Dodaj do ulubionych

uczestnictwo niewierzacego w sakramentach

05.06.10, 20:59
mysle intensywnie nad pojsciem na te chrzciny. odmowilam bycia na przyjeciu,
potwierdze jeszcze sms czy minuta osiem rozmowy. naprawde nie mam ochoty
siedziec tam i patrzec sie na te ciotkim nawet jesli czesc jest z mojej
rodziny to nie kwapia sie by zadzwonic : wpadnij do nas, to po kiego grzyba
mam isc tam i udawac ze wszystko jest ok?.
mam wolna reke : czy udac sie do kosciola czy pod kosciol?

czy jesli pojde i wrecze prezent to bede rownie znacznie swietowac sakrament w
ktorego nie wierze? czy bede swietowac za dziecko?

czy idac ostatecznie na przyjecie (chrzciny, komunie, slub w kosciele)
swietuje sie sakrament?
gdyby wszystko bylo cywilne to bym poszla

ja wiem ze to glupoty i mozna to olac - co ci szkodzi
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:04
      Swietuje sie wiernosc hipokryzji i polskiemu katolicyzmowi, ktory jak wiadomo,
      jest na pokaz.
      Badz soba
      • calineczka2 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:13
        Chrzciny to wydarzenie rodzinne i bojkotowanie ich jako manifestacja
        walki z kosciolem wydaje mi sie przesadne.
        Nie poszedlbys na przyklad na pogrzeb bo jest katolicki? Innych
        prawie nie ma, musialbys zbojkotowac wszystkie.
        • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:18
          Chrzciny to gwalt zadawany bezbronnemu dziecku, ktore wbrew jego WOLI wciele sie
          w struktury sekty. Gdy dorasta, utrwala sie w nim przekonanie, ze przez chrzest
          doznal wycisniecia w swym jestestwie niezatartego znamienia, a usilowanie
          wyjscia z tej mafii grozi mekami piekielnymi i blizej nieokreslonymi skutkami
          ekskomuniki. Dlaczego wiec sankcjonowac swa obecnoscia gwalt na malym czlowieku?
          • calineczka2 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:29
            Jesli tak, to nalezy odmowic uczestnictwa w ogole a nie stac pod
            kosciolem :-)
            • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:55
              a to chlanie w domu jest tozsame z polewaniem lba gowniarza woda przez szamana?
              • calineczka2 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:08
                Jak rezygnujesz z uczestnictwa w ceremonii zrezygnuj rowniez z
                darmowego zarcia i chlania z tej okazji
                • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:09
                  Dla mnie jest to oczywiste :)
                • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:13
                  calineczko - powiedzialam po raz 10. nie ide na impreze. komunie do tej pory
                  byly robione w domu ale wtedy nie okreslilam sie konkretnie z wiara. nie lubie
                  takich imprez. mam uraz po weselu. jesli napisaliby - przekaski - godzina czasu
                  w knajpie to pojde.ale dluzszych juz nie zniose

                  i sie mylisz bo wcale nie jest darmowe. bo dajesz za swoj talerzyk.
                  • calineczka2 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:43
                    Ja mysle, ze to nie o sakramenty chodzi, tylko Tobie nie chce sie
                    rodziny ogladac, bo masz uraz po przeszlych spedach typu wesele.
                    Wcale Cie nie winie, wiem z doswiadczenia, ze bywa roznie. Masz
                    problem, bo nie wiesz jak sie wykrecic z calosci i tyle :-) Z
                    rodzina bywa roznie - czasem lepiej przemoc sie i w czyms
                    uczestniczyc, zeby potem zalu nie miec do siebie, ze kontakty nie sa
                    takie jakby sie chcialo.
    • calineczka2 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:10
      Cos przesadzasz.

      Ja uwazam, ze na chrzciny nie idziesz z powodu sakramentu, tylko z
      szacunku dla tej osoby ktora ten sakrament przyjmuje, lub po prostu,
      zeby byc obecna w zyciu tej osoby.

      Mam znajomych z roznych kultur i nie wyobrazam sobie nie pojscia na
      czyjs slub tylko z takiego powodu, ze jest to np. sluz zydowski i ja
      nie wierze w to samo co oni.



    • alpepe Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:17
      powiem ci, skąd twój dylemat. To sprawa dobrego wychowania lub jego braku.
      Człowiek kulturalny będzie potrafił się zachować i w czasie ceremonii, która go
      śmieszy i w czasie spotkania rodzinnego z rodziną, której nie lubi.
      Ale wiem, że do ciebie to nie przemówi, tak jak nie potrafisz być uprzejma wobec
      ciężarnych, bo tak, nieważne, że one nie zawsze są uprzejme, tak teraz masz tak
      właśnie dylemat.
      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:20
        Namawiasz ja do bycia hipokrytka?
        • alpepe Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:25
          Sądzisz, że bycie dobrze wychowanym oznacza bycie hipokrytą?
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:26
            Uwazasz, ze sankcjonowanie moralnego gwaltu na nieswiadomym dziecku nie jest
            hipokryzja?
            • alpepe Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:33
              Sądzę, że jeśli jesteś katolikiem, to chcesz dla swojego dziecka wszystkiego, co
              najlepsze. Ochrzeczenie dziecka zaś to droga do zbawienia, a dla katolika nic
              droższego nad nadzieję na dostąpienie zbawienia nie ma. Dlatego twoja
              nienawistna mowa mnie nie wzrusza. To tylko otwarcie przed dzieckiem drzwi. Ono
              nie musi przez nie przechodzić, jednak ma tę możliwość darowaną mu przez
              zapobiegliwych najbliższych. Jeśli dla ciebie wiara to bzdety, również
              odprawiane w kościele czary typu pomazanie olejem Krzyżma Św. będą dla ciebie
              bzdetami, ergo nie będą one żadnym gwałtem moralnym, jak to efekciarsko nazwałeś.
              • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:41
                Dlaczego nie daje sie mozliwosci wyboru juz dojrzalym ludziom, tylko
                decyduje sie za nich, kiedy nawet zaprotestowac nie moga? Wszak
                zalozyciel tej sekty sam dal sie ochrzcic majac 30 lat, wiec
                prawdopodobnie byl juz swiadom swego czynu
                • tommy.boy.ltd Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:01
                  > Dlaczego nie daje sie mozliwosci wyboru juz dojrzalym ludziom,

                  Wiesz dobrze dlaczego :) i za to między innymi ich nie lubię.
                  • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:10
                    Ja wiem, pytanie bylo retoryczne :)
                • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:57
                  jak to nie daje?
                  można wystąpić z kościoła w każdej chwili
                  nie kłam
                  • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:01
                    Wystepowalas???? Bo ja tak i wiem ile upokorzen zniesc musialem. Poza tym
                    indoktrynacja dokonyana na dzieciach albo skrzywi im psychike, albo wpedzi w
                    schizofrenie. Oto skutki wychowaywania po katolicku powiazanego z ochrzczeniem
                    kogos, kto byc moze sobie tego nie zyczy.
                    Pomysl- urodzilas sie w kraju, gdzie dziewczynkom wycina sie ze wzgledow
                    religijnych lechtaczki. Bylabys z tego powodu szczesliwa?
                    U nas jest gorzej. U nas kastruje sie mozg
                    • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:19
                      ale o jakich upokorzeniach mówisz, skoro na to wszystko kładziesz laskę?
                      wycinanie łechtaczki to inna bajka
                      nie rozumiem Twojej zajadłości, naprawdę i tolerancji dla poglądów innych
                      ludzi, w dobie gdy o tolerancji dla większości innowacji się mówi
                      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:24
                        O upokorzeniach, ktore zniesc musi czlek chcac sie oficjalnie od tej mafii
                        odciac. czyli o dokonaniu aktu apostazji. Mnie juz nie macie w tych swoich
                        statystykach 95%
                        To Wy nie tolerujecie innosci, twierdzac ze macie patent na moralnosc, sposob
                        zycia i inne czynniki zycia ludzkiego. Wszedzie wieszacie te wasze dwa
                        skrzyzowane patyki i okradacie panstwo rowniez z moich podatkow ( 5 mld rocznie
                        z kasy panstwa, przynajmniej drugie tyle z kasy samorzadow). A jak traktujecie
                        "odmiencow" innoseksualnych?
                        • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:31
                          to wy teletoobis chyba powinniście iść spać skoro piszecie do mnie w
                          liczbie mnogiej :D
                          i nie odwracajcie kota ogonem zmieniając taktykę
                          źrebi mnie w co wierzysz i co wyznajesz ale nie cierpię plucia na
                          świętości innych - jakiekolwiek.
                          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:47
                            Niezwykle merytoryczna odpowiedz...:) Znamionujaca dlugoletnie indoktrynacje
                            czarnosukienkowa, albo jeszcze blizsza.... choc nie bylas ministrantem :)
                            Kota do zadu ogonem wywracasz Ty nie ustosunkowujac sie ( Przepraszm za slowo
                            stosunkowac sie) ad merritum.
                            Swietosci innych dyndaja mi gdzies. za to moje dyndaja mi ponizej pasa i ich
                            ruszac nie dam :)
                  • majenkir Vandikia 06.06.10, 03:39

                    vandikia napisała:
                    > można wystąpić z kościoła w każdej chwili
                    > nie kłam


                    W kazdej chwili powiadasz? Dobre!
                    Do 18-go roku zycia, chocbys sie zes.rala, to sie nie wypiszesz z
                    tego burdelu.
              • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:11
                alpepe napisała:

                > Sądzę, że jeśli jesteś katolikiem, to chcesz dla swojego dziecka wszystkiego, co
                > najlepsze. Ochrzeczenie dziecka zaś to droga do zbawienia, a dla katolika nic
                > droższego nad nadzieję na dostąpienie zbawienia nie ma.

