gumpel
20.02.10, 21:46
"Rzekoma ofiara gwałciciela z Lubuskiego: Gwałtu nie było
22-latka z Leśniowa Wielkiego koło Zielonej Góry przyznała się, że nie doszło
ani do gwałtu, ani do napadu - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof
Zasada. Kobieta twierdziła, że była ofiarą gwałciciela napadającego od ponad
miesiąca na kobiety w Lubuskiem.
Wczoraj kobieta usłyszała zarzut składnia fałszywych zeznań. Śledczy zarzucili
kobiecie kłamstwa, bo jej zeznania były ze sobą sprzeczne. Kolejne
przesłuchania wykluczały jej wcześniejsze wersje zdarzeń. Teraz
najprawdopodobniej zostanie jej postawiony także zarzut powiadomienia o
przestępstwie, którego nie było.
Pierwsze informacje o napadach na kobiety w okolicach Zielonej Góry pojawiły
się na początku stycznia. W ubiegłym tygodniu policja stwierdziła, że było
sześć ataków. Sprawcy lub sprawców nie zatrzymano."
www.rmf24.pl/raport-raportgwalcicielzielonejgory/newsgwaltyzielonagora/news-rzekoma-ofiara-gwalciciela-z-lubuskiego-gwaltu-nie-bylo,nId,238806
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić co może skłonić 22 letnią kobietę do
rozpowszechnienia informacji, że została napadnięta i zgwałcona przez
nieznanego sprawcę? Jaki to ma sens?
G.