smutn_a
13.02.10, 21:29
jestem osobą wierzącą ale nie potrafie sobie wytlumaczyc dlaczego Bog
zabiera mi wszystkich ktorych kocham? najpierw tata,pozniej ukochana
babcia ,brat, siostra...Bylam wsciekla na caly swiat,a najbardziej
naBoga ze zabiera a nic nie daje w zamian....12lat malzenstwa i
nadzieja na upragnione dziecko i nic...teraz rozwod.Czuje sie jak
trędowata,wykleta przez kosciol tylko dlatego ze chce spokoju w
zyciu,a mąz okazal sie nie tym czlowiekiem jakim byl na
początku.Coraz bardziej oddalam sie od Boga,nie chce tego ale z
kazdym dniem doswiadczam czegos co wlasnie mnie oddala...