sclavus
25.07.12, 13:00
Przedtem, żyło się w peerelu... - cokolwiek by to znaczyło...
Teraz, w wolnej, niezależnej i samorządnej, niepodległej Rzeczypospolitej Przykościelnej... - a to znaczy wiele :>
PeeS - komunizm zaczerpnął z chrześcijaństwa - a właściwie, z katolicyzmu - pełną garścią...
Okuzuje się jednak, że malutką miał tę garść ;)
***
Kościół zrozumiał (szybko, jak na kościół), ze będzie tracił w systemie konsumpcyjnym. Postarał się więc o możliwości trwania, zawłaszczając domenę publiczzną, czyniąc z krzyża godło-bis, wpieprzając się w polityke państwa poprzez - ale nie tylko - nachalny lobbing. Przede wszystkim jedna, zakorzeniając w edukacji narodowej, tak zwany przedmiot - religię...
Żeby było jeszcze łatwiej, wprowadzono go do przedszkoli, nawet dla trzylatków...
Na nieszczęście dla tego kraju, ciągle jeszcze jest większość populacji, deklarująca się katolikami - zarówno kościół, jak i świeccy fundamentaliści (lub - katoliccy oportuniści), wykorzystują to, czyniąc z tego sztandar i żądając pod tym sztandarem, cora to nowych praw (naturalnych) i przywilejów (całkiem realnych)
Niestety również, głosy (nie powiem samych) ateistów, ale i tych, którzy ciągle posiadają zdrowy rozsądek, są mało słyszalne (a jak słyszalne, to głowa boli)
niewalanie umysłów będzie trwało i przeciągało się w czasie....