Dodaj do ulubionych

Krzyż symbolem równowagi Wszechświata

07.01.10, 08:03
Krzyż jest od wieków symbolem równowagi Wszechświata, symbolem Słońca, życia, ognia.
U naszych przodków symbolizował Swrożyca.
Dla Chrześcijan jest symbolem zmartwychwstania.

Uruchomiony w 2002r. przez Finkę Soile Lausi program usuwania krzyży ze szkół bardzo się rozrósł. Teraz zaczyna się posuwać w tempie geometrycznym.
Niestety konsekwecje tego programu zniszczenia będą ogromne.
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:06
      nnikodem napisał:

      > Krzyż jest od wieków symbolem równowagi Wszechświata,
      > symbolem Słońca, życia, ognia.
      >
      Ale masz na to jakieś źródła poza własnym palcem?
      • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:27
        Źródła znajdziesz bez problemu w necie.
        Jeśli te nie będą wiarygodne możesz pójść do biblioteki.
        • lernakow Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:29
          nnikodem napisał:

          > Źródła znajdziesz bez problemu w necie.
          >
          Ja? Ty lansujesz tezę - Ty podajesz źródła.

          > Jeśli te nie będą wiarygodne możesz pójść do biblioteki.
          >
          Akurat tak się składa, że po książki o symbolach muszę pójść najdalej na półkę w
          salonie.
          • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:34
            Zatem sięgnij po książki.
            • lernakow Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:04
              nnikodem napisał:

              > Zatem sięgnij po książki.
              >
              Szkoda, że nie udało mi się namówić Ciebie na mały research w tej sprawie. Może
              zobaczyłbyś wtedy, że zupełnie inny krzyż był symbolem ognia, a inny symbolem
              Wszechświata. I że żaden z nich nie wisi w Polskich szkołach i urzędach, bo tam
              króluje krucyfiks, który jest symbolem o zdecydowanie mniej uniwersalnych
              konotacjach.
              • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:22
                Krucyfiks jest dobrym krzyżem. Jest na nim Jezus, człowiek o czystej karmie. Uzdrawiał ludzi bo miał idealne pole i przekazywał je nakładając ręce na głowę. Wisząc na krzyżu uzdrowił jeszcze umysł łotra.
                Na krzyżu prawosławnym masz u dołu ukośną poprzeczkę, wskazuje ona na uzdrowionego łotra.

                Zły krzyź, to ten ze złamanymi ramionami. Popularnie znany jako swastyka. I nieważne jest, czy złamane ramiona są prawo, czy lewoskrętne. Tego się wystrzegaj.
                • kolter-one Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:25
                  nnikodem napisał:

                  > Krucyfiks jest dobrym krzyżem. Jest na nim Jezus, człowiek o czystej karmie. Uz
                  > drawiał ludzi bo miał idealne pole i przekazywał je nakładając ręce na głowę.

                  No to powiedz ze masz żal bo dotychczasowa terapia leczenia tego co w głowie się
                  nie udaje i chcesz s powrotem Jezusa za terapeutę!!
                  • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:31
                    Wystarczy informacja, którą zostawił nam Jezus.
                    Skorzystaj z niej, to bardzo proste.
                    Na początek nie zdejmuj krzyży.
                    • kolter-one Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:42
                      nnikodem napisał:

                      > Wystarczy informacja, którą zostawił nam Jezus.
                      > Skorzystaj z niej, to bardzo proste.
                      > Na początek nie zdejmuj krzyży.

                      Ty taki znawca greki nie wiesz na czym powieszono Jezusa ?
                • lernakow Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:36
                  nnikodem napisał:

                  > Krucyfiks jest dobrym krzyżem.
                  >
                  Ty o tym decydujesz?

                  > Jest na nim Jezus, człowiek o czystej karmie.
                  >
                  O karmie, widzę, też nie masz pojęcia. Jezus śladów karmicznych miał mnóstwo.
                  Pewnie uznasz je za pozytywne, ale dla "czystości" karmy to nie ma znaczenia -
                  ślad to ślad.

                  > Uzdrawiał ludzi bo miał idealne pole i przekazywał je
                  > nakładając ręce na głowę. Wisząc na krzyżu uzdrowił
                  > jeszcze umysł łotra.
                  >
                  Nakładając mu ręce na głowę? Weź się skup jak coś piszesz, bo wychodzą Ci bzdury.

                  > Na krzyżu prawosławnym masz u dołu ukośną poprzeczkę,
                  > wskazuje ona na uzdrowionego łotra.
                  >
                  Tylko w jednej z interpretacji, a i w niej wskazuje na obu - część uniesiona ku
                  górze na żałującego swych czynów, część zwrócona ku dołowi na hardego.

                  > Zły krzyź, to ten ze złamanymi ramionami. Popularnie znany
                  > jako swastyka. I nie ważne jest, czy złamane ramiona są prawo,
                  > czy lewoskrętne. Tego się wystrzegaj.
                  >
                  Jak się powoływałeś na krzyż jako symbol ognia, to Ci te złamane ramiona nie
                  przeszkadzały. Ten krzyż to zawsze był trefny, czy dopiero jak się wujek Adolf
                  nim podparł? Głupio byłoby tak powoływać się na wielowiekową tradycję, a potem
                  negować ją przez jednego pajaca.
                  • nnikodem faryzejstwo 07.01.10, 09:45
                    Niestety piszesz jak typowy faryzeusz, uczony w piśmie.
                    Dobrze, że masz książki ale skorzystaj też ze swego umysłu.
                    To lepsze źródło poznania. Zacznij badać otoczenie, wzajemne oddziaływania.
                    Zastanów się skąd wzięło się życie i wreszcie człowiek.
                    • lernakow Re: faryzejstwo 07.01.10, 09:54
                      nnikodem napisał:

                      > Zacznij badać otoczenie, wzajemne oddziaływania.
                      > Zastanów się skąd wzięło się życie i wreszcie człowiek.
                      >
                      Sugerujesz, że jak odstawię książki i dobrze się zamyślę, to odkryję informacje,
                      których nie są w stanie ustalić sztaby uczonych i filozofów? Cóż - ja aż tak
                      dobrego mniemania o sobie nie mam.
                      • nnikodem Re: faryzejstwo 07.01.10, 10:02
                        Nie odrzucaj nauki! Skoryguj, które "sztaby uczonych i filozofów" myliły się.
                        Dołóż swoją wiedzę ale musisz wyciągać logiczne wnioski z tego co widzisz wokół
                        siebie. Bądź pilnym obserwatorem.
                        • lernakow Re: faryzejstwo 07.01.10, 10:06
                          nnikodem napisał:

                          > Dołóż swoją wiedzę ale musisz wyciągać logiczne wnioski
                          > z tego co widzisz wokół siebie. Bądź pilnym obserwatorem.
                          >
                          Ale Twój przykład jakoś nie przekonuje mnie, że to dobra droga.
                          • nnikodem Re: faryzejstwo 07.01.10, 10:13
                            To znajdź inny przykład.
    • kolter-one Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:26
      nnikodem napisał:

      > Krzyż jest od wieków symbolem równowagi Wszechświata, symbolem Słońca, życia, o
      > gnia.
      > U naszych przodków symbolizował Swrożyca.
      > Dla Chrześcijan jest symbolem zmartwychwstania.

      Dla Egipcjan symbolem penisa ,czcij jak lubisz :))
      • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:31
        kolter-one napisał:

        > Dla Egipcjan symbolem penisa

        Tak, to też symbol płodności.
        Jest to znak uniwersalny. Dlaczego więc ma być usuwany ze szkół i urzędów?
        Można ew. dyskutować, czy ma to być krzyż pusty, czy krucyfiks.
        • kolter-one Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:40
          nnikodem napisał:


          > Jest to znak uniwersalny. Dlaczego więc ma być usuwany ze szkół i urzędów?
          > Można ew. dyskutować, czy ma to być krzyż pusty, czy krucyfiks.

          Wytłumaczę tobie to tak ; Mam 10 miesięcznego Kota który szcza pod drzwi
          wejściowe w moim mieszkaniu i nic nie pomaga !!, bo on ma zakodowane że jako
          samczyk znaczy swój teren!! Tak samo jest z krzyżem , krzyż to takie szczyny
          pokazujące mi nieustanie kto tu rządzi .
          • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:48
            Nie przyszło ci do głowy, że kot zanieczyszcza twoje mieszkanie z twego powodu?
            Twoje uszkodzone pole wpływa negatywnie na zwierząta domowe.
            • kolter-one Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:55
              nnikodem napisał:

              > Nie przyszło ci do głowy, że kot zanieczyszcza twoje mieszkanie z twego powodu?
              > Twoje uszkodzone pole wpływa negatywnie na zwierząta domowe.

              Weż do domu kocura to nawali ci kupę na telewizor oszołomie.
          • pocoo Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:51
            kolter-one napisał:

            Mam 10 miesięcznego Kota który szcza pod drzwi
            > wejściowe w moim mieszkaniu i nic nie pomaga !!, bo on ma
            zakodowane że jako
            > samczyk znaczy swój teren!!


            Wykastruj go i po problemie.

            Tak samo jest z krzyżem , krzyż to takie szczyny
            > pokazujące mi nieustanie kto tu rządzi .
            >
            Wykastrować i tez po problemie.
            • kolter-one Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 08:56
              pocoo napisała:

              > Wykastruj go i po problemie.

              Nie mogę bo jeszcze rośnie.

              > Wykastrować i tez po problemie.

              Sami siebie kastrują juz jest ich ino 40 % na mszach :)))
    • nnikodem Lausi 07.01.10, 08:53
      Soila Lausi jak czytam w GW dostanie 5 tys Euro "odszkodowania".
      Judasz też dostał kiedyś 30 srebrników odszkodowania.
      Piłat kazał go potem zgładzić i upozorować samobójstwo.
      • anatemka Re: Lausi 07.01.10, 08:55
        to teraz czekamy na skrytobójcza smierć SL?
        Naprawde uważasz, że ten znak jest twoim Bogiem?
        • nnikodem Re: Lausi 07.01.10, 09:07
          anatemka napisała:

          > to teraz czekamy na skrytobójcza smierć SL?

          SL już poniosła karę uruchamiając program zniszczenia. Śmierć nie będzie karą tylko powstrzymaniem programu. Jej ród szybko wygaśnie. Syn już ma białaczkę.

          > Naprawde uważasz, że ten znak jest twoim Bogiem?

          Krzyż ma różne znaczenia ale (poza swastyką) zawsze pozytywne.
          Dlaczego na szpitalach jest krzyż? Jak myslisz.
          Krzyż nie jest Bogiem.
          Bóg to energia i informacja plus materia.
          Życie jest do niego wtórne.
          W szczególności Twoje życie.
          • pocoo Re: Dla mnie jesteś 07.01.10, 09:16
            nnikodem napisał:

            > Jej ród szybko wygaśnie. Syn już ma białaczkę.

            durnym sukinsynem.Głoś swoją ewangelię miłości swoim domownikom.Nic
            z tego? Dlaczego mnie to nie dziwi?
            • kolter-one Re: Dla mnie jesteś 07.01.10, 09:20
              pocoo napisała:

              > durnym sukinsynem.Głoś swoją ewangelię miłości swoim domownikom.Nic
              > z tego? Dlaczego mnie to nie dziwi?

              Kompletny czub ,przebija nawet enrque.
          • anatemka Re: Lausi 07.01.10, 09:25
            swastyka jest symbolem słońca
            ma bardzo pozytywne znaczenie:
            Nazwa svastika pochodzi z sanskrytu i oznacza "przynoszący
            szczęście" (svasti – powodzenie, pomyślność, od su – dobrze i asti –
            jest).


            Skoro na np. szpitalach jest juz krzyż, to po kiego wieszac go
            jeszcze w srodku? boga nosi sie wszak w sercu, do niego sie modli,
            nie do symboli.

            Skoro krzyz nie ma dla ciebie wydźwieku chrzescijańskiego /fakt, to
            pogański znak
            pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC / to czyja klatwe ściaga się
            na siebie zdejmując go? boga Tammuza? Swaroga? Bachusa?

            > W szczególności Twoje życie.

            pozwolisz, że o to zatroszcze sie sama?
            • nnikodem swastyka 07.01.10, 09:40
              Swastyka była stosowana w czarnej magii. Na krótko może dać ci pozorne szczęście. Zwróć uwagę, że plemiona, które stosowały magię wymarły.

              Krzyż na i w szpitalach ma przywracać równowagę Wszechświata. Boga nie nosi się w sercu. Bóg jest w naszych umusłach połączonych polem ze Wszechświatem.

              Nie ma znaczenia w jakiego Boga wierzysz. Byle to był Bog pozytywny, kochający.

              Co do twego zycia, to w tej chwili nie mogę ci pomóc, bo nie mam dostatecznie czystego pola.
              • lernakow Re: swastyka 07.01.10, 09:47
                nnikodem napisał:

                > Swastyka była stosowana w czarnej magii.
                >
                W jakich obrzędach jakiego rytu? Ssiesz paluch aż miło, ale nie zdziw się, jak
                ktoś Ci powie "sprawdzam".

                > Zwróć uwagę, że plemiona, które stosowały magię wymarły.
                >
                Które konkretnie? Egipcjanie? Anglicy?

                > Krzyż na i w szpitalach ma przywracać równowagę Wszechświata.
                >
                Wieszający o tym wiedzą?

                > Boga nie nosi się w sercu. Bóg jest w naszych umusłach
                > połączonych polem ze Wszechświatem.
                >
                Nie nie. Skoro Bóg to materia+energia+informacja, to jest on wszędzie i wszystko
                jest Bogiem. Taki panteizm.

                > Nie ma znaczenia w jakiego Boga wierzysz. Byle to był
                > Bog pozytywny, kochający.
                >
                Forda można kupić w każdym kolorze, byle był to kolor czarny.
              • anatemka Re: swastyka 07.01.10, 09:47
                > Swastyka była stosowana w czarnej magii. Na krótko może dać ci
                pozorne szczęści
                > e. Zwróć uwagę, że plemiona, które stosowały magię wymarły.

                pieprzycie kolego. Weźmy chocby Żydów: żyją. Nie mówiac o
                społeczeństwach gdzie funkcjonuja szamani, choćby hawajscy.
                Hinduizm i buddyzm tez ma sie dobrze, mimo uzywania swastyki.
              • ideefiks Re: swastyka 08.01.10, 13:13
                nnikodem napisał:
                > Co do twego zycia, to w tej chwili nie mogę ci pomóc, bo nie mam
                > dostatecznie czystego pola.

                A co? Zafajdałeś je sobie radośnie informując tu parę osób, że
                czekają je (oraz ich dzieci) różne choróbska?
                • nnikodem Re: 08.01.10, 13:34
                  Z innych powodów.
      • lernakow Re: Lausi 07.01.10, 08:56
        nnikodem napisał:

        > Piłat kazał go potem zgładzić i upozorować samobójstwo.
        >
        Na to pewnie też nie masz źródeł? Trzeba sobie samemu poszukać?
        • kolter-one Re: Lausi 07.01.10, 09:17
          lernakow napisał:

          > nnikodem napisał:
          >
          > > Piłat kazał go potem zgładzić i upozorować samobójstwo.
          > >
          > Na to pewnie też nie masz źródeł? Trzeba sobie samemu poszukać?

          Mnie też ciekawi dlaczego rzymski namiestnik miał pozorować samobójstwo
          wieśniaka z Judei ?
      • pocoo Re: Lausi 07.01.10, 08:59
        nnikodem napisał:

        > Judasz też dostał kiedyś 30 srebrników odszkodowania.

        Powtarzasz plotki.

        > Piłat kazał go potem zgładzić i upozorować samobójstwo.

        To też plota.
        • nnikodem Re: Lausi 07.01.10, 09:11
          Judasz wydał Jezusa- człowieka o idealnie czystym polu.
          Mógł być uzdrowiony przez Jezusa ale nie chciał tego.
          • kolter-one Re: Lausi 07.01.10, 09:19
            nnikodem napisał:

            > Judasz wydał Jezusa- człowieka o idealnie czystym polu.

            Jakoś tego idealnego pola nie wyczuł w nim Piłat w bezpośredniej rozmowie ,i bez
            kozery podał się tłumowi skazując Jezusa na śmierć na Stauros -ie
          • pocoo Re: Lausi 08.01.10, 07:49
            nnikodem napisał:

            > Judasz wydał Jezusa- człowieka o idealnie czystym polu.
            > Mógł być uzdrowiony przez Jezusa ale nie chciał tego.

            Dlaczego Judasz miał wydawać Jezusa (i jeszcze za 30 srebrników)
            którego znali wszyscy?
            Gdyby Judasz wskazał kogoś zupełnie innego to ukrzyżowaliby go?
            Kpisz , czy o drogę pytasz?
            • nnikodem Judasz 08.01.10, 08:42
              pocoo napisała:
              > Dlaczego Judasz miał wydawać Jezusa (i jeszcze za 30 srebrników)
              > którego znali wszyscy?
              > Gdyby Judasz wskazał kogoś zupełnie innego to ukrzyżowaliby go?
              > Kpisz , czy o drogę pytasz?

              Podobno nie ma głupich pytań :)
              Kto znał Jezusa? Rzymscy żołnierze (policja)?
              Wiesz jak wygląda bardzo popularny w Polsce uzdrowiciel Clive Harris?
              Bo ja nie wiem, choć słyszałem o jego "cudach" dziesiątki razy.
              Jerozolima wg Józefa Flawiusza liczyła ok. milion mieszkańców.

              Aresztowania Jezusa trzeba było dokonać po cichu, z dala od tłumu, najlepiej nocą.
              Jezus i uczniowie wiedzieli o zagrożeniu dlatego ukryli się w grocie w tzw. gaju oliwnym, naprawdę to bardziej przypomina krzaki.
              Ktoś musiał wczesnym rankiem, po ciemku wskazać Jezusa spośród kilkunastu uczniów.
              Zwróć uwagę, że nie aresztowano uczniów, mimo szarpaczki- Piotr obciął mieczem ucho żołnierzowi.
              Kasa się Judaszowi należała, Rzymianie płacili za "pomoc".
              Gdyby Judasz wskazał kogoś innego, to by wyszło w czasie przesłuchań przed sanhedrynem i u Piłata.

              Dla jasności, to uważam, że Jezus nie był Synem Bożym. Koran opisuje wersję bardziej prawdopodobną. Jezusa zdaniem Mahometa nie ukrzyżowano.
              • lernakow Re: Judasz 08.01.10, 08:58
                nnikodem napisał:

                > Jerozolima wg Józefa Flawiusza liczyła ok. milion mieszkańców.
                >
                Według
                historyków
                120-200 tysięcy.
                • nnikodem Re: Judasz 08.01.10, 09:07
                  120-200tys czy milion mieszkańców.
                  Ma to jakieś znaczenie dla "rozpoznawalności" Jezusa przez rzymskich żołnieży?
                  • tlenek_wegla Re: Judasz 08.01.10, 09:14
                    Ma znaczenie przy "rozpoznawalnosci" Twojej wiarygodnosci...

                    Z zalem powiadamiam Cie, ze jest zerowa (wiarygodnosc). jestes trollem..
                    Chwilowo ludzie znjduja rozrywke w podkarmianu Cie i czytaniu Twoich wymyslow.
                  • lernakow Re: Judasz 08.01.10, 09:27
                    nnikodem napisał:

                    > 120-200tys czy milion mieszkańców.
                    > Ma to jakieś znaczenie dla "rozpoznawalności" Jezusa
                    > przez rzymskich żołnieży?
                    >
                    Ma znaczenie dla Twojej wiarygodności.
                    Dla rozpoznawalności Jezusa większe znaczenie ma jego popularność.
                    • nnikodem Re: Judasz 08.01.10, 09:48
                      lernakow napisał:

                      > nnikodem napisał:
                      >
                      > > 120-200tys czy milion mieszkańców.
                      > > Ma to jakieś znaczenie dla "rozpoznawalności" Jezusa
                      > > przez rzymskich żołnieży?
                      > >
                      > Ma znaczenie dla Twojej wiarygodności.
                      > Dla rozpoznawalności Jezusa większe znaczenie ma jego popularność.

                      Przepraszam za orta. Żołnierzy miało być.

                      Mnie nie zależy na wiarygodności, czy popularności.
                      Nie zakładam żadnej sekty, nikogo nie przekonuję do moich poglądów, nawet najbliższej rodziny.
                      Prezentuję swoje poglądy i protestuje przeciw zdejmowaniu krzyży i wrzucaniu ich do kubła na smieci.
                      Mnie tu już straszą prokuratorem i sądem.
                      Pewnie jakaś organizacja ateistów.
                      A ja kocham ateistów, którzy nie robią innym krzywdy.
                      Agresywni antyteiści sami się już ukarali.
                      • tlenek_wegla Re: Judasz 08.01.10, 09:54
                        ooo....

                        Sam straszy art 196 KK, albo guzem piersi, rakiem, czy smiercia... Czytasz, to
                        co wypisujesz czasem?
                        • nnikodem Re: Judasz 08.01.10, 10:01
                          tlenek_wegla napisał:

                          > ooo....
                          >
                          > Sam straszy art 196 KK, albo guzem piersi, rakiem, czy smiercia... Czytasz, to
                          > co wypisujesz czasem?

                          Lekarze też straszą chorobami, śmiercią.
                          Policja straszy śmiercią lub klaectwem na drogach. Nawet taki plakat widziałem z motocyklistą i podpisem "Sezon na warzywa".
                          Straż pożarna straszy spaleniem.
                          Co tak sie boisz? Może nie czytaj, bo depresja cie dopadnie.
                          Albo zmień swoje myslenie. Gwarantuje, że pomoże na 100%
                          • lernakow Re: Judasz 08.01.10, 10:06
                            nnikodem napisał:

                            > Albo zmień swoje myslenie. Gwarantuje, że pomoże na 100%
                            >
                            I właśnie do tego forumowiczom potrzebna jest wiarygodność. Żeby mogli czasem
                            napisać "gwarantuję" i żeby dla pozostałych miało to jakiekolwiek znaczenie, by
                            mogło posłużyć za rekomendację. Teraz już wiesz, szkoda, że za późno.
                            • nnikodem Re: Judasz 08.01.10, 10:22
                              lernakow napisał:

                              > nnikodem napisał:
                              >
                              > > Albo zmień swoje myslenie. Gwarantuje, że pomoże na 100%
                              > >
                              > I właśnie do tego forumowiczom potrzebna jest wiarygodność. Żeby mogli czasem
                              > napisać "gwarantuję" i żeby dla pozostałych miało to jakiekolwiek znaczenie, by
                              > mogło posłużyć za rekomendację. Teraz już wiesz, szkoda, że za późno.
                              >

                              Jak dostajesz wieczystą gwarancje na zegarek, to co to oznacza?
                              Że w razie czego naprawią albo zamienią na inny model. Chyba, że go zniszczysz walcem drogowym. Wtedy gwarancja nie pomoże.
                              • lernakow Re: Judasz 08.01.10, 10:31
                                nnikodem napisał:

                                > Jak dostajesz wieczystą gwarancje na zegarek, to co to oznacza?
                                >
                                Że odpisujesz nie na temat.
                                • nnikodem gwarancja 08.01.10, 10:36
                                  Przecież podtemat o gwarancji.
                                  Jaka różnica czy na zegarek, czy na dobrą karmę?
                                  • lernakow Re: gwarancja 08.01.10, 10:52
                                    nnikodem napisał:

                                    > Przecież podtemat o gwarancji.
                                    > Jaka różnica czy na zegarek, czy na dobrą karmę?
                                    >
                                    Różnica czy od solidnej firmy, czy od notorycznego kłamcy.
                                    • nnikodem kłamca? 08.01.10, 10:58
                                      Wskaż miejsca gdzie kłamałem.
                                      Będę wdzięczny, skoryguję, przeproszę.
                                      • lernakow Re: kłamca? 08.01.10, 11:51
                                        nnikodem napisał:

                                        > Wskaż miejsca gdzie kłamałem.
                                        >
                                        Z uwagi na limit znaków w jednym poście ograniczę się do wyliczanki tylko z tego
                                        wątku i bez podawania rzeczy nieweryfikowalnych (np. guz u koleżanki).

