l.george.l
21.04.11, 09:37
"Gdy przed ślubem udałam się do spowiedzi, ksiądz nawet nie wysłuchał do końca zwyczajowej formułki, był tylko i wyłącznie zainteresowany tym, czy spałam już z przyszłym mężem, czy jeszcze jestem dziewicą"
blog.onet.pl/41348,archiwum_goracy.html
Pojąć tego nie jestem w stanie, dlaczego ludzie chodzą do spowiedzi i z własnej, nieprzymuszonej woli dają się poniżać.