noveyy777
21.09.11, 23:09
wyborcza.pl/1,75478,10330279,Katolik_broni_Nergala__Pan_Bog_mi_go_zeslal.html
"- Nie uważam, że składając zeznania w sądzie, graliśmy na dwa fronty. Nie
czuję się dwulicowy, bo mam w tej sprawie jasno sprecyzowany pogląd. Nie
będę ukrywał też, że z chłopakami z Behemotha znamy się już z sześć lat.
Dlatego byliśmy gośćmi na tym koncercie. Z mojego punktu widzenia to są
świetni kolesie, złego słowa nie powiem o żadnym z nich.
(...)
W moim studiu Sounds Great Promotion w Gdyni pracowałem z nimi przy dwóch
ostatnich płytach, w tym koncertowej. Aranżowałem im niektóre partie
orkiestrowe, przy płycie "Evangelion" nagrywałem z nimi wokale, solówki,
pracowałem przy ich DVD i montowałem dodatkowe rzeczy. Najbardziej jednak
trzymam się z Nerem. Empatyczny, wrażliwy gość, wiele razy mi pomógł Przyjaciel.."
Ja osobiście znam chłopaków z Vadera i to ze wszystkich skladów od docenta do mausera i novego-ich ostatni basista Rejasz, to mój kolega z podworka. Inferno z Behemotha grał z moim bratem w jednej kapeli. Czy to znaczy, że teraz, kiedy jestem chrześcijaninem mam w ramach starej znajomości chodzić na bluzniercze koncerty i w dodatku pomagać w szerzeniu szatańskiej propagandy, pomagając im nagrywać płyty? Płytę z szatańska ewangelią? Jedyne moje kontakty z tymi ludzmi, to wymiana pozdrowienia na ulicy i ewentualnie krótka pogadanka (najczęściej na temat Biblii, ponieważ przecież nie będe dyskutował o muzycie, która gra na uczuciach, zamiast ja grać na instrumentach, czy o tandetnych, pozerskich tekstach).
Darskiego nie znam osobiście--jakoś nie było okazji. Wiem jednak,ze wymaga on ewangelizacji, ponieważ jak można myśleć,ze obrażając Biblię obraża się koścółów Katolicki? Takie twierdzenia są wewnętrznie sprzeczne--co doskonale ukazuje ten wywiad.