                                        08.01.10, 10:16
                                        User CO nazywa mnie wariatem.

                                        Tymczasem tlenek-wegla napisał:
                                        Ja sie nie boje ducha.. Boje sie wariatow, ktorzy w imieniu tego ducha gotowi
                                        sa do najwiekszych podlosci, widzac u innych "grzeszenie".

                                        Nazwał więc wariatem Ciebie tylko o ile uważasz się za człowieka, który w
                                        imieniu tego ducha gotów jest do największych podłości, widząc u innych
                                        grzeszenie. Jeżeli tak siebie widzisz, to skreśl to z listy kłamstw.

                                        08.01.10, 08:42
                                        Jerozolima wg Józefa Flawiusza liczyła ok. milion mieszkańców.

                                        Przeszacowanie 5-7 krotne

                                        07.01.10, 15:46
                                        Wbrew obiegowym opiniom wiedźm broniła Święta Inkwizycja.

                                        Poproszę o przykłady wiedźm bronionych przez ŚI.

                                        07.01.10, 14:32
                                        Zastanawialiście się dlaczego spośród 90 pierwiasków chemicznych aż 78 znajduje
                                        się w człowieku?

                                        Zaniżona liczba pierwiastków ogółem.

                                        07.01.10, 13:23
                                        Po co gwiazdy (np. Słońce) rodzą planety?
                                        Nawet nasz Księżyc powoduje ruchy wody i skręcił podwójną spiralę DNA.

                                        Dwa kłamstwa w jednym poście. Gwiazdy nie rodzą planet. Księżyc nie skręcił DNA.
                                        Chyba, że masz na to jakieś źródła.

                                        07.01.10, 12:25
                                        O zdrowiu fizycznym, czy tzw. psychicznym decyduje umysł, który jest częścią
                                        wszechświata.

                                        A o wirusach słyszałeś?

                                        07.01.10, 09:40
                                        plemiona, które stosowały magię wymarły

                                        Poproszę o przykłady. Zresztą nie - wystarczy podać przykłady plemion, które
                                        stosowały magię i nie wymarły. A to mniej więcej wszystkie plemiona, które nie
                                        wymarły.

                                        Krzyż na i w szpitalach ma przywracać równowagę Wszechświata.
                                        Jakikolwiek przykład zawieszania krzyża w szpitalu w celu przywróceniu równowagi
                                        Wszechświata? Jakiś wywiad z wieszającym, który przedstawia taką właśnie
                                        motywację? Cokolwiek?

                                        07.01.10, 09:22
                                        Na krzyżu prawosławnym masz u dołu ukośną poprzeczkę, wskazuje ona na
                                        uzdrowionego łotra.

                                        To już Ci wyjaśniałem.

                                        07.01.10, 08:53
                                        Judasz też dostał kiedyś 30 srebrników odszkodowania.
                                        Piłat kazał go potem zgładzić i upozorować samobójstwo.

                                        Jakikolwiek dowód na taki rozkaz Piłata?
                                        • nnikodem dziękuję 08.01.10, 12:14
                                          Dziękuję za uwagi i podziwiam włożoną prace w zebranie moich myśli.
                                          Oczywiście nie jestem nieomylny, mam duże braki w wiedzy ale przecież nie ma ludzi nieomylnych i wszystkowidzących.
                                          Chodzi o to, żeby w życiu przechodzić na wyższe poziomy. Nie przeskoczysz jednym krokiem schodów w górę. Trzeba iść po stopniach.

                                          Większość uwag (zwanych przez ciebie kłamstwami) jest dla mnie nie do przyjęcia ale to wymagałoby elaboratu.

                                          Chcesz budować społeczeństwo obywatelskie. Założyłeś forum. Fajnie.
                                          Oprzyj je na miłości i solidarności.
                                          Nazywanie kogoś kłamcą, bo zaniżył liczbę pierwiastków chemicznych?
                                          Takie mają być podstawy twego społeczeństwa? Dziekuję.
                                          Nawiasem pisząc to te "brakujące" pierwiastki nie występują w stanie naturalnym w przyrodzie. Liczbę pierwiastków występujących u człowieka celowo zawyżyłem, doliczyłem te niepotrzebne toksyczne np.ołów, ale tego nie zauważyłeś :)
                                          • lernakow Re: dziękuję 08.01.10, 12:20
                                            nnikodem napisał:

                                            > Chcesz budować społeczeństwo obywatelskie. Założyłeś forum. Fajnie.
                                            > Oprzyj je na miłości i solidarności.
                                            >
                                            Oparłem na komunikacji i współpracy. Ups. Załóż swoje i oprzyj je na czym chcesz.

                                            > Nazywanie kogoś kłamcą, bo zaniżył liczbę pierwiastków chemicznych?
                                            > Takie mają być podstawy twego społeczeństwa? Dziekuję.
                                            >
                                            Nazwanie kłamcą, bo w jednym wątku w ciągu dwóch dni mijał się z prawdą
                                            kilkanaście razy, nie licząc niesprawdzalnych a złowrogich przepowiedni.
                                            Jak wspomniałem - forum opieram m.in. na komunikacji. Kłamstwo jest bodaj
                                            największym wrogiem komunikacji. Cieszę się, że za forum bez kłamstw dziękujesz.
                                            Dziękuję.

                                            > doliczyłem te niepotrzebne toksyczne np.ołów,
                                            > ale tego nie zauważyłeś :)
                                            >
                                            Nie jestem chemikiem. Brakujących też bym nie zauważył, gdyby ktoś inny Ci tego
                                            nie wytknął.
                      • ideefiks Re: Judasz 08.01.10, 13:23
                        nnikodem napisał:
                        > Mnie tu już straszą prokuratorem i sądem.

                        Oj biedactwo. W dodatku jakie bezczelne... :)
                        • nnikodem Re: 08.01.10, 13:43
                          Też drukujesz moje posty jak tlenek_węgla?
                          Jeden składa z nich biblie, drugi donos, trzeci listę błędów, a Ty?
                          Za celebrytę zacznę robić.
                          • ideefiks Re: 08.01.10, 14:07
                            nnikodem napisał:

                            > Też drukujesz moje posty jak tlenek_węgla?

                            A co? Boisz się?

                            > Jeden składa z nich biblie, drugi donos, trzeci listę błędów, a Ty?
                            > Za celebrytę zacznę robić.

                            Przeceniasz się. W twoim przypadku los przeznaczył ci raczej pozycję
                            trolla.
                            • nnikodem Re: 08.01.10, 14:39
                              ideefiks napisał:

                              > nnikodem napisał:
                              >
                              > > Też drukujesz moje posty jak tlenek_węgla?
                              >
                              > A co? Boisz się?
                              >
                              > > Jeden składa z nich biblie, drugi donos, trzeci listę błędów, a Ty?
                              > > Za celebrytę zacznę robić.
                              >
                              > Przeceniasz się. W twoim przypadku los przeznaczył ci raczej pozycję
                              > trolla.

                              Jak brakuje argumentów, to zaczynają się pyskówki.
                              Dziwię sie po co ktoś drukuje teksty dostępne w necie.
                              Troll to określenie obraźliwe ale nie obawiaj się, do sądu nie polecę.
                              Używając obraźliwych słów sam wymierzasz sobie karę.
                              • ideefiks Re: 08.01.10, 17:09
                                nnikodem napisał:
                                > Jak brakuje argumentów, to zaczynają się pyskówki.

                                Pyskówki?

                                forum.gazeta.pl/forum/w,721,105306012,105366046,Re_Judasz.html
                                Czy powyższy pościk to nie klasyczny przykład "działalności
                                trollerskiej"?
                                • nnikodem Re: 08.01.10, 17:28
                                  A co takiego działalność trollerska, bo nie wiem?
                                  Temat najwyraźniej się wyczerpał.
                                  Jest kolejna funkelnufka o krzyżach. Pewnie jakiś troll.
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,105387843,105387843,europa_bez_znakow.html
                                  Po co go karmisz?
                                  Ja jako trol to trola popieram ale ty?
    • piwi77 Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:20
      nnikodem napisał:

      > Krzyż jest od wieków symbolem równowagi Wszechświata,

      Gdyby nawet tak było, to w końcu równowaga jest ważna, nie jej marny
      symbol. Zniszczenie symbolu (nawiasem mówiąc, przy usuwaniu krzyzy
      wcale nie chodzi o ich niszczenie), nie może prowadzić do niszczenia
      równowagi. Czy zniszczenie dowodu osobistego prowadzi do
      unicestwienia właściciela? Nie przeceniaj więc znaczenia symbolu,
      chyba, że chodzi Ci o symbol, za którym nie stoi nic, wtedy
      rzeczywiście, jego unicestwienie prowadzi do końca wszystkiego co
      symbolizuje.
      • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:28
        Tzw. martwe przedmioty oddziaływują na otoczenie w tym na ludzi.
        Przekonała się o tym np. Maria Skłodowska-Curie nosząc w kieszeni gram wyciągu z
        rudy uranowej.
        • piwi77 Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 09:37
          Zgadzam się, że tzw. martwe przedmioty oddziaływują, fakt ten nawet
          wykorzystuję osobiście, wsiadając do samochodu. Ale ani samochód,
          ani drobina radu, którą posiadała polska noblistka, nie były
          symbolami. W tym watku, który zresztą sam rozpocząłeś, tematem jest
          czy symbol czegoś, potrafi oddziaływać. Otóż nie potrafi. Nie znamy
          przykładu, aby było inaczej.
          • nnikodem krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 09:51
            Porozmawiaj z egzorcystą. Dowiesz się o oddziaływaniu krucyfiksów.
            W każdej diecezji jest egzorcysta- znajdziesz go wpisując swoją
            diecezję+egzorcysta albo po prostu zadzwoń do swojej kurii.
            • kolter-one Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 09:54
              nnikodem napisał:

              > Porozmawiaj z egzorcystą. Dowiesz się o oddziaływaniu krucyfiksów.
              > W każdej diecezji jest egzorcysta- znajdziesz go wpisując swoją
              > diecezję+egzorcysta albo po prostu zadzwoń do swojej kurii.

              W Biblii napisano żeby po prostu wzywać imienia bożego ,albo kazać iść czortowi
              precz.
              • lernakow Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 09:57
                kolter-one napisał:

                > W Biblii napisano żeby po prostu wzywać imienia bożego ,
                > albo kazać iść czortowi precz.
                >
                Wierzysz jakiemuś żydowskiemu rybakowi, czy uczonemu egzorcyście?
            • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:02
              nnikodem napisał:

              > Porozmawiaj z egzorcystą.

              O czym, o szamaństwie, które uprawia? A dlaczego egzorcyzmy są
              objęte tajemnicą, skoro dzieją się tam podobno rzeczy sprawdzalne?
              Otóż dlatego, że to wielkie oszustwo, i im mniej oczu tam zagląda
              tym lepiej. Dzisiejsza psychiatria dość łatwo i spójnie wyjaśnia
              zjawisko tzw. opętania. Niech Cię może zastanowi fakt (a jest to
              fakt), że opętaniu ulegaja wyłącznie ci, co w opętanie wierzą, jest
              to warunek konieczny opętania. Ludzi, którzy nie mieli kontaktu z
              katolicyzmem, którzy nie wiedzą co to duchy i szatan, tych ludzi
              szatan jakoś nie tyka.
              • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:19
                Egzorcyści spotykają się z psychiatrami, mają dla nich wykłady.
                Potem są dyskusje i psychiatrzy podają przykłady opętania za swojej praktyki.
                W ICD-10 "Trans i opętanie" kodowane jest jako F 44.3
                • anatemka Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:37
                  tu masz wypowiedx psychiatry na ten temat:
                  abcdepresja.pl/pytania/czy-to-mozliwe-ze-depresja-jest-wynikiem-opetania-lub-na-odwrot

                  Osobiście rozmawiałem z kilkoma egzorcystami. Każdy z nich
                  potwierdził, iż w każdym z przypadków, kiedy zgłaszała się do niego
                  osoba podejrzewajaca, iż jest opętana, prawdziwym problemem była
                  choroba psychiczna
                  • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:41
                    Odpowiem też linkiem i cytatem
                    sfd.kuria.lublin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=163
                    Postulat współdziałania egzorcystów ze światem medycznym nie jest w Kościele czymś nowym. Nie brak psychiatrów, którzy sami odsyłają pacjentów do egzorcysty i odwrotnie, egzorcyści odsyłają swoich podopiecznych do świata medycyny.
                    • anatemka Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:43
                      z Twojego linka:
                      Mogę stwierdzić na podstawie własnych doświadczeń, że wielką
                      pomoc w uzdrowieniu sfery emocjonalnej i znaczną ulgę w niektórych
                      nerwicach, a niekiedy nawet uzdrowienie fizyczne, daje sakrament
                      spowiedzi św., zwłaszcza z całego życia, czyli tzw. spowiedź
                      generalna.


                      tak, efekt placebo jest naukowo potwierdzony.
                      • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 12:25
                        Otóż nie!
                        O zdrowiu fizycznym, czy tzw. psychicznym decyduje umysł, który jest częścią wszechświata. Ciało jest wtórne do informacji.

                        Naukowo potwierdzony efekt placebo?
                        Czyli jak wyglądała naukowa metoda badawcza w tzw. podwójnie ślepej próbie?
                        Jedna grupa dostawała placebo a druga grupa też dostawała placebo?
                        No daj spokój, bo monitor oplułem ze śmiechu.
                        • anatemka Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 12:50
                          polecam chusteczki do lcd, swietnie czyszczą ;)
                          czytałes kiedys wyniki takich prób? to wiesz, że placebo działa
                          często lepiej niz sam lek ;)
                          • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:01
                            anatemka napisała:

                            > ... wiesz, że placebo działa
                            > często lepiej niz sam lek ;)

                            Ty to nazywasz placebo, ja siłą umysłu. Bo umysł jest częścią Wszechświata.
                            Wiesz co mówią islamiści o lekarzach? Że Allah na medyków ześle najgorsze kary. Wiesz dlaczego?
                            • anatemka Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:09
                              wiec juz wiesz, dlaczego istnieje szansa na zadziałanie egzorcyzmów.
                    • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 12:56
                      nnikodem napisał:

                      > Postulat współdziałania egzorcystów ze światem medycznym nie
                      > jest w Kościele czymś nowym. Nie brak psychiatrów, którzy sami
                      > odsyłają pacjentów do egzorcysty i odwrotnie, egzorcyści odsyłają
                      > swoich podopiecznych do świata medycyny.


                      Jest to stanowisko a raczej pobożne życzenie autora księdza doktora
                      jakiegośtam. W gestii środków znajdujących sie w dyspozycji lekarza
                      psychiatry nie ma czegoś takiego jak odesłanie do egzorcysty.
                      • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:03
                        Powiedz króko. Jesteś lekarzem psychiatrą, czy księdzem?
                        • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:12
                          nnikodem napisał:

                          > Powiedz króko. Jesteś lekarzem psychiatrą, czy księdzem?

                          O co Ci chodzi?
                • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:40
                  Nie ma punktu styczności między poważną psychiatrią a praktykowaniem
                  egzorcyzmów, egzorcyści nie prowadzą żadnych wykładów uznawanych
                  przez środowisko psychiatrów za ważne i obiektywne. Być może
                  zdarzaja się nieprawidłowści i gdzieniegdzie dochodzi do kontaktów
                  obu grup, ale są to zjawiska nieprawidłowe i marginalne. W
                  codziennej praktyce psychiatrycznej, pojęcie opętania i środków
                  zaradczych w postaci egzorcyzmów, nie istnieje. Z drugiej strony
                  wiadomym jest, że nadmiernie ortodoksyjny katolicyzm, zbyt silne
                  związki z duchownymi w okresie dojrzewania, często prowadzi do
                  psychoz.
                  • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 10:43
                    To ewidentne kłamstwa.
                    Wpisz w googlach egzorcysta psychiatrzy spotkania i znajdziesz masę przykładów.
                    Zrób też próbę szukania w innych językach.
                    • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 12:36
                      nnikodem napisał:

                      > To ewidentne kłamstwa.
                      > Wpisz w googlach egzorcysta psychiatrzy spotkania i znajdziesz
                      > masę przykładów. Zrób też próbę szukania w innych językach.

                      No i wrzuciłem. Nic poważniejszego poza kuria, niedziela, sanctus,
                      wróżka, mi nie wyszło. Nie opowiadaj więc głupstw.
                      • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 12:58
                        Dlaczego uparcie nie chcesz pomyśleć?
                        Ilu jest w Polsce ludzi wierzących? Nie tylko katolików.
                        No jedni mówią, że 90% a inni, że tylko 40%.
                        Niech będzie do obliczeń średnia 65% wierzących.
                        W Polsce mamy ok. 114000 lekarzy. Ilu wierzących? ponad 74000!
                        Wielu lekarzy należy do KIKu, więc są aktywni nie tylko w chodzeniu do kościoła.
                        Psychiatrów jest w kraju ok. 3000, razem ze specjalizującymi się, dobrze ponad
                        4000.
                        Może dość tych obliczeń jak na twoją głowę. Teraz wyciągnij wnioski.
                        • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:01
                          Nie, wnioski wyciągnij Ty, bo inaczej nie ma o czym gadać.
                          • nnikodem Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:04
                            Nikt tu nikogo pod pistoletem do gadania nie zmusza.
                            • piwi77 Re: krucyfiks i egzorcysta 07.01.10, 13:13
                              nnikodem napisał:

                              > Nikt tu nikogo pod pistoletem do gadania nie zmusza.

                              Czy to jest jakis problem dla Ciebie?
    • ideefiks Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 11:01
      nnikodem napisał:

      > Krzyż jest od wieków symbolem równowagi Wszechświata, symbolem
      Słońca, życia, ognia.

      A czy na tych wszystkich symbolach równowagi, słońca, życia i ognia
      montowało się wtedy figurkę prawie gołego facecika z długimi włosami
      i z wiankiem z drutu kolczastego na głowie?
      • nnikodem Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 12:46
        ideefiks napisał:
        > A czy na tych wszystkich symbolach równowagi, słońca, życia i ognia
        > montowało się wtedy figurkę prawie gołego facecika z długimi włosami
        > i z wiankiem z drutu kolczastego na głowie?

        Już starożytni Rzymianie mawiali "de mortuis aut bene aut nihil"- "o umarłych mów tylko dobrze", dosłownie "albo dobrze albo nic".
        I co ty w tej chwili robisz drwiąc z ukrzyżowanego Człowieka, jednego z najlepszych jacy byli na świecie?
        Uruchamiasz program zniszczenia Wszechświata. Możesz się spodziewać, że Wszechświat zablokuje twoje postępowanie chorobą np. dostaniesz wylewu krwi do mózgu i nie będziesz mówił. Jeśli choroba nie będzie wystarczającym ostrzeżeniem i dalej będziesz w myślach drwił ze zmarłego Człowieka, to umrzesz. W ten sposób program zniszczenia zostanie zablokowany.

        Dlatego ludzie od wieków nie mówią o zmarłych źle. Bo oni obserwowali co się dzieje ze złorzeczącymi. Prosta obserwacja.
        Tylko kiedyś blokada występowała z opóżnieniem (do 4 pokolenia) teraz występuje coraz szybciej.
        Program zniszczenia, który uruchomiłeś dotyczy też twojej rodziny, zwierząt domowych a nawet komputera na którym piszesz.
        • anatemka Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 12:52
          no to teraz przynajmniej bedzie wiadomo, przez kogo to wszystko
          pieprzło! przez ideefiksa!
          ;]
        • lernakow Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 12:57
          nnikodem napisał:

          > Program zniszczenia, który uruchomiłeś dotyczy też
          > twojej rodziny, zwierząt domowych a nawet komputera
          > na którym piszesz.
          >
          Dobre. Przesuwasz się do czołówki.
          • karbat Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 13:05
            lernakow napisał:

            > Dobre. Przesuwasz się do czołówki.

            jeden z faworytow na lidera .
            • pam_71 Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 13:13
              Nie boicie się, że wszechmocny nnikodem rzuci na was klątwę ?
              Pal licho białaczkę czy sikającego kota ... ale jak padnie na
              kompa ... nie no ja tego nie przeżyję :-(

              Ps: Powodzenia na terapii życzę ;-)
              • anatemka Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 13:16
                kwestia zabezpieczeń ;)
                no i komp mam jeszcze na gwarancji...
              • nnikodem magia 07.01.10, 13:34
                pam_71 napisała:
                > Nie boicie się, że wszechmocny nnikodem rzuci na was klątwę ?

                Nie stosuję klątw, magii ani uzdrawiania.
                Jestem przeciwnikiem bioenergoterapeutów, bo oni mają złe pole, często są "wampirami energetycznymi".
                Jak Clive Harris mógł uzdrawiać dziennie kilka tysięcy ludzi.
                Nawet Jezus nie robił takich masówek.

                Możesz pomóc sobie i innym sama ale musisz jeszcze się sporo nauczyć aby zrozumieć.
                Oby nie było za późno.

        • ideefiks Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 15:46
          Przedmiot obecnie masowo montowany na krzyżykach to figurka prawie
          gołego facecika z długimi włosami i z wiankiem z drutu kolczastego
          na głowie.
          To jest fakt.
          Wyciąganie ze stwierdzenia powyższego faktu jakichkolwiek innych
          wniosków niż to, o czym to stwierdzenie bezpośrednio mówi, to już
          twoja dowolna i nieuprawniona (nad)interpretacja.
          • nnikodem Art. 196 KK 07.01.10, 15:59
            ideefiks napisał:

            > Przedmiot obecnie masowo montowany na krzyżykach to figurka prawie
            > gołego facecika z długimi włosami i z wiankiem z drutu kolczastego
            > na głowie.
            > To jest fakt.

            Fakt jest taki, że pisząc powyższy tekst na publicznym forum podpadasz pod 196 artykuł kodeksu karnego, który głosi, że karze podlega ten, „kto umyślnie obraża uczucia religijne innych osób"...
            Katolicy z tego forum mogą zgłosić taką wypowiedź do prokuratora jako podejrzenie popełnienia przestępstwa.
            Ale ja tego nie zgłosze. Sam już sie ukarałeś. Rozpocząłeś proces niszczenia i będzie on zahamowany przez chorobę u ciebie lub twoich bliskich.
            I nie będzie to żadna zemsta, tylko przywrócenie homeostazy Wszechświata.

            Zastanów się, dlaczego wymierają pewne rody a nawet narody? Przeanalizuj ich poglądy i zachowania.
            • ideefiks Re: Art. 196 KK 07.01.10, 16:19
              Zacytować KK jest łatwo, poprawnie interpretować jego treść już
              znacznie trudniej, prawda? :)

              I nie strasz tak na prawo i lewo ludzi "procesem niszczenia" i
              chorobami - siejesz w ten sposób "złą energię", o której sam tyle
              piszesz. A z pewnością doskonale wiesz, że każda wyemitowana "zła
              energia" wraca do jej nadawcy... :)
              • nnikodem Re: Art. 196 KK 07.01.10, 16:41
                ideefiks napisał:

                > Zacytować KK jest łatwo, poprawnie interpretować jego treść już
                > znacznie trudniej, prawda? :)

                O winie decyduje sąd i to jeden sąd może wpis uznać za czyn zabroniony, inny sąd nie.
                Minister Siwiec naśladował JPII całującego ziemie po wyjściu ze śmigłowca i gęsto się z tej "parodii" tłumaczył. Wpłynęły wówczas 3 skargi.

                > I nie strasz tak na prawo i lewo ludzi "procesem niszczenia" i
                > chorobami - siejesz w ten sposób "złą energię", o której sam tyle
                > piszesz. A z pewnością doskonale wiesz, że każda wyemitowana "zła
                > energia" wraca do jej nadawcy... :)

                Nie straszę, tylko ostrzegam dla dobra userów. Jeśli się boisz, to twój problem, widocznie masz powód.
                Czytaj ze zrozumieniem. Nie ja tę energie tworzę tylko nienawistni ludzie w swoich umysłach. I nie ja ich karzę, tylko oni sami siebie.
                Choroby nie są karą ale tamą dla zła. Choroby ciała leczą umysł.
                Chory na raka, wijący się z bólu mimo podawania morfiny nie będzie zdejmował "patyczków" z "facecikiem" ze ściany.
                Prościej już nie umiem wytłumaczyć.
                • piwi77 Re: Art. 196 KK 07.01.10, 16:49
                  nnikodem napisał:

                  > Chory na raka, wijący się z bólu mimo podawania morfiny nie będzie
                  > zdejmował "patyczków" z "facecikiem" ze ściany.

                  A co ważniejsze, żadnej podobnej bzdury już nie zawiesi.
                • ideefiks Re: Art. 196 KK 07.01.10, 16:56
                  nnikodem napisał:

                  > Chory na raka, wijący się z bólu mimo podawania morfiny nie będzie
                  > zdejmował "patyczków" z "facecikiem" ze ściany.

                  Dlaczego?

                  (Uważaj na te patyczki - Art. 196 KK) :)
                  • nnikodem Re: Art. 196 KK 07.01.10, 17:08
                    ideefiks napisał:
                    > (Uważaj na te patyczki - Art. 196 KK) :)

                    Zwróć uwagę, że ja "patyczków" bronię. Dlatego są w cudzysłowiu.
                    W obozach zagłady krzyżyki robiono z patyczków, ze słomy, z chleba.

                    • ideefiks a moje pytanie? 07.01.10, 19:42
                      A więc jeszcze raz:

                      > Chory na raka, wijący się z bólu mimo podawania morfiny nie będzie
                      > zdejmował "patyczków" z "facecikiem" ze ściany.

                      Dlaczego?
                    • strikemaster Re: Art. 196 KK 16.01.10, 16:27
                      > Zwróć uwagę, że ja "patyczków" bronię. Dlatego są w cudzysłowiu.
                      > W obozach zagłady krzyżyki robiono z patyczków, ze słomy, z chleba

                      A mimo to, proces zniszczenia działał do końca, czyli do śmierci patyczkującego delikwenta.
            • tlenek_wegla Re: Art. 196 KK 08.01.10, 09:05
              Nie podpada....
              • tlenek_wegla Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:06
                Ze swoja pisanina i straszeniem:

                art. 190 KK § 1. stanowi:

                "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby
                najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie
                spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
                wolności do lat 2."
                • nnikodem Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:18
                  tlenek_wegla napisał:

                  > Ze swoja pisanina i straszeniem:
                  >
                  > art. 190 KK § 1. stanowi:
                  >
                  > "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osob
                  > y
                  > najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie
                  > spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
                  > wolności do lat 2."

                  Pewnie, "straszenie" klątwą Wszechświata wzbudza uzasadnioną obawę.
                  Trzeba zamknąć wszystkich księży i pastorów, bo straszą karami boskimi, piekłem
                  i torturami w gorącej smole.

                  CO, ty jesteś karnista od 7 boleści.

                  • tlenek_wegla Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:25
                    Nie strasz, nie strasz, bo sie ze..rasz.

                    Kto wie.. Moze juz wplynely ze dwa wnioski o ustalenie Twojego IP i wydanie
                    danych w celu namierzenia delikwenta podpadajacego pod 190KK.
                    • nnikodem Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:32
                      tlenek_wegla napisał:

                      > Nie strasz, nie strasz, bo sie ze..rasz.
                      >
                      > Kto wie.. Moze juz wplynely ze dwa wnioski o ustalenie Twojego IP i wydanie
                      > danych w celu namierzenia delikwenta podpadajacego pod 190KK.

                      Przecież moje IP jest widoczne.
                      Bardzo grzeszysz Synu, ze tak sie boisz Ducha Wszechświata.
                      Ale to dobrze. Najpierw bojaźń boża a potem przejdziemy do mauki miłości do
                      człowieka i Wszechświata.
                      • piwi77 Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:41
                        nnikodem napisał:

                        > Najpierw bojaźń boża a potem przejdziemy do mauki miłości do
                        > człowieka i Wszechświata.

                        Bardzo istotna uwaga. Nie można zrozumieć bożej miłości, nie bojąc
                        się jednocześnie Boga. Tylko w strachu możemy zrozumieć jej ogrom.
                        Ciekawe. Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego poddani, największych
                        tyranów, tytułują ich, wasza miłość. Otóż mój drogi, jeżeli tak ma
                        wyglądać kochanie, że mam pękać ze strachu, to ja z tego rezygnuję.
                        Perwersje owszem, ale tylko do pewnej granicy.
                        • tlenek_wegla Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:54
                          To sie nazywa syndrom sztokholmski...
                        • nnikodem Re: 08.01.10, 09:55
                          Zasada jest bardzo prosta.
                          Ponosisz konsekwencje swoich czynów i myśli.
                          Tak jest w prawie boskim niemal każdej religii, tak jest w prawie karnym (za
                          myśli już nie ma kary), tak jest w postępowaniu wobec środowiska, przyrody i
                          Wszechświata.

                          Gdyby ludzie nie bali sie kary, to co by było? Masakra.

                          Wyższym stopniem jest miłość, bo ona wyklucza czynienie zła, nawet myślenie o nim.
                          • piwi77 Re: 08.01.10, 10:24
                            nnikodem napisał:

                            > Gdyby ludzie nie bali sie kary, to co by było? Masakra.

                            Ja się kar nie boję i jakoś masakry nie widzę. Ale rozumiem, że u
                            różnych ludzi różnie to bywa.

                            > Wyższym stopniem jest miłość, bo ona wyklucza czynienie zła, nawet
                            > myślenie o nim.

                            Błąd. Terroryści bardzo kochają swego Allacha, co nie przeszkadza
                            podkładać im bomby. Z kochaniem jak ze wszystkim, trzeba uważać by
                            nie przesadzić.
                            • nnikodem Re: 08.01.10, 10:46
                              piwi77 napisał:
                              > Ja się kar nie boję i jakoś masakry nie widzę. Ale rozumiem, że u
                              > różnych ludzi różnie to bywa.

                              To szczerze się cieszę. Niestety gdyby nie mandaty i punkty, to część kierowców jeździłaby 200km/h po mieście i byłaby masakra. O pijanych kierowcach nawet nie napiszę, bo oczywistość.


                              > Błąd. Terroryści bardzo kochają swego Allacha, co nie przeszkadza
                              > podkładać im bomby. Z kochaniem jak ze wszystkim, trzeba uważać by
                              > nie przesadzić.

                              Terroryści islamscy mordują nie tyle z miłości do Allaha, co z powodu obiecanego raju z 72 dziewicami i sporej kasy wypłaconej rodzinie.
                              Oni źle pojmują słowo dżihad. Dżihad wg Koranu o walka z samym sobą, ze swoimi słabościami, grzechem. To nie walka z niewiernymi!
                              Za kilka wieków sie uspokoją. Chrześcijanie też wyprawy krzyżowe w imie boga prowadzili.
                      • tlenek_wegla Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 09:50
                        Ja nie widze. Chodzi o ustalenie dokladne IP i adresu synku. Moze masz neostrade
                        dziecko i serwer dynamicznie przypisuje Ci IP za kazdym razem, kiedy
                        uruchammiasz ADSL.

                        Nie boj sie... POlicja ustali z jakiego adresu klikasz.

                        Ja sie nie boje ducha.. Boje sie wariatow, ktorzy w imieniu tego ducha gotowi sa
                        do najwiekszych podlosci, widzac u innych "grzeszenie".

                        Reszta jak zwykle zrodzila sie z Twojej zywej wyobrazni, tudziez brudnego palucha.
                        • nnikodem Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 10:07
                          tlenek_wegla napisał:

                          > Ja sie nie boje ducha.. Boje sie wariatow, ktorzy w imieniu tego ducha gotowi s
                          > a
                          > do najwiekszych podlosci, widzac u innych "grzeszenie".
                          >
                          > Reszta jak zwykle zrodzila sie z Twojej zywej wyobrazni, tudziez brudnego paluc
                          > ha.

                          Po co te przekleństwa? Pokochaj innych, to oczyści twój umysł z lęku i nienawiści. Wszystko stanie się proste. Twoja karma się oczyści. Jeśli nie w tym to w kolejnym życiu.
                        • pam_71 Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 11:26
                          "Oczyść swój umysł .. "

                          Czy to nie słowa Jody do Luka podczas treningu na Degoba ?!

                          ;-p
                          • nnikodem Re: Za to ty podpadasz pod 190 KK 08.01.10, 11:36
                            pam_71 napisała:

                            > "Oczyść swój umysł .. "
                            >
                            > Czy to nie słowa Jody do Luka podczas treningu na Degoba ?!
                            >
                            > ;-p

                            Tak! George Lucas garściami czerpał pomysły z różnych źródeł, w tym z religii.

                            Ciekawostka. W ankiecie przeprowadzonej wśród policjantów, bodaj w Irlandii,
                            kilku w rubryce "wyznanie" wpisało, że są Ryczerzami Jedi.
                            Przełożeni tego nie zakwestionowali.
                            Myślę, że życie zgodne z naukami Jedi nie spowoduje konfliktu ze Wszechświatem.
                            Moc Jedi, to przecież informacja+energia+czysty umysł.
                    • flama.ster ale czad 13.01.10, 22:02
                      Słynny polski naukowiec Tlenek_wegla straszy prokuratorem 14 latka.
                      W pracy liże tyłek promotorowi, pije kawę, gada z pania Krysią w sekretariacie a
                      wieczorami wdaje się w dyskurs z nastolatkiem robiącym znaną sztuczke pt.
                      kopiuj-wklej.
                      Żenada.
                      • lernakow Re: ale czad 14.01.10, 07:25
                        flama.ster napisał:

                        > Słynny polski naukowiec Tlenek_wegla straszy prokuratorem 14 latka.
                        > W pracy liże tyłek promotorowi, pije kawę, gada z pania Krysią
                        > w sekretariacie a wieczorami wdaje się w dyskurs z nastolatkiem
                        > robiącym znaną sztuczke pt. kopiuj-wklej.
                        > Żenada.
                        >
                        Żenujące jest to, że zbierasz merytoryczne baty w jednym wątku (w niejednym, ale
                        mniejsza z tym), więc idziesz do innego popluć personalnie na adwersarza. Musisz
                        sobie do tego trochę pozmyślać, bo nie znasz go osobiście. A wszystko to po
                        apelu o pokój między forumowiczami.
                        Różni tu bywają, ale dawno nie widziałem, by ktoś upadł tak nisko.
                      • tlenek_wegla Re: ale czad 14.01.10, 08:58
                        Zenada, to Twoje plucie. Wytrzyj piane i wroc do watku, ktory zalozyles.
                        Przeczytaj pierwszy post.
                        • glorian33 Re: Krzyż symbolem równowagi wszechświata 16.01.10, 16:01
                          Krzyż jest narzędziem zbrodni i kością niezgody. Jezus najdoskonalszym wzorem do
                          naśladowania.
    • nnikodem Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od początku 07.01.10, 13:23
      Widzę, że nie rozumiecie podstawowych praw i kręcicie się wokół swego ogona.
      Nawet by to było zabawne, gdyby nie siało Zła.

      Od początku!
      Skąd się wzięły gwiazdy? Och, wiadomo, z zagęszczenia "substancji międzygwiezdnej". Czarne dziury zostawmy, żeby nie zaciemniać :)

      Po co gwiazdy (np. Słońce) rodzą planety?
      A po co matka rodzi dzieci?
      No, po to są planety, żeby na niektórych życie powstało.

      Ale po co człowiek? Bo taka jest informacja we Wszechświecie (można go nazwać Bogiem Ojcem, czy jak chcecie).

      Czy Wszechświat oddziaływuje na człowieka? No pewnie. Nawet nasz Księżyc powoduje ruchy wody i skręcił podwójną spiralę DNA. Co dopiero Słońce.
      Czy jest odwrotne oddziaływanie tj. człowieka, nawet jego myśli na Wszechświat. Oczywiście. Akcja-reakcja. Kto ma przynajmniej maturę zrozumie. Jeśli Ziemia przyciąga mrówkę, to mrówka też przyciąga kule ziemską.

      Na koniec lekcji zagadka. :)
      Ziemia przyciąga Karbata siłą o wartości 500 N. Z jaką siłą Karbat przyciąga Ziemię?
      • janusz.amir Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:28
        Może już przestań brać albo zmień dealera.
        • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:40
          janusz.amir napisał:
          > Może już przestań brać albo zmień dealera.

          Nie obawiaj się. Nie biorę i nigdy nie brałem żadnych substancji psychoaktywnych. Nowy rok witałem wodą mineralną gazowaną.

          Niemniej w twoim polu są takie używki. Marihuana, alkohol, nikotyna. I jest spore zagrożenie. Jeśli się mylę, to powiedz szczerze.
          • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:44
            A co jest w moim polu ... proszę powiedz.
            • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:55
              pam_71 napisała:
              > A co jest w moim polu ... proszę powiedz.

              To tzw. podpucha ale skoro prosisz...
              Aktualnie nie ma większych zagrożeń w Twoim polu ale jesli nie zmienisz sposobu
              myślenia tj. osądzania innych ludzi, grozi Ci guz piersi. Sprawdź w USG albo
              mammografią, bo już są torbiele.

              • anatemka Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:59
                a ja? a ja?
              • janusz.amir Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:59
                Normalnie PRPOROK jakiś !!
                Zaprawdę powiadam Ci...
                Odrzuć to zielsko bo Ci wybitnie nie służy.
              • piwi77 Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 14:00
                A Tobie grozi prostata, ćwoku jeden.
                • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 14:13
                  piwi77 napisał:
                  > A Tobie grozi prostata, ćwoku jeden.

                  Prostata nikomu nie grozi. Jest mężczyźnie potrzebna do zachowania płodności.
                  Choroby prostaty zagrażają ludziom uzależnionym od pornografii, traktującym kobiety instrumentalnie.
                  Masz problemy z mikcją. Czasem stoisz nad sedesem i mocz nie leci.
                  Zmień swój negatywny stosunek do kobiet. Wiem, że to nie twoja wina ale możesz to naprawić.
                  • tlenek_wegla Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 08.01.10, 09:13
                    A za co jest to? Jaki zly uczynek uczynily te dzieci?

                    healthmad.com/conditions-and-diseases/10-horrible-inborn-diseases/
                    • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 08.01.10, 09:29
                      tlenek_wegla napisał:

                      > A za co jest to? Jaki zly uczynek uczynily te dzieci?
                      >
                      > healthmad.com/conditions-and-diseases/10-horrible-inborn-diseases/

                      Nie dzieci ale prawdopodobnie ich rodzice lub dziadkowie.
                      Dzieci bez kończyn rodziły się po zjadaniu przez mamusie Talidomitu- "cudownego" leku nasennego, nieszkodliwego dla płodu.
                      Uważasz, że te dzieci są bardziej nieszczęśliwe od ciebie?
                      Bo ja tak nie uważam.
                      Porównaj siebie, zawistnego, znerwicowanego, złosliwego z tym Panem.
                      www.youtube.com/watch?v=MslbhDZoniY&feature=player_embedded
                      • tlenek_wegla Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 08.01.10, 09:32
                        Ano rodzily sie. Rodzily sie tez dzieci bardzo chore, ale z rodzicow niezmiernie
                        religijnych, zyjacych w "czystosci"...

                        Wiec?
              • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 14:37
                Sprawdzę USG (bo i tak miałam zamiar profilaktycznie) .. na
                mammografię jeszcze czas, bo ponoć po 40 robią ... akurat za mało
                szperałeś, bo nowotwory to domena lini mojego męża ;-p
                Z drugiej strony ułomkiem nie jesteś wybierając jedną z
                najpopularniejszych onkologicznych kobiecych przypadłości ....
                A nie widać tam przypadkiem jakiegoś więcej zabiegu ?! Ciemna strona
                jak zwykle wszystko zaciera ;-p
                Nich moc będzie z Wami ;-)
                • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 15:11
                  Nie jestem Rasputinem, nie bój się mnie.
                  Spodziwałaś się jakiejś królewskiej przypadłości? :)

                  W Twoim polu jest jeszcze jakaś urażona przez Ciebie kobieta. Bliska osoba. Pola
                  są zbliżone.
                  Teściowa, siostra, może przyjaciółka albo podwładna z pracy. Musisz ją
                  przeprosić, bo wróci Twoja depresja i lęki. Dobrze sypiasz? Chyba nie bardzo.
                  • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 15:18
                    Spodziwałaś się jakiejś królewskiej przypadłości? :)

                    No ... miałam nadzieję na coś bardziej wyszukanego ;-)

                    Dzięki
                    • anatemka Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 15:36
                      kiły np
                      ;]
          • janusz.amir Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:48
            Witanie Nowego Roku wodą nie jest raczej objawem normalnym!!
            Twój Guru Joshua ben Yussuf wszakże zamieniał wodę w wino.
            Czyżbym się mylił??
            Skoro pijesz wodę to może na odwyku jesteś?
            Jakaś wszywka czy cuś?
            Twoje wypowiedzi raczej nie świadczą o pełnej kontroli świadomości.
      • piwi77 Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:35
        nnikodem napisał:

        > No, po to są planety, żeby na niektórych życie powstało.

        Ze sterty głupot, ta powyższa jest najbardziej hitowa. Brawo!
      • piwi77 Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 07.01.10, 13:40
        nnikodem napisał:

        > No, po to są planety, żeby na niektórych życie powstało.

        No, po to mamy dzieci, aby niektóre z nich były blondynami. Podoba
        mi się, teraz już będę umiał wszystko uzasadnić.
      • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 14:32
        Kolejna lekcja do przemyślenia.

        Zastanawialiście się dlaczego spośród 90 pierwiasków chemicznych aż 78 znajduje się w człowieku?
        Dlaczego jesteśmy zbudowani z tych samych atomów co Wszechświat?

        Już w najstarszych religiach pisano, że Bóg ulepił człowieka z gliny a potem wypalił go w ogniu.
        W Biblii Mojżesz używa terminu "proch ziemi". To nic innego jak atomy, pierwiastki chemiczne. Z prochu ziemi powstał człowiek i rozpadnie się na atomy.
        Żeby żył potrzebna jest nie tylko materia ale energia i informacja.

        Po śmierci zostanie po każdym z nas informacja we Wszechświecie.
        W religiach nazywa się ją duszą, karmą.
        Z tej informacji można odtworzyć człowieka. W religiach mówi się o zmartwychwstaniu.

        • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 14:41
          Z tej informacji można odtworzyć człowieka.

          Raczej pamięć o nim ... ale to nie na długo ... tzn. jak długo
          pamiętać będą przyszłe pokolenia. Pod tym względem Jezus jest
          prawdziwym fenomenem ;-)
          Moja teoria głosi, że to człowiek stworzył Boga, aby wytłumaczyć
          sobie to czego pojąć i w racjonalny sposób objaśnić na przestrzeni
          wieków nie umiał.
          Pam powiedziała.
          • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 15:46
            pam_71 napisała:
            > Moja teoria głosi, że to człowiek stworzył Boga, aby wytłumaczyć
            > sobie to czego pojąć i w racjonalny sposób objaśnić na przestrzeni
            > wieków nie umiał.

            To uproszczona i błędna teoria. Przyczyna i skutek są zamienione miejscami.
            Człowiek bał sie piorunów, to wymyślił Perkuna, bo mógł się z nim jakoś dogadać,
            przekupić, uprosić?
            Chrystus nie godził się na okupacje rzymską i wyzysk przez żydowskich kapłanów,
            to wymyślił religię dla ubogich, z nagrodami w niebie?

            Nie pogniewaj się ale jesteś niewiastą, więc "nie wiesz".
            Wiedzą "wiedźmy" ale one przeważnie stosują prymitywną magię, "leczą" ludzi, w
            dodatku często za pieniądze. Dlatego wiedźmy prymitywni ludzi palili. Wbrew
            obiegowym opiniom wiedźm broniła Święta Inkwizycja.



            • anatemka Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 15:50
              Nie pogniewaj sie , ale:
              Niewiasta w języku staropolskim wyraz ten początkowo
              oznaczał kobietę dorosłą, ale niezamężną (nieznającą męża).
              • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 15:59
                No ja jestem zdecydowanie Wiasta ;-)

                Ja się nie gniewam - swoją teorię mam jedynie na własne potrzeby i
                nie głoszę jej jako "jedynie słusznej opcji".

                A że człwiek sięga/korzysta z Religii aby mu było łatwiej zrozumieć
                czy pogodzić się z przeciwnościami losu ... no cóż. Ma do tego
                prawo. Ma prawo korzystać z tego jak i się od tego "odciąć". Nikt
                wizją "raka piersi" (czy złym polem) nie powinien - ba newet nie ma
                prawa przekonywać do swoich poglądów.
                Czy w Twoim świecie jest miejsce na słowo tolerancja ?

                • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 16:19
                  pam_71 napisała:
                  > No ja jestem zdecydowanie Wiasta ;-)
                  > Nikt
                  > wizją "raka piersi" (czy złym polem) nie powinien - ba newet nie ma
                  > prawa przekonywać do swoich poglądów.

                  Czytasz ale niedokładnie!
                  Nie pisałem o raku piersi, tylko o guzie piersi.
                  Guz jest pojęciem anatomicznym i może być niezłośliwy np. torbiel albo włókniak.
                  Ty "wmawiasz" sobie raka nastawiając program samozniszczenia.

                  Ad rem.
                  Wątek założyłem w obronie krzyża. Dlaczego ludzie tak boją się skrzyżowanych patyczków? Pionowy i poziomy.
                  Każdy wie co to tao, że składa sie z jang i jin, że jest element męski i żeński, że jest pion i poziom. Nikt nie walczy z kołem Tao ale z krzyżem owszem.
                  Wszechświat nie znosi pustki. Co w miejsce krzyża? Może półksiężyc?
                  Wtedy nie pisalibyśby, że się nam półksiężyc nie podoba.
                  • anatemka Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 16:24
                    wiesz, gdyby zaczęto w instytucjach państwowych wieszać księżyc czy
                    pentagram, tez by mi sie nie podobało.
                    Ty nie rozumiesz, że chodzi nie o skrzyzowane patyki, tylko o
                    narzucanie innym swoich przekonań ?
                    • nnikodem Arbeit macht frei 07.01.10, 17:04
                      anatemka napisała:
                      > Ty nie rozumiesz, że chodzi nie o skrzyzowane patyki, tylko o
                      > narzucanie innym swoich przekonań ?

                      Niewiasto, czy ty nie rozumiesz, że zdejmowanie krzyża dla niektórych ludzi w
                      Polsce (katolików) znaczy tyle samo co dla innych kradzież napisu z bramy muzeum
                      Auschwitz-Birkenau.

                      Żeby było jasne, to nie jestem katolikiem, rasistą, czarownikiem, magiem,
                      Rasputinem, nikogo nie potepiam.
                      Obserwuję co się dzieje w Polsce i w Europie i wyciągam wnioski.
                      Bo źle się dzieje. Nauczyciel w szkole, przy dzieciach wyrzuca krzyż do kosza na
                      śmieci.
                      Czy tego chciała sławna już imigrantka Finka we Włoszech? Za marne 5 tys. euro
                      mamony?


                      • anatemka Re: Arbeit macht frei 07.01.10, 17:11
                        > Niewiasto, czy ty nie rozumiesz, że zdejmowanie krzyża dla
                        niektórych ludzi w
                        > Polsce (katolików) znaczy tyle samo co dla innych kradzież napisu
                        z bramy muzeu
                        > m
                        > Auschwitz-Birkenau.

                        ależ ok, nikt im przeciez nie każe krzyzy zdejmować. Niech sobie ich
                        maja i setki powywieszane na ścianie w domu czy kościele.
                        Ale nie mieszkamy w państwie wyznaniowym /wg konstytucji/ i takie
                        ozdoby w swieckich miejscach publicznych sa zbędne. Jeśli jakiś
                        urzędnik pragnie widoku krzyza, niech sobie na szyi zawiesi, albo na
                        biurku, obok zdjęcia zony postawi.
                        Ja nie pracuje w placówce katolickiej i nie rozumiem, dlaczego ma w
                        niej wisiec krzyż.
                        • pam_71 Re: Arbeit macht frei 07.01.10, 18:38
                          > Niewiasto, czy ty nie rozumiesz, że zdejmowanie krzyża dla
                          niektórych ludzi w
                          > Polsce (katolików) znaczy tyle samo co dla innych kradzież napisu
                          z bramy muzeu
                          > m
                          > Auschwitz-Birkenau.

                          ależ ok, nikt im przeciez nie każe krzyzy zdejmować. Niech sobie ich
                          maja i setki powywieszane na ścianie w domu czy kościele.
                          Ale nie mieszkamy w państwie wyznaniowym /wg konstytucji/ i takie
                          ozdoby w swieckich miejscach publicznych sa zbędne. Jeśli jakiś
                          urzędnik pragnie widoku krzyza, niech sobie na szyi zawiesi, albo na
                          biurku, obok zdjęcia zony postawi.
                          Ja nie pracuje w placówce katolickiej i nie rozumiem, dlaczego ma w
                          niej wisiec krzyż.


                          Ja jako słaba niewiasta, która "nie widzi" (bo nie może gdyz
                          przecież niewiasta jest ;-p) popieram Cię w całej rozciągłości
                          Anatemko ;-)

                          Niewidzące niewiasty - łączcie się ;-p
                      • piwi77 Re: Arbeit macht frei 07.01.10, 17:13
                        nnikodem napisał:

                        > Niewiasto, czy ty nie rozumiesz, że zdejmowanie krzyża dla
                        > niektórych ludzi w Polsce (katolików) znaczy tyle samo co dla
                        > innych kradzież napisu z bramy muzeum Auschwitz-Birkenau.

                        Ciekawa analogia. Coś w niej jest, bo rzeczywiście krzyż, podobnie
                        jak wspomniany napis, może symbolizować morze niezliczonych cierpień
                        ludzkich. W istocie zatem, może powinien wisieć tu i ówdzie, ku
                        przestrodze, do czego zdolny jest człowiek?
                      • ideefiks Re: Arbeit macht frei 07.01.10, 19:48
                        nnikodem napisał:
                        > Bo źle się dzieje. Nauczyciel w szkole, przy dzieciach wyrzuca
                        > krzyż do kosza na śmieci.

                        Nadal nie rozumiesz. Źle by się działo, gdyby w to miejsce wieszał
                        jakiś inny symbol religijny.
                      • strikemaster Re: Arbeit macht frei 16.01.10, 16:45
                        > Niewiasto, czy ty nie rozumiesz, że zdejmowanie krzyża dla niektórych ludzi w
                        > Polsce (katolików) znaczy tyle samo co dla innych kradzież napisu z bramy muzeu
                        > m
                        > Auschwitz-Birkenau.

                        Znaczyłoby, gdyby te krzyze zdejmowano ze ścian kościołów i kaplic.

                        > Obserwuję co się dzieje w Polsce i w Europie i wyciągam wnioski.

                        A ja myślałem, ze ssiesz palec i stąd te wnioski wyciągasz, bo mają adekwatną wartość merytoryczną.
                  • piwi77 Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 16:28
                    Ciekawe, że stający w obronie krzyża masowo wieszanego w miejscach
                    publicznych, wmawiają tym, co domagaja sie ich zdjęcia, strach przed
                    krzyżem. Otóż, motywem działania, co może się to wydawać ludziom
                    wierzącym nieprawdopodobne, ale tak jest rzeczywiście, może być coś
                    innego niż tylko strach. A co? A to sobie teraz pozgaduj.
                  • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 18:41
                    guz guzem ;-) a tolerncja poszła w las ... czemu się do tego nie
                    ustosunkujesz.
                    A krzyże wieszane w polskich instytucjach to nie dwa patyczki ... to
                    symbol religii katolickiej ;-)
                    • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 19:12
                      pam_71 napisała:

                      > a tolerncja poszła w las ... czemu się do tego nie
                      > ustosunkujesz.

                      Piszesz o tolerancji a masz na myśli akceptację.
                      Ja nie tylko toleruję wszystkie wyznania, mądrych ateistów i antyteistów, wszystkie rasy, homoseksualistów itd.
                      Staram sie ich kochać miłością zwaną z greckiego agape. Tak się zachowuje wobec ludzi "jakbym" ich kochał (gr. filia).
                      Nikogo nie oceniam. Jak mi ukradli samochód, to nie osądzałem złodziei. Zgłosiłem oczywiście kradzież, niech ich tam organa ścigają ale ja nie osądzam.

                      > A krzyże wieszane w polskich instytucjach to nie dwa patyczki ... to
                      > symbol religii katolickiej ;-)

                      Jestem na FR od Wigili 2009 ale już poznałem szydercze określenia typu:
                      katol-katolik,
                      religiant- osoba wierząca w Boga,
                      sukienkowy-ksiądz,
                      patyczki-krzyż,
                      wafelek, chips- komunia
                      Nie rozumiem dlaczego niektózy antyteiści tak drwią z wierzących? Sami siebie karzą i poniosą konsekwencje (NIE KARĘ).
                      • piwi77 Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 10:05
                        nnikodem napisał:

                        > Jestem na FR od Wigili 2009 ale już poznałem szydercze określenia
                        > typu:
                        > katol-katolik,
                        > religiant- osoba wierząca w Boga,
                        > sukienkowy-ksiądz,
                        > patyczki-krzyż,
                        > wafelek, chips- komunia
                        > Nie rozumiem dlaczego niektózy antyteiści tak drwią z wierzących?
                        > Sami siebie karzą i poniosą konsekwencje (NIE KARĘ).

                        Nie udawaj, że nie znasz okresleń wierzących pod adresem
                        niewierzących. No chyba, że masz tylko jedno, prawe ucho.
                        • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 10:16
                          piwi77 napisał:

                          > nnikodem napisał:
                          >
                          > > Jestem na FR od Wigili 2009 ale już poznałem szydercze określenia
                          > > typu:
                          > > katol-katolik,
                          > > religiant- osoba wierząca w Boga,
                          > > sukienkowy-ksiądz,
                          > > patyczki-krzyż,
                          > > wafelek, chips- komunia
                          > > Nie rozumiem dlaczego niektózy antyteiści tak drwią z wierzących?
                          > > Sami siebie karzą i poniosą konsekwencje (NIE KARĘ).
                          >
                          > Nie udawaj, że nie znasz okresleń wierzących pod adresem
                          > niewierzących. No chyba, że masz tylko jedno, prawe ucho.

                          Wierz mi, że mam gorzej. Jako panteista nie jestem ani katolikiem, ani ateistą. Dlatego walą do mnie ze wszystkich stron.
                          User CO nazywa mnie wariatem. Nie gniewam się, wariat to po łacinie inny. Tak moja wiara jest inna.
                          Ja Polak-katolik "poszedłem" za Żydem z Amsterdamu Spinozą i za Niemcem Leibnitzem.
                          Dołożyłem do tego swoją współczesną wiedzę i mam swoją "religie"?-"naukę"?

                          • tlenek_wegla Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 10:35
                            Łzesz.. Nigdzie nie nazwalem Cie wariatem. Za to teraz nazywam Cie klamca.
                            • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 10:51
                              tlenek_wegla napisał:

                              > Łzesz.. Nigdzie nie nazwalem Cie wariatem. Za to teraz nazywam Cie klamca.

                              Spoko. Napisałeś, ze boisz się takich wariatów jak ja. To dla mnie tożsame.
                              Nawiasem pisząc nie masz szacunku dla chorych psychicznie.
                              Była afera medialna, bo PZU z spocie telewizyjnym mówił o "wariatach drogowych".
                              Psychiatrzy i chorzy psychicznie zaprotestowali i spot zniknął.
                              Jakby nie było, słowo wariat w języku polskim ma znaczenie pejoratywne.
                          • pam_71 Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 11:32
                            Ja Polak-katolik "poszedłem" za Żydem z Amsterdamu Spinozą i za
                            Niemcem Leibnitzem. Dołożyłem do tego swoją współczesną wiedzę i mam
                            swoją "religie"?-"naukę"?


                            No popatrz ;-) To tak samo jak ja ... tylko, że ja nie miałam tyle
                            czasu na przemyslenia (na szczęście) ;-p


                            • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 11:41
                              pam_71 napisała:

                              > Ja Polak-katolik "poszedłem" za Żydem z Amsterdamu Spinozą i za
                              > Niemcem Leibnitzem. Dołożyłem do tego swoją współczesną wiedzę i mam
                              > swoją "religie"?-"naukę"?

                              >
                              > No popatrz ;-) To tak samo jak ja ... tylko, że ja nie miałam tyle
                              > czasu na przemyslenia (na szczęście) ;-p
                              >

                              Od pierwszego postu poczułem, że mamy podobne pola :*)

                              Czy zgodzisz się z takim twierdzeniem, że zło jest niszczeniem a dobro
                              tworzeniem?
                              • strikemaster Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 16.01.10, 17:00
                                > Od pierwszego postu poczułem, że mamy podobne pola :*)

                                Przechwalasz się na wyrost, nie napisałeś tego wcześniej, więc nie dasz rady udowodnić, że wiedziałeś.
                  • ideefiks Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 19:46
                    nnikodem napisał:
                    > Wątek założyłem w obronie krzyża. Dlaczego ludzie tak boją się
                    > skrzyżowanych patyczków? Pionowy i poziomy.

                    Kto się boi i na jakiej podstawie stwierdzasz, że się boi?

                    > Nikt nie walczy z kołem Tao ale z krzyżem owszem.

                    W której polskiej szkole w klasach na ścianach wisi koło Tao zamiast
                    krzyża?
                  • strikemaster Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 16.01.10, 16:44
                    Nie widziałem w żadnym polskim urzędzie koła tao jeszcze. mOże to jest powód, dlaczego nie domagam się ich zdejmowania?
            • karbat Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 07.01.10, 15:53
              nnikodem napisał:
              > pam_71 napisała:
              > > Moja teoria głosi, że to człowiek stworzył Boga, aby wytłumaczyć
              > > sobie to czego pojąć i w racjonalny sposób objaśnić na
              przestrzeni wieków nie umiał.

              > To uproszczona i błędna teoria. Przyczyna i skutek są zamienione
              miejscami.Człowiek bał sie piorunów, to wymyślił Perkuna, bo mógł
              się z nim jakoś dogadać ,przekupić, uprosić?
              > Chrystus nie godził się na okupacje rzymską i wyzysk przez
              >żydowskich kapłanów,to wymyślił religię dla ubogich, z nagrodami w
              >niebie?
              >Nie pogniewaj się ale jesteś niewiastą, więc "nie wiesz".
              > Wiedzą "wiedźmy" ale one przeważnie stosują prymitywną
              >magię, "leczą" ludzi, w dodatku często za pieniądze. Dlatego
              wiedźmy >prymitywni ludzi palili. Wbrew obiegowym opiniom wiedźm
              >broniła Święta Inkwizycja.
              >
              arogancja, prowokacja, zrozumialstwo , infantylizm, ciemnota .....
              kazdy moze sobie wybrac sam , co mu najbardziej odpowiada :) .
        • tlenek_wegla Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 09:19
          Na początku 2008 r. znane były dowody na istnienie 117 pierwiastków. Pierwiastki
          od 113-117 nie zostały jeszcze oficjalnie uznane.

          Kolejne niedopowiedzenie kolego?

          > W Biblii Mojżesz używa terminu "proch ziemi". To nic innego jak atomy, pierwias
          > tki chemiczne. Z prochu ziemi powstał człowiek i rozpadnie się na atomy.
          > Żeby żył potrzebna jest nie tylko materia ale energia i informacja.

          Ciekawe dlaczego o tych atomach biblia nie wspominala przed Nielsem Bohrem.
          • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 09:39
            Nie mam już czasu na odpowiadanie na takie pytania. Zadaj jakieś sensowne.
            Temat jest o symbolice krzyża.
            Poza tym miałeś iść do prokuratora donieść na mnie z art. 190 KK.
            Czapke nałóż, bo uszy ci zmarzną :)
            • tlenek_wegla Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 09:52

              > Nie mam już czasu na odpowiadanie na takie pytania.

              Jakie pytania? Znow sie rypnales o 27 pierwiastkow tym razem. Ale dla Ciebie to
              zadna roznica. 90, czy 117, 1 milioin, czy 120 tys.

              > Poza tym miałeś iść do prokuratora donieść na mnie z art. 190 KK.

              Spoko.. Wydruk z Twoimi postami juz mam, chociaz nigdzie nie napisalem, ze pojde
              doniesc... Masz zywa wyobraznie synku, albo za mocne leki bierzesz.
              • nnikodem Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 10:27
                tlenek_wegla napisał:

                > Wydruk z Twoimi postami juz mam

                Bedziesz składał biblie wg Nnikodema? Nie zapomnij o prawach autorskich.
                Nawiasem pisząc, nie szkoda ci tuszu? Pewnie to tusz pracodawcy, czyli ukradłeś papier i tusz. Nieładnie. :)
                • tlenek_wegla Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 08.01.10, 10:37
                  Nazywasz mnie zlodziejem synku? Na to tez jest paragraf.. Tym razem z powodztwa
                  cywilnego... Publicznie stwierdziles, ze "pewnie" cos ukraldem...
                  • nnikodem powietrza więcej :) 08.01.10, 10:56
                    tlenek_wegla napisał:

                    > Nazywasz mnie zlodziejem synku? Na to tez jest paragraf.. Tym razem z powodztwa
                    > cywilnego... Publicznie stwierdziles, ze "pewnie" cos ukraldem...

                    Jakiś pieniacz z ciebie. To ile już będę miał spraw w sądzie?

                    Jeden user doniósł na drugiego usera, że ten jest pedofilem albo propaguje
                    pedofilie. Dlaczego? Bo on bronił Polańskiego. Prokuratura miała ubaw po pachy.
                • strikemaster Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 16.01.10, 16:57
                  Prawa autorskie do Twoich wypowiedzi posiada Agora S.A.
        • strikemaster Re: Gwiazdy, planety, życie, człowiek cd... 16.01.10, 16:41
          Widzxiałeś kiedyś może tablicę Mendelejewa?
      • strikemaster Re: Gwiazdy, planety, życie człowiek,czyli od poc 16.01.10, 16:36
        > Po co gwiazdy (np. Słońce) rodzą planety?

        Po nic, dzieje się tak w wyniku działania praw fizyki.

        > Ale po co człowiek?

        Też po nic, przez tyle miliardów lat nie było ludzi i nic złego się nie stało.

        > Jeśli Ziemia przyciąga mrówkę, to mrówka też przyciąga kule ziemską.

        Myślami. :)

        > Ziemia przyciąga Karbata siłą o wartości 500 N. Z jaką siłą Karbat przyciąga Zi
        > emię?

        Grawitacyjnie i elektrostatycznie z siłą 500 N, przy pomocy telekinezy przynajmniej 2 kN, bo to wielka osobowość jest. :)
    • gadagad Re: Krzyż symbolem równowagi Wszechświata 07.01.10, 21:47
      To co mało umiemy zobaczyć z kosmosu, to bezwładne rozpadanie się gwiazd i
      dramat rozpadających się galaktyk.Ziemia to nikła nikłość, o człowieku nie
      mówiąc.Ale ma on jako taką świadomość.I stwierdził,że w 95% zawartości
      wszechświata to ciemna materia, o której domyślamy się czym może być i ciemna
      energia, o której nie wiemy nic.Katedra płocka jakoś się nie rozpadła, choć
      święty polski ma szlaczek ze złamanego krzyża, namalowany wcześniej niż go
      Hitler zrobił CZYMŚ.I gdzie w tym jakiś ład? Symbol wieszany na ścianie znaczy
      tylko, kto tu rządzi.
      • nnikodem ciemna energia i materia 08.01.10, 07:22
        gadagad napisała:
        > To co mało umiemy zobaczyć z kosmosu, to bezwładne rozpadanie się gwiazd i
        > dramat rozpadających się galaktyk.Ziemia to nikła nikłość, o człowieku nie
        > mówiąc.Ale ma on jako taką świadomość.I stwierdził,że w 95% zawartości
        > wszechświata to ciemna materia, o której domyślamy się czym może być i ciemna
        > energia, o której nie wiemy nic.

        Apokaliptyczny opis, ale po co tak dramatyzować?
        Jak zajrzymy do mikrokosmosu, to będzie podobnie :)
        Model atomu wodoru Nielsa Bohra powinien wyglądać tak: jądro wielkości wiśni i
        elektron wielkości główki od szpilki na orbicie o promieniu 200m. Co jest na
        tych 200m między wisienką a łebkiem szpilki? No, ciemna energia! Dramat!?

        Ciemna, czy jasna energia to w terminologii chrześcijan Duch Święty.
        Materia, to Syn Boży.
        Bóg Ojciec, to informacja (Słowo Boże).
        A my ludzie jesteśmy dziećmi Wszechświata.
        • feel_good_inc Re: ciemna energia i materia 08.01.10, 11:09
          nnikodem napisał:
          > Ciemna, czy jasna energia to w terminologii chrześcijan Duch Święty.
          > Materia, to Syn Boży.
          > Bóg Ojciec, to informacja (Słowo Boże).
          > A my ludzie jesteśmy dziećmi Wszechświata.

          No widzisz, a ta Ciemna Energia bardzo się obrusza, jeżeli dymasz kogoś bez ślubu. Albo (nie daj Ciemna Energio!) nie w tę dziurę. A już szczególnie, jeżeli dymana przez ciebie osoba ma takie same genitalia jak ty.
          Ech, gdzie te czasy, kiedy człowiek hasał sobie radośnie wkoło ogniska i nie usiłował antropomorfizować sił natury...
          • nnikodem Re: ciemna energia i materia 08.01.10, 11:55
            feel_good_inc napisał:
            > No widzisz, a ta Ciemna Energia bardzo się obrusza, jeżeli dymasz kogoś bez ślu
            > bu.

            Myślę, że umowa, przysięga małżeńska powinna wyglądać nieco inaczej.
            Małżonkowie powinni zobowiązać się do bycia razem, dopóki dzieci się nie usamodzielnią.
            Potem i tak się już zapewne nie rozstaną. :)

            W Islamie małżeństwo nie jest sakramentem ale kontraktem. No i to wielożeństwo musiałoby działać w obie strony.

            Na temat homoseksualizmu nie wypowiadam się, bo... Tlenek_wegla napisze kolejny donos do porkuratury.
            Mam już sprawę karną o groźby karalne, czyli straszenie "zemstą" Wszechświata i sprawę cywilną, bo zapytałem, czy drukuje moje posty na papierze i tuszem pracodawcy.
    • flama.ster ekstrasensor? 13.01.10, 21:48
      Niech zgadnę. Naczytałeś się rosyjskiego ekstrasensora.
      Niektórym kolesiom nawet nieźle strachu napędziłeś :)
    • strikemaster Krzyż symbolem równowagi łamania Konstytucji 16.01.10, 17:03
      Mam na ten temat inną teorie. Obecność symboli religijnych w świeckich instytucjach łamie prawo. Wszechświat dąży naturalnie do homeostazy, uruchomiony więc został plan ubożenia polskiego społeczeństwa, który ostatecznie doprowadzi do zaniku ww. symboli, Polakow zwyczajnie nie będzie stać na ich kupno i powieszenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka