Dodaj do ulubionych

Mógł zostać abortowany

06.06.10, 11:24
Gwiazdor muzyki pop i opery Andrea Bocelli mógłby dziś nie żyć,
gdyby jego matka zdecydowała się na aborcję, do której niektórzy ją
przekonywali.

Bocelli nagrał przejmujące video „Jestem całym życiem”, w którym
opowiada historię młodej kobiety hospitalizowanej z
powodu „zwykłego ataku wyrostka robaczkowego”. Bocelli opowiada na
filmie jak lekarze sugerowali tej kobiecie, by zabiła swoje
dziecko. – Tą kobietą była moja mama a ja byłem jej tym dzieckiem –
mówi Bocelli.

Bocelli był agnostykiem wrócił jednak do katolicyzmu w 1994 roku pod
wpływem – jak sam przyznaje – dzieł Lwa Tołstoja, który przekonał
go, że życie nie jest przypadkiem, ale ma swój cel. Muzyk wyraził
nadzieję, że że filmik, który można znaleźć na YouTube przekona
kobiety, które myślą o aborcji do jej zaniechania.


www.fronda.pl/news/czytaj/andrea_bocelli_mogl_zostac_abortowany
Obserwuj wątek
    • aeki Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 12:44
      Hitler i Stalin , też mogli być abortowani
      • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 16:12
        aeki napisał:

        "Hitler i Stalin , też mogli być abortowani"

        W przypadku Hitlera i Stalina aborcja też była teoretycznie możliwa, chociaż oczywiście z realnym i bezpośrednim niebezpieczeństwem jakie groziło włoskiemu śpiewakowi taka „możliwość“ nie ma nic wspólnego...

        Niestety zaślepienie nienawiścią do katolicyzmu wydaje się być u Ciebie tak wielkie, że tego typu „szczegóły“ nie są zupełnie istotne, jeśli tylko można w jakiś sposób „przysrać katolowi“, prawda?

        Dla Ciebie – jak wynika z Twego absurdalnego porównania – w momencie poczęcia najważniejsza jest możliwość aborcji, wszystko inne co potem nastąpi, to tylko konsekwencje tej pierwszej, powodowanej nieskępowaną „zabobonami“ wolną wolą potencjalnej rodzicielki...

        No, ale trzymając się Twojej konwencji, Ty też przecież mogłeś zostać usunięty, prawda realistyczny humanisto?

        Ciekawe czy masz juz własne dzieci, które również teoretycznie mogły zostać usunięte... Czy też Twoją wybrankę czekają jeszcze te nieskrępowane aborcyjne „możliwości“?



        • aeki Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 17:04
          > Niestety zaślepienie nienawiścią do katolicyzmu wydaje się być u Ciebie tak wie
          > lkie, że tego typu „szczegóły“ nie są zupełnie istotne, jeśli tylko
          > można w jakiś sposób „przysrać katolowi“, prawda?

          Nie ma we mnie nienawiści do kk. Żona chodzi na msze i jej nie bronię. Jest
          we mnie ciekawość jak wy te sprzeczności pogodzicie.


          PS> Dziękuje ci za książke

          > Ciekawe czy masz juz własne dzieci, które również teoretycznie mogły zostać usu
          > nięte... Czy też Twoją wybrankę czekają jeszcze te nieskrępowane aborcyjne R


          Mam dzieci , więcej , wnuka , którego kocham ( nie koniecznie miłością
          katolicką ) Miłością.

          Aborcja to w/g kk zabójstwo
          Czy zygota to człowiek ???? Nie różni się to od płodu krowy. Kościół już
          wiele razy zmieniał zdanie na temat nauki.

          Kiedy dusza wstępuje ???


          Dyskutujmy

          PS. Dziękuje za książkę o diable



          • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 23:24
            Ok, skoro pogląd Kanna, że ponieważ aborcja jest nienaturalną (grzeszną) ingerencją człowieka w prawo naturalne (boże) i nie należy jej wykonywać, bo przy okazji zabija się niezliczoną ilość ludzi potencjalnie wartościowych, się Wam nie podoba, to przyjrzyjmy się Waszemu rozumowaniu i doprowadźmy je do logicznego końca.

            1. Aborcja każdej „zygoty“ jest możliwa,

            2. dzięki tej możliwości można skutecznie nie dopuścić do urodzenia się potworów w rodzaju Hitlera i Stalina, a także usunąć „zygotę“, której „ojciec był syfilitykiem, matka gruźliczką, mieli już czworo dzieci, z których jedno było ślepe, drugie umarło przy urodzeniu, trzecie było głuchonieme, a czwarte gruźliczne“ i która NIE zostanie Bethovenem,

            3. należy usuwać wszystkie zygoty.

            No i potem "ostatni zgasi światło" ;)

            Żeby jeszcze przyśpieszyć ten zbawczy moment „zgaszenia światła“, można dodatkowo zalegalizować i uprościć eutanazję, bo

            1. jest możliwa,
            2. skraca „cierpienia“ i skutecznie zapobiega starczej niedołężności,
            3. skutecznie likwiduje życie mało wartościowe,

            a także zalegalizować i wspierać związki homoseksualne, bo

            1. w przypadku dwóch panów nawet nie ma problemu „zygoty“
            2. w przypadku dwóch pań, patrz punkt 3 odnośnie nakazu aborcji.

            A potem dziwicie się, że przytomni, logicznie myślący ludzie takie „postulaty“, wygłaszane przeważnie przez absolutnych „humanistów“ (czasem nawet ojców i dziadków, którzy wspaniałomyślnie pozwalają swoim małżonkom chodzić do kościoła ), określają kulturą śmierci?

            • 0golone_jajka Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 23:34
              Kultura śmierci.... cóż, całe nasze istnienie podporządkowane jest śmierci. Śmierć rodzi życie, a życie rodzi śmierć. Nie wiem kto ukuł to wyrażenie, które ma nader negatywnie odnosić się do postulatów zwoleników aborcji i eutanazji, ale to jest kompletne pudło. Im (nam) właśnie chodzio KULTURĘ śmierci. Żeby nie bolało, żeby nie rodziło bólu i nieszczęścia. A "kultura śmierci" w znaczeniu takim jakie chcieliby widzieć autorzy tergo terminu była zawsze i wszędzie. Odkąd człowiek zaczął stąpać po ziemi - zabijał. I raczej więcej i to znacznie niż teraz. Niż teraz w Polsce. Co się dzieje zresztą teraz w Afryce? Tam to dopiero jest kultura śmierci. Tam dzieci-żołnierze zabijają bez zmrużenia oka. Bo są wychowane właśnie w kulturze śmierci. Więc nie rozśmieszajcie mnie i nie rozczulajcie "naszą" kulturą śmierci. U nas część ludzi chce po prostu GODNIE ODEJŚĆ, bo wiedzą, że ból nie uszlachetnia. Tylko tyle i aż tyle. Nie chcą bólu. Swojego, cudzego. Czy to jest złe??
            • isma Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 23:35
              Nie no, w przypadku zwiazku dwoch pan stricto sensu, to tez problemu zygoty nie
              ma, bo one ze soba tez zadnej zygoty miec nie beda...
              • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 09:22
                isma napisała:

                "Nie no, w przypadku zwiazku dwoch pan stricto sensu, to tez problemu zygoty nie ma, bo one ze soba tez zadnej zygoty miec nie beda..."

                Wiesz Ismo,
                z tymi paniami to nigdy nic nie wiadomo. One zwykle ponoć tylko facetów nie znoszą, natomiast dziateczki, owszem, chciałyby posiadać, nawet własne... A że dzisiaj jest wiele różnych „możliwości” postarania się o „zygotę” bez udziału "samców", zgodnie z wysuwanym przez naszych zacnych kolegów profilaktycznym niedopuszczaniem do rodzenia się potencjalnych Hitlerów i Stalinów, trzeba by konsekwentnie także tym paniom zabronić „niebezpiecznego eksperymentowania”...
                • isma Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 17:10
                  Oczywiscie, ze tak. Ale ja zakladam, ze w tej kulturze to dzieci sie biora
                  glownie ze straszliwej wpadki (no bo przeciez rozsadnie myslacy by sie na nie
                  nie decydowal...), a na te jednak dwie panie szans nie maja, tu jakies bardziej
                  celowe dzialanie jest potrzebne ;-))).
          • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 08:56
            aeki napisał:

            „Jest we mnie ciekawość jak wy te sprzeczności pogodzicie.”

            Po prostu nie wtrącamy się w kwestie rozstrzygania, która „zygota” ma stać się człowiekiem, a która na to nie zasługuje. Tak więc w naszym rozumowaniu nie ma sprzeczności, jest natomiast w Waszej „kulturze śmierci” i teraz mnie z kolei interesowałoby, jak Wy - humaniści sobie z tą sprzecznością radzicie. ;)

            „Mam dzieci , więcej , wnuka , którego kocham ( nie koniecznie miłością katolicką ) Miłością.”

            No popatrz, kochasz byłą, niczym się nie różniącą od bydlęcia, „zygotę”, w przypadku której zupełnie (w/g Ciebie) nierozsądnie nie skorzystano z możliwości jej „usunięcia”, ryzykując zupełnie realne niebezpieczeństwo następnego Stalina czy Hitlera. ;)

            „Czy zygota to człowiek ???? Nie różni się to od płodu krowy.”

            Super! Posadź sobie na kolana wnuka i wytłumacz mu, najlepiej w obecności babci i jego rodziców, iż kiedyś niczym się nie różnił od krowy, no i że istnieje wbrew ryzyku, iż zostanie masowym mordercą... A potem nie zapomnij o obligatoryjnym buziaczku w nosek ;)

            „Kościół już wiele razy zmieniał zdanie na temat nauki.”

            I dlatego między innymi istnieje już od dobrych 2000 lat, podczas gdy inne, tworzone przez człowieka instytucje, ideologie i systemy polityczne już dawno szlag trafił :) A wszystko przez tą ich małą elastyczność „na temat nauki”, prawda?

            „Kiedy dusza wstępuje ???”

            A w ogóle wstępuje? Przecież nie wierzysz w istnienie pochodzącej od Boga duszy nieśmiertelnej, więc PO CO Ci poznawać szczegóły dotyczące „bajek”? Lepiej zajmij się filozofowaniem o zupełnie realnych „korzyściach”, jakie daje ludzkości możliwość usuwania krowo podobnych „zygot”, bo na tym chyba jednak znasz się lepiej...


            „Dyskutujmy.”

            Żartujesz... O czym?

            „PS. Dziękuje za książkę o diable”

            A przeczytałeś ją w ogóle?
            Śmiem wątpić, bo jej tytuł brzmi „Listy starego diabła do młodego”, więc książka jest o dwóch diabłach, a nie ‘o diable’... Jest mowa także o ich ludzkich „pożytecznych idiotach”, którzy zupełnie nie proszeni (nie kuszeni?) wykonują dla nich tutaj na ziemi „niezłą” robotę, (np. lansując kulturę śmierci. )
            • 0golone_jajka Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 09:17
              > Super! Posadź sobie na kolana wnuka i wytłumacz mu, najlepiej w obecności babci
              > i jego rodziców, iż kiedyś niczym się nie różnił od krowy, no i że istnieje wb
              > rew ryzyku, iż zostanie masowym mordercą... A potem nie zapomnij o obligatoryjn
              > ym buziaczku w nosek ;)


              Ja to z moimi na ten temat nawet program oglądałem na Discovery :) Oni tam nie mają uprzedzeń katolickich i serwują Prawdę bez niedomówień.

              > A w ogóle wstępuje? Przecież nie wierzysz w istnienie pochodzącej od Boga duszy
              > nieśmiertelnej, więc PO CO Ci poznawać szczegóły dotyczące „bajek”
              > ?

              Standardowa wymówka wierzących. "Nie wierzysz, to po kiego grzyba się interesujesz?" albo dobitniej "Jeśli nie wierzysz, to nie masz prawa się tym zajmować!". Taktyka Marii.
            • maria421 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 13:43
              jurek_z_berlina napisał:

              > [i]„Czy zygota to człowiek ???? Nie różni się to od płodu krowy.” [
              > /i]
              >
              > Super! Posadź sobie na kolana wnuka i wytłumacz mu, najlepiej w obecności babci
              > i jego rodziców, iż kiedyś niczym się nie różnił od krowy, no i że istnieje wb
              > rew ryzyku, iż zostanie masowym mordercą... A potem nie zapomnij o obligatoryjn
              > ym buziaczku w nosek ;)

              Z krowiej zygoty rodzi sie ciele, nie czlowiek, o czym kazde dziecko wie. Wydaje
              mi sie, Jurku, ze Twoj rozmowca to jednak ciele ;)

              • aeki Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:06
                Kiedy zygota staje się człowiekiem ???????
                Biologia była w szkole ???
                • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:44
                  aeki napisał:

                  > Kiedy zygota staje się człowiekiem ???????
                  > Biologia była w szkole ???

                  A u Ciebie była??? Nie mówili, że zygota to pierwszy etap ROZWOJU danego
                  osobnika? W tym przypadku - człowieka? W innym przypadku - słonia... w jeszcze
                  innym małpy... ale zawsze jest to pierwszy etap rozwoju przedstawiciela DANEGO
                  gatunku.
                  • aeki Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 15:19
                    Zygota tak jak embrion ludzki niewiele różni się od słonia i małpy. Kod genetyczny tak , minimalnie.



                    6-7 tydzień
                    Na początku 6 tygodnia zarodek ma ok. 6 mm a pod koniec 7 tygodnia już ok. 12 mm długości wraz z ogonem. Dobrze widać gdzie powstanie głowa, wyraźnie widać skrzela, pojawiają się zaczątki serca które ma jeszcze stosunkowo prostą budowę (rybio-płazią) i składa się z zatoki żylnej, przedsionka, komory i stożka tętniczego tworzących jeden ciąg. Z ciała sterczą wypustki kończyn a pod koniec okresu zaczątki spiętych błoną pławną palców i widoczne przez skórę ślady oczodołów. Wewnątrz różnicują się komórki gonad.

                    8-9 tydzień
                    Zarodek waży ok. 1,2-1,5 grama i dochodzi do 3 cm długości. Z części mózgowej wychodzi 12 par nerwów czaszkowych, unerwiających głowę oraz niektóre narządy wewnętrzne. Kolejne nerwy powstają w dół, wzdłuż rdzenia kręgowego. Możliwe są ruchy ale nie odruchy, gdyż nerwy czuciowe zaczynają się tworzyć mniej więcej 2-3 tygodnie później (brak osłonek mielinowych znacznie ogranicza ich użyteczność). Na głowie pojawiają się zawiązki nosa i uszu, zanikają skrzela. Przestaje rosnąć ogon w efekcie wkrótce zostaje przykryty przez część pośladkową. Początki kostnienia.

                    Nie poprawiajcie nauki , bo były już takie przypadki czynione przez kk.
                    Przez ponad tysiąc lat, tłumienia nauki, kultury , sztuki, Przyszedł okres ze znamienną nazwą ODRODZENIE.

                    Bądźcie konsekwentni, wyłapujcie z kanalizacji poronione embriony i chowajcie je na cmentarzu z panem księdzem , modłami itd.

                    Jeszcze niedawno kk zabraniał pochówku kościelnego dzieciom martwo urodzonym.

                    • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 16:18
                      aeki napisał:

                      > Zygota tak jak embrion ludzki niewiele różni się od słonia i małpy. >Kod
                      genetyczny tak , minimalnie.

                      i właśnie o to MINIMALNIE chodzi. To powoduje, że nie rodzi się małpa tylko
                      ludzkie dziecko. A poza tym pierwiastki z tablicy Mendelejewa te same.
                      Że o duszy nie wspomnę, bo przecież dusza nie istnieje.
                      • aeki Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 16:24
                        A kiedy dusza wstępuje ???
                        • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 16:40
                          aeki napisał:

                          > A kiedy dusza wstępuje ???

                          u człowieka - w momencie zapłodnienia. Już wówczas wiadomo, że oto rośnie nam
                          nowy człowiek.
                          u innych istot - NIGDY.
                          • aeki Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 17:08
                            "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80.
                            Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
                            wiatrów." (św. Tomasz z Akwinu)
                            • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 18:50
                              aeki napisał:

                              > "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach,

                              XIII wiek, średniowiecze.
                              Termin pojawienia się duszy nigdy nie był dogmatem wiary. Dziś, gdy wiedza
                              udowodniła, iż wilgotne wiatry nie biorą udziału w zapłodnieniu - kościół
                              twierdzi, że dusza pojawia się w momencie poczęcia. Kościół, choć zacofany i
                              czerpiący z ciemnogrodu - czasem uwzględnia dorobek naukowy.
                              • aeki Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 21:11
                                > Termin pojawienia się duszy nigdy nie był dogmatem wiary. Dziś, gdy wiedza
                                > udowodniła, iż wilgotne wiatry nie biorą udziału w zapłodnieniu - kościół
                                > twierdzi, że dusza pojawia się w momencie poczęcia. Kościół, choć zacofany i
                                > czerpiący z ciemnogrodu - czasem uwzględnia dorobek naukowy

                                Czasami uwzględnia dorobek naukowy

                                dusza pojawia się w chwili poczęcia GDZIE TO ZAPISANE ???

                                Co z chowaniem płodów z kanalizacji ???

                                Wilgotne wiatry mają wpływ na płeć a nie na zapłodnienie . SUKCES
                    • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 16:24
                      aeki napisał:

                      „Nie ma we mnie nienawiści do kk.”

                      A potem, w związku z wklejonym opisem rozwoju zygoty z zanikającym (krowim) ogonem, dodał niezwykle tolerancyjnie, bez jakiejkolwiek awersji do Kościoła Katolickiego ( u niego – „kk” ) :

                      „Nie poprawiajcie nauki , bo były już takie przypadki czynione przez kk. Przez ponad tysiąc lat, tłumienia nauki, kultury , sztuki, Przyszedł okres ze znamienną nazwą ODRODZENIE. Bądźcie konsekwentni, wyłapujcie z kanalizacji poronione embriony i chowajcie je na cmentarzu z panem księdzem, modłami itd.”

                      Widocznie wyznawcy ‘kultury śmierci’ tak już mają – niby „kk” nie nienawidzą, ale jakby się żony nie bali, to by jej już to ‘tłumienie nauki, kultury i sztuki’ z głowy wybili...

                      :D

                      • aeki Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 16:56
                        Jurek doprawdy uważasz że słowa krytyki to przejaw nienawiści.????
                        Zaprawdę na innej płaszczyźnie się poruszamy.
    • hawela Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 17:08
      Dość popularna jest następująca opowieść:
      "A gdy postawiono kwestię: ojciec jest syfilitykiem, matka
      gruźliczką, mieli już czworo dzieci, z których jedno jest ślepe,
      drugie umarło przy urodzeniu, trzecie jest głuchonieme, a czwarte
      gruźliczne. Pojawia się nowa ciąża. Czy radzilibyście ją przerwać? Z
      pewnością – odpowiedziałoby 95 proc. rodziców. – A więc zabilibyście
      Beethovena."

      Bocelli, czy Beethoven - to ma pokazać ludziom, że gdyby ich matki
      zdecydowały się na aborcję, świat wiele by stracił.
      Mnie się podawanie takich przykładów nie podoba - bo każdy człowiek
      ma tę samą wartość. Przeciwko aborcji nie może być argumentem fakt,
      że być może dziecko kiedyś będzie sławne
      • 0golone_jajka Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 19:42
        Dokładnie. Czym lepszy w oczach Jahwe jest Beethoven od Kowalskiego? Chciałbym wierzyć, że niczym.
      • maitresse.d.un.francais Re: Mógł zostać abortowany 06.06.10, 23:33
        hawela napisała:
        Czy radzilibyście ją przerwać? Z
        > pewnością – odpowiedziałoby 95 proc. rodziców. – A więc zabilibyści
        > e
        > Beethovena."

        I pewnie matka Beethovena by ją przerwała, gdyby mogła.

      • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 01:15
        > Dość popularna jest następująca opowieść:
        > "A gdy postawiono kwestię: ojciec jest syfilitykiem, matka
        > gruźliczką, mieli już czworo dzieci, z których jedno jest ślepe,
        > drugie umarło przy urodzeniu, trzecie jest głuchonieme, a czwarte
        > gruźliczne. Pojawia się nowa ciąża. Czy radzilibyście ją przerwać? Z
        > pewnością – odpowiedziałoby 95 proc. rodziców. – A więc zabilibyści
        > e
        > Beethovena."

        Powiastka równie popularna jak fałszywa, typowy przykład kreowania faktów na potrzeby propagandy. Każdy, kto choć pobieżnie zna biografię Beethovena, łapie się za głowę czytając taki stek bzdur.

        > Bocelli, czy Beethoven - to ma pokazać ludziom, że gdyby ich matki
        > zdecydowały się na aborcję, świat wiele by stracił.
        > Mnie się podawanie takich przykładów nie podoba - bo każdy człowiek
        > ma tę samą wartość. Przeciwko aborcji nie może być argumentem fakt,
        > że być może dziecko kiedyś będzie sławne

        No właśnie, szkoda że pro-lifeowcy nigdy nie wspominają o tym, że bozia ukatrupia 80% zarodków. Najwyraźniej to, co dla człowieka jest grzechem śmiertelnym, jest w pełni wybaczalne, jeżeli robi to źródło cnót wszelakich.
        • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 13:29
          feel_good_inc napisał:


          > Powiastka równie popularna jak fałszywa,

          dzieci było siedmioro, z czego czwórka zmarła w dziecięctwie, Karl w młodości
          (jego syna wychowywał Beethoven, z wielkimi kłopotami), do wieku dojrzałego
          dotarło tylko dwóch: Ludwig i Nikolaus.
          No i matka miała prawdopodobnie schizofrenię. A ojciec awanturnik był
          alkoholikiem. Już to wystarczyło, aby matka popadła i w obłęd i zapadła na
          gruźlicę, a dzieci marły jak muchy...

          > No właśnie, szkoda że pro-lifeowcy nigdy nie wspominają o tym, że >bozia
          ukatrupia 80% zarodków.

          Bozia ma prawo, gdyż to Bozia rządzi życiem i śmiercią... i jeśli Bozia uznała,
          że 80% zarodków nie nadaje się do dalszego rozwoju z powodu jakichś WAD to
          słusznie wprowadziła system naturalnej eliminacji...
          A człowiekowi wara od spraw Bozi... nie potrafi życia stworzyć - niech więc nim
          nie rządzi.
          • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:15
            a000000 napisała:
            > > No właśnie, szkoda że pro-lifeowcy nigdy nie wspominają o tym, że >bo
            > zia
            > ukatrupia 80% zarodków.
            >
            > Bozia ma prawo, gdyż to Bozia rządzi życiem i śmiercią... i jeśli Bozia uznała,
            > że 80% zarodków nie nadaje się do dalszego rozwoju z powodu jakichś WAD to
            > słusznie wprowadziła system naturalnej eliminacji...

            A jak mamusia ma np. endometriozę, to co ma zrobić W PEŁNI SPRAWNY zarodek? Dlaczego mu Bozia kawałka zdrowej macicy nie podaruje?
            A tak, zapomniałem o twojej teorii o tym, że ludzie byli stworzeni doskonali, tylko przez grzechy się popsuli. To rzeczywiście ma sens - cała historia ludzkości to ciągły proces zwijania się cywilizacji, cofania w rozwoju i skracania średniej długości życia.

            > A człowiekowi wara od spraw Bozi... nie potrafi życia stworzyć - niech więc nim
            > nie rządzi.

            Jak nie potrafi? Z materii nieożywionej produkuje komórki, które po złączeniu tworzą nowe osobniki jego gatunku.
            Ba, szatańscy naukowcy już powoli zagarniają domenę zarezerwowaną do tej pory dla postaci mitologicznych - stworzyli już syntetycznego wirusa, są w trakcie tworzenia syntetycznych bakterii (na razie korzystają jeszcze z hodowanych bakterii, którym "podmieniają" bebechy), za jakiś czas pewnie pójdą dalej. Ciekawe, czy za naszego życia zobaczymy pierwszego syntetycznego człowieka?
            • stephen_s Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:31
              > Ciekawe, c
              > zy za naszego życia zobaczymy pierwszego syntetycznego człowieka?

              "Cyloni zostali stworzeni przez ludzi. Wyewoluowali. Zbuntowali się. Stworzono
              wiele kopii, które realizują... plan."

              :)

              Sorki, po dwóch sezonach BSG trudno mi się powstrzymać :)
              • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:41
                stephen_s napisał:

                >
                > Sorki, po dwóch sezonach BSG trudno mi się powstrzymać

                Stef, zajmij się pracą... włażenie w internet w celach niesłużbowych pracodawcom
                się nie podoba. Niektórzy nawet podglądają.

                • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:52
                  a000000 napisała:
                  > stephen_s napisał:
                  > > Sorki, po dwóch sezonach BSG trudno mi się powstrzymać
                  >
                  > Stef, zajmij się pracą... włażenie w internet w celach niesłużbowych pracodawco
                  > m
                  > się nie podoba. Niektórzy nawet podglądają.

                  Najpierw muszą pracownika poinformować o takiej działalności - know yer rights.
                  Tym niemniej uwaga słuszna.
              • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 15:04
                stephen_s napisał:

                > > Ciekawe, c
                > > zy za naszego życia zobaczymy pierwszego syntetycznego człowieka?
                >
                > "Cyloni zostali stworzeni przez ludzi. Wyewoluowali. Zbuntowali się. Stworzono
                > wiele kopii, które realizują... plan."
                >
                > :)
                >
                > Sorki, po dwóch sezonach BSG trudno mi się powstrzymać :)

                Ta kwestia jest już od dawna poruszana w Sci-Fi - tworzenie sztucznego życia i nanotechnologii pociąga za sobą wiele potencjalnych scenariuszy "końca świata". Od rewolucji nanotechnologicznych replikantów ("szara maź"), po zniewolenie czy eksterminację przez sztucznie stworzony, konkurujący gatunek (jak w BSG właśnie).
            • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:38
              feel_good_inc napisał:

              >
              > A jak mamusia ma np. endometriozę, to co ma zrobić W PEŁNI SPRAWNY zarodek?

              robić? NIC... zdać się na naturę. A natura nie mogąc zapewnić warunków do
              prawidłowego rozwoju - zamyka projekt.

              >Z materii nieożywionej produkuje komórki, które po złączeniu tworzą >nowe
              osobniki jego gatunku.

              Gdzie? Kto? Komu zlepek sztucznie uzyskanych powiązań atomowych między
              pierwiastkami nagle w probówce ożył i zaczął się rozmnażać??


              • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:56
                a000000 napisała:

                > feel_good_inc napisał:
                >
                > >
                > > A jak mamusia ma np. endometriozę, to co ma zrobić W PEŁNI SPRAWNY zarode
                > k?
                >
                > robić? NIC... zdać się na naturę. A natura nie mogąc zapewnić warunków do
                > prawidłowego rozwoju - zamyka projekt.

                To kto w końcu? Bóg czy natura? Bo bóg to ponoć ma plan, a natura rządzi się ślepym przypadkiem.

                > >Z materii nieożywionej produkuje komórki, które po złączeniu tworzą >n
                > owe
                > osobniki jego gatunku.
                >
                > Gdzie? Kto? Komu zlepek sztucznie uzyskanych powiązań atomowych między
                > pierwiastkami nagle w probówce ożył i zaczął się rozmnażać??

                Jeżeli przez "probówkę" rozumiesz jądra i jajniki, to jak najbardziej.
                Nie wiem dlaczego wycięłaś też fragment w którym pisałem o w pełni syntetycznym wirusie - chociaż akurat w tym wypadku ciężko mówić o klasycznej definicji funkcji życiowych.
                • a000000 Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 16:15
                  feel_good_inc napisał:

                  >a natura rządzi się ślepym przypadkiem.

                  Ślepym? NATURA to program, który napisał Bóg... i wedle tego programu toczy się
                  nasze życie... tam nic nie jest przypadkowe. Każdy skutek ma swoją przyczynę.

                  >
                  > Jeżeli przez "probówkę" rozumiesz jądra i jajniki,

                  wolne żarty!!! probówka to jest szklany pojemnik laboratoryjny.

                  Syntetyczny wirus? Wirus to kawałek białka. Trudno o nim powiedzieć, że jest
                  żywy... pewnie dlatego jeszcze nie wynaleziono nań skutecznego i bezpiecznego
                  lekarstwa.... jedynie temperatura... ale ta zabije również nosiciela.
                  Gdy mi doniesiesz, że oto w SZKLANEJ probówce, w laboratorium, z pierwiastków,
                  powstała żywa bakteria, to takiej wiadomości nie pominę.


                  • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 02:17
                    a000000 napisała:
                    > Gdy mi doniesiesz, że oto w SZKLANEJ probówce, w laboratorium, z pierwiastków,
                    > powstała żywa bakteria, to takiej wiadomości nie pominę.

                    Ależ oczywiście, że nie pominiesz. Po prostu znajdziesz jakiś sposób, żeby wpasować tę wiadomość do swojego światopoglądu, tak jak to zrobiłaś z całą resztą.
                    Gdyby dało się z wierzącymi dyskutować za pomocą faktów, to nie byłoby wierzących.
        • maitresse.d.un.francais Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 14:43

          > Powiastka równie popularna jak fałszywa, typowy przykład kreowania faktów na po
          > trzeby propagandy. Każdy, kto choć pobieżnie zna biografię Beethovena, łapie si
          > ę za głowę czytając taki stek bzdur.

          Serio?

          Nie wiedziałam.
          • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 15:14
            maitresse.d.un.francais napisała:
            > > Powiastka równie popularna jak fałszywa, typowy przykład kreowania faktów
            > na po
            > > trzeby propagandy. Każdy, kto choć pobieżnie zna biografię Beethovena, ła
            > pie si
            > > ę za głowę czytając taki stek bzdur.
            >
            > Serio?
            > Nie wiedziałam.

            Serio serio.
            Jego matka zachorowała na gruźlicę - gdy miał 20 lat, jego rodzice mieli jeszcze 5 dzieci (on był drugi), nigdy nie udowodniono, że byli chorzy na syfilis, który on miał rzekomo odziedziczyć (najprawdopodobniej stracił słuch przez szkarlatynę), ani że ich którekolwiek dziecko było upośledzone - co do śmiertelności, to nie przekraczała ona średniej w tych czasach.
            Zresztą nawet to nie jest najważniejsze - cała historyjka nie ma żadnego sensu logicznego i jest typowym przykładem śmieciowego argumentu.
    • maitresse.d.un.francais Jak wielu meneli zapewne 06.06.10, 17:28
      Czyżby aborcja Bocellego była dla kanna ważniejsza od aborcji przyszłego menela?

      A nieładnie.
    • 0golone_jajka Co za szczęście 06.06.10, 19:16
      że matki Hitlera i Stalina nie popełniły tej strasznej zbrodni! Uff. Ave Maria.
      • 0golone_jajka Re: Co za szczęście 06.06.10, 19:40
        O cholera... widzę, że to samo wcześniej napisał Aeki. Proszę o skasowanie.
    • kohei Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 15:10
      www.youtube.com/watch?v=bGcTsG6zxZs
    • hawela Re: Mógł zostać abortowany 07.06.10, 20:04
      A można też spojrzeć tak: źle się stało, przecież jest niewidomy,
      prawda?
      • luzerski Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 06:59
        hawela napisała:

        > A można też spojrzeć tak: źle się stało, przecież jest niewidomy,
        > prawda?

        Przepraszam, bo chyba się pogubiłem. Kto jest niewidomy?
        • hawela Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 07:55
          Bocelli chyba. Czyli jego życie jest niepełne. Często powodem do
          aborcji są jakieś choroby czy wady płodu, z którymi podobno bedzie
          nieszczęśliwy przez całe życie. My, żyjący dorośli, wiemy lepiej,
          czy ten człowiek (który na razie jest płodem) będzie szczęśliwy czy
          nie.
          • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 10:39
            hawela napisała:

            "Czyli jego życie jest niepełne. Często powodem do aborcji są jakieś choroby czy
            wady płodu, z którymi podobno bedzie nieszczęśliwy przez całe życie. My, żyjący
            dorośli, wiemy lepiej, czy ten człowiek (który na razie jest płodem) będzie
            szczęśliwy czy nie."


            Nie wydaje Ci się przypadkiem, że postrzegasz sytuację niewidomego śpiewaka zbyt
            egocentrycznie? Przecież człowiek nie po to pojawia się na świecie, aby żyć
            tylko dla siebie, ale żeby coś z siebie dawać innym, zwłaszcza gdy obdarzony
            został przez Stwórcę talentami.

            Gdyby na świecie nie było Beethovena, Steve Wondera czy Bocelliego, straciliby
            wszyscy, bez względu na to, czy artyści ci byli pełnosprawni czy ułomni. A może
            wręcz dlatego, że są ułomni, mogli rozwinąć w sobie te niezwykłe uzdolnienia?
            Podobno przy stracie jednego ze zmysłów, automatycznie wyostrzają się pozostałe…

            Czy obiło Ci się o uszy, że powstają np. utwory muzyczne napisane dla
            jednoręcznych pianistów?

            • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 10:59
              jurek_z_berlina napisał:
              > Gdyby na świecie nie było Beethovena, Steve Wondera czy Bocelliego, straciliby
              > wszyscy, bez względu na to, czy artyści ci byli pełnosprawni czy ułomni. A może
              > wręcz dlatego, że są ułomni, mogli rozwinąć w sobie te niezwykłe uzdolnienia?
              > Podobno przy stracie jednego ze zmysłów, automatycznie wyostrzają się pozostałe

              Dlatego dawniej chłopcom o ładnym głosie obcinano jądra i/lub wyłupywano oczy. Jak widać, Stwórca daje dobry przykład.
              A gdyby tak Bocelli został piłkarzem (w końcu dostał wylewu na boisku) zamiast śpiewakiem operowym, to świat by ucierpiał?
              • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 11:36
                feel_good_inc napisał:

                "Dlatego dawniej chłopcom o ładnym głosie obcinano jądra i/lub wyłupywano oczy. Jak widać, Stwórca daje dobry przykład."

                No wiesz, ja mówiłem o wrodzonych kalectwach, a nie o dewiacjach w rodzaju obcinania czegokolwiek, nawet premii za chodzenie do kościoła, jak to miało miejsce za komuny...

                Ale czemu nie skorzystać z okazji i nie pobluźnić nieco na temat Stwórcy, prawda?

                To u Was, tolerancyjnych ateistów, taki niekontrolowany odruch po prostu. Takie zaślepienie, że nie powiem kalectwo... Dobrze, że chociaż w piłkę z tym grać można...

                ;)
                • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 12:11
                  jurek_z_berlina napisał:
                  > feel_good_inc napisał:
                  >
                  > "Dlatego dawniej chłopcom o ładnym głosie obcinano jądra i/lub wyłupywano oc
                  > zy. Jak widać, Stwórca daje dobry przykład."

                  >
                  > No wiesz, ja mówiłem o wrodzonych kalectwach, a nie o dewiacjach w rodzaju obci
                  > nania czegokolwiek, nawet premii za chodzenie do kościoła, jak to miało miejsce
                  > za komuny...

                  Tak, wiem, w tym przypadku stosuje się zasadę "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Jeżeli jakiś degenerat przyłoży dziecku tak, że pęknie kręgosłup, to jest zły. Jak Bóg dziecku urwie nerw albo pęknie żyłkę w mózgu, to należy go za to chwalić, bo daje mu niepowtarzalną szansę zostania artystą. Chwalmy Pana!
                  O tych, które w takich wypadkach do końca życia wiją się w agonii albo robią za warzywko wygodnie nie wspominamy.

                  > Ale czemu nie skorzystać z okazji i nie pobluźnić nieco na temat Stwórcy, prawd
                  > a?
                  > To u Was, tolerancyjnych ateistów, taki niekontrolowany odruch po prostu. Takie
                  > zaślepienie, że nie powiem kalectwo... Dobrze, że chociaż w piłkę z tym grać m
                  > ożna...

                  Ach, poluźnij nieco aureolę, bo ci zjechała na oczy :)
                  • jurek_z_berlina Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 12:36
                    feel_good_inc napisał:

                    "Tak, wiem, w tym przypadku stosuje się zasadę "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". ( ...) Chwalmy Pana"

                    No mówię przecież, że kalectwo…

                    "Ach, poluźnij nieco aureolę, bo ci zjechała na oczy :)"

                    Nie mogę poluzować aureoli z dwóch zasadniczych powodów:

                    Po pierwsze primo zakładając, że mi na oczy opadła, to jakbym ją jeszcze bardziej poluzował, spadłaby mi na szyję, a po drodze jeszcze po uszach bym nią dostał ;)

                    Po drugie primo, od dawna odłożyłem ją do szafy, bo teraz noszę moherowy berecik. Aureolę nie każdy zauważy, a berecik owszem, więc wolę moher.

                    ;)


                    • feel_good_inc Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 13:03
                      jurek_z_berlina napisał:
                      > No mówię przecież, że kalectwo…

                      W zasadzie to nie wiem, dlaczego wciąż oszukuję się, że można z kimś religijnym nawiązać dyskusję. No nic, na własne potrzeby możesz uznać, że tę dyskusję wygrałeś. Moje gratulacje.
                      • aeki Re: Mógł zostać abortowany 08.06.10, 13:15
                        Nie wygrał. Jak zwykle nie tylko on, przy braku argumentów ucieka w temat
                        zastępczy.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,92767,112598766,112598766,Tak_na_spokojnie.html
                        Jajko z szefem mają rację

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka