nawisinflacyjny
12.11.11, 13:05
Po przeczytaniu kilku wątków, doszedłem do wniosku, że ateiści tak daleko zaszli w wierze w Boga, że aż... przestali wierzyć.
To bardzo podobnie jak niektórzy wojownicy z plemienia Czejenów, zwani odwrotnymi. Wojownik miał obowiązek stałego doskonalenia sie. I niektórzy z nich dochodzili do takiego poziomu, że zaczynali robić wszystko na odwrót. Myli się w piasku, suszyli w wodzie. Jeździli konno twarzą do końskiego zadu. Zamiast chodzić ścieżkami, chodzili przez zarośla. Spali poza namiotami, nie na posłaniu, ale obok. Byli z tego bardzo dumni. Pozostali Indianie uważali ich za dziwaków, ale tolerowali i podziwiali ich upór.
Dokładnie tak samo jest z ateistami. Tak pilnie studiowali historię różnych religii, w tym chrześcijańskiej, że aż stali się odwrotnymi. I też są z tego dumni. Mają swoją odwrotność wiary.