grgkh
31.08.12, 11:49
"- Moim zdaniem związek partnerski, również taki zawarty pomiędzy trzema osobami, to w ogóle nie jest problem etyczny - mówi prof. filozofii Jan Hartman. - Ponieważ zawarcie takiego związku nikogo nie krzywdzi. Powiedziałbym odwrotnie: związki partnerskie to jest próba na etykę państwa. Grupa obywateli domaga się czegoś, co nikomu nie szkodzi. Dlaczego miałaby zatem tego nie dostać? Chyba tylko z powodu totalitaryzmu i autorytaryzmu władzy, działającej w imię jakiejś ideologii. Tu upatruję zagrożenie etyczne. Zatem zarejestrowanie związku trzech osób to etyczna szansa, że nie wygra autorytaryzm czy jedna ideologia.
A czy państwo powinno promować określone typy zachowań, moralność? Czy państwo nie powinno stawiać takich drogowskazów etycznych np. premiować monogamię?
- Zgadzam się, państwo powinno być etycznym drogowskazem. Etyczne ze strony państwa jest zaspokojenie próśb obywateli, którzy chcą żyć w trójkę w związku i nikogo nie zamierzają krzywdzić. To jest trafny drogowskaz - ocenia profesor.
Prof. Magdalena Środa, etyk, też nie uważa, że rejestracja związku partnerskiego trzech osób to błąd: - Znam sporo małżeństw, które długimi latami żyją w trójkątach. Rejestracja takiego status quo w Urzędzie Stanu Cywilnego kończy tylko z hipokryzją. Powiem przewrotnie: ludzie w małżeństwie potrafią zadać sobie tak dużo upokorzenia, cierpienia, zastosować tyle przemocy, że kto wie, czy nie byłoby jednym czy drugim lepiej żyć w trójkę czy czwórkę?
Czy idąc za ciosem można więc powiedzieć, że dopuszczenie poligamicznych małżeństw też nie byłoby moralnie naganne? - Na temat poligamicznego małżeństwa mam takie samo zdanie jak na temat trójkąta - związku partnerskiego. W wolnym państwie wolność człowieka powinna być ograniczana jedynie tak, by nie szkodził on innym - odpowiada etyk.
Jak tę sprawę widzi publicysta katolicki?"
Więcej... wyborcza.pl/1,86676,12394689,Zalegalizowany_trojkat_to_koniec_hipokryzji___OPINIE_.html#ixzz257EPBsFG
Jak widzi to fundamentalista religijny? Nie widzi w ogóle. Powtarza bezmyślnie, co mu do głowy włożono.
Zastanówmy się, dlaczego religia tworzy swych wyznawców takimi, niesamodzielnymi i alogicznymi?