Dodaj do ulubionych

Skąd biorą się zasady moralne?

30.01.10, 18:07
Wszyscy ludzie niezależnie do tego gdzie mieszkają i jaką mają religię
lub są ateistami mają pewne wspólne normy moralne takie jak :wszyscy
cenią czynienie dobra i potępiają złe uczynki, potępiają zabójstwa,
kradzieże...
Chociaż są wyjątki, to ogół ludzi ceni to co dobre.
Kto jest źródłem tych zasad moralnych, co pomaga ludziom odróżniać zło
od dobra?
Obserwuj wątek
    • jedenpro.cent Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 18:21
      Od Boga sie biorą oczywiście :)
      • anatemka Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 18:31
        nie rób jaj,
        naprawde uważasz, że: oko za oko, ząb za ząb
        to sa dobre zasady moralne?
        • jedenpro.cent Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 21:36
          A ty z którego przedszkola? ;)
          O starożytnej Balilonii temat?
          Oko za oko to dobre prawo w sytuacjach zagrożenia narodu, państwa np. w czasie
          ucieczki Żydów z Egiptu.
          Dziś za ucieczkę z pola walki rozstrzeliwuje się żołnierzy. Czy to dobre zasady
          moralne? Dobre.

          • anatemka Re: Skąd biorą się zasady moralne? 31.01.10, 08:11
            spoko, nie znam sie na tej waszej wierze, myslałam, że Bóg jest
            jeden, idealny, a on jak widze ewoluuje. Ok.
          • feel_good_inc Re: Skąd biorą się zasady moralne? 03.02.10, 08:16
            jedenpro.cent napisał:

            > A ty z którego przedszkola? ;)
            > O starożytnej Balilonii temat?
            > Oko za oko to dobre prawo w sytuacjach zagrożenia narodu, państwa np. w czasie
            > ucieczki Żydów z Egiptu.
            > Dziś za ucieczkę z pola walki rozstrzeliwuje się żołnierzy. Czy to dobre zasady
            > moralne? Dobre.

            No i właśnie stwierdziłeś, że zasady moralne można traktować całkowicie arbitralnie i jak sytuacja odpowiada, to można sobie ignorować takie czy inne przykazanie. Bajer, nie?
            Swoją drogą się ten Jahwe nie popisał - skoro jest wszechmogący, to dlaczego Izraelici musieli uciekać i walczyć? Nie mógł ich pokojowo przeprowadzić do ziemi obiecanej?
            • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 12:15
              Bardzo proste rozumowanie, ktore kwestionuje moc i potege Boga. Dla niewierzacego sprawa jest prosta, gdyby byl Bog wszechmogacy to pomoglby,ale nie jest bo nie pomogl. Dla wierzacego sprawa jest bardziej skaplikowana-Bog jest wszechmogacy ale i dal ludziom wolnosc i wolna wole. Byc moze nie pomogl, by Slowo Boze czy Boga zamiary mogly sie wypelnic.Poza tym Bog jest bezgranicznie cierpliwy i byc moze czeka az wreszcie ten nasz oglupialy swiat zmadrzeje:)
              • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 12:32
                ugne napisała:

                Dla wierzacego sprawa jest bardziej skaplikowana-Bog jest wszechmoga
                > cy ale i dal ludziom wolnosc i wolna wole.

                Ta, jak widać Jeremiasz ma inne na ten temat zdanie ;
                Jer 10,23
                Wiem, Panie, że nie człowiek wyznacza swą drogę, i nie w jego mocy leży kierować
                swoimi krokami, gdy idzie.
                • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 12:59
                  Jaka jest relacja pomiedzy wolna wola czlowiek a wola Boga i jego planami wobec ludzi-to wileka zagadka. Bog mowi, ze wierzacy sa wybrani, wybrani do zbawienia i doskonale wie kto bedzie zbawiony (List św. Pawła do Rzymian 8:29). Jakakolwiek decyzje podejmiesz w swoim zyciu, jakakolwiek droge wybierzesz (Twoja wolna wola) to i tak dojdziesz do tego miejsca, ktore Bog Ci przyszykowal(Jego plan na Twoje zycie). Podstawa jest wiara.
                  • kontik_71 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 13:05
                    Wiec kk, rm i podobne organizacje sprzeciwiaja sie tej zasadzie. Gdyby
                    byly wierne zasadom to nie wymuszalyby na spoleczenstwie przestrzegania
                    wlasnych zasad np kwestia in vitro, aborcji, itp
                  • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 13:12
                    ugne napisała:

                    > Jaka jest relacja pomiedzy wolna wola czlowiek a wola Boga i jego planami wobec
                    > ludzi-to wileka zagadka.

                    Nie ma wielkich zagadek poza datą końca świata.

                    Bog mowi, ze wierzacy sa wybrani, wybrani do zbawieni
                    > a i doskonale wie kto bedzie zbawiony (List św. Pawła do Rzymian 8:29).

                    Ja widzę to trochę inaczej ;Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też
                    przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był
                    pierworodnym między wielu braćmi. (Rz8,29)
                    On ich przeznaczył czyli woli wolnej tam nie widać, zostali wybrani .

                    Jakakol
                    > wiek decyzje podejmiesz w swoim zyciu, jakakolwiek droge wybierzesz (Twoja woln
                    > a wola) to i tak dojdziesz do tego miejsca, ktore Bog Ci przyszykowal(Jego plan
                    > na Twoje zycie). Podstawa jest wiara.

                    No czyli całkowicie wami manipuluje .
                    • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 13:35
                      wierzyc - nie wierzyc - wybierasz, to Twoja wolna wola.
                      'No czyli całkowicie wami manipuluje '-a gdzie i kiedy nie jestes manipulowany?
                      • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 13:40
                        ugne napisała:

                        > wierzyc - nie wierzyc - wybierasz, to Twoja wolna wola.

                        Nie ma wyboru , to iluzja , możecie iść za nim lub umrzeć !! nie ma trzeciej
                        drogi !!

                        > 'No czyli całkowicie wami manipuluje '-a gdzie i kiedy nie jestes manipulowany?

                        Nie wierze w bóstwa i nie żyje iluzjami .
                        • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 13:46
                          i to juz koniec :)
                          • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 14:05
                            ugne napisała:

                            > i to juz koniec :)

                            Jak to ? w biblii argumentów zabrakło czy co ?
                            • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 18:12
                              koniec bo obowiazki wzywaja;)
                              no to moze tak; plan bozy nie oznacza czegos w rodzaju ksiegi, gdzie kazdy krok Twoj w zyciu jest zapisany. Nasze zycie po prostu nie jest wynikiem jakiegos przypadku, ale my istniejemy w jakims celu. A wola Boga jest to by czlowiek szedl przez zycie wraz z Nim.A wolnosc jest rozumiana na wiele sposobow.wolnosc-decydowac z kim chce sie byc i co che sie robic.Tylko takie myslenie moze isc tak daleko, ze dla niektorych osob Bog staje sie wrogiem czlowieka, bo chce dyktowac czlowiekowi co ma robic. A przeciez by sie rozwijac musimy podejmowac kroki, ktorych nikt za nas nie moze wykonac.
                              Ale dlaczego podpierasz swoje argumenty Sw Jer, jesli nie wierzysz? :)
                              • marian.radom Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 18:44
                                Ugne przeczytałem twoje wypowiedzi
                                popieram
                                wreszcie jest człowiek na forum ; RELIGIA;
                                Szkoda że tak mało ich tu widać
                                • japico Re: Skąd biorą się zasady moralne? 26.02.10, 11:26
                                  marian.radom napisał:

                                  > Ugne przeczytałem twoje wypowiedzi
                                  > popieram
                                  > wreszcie jest człowiek na forum ; RELIGIA;
                                  > Szkoda że tak mało ich tu widać

                                  ...bardzo ciekawa wypowiedź. Jednym słowem, na tym forum występują same
                                  małpy, czasem ktoś, kto mieni się człowiekiem. Ciekawe, co inni o nich sądzą?
                                  Może to ich wcale nie interesuje?
                              • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 26.02.10, 11:14
                                ugne napisała:

                                > no to moze tak; plan bozy nie oznacza czegos w rodzaju ksiegi, gdzie kazdy krok
                                > Twoj w zyciu jest zapisany.

                                Niby nie ?

                                Nasze zycie po prostu nie jest wynikiem jakiegos p
                                > rzypadku, ale my istniejemy w jakims celu.

                                No tak nikt nas o to nie pytał czy chcemy być.

                                A wola Boga jest to by czlowiek szed
                                > l przez zycie wraz z Nim.

                                My jako istoty niezależne wolimy nie :)

                                >A wolnosc jest rozumiana na wiele sposobow.

                                Daruj sobie .

                                wolnosc-decydowac z kim chce sie byc i co che sie robic.Tylko takie myslenie
                                moze isc tak
                                > daleko, ze dla niektorych osob Bog staje sie wrogiem czlowieka, bo chce
                                dyktowa c czlowiekowi co ma robic.

                                Skoro mam wolną wolę to nich sobie idzie :))

                                A przeciez by sie rozwijac musimy podejmowac kroki,
                                > ktorych nikt za nas nie moze wykonac.

                                Jakoś bez bozi tez się rozwijam .


                                > Ale dlaczego podpierasz swoje argumenty Sw Jer, jesli nie wierzysz? :)

                                Bo on zaprzecza tej bzdurze o rzekomej wolności i wolnej woli .
                                • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 26.02.10, 11:46
                                  Jesli wierzysz w argumeny swietego to sam siebie zaprzeczasz. Swietym zostal ogloszony przez Kosciol, a Ty chyba w Boga nie wierzysz???Moze wiec Sw Jer klamie?
                                  'A wolnosc jest rozumiana na wiele sposobow.
                                  Daruj sobie'
                                  A jak Ty ja rozumiesz? Przeciez zawsze czlowieka cos ogranicza.

                                  'A przeciez by sie rozwijac musimy podejmowac kroki,
                                  > > ktorych nikt za nas nie moze wykonac.
                                  > Jakoś bez bozi tez się rozwijam'
                                  Mam nadzije, ze choc w tym sie zgodzimy, ze czlowiek ma cos takiego jak duchowosc, zycie wewnetrzne. Moja duchowosc jest scisle zwiazana z Bogiem, z czym Ty ja wypelniasz? :)
                                  • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 26.02.10, 13:45
                                    ugne napisała:

                                    > Jesli wierzysz w argumeny swietego to sam siebie zaprzeczasz.

                                    Niby to dlaczego sam sobie zaprzeczam ??

                                    Swietym zostal og
                                    > loszony przez Kosciol, a Ty chyba w Boga nie wierzysz???

                                    Przez jaki kościół ?

                                    Moze wiec Sw Jer klamie
                                    > ?

                                    Coś cię męczy ? podaj no mi raczej cytat który mówi o mojej wolności bo jak na
                                    razie to ja tobie udowodniłem, że ludziom ich brak ( według biblii) Przypomnieć ?

                                    > Mam nadzije, ze choc w tym sie zgodzimy, ze czlowiek ma cos takiego jak duchowo
                                    > sc, zycie wewnetrzne.

                                    No i co ma do tego urojone bóstwo ?

                                    Moja duchowosc jest scisle zwiazana z Bogiem, z czym Ty j
                                    > a wypelniasz? :)

                                    Pogawędkami z tobą :))
                                    • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 26.02.10, 15:32
                                      Po pierwsze, niczego nie chcialam Ci udowadniac. Po prostu pisalam jak ja rozumiem wolnosc i wolna wole, a jestem katolikiem.
                                      'Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę'. 1 Kor 6, 12
                                      'Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli'. Gal 5, 1
                                      Interpretacje zostawiam Tobie:)
                                      • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 27.02.10, 09:19
                                        ugne napisała:

                                        > Po pierwsze, niczego nie chcialam Ci udowadniac.

                                        Kwestionując werset z Jeremiasza .

                                        Po prostu pisalam jak ja rozum
                                        > iem wolnosc i wolna wole, a jestem katolikiem.

                                        Tym bardziej jako katoliczka nie masz wolności w myśleniu :)))

                                        > 'Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.

                                        Masz rację pobyt w pobliżu księdza często szkodzi zdrowiu :))

                                        Wszystko mi wolno, ale j
                                        > a niczemu nie oddam się w niewolę'. 1 Kor 6, 12
                                        > 'Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie
                                        poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli'. Gal 5, 1
                                        > Interpretacje zostawiam Tobie:)

                                        Interpretacje znajdę bez problemu też w tym rozdziale mowa po prostu o nie
                                        powracaniu do żydowskich obczai ; Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się
                                        obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. (3) I raz jeszcze oświadczam
                                        każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować
                                        wszystkie przepisy Prawa. (4) Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy
                                        szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski. Gal 5,2-4)

                                        Więc z jednych sideł w drugie :))
                                        • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 27.02.10, 09:57
                                          Masz racje, nie pozostaje nic innego jak poglaskac i przyklepac to co napisales. Chyba nasza dalsza rozmowa nie ma sensu. Twoja chec zdeptania wierzacego za wszelka cene, wyraznie pokazuje Twoje ograniczenie. Tylko szkoda, ze od razu segregujesz ludzi wg ich wiary. Jesli wierzacy to glupiec??? W zyciu jednak liczy sie to jak zyjesz, ogolnie mowic czy jestes dobry czy zly. I nie wazne wg jakich zasad w zyciu sie kierujesz, czy wg Dekalogu czy praw moralnych, etycznych-wszystko jedno-wazne bys Ty sam byl szczesliwy i dawal wszystko co najlepsze innym.pozdrawiam
      • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 03.02.10, 20:46
        jedenpro.cent napisał:

        > Od Boga sie biorą oczywiście :)

        To ciekawe ,a możesz powiedzieć jak się nazwa bo macie i setki !!
    • zzasadami Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 18:47
      Ja odpowiem, że od Boga. Ktos inny moze stwierdzić, ze owe zasady są wytworem społeczństwa. Podobna dychotomia zachodzi np. w prwie: normy prawa naturalnego (boskiego) i prawa stanowionego. Od lat trwa spó o wyzszość jednych nad drugimi.Oczywiście mam stanowisko. Nietrudno zgadnąć jakie ;)
      • kolter-f1 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 03.02.10, 20:53
        zzasadami napisał:

        > Ja odpowiem, że od Boga.

        Bzdura

        popatrzmy na dekalog ;

        IV -Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.

        Każdy lubi odpocząć po tygodniu pracy !!

        V-Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój,
        da tobie.

        Szanujemy rodziców i chcemy tego samego od własnych dzieci !!

        VI-Nie będziesz zabijał.

        Nikt nie chce stracić bliskiego w taki sposób to i nie zrobi komuś tego samego .

        VII - Nie będziesz cudzołożył.

        Chcesz być rogaczem ?

        VIII- Nie będziesz kradł.

        Lubisz być okradanym ?

        IX - Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.

        Chcesz być okłamywanym ?

        X-Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego
        twego, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.

        Nie chciałbyś żeby w wyniku czyjejś pożądliwości ktoś odebrał by tobie to co
        kochasz i szanujesz !!


    • lernakow Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 18:59
      xv123 napisała:

      > wszyscy cenią czynienie dobra i potępiają złe uczynki,
      >
      Tyle, że różnie je definiują. Można powiedzieć: wszyscy cenią A i potępiają B, ale różne rzeczy podstawiają pod A i B.

      > potępiają zabójstwa, kradzieże...
      >
      Krótki katalog tych wspólnych wartości, nieprawdaż? Dodaj jeszcze zakaz kazirodztwa i w zasadzie będzie komplet.
      Dlaczego tak robią? Bo to działa. Wspólnota, której członkowie nie zabijają się między sobą jest silniejsza. Pojawia się więc zakaz zabijania członków wspólnoty (ale nie ogólny zakaz zabijania, bo nie można byłoby prowadzić wojen i zdobywać nowych terytoriów). Wspólnota, w której każdy ma tyle, ile trzyma w garści, a resztę można zabrać nie bogaci się, bo jej członkowie mają tylko po dwie ręce i to wyznacza limit majątku. Pojawia się więc zakaz kradzieży. Wspólnota o zamkniętej puli genów degeneruje się. A że najłatwiej zamknąć pulę genów poprzez związki kazirodcze (najłatwiejszy do znalezienia partner to najbliższy krewny) - pojawia się zakaz kazirodztwa.
      Kto tworzy te normy? Ludzie, czy też - społeczeństwa.
      Dlaczego są podobne? Bo należymy do tego samego gatunku i podobne rzeczy działają w naszych wspólnotach.
      • xv123 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 20:31
        Moim zdaniem, treść podstawowych praw moralnych została wszczepiona w
        umysły ludzi przez Boga w postaci sumienia,

        Apostoł Paweł pisze w liście do Rzymian r.2:14,15
        "....treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie
        świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też
        uniewinniani"
        A więc to sumienie stoi na straży podstawowych praw moralnych,
        którymi się posługują ludzie.
        Warto zaznaczyć, że aby sumienie dobrze funkcjonowało powinno być
        szkolone dodatkowo przez lekturę Biblii, w przeciwnym wypadku w
        niektórych sytuacjach może zostać spaczone i przestać funkcjonować,
        co widzimy u nazistów i neonazistów i innych przestępców.
        • lernakow Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 21:51
          xv123 napisała:

          > Moim zdaniem, treść podstawowych praw moralnych została
          > wszczepiona w umysły ludzi przez Boga w postaci sumienia,
          >
          Masz prawo w to wierzyć. Ja jednak wolę wersję, która opiera się na czymś namacalnym i coś wyjaśnia.
        • feel_good_inc Re: Skąd biorą się zasady moralne? 03.02.10, 08:29
          > Moim zdaniem, treść podstawowych praw moralnych została wszczepiona w
          > umysły ludzi przez Boga w postaci sumienia,

          W takim razie po co im jeszcze dawał im przykazania, skoro już umieścił w nich mechanizm, pokazujący im co złe, a co dobre? Poza tym, wg waszej bajki, człowiek nie wiedział, co jest złe a co dobre, zanim nie zjadł owocu z drzewa zakazanego, drzewa poznania dobra i zła. Znowu teoria nie trzyma się kupy, no ale pewnie masz "głębokie wewnętrzne przekonanie", które zastępuje fakty.

          > A więc to sumienie stoi na straży podstawowych praw moralnych,
          > którymi się posługują ludzie.
          > Warto zaznaczyć, że aby sumienie dobrze funkcjonowało powinno być
          > szkolone dodatkowo przez lekturę Biblii, w przeciwnym wypadku w
          > niektórych sytuacjach może zostać spaczone i przestać funkcjonować,

          Czyli co, znowu ten Bóg nie potrafił nawet zrobić jednej rzeczy, która by działała niezależnie od warunków zewnętrznych?

          > co widzimy u nazistów i neonazistów i innych przestępców.

          I u ateistów? ;)
          • japico Re: Skąd biorą się zasady moralne? 14.02.10, 11:35
            feel_good_inc napisał:

            > > Moim zdaniem, treść podstawowych praw moralnych została wszczepiona w
            > > umysły ludzi przez Boga w postaci sumienia,
            >
            >
            > I u ateistów? ;)
            >
            No, zapomnieliśmy jeszcze może o cyklistach.
    • yja Re: Skąd biorą się zasady moralne? 30.01.10, 20:30
      Zasady moralne wymyślił ktoś kto przewidział co stanie się jeśli nie stłumimy
      choć trochę swoich zwierzęcych instynktów.
      Ja mam trochę bardziej osobiste "zasady moralne"
      • karbat Re: Skąd biorą się zasady moralne? 31.01.10, 07:13
        xv123 napisała:

        > Moim zdaniem, treść podstawowych praw moralnych została
        >wszczepiona w umysły ludzi przez Boga w postaci sumienia,

        > Apostoł Paweł pisze w liście do Rzymian r.2:14,15
        > "....treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie
        > świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też
        > uniewinniani"

        1.niejaki Pawel biegal za Jezusem? ,byl apostolem ? .. :o,to ciekawe
        2.przytaczasz slowa postaci ,ktora byla kapusiemi faryzeuszem i nic
        wiecej.
        3.twierdzac , ze treść podstawowych praw moralnych została
        wszczepiona w umysły ludzi przez Boga - przytocz na poparcie slowa
        tego boga,a nie obrzezanego faryzeusza , maniaka religijnego zwanego
        przez katolikow swietym .
        • jedenpro.cent Re: Skąd biorą się zasady moralne? 31.01.10, 07:57
          karbat napisał:

          > 1.niejaki Pawel biegal za Jezusem? ,byl apostolem ? .. :o,to ciekawe
          > 2.przytaczasz slowa postaci ,ktora byla kapusiemi faryzeuszem i nic
          > wiecej.

          Karbat po szkoleniu w KURiA jak widać.
          Krajowy Uniwersytet Racjonalistów i Apostatów, dawny WUML (Woj. Uniw. Marksizmu-Leninizmu)
          Nie dasz rady na tzw. argumenty, bo to zawodowiec.

          Jakie obrazowe teksty" Paweł biegał za Jezusem, kapuś, faryzeusz."
          Taki Pawka Morozow- nie bójmy się tego nazwiska.
          • karbat Re: Skąd biorą się zasady moralne? 31.01.10, 08:21
            jedenpro.cent napisał:

            > karbat napisał:
            1.niejaki Pawel biegal za Jezusem? ,byl apostolem ? .. :o,to ciekawe
            2.przytaczasz slowa postaci ,ktora byla kapusiemi faryzeuszem i nic
            wiecej.

            > Jakie obrazowe teksty" Paweł biegał za Jezusem, kapuś, faryzeusz."
            > Taki Pawka Morozow- nie bójmy się tego nazwiska.

            ;)
            apostolami byli uczniami Jezusa przez niego samego wybranymi .
            -Niejaki Pawel uczniem Jezusa nie byl , na oczy go nie widzial , nie
            mogl wiec za nim biegac , zapoznawac sie z jego naukami .
            -Tzw. swiety Pawel byl kapusiem , gdyz kapowlal ludzi z sekty
            Jezusa , swoim przelozonym ze swiatymi Jehowy .
            -Byl nauczycilem Tory ,- nalezal do kasty faryzeuszy .

            a teraz prosze merytorycznie , co ci sie nie zgadza ? .
    • lisy Re: Skąd biorą się zasady moralne? 02.02.10, 19:48
      Początkiem nie jest religia ani społeczeństwo. Pytacie o zjawisko
      altruizmu biologicznego - to ono jest początkiem norm moralnych.

      Była tu kiedyś taka dyskusja, gdzie ktoś tam mnie przekrzykiwał, że
      moralność wywodzi się tylko i wyłącznie z religii. I sugestia -
      chrześcijaństwa.

      Tera więc bolesna prawda - moralność to ani religia ani etyka, choć
      jedna i druga z altruizmu zwierzęcego się wywodzi.
      • nehsa Re: Skąd biorą się zasady moralne? 02.02.10, 20:52
        lisy m.in. napisała:
        "Tera więc bolesna prawda - moralność to ani religia ani etyka, choć
        > jedna i druga z altruizmu zwierzęcego się wywodzi."

        **Ino, że człowiek, nie jest zwierzęciem, a różnica pomiędzy
        człowiekiem a zwierzakiem, wynosi 100%.
        Przecież ciało człowieka, to narzędzie CZŁOWIEKA, a nie człowiek.
        • lisy Re: Skąd biorą się zasady moralne? 02.02.10, 21:35
          No bez uznania istnienia ewolucji nie można przyznać mi racji to
          fakt.

          A czemu mówisz że ciało to tylko narzędzie? Niesamowite narzędzie,
          ja jestem nieustannie pod wrażeniem i uważam za integralną
          część "człowieka".
          • nehsa Re: Skąd biorą się zasady moralne? 04.02.10, 21:06
            lisy napisała:
            "> No bez uznania istnienia ewolucji nie można przyznać mi racji to
            > fakt.
            > > A czemu mówisz że ciało to tylko narzędzie? Niesamowite
            narzędzie,> ja jestem nieustannie pod wrażeniem i uważam za
            integralną > część "człowieka".

            **Ja jestem pragmatykiem prymitywnym, czyli takim niewiernym
            Tomaszem. Jak nie dotknę, nie uwierzę.

            Postawiłaś pytanie: A czemu mówisz że ciało to tylko narzędzie?


            I sobie myślałem tak.
            Zwierzę, ma cztery potrzeby, czyli odżywianie, wydalanie,
            wypoczynek, rozmnażanie.

            Ciało człowieka, ma tylko trzy potrzeby, odżywianie,
            wydalanie, wypoczynek.
            A człowiek, ma obowiązek=powinność solidarności, polegający
            na wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej wspołpracy.
            I z tej powinności każdego z nas, jesteśmy w życiu doczesnym na
            bieżąco WSZYSCY rozliczani.

            Ciało człowieka, żadnego obowiązku nie ma, dlatego dla mnie jest
            to dowód, że ciało człowieka, jest narzędziem człowieka.
            • dziunia_1971 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 05.02.10, 08:54
              Ciało człowieka, żadnego obowiązku nie ma, dlatego dla mnie jest
              to dowód, że ciało człowieka, jest narzędziem człowieka.


              Ciało człowieka ma wiele obowiązków wyplywających z fizjologii ;-)
              Np. obowiązek regularnego wypróżniania się ...
              Wiadomo, że wszystkim zawiaduje mózg - ale często są to odruchy bez
              udziału naszej świadomości (praca serca).
              • nehsa Re: Skąd biorą się zasady moralne? 05.02.10, 11:09
                dziunia_1971 napisała:
                "Ciało człowieka, żadnego obowiązku nie ma, dlatego dla mnie jest
                > to dowód, że ciało człowieka, jest narzędziem człowieka.
                "
                > i skomentowała:
                "> Ciało człowieka ma wiele obowiązków wyplywających z fizjologii ;-
                ) > Np. obowiązek regularnego wypróżniania się ...
                > Wiadomo, że wszystkim zawiaduje mózg - ale często są to odruchy bez
                > udziału naszej świadomości (praca serca).

                **Przecież nie zapomniałem o ptrzebie wydalania.
                I nie zapomniałem również, o potrzebie odżywiania. Oddychanie, to
                nieodzowna potrzeba odżywiania, a to, czy są to odruchy
                bezwarunkowe, to "inna para kaloszy".

                Potrzeba, jest oczywistym dowodem przymusu , do ściśle
                określonego postępowania, którego celem, jest jej zaspokojenie.

                Obowiązek, jest oczywistym dowodem możliwości wyboru postępowania
                , zgodnego, bądź sprzecznego z jego zakresem.







    • piwi77 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 03.02.10, 09:54
      xv123 napisała:

      > Wszyscy ludzie niezależnie do tego gdzie mieszkają i jaką mają
      > religię lub są ateistami mają pewne wspólne normy moralne takie
      > jak :wszyscy cenią czynienie dobra i potępiają złe uczynki,
      > potępiają zabójstwa, kradzieże...

      Ano potępiają (wiele to nie kosztuje), w szczególności gdyby to ich
      miano zabić lub ich okraść.

      > Kto jest źródłem tych zasad moralnych,

      Najlepiej, zeby to nikt nie był, bo zawsze gdy ktoś się za tym kryje
      (grupa dzierżąca władzę, np. duchową), dochodzi do wypaczeń i
      tragedii.

      > co pomaga ludziom odróżniać zło od dobra?

      Przepisy albo intuicja.


      • nehsa Re: Skąd biorą się zasady moralne? 05.02.10, 11:20
        piwi77 napisał:
        " xv123 napisała:
        > > Wszyscy ludzie niezależnie do tego gdzie mieszkają i jaką mają
        > > religię lub są ateistami mają pewne wspólne normy moralne takie
        > > jak :wszyscy cenią czynienie dobra i potępiają złe uczynki,
        > > potępiają zabójstwa, kradzieże...
        >
        > Ano potępiają (wiele to nie kosztuje), w szczególności gdyby to
        ich > miano zabić lub ich okraść.
        >
        > > Kto jest źródłem tych zasad moralnych,
        >
        > Najlepiej, zeby to nikt nie był, bo zawsze gdy ktoś się za tym
        kryje (grupa dzierżąca władzę, np. duchową), dochodzi do wypaczeń i
        > tragedii.
        >
        > > co pomaga ludziom odróżniać zło od dobra?
        >
        > Przepisy albo intuicja.
        >
        >
        **Jedyną Nauką, której znajomość pozwala na zdefiniowanie wszystkich
        fundamentalnych wartości, jest świecka, nieskończenie racjonalna
        Nauka Jedynego Ojca.
        Definiuje także i dobro. A dzięki Jej rozumieniu, mozna zdefiniować
        i zło.
        • piwi77 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 05.02.10, 11:24
          nehsa napisał:

          > **Jedyną Nauką, której znajomość pozwala na zdefiniowanie
          > wszystkich fundamentalnych wartości,

          Nie ma uczciwej definicji fundametalnych wartości. Każda, gdyby się
          taka pojawiła, może rodzić zło.
          • nehsa Re: Skąd biorą się zasady moralne? 05.02.10, 16:13
            piwi77 napisał:
            że, "nehsa napisał:
            >> **Jedyną Nauką, której znajomość pozwala na zdefiniowanie
            > > wszystkich fundamentalnych wartości, "
            i piwi77 skomentował:>
            "> Nie ma uczciwej definicji fundametalnych wartości. Każda, gdyby
            się > taka pojawiła, może rodzić zło."

            ** piwi77!
            Przeczytałem wszystkie wpisy, i "wywiad z Bogiem" tej polskiej
            naiwniutkiej, niedopieszczonej dzieweczki. Boki zrywać można.
            Ale, że ty, tam będziesz obecny, aż tyle razy, to nie
            przypuszczałem.

            Jak chcesz, podaj, o jaką definicję wartości fundamentalnych ci
            chodzi. Przekażę ci. Żadna z nich, nie rodzi zła.
    • jol.a33 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 12.02.10, 12:39
      Dekalog i wszystko w temacie.pozdrawiam
      • jol.a33 Jezus. 12.02.10, 12:40


        Jak jest postrzegany przez Was Jezus, za kogo Go uważacie?
        Dla mnie jest Panem i Zbawicielem .
        Jezus który jest żywym realnym prawdziwym Bogiem zmienił mój umysł, moje życie,
        moje wartości.

        Chodzi o rozsądne podejście do postawionego pytania Nie o jakieś
        wykłócanie się
        • azayaka Re: Jezus. 12.02.10, 13:21
          jol.a33 napisała:

          Dla mnie jest Panem i Zbawicielem . Jezus który jest żywym realnym prawdziwym Bogiem zmienił mój umysł, moje życie,moje wartości.

          To tak jak dla mnie :)
          • kolter-f1 Re: Jezus. 12.02.10, 18:44
            azayaka napisała:

            > To tak jak dla mnie :)

            To ciekawe , fiu fiu :))
            • azayaka Re: Jezus. 13.02.10, 15:30
              kolter-f1 napisał:

              > To ciekawe , fiu fiu :))

              Co tak fjukasz, Kolter, mhm?
              • kolter-f1 Re: Jezus. 13.02.10, 15:35
                azayaka napisała:

                > Co tak fjukasz, Kolter, mhm?

                Zawsze mnie ciekawiło skąd u was wiara w to ze jest trzech równych sobie bogów ?
                ale tak naprawdę to jest jeden .choć o trzech imionach :)))
                Wróć.. duch św nie ma imienia, a co nie ma imienia nie istnieje :))
                • azayaka Re: Jezus. 13.02.10, 15:51
                  kolter-f1 napisał:

                  > Zawsze mnie ciekawiło skąd u was wiara w to ze jest trzech równych sobie bogów?

                  Ja w to nie wierzę.

                  > ale tak naprawdę to jest jeden .choć o trzech imionach :)))

                  W to też nie wierzę

                  > Wróć.. duch św nie ma imienia, a co nie ma imienia nie istnieje :))

                  Mhm, ciekawa teza...czy aby prawdziwa?
                  • kolter-f1 Re: Jezus. 13.02.10, 16:00
                    azayaka napisała:

                    > Ja w to nie wierzę.

                    > W to też nie wierzę

                    Wiem wiem , Stary to Jezus , młody to Jezus i ten co fruwa to nie Kacper a Jezus.

                    > Mhm, ciekawa teza...czy aby prawdziwa?

                    Tak napisali w katolickiej biblii co prawda w słowniku ale zawsze :))

                    "Imię - według pojęć starożytnych nie tylko wyróżnia człowieka od innych, lecz
                    określając go, stanowi istotną część składową jego osobowości. Stąd to, co nie
                    ma imienia, nie istnieje, a człowiek bez imienia jest bez znaczenia. Uważano, że
                    imię odpowiada istocie człowieka lub jego przymiotom (nomem - omen). W
                    zastosowaniu do Boga, imię jest synonimem chwały i potęgi Bożej
                    ."
                    • azayaka Re: Jezus. 13.02.10, 16:18
                      kolter-f1 napisał:


                      > Wiem wiem , Stary to Jezus , młody to Jezus i ten co fruwa to nie Kacper a Jezus.

                      Ależ skąd.

                      > W zastosowaniu do Boga, imię jest synonimem chwały i potęgi Bożej."

                      O, widzisz. A Duch Święty pokazuje Bożą chwałę i potęgę w działaniu.
                      • kolter-f1 Re: Jezus. 15.02.10, 07:49
                        azayaka napisała:

                        > O, widzisz. A Duch Święty pokazuje Bożą chwałę i potęgę w działaniu.

                        Jezus też pokazywał ja karmiąc kilkoma chlebami tysiące ludzi ożywiając i
                        uzdrawiając a bogiem nie był :)
        • piwi77 Re: Jezus. 12.02.10, 13:41
          jol.a33 napisała:

          > Jak jest postrzegany przez Was Jezus, za kogo Go uważacie?

          Za postać bajkową. Brak jakichkolwiek dowodów na jej istnienie
          kiedykolwiek.
        • kolter-f1 Re: Jezus. 12.02.10, 18:43
          jol.a33 napisała:

          Jezus który jest żywym realnym prawdziwym Bogiem zmienił mój umysł, moje życie,
          > moje wartości.

          Gdzie to wyczytałaś ?
        • japico Re: Jezus. 14.02.10, 11:26
          jol.a33 napisała:

          >
          >
          > Jak jest postrzegany przez Was Jezus, za kogo Go uważacie?
          > Dla mnie jest Panem i Zbawicielem .
          > Chodzi o rozsądne podejście do postawionego pytania Nie o jakieś
          > wykłócanie się
          I słusznie, nie ma się o co wykłócać. Sądzisz to co chcesz, a raczej to, czym
          cię indoktrynowano w dzieciństwie, gdy jeszcze byłaś >umysłową plasteliną<. Taki
          ogląd świata ci wystarczy i po co dyskusja? Chyba że nie, to do biblioteki.
          Wtedy zobaczysz ile na tym świecie było Jezusów i innych naprawiaczy świata. Na
          pewno Jezus nie tworzył nowej religii. Tzw. złota zasada znana była już
          wcześniej, trafiła na podatny grunt (niewolnictwo). Katastrofą dla nowej religii
          stało się jej upaństwowienie. Wtedy stała się narzędziem ucisku, mordów całych
          plemion i narodów, antysemityzmu (jakby Jezus, jego rodzice nie byli żydami),
          ludzi inaczej myślących i hamulcem rozwoju.
        • kontik_71 Re: Jezus. 25.02.10, 12:20
          Jezus który jest żywym

          Hmm.. ciekawe.. zywy..

          realnym

          jeszcze ciekawsze..

          zmienił mój umysł, moje życie,moje wartości.

          Z czego na co?


      • piwi77 Re: Skąd biorą się zasady moralne? 12.02.10, 13:44
        jol.a33 napisała:

        > Dekalog i wszystko w temacie.pozdrawiam

        No to masz bidne te zasady moralne. Rozumiem, że np. nie masz oporu
        przed wulgarnym słownictwem, dekalog go przecież nie zabrania.
        Zresztą był pisany kiedy jeszcze polskiego języka nie było.
        • karbat Re: Skąd biorą się zasady moralne? 12.02.10, 14:02
          jol.a33 napisała:

          > Jak jest postrzegany przez Was Jezus, za kogo Go uważacie?
          > Dla mnie jest Panem i Zbawicielem .
          > Jezus który jest żywym realnym prawdziwym Bogiem zmienił mój
          >umysł, moje życie,moje wartości.
          >

          postac co do ktorej nie ma zadnych naukowych dowodow historycznych
          na jego istnienie .

          Jezus , nie wykluczym postaci ,dzialajacej wowczas pod tym czy
          innym imieniem jakiegos zydowskiego proroka , mesjasza .
          Jezus , po odrzuceniu fantastycznych pie..., ze urodzila go
          dziewica , o bieganiu po wodzie , ozywianiu do zycia rozkladajacych
          sie trupow , leczeniu slina niewidomych itd .,- sympatyczna postac .

          Zyd ,ktoremu przypisano magiczne wlasciwosci , chcacy wg swych
          wyobrazen naprawiac zydowski swiat , przeliczyl sie z silami na
          zamiarty , ( oderwany od rzeczywistosci ) za co zaplacil cene
          najwyzsza .
          • karbat Re: Skąd biorą się zasady moralne? 12.02.10, 18:10
            Skąd biorą się zasady moralne? - pryncypia moralnosci zaczal badac
            jako pierwszy chyba D. Hume .

            Moralnosc bazuje na konkratnych doswiadczeniach czlowieka lub
            spoleczenstwa , ale nia na rozsadku .
            Tym samym moralnosci nie okrasla juz Religia lecz spoleczenstwo .

            Wszystko co jest korzystne dla spoleczenstwa jest moralne . Z tego
            wynika ,ze tylko to co w religii jest dobre , co jest dla
            spoleczenstwa korzystne .

            Hume jest zdania , w przeciwienstwie do Kartezjusza lub Kanta ,
            ze postawy moralne z biegiem czsu moga sie dalej rozwijac itd itp .


            • janbg Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 11:30
              Oczywiste jest, że postawy moralne mogą się zmieniać. Szczególnie gdy przyjmie
              się definicję "Moralność to zbiór zachować i poglądów na różne sytuacje i
              zdarzenia (czasami można wykazać sprzeczność wewnętrzną zbioru zasad - vide
              Dulska), natomiast etyka jest już filozofią na temat postępowania, z której
              można wysnuć szczegółowe zasady moralne. Zasady moralne wywiedzione z etyki nie
              będą sprzeczne wobec siebie."
              Ponieważ wszystko ewoluuje, moralność i etyka również się zmieniają. Przykładem
              jest podejście do homoseksualizmu lub samobójstw. Ile osób wie, że jeszcze ok.
              100 lat temu w Anglii karano samobójców, którym się zamach na własne życie nie
              udał? Zasada moralna może istnieć, natomiast od strony filozoficznej bardzo mi
              się spodobał pomysł, aby karą za nieudane samobójstwo była kara śmierci. Świat
              się zmienia i ta zasada moralna się zmieniła (a właściwie zniknęła).

              Co do tworzenia zasad moralnych, to spodobał mi się eksperyment opisany swego
              czasu w GW. Otóż pewien naukowiec zbudował kilkadziesiąt robotów, każdy miał
              swój mózg w postaci małej sieci neuronowej, które w zasadzie potrafiły jedynie
              pobierać energię z pewnych źródeł oraz miału możliwość jakieś komunikacji
              pomiędzy sobą. Prawdopodobnie miały zaprogramowaną również pewną "przynależność
              do grupy". Roboty puszczone samopas na pewnym terenie (szczegółów nie było),
              zaczęły poszukiwać energii potrzebnej do przetrwania i wytworzyły, każdy sobie,
              zasady moralne. Można było zauważyć, że niektóre roboty ukrywały wiedzę o
              źródłach "pożywienia", nie przejmując się grupą, inne zaś zachowywały się wręcz
              altruistycznie, przekazując informacje innym członkom grupy i pomagając im
              dotrzeć do tego miejsca, czasami kosztem własnego "życia". Okazuje się, że do
              wytworzenia "zasad" nie potrzeba żadnego wyższego bytu. Do tego wystarczy
              odrobina samodzielnego "myślenia".

              W przypadku rodzaju ludzkiego bardzo skuteczne jest myślenie o ekonomii
              zachowań. Każdy mógłby się zbroić i uważać na każdym rogu, czy ktoś nie chce go
              zabić, ale o wiele bardziej opłaca się umówić, że się nie zabijamy. Wtedy nie
              musimy się zbroić, nie musimy tracić energii na uważanie (kosztowne
              energetycznie dla mózgu i stress wykańcza). Po prostu tak jest łatwiej. Kiedy
              kogoś zabijam, daję prawo na to, że ktoś zabije mnie. Podobnie jest z ochroną
              własności itp.
              Przedstawiony tutaj tok rozumowanie jest bardzo uproszczony, ale forum to nie
              miejsce na pisanie rozpraw filozoficznych.
        • ugne Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 21:23
          Jesli wulgaryzm jest narzedziem, ktore rani, uraza innych to jest grzechem popelnianym poprzez zlamanie jednego z przykazan Dekalogu:)
          ' Zresztą był pisany kiedy jeszcze polskiego języka nie było'- ze niby wulgaryzmow w jezykach starozytnych nie bylo?
    • grenzoid Re: Skąd biorą się zasady moralne? 25.02.10, 13:08
      Z potrzeby.
      Łatwo zauważyć, że w grupie działamy sprawniej i wydajniej. Wprost z tego wynika
      konieczność dbania o stan tej grupy. To, co szumnie nazywamy "moralnością", to
      zwykły rachunek zysków i strat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka