vacia
14.09.11, 07:41
Czasem człowiek nie wie dlaczego jest niewierzący, dlaczego Biblia go nie interesuje i to dowolnie w jakim przekładzie, pewną odpowiedzią jest nasz stosunek do prawdy wogóle.
Było dwóch pisarzy i intelektualistów, jeden gorliwie wierzący nazywany wielkim dewotem lub gorylem wiary drugi walczący ateista, który zwodził do ateizmu zastępy młodych naiwnych.
Co tych ludzi różniło poza religią?
Ten dewocyjny szukał prawdy i bronił jej zaciekle, potrafił ubolewać w swojej autobiografii na temat swoich wad, pisał sobie prawdę,o swoich negatywnych cechach i taki obraz jego osoby potwierdzają znajomi, natomiast pisarz ateista pisał o sobie same superlatywy, jaki jest wspaniały, dopiero żona i bliscy znajomi zdementowali ten świetlany obraz.
Można powiedzieć że kto kocha prawdę wierzy w Boga a ateista ma wybiórczy stosunek do prawdy, te które mu się podobają uznaje za swoje a które nie odrzuca.