Dodaj do ulubionych

Polska - Mesjaszem narodów... początki kościoła

22.06.10, 15:41
w Polsce..
znacie, prawda?
Mieszko I - książe z rodu Przemyślidów, przyjął w 966 roku chrzest.
Z rąk czeskich, specjalnie, żeby niedobrzy Niemcy nie mieli tu
wpływów. A jego żona - Dobrawa - piekna i mądra Czeszka - jest dziś
nawet na butelkach wody mineralnej...
W tym samym czasie na wschód od nas - ruscy wielmoża przyjęli
chrześcijaństwo z Konstantynopola (Cyryl i Metody)..

a tymczasem...
co wiemy o Mieszku?
nic
to samo co o Jezusie..
a to co wiemy, nie spodoba się Wam..

Lech, Rus i czech byli braćmi, prawda?

Wareska (wikingowie) drużyna Ruryka przejęła władzę w
Księstwie Nowogrodzkim, a potem - opanowała Kijów. Dynastia rządząca
Rusią była niewątpliwie pochodzenia wareskiego, podobnie jak
większość ruskich wielmożów.
Mieszko
Druga to interpretacja zagadkowego
imienia władcy polskiego z dokumentu zwanego od pierwszych
słów "Dagome iudex". Imię to przyczynia wielu trudności badaczom,
część z nich widzi tu formę Dago i interpretuje
ją jako imię skandynawskie.

w czasie prac w Hradczanach - odkryto tam wareskie groby..
Bisupstwa w Pradze - w 966 roku NIE BYŁO.
Czechami opiekował się biskup w Ratyzbonie.. a biskupstwo w Pradze
zostało erygowane dopiero w roku 973.



Pytanie pomocnicze - skąd wzięli się pierwsi księża w Polsce.
Zapewne wielu z nich pochodziło z Niemiec. O pochodzenie
pierwszego polskiego biskupa Jordana toczą się spory co najmniej od
XVIII wieku. Naprawdę nie wiemy, skąd przybył. Może z Flandrii, może
z Dalmacji, może z Niemiec.....

Z biskupów z czasów Chrobrego Niemcami byli na pewno Unger, Poppon i
Reinbern. Ale arcybiskupem był Czech - brat św. Wojciecha Radzym
(Radzim) Gaudenty. Terminologia kościelna nosi cechy wskazujące na
to, że została przekazana nam w dużym stopniu za pośrednictwem
języka czeskiego.

jedyny dokument który wymienia Mieszka nazywa się Dagome
Zarowno nazwa Piastow, Rurykow i Przemyslidow sa nazwami wtornymi
, podobnie jak nazwa Slowian!
Sama nazwa Przemysl, jesli o miasto chodzi, to Premissel,
prawdopodobnie zalozony został przez Niemcow z terenow dzisiejszych
Czech.

cdn

Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu ciag dalszy 22.06.10, 15:42
      "Wikingowie w Polsce

      Skarby kultury wikingów co roku wydobywane są spod łopat
      archeologów. Odkrycia
      ostatnich lat zmieniają wyobrażenia o powiązaniach Normanów i
      Słowian. Przybysze
      z Północy napędzali handel i szkolili piastowską armię.

      Archeologiczne El Dorado ostatnich lat to m.in. Janów Pomorski,
      Wolin, Kałdus,
      Pień i Dziekanowice k. Lednicy. W miejscach tych ziemia kryła
      zabytki, które
      wyjawiają nigdzie nie zapisane sekrety życia i aktywności
      Skandynawów na
      ziemiach obecnej Polski. Kontaktów było więcej, niż uczy historia.
      Rozpoczynają
      się na przełomie VIII i IX w. Wikingowie walczą wówczas za pomocą...
      pieniądza.
      - Powstają ważne ośrodki handlowe jak dawne Truso, obecnie Janów
      Pomorski koło
      Elbląga – mówi prof. Leszek Słupecki, znawca dziejów Słowian i
      Skandynawów. –
      Znaczenie tego emporium wykraczało, podejrzewam, daleko poza
      środowisko lokalne.

      Bursztynowe i srebrne depozyty, biżuteria, paciorki, pionki do gry,
      odważniki i
      fragmenty łodzi świadczą o potędze handlu i rzemiosła, które kwitło
      tu przed
      wiekami.

      W Bardach, w okolicach Kołobrzegu zamieszkała grupa kobiet i
      mężczyzn. Chowali
      zmarłych w nieodległym Świelubiu. Wśród ozdób złożonych przez nich w
      kurhanach
      zwracał uwagę srebrny galon i supeł - części zdobień ekskluzywnego
      stroju;
      fibule z brązu podobne do luksusowych zapinek, które na Gotlandii i
      w środkowej
      Szwecji nosiły kobiety z wyższych sfer. Przybysze mogli pochodzić
      nawet ze
      środowisk królewskich, uważają naukowcy. Dlaczego szwedzkie elity
      osiedliły się
      niedaleko Kołobrzegu? - wiele pytań pozostaje otwartych.

      Waleczni zbóje, żądni krwi barbarzyńcy i piraci - to najczęstsze
      skojarzenia
      dotyczące wikingów. Militarne wyczyny przesłaniają czasem inne
      aspekty ich
      bogatej kultury. Archeologia potwierdza, że byli nie tylko
      bohaterami wypraw
      wojennych, ale i ....artystami, rzemieślnikami, inicjatorami handlu,
      żeglarzami
      i odkrywcami nowych lądów. Zaskakiwali swą mobilnością. Długie
      łodzie jednego
      roku przecierały szlak do Bizancjum, w kolejnym widziane były u
      wybrzeży Grenlandii.

      Wspólnie wojowali i żyli

      Braterstwo krwi Normanów i Słowian przypada na wiek X i XI. Wówczas
      przybysze z
      Północy zapuścili się w głąb lądu. Rozwijające się państwo Polan
      potrzebowało
      silnej armii. Wikingowie służyli w wojsku pierwszych Piastów.
      Obecność ta nie
      musiała wynikać wyłącznie z relacji: ja cię najmuję, ty płacisz, ale
      rozgrywała
      się na płaszczyźnie czysto towarzyskiej. – Wybitni wojownicy ze
      Skandynawii
      służyli na dworach władców, szkoląc zapewne polskie oddziały – mówi
      dr Michał
      Kara z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk w
      Poznaniu. -
      Zamieszkiwali w centrach politycznych Polski oraz w strategicznych
      grodach na
      granicy. Żeniąc się ze Słowiankami, wtapiali się w miejscowe
      społeczeństwo. Nie
      musieli stanowić licznych grup, gdyż najważniejsze było ich bojowe
      doświadczenie. Powierzane im były odpowiedzialne zadania wojskowe.

      Skandynawską broń odkryli archeolodzy m.in. w Luboniu i Łubowie w
      Wielkopolsce.
      Militaria wikingów kryła też ziemia w Lutomiersku pod Łodzią.
      Miecze, topory,
      groty strzał i włócznie, które wyszły z warsztatów mistrzów Północy,
      przechowywane są w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu. Na Ostrowie
      Lednickim
      prezentowana jest największa wystawa uzbrojenia wikingów w Europie z
      X-XI w.
      Kolekcja została wyłowiona z dna jeziora, w miejscu przeprawy.
      Badacze
      przypuszczają, że na mostach doszło do krwawej walki. Skandynawscy i
      polscy
      wojownicy bronili wyspy przed armią czeskiego księcia Brzetysława w
      1038 r.

      Nie tylko pola bitew, ale i groby kryją cenne informacje. Wielkie
      nadzieje
      rozbudziło odkrycie dwóch pochówków w Dziekanowicach koło Ostrowa
      Lednickiego. –
      Utrzymane były w obrządku północnoeuropejskim, co wyróżniało je na
      tle kilku
      tysięcy miejscowych grobów z tego miejsca - mówi Jacek Wrzesiński,
      archeolog z
      Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy – Taki rytuał pogrzebowy
      charakteryzował
      Skandynawię przełomu X i XI w. W ten sposób mogli zostać pogrzebani
      wikingowie!

      Zgodnie z tradycjami skandynawskimi chowani byli też zmarli w
      miejscowości
      Sowinki na obrzeżach Poznania oraz w Łubowie niedaleko Lednicy, w
      Pniu oraz
      Kałdusie na Ziemi Chełmińskiej. Komory grobowe przybyszów z Północy
      zawierały
      luksusowe wyposażenie, w tym drewniany talerz wykończony pozłacanymi
      okuciami z
      brązu. W Ciepłem koło Gniewu badacze natrafili na mogiły kobiet i
      mężczyzn z
      najwyższych warstw społecznych. Złożeni zostali w trumnach z
      metalowymi
      obiciami, a na ostatnią drogę wyposażeni w prawdziwe skarby: kolię
      ze złotymi i
      srebrnymi zawieszkami, paciorki z karneolu i kryształu górskiego, z
      zapięciami
      ze srebrnych płytek. W jednym z grobów leżał mężczyzna z atrybutami
      wojownika -
      mieczem i włócznią oraz jeźdźca: ostrogą, strzemieniem i wędzidłem.
      Obok ciała
      położono małą wagę z odważnikami. Czy był uzbrojonym kupcem
      skandynawskim , czy
      też kupcem - wojownikiem? – głowią się naukowcy. Jedno nie ulega
      wątpliwości:
      „Przedstawiciele elit wojowniczych z Północy weszli tu w układy ze
      słowiańskimi
      elitami chcącymi wykorzystać ich doświadczenia, które na pewno nie
      były
      ograniczone tylko do spraw militarnych” – stwierdza Władycław Duczko
      w dziele
      „Salsa Cholbergiensis” .

      Miłość na najwyższym szczeblu

      Kontakty nawiązywane były także na szczycie społecznej drabiny.
      Piastowscy i
      skandynawscy władcy zawiązywali pomiędzy sobą związki dynastyczne.
      Księżniczka
      Świętosława, córka polskiego księcia Mieszka I, a siostra Bolesława
      Chrobrego
      poślubiła, w 983 r., Eryka Zwycięskiego, szwedzkiego króla. Z tego
      związku
      narodził się Olof Skötkonung, który w wieku zaledwie 12 lat zasiadł
      na tronie.
      Piastówna, po śmierci pierwszego męża, dzieliła łoże z jeszcze
      jednym znakomitym
      Normanem – Swenem Widłobrodym, władcą Danii. Na świat wydała
      pięcioro potomków,
      w tym Kanuta Wielkiego, króla Anglii i Danii, który zasłynął jako
      twórca
      imperium Morza Północnego. Żona dwóch królów i matka dwóch królów
      została
      wypędzona z królestwa około 1002 r. Dopiero po śmierci męża w r.
      1014 mogła
      liczyć na pomoc syna. Kanut – zdobywca Anglii sprowadził ją do
      siebie.

      Inny królewski związek stał się kanwą sagi – gatunku średniowiecznej
      skandynawskiej literatury. Czytamy w niej, że pogrobowiec - syn
      Trygvy, Olaf
      poślubił Geirę, córę samego króla Búrizleifa, bohatera utożsamianego
      przez
      niektórych badaczy z Bolesławem Chrobrym. Romans sprzed 1000 lat
      relacjonuje
      wielka saga zwana „Krąg świata”, traktująca o historii królów
      Norwegii. Utwór
      opiewa życie i czyny wodza Olafa Trygvasona. Jarl był wychowywany na
      Rusi.
      Szybko sprzykrzył mu się osiadły tryb życia i już w wieku 12 lat
      miał podjąć
      pełen niebezpieczeństw żywot wikinga. Ostry wiatr pognał żeglarza do
      brzegów
      Wendlandii - nazywanej tak przez Skandynawów krainy Słowian, w 982
      r. Gdy
      dowiedziała się o tym księżniczka Geira, zapragnęła ujrzeć
      przybysza. Norweski
      królewicz przyjął zaproszenie. Miłość od pierwszego wejrzenia
      połączyła obojga.
      Namiętny związek przerwała jednak śmierć księżniczki. Wdowiec
      wyruszył na
      wiking, topiąc ból we krwi wrogów. W 995 r. został królem Norwegii.
      Chociaż Olaf
      jest postacią historyczną, to badacze nie mają wątpliwości, że jego
      związek ze
      słowiańską królową jest tylko piękną baśnią.

      Dramatyczne losy królowej Geiry nie tworzą jedynej opowieści o
      wspólnocie
      wikingów i Słowian. Teksty sag, podobnie jak rola przybyszów z
      Północy w naszej
      historii są niemal nieznane. Ich pobyt w państwie Polan był przed II
      wojną i za
      czasów PRL-u tematem politycznie niewygodnym. Obecność ludów
      germańskich na
      ziemiach polskich wykorzystywano do
    • jeepwdyzlu Re: Polska - Mesjaszem narodów... początki kościo 22.06.10, 15:50
      wkleiłem te informacje
      ku przestrodze...
      zwłaszcza tym, którzy budują swój świat na podstawie informacji
      niepełnych, nieprawdziwych, zmanipulowanych...

      O poczatkach polskiego państwa i kościoła - wiemy niewiele.. A to co
      się dowiadujemy - przeczy lukrowanym historyjkom które wyniesliśmy
      ze szkoły..
      Podobnie jest z początkami chrześcijaństwa..
      jeep
      • anatemka Re: Polska - Mesjaszem narodów... początki kościo 22.06.10, 17:36
        Dzięki, bardzo ciekawe. Podałbyś źródło?
        • anatemka Re: Polska - Mesjaszem narodów... początki kościo 22.06.10, 17:41
          Wikingowie w Polsce - to juz sobie znalazłam ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka