zawszezabulinka
05.06.10, 20:59
mysle intensywnie nad pojsciem na te chrzciny. odmowilam bycia na przyjeciu,
potwierdze jeszcze sms czy minuta osiem rozmowy. naprawde nie mam ochoty
siedziec tam i patrzec sie na te ciotkim nawet jesli czesc jest z mojej
rodziny to nie kwapia sie by zadzwonic : wpadnij do nas, to po kiego grzyba
mam isc tam i udawac ze wszystko jest ok?.
mam wolna reke : czy udac sie do kosciola czy pod kosciol?
czy jesli pojde i wrecze prezent to bede rownie znacznie swietowac sakrament w
ktorego nie wierze? czy bede swietowac za dziecko?
czy idac ostatecznie na przyjecie (chrzciny, komunie, slub w kosciele)
swietuje sie sakrament?
gdyby wszystko bylo cywilne to bym poszla
ja wiem ze to glupoty i mozna to olac - co ci szkodzi