                Ochrzczenie w katolicyzmie ma tylko i wyłącznie być zawłaszczeniem niewinnej osoby .
      • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:22
        Zgadzam się i dodam, że niepójście na chrzciny mimo zaproszenia, może być
        odebrane jako spory nietakt. Jakby nie patrzeć to tez ważny moment dla całej
        rodziny - oficjalne przyjęcie dziecka. :)
        • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:25
          Przyjecie do czego?
          A czy wolna wola sie nie liczy? Na tym polega katolicyzm, by niczego nieswiadome
          dzieci na sile wcielac w jakies ograniczenia?
          • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:30
            Katolicyzm tylko zawłaszczył obrzęd chrztu rozumianego jako przyjęcie dziecka do
            rodziny/wspólnoty. Zmuszać się do bycia chrzestną raczej nie trzeba, ale wziąć
            udział w domówce związanej z chrzcinami to chyba nic strasznego. :D:D:D:D
            To tak jakby odmówić świętowania z rodzina narodzin dziecka. :)
            • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:35
              Zawlaszczyl???? A niby od kogo?
              Wiesz, ja bym nie byl za spotkaniu rodzinnym, gdyby rodzina
              handlowala narkotykami. I to z kilku wzgledow
              • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:40
                W każdej kulturze jest jakiś obrzęd, który jest odpowiednikiem chrztu. patrz:
                np. Postrzyzyny Może
                niedokładnie to samo - ale funkcja podobna. Najwyraźniej jest taka potrzeba
                nawet dziś :) A czy ktoś to zrobi po katolicku czy jako popijawkę dla znajomych
                to bez różnicy.
                Odmowa w tego rodzaju uroczystości może być traktowana jako nietakt.
                • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:43
                  Bo swiatem rzadza szamani, zerujacy na bojazni czlowieka, bojazni
                  przed.... smiercia, a wiec Wielka Niewiadoma.
                  Chociaz chrzest np u Swiadkow Jehowy przyjmuja dopiero ludzie
                  dorosli...
                  • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:46
                    swiatem rzadza szamani
                    Abstrahując: :) Hihi - A imprezy po narodzinach dziecka tez oni organizują :D
                    Jak urodził się siostrzeniec mojego chłopa to impreza trwała 2 dni :) - fajnie
                    ci szamani rządzą :D:D:D:D:D:D:D
                    • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:49
                      A ile oni maja z tego ze niewinnego malucha woda poleja i pomamrocza
                      nad nim?
                      Wiesz ze KAZDY moze ochrzcic sam swe dziecko, jesli chce?
                      • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:55
                        Wiem wiem :D
                        Czyli opłaca się być szamanem - za lanie dziecka woda sama korzyści :D:D:D:d
                        • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:56
                          Samo lanie woda to pikus- pomysl o konsekwencjach: komunia, bierzmowanie, slub,
                          cotygodniowa kolekta, coroczna kolekta, pogrzeb, miejsce na cmentarzu...
                          • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:59
                            ech biznes panie biznes :D:D:D
                            A kobiety szamanami być nie mogą! O!
                            • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:02
                              No nie moga, to kolejny dowod na to, ze to biznes kasty pedalow ( ew. pedofili)
                              • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:05
                                Hhehe och :D:D
                                No ale mogą być ich gosposiami i po części uczestniczyć w biznesie :D:D:D
                                Ech…
                                • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:20
                                  czyli brac kase za dupe :)
                                  • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:23
                                    Hheheh albo brać kasę i używać penisa zamiast wibratora/braku penisa.
                                    • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:26
                                      uzywanie penisa zamiast wibratora jest zdrowe. Niezdrowe jest oklamywanie innych
                                      i siebie, ze sie zyje w ceibacie. Chyba ze jako celibat pojmuje sie uklad: w
                                      celi batem :)
                                      • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:37
                                        Hhehe a kto teraz w ten celibat wierzy :) To taka ściema dla starych babiczek :D
                                        • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:47
                                          Oni sami wierza. Sa wierzacy- niepraktykujacy :)
                                          • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:54
                                            Hehhehe :)

                                            praktykują za to co innego :)Chyba zostanę pierwsza szamanką w Polsce.
                                            • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:01
                                              Zostan Swiadkiem Euro :)
          • calineczka2 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:32
            Taki jest zwyczaj, co na to poradzisz. Mozesz wlasnych dzieci nie
            chrzcic (ja na przyklad nie zamierzam), ale ostentacyjnie cudze
            wybory bojkotowac jest moim zdaniem bez sensu.
            • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:39
              Czyli jak ktos bedzie zamierzaj gwalcic swoje dzieci, tez nie
              bedziesz sie wtracac?
            • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:09
              calineczka2 napisała:

              > Taki jest zwyczaj, co na to poradzisz. Mozesz wlasnych dzieci nie
              > chrzcic (ja na przyklad nie zamierzam), ale ostentacyjnie cudze
              > wybory bojkotowac jest moim zdaniem bez sensu.

              Swoich nie ochrzcić a oglądać jak cudze chrzczą to szczyt hipokryzji.
      • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:37
        teletobis a propo tego gwaltu. moj tz chcialby w przyszlosci ochrzcic dziecko by
        nie czulo sie gorsze. zakladajac fakt ze chcialby mieszkac za granica zapytalam
        sie wiec - po kiego grzyba dziecku chrzest skoro w roznych panstwach nie
        przyklada sie tak wagi do religi obcego czlowieka (chodzi mi o szykanowanie).
        oczywiscie ow mezczyzna nie chodzi do kosciola ale dla dziecka pojdzie - na to
        wychodzi by posciemniac.dziecko za 15 lat samo wybierze czy chce byc wierzacy
        czy nie.

        co to mojej niewiary - poprostu wiara kosciola nie rowna sie mojej wolnosci
        zycia na ziemi. jaki jest sens uczestnicwa w wierze skoro nie potrafie sobie np
        odmowic seksu przed malzenskiemu i notorycznie popelniam te same bledy ktore sa
        wymienione "spowiedz". mozna sie modlic bez budynku- tylko co to tak naprawde
        daje? a skoro wierze w to co jest w pismie to co innego mowi ksiadz? ludzie tak
        naprawde ida na latwizne. ciezarna pouka do ksiedza bo ona chce slub. ma gdzies
        powazanie kosciola odnosie wspolczycia przed malzenskiego. to powinno byc
        zabronione. jestes rozwiedziony - nie ma drugiego slubu

        ja nie wiem czy jest bog. narzucono mi wszystko.

        ok wiec krotka pilka czyli wszystko poza kosciolem to szacunek do ludzi? i do
        ich wiary i to nie jest rowne w demonstracji "szopka"? tylko o to mi chodzi :)


        na przyjecie nie mam ochoty isc. juz kuzyn w I telefonie

        zapowiedzial ze drugim lokalu jest taniej i 1 danie gorace wiecej to ja
        powiedzialam dosc. nie ide. obiad i ciasto wystarcza a nie posiadowa do rana :D
        poza tym dlaczego rodzina nie zadzwoni przyjdz, robimy grila wpadnij.
        • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:46
          Ty masz wolnosc wyboru- dziecko go nie ma. I tyle.

          Co do postawy Twojego, to typowa postawa bojazliwego polaczka. I to
          jest smutne. Smutne dla tego kraju rzadzonego przez szamanow w
          czarnych sukienkach. Zobacz jak daleko siega ich indoktrynacja
    • menk.a Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:21
      Mienisz się niewierzącą, ale swoich bliskich o tym chyba nie poinformowałaś,
      skoro chcieli Cię chrzestną uczynić.
      I nie widzę problemu dla ateisty czy niewierzącego, by pójść do kościoła. W
      końcu, ktoś chce się dzielić z Tobą jakimiś miłymi emocjami. Dziwnie to pojmujesz.;)
      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:24
        Meniu.... nie pij. Ona nigdzie nie napisala, ze poproszono ja o bycie
        chrzestna... :)
        • alpepe Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:28
          pisała o tym wcześniej, menk.a wie, co pisze.
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:37
            Zauwaz ze z tego postu wynika, ze jest zaproszona na chrzciny. Egro:
            klamie i troluje ( by byc chrzestna trzeba dopelnic jednak kilku
            warunkow niemozliwych do osiagniecia dla ateusza), albo jest chora i
            konfabuluje
        • menk.a Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:28
          Faktycznie. Było o chrzcinach. Sama sobie to dośpiewałam. Mea culpa.;)

          Reszta mojego postu adekwatna.;)
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:38
            Meniu, Post Alpepe rzucil troche inne swiatlo na sytuacje
          • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:45
            kurna no ludzie opamietajcie sie. nigdzie nie pisalam ze jestem i bede
            chrzestna. watek na forum moda byl odnosnie ubioru - zeby wygladac a nie
            przesadzic, bo przyjecie w lokalu to nie wesele z potancowa.

            poza tym powiedzialam tylko najblizszym (chlopak, znajomi, siostra?) ze nie
            chce byc ogolnie chrzestna a rodzinie podziekuje.
            zabawki moge kupowac bez specjalnego zezwolenia

            przeciez nie bede chodzic z transparentem "jestem niewierzaca". przyjdzie czas
            to sie wyjasni rodzinie pokolei. narazie wiedza najblizsi (dziadek niestety
            smuci sie z tego powodu) i znajomi

            chrzestni sa wybrani (czemu mnie to nie zdziwi ze jest to brat i siostra
            rodzicow dziecka?)

            poza tym dla mnie wiekszym nie taktem jest pisanie ze dziecko po przez chrzest
            jest przyjete do rodziny. mnie to dziecko z rodzicami odwiedzalo odkad wyszlo ze
            szpitala co x czasu i nie mialam jakiejs niecheci do jego dotykania. dziecko
            jest jak dziecko. nie wazne jakiego jest koloru i wyznania.
            • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:54
              > poza tym dla mnie wiekszym nie taktem jest pisanie ze dziecko po przez chrzest jest przyjete do rodziny. mnie to dziecko z rodzicami odwiedzalo odkad wyszlo ze szpitala

              Przecież to zupełnie nie o to chodzi. Napisałam, że oficjalne. Chodzi o przedstawienie dziecka dalszej rodzinie, pokazanie że Frania i Henio mają potomka, że wszystko jest ok :) I to wynika z tradycji a nie z mojego widzimisię. To jest moment żeby rodzina oficjalnie się zebrała i cieszyła z tego, ze ma nowego członka. I nie napisałam, że każdy tak musi, tylko, ze to tradycyjna uroczystość, była od wieków. Część jej funkcji przejęła pierwsza komunia - wtedy wyposaża się dziecko rożne pierdoły potrzebne w dorosłym życiu (jeszcze raz pisze, że chodzi mi o tradycyjne obrzędy) - dziś są to tel. komórkowe ;D::D:D:D.

              nieusprawiedliwiony brak ważnego członka rodziny podczas takiej uroczystości może być odebrany jako nietakt, to wszytsko co mam do powiedzenia :)
              • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:56
                to tyle pięknej teorii :P
                • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:01
                  No bo powinnam dodać, że dziś już prawie każdy te "obrzędy" ma w d... :D Ale
                  ślad w główce pozostał i mimo wszystko można być ten nietakt (szczególnie tak
                  mogą to odebrać starsze osoby).
              • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:58
                dzisiaj coś się dzieje z tymi rodzinami,że mijając się w markecie odwracamy
                głowę i udajemy że nie widzimy się;)
                • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:02
                  Eeech no dużo już o tym napisano, rozpad tradycyjnych wartości, bla bla bla :)
                  No nic, ja tu wykładów nikomu robić nie będę - już mnie raz jedna za to zwyzywała :)
                • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:03
                  i tak się zastanawiam,czy to nie przez te przemiany gospodarcze w latach 90tych?
                  • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:07
                    Nie to przez rewolucję przemysłową, drugą wojnę, postmodernizm i internet, a u
                    nas faktycznie przez przemiany po '89 poprzedzone komunistyczną
                    propagandą/socjalistycznymi wartościami + to co powyżej ;) ;)
                    • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:09
                      nie jestem pewny,czy czujesz bazę;)
                      • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:10
                        Hheheh czuję czuję :D:D:D
                        tylko właśnie bazę a nie skutek :]
                        • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:18
                          myślę,że przez te rozwarstwienie społeczne w obrębie jednej rodziny,nawet
                          bliskiej,są osoby bardzo biedne i bardzo bogate.dla bogatych,biedni są kulą u
                          nogi,natomiast biedni uważają,że bogaci mają obowiązek im pomagać,bo są
                          rodziną.dawniej były stany,a później PRL,przez co rodziny żyły na porównywalnym
                          poziomie.natomiast po 89 nastąpiło nagłe różnicowanie się dochodów i w
                          konsekwencji sypanie się rodzin.
                          • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:22
                            Ale to chyba zależy od rodziny. Nie wszędzie ci biedni i bogatsi są w jakimś
                            konflikcie. Ale to prawda, że teraz łatwiej jest ze sobą nie trzymać niż trzymać
                            się razem.
                            Ja na szczęście mam małą ,ale w miarę zgraną najbliższą rodzinę i takich różnic
                            nie widzę.
                            • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:30
                              tylko musisz uważać.musicie,gdyż w PRS wszystkie zbiorowości nie będące
                              zbiorowością spółdzielczą,pracowniczą,wojskową itp. będą traktowane jak
                              potencjalnie wrogie ustrojowi i państwu i bezwzględnie likwidowane.rodzina to
                              pozostałość z czasów plemiennych.może co najwyżej rodzić szkodliwy nepotyzm.
              • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:05
                rownie dobrze przyjecie moze sie odbyc bez kosciola no ale jak kto woli


                pytalam tylko kiedy jestem uczestnikiem szopki - czy przyjecia posakramentalne i
                spotkania wlasnie naleza do szopki? nie chodzi tu o brak szacunku do rodziny.
                moge przyjechac pod kosciol i wreczyc prezent i ktos mnie odwiezie do domu.
                tylko czy wtedy jestem hipokrytka? czy to bedzie w porzadku z moimi przekonaniami?
                • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:10
                  Alez Twoje przekonania sa tu najmniej istotne: w takiej sytuacji licza
                  sie przekonania osob, ktore Cie zapraszaja. DLA NICH jest to wazna
                  uroczystosc, i poniewaz DLA NICH cos ona znaczy, chca SWOJA radoscia
                  podzielic sie ze znajomymi. Nie rob problemow i demonstracji tam,
                  gdzie ich nie ma.
                  • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:33
                    croyance napisała:

                    DLA NICH jest to wazna
                    > uroczystosc, i poniewaz DLA NICH cos ona znaczy, chca SWOJA radoscia
                    > podzielic sie ze znajomymi.

                    No nie koniecznie !! czasem to babcie karzą zrobić szopkę ; bo co ludzie powiedzą !!
                • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:16
                  Przecież nie ma problemu. Możesz przyjechać do domu.
                  Ja np. nie jestem protestantka, ale byłam na protestanckim ślubie i nie
                  odbierałam tego jako szopkę, ale jako moment ważny dla osób, które ten ślub brały.
                  Na chrzcinach też byłam i potrafiłam uszanować cudzą decyzję i cudzą wiarę.
                  Jeśli dla tych osób moja obecność była ważną (w końcu mnie zaprosili) to to nie
                  było dla mnie problemem.

                  Dlatego napisalam powyżej - jeśli szanujesz te rodzinę i ci na niej zależy to
                  pójdziesz i nie odbierzesz tego jako szopki.
      • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:07
        menk.a napisała:

        > Mienisz się niewierzącą, ale swoich bliskich o tym chyba nie poinformowałaś,
        > skoro chcieli Cię chrzestną uczynić.

        Nie koniecznie !! rodziny celowo prowokują ateistów .Mam to u siebie .
    • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 21:57
      A mnie rece opadaja, jak czytam takie watki.

      Rodzice dziecka swietuja cos, co dla nich jest wazne, i Cie
      zapraszaja - jakie znaczenie ma to, w co Ty wierzysz? Jakby Ciebie
      znajomi Zydzi na Bar Micwe zaprosili, to tez nie pojdziesz?

      Moj maz, Zyd wlasnie, chodzi i na Pasterke, i na chrzciny, i na
      wszystkie inne uroczystosci, ktore moja rodzina obchodzi. A ja z
      kolei obchodze jego swieta z jego rodzina. Jakos moi rodzice nie
      maja dylematu, czy wypada np. wyslac kartke z zyczeniami z okazji
      Chanuki, bo 'oni w to nie wierza'. Tak samo, jak ja zycze znajomym
      Hindusom wszystkiego najlepszego z okazji np. Diwali, a i zaproszona
      kiedys bylam na obchody prywatne i tez jakos zadne z nas nie mialo
      problemu.

      A jak znajoma baptystka mnie na slub zaprosila, tez poszlismy, i w
      ogole w glowie mi nie postalo, ze nasze wierzenia moga miec
      jakiekolwiek znaczenie.
      • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:00
        przepraszam,czy on jest pozbawiony napletka?;)
        • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:03
          Jest pozbawiony.
          • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:04
            i fajnie jest?;)
            • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:07
              Fajnie, ale nie mam porownania, bo nigdy nie uprawialam seksu z
              facetem nieobrzezanym.
              • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:11
                żałuj,zawsze to trochę kochanego ciałka więcej;)
                • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:13
                  It's too late ;-D
                  • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:19
                    na drugi raz trzeba myśleć;)
                    • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 12:52
                      Dziekuje, ale postoje.
        • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:30
          wiarusik napisała:

          > przepraszam,czy on jest pozbawiony napletka?;)

          Kogoś
          na pewno pozbawili
      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:01
        Zapominasz o jednym- czy to jest wazne dla dziecka. Oczywiscie poprzez gwalt mu
        zadany tak, bo juz go dorwali czarni w swe szpony. Ale czy swietuje sie gwalt na
        dziecku?
        • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:03
          Tradycja, jak kazda inna.
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:11
            Tradycja z ku...kimi konsekwencjami. Ja bym tak dziecka nie skrzywdzil. Bo je
            kocham
            • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:14
              Oj, to nie krzywdz. Kazdy niech swoje dzieci wychowuje, jak chce.
              • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:21
                Nie da rady. Sejm i Senat orzekli, ze dziecko jest wlasnoscia Panstwa (
                rzadzonego przez Kosciol) i nawet klapsa bezkarnie nie wolno mu dac
                • croyance Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 12:53
                  To wyprowadz sie do kraju, w ktorym bedzie to mozliwe.
    • papapapa.poker.face Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:12
      mozesz uczestniczyc, bo to dla Ciebie jako niewierzacej tylko puste
      gesty.
      • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:21
        prezent to nie jest dla mnie pusty gest :) w takim razie pod kosciol podjade :)


        akurat to w sumie racja ze inne religie nijak sie maja do mojej, i moge
        uczestniczyc w obrzadkach obcej religi.
        • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:22
          Po raz wtory Mloda osobo- Ty masz wolna wole- zrobisz jak zechcesz- ja radze,
          zeby w/g wlasnego sumienia :)
          • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:29
            w kosciele bede sie dziwnie czuc, zwlaszcza ze to wies :D. juz raz bylam na
            koncowce mszy - pasterka (jasna gora) - nie modlilam sie i nie robilam rak
            typowo do modlitwy ale bylam w stresie. to jednak bedzie wies i cala msza. moze
            uda mi sie namowic kolege zeby mnie podrzucil i zabral (moj tata musialby
            obracac dwa razy a to dosc kawalek, chociaz powiedzial ze to nie problem)

            moj tata sie chyba bardziej martwi ze nie wypije chociaz kieliszka (on nigdy nie
            wypil lyka jak prowadzil) :D bo juz mi delikatnie zasugerowal ze moge prowadzic
            skoro nie ide na przyjecie ale kurde. 5 czy 6 raz za kolkiem i taka odleglosc to
            stres
            • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:32
              Pochwala dla Taty, pewnie bym sie mogl z nim skumplowac :)

              Nie rozumiem tylko tego, gdzie Twoj tata mialby sie napic? On idzie na to przyjecie?
              • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:41
                tak tata tez bo jestesmy przeciez rodzina.tata przypomnial mi ost zebym
                uprzedzila kuzynow ze nie chce isc na przyjecie a zastanawialam sie nad
                kosciolem. powiedzialam tacie ze to jest dla wierzacych a nie dla mnie. odrazu
                tata zaznaczyl ze moze mnie odwiesc do domu. powiem mu w odpowiedniej chwili ze
                jednak jade a moze kolega pojedzie ze mna i mnie zabierze zeby tacie juz
                koleczek nie robic

                ost tate prosilam by poswiecil koszyczek bo ja do kosciola nie wejde:D pierwszy
                raz to zrobil od ponad 10 lat (oczywiscie swieta sa dla mnie dla jedzenia ktore
                rzadko kroluje i tak smakuje oraz dla odpoczynku i spedzenie czasu z rodzina;
                pisze zeby bylo)

                czy ja wiem czy bys sie zakumplowal?:D ma swoje przekonania ale teraz jest
                luzny (jak bylam mlodsza to zabranial dyskotek, wydzwanial o 10 zebym wracala bo
                spac nie moze. a teraz sie nie zapyta co robilam cala noc poza domem. powiedzial
                tylko zebym z tz nie zaciazyla bo bedzie wstyd :D)
                • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:50
                  ad ostatni akapit: a jak myslisz , jak ja z moja Mloda postepije? :)
                  Tata wydaje mi sie rownym gosciem. Marzenie miec takiego tescia :)
                  • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:56
                    > ad ostatni akapit: a jak myslisz , jak ja z moja Mloda postepije? :)

                    domyslam sie ze kazdy rodzic tak robi . jednak mysle ze (mam nadzieje ze) mozna
                    byc od poczatku super i mowic : jak masz problem to przyjdz nie zbije cie. a
                    nie: nie idziesz na dyskoteke bo nie, a jak wyjdziesz to szlaban. jak bedzie
                    uprwiac seks to lanie itp :)

                    > Tata wydaje mi sie rownym gosciem. Marzenie miec takiego tescia :)
                    nie wiem jak sie bedzie zachowywal potem i jak bedzie dbal o interesy (nie kupuj
                    bo maz zgarnie- takie zdanie mnie odrazu zabije) :D
                    • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:05
                      Zle sie domyslasz. Wiekszosc rodzicow ma ambicje bycia bogami, bo oprocz
                      stworzenia czlowieka w wyniku kilkunastu ruchow frykcyjnych, maja ambicje
                      uksztaltowania go na swoj obraz i podobienstwo. A to codziennie widac w TV, w
                      sklepach, na przystankach, a przede wszystkim w kosciolach.
                      Jak sie bedzie tata pozniej zachowywal, to zalezy glownie od corki, wierz mi :)
      • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:34
        papapapa.poker.face napisała:

        > mozesz uczestniczyc, bo to dla Ciebie jako niewierzacej tylko puste
        > gesty.

        Więc po co ??? dla tradycji które już odrzuciła ?
    • smith78 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:36
      Na wstępie: jestem ortodoksyjnym ateistą.
      Moja rodzina i znajomi są tego świadomi.

      Mimo tego byłem zapraszany na chrzciny, śluby i takie tam.
      Jak ludzie klękali, ja siedziałem.
      Jak ludzie wstawali i śpiewali, ja siedziałem.

      Nie szedłem tam z szacunku dla religii, dla rytuału.
      Szedłem tam bo ludzie, którzy są mi bliscy, chcieli żebym tam był.
      Żebym był świadkiem w bardzo ważnych momentach ich życia.

      I byłem.
      I zamierzam zapraszać tych samych ludzi, tj rodzinę i bliskich znajomych, gdy ja będę brał udział w moich własnych "pogańskich" rytuałach.

      • rzeka.chaosu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:45
        Ooo żabulinko ototto mi chodziło :)
      • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:47
        oczywiscie zgadzam sie z tym co piszesz smith. jednak mam obawy co to reakcji
        ludzi gdy nie bede tego robila co inni (tz powiedzial : jak to? klecz z nimi -
        jakby nie rozumial ze nie to nie i ze klek jest wierzacy) poza tym mecza mnie msze.

        oczywiscie ze zaprosze kogo trzeba na moj cywilny slub i na opcjonalne
        przyjecie, jednak sama nie chcialabym chrzcic dziecko bo to sie wiaze ze
        spelnianiem warunkow dla wierzacego rodzica, a nie jestem pewna czy dla dziecka
        to bedzie dobre. oczywiscie sam tatus (jesli zachce) moze isc z dzieckiem do
        ksiedza. ale ja juz nie chce.
        • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:52
          rzeka chaosu tak jest ze do tej pory uczestniczylam we mszy swiadomie odrzucajac
          religie.i normalnie po cichu cos mamrotalamm (przez tyle lat czlowiek
          przyzwyczajony trudno byc cichym nawet w myslach) na przyjecia chodzilam i
          wreczalam prezenty. odkrylam ze to wszystko ludzie robia dla tradycji i nie
          szanuja sakramentow robiac raz na 20 lat rachunek sumienia i udawajac ze jest ok
          a podpis ksiedza mam w kieszeni.

          latwo isc na slub do obcego wyznania, wsrod gosci roznych wyznan gdy jest sie
          chociazby ateista.
          ale ide ponownie gdzies, gdzie juz chodzilam i jestem rodzykiem ktory odrzuca
          glosno kosciol. ja to widzialam bez roznicy i stad moje watpliwosci.
        • marguyu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:54
          Mam duza rodzine i przezylam juz jedna fale chrztow, komunii i
          slubow.
          Oboje jestesmy ateistami i nigdy nie srawialo to problemu ani nam,
          ani zapraszajacym. W kosciele pojawialismy sie przed uroczystoscia,
          jak inni zaproszeni przygladalismy sie wejsciu dzieci do kosciola a
          gdy rozpoczynala sie msza wychodzilismy i wracalismy na wyjscie.
          No ale to we Francji, czy w Polsce tak mozna? Nie wiem.
          • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:05
            > No ale to we Francji, czy w Polsce tak mozna? Nie wiem.

            ee tam, formalnosci nie ma.widzialam ludzi ktorzy weszli na chwile przezegnali
            sie, postali "poklepali troche buzia" i wyszli.

            przeciez sama na komunie kuzynki stalam przed kosciolem bo nie bylo miejsca i
            przegadalam z kuzynostwem cala msze. oczywiscie jak zwykle bylam spozniona i
            wszyscy byli juz w kosciele i nie widzialam kuzynki przed. a ci co sie nie
            miescili to albo modlili sie zaraz przy wejsciu a reszta plotkowala :D

            rowniez stalam jako mloda osobka przed kosciolem i rozmawialam z kolegami, zeby
            sie ksiedzy pokazac . gdzies nam ksiadz nawet zwrocil uwage ze sie zle zachowujemy

            boje sie tego bo na wsi jest to bardziej chyba przestrzegane - mus wejsc do
            kosciola i nie ma ze boli:P
      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:51
        Czyli kolejny zaprzaniec sankcjonujacy wlasna obecnoscia gwalt dokonywany na
        woli bezbronnego dziecka :)
        • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 22:59
          ja nie mam wyboru. ide neutralnie. trzeba by porozmawiac z tymi rodzicami. jesli
          sa wierzacy to chyba wyboru nie ma - jest tak zapisane i nie ma zmiluj. nie
          wyobrazam sobie nawet sytuacji ze ksiadz przychodzic do wierzacego xiy i mowi a
          dziecko wasze nie ochrzczone ..bo?
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:08
            I to jest wlasnie kurestwo tej religii, bo rodzice MUSZA zadecydowac za dziecko
            o jego przynaleznosci, bez dania szansy na to, by czlowiek decydowal o sobie. Za
            to maja oni pelne ryje frazesow o wolnej woli. Co mi to za wolna wola, kiedy
            ktos kiedys za mnie zadecydowal? To jest pogwalcenie woli i trzeba by za to pod
            sad odawac
            • wiarusik Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:26
              tubiś,rozczulają mnie twe protesty jak ojca dziecko,które nie chce zupy mlecznej;)
              z religią katolicką to jest ten plus,że możesz być "wierzący-niepraktykujący" i
              całe życie omijać kościół szerokim łukiem i przez to nie wyleją cię z roboty,z
              domu,nie zabiją.ty to normalnie nie masz większych problemów.
        • marguyu Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:03
          tubisiu,
          to nie ja gwalce, to rodzice. ;)
          Osobiscie nie dalam sie zgwalcic w ten sposob.
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:09
            Ty mi tu o preferowanych pozycjach nie opowiadaj :)
    • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:01
      jak na mój gust robisz z igły widły
      byłam na fajnym slubie protestanckim, mimo że nie jestem protestantką
      potrafiłam cieszyć się szczęściem znajomych
      dorośli ludzie potrafią się zachować w takich sytuacjach
      mam dziwne wrażenie, że czujesz się niepewnie z tą swoją niewiarą skoro
      rozpoczęłaś taki post, inaczej byłoby Ci wszystko jedno
      • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:08
        tylko dlatego ze nie widzialam roznicy miedzy wczesniejszym uczestnictwem i tym
        jak sie zapowiedzialam "nie wierzaca"

        czyli jak dobrze zrozumialam dopoki sama nie urzadze wbrew sobie imprezy w
        kosciele i nie wejde do kosciola z zamiarem pokazania sie rodzinie to nie jestem
        hipokrytka

        ja od niedawna nie mysle trzezwo i nie potrafie sie skupic na czyms :)
        • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:21
          ojej, z mojej wypowiedzi nie wynika że jesteś hipokrytka czy nie jesteś
          nie rozumiem za bardzo toku rozumowania.. uczestnistwo w czyimś święcie
          nie oznacza z automatu, że jesteś zagorzałą katoliczką czy katoliczką w
          ogóle
          oznacza to raczej: cieszę się waszym szczęściem i będę dla was w nim
          uczestniczyć, tyle
      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:10
        wybory doroslych to ich brocha. Niech sie pobieraja nawet w kulcie woodoo jesli
        tego chca, ale gwalcic ponoc wolna wole malego czklowieka, to zbrodnia
        • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:18
          widzisz. kazda religia i kazde spoleczenstwo ma swoje prawa i obowiazki. ja
          czytalam ksiazke "spalona zywcem" i bylam w szoku jak przeczytalam co robiono
          kobietom . slyszalam o roznych torturach o patologiach. a te kobiety nawet
          otkliwie bito jak cos upuscily. gdy kobieta urodzi dziewczynke to urodzi
          darmozjada (wg bohaterki mama musiala sie dopuscic zamordowania noworodkow bo
          liczba zywych dzieci nie zgadzala sie z liczba ciaz,a to musialy byc
          dziewczynki, bo chlopcy sa "krolami") bohaterka sama dopuscila sie grzechu i
          przespala sie z facetem przed slubem a ja potem podpalono za to ze nosi w sobie
          dziecko i zhnbila rodzne. oczywiscie panna mloda nie miala nic do gadania
          musiala wyjsc za ustalonego meza, maz pokazywal zakrwawione przescieradlo
          (dziewictwo)

          roznie jest w spoleczenstwie. my powoli wchodzimy do tej roznorodnosci i
          szacunku dla innych religii
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:27
            nie ma religii na swiecie, ktora mozna szanowac ( moze oprocz buddyzmu, bo to
            religia nieinwazyjna i .... teistyczna).
            Reszta zeruje na zabobonach i bojazni przed smiercia obiecujac a to niebo , a to
            raj z 72 dziweicami dla kazdego.
            Ktos mial racje mowiac, ze religia to opium dla mas
        • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:21
          zieew :)
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:27
            bardzo merytoryczny argument godny katola :)
            • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:32
              no, przyklaśnij sobie i idź spać zadowolony, a ja zalicze dobry uczynek
              hehe :)
              • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:49
                kolejny cenny argument merytoryczny w dyskusji, bravissimo! katolstwo pokazuje
                swa prawdziwa, tepa twarz :)
                • vandikia Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 00:38
                  tępą tak? super.
                  widzisz ja 'znam' Twoją drugą twarz i nie biorę na poważnie ani jednego
                  Twojego słowa, za dużo niedomówionych spraw pod innym nickiem
                  baw się dobrze ale beze mnie i nie moim kosztem
                  i nie zachłyśnij się swoim aroganctwem, bye.
                  • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 00:50
                    i tak sie konczy merytoryka, a zaczynaja sie wydumane wycieczki personalne.
                    Typowe postepoeanie spod baldachimu. Heil katol :)
              • zawszezabulinka Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 05.06.10, 23:51
                ok, zapamietam sobie. ide do kogos nie dla siebie :) tz mial jednak racje :)

                oczywiscie z udzialu przyjecia rezygnuje bo nie lubie i za daleko
    • ritsuko Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 10:35
      Niektórzy nawet biorą czynny udział- patrz ślub ateisty/ki i osoby wierzącej :).
      Myśl o tym, że jesteś tam by świętować ważną chwilę w życiu danej osoby i tyle :)
      • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 10:37
        kolejna hipokryzja, bo swa obecnoscia dajesz dowod na to, ze gwalt moralny
        wywierany na malym czlowieku jest akceptowalny przez ciebie.
        • ritsuko Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 10:51
          W takim razie należałoby się odciąć od wszystkich ludzi, którzy np wychowują w
          inny sposób swoje dzieci niż my albo przekazują nieco inne poglądy niż my. Bo
          dziecko to taka szklanka, którą powoli napełniamy wartościami- nie tylko jeżeli
          chodzi o religię, prawda?
          • teletoobis Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 06.06.10, 11:16
            Malo jest ludzi, ktorzy w tak perfidny sposob jak katole w sukienkach
            indoktrynuja mlodych ludzi. Gdzie jest rzecznik praw dziecka?
            • kolter-xxl Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 18:28
              teletoobis napisał:

              > Malo jest ludzi, ktorzy w tak perfidny sposob jak katole w sukienkach
              > indoktrynuja mlodych ludzi. Gdzie jest rzecznik praw dziecka?

              Na pielgrzymce do Jasnej Góry .
    • ludwik_7125 Re: uczestnictwo niewierzacego w sakramentach 07.06.10, 20:42
      A co Ci szkodzi iść? Ja też bywam na chrzcie, komunii, ślubie,
      pogrzebie, ale nie uczestniczę duchowo w tych szopkach. Tak samo
      byłem w synagodze, meczecie. Miejsce jak każde inne. Jeśli dla kogoś
      jest ważne abym był lub dla mnie jest ważna obecność dla kogoś-
      dlaczego nie? Napewno nie idę tam dla bajek księdza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka