Dodaj do ulubionych

Jezus był schizofrenikiem.

13.01.13, 10:04
Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

www.opracowanie.eu
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 11:20
      ... a w ogóle był????
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 11:47
        sclavus napisał:

        > ... a w ogóle był????

        Jeżeli był, to schizofrenikiem. Ale raczej był.

        Niestety.
        • sclavus Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 14:05
          Może cóś więcej??
          Jakieś źródełko???
          PeeS według mnie był jakiś, ale ten który był, nie ma nic wspólnego z ty, opisywanym w biblii...
          i nazywał się Joshua... co przetłumaczono na Jezus (dziwne!)...
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 10:41
            sclavus napisał:

            > Może cóś więcej??
            > Jakieś źródełko???

            "Cóś więcej" i źródełka masz pod linkiem.
    • wariant_b Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 11:40
      Tych, co BYLI nie da się leczyć.
      Zajmijmy się tymi paranoikami, którzy SĄ.
      • aiwom2 A schizofrenik czy paranoik to co? 18.02.14, 16:48
        wariant_b napisał:

        > Tych, co BYLI nie da się leczyć.
        > Zajmijmy się tymi paranoikami, którzy SĄ.

        A schizofrenik czy paranoik to co? Nie może być założycielem religii?...
    • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 14:44
      skomar102 napisał:

      > leszek_nowak napisał(a):
      >
      > > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

      Zgadzam się z tą opinią, nie ma mowy o pomyłce.

      > Jak nazwać autora tych słów, po prostu mały człowieczek.
      >
      > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

      > Ps 14,1

      Jak nazwać autora powyższych słów? To po prostu szerzący nienawiść i pogardę wobec niepodporządkowanych "chorej psychicznie" (bo alogicznej i sprzecznej w każdym zdaniu), religijnej ideologii mały człowieczek. Jest on kosmicznie daleki od pozareligijnej, humanistycznej, pięknej idei współistnienia nas wszystkich i nienazywania nikogo, a między innymi niewierzących głupimi.

      Religijna nienawiść i pogarda w pigułce. Pozór piękna - a tak naprawdę to leczenie swojego kompleksu niższości.
      • karbat Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 15:02
        -opowiadam wokolo, ze kompletnie zniszcze swiatynie ciemnosci na jasnej gorze i ... ,
        ze po trzech dniach ja odbuduje .
        -biegam po cudzej firmie i ... biore do reki powrozy i ... przepedzam pracownikow firmy.
        -chodze po wsi i wszystkim opowiadam, ze ten kto nie jest ze mna ... ten jest przeciw mnie.
        -rozmawiam z duchami, diablami.

        jaka diagnoze wystawia lekarz .....
        • skomar102 Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 15:27
          karbat napisał:

          > -opowiadam wokolo, ze kompletnie zniszcze swiatynie ciemnosci na jasnej gorze
          > i ... ,
          > ze po trzech dniach ja odbuduje .
          > -biegam po cudzej firmie i ... biore do reki powrozy i ... przepedzam pracown
          > ikow firmy.
          > -chodze po wsi i wszystkim opowiadam, ze ten kto nie jest ze mna ... ten jest p
          > rzeciw mnie.
          > -rozmawiam z duchami, diablami.
          >
          > jaka diagnoze wystawia lekarz .....

          No to spróbuj tak postępować a
          społeczeństwo ci wystawi diagnoze żeś czubek.
          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 15:30
            > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

            > Ps 14,1

            Mówi religiant, że każdy kto nie jest religiantem jest głupi.
            • skomar102 Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 15:37
              grgkh napisał:

              > > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».
              >
              > > Ps 14,1
              >
              > Mówi religiant, że każdy kto nie jest religiantem jest głupi.
              >

              Ja nie jestem autorem psalmów więc nie przypisuj tego mnie.
              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 15:42
                skomar102 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».
                > >
                > > > Ps 14,1
                > >
                > > Mówi religiant, że każdy kto nie jest religiantem jest głupi.
                > >
                >
                > Ja nie jestem autorem psalmów więc nie przypisuj tego mnie.

                A kto tak naprawdę jest ich autorem?

                A z prawdziwością tej tezy się zgadzasz? Każdy, kto nie jest religiantem jest głupi?

                Dlaczego miałbyś powtarzać za kimś tezę sprzeczną z Twoim światopoglądem? To byłoby bez sensu. Aż tak bezsensownie Cię nie oceniam. Tak więc jest to zgodne z tym, co myślisz. Wyrażasz swój pogląd. Dlaczego twierdzisz publicznie, że niewierzący są głupi? Umiesz to uzasadnić?
                • karbat Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 15:55
                  skomar102 napisał:
                  > karbat napisał:

                  > -opowiadam wokolo, ze kompletnie zniszcze swiatynie ciemnosci na jasnej
                  > gorze i ... , ze po trzech dniach ja odbuduje .
                  > -biegam po cudzej firmie i ... biore do reki powrozy i ... przepedzam p
                  > racownikow firmy.
                  >-chodze po wsi i wszystkim opowiadam, ze ten kto nie jest ze mna ... ten
                  > jest rzeciw mnie.
                  > -rozmawiam z duchami, diablami.
                  >- uwazam sie za krola

                  > lekarska diagnoza .....

                  > No to spróbuj tak postępować a
                  > społeczeństwo ci wystawi diagnoze żeś czubek.

                  dokladnie .o tym jest mowa .
                  Jezusa masz za ... czubka ....
                  • skomar102 Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 16:15
                    karbat napisał:

                    > skomar102 napisał:

                    > > No to spróbuj tak postępować a
                    > > społeczeństwo ci wystawi diagnoze żeś czubek.
                    >
                    > dokladnie .o tym jest mowa .
                    > Jezusa masz za ... czubka ....

                    Nic takiego nie powiedziałem podobnie jak
                    wszyscy chrześcijanie.
                    Jezusowi też nie wszyscy uwierzyli ;
                    Łk 11, 14-23
                • skomar102 Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 16:00
                  grgkh napisał:
                  > A kto tak naprawdę jest ich autorem?

                  Podobno prorok Dawid.

                  > A z prawdziwością tej tezy się zgadzasz? Każdy, kto nie jest religiantem jest g
                  > łupi?

                  Prorok Dawid nie mówi o jakichś religiantach ( co rozumiesz pod nazwą religiant )

                  Dlaczego twierdzisz publicznie, że niewi
                  > erzący są głupi?

                  Tu nie znaczy głupi to chory psychicznie.
                  Wielu ludzi światłych a czasem zdarzy się im postąpić
                  po prostu głupio.
                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 16:25
                    skomar102 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    > > A kto tak naprawdę jest ich autorem?
                    >
                    > Podobno prorok Dawid.

                    Podobno, a więc mógłby to być ktoś inny.

                    Czy taka teza powinna podlegać ocenie, czy należy ją bez przemyślenia powtarzać jak swoją, bo za nią STOI AUTORYTET?

                    Czy oceniałeś ją sam kiedyś? Czy wszystkie teksty w świętych księgach należy brać dosłownie?

                    > > A z prawdziwością tej tezy się zgadzasz?
                    > > Każdy, kto nie jest religiantem jest głupi?
                    >
                    > Prorok Dawid nie mówi o jakichś religiantach ( co rozumiesz pod nazwą religiant
                    > )

                    Ok. Jak widać z powyższego emocjonalne "zaostrzenie" nazywania kogoś nie jest dobre. To było u mnie odruchowe. Koryguję je. Zamień słowo "religiant" na "wierzący" i spróbuj odpowiedzieć na to pytanie.

                    Czy, tak jak ja, jesteś skłonny zważać na reakcję drugiej strony, o której się wypowiadasz? Mnie obraża to, co mówisz o takich jak ja, niewierzących. To jest demonstracja pogardy, a to źle świadczy o Tobie. Zgoda, nie zauważyłeś tego początkowo, ale przecież zwracam Twoją uwagę na to od dawna.

                    Uparłeś się, że "Twoje będzie na wierzchu". :) Nie będzie. Brniesz to i wszyscy widzą absurdalność tego postępowania. Malujesz obraz religii jako narzędzia formatującego właśnie w ten sposób mózgi wierzących.

                    Wierzący (religianci) domagają się ochrony swoich uczuć religijnych. Czy sądzisz, że niewierzącym nie powinna przysługiwać analogiczna ochrona ich godności? Nadal będziesz potwierdzał, że tak uważasz?

                    > > Dlaczego twierdzisz publicznie, że niewierzący są głupi?
                    >
                    > Tu nie znaczy głupi to chory psychicznie.

                    Głupi to antonim do mądry. To dwie kategorie ludzi, pozytywna i negatywna. Dlaczego siebie włączasz do jednej, a mnie do drugiej z nich?

                    > Wielu ludzi światłych a czasem zdarzy się im postąpić
                    > po prostu głupio.

                    Teraz to argumentujesz głupio - co wszyscy logicznie myślący widzą. Sobie robisz krzywdę.

                    Czy rozumiesz prosty fakt, że poza nami dwoma i naszymi odczuciami, dla innych to forum to tylko informacja i logika? Widzą treść naszej rozmowy. Czy uważasz, że masz szansę w niej wygrać u obiektywnych i racjonalnie myślących czytelników?

                    Być może, tego nie wykluczam, nie znam Ciebie aż tak dobrze i nie chciałbym tu malować fałszywego, negatywnego obrazu Ciebie... być może jesteś pozbawiony zdolności odczuwania empatii, szacowania co czuję ja, a głównie tego, jakie mogą być następstwa sugerowania wierzącym, że należą do wybrańców ("naród wybrany"?), że są lepsi (rasa panów?), a ci "inni" są gorsi i nie należy się ich uczuciami przejmować, a w przyszłości odleglejszej można ich będzie i z innych względów potraktować jako podludzi, podgatunek lub jakoś podobnie.

                    Czy zdajesz sobie sprawę, że uczestniczysz w tym chocholim tańcu?
                    • skomar102 Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 19:35
                      grgkh napisał:

                      > skomar102 napisał:

                      > > Podobno prorok Dawid.
                      >
                      > Podobno, a więc mógłby to być ktoś inny.

                      Może i mógł ale nie był.
                      >
                      > Czy taka teza powinna podlegać ocenie, czy należy ją bez przemyślenia powtarzać
                      > jak swoją, bo za nią STOI AUTORYTET?

                      Zawsze piszę że to jest werset psalmu a nie moja myśl.
                      >
                      > Czy oceniałeś ją sam kiedyś? Czy wszystkie teksty w świętych księgach należy br
                      > ać dosłownie?

                      Co twoim zdaniem znaczy dosłownie (o które fragmenty ci chodzi )


                      Mnie obraża to, co mówisz o takich jak ja, niewierzących. To jest
                      > demonstracja pogardy, a to źle świadczy o Tobie. Zgoda, nie zauważyłeś tego poc
                      > zątkowo, ale przecież zwracam Twoją uwagę na to od dawna.
                      >
                      Przyjacielu, ja tu nigdy nikomu pierwszy nie ubliżyłem
                      tylko czasem muszę się bronić i bronić wierzących.

                      > Uparłeś się, że "Twoje będzie na wierzchu". :) Nie będzie.

                      Nigdy o to nie zabiegałem.


                      Czy uważasz,
                      > że masz szansę w niej wygrać u obiektywnych i racjonalnie myślących czytelnikó
                      > w?

                      Nie mam szansy wygrać wśród wilków
                      a nawet nie próbuję bo wiem że zaraz będzie opluwanie.

                      >
                      > Być może, tego nie wykluczam, nie znam Ciebie aż tak dobrze i nie chciałbym tu
                      > malować fałszywego, negatywnego obrazu Ciebie... być może jesteś pozbawiony zdo
                      > lności odczuwania empatii, szacowania co czuję ja, a głównie tego, jakie mogą b
                      > yć następstwa sugerowania wierzącym, że należą do wybrańców ("naród wybrany"?),
                      > że są lepsi (rasa panów?), a ci "inni" są gorsi i nie należy się ich uczuciami
                      > przejmować, a w przyszłości odleglejszej można ich będzie i z innych względów
                      > potraktować jako podludzi, podgatunek lub jakoś podobnie.
                      >
                      > Czy zdajesz sobie sprawę, że uczestniczysz w tym chocholim tańcu?
                      >

                      Przyjacielu o czym ty piszesz popatrz jak tu są katolicy traktowani.
                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 21:07
                        skomar102 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > skomar102 napisał:
                        >
                        > > > Podobno prorok Dawid.
                        > >
                        > > Podobno, a więc mógłby to być ktoś inny.
                        >
                        > Może i mógł ale nie był.

                        A co to ma do treści, która jest zła? Mówimy o treści zawierającej jądro nienawiści.

                        > > Czy taka teza powinna podlegać ocenie, czy należy
                        > > ją bez przemyślenia powtarzać
                        > > jak swoją, bo za nią STOI AUTORYTET?
                        >
                        > Zawsze piszę że to jest werset psalmu a nie moja myśl.

                        Widzę. Czy rozumiesz to, że tą drogą źle się wyrażasz o ludziach, których nie znasz?

                        > > Czy oceniałeś ją sam kiedyś? Czy wszystkie teksty
                        > > w świętych księgach należy brać dosłownie?
                        >
                        > Co twoim zdaniem znaczy dosłownie (o które fragmenty ci chodzi )

                        Bez interpretacji zmieniającej sens.

                        > > Mnie obraża to, co mówisz o takich jak ja, niewierzących.
                        > > To jest demonstracja pogardy, a to źle świadczy o Tobie.
                        > > Zgoda, nie zauważyłeś te go początkowo, ale przecież
                        > > zwracam Twoją uwagę na to od dawna.
                        > >
                        > Przyjacielu, ja tu nigdy nikomu pierwszy nie ubliżyłem
                        > tylko czasem muszę się bronić i bronić wierzących.

                        Niewierzących nazywasz głupimi.

                        > > Uparłeś się, że "Twoje będzie na wierzchu". :) Nie będzie.
                        >
                        > Nigdy o to nie zabiegałem.

                        I się nie doczekasz.

                        > > Czy uważasz, że masz szansę w niej wygrać u
                        > > obiektywnych i racjonalnie myślących czytelników?
                        >
                        > Nie mam szansy wygrać wśród wilków
                        > a nawet nie próbuję bo wiem że zaraz będzie opluwanie.

                        Ty opluwasz niewierzących. Siejesz pogardę i nienawiść. Psalmy je zawierają.

                        > > Być może, tego nie wykluczam, nie znam Ciebie aż
                        > > tak dobrze i nie chciałbym tu malować fałszywego, negatywnego
                        > > obrazu Ciebie... być może jesteś pozbawiony zdolności
                        > > odczuwania empatii, szacowania co czuję ja, a głównie tego,
                        > > jakie mogą być następstwa sugerowania wierzącym,
                        > > że należą do wybrańców ("naród wybrany"?),
                        > > że są lepsi (rasa panów?), a ci "inni" są gorsi i nie
                        > > należy się ich uczuciami przejmować, a w przyszłości odleglejszej
                        > > można ich będzie i z innych względów
                        > > potraktować jako podludzi, podgatunek lub jakoś podobnie.
                        > >
                        > > Czy zdajesz sobie sprawę, że uczestniczysz w tym chocholim tańcu?

                        > Przyjacielu o czym ty piszesz popatrz jak tu są katolicy traktowani.

                        Jak? A jak katolicy tutaj traktują niewierzących? Jak Ty ich traktujesz (psalmami)?

                        Psalmy, jako siewca nienawiści istnieją od tysięcy lat. To jest źródło zła. Nienawiść jest odpowiedzią na nienawiść.

                        A jak tutaj są traktowani katolicy przeze mnie? Czy powinienem doznać co najmniej takiego samego traktowania, a najlepiej większego, bo kara musi być odpowiednio duża, by zaspokoić Twoje poczucie prymitywnej zemsty? Twój prymitywny bożek uczy was o odpowiedzialności zbiorowej i zemście do czwartego pokolenia. Tacy jesteście.

                        Czy musisz się odegrać, bo... Twoja religia to religia miłości bliźniego?

                        Jak widzisz, świetnie Ci idzie demonstrowanie tego, czego Twoja religia Cię nauczyła. Taka moralność jest jej źródłem. Takie są psalmy i tego was uczą.
                  • karbat Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 16:31
                    skomar102 napisał:
                    > karbat napisał:

                    > > skomar102 napisał:

                    > > > No to spróbuj tak postępować a
                    > > > społeczeństwo ci wystawi diagnoze żeś czubek.

                    > > dokladnie .o tym jest mowa .
                    > > Jezusa masz za ... czubka ....

                    > Nic takiego nie powiedziałem podobnie jak
                    > wszyscy chrześcijanie.
                    > Jezusowi też nie wszyscy uwierzyli ;

                    -opowiada wokolo, ze kompletnie zniszczy swiatynie i ... , ze po trzech dniach ja odbuduje -biegal po cudzej firmie ,w rece powrozy i ... przepedzal pracownikow cudzej firmy
                    -chodzil po wsi i wszystkim opowiadal, ze ten kto nie jest z nim ... ten jest przeciw niemu
                    -opowiada ludziom, ze przynosi miecz, a nie pokoj
                    -rozmawiam z duchami, diablami
                    -uwazal sie za krola

                    no to jaka jest w koncu twoja ocena Jezusa , jego postepowanie ....
                    • skomar102 Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 19:40
                      karbat napisał:
                      > no to jaka jest w koncu twoja ocena Jezusa , jego postepowanie ....


                      Kolego ty chcesz swego stwórcę oceniać ?
                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 21:09
                        > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

                        > Ps 14,1

                        Dlaczego psalmy gardzą niewierzącymi? Dlaczego promujesz nienawiść do mających inne poglądy? Dlaczego gardzisz niewierzącymi?
                      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 10:38
                        skomar102 napisał:

                        > karbat napisał:
                        > > no to jaka jest w koncu twoja ocena Jezusa , jego postepowanie ....
                        >
                        > Kolego ty chcesz swego stwórcę oceniać ?

                        Nie stwórcę, tylko niejakiego Jezusa z Nazaretu. To był "po prostu mały człowieczek" z gigantycznymi urojeniami wielkościowymi. :)
                      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 10:42
                        skomar102 napisał:

                        > Kolego ty chcesz swego stwórcę oceniać ?

                        A poza tym, to żaden stwórca nie istnieje.
                        • wariant_b Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 12:40
                          leszek_nowak napisał(a):
                          > skomar102 napisał:
                          >> Kolego ty chcesz swego stwórcę oceniać ?

                          Należy odróżniać przypadki teologiczne od przypadków medycznych.
                          Ewangelie wprawdzie opisują przypadek, ale nie zawierają diagnozy medycznej,
                          poprzestając na ocenach teologicznych, dość zresztą już nieaktualnych.
        • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 12:05
          karbat napisał:

          > -opowiadam wokolo, ze kompletnie zniszcze swiatynie ciemnosci na jasnej gorze
          > i ... ,
          > ze po trzech dniach ja odbuduje .
          > -biegam po cudzej firmie i ... biore do reki powrozy i ... przepedzam pracown
          > ikow firmy.
          > -chodze po wsi i wszystkim opowiadam, ze ten kto nie jest ze mna ... ten jest p
          > rzeciw mnie.
          > -rozmawiam z duchami, diablami.
          >
          > jaka diagnoze wystawia lekarz .....

          Można do tego dodać groźby pomsty za grzechy przodków:

          Łk 11,50-51
          Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona.

          Nawoływanie innych do zabicia jego samego:

          Mt 23,29-32
          Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, i mówicie: "Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków". Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! DOPEŁNIJCIE I WY MIARY WASZYCH PRZODKÓW!

          I przekonanie, że jego śmierć zbawi ludzkość oraz po śmierci powróci, aby sądzić wszystkich ludzi. Totalny odlot.
    • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 19:59
      leszek_nowak napisał(a):

      > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
      >
      > www.opracowanie.eu

      A co to, Pan Psychiatra i diagnoza "na odległość" ?

      A nie, to Dr. House.
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 08:05
        czubata napisała:

        > leszek_nowak napisał(a):
        >
        > > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
        > >
        > > www.opracowanie.eu
        >
        > A co to, Pan Psychiatra i diagnoza "na odległość" ?

        A sam fakt, że facet był przekonany, że powinien umrzeć męczeńską śmiercią, aby w ten sposób zbawić świat i że powróci po swojej śmierci, aby sądzić wszystkich ludzi? To nie wystarczy do postawienia odpowiedniej diagnozy?
        • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.01.13, 21:33
          > A sam fakt, że facet był przekonany, że powinien umrzeć męczeńską śmiercią, aby
          > w ten sposób zbawić świat i że powróci po swojej śmierci, aby sądzić wszystkic
          > h ludzi? To nie wystarczy do postawienia odpowiedniej diagnozy?

          Nie, nie wystarczy. Wierzenia człowieka, jego poglądy czy jakieś poczucie misji nie są powodem do zdiagnozowania choroby psychicznej. W diagnozie niezbędny jest bezpośredni kontakt z człowiekiem, obserwacja konkretnych zachowań, natężenia lęku, gestykulacji, mimiki, rytmu snu, i innych takich. Nieprawdopodobne by w tamtych czasach ktoś zwrócił uwagę na takie szczegóły. Natomiast, niektóre przekazy w ewangeliach świadczą o czymś zupełnie innym niż choroba, świadczą o wielkiej równowadze, te przekazy są cennym bogactwem z punktu widzenia psychologicznego, są treściami przekazującymi zasady higieny zdrowia psychicznego i emocjonalnego które sprawdzają we współczesnej psychoterapii.

          Osobiście uważam że chorobą psychiczną w tamtym czasach mogło być to co wówczas nazywali opętaniem.
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 16.01.13, 07:46
            czubata napisała:

            > > A sam fakt, że facet był przekonany, że powinien umrzeć męczeńską śmierci
            > ą, aby
            > > w ten sposób zbawić świat i że powróci po swojej śmierci, aby sądzić wszy
            > stkic
            > > h ludzi? To nie wystarczy do postawienia odpowiedniej diagnozy?
            >
            > Nie, nie wystarczy. Wierzenia człowieka, jego poglądy czy jakieś poczucie misji
            > nie są powodem do zdiagnozowania choroby psychicznej.

            Tylko że to było chore, bzdurne "poczucie misji" - misji idiotycznej. Jezus był przekonany, że powinien umrzeć, aby w ten sposób zbawić świat (a raczej nieliczną garstę wiernych mu fanów) oraz że powróci ZA ŻYCIA WSPÓŁCZESNEGO MU POKOLENIA, aby sądzić wszystkich ludzi. Takie było nauczanie Jezusa i taka była wiara pierwszych chrześcijan:

            Mt 10,23
            Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy

            Mt 16,28
            Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.

            Mk 13,24-31
            "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. ZAPRAWDĘ, POWIADAM WAM: NIE PRZEMINIE TO POKOLENIE, AŻ SIĘ TO WSZYSTKO STANIE. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą".

            1 Tes 4,15-17
            To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.

            1 Kor 15,51-52
            Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

            Flp 4,5-6
            Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!

            Ef 5,6
            Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na buntowników.

            Hbr 10,37
            Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się.

            Jk 5,8-9
            Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami.

            1 P 4,4-7
            Temu też się dziwią, że wy nie płyniecie razem z nimi w tym samym prądzie rozpusty, i źle o was mówią. Oni zdadzą sprawę Temu, który gotów jest sądzić żywych i umarłych. Dlatego nawet umarłym głoszono Ewangelię, aby wprawdzie podlegli sądowi jak ludzie w ciele, żyli jednak w Duchu - po Bożemu. WSZYSTKICH ZAŚ KONIEC JEST BLISKI. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić.

            1 J 2,18
            Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.

            Jak wiadomo owe zapowiedzi o powrocie za życia współczesnego Jezusowi pokolenia nie spełniły się. Czyli - lipa.

            > W diagnozie niezbędny je
            > st bezpośredni kontakt z człowiekiem, obserwacja konkretnych zachowań, natężeni
            > a lęku, gestykulacji, mimiki, rytmu snu, i innych takich. Nieprawdopodobne by w
            > tamtych czasach ktoś zwrócił uwagę na takie szczegóły. Natomiast, niektóre prz
            > ekazy w ewangeliach świadczą o czymś zupełnie innym niż choroba, świadczą o wie
            > lkiej równowadze, te przekazy są cennym bogactwem z punktu widzenia psychologic
            > znego, są treściami przekazującymi zasady higieny zdrowia psychicznego i emocjo
            > nalnego które sprawdzają we współczesnej psychoterapii.

            :)) To ma być ta "wielka równowaga" i "przekazywanie zasad higieny zdrowia psychicznego i emocjonalnego"?:

            Mk 9,17-19
            Odpowiedział Mu jeden z tłumu: "Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli". On zaś rzekł do nich: "O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie!"

            Łk 11,37-52
            Gdy jeszcze mówił, zaprosił Go pewien faryzeusz do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem. Na to rzekł Pan do niego: "Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste. Lecz biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą".
            Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: "Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz". On odparł: "I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie. Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli".
            • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 19:24
              eszek_nowak napisał(a): > > > A sam fakt, że facet był przekonany, że powinien umrzeć męczeńską ś
              > mierci

              Wiele przytoczonych przez ciebie fragmentów Biblii może być potraktowana jako metafora, Jezus często się nimi posługiwał. Nie mnie oceniać idiotyczność czy też nie idiotyczność poczucia misji Jezusa. Skupiasz się na fragmentach mających świadczyć według ciebie o idiotyczności, to w co wierzył Jezus, czy będziemy osądzać człowieka z powodu jego wiary? Są takie fragmenty w Biblii jak tzw. "kazanie na górze" które pokazują inną stronę medalu, całkiem nie idiotyczną z humanistycznego punktu widzenia, ale jak się podchodzi do sprawy stronniczo, to zwraca się uwagę tylko na takie wyrywki które świadczą przeciw, pomija się te które świadczą na korzyść. Na temat wartości niektórych przekazów Jezusa, też są napisane wypracowania przez specjalistów. Specjaliści kontra specjaliści, i subiektywizm. Specjaliści mają trudności we właściwym diagnozowaniu osób obecnie żyjących, myślę że diagnozy na zmarłych można potraktować z przymknięciem oka, a nawet należałoby ;)

              Natomiast wartość niektórych przekazów Jezusa jest potwierdzona poprzez praktyki terapeutów. Niegdyś duże wrażenie wywarła na mnie ta książka:

              www.dobreksiazki.pl/b17252-jezus-najwiekszy-terapeuta-wszech-czasow.htm
              • wariant_b Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 19:55
                czubata napisała:
                > Wiele przytoczonych przez ciebie fragmentów Biblii może być potraktowana
                > jako metafora,

                Chyba nie w tą stronę kombinujesz. Szukamy nie metafor, a tego:

                Według ICD-10: "Zaburzenia schizofreniczne cechują się w ogólności podstawowymi
                i charakterystycznymi zakłóceniami myślenia i spostrzegania oraz niedostosowanym
                i spłyconym afektem. Jasna świadomość i sprawność intelektu są zwykle zachowane,
                choć z czasem mogą powstawać pewne deficyty poznawcze. Najważniejsze objawy
                psychopatologiczne obejmują: echo myśli, nasyłanie oraz zabieranie myśli, rozgłaśnianie
                (odsłonięcie) myśli, spostrzeżenia urojeniowe oraz urojenia oddziaływania wpływu
                i owładnięcia, głosy omamowe komentujące lub dyskutujące o pacjencie w trzeciej
                osobie, zaburzenia myślenia i objawy negatywne.

                • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 20:42
                  niedostosowany
                  > m
                  > i spłyconym afektem.

                  Analizując postać Jezusa trudno dojść do wniosku że był otępiony uczuciowo. Spłycony afekt schizofrenika jest bardzo charakterystyczny, czasami ociera się o brak empatii. Jezus był wręcz zdolny do okazywania empatii, a nie tylko do jej deklaracji.

                  >echo myśli, nasyłanie oraz zabieranie myśli,

                  Komu nasyłał, komu zabierał?

                  rozgł
                  > aśnianie
                  > (odsłonięcie) myśli,

                  Wszyscy odsłaniamy czasem czasem swoje myśli i poglądy. Czy zatem jesteśmy schizofrenikami? Ten jeden punkt to za mało by wyrokować schizofrenię.


                  spostrzeżenia urojeniowe oraz urojenia oddziaływania wpływ
                  > u
                  > i

                  Na tej podstawie należałoby zdiagnozować jako schizofreników większość wierzących w Boga.

                  > i owładnięcia, głosy omamowe komentujące lub dyskutujące o pacjencie w trzeciej
                  >
                  > osobie,

                  Jezus tego nie zrelacjonował. Głosy w schizofrenii często "dyskutują" o pacjencie w trzeciej osobie i zazwyczaj są agresywne, namawiają pacjenta do szkodliwych działań, powodują lęk.

                  >objawy negatywne.

                  ubóstwo mowy (w przypadku Jezusa nie, wręcz odwrotnie)

                  anhedonia – niezdolność do spontanicznego przeżywania pozytywnych uczuć (nie)

                  apatia (nie)

                  nieuwaga (nie)

                  zobojętnienia (nie, wręcz przeciwnie)

                  zubożenie mimiki (miał zdolności przekazywania myśli i przykuwał uwagę słuchających, musiał posługiwać się odpowiednią mimiką i gestami)

                  trudności prowadzenia aktywności społecznej (wręcz przeciwnie, jego działalność była bardzo społeczna)

                  trudności w komunikacji interpersonalnej. (wykluczone)

                  >zaburzenia myślenia

                  Odpowiadał na zadawane pytania zgodnie z ich treścią, był bardzo komunikatywny, składnia jego wypowiedzi była do rzeczy. Generalnie sprawiał wrażenie że wiedział na jakimś świecie żyje.
                  • wariant_b Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 21:21
                    czubata napisała:
                    > Analizując postać Jezusa trudno dojść do wniosku że...

                    Teraz lepiej - nie analizujesz już metafor czy treści wypowiedzi,
                    a jedynie formalne symptomy zaburzenia psychicznego.
                    Koncepcja schizofrenii ma sporo dziur i zapewne konsylium nie byłoby
                    jednomyślne, a może nawet przeciwników diagnozy byłaby większość.

                    Przy okazji - po drodze przeanalizowano by apostołów, jako pośredników i źródło
                    informacji o Jezusie. Wydaje się, że tu szanse stwierdzenia schizofrenii byłyby większe.

                    a teraz z tym porównaj:

                    Kryteria diagnostyczne ICD-10
                    - wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie
                    - tendencja długotrwałego przeżywania przykrości
                    - podejrzliwość, ujmowanie obojętnych działań otoczenia jako wrogich lub pogardliwych
                    - sztywne poczucie własnych praw
                    - podejrzenia dotyczące wierności (partnerów i przyjaciół)
                    - przecenianie własnego znaczenia
                    - pochłonięcie wyjaśnieniami wydarzeń
                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 23:49
                    czubata napisała:

                    > spostrzeżenia urojeniowe oraz urojenia oddziaływania wpływ
                    > > u
                    > > i
                    >
                    > Na tej podstawie należałoby zdiagnozować jako schizofreników większość wierzący
                    > ch w Boga.

                    O to to, dobrze kombinujesz.
              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 18.01.13, 08:29
                czubata napisała:

                > Wiele przytoczonych przez ciebie fragmentów Biblii może być potraktowana jako m
                > etafora, Jezus często się nimi posługiwał.

                Tak to można wszystko i wszystkich wytłumaczyć. Np. w tym fragmencie "Mein Kampf":

                "Tak jak nasi przodkowie nie otrzymali w darze od niebios ziemi, na której dzisiaj żyjemy, lecz musieli ją wywalczyć z narażeniem życia, tak też w przyszłości łaska żadnych narodów nie nada nam ani ziemi, ani życia. Uczyni to jedynie moc miecza zwycięstwa."

                Hitlerowi chodziło tu jedynie o moc zwycięstwa ludzkości nad naturą. To była tylko taka metafora. ;)

                > Nie mnie oceniać idiotyczność czy te
                > ż nie idiotyczność poczucia misji Jezusa. Skupiasz się na fragmentach mających
                > świadczyć według ciebie o idiotyczności, to w co wierzył Jezus, czy będziemy os
                > ądzać człowieka z powodu jego wiary? Są takie fragmenty w Biblii jak tzw. "kaz
                > anie na górze" które pokazują inną stronę medalu, całkiem nie idiotyczną z huma
                > nistycznego punktu widzenia, ale jak się podchodzi do sprawy stronniczo, to zwr
                > aca się uwagę tylko na takie wyrywki które świadczą przeciw, pomija się te któr
                > e świadczą na korzyść. Na temat wartości niektórych przekazów Jezusa, też są na
                > pisane wypracowania przez specjalistów. (...)
                > Natomiast wartość niektórych przekazów Jezusa jest potwierdzona poprzez prakty
                > ki terapeutów.

                Dobrze, że użyłaś słowa "niektórych". Jak by Ci to wytłumaczyć. Gdy sobie wypijesz, to początkowo masz wspaniały nastrój, jesteś rozmowna, towarzyska, łatwo nawiązujesz nowe liczne znajomości, jesteś lubiana i podziwiana za Twoją elokwencję, wygadanie, a nawet cenne myśli i celne wypowiedzi. Potem bełkoczesz, potem śpisz, a na końcu masz kaca. Wprawdzie nigdy nie próbowałem, ale myślę, że po zażyciu odpowiedniej dawki narkotyków jest podobnie.
                Wszędzie możesz przeczytać, że Edward Stachura pisał "Fabula rasa" w okresie nasilenia się objawów choroby psychicznej. Po napisaniu tego miał dwie próby samobójcze (druga - niestety udana), a w międzyczasie był leczony w szpitalu psychiatrycznym w Drewnicy. Ale to wcale nie oznacza, że w "Fabula rasa" nie można gdzieniegdzie znaleźć przebłysków geniuszu. Np. tutaj:

                - Posłuchaj. Pytasz o ruch, kolor, dźwięk, pamięć, czas, życie, śmierć, wieczność, mądrość, wolność, prawdę, Boga, największą tajemnicę, jak powstał świat i tak dalej, i temu podobne, i wydaje ci się, że to są właściwe pytania, ale to nie są właściwe pytania. Kiedy - dzięki twojemu wielkiemu cierpieniu - trafiliśmy na siebie, powiedział ci ten, co go masz przed sobą, że może odpowiedzieć na wszystkie twoje pytania, najbardziej niewiarygodne. Pewnie dlatego windujesz te pytania, które windujesz i które wydają ci się wielkie. Ale naprawdę to one są niewielkie. Wielkie pytania, niebotyczne pytania to te, które dotykają ziemi, po której chodzisz.
                - Jakie na przykład są wielkie pytania?
                - Wielkie pytania są te, które tobie niechybnie wydadzą się banalne, wręcz śmiechu warte. Na przykład: dlaczego cię złości, że ktoś siorbie przy spożywaniu zupy? Dlaczego lubisz psy a nie lubisz kotów lub odwrotnie? Dlaczego mówisz, że wolisz góry niż morze lub odwrotnie? Dlaczego przebywasz z ludźmi, z którymi jest ci przyjemnie, a unikasz jak ognia towarzystwa tych, z którymi jest ci w jakiś sposób nieprzyjemnie? Dlaczego telefonujesz do kogoś ze słowami: "Cześć. Dzwonię, bo mam do ciebie taki jeden interes" i wydaje ci się to naturalne? Dlaczego nigdy nie telefonujesz do kogoś ze słowami: "Cześć. Dzwonię, bo nie mam żadnego interesu". Dlaczego wydawałoby ci się to nienaturalne? Dlaczego kogoś nazywasz przyjacielem? Dlaczego, kiedy temu - kogo nazywasz przyjacielem - jest źle, ciężko, to pocieszasz go, wspierasz, podtrzymujesz na duszy, wygląda, że chciałbyś mu nieba przychylić, a kiedy ten wydostaje się z biedy i zaczyna powodzić mu się, wcale cię to, dziwna rzecz, nie raduje, lecz, dziwna rzecz, zaczyna drażnić? Dlaczego nie podoba ci się, że twoja żona czy narzeczona uśmiechnęła się do jednego pana na przyjęciu imieninowym? Dlaczego podoba ci się, że czyjaś żona czy narzeczona do ciebie uśmiechnęła się? Dlaczego kupiłeś dziecku kryminalną zabawkę-pistolet? Do czego byłbyś zdolny dla swojej rodziny? Dlaczego nudzisz się kiedy jesteś sam? Dlaczego czekasz na pewien list? Dlaczego z taką niecierpliwością? Dlaczego w towarzystwie obmawiasz nieobecnych? Dlaczego jadąc pociągiem rozwiązujesz krzyżówki? Dlaczego splunąłeś przez lewe ramię, kiedy czarny kot przebiegł ci drogę? Dlaczego wracając nocą do domu wybierasz dłuższą, okrężną trasę, żeby nie przechodzić opodal cmentarza? I tak dalej i temu podobne. To są właściwe pytania, wielkie pytania, gigantyczne pytania. Kluczowe. Choć tobie niechybnie wydają się płaskie i głupie. W odpowiedziach na te pytania kryje się rozwiązanie wszystkich twoich problemów i wszystkich problemów świata, i początek nowego, prawdziwego życia. Bo w odpowiedziach na te pytania jest samopoznanie. A nie ma samopoznania w odpowiedziach na te pytania, które ty - sądząc, że to najwłaściwsze pytania - stawiasz, obojętnie, czy udzielane ci przez człowieka-nikt odpowiedzi są opisem mądrości, czy kupą wymysłów. Dla ciebie tak czy owak jest to kupa wymysłów, dopóki sam w sobie nie odkryjesz, o czym to wszystko jest, o czym, a zwłaszcza o kim. Takie pytania należy stawiać, na które sam mógłbyś odpowiedzieć. Nikt ci nigdy nie odkryje, kim jesteś, kim jest twoje ja, którym jesteś. Żadne święte księgi, żaden mędrzec, żaden prorok, żaden nawiedzony, żaden guru, żaden analityk, psychoanalityk, dogmatyk, pragmatyk, gramatyk i tak dalej. Ty sam i tylko ty sam możesz to odkryć, w sobie odkryć, bo tylko ty sam możesz zaobserwować, jaki naprawdę jesteś. Pytania zatem stawiaj sam sobie i sam sobie na nie odpowiadaj. Nie możesz nic naprawdę poznać nim siebie nie poznasz, nim nie poznasz poznającego. Niczego nigdy naprawdę nie dowiesz się, nim nie dowiesz się, kim jesteś, kim jest Ja, które chce dowiedzieć się. Bez tego nigdy nic nie będziesz naprawdę wiedzieć, a wszystko będzie wydawać ci się. Wydaje ci się, że zaszedłeś bardzo daleko i bardzo wysoko w poznaniu świata, a ty - nie wiedząc kim jesteś - po prostu nie ruszyłeś z miejsca.

                Tyle cytat z "Fabula rasa". Według Ciebie wariat powinien jedynie totalnie wariować, a to wcale tak nie jest. O fazach choroby Jezusa więcej piszę m. in. na stronach:

                www.opracowanie.eu/slowa.htm
                www.opracowanie.eu/omowienie.htm
                Na pierwszej z tych stron też piszę o Kazaniu na Górze. Jak tam zajrzysz, to poczujesz różnicę.
                • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.01.13, 10:14
                  > czubata napisała:
                  >
                  > > Wiele przytoczonych przez ciebie fragmentów Biblii może być potraktowana
                  > jako m
                  > > etafora, Jezus często się nimi posługiwał.
                  >
                  > Tak to można wszystko i wszystkich wytłumaczyć

                  Ja uważam jedynie że jeżeli coś nie może być potraktowane dosłownie, to można jeszcze potraktować to jako przenośnie. Niekoniecznie trzeba uciekać się do stawiania diagnoz. Nie wiem czy porównywanie Hitlera z Jezusem jest adekwatne. Ich działalności dzieli przepaść.

                  > Tyle cytat z "Fabula rasa". Według Ciebie wariat powinien jedynie totalnie wari
                  > ować, a to wcale tak nie jest. O fazach choroby Jezusa więcej piszę m. in. na s
                  > tronach...

                  Nie, nie, nie uważam że wariat powinien być jedynie totalnym wariatem, wiem że choroby tego rodzaju mają najczęściej charakter epizodyczny. Jestem tego zdania że żeby sklasyfikować kogoś jako wariata, muszą występować epizody choroby.W klasyfikacji chorób psychicznych opisane są symptomy koniecznie, występujące zbiorowo w chorobie. Wielokrotnie analizowałam Biblię, interesujące mnie w niej postacie (spotkałam się z analizą postaci króla Saula jako człowieka chorego psychicznie,i tutaj byłabym skłonna się zgodzić że było "coś na rzeczy") nigdy nie odniosłam wrażenia jakoby życie Jezusa obrazowało jakąkolwiek niestabilność psychiczną, bo choroba przekłada na życie w praktyce i powoduje poważnie trudności, między innymi trudności w relacjach i kontaktach z otoczeniem. Spotkałam się nawet z taką wypowiedzią, nie pomnę źródła, bo szczegóły nie są moją mocną stroną, że choroba psychiczna która nie odbija się niekorzystnie na życiu pacjenta i jego otoczeniu, nie jest chorobą psychiczną. Jeżeli nie stwarza problemów,cierpienia, o jakiej chorobie mowa,co leczyć?

                  Metodologia w psychiatrii bardzo często opiera się na próbach i błędach, w odróżnieniu od innych działów medycyny, diagnozy w psychiatrii nie da się potwierdzić badaniami obrazowymi. Dlatego nie podchodzę do tematu bezkrytycznie.

                  Linki poczytam.
                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.01.13, 11:19
                    czubata napisała:

                    > Ja uważam jedynie że jeżeli coś nie może być potraktowane dosłownie, to można j
                    > eszcze potraktować to jako przenośnie. Niekoniecznie trzeba uciekać się do staw
                    > iania diagnoz. Nie wiem czy porównywanie Hitlera z Jezusem jest adekwatne. Ich
                    > działalności dzieli przepaść.

                    Ja tu nie porównywałem Jezusa do Hitlera, tylko pokazywałem, do czego może prowadzić doszukiwanie się na siłę rzekomych metafor tam, gdzie ich nie ma.

                    > Nie, nie, nie uważam że wariat powinien być jedynie totalnym wariatem, wiem że
                    > choroby tego rodzaju mają najczęściej charakter epizodyczny. Jestem tego zdania
                    > że żeby sklasyfikować kogoś jako wariata, muszą występować epizody choroby.W k
                    > lasyfikacji chorób psychicznych opisane są symptomy koniecznie, występujące zbi
                    > orowo w chorobie. Wielokrotnie analizowałam Biblię, interesujące mnie w niej po
                    > stacie (spotkałam się z analizą postaci króla Saula jako człowieka chorego psyc
                    > hicznie,i tutaj byłabym skłonna się zgodzić że było "coś na rzeczy") nigdy nie
                    > odniosłam wrażenia jakoby życie Jezusa obrazowało jakąkolwiek niestabilność psy
                    > chiczną, bo choroba przekłada na życie w praktyce i powoduje poważnie trudności
                    > , między innymi trudności w relacjach i kontaktach z otoczeniem.

                    Fragment książki prof. Antoniego Kępińskiego "Schizofrenia", tytuł rozdziału "Schizofreniczny altruizm":

                    Obserwując życie społeczne psychotyków, a zwłaszcza chorych na schizofrenię, odnosi się wrażenie, że societas schizophrenica jest zdrowsza niż przeciętna społeczność, ludzi psychicznie zdrowych. Więcej jest w niej wzajemnego zrozumienia, szczerego współczucia, gotowości pomocy, a nie ma rywalizacji, intryg, wzajemnego niszczenia się. Jeśli to wrażenie jest słuszne, należałoby się zastanowić, jak jest możliwe, że życie indywidualne wykazuje duże odchylenie od normy, a zbiorowe jest zdrowsze od normalnego. Oczywiście można by tę "dobroć" społeczeństwa schizofrenicznego tłumaczyć brakiem dynamiki życiowej, otępieniem uczuciowym itp. objawami schizofrenicznymi, założywszy, że dynamika i żywość uczuciowa wyraża się w bezwzględności i egoizmie.

                    > Spotkałam się
                    > nawet z taką wypowiedzią, nie pomnę źródła, bo szczegóły nie są moją mocną stro
                    > ną, że choroba psychiczna która nie odbija się niekorzystnie na życiu pacjenta
                    > i jego otoczeniu, nie jest chorobą psychiczną. Jeżeli nie stwarza problemów,cie
                    > rpienia, o jakiej chorobie mowa,co leczyć?

                    Dobre! ;) "Zaburzenia psychiczne Jezusa nie stwarzały u niego problemów, cierpienia"! Dobre! - jeszcze raz powtarzam. :) Oj, żarty się Ciebie trzymają! A to nieładnie żartować z czyichś cierpień i śmierci. Jezus ubzdurał sobie, że powinien umrzeć młodo śmiercią męczeńską, a za to rzekomo czeka go nagroda w postaci powrotu "w obłokach" jeszcze za życia współczesnego mu pokolenia i prawo sądzenia wszystkich ludzi. Co postanowił, to też zrealizował (oczywiście oprócz tego powrotu "w obłokach") - męczeńska śmierć w wieku trzydziestu paru lat, zamiast rodziny, kochającej żony, gromadki dzieci, potem wnuków, dożycia sędziwego wieku, itp., a Ty piszesz, że jego choroba "nie stwarzała problemów, cierpienia". Powtarzam - nieładnie żartować z czyichś chorych urojeń oraz wynikających z tychże urojeń cierpień i wczesnej śmierci.

                    > Linki poczytam.

                    Szczególnie jeszcze raz polecam te pierwszy:

                    www.opracowanie.eu/slowa.htm
                    Gdy tam zajrzysz, zobaczysz różnicę w myśleniu i nauczaniu Jezusa.
                    • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.01.13, 12:16
                      >Co postanowił, to też zrealizował

                      Co zrealizował, że został skazany na śmierć? Nietypowe "samobójstwo". Heretycy paleni na stosach, z racji swoich herezji, też albo byli stuknięci, albo... Potrafili przewidzieć konsekwencje swoich działań. Pierwsi chrześcijanie cierpieli na masową schizofrenię, bo byli świadomi ze zginą za poglądy, a mimo to się ich trzymali. Ja tu widzę raczej problem natury społecznej, gdzie był przymus tępienia śmiercią za odmienne poglądy. Nasze czasy nie są takie złe, zważywszy na możliwość wygłaszania poglądów bez tragicznych konsekwencji. W innych okolicznościach, zostałbyś skazany na śmierć,w tamtych czasach zginąłbyś za poglądy, dzisiaj mówiliby o tobie żeś schizofrenik, bo wybrałeś śmierć, miałeś poczucie misji demaskowania odchyleń ówczesnej władzy. Jezus nie zginął za to że postanowił "wrócić w obłokach", Jezus zginął bo stwarzał zagrożenie dla tych co zajmowali dobre stanowiska. To była czysto polityczna zagrywka. Jezus ją przewidział, wiedział w jakim społeczeństwie żyje, tak samo jak ty wiesz, że dzisiaj możesz opowiadać o schizofrenii Jezusa, i nic ci za to nie grozi. Ale gdyby groziło, postępowałbyś jak marionetka i uczęszczał do kościółka dla pozoru, ukrywając rzeczywiste poglądy, czy dalej głosiłbyś odważnie że Jezus był wariatem? To jest oczywiście pytanie retoryczne. :)
                      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.01.13, 13:02
                        czubata napisała:

                        > >Co postanowił, to też zrealizował
                        >
                        > Co zrealizował, że został skazany na śmierć? Nietypowe "samobójstwo".

                        Niestety, ale tak. Myślisz, że to "proroctwo" nie miało żadnego wpływu na Jezusa?

                        Iz 53,10-12
                        JEŚLI ON WYDA SWE ŻYCIE NA OFIARĘ ZA GRZECHY, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. DLATEGO W NAGRODĘ PRZYDZIELĘ MU TŁUMY, I POSIĄDZIE MOŻNYCH JAKO ZDOBYCZ, ZA TO, ŻE SIEBIE NA ŚMIERĆ OFIAROWAŁ i policzony został między przestępców.

                        Niestety, ale miało:

                        Łk 22,37
                        "Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców".

                        Mk 10,45
                        "Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć I DAĆ SWOJE ŻYCIE NA OKUP ZA WIELU".

                        Łk 22,37
                        "Albowiem powiadam wam: TO, CO JEST NAPISANE, MUSI SIĘ SPEŁNIĆ NA MNIE: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu".

                        Łk 18,31
                        "Oto idziemy do Jerozolimy i SPEŁNI SIĘ WSZYSTKO, CO NAPISALI PROROCY o Synu Człowieczym".

                        Mk 14,21a
                        "... Syn Człowieczy odchodzi, JAK O NIM JEST NAPISANE ..."

                        Mk 14,48b-49
                        "Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie. ALE PISMA MUSZĄ SIĘ WYPEŁNIĆ".

                        Mt 26,52-54
                        Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? JAKŻE WIĘC SPEŁNIĄ SIĘ PISMA, ŻE TAK SIĘ STAĆ MUSI?

                        Niestety, ale to, co napisałem - urojenia Jezusa wydumane przez niego z lektury z pism "prorockich" - jakoby powinien umrzeć śmiercią męczeńską i jakoby rzekomo za to w nagrodę (pod warunkiem, że do tej śmierci męczeńskiej doprowadzi) dostanie powrót w obłokach, pomstę na wrogach ("i posiądzie możnych jako zdobycz") i możliwość sądzenia wszystkich ludzi - to była jego "pasja" ;) i motor jego działań:

                        Mk 12,1-9
                        I zaczął im mówić w przypowieściach: "Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: "Uszanują mojego syna". Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: "To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze". I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy. Cóż uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnicę odda innym".

                        Wręcz PROWOKOWAŁ i ZACHĘCAŁ swoich przeciwników do tego, by go zabili:

                        Mt 29,32
                        Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, i mówicie: "Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie byliśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków". Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków! DOPEŁNIJCIE I WY MIARY WASZYCH PRZODKÓW!
                        • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.01.13, 14:04
                          Skoro już o Hitlerze było, on też naczytał się ideologii którymi się potem kierował. Uznał że będzie tym który zaprowadzi porządek. Miał misję. Mimo wszystko nie ma do dziś mowy o tym jakoby miał być schizofrenikiem. Możemy zatem mówić o szkodliwości niektórych ideologii, które doprowadzają do złych działań albo do działań wbrew logice, ale to jeszcze nie schizofrenia. Czy zamachowcy bombowcy to schizofrenicy?To ludzie nasączeni szkodliwymi ideologiami. Też mają misję. Breivick jest poczytalny, mimo że początkowo doszukiwano się schizofrenii, bo niektóre rzeczy bywają tak trudne do przyjęcia że łatwiej je zwalić na bark jakiejś choroby. Według dzisiejszego prawa, choroba psychiczna jest okolicznością łagodzącą gdy dochodzi do czynu przestępczego czy wykroczenia, jest okolicznością łagodzącą ponieważ w trakcie czynu sprawca nie jest świadomy konsekwencji swoich poczynań. Jezus wiedział że poniesie śmierć na skutek prób zaprowadzenia rewolucji w społeczeństwie żydowskim. Planowane działanie świadczy przeciw schizofrenii.

                          > Wręcz PROWOKOWAŁ i ZACHĘCAŁ swoich przeciwników do tego, by go zabili:

                          Według niektórych relacji, to rabini się zanim pałętali i prowokowali do tego by się noga podwinęła, szukali powodu dla którego można by było go zgładzić. On mówił zgodnie ze swoją prawdą, tylko w złym miejscu i w złym czasie się urodził, jak na taką odwagę i kontrowersyjne poglądy.


                          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.01.13, 14:57
                            czubata napisała:

                            > Skoro już o Hitlerze było, on też naczytał się ideologii którymi się potem kier
                            > ował. Uznał że będzie tym który zaprowadzi porządek. Miał misję. Mimo wszystko
                            > nie ma do dziś mowy o tym jakoby miał być schizofrenikiem. Możemy zatem mówić o
                            > szkodliwości niektórych ideologii, które doprowadzają do złych działań albo do
                            > działań wbrew logice, ale to jeszcze nie schizofrenia. Czy zamachowcy bombowcy
                            > to schizofrenicy?To ludzie nasączeni szkodliwymi ideologiami. Też mają misję.
                            > Breivick jest poczytalny, mimo że początkowo doszukiwano się schizofrenii, bo n
                            > iektóre rzeczy bywają tak trudne do przyjęcia że łatwiej je zwalić na bark jaki
                            > ejś choroby. Według dzisiejszego prawa, choroba psychiczna jest okolicznością ł
                            > agodzącą gdy dochodzi do czynu przestępczego czy wykroczenia, jest okoliczności
                            > ą łagodzącą ponieważ w trakcie czynu sprawca nie jest świadomy konsekwencji swo
                            > ich poczynań. Jezus wiedział że poniesie śmierć na skutek prób zaprowadzenia re
                            > wolucji w społeczeństwie żydowskim. Planowane działanie świadczy przeciw schizo
                            > frenii.

                            Grunt, to żeby umiejętnie zamykać oczy i udawać, że się nie widzi tego, co się widzi. :)) Prawda? W moim poprzednim poście przytoczyłem WIELE cytatów świadczących o tym, że Jezus ubzdurał sobie na podstawie lektury pism prorockich, że powinien zginąć śmiercią męczeńską, aby DZIĘKI TEMU móc powrócić po swojej śmierci w celu dokonania pomsty na swoich wrogach ("i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował" Iz 53,12) i osądzenia wszystkich ludzi. Ów powrót miał się dokonać jeszcze za życia współczesnego Jezusowi pokolenia:

                            Mt 10,23
                            "Zaprawdę, powiadam wam: NIE ZDĄŻYCIE OBEJŚĆ MIAST IZRAELA, NIM PRZYJDZIE SYN CZŁOWIECZY".

                            Mt 16,28
                            Zaprawdę, powiadam wam: NIEKTÓRZY Z TYCH, CO TU STOJĄ, NIE ZAZNAJĄ ŚMIERCI, AŻ UJRZĄ SYNA CZŁOWIECZEGO, PRZYCHODZĄCEGO W KRÓLESTWIE SWOIM.

                            Mk 13,24-31
                            "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. ZAPRAWDĘ, POWIADAM WAM: NIE PRZEMINIE TO POKOLENIE, AŻ SIĘ TO WSZYSTKO STANIE. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą".

                            Niestety, ale to były ewidentne, gigantyczne urojenia, a zatem ewidentna choroba psychiczna - schizofrenia paranoidalna (urojeniowa). Próby zbaczania na Hitlera, Breivicka, zamachowców nic Ci nie dadzą, zdania typu "planowane działanie świadczy przeciw schizofrenii" są po prostu żałosne:

                            Zaburzenia urojeniowe (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd, z grec. παρά - "obok, poza" i νους - "rozum, sens") - usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub inne. Omamy występują sporadycznie, struktura osobowości jest zachowana. (Wikipedia)

                            > > Wręcz PROWOKOWAŁ i ZACHĘCAŁ swoich przeciwników do tego, by go zabili:
                            >
                            > Według niektórych relacji, to rabini się zanim pałętali i prowokowali do tego b
                            > y się noga podwinęła, szukali powodu dla którego można by było go zgładzić. On
                            > mówił zgodnie ze swoją prawdą, tylko w złym miejscu i w złym czasie się urodził
                            > , jak na taką odwagę i kontrowersyjne poglądy.

                            "Kontrowersyjne poglądy" to z pewnością (jak widać powyżej) miał. Dobrze wiedział, że za bluźnierstwo należy się śmierć, a że jego urojenia podpadały pod bluźnierstwo, to tym łatwiej było mu sterować znienawidzonymi przez niego kapłanami żydowskimi:

                            Mk 14,61-64
                            Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: "Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?" Jezus odpowiedział: "Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i NADCHODZĄCEGO Z OBŁOKAMI NIEBIESKIMI". Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: "Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje?" Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci.

                            I aby sprawa była jasna - jak widać wyraźnie z powyższego fragmentu, karę śmierci dostał za swoje chore urojenia o powrocie "z obłokami niebieskimi" jeszcze ZA ŻYCIA WSPÓŁCZENEGO MU POKOLENIA - "UJRZYCIE Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego....." - To miało być to "mówienie zgodnie ze swoją prawdą"? Zgodnie z jego "prawdą" może tak. :)
                            • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 20.01.13, 10:28
                              > Grunt, to żeby umiejętnie zamykać oczy i udawać, że się nie widzi tego, co się
                              > widzi. :)) Prawda? W moim poprzednim poście przytoczyłem WIELE cytatów świadczą
                              > cych o tym, że Jezus ubzdurał sobie na podstawie lektury pism prorockich,

                              Leszku, ustosunkowałam się do tego w poście powyżej. Co z tego że sobie ubzdurał, i jako ma znaczenie co sobie ubzdurał? Wielu sobie ubzdurało. Ale to nie musi być jeszcze schizofrenia.

                              Przeczytałam twoją stronkę i rozumiem że opowiadasz na podstawie własnych doświadczeń.

                              Wspominasz o takich cechach jak:

                              Nienasycenie
                              Bezkompromisowość
                              Mówienie o niewiarygodnym szczęściu
                              Pragnienie zupełnej zmiany świata i panujących w nim stosunków
                              Chęć zerwania z tradycjami
                              Sprawdzanie się w sytuacjach skrajnych, dążenie do stworzenia takich sytuacji
                              Itd.

                              Z tym że to nie są kryteria diagnostyczne uznane w psychiatrii.
                              Zdarza się że człowiek chory psychicznie ma "odloty" religijne, ale religijność, nawet przesadna, jeszcze nie oznacza choroby. Muszą być spełnione inne warunki, które występują w kryteriach diagnostycznych.
                              • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 20.01.13, 10:32
                                PS.

                                Jeżeli ktoś uważa że Jezus miał manię, to najwyraźniej niema pojęcia czym tak na prawdę jest mania. :) Dlatego wolę czytać teksty kogoś kto przynajmniej wie o czym pisze, i nie tworzy wersji,. że tak powiem, "romantycznych" i ubarwionych ;)
                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 20.01.13, 10:47
                                  To przeczytaj sobie to:

                                  Fragmenty książek psychiatry prof. Antoniego Kępińskiego "Rytm życia" i "Schizofrenia":

                                  Obraz zaburzeń psychicznych pozostaje niezmienny w zasadniczym schemacie na przestrzeni wieków. Czytając ich opisy sprzed setek lub nawet tysięcy lat (np. w Biblii), bez trudu możemy postawić rozpoznanie.

                                  Schizofrenik może powiedzieć o sobie "królestwo moje nie jest z tego świata".

                                  Znaczną część schizofrenicznych urojeń zajmują sprawy ostateczne, apokaliptyczne wizje końca świata, sądu ostatecznego, raju czy piekła, krwawych wojen, zaciętych walk między stronnikami dobra i zła itp.

                                  ... poczucie boskiej wszechmocy nie jest rzadkim zjawiskiem w psychopatologii ostrych psychoz, zwłaszcza typu schizofrenicznego. Chorych z podobnym zespołem objawów można spotkać w każdym szpitalu psychiatrycznym, opisywani są oni w każdym klasycznym podręczniku psychiatrii.

                                  Światu grozi zagłada - chory chce ludzkość ostrzec, poświęcić się dla niej; heroiczny czyn może uchronić przed katastrofą. Chce cierpieć, być męczennikiem. Zadaje sobie dotkliwe rany, kaleczy swe ciało. Wkłada rękę do ognia, bo od tego, czy ból wytrzyma, zależy w jego mniemaniu ratunek ludzkości. (...) Objawia mu się Bóg, święci, bohaterowie przeszłości, wielcy przodkowie, duchy zmarłych krewnych, współcześni wielcy ludzie; dają mu zlecenia, uświadamiają jego wielką misję.

                                  W schizofreniach o spokojniejszym przebiegu może dojść do utrwalenia się struktur patologicznych (usystematyzowane urojenia i omamy). Wówczas rozbite "ja" krystalizuje się w urojonej roli - chory staje się prześladowanym, zdobywcą świata, świętym, diabłem, Bogiem, chorym rozkładającym się za życia. Zachowuje się odpowiednio do nowej roli ujawnionej mu w chorobie i odpowiednio do niej wszystko przeżywa.

                                  Czasem się wydaje, jak gdyby chorzy w schizofrenii odpowiadali treści następujących słów: "Nie troszczcie się o życie, co będziecie jedli, ani o ciało, w co będziecie się odziewali. Życie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało czymś więcej niż odzienie. Przypatrzcie się krukom, iż nie sieją, ani żną, nie mają one spiżarni ani spichlerza, a Bóg je karmi (...). Przypatrzcie się liliom, jak rosną; nie pracują ani przędą, a powiadam wam: ani Salomon we wszystkiej chwale swojej nie był tak ubrany, jak jedna z nich" (Ewangelia św. Łukasza, 12, 22-27).

                                  Przedstawiany tu metafizyczny aspekt świata schizofrenicznego mimo zmienności szczegółów zależnych od wpływów kulturowych, w zasadniczym schemacie pozostaje taki sam. Można go znaleźć w najstarszych opisach. W dużej mierze pozwala on nawet zidentyfikować dany opis jako przypadek tej choroby.
                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 09.12.13, 19:53
                                    leszek_nowak napisał(a):

                                    > To przeczytaj sobie to:
                                    >
                                    > Fragmenty książek psychiatry prof. Antoniego Kępińskiego "Rytm życia" i "Schizo
                                    > frenia":
                                    >
                                    > Obraz zaburzeń psychicznych pozostaje niezmienny w zasadniczym schemacie na prz
                                    > estrzeni wieków. Czytając ich opisy sprzed setek lub nawet tysięcy lat (np. w B
                                    > iblii), bez trudu możemy postawić rozpoznanie.
                                    >
                                    > Schizofrenik może powiedzieć o sobie "królestwo moje nie jest z tego świata".

                                    Ok jeszcze raz :)) W którym świecie wolałbyś żyć -> jego schizofrenicznym / gdzie nikt nikogo nie zabija nie okrada nie kłamie / czy w współczesnym,obecnej rzeczywistości?


                                    > Znaczną część schizofrenicznych urojeń zajmują sprawy ostateczne, apokaliptyczn
                                    > e wizje końca świata, sądu ostatecznego, raju czy piekła, krwawych wojen, zacię
                                    > tych walk między stronnikami dobra i zła itp.

                                    a nie ma krwawych wojen? Nie toczy sie na świecie jakaś dziwna "gra" / o władzę,kasę np. /


                                    > ... poczucie boskiej wszechmocy nie jest rzadkim zjawiskiem w psychopatologii o
                                    > strych psychoz, zwłaszcza typu schizofrenicznego. Chorych z podobnym zespołem o
                                    > bjawów można spotkać w każdym szpitalu psychiatrycznym, opisywani są oni w każd
                                    > ym klasycznym podręczniku psychiatrii.

                                    A powiedz mi drogi Leszku kim jest osoba,która twierdzi w 100% iż koleś żyjący ponad 2000 tys. lat temu był chory na schizofrenię? Wystawia mu diagnozę nie mając z nim fizycznego kontaktu? / psychiatra może stwierdzić na 90% chorobę i to tylko wtedy gdy ma kontakt fizyczny z chorym /

                                    > Światu grozi zagłada - chory chce ludzkość ostrzec, poświęcić się dla niej; her
                                    > oiczny czyn może uchronić przed katastrofą. Chce cierpieć, być męczennikiem. Za
                                    > daje sobie dotkliwe rany, kaleczy swe ciało. Wkłada rękę do ognia, bo od tego,
                                    > czy ból wytrzyma, zależy w jego mniemaniu ratunek ludzkości. (...) Objawia mu s
                                    > ię Bóg, święci, bohaterowie przeszłości, wielcy przodkowie, duchy zmarłych krew
                                    > nych, współcześni wielcy ludzie; dają mu zlecenia, uświadamiają jego wielką mis
                                    > ję.

                                    Oczywiści,że światu grozi zagłada - odsyłam do linku -> www.rmf24.pl/fakty/polska/news-syberia-swiatowym-smietniskiem-atomowym,nId,140877
                                    reszty se sam poszukaj.
                                    Wspomnę,ze takie śmieci istnieją,bo ludzie są chciwi - zarabiają na chciwości,prózności innych produkując zabawki,które w konsekwencji niszczą środowisko,a tym samym nas samych.Sama się często zastanawiam czy wygra rozum i serce czy głupota i chciwość - a Ty jak myślisz Leszku?

                                    > Czasem się wydaje, jak gdyby chorzy w schizofrenii odpowiadali treści następują
                                    > cych słów: "Nie troszczcie się o życie, co będziecie jedli,

                                    I słusznie - je się po to aby żyć,a nie żyje po to by jeść :)))

                                    ani o ciało, w co b
                                    > ędziecie się odziewali.

                                    Słusznie - nie szata zdobi człowieka - zobacz na dzisiejszych polityków - wypucowani w markowych ciuchach i za grosz współczucia tym "na dole" w hierarchii społeczeństwa.

                                    Życie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało czymś więce
                                    > j niż odzienie.

                                    I tu również ma rację :))) Życie jest radością samą w sobie :)) łaską i przywilejem :))

                                    Przypatrzcie się krukom, iż nie sieją, ani żną, nie mają one sp
                                    > iżarni ani spichlerza, a Bóg je karmi (...). Przypatrzcie się liliom, jak rosną
                                    > ; nie pracują ani przędą, a powiadam wam: ani Salomon we wszystkiej chwale swoj
                                    > ej nie był tak ubrany, jak jedna z nich" (Ewangelia św. Łukasza, 12, 22-27).
                                    >
                                    > Przedstawiany tu metafizyczny aspekt świata schizofrenicznego mimo zmienności s
                                    > zczegółów zależnych od wpływów kulturowych, w zasadniczym schemacie pozostaje t
                                    > aki sam. Można go znaleźć w najstarszych opisach. W dużej mierze pozwala on naw
                                    > et zidentyfikować dany opis jako przypadek tej choroby.

                                    Prawdę pisał - natura dała nam wszystko czego potrzebujemy aby żyć - owoce,warzywa,wodę pitną a,np. kwiaty abyśmy mogli nasze oczy cieszyć pięknymi kolorami,różnorodnością. W swojej mądrości stworzył kobietę i mężczyznę abyśmy nie czuli się samotni i nawzajem uzupełniali.
                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 20.01.13, 11:53
                                czubata napisała:

                                > Zdarza się że człowiek chory psychicznie ma "odloty" religijne, ale religijność
                                > , nawet przesadna, jeszcze nie oznacza choroby. Muszą być spełnione inne warunk
                                > i, które występują w kryteriach diagnostycznych.

                                Religijność jest nienormalna.

                                Stan naturalnym i normalnym jest sceptycyzm i wątpienie. Przekonanie o absolutnej swojej racji w stosunku do jakiejś hipotezy oraz NIEDOPUSZCZANIE ARGUMENTÓW KRYTYCZNYCH nie jest stanem normalnym.

                                Proces poznawania świata to poszukiwanie prawdy o nim. Faszerowanie umysłów nieprawdą ma tylko jeden cel - uczynienie ich sterowalnymi przez tego, kto szczepi taki umysł nieprawdą. Ludzi zarażeni dogmatem przekierowują celowość swojego życia na służenie dogmatowi i dawcy dogmatu, w przypadku religii jest to organizacja religijna lub powiązane z nią najczęściej organizacje typu władzy politycznej.

                                Najczęściej było tak, że religia, jako bardzo silnie uzależniający środek sterowania mózgami, współpracowała z polityką. Cesarz, faraon i inni władcy byli namaszczani przez religię lub stawali się bogami na Ziemi. Dziś w Polsce właśnie tak się dzieje - dla wielu ludzi silnie uzależnionych od religii namaszczony jest ten, kogo wskazują ludzie tacy jak Rydzyk, hierarchowie kościelni lub dowolny proboszcz i zakonnik. Bo uzależnienie od religii to autorytet absolutny, nawet wtedy gdy kojarzony z bogiem urzędnik boga zachowuje się amoralnie. To nie jest normalne, to jest nienormalne.

                                Religia w normalnym życiu człowieka jest całkowicie zbędna, ale - niestety - indoktrynacja i brak wykształcenia w rozumieniu znaczenia logiki myślenia robi swoje - spycha znaczną część ludzkości do roli niewolników dogmatów religijnych, a pośrednio oddaje władzę nad tymi ludźmi każdemu, kto używa tych dogmatów do własnych celów.
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 19:58
                          A ja napiszę tak: Jeżeli nawet był schizofrenikiem to nikomu nie ubliżył,nikogo nie obraził,nikogo nie zabił,nikogo nie upokorzył wręcz przeciwnie - pomagał leczył i dodawał otuchy - jeżeli nawet był chory i miał schizofrenie to ja bym sobie kogoś takiego życzyła w okół siebie - za sąsiadów,za rodzinę.Wolałabym aby wszyscy z którymi mam styczność chorowali na ten rodzaj schizofrenii na którą chorował Jezus - przynajmniej mogłabym se wtedy spokojnie życ. Nie musiałabym sie martwic,że mnie ktoś okradnie,zabije czy upokorzy.Wolałabym koło siebie ludzi pokroju Jezusa jak tych normalnych - nie dotkniętych schizofrenią.
                          pozdrawiam.
                          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 22:21
                            > Wolałabym aby wszyscy z którymi mam styczność chorowali
                            > na ten rodzaj schizofrenii na którą chorował Jezus...

                            Czy wolałabyś mieć styczność z człowiekiem, który wzywa innych do tego, by go zabili (Mt 23,29-32), rojąc przy tym, że dzięki swej męczeńskiej śmierci powróci "w obłokach" JESZCZE ZA ZIEMSKIEGO ŻYCIA WSPÓŁCZESNYCH MU LUDZI (Mk 13,24-30; Mt 10,23; Mt 16,28; 1 Tes 4,15-17), aby rzekomo dokonać sądu nad wszystkimi ludźmi?

                            www.opracowanie.eu/slowa.htm
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 22:27
                              Czepiasz się szczegółów - tak wolałabym mieć tylko z takimi styczność,bo nie musiałabym się bać niczego,nie istniały by sądy ogółem gdyby wszyscy zachorowali na ten rodzaj schizofrenii na jaką chorował Jezus mielibyśmy raj na ziemi.Nikt nikogo by nie zabijał,nie okradał,nie kłamał nie zazdrościł i nie pożądał.
                              pozdrawiam.
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 22:44
                                I jeszcze jedno - skoro jego umysł był chory / on nie zabijał,nie kradł,nie był zakłamany ,nie był chciwy i nie pożądał / to jakie my mamy umysły w stosunku do jego umysłu - kradnąc,kłamiąc,zabijając,gwałcąc,pożądając i zazdroszcząc? I tak naprawdę czy nie jest może tak,ze jego umysł był"czysty" pod każdym jednym względem,a to nasze umysły są zdegenerowane?Myślę,że warto jest sie nad tym zastanowić
                                pozdrawiam.
                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 23:39
                                  > czy nie jest może tak, że jego umysł był "czysty" pod każdym
                                  > względem, a nasze umysły są zdegenerowane?

                                  Ciekawe, umysł Jezusa był "czysty", a nasze umysły są zdegenerowane? Ciekawe.
                                  Łk 11,50-51; Łk 12,26-30; Łk 19,27.
                              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 23:03
                                > Czepiasz się szczegów

                                Diabeł tkwi w szczegółach. To stara mądrość ludowa, wyprowadzona z oberwacji. Właśnie Wy, wierzący, lubicie ślizgać się po powierzchni, nie wnikając w szczegóły. Gdy się jednak wejdzie w szczegóły, "pan bóg" zaczyna się po prostu rozłazić :)

                                Czytaj dalej.
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 22:28
                              Gdybyśmy wszyscy chorowali na tą chorobę co Jezus nie musielibyśmy się obawiać sądów,gniewu czy nienawiści.
                              pozdrawiam.
                              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 23:16
                                > Gdybyśmy wszyscy chorowali na tę chorobę co Jezus
                                > nie musielibyśmy się obawiać sądów, gniewu czy nienawiści.

                                Tak, ponieważ wtedy pragnęlibyśmy dla siebie sądu, gniewu i nienawiści.
                                Mt 23,29-32; Łk 9,43-44; Mk 8,33
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 22:38
                              Patrząc na dzisiejsze czasy - on nie tylko wrócił ale i trwa hi hi,trudno zapomnieć kogoś kto oddał życie za innych - osobiście chciałabym mieć przy sobie kogoś takiego jak on - co w razie potrzeby wystawiłby swoje życie za moje albo za osobę którą bardzo kocham.Według mnie to szczyt altruizmu czy poświęcenia - oczywiście dla kogoś takiego jak Ty - męczeńska śmierć to pewnie szczyt masochizmu czy głupoty - prawda?
                              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 23:26
                                > dla kogoś takiego jak Ty - męczeńska śmierć to pewnie
                                > szczyt masochizmu i głupoty.

                                Jeżeli dany delikwent nie może już wytrzymać na tym świecie (Mk 9,19), nienawidzi swojego życia (J 12,25), prowokuje, wręcz wzywa innych do tego, by go zabili (Mt23,29-32), to tak, owszem, masz rację.
                          • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 21:07
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > A ja napiszę tak: Jeżeli nawet był schizofrenikiem to nikomu nie ubliżył,nikogo
                            > nie obraził,

                            Oj ubliżał i obrażał.

                            >nikogo nie zabił,

                            Niestety,ale ma w planie zabić miliony w tzw armagedonie .
                            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 14:58
                              > >nikogo nie zabił,
                              >
                              > Niestety,ale ma w planie zabić miliony w tzw armagedonie .

                              Całkowita zgoda.

                              Łk 17,26-30
                              "Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota; jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi."
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 16:07
                                leszek_nowak napisał(a):

                                > > >nikogo nie zabił,
                                > >
                                > > Niestety,ale ma w planie zabić miliony w tzw armagedonie .
                                >
                                > Całkowita zgoda.
                                >
                                > Łk 17,26-30
                                > "Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedl
                                > i i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki;
                                > nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów L
                                > ota; jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kie
                                > dy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystki
                                > ch; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi."

                                Sami się zabijemy :)) Jesteśmy na obraz i podobieństwo jego - nie zapominaj :)))
                                skoro wierzysz w to co pisał - wykluczasz swoją teorię,bo nikt kto uważa drugą osobę za "umysłową" jej nie słucha.
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 16:09
                                  I jeszcze jedno - wszystkie swoje plany realizujesz? :))) czy uzależnione są od okoliczności,które mogą mieć wpływ na zmianę decyzji?
                              • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 20:57
                                leszek_nowak napisał(a):

                                > > >nikogo nie zabił,
                                > >
                                > > Niestety,ale ma w planie zabić miliony w tzw armagedonie .
                                >
                                > Całkowita zgoda.
                                >
                                > Łk 17,26-30

                                Nie o tym mowa

                                " (7) A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. (8) I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. (9) Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. (10) A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków. (11) Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. (12) I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów. (13) I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. (14) A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. (15) Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia."
                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 23:22
                                  > Nie o tym mowa

                                  To Ap 20. No, ale te "moje" to były słowa Jezusa.
                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 07:52
                                    leszek_nowak napisał(a):

                                    > > Nie o tym mowa
                                    >
                                    > To Ap 20. No, ale te "moje" to były słowa Jezusa.

                                    Apokalipsa to taki sam urojony zapis słów albo Boga albo Jezusa ,tam Jan też przekazuje tylko to co widzi w wizji.
                                    • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 09:16
                                      > > To Ap 20. No, ale te "moje" to były słowa Jezusa.
                                      >
                                      > Apokalipsa to taki sam urojony zapis słów albo Boga albo Jezusa ,tam Jan też pr
                                      > zekazuje tylko to co widzi w wizji.

                                      Jeżeli chodzi w Twoją opinię o Apokalipsie, to oczywiście - pełna zgoda. Trochę bym się nie zgodził ze słowami "taki sam". Uważam, że ewangelie w miarę dobrze oddają nauczanie i zachowanie postaci, którą opisują, tzn. historycznego Jezusa - człowieka z krwi i kości, który faktycznie żył ok. 2000 lat temu w Palestynie. Człowieka bynajmniej oczywiście nie idealnego, a wręcz znacznie odbiegającego od ideału.

                                      • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 10:51
                                        leszek_nowak napisał(a):

                                        > > > To Ap 20. No, ale te "moje" to były słowa Jezusa.
                                        > >
                                        > > Apokalipsa to taki sam urojony zapis słów albo Boga albo Jezusa ,tam Jan
                                        > też pr
                                        > > zekazuje tylko to co widzi w wizji.
                                        >
                                        > Jeżeli chodzi w Twoją opinię o Apokalipsie, to oczywiście - pełna zgoda. Trochę
                                        > bym się nie zgodził ze słowami "taki sam". Uważam, że ewangelie w miarę dobrze
                                        > oddają nauczanie i zachowanie postaci, którą opisują, tzn. historycznego Jezus
                                        > a - człowieka z krwi i kości, który faktycznie żył ok. 2000 lat temu w Palestyn
                                        > ie. Człowieka bynajmniej oczywiście nie idealnego, a wręcz znacznie odbiegające
                                        > go od ideału.

                                        Zastanów się. Ktoś spisywał słowa jakiegoś człowieka kilkadziesiąt lat po śmierci. Słowa z drugiej, trzeciej ręki (piszący ewangelie nie byli bezpośrednimi świadkami - w wielu przypadkach nie ma mowy o świadkach - modlitwa w ogrójcu [kto zarejestrował słowa Jezusa, skoro jedyni dwaj uczniowie, których zabrał zasnęli? itp. itd.]

                                        Autorów postaci Jezusa było wielu, każdy przypisywał mu wymyślone przez siebie słowa, czyny i zachowania - takie jakich oczekiwałoby się po guru, czasami te zwroty funkcjonowały w kulturze np. złota zasada i dlatego pojawiają się zbieżności pomiędzy ewangeliami; dodatkowo ewangeliści postanowili uwiarygodnić postać Jezusa wplatając jego życiorys w proroctwa - stad różnego rodzaju dziwactwa jak narodziny z dziewicy.

                                        W efekcie przy takiej mnogości Jezusów trudno żeby ich połączenie nie przejawiało objawów schizofrenii lub podobnego schorzenia. Czy Jezus był schizofrenikiem? Pytanie raczej czy biblijny Jezus (w ogóle) był.
                                        • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 11:14
                                          > Zastanów się. Ktoś spisywał słowa jakiegoś człowieka kilkadziesiąt lat po śmier
                                          > ci. Słowa z drugiej, trzeciej ręki (piszący ewangelie nie byli bezpośrednimi św
                                          > iadkami - w wielu przypadkach nie ma mowy o świadkach - modlitwa w ogrójcu [kto
                                          > zarejestrował słowa Jezusa, skoro jedyni dwaj uczniowie, których zabrał zasnęl
                                          > i? itp. itd.]
                                          >
                                          > Autorów postaci Jezusa było wielu, każdy przypisywał mu wymyślone przez siebie
                                          > słowa, czyny i zachowania - takie jakich oczekiwałoby się po guru, czasami te z
                                          > wroty funkcjonowały w kulturze np. złota zasada i dlatego pojawiają się zbieżno
                                          > ści pomiędzy ewangeliami; dodatkowo ewangeliści postanowili uwiarygodnić postać
                                          > Jezusa wplatając jego życiorys w proroctwa - stad różnego rodzaju dziwactwa ja
                                          > k narodziny z dziewicy.
                                          >
                                          > W efekcie przy takiej mnogości Jezusów trudno żeby ich połączenie nie przejawia
                                          > ło objawów schizofrenii lub podobnego schorzenia. Czy Jezus był schizofrenikiem
                                          > ? Pytanie raczej czy biblijny Jezus (w ogóle) był.

                                          A czy Ty w ogóle wiesz, co to jest schizofrenia? Dla Ciebie schizofrenia to rozdwojenie jaźni. Prawda? :))

                                          Przeczytaj sobie to:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,210,141791113,141791113,Jezus_byl_schizofrenikiem_.html

                                          I to:

                                          www.opracowanie.eu/janusz.htm

                                          Zapraszam do lektury :)
                                          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 14:33
                                            leszek_nowak napisał(a):

                                            > A czy Ty w ogóle wiesz, co to jest schizofrenia? Dla Ciebie schizofrenia to roz
                                            > dwojenie jaźni. Prawda? :))
                                            >
                                            > Przeczytaj sobie to:
                                            > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,210,141791113,141791113,Jezus_byl_schizofrenikiem_.html
                                            >
                                            > I to:
                                            >
                                            > www.opracowanie.eu/janusz.htm
                                            >
                                            > Zapraszam do lektury :)

                                            A czy Ty w ogóle zastanawiasz się po co analizować chorobę psychiczną postaci literackiej?

                                            Analizowałeś Harrego Pottera? A może robiłeś rys psychologiczny Saurona? Co powiesz na diagnozę Ani z Zielonego Wzgórza?

                                            Co chcesz udowodnić schizofrenią postaci Jezusa?
                                            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 14:50
                                              > A czy Ty w ogóle zastanawiasz się po co analizować chorobę psychiczną postaci l
                                              > iterackiej?
                                              >
                                              > Analizowałeś Harrego Pottera? A może robiłeś rys psychologiczny Saurona? Co pow
                                              > iesz na diagnozę Ani z Zielonego Wzgórza?
                                              >
                                              > Co chcesz udowodnić schizofrenią postaci Jezusa?

                                              Oj, widzę, że komuś nie podoba się temat choroby psychicznej Jezusa. Zdecydowana większość historyków, biblistów, ateistów, itp. uważa, że Jezus jest postacią historyczną.

                                              Nowojorski psychiatra William Hirsch:
                                              "Wszystko co wiemy o Jezusie, pasuje tak doskonale do klinicznego obrazu paranoi, że jest wprost trudne do pomyślenia, że ludzie mogliby kwestionować dokładność tej diagnozy".
                                              (Everything that we know about him (Jesus) conforms so perfectly to the clinical picture of paranoia that it is hardly conceivable that people can even question the accuracy of the diagnosis.)

                                              Brytyjski psychiatra William Sargant:
                                              "Być może sam Jezus Chrystus mógłby powrócić do swojego ciesielstwa po poddaniu się leczeniu psychiatrycznemu nowoczesnymi metodami".
                                              (Perhaps, even earlier, Jesus Christ might simply have returned to his carpentry following the use of modern [psychiatric] treatments.)

                                              Francuski psycholog i główny lekarz Paryża Charles Binet-Sanglé:
                                              "W skrócie, natura halucynacji Jezusa, tak jak została opisana w ortodoksyjnych ewangeliach, upoważnia nas do konkluzji, że założyciel chrześcijaństwa cierpiał na paranoję na tle religijnym".
                                              (In short, the nature of the hallucinations of Jesus, as they are described in the orthodox Gospels, permits us to conclude that the founder of the Christian religion was afflicted with religious paranoia.)

                                              Wklej w wyszukiwarkę (ale z cudzysłowem, aby wyskoczyła jedynie dokładnie ta fraza): "Jesus was a schizophrenic", "Jésus était schizophrène". Nawet będziesz miał możliwość przeczytać online książkę Jeana-Philippe'a Cossette pod tym ostatnim tytułem.

                                              Nie wiem, jak u Ciebie z angielskim, możesz przeczytać i to:

                                              www.express.co.uk/posts/view/341926/Jesus-Christ-may-have-suffered-from-mental-health-problems-claims-Church-of-England
                                              ("Jezus mógł mieć problemy ze zdrowiem psychicznym, twierdzi Kościół anglikański")

                                              Zapraszam do lektury :)
                                              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 15:14
                                                leszek_nowak napisał(a):

                                                > > A czy Ty w ogóle zastanawiasz się po co analizować chorobę psychiczną pos
                                                > taci l
                                                > > iterackiej?
                                                > >
                                                > > Analizowałeś Harrego Pottera? A może robiłeś rys psychologiczny Saurona?
                                                > Co pow
                                                > > iesz na diagnozę Ani z Zielonego Wzgórza?
                                                > >
                                                > > Co chcesz udowodnić schizofrenią postaci Jezusa?
                                                >
                                                > Oj, widzę, że komuś nie podoba się temat choroby psychicznej Jezusa. Zdecydowan
                                                > a większość historyków, biblistów, ateistów, itp. uważa, że Jezus jest postacią
                                                > historyczną.

                                                Nic nie mam do schizofrenii Jezusa, więc nie wmawiaj mi, że coś mi się nie podoba - akurat najbardziej nie podoba mi się wmawianie mi czegoś.

                                                Zapomniałeś dodać, że większość z tych historyków była/jest wierząca. Być może istniał jakiś Jeszua/Jezus. Nie ma jednak żadnego niezależnego (nie spisanego przez historyków z kliki) przekazu historycznego o tym czego Jezus dokonał ani co powiedział. Nikt nie zauważył też dziesiątek umarłych którzy wyszli z grobów w dniu śmierci Jezusa.

                                                Gdyby taki ktoś zaczął podawać się za syna boga, mówił o końcu świata i o tym, że tylko wierzący w niego będą zbawieni po śmierci, to można by go uznać za schizofrenika lub za oszusta, który w taki właśnie sposób zarządza swoją sektą.

                                                W dalszym ciągu nie rozumiem co ma na celu udowodnienie, że Jezus był schizofrenikiem? Przyjmijmy, że był. Co dalej?
                                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 16:05
                                                  > większoś hisroryków była/jest wierząca

                                                  Większość ateistów uważa, że Jezus jest postacią historyczną.

                                                  > Nikt nie zauważył też dziesiątek umarłych którzy
                                                  > wyszli z grobów w dniu śmierci Jezusa.

                                                  Nikt nie zauważył też kwiatków kwitnących zimą w dniu narodzin Kim Dzong Ila (tak miało być wg oficjalnej propagandy). Wniosek - Kim Dzong Il nigdy nie istniał. Logiczne, prawda :)

                                                  > Przyjmijmy, że był (schizofrenikiem). Co dalej?

                                                  Nic. Przynajmniej mielibyśmy sprawę Jezusa wyjaśnioną. Radzę Ci, nie buntuj się niepotrzebnie, to i tak jest poważnie rozważana hipoteza:

                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie_psychiczne_Jezusa
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 00:27
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > większoś hisroryków była/jest wierząca
                                                    >
                                                    > Większość ateistów uważa, że Jezus jest postacią historyczną.

                                                    1. Tą tezę jeszcze wypadałoby udowodnić.
                                                    2. Istnienie lub nieistnienie Jezusa nie jest efektem wyniku plebiscytu.

                                                    > > Nikt nie zauważył też dziesiątek umarłych którzy
                                                    > > wyszli z grobów w dniu śmierci Jezusa.
                                                    >
                                                    > Nikt nie zauważył też kwiatków kwitnących zimą w dniu narodzin Kim Dzong Ila (t
                                                    > ak miało być wg oficjalnej propagandy). Wniosek - Kim Dzong Il nigdy nie istnia
                                                    > ł. Logiczne, prawda :)

                                                    Nielogiczne.
                                                    Za istnieniem Kima przemawia o wiele więcej przesłanek i faktów niż kwitnące zimą kwiatki. Mam nadzieję, że to rozumiesz i nie będziesz sprowadzał argumentacji do poziomu erystyki.

                                                    > > Przyjmijmy, że był (schizofrenikiem). Co dalej?
                                                    >
                                                    > Nic. Przynajmniej mielibyśmy sprawę Jezusa wyjaśnioną. Radzę Ci, nie buntuj się
                                                    > niepotrzebnie, to i tak jest poważnie rozważana hipoteza:
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie_psychiczne_Jezusa

                                                    Radzisz mi? Buntuję się?

                                                    Czy czytasz mnie ze zrozumieniem?

                                                    Nie kwestionuję diagnozy schizofrenii postaci biblijnego Jezusa.

                                                    Kwestionuję fakt istnienia człowieka narodzonego z dziewicy, wychowanego w mieście, które nie istniało w czasie jego życia, odwiedzającego synagogę, która nie istniała, wypowiadającego kwestie, które ktoś zapisał, a których nikt nie mógł słyszeć, człowieka, który wskrzesił troje ludzi, umarł przy akompaniamencie wstających z otwierających się grobów świętych, zmartwychwstał i został wzięty żywcem do nieba.

                                                    Rozumiesz, czy dalej mam wyjaśniać?
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 08:33
                                                    > > > większość historyków była/jest wierząca
                                                    > >
                                                    > > Większość ateistów uważa, że Jezus jest postacią historyczną.
                                                    >
                                                    > 1. Tą tezę jeszcze wypadałoby udowodnić.

                                                    Jeszcze trudniej sprawa wygląda, gdy próbować jakiejś sensownej polemiki z konsensusem w nauce. Jak to ostatnio zauważył prof. Larry Hurtado z Uniwersytetu w Edynburgu, może tutaj coś znaczyć właściwie tylko dobrze uzbrojona w dokumentację, ulokowana w kontekście całego aktualnego stanu badań i solidna logicznie praca zawodowca, poddana ocenie innych speców. Ani Pan, ani ja nie jesteśmy zawodowcami od wczesnego chrześcijaństwa. Ja jednak mam za sobą konsensus, przynajmniej co do najbardziej elementarnej historyczności Jezusa (istniał pewien Żyd zwany Jezusem, u początku chrześcijaństwa). Dlatego mogę spokojnie popularyzować Jezusa jako historycznego.
                                                    (Dariusz Kot - filolog, prowadzi stronę jezushistoryczny.pl, popularyzującą wyniki współczesnych akademickich badań wczesnego chrześcijaństwa. Ateista, mieszka w USA.)
                                                    źródło: www.racjonalista.pl/kk.php/s,8505


                                                    > 2. Istnienie lub nieistnienie Jezusa nie jest efektem wyniku plebiscytu.

                                                    Oczywiście. Ale na jaki odzew Ty możesz liczyć, a na jaki - ja? :)

                                                    > Kwestionuję fakt istnienia człowieka narodzonego z dziewicy, wychowanego w mieś
                                                    > cie, które nie istniało w czasie jego życia, odwiedzającego synagogę, która nie
                                                    > istniała, wypowiadającego kwestie, które ktoś zapisał, a których nikt nie mógł
                                                    > słyszeć, człowieka, który wskrzesił troje ludzi, umarł przy akompaniamencie ws
                                                    > tających z otwierających się grobów świętych, zmartwychwstał i został wzięty ży
                                                    > wcem do nieba.
                                                    >
                                                    > Rozumiesz, czy dalej mam wyjaśniać?

                                                    Myślałem, ze kwestię legend mamy uzgodnioną. Podałem przykład legendy o ewidentnej postaci historycznej. Oczywiście, legendy narosłe wokół człowieka nie mogą być argumentem na rzecz jego istnienia, ale również nie mogą być argumentem przeczącym jego istnieniu. A ty dalej swoją śpiewkę.

                                                    Kwestionuję fakt istnienia człowieka:
                                                    - podczas narodzin którego, mimo iż była sroga zima, na górze zakwitły kwiaty, a ptaki mówiły ludzkim głosem,
                                                    - narodziny którego miały być przepowiedziane przez przelatującą jaskółkę, podwójną tęczę i narodziny nowej gwiazdy na nieboskłonie,
                                                    - w miejscach przez niego odwiedzanych cichły wichry i deszcze przestawały padać,
                                                    - wizytowaną przez niego granicę momentalnie spowiła gęsta mgła, aby nie mógł być dostrzeżonym przez "marionetkowe siły Południa",
                                                    - posiadał dar bilokacji i przenoszenia się w czasie i przestrzeni,
                                                    - posiadał dar uzdrawiania.
                                                    Rozumiesz, czy dalej mam wyjaśniać?

                                                    To wszystko o Kim Dzong Ilu.

                                                    Nie możemy chyba, jak fundamentaliści religijni, którzy w każdej luce naukowej wiedzy widzą od razu ślady Boga - dowodzić od razu nieistnienia Jezusa w każdym momencie, gdy dokumentacja tej postaci nie przypomina obiektywnego raportu agencji Reutera.
                                                    (Dariusz Kot - filolog, prowadzi stronę jezushistoryczny.pl, popularyzującą wyniki współczesnych akademickich badań wczesnego chrześcijaństwa. Ateista, mieszka w USA.)
                                                    źródło: www.racjonalista.pl/kk.php/s,8505


                                                    Owszem, są w ewangeliach słowa Jezusa które ktoś zapisał, a których nikt nie mógł słyszeć (np. w ogrodzie Getsemani). Ale to ma być argument na rzecz nieistnienia Jezusa?

                                                    Nazaret funkcjonował w czasach Jezusa jako jedna z satelickich, "zabitych dechami dziur" miejscowości Seforis. Takich "dziur" satelickich nie podawało się w żadnych wykazach, lecz jedynie miasta i miejscowości.
                                                    Wczesne żydowskie źródła milczą o Nazarecie, ale może to wynikać z niskiej pozycji Galilei wśród Żydów żyjących w Judei. (Wikipedia)

                                                    Ale powróćmy jednak do legend. Na tej stronie:

                                                    www.opracowanie.eu/narastanie.htm

                                                    podaję zestawienie przykładów narastania z upływem czasu mitu o Jezusie. Schemat jest prosty. Wcześniejsza ew. Marka zawiera znacznie mniej elementów baśniowości, niż późniejsze ew. Mateusz i Łukasza. Szczególnie interesujące jest ubarwianie tych samych epizodów przez późniejszych ewangelistów. Przepisywali bowiem oni znaczne partie z ew. Marka, odpowiednio je przy tym "ozdabiając". W ew. Marka mamy jeszcze np, że Jezus "nie mógł zdziałać żadnego cudu" w Nazarecie (Mk 6,5-6,6), w ew. Mateusza mamy, że "niewiele zdziałał tam cudów" (Mt 13,58). W ew. Marka jest jeszcze kuriozalny epizod:

                                                    Mk 3,21
                                                    A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go (Jezusa) pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od zmysłów.

                                                    W późniejszych ewangeliach już tego nie ma. Ale są z kolei ataki furii u Jezusa (Mt 23,13-36; Łk 11,37-52). Polecam szczególnie ten ostatni z ew. Łukasza.

                                                    Różnice między wcześniejszą ew. Marka, a późniejszymi Ew. Mateusza i Łukasza, może interpolować. Mam tu na myśli interpolację wstecz, niejako "cofanie się w czasie". :)
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 11:01
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > 2. Istnienie lub nieistnienie Jezusa nie jest efektem wyniku plebiscytu.
                                                    >
                                                    > Oczywiście. Ale na jaki odzew Ty możesz liczyć, a na jaki - ja? :)

                                                    A co to ma do rzeczy i o czym ma to świadczyć?

                                                    > Kwestionuję fakt istnienia człowieka:
                                                    > - podczas narodzin którego, mimo iż była sroga zima, na górze zakwitły kwiaty,
                                                    > a ptaki mówiły ludzkim głosem,
                                                    > - narodziny którego miały być przepowiedziane przez przelatującą jaskółkę, podw
                                                    > ójną tęczę i narodziny nowej gwiazdy na nieboskłonie,
                                                    > - w miejscach przez niego odwiedzanych cichły wichry i deszcze przestawały pada
                                                    > ć,
                                                    > - wizytowaną przez niego granicę momentalnie spowiła gęsta mgła, aby nie mógł b
                                                    > yć dostrzeżonym przez "marionetkowe siły Południa",
                                                    > - posiadał dar bilokacji i przenoszenia się w czasie i przestrzeni,
                                                    > - posiadał dar uzdrawiania.
                                                    > Rozumiesz, czy dalej mam wyjaśniać?
                                                    >
                                                    > To wszystko o Kim Dzong Ilu.

                                                    Właśnie o takim czymś mówię. Twierdzę tylko że o ile Jezus był postacią historyczną podobnie jak Kim, to nie posiadał nadnaturalnych atrybutów, które mu się przypisuje. To samo dotyczy wypowiadanych przez Jezusa słów, których nie spisał żaden żyjący w czasach Jezusa świadek.

                                                    > Nazaret funkcjonował w czasach Jezusa jako jedna z satelickich, "zabitych decha
                                                    > mi dziur" miejscowości Seforis. Takich "dziur" satelickich nie podawało się w ż
                                                    > adnych wykazach, lecz jedynie miasta i miejscowości.
                                                    > Wczesne żydowskie źródła milczą o Nazarecie, ale może to wynikać z niskiej pozy
                                                    > cji Galilei wśród Żydów żyjących w Judei. (Wikipedia)

                                                    Nazaret nie funkcjonował nawet jako dziura. I nie potwierdzają tego źródła ale przeprowadzone wykopaliska. Oprócz studni (która może świadczyć o tym że był punktem postojowym na szlaku) nie było tam żadnych zabudowań w okresie życia Jezusa. Nie było tam też żadnej świątyni - cała historia jego życia była tak spreparowana żeby pasowała do proroctw, a że czasy były prymitywne, nikt wówczas nie sądził, że spisane na papierze historie wymagają jeszcze sprawdzenia pod kątem wiarygodności - właściwie to co spisane na papierze było samo w sobie potwierdzeniem wiarygodności.

                                                    W tym kontekście powoływanie się na przypisane Jezusowi słowa i zachowania są tak naprawdę diagnozą postaci literackiej, a nie rzeczywistego człowieka, o którym z wiarygodnych źródeł nie wiemy nic ponad to, że jakiś pierwowzór literackiego Jezusa rzeczywiście istniał.
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 11:58
                                                    > > > 2. Istnienie lub nieistnienie Jezusa nie jest efektem wyniku plebis
                                                    > cytu.
                                                    > >
                                                    > > Oczywiście. Ale na jaki odzew Ty możesz liczyć, a na jaki - ja? :)
                                                    >
                                                    > A co to ma do rzeczy i o czym ma to świadczyć?

                                                    O niczym. Luźna uwaga.

                                                    > Twierdzę tylko że o ile Jezus był postacią historyczną podobnie jak Kim, ...

                                                    Uff, to mamy jednak jakiś postęp. :)

                                                    bookworm napisał:
                                                    29.10.13, 10:51
                                                    > ? Pytanie raczej czy biblijny Jezus (w ogóle) był.

                                                    bookworm napisał:
                                                    29.10.13, 14:33
                                                    > A czy Ty w ogóle zastanawiasz się po co analizować chorobę psychiczną postaci l
                                                    > iterackiej?
                                                    >
                                                    > Analizowałeś Harrego Pottera? A może robiłeś rys psychologiczny Saurona? Co pow
                                                    > iesz na diagnozę Ani z Zielonego Wzgórza?

                                                    bookworm napisał:
                                                    30.10.13, 00:27
                                                    > Nielogiczne.
                                                    > Za istnieniem Kima przemawia o wiele więcej przesłanek i faktów niż kwitnące zi
                                                    > mą kwiatki. Mam nadzieję, że to rozumiesz i nie będziesz sprowadzał argumentacj
                                                    > i do poziomu erystyki.

                                                    Tyle cytaty z Twoich wcześniejszych wypowiedzi.

                                                    > to nie posiadał nadnaturalnych atrybutów, które mu się przypisuje.

                                                    Całkowita zgoda.

                                                    > To samo dotyczy wypowiadanych przez Jezusa słów, których nie spisał
                                                    > żaden żyjący w czasach Jezusa świadek.

                                                    Cytaty z moich stron:

                                                    Uważam również, że zdecydowana większość wypowiedzi Jezusa, utrwalonych na kartach Ewangelii, są to autentyczne jego wypowiedzi, jedynie najwyżej w szczegółach różniące się od oryginalnych. Należy pamiętać, że słowa wypowiadane przez Jezusa były dla jego uczniów słowami "świętymi". Był to balsam dla ich duszy, były to słowa człowieka, który był dla niech wszystkim: ojcem, matką, mesjaszem, synem Boga, itd. i jako takie były przekazywane dalej. W tych słowach nie mogła być zmieniona ani jedna litera, ani jeden przecinek. A zatem w prawie niezmienionej postaci dotrwały one do czasu zapisu w Ewangeliach. Zresztą słowa Jezusa, zapisane w Ewangeliach, kreślą bardzo spójny portret psychologiczny ich autora, całkowicie zgodny z przedstawioną przeze mnie teorią i całkowicie zgodny z moimi wspomnieniami odnośnie drogi duchowej, jaką przebyłem.

                                                    Szanowny Panie, uważa Pan, że pierwsi chrześcijanie dowolnie sobie fantazjowali? Spotkali się, usiedli i zaczęli się zastanawiać - "co by tu napisać"? A potem: "Dalej Maciej, mów co ci leży na sercu, co cię kręci, co jest twoją namiętnością; no dalej, bo nie wiem, co mam napisać, że Jezus rzekomo powiedział". Ma Pan pierwszych chrześcijan za zwyczajnych kłamców? Oszustów? Tzn. było tak: "mam interes do załatwienia; jak tak przedstawię Jezusa, to coś na tym zyskam"? A Jezus według ich wierzeń wkrótce miał przyjść "w obłokach" i wymierzyć sprawiedliwość tym wszystkim, którzy dopuszczali się nieprawości. A tu taki delikwent rzekomo mamił pierwszych wyznawców Jezusa, przekręcając jego słowa dla własnych celów.... Zgroza!
                                                    A zatem - więcej powagi, proszę.

                                                    > Nazaret nie funkcjonował nawet jako dziura. I nie potwierdzają tego źródła ale
                                                    > przeprowadzone wykopaliska. Oprócz studni (która może świadczyć o tym że był pu
                                                    > nktem postojowym na szlaku) nie było tam żadnych zabudowań w okresie życia Jezu
                                                    > sa. Nie było tam też żadnej świątyni
                                                    - cała historia jego życia była tak sprepa
                                                    > rowana żeby pasowała do proroctw, a że czasy były prymitywne, nikt wówczas nie
                                                    > sądził, że spisane na papierze historie wymagają jeszcze sprawdzenia pod kątem
                                                    > wiarygodności - właściwie to co spisane na papierze było samo w sobie potwierdz
                                                    > eniem wiarygodności.

                                                    To znaczy co Ty chciałbyś zobaczyć? Ruiny wiejskich chatek sprzed 2000 lat? :) Rozumiem, że "świątynia" zastosowałeś jako luźne słowo. Świątynia była jedynie w Jerozolimie. W Nazarecie w czasach Jezusa miała być synagoga (Łk 4,16). Takie ruiny też mogły się nie uchować.

                                                    > W tym kontekście powoływanie się na przypisane Jezusowi słowa i zachowania są t
                                                    > ak naprawdę diagnozą postaci literackiej, a nie rzeczywistego człowieka, o któr
                                                    > ym z wiarygodnych źródeł nie wiemy nic ponad to, że jakiś pierwowzór literackie
                                                    > go Jezusa rzeczywiście istniał.

                                                    Patrz wyżej.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 12:25
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > To znaczy co Ty chciałbyś zobaczyć? Ruiny wiejskich chatek sprzed 2000 lat? :)
                                                    > Rozumiem, że "świątynia" zastosowałeś jako luźne słowo. Świątynia była jedynie
                                                    > w Jerozolimie. W Nazarecie w czasach Jezusa miała być synagoga (Łk 4,16). Takie
                                                    > ruiny też mogły się nie uchować.

                                                    Zachowują się starsze obiekty. Tu nie ma nawet fundamentów Synagogi - nie ma śladów po niej. Nie ma też żadnych grobów. Nic co wskazywałoby że w czasach Jezusa była to chociaż wioska.

                                                    > Szanowny Panie, uważa Pan, że pierwsi chrześcijanie dowolnie sobie fantazjowali
                                                    > ? Spotkali się, usiedli i zaczęli się zastanawiać - "co by tu napisać"? A potem
                                                    > : "Dalej Maciej, mów co ci leży na sercu, co cię kręci, co jest twoją namiętnoś
                                                    > cią; no dalej, bo nie wiem, co mam napisać, że Jezus rzekomo powiedział". Ma Pa
                                                    > n pierwszych chrześcijan za zwyczajnych kłamców? Oszustów?

                                                    Niewiarygodne. Ludzie kłamią? I do tego chrześcijanie? Nieprawdopodobne. To po prostu skandal i nieprawdopodobieństwo oskarżać chrześcijan o kłamanie.

                                                    Serio. Więcej powagi.

                                                    > Tzn. było tak: "mam
                                                    > interes do załatwienia; jak tak przedstawię Jezusa, to coś na tym zyskam"? A Je
                                                    > zus według ich wierzeń wkrótce miał przyjść "w obłokach" i wymierzyć sprawiedli
                                                    > wość tym wszystkim, którzy dopuszczali się nieprawości. A tu taki delikwent rze
                                                    > komo mamił pierwszych wyznawców Jezusa, przekręcając jego słowa dla własnych ce
                                                    > lów.... Zgroza!

                                                    Przecież nigdy by niczego nie przekręcili. To po prostu nie możliwe. Nie chrześcijanie.
                                                    "Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe." - toż to wypisz wymaluj słowa Jezusa. Że wypowiedziano je już wcześniej i że Jezus prawdopodobnie je tylko powtarza po kimś. Cóż. Od dzisiaj mówimy, że Jezus to powiedział. I dopiszcie, że jak Jezus umarł to święci z grobów wyszli. I jeszcze, że zmartwychwstał i potem w blasku, żywcem do nieba go wzięło. Przecież to sama prawda, na "własne oczy o tym słyszałem jak ludzie gadali". Żadnego oszustwa tu nie ma. Przecież jesteśmy chrześcijanami, a my nie kłamiemy.

                                                    A za 300 lat po wybiciu biskupów, którzy mają odmienne zdanie uznamy boskość Jezusa Chrystusa. A za 1800 lat jako dogmat uznamy niepokalane poczęcie. Szczera prawda, żadnego kłamania i zmyślania.

                                                    > A zatem - więcej powagi, proszę.

                                                    Ja też proszę o więcej powagi i nie kpienia z ludzkiej inteligencji.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 12:30
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > Twierdzę tylko że o ile Jezus był postacią historyczną podobnie jak Kim,
                                                    > ...
                                                    >
                                                    > Uff, to mamy jednak jakiś postęp. :)

                                                    (...)

                                                    > Tyle cytaty z Twoich wcześniejszych wypowiedzi.

                                                    Nie kombinuj (to się nazywa manipulacja, a chyba nie chcesz być nazywany kłamczuszkiem) z moimi cytatami tylko zalinkuj całą moją wypowiedź - chyba, że bardzo zależy Ci na pokazaniu jak to "wygrałeś" dyskusję (już Ci pisałem czego nie lubię) - jeśli masz wątpliwości co do mojej opinii dopytaj, odpowiem.

                                                    Napisałem:
                                                    W tym kontekście powoływanie się na przypisane Jezusowi słowa i zachowania są tak naprawdę diagnozą postaci literackiej, a nie rzeczywistego człowieka, o którym z wiarygodnych źródeł nie wiemy nic ponad to, że jakiś pierwowzór literackiego Jezusa rzeczywiście istniał.
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 13:08
                                                    > Nie kombinuj (to się nazywa manipulacja, a chyba nie chcesz być nazywany kłamcz
                                                    > uszkiem) z moimi cytatami tylko zalinkuj całą moją wypowiedź - chyba, że bardzo
                                                    > zależy Ci na pokazaniu jak to "wygrałeś" dyskusję (już Ci pisałem czego nie lu
                                                    > bię) - jeśli masz wątpliwości co do mojej opinii dopytaj, odpowiem.

                                                    Nie wysilaj się, bo i tak Ci to nic nie da.

                                                    Władysław Witwicki (1878-1948) - jeden z ojców polskiej psychologii, filozof i historyk filozofii, tłumacz Platona, teoretyk sztuki i artysta.
                                                    źródło: pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Witwicki

                                                    "Dobra Nowina według Mateusza i Marka" - przekład Ewangelii Mateusza i Ewangelii Marka dokonany przez Władysława Witwickiego. Napisany został w 1942 r., wydany w Warszawie w 1958 r. nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN. (...) Tłumaczenie zostało opatrzone obszernym komentarzem Witwickiego, zawierającym analizę psychologiczną tekstu oraz osób w nim występujących. Witwicki postawił sobie za główne zadanie odtworzenie psychologicznych portretów postaci ewangelistów, a zwłaszcza sylwetki głównego bohatera ewangelii - Jezusa.
                                                    źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Dobra_Nowina_wed%C5%82ug_Mateusza_i_Marka

                                                    A teraz: Karina Jarzyńska, "Jezus jako egocentryczny schizotymik" (fragmenty)
                                                    źródło: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5828

                                                    Zapraszam do lektury :)

                                                    Niniejszy esej ma na celu przyjrzenie się komentarzowi, jakim Władysław Witwicki opatrzył własny przekład Ewangelii wg św. Mateusza i Marka, na tle jego biografii i poglądów psychologicznych i religioznawczych, a także estetycznych i etycznych.

                                                    Najbardziej kontrowersyjnym z tematów, jakie podjął w swym komentarzu Witwicki, jest charakterystyka psychologiczna Jezusa Chrystusa. We wstępie tłumacz zastrzega, że zajmuje się nim "wyłącznie tylko jako prawdziwym człowiekiem, co nie może razić wierzących oświeconych, skoro i Kościół rzymski naucza, że Jezus był prawdziwym człowiekiem" (Witwicki 1958, 17).

                                                    "Psychika Jezusa, tak jak prześwieca przez opowiadania Ewangelii, nie jest w żadnym razie psychiką człowieka pospolitego, codziennego, zrównoważonego. Wtedy by nie był tym, czym był. Tu mamy na każdym kroku do czynienia z rozdwojeniem wewnętrznym, z osobistą realizacją poezji czytanej, z przekonaniami nieodpartymi, które nie pochodzą ze spostrzeżeń uważnie kontrolowanych, tylko się rodzą same, z odczuciem swoistej potęgi nadludzkiej i misji dziejowej, z przymusami wewnętrznymi, z nieliczeniem się z powagami i sugestiami otoczenia, z zaburzeniami w kontakcie z otoczeniem, z zachowaniem się, które niepokoi najbliższych [...] i prowadzi do konfrontacji nieuniknionej" (Witwicki 1958, 203).

                                                    Przez cały czas jesteśmy w Ewangelii świadkami walki Jezusa o uznanie jego godności. Stosunkowo bardzo mało czytamy o jego walkach o cokolwiek innego. To już w zasadzie wynikało z natury jego idei mesjańskiej. Idea w zasadzie osobista. On ludzi i sprawy ludzkie albo uważał za rzeczy niegodne troski, albo je pojmował w związku ze swoją osobą i w zależności od niej. Egocentrycznie" (Witwicki 1958, 288).

                                                    Pisze o Jezusie, że wszelki opór wywoływał u niego gniew i powodował miotanie różnych gróźb i przekleństw: "nieufnych i opornych czeka piekło. To samo powtórzy później Jezus o miastach, w których go nie uznano. Oporu nie znosił" (Witwicki 1958, 247); "na opory reaguje niechęcią, pogardą, karą, którą wymierza" (tamże, 283). Daje się ponosić emocjom, choć są to zrywy bardzo krótkotrwałe: "Jezus jest tu skrajny. Jest w afekcie. [...] ten wybuch przynosi ulgę" (tamże, 277); "uważa się za łagodnego i pokornego, choć przed chwilą prażył miasta ogniem i deszczem siarczystym" (tamże, 272).

                                                    Podsumowując, psychologiczny wgląd w osobowość Jezusa Chrystusa na podstawie tekstów dwóch pierwszych Ewangelii prowadzi Witwickiego do przypisania tej postaci silnego egocentryzmu, poczucia wyższości wobec ludzi, traktowania ich przedmiotowo; drażliwości na punkcie własnego statusu jako Boga i braku empatii wobec potrzeb innych ludzi, "oschłości uczuciowej" i trudnościach w kontakcie ze światem. A także - może przede wszystkim - rozdwojenia jaźni, czyniącego zeń typ schizotymiczny (według Kretschmera) czy wręcz schizofreniczny. Badacz stwierdza przy tym spójność rysującego się w tekście literackim obrazu, co pozwala domniemywać o istnieniu jego odpowiednika w osobie historycznego Jezusa z Nazaretu.

                                                    Tyle cytaty (fragmenty). Oczywiście gorąco polecam lekturę "Dobrej Nowiny według Mateusza i Marka" - czyta się to "jednym tchem". Ale uprzedzam - pozycja obecnie praktycznie nie do zdobycia. :(
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 15:32
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > Nie kombinuj (to się nazywa manipulacja, a chyba nie chcesz być nazywany
                                                    > kłamcz
                                                    > > uszkiem) z moimi cytatami tylko zalinkuj całą moją wypowiedź - chyba, że
                                                    > bardzo
                                                    > > zależy Ci na pokazaniu jak to "wygrałeś" dyskusję (już Ci pisałem czego
                                                    > nie lu
                                                    > > bię) - jeśli masz wątpliwości co do mojej opinii dopytaj, odpowiem.
                                                    >
                                                    > Nie wysilaj się, bo i tak Ci to nic nie da.

                                                    A co ma według Ciebie mi dać? W dalszym ciągu uważam biblijnego Jezusa za postać literacką, z być może istniejącym pierwowzorem, któremu przypisano w ewangeliach różnego rodzaju wypowiedzi i zachowania.

                                                    Taka postać może być analizowana i diagnozowana pod kątem psychologicznym, psychiatrycznym i każdym innym. Przez profesorów, ekspertów, specjalistów i inne autorytety. Co oczywiście nie sprawia, że postać ta stanie się bardziej realna.

                                                    A że wyłaniający się z ewangelii obraz Jezusa można zdiagnozować jako świra? Cóż. Pewnie masz rację. Biblijny Jezus był świrem (i/lub charyzmatycznym oszustem).
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 15:43
                                                    > > Nie wysilaj się, bo i tak Ci to nic nie da.
                                                    >
                                                    > A co ma według Ciebie mi dać? W dalszym ciągu uważam biblijnego Jezusa za posta
                                                    > ć literacką, z być może istniejącym pierwowzorem, któremu przypisano w ewangeli
                                                    > ach różnego rodzaju wypowiedzi i zachowania.
                                                    >
                                                    > Taka postać może być analizowana i diagnozowana pod kątem psychologicznym, psyc
                                                    > hiatrycznym i każdym innym. Przez profesorów, ekspertów, specjalistów i inne au
                                                    > torytety. Co oczywiście nie sprawia, że postać ta stanie się bardziej realna.
                                                    >
                                                    > A że wyłaniający się z ewangelii obraz Jezusa można zdiagnozować jako świra? Có
                                                    > ż. Pewnie masz rację. Biblijny Jezus był świrem (i/lub charyzmatycznym oszustem
                                                    > ).

                                                    Czyli mniej więcej się zgadzamy. Różnice dotyczą jedynie kwestii wierności przekazu. Rzecz w tym, aby przynajmniej stwierdzić, że w ewangeliach został opisany świr, a nie jakiś nauczyciel ludzkości, działacz niepodległościowy, tzw. wielki człowiek, itp.

                                                    P.S. Oszuści raczej nie pchają się na krzyż, a ewangeliczny Jezus ewidentnie właśnie pchał się na krzyż:

                                                    www.opracowanie.eu/prowokator.htm
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 13:23
                                                    bookworm napisał:

                                                    > leszek_nowak napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Twierdzę tylko że o ile Jezus był postacią historyczną podobnie jak
                                                    > Kim,
                                                    > > ...
                                                    > >
                                                    > > Uff, to mamy jednak jakiś postęp. :)
                                                    >
                                                    > (...)
                                                    >
                                                    Dokładnie jak postać historyczna musiał istnieć to fakt niezaprzeczalny,zbyt wiele świadków aby można było wykluczyć.
                                                    Nie sadze jednak,że chorował na schizofrenie,a jeżeli nawet chorował - to tutaj ponawiam pytanie do Leszka w jakiś świecie chciałby żyć tym jego "schizofrenicznym" czy takim jaki mamy aktualnie.
                                                    Nie podoba mi sie również plucie na tego człeka - Leszku czy znasz kogoś kto mówi - nie kradnij i sam faktycznie tego nie robi? Lub np. nie-cudzołóż i sam faktycznie tego nie robi?
                                                    Widzisz - jego przykładem faktycznie można :)))
                                                    oczywiście pomijając doplątane teorie KK typu tylko w celach reprodukcyjnych czy na całe życie i że np. datki "wymuszone" nie są niczym złym.
                                                    pozdrawiam
                                                  • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 22:01
                                                    > > Przyjmijmy, że był (schizofrenikiem)

                                                    "A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od zmysłów"

                                                    Nic dziwnego , skoro mówił rzeczy sprzeczne z tradycją faryzejską , a ponadto niesłychane (posłaniec Boga) - co nie znaczy nieprawdziwe i szalone...


                                                    --
                                                    Kłamstwa Laska
                                                    wpolityce.pl/wydarzenia/65507-tylko-u-nas-kolejna-manipulacja-prokuratury-prezes-smallgis-przyznaje-w-zleconym-temacie-analizy-nie-bylo-nic-na-temat-brzozy
                                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 18:20
                                                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                                                    > > > Przyjmijmy, że był (schizofrenikiem)
                                                    >
                                                    > "A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem, że o
                                                    > dszedł od zmysłów"
                                                    >
                                                    > Nic dziwnego , skoro mówił rzeczy sprzeczne z tradycją faryzejską , a ponadto n
                                                    > iesłychane (posłaniec Boga) - co nie znaczy nieprawdziwe i szalone...

                                                    Emdzik nieuku a zapomniałeś ze mama J i tata Jezusa wiedziała kim jest jej syn ?? Pierdolisz durnoty byle zaistnieć w wątku a piszesz rzeczy na poziomie intelektualnym 10 latka :))

                                                    (19) Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. (20) Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. (21) Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . (22) A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: (23) Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. (24) Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, (25) lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

                                                    Mogę ci jeszcze z 10 podobnych nieuku cytatów pokazać z których wynika ze jego rodzina powinna wiedzieć ze Jezus to nie czubek,a syn boga żywego :))
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 05.11.13, 08:44
                                                    > > "A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem
                                                    > , że o
                                                    > > dszedł od zmysłów"
                                                    > >
                                                    > > Nic dziwnego , skoro mówił rzeczy sprzeczne z tradycją faryzejską , a pon
                                                    > adto n
                                                    > > iesłychane (posłaniec Boga) - co nie znaczy nieprawdziwe i szalone...
                                                    >
                                                    > Emdzik nieuku a zapomniałeś ze mama J i tata Jezusa wiedziała kim jest
                                                    > jej syn ??
                                                    >
                                                    > Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus
                                                    > , On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów
                                                    . (22) A stało się to wszystko,
                                                    > aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: (23) Oto Dziewica p
                                                    > ocznie i porodzi Syna, ....

                                                    >
                                                    > Mogę ci jeszcze z 10 podobnych nieuku cytatów pokazać z których wynika ze jego
                                                    > rodzina powinna wiedzieć ze Jezus to nie czubek,a syn boga żywego :))

                                                    10/10!
                                                  • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 21.11.13, 12:09
                                                    > > Mogę ci jeszcze z 10 podobnych nieuku cytatów pokazać z których wynika ze
                                                    > jego
                                                    > > rodzina powinna wiedzieć ze Jezus to nie czubek,a syn boga żywego :))
                                                    >

                                                    Mowa jest o "krewnych" , nie o matce
                                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.11.13, 20:48
                                                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                                                    > > > Mogę ci jeszcze z 10 podobnych nieuku cytatów pokazać z których wynika zejego
                                                    > > > rodzina powinna wiedzieć ze Jezus to nie czubek,a syn boga żywego :
                                                    > ))

                                                    > Mowa jest o "krewnych" , nie o matce

                                                    Nigdy nie byłeś bystry, Pomijając juz to ze nawet kuzyn to wiedział to np bracia już nie ??

                                                     krewny
                                                    1. człowiek, którego łączą z kimś związki pokrewieństwa, czasem także powinowactwa, który należy z kimś do jednej rodziny; krewniak, powinowaty;
                                                    2. przenośnie: zwierzę, roślina podobne do innego zwierzęcia, innej rośliny.
                                                    krewny
                                                    dopuszczalne w grach
                                                     krewny
                                                    dawniej: dotyczący krwi, pokrewieństwa, związany z węzłem pokrewieństwa; pokrewny, spokrewniony, bliski

                                                    sjp.pl/krewny
                                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.11.13, 21:00
                                                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                                                    > > > Mogę ci jeszcze z 10 podobnych nieuku cytatów pokazać z których wynika ze
                                                    > > jego rodzina powinna wiedzieć ze Jezus to nie czubek,a syn boga żywego :
                                                    > ))

                                                    > Mowa jest o "krewnych" , nie o matce

                                                    Emdzik co prawda o co innego chodziło mi i co innego cytowałem ale masz cytat z katolickiej tysiąclatki ; (21) Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów.

                                                    bliski (język polski)
                                                    przymiotnik
                                                    (1.1) taki, który jest w niewielkiej odległości
                                                    (1.2) taki, który prawie osiągnął jakiś stan
                                                    (1.3) zbliżony do czegoś, podobny
                                                    (1.4) bezpośrednio spokrewniony
                                                    (1.5) taki, który jest w niewielkiej odległości czasowej; który ma niedługo nastąpić

                                                    pl.wiktionary.org/wiki/bliski
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 13:13
                                              bookworm napisał:

                                              > leszek_nowak napisał(a):
                                              >

                                              > A czy Ty w ogóle zastanawiasz się po co analizować chorobę psychiczną postaci l
                                              > iterackiej?
                                              >
                                              > Analizowałeś Harrego Pottera? A może robiłeś rys psychologiczny Saurona? Co pow
                                              > iesz na diagnozę Ani z Zielonego Wzgórza?
                                              >
                                              ha ha ha ha i ha ha ha ha
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:36
                          leszek_nowak napisał(a):


                          > Wręcz PROWOKOWAŁ i ZACHĘCAŁ swoich przeciwników do tego, by go zabili:
                          >
                          Mnie swoim zachowaniem prowokuje Tusk ze swoją świtą oraz Kaczyński / np. podatkami brakiem opieki socjalnej i medycznej,rozłamem w społeczeństwie dzięki ich "walce medialnej" tylko medialnej -> oczywiście / i co? Tylko dlatego,ze mnie prowokują mam ich pozabijać?
                          Piszesz takie bzdury,że się płakać chce :))
                          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:57
                            > Tylko dlatego, że mnie prowokują mam ich pozabijać?
                            > Piszesz takie bzdury, że się płakać chce :))

                            Teraz są inne czasy. Mówi Ci coś takiego, jak Noc św. Bartłomieja? Kiedyś zabójstwa na tle religijnym to była normalka :))
    • no_no Re: Jezus był schizofrenikiem. 13.01.13, 22:52
      leszek_nowak napisał:
      > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

      Przed laty cytowałem na forum treści artykułu, w którym znani psychiatrzy po przestudiowaniu życia i działalności chrześcijańskiego zbawiciela, postawili diagnozy nie jednej, a co najmniej kilku chorób natury psychicznej. Nie chce mi się szukać linka do tego artykułu, bo najzwyczajniej szkoda mi na to czasu.
      • czubata Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 20:58
        no_no napisał:

        postawili diag
        > nozy nie jednej, a co najmniej kilku chorób natury psychicznej.

        To cecha charakterystyczna wielu lekarzy psychiatrów. Odnajdują wiele zaburzeń jednocześnie, a co psychiatra to inna diagnoza. Że na podstawie działalności i życia sprzed dwóch tysięcy lat- nie lada wyczyn, że dociekli iż miał wszystkie możliwe choroby.

        Skrzywienie zawodowe :)
        • wariant_b Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.01.13, 21:27
          czubata napisała:

          Orzeł jest wtedy orłem kiedy rozwija skrzydła.

          Sorki za przeoczenie, bo to też oczywiście skomentuję:

          Kukułka dopiero wtedy jest kukułką, kiedy wyfrunie z gniazda.
        • no_no Re: Jezus był schizofrenikiem. 18.01.13, 00:46
          no_no napisał:

          > postawili diagnozy nie jednej, a co najmniej kilku chorób natury psychicznej.

          czubata na to:

          >To cecha charakterystyczna wielu lekarzy psychiatrów.
          > Odnajdują wiele zaburzeń jednocześnie, a co psychiatra to inna diagnoza.

          To aż tak wielu ich znasz, że możesz tak sobie lekce i bezceremonialnie podważać ich kompetencje?

          > Że na podstawie działalności i życia sprzed dwóch tysięcy lat- nie lada wyczyn, że dociekli iż miał wszystkie możliwe choroby.<

          Dlaczego piszesz o wszystkich możliwych chorobach, podczas gdy ja piszę o kilku? Co?
          Nieładnie postępujesz czubata, nieładnie, żeby nie powiedzieć brzydko :)

          Choroby które ci psychiatrzy wymieniali, uzasadniali wyczerpująco i jak dla mnie, bardzo przekonująco.
          Nie chce mi się jednak rozwodzić na temat ewentualnych chorób Jezusa i ich uzasadniania, gdyż dla mnie jest to postać w 100% fikcyjna, stworzona na potrzeby określonej religii.
          Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Żadnych.
          Jego historyczność i to co rzekomo powiedział, już dawno odłożyłem na półkę z bajkami
          i horrorami.
          Może być też i tak, że to nie chrześcijański bóg był chory psychicznie, a ci którzy tę postać stworzyli, i jego wyznawcy.
          Może? :)

          > Skrzywienie zawodowe :)

          Najlepiej tak skwitować. No, bo można podważyć każdą diagnozę. A to wszystko po to,
          by poczuć się bardziej komfortowo :)
      • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 11:19
        no_no napisał:

        > leszek_nowak napisał:
        > > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
        >
        > Przed laty cytowałem na forum treści artykułu, w którym znani psychiatrzy po pr
        > zestudiowaniu życia i działalności chrześcijańskiego zbawiciela, postawili diag
        > nozy nie jednej, a co najmniej kilku chorób natury psychicznej. Nie chce mi się
        > szukać linka do tego artykułu, bo najzwyczajniej szkoda mi na to czasu.
        >

        A jesteś stwierdzić na 100% że Ci znani psychiatrzy byli zdrowi psychicznie w 100% ? Obiegowa opinia / od setek lat / mówi nam,że nie idealnie zdrowego - sa tylko nie przebadani,a może wydaje Ci się,ze psychiatrów nie dotykają choroby psychiczne? Przy założeniu,że zdrowy człowiek nie kradnie,nie zabija,nie kłamie,nie jest chciwy zawistny to KTO w dzisiejszym świecie jest zdrowy? Nie wierzę iz "banda" tych psychiatrów w 100% reprezentowała w/w a skoro każdy z nich miał którąś z tych cech - znaczy tylko jedno - byli chorzy,a skoro sami byli chorzy to ich "diagnoza" - odnośnie Jezusa-niekoniecznie jest wiarygodna.
        pozdrawiam.
        • no_no Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 20:27
          ankaskakanka14 z Wałbrzycha napisała:
          "pozdrawiam"

          Z braku chęci do dalszej polemiki nad zdrowiem psychicznym bohatera chrześcijańskich opowieści, pozdrawiam tylko. Ale za to bardzo, ale to bardzo serdecznie.
          Kłaniam się i co tam:)
          www.jesusneverexisted.com/surfeit-polish.htm
    • sclavus Re: Jezus był schizofrenikiem. 14.01.13, 21:48
      ... myślałem, że to zachęta do twojego bloga... a to tylko twoja prywatna strona internetowa...
      PeeS - wyobrażasz sobie, że ktoś ... zapozna się z całością???
      Ja bo wątpię (mnie odrzuciło) a przecież byłoby dobrze, żeby był... - gdyby był!!!
      W założeniu: Jezus był schizofrenikiem, jest akceptacja, że ktoś taki był... istniał... jest postacią historyczną...
      Tymczasem, ci, którzy zakładają historyczne istnienie Jezusa (joshuy), nie wiążą go z Jezusem bibilijnym... i ja to wolę!!!
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.01.13, 08:36
        clavus napisał:

        > W założeniu: Jezus był schizofrenikiem, jest akceptacja, że ktoś taki był... is
        > tniał... jest postacią historyczną...
        > Tymczasem, ci, którzy zakładają historyczne istnienie Jezusa (joshuy), nie wiąż
        > ą go z Jezusem bibilijnym... i ja to wolę!!!

        Nie rób z niego jakiegoś bytu ulotnego. To był żywy człowiek, z pewnością niedoskonały, który był przekonany, że powinien umrzeć, aby w ten sposób zbawić świat (a raczej nieliczną garstę wiernych mu fanów) oraz że powróci ZA ŻYCIA WSPÓŁCZESNEGO MU POKOLENIA, aby sądzić wszystkich ludzi. Takie było nauczanie Jezusa i taka była wiara pierwszych chrześcijan:

        Mt 10,23
        Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy

        Mt 16,28
        Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.

        Mk 13,24-31
        "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. ZAPRAWDĘ, POWIADAM WAM: NIE PRZEMINIE TO POKOLENIE, AŻ SIĘ TO WSZYSTKO STANIE. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą".

        1 Tes 4,15-17
        To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.

        1 Kor 15,51-52
        Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

        Flp 4,5-6
        Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!

        Ef 5,6
        Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na buntowników.

        Hbr 10,37
        Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się.

        Jk 5,8-9
        Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami.

        1 P 4,4-7
        Temu też się dziwią, że wy nie płyniecie razem z nimi w tym samym prądzie rozpusty, i źle o was mówią. Oni zdadzą sprawę Temu, który gotów jest sądzić żywych i umarłych. Dlatego nawet umarłym głoszono Ewangelię, aby wprawdzie podlegli sądowi jak ludzie w ciele, żyli jednak w Duchu - po Bożemu. WSZYSTKICH ZAŚ KONIEC JEST BLISKI. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić.

        1 J 2,18
        Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.

        Jak wiadomo owe zapowiedzi o powrocie za życia współczesnego Jezusowi pokolenia nie spełniły się. Czyli - lipa.
        • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.01.13, 09:43
          leszek_nowak napisał(a):

          Hbr 10,37
          Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się.

          Ten napis powinien być na większości peronów PKP - taki ukłon w stronę wierzących, a i niewierzący zrozumieliby, że nie wszystkie określenia z Biblii, zwłaszcza takie: "za bardzo krótką chwilę" należy traktować dosłownie.
        • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.01.13, 09:49
          leszek_nowak napisał(a):

          1 Kor 15,51-52
          Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

          A ten to brzmi jak cytat będący wstępem do jakiegoś Zombie-horroru, aż dziw, że do tej pory nikt go nie wykorzystał.
        • sclavus Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.01.13, 20:16
          Sorry.... ale te wszystkie cytaty, to doopę roztłuc post factum!
          Nie ma - powtarzam: nie ma! - żadnego zapisu współczesnego, rzekomemu, biblijnemu Jezusowi...
        • sclavus o Jezusie wiemy tyle... 19.01.13, 12:28
          ile w NT (i późniejszych)
          Do jego zaistnienia (jako syna bożego(?)) przyczynił się Paweł z Tarsu...
          Póki co, najbardziej prawdopodobna historia, to ta, młodego radykalnego zeloty, który chciał doprowadzić do powstania przeciw Rzymowi, a któren pojman, osądzony przed ponckim piłatem, straconym został, ale ... czy na krzyżu???
          Paweł z Tarsu nie znał osobiście Jezusa... a - jak mówią - jest ojcem chrześcijaństwa...
          • czubata Re: o Jezusie wiemy tyle... 19.01.13, 12:41
            > który chciał doprowadzić do powstania przeciw Rzymowi, a [i]któren pojman, osą
            > dzony przed ponckim piłatem, straconym został, ale ...

            Nie wiem czy przeciw Rzymowi, ale na pewno zalazł za skórę władzom zboru żydowskiego. Piłat wszak obmył ręce, i uznał że nic niema przeciwko Jezusowi, pozostawił decyzję żydowskiemu tłumowi, aby swoje wewnętrzne sprawy sami załatwiali. I załatwili.
            • sclavus Re: o Jezusie wiemy tyle... 25.10.13, 15:49
              A że ten Pontius Pilatus ręce umył, to skąd wiadomo?
              Nie z biblii??
              A ta biblia, to skąd o tym wie??? ;)
              :D:D:D:D
          • bezpocztyonline Re: o Jezusie wiemy tyle... 19.01.13, 13:43
            sclavus napisał:

            > któren pojman, osądzony przed ponckim piłatem, straconym został, ale ... czy na krzyżu???

            Jeśli - to na pewno na krzyżu.

            Obywateli rzymskich ścinano, nieobywateli krzyżowano.
            Za wszystko.

            Za zbrodnię, za morderstwo, za gwałt, za wywołanie zamieszek, za rabunek i grabież, za udział w powstaniu przeciw Rzymowi, za obrazę cesarza rzymskiego etc.
            • sclavus Re: o Jezusie wiemy tyle... 19.01.13, 16:19
              Niech będzie, że na krzyżu...
              Ja jednak pisałem o próbach uhistorycznienia Jezusa...
              A jeśli są jakieś historyczne źródła, mówiące o tym Jezusie z biblii, to byłbym wdzięczny ;)
    • jeanie_mccake Re: Jezus był schizofrenikiem. 16.01.13, 10:00
      Może nie każdy, kto uważa się za boga jest chory psychicznie. Może niektórzy rzeczywiście bogami są i dostaną wielkie odszkodowanie po wyjściu ze szpitala.
      • leszek_nowak Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezusie". 17.01.13, 08:37
        jeanie_mccake napisała:

        > Może nie każdy, kto uważa się za boga jest chory psychicznie. Może niektórzy rz
        > eczywiście bogami są i dostaną wielkie odszkodowanie po wyjściu ze szpitala.

        :))) Dobre. To jest chyba najlepszy komentarz do tego, co napisałem w tytułowym poście tego wątku.
        • bezpocztyonline Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 17.01.13, 10:29
          OK, przypomnę kilka pytań, jakie były zadane już kiedyś na tym forum w wątkach o historyczności Jezusa i o wartości historycznej kanonicznych Ewangelii:

          1. Czy Jan, Jakub, Szymon i Andrzej byli rybakami (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy uczniami Jana Chrzciciela (Ewangelia Jana)?
          2. Czy pochodzili z Kafarnaum (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy z Betsaidy (Ewangelia Jana)?
          3. Czy zostali powołani w trakcie połowu (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy raczej odłączyli się od Jana Chrzciciela (Ewangelia Jana)?
          4. Czy Jezus zaczął nauczanie dopiero po uwięzieniu Jana Chrzciciela (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy jeszcze sporo przed (Ewangelia Jana)?
          5. Czy Jezus po chrzcie udał się na pustynię (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) głodować czy na wesele do wioski Kana w Galilei (Ewangelia Jana)?
          6. Czy Kazanie na Górze i rozmnożenie chleba i ryb miało miejsce w pobliżu Kafarnaum, względnie Betsaidy (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy w okolicach Tyberiady, czyli prawie po drugiej stronie jeziora (Ewangelia Jana)?
          7. Czy Jezus w Betanii mieszkał u Szymona Trędowatego (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy u Łazarza (Ewangelia Jana)?
          8. Czy Jezus został ukrzyżowany w dzień po dniu Paschy w czasie Święta Przaśników (Ewangelie Mateusza, Marka i Łukasza) czy w dniu Przygotowania Paschy (Ewangelia Jana)?

          i tak dalej...

          To wszystko baśnie, drogi panie. Baśnie po prostu.

          Proszę sobie porównać scenę chodzenia po wodzie z Ewangelii kanonicznych do sceny chodzenia Jezusa jako dziecka po promieniu słonecznym z Ewangelii Dzieciństwa Tomasza.
          Nawiasem mówiąc Ewangelia Dzieciństwa Tomasza opisuje także znaną nam z Ewangelii Łukasza scenę dwunastoletniego Jezusa w świątyni rozmawiającego z uczonymi w piśmie.

          Akurat ta scena (chłopaczek rozmawiający ze starszymi) nie była aż tak niemożliwa: Józef Flawiusz w swojej autobiografii wspomina, że on sam jako trzynastolatek w podobny sposób rozmawiał w świątyni z uczonymi w piśmie jak równy z równymi i był chwalony za swoją wiedzę i mądrość. No tyle, że Józef Flawiusz był z wysokiego kapłańskiego rodu, nie synem cieśli.

          Ponoć jednak użyte w Ewangeliach słowo oznaczające cieślę może też oznaczać mistrza nauk, niekoniecznie rzemieślnika.

          Część zachowań i nauk Jezusa opisanych w Ewangeliach pasuje jak ulał do szkoły Esseńczyków. Nawet ta głodówka na pustyni by pasowała: Józef Flawiusz podaje, że Esseńczycy karali członków swojego - nie wiem, jak to nazwać: zakonu? szkoły? wyznania? społeczności? - odmawiając im pożywienia i skazując ich w ten sposób na śmierć głodową. Ich w ten sposób karani współwyznawcy będąc wierni wcześniej składanym ślubowaniom nie przyjmowali pokarmu od innych, a od Esseńczyków również nie. Niekiedy jednak Esseńczycy litowali się nad skazanymi, gdy ci już byli na skraju śmierci głodowej i dawali im znów pożywienie oraz przyjmowali ich z powrotem do swojej społeczności. Opisana w Ewangeliach synoptycznych 40-dniowa głodówka Jezusa na pustyni to mogło być takie doświadczenie kary ze strony Esseńczyków, a nie jego dobrowolny wybór.
          • leszek_nowak Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 17.01.13, 10:41
            To, co wyszczególniłeś w punktach to są szczegóły. Nauczanie Jezusa zawarte w ewangeliach i wiara pierwszych chrześcijan były takie - powrót Jezusa "w obłokach" jeszcze za życia współczesnego mu pokolenia. Zbyt wiele miejsc w pismach NT za tym przemawia. Zobacz:

            forum.gazeta.pl/forum/w,721,141737211,141814493,Re_Jezus_byl_schizofrenikiem_.html
            Jak wiadomo - oczywista bzdura, nie ziściło się. Pozostaje zatem przyjąć, że albo to wszystko zostało od początku do końca w całości zmyślone (byłaby to bardzo skomplikowana i wyjątkowo rozbudowana konstrukcja baśniowa, z olbrzymią ilością pism), albo faktycznie historyczny Jezus tak nauczał. Ja wybieram tę drugą wersję.
        • neostrada72 Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 05.11.13, 09:25
          Też tak uważam,że Jezus nie był normalny,plótł brednie,ludzie go słuchali,jedni wierzyli,drudzy nie.Jak to mogło się stać,że zdobył uznanie ponad miliarda wyznawców?W obecnych czasach też takich nie brakuje,szczególnie w USA.O Polsce nie wspominam,bo szkoda słów i komputera.
          • ankaskakanka14 Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 06.11.13, 06:56
            neostrada72 napisał:

            > Też tak uważam,że Jezus nie był normalny,plótł brednie,ludzie go słuchali,jedni
            > wierzyli,drudzy nie.Jak to mogło się stać,że zdobył uznanie ponad miliarda wyz
            > nawców?W obecnych czasach też takich nie brakuje,szczególnie w USA.O Polsce nie
            > wspominam,bo szkoda słów i komputera.

            Ty mi lepiej wytłumacz obecny fenomen Tuska i Kaczyńskiego - słucha ich ponad 30 mil ludzi,ostatnio nawet kosztem własnego zdrowia i życia / brak dostępu do opieki medycznej /
            • bookworm Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 06.11.13, 14:58
              ankaskakanka14 napisała:

              > neostrada72 napisał:
              >
              > > Też tak uważam,że Jezus nie był normalny,plótł brednie,ludzie go słuchali
              > ,jedni
              > > wierzyli,drudzy nie.Jak to mogło się stać,że zdobył uznanie ponad miliar
              > da wyz
              > > nawców?W obecnych czasach też takich nie brakuje,szczególnie w USA.O Pols
              > ce nie
              > > wspominam,bo szkoda słów i komputera.
              >
              > Ty mi lepiej wytłumacz obecny fenomen Tuska i Kaczyńskiego - słucha ich ponad 3
              > 0 mil ludzi,ostatnio nawet kosztem własnego zdrowia i życia / brak dostępu do
              > opieki medycznej /

              Nie rozumiem tej dziwnej tezy. Prawie wszyscy Polacy zaniedbują zdrowie i poświęcają życie i dostęp do opieki medycznej przez to, że słuchają Tuska lub Kaczyńskiego? Brzmi jak bełkot "oburzonych". Że jak popierasz Tuska to nie masz dostępu do opieki medycznej albo tracisz zdrowie? O co dokładnie Ci chodzi?
              • ankaskakanka14 Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 06.11.13, 16:55
                bookworm napisał:

                > Nie rozumiem tej dziwnej tezy. Prawie wszyscy Polacy zaniedbują zdrowie i poświ
                > ęcają życie i dostęp do opieki medycznej przez to, że słuchają Tuska lub Kaczyń
                > skiego? Brzmi jak bełkot "oburzonych". Że jak popierasz Tuska to nie masz dostę
                > pu do opieki medycznej albo tracisz zdrowie? O co dokładnie Ci chodzi?

                O limity NFZ które wykluczają dość sporą część społeczeństwa-obecnie nim pacjent doczeka operacji - umiera :(((
                teraz jaśniej?
                • privus Re: Dobre. Dla autorów tezy "nic nie wiemy o jezu 07.11.13, 03:20
                  O to samo, czyli bezmyślną wiarę w słowa. Prawdę mówiąc tyle znamy prawdy o Jezusie, co i o OFE. Słowa i tylko słowa.
    • bezpocztyonline Być może. Ale wychodzi Pan z błędnego założenia. 16.01.13, 13:51
      leszek_nowak napisał(a):

      > Jezus był schizofrenikiem.
      > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
      >
      > www.opracowanie.eu


      Być może był.

      Ale wychodzi Pan z błędnego założenia, że wszystko, co zapisano w kanonicznych Ewangeliach było wręcz protokolarnym zapisem tego, co i kiedy się działo, co kto i kiedy powiedział.
      Tymczasem Ewangelie kanoniczne są jedynie zbiorem różnych opowieści i legend na temat jednego "bohatera ludowego", o którym poza tym mało co wiadomo. A w zasadzie to nic.
      Część z tych opowieści i legend jest zawarta też w Ewangeliach niekanonicznych obok całkiem innych opowieści i legend, które nadają całości tej postaci całkiem inny wymiar (a właściwie całkiem różne i wzajemnie wykluczające się wymiary). Po upływie 2000 lat możemy już tylko dyskutować o postaci literackiej, ale nie o realnie istniejącym człowieku, bo to tak, jakby dyskutować o osobowości Robin Hooda.
      • leszek_nowak Re: Być może. Ale wychodzi Pan z błędnego założen 25.10.13, 13:42
        Tutaj ma Pan odpowiedź na to, co Pan napisał:

        www.opracowanie.eu/janusz.htm

        Leszek Nowak
        www.opracowanie.eu
    • qqww1122 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 23:30
      Czy jakiś teolog wyjaśni mi k***a dylemat Judasza ?

      Mianowicie,gdyby Judasz nie wydał Jezusa,to Jezus nie umarłby na krzyzu i nie zostałaby
      zbawiona ludzkość . Czyn Judasza był NIEZBĘDNY, aby Syn Boga,Jezus Chrystus,
      poprzez męczeńska śmierc wybawił od grzechu pierworodnego ród człowieczy.

      Tylko dzięki Judaszowi katolickie owieczki mogą iść do raju.

      Co by było gdyby Judasz nie wydał Jezusa ?
      Jak Jezus odkupiłby winy ludzi ?

      Dlaczego nie buduje się świątyń pod wezwaniem św.Judasza ???????
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.10.13, 23:46
        > Czy jakiś teolog wyjaśni mi k***a dylemat Judasza ?

        Masz to tutaj:

        www.opracowanie.eu/judasz.htm
        Ale to nie jest wyjaśnienie teologiczne, lecz logiczne.
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 00:15
          Dalej będę twierdzić,że wolałabym żyć koło takich koło ludzi,co zachorowali na taką chorobę jak Jezus bo wtedy nie musiałabym się obawiać o to,że mnie lub kogoś z mich bliskich ktoś napadanie,zgwałci czy zabije - odpowiedz na pytanie ale swoimi słowami koło,których ludzi wolałbyś żyć - takich jak Jezus / chorych?/ czy takich koło których żyjesz obecnie?
          Ja wybieram opcje nr.1 bo wtedy mogłabym faktycznie poznać,co to zycie bez stresu - a Ty?
          • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 00:20
            Pomyśl - jakim plusem taki "schizofrenik" byłby gdybyś zachorował :))) i jakim dobrym kumplem mógłby być,mógłbyś mu się zawsze wyżalić - nigdy by Cie nie "sprzedał"nie wykorzystał Twoich leków,fobii przeciwko Tobie samemu ba otuchy dodał w nieszczęściu,doradził,a i nawet życie oddał.Kogo wolisz w swoim otoczeniu?
            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 09:48
              ankaskakanka14 napisała:

              > Pomyśl - jakim plusem taki "schizofrenik" byłby gdybyś zachorował :))) i jakim
              > dobrym kumplem mógłby być,mógłbyś mu się zawsze wyżalić - nigdy by Cie nie "spr
              > zedał"nie wykorzystał Twoich leków,fobii przeciwko Tobie samemu ba otuchy dodał
              > w nieszczęściu,doradził,a i nawet życie oddał.Kogo wolisz w swoim otoczeniu?

              Nie jestem egoistą. Nie myślę tylko o sobie. A poza tym - nie dość, że by mnie nie uzdrowił, to jeszcze miałby do mnie pretensje, że sam się nie potrafiłem uzdrowić. :)

              Mk 9,17-19
              "Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli". On zaś rzekł do nich: "O plemię niewierne, dopóki mam być z wami? Dopóki mam was cierpieć? Przyprowadźcie go do Mnie!"
              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 10:15
                Ja nie próbuje obalić Twojej teorii co do choroby Jezusa,ja jedynie stwierdziłam,że jeżeli on faktycznie chorował na jakiś rodzaj schizofrenii to zdecydowanie wolałabym sie otaczać tylko takimi "chorymi" jak tymi,których ta choroba nie dotknęła.

                Co do tego,że się złościł? Cóz bym tylko człowiekiem - powiedział wyraźnie,że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego,a skoro i on potrafił uleczyć to i my pewnie tez to potrafimy :))) Czytałeś o możliwościach umysłu ludzkiego? O samouzdrawianiu itp.? On najprawdopodobniej wykorzystał wszystkie możliwości swojego umysłu,bo nie dość,ze najprawdopodobniej potrafiłby siebie to i jeszcze innych.Poczytaj o tabletkach placebo :) i skutkach jakie w niektórych przypadkach wywoływały.
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 10:27
                  Poczytaj o "wizualizacja swoich pragnień" czyli o podświadomym dążeniu do "celu" tym celem może być tez zdrowie fizyczne - zgodzisz się chyba prawda? On najprawdopodobniej pokazał nam tylko,że "można" :))) pomóc sobie i innym w ten sposób,ba w swojej mądrości dał nam rośliny,które wspierają proces zdrowienia ( zarówno fizycznego jak i psychicznego ) dał rośliny,które uśmierzają ból.Ty w nim dopatrujesz się choroby psychicznej ja natomiast mądrości / oczywiście bez mistycyzmu,czary mary,które dorobił KK i bazował szereg stuleci na tym /
                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 10:45
                  Słuchaj, napisałem o tym obszernie na mojej stronie:

                  www.opracowanie.eu/omowienie.htm
                  Te urojenia mają to do siebie, że na początku delikwenta cechuje niezwykła pewność siebie, przebojowość optymizm:

                  www.opracowanie.eu/wzlot.htm
                  Potem piękny sen się kończy. Przebudzenie jest z reguły okrutne:

                  www.opracowanie.eu/upadek.htm
                  Jak sobie wypijesz albo zażyjesz, to wpierw jest cudownie, a potem jest kac lub głód narkotykowy.
                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 10:59
                    Twierdzisz,ze Jezus był cały czas na haju? ha ha ha :))) No to jak wytłumaczysz "Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe" Jego wymysł :)) i co chciał tym osiągnąć? Przypominam,że brak pewności siebie to choroba - defekt który powoduje szereg innych chorób współistniejących przy "braku pewności siebie" I jeszcze raz napiszę - wolałabym aby WSZYSCY w moim otoczeniu chorowali na ten rodzaj schizofrenii na którą chorował Jezus,bo wtedy: nie bałabym się,ze ktoś mnie napadnie,zabije,wykorzysta,okłamie,nie bałabym się ludzkiej zazdrości,chciwości,zawiści.Gdyby istniały tylko takie osoby w okół mnie byłabym szczęśliwa,a tak nie jestem,bo widzę podłość,chciwość,mordy,gwałty itp. i mam świadomość tego,że przez w/w ludzkie może mnie spotkać coś złego - rozumiesz o czym ja pisze? A najśmieszniejsze jest to iz większość każe mi się pogodzić z takim stanem świata.Czyli biernie przyglądać całemu temu s k u r w y s y ństwu.
                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 11:05
                      Skoro dobroć,mądrość,męczeństwo podciąga się pod chorobę psychiczną, wychodzi na to,że zło,głupota,brak altruizmu jest czymś normalnym? standardowym? Cóz można i w ten sposób patrzeć - tylko w jakim świecie by nam się lepiej żyło - przy opcji,którą proponował koleś z Nazaretu czy opcja nr 2 - jak myślisz?
                    • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 12:37
                      Skoro tak bardzo boisz się tego, co wokół Ciebie, skoro nienawidzisz otaczający Cię świat (sk....) i wzdychasz do faceta, który żył 2000 lat temu, to ja już nic na to nie poradzę.
                      • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 13:34
                        leszek_nowak napisał(a):

                        > Skoro tak bardzo boisz się tego, co wokół Ciebie, skoro nienawidzisz otaczający
                        > Cię świat (sk....) i wzdychasz do faceta, który żył 2000 lat temu, to ja już n
                        > ic na to nie poradzę.

                        Czy ja Cię definiuję? - a może to Ty masz o coś pretensje do "Boga" ,świata i szukasz "prawdy" podważając ją?
                        Tak,strach jest nieodłącznym "przyjacielem" człowieka i nie ma w tym nic nienormalnego / zapytaj pierwszego lepszego psychiatry / dzięki,któremu uczymy się np. pływać by nie utonąć itp. mając świadomość,że na tym "pięknym" świecie istnieją psychopaci mam prawo sie bać :)))
                        Nie rozumiem dlaczego użyłeś słowo "nienawiść"? / dorabiając tym samym teorię / świat według mnie jest piękny wręcz idealny po za jednym drobnym szczególikiem - ludzie poniektórzy uja warci.
                        Wzdycham to do swojego faceta jak mi sie "uczucia skroplą":))) a tego człeka jedynie podziwiam za mądrość / według Ciebie schizofrenię / i nic ponadto.
                        A teraz czekam w dalszym ciągu na odp. Czy wolałbyś życ w świeci według schizofrenika / jak go nazwałeś / który rzekł "Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe" czy w tym normalnym świecie gdzie możesz dostać po grzbiecie / od jakiegoś idioty / za to,ze sie krzywo spojrzałeś czy głupio gadałeś np.?
                        Jaka opcja Ci bardziej pasuje?
                        • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 14:14
                          Jeżeli twierdzisz, że według Ciebie niektórzy ludzie są "uja warci", to nie raczej nie podziwiasz tamtego wariata, a w każdym razie jego "nauczania".

                          Tak, chcę żyć w świecie według człowieka, który powiedział "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Tylko że to akurat powiedział Hammurabi.
                          • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 14:22
                            leszek_nowak napisał(a):

                            > Jeżeli twierdzisz, że według Ciebie niektórzy ludzie są "uja warci", to nie rac
                            > zej nie podziwiasz tamtego wariata, a w każdym razie jego "nauczania".
                            >
                            > Tak, chcę żyć w świecie według człowieka, który powiedział "Nie czyń drugiemu,
                            > co tobie niemiłe". Tylko że to akurat powiedział Hammurabi.

                            Dlaczego mnie atakujesz? Za to,że zaatakowałam twoją teorie o schizofrenii Jezusa.Skoro chcesz zyc w świecie "Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe" / pal licho KTO to powiedział / to dlaczego Ty jako te"drugi" usilnie wpierasz komuś chorobę umysłową / chciałbyś aby ktoś Ci tak robił? / i to komu? Gostkowi,który żył 2000 tys. lat temu ha ha ha
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 14:33
                              Odpadam he he normalnie odpadam - prowadź se ta swoją krucjatę Leszku - zastanów się pierw czy warto - przypisywać komuś chorobę - nie mając pewności czy sam masz zmysły zdrowe :))) i nie sadzę aby znalazł się ktoś KTO byłby Cię w stanie 100% zapewnić iz jesteś zupełnie zdrowy pod katem psychiatrycznym - nawet najwybitniejszy psychiatra,a wiesz dlaczego? Bo nigdy nie będziesz miał pewności 100% czy ten wybitny psychiatra tez nie jest chory :)) Kółko się zamyka :)))
                              a teraz jeszcze raz - idea według Jezusa-schizofrenika lepszy,czy świat według "normalności" ?
                              Mi odpowiadać nie musisz - odpowiedz sam sobie :)))
                            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 14:40
                              > Gostkowi, który żył 2000 lat temu ha ha ha

                              Według tego gostka 1/3 ludzkości układa sobie życie. Dlatego trzeba wyjaśnić, kto zacz to był. Oczywiście można sobie dalej wg niego życie układać, ale ludziom należy się informacja, kogo czczą, w kogo się wsłuchują i kogo próbują naśladować.
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 14:53
                                On nas stworzył na podobieństwo swoje - czyli tak naprawdę kogo mamy czcić? Siebie czy jego? Toc on wyraźnie powiedział,ze nie życzy sobie żadnych swoich podobizn,złotych cielców - tutaj ujawnia sie następna jego mądrość - przewidział,że znajda się psychopaci zdolni do użycia jego wizerunku do niekoniecznie szczytnych celów.Czego Ty szukasz i czego Ty chcesz Leszku?
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 14:57
                                  Ponadto kazał czcić siebie / czyli nas samych,bo jesteśmy jego wizerunkiem / uczynkami i myślami,a nie na klęczkach pod jego podobizną na obrazku.Masz siebie samego czcić w uczynkach i myślach - kumasz? Jedyne czego sobie życzył to rozpowszechnienia swojej idei abyśmy się wzajemnie nie powyrzynali.Abyśmy sobie nawzajem nie uprzykrzali życia.
                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 17:43
                                  To, co podałaś, to są wierzenia jednego z ludów Bliskiego Wschodu. Możesz w to wierzyć.

                                  Chcę ustalić stan faktyczny, jak faktycznie było. Kim był Jezus. Niestety,ale wychdzi na to, że schizofrenikiem. Mnie to się też nie podoba, ale nic na to nie poradzę, że taka jest rzeczywistość.
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 15:18
                                leszek_nowak napisał(a):

                                > > Gostkowi, który żył 2000 lat temu ha ha ha
                                >
                                > Według tego gostka 1/3 ludzkości układa sobie życie. Dlatego trzeba wyjaśnić, k
                                > to zacz to był. Oczywiście można sobie dalej wg niego życie układać, ale ludzio
                                > m należy się informacja, kogo czczą, w kogo się wsłuchują i kogo próbują naślad
                                > ować.
                                A Ty oczywiście czujesz się zobowiązany by przedstawiać go jako schizofrenika - jaki masz w tym cel?
                                I skoro zarzucasz mu,że "podporządkował" sobie 1/3 ludzi na świecie,dlaczego Ty eis czujesz zobowiązany "podporządkować" innych swojej idei,ze Jezus był schizofrenikiem ? Kazał Ci ktoś czy jakiś wewnętrzny przymus? Czujesz się wybrańcem?
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 15:19
                                  z ważną misją dla świata?
                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 17:52
                                    > z ważną misją dla świata?

                                    Trzeba ustalić, jak było, aby wyjaśnić tę sprawę.
                                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 18:09
                                      życzę powodzenia w misji - ja jednak będę zaglądać i weryfikować spojrzenie na tego człeka - w odniesieniu do Twojej hipotezy :))
                                      pozdrawiam :)))
                                      a na początek mam pytanie - dlaczego jedno z jego przykazań mówi : nie zabijaj?
                                      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 18:40
                                        > dlaczego jedno z jego przykazań mówi: nie zabijaj?

                                        To nie jest przykazanie Jezusa, lecz pisarzy redagujących Księgę Wyjścia.
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 18:55
                                          leszek_nowak napisał(a):

                                          > > dlaczego jedno z jego przykazań mówi: nie zabijaj?
                                          >
                                          > To nie jest przykazanie Jezusa, lecz pisarzy redagujących Księgę Wyjścia.

                                          OK - dlaczego użył przykazania pisarzy redagujących Księgę Wyjścia - jak myślisz w jakim celu to zrobił?
                                          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 19:14
                                            > Ok - dlaczego użył ...

                                            Dziewczyno, nie męcz mnie. Napisz o co Ci chodzi. Przecież to nie jest zgaduj-zgadula. Nie będę odgadywać, jakimi torami biegną Twoje myśli.
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 19:22
                                              To ja próbuje "przejąc" Twój tok myślenia i zrozumieć o co Tobie chodzi.Rozumiem,że jesteś wkierwiony za to,że KK manipulował,wciskał ciemnotę dorabiając teorie "ciemnej masie" - to jestem w stanie zrozumieć,bo sama mam nerwa,ze używają jego wizerunku w rozgrywkach politycznych aby osiągnąć jak największą władzę i korzyści materialne - ale ni hu hu - nie potrafię zrozumieć Twoich chęci udowadniania,że koleś z Nazaretu to schizofrenik - może warto i bardziej sie opłaca uwypuklać hipokryzję KK ? I przypominać,że jego wizerunek wykorzystywany jest do rozgrywek nie tylko u nas ale i na świecie? I że w konsekwencji nic dobrego dla nas z tego nie wynika.Obnaż KK i jego zakłamanie.
                                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 19:34
                                                a nauki kolesia z Nazaretu warto wykorzystywać ale indywidualnie :)) bo mimo,że był może i chory / tego nie wiem ani ja,ani Ty i nie sadzę aby ktoś kiedyś potrafił to udowodnić w 100% / to z pewnością nie chciał dla nas źle.Przypominając chociażby przykazanie : nie zabijaj,nie kradnij, w czasach obecnych traktowane jako wartości uniwersalne.
                                                pozdrawiam.
                                                • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 21:11
                                                  Każdą zasłyszaną naukę którą logicznie uznasz za wartą zastosowania, możesz zastosować.

                                                  Może to być złota zasada, nauka Jezusa z Nazaretu lub jakiegoś innego zmyślonego człowieka, coś co powiedział Konfucjusz lub nawet Nieskończenie Racjonalna Nauka Ojca (ci co wiedzą zrozumieją :) ). Jeżeli przesłanki do zastosowania tej nauki są racjonalne, logiczne i nie wynikają z warunku: bo Bóg/bóg/jednorożec/Allah/krasnoludek/Zeus/Xenu/itp. tak chce, to wszystko powinno być w porządku.

                                                  Problem pojawia się, gdy ktoś uznaje jakieś nauki za prawdziwe - ważne - wymagające zastosowania i narzucenia innym, ze względu na fakt, że zostały przekazane przez jakieś bóstwo (urojone jak wszyscy bogowie) będące efektem przyjęcia jakieś hipotezy za prawdziwą bez konieczności jej dowodzenia (np. bo tak mnie uczono; bo wierzę, że tak jest; bo mam wewnętrzne przeczucie, że tak jest; bo jakiś autorytet powiedział, że tak jest), nawet jeśli przesłanki danej nauki są irracjonalne, nielogiczne i/lub krzywdzące/dyskryminujące.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 21:56
                                                    bookworm napisał:


                                                    > Problem pojawia się, gdy ktoś uznaje jakieś nauki za prawdziwe - ważne - wymaga
                                                    > jące zastosowania i narzucenia innym, ze względu na fakt, że zostały przekazane
                                                    > przez jakieś bóstwo (urojone jak wszyscy bogowie) będące efektem przyjęcia jak
                                                    > ieś hipotezy za prawdziwą bez konieczności jej dowodzenia (np. bo tak mnie uczo
                                                    > no; bo wierzę, że tak jest; bo mam wewnętrzne przeczucie, że tak jest; bo jakiś
                                                    > autorytet powiedział, że tak jest), nawet jeśli przesłanki danej nauki są irra
                                                    > cjonalne, nielogiczne i/lub krzywdzące/dyskryminujące.

                                                    Dokładnie,wierzenia sa prywatna sprawą :)) a Biblie Korany itp. powinny być traktowane jako ewentualnie przewodniki duchowe absolutnie nie narzucane nikomu ideologicznie.
                                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 21:20
                                                  > może warto uwypuklać ... hipokryzję KK
                                                  > ... Przypominając chociażby przykazanie...

                                                  Moim hobby jest Jezus z Nazaretu, a nie KK. Pozwól, że sam sobie będę wybierać zainteresowania.
                                                  To, co mi proponujesz, to tak jakby Kolumb odkrył Amerykę, a potem zastanawiał się, czy o tym powiedzieć. I tak by się wszyscy o tym dowiedzieli, tylko trochę później.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 21:54
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > może warto uwypuklać ... hipokryzję KK
                                                    > > ... Przypominając chociażby przykazanie...
                                                    >
                                                    > Moim hobby jest Jezus z Nazaretu, a nie KK. Pozwól, że sam sobie będę wybierać
                                                    > zainteresowania.
                                                    > To, co mi proponujesz, to tak jakby Kolumb odkrył Amerykę, a potem zastanawiał
                                                    > się, czy o tym powiedzieć. I tak by się wszyscy o tym dowiedzieli, tylko trochę
                                                    > później.

                                                    ok, więc wracamy do pytania po co przypomniał - nie zabijaj :)))
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 22:14
                                                    > ok, więc wracamy do pytania po co przypomniał - nie zabijaj :)))

                                                    :))) Jak przeczytasz całą moją witrynę internetową, to się dowiesz, po co przypomniał.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 23:18
                                                    Cóż,skoro nie traktujesz poważnie ewentualnych zwolenników tezy,że Jezus był schizofrenikiem trudno Ciebie i Twoje tezy traktować poważnie:))
                                                    Czytać teorie,które ewentualnie mogą nie mieć pokrycia - szkoda czasu
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 23:28
                                                    > Cóż, skoro nie traktujesz poważnie ... szkoda czasu

                                                    Moja odpowiedź na Twoje pytanie musiałaby być bardzo obszerna, a ja piszę z komórki. Zauważyłaś, że moje odpowiedzi są krótkie? Poza dopołudniowymi - wtedy komp. Jeżeli przeczytasz "Opracowanie", wtedy poznasz moją odpowiedź na Twoje pytanie.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 07:51
                                                    Ja Ci bez czytania Twoich opracowań napisze dlaczego przypomniał nam o tym,ze nie wolno zabijać - po to byśmy sie wzajemnie nie wyrzynali :))
                                                    dobra,no to teraz się zastanówmy dlaczego w swoich przykazaniach stwierdził aby dzień święty święcić - poczekam aż będziesz na kompie i odpowiesz.
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 08:47
                                                    > Ja Ci bez czytania Twoich opracowań napisze dlaczego przypomniał nam o tym,ze n
                                                    > ie wolno zabijać - po to byśmy sie wzajemnie nie wyrzynali :))

                                                    Skoro wiesz, to po co się pytałaś?

                                                    > dobra,no to teraz się zastanówmy dlaczego w swoich przykazaniach stwierdził aby
                                                    > dzień święty święcić

                                                    Aby w ten dzień wierzący chodzili do budynku z odwróconym mieczem i aby dołować ludzi, ponieważ następny po "dniu świętym" jest poniedziałek, którego jak ja nie lubię!
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 09:45
                                                    Stałeś się ironiczny - dlaczego? Nie dość,ze pycha Cie rozpiera / uważasz się za mędrca,który "rozgryzł" kolesia z Nazaretu / to i jeszcze ironią jedzie.
                                                    Dzień święty - nie znaczy nic innego jak odpoczywać i to ma logiczne uzasadnienie,bo człowiek to nie koń pociągowy i aby zregenerować swoje siły musi czasami dychnąć. Cóż nie będę - się zniżać do Twojego poziomu - ale chętnie wysłucham Twoich dalszych wykładów o tym że Jezus to schizofrenik - ha ha ha
                                                    mam nadzieję,ze zaserwujesz nam niezłe widowisko - zakładam,ze dość spora grupa osób czeka na Twoje objawienia hi hi
                                                    Skoro Bóg nas stworzył na podobieństwo swoje i obraz swój - to jesteśmy wszyscy schizofrenikami? ha ha ha - bo jednak nie zawsze jesteśmy podli,próżni i chciwi,zawistni i ...... ironiczni.
                                                    pozdrawiam.
                                                  • karbat Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 10:23
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Dzień święty - nie znaczy nic innego jak odpoczywać i to ma logiczne uzasadnie
                                                    > nie,bo człowiek to nie koń pociągowy i aby zregenerować swoje siły musi czasam
                                                    > i dychnąć.

                                                    dzien sfienty, nalezy przedewszystkim sfientowac . inaczej to nie bedzie zaden
                                                    dzien sfienty . odpoczac mozesz sobie po obowiazkowym zaliczeniu swiatyni .

                                                    po drugie twoj guru nigdy nie swientowal Dnia Sfientego w niedziele .

                                                    >- zakładam,ze dość spora grupa osób czeka na Twoje objawienia hi hi

                                                    Jezus niejednokrotnie (opierajac sie na zapisach pisma sfientego) zachowywal sie
                                                    jak typowy schizofrenik, histeryk .
                                                    Swiadcza o tym (w wielu przypadkach) jego wypowiedzi, jego postepowanie
                                                    i to nie sa zadne objawienia. W pismie sfientym stoi to napisane jak wol,
                                                    czarno na bialym, wstarczy ja przeczytac .
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 10:34
                                                    karbat napisał:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dzień święty - nie znaczy nic innego jak odpoczywać i to ma logiczne uzas
                                                    > adnie
                                                    > > nie,bo człowiek to nie koń pociągowy i aby zregenerować swoje siły musi c
                                                    > zasam
                                                    > > i dychnąć.
                                                    >
                                                    > dzien sfienty, nalezy przedewszystkim sfientowac . inaczej to nie bedzie zaden
                                                    >
                                                    > dzien sfienty . odpoczac mozesz sobie po obowiazkowym zaliczeniu swiatyni .
                                                    >
                                                    > po drugie twoj guru nigdy nie swientowal Dnia Sfientego w niedziele .

                                                    Nie mam guru :)) nie podciągam Jezusa pod mistykę,czary mary hokus pokus :) dla mnie według jego nauk dzień święty jest święty bo ..... można odpocząć i nic ponadto :)) a gdzie on napisał,ze mam w dzień odpoczynku go czcić - jego jako jego.Zostałam stworzona na obraz jego,więc mam czcić i szanować samą siebie / oraz innych / gdzie sie on domagał dla siebie jakiś szczególnych względów? Może kolega "po fachu" Leszek pomoże odpowiedzieć na to pytanie?
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 11:40
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Stałeś się ironiczny - dlaczego? Nie dość,ze pycha Cie rozpiera / uważasz się z
                                                    > a mędrca,który "rozgryzł" kolesia z Nazaretu / to i jeszcze ironią jedzie.

                                                    Trochę trzeba pożartować. Człowiek dla zdrowia potrzebuje 10 minut śmiechu dziennie.

                                                    > Dzień święty - nie znaczy nic innego jak odpoczywać i to ma logiczne uzasadnie
                                                    > nie,bo człowiek to nie koń pociągowy i aby zregenerować swoje siły musi czasam
                                                    > i dychnąć. Cóż nie będę - się zniżać do Twojego poziomu - ale chętnie wysłucham
                                                    > Twoich dalszych wykładów o tym że Jezus to schizofrenik - ha ha ha
                                                    > mam nadzieję,ze zaserwujesz nam niezłe widowisko - zakładam,ze dość spora grupa
                                                    > osób czeka na Twoje objawienia hi hi

                                                    To znaczy, sprawa przedstawia się tak, że to (wiedza o schizofrenii Jezusa) i tak prędzej czy później "wyjdzie na wierzch". Tak to zawsze bywało do tej pory. Jak jest coś do odkrycia, to wcześniej czy później i tak zostanie odkryte i rozpowszechnione. Oczywiście lepiej gdy to się stanie prędzej, niż później. Zresztą o chorobie psychicznej Jezusa mówi się już od wielu lat:

                                                    Nowojorski psychiatra William Hirsch:
                                                    "Wszystko co wiemy o Jezusie, pasuje tak doskonale do klinicznego obrazu paranoi, że jest wprost trudne do pomyślenia, że ludzie mogliby kwestionować dokładność tej diagnozy".
                                                    (Everything that we know about him (Jesus) conforms so perfectly to the clinical picture of paranoia that it is hardly conceivable that people can even question the accuracy of the diagnosis.)

                                                    Brytyjski psychiatra William Sargant:
                                                    "Być może sam Jezus Chrystus mógłby powrócić do swojego ciesielstwa po poddaniu się leczeniu psychiatrycznemu nowoczesnymi metodami".
                                                    (Perhaps, even earlier, Jesus Christ might simply have returned to his carpentry following the use of modern [psychiatric] treatments.)

                                                    Francuski psycholog i główny lekarz Paryża Charles Binet-Sanglé:
                                                    "W skrócie, natura halucynacji Jezusa, tak jak została opisana w ortodoksyjnych ewangeliach, upoważnia nas do konkluzji, że założyciel chrześcijaństwa cierpiał na paranoję na tle religijnym".
                                                    (In short, the nature of the hallucinations of Jesus, as they are described in the orthodox Gospels, permits us to conclude that the founder of the Christian religion was afflicted with religious paranoia.)

                                                    Wklej w wyszukiwarkę (ale z cudzysłowem, aby wyskoczyła jedynie dokładnie ta fraza): "Jesus was a schizophrenic", "Jésus était schizophrène". Nawet będziesz miała możliwość przeczytać online książkę Jeana-Philippe'a Cossette pod tym ostatnim tytułem.

                                                    Nie wiem, jak u Ciebie z angielskim, możesz przeczytać i to:

                                                    www.express.co.uk/posts/view/341926/Jesus-Christ-may-have-suffered-from-mental-health-problems-claims-Church-of-England
                                                    ("Jezus mógł mieć problemy ze zdrowiem psychicznym, twierdzi Kościół anglikański")

                                                    > Skoro Bóg nas stworzył na podobieństwo swoje i obraz swój - to jesteśmy wszyscy
                                                    > schizofrenikami? ha ha ha - bo jednak nie zawsze jesteśmy podli,próżni i chc
                                                    > iwi,zawistni i ...... ironiczni.
                                                    > pozdrawiam.

                                                    Żaden bóg nas nie stworzył, a tym bardziej na jakiś obraz czy podobieństwo. Chociaż trzeba przyznać, że coś jest na rzeczy w tym co piszesz, przynajmniej w odniesieniu do wierzących.

                                                    Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią.
                                                    (Robert M. Pirsig)
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 12:53
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > Stałeś się ironiczny - dlaczego? Nie dość,ze pycha Cie rozpiera / uważasz
                                                    > się z
                                                    > > a mędrca,który "rozgryzł" kolesia z Nazaretu / to i jeszcze ironią jedzie
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Trochę trzeba pożartować. Człowiek dla zdrowia potrzebuje 10 minut śmiechu dzie
                                                    > nnie.

                                                    Cóz - dość specyficzne "poczucie humoru" :)) chyba nie "dorosłam" do takiego poczucia humor jaki zaprezentowałeś.


                                                    > > Dzień święty - nie znaczy nic innego jak odpoczywać i to ma logiczne uza
                                                    > sadnie
                                                    > > nie,bo człowiek to nie koń pociągowy i aby zregenerować swoje siły musi
                                                    > czasam
                                                    > > i dychnąć. Cóż nie będę - się zniżać do Twojego poziomu - ale chętnie wys
                                                    > łucham
                                                    > > Twoich dalszych wykładów o tym że Jezus to schizofrenik - ha ha ha
                                                    > > mam nadzieję,ze zaserwujesz nam niezłe widowisko - zakładam,ze dość spora
                                                    > grupa
                                                    > > osób czeka na Twoje objawienia hi hi
                                                    >
                                                    > To znaczy, sprawa przedstawia się tak, że to (wiedza o schizofrenii Jezusa) i t
                                                    > ak prędzej czy później "wyjdzie na wierzch". Tak to zawsze bywało do tej pory.
                                                    > Jak jest coś do odkrycia, to wcześniej czy później i tak zostanie odkryte i roz
                                                    > powszechnione. Oczywiście lepiej gdy to się stanie prędzej, niż później. Zreszt
                                                    > ą o chorobie psychicznej Jezusa mówi się już od wielu lat:

                                                    Dlatego zapytałam czy lepiej jest żyć w świecie według schizofrenika Jezus / bez zabijania,złodziejstwa,chciwości it. / czy w świecie według normalnych - czyli zdrowych gdzie na porządku dziennym sie zabijamy,okradamy wzajemnie okłamujemy?
                                                    Myślę,że rozpowszechniając Twoja ideologie warto zadać to pytanie ludziom :))
                                                    pozdrawiam
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 13:15
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Myślę,że rozpowszechniając Twoja ideologie warto zadać to pytanie ludziom :))
                                                    > pozdrawiam

                                                    Ale to nie jest rozpowszechnianie żadnej ideologii, tylko informowanie ludzi, jak faktycznie było. Jaki był przebieg wydarzeń ok. 2000 lat temu w Palestynie i okolicach. Jeżeli ja tego nie uczynię, uczyni to ktoś inny. Nie ma innej możliwości. Sorry, nie moja wina, że taka jest rzeczywistość.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 13:23
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > Myślę,że rozpowszechniając Twoja ideologie warto zadać to pytanie ludziom
                                                    > :))
                                                    > > pozdrawiam
                                                    >
                                                    > Ale to nie jest rozpowszechnianie żadnej ideologii, tylko informowanie ludzi, j
                                                    > ak faktycznie było. Jaki był przebieg wydarzeń ok. 2000 lat temu w Palestynie i
                                                    > okolicach. Jeżeli ja tego nie uczynię, uczyni to ktoś inny. Nie ma innej możli
                                                    > wości. Sorry, nie moja wina, że taka jest rzeczywistość.

                                                    Ale przerabialiśmy już ten temat - czy znasz kogoś zupełnie zdrowego psychicznie,a nawet jeżeli wydaje Ci się że znasz to czy jesteś wstanie zagwarantować ta jego "normalność"? - niestety nie - bo sam nie wiesz czy Ty jesteś zupełnie zdrowy :)) Ponadto psychiatrzy tez chorują :)) każda cecha typu zazdrość,chciwość,zawiść jest czymś patologicznym - czy znasz człowieka,który nie posiada żadnej z tych cech? Czyli jest zupełnie "zdrowy" Znasz?
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 13:48
                                                    > Ale przerabialiśmy już ten temat - czy znasz kogoś zupełnie zdrowego psychicznie...

                                                    Czyli nie ma problemu. Opisałem i skomentowałem zachowanie niezupełnie zdrowego psychicznie człowieka - Jezusa z Nazaretu. Fajnie, że doszliśmy do porozumienia :)
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 13:55
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > Ale przerabialiśmy już ten temat - czy znasz kogoś zupełnie zdrowego psyc
                                                    > hicznie...
                                                    >
                                                    > Czyli nie ma problemu. Opisałem i skomentowałem zachowanie niezupełnie zdrowego
                                                    > psychicznie człowieka - Jezusa z Nazaretu. Fajnie, że doszliśmy do porozumieni
                                                    > a :)

                                                    Znowu ironizujesz :))
                                                    ale spoko - rozumiem nikt z nas nie jest idealny,a w dalszym ciągu czekam na odpowiedz w którym świecie chciałbyś żyć?W świecie według kolesia z Nazaretu czy w obecnym ? Który bardziej wydaje Ci sie kuszący ? Tam gdzie nie ma przemocy,zawiści itp. czy w tym obecnym gdzie nawet za durne gadanie możesz wyłapać? Czekam niecierpliwie na Twoja odpowiedź.:))
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 14:04
                                                    > Czekam niecierpliwie na Twoja odpowiedź

                                                    Odpowiem Ci, gdy Ty mi wpierw odpowiesz na pytanie, w którym świecie wolałabyś żyć. W tym obecnym, czy w świecie wg Josifa Szklowskiego:

                                                    www.opracowanie.eu/szklowski.htm
                                                    Aby mi na to pytanie odpowiedzieć, musisz uważnie przeczytać całą stronę.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 14:12
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > Czekam niecierpliwie na Twoja odpowiedź
                                                    >
                                                    > Odpowiem Ci, gdy Ty mi wpierw odpowiesz na pytanie, w którym świecie wolałabyś
                                                    > żyć. W tym obecnym, czy w świecie wg Josifa Szklowskiego:
                                                    >
                                                    > www.opracowanie.eu/szklowski.htm
                                                    > Aby mi na to pytanie odpowiedzieć, musisz uważnie przeczytać całą stronę.

                                                    Dlaczego się ze mną próbujesz licytować? To nie ja twierdzę,że Jezus był schizofrenikiem tylko Ty i dlatego zadałam pytanie - jako pierwsza.Boisz sie odpowiedzieć na moje pytanie i próbujesz się z tego tytułu licytować - dlaczego boisz odpowiedzieć na moje pytanie twierdząco lub przecząco?
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 15:37
                                                    > odpowiedzieć na moje pytanie twierdząco lub przecząco

                                                    Widzisz, jaka Ty jesteś prosto... linijna. A innej odpowiedzi, niż twier lub przecz, to już nie może być? Chciałem, abyś. Tamto przeczytała i ewent odpowiedziała, bo wtedy lepiej byś zrozumiała moją odp. Widzę że marzy Ci się świat wg Jezusa. Świat bez przemocy, grzecznych, miłych, kochających się, słodko pie....dzących ludzi, marzących o świętym spokoju po śmierci w niebie, itd. Taki świat jest już w Polsce, tyle, że trochę w nim przemocy. Mnie marzy się świat będący połączeniem świata bez przemocy ze światem wg Szklowskiego, czyli światem dynamicznie rozwijającym się, światem ludzi odkrywających otaczającą rzeczywistość, eksplorujących ją coraz dynamiczniej, podbijających Kosmos, światem ekspresowo rozwijającej się nauki i techniki, światem, w którym nauka, a nie religia, jest na piedestale.

                                                    Odpowiedziałem na Twoje pytanie. Dalej nie rozmawiamy, dopóki nie przeczytasz tej strony i nie odpowiesz na moje pytanie.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 16:05
                                                    Tak,bywam prostolinijna - piszesz,że Ty "chciałeś" - zapomniałeś,że poprosiłam pierwsza o odpowiedź.A może Tobie się wydaje,że Twoje "chcenie" jest ważniejsze jak czyjeś?
                                                    Nie ma 3 opcji odpowiedzi w tym pytaniu - odpowiedź może być tylko jedna z uwagi na to,że Ty bezkompromisowo STWIERDZIŁEŚ u tego człowieka schizofrenie.Nie napisałeś iż podejrzewasz, stwierdziłeś z cała pewnością,że był chory - na co ja Ci zadałam pytanie w jakim świecie chciałbyś żyć - jego schizofrenicznym / nie zabijaj itp. / czy w obecnym gdzie ludzie się wzajemnie wyrzynają za 100 zł.
                                                    Migasz się od odpowiedzi ironią,licytacją,teraz próbujesz atakować mnie ze jestem "prostolinijna" / jako negatywna cecha? / - a ja Ci zadałam TYLKO proste pytanie :)))
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 16:21
                                                    > a ja Ci zadałam TYLKO proste pytanie :)))

                                                    Zadałaś mi pytanie typu: "chciałbyś oberwać pałką raz czy dwa razy". Na takie pyania nie odpowiada się twierdząco lub przecząco. Odpowiada się: "ani tak ani siak", "ani raz ani dwa razy". Tak też Ci odpowiedziałem - i w jednym i w drugim świecie nie chciałbym żyć. Przedstawiłem Ci świat, w którym chciałbym żyć.
                                                    Widzę, że nie chcesz ustąpić nawet na milimetr. Szkoda.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 16:28
                                                    a teraz jeszcze mi zarzucasz,że jestem bezkompromisowa? Czy jesteś w stanie mnie zupełnie "zeszmacić"-przykleić wszelkie negatywne cechy aby uniknąć odpowiedzi? Dlaczego?
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 16:52
                                                    > aby uniknąć odpowiedzi?

                                                    Przecież Ci odpowiedziałem, a Ty mi nie odpowiedziałaś :(
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:54
                                                    Ty mi opowiedziałeś jaki jest idealny świat według Ciebie - ale nie odpowiedziałeś na MOJE zadane pytanie :)))
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 19:01
                                                    > nie odpowiedziałeś na moje ZADANE pytanie :)))

                                                    Nie będę odpowiadać na pytanie typu: "Chciałbyś oberwać pałką raz czy dwa razy".
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 19:13
                                                    Obojętnie co byś nie odpowiedział stracił byś "twarz" - gdybyś wybrał opcje nr.1 to tym samym podważył byś swoją własną teorię o rzekomej chorobie i własną "wiarygodność" gdybyś wybrał opcje nr.2 to mogłoby podważyć Twoje zdrowie psychiczne,no bo kto przy zdrowych zmysłach chce żyć w świecie gdzie są mordy,gwałty itp.
                                                    Nie potrafisz odpowiedzieć logicznie na proste pytanie - stosując uniki,a zabierasz się do "weryfikacji" umysłu gostka sprzed 2000 tys. ha ha ha !
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 19:49
                                                    > a zabierasz się do "weryfikacji" ...

                                                    Wiesz, nie obraź się, ale to nie Ty będziesz weryfikować to, co napisałem i Twoja opinia na temat moich tekstów... powiedzmy..., że mnie mało obchodzi. Chyba wiesz, że tak cierpliwie z Tobą dyskutuję, bo cały czas podbijasz mi ten wątek, a ja mam sporo fajnych wejść z tej domeny (forum.gazeta.pl) na moją witrynę. Windujesz mi statystykę wizyt :)
                                                    To przy okazji - odpowiedz mi "logicznie na proste pytanie: "Wolałabyś zachorować na dżumę czy cholerę?" :)
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 19:54
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > a zabierasz się do "weryfikacji" ...
                                                    >
                                                    > Wiesz, nie obraź się, ale to nie Ty będziesz weryfikować to, co napisałem

                                                    będę :)) mam prawo :))) bo ja w przeciwieństwie uważam go za normalnego człeka - normalnego,bo nie kazał zabijać,kraść itp.
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:27
                                                    > będę :)) mam prawo :)))

                                                    Dobrze, weryfikuj, ale... wiesz, jakie to ma dla mnie znaczenie? Bez urazy, nie bierz tego do siebie :)
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:32
                                                    leszek_nowak napisał(a):

                                                    > > będę :)) mam prawo :)))
                                                    >
                                                    > Dobrze, weryfikuj, ale... wiesz, jakie to ma dla mnie znaczenie? Bez urazy, nie
                                                    > bierz tego do siebie :)

                                                    Takie samo jak i dla Ciebie - weryfikacja pod kątem psychicznym kogoś sprzed 2000 tys.hi hi lat - religię stworzył KK nie on :)) a jego mądrości sprowadził do absurdu.
                                                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:46
                                                    > hi hi

                                                    Fajnie, cieszę się :) Napisałem już Ci, że dla zdrowia jest potrzebne 10 minut śmiechu dziennie?
                                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 17:49
                                  > A Ty oczywiście czujesz się zobowiązany...

                                  Czuję się zobowiązany przedstawić Jezusa takim, jakim był. Ciągle niestety wychodzi, że był schizofrenikiem.
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 00:31
            > nie musiałabym się obawiać o to,
            > że mnie ktoś napadnie, zgwałci czy zabije.

            Ojej! Dziewczyno, gdzie ty żyjesz? W męskim więzieniu czy wśród somalijskich piratów?

            > koło których ludzi wolałbyś żyć...?

            Chciałbym żyć wśród normalnych, w miarę logicznie myślących ludzi, którym nie roją się totalne banialuki.
            Idę spać. Dobranoc.
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 00:23
      Może jednak wolisz dzisiejsze otoczenie - gdzie przemoc,hipokryzja,chciwość,zazdrość,mordy,gwałty - może takie otoczenie Ci odpowiada - "normalnych" :))
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 00:39
        > przemoc, mordy gwałty...

        :)))))))) Nie, somalijscy piraci odpadają. Stawiam na Kongo, Rwanda, gdzieś pomiędzy plemionami Hutu i Tutsi.
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 00:44
          pozdrów "schizofrenika" :))
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 08:31
            ankaskakanka14 napisała:

            > pozdrów "schizofrenika" :))

            Nie mogę pozdrowić kogoś, kto umarł ok. 2000 lat temu i od tej pory już nie istnieje.
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 09:24
              No ale z tego co piszesz to możesz mu wystawić opinię odnośnie jego psychiki - jak można diagnozować na podstawie tego co napisał czy to co pisali o nim? Toć wiadomo,że lekarz który wystawia diagnozę musi mieć konak osobisty z "chorym".Inaczej byśmy byli diagnozowani przez internet czy tel. a tak nie ma ( w teorii przynajmniej )
              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 09:39
                ankaskakanka14 napisała:

                > No ale z tego co piszesz to możesz mu wystawić opinię odnośnie jego psychiki -
                > jak można diagnozować na podstawie tego co napisał czy to co pisali o nim? Toć
                > wiadomo,że lekarz który wystawia diagnozę musi mieć konak osobisty z "chorym".I
                > naczej byśmy byli diagnozowani przez internet czy tel. a tak nie ma ( w teorii
                > przynajmniej )

                ankaskakanka14 napisała:

                > No ale z tego co piszesz to możesz mu wystawić opinię odnośnie jego psychiki -
                > jak można diagnozować na podstawie tego co napisał czy to co pisali o nim? Toć
                > wiadomo,że lekarz który wystawia diagnozę musi mieć konak osobisty z "chorym".I
                > naczej byśmy byli diagnozowani przez internet czy tel. a tak nie ma ( w teorii
                > przynajmniej )

                Fragmenty książek psychiatry, prof. Antoniego Kępińskiego ("Rytm życia", "Schizofrenia"):

                Obraz zaburzeń psychicznych pozostaje niezmienny w zasadniczym schemacie na przestrzeni wieków. Czytając ich opisy sprzed setek lub nawet tysięcy lat (np. w Biblii), bez trudu możemy postawić rozpoznanie.

                Schizofrenik może powiedzieć o sobie "królestwo moje nie jest z tego świata".

                Znaczną część schizofrenicznych urojeń zajmują sprawy ostateczne, apokaliptyczne wizje końca świata, sądu ostatecznego, raju czy piekła, krwawych wojen, zaciętych walk między stronnikami dobra i zła itp.

                ... poczucie boskiej wszechmocy nie jest rzadkim zjawiskiem w psychopatologii ostrych psychoz, zwłaszcza typu schizofrenicznego. Chorych z podobnym zespołem objawów można spotkać w każdym szpitalu psychiatrycznym, opisywani są oni w każdym klasycznym podręczniku psychiatrii.

                Światu grozi zagłada - chory chce ludzkość ostrzec, poświęcić się dla niej; heroiczny czyn może uchronić przed katastrofą. Chce cierpieć, być męczennikiem. Zadaje sobie dotkliwe rany, kaleczy swe ciało. Wkłada rękę do ognia, bo od tego, czy ból wytrzyma, zależy w jego mniemaniu ratunek ludzkości. (...) Objawia mu się Bóg, święci, bohaterowie przeszłości, wielcy przodkowie, duchy zmarłych krewnych, współcześni wielcy ludzie; dają mu zlecenia, uświadamiają jego wielką misję.

                W schizofreniach o spokojniejszym przebiegu może dojść do utrwalenia się struktur patologicznych (usystematyzowane urojenia i omamy). Wówczas rozbite "ja" krystalizuje się w urojonej roli - chory staje się prześladowanym, zdobywcą świata, świętym, diabłem, Bogiem, chorym rozkładającym się za życia. Zachowuje się odpowiednio do nowej roli ujawnionej mu w chorobie i odpowiednio do niej wszystko przeżywa.

                Czasem się wydaje, jak gdyby chorzy w schizofrenii odpowiadali treści następujących słów: "Nie troszczcie się o życie wasze, co będziecie jedli, ani o ciało, w co będziecie się odziewali. Życie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało czymś więcej niż odzienie. Przypatrzcie się krukom, iż nie sieją, ani żną, nie mają one spiżarni ani spichlerza, a Bóg je karmi (...). Przypatrzcie się liliom, jak rosną; nie pracują ani przędą, a powiadam wam: ani Salomon we wszystkiej chwale swojej nie był tak ubrany, jak jedna z nich" (Ewangelia św. Łukasza, 12, 22-27).

                Przedstawiany tu metafizyczny aspekt świata schizofrenicznego mimo zmienności szczegółów zależnych od wpływów kulturowych, w zasadniczym schemacie pozostaje taki sam. Można go znaleźć w najstarszych opisach. W dużej mierze pozwala on nawet zidentyfikować dany opis jako przypadek tej choroby.
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.10.13, 18:53
      Leszku i obyśmy się dobrze zrozumieli - nie łącze tego schizofrenika jak go określiłeś z KK bo ten użył tylko jego wizerunku,a z nim samym nie ma nic wspólnego.Oraz uważam,ze wiara jest prywatną sprawą każdego z nas i nikt nie ma prawa narzucać drugiej osobie swoich przekonań religijnych.
      dlaczego w swoich przykazaniach zakazał zabijania?
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 16:33
      Jezus był schizofrenikiem.
      Autor: leszek_nowak 13.01.13, 10:04
      Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz
      Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

      www.opracowanie.eu

      Nie poddałeś żadnej wątpliwości swojej teorii,a mi próbujesz uświadomić,ze prócz czarne i białe jest jeszcze szare.Przykro mi to tak nie działa.Sam stwierdziłeś,że "czarne" i żadnej innej opcji być nie może :))
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 17:05
        > a mi próbujesz uświadomić, że prócz czarne i białe jest jeszcze szare.
        > Sam twierdziłeś, że "czarne" i żadnej innej opcji być nie może :))

        Gdzie Rzym, a gdzie Krym. My tu o świecie, w którym chcielibyśmy żyć... Ty mi dajesz wybór między dżumą a cholerą, a piszę, że są jeszcze inne możliwości. I nie szare, (bo to nie jest pomiędzy białym i czarnym), lecz kolorowe - niejako obok.

        Natomiast oczywiście podtrzymuję tezę o chorobie psychicznej Jezusa. To jest inna para kaloszy. Wiem, że to przykre, bo wiele osób ma go za "nie wiadomo kogo", ale nic na to nie poradzę, że taka jest rzeczywistość.
    • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 17:30
      leszek_nowak napisał(a):

      > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
      >

      A to czemu ?...

      "Co do osoby Jezusa - jeżeli przyjmiemy, że teksty Go opisujące są nieprawdziwe (np. fakt, że jest Bogiem) - wówczas faktycznie możemy postawić diagnozę o zaburzeniach psychicznych Jezusa."

      Jeśli przyjmiemy , że Napoleon nie był Napoleonem - wówczas faktycznie możemy postawić diagnozę o zaburzeniach psychicznych Napoleona... :)


      --
      Kłamstwa Laska
      wpolityce.pl/wydarzenia/65507-tylko-u-nas-kolejna-manipulacja-prokuratury-prezes-smallgis-przyznaje-w-zleconym-temacie-analizy-nie-bylo-nic-na-temat-brzozy
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 17:52
        > > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
        >
        > A to czemu ? ,,,

        Chyba mogę mieć takie zdanie? Uzasadniam je w mojej witrynie internetowej proponuję się z nią zapoznać, unikniesz wtedy niespodziewanych argumentów z mojej strony.

        > Jeśli przyjmiemy, że Napoleon nie był Napoleonem ...

        Przede wszystkim to nie jest wypowiedź moja, tylko Sławka (chrześcijanina). Ale i tak - błąd. Tak mógłbyś napisać, gdyby powyżej było: "Jeśli przyjmiemy, że Jezus nie był Jezusem ... itd..."
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 17:58
          a ja i tak będę czekać na odpowiedź,która opcja Ci bardziej pasuje :)
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:12
            > a ja i tak będę czekać...

            Odpowiedziałem Ci, która opcja mi pasuje. Nie doczekasz się odpowiedzi typu "Bardziej mi pasuje dżuma, niż cholera". Ja się nad takimi możliwościami nie zastanawiam. Obu unikam jak ognia.
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:21
              no tak - mogłam przewidzieć że będziesz sobie wynajdował powody aby tylko uchylić się od odpowiedzi - ale ja cierpliwa jestem.Skoro poruszyłeś temat tego człowieka.
              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:32
                > aby tylko uchylić się od odpowiedzi

                Nie uchliłem się. Odpowiedziałem.

                > ale ja cierpliwa jestem.

                To bądź cierpliwa :)

                > Skoro poruszyłeś temat tego człowieka.

                Poruszyłem, bo warto ten temat poruszać... drążyć :)
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:37
                  Gdzie odpowiedziałeś?
                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 18:48
                    > Gdzie odpowiedziałeś?

                    Tutaj: 27.10.13, 15:37
        • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:42
          > > > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
          > >
          > > A to czemu ? ,,,
          >
          > Chyba mogę mieć takie zdanie?

          Problem w tym , że to nie było zdanie , ale radykalna teza.

          > Uzasadniam je w mojej witrynie internetowej

          Nie znalazłem tam uzasadnienia dla twojej tezy. Podaj jakieś konkrety...

          Tak mógłbyś napisać, gdyby powyżej było: "Jeśli przyjmiemy, że J
          > ezus nie był Jezusem ... itd..."

          Liczyłem na wiekszą wyobraźnię...
          Masz tu wersję bardziej przystępną :

          " Jeśli przyjmiemy, że Napoleon nie był Cesarzem... itd. "


          --
          Laskowe bajki
          www.konferencja.home.pl/dokumenty/l9.pdf
          • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:44
            PS

            Czy atrybutem schizofrenii jest dokonywanie cudów i wypędzanie demonów ?... :)
            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:55
              > ... cudów i wypędzanie demonów ?

              "Cuda" i rzekome wypędzanie "demonów" - są wyjaśnione. Nie zapoznałeś się z moją witryną :(
              XXI wiek... "demony"!... !$%&!!!
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 20:51
            > Nie znalazłem...

            Witryna jest bardzo obszerna. Szukajcie, a znajdziecie... :)

            Napoleon - zgoda. Ale przecież nie jest ustalone, że Jezus był/jest bogiem.
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 21:02
              leszek_nowak napisał(a):

              > > Nie znalazłem...
              >
              > Witryna jest bardzo obszerna. Szukajcie, a znajdziecie... :)
              >
              > Napoleon - zgoda. Ale przecież nie jest ustalone, że Jezus był/jest bogiem.

              Co rozumiesz przez słowo "Bóg" :))
              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 21:48
                > Co rozumiesz przez słowo "Bóg" :))

                Jutro. Palce mnie bolą od klawiszków komórki. Będzie obszerniej.
              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 09:15
                > Co rozumiesz przez słowo "Bóg" :))

                Rozumiem do czego zmierzasz. Wg Ciebie Jezus może nie był bogiem, może nie był synem bożym, może nawet nie był mesjaszem, ale był "niewiadomokim". Napisałem na jednej z moich stron:

                Chciałbym zasygnalizować istnienie pewnego specyficznego zespołu objawów psychicznych, z którym zetknęły się w przeszłości niektóre znane osoby, takie jak: (...) Jezus, pewna grupa mistyków, (...) i inni. Zespół ten stał się również moim udziałem. Dzięki obserwacji własnej psychiki, prowadzonej od pewnego momentu, zespół ten odkryłem i od strony intelektualnej udało mi się z niego wydostać. Inaczej przedstawia się sprawa ze stroną uczuciową i emocjonalną.
                Szczegółowy opis tych objawów byłby bardzo obszerny. Dlatego objaśnię je w sposób bardzo schematyczny, a w przypadku wzbudzenia Pana zainteresowania służę moją osobą w celu bliższego ich rozpoznania.
                Syndromowi temu ulegają pewne osoby, które na skutek braku dojrzałej i mądrej miłości rodzicielskiej oraz utracenia kontaktu psychicznego z rodzicami (polega to między innymi na utraceniu przez rodziców autorytetu w oczach dziecka) cechuje bardzo słaba i rozkojarzona osobowość oraz infantylizm umysłowy. Składa się na to wyjątkowa nieporadność w sprawach przyziemnych, codziennych, zupełny brak pewności siebie w kontaktach z innymi ludźmi, wyjątkowa uległość, brak jakiegokolwiek oparcia w bliskich osobach, brak ostoi, matecznika, postrzeganie otaczającego świata jako zbiorowiska rywalizujących, walczących ze sobą i rozpychających się osób; niedostrzeganie żadnej iskry miłości; wewnętrzne, duchowe sieroctwo. Jednocześnie osoba taka, dla zrekompensowania sobie niepowodzeń w życiu codziennym i braku życiowej ostoi, może mieć tendencję do uciekania w krąg, nazwijmy to umownie, spraw ogólnoludzkich, wiecznych i ostatecznych. W związku z tym może wykazywać pożądanie rozwiązań i sytuacji doskonałych, idealnych, ekstremalnych, co dodatkowo pogłębia rozziew między nią a ograniczonymi, jej zdaniem, rodzicami i tzw. życiem codziennym.
                U ludzi tych w pewnym momencie następuje w życiu przełomowy moment. Może to być, tak jak w moim przypadku, gwałtowne wejście w środowisko wyjątkowo przyjaźnie i serdecznie nastawionych ludzi. Następuje wtedy u nich odwrócenie sytuacji wewnętrznej o 180° . Ze skrajnej depresji i apatii przechodzą od razu w stan wyjątkowej ekspresji i entuzjazmu. Przedtem miłość była dla nich czymś zupełnie nieznanym, pustym słowem, czymś, co zostało wymyślone przez ludzi dla realizacji swoich egoistycznych interesów. Teraz skonstatowali, że istnieje ona realnie i jest niewiarygodnie wspaniałym i potężnym uczuciem.
                Od skonstatowania wielkiej potęgi miłości, połączonego ze wspomnianym infantylizmem umysłowym i tendencją do uciekania w krąg spraw ogólnoludzkich, ostatecznych i wiecznych, jest już tylko mały krok do głębokiego przekonania o koniecznym zwycięstwie miłości powszechnej oraz pokonaniu wszelkiego zła. Najczęściej jest to związane z odpowiednią modyfikacją wierzeń religijnych, w których dana osoba wychowywała się. Ponieważ widzi, że nikt inny nie ma podobnych myśli i doświadczeń, jest ona przekonana, że otrzymała od Boga, który zaczyna w jej życiu pełnić rolę, jaką u normalnego człowieka spełnia jego ojciec, misję przekazania tej wiedzy ludziom i przeobrażenia świata. Znalazła teraz cel i sens dla swojego życia. Ma dla kogo być lepsza i bardziej zaradna (dla całej ludzkości oraz urojonego, idealnego i wszechmocnego ojca).
                Na skutek niezachwianej wiary w słuszność swoich poglądów i działań oraz zanurzenia w atmosferze potężnej, powszechnej miłości, a także poparcia wszechmocnego Boga - ojca i związanej z tym domniemanej przychylności całego świata staje się teraz taka osoba wyjątkowo silną psychicznie. Jej nauki oraz czyny mają niezwykłą siłę oddziaływania.

                Tyle cytat z mojej strony. Co dalej dzieje się z takim delikwentem - napisałem właśnie na owej stronie, z której pochodzi ten cytat

                www.opracowanie.eu/omowienie.htm
                Uprzedzam - nie jest to zbyt przyjemne. Do czego zmierzam - to nie jest istotne, czy masz Jezusa za boga, syna bożego, mesjasza, tzw. nauczyciela ludzkości, itp. Masz go za "niewiadomokogo". Wierz mi, ja prawdopodobnie głosiłbym te same "nauki", co Jezus, nawet nie wiedząc, że coś takiego było głoszone. To wypływa wtedy z tzw. serca, a tak naprawdę z chorej psychiki. Nie głosiłem jednak tego, rzucając wszystkich bliskich i wszystkie inne sprawy, ponieważ miałem świadomość, że wcześniej to samo już głosił Jezus; poza tym jednak nie nastąpiło u mnie tak całkowite oderwanie od blisko otaczającej mnie rzeczywistości, jak to miało miejsce u Jezusa. Miałem świadomość, że wezmą mnie za wariata - teraz już wiem, że byłoby to słuszne.

                Napisałem na stronie:

                www.opracowanie.eu/dziecinstwo.htm
                "Muszę przyznać, że bawią mnie przeróżne rozważania na temat tego nieznanego okresu życia Jezusa. To wysyłanie go do Indii, Tybetu, sekty Esseńczyków, pobieranie nauk, przechodzenie kolejnych wtajemniczeń, itd. Nic z tych rzeczy drodzy Państwo! Dzieciństwo i młodość Jezus spędził w Nazarecie w gronie rodzinnym, w atmosferze chronicznego braku dojrzałej, mądrej i silnej miłości rodzicielskiej. Jego sytuację w tym okresie można porównać do pożaru tlącego się przez dłuższy czas w zamkniętym pomieszczeniu. Gdy otworzy się drzwi, następuje eksplozja."

                Tyle cytat z mojej strony. A to z psychiatry prof. Antoniego Kępińskiego.

                To przerwanie bariery między światem wewnętrznym a zewnętrznym, między rzeczywistością a nierzeczywistością prowadzi jakby do "eksplozji" dotychczasowej osobowości; zmienia się ona w chaotyczny kosmos, w którym miesza się podmiot z przedmiotem i rzeczywiste z nierzeczywistym. Możliwe, że właśnie ta "eksplozja" osobowości może być subiektywnie odczuta jako przemiana w Boga.

                Reasumując - możesz sobie wzdychać do innego świata. Świata Jezusa, Mahometa, Buddy, Dalajlamy, Hare Kryszny, czy jakiego tam chcesz jeszcze. Twój problem, Twoja strata, Twoje życie (które przejdzie obok Ciebie).

                Tylko proszę, nie pytaj mnie, w którym świecie chciałbym żyć - tym wg Jezusa, czy w tym obecnym. Siedzę przy nowej klawiaturze. Źle by się stało, gdybym ją zniszczył swoimi wymiocinami.
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 11:31
                  leszek_nowak napisał(a):


                  > Tylko proszę, nie pytaj mnie, w którym świecie chciałbym żyć - tym wg Jezusa, c
                  > zy w tym obecnym. Siedzę przy nowej klawiaturze. Źle by się stało, gdybym ją zn
                  > iszczył swoimi wymiocinami.

                  Dlaczego zrobiłeś się obrzydliwy? Wiesz,że czekam :)) na TWOJĄ odp. :))
            • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 10:32
              > Witryna jest bardzo obszerna

              I dlatego powinieneś wskazać co konkretnie jest dowodem twojej tezy


              > Ale przecież nie jest ustalone, że Jezus był/jest bogiem.

              No właśnie - a Ty twierdzisz, że jest ustalone , że nie był...


              --
              Kłamstwa Laska
              wpolityce.pl/wydarzenia/65507-tylko-u-nas-kolejna-manipulacja-prokuratury-prezes-smallgis-przyznaje-w-zleconym-temacie-analizy-nie-bylo-nic-na-temat-brzozy
              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 11:29
                Napiszę Ci tak - wykluczasz słowo "Bóg" bo kojarzy Ci od razu z "cudami",które miały miejsce za jego sprawą.
                Był chory?,bo śmiał stwierdzić że stworzył nas,stworzył niebo,ziemie i wszystko co na niej istnieje potrafił leczyć,według Ciebie jest to nieprawda? Uważasz,ze wszystko to "wielki wybuch" i droga ewolucji - czy tak?
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 11:34
                  aaa i jeszcze pewnie podważasz to,ze potrafił wskrzeszać umarłych i że pewnie do zapłonienia bez udziału mężczyzny /jego matki / - dojść nie mogło - czy tak?
                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 20:36
                    ankaskakanka14 napisała:

                    > aaa i jeszcze pewnie podważasz to,ze potrafił wskrzeszać umarłych i że pewnie d
                    > o zapłonienia bez udziału mężczyzny /jego matki / - dojść nie mogło - czy tak?

                    Jedno i drugie to bałach dla małorolnych
                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 13:32
                      kolter-xl napisał:

                      > ankaskakanka14 napisała:
                      >
                      > > aaa i jeszcze pewnie podważasz to,ze potrafił wskrzeszać umarłych i że pe
                      > wnie d
                      > > o zapłonienia bez udziału mężczyzny /jego matki / - dojść nie mogło - czy
                      > tak?
                      >
                      > Jedno i drugie to bałach dla małorolnych
                      >
                      >
                      niby tak - jednak skoro my współcześni potrafimy wskrzeszać umarłych / po zatrzymaniu akcji serca / zapładniać poprzez in vitro - czyli bez udziału mężczyzny to dlaczego wyklucza się jego "cuda"?
                      • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 17:39
                        ankaskakanka14 napisała:

                        > niby tak - jednak skoro my współcześni potrafimy wskrzeszać umarłych / po zatrz
                        > ymaniu akcji serca /

                        No to wskrześ nieboszczyka po 4 dniach a dodatkowo niech juz cuchnie .No dawaj :))

                        >zapładniać poprzez in vitro - czyli bez udziału mężczyzny
                        > to dlaczego wyklucza się jego "cuda"?

                        Takie cuda to wynik lat prób i błędów miliardów wydanych w tym celu dolarów
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 19:46
                          kolter-xl napisał:

                          > ankaskakanka14 napisała:
                          >
                          > > niby tak - jednak skoro my współcześni potrafimy wskrzeszać umarłych / po
                          > zatrz
                          > > ymaniu akcji serca /
                          >
                          > No to wskrześ nieboszczyka po 4 dniach a dodatkowo niech juz cuchnie .No dawaj
                          > :))
                          >
                          > >zapładniać poprzez in vitro - czyli bez udziału mężczyzny
                          > > to dlaczego wyklucza się jego "cuda"?
                          >
                          > Takie cuda to wynik lat prób i błędów miliardów wydanych w tym celu dolarów

                          Udowodnij,że jego "umysł" tego nie potrafił - te wszystkie obecne wynalazki / niedoskonałe / tez są wynikiem umysłów.Skoro potrafimy "stworzyć" sztuczną inteligencję - to dlaczego sie wyklucza,że i in potrafił stworzyć istoty na obraz swój i podobieństwo
                          pozdrawiam.
                          • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 20:16
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > Udowodnij,że jego "umysł" tego nie potrafił - te wszystkie obecne wynalazki / n
                            > iedoskonałe / tez są wynikiem umysłów.Skoro potrafimy "stworzyć" sztuczną intel
                            > igencję - to dlaczego sie wyklucza,że i in potrafił stworzyć istoty na obraz swój i podobieństwo
                            > pozdrawiam.

                            Utworzył (biblia) dał ci empatie i takie tam.Nie ma możliwości przy dzisiejszej technice wskrzesić cuchnącego od 4 dni nieboszczyka !!
                            • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 20:27
                              kolter-xl napisał:

                              > ankaskakanka14 napisała:
                              >
                              > > Udowodnij,że jego "umysł" tego nie potrafił - te wszystkie obecne wynalaz
                              > ki / n
                              > > iedoskonałe / tez są wynikiem umysłów.Skoro potrafimy "stworzyć" sztuczną
                              > intel
                              > > igencję - to dlaczego sie wyklucza,że i in potrafił stworzyć istoty na ob
                              > raz swój i podobieństwo
                              > > pozdrawiam.
                              >
                              > Utworzył (biblia) dał ci empatie i takie tam.Nie ma możliwości przy dzisiejszej
                              > technice wskrzesić cuchnącego od 4 dni nieboszczyka !!

                              Ale jakiej technice. Czy Jezus używał techniki?
                              On, jak typowa postać fantastyczna, załatwiał wszystkie kwestie jednym porządnym hokusem-pokusem:
                              czary mary - wskrzeszenie
                              czary mary - rozmnożenie żarcia
                              czary mary - woda w wino
                              czary mary - chodzenie po wodzie (po palach, idioto...)
                              itp. itd.
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 20:45
                                bookworm napisał:


                                > Ale jakiej technice. Czy Jezus używał techniki?
                                > On, jak typowa postać fantastyczna, załatwiał wszystkie kwestie jednym porządny
                                > m hokusem-pokusem:
                                > czary mary - wskrzeszenie
                                > czary mary - rozmnożenie żarcia
                                > czary mary - woda w wino
                                > czary mary - chodzenie po wodzie (po palach, idioto...)
                                > itp. itd.

                                Ok,poczytaj o samouzdrawianiu o możliwościach umysłu ludzkiego./ efekt Placebo np./ Nie,nie wierzę w żadne czary mary dlatego staram się "logicznie" argumentować.
                                pozdrawiam.
                                • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 31.10.13, 22:09
                                  ankaskakanka14 napisała:

                                  > bookworm napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Ale jakiej technice. Czy Jezus używał techniki?
                                  > > On, jak typowa postać fantastyczna, załatwiał wszystkie kwestie jednym po
                                  > rządny
                                  > > m hokusem-pokusem:
                                  > > czary mary - wskrzeszenie
                                  > > czary mary - rozmnożenie żarcia
                                  > > czary mary - woda w wino
                                  > > czary mary - chodzenie po wodzie (po palach, idioto...)
                                  > > itp. itd.
                                  >
                                  > Ok,poczytaj o samouzdrawianiu o możliwościach umysłu ludzkiego.

                                  Nie znam żadnych publikacji naukowych na ten temat. Podeślij jakieś albo podaj autora.
                                  Jakie są możliwości ludzkiego umysłu w kwestii ekspresowej zamiany wody w wino, rozmnażania jedzenia, chodzenia po wodzie?

                                  > efekt Placebo

                                  No powiedz jaki jest efekt Placebo na umarlaków. Ktoś to mierzył?

                                  > np./ Nie,nie wierzę w żadne czary mary dlatego staram się "logicznie" argumento
                                  > wać.

                                  dobrze że "logicznie" umieściłaś w cudzysłowie, bo komuś mogłoby się pomylić z argumentowaniem logicznym. Każdy kto myśli logicznie, wie, że cuda opisane w biblii można włożyć między bajki - żaden z nich nie miał miejsca.
                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 08:26
                                    bookworm napisał:


                                    > dobrze że "logicznie" umieściłaś w cudzysłowie, bo komuś mogłoby się pomylić z
                                    > argumentowaniem logicznym. Każdy kto myśli logicznie, wie, że cuda opisane w bi
                                    > blii można włożyć między bajki - żaden z nich nie miał miejsca.

                                    Cóż,500-700 lat temu gdybyś pokazał ludziom iż potrafisz leczyć różnego rodzaju choroby,gdybyś pokazał ludziom prąd czyli światło i jeszcze gdybyś im powiedział że mają nie zabijać - pewnie tez byś obrósł w historię jako Bóstwo :)) Chociaż i znaleźli by sie tacy,którzy chcieliby Twoje "cuda" podważać uznając,ze takie bajanie to tylko w książkach.
                                    • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 11:12
                                      ankaskakanka14 napisała:

                                      > bookworm napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > dobrze że "logicznie" umieściłaś w cudzysłowie, bo komuś mogłoby się pomy
                                      > lić z
                                      > > argumentowaniem logicznym. Każdy kto myśli logicznie, wie, że cuda opisan
                                      > e w bi
                                      > > blii można włożyć między bajki - żaden z nich nie miał miejsca.
                                      >
                                      > Cóż,500-700 lat temu gdybyś pokazał ludziom iż potrafisz leczyć różnego rodzaju
                                      > choroby,gdybyś pokazał ludziom prąd czyli światło i jeszcze gdybyś im powiedzi
                                      > ał że mają nie zabijać - pewnie tez byś obrósł w historię jako Bóstwo :))Choci

                                      Gdyby w XXI wieku zamiast wzywać lekarza do chorego dziecka ktoś zaczął się modlić do boga o uzdrowienie, to prawdopodobnie doprowadziłby do jego śmierci i skończył w więzieniu za zabójstwo.

                                      Światło i technika to nie cud. To efekt naukowej metody badania świata. Nie porównuj nauki i technologii z Jezusowym czary-mary. To jest manipulacja. Robiąc takie porównanie albo zwyczajnie kłamiesz, że te dwie rzeczy łączy jakieś podobieństwo, albo jesteś ignorantem w kwestiach wiedzy. Argumentacja w oparciu o ignorancję to nienajlepszy sposób na dyskusję.

                                      > aż i znaleźli by sie tacy,którzy chcieliby Twoje "cuda" podważać uznając,ze tak
                                      > ie bajanie to tylko w książkach.

                                      Dodatkowo wplatasz w kwestie nauki nawoływania do niezabijania. Myślisz że Jezus był taki odkrywczy? Ludzie od wieków wiedzieli, że zabijanie jest złe i nie należy tego robić. Poza tym Jezus nie nawoływał do niezabijania, za to wszystkim niewierzącym obiecał armagedon i śmierć. Prawdziwie miłosierny, co?

                                      Wszystkie cuda Jezusa to bajanie dla niewykształconych, głupich i łatwowiernych.
                                      • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 15:05
                                        bookworm napisał:


                                        > Gdyby w XXI wieku zamiast wzywać lekarza do chorego dziecka ktoś zaczął się mod
                                        > lić do boga o uzdrowienie, to prawdopodobnie doprowadziłby do jego śmierci i sk
                                        > ończył w więzieniu za zabójstwo.

                                        A co to ma wspólnego z tym co pisałam?

                                        > Światło i technika to nie cud.

                                        Ta,według współczesnego człeka - to oczywistość.jeżeli jednak gdybyś coś takiego "pokazał" ludkom żyjącym 500-700 lat temu - hmm myślę,ze oni to raczej traktowaliby w kategoriach cudów.

                                        To efekt naukowej metody badania świata. Nie por
                                        > ównuj nauki i technologii z Jezusowym czary-mary. To jest manipulacja.

                                        Myśle,że porównywanie jednak nie jest manipulacją - skoro on potrafil i my tez potrafimy.On to jednak robił w jakby "udoskonalonej formie"

                                        Robiąc t
                                        > akie porównanie albo zwyczajnie kłamiesz, że te dwie rzeczy łączy jakieś podobi
                                        > eństwo, albo jesteś ignorantem w kwestiach wiedzy. Argumentacja w oparciu o ign
                                        > orancję to nienajlepszy sposób na dyskusję.

                                        Ignorantami nazywamy osoby,które nie potrafią,nie chcą ? dostrzec nic po za tym co jest "oczywiste" - więc kto tutaj ignorantem?


                                        > > aż i znaleźli by sie tacy,którzy chcieliby Twoje "cuda" podważać uznając
                                        > ,ze tak
                                        > > ie bajanie to tylko w książkach.
                                        >
                                        > Dodatkowo wplatasz w kwestie nauki nawoływania do niezabijania. Myślisz że Jezu
                                        > s był taki odkrywczy? Ludzie od wieków wiedzieli, że zabijanie jest złe i nie n
                                        > ależy tego robić. Poza tym Jezus nie nawoływał do niezabijania, za to wszystkim
                                        > niewierzącym obiecał armagedon i śmierć. Prawdziwie miłosierny, co?
                                        >
                                        > Wszystkie cuda Jezusa to bajanie dla niewykształconych, głupich i łatwowiernych
                                        > .

                                        Tak, śledząc historie ludzie nie wiedzieli,nie wiedzą,że nie wolno zabijać ani kraść np. - zapominają o tym dość często.
                                        Skoro uważasz,że wiara w coś absolutnie idealnego, "dobrego" jest domeną ludzi głupich i łatwowiernych - uważam nasza polemikę za zakończoną,bo nie godna jestem?
                                    • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 21:02
                                      ankaskakanka14 napisała:

                                      > Cóż,500-700 lat temu gdybyś pokazał ludziom iż potrafisz leczyć różnego rodzaju
                                      > choroby,gdybyś pokazał ludziom prąd czyli światło i jeszcze gdybyś im powiedzi
                                      > ał że mają nie zabijać - pewnie tez byś obrósł w historię jako Bóstwo :)) Choci
                                      > aż i znaleźli by sie tacy,którzy chcieliby Twoje "cuda" podważać uznając,ze tak
                                      > ie bajanie to tylko w książkach.

                                      Bzdura gdyby ktoś pokazał światło to znaczy ze nauka owego okresu była zdolna to wytworzyć , nikt nie miałby cię za Boga tak jak dziś nikt za Boga nie ma tego cudaka który na narodowym moherów za 40 zł od sztuki uzdrawiał .
              • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 11:40
                > > Witryna jest bardzo obszerna
                >
                > I dlatego powinieneś wskazać co konkretnie jest dowodem twojej tezy

                Mam tu wkleić całą witrynę? Niemożliwe. Ona ma ponad 200 stron.

                > > Ale przecież nie jest ustalone, że Jezus był/jest bogiem.
                >
                > No właśnie - a Ty twierdzisz, że jest ustalone , że nie był...

                W którym miejscu twierdzę, że jest ustalone, kim był Jezus? Pokaż mi to miejsce. Historycy, psychologowie, psychiatrzy, teologowie, etc nie ustalili między sobą, kim był Jezus. Inaczej, niż w przypadku Napoleona - był cesarzem Francuzów. Tu masz przykład opinii nt. Jezusa m. in. psychiatrów i psychologów (są sprzeczne):

                pl.wikipedia.org/wiki/Zdrowie_psychiczne_Jezusa
                Ja natomiast twierdzę, że był schizofrenikiem i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To chyba nie jest zbyt skomplikowane? :)
                W pierwszych dwóch zdaniach tego postu wykazałem Ci, że Twój przykład z Napoleonem był niewłaściwy.
                • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 06.12.13, 17:47
                  Jak można być tak nieodpowiedzialnym za słowa i twierdzić, że IHS był schizofrenikiem? By to zrozumieć trzeba wpierw odpowiedzieć kim ty jesteś, ten w lustrze. Wtedy być może i Bóg spojrzy łagodnym okiem.
                  Jeśli ktoś zmartwychwstał nie można stosować do niego wyrażeń "był", a powinno być jest. Tu sprawa jest ułatwiona, bo jeśli ktoś jest to wystarczy Go zapytać. Czy to takie trudne?
                  Św. Piotr powiedział ja umarłem teraz żyje we mnie Jezus. Może wystarczy umrzeć, czy to takie trudne w świecie eutanazji?
                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 07.12.13, 09:18
                    olsah65 napisał:

                    > Jak można być tak nieodpowiedzialnym za słowa i twierdzić, że IHS był schizofrenikiem?

                    A czytałeś jakie miał IHS rozdwojenie jaźni?Ty nazywasz to tajemniczą boskością mimo,że IHS na ziemi był tylko człowiekiem.
                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 18.12.13, 12:35
                    olsah65 napisał:

                    > Jak można być tak nieodpowiedzialnym za słowa i twierdzić, że IHS był schizofre
                    > nikiem?

                    Można:

                    "Wszystko co wiemy o Jezusie, pasuje tak doskonale do klinicznego obrazu paranoi, że jest wprost trudne do pomyślenia, że ludzie mogliby kwestionować dokładność tej diagnozy".
                    Everything that we know about him (Jesus) conforms so perfectly to the clinical picture of paranoia that it is hardly conceivable that people can even question the accuracy of the diagnosis.
                    (nowojorski psychiatra William Hirsch: "Religion and Civilization - Conclusions of a Psychiatrist")

                    "Być może sam Jezus Chrystus mógłby powrócić do swojego ciesielstwa po poddaniu się leczeniu psychiatrycznemu nowoczesnymi metodami".
                    Perhaps, even earlier, Jesus Christ might simply have returned to his carpentry following the use of modern psychiatric treatments.
                    (brytyjski psychiatra William Sargant, wywiad dla The Times, 22 sierpnia 1974, s. 14)

                    "W skrócie, natura halucynacji Jezusa, tak jak została opisana w ortodoksyjnych ewangeliach, upoważnia nas do konkluzji, że założyciel chrześcijaństwa cierpiał na paranoję na tle religijnym".
                    In short, the nature of the hallucinations of Jesus, as they are described in the orthodox Gospels, permits us to conclude that the founder of the Christian religion was afflicted with religious paranoia.
                    (francuski psycholog i główny lekarz Paryża Charles Binet-Sanglé: "La Folie de Jesus")

                    Jeden z ojców polskiej psychologii, filozof i historyk filozofii, tłumacz Platona, teoretyk sztuki i artysta Władysław Witwicki w komentarzu do własnego przekładu Ewangelii Mateusza i Marka ("Dobra Nowina według Mateusza i Marka") przypisał Jezusowi m. in. trudności w kontakcie ze światem oraz rozdwojenie jaźni, czyniące zeń typ schizotymiczny czy wręcz schizofreniczny.
                    (Karina Jarzyńska, racjonalista.pl: "Jezus jako egocentryczny schizotymik")

                    Wpisz jeszcze w wyszukiwarkę (ale z cudzysłowem, aby wyskoczyła jedynie dokładnie ta fraza): "Jezus był schizofrenikiem", "Jesus was a schizophrenic", "Jésus était schizophrène". Nawet będzisz miał możliwość przeczytać online książkę Jeana-Philippe'a Cossette pod tym ostatnim tytułem.
    • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.10.13, 21:01
      leszek_nowak napisał(a):

      > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

      Nie był .
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 12:14
      Czekam Leszku na Twoje zaprzeczenie,że wyczyny o których pisano w Biblii są tylko wymysłem chorego schizofrenika,że nie ma takiej opcji że uzdrawiał,stworzył rośliny,zwierzęta,że nie ma opcji,że do jego poczęcia mogło dojść bez udziału mężczyzny no i zaprzecz,ze będąc na ziemi rozmawiał ze swoim ojcem :))Zaprzecz,że był w 3 osobach :)) Czekam :)))
      • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 14:20
        dziewczyno, z kim Ty dyskutujesz??? szkoda czasu, lepiej idz sie poloz albo wyjdz na spacer:D
        • zauroczonaewa Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 14:25


          oj fajna dyskusja się tutaj toczy,a ten co próbuje podważać zdrowe zmysły człowieka to ciekawy przypadek - nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałam w swojej karierze.Zastanawiam się co też autorowi wątku mogło się przytrafić w życiu?
          Nie wiem jak inni ale ja czekam na finał.
          • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 14:31
            zauroczonaewa napisała:

            >
            >
            > oj fajna dyskusja się tutaj toczy,a ten co próbuje podważać zdrowe zmysły człow
            > ieka to ciekawy przypadek - nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałam w swo
            > jej karierze.Zastanawiam się co też autorowi wątku mogło się przytrafić w życiu
            > ?
            > Nie wiem jak inni ale ja czekam na finał.

            Powiem szczerze, ze tez sledze dyskusje, ale z takimi "uczonymi" co wiedze " na pewno" jaki byl Jezus,to na tym forum jest kilku. Skad te madre glowy to wziely, to moze sie dowiemy .Zawsze mowie, ze ciemnota panuje, ale jak czytam prof. Leszka to zal d..u..p..e sciska.
      • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 20:50
        ankaskakanka14 napisała:

        Zaprzecz,że był w 3 osobach :)) Czekam :)))

        Ja zaprzeczam nauka o tzw trójcy to największy knot jakim splamił się kościół wczesnośredniowieczny, idiotyzm nie poparty żadnym cytatem z Biblii a wręcz biblia mu wielokrotnie zaprzecza.
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 13:44
          kolter-xl napisał:

          > ankaskakanka14 napisała:
          >
          > Zaprzecz,że był w 3 osobach :)) Czekam :)))
          >
          > Ja zaprzeczam nauka o tzw trójcy to największy knot jakim splamił się kościół w
          > czesnośredniowieczny, idiotyzm nie poparty żadnym cytatem z Biblii a wręcz bibl
          > ia mu wielokrotnie zaprzecza.
          >
          >

          "
          Jeśli Jezus był Bogiem, to dlaczego modlił się do Boga? Czy Jezus modlił się do siebie samego?

          hi hi - faktycznie brzmi to paradoksalnie.Jednak biorąc pod uwagę że istnieje podświadomość / która wszystko wie,bo rejestruje wszystkie zdarzenia w naszym życiu / świadomość i nad świadomość. / Przy czym świadomość nie jest w stanie komunikować z nad świadomością - jedynie tyko podświadomość / Można przyjąć teorię,że Jezus doskonale komunikował się ze swoją podświadomością / ojcem /
          • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 17:45
            ankaskakanka14 napisała:

            > Jeśli Jezus był Bogiem, to dlaczego modlił się do Boga? Czy Jezus modlił się do
            > siebie samego?
            >
            > hi hi - faktycznie brzmi to paradoksalnie.Jednak biorąc pod uwagę że istnieje p
            > odświadomość / która wszystko wie,bo rejestruje wszystkie zdarzenia w naszym ży
            > ciu / świadomość i nad świadomość. / Przy czym świadomość nie jest w stanie kom
            > unikować z nad świadomością - jedynie tyko podświadomość / Można przyjąć teorię
            > ,że Jezus doskonale komunikował się ze swoją podświadomością / ojcem /

            To ze Jezus został Bogiem to nie podświadomość ,a celowe działanie cesarza Konstantyna piewcy boga o imieniu Mitra syna dziewicy Anahity urodzonego 25 grudnia .On to Konstantyn zwołał do Nicei około 250 biskupów po których nie spodziewał sie absolutnie oporu, i tak się stało Jezus został Bogiem.Ludzie twierdzący inaczej byli prześladowani jednak nie długo .Paradoks polegał na tym ze Konstantyn nieochrzczony poganin dał się ochrzcić 12 lat później ariańskiemu biskupowi :))
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 19:43
              kolter-xl napisał:


              > To ze Jezus został Bogiem to nie podświadomość ,a celowe działanie cesarza Kons
              > tantyna piewcy boga o imieniu Mitra syna dziewicy Anahity urodzonego 25 grudnia
              > .On to Konstantyn zwołał do Nicei około 250 biskupów po których nie spodziewa
              > ł sie absolutnie oporu, i tak się stało Jezus został Bogiem.Ludzie twierdzący i
              > naczej byli prześladowani jednak nie długo .Paradoks polegał na tym ze Konstant
              > yn nieochrzczony poganin dał się ochrzcić 12 lat później ariańskiemu biskupowi :))

              Nie rozumiesz o czym piszę - pisałam wcześniej,że zostaliśmy stworzeni na jego obraz : czyli -> jesteśmy nim,/ człowiekiem/jego wierną kopią - on zapewne jak i my posiadał podświadomość,świadomość,nad świadomość.I mówiąc o sobie-> "trzy osoby w jednej" zastanawiam się czy nie miał na myśli tych trzech "bytów" / ktore są w jednej osobie,człowieku/ ponadto potrafimy sie komunikować ze swoją podświadomością - on to potrafił jak sadzę perfekcyjnie i stąd "ojciec mi powiedział / podświadomość" itp.

              Bardziej obrazowo / prosto już nie potrafię tego przedstawić i naturalnie są to tylko moje domysły,teorie,których nie przyjmuję za pewnik.
              • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 20:13
                ankaskakanka14 napisała:

                > Nie rozumiesz o czym piszę - pisałam wcześniej,że zostaliśmy stworzeni na jego
                > obraz : czyli -> jesteśmy nim,/ człowiekiem/jego wierną kopią - on zapewne
                > jak i my posiadał podświadomość,świadomość,nad świadomość.

                Nie opowiadaj bajek bo Bóg to duch a czy duch ma ciało podobne do ludzkiego ?? Kiedy mowa ze na podobieństwo boże ,to zawsze chodzi o jego pozytywne przymioty !!

                I mówiąc o sobie->
                > ; "trzy osoby w jednej" zastanawiam się czy nie miał na myśli tych trzech "bytó
                > w" / ktore są w jednej osobie,człowieku/ ponadto potrafimy sie komunikować ze s
                > woją podświadomością - on to potrafił jak sadzę perfekcyjnie i stąd "ojciec mi
                > powiedział / podświadomość" itp.

                To wszystko bajanie ,które doprowadza ludzi do pustych wniosków

                > Bardziej obrazowo / prosto już nie potrafię tego przedstawić i naturalnie są to
                > tylko moje domysły,teorie,których nie przyjmuję za pewnik.

                No i dobrze bo wszelkiej maści filozofów to juz tu widziałem wielu
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 31.10.13, 08:10
                  kolter-xl napisał:


                  > To wszystko bajanie ,które doprowadza ludzi do pustych wniosków
                  >
                  Kiedyś "Przekroczenie bariery dźwięku" -> było "abstrakcją" czymś niemożliwym według nauki,kiedyś / no np. 150 lat temu / gdybyś "snuł teorie" że można się oglądać i rozmawiać w czasie rzeczywistym to zamknęli by Cie do czubków.
                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 31.10.13, 08:52
                    ankaskakanka14 napisała:

                    > kolter-xl napisał:
                    >
                    >
                    > > To wszystko bajanie ,które doprowadza ludzi do pustych wniosków
                    > >
                    > Kiedyś "Przekroczenie bariery dźwięku" -> było "abstrakcją" czymś niemożliw
                    > ym według nauki,kiedyś / no np. 150 lat temu / gdybyś "snuł teorie" że można si
                    > ę oglądać i rozmawiać w czasie rzeczywistym to zamknęli by Cie do czubków.

                    No a co ty konkretnie chcesz tu udowodnić , bo nie mam pojęcia o czym ty mi tu w ogóle piszesz ??
                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 31.10.13, 09:26
                      kolter-xl napisał:

                      > ankaskakanka14 napisała:
                      >
                      > > kolter-xl napisał:
                      > >
                      > >
                      > > > To wszystko bajanie ,które doprowadza ludzi do pustych wniosków
                      > > >
                      > > Kiedyś "Przekroczenie bariery dźwięku" -> było "abstrakcją" czymś nie
                      > możliw
                      > > ym według nauki,kiedyś / no np. 150 lat temu / gdybyś "snuł teorie" że mo
                      > żna si
                      > > ę oglądać i rozmawiać w czasie rzeczywistym to zamknęli by Cie do czubków
                      > .
                      >
                      > No a co ty konkretnie chcesz tu udowodnić , bo nie mam pojęcia o czym ty mi tu
                      > w ogóle piszesz ??

                      Ja? Toć Ty chcesz sprowadzić wyczyny człeka z Nazaretu do "absurdu" nie ja.
                      To Ty wykluczasz "cuda" - nie ja.Nie biorąc pod uwagę "cudów",które mamy współcześnie jak : moc leczenia,zapładniania in vitro itp. - skoro my potrafimy takie rzeczy robić - dlaczego poniektórym się wydaje,że ON nie potrafił? Tyle,ze jakby w "udoskonalonej formie"
                      • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 31.10.13, 10:07
                        ankaskakanka14 napisała:

                        > Ja? Toć Ty chcesz sprowadzić wyczyny człeka z Nazaretu do "absurdu" nie ja.
                        > To Ty wykluczasz "cuda" - nie ja.Nie biorąc pod uwagę "cudów",które mamy współc
                        > ześnie jak : moc leczenia,zapładniania in vitro itp. - skoro my potrafimy takie
                        > rzeczy robić - dlaczego poniektórym się wydaje,że ON nie potrafił? Tyle,ze jak
                        > by w "udoskonalonej formie"

                        Powiem ci tylko tyle np to ze niejaki Mateusz napisał ewangelię znana pod tym imieniem ,wiem ze źródeł pochodzących z X , to tyle na temat wiarygodności pism pastuchów z Palestyny
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 31.10.13, 12:11
                          kolter-xl napisał:


                          > Powiem ci tylko tyle np to ze niejaki Mateusz napisał ewangelię znana pod tym
                          > imieniem ,wiem ze źródeł pochodzących z X , to tyle na temat wiarygodności pism
                          > pastuchów z Palestyny

                          ok :)
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 13:19
      Nie będę czekać - cierpliwość nie jest akurat moją cnotą :))
      Napiszę tak: wykluczasz te wszystkie "cuda" o których mówi Biblia podważając zdrowie psychiczne Jezusa - / na którego to podobieństwo zostaliśmy stworzeni / a teraz zastanów się czy nie mamy my współcześni ludzie / stworzeni na jego obraz / mocy uzdrawiania,tworzenia / samoloty,statki podwodne itp./ czy nie potrafimy "tworzyć" nowych gatunków roślin / zmienionych genetycznie / i czy nauka nie poszła już tak daleko,że może za parę lat np. tworzyć nowe gatunki zwierząt / obecnie tylko klony / zastanów się czy in vitro nie jest zapłodnieniem w pewnym sensie bez udziału mężczyzny i zastanów się czy nie potrafimy wskrzeszać umarłych / zatrzymanie akcji serca / potrafimy prawie wszystko to co on potrafił tyle tylko,że my to robimy w mało idealny sposób biorąc pod uwagę jego wyczyny,a sztuczna inteligencja i roboty / produkowane często na nasz własny wizerunek - głowa,ręce,nogi? / nawet głupie auto jest naszym zniekształconym obrazem - silnik->serce,wycieraczki-> rzęsy itp.
      Zastanów się nad sobą i nad tym co próbujesz podważyć. / przy założeniu,że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego - czyli jesteśmy nim /Kilka razy zajechałeś do mnie ironią,próbowałeś być obrzydliwy - wybaczam i nie odpłacę tym samym - polecam jednak zapoznać się z tym :
      >>>>Nie możesz kochać lub nienawidzić jakiejś cechy drugiego człowieka, jeśli nie odzwierciedla cechy, którą kochasz lub nienawidzisz w sobie.POSTRZEGASZ INNYCH PRZEZ PRYZMAT SWOICH PRZESZŁYCH DOŚWIADCZEŃ, UCZUĆ I MYŚLI. ZWYKLE JESTEŚ PRZEKONANY, ZE TWÓJ SPOSÓB POSTRZEGANIA ICH JEST OBIEKTYWNY I NIE ZWIĄZANY Z TWOIMI WŁASNYMI PROBLEMAMI.
      SPRÓBUJ JEDNAK SPOJRZEĆ NA SWOJE ŻYCIE TAK, JAK GDYBYŚ OTRZY­MYWAŁ OD INNYCH WAŻNE INFORMACJE PRZYPOMINAJĄCE LUSTRZANE ODBICIE.<<<<<<<<<

      ps.a co 3 osób w jednej :))) poczytaj o współczesnej psychologi :))) podświadomość,świadomość,nad świadomość i czy te trzy "byty" potrafią się komunikować między sobą - a jeżeli tak to jak :)) na necie masz pełno.
      pozdrawiam :)))
    • zauroczonaewa Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.10.13, 14:39
      leszek_nowak napisał(a):

      > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.
      >
      > www.opracowanie.eu

      Zawsze myślałam,że pewna jest tylko śmierć i podatki,a tutaj okazuje się,że i za pewnik można przyjąć Jezusa-schizofrenika.
    • man_sapiens Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.10.13, 23:18
      Załóżmy, że był. I co z tego wynika, czy to w czymkolwiek zmienia wartość tego co mówił?
      To rezonans jego słów w umysłach tych, którzy go słuchali zrobił go bogiem, nie on sam.
      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.10.13, 15:34
        man_sapiens napisał:

        > Załóżmy, że był. I co z tego wynika, czy to w czymkolwiek zmienia wartość tego
        > co mówił?

        Zmienia, bo przestawia tę wartość z absolutu na zwyczajność. W imię absolutu ludzie robią cokolwiek dla tego absolutu, a nie dlatego bo widzą rzeczywistą wartość. W imię absolutu można zabić kogoś innego, siebie poświęcić aż do całkowitego zatracenia. W imię wartości rozumowej widzi się szerzej, wszystkich.

        > To rezonans jego słów w umysłach tych, którzy go słuchali zrobił go bogiem, nie
        > on sam.

        Nie rezonans słów ale rezonans absolutu. Tymi słowami mogłoby być cokolwiek innego. Widzenie tego poprzez boskość zabija prawdziwą wartość sensu słów.

        Czy humanizm w wersji bezreligijnej jest gorszy? A jak jest traktowany powszechnie w kulturze przesiąkniętej religią?
      • man_sapiens Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 09:43
        Czym się różni w twoim rozumieniu "absolut" od "boskości"?
        • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 11:58
          man_sapiens napisał:

          > Czym się różni w twoim rozumieniu "absolut" od "boskości"?

          Niczym. Pi razy oko to to samo. Zresztą nie definiuję obu tych terminów precyzyjnie, korzystam z definicji, które mi sugerują moi rozmówcy i to ja ich mogę zapytać, jak to rozumieją.

          Absolut to coś nam narzucanego i może dlatego odruchowo użyłem tego terminu.

          Boskość? A wg Ciebie - czy to cechy bogów?
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 13:29
          man_sapiens napisał:

          > Czym się różni w twoim rozumieniu "absolut" od "boskości"?

          Nie różnią sie niczym pryz założeniu ,ze używając słowa "Boskość" odrzucimy wszystkie dogmaty / podnoszenie oczywistych rzeczy do rangi cudów /,które przez setek lat narzuciło nam KK
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 08:38
      Ponadto nie rozumiem dlaczego "grupka ludzi" uparła się aby "zniżyć do poziomu" Nazarejczyka jest on przecież nadzieja i wiarą dla ludzki,którzy zostali "skopani" przez innych ludzi.Ludzi,którzy zatracili wiarę w drugiego człowieka,a on "robi" za autorytet,ze można być jednak normalnym czyli - nie wykolejony,nie zdegenerowany,nie wyrachowanym itp. itd.
      • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 11:19
        ankaskakanka14 napisała:

        > Ponadto nie rozumiem dlaczego "grupka ludzi" uparła się aby "zniżyć do poziomu"
        > Nazarejczyka jest on przecież nadzieja i wiarą dla ludzki,którzy zostali "skop
        > ani" przez innych ludzi.

        Jezus jest nadzieją? Na czym polega ta nadzieja? Dla jakich "skopanych" ludzi? Dla księży, czy dla molestowanych ministrantów?

        >Ludzi,którzy zatracili wiarę w drugiego człowieka,a on
        > "robi" za autorytet,ze można być jednak normalnym czyli - nie wykolejony,nie zd
        > egenerowany,nie wyrachowanym itp. itd.

        Można być normalnym i bez Jezusa. Wielu ludzi jest, szczególnie tacy, którzy o Jezusie nigdy nie słyszeli.
        Są za to tysiące takich, którzy słyszeli, wierzą w Jezusa i nie przeszkadza to im być wykolejonymi, zdegenerowanymi, wyrachowanymi itp. itd.
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 15:10
          bookworm napisał:


          > Jezus jest nadzieją? Na czym polega ta nadzieja? Dla jakich "skopanych" ludzi?
          > Dla księży, czy dla molestowanych ministrantów?

          hmm nie podpinałabym / nie łączyła / bandy oszustów,psychopatów/ pedofilia,gwałty/ z osobą Nazarejczyka

          > Można być normalnym i bez Jezusa. Wielu ludzi jest, szczególnie tacy, którzy o
          > Jezusie nigdy nie słyszeli.

          Oczywiście,jest on "nadzieją" dla osób,które zostały pokrzywione psychicznie,fizycznie przez innych ludzi / los ? / jako "wizerunek",ze jednak istnieje ktoś "normalny"

          > Są za to tysiące takich, którzy słyszeli, wierzą w Jezusa i nie przeszkadza to
          > im być wykolejonymi, zdegenerowanymi, wyrachowanymi itp. itd.
          wiem,w tej chwili mówisz o wilku w owczej skórze tz. psychopatach?
          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 01.11.13, 15:47
            ankaskakanka14 napisała:

            > bookworm napisał:
            >
            >
            > > Jezus jest nadzieją? Na czym polega ta nadzieja? Dla jakich "skopanych" l
            > udzi?
            > > Dla księży, czy dla molestowanych ministrantów?
            >
            > hmm nie podpinałabym / nie łączyła / bandy oszustów,psychopatów/ pedofilia,gwał
            > ty/ z osobą Nazarejczyka

            Ty może nie ale księża robią to z łatwością, a katolicy i inni chrześcijanie z jeszcze większą łatwością im wierzą, ba nawet innowiercy czują jakiś sentyment do autorytetu kościoła. Mit ma to do siebie że każdy może go sobie przypisać. Wystarczy zinterpretować kilka wersów w biblii i voila.

            >
            > > Można być normalnym i bez Jezusa. Wielu ludzi jest, szczególnie tacy, któ
            > rzy o
            > > Jezusie nigdy nie słyszeli.
            >
            > Oczywiście,jest on "nadzieją" dla osób,które zostały pokrzywione psychicznie,fi
            > zycznie przez innych ludzi / los ? / jako "wizerunek",ze jednak istnieje ktoś "
            > normalny

            Jezus normalny? Podający się za bożego syna i dziecko poczęte przez ducha świętego, normalny? To już jest kwestia Twojej wiary i interpretacji.

            > > Są za to tysiące takich, którzy słyszeli, wierzą w Jezusa i nie przeszkad
            > za to
            > > im być wykolejonymi, zdegenerowanymi, wyrachowanymi itp. itd.
            > wiem,w tej chwili mówisz o wilku w owczej skórze tz. psychopatach?

            No tak ostrego określenia katolików czy innych chrześcijan jeszcze nie słyszałem, ale niech Ci będzie.
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 09:49
              bookworm napisał:


              > Jezus normalny? Podający się za bożego syna i dziecko poczęte przez ducha święt
              > ego, normalny? To już jest kwestia Twojej wiary i interpretacji.
              >

              Według mnie normalny,bo nie kradł,nie był chciwy ani zawistny itp. znajdź mi chociaż jedna osobę,która nie jest zawistna,chciwa,zazdrosna itp. - nie znajdziesz! No chyba,że według Ciebie ludzie,którzy kradną kłamią zabijają - są normalni?
              • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 10:37
                2 Tesal.3.w.2
                "I abysmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i zlych, albowiem wiara nie jest rzecza wszystkich."



                • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 11:51
                  ferro2 napisała:

                  > 2 Tesal.3.w.2
                  > "I abysmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i zlych, albowiem wiara nie je
                  > st rzecza wszystkich."

                  Wiara w to, że się ma absolutną rację. To jest wiara. Całe szczęście, że tak nie jest, bo pozabijalibyśmy się do końca.
                  • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 15:59
                    grgkh napisał:

                    > ferro2 napisała:
                    >
                    > > 2 Tesal.3.w.2
                    > > "I abysmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i zlych, albowiem wiara
                    > nie je
                    > > st rzecza wszystkich."
                    >
                    > Wiara w to, że się ma absolutną rację. To jest wiara. Całe szczęście, że tak ni
                    > e jest, bo pozabijalibyśmy się do końca.
                    >
                    to akurat oparlam na Biblii, nie zrozumiales mnie, jak by nie patrzec, kazdy ma jakas absolutna, swoja, prywatna prawde.
                    • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 23:09
                      ferro2 napisała:

                      > to akurat oparlam na Biblii, nie zrozumiales mnie,
                      > jak by nie patrzec, kazdy ma jakas absolutna, swoja, prywatna prawde.

                      Rację tymczasową - tak, ale nie jest absolutna. Absolutna to niepodważalna, niesłuchająca kontrargumentów. Moje racje wszystkie są względne i tymczasowe - jeśli pojawi się kontrargument to porzucę je, bo muszę tak zrobić. To jest dalekie od absolutu.
                      • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 10:53
                        grgkh napisał:

                        > ferro2 napisała:
                        >
                        > > to akurat oparlam na Biblii, nie zrozumiales mnie,
                        > > jak by nie patrzec, kazdy ma jakas absolutna, swoja, prywatna prawde.
                        >
                        > Rację tymczasową - tak, ale nie jest absolutna. Absolutna to niepodważalna, nie
                        > słuchająca kontrargumentów. Moje racje wszystkie są względne i tymczasowe - jeś
                        > li pojawi się kontrargument to porzucę je, bo muszę tak zrobić. To jest dalekie
                        > od absolutu.

                        gdybys raz poczytal Biblie i ja analizowal / mowie czytal a nie tylko przejrzal i czytal co Ci odpowiada / to bys zobaczyl, ze wlasnie w tej ksiedze zawarta jest absolutna prawda, ale do tego trzeba dorosnac, musisz jeszcze troche poczekac. Czasem do konca zycia sie nie dorasta, a szkoda, bo potem po smierci moze byc nie za wesolo.Dopoki zyjemy jest czas by pomyslec co bedzie pozniej.Ale jak juz caly czas piszemy, kazdy ma prawo miec swoje prawdy, swoje zdania. Jedynie nie wolno zapomniec, ze kiedys zdamy rachunek za to co robilismy na ziemi.
                        • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 10:57
                          ferro2 napisała:

                          > gdybys raz poczytal Biblie i ja analizowal / mowie czytal a nie tylko przejrzal
                          > i czytal co Ci odpowiada / to bys zobaczyl, ze wlasnie w tej ksiedze zawarta j
                          > est absolutna prawda, ale do tego trzeba dorosnac, musisz jeszcze troche poczek
                          > ac. Czasem do konca zycia sie nie dorasta, a szkoda, bo potem po smierci moze b
                          > yc nie za wesolo.Dopoki zyjemy jest czas by pomyslec co bedzie pozniej.Ale jak
                          > juz caly czas piszemy, kazdy ma prawo miec swoje prawdy, swoje zdania. Jedynie
                          > nie wolno zapomniec, ze kiedys zdamy rachunek za to co robilismy na ziemi.

                          Ale jaja, ty chyba zapominasz ze ja tu bywam i wiem ze ty Biblii nie znasz i nie rozumiesz :)))
                          • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 11:13
                            kolter-xl napisał:
                            >
                            > Ale jaja, ty chyba zapominasz ze ja tu bywam i wiem ze ty Biblii nie znasz i ni
                            > e rozumiesz :)))

                            a kim jestes??? jak nie wierzysz w Boga to jestes nikim, a to za kogo sie uwazasz nie ma znaczenia:D
                            • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:47
                              ferro2 napisała:

                              > kolter-xl napisał:
                              > >
                              > > Ale jaja, ty chyba zapominasz ze ja tu bywam i wiem ze ty Biblii nie znasz i nie rozumiesz :)))

                              > a kim jestes???

                              Przy tobie wprost profesorem biblistyki !!

                              >jak nie wierzysz w Boga to jestes nikim, a to za kogo sie uwazasz nie ma znaczenia:D

                              Tylko mi nie mów ze takiej pogardy dla bliźniego Jezus cię nauczył.

                              (1) Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: (2) Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.(..) (8) Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.
                              • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:53

                                > > > Ale jaja, ty chyba zapominasz ze ja tu bywam i wiem ze ty Biblii ni
                                > e znasz i nie rozumiesz :)))
                                >
                                > > a kim jestes???
                                >
                                > Przy tobie wprost profesorem biblistyki !!
                                >
                                > >jak nie wierzysz w Boga to jestes nikim, a to za kogo sie uwazasz nie ma z
                                > naczenia:D
                                >
                                > Tylko mi nie mów ze takiej pogardy dla bliźniego Jezus cię nauczył.
                                >
                                > (1) Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: (2)
                                > Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.(..) (8) Otóż wy nie
                                > pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszys
                                > cy braćmi jesteście.


                                to ze znasz Biblie to nie znaczy, ze wykonujesz to co w niej pisze i automatycznie jestes wypluty z ust Boga. Ja nie pogardzam Toba, ja pisze to czym wedle Biblii jestes. Juz kiedys Ci pisalam, ze nie chce mi sie z Toba dyskutowac, wiec uszanuj to prosze.
                                • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:57
                                  ferro2 napisała:

                                  > to ze znasz Biblie to nie znaczy, ze wykonujesz to co w niej pisze i automatycz
                                  > nie jestes wypluty z ust Boga.

                                  No i znowu pokazujesz ze Biblii nie znasz :)) Nie ja jako ten zimny (ateista) a tacy jak ty którzy nie bardzo wiedzą o czym mowa zostaną wypluci :))

                                  (15) Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! (16) A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust.

                                  >Ja nie pogardzam Toba, ja pisze to czym wedle Biblii jestes.

                                  Napisałaś coś co tego dowodzi.

                                  Juz kiedys Ci pisalam, ze nie chce mi sie z Toba dyskutowac, wiec
                                  > uszanuj to prosze.

                                  To wymieniaj swoje uwagi na priva , tutaj nie ma takiej opcji .
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 11:08
                          ferro2 napisała:

                          potem po smierci moze b
                          > yc nie za wesolo.

                          piekło? ha ha ha i ha ha ha - nie ma czegoś takiego jak piekło czy niebo / niebo jako siedzenie na chmurkach i pogrywanie np. na harfie czy piekło jako podsmażanie zadka przez rogatego stwora ha ha / - wydaje mi się,ze tam jest "czysta świadomość" bez żadnych pozytywnych czy negatywnych emocji.
                          No zakładam jeszcze,że ewentualnie zabieramy tam wraz ze świadomością wszystkie emocje,które swoimi czynami wywołaliśmy u innych i czujemy je tam:))) po drugiej stronie.
                          • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 11:15
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > ferro2 napisała:
                            >
                            > potem po smierci moze b
                            > > yc nie za wesolo.
                            >
                            > piekło? ha ha ha i ha ha ha - nie ma czegoś takiego jak piekło czy niebo / nieb
                            > o jako siedzenie na chmurkach i pogrywanie np. na harfie czy piekło jako podsma
                            > żanie zadka przez rogatego stwora ha ha / - wydaje mi się,ze tam jest "czysta ś
                            > wiadomość" bez żadnych pozytywnych czy negatywnych emocji.
                            > No zakładam jeszcze,że ewentualnie zabieramy tam wraz ze świadomością wszystkie
                            > emocje,które swoimi czynami wywołaliśmy u innych i czujemy je tam:))) po drugi
                            > ej stronie.
                            >
                            w takim razie wracamy do tego, ze kazdy ma swoja prawde i nie bede sie klocic.
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 11:39
                              Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "prawdą" innych :)))
                              • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 11:52
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "prawdą" innych
                                > :)))

                                mozna swoja prawde uzewnetrzniac, ale ona powinna pokrywac sie z prawdami zawartymi w Biblii.
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:08
                                  ferro2 napisała:

                                  > ankaskakanka14 napisała:
                                  >
                                  > > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "prawdą"
                                  > innych
                                  > > :)))
                                  >
                                  > mozna swoja prawde uzewnetrzniac, ale ona powinna pokrywac sie z prawdami zawar
                                  > tymi w Biblii.

                                  Dokładnie jak piszesz :)))
                                  • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:20
                                    ankaskakanka14 napisała:

                                    > ferro2 napisała:
                                    >
                                    > > ankaskakanka14 napisała:
                                    > >
                                    > > > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "pr
                                    > awdą"
                                    > > innych
                                    > > > :)))
                                    > >
                                    > > mozna swoja prawde uzewnetrzniac, ale ona powinna pokrywac sie z prawdami
                                    > zawar
                                    > > tymi w Biblii.
                                    >
                                    > Dokładnie jak piszesz :)))

                                    ale krecisz, raz piszesz, ze nasze prawdy maja miec pokrycie w Biblii, innym razem piszesz, ze Bog nie ma z tym nic wspolnego, i zrozum tu ludzi.
                                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 15:16
                                      ferro2 napisała:


                                      > ale krecisz, raz piszesz, ze nasze prawdy maja miec pokrycie w Biblii, innym ra
                                      > zem piszesz, ze Bog nie ma z tym nic wspolnego, i zrozum tu ludzi.

                                      Moją prawdą jest nie czyń drugiemu co Tobie .../ uskuteczniam z lepszym lub gorszym skutkiem / i nie ma to nic wspólnego z Biblią.Pisałam już niejednokrotnie,ze Nazarejczyka nie kojarzę z "Bogiem" / mistycyzm itp. / lecz z człowiekiem,który miał "czysty umysł" czyli był wolny od chciwości,zawiści,nienawiści.Jego "cuda" dopasowuje do osiągnięć współczesnej nauki jak wskrzeszanie umarłych,moc uzdrawiania itp.
                                      • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 15:34
                                        ankaskakanka14 napisała:

                                        > ferro2 napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > ale krecisz, raz piszesz, ze nasze prawdy maja miec pokrycie w Biblii, in
                                        > nym ra
                                        > > zem piszesz, ze Bog nie ma z tym nic wspolnego, i zrozum tu ludzi.
                                        >
                                        > Moją prawdą jest nie czyń drugiemu co Tobie .../ uskuteczniam z lepszym lub gor
                                        > szym skutkiem / i nie ma to nic wspólnego z Biblią.Pisałam już niejednokrotnie,
                                        > ze Nazarejczyka nie kojarzę z "Bogiem" / mistycyzm itp. / lecz z człowiekiem,kt
                                        > óry miał "czysty umysł" czyli był wolny od chciwości,zawiści,nienawiści.Jego "c
                                        > uda" dopasowuje do osiągnięć współczesnej nauki jak wskrzeszanie umarłych,moc u
                                        > zdrawiania itp.


                                        jak by teraz nie patrzec na to co piszesz, jednak opierasz sie na Biblii:D
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 16:02
                                          c.d.
                                          Nie znam całej Biblii,wielu wersów nie rozumiem / myślę,że mój umysł jest zbyt "mały" by "objąć" / jednak czytając kogoś kto twierdzi bezsprzecznie iż Nazarejczyk byl schizofrenikiem ha ha ha i ha ha ha pusty śmiech mnie ogarnia. Biblii nie traktuje w kategoriach czegoś "świętego" ale w kategoriach raczej przewodnika - takiej podpowiedzi co robić by ...
                                          i jest tam dużo mądrości np. "chciwość" -> obecnie produkuje się co roku nowe aktualne podręczniki,wydaje "szmatławce" które nie mają nic cennego w ofercie - niszcząc tym samym środowisko naturalne - produkcja papieru = energia,woda / 10 litrów na wyprodukowanie jednej A4? / i drzewa.Niszczymy naturalne środowisko do którego MY należymy a przez co? No własnie przez chciwość.A co jest na temat chciwości w tej księdze? itp.itd.
                                        • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 19:57
                                          ferro2 napisała:

                                          [u]> ankaskakanka14 napisała:
                                          >
                                          > > ferro2 napisała:

                                          > > Moją prawdą jest nie czyń drugiemu co Tobie .../
                                          > > uskuteczniam z lepszym lub gorszym skutkiem /
                                          > > i nie ma to nic wspólnego z Biblią.

                                          > jak by teraz nie patrzec na to co piszesz, jednak opierasz sie na Biblii:D

                                          Jest to reguła uniwersalna i bardzo ogólna, bo nie da się jej w jakiś absolutny sposób stosować. I jest niezależna od religii. A to, że ktoś ja wpisał do tej książki nie uwiarygodnia religii.

                                          Bogu niemiłe jest, żeby krzywdzić? A przecież zamierza kogoś ukarać. :)

                                          Biblia jest zbiorem kłamstw i fałszów.
                                • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:54
                                  ferro2 napisała:

                                  > ankaskakanka14 napisała:
                                  >
                                  > > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "prawdą"
                                  > innych
                                  > > :)))
                                  >
                                  > mozna swoja prawde uzewnetrzniac, ale ona powinna pokrywac sie z prawdami zawar
                                  > tymi w Biblii.

                                  Ferro idzie o to ze twoje prawdy nie pochodzą z Biblii np trójca czy bóstwo Jezusa o piekle nie wspomnę
                                  • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 13:22
                                    kolter-xl napisał:

                                    > ferro2 napisała:
                                    >
                                    > > ankaskakanka14 napisała:
                                    > >
                                    > > > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "pr
                                    > awdą"
                                    > > innych
                                    > > > :)))
                                    > >
                                    > > mozna swoja prawde uzewnetrzniac, ale ona powinna pokrywac sie z prawdami
                                    > zawar
                                    > > tymi w Biblii.
                                    >
                                    > Ferro idzie o to ze twoje prawdy nie pochodzą z Biblii np trójca czy bóstwo Jez
                                    > usa o piekle nie wspomnę

                                    one pochodza z Biblii, moze nie umiesz jej czytac?? ale po co masz ja czytac, skoro w nia nie wierzysz??? uwazam to za strate czasu.
                                • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 19:49
                                  ferro2 napisała:

                                  > ankaskakanka14 napisała:
                                  >
                                  > > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "prawdą"
                                  > innych
                                  > > :)))
                                  >
                                  > mozna swoja prawde uzewnetrzniac, ale ona powinna pokrywac sie z prawdami zawar
                                  > tymi w Biblii.

                                  W Biblii są zdania, o których nie wiadomo, czy są prawdziwe. Prawda jest pojęciem logicznym. Bez dowodu nie istnieje.
                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 19:47
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > Oczywiście,ja tylko "swoją prawdę" uzewnętrzniam konfrontując z "prawdą" innych
                                > :)))

                                Wypowiadanie tezy nie jest dowodzeniem jej prawdziwości.
                            • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 12:52
                              ferro2 napisała:

                              > w takim razie wracamy do tego, ze kazdy ma swoja prawde i nie bede sie klocic.

                              Ferro , zrozum w końcu jedno ogień to symbol całkowitej zagłady.Nawet profesorowie teologi katolickiej przyznają ze w biblii nie pada słowo piekło,to po prostu fatalnie tłumaczone słowa hades ,szeol ; ,słowa które nigdy nie oznaczały miejsca wiecznych tortur. Czy Bóg wyganiając z raju twoich dziadków powiedział im idźcie w ogień piekielny ??

                              " (15) Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. (16) A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; (17) ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz."
                            • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 19:45
                              ferro2 napisała:

                              > w takim razie wracamy do tego, ze kazdy ma swoja prawde i nie bede sie klocic.

                              Nie ma SWOJEJ prawdy. Prawdę każdy człowiek może dokładnie tak samo udowodnić. Ona zależy od dowodu, a nie od człowieka.
                        • grgkh Bóg nie mógłby ani nagradzać, ani karać 03.11.13, 19:43
                          ferro2 napisała:

                          > gdybys raz poczytal Biblie i ja analizowal / mowie czytal a nie tylko przejrzal
                          > i czytal co Ci odpowiada / to bys zobaczyl, ze wlasnie w tej ksiedze zawarta j
                          > est absolutna prawda,

                          Nie rozumiem, jak może to być prawda absolutna, jeśli Biblia podlega interpretacji?

                          > ale do tego trzeba dorosnac,

                          Ty dorosłaś, a ja nie? :)

                          > musisz jeszcze troche poczekac.

                          Do jakiego wieku? Bo może to już niemożliwe?

                          Skupmy się na prawdzie... Ty ją znasz. Prawdę (absolutną) można (absolutnie) zawsze udowodnić. No to się bierz do dowodzenia. Na początek - czy w Biblii nie ma także nieprawdy?

                          > Czasem do konca zycia sie nie dorasta, a szkoda, bo potem po smierci moze b
                          > yc nie za wesolo.

                          Nie strasz, nie strasz, bo...

                          Po śmierci będzie za późno. Twoje zmarnowane na kult jednego z bogów jednej z religii życie nie wróci.

                          Ja myślę racjonalnie. Tak wiele jest religii - chcę Twojego dowodu, że ta jest absolutnie prawdziwa, a inne absolutnie nieprawdziwe.

                          > Dopoki zyjemy jest czas by pomyslec co bedzie pozniej.

                          Tak - co będzie później... w życiu. Bo jego reguły możemy rozpoznawać i postępować tak, by osiągać zamierzone cele. Po śmierci nie ma nic, tak jak nic nie było przed narodzeniem.

                          > Ale jak
                          > juz caly czas piszemy, kazdy ma prawo miec swoje prawdy, swoje zdania.

                          Swoje dogmaty, chciałaś powiedzieć? Prawd nie ma "swoich". Prawda jest neutralna, bo wynika z obiektywnego dowodu, a nie z bredzenia, że coś prawdą jest, bo się tak wydaje komuś.

                          > Jedynie
                          > nie wolno zapomniec, ze kiedys zdamy rachunek za to co robilismy na ziemi.

                          Rachunek przed którym bogiem i według jakiego regulaminu?

                          Czy mamy wolną wolę?
                          Jeśli tak, to nasze wybory bóg musi uszanować.
                          A jeśli nie mamy, to wszystko, co się z nami dzieje jest skutkiem jego postanowień i tym bardziej nie wolno by mu było nas za to ani nagradzać, ani karać.


                          Trzeba nie rozumieć logiki, żeby tego nie dostrzegać.

                          Religie są pozbawione logiki a podlegają im ci, których z logiki oskalpowano czyniąc ich bezmyślnymi niewolnikami.
          • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 02.11.13, 21:09
            ankaskakanka14 napisała:

            > hmm nie podpinałabym / nie łączyła / bandy oszustów,psychopatów/ pedofilia,gwałty/ z osobą Nazarejczyka

            No ty nie ale np ta hołota to robi ;

            " 1577 "Święcenia ważnie przyjmuje tylko mężczyzna (vir) ochrzczony" . Pan Jezus wybrał mężczyzn (viri), by utworzyć kolegium Dwunastu Apostołów, i tak samo czynili Apostołowie, gdy wybierali swoich współpracowników, którzy mieli przejąć ich misję . Kolegium Biskupów, z którym prezbiterzy są zjednoczeni w kapłaństwie, uobecnia i aktualizuje aż do powrotu Chrystusa kolegium Dwunastu. Kościół czuje się związany tym wyborem dokonanym przez samego Pana. Z tego powodu nie są możliwe święcenia kobiet .

            1578 Nikt nie ma prawa do otrzymania sakramentu święceń, ponieważ nikt nie może przyznać sobie samemu tej posługi. Powołuje do niej Bóg . Kto uważa, że rozpoznaje w sobie znaki powołania Bożego do posługi święceń, powinien pokornie poddać swoje pragnienie autorytetowi Kościoła, na którym spoczywa odpowiedzialność i prawo wybrania kogoś do przyjęcia sakramentu święceń. Jak każda łaska, sakrament święceń może być przyjęty tylko jako niezasłużony dar."
    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.11.13, 21:14
      Napisze jeszcze raz - ostatni raz,bo nie lubię się powtarzać i uważam to za marnowanie czasu - jeżeli ktoś raz nie zrozumiał o czym piszę.
      Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego - czyli MY jesteśmy nim,a ON jest nami, każąc się czcić - kazał się nam samym traktować jak "najwyższą świętość" w uczynkach i myślach,zakazując swoich podobizn - bo jemu nie chodziło o to abyśmy JEGO czcili ale abyśmy dla siebie samych byli "BOGAMI" oraz abyśmy bliźnich traktowali w podobny sposób. Nazarejczyka juz nie ma umarł / dla nas - najwyższa forma altruizmu,jako przykład dla pokoleń / ponad 2000 tys. lat temu.Nie ma juz najprawdopodobniej nawet jego prochów.Więc i modlić sie do kogo nie ma.Zostawił nam jednak książkę w swojej wspaniałomyślności - bardzo mądrą książkę,która uczy nas jak postępować abyśmy sobie nie robili krzywdy oraz nawzajem "nie umilali życia"
      tyle w temacie.
      • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 10:42
        ankaskakanka14 napisała:

        > Napisze jeszcze raz - ostatni raz,bo nie lubię się powtarzać i uważam to za mar
        > nowanie czasu - jeżeli ktoś raz nie zrozumiał o czym piszę.
        > Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego - czyli MY jesteśmy nim,a ON
        > jest nami, każąc się czcić - kazał się nam samym traktować jak "najwyższą święt
        > ość" w uczynkach i myślach,zakazując swoich podobizn - bo jemu nie chodziło o t
        > o abyśmy JEGO czcili ale abyśmy dla siebie samych byli "BOGAMI" oraz abyśmy bli
        > źnich traktowali w podobny sposób. Nazarejczyka juz nie ma umarł / dla nas - na
        > jwyższa forma altruizmu,jako przykład dla pokoleń / ponad 2000 tys. lat temu.Ni
        > e ma juz najprawdopodobniej nawet jego prochów.Więc i modlić sie do kogo nie ma
        > .Zostawił nam jednak książkę w swojej wspaniałomyślności - bardzo mądrą książk
        > ę,która uczy nas jak postępować abyśmy sobie nie robili krzywdy oraz nawzajem "
        > nie umilali życia"
        > tyle w temacie.


        no i bardzo ladnie to ujelas, mamy sie wzorowac na Biblii, na nakazach Bozych, by zylo sie nam dobrze tutaj na ziemi a kiedys w wiecznosci.
        • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 11:12
          ferro2 napisała:

          > ankaskakanka14 napisała:
          >
          > > Napisze jeszcze raz - ostatni raz,bo nie lubię się powtarzać i uważam to
          > za mar
          > > nowanie czasu - jeżeli ktoś raz nie zrozumiał o czym piszę.
          > > Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego - czyli MY jesteśmy nim
          > ,a ON
          > > jest nami, każąc się czcić - kazał się nam samym traktować jak "najwyższą
          > święt
          > > ość" w uczynkach i myślach,zakazując swoich podobizn - bo jemu nie chodzi
          > ło o t
          > > o abyśmy JEGO czcili ale abyśmy dla siebie samych byli "BOGAMI" oraz abyś
          > my bli
          > > źnich traktowali w podobny sposób. Nazarejczyka juz nie ma umarł / dla na
          > s - na
          > > jwyższa forma altruizmu,jako przykład dla pokoleń / ponad 2000 tys. lat t
          > emu.Ni
          > > e ma juz najprawdopodobniej nawet jego prochów.Więc i modlić sie do kogo
          > nie ma
          > > .Zostawił nam jednak książkę w swojej wspaniałomyślności - bardzo mądrą
          > książk
          > > ę,która uczy nas jak postępować abyśmy sobie nie robili krzywdy oraz nawz
          > ajem "
          > > nie umilali życia"
          > > tyle w temacie.
          >
          >
          > no i bardzo ladnie to ujelas, mamy sie wzorowac na Biblii, na nakazach Bozych,
          > by zylo sie nam dobrze tutaj na ziemi a kiedys w wiecznosci.

          chyba jednak nie zrozumiałaś.

          ankaskakanka raczej nie uznaje świętości biblii, a Jezusa traktuje chyba raczej jak mentora. Co prawda nie był pierwszym, który mówił o traktowaniu innych tak samo jak my chcielibyśmy być traktowani, ani nie był też jedynym. Wokół jego osoby powstało sporo mitów, legend i innych bajek z uzdrawieniem, wskrzeszaniem i zmartwychwstaniem łącznie - ale nie był on jedyną postacią której przypisywano takie zdolności (patrz: Sathya Sai Baba).

          Poza tym tylko ktoś kto nie zna biblii, mógłby napisać takie coś jak konieczność "wzorowania się na Biblii, na nakazach Bozych".

          Jeśli chodzi o nakazy boże biblii, to właśnie dzięki emancypacji, humanizmowi i nauce, nie są one (na szczęście) przestrzegane i nikt już w cywilizowanych krajach Europy (niestety w innych rejonach świata wciąż stosują się do biblijnych boskich nakazów) nie kamienuje niespołusznych dzieci, bluźnierców, czarownic, cudzołożnic ani homoseksualistów, a niewolnictwo, co do którego biblia dawała szczegółowe wytyczne (łącznie z tym jak bić niewolnika i kiedy ponosimy odpowiedzialność za jego zabicie) jest traktowane jako zbrodnia przeciwko ludzkości.

          To tyle jeśli chodzi o boskie nakazy biblijne, dzięki którym wiercom i innym sadystom żyło się dobrze tutaj na Ziemi.
          • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 12:27
            bookworm napisał:


            > ankaskakanka raczej nie uznaje świętości biblii, a Jezusa traktuje chyba raczej
            > jak mentora.

            dokładnie :)) nie przedstawia dla mnie "świętości" "święta" to jestem ja sama dla siebie.Biblię i Nazarejczyka postrzegam jako przewodnika nic ponadto.Przykre tylko,ze TAKĄ postać użyto do robienia $, wciskania ciemnoty,manipulacji.
            • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 18:09
              ankaskakanka14 napisała:

              > bookworm napisał:
              >
              >
              > > ankaskakanka raczej nie uznaje świętości biblii, a Jezusa traktuje chyba
              > raczej
              > > jak mentora.
              >
              > dokładnie :)) nie przedstawia dla mnie "świętości" "święta" to jestem ja sama d
              > la siebie.Biblię i Nazarejczyka postrzegam jako przewodnika nic ponadto.Przykre
              > tylko,ze TAKĄ postać użyto do robienia $, wciskania ciemnoty,manipulacji.

              TAKA postac jak piszesz, a wiesz, ze ta postac jest swieta, jest opisana w Biblii, to jak nie jest dla Ciebie swietoscia???
              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 18:30
                ferro2 napisała:


                > TAKA postac jak piszesz, a wiesz, ze ta postac jest swieta, jest opisana w Bibl
                > ii, to jak nie jest dla Ciebie swietoscia???

                próbujesz za słówka łapać hi hi Nazarejczyk traktował siebie w kategorii "świętość" jako człowiek - nieprawdaż? Dając nam przykład jak mamy siebie traktować oraz innych.Czcić siebie w uczynkach i myślach,a nie jego.Mądry z niego gostek,bo przewidział,że ktoś będzie chciał wykorzystać jego wizerunek w niekoniecznie szczytnym celu / stąd jego zakaz aby czcić podobizny /
                • ferro2 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 18:47
                  ankaskakanka14 napisała:

                  > ferro2 napisała:
                  >
                  >
                  > > TAKA postac jak piszesz, a wiesz, ze ta postac jest swieta, jest opisana
                  > w Bibl
                  > > ii, to jak nie jest dla Ciebie swietoscia???
                  >
                  > próbujesz za słówka łapać hi hi Nazarejczyk traktował siebie w kategorii "święt
                  > ość" jako człowiek - nieprawdaż? Dając nam przykład jak mamy siebie traktować o
                  > raz innych.Czcić siebie w uczynkach i myślach,a nie jego.Mądry z niego gostek,b
                  > o przewidział,że ktoś będzie chciał wykorzystać jego wizerunek w niekoniecznie
                  > szczytnym celu / stąd jego zakaz aby czcić podobizny /

                  tak, jako czlowiek / swietosc /, czcic Jego i Jego Ojca, ale my nie mamy siebie czcic, skad to wzielas?. My mamy sie wzajemnie milowac,szanowac, jedni drugich za wyzszych miejcie, tak mowil, ale ze piszesz, ze jestes swieta??? no no
                  co do robienia sobie innych podobizn, to akurat przewidzial, ale nie tylko to. Niby wzorujesz sie na tym co Nazarenczyk mowil, ale jednak cos Ci sie kreci.
                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 19:09
                    ferro2 napisała:


                    > tak, jako czlowiek / swietosc /, czcic Jego i Jego Ojca, ale my nie mamy siebi
                    > e czcic, skad to wzielas?.

                    Z tego,ze stworzył nas na obraz i podobieństwo swoje - stąd to wzięłam :))) i jeszcze jedno ja Biblii nie muszę interpretować jak reszta / jak mi każą /


                    My mamy sie wzajemnie milowac,szanowac, jedni drugic
                    > h za wyzszych miejcie, tak mowil, ale ze piszesz, ze jestes swieta??? no no
                    > co do robienia sobie innych podobizn, to akurat przewidzial, ale nie tylko to.
                    > Niby wzorujesz sie na tym co Nazarenczyk mowil, ale jednak cos Ci sie kreci.

                    Tak, dla siebie samej jestem "Bogiem" "Świętością" a moje ciało to świątynią i co mi zrobisz? Innych staram sie traktować w podobny sposób / o ile pozwolą se na to /Toć jestem jego wierną kopią jak i pozostali.
                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.11.13, 19:11
                    ferro2 napisała:

                    > ankaskakanka14 napisała:

                    > Niby wzorujesz sie na tym co Nazarenczyk mowil, ale jednak cos Ci sie kreci.

                    To Ty próbujesz mnie łapać za słówka i to Ty próbujesz mi coś wkręcić. - bez urazy :))
      • qqww1122 Re: Jezus był schizofrenikiem. 05.11.13, 21:52
        ankaskakanka14 napisała:

        > Napisze jeszcze raz - ostatni raz,bo nie lubię się powtarzać i uważam to za mar
        > nowanie czasu - jeżeli ktoś raz nie zrozumiał o czym piszę.
        > Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego - czyli MY jesteśmy nim,a ON
        > jest nami, każąc się czcić - kazał się nam samym traktować jak "najwyższą święt
        > ość" w uczynkach i myślach,zakazując swoich podobizn - bo jemu nie chodziło o t
        > o abyśmy JEGO czcili ale abyśmy dla siebie samych byli "BOGAMI" oraz abyśmy bli
        > źnich traktowali w podobny sposób.

        Nonsens i brednie.
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 06.11.13, 06:54
          qqww1122 napisał(a):

          > ankaskakanka14 napisała:

          >
          > Nonsens i brednie.

          a gdzie argumenty?
    • edico Może i był, a może i nie 07.11.13, 01:47
      Trudno odnosić do przeszłości to, co robi z nią doktryna katolicka. Merytoryczny fatalizm jednostronnego glazurowania katolickiego oglądu i propagowania własnej przeszłości przynajmniej w moim odczuciu nie budzi absolutnie żadnej wątpliwości.
    • paula_38 Re: Jezus był schizofrenikiem. 20.11.13, 16:34
      Jezus byl zdrowym czlowiekiem tak na ciele jak i umyśle

      Mozna tu tez przeczytać w postach ateistów ,że Jezus nie istniał wogole! Co za brednie!
      Jezus istniał.Nowy Testament zawiera setki odnośników do Jezusa Chrystusa i Jego słów
      Wszystkie pisma gnostyckie (Ewangelia Prawdy, Apokryf Jana, Ewangelia wg św. Tomasza, Rozprawa o Zmartwychwstaniu, itp.) mówią o Jezusie,także dzieła żyjącego w pierwszym wieku Rzymianina Tacyta, również Józefa Flawiusza oraz św. Augustyna.Wystarczy dobrze patrzec i czytać i możemy zauważyć, iż istnieją niezaprzeczalne dowody, znajdujące się zarówno w źródłach chrześcijańskich jak i niechrześcijańskich, potwierdzające, że Jezus Chrystus żył.

      Jezus jest Panem i nie jest fikcją, kwestia wzbudzenia wniknięcia w tajemnice Boże.Można dotrzeć rozumowo do poznania Boga z dzieł, które stworzył, polecam lekturę dzieł wielkich doktorów Kościoła np. św. Augustyna, św. Tomasz z Akwinu. Doprawdy odrobina inicjatywy nawet u człowieka niewierzącego może doprowadzić go do poznania Prawdy, ale to wymaga zaangażowania.
      • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 20.11.13, 16:43
        paula_38 napisał(a):

        > Jezus byl zdrowym czlowiekiem tak na ciele jak i umyśle

        Coś ci się pomyliło musiał mieć zajebistą traumę lub depresje skoro dał się jak kurczak zawiesić na kawałku patyka .

        > Mozna tu tez przeczytać w postach ateistów ,że Jezus nie istniał wogole! Co za
        > brednie!

        Dlaczego brednie ??

        > Jezus istniał.

        Mówił ci o tym ??

        >Nowy Testament zawiera setki odnośników do Jezusa Chrystusa i Jego słów

        Domniemanych słów.

        > Wszystkie pisma gnostyckie (Ewangelia Prawdy, Apokryf Jana, Ewangelia wg św. To
        > masza, Rozprawa o Zmartwychwstaniu, itp.) mówią o Jezusie,także dzieła żyjącego
        > w pierwszym wieku Rzymianina Tacyta, również Józefa Flawiusza oraz św. August
        > yna.Wystarczy dobrze patrzec i czytać i możemy zauważyć, iż istnieją niezaprz
        > eczalne dowody, znajdujące się zarówno w źródłach chrześcijańskich jak i niechr
        > ześcijańskich, potwierdzające, że Jezus Chrystus żył.

        Mocno to naciągane o czym piszesz.Szczególnie w świetle tego ze przez wieki tymi pismami mogli manipulować i manipulowali tzw chrześcijanie.

        > Jezus jest Panem i nie jest fikcją,

        No raczej panem nie był a zwykłym chłopkiem/robolem.

        > kwestia wzbudzenia wniknięcia w tajemnice Boże.

        Kiepsko się w dobie internetu te tajemnice bronią.

        Można dotrzeć rozumowo do poznania Boga z dzieł, które stworzył, polecam le
        > kturę dzieł wielkich doktorów Kościoła np. św. Augustyna, św. Tomasz z Akwinu.

        Rozumem to ty sobie mozesz z a tym bardziej polecać tych pogan :)) sercem ,sercem musisz to objąć :))Przecież Jezus mówił o tym ze nie rozum a ; (25) W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.

        > Doprawdy odrobina inicjatywy nawet u człowieka niewierzącego może doprowadzić go do poznania Prawdy, ale to wymaga zaangażowania.

        No to się zaangażuj a zacznij od odrzucenia tych twoich filozofów np Augustyna
        • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 21.11.13, 12:34
          > Mocno to naciągane o czym piszesz.Szczególnie w świetle tego ze przez wieki tym
          > i pismami mogli manipulować i manipulowali tzw chrześcijanie.
          >

          Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja - gdyby chcieli fałszować, to "świadectw" byłoby znacznie więcej... :)


          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 21.11.13, 12:58
            chasyd_z_czerskiej napisał:

            > > Mocno to naciągane o czym piszesz.Szczególnie w świetle tego ze przez wie
            > ki tym
            > > i pismami mogli manipulować i manipulowali tzw chrześcijanie.
            > >
            >
            > Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja - gdyby chcieli fałszować, to "świadectw"
            > byłoby znacznie więcej... :)

            A Macierewicz produkuje świadectwa bez ograniczeń. Jak ktoś chce, to sfałszuje. Motywacja religiantów jest potężna i do wielkich czynów potrafi zmusić.
          • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.11.13, 19:44
            chasyd_z_czerskiej napisał:

            > Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja

            Twoje prawo do własnego zdania.

            - gdyby chcieli fałszować, to "świadectw" byłoby znacznie więcej... :)
            >
            A skąd ty to możesz wiedzieć?No skąd?Widziałeś?
            Ile tłumaczeń czytałeś?Co porównywałeś?
            • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.11.13, 21:10
              pocoo napisała:

              > chasyd_z_czerskiej napisał:
              >
              > > Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja
              >
              > Twoje prawo do własnego zdania.
              >
              > - gdyby chcieli fałszować, to "świadectw" byłoby znacznie więcej... :)
              > >
              > A skąd ty to możesz wiedzieć?No skąd?Widziałeś?
              > Ile tłumaczeń czytałeś?Co porównywałeś?

              Emdzik nigdy nawet jednej ewangelii nie przeczytał .
          • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.11.13, 21:08
            chasyd_z_czerskiej napisał:

            > > Mocno to naciągane o czym piszesz.Szczególnie w świetle tego ze przez wieki tym
            > > i pismami mogli manipulować i manipulowali tzw chrześcijanie.
            > >
            >
            > Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja - gdyby chcieli fałszować, to "świadectw"
            > byłoby znacznie więcej... :)

            Nieuku, pod koniec IV wieku pewien biskup Rzymu o imieniu Damazy.Zechciał żeby ktoś uporządkował i przetłumaczył pisma zrobił to niejaki Hieronim.Zaraz potem dwa synody w Hipponie w IV wieku i w Kartaginie w V ustaliły kanon tzw ksiąg natchnionych .Czyli fałszerze mieli 4 wieki żeby sobie pofolgować !!
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 19:17
              kolter-xl napisał:


              > Nieuku, pod koniec IV wieku pewien biskup Rzymu o imieniu Damazy.Zechcia
              > ł żeby ktoś uporządkował i przetłumaczył pisma zrobił to niejaki Hieronim.Zaraz
              > potem dwa synody w Hipponie w IV wieku i w Kartaginie w V ustaliły kanon tz
              > w ksiąg natchnionych .Czyli fałszerze mieli 4 wieki żeby sobie pofolgować !!
              >

              A po co mieli by to robić? bo nie rozumiem.
              • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 19:20
                ankaskakanka14 napisała:

                > A po co mieli by to robić? bo nie rozumiem.

                Co robić ?? ustalać kanon czy fałszować przedtem pisma ?
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 19:29
                  kolter-xl napisał:

                  > ankaskakanka14 napisała:
                  >
                  > > A po co mieli by to robić? bo nie rozumiem.
                  >
                  > Co robić ?? ustalać kanon czy fałszować przedtem pisma ?

                  Wydaje Ci się,że tamtejsi ludzie bardziej myśleli o przyszłości jak dzisiejsi? Co ich mogło obchodzić co będzie w XXI wieku?
                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 19:38
                    ankaskakanka14 napisała:


                    > Wydaje Ci się,że tamtejsi ludzie bardziej myśleli o przyszłości jak dzisiejsi?
                    > Co ich mogło obchodzić co będzie w XXI wieku?

                    Fałszowali pisma dla doraźnych ich współczesnych celów,rozumiesz ? Np Krk na rękę było umieścić teologiczny śmieć nazwany apokryf Mądrością Syracha bo jeden z cytatów tej księgi mówi o tym ze jałmużna gładzi grzechy, cytat idealny dla tych którzy za pieniądze obiecywali uwolnienie od piekła. Tak samo mówi kolejny zaakceptowany przez Krk apokryf Księga Tobiasza .
                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 20:02
                      Napiszę Ci tak : nie cierpię KK bo używa jego wizerunku do własnych celów Odnośnie Biblii i tego co tam pisane sie nie wypowiadam ( oraz innych różnorakich ) jednak dopuszczam iż stosowana tam była manipulacja słowna tz. podwójne dno, stosowane były przenośnie (które niekoniecznie rozumiemy).Zakładam,że nazarejczyk w swojej mądrości wiedział że słowem można działać nie tylko na świadomość ale i podświadomość. Żle sie stało,że patent na "rozumienie" Biblii rości sobie tylko KK gdyby nauczali (potrafili?) dokładnie tego co powiedział nazarejczyk oraz jego metodami to dawno by juz nie istnieli.Ludzie dawno by przejrzeli CZYM jest obecnie KK a i w historii zapisali sie niekoniecznie dobrze.
                      • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 20:10
                        Jechanie jednak na samego nazarejczyka nie jest chyba dobrym pomysłem - to nie on nam wyrządził krzywdę - sami ja sobie robimy a KK jako jego krzywe odbicie skutecznie nam w tym pomaga.Wyobraź sobie,że gdyby każdy z nas przestrzegał chociażby 5 przykazań jak by świat wyglądał? A jak wygląda?
                        • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 20:22
                          ankaskakanka14 napisała:

                          > Jechanie jednak na samego nazarejczyka nie jest chyba dobrym pomysłem - to nie
                          > on nam wyrządził krzywdę - sami ja sobie robimy a KK jako jego krzywe odbicie s
                          > kutecznie nam w tym pomaga.Wyobraź sobie,że gdyby każdy z nas przestrzegał choc
                          > iażby 5 przykazań jak by świat wyglądał? A jak wygląda?

                          Wyobraź sobie ze to sam Jezus obiecał nam gnój na ziemi ;

                          (34) Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                          • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:33
                            kolter-xl napisał:


                            > Wyobraź sobie ze to sam Jezus obiecał nam gnój na ziemi ;
                            >
                            > (34) Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem prz
                            > ynieść pokoju, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę
                            > z matką, synową z teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domowni
                            > cy. (37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I k
                            > to kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.

                            >

                            Powiedział również,że zostaliśmy stworzeni na jego obraz i podobieństwo czyli niejako jesteśmy nim -> dalej kazał się czcić ( ale nie pod swoim wizerunkiem na klęczkach ) czyli skoro my jesteśmy nim to generalnie kazał nam się siebie samych szanować w uczynkach i myślach i ma to logiczne uzasadnienie jeżeli kochamy siebie to i jesteśmy w stanie pokochać drugiego człowieka - jeżeli darzymy siebie czcią to i jesteśmy w stanie drugiego człeka szanować.Jeżeli natomiast usiłujemy kochać drugiego człeka nie kochając samego siebie to do niczego dobrego nie prowadzi.
                            • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:54
                              ankaskakanka14 napisała:

                              > Powiedział również,że zostaliśmy stworzeni na jego obraz i podobieństwo czyli n
                              > iejako jesteśmy nim

                              To akurat bzdura bo Bóg to duch a ty też nim jesteś ? generalnie stworzony na obraz Boga ze względu na pozytywne uczucia,np umiemy jak i on być empatyczni .

                              -> dalej kazał się czcić ( ale nie pod swoim wizerunkiem na klęczkach ) czyli skoro my jesteśmy nim to generalnie kazał nam się siebie
                              > samych szanować w uczynkach i myślach i ma to logiczne uzasadnienie jeżeli koc
                              > hamy siebie to i jesteśmy w stanie pokochać drugiego człowieka - jeżeli darzymy
                              > siebie czcią to i jesteśmy w stanie drugiego człeka szanować.Jeżeli natomiast
                              > usiłujemy kochać drugiego człeka nie kochając samego siebie to do niczego dobre
                              > go nie prowadzi.

                              Coś rozwlekasz a nie bardzo łapie tu meritum ???
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 22:17
                                kolter-xl napisał:


                                >
                                > To akurat bzdura bo Bóg to duch a ty też nim jesteś ? Też się zastanawiałam nad tym i o jakiego "ducha" może chodzić.Czy Nazarejczyk mówiąc o ojcu czy duchu nie miał przypadkiem na myśli : Podświadomość,świadomość,nad świadomość? O czym mówi współczesna psychologia Pisałam już o tym w poprzednich postach.
                                >
                                > -> dalej kazał się czcić ( ale nie pod swoim wizerunkiem na klęczkach ) czy
                                > li skoro my jesteśmy nim to generalnie kazał nam się siebie
                                > > samych szanować w uczynkach i myślach i ma to logiczne uzasadnienie jeżel
                                > i koc
                                > > hamy siebie to i jesteśmy w stanie pokochać drugiego człowieka - jeżeli d
                                > arzymy
                                > > siebie czcią to i jesteśmy w stanie drugiego człeka szanować.Jeżeli natom
                                > iast
                                > > usiłujemy kochać drugiego człeka nie kochając samego siebie to do niczego
                                > dobre
                                > > go nie prowadzi.
                                >
                                > Coś rozwlekasz a nie bardzo łapie tu meritum ???

                                Doczytaj pytanie w poprzednim poście.
                                • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 09:57
                                  ankaskakanka14 napisała:

                                  Też się zastanawiałam nad tym i o jakiego "ducha" może chodzić.Czy Nazarejczyk mówiąc o >ojcu czy duchu nie miał przypadkiem na myśli : Podświadomość,świadomość,nad >świadomość? O czym mówi współczesna psychologia Pisałam już o tym w poprzednich postach.

                                  Jezus nie był greckim filozofem a po prostu Żydem,dla niego Abba to Jahwe/Jehowa i nikt wiecej żadna podświadomość,a realna osoba duchowa.

                                  > > Coś rozwlekasz a nie bardzo łapie tu meritum ???

                                  > Doczytaj pytanie w poprzednim poście.

                                  Problem w tym ze nie bardzo łapie o co ci chodzi :)))
                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 11:43
                                    kolter-xl napisał:

                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                    >

                                    > Jezus nie był greckim filozofem a po prostu Żydem,dla niego Abba to Jahwe/Jehow
                                    > a i nikt wiecej żadna podświadomość,a realna osoba duchowa.

                                    Te trzy elementy naszego bytu tez są realne ( podświadomość,świadomość,nadświadomość).A skąd wiesz jakiego pochodzenia etnicznego był Nazarejczyk?
                                    • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 12:22
                                      ankaskakanka14 napisała:

                                      > kolter-xl napisał:
                                      >
                                      > > ankaskakanka14 napisała:
                                      > >
                                      >
                                      > > Jezus nie był greckim filozofem a po prostu Żydem,dla niego Abba to Jahwe
                                      > /Jehowa i nikt wiecej żadna podświadomość,a realna osoba duchowa.
                                      >
                                      > Te trzy elementy naszego bytu tez są realne ( podświadomość,świadomość,nadświad
                                      > omość).A skąd wiesz jakiego pochodzenia etnicznego był Nazarejczyk?

                                      Ja nie fantazjuję, a opieram się na dostępnym mi materiale a ten mówi ze to był Żyd.
                                      Gdyby nim nie był np nie mógłby w synagodze czytać pism proroków.
                                      • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 12:35
                                        kolter-xl napisał:

                                        > ankaskakanka14 napisała:
                                        >
                                        > > kolter-xl napisał:
                                        > >
                                        > > > ankaskakanka14 napisała:
                                        > > >
                                        > >
                                        > > > Jezus nie był greckim filozofem a po prostu Żydem,dla niego Abba to
                                        > Jahwe
                                        > > /Jehowa i nikt wiecej żadna podświadomość,a realna osoba duchowa.
                                        > >
                                        > > Te trzy elementy naszego bytu tez są realne ( podświadomość,świadomość,na
                                        > dświad
                                        > > omość).A skąd wiesz jakiego pochodzenia etnicznego był Nazarejczyk?
                                        >
                                        > Ja nie fantazjuję, a opieram się na dostępnym mi materiale a ten mówi ze to był
                                        > Żyd.
                                        > Gdyby nim nie był np nie mógłby w synagodze czytać pism proroków.
                                        >
                                        hmm też nie mam jakoś specjalnych zapędów do fantazjowania - opieram się jedynie na współczesnej wiedzy o człowieku i na tej podstawie stawiam ewentualne tezy ( których sama nie przyjmuję jako pewnik )
                                        No ale Ty za pewnik przyjąłeś?,że nazarejczyk był żydem no i mnie to zastanowiło.
                                        • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 13:31
                                          ankaskakanka14 napisała:

                                          > hmm też nie mam jakoś specjalnych zapędów do fantazjowania - opieram się jedyni
                                          > e na współczesnej wiedzy o człowieku i na tej podstawie stawiam ewentualne tezy
                                          > ( których sama nie przyjmuję jako pewnik )

                                          Nie opierasz się na żadnych konkretach ,tylko na jakiś domniemaniach,Jezus to Żyd i żaden szukający dziś sensacji czwarty garnitur historyczny nie da rady tego podważyć.

                                          > No ale Ty za pewnik przyjąłeś?,że nazarejczyk był żydem no i mnie to zastanowiło.

                                          Jestem za stary żeby szukać jakiś bzdetnych sensacyjnych informacjach na temat pochodzenia Jezusa.
                                          • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 14:28
                                            kolter-xl napisał:

                                            Jezus to Ż
                                            > yd i żaden szukający dziś sensacji czwarty garnitur historyczny nie da rady teg
                                            > o podważyć.
                                            >


                                            > Jestem za stary żeby szukać jakiś bzdetnych sensacyjnych informacjach na temat
                                            > pochodzenia Jezusa.

                                            Sam sobie zaprzeczyłeś.
                                            • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 20:03
                                              ankaskakanka14 napisała:

                                              > kolter-xl napisał:
                                              >
                                              > Jezus to Żyd i żaden szukający dziś sensacji czwarty garnitur historyczny nie da rady tego podważyć.
                                              > >

                                              > > Jestem za stary żeby szukać jakiś bzdetnych sensacyjnych informacjach na
                                              > temat pochodzenia Jezusa.
                                              >
                                              > Sam sobie zaprzeczyłeś.

                                              Tylko mi jeszcze pokaż w którym momencie bom ogromnie tego ciekawym ??.
                          • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:56
                            kolter-xl napisał:

                            > Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I k
                            > to kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. [/i]
                            >
                            No i gitara.Trzeba być chorym na umyśle,aby takie bzdury pleść.Przecież miłość to uczucie i nie można go kupić,wziąć.pstryknąć palcami i już.
                            Moje dzieci kocham najbardziej i niech mądry inaczej Jezus powie,że mi nie wolno.Niech go kochają te zakonnice z nim zaślubione,które krucyfiksami pieszczą swoje ziemskie powłoki.
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 22:21
                              pocoo napisała:

                              > kolter-xl napisał:
                              >
                              > > Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I k
                              > > to kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. [/i]
                              > >
                              > No i gitara.Trzeba być chorym na umyśle,aby takie bzdury pleść.Przecież miłość
                              > to uczucie i nie można go kupić,wziąć.pstryknąć palcami i już.
                              > Moje dzieci kocham najbardziej i niech mądry inaczej Jezus powie,że mi nie woln
                              > o.Niech go kochają te zakonnice z nim zaślubione,które krucyfiksami pieszczą sw
                              > oje ziemskie powłoki.

                              Mieszasz KK z Nazarejczykiem a to jak przeciwległe bieguny :)) No ale skoro kochasz swoje dzieci to kochasz i samego siebie - inaczej nie mógłbyś kochać bliskich.Przecież to logiczne.
                              • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 23:02
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > Mieszasz KK z Nazarejczykiem a to jak przeciwległe bieguny :))

                                Wtrąciłam tylko te zakonnice z Jezusem zaślubione.Nic nie mieszam i wiem sporo o biblijnym Jezusie.Miłości nie można ani nakazać,ani zakazać.Jest to niemożliwe.Jezus o tym nie wiedział?
                                Te ciągłe gadki Jezusa o miłowaniu,kochaniu to zwyczajne bla,bla,bla.Czy ludzie wtedy nie mieli uczuć?Facet miał obowiązek zapłodnienia bratowej wdowy.I robił to.Gdzie tu jest miejsce na "miłowanie"? A jeżeli był ohydny i odrażający?Nie robić krzywdy to znaczy kochać?Co wtedy znaczyło "nie robić krzywdy"?
                                Ty łączysz moją miłość własną z miłością macierzyńską.
                                Za dzieci oddałabym życie.Za siebie nie.Czyli to Twoje łączenie miłości to też bla,bla,bla.
                      • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 20:20
                        ankaskakanka14 napisała:

                        > Napiszę Ci tak : nie cierpię KK bo używa jego wizerunku do własnych celów Odnoś
                        > nie Biblii i tego co tam pisane sie nie wypowiadam ( oraz innych różnorakich )
                        > jednak dopuszczam iż stosowana tam była manipulacja słowna tz. podwójne dno, st
                        > osowane były przenośnie (które niekoniecznie rozumiemy).Zakładam,że nazarejczyk
                        > w swojej mądrości wiedział że słowem można działać nie tylko na świadomość ale
                        > i podświadomość. Żle sie stało,że patent na "rozumienie" Biblii rości sobie ty
                        > lko KK gdyby nauczali (potrafili?) dokładnie tego co powiedział nazarejczyk or
                        > az jego metodami to dawno by juz nie istnieli.Ludzie dawno by przejrzeli CZYM j
                        > est obecnie KK a i w historii zapisali sie niekoniecznie dobrze.

                        No i ??
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:35
                          kolter-xl napisał:


                          > No i ??

                          No i nic napisałam Ci odp do Twojego wcześniejszego postu.
            • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:44
              > > Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja - gdyby chcieli fałszować, to "świa
              > dectw"
              > > byłoby znacznie więcej... :)
              >
              > Nieuku, pod koniec IV wieku pewien biskup Rzymu o imieniu Damazy.Zechcia
              > ł żeby ktoś uporządkował i przetłumaczył pisma zrobił to niejaki Hieronim.Zaraz
              > potem dwa synody w Hipponie w IV wieku i w Kartaginie w V ustaliły kanon tz
              > w ksiąg natchnionych .Czyli fałszerze mieli 4 wieki żeby sobie pofolgować !!
              >

              Nie na temat...


              --
              www.naszdziennik.pl/mysl/59719,zjednoczeni-w-lozach.html
              • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:48
                chasyd_z_czerskiej napisał:
                > Nie na temat...

                Prawdę napisałeś.Twój chyba zbyt mały rozum ,pojąć najprostszego tłumaczenia nie jest w stanie.
              • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 21:56
                chasyd_z_czerskiej napisał:

                > > > Bezpodstawna i nielogiczna insynuacja - gdyby chcieli fałszować, to
                > "świa
                > > dectw"
                > > > byłoby znacznie więcej... :)
                > >
                > > Nieuku, pod koniec IV wieku pewien biskup Rzymu o imieniu Damazy.Z
                > echcia ł żeby ktoś uporządkował i przetłumaczył pisma zrobił to niejaki Hieronim
                > .Zaraz potem dwa synody w Hipponie w IV wieku i w Kartaginie w V ustaliły kanon
                > tzw ksiąg natchnionych .Czyli fałszerze mieli 4 wieki żeby sobie pofolgować
                > !!

                > Nie na temat...

                Miałeś napisać ; ja emdzik nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpowiedź
                • chasyd_z_czerskiej Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 16:04
                  > Miałeś napisać ; ja emdzik nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpowiedź

                  Miałeś napisać ; ja kolter nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpowiedź

                  Ustalenie kanonu nie ma związku z fałszowaniem historyczności Jezusa. Zwłaszcza , że była mowa o źródłach niechrześcijańskich (żydowskich , rzymskich)


                  --
                  www.bankier.pl/wiadomosc/Minister-Bienkowska-sprzatnie-balagan-Slawomira-Nowaka-2994392.html
                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 20:05
                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                    > > Miałeś napisać ; ja emdzik nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpow
                    > iedź
                    >
                    > Miałeś napisać ; ja kolter nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpowiedź

                    Jakoś nigdy nie umiałeś mi tego teologiczny nieuku wykazać ./

                    > Ustalenie kanonu nie ma związku z fałszowaniem historyczności Jezusa. Zwłaszcz
                    > a , że była mowa o źródłach niechrześcijańskich (żydowskich , rzymskich)

                    Jak zwykle nie rozumiesz prostego tekstu, mowa o fałszerstwach dokonanych przed ustaleniem co należy do kanonu.Teraz rozumiesz ??
                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 20:06
                    chasyd_z_czerskiej napisał:

                    > > Miałeś napisać ; ja emdzik nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpow
                    > iedź
                    >
                    > Miałeś napisać ; ja kolter nie znam się w temacie ,to jest właściwa odpowiedź
                    >
                    > Ustalenie kanonu nie ma związku z fałszowaniem historyczności Jezusa. Zwłaszcz
                    > a , że była mowa o źródłach niechrześcijańskich (żydowskich , rzymskich)

                    Udowodnij, że istniał Jezus, syn boga czyli samego siebie.

                    A potem udowodnij, że nie istniały krasnoludki ze świętej księgi "O krasnoludkach i sierotce Maryi".
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.11.13, 18:48
        > Jezus był zdrowym człowiekiem tak na ciele, jak i w umyśle

        Niestety, ale był chorym psychicznie. Zdrowy człowiek nie jest przekonany i nie ogłasza innym, że po swojej śmierci powróci "w obłokach" i będzie sądzić wszystkich ludzi (Mk 13,24-30; Mt 25,31-33).
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.11.13, 19:14
          leszek_nowak napisał(a):

          > > Jezus był zdrowym człowiekiem tak na ciele, jak i w umyśle
          >
          > Niestety, ale był chorym psychicznie. Zdrowy człowiek nie jest przekonany i nie
          > ogłasza innym, że po swojej śmierci powróci "w obłokach" i będzie sądzić wszys
          > tkich ludzi (Mk 13,24-30; Mt 25,31-33).

          Witaj Leszku dawno Cię tutaj nie było - miło,ze zdecydowałeś się wrócić.

          Oczywiście,że Nazarejczyk jest cały czas.Toć jesteśmy jego kopią ( jak Twoje dziecko Twoja kopią i jego zarazem ) ba pokazał nam co potrafi umysł gdy odrzucimy patologię naszego umysłu.Ty raczej tej doskonałości nie osiągniesz,bo wykazałeś się złością,kpiną itp.( no chyba,ze jakaś resocjalizacja?)Osądzimy się sami - zresztą już to robimy - popatrz do okoła i zastanów się gdzie zmierza świat? Do raju "utraconego" czy do samozagłady?
          • wawrzanka Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 00:45
            ankaskakanka14 napisała:


            > Witaj Leszku dawno Cię tutaj nie było - miło,ze zdecydowałeś się wrócić.

            Zdecydował się wrócić, bo jak cię wcześniej rozbrajająco poinformował - ma sporo wejść z tego forum na swoją stronę. Prawda, Leszku? :) Ale rzeczywiście miło, że zdecydowałeś się wrócić. W przeciwieństwie do śmiertelnie poważnych i intelektualnie nokautujących wątków ten jest wyjątkowo sympatyczny :)
            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.11.13, 08:28
              wawrzanka napisała:

              > ankaskakanka14 napisała:
              >
              >
              > > Witaj Leszku dawno Cię tutaj nie było - miło,ze zdecydowałeś się wrócić.
              >
              > Zdecydował się wrócić, bo jak cię wcześniej rozbrajająco poinformował - ma spor
              > o wejść z tego forum na swoją stronę. Prawda, Leszku? :)

              Prawda, ale nie przesadzajmy - znacznie więcej mam wejść bezpośrednich, z reklam czy wyszukiwarek.

              > Ale rzeczywiście miło,
              > że zdecydowałeś się wrócić.

              "Wrócić" to chyba za mocne słowo. Odpowiedziałem jedynie na pierwszy w tym wątku i skierowany do mnie post użytkowniczki "paula_38".

              > W przeciwieństwie do śmiertelnie poważnych i intel
              > ektualnie nokautujących wątków ten jest wyjątkowo sympatyczny :)

              Dziękuję, staram się :)
              • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 06.12.13, 23:13
                Jak można być tak nieodpowiedzialnym za słowa i twierdzić, że IHS był schizofrenikiem? By to zrozumieć trzeba wpierw odpowiedzieć kim ty jesteś, ten w lustrze. Wtedy być może i Bóg spojrzy łagodnym okiem.
                Jeśli ktoś zmartwychwstał nie można stosować do niego wyrażeń "był", a powinno być jest. Tu sprawa jest ułatwiona, bo jeśli ktoś jest to wystarczy Go zapytać.
                Św. Piotr powiedział ja umarłem teraz żyje we mnie Jezus. Może wystarczy umrzeć, czy to takie trudne w świecie eutanazji?
                • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 07.12.13, 09:05
                  olsah65 napisał:

                  > Jak można być tak nieodpowiedzialnym za słowa i twierdzić, że IHS był schizofre
                  > nikiem?

                  Jestem odpowiadzialny. Przeczytałe(a)ś Opracowanie?

                  www.opracowanie.eu
                  > By to zrozumieć trzeba wpierw odpowiedzieć kim ty jesteś, ten w lustrze

                  Ssakiem. Charakterystyczną cechą ssaków jest stosunkowo długa opieka rodziców nad potomstwem. Jest to uwarunkowane zasadniczą cechą budowy i fizjologii tej gromady zwierząt, jaką jest zdolność wytwarzania pokarmu dla potomstwa i związana z tym niezdolność przychówku do samodzielnego życia przez długi czas po urodzeniu. Dlatego ssaki mają zatem głęboko zakorzenione niezwykle silne potrzeby posiadania opiekuna, tzn. kogoś, kto kontrolowałby sytuację w otaczającym nas świecie i jednocześnie pragnął jak najpełniejszego rozwoju (krótko mówiąc - kochał). Naturalną skłonnością naszej psychiki jest oddanie się pod opiekę kogoś większego, silniejszego, mądrzejszego. Zawierzenie komuś takiemu swojej osoby, pragnienie poczucia bezpieczeństwa "w ramionach" kogoś, dla kogo jesteśmy kimś ważnym, delikatnym, cennym, uwielbianym i strzeżonym maleństwem. Przekonanie o miłości do nas kogoś wszechmocnego daje nam zatem wrażenie siły i uspokojenie. W takiej atmosferze potrafimy lepiej funkcjonować.
                  W procesie ewolucji większą szansę przeżycia miały osobniki, które oddawały się w opiekę komuś najsilniejszemu, kto panował nad otoczeniem, kto je kontrolował i wprowadzał w nim swój porządek i ustanowione przez siebie prawa. W sytuacji walki o byt wygrywały zatem osobniki, u których potrzeba oddania się w opiekę komuś takiemu była najsilniejsza. Wygrywały również osobniki, które miały odczucie, nawet urojone, że znajdują się pod opieką kogoś silniejszego, kto kontroluje sytuację i pragnie ich pełnego rozwoju, kto ich wspiera, pomaga im, ujmując całą rzecz w skrócie, kto ich kocha. Działały bowiem wtedy pewniej, sprawniej, przebieglej, mądrzej itd., a zatem częściej wygrywały walki i rywalizacje. Znakomitym przykładem może tu być dominacja we współczesnym świecie cywilizacji europejskiej, która, jak wiadomo, miała najpotężniejszego i jednocześnie najbardziej kochającego Boga.
                  (www.opracowanie.eu/wiarawboga.htm )

                  > Wtedy być może i Bóg spojrzy łagodnym okiem.

                  Jeśli istnieje.

                  > Jeśli ktoś zmartwychwstał ...

                  Właśnie, jeśli zmartwychwstał.
                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 07.12.13, 12:59
                    > Jestem odpowiadzialny. Przeczytałe(a)ś Opracowanie?
                    Nie jesteś odpowiedzialny(tzn ty swoje ja swoje), więc jaka jest prawda? I mam prośbę nie odwołuj się do truchła na krzyżu, które opisano (podobno) co najmniej trzy pokolenia po Nim. Ja nie pamiętam co było 30 lat wstecz, a jeśli nawet ty pamiętasz to ,to często jest to odmienna wersja od mojej. Pytanie jest zasadnicze, co to jest Jezus?
                    Ssakiem.
                    Co to jest co mówi , że jest ssakiem?
                    > Jeśli istnieje.
                    Zatem skąd to wszystko? Ewolucja, wybuch ,wyświechtane teksty.
                    Masz odwagę sprawdzić ewolucję, Boga, boga, naturę ,Allaha, umysł.
                    Jeśli tak , to jakimi narzędziami?
                    > > Jeśli ktoś zmartwychwstał ...
                    Słyszałeś wiele razy że pojawił, odrodził się Jezus, ja też to słyszałem.Kościół pewnie miał nawet dla Odrodzonych tron z chrustu. Ale ile razy słyszałeś odpowiedź na słowa" Ja jestem prawdą".Twierdzę, że obyło się na pytaniu. Jezus powiedział ja jestem prawdą, a ja pytam co to jest prawda?
                    Gdy pojawią się tu odpowiedzi na te pytania; schizofrenia będzie dobra biblia będzie dobra, apostołowie będą dobrymi nauczycielami. Jeśli nie dasz odpowiedzi to ty będziesz chory, biblia niedobra , nauczyciele głupi.Ocal ten świat i daj mi właściwą naukę, a nie pianę na ustach.
                    • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 07.12.13, 17:21
                      > Ja nie pamiętam co było 30 lat wstecz, ... wersja odmienna od mojej.

                      Jeżeli przeżycia są dla danego delikwenta bardzo ważne, raczej pamięta je dobrze.

                      > Co to jest co mówi, że jest ssakiem?

                      To, co mówi, że jest ssakiem, jest ssakiem. Proste, prawda? :)

                      > Zatem skąd to wszystko? Ewolucja, wybuch ...

                      W ludzkiej naturze tkwi głęboko zakorzeniona skłonność, by to, co niezrozumiałe, tłumaczyć działaniem czarów lub sił "nie z tego świata".
                      (Katarzyna Hamer - psycholog)

                      > Ocal ten świat i daj mi właściwą naukę, a nie pianę na ustach.

                      No, pianę na ustach to raczej Ty masz :)
                      • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 08.12.13, 13:47
                        > Jeżeli przeżycia są dla danego delikwenta bardzo ważne, raczej pamięta je dobrz
                        > e.
                        Tak, ale to ocena subiektywna. Ja nie potwierdzam twoich rewelacji i dlatego mamy spór. Gdybym je potwierdził mielibyśmy zgodność. To nie jest jednoznaczne z osiągnięciem prawdy, ale też jej nie wyklucza.
                        > To, co mówi, że jest ssakiem, jest ssakiem. Proste, prawda? :)
                        Nie proste i nie prawda. To tylko twoje samouwielbienie i strach przed byciem nagim i bezradnym, a On nie miał przed tym oporów, tylko wątpliwość, strach. Ty kręcisz się jak pies za ogonem. Zdobądź się na prawdziwą odwagę, a nie literacką i daj mi tą odpowiedź.
                        > W ludzkiej naturze tkwi głęboko zakorzeniona skłonność, by to, co niezrozumiałe
                        > , tłumaczyć działaniem czarów lub sił "nie z tego świata".
                        > (Katarzyna Hamer - psycholog)
                        Mam rozumieć, że to osiągnąłeś i potwierdzasz tymi słowami. Jaka jest twoja natura? Rozumiesz więc szokuj odpowiedzią.
                        > No, pianę na ustach to raczej Ty masz :)
                        Trochę niefortunne wyrażenie, myślałem o gadaniu tego samego. Osobiście kibicuję ci w starciu z apologetami. Smutno powiedzieć, ale przegrasz z Nazarejczykiem, bo go nie znasz. Ciągle uciekając przed odpowiedzią. Ssak tu nie wystarczy , trzeba go rozszarpać i pozbawić wszystkiego, gdy to zrozumiesz wygrasz z wiarą.
                        Najzabawniejsze jest to, że kłótnia jest o tą samą książkę. Jeśli ty masz rację, adwersarze mają rację, więc nikt nie ma racji. Wracamy do punktu wyjścia, jaka jest prawda?
                        • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 08.12.13, 22:27
                          > > To co mówi, że jest ssakiem, jest ssakiem. Proste, prawda?
                          > Nie proste i nie prawda. ... i daj mi tą odpowiedź

                          Widzę, że czekasz na jakąś konkretną odpowiedź. To napisz, o co loto, bo nie będę się z Tobą bawił w zgaduj zgadulę. Z Twoich odpowiedzi wnoszę że myślisz górnolotnie. To pomaga w bieżących zmaganiach z szarą codziennością, ale ja tego środka odurzająco-znieczulającego nie stosuję. A zadań pod tytułem "co autor miał na myśli" wystarczająco dużo już odrobiłem w szkole na języku polskim.

                          > > W ludzkiej naturze tkwi głęboko zakorzeniona skłonność, by to,
                          > > co niezrozumiane, tłumaczyć działaniem czarów lub sił
                          > > "nie z tego świata".
                          > > (Katarzyna Hamer - psycholog)
                          > Mam rozumieć, że ...

                          Masz rozumieć, że jak człowiek nie potrafi sobie czegoś wytłumaczyć normalnie, to z reguły tłumaczy to cudownie; vide - np wg starożytnych Greków pioruny rzekomo ciskane przez Zeusa. Twoje pytanie brzmiało: "Skąd zatem to wszystko? Ewolucja, wybuch ...". Odczytałem w tym sugestię: "pan bóg to sprawił". Jeżeli jej nie było to sorry. Ale w tym ostatnim wypadku, znów - o co loto? Bo nie będę twoim chłopcem do zgadywania.

                          > Wracamy do punktu wyjścia, jaka jest prawda?

                          :)) To samo, co w poprzednich dwóch punktach. Lubisz jak patriarcha zasiadać na tronie, a chłopczyki u Twych stóp mają w mig odgadywać Twoje myśli. Prawda jest taka, jaka wcześniej czy później wyjdzie na wierzch. Przynajmniej do tej pory tak było.
                          • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 16:25
                            To prawda nie chcę mówić o książce i tych co zatrzasnęli się między okładkami, udowadniając swoje szerokie horyzonty. A loto mi oto, że Jezus doskonale rozumiał wykształciuchów. Rozumienie, to myślowe było ostatnią rzeczą jakiej mu brakowało, dzisiaj jest identycznie. Wszyscy mają swoje rozumienie, ciągle coś argumentują nieswoim , bo nawet najprostsze słowa nie są ich. Dlatego Jezus idzie na pustynię, a Sokrates zadręcza twierdzeniem "musisz zrozumieć samego siebie". I o tą odpowiedź mi loto. Jeśli ją znasz będę wiedział, że nie rozmawiam z człowiekiem ograniczonym przez mądrość.
                            • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 22:19
                              > Jezus doskonale rozumiał (...)
                              > Daletago Jezus idzie na pustynię, a Sokrates ...

                              Widzę, iż uważasz, że doskonale znasz Jezusa i Sokratesa. Oczywiście masz prawo tak uważać.
                              • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 12:41
                                > Widzę, iż uważasz, że doskonale znasz Jezusa i Sokratesa. Oczywiście masz prawo
                                > tak uważać.
                                Dziękuję. A ty masz prawo sprawdzić bałwochwalcę.
                                Pozdrawiam
    • man_sapiens Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 20:04
      Jeżeli był bogiem, to to jest bez znaczenia. Schizofrenia to choroba jak każda inna. Mógł być też garbatym, niewidomym i bezzębnym cyklofrenikiem - dla chrześcijan i tak byłby Bogiem w Trójcy, Odkupicielem, Mesjaszem.
      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 21:03
        man_sapiens napisał:

        > Jeżeli był bogiem, to to jest bez znaczenia. Schizofrenia to choroba jak każda
        > inna. Mógł być też garbatym, niewidomym i bezzębnym cyklofrenikiem - dla
        > chrześcijan i tak byłby Bogiem w Trójcy, Odkupicielem, Mesjaszem.

        Dla wierzących liczy się dogmat jako sztuka (w sensie ilości). Treść jest bez znaczenia i w przypadku znanych dogmatów to się potwierdza zawsze.

        A czy ktoś mi może powiedzieć, jakim cudem Jezus BĘDĄC BOGIEM cierpiał?

        Fizycznie? A jaki był poziom tego cierpienia, bo przecież, jako bóg, mógł sobie go dowolnie regulować? Nie do zniesienia? Ale je zniósł. I ustało. A inni ludzie to nie cierpią? Cierpią, czasami nawet niezasłużenie, bo "bóg ich doświadcza" (tak myślą) i z tego cierpienia nic nie wynika. Żadne odkupienie. Żadna transakcja coś za coś.

        Ogólnie filozoficzne pytanie: czy ilością cierpienia można coś kupić? Czy jest jakiś ekwiwalent dobra, jakie można by uzyskać za cierpienie? Może nim sobie pohandlujemy?

        Dziwnie brzmi, prawda?

        Ale ta organizacja religijna nim handluje. Straszy karami (cierpieniem) za jakieś winy. Obiecuje nagrody za posłuszne zachowanie (antycierpienie czyli rozkosz absolutną, ekstazę i orgazm wieczysty jakimi ma być "obcowanie z bóstwem").

        Komfort i dyskomfort - dwa stany umysłu, jak jedynka i zero, jak prawda i fałsz w logice. To tylko rozróżnienie dla naszego umysłu, co ma być zakwalifikowane przez nas jako korzystne a co szkodliwe. I tyle.

        I wokół tych elementarnych stanów buduje się mitologię, którą się manipuluje naiwnymi. Cała ta religia jest schizofreniczna od początku do końca.

        I jeszcze żeby ci chrześcijanie byli z powodu tej przynależności jakoś wyraźnie lepsi od innych ludzi... Ale nie są. Trafiają się wśród nich tacy sami szubrawcy jak zawsze. A tyle pięknych i fałszywych słów na ten temat się wypowiada.
        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 21:52
          grgkh napisał:



          > Fizycznie? A jaki był poziom tego cierpienia, bo przecież, jako bóg, mógł sobie
          > go dowolnie regulować? Nie do zniesienia? Ale je zniósł. I ustało. A inni ludz
          > ie to nie cierpią? Cierpią, czasami nawet niezasłużenie, bo "bóg ich doświadcza
          > " (tak myślą) i z tego cierpienia nic nie wynika. Żadne odkupienie. Żadna trans
          > akcja coś za coś.
          >
          No z tym to się akurat nie zgodzę - oczywiście,ze cierpienie ma sens,uczy przede wszystkim pokory,zrozumienia innych cierpiących - o ile jesteś w stanie współczuć - jeżeli cierpiałeś i jesteś w stanie współczuć - dajesz pociechę innym ludziom / na bazie własnego doświadczenia /
          prosty przykład ->np. złamałeś nogę i o kulach idziesz do sklepu / no bo akurat jesteś sam lub rodzina w pracy w szkole / ciężko jest Ci z kulami i zakupami jeszcze.Większość ludzi przechodzi koło Ciebie obojętnie / no bo co też ich może interesować kaleka z zakupami? / i nagle jakimś cudem pojawia sie ktoś kto proponuje Ci pomoc.Najprawdopodobniej jest to osoba,która cierpiała podobnie jak Ty osoba która Ci współczuje i co za tym idzie chce pomóc - czyli daje Ci pociechę,nadzieję ze nie wszyscy to niewrażliwi,wyprani z uczuć ludzie.
          A teraz odwróćmy sytuację - widząc osobę o kulach targającą zakupy pomożesz / na bazie swojego doświadczenia / czy udasz,że nie widzisz?
          Masz tu swoje "coś za coś"
          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 23:25
            ankaskakanka14 napisała:

            > grgkh napisał:
            >
            >
            >
            > > Fizycznie? A jaki był poziom tego cierpienia, bo przecież, jako bóg, mógł
            > sobie
            > > go dowolnie regulować? Nie do zniesienia? Ale je zniósł. I ustało. A inn
            > i ludz
            > > ie to nie cierpią? Cierpią, czasami nawet niezasłużenie, bo "bóg ich dośw
            > iadcza
            > > " (tak myślą) i z tego cierpienia nic nie wynika. Żadne odkupienie. Żadna
            > trans
            > > akcja coś za coś.
            > >
            > No z tym to się akurat nie zgodzę - oczywiście,ze cierpienie ma sens,uczy przed
            > e wszystkim pokory,zrozumienia innych cierpiących

            Nieprawda. Cierpią TAKŻE zwierzęta. Może nie interpretują tego rozumowo, ale to wskazówka dla nas, że interpretacja taka jak religijna, jest wzięta znikąd.

            Cierpienie jest negatywnym bodźcem, który ma sprzyjać przetrwaniu, ostrzegać przed niebezpieczeństwem, zagrożeniem. Nie ma innej roli.

            Wystarczy "środkiem przeciwbólowym" wyłączyć cierpienie fizyczne lub substancją psychoaktywną przestawić chemię mózgu i po kłopocie.

            Cierpienie jest względne, subiektywne i zależy od działania konkretnego układu nerwowego.

            > - o ile jesteś w stanie współ
            > czuć - jeżeli cierpiałeś i jesteś w stanie współczuć - dajesz pociechę innym lu
            > dziom / na bazie własnego doświadczenia /
            > prosty przykład ->np. złamałeś nogę i o kulach idziesz do sklepu / no bo ak
            > urat jesteś sam lub rodzina w pracy w szkole / ciężko jest Ci z kulami i zakupa
            > mi jeszcze.Większość ludzi przechodzi koło Ciebie obojętnie / no bo co też ich
            > może interesować kaleka z zakupami? / i nagle jakimś cudem pojawia sie ktoś kto
            > proponuje Ci pomoc.Najprawdopodobniej jest to osoba,która cierpiała podobnie j
            > ak Ty osoba która Ci współczuje i co za tym idzie chce pomóc - czyli daje Ci po
            > ciechę,nadzieję ze nie wszyscy to niewrażliwi,wyprani z uczuć ludzie.

            A to już jest inna para kaloszy. Współczucie to nie to samo, co cierpienie. Tu sprawa dotyczy relacji międzyludzkich.

            Zauważ, że gdy spotkają się masochista z sadystą i zechcieliby działać zgodnie z własnym temperamentem to współczując bez wiedzy o drugim czyniliby sobie krzywdę.

            > A teraz odwróćmy sytuację - widząc osobę o kulach targającą zakupy pomożesz / n
            > a bazie swojego doświadczenia / czy udasz,że nie widzisz?

            Zawsze pomagam, jeśli mogę. Ale to nie na temat.

            Ja tu pisałem o tym, że jednorazowa dawka "cierpienia" boga nie mogła nic zmienić w losie ludzi, bo byłby to zwyczajny handel.

            > Masz tu swoje "coś za coś"

            Swoim cierpieniem nie zmienisz cierpienia innych ludzi. O to chodzi. Tu jest kolejna manipulacja religii. Jezus nie mógł niczego kupić, odkupić itp, bo to jest bez sensu.
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 08:27
              grgkh napisał:


              > Ja tu pisałem o tym, że jednorazowa dawka "cierpienia" boga nie mogła nic zmien
              > ić w losie ludzi, bo byłby to zwyczajny handel.
              >

              A jednak zmieniła - jego historia dotarła do współczesności dał wytyczne nam jak nie uprzykrzać życia sobie oraz innym.
              Biorąc pod uwagę jego to "jednorazowe" cierpienie posłużyło za wzór? np.Maksymilianowi Kolbe oraz innym./ altruizm /
              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 12:17
                ankaskakanka14 napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                >
                > > Ja tu pisałem o tym, że jednorazowa dawka "cierpienia" boga nie mogła nic
                > zmien
                > > ić w losie ludzi, bo byłby to zwyczajny handel.
                > >
                >
                > A jednak zmieniła - jego historia dotarła do współczesności dał wytyczne nam ja
                > k nie uprzykrzać życia sobie oraz innym.

                To nie były jego wytyczne - to była kopia wcześniejszych idei dotyczących pokojowego współistnienia.
                Natomiast wpływ Jezusa można prześledzić obserwując historię chrześcijaństwa - i jest to wpływ mocno uprzykrzający innym życie.

                > Biorąc pod uwagę jego to "jednorazowe" cierpienie posłużyło za wzór? np.Maksymi
                > lianowi Kolbe oraz innym./ altruizm /

                Albo, w przypadku Kolbego, były to wyrzuty sumienia za bycie antysemitą i obejrzenie rezultatów swojej chorej ideologii.

                Powiedz gdzie ten altruizm? Może u Matki Teresy? Albo w wysyłaniu kilu tysięcy różańców dla ofiar tajfunu w Azji i odmówienie zdrowasiek i ojczenaszów w ich intencji. A może w zniechęcaniu do stosowwania antykoncepcji w Afryce i przyczynianie się do milionów zachorowań na AIDS. Może po prostu kościół postawił sobie za cel wysłać całą Afryke jak najszybciej do nieba? Altruiści...

                Altruizm doskonale funkcjonował i funkcjonuje bez jezusowej otoczki.
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 14:37
                  bookworm napisał:

                  Może po prostu kościół postawił sobie
                  > za cel wysłać całą Afryke jak najszybciej do nieba? Altruiści...

                  Pisałam już o tym wcześniej -> nie wiążę Nazarejczyka z KK ani żadna inna doktryną religijną - jestem przeciwna wszelkim sektą,bo śledząc historie wykorzystują jego wizerunek do manipulacji,która ma na celu robienie $
                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 16:42
                    ankaskakanka14 napisała:

                    > bookworm napisał:
                    >
                    > Może po prostu kościół postawił sobie
                    > > za cel wysłać całą Afryke jak najszybciej do nieba? Altruiści...
                    >
                    > Pisałam już o tym wcześniej -> nie wiążę Nazarejczyka z KK ani żadna inna d
                    > oktryną religijną - jestem przeciwna wszelkim sektą,bo śledząc historie wykorzy
                    > stują jego wizerunek do manipulacji,która ma na celu robienie $

                    Nie mam siły szukać gdzie i co pisałaś.

                    Wytłumacz mi, CO KONKRETNIE zmieniło pojawienie się OSOBY Jezusa w losach ludzkości, jakie znaczenie ma sam fakt pojawienia się jednego człowieka traktowanego jako... kto?... bóg?... wysłannik boga?...

                    To EPIZOD historyczny. Jeden z wielu. Dla ludzi to jakaś tam nieprawdopodobna obserwacja, bo niezgodna z prawami fizyki świata, więc wątpliwa.

                    Jest jeszcze kwestia IDEI. Taką samą ideę można formułować po wielokroć. Nie ma zakazu dla ludzkich umysłów, że "czegoś" nie mogą wymyślić. Idee Jezusa nie są niczym niezwykłym. To jakieś UTOPIJNE, wciąż związane z religią, a więc czystymi dogmatami, myśli. One nie są boskie. Są proste (rzekłbym nawet, że prymitywne) i z wieloma wadami. Są NARZUCANE ludziom - Jezus nie tłumaczy, ze coś należy robić tak, bo to wynika z pewnych, oczywistych przesłanek, ale żąda, by stosować się do tego, bo bóg tak chce. Traktuje nas jak umysłowo niepełnosprawnych idiotów.

                    Tymczasem dla nas dobre jest to, co opiera się na aksjomatach świata, na jego autentycznych regułach działania, a więc ma odniesienie do nauki o świecie. Tylko takie reguły - rozumowo uzasadnione mają dla nas wartość i mają szansę zadziałać ale do tego potrzeba przekonać ludzi, dać im mądrość, skłonić do samodzielnego myślenia. Tylko wydobywając to, co w nas najcenniejsze, potęgę naszego umysłu, podążymy dobrą drogą. Tylko wtedy mamy szansę, by traktować siebie na równi, po partnersku, jednakowo i sprawiedliwie.

                    A religie to narzędzia władzy posługujące się manipulacją i kłamstwami.
              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 16:25
                ankaskakanka14 napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                >
                > > Ja tu pisałem o tym, że jednorazowa dawka "cierpienia"
                > > boga nie mogła nic zmienić w losie ludzi, bo byłby to zwyczajny handel.
                > >
                >
                > A jednak zmieniła - jego historia dotarła do współczesności
                > dał wytyczne nam jak nie uprzykrzać życia sobie oraz innym.

                Nieprawda. Te - jak to nazywasz wytyczne - mogą na dwa sposoby oddziaływać z rzeczywistością:
                1) mogą być prawdą o niej, a wtedy są do odgadnięcia dla nas bez "wskazówek" spoza świata
                lub
                2) mogą być abstrakcyjne, nie zgadzać się z prawami, którymi rządzi się świat, a wtedy są dla nas bezużyteczne.

                Dla wersji pierwszej - nie jesteśmy na tyle głupi, żeby nie móc świata opisywać prawidłowo sami. Może religii zależy na tym, by nam to wmówić, ale uda się to w stosunku do tych, którzy "zaznali łaski boskiej" czyli przestali myśleć jak Homo sapiens.

                Wskazówki bogów różnych religii sprowadzają się do ogólników, a interpretacją szczegółów zajmują się ludzie i ich "genialne" interpretacje to ściema.

                To, co najwartościowsze wiemy o nas i świecie, to reguły humanizmu. A one są niezależne od religii. Najtrudniejsze jest jednak nie odgadnięcie reguł ale znalezienie sposobu, by trafić z nimi do ludzkich umysłów.

                > Biorąc pod uwagę jego to "jednorazowe" cierpienie posłużyło za wzór? np.Maksymi
                > lianowi Kolbe oraz innym./ altruizm /

                Altruizm to forma egoizmu grupowego. Poświęcenie siebie dla innych jest tym samym. Współistniejąc z innymi wciąż godzimy się na kompromisy rezygnując z czegoś swojego. A przecież nie rozmiar poświęcenia ma znaczenie ale sam fakt jego zaistnienia. Licytowanie się rozmiarem jest absurdalne i zależy bardzo często od przypadkowej sytuacji. Z reguły nikt nie planuje stać się wzorem lub bohaterem ale staje się nim, bo znalazł się w miejscu i czasie, i miał wtedy takie predyspozycje.

                Ja piszę o czym innym:

                Świat PRZED Jezusem i świat PO nim jest dla współcześnie żyjących ludzi dokładnie takim samym światem.

                Nie ma powodu, by ludzie tamci i ci byli traktowani przez boga inaczej, bo niby dlaczego? Że oto nagle kapryśne i zapominalskie bóstwo się zreflektowało, że trzeba zrobić czary mary? Właśnie w tej chwili a nie innej? W taki głupi, nieprzekonujący sposób?

                To wszystko jest tragicznie naiwne, infantylne.
                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 19:52
                  grgkh napisał:




                  > To, co najwartościowsze wiemy o nas i świecie, to reguły humanizmu. A one są ni
                  > ezależne od religii. Najtrudniejsze jest jednak nie odgadnięcie reguł ale znale
                  > zienie sposobu, by trafić z nimi do ludzkich umysłów.

                  Nauka i religia według mnie sie ściśle łączy :)))
                  Ostatni hit -> wolność seksualna.
                  Nie cudzołóż -> wyśmiewane ale jak praktyczne / oczywiście TYLKO w celach przedłużeniu gatunku jak sugeruje KK to nieporozumienie czy pod kołderką przy zgaszonym świetle / w dobie AIDS,żółtaczki,brodawczaka ludzkiego,grzybów zgodzisz się chyba prawda?
                  Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego,że zbytnie opychanie sie prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli? Nazarejczyk wcale nie był głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co mówi i wiedział dlaczego to robi.
                  I jeszcze jedno podważanie jego życia to tak jak podważanie istnienia innych postaci historycznych.
                  pozdrawiam
                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 22:37
                    ankaskakanka14 napisała:

                    > grgkh napisał:

                    > > To, co najwartościowsze wiemy o nas i świecie, to reguły humanizmu.
                    > > A one są niezależne od religii. Najtrudniejsze jest jednak
                    > > nie odgadnięcie reguł ale znalezienie sposobu,
                    > > by trafić z nimi do ludzkich umysłów.
                    >
                    > Nauka i religia według mnie sie ściśle łączy :)))

                    Nauka to METODA. Nie wiedza, bo wiedza jest skutkiem działania nauki.

                    Myślisz, że one mają coś wspólnego? Nauka poszukuje. Religia nie, ona ma dogmaty, które wygłasza i koniec.

                    > Ostatni hit -> wolność seksualna.
                    > Nie cudzołóż -> wyśmiewane ale jak praktyczne / oczywiście TYLKO w celach p
                    > rzedłużeniu gatunku jak sugeruje KK to nieporozumienie czy pod kołderką przy zg
                    > aszonym świetle / w dobie AIDS,żółtaczki,brodawczaka ludzkiego,grzybów zgodzisz
                    > się chyba prawda?

                    Nie rozumiem, co może być złego w samym seksie? To natura. Nasze ciała są skonstruowane tak, by z seksu czerpać radość, przyjemność. Dlaczego religia to podważa? A chorobami można się zarazić dlatego że te choroby istnieją i nie zachowuje się zasad bezpieczeństwa.
                    Niech religia powie, że seks jest OK, ale trzeba być ostrożnym.

                    Czy dlatego Watykan obrzydza ludziom stosowanie prezerwatyw?

                    Gdyby pójść Twoim tropem, to należałoby całkowicie zrezygnować z seksu, bo można się czymś zarazić.

                    > Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego,że zbytnie opychanie si
                    > e prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli? Nazarejczyk wcale nie b
                    > ył głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co mówi i wiedział dlaczeg
                    > o to robi.

                    Bzdury. To wynika z naukowo potwierdzonej wiedzy o naszych organizmach. A nie z dogmatów religijnych.

                    Jezus nie dał dokładnych wytycznych, ile jedzenia jest obżarstwem, a ile nie jest. A ludzie to potrafili ocenić już znacznie dawniej, jeszcze jako jaskiniowcy.

                    > I jeszcze jedno podważanie jego życia to tak jak podważanie istnienia innych po
                    > staci historycznych.
                    > pozdrawiam

                    Jezus nie jest postacią historyczną. Jakiś zapis w starych kronikach nie może być traktowany jako absolutna prawda.
                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 00:05
                      grgkh napisał:


                      > Nie rozumiem, co może być złego w samym seksie? To natura. Nasze ciała są skons
                      > truowane tak, by z seksu czerpać radość, przyjemność. Dlaczego religia to podwa
                      > ża? A chorobami można się zarazić dlatego że te choroby istnieją i nie zachowuj
                      > e się zasad bezpieczeństwa.
                      > Niech religia powie, że seks jest OK, ale trzeba być ostrożnym.

                      A gdzie Nazarejczyk powiedział,ze seks jest be? To jest wymysł KK a nie jego,on jedynie dał wskazówkę abyśmy nie cudzołożyli / w moim pojęciu trzymali się jednego partnera / bo właśnie konsekwencją mogą być nieuleczalne choroby - tak naprawdę wykroczenie popełniamy nie przeciwko niemu / on już od dawna nie żyje / ale przeciw sobie samemu,narażając się na choroby.

                      > Czy dlatego Watykan obrzydza ludziom stosowanie prezerwatyw?

                      Piszę po raz enty,że nie łaczę KK z jego osobą,bo oni tylko używają jego wizerunku

                      > Gdyby pójść Twoim tropem, to należałoby całkowicie zrezygnować z seksu, bo możn
                      > a się czymś zarazić.

                      Tak,nawiązałam do przygodnego seksu który zwiększa takie prawdopodobieństwo - ale Ty dorobiłeś własną teorię hi hi

                      > > Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego,że zbytnie opycha
                      > nie si
                      > > e prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli? Nazarejczyk wcale
                      > nie b
                      > > ył głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co mówi i wiedział d
                      > laczeg
                      > > o to robi.
                      >
                      > Bzdury. To wynika z naukowo potwierdzonej wiedzy o naszych organizmach. A nie z
                      > dogmatów religijnych.

                      Tak,ale Nazarejczyk o tym wiedział? już ponad 2000 tys. lat temu stąd jego ostrzeżenie aby się nie obżerać / bo tym szkodzimy sobie,nie jemu ale sobie / co potwierdziła nauka.

                      > Jezus nie dał dokładnych wytycznych, ile jedzenia jest obżarstwem, a ile nie je
                      > st. A ludzie to potrafili ocenić już znacznie dawniej, jeszcze jako jaskiniowcy

                      Ale poznał znaczenie -> przyczyny i skutku - i na tej zasadzie jak sądzę potrafił przewidzieć,że ludzie będą żyć po to by jeść,a nie jeść po to by żyć / i trudno się z tym nie zgodzić obserwując obecną rzeczywistość i ludzi spasionych przez obżarstwo jak świnie /

                      > > I jeszcze jedno podważanie jego życia to tak jak podważanie istnienia inn
                      > ych po
                      > > staci historycznych.
                      > > pozdrawiam
                      >
                      > Jezus nie jest postacią historyczną. Jakiś zapis w starych kronikach nie może b
                      > yć traktowany jako absolutna prawda.
                      >

                      Tak samo jak nie może być prawdą np. że żył kiedyś Napoleon czy Tales z Miletu bo to też są tylko zapiski.
                      Pleciesz już bzdury.
                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 01:00
                        ankaskakanka14 napisała:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        >
                        > > Nie rozumiem, co może być złego w samym seksie? To natura. Nasze ciała są
                        > skons
                        > > truowane tak, by z seksu czerpać radość, przyjemność. Dlaczego religia to
                        > podwa
                        > > ża? A chorobami można się zarazić dlatego że te choroby istnieją i nie za
                        > chowuj
                        > > e się zasad bezpieczeństwa.
                        > > Niech religia powie, że seks jest OK, ale trzeba być ostrożnym.
                        >
                        > A gdzie Nazarejczyk powiedział,ze seks jest be? To jest wymysł KK a nie jego,on
                        > jedynie dał wskazówkę abyśmy nie cudzołożyli / w moim pojęciu trzymali się jed
                        > nego partnera / bo właśnie konsekwencją mogą być nieuleczalne choroby - tak na
                        > prawdę wykroczenie popełniamy nie przeciwko niemu / on już od dawna nie żyje /
                        > ale przeciw sobie samemu,narażając się na choroby.

                        Nie o to chodzi. Sugerowałaś, że Jezus "coś tam istotnego dla ludzi" powiedział, coś, co bez niego (chyba) nie byłoby możliwe? I stąd Twój wtręt o seksie. Tak to zrozumiałem.

                        A moja teza jest taka, że Jezus i jego "spuścizna" jest nieistotna dla ludzkości, bo ta potrafi sobie sama PRAWDZIWĄ wiedzę o świecie zorganizować.

                        > > Czy dlatego Watykan obrzydza ludziom stosowanie prezerwatyw?
                        >
                        > Piszę po raz enty,że nie łaczę KK z jego osobą,bo oni tylko używają jego wizeru
                        > nku

                        A ja piszę, że Jezus nic istotnego nie powiedział, a jedyne, co czyni go sławnym, to propaganda KRK, który robi na nim złoty interes.

                        > > Gdyby pójść Twoim tropem, to należałoby całkowicie zrezygnować z seksu, b
                        > o możn
                        > > a się czymś zarazić.
                        >
                        > Tak,nawiązałam do przygodnego seksu który zwiększa takie prawdopodobieństwo - a
                        > le Ty dorobiłeś własną teorię hi hi

                        Przygodny seks z zabezpieczeniami nie jest groźny. I nie dorabiaj tezy, że istnieje taki związek.

                        Ten zły skutek wynika z ludzkiej niefrasobliwości a nie z samego seksu. Seks jest naturalny a jego atrakcyjność dla człowieka wynika z ewolucyjnie skutecznej, wysokiej rozrodczości. Gdyby nie ta naturalna zachęta to nic by nie skłoniło do mnożenia się ludzi w takim tempie. Wysoka seksualność to cecha powstała ewolucyjnie, a jej tłumienie jest dużym dyskomfortem dla ludzi. A dorabianie do tego teorii takich jak to robisz Ty jest po prostu niekompetencją.

                        > > > Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego,że zbytnie
                        > opycha
                        > > nie si
                        > > > e prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli? Nazarejczyk
                        > wcale
                        > > nie b
                        > > > ył głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co mówi i wied
                        > ział d
                        > > laczeg
                        > > > o to robi.
                        > >
                        > > Bzdury. To wynika z naukowo potwierdzonej wiedzy o naszych organizmach. A
                        > nie z
                        > > dogmatów religijnych.
                        >
                        > Tak,ale Nazarejczyk o tym wiedział? już ponad 2000 tys. lat temu stąd jego ostr
                        > zeżenie aby się nie obżerać / bo tym szkodzimy sobie,nie jemu ale sobie / co po
                        > twierdziła nauka.

                        Chrzanisz... :) Gdyby Twój nazarejczyk nie wiedział o szkodliwości otyłości, to musiałby być debilem, bo o wpływie niezliczonych pokarmów, diet, roślin itp na człowieka ludzkość wie od początków swego istnienia. Więcej - medycyna naturalna (to też wiedza podobnego rodzaju) jest stosowana przez dzikie zwierzęta, które potrafią korzystać z ziół, gdy im coś dolega.

                        O leczniczych właściwościach ziół nasi przodkowie dowiedzieli się obserwując dzikie zwierzęta. Szczególnie ich uwagę przyciągnęły niedźwiedzie, które zdawać się może najlepiej znają runo leśne i doskonale umieją z niego korzystać. Wilki oraz dzikie koty od których wywodzą się nasi pupile także często w przypadku złego samopoczucia sięgają po zioła, które są naturalnym i nieobciążającym organizmu sposobem na leczenie.

                        www.polityka.pl/nauka/natura/1533699,1,jak-zwierzeta-uzywaja-ziol.read
                        > > Jezus nie dał dokładnych wytycznych, ile jedzenia jest obżarstwem, a ile
                        > nie je
                        > > st. A ludzie to potrafili ocenić już znacznie dawniej, jeszcze jako jaski
                        > niowcy
                        >
                        > Ale poznał znaczenie -> przyczyny i skutku - i na tej zasadzie jak sądzę po
                        > trafił przewidzieć,że ludzie będą żyć po to by jeść,a nie jeść po to by żyć / i
                        > trudno się z tym nie zgodzić obserwując obecną rzeczywistość i ludzi spasionyc
                        > h przez obżarstwo jak świnie /

                        Bzdury, na całym świecie ludzie nie wyglądają jak otłuszczone tuczniki, bo sobie radzą z odpowiednim odżywianiem się.

                        > > > I jeszcze jedno podważanie jego życia to tak jak podważanie istnien
                        > ia inn
                        > > ych po
                        > > > staci historycznych.
                        > > > pozdrawiam
                        > >
                        > > Jezus nie jest postacią historyczną. Jakiś zapis w starych kronikach nie
                        > może b
                        > > yć traktowany jako absolutna prawda.
                        > >
                        >
                        > Tak samo jak nie może być prawdą np. że żył kiedyś Napoleon czy Tales z Miletu
                        > bo to też są tylko zapiski.
                        > Pleciesz już bzdury.

                        Oczywiście, że nie wiadomo, na ile prawdziwe są dane na temat Talesa ale to jest nieistotne, bo nas interesuje treść tego, co mu przypisujemy i mówimy, że jest to dziełem jakiegoś CZŁOWIEKA. A nie boga.

                        I tu zrób sobie identyczna konstrukcje myślową. Teksty przypisywane Jezusowi stworzył kiedyś, jakiś człowiek. To je sprowadza "na ziemię". A gdy się im przyjrzeć to jest to kompilacja bajek i - być może - jakichś wydarzeń, ale to wcale nie jest pewne, bo w bibliotekach jest mnóstwo literatury, której związek z prawdą historyczną lub prawdziwą wiedzą o świecie jest znikomy lub żaden.

                        Twórczość Jezusa jest beletrystyką oraz bajkopisarstwem.
                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 06:38
                          grgkh napisał:


                          > Nie o to chodzi. Sugerowałaś, że Jezus "coś tam istotnego dla ludzi" powiedział
                          > , coś, co bez niego (chyba) nie byłoby możliwe? I stąd Twój wtręt o seksie. Tak
                          > to zrozumiałem.

                          Oczywiście,że chciał coś istotnego - wyobraź sobie świat gdzie ludzie dostosowaliby się chociaż TYLKO do 5 jego przykazań.Wiesz jak wygląda obecny świat,a zastanów się jakby mógł wyglądać.

                          > A moja teza jest taka, że Jezus i jego "spuścizna" jest nieistotna dla ludzkośc
                          > i, bo ta potrafi sobie sama PRAWDZIWĄ wiedzę o świecie zorganizować.
                          >
                          > > > Czy dlatego Watykan obrzydza ludziom stosowanie prezerwatyw?
                          > >
                          > > Piszę po raz enty,że nie łaczę KK z jego osobą,bo oni tylko używają jego
                          > wizeru
                          > > nku
                          >
                          > A ja piszę, że Jezus nic istotnego nie powiedział, a jedyne, co czyni go sławny
                          > m, to propaganda KRK, który robi na nim złoty interes.

                          z/w

                          > > > Gdyby pójść Twoim tropem, to należałoby całkowicie zrezygnować z se
                          > ksu, b
                          > > o możn
                          > > > a się czymś zarazić.
                          > >
                          > > Tak,nawiązałam do przygodnego seksu który zwiększa takie prawdopodobieńst
                          > wo - a
                          > > le Ty dorobiłeś własną teorię hi hi
                          >
                          > Przygodny seks z zabezpieczeniami nie jest groźny. I nie dorabiaj tezy, że istn
                          > ieje taki związek.

                          Cóz składam to na Twoją niską świadomość ale żeby Ci co nieco rozjaśnić to:
                          www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Trojmiejska-prostytutka-swiadomie-zarazala-HIV-n71011.html

                          > Ten zły skutek wynika z ludzkiej niefrasobliwości a nie z samego seksu. Seks je
                          > st naturalny a jego atrakcyjność dla człowieka wynika z ewolucyjnie skutecznej,
                          > wysokiej rozrodczości. Gdyby nie ta naturalna zachęta to nic by nie skłoniło d
                          > o mnożenia się ludzi w takim tempie. Wysoka seksualność to cecha powstała ewolu
                          > cyjnie, a jej tłumienie jest dużym dyskomfortem dla ludzi. A dorabianie do tego
                          > teorii takich jak to robisz Ty jest po prostu niekompetencją.

                          Ale ja nie chcę tłumić seksualności / zaś dorabiasz teorię / Nazarejczyk tylko dał wskazówki jak ukierunkować własną seksualność aby uniknąć z/w link,który podałam i przyznasz,że to było mądre.

                          > > > > Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego,że zb
                          > ytnie
                          > > opycha
                          > > > nie si
                          > > > > e prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli? Nazar
                          > ejczyk
                          > > wcale
                          > > > nie b
                          > > > > ył głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co mówi
                          > i wied
                          > > ział d
                          > > > laczeg
                          > > > > o to robi.
                          > > >
                          > > > Bzdury. To wynika z naukowo potwierdzonej wiedzy o naszych organizm
                          > ach. A
                          > > nie z
                          > > > dogmatów religijnych.
                          > >
                          > > Tak,ale Nazarejczyk o tym wiedział? już ponad 2000 tys. lat temu stąd jeg
                          > o ostr
                          > > zeżenie aby się nie obżerać / bo tym szkodzimy sobie,nie jemu ale sobie /
                          > co po
                          > > twierdziła nauka.
                          >
                          > Chrzanisz... :) Gdyby Twój nazarejczyk nie wiedział o szkodliwości otyłości, to
                          > musiałby być debilem,

                          On nie był debilem ale zakładał,ze dość duży % populacji jest debilami i trudno mu nie przyznać racji patrząc na otyłych ludzi z przejedzenia.


                          Nadciśnienie, cukrzyca, miażdżyca. Codziennie z powodu chorób związanych z otyłością umiera w Polsce kilkaset osób. Jak twierdzą dietetycy – zupełnie niepotrzebnie

                          Statystyki są przerażające. Polacy doszlusowali do najgrubszych narodów w Europie. Jeszcze 10 lat temu byliśmy w dolnych rejonach tabel statystycznych. Tymczasem z raportów opublikowanych przez Eurostat i GUS wynika, że nadwagę lub otyłość ma aż 64 proc. polskich mężczyzn oraz 46 proc. kobiet. Wyprzedzają nas Maltańczycy, Czesi, Słoweńcy, Grecy, Łotysze i Węgrzy, ale daleko nam do Francuzów, Belgów czy Austriaków, gdzie osób z nadwagą jest najmniej.
                          www.newsweek.pl/choroby-zwiazane-z-otyloscia-na-newsweek-pl,artykuly,270886,1.html
                          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 10:17
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            >
                            > > Nie o to chodzi. Sugerowałaś, że Jezus "coś tam istotnego dla ludzi" powi
                            > edział
                            > > , coś, co bez niego (chyba) nie byłoby możliwe? I stąd Twój wtręt o seksi
                            > e. Tak
                            > > to zrozumiałem.
                            >
                            > Oczywiście,że chciał coś istotnego - wyobraź sobie świat gdzie ludzie dostosowa
                            > liby się chociaż TYLKO do 5 jego przykazań.Wiesz jak wygląda obecny świat,a zas
                            > tanów się jakby mógł wyglądać.

                            Dokładnie tak wygląda jakby przestrzegali - wybiórczo, z interpretacją i możliwością odpuszczenia grzechów (którą to "łaską" obdarował Jezus), w przypadku, gdyby im się któregoś nie przestrzegło.

                            > > A moja teza jest taka, że Jezus i jego "spuścizna" jest nieistotna dla lu
                            > dzkośc
                            > > i, bo ta potrafi sobie sama PRAWDZIWĄ wiedzę o świecie zorganizować.
                            > >
                            > > > > Czy dlatego Watykan obrzydza ludziom stosowanie prezerwatyw?
                            > > >
                            > > > Piszę po raz enty,że nie łaczę KK z jego osobą,bo oni tylko używają
                            > jego
                            > > wizeru
                            > > > nku
                            > >
                            > > A ja piszę, że Jezus nic istotnego nie powiedział, a jedyne, co czyni go
                            > sławny
                            > > m, to propaganda KRK, który robi na nim złoty interes.
                            >
                            > z/w
                            >
                            > > > > Gdyby pójść Twoim tropem, to należałoby całkowicie zrezygnowa
                            > ć z se
                            > > ksu, b
                            > > > o możn
                            > > > > a się czymś zarazić.
                            > > >
                            > > > Tak,nawiązałam do przygodnego seksu który zwiększa takie prawdopodo
                            > bieńst
                            > > wo - a
                            > > > le Ty dorobiłeś własną teorię hi hi
                            > >
                            > > Przygodny seks z zabezpieczeniami nie jest groźny. I nie dorabiaj tezy, ż
                            > e istn
                            > > ieje taki związek.
                            >
                            > Cóz składam to na Twoją niską świadomość ale żeby Ci co nieco rozjaśnić to:
                            > rel="nofollow">www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Trojmiejska-prostytutka-swiadomie-zarazala-HIV-n71011.html

                            To nie jest przypadkowy przygodny seks - to jest celowe zarażanie. Co powiesz na przypadek Mola, który uwodził kobiety i zarażał je - dla każdej był to ten jeden prawdziwy związek. Podany przykład jest "od czapy"

                            > > Ten zły skutek wynika z ludzkiej niefrasobliwości a nie z samego seksu. S
                            > eks je
                            > > st naturalny a jego atrakcyjność dla człowieka wynika z ewolucyjnie skute
                            > cznej,
                            > > wysokiej rozrodczości. Gdyby nie ta naturalna zachęta to nic by nie skło
                            > niło d
                            > > o mnożenia się ludzi w takim tempie. Wysoka seksualność to cecha powstała
                            > ewolu
                            > > cyjnie, a jej tłumienie jest dużym dyskomfortem dla ludzi. A dorabianie d
                            > o tego
                            > > teorii takich jak to robisz Ty jest po prostu niekompetencją.
                            >
                            > Ale ja nie chcę tłumić seksualności / zaś dorabiasz teorię / Nazarejczyk tylko
                            > dał wskazówki jak ukierunkować własną seksualność aby uniknąć z/w link,który po
                            > dałam i przyznasz,że to było mądre.

                            To było głupie - szczególnie link. Nazarejczyk miał taką wiedzę o seksualności i seksie jak księża - albo teoretyczną albo zupełnie "od d.. strony". Zarażenie HIV/AIDS nie musi wynikać z kontaktów seksualnych, a pozostanie w związku monogamicznym z jednym partnerem nie wyklucza zarażenia się AIDS. Nazarejczyk powtarzał tylko tradycyjne religijne brednie żydowskie - kontrola seksualności i monogamia (lub poligamia patriarchalna - zauważ, ze nawet w religiach dopuszczajacych poligamię to zawse jest jeden facet i wiele partnerek, a nie odwrotnie) służyła tylko po to by mieć pewność, że ojciec łoży na własne potomstwo - w czasach przed testami DNA to był jedyny sposób by mieć pewność.

                            > > > > > Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego
                            > ,że zb
                            > > ytnie
                            > > > opycha
                            > > > > nie si
                            > > > > > e prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli?
                            > Nazar
                            > > ejczyk
                            > > > wcale
                            > > > > nie b
                            > > > > > ył głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co
                            > mówi
                            > > i wied
                            > > > ział d
                            > > > > laczeg
                            > > > > > o to robi.
                            > > > >
                            > > > > Bzdury. To wynika z naukowo potwierdzonej wiedzy o naszych or
                            > ganizm
                            > > ach. A
                            > > > nie z
                            > > > > dogmatów religijnych.
                            > > >
                            > > > Tak,ale Nazarejczyk o tym wiedział? już ponad 2000 tys. lat temu st
                            > ąd jeg
                            > > o ostr
                            > > > zeżenie aby się nie obżerać / bo tym szkodzimy sobie,nie jemu ale s
                            > obie /
                            > > co po
                            > > > twierdziła nauka.
                            > >
                            > > Chrzanisz... :) Gdyby Twój nazarejczyk nie wiedział o szkodliwości otyłoś
                            > ci, to
                            > > musiałby być debilem,
                            >
                            > On nie był debilem ale zakładał,ze dość duży % populacji jest debilami i trudno
                            > mu nie przyznać racji patrząc na otyłych ludzi z przejedzenia.

                            Dużo ludzi jest otyłych niezależnie od ich wiedzy, a nawet od znajomości nauk Jezusa - patrz księża. Zdrowy tryb odżywiania to nie jest nieobżeranie się - tylko prymityw bez dzisiejszej wiedzy mógł tak mysleć. Można jeść niedużo niezdrowego żarcia i tyć, a można jeść sporo jedzenie bagatego w błonnik i nie mieć problemów z nadwagą.

                            > Nadciśnienie, cukrzyca, miażdżyca. Codziennie z powodu chorób związanych z otył
                            > ością umiera w Polsce kilkaset osób. Jak twierdzą dietetycy – zupełnie ni
                            > epotrzebnie
                            >
                            > Statystyki są przerażające. Polacy doszlusowali do najgrubszych narodów w Europ
                            > ie. Jeszcze 10 lat temu byliśmy w dolnych rejonach tabel statystycznych. Tymcza
                            > sem z raportów opublikowanych przez Eurostat i GUS wynika, że nadwagę lub otyło
                            > ść ma aż 64 proc. polskich mężczyzn oraz 46 proc. kobiet. Wyprzedzają nas Malta
                            > ńczycy, Czesi, Słoweńcy, Grecy, Łotysze i Węgrzy, ale daleko nam do Francuzów,
                            > Belgów czy Austriaków, gdzie osób z nadwagą jest najmniej.
                            > rel="nofollow">www.newsweek.pl/choroby-zwiazane-z-otyloscia-na-newsweek-pl,artykuly,270886,1.html

                            A taki z nas katolicki kraj (podobno 80-90%) i tak się nie słuchają nauk Jezusa... Ja problemów z nadwagą nie mam, ale ja jestem bezbożnikiem, który na domiar "złego" uważa Jezusa za postać fikcyjną, ale ta rzesza grubych katolików - również wśród "pasterzy", którzy niosą dobrą nowinę daje do myślenia, co?
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 11:57
                              bookworm napisał:


                              > To nie jest przypadkowy przygodny seks - to jest celowe zarażanie. Co powiesz n
                              > a przypadek Mola, który uwodził kobiety i zarażał je - dla każdej był to ten je
                              > den prawdziwy związek. Podany przykład jest "od czapy"

                              To jest przypadkowy przygodny seks / tyle,że odpłatnie / gdyby nie korzystali z przygodnego seksu,to by sie nie zarazili - logicznie i o tym mówi "nie cudzołóż" a obarczanie winą tylko prostytutki jest po prostu śmieszne,bo ja jakiś idiota tez musiał zarazić / ona w tym przypadku tez zapłaciła chorobą za świadczenie takich usług /


                              > To było głupie - szczególnie link. Nazarejczyk miał taką wiedzę o seksualności
                              > i seksie jak księża

                              a skąd wiesz,że nie miał? Skoro "nie cudzołóż" chroni nas przed jakimiś choróbskami to musiał wiedzieć.Oczywiście chorym wymysłem KK jest,ze tylko w celach reprodukcyjnych,bo człowiek na seks ma ochotę dość często.

                              - albo teoretyczną albo zupełnie "od d.. strony". Zarażenie
                              > HIV/AIDS nie musi wynikać z kontaktów seksualnych, a pozostanie w związku mono
                              > gamicznym z jednym partnerem nie wyklucza zarażenia się AIDS.

                              Ale zmniejsza ryzyko :))


                              > Dużo ludzi jest otyłych niezależnie od ich wiedzy, a nawet od znajomości nauk J
                              > ezusa - patrz księża. Zdrowy tryb odżywiania to nie jest nieobżeranie się - tyl
                              > ko prymityw bez dzisiejszej wiedzy mógł tak mysleć. Można jeść niedużo niezdrow
                              > ego żarcia i tyć, a można jeść sporo jedzenie bagatego w błonnik i nie mieć pro
                              > blemów z nadwagą.

                              Tak uwarunkowania genetyczne - jednak zbytnie obżarstwo nie tylko powoduje otyłość ale choroby serca,wątroby itp. teraz próbujesz podważać nie tylko Nazarejczyka ale i współczesną naukę.

                              >

                              > A taki z nas katolicki kraj (podobno 80-90%) i tak się nie słuchają nauk Jezusa
                              > ... Ja problemów z nadwagą nie mam, ale ja jestem bezbożnikiem, który na domiar
                              > "złego" uważa Jezusa za postać fikcyjną, ale ta rzesza grubych katolików - rów
                              > nież wśród "pasterzy", którzy niosą dobrą nowinę daje do myślenia, co?

                              Ja też Nazarejczyka nie traktuję w ramach "Boga" mistycyzmu - mówił po prostu mądre rzeczy, co potwierdza współczesna nauka :))) I nie łączę jego osoby z żadną doktryną religijną,a juz zwłaszcza KK
                              • wawrzanka Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 12:59
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > Ja też Nazarejczyka nie traktuję w ramach "Boga" mistycyzmu - mówił po prostu m
                                > ądre rzeczy, co potwierdza współczesna nauka :))) I nie łączę jego osoby z żadn
                                > ą doktryną religijną,a juz zwłaszcza KK

                                Aniu, nie wiemy tak naprawdę co on mówił. Nie zostawił po sobie ani jednego słowa pisanego. Nie wiadomo nawet, czy umiał pisać...
                                Zresztą jeśli nawet przyjąć, że mówił wszystko to, co przekazują ewangelie to nie był specjalnie odkrywczy. Może był charyzmatyczny i może znał jakieś kuglarskie sztuczki, którymi zarabiał na życie (zachowały się wiadomości o takich plotkach) łącząc to przy okazji z głoszeniem filozofii licznych już wtedy sekt żydowskich wyłamujących się z tradycyjnej wiary judaistycznej. Te sekty nie wzięły wzoru z Jezusa. To on naśladował ich nauki.

                                Poczytaj sobie Marka Aureliusza, a zobaczysz, że również mówił wiele mądrych rzeczy. A właściwie pisał. Własnoręcznie. A sekty żydowskie (w tym chrześcijaństwo) jednak zwalczał.
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 13:59
                                  ok,filozofowie też bywali odkrywczy mówili wiele rzeczy,które miały zastosowanie i były mądre jednak na żadnego z nich nie robi się takiego nacisku jak na Nazarejczyka.
                                  Myślę,ze wynika to z tego iz w naszej podświadomości łączymy jego osobę z KK / który używa jego wizerunku,a w swoich działaniach robi coś wręcz przeciwnego jego idei / oraz z innymi odłamami sekciarskimi.
                                  Jego mądrość objawiła się nawet w tym,ze nie chciał aby modlić się pod wizerunkami,figurkami itp. jakby przewidział,ze ktoś może jego wizerunek wykorzystywać do niekoniecznie szczytnych ideologi,celów / jak robi to np. obecnie KK / chciał abyśmy go czcili myślami i uczynkami,a nie na klęczkach.Jednak większość jest tak durna,że nie rozumie tego,a banda cwaniaków czarno sukienkowych wykorzystuje ten fakt.Jeszcze bardziej głupi wydają mi się Ci,którzy podważają autorytet Nazarejczyka / jako powód istnienie KK oraz innych / zamiast podważać "autorytet" sekt używających jego wizerunku do władzy i robienia kasy.
                                  amen.
                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 12.12.13, 20:39
                                    ankaskakanka14 napisała:

                                    > Jego mądrość objawiła się nawet w tym,ze nie chciał aby modlić się pod wizerunk
                                    > ami,figurkami itp. jakby przewidział,ze ktoś może jego wizerunek wykorzystywać
                                    > do niekoniecznie szczytnych ideologi,celów

                                    Nadinterpretacja. "JAKBY"... podniesione do rangi pewności. Gotowa, oczywiście fałszywa teza.

                                    Powiedz, czy modlitwa ma jakąkolwiek skuteczność sprawczą? Czy poza autoreakcją mózgu modlącego się, cokolwiek z niej fizycznie może wyniknąć?

                                    > / jak robi to np. obecnie KK / chcia
                                    > ł abyśmy go czcili myślami i uczynkami,a nie na klęczkach.

                                    Powiedz, jaki sens ma czczenie? Ile czczenia obiektu Jezus nie jest za mało? Bo przecież zawsze można by sobie to wyobrazić, że zbyt mało czczenia nie zaskutkuje tym, czym ma zaskutkować. Określ to liczbowo.

                                    Wytłumacz mi, jaka jest różnica w czczeniu widzianego wzrokiem obrazka i widzianego umysłem obiektu Jezus? Bo ja nie widzę żadnej.

                                    Wyjaśnij mi, jaki zysk ma czczący z czczego czczenia i skąd tego zysku się spodziewa?

                                    > Jednak większość jest tak durna,

                                    Mądrość daje się uzasadnić. Uzasadnij swoją wyższość na niższą od Ciebie pod względem inteligencji częścią ludzkości. W czym jestem od Ciebie durniejszy?

                                    > że nie rozumie tego,a banda cwaniaków czarno sukienkowych wykorzystu
                                    > je ten fakt.Jeszcze bardziej głupi wydają mi się Ci,którzy podważają autorytet
                                    > Nazarejczyka

                                    Z czego wynika dla człowieka autorytet? Przecież to prywatna preferencja typu dogmatycznego - przyznajesz osobie prawo do wypowiadania tez, w które bez dowodu wierzysz. "Autorytet" jest Twoim osobistym stosunkiem do kogoś.

                                    Autorytet człowieka weryfikuje się dorobkiem, a jaki dorobek miał Jezus? To, że przypisywano mu boskość? Autorytet wynikający z dogmatu? To bzdura i sprzeczność z definicją.

                                    > / jako powód istnienie KK oraz innych / zamiast podważać "autoryte
                                    > t" sekt używających jego wizerunku do władzy i robienia kasy.
                                    > amen.

                                    Jedne autorytety podważasz a inne ustanawiasz... bez uzasadnienia.
                                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 12.12.13, 20:50
                                      grgkh napisał:

                                      > ankaskakanka14 napisała:
                                      >
                                      > > Jego mądrość objawiła się nawet w tym,ze nie chciał aby modlić się pod wi
                                      > zerunk
                                      > > ami,figurkami itp. jakby przewidział,ze ktoś może jego wizerunek wykorzys
                                      > tywać
                                      > > do niekoniecznie szczytnych ideologi,celów
                                      >
                                      > Nadinterpretacja. "JAKBY"... podniesione do rangi pewności. Gotowa, oczywiście
                                      > fałszywa teza.

                                      ok,nie życzył sobie by modlić sie pod obrazkami figurkami / bez słowa "jakby" :)) / życzył sobie natomiast by go czcić w uczynkach i myślach
                                      Teraz jest poprawnie napisane? :)))

                                      > Powiedz, czy modlitwa ma jakąkolwiek skuteczność sprawczą? Czy poza auto
                                      > reakcją mózgu modlącego się, cokolwiek z niej fizycznie może wyniknąć?

                                      Nie modlę sie do kogoś kto zył 2000 tys. a nawet gdyby żył to i tak bym się nie modliła na klęczkach,bo Nazarejczyk nie tego oczekiwał.

                                      > > / jak robi to np. obecnie KK / chcia
                                      > > ł abyśmy go czcili myślami i uczynkami,a nie na klęczkach.
                                      >
                                      > Powiedz, jaki sens ma czczenie? Ile czczenia obiektu Jezus nie jest za m
                                      > ało? Bo przecież zawsze można by sobie to wyobrazić, że zbyt mało czczenia nie
                                      > zaskutkuje tym, czym ma zaskutkować. Określ to liczbowo.

                                      Czytaj ze zrozumieniem :)) Czczeniem jego w uczynkach to respektowanie jego ostrzeżeń,które w dobie współczesnej nauki / psychologi również / mają swoje logiczne uzasadnienie.

                                      > Wytłumacz mi, jaka jest różnica w czczeniu widzianego wzrokiem obrazka i
                                      > widzianego umysłem obiektu Jezus? Bo ja nie widzę żadnej.

                                      A okulista nie oszukuje przypadkiem?

                                      > Wyjaśnij mi, jaki zysk ma czczący z czczego czczenia i skąd tego zysku się s
                                      > podziewa?


                                      Czcząc jego w uczynkach -> nie cudzołuż,nie obżeraj się , nie bądź chciwy ma same pozytywne w skutkach aspekty dla nas :)) / żebyśmy potrafili to zrozumieć jeszcze /
                                      przykłady podawałam i wyjaśniałam :))


                                      >
                                      > Jedne autorytety podważasz a inne ustanawiasz... bez uzasadnienia.
                                      >

                                      Które autorytety podważam ? A jakie ustanawiam bez uzasadnienia?
                                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 16.12.13, 17:40
                                        ankaskakanka14 napisała:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > > ankaskakanka14 napisała:
                                        > >
                                        > > > Jego mądrość objawiła się nawet w tym,ze nie chciał
                                        > > > aby modlić się pod wizerunkami,figurkami itp.
                                        > > > jakby przewidział,ze ktoś może jego wizerunek
                                        > > > wykorzystywać do niekoniecznie szczytnych ideologi,celów
                                        > >
                                        > > Nadinterpretacja. "JAKBY"... podniesione do rangi pewności.
                                        > > Gotowa, oczywiście fałszywa teza.
                                        >
                                        > ok,nie życzył sobie by modlić sie pod obrazkami figurkami
                                        > / bez słowa "jakby" :)) / życzył sobie natomiast by go czcić
                                        > w uczynkach i myślach Teraz jest poprawnie napisane? :)))

                                        Jeśli "teraz" jest poprawnie, to właśnie nie jest poprawnie.
                                        A dlaczego? Popatrz niżej:

                                        > > Powiedz, czy modlitwa ma jakąkolwiek skuteczność sprawczą?
                                        > > Czy poza autoreakcją mózgu modlącego się,
                                        > > cokolwiek z niej fizycznie może wyniknąć?
                                        >
                                        > Nie modlę sie

                                        Chodzi o to, czy w ogóle się modlisz i po co to robisz. Chcesz osiągnąć cel. Co nim jest?

                                        > do kogoś kto zył 2000 tys. a nawet gdyby żył to i tak bym się
                                        > nie modliła na klęczkach,bo Nazarejczyk nie tego oczekiwał.

                                        Na kolanach czy nie, to nie ma znaczenia.
                                        Modlitwa jako wyraz czczenia to hołd niewolnika wobec pana.
                                        To rezygnacja z własnej wolnej woli i z wolności myślenia.
                                        To zaprzeczenie świadomego, zdolnego rozpoznawać i oceniać umysłu.

                                        W czym rzecz? A w tym, że dotyczy to życia człowieka, który pozostaje w relacjach z innymi ludźmi. To my decydujemy, jakie te relacje będą. Możemy w swojej mądrości wybierać to, co dla nich jest pozytywne lub w swojej wiernopoddańczej głupocie zrezygnować z tej szansy o oddać swoje ciało i umysł religii i dowodzącym nią wodzom.

                                        Twoim celem życia staje się służba instytucji religijnej, która Ci mówi, że powinnaś bezwzględnie słuchać nakazów religii. Relacje z ludźmi są na drugim planie, staja się mniej ważne. Jeśli zrobisz coś złego, co mogłoby obciążać Twoje sumienie (to jest prawdziwie ludzka cecha) to religia, za Twoją pokorną podległość organizacji, "wypierze" Ci sumienie.

                                        To, co dla naszego gatunku jest najważniejsze, regulowane zasadami moralnymi i sumieniem postępowanie wobec innych, jest traktowane jak przedmiot handlu. Naprawdę liczy się akceptacja organizacji religijnej i ustanawiane przez nią, wygodne dla niej, zasady.

                                        Każda religia OCZEKUJE tego, że wierzący w jej dogmaty będą się im grzecznie podporządkowywać. Gdy się modlisz, gdy czcisz boga, realizujesz zaplanowany przez organizację schemat niewolnioctwa umysłowego.

                                        > > > / jak robi to np. obecnie KK / chcia
                                        > > > ł abyśmy go czcili myślami i uczynkami,a nie na klęczkach.
                                        > >
                                        > > Powiedz, jaki sens ma czczenie? Ile czczenia
                                        >
                                        > > obiektu Jezus nie jest za mało? Bo przecież zawsze można
                                        > > by sobie to wyobrazić, że zbyt mało czczeni a nie
                                        > > zaskutkuje tym, czym ma zaskutkować. Określ to liczbowo.
                                        >
                                        > Czytaj ze zrozumieniem :))

                                        Czytałem ze zrozumieniem. Nie zachowuj się arogancko.

                                        > Czczeniem jego w uczynkach to respektowanie jego ostrzeżeń,
                                        > które w dobie współczesnej nauki / psychologi również /
                                        > mają swoje logiczne uzasadnienie.

                                        Ludzie realizują program NAUKI a nie program ostrzeżeń Jezusa. To my, za pośrednictwem nauki potwierdziliśmy jego prawdziwość. Poza tym w świecie zwierzęcym, do którego i my należymy, wszystkie istoty mają wkodowane naturalne mechanizmy chroniące je przed przejedzeniem. Jezus nie powiedział niczego, czego ludzie przed nim nie wiedzieli.

                                        > > Wytłumacz mi, jaka jest różnica w czczeniu
                                        > > widzianego wzrokiem obrazka i widzianego umysłem
                                        > > obiektu Jezus? Bo ja nie widzę żadnej.
                                        >
                                        > A okulista nie oszukuje przypadkiem?

                                        Nie bądź chamska i arogancka. Czytaj ze zrozumieniem. Potrzebujesz sama okulisty, bo nie zauważasz pogrubienia tekstu. Pytałem Cię, jaka jest - wg Ciebie - różnica w czczeniu... Jest taka czy jej nie ma, a jeśli jest, to jakie z niej wynikają konsekwencje?

                                        > > Wyjaśnij mi, jaki zysk ma czczący z czczego
                                        > > czczenia i skąd tego zysku się spodziewa?


                                        > Czcząc jego w uczynkach -> nie cudzołuż,nie obżeraj się , nie bądź chciwy m
                                        > a same pozytywne w skutkach aspekty dla nas :)) / żebyśmy potrafili to zrozumie
                                        > ć jeszcze / przykłady podawałam i wyjaśniałam :))

                                        Nic nie wyjaśniłaś. Powołujesz się na potwierdzenia zasad Jezusa przez naukę. To nauka daje więc ostateczny werdykt, co jest dla nas dobre, a co złe. Nie Jezus ale nauka. Nauka to KAŻDY zbiór obserwacji, przetestowania, sprawdzenia prawdziwości. To, że jest coś dla nas pozytywne, musimy się przekonać. Wcześniej jest to dogmatyczna, niejasna dla nas w sensie sensu, regułka. Wcześniej jest to hipoteza.

                                        Ty uważasz zapewne, że bez "nauk" Jezusa ludzie pozabijaliby się i pozdychali z ptrzeżarcia, bo są na tyle debilni, że nie doszliby do tych reguł samodzielnie? Czy tak? Czy ludzie to debile, którzy nie umieją opisywać zasad rządzących światem i nami?

                                        > > Jedne autorytety podważasz a inne ustanawiasz... bez uzasadnienia.

                                        > Które autorytety podważam ? A jakie ustanawiam bez uzasadnienia?

                                        Podważasz autorytet ludzkiej zdolności do poznawania świata a ustanawiasz AUTORYTET Jezusa, któremu oddajesz się w niewolę. Negujesz ludzką mądrość i naukę, np. dokonania nauk o człowieku i medycyny.
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 17.12.13, 05:50
                                          grgkh napisał:
                                          > > > Jedne autorytety podważasz a inne ustanawiasz... bez uzasadnienia.
                                          >
                                          > > Które autorytety podważam ? A jakie ustanawiam bez uzasadnienia?
                                          >
                                          > Podważasz autorytet ludzkiej zdolności do poznawania świata a ustanawiasz AUTOR
                                          > YTET Jezusa, któremu oddajesz się w niewolę. Negujesz ludzką mądrość i naukę, n
                                          > p. dokonania nauk o człowieku i medycyny.
                                          >

                                          Nic nie podważam :)) przypominam Ci,że ja Nazarejczyka traktuje w kategoriach człowieka,a nie bóstwa :)) a skoro traktuję go w takich kategoriach nie podważam ludzkiej mądrości czy naukę - jest on jedynie wzorcem człowieka mądrego i dobrego :))
                                          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 24.12.13, 09:38
                                            ankaskakanka14 napisała:

                                            > grgkh napisał:
                                            > > > > Jedne autorytety podważasz a inne ustanawiasz...
                                            > > > > bez uzasadnienia.

                                            > > > Które autorytety podważam ?
                                            > > > A jakie ustanawiam bez uzasadnienia?

                                            > > Podważasz autorytet ludzkiej zdolności do poznawania świata
                                            > > a ustanawiasz AUTORYTET Jezusa,
                                            > > któremu oddajesz się w niewolę. Negujesz ludzką mądrość
                                            > > i naukę, np. dokonania nauk o człowieku i medycyny.

                                            > Nic nie podważam :)) przypominam Ci,że ja Nazarejczyka traktuje w kategoriach
                                            > człowieka,a nie bóstwa :))

                                            Jeśli człowieka to musiałabyś traktować TYLKO jako człowieka.

                                            > a skoro traktuję go w takich kategoriach nie podważa
                                            > m ludzkiej mądrości czy naukę - jest on jedynie
                                            > wzorcem człowieka mądrego i dobrego :))

                                            Nie może być wzorem człowieka ponieważ:
                                            1) czynił cuda;
                                            2) uzasadniał proponowane reguły zachowania ludzi od boga, a nie potrzebą kompromisu i współistnienia;
                                            3) obiecywał nagrodę od boga za postępowanie wg tych zasad (handel, kupczenie) i straszył sądem (bogowi nie wolno karać ludzi, bo to jest alogiczne);
                                            4) traktował ludzi jako takich, którzy nie są zdolni do posługiwać się regułami moralnymi, których prawdziwość zrozumieją i będą je stosować z wewnętrznej, rozumowej potrzeby;

                                            Religia ogłupia. Także i ta.

                                            Jedynym dobrym i prawdziwym źródłem mądrości jest poznanie świata i siebie, zrozumienie praw, które nami rządzą i wybranie drogi zgodnej z tymi prawami. Żaden autorytet nie jest absolutny bo człowiek, jako odkrywający prawa świata może się zawsze pomylić i wciąż trzeba się upewniać, czy kroczymy właściwą drogą.

                                            Autorytet człowieka nie może zastępować niezależnych od człowieka reguł, które kolejni ludzie proponują.

                                            Ludzi mądrzy, mądrzejsi od tego, co wynika z zapisów o Jezusie, istnieli wcześniej od Jezusa. Było wiele wspaniałych, choć prymitywnych kultur, które żyły w idealnej zgodzie ze sobą i naturą, według mądrych (dla nich) zasad, które zostały zniszczone przez religie oparte na "chrześcijańskich korzeniach".

                                            Ślepe odnoszenie się do autorytetów ludzkich nie ma sensu. Dla nas liczą się jako mądre tylko te zasady, które umiemy i możemy zastosować w naszym życiu teraz, i które umiemy sami wywieść z właściwego rozumienia świata. Odnoszenie prawdziwości reguł do czegoś poza lub ponad światem źle świadczy o ich autorze, o jego nieudolności w uzasadnianiu prawdy. Prawda musi się bronić sama. Prawdę może odkrywać każdy z nas i odkrywają ją wszyscy myślący ludzie.
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 18:15

                                              > Nie może być wzorem człowieka ponieważ:
                                              > 1) czynił cuda;

                                              My też je czynimy co prawda mniej udolnie jak on ale czynimy - np. potrafimy wskrzeszać umarłych,zapładniać bez udziału mężczyzny,leczyć itp.

                                              > 2) uzasadniał proponowane reguły zachowania ludzi od boga, a nie potrzebą kompr
                                              > omisu i współistnienia;

                                              A reklamując swoją "ideę" -> nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe nie uczył kompromisu? Myślę,że chyba raczej tak.

                                              > 3) obiecywał nagrodę od boga za postępowanie wg tych zasad (handel, kupczenie)
                                              > i straszył sądem (bogowi nie wolno karać ludzi, bo to jest alogiczne);

                                              I z reguły za swoje złe uczynki - przeciw drugiemu człowiekowi lub przeciw sobie ponosimy konsekwencje.Czyż nie jest tak? Czy nie jesteśmy osądzani i skazywani przez innych?


                                              > Jedynym dobrym i prawdziwym źródłem mądrości jest poznanie świata i siebie, zro
                                              > zumienie praw, które nami rządzą i wybranie drogi zgodnej z tymi prawami. Żaden
                                              > autorytet nie jest absolutny bo człowiek, jako odkrywający prawa świata może s
                                              > ię zawsze pomylić i wciąż trzeba się upewniać, czy kroczymy właściwą drogą.

                                              A czy jego "ideologia" nie wiąże się ściśle z prawami natury? Ja myślę,ze tak - zastanów sie nad tym :)) porównaj :)))


                                              > Ludzi mądrzy, mądrzejsi od tego, co wynika z zapisów o Jezusie, istnieli wcześn
                                              > iej od Jezusa. Było wiele wspaniałych, choć prymitywnych kultur, które żyły w i
                                              > dealnej zgodzie ze sobą i naturą,

                                              z/w :))

                                              • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 19:46
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                > My też je czynimy co prawda mniej udolnie jak on ale czynimy - np. potrafimy wskrzeszać umarłych,zapładniać bez udziału mężczyzny,leczyć itp.

                                                Bo ?? :) ; Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić? (20) On zaś im rzekł: Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam!, a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.

                                                > A reklamując swoją "ideę" -> nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe nie uczył
                                                > kompromisu? Myślę,że chyba raczej tak.

                                                Przepowiadał też nienawiść z powodu swojego imienia ;

                                                " (32) Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (33) Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (34) Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien."

                                                > I z reguły za swoje złe uczynki - przeciw drugiemu człowiekowi lub przeciw sobie ponosimy konsekwencje.Czyż nie jest tak? Czy nie jesteśmy osądzani i skazywani przez innych?

                                                (1) Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. (2) Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.
                                                • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 20:24
                                                  kolter-xl napisał:

                                                  > 37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto ko
                                                  > cha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien."

                                                  I to jest kretynizmem .Jezus o tym nie wiedział?Nie jestem jego godna ,ponieważ go nie kocham.Z nakazu mam kochać?Sam niech sobie kocha jak lubi.
                                                  Wiem co znaczy kochać.Wiem doskonale czym jest kochanie.
                                                  Jezus był schizo...
                                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 20:28
                                                    pocoo napisała:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    >
                                                    > > 37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I
                                                    > kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien."
                                                    >
                                                    > I to jest kretynizmem .Jezus o tym nie wiedział?Nie jestem jego godna ,ponieważ
                                                    > go nie kocham.Z nakazu mam kochać?Sam niech sobie kocha jak lubi.
                                                    > Wiem co znaczy kochać.Wiem doskonale czym jest kochanie.
                                                    > Jezus był schizo...

                                                    Dziadek SJ starszy zboru nie idzie na ślub wnuka ,bo wnuk też SJ bierze ślub z dziewczyną ze świata, bo to ślub nie w panu Jak widać te słowa są aktualne .
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 21:12
                                                    kolter-xl napisał:
                                                    > Dziadek SJ starszy zboru nie idzie na ślub wnuka ,bo wnuk też SJ bierze ślub z
                                                    > dziewczyną ze świata, bo to ślub nie w panu Jak widać te słowa
                                                    > są aktualne .

                                                    Ja to akurat doskonale znam mimo,że inny Kościół.
                                                    To co powiedział Jezus jest dla mnie nie do przyjęcia.Co to znaczy,masz mnie kochać,bo ja tak chcę?Na drzewo.
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 21:29
                                                    Starszy zboru ma rację; ty masz rację; Jezus ma rację. Wszyscy mają swoją rację.
                                                    Kto pierwszy utnie łeb i pozbędzie się swojej racji ,a pozna prawdę?
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:13
                                                    pocoo napisała:

                                                    > kolter-xl napisał:
                                                    >
                                                    > > 37) Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I
                                                    > kto ko
                                                    > > cha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien."
                                                    >
                                                    > I to jest kretynizmem .Jezus o tym nie wiedział?Nie jestem jego godna ,ponieważ
                                                    > go nie kocham.Z nakazu mam kochać?Sam niech sobie kocha jak lubi.
                                                    > Wiem co znaczy kochać.Wiem doskonale czym jest kochanie.
                                                    > Jezus był schizo...

                                                    Kretyńsko to interpretujesz :))
                                                    Wyrywanie poszczególnych cytatów mija się z celem,bo biblia jest "całością" a nie pojedynczymi zdaniami - ale niech będzie dla Ciebie drogowskazem - Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego oraz -> trzeba Go miłować z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił,a bliźniego jak siebie samego.
                                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:18
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Kretyńsko to interpretujesz :))

                                                    Udowodnij !!

                                                    > Wyrywanie poszczególnych cytatów mija się z celem,bo biblia jest "całością" a n
                                                    > ie pojedynczymi zdaniami

                                                    Bzdura i to kompletna Biblia nie jest absolutnie monolitem.Ten sposób argumentacji"wyrywanie z kontekstu" stosują niedouczeni teologicznie religianci,jesteś niedouczoną religiantką ?

                                                    - ale niech będzie dla Ciebie drogowskazem - Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo jego oraz -> trzeba Go miłować z całego
                                                    > serca, z całej duszy i ze wszystkich sił,a bliźniego jak siebie samego.

                                                    Widać nie znał mojego sąsiada spod 6 kiedy to wymyślał :))
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:21
                                                    ankaskakanka14 napisała:
                                                    Zostaliśm
                                                    > y stworzeni na obraz i podobieństwo jego oraz -> trzeba Go miłować z całego
                                                    > serca, z całej duszy i ze wszystkich sił,a bliźniego jak siebie samego.
                                                    Teraz już wiem jak wygląda Bóg.
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:39
                                                    olsah65 napisał:

                                                    Co Ty tam wiesz? To mnie bóg stworzył na obraz i podobieństwo swoje.Jestem boska.
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:46
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Co Ty tam wiesz? To mnie bóg stworzył na obraz i podobieństwo swoje.Jestem bosk
                                                    > a.
                                                    Są święta nie musisz mnie od razu kopać. Twojej boskości nie kwestionuję, zabiegam tylko o moją.
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 23:34
                                                    olsah65 napisał:
                                                    > Są święta nie musisz mnie od razu kopać. Twojej boskości nie kwestionuję, zabie
                                                    > gam tylko o moją.

                                                    No cóż.Bogu wolno mieć "roztrojenie" jaźni.Stwarzał wg własnej boskiej fantazji.
                                                    Ty też jesteś boski?
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 10:21
                                                    Cóż według mnie Nazarejczyk próbował odwoływać się do naszego lepszego "ja" - nigdzie nie jest napisane,że instynkty muszą dominować nas i świat, w związku z tym zabijać na wzajem,oszukiwać itp. Mamy wolna wolę.
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 15:14
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Cóż według mnie Nazarejczyk próbował odwoływać się do naszego lepszego "ja" ...

                                                    Uważam.że próbował trochę zmienić zwyczaje i obyczaje ,oraz sposób myślenia bardzo prostych ludzi.Musiał przed nimi czymś błysnąć.Czym?
                                                    Nauki "Nazarejczyka" są dla mnie żenująco proste.Czytając ewangelie zastanawiałam się,w czym on jest lepszy ode mnie?Bo był facetem?Seksizm na obecne czasy.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 17:45
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Cóż według mnie Nazarejczyk próbował odwoływać się do naszego lepszego "ja"

                                                    Nieprawda. Traktował ludzi jak idiotów. Cechą człowieka jest rozum. Rozum to szukanie, poznanie, zrozumienie a nie bezmyślna akceptacja dogmatów.

                                                    Idea boga zakłada, że człowiek jest głupi i ma przyjmować to, co mu sie przekazuje. Bez możliwości krytyki.

                                                    > - n
                                                    > igdzie nie jest napisane,że instynkty muszą dominować nas i świat, w związku z
                                                    > tym zabijać na wzajem,oszukiwać itp. Mamy wolna wolę.

                                                    Instynkty są mechanizmem, który ewolucja stworzyła po to, by ich posiadaczy chronić przed zagrożeniami. Są one przetestowane przez miliardy lat i służyły nam z pożytkiem. Chociaż w szczególnych przypadkach mogą nas zawodzić. Ale po to mamy rozum i wiedzę o świecie, które nas wspomagają i rekompensują minusy działania instynktów.

                                                    Tylko wiedza a nie autorytet.
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 27.12.13, 20:57
                                                    ankaskakanka14 napisała: Mamy wolna wolę.
                                                    Jesteś pewna , że to masz? Jeśli tak , to co to jest wolna wola?
                                                  • grgkh Oto definicja mojej wolnej woli 28.12.13, 00:41
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > ankaskakanka14 napisała: Mamy wolna wolę.
                                                    > Jesteś pewna , że to masz? Jeśli tak , to co to jest wolna wola?

                                                    Dla mnie jest to takie wybieranie drogi życia, by dochodzić do prawdy o świecie, by starać się jej być wiernym. Robię to dla siebie.

                                                    Tak, wiem, to jednak zależność od jakiejś reguły, więc nie jest ona "wolna".

                                                    Wolna wola to iluzja. To niewiedza, skąd przychodzą nasze myśli. Jednak najgorzej dla nas jest, gdy uzależnimy się od jakiegoś dogmatu.

                                                    Wolna wola to dla mnie wolność od dogmatyzmu.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Oto definicja mojej wolnej woli 28.12.13, 10:08
                                                    grgkh napisał:

                                                    > olsah65 napisał:
                                                    >
                                                    > > ankaskakanka14 napisała: Mamy wolna wolę.
                                                    > > Jesteś pewna , że to masz? Jeśli tak , to co to jest wolna wola?
                                                    >
                                                    to jest to,że na Twoje ignoranckie podejście do tematu nie pojadę Ci dosadniejszymi tekstami-jak wielu ma to w zwyczaju.
                                                  • olsah65 Re: Oto definicja mojej wolnej woli 28.12.13, 20:12
                                                    ankaskakanka14 napisała: > to jest to,że na Twoje ignoranckie podejście do tematu nie pojadę Ci dosadniejs
                                                    > zymi tekstami-jak wielu ma to w zwyczaju.
                                                    Jeśli uważasz mnie za ignoranta to dosadności i tak byłyby zignorowane. Zatem to dmuchanie pod wiatr, a tym tematem zajmuje się Tomasz.
                                                  • grgkh Re: Oto definicja mojej wolnej woli 28.12.13, 20:22
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > to jest to,że na Twoje ignoranckie podejście do tematu
                                                    > nie pojadę Ci dosadniejszymi tekstami-jak wielu ma to w zwyczaju.

                                                    Jak Ty to masz w zwyczaju... :)

                                                    Przekonałaś się, że jak Ci "puszczały nerwy" to się to obracało przeciwko Tobie?

                                                    Ale przecież zdarzało się, że "jechałaś". Mam znaleźć cytaty?
                                                  • olsah65 Re: Oto definicja mojej wolnej woli 28.12.13, 20:04
                                                    grgkh napisał:
                                                    > Wolna wola to dla mnie wolność od dogmatyzmu.
                                                    >
                                                    Nawet mi się podoba ta wolna definicja , tak jak egoizm i chciejstwo.
                                                    To wszystkim się podoba, tylko że jak to działa.
                                                    Mam uzależnienia o które zabiegałem, nie są wolnością. Ja tylko chcę rozumieć ich sens.
                                                  • grgkh Re: Oto definicja mojej wolnej woli 28.12.13, 20:26
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    > > Wolna wola to dla mnie wolność od dogmatyzmu.
                                                    > >
                                                    > Nawet mi się podoba ta wolna definicja , tak jak egoizm i chciejstwo.

                                                    Podoba Ci się, bo jest w niej prawda. Na tym to polega. Takie definicje rodzą się w głowie właśnie wtedy, gdy jest się wolnym.

                                                    > To wszystkim się podoba, tylko że jak to działa.

                                                    Jak "co" działa?

                                                    > Mam uzależnienia o które zabiegałem, nie są wolnością.
                                                    > Ja tylko chcę rozumieć ich sens.

                                                    Uzależnienia nie są wolnością.
                                                  • olsah65 Re: Oto definicja mojej wolnej woli 29.12.13, 21:37
                                                    grgkh napisał:
                                                    > Uzależnienia nie są wolnością.
                                                    >
                                                    Jeszcze daleka droga przed tobą. Teksty o iluzji ,wolności, marzyciel idealny.
                                                  • grgkh Re: Oto definicja mojej wolnej woli 30.12.13, 03:50
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    > > Uzależnienia nie są wolnością.
                                                    > >
                                                    > Jeszcze daleka droga przed tobą. Teksty o iluzji ,wolności, marzyciel idealny.

                                                    Spoko, na pewno jestem wolny od dogmatyzmu. To nie iluzja.
                                                  • olsah65 Re: Oto definicja mojej wolnej woli 30.12.13, 18:48
                                                    grgkh napisał: > Spoko, na pewno jestem wolny od dogmatyzmu. To nie iluzja.
                                                    >
                                                    Nie jesteś wolny od niczego , ale gratuluję spokoju umysłu.
                                                  • grgkh Re: Oto definicja mojej wolnej woli 30.12.13, 19:03
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > grgkh napisał: > Spoko, na pewno jestem wolny od dogmatyzmu. To nie iluzja.

                                                    > Nie jesteś wolny od niczego , ale gratuluję spokoju umysłu.

                                                    No to pokaż mi, od czego nie jestem wolny a powinienem, a zaraz spróbuję to odrzucić.

                                                    Wolność to najpierw sama chęć bycia wolnym. Ja chcę.

                                                    A teraz dawaj te szczegóły.

                                                    A za gratulacje dziękuję. Miłe i poprawiają nastrój.
                                                  • olsah65 Re: Oto definicja mojej wolnej woli 31.12.13, 15:29
                                                    grgkh napisał:
                                                    > No to pokaż mi, od czego nie jestem wolny a powinienem, a zaraz spróbuję to odr
                                                    > zucić.
                                                    >
                                                    > Wolność to najpierw sama chęć bycia wolnym. Ja chcę.
                                                    >
                                                    > A teraz dawaj te szczegóły.
                                                    >
                                                    > A za gratulacje dziękuję. Miłe i poprawiają nastrój.
                                                    >
                                                    Wychodzisz z łazienki z niepodtartym tyłkiem i smrodzisz, czy cię obrażam?
                                                    Jeśli chcesz być wolny i chcesz tego to już dziś zacznij przyzwyczajać się do niewoli.
                                                    Może się mylę? Jakieś potwierdzenie.
                                                    Miłe i poprawiają nastrój.
                                                    >
                                                    Tylko ignorant może tak odpowiedzieć. Jesteś podobno wolny więc nie zniewalam.
                                                  • pocoo Re: Oto definicja mojej wolnej woli 31.12.13, 15:38
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > Tylko ignorant może tak odpowiedzieć.

                                                    Nie wiesz,co piszesz i o czym.
                                                    Chyba ktoś ci zrobił krzywdę. Daj mu w mordę ,a na Forum bądź człowiekiem.
                                                  • grgkh Re: Oto definicja mojej wolnej woli 31.12.13, 19:57
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    > > No to pokaż mi, od czego nie jestem wolny a powinienem, a zaraz spróbuję
                                                    > to odr
                                                    > > zucić.
                                                    > >
                                                    > > Wolność to najpierw sama chęć bycia wolnym. Ja chcę.
                                                    > >
                                                    > > A teraz dawaj te szczegóły.
                                                    > >
                                                    > > A za gratulacje dziękuję. Miłe i poprawiają nastrój.
                                                    > >
                                                    > Wychodzisz z łazienki z niepodtartym tyłkiem i smrodzisz, czy cię obrażam?

                                                    Mnie nic nie jest w stanie obrazić, ale Ty tego próbujesz, więc zgodnie z przyjętymi normami mogę spróbować byś doznał adekwatnej dla tego zachowania kary. Ale czy mi się chce? :)

                                                    Pisząc coś takiego pokazujesz swoją słabość i bezsilność. A ja mam dużą satysfakcję, że moje argumenty pokonały Cię.

                                                    Czy chcę za Tobą włazić do rynsztoka? Nie. Siedź tam sobie sam. I jak jest? :)
                                                  • grgkh Re: Oto definicja mojej wolnej woli 03.02.14, 23:25
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    > > No to pokaż mi, od czego nie jestem wolny a powinienem, a zaraz spróbuję
                                                    > to odr
                                                    > > zucić.
                                                    > >
                                                    > > Wolność to najpierw sama chęć bycia wolnym. Ja chcę.
                                                    > >
                                                    > > A teraz dawaj te szczegóły.
                                                    > >
                                                    > > A za gratulacje dziękuję. Miłe i poprawiają nastrój.
                                                    > >
                                                    > Wychodzisz z łazienki z niepodtartym tyłkiem i smrodzisz, czy cię obrażam?
                                                    > Jeśli chcesz być wolny i chcesz tego to już dziś zacznij przyzwyczajać się do n
                                                    > iewoli.
                                                    > Może się mylę? Jakieś potwierdzenie.
                                                    > Miłe i poprawiają nastrój.

                                                    Nadal nie widzę, od czego nie jestem wolny. Innych traktuję DOKŁADNIE tak samo jak siebie. To, z czego rezygnuję dla siebie to jest dokładnie to samo, na co liczę u innych względem mnie. To jest pełna wolność.

                                                    Na pewno w ramach Twojego pojmowania wolności nie będę sobie robił krzywdy. Jeśli rozumiesz, o co mi chodzi.

                                                    > Tylko ignorant może tak odpowiedzieć. Jesteś podobno wolny więc nie zniewalam.

                                                    Zadałem pytanie, które było sprowokowane przez Ciebie.
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 27.12.13, 20:53
                                                    pocoo napisała: > Ty też jesteś boski?
                                                    A co byś chciała?
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 28.12.13, 00:45
                                                    olsah65 napisał:

                                                    > pocoo napisała: > Ty też jesteś boski?
                                                    > A co byś chciała?

                                                    Mamy to samo pochodzenie,nic więcej.
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 28.12.13, 20:20
                                                    pocoo napisała: > Mamy to samo pochodzenie,nic więcej.
                                                    Myślę , że bardzo się mylisz. To tylko twój pomysł na wypisanie się z patologicznej rodziny.
                                                    Wygląda na to , że dopada cię tytułowy problem Jezusa. Tak to jest gdy głowę zżera schizofrenia.
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 29.12.13, 10:09
                                                    olsah65 napisał:
                                                    >Tak to jest gdy głowę zżera schizofrenia.

                                                    Zdecydowanie tak.
                                                  • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 29.12.13, 21:42
                                                    pocoo napisała: > >Tak to jest gdy głowę zżera schizofrenia.
                                                    >
                                                    > Zdecydowanie tak.
                                                    więc idź do lekarza puki jeszcze coś rozumiesz
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:43
                                                    ankaskakanka14 napisała:
                                                    > Kretyńsko to interpretujesz :))

                                                    Co?

                                                    >... trzeba Go miłować z całego
                                                    > serca, z całej duszy i ze wszystkich sił,a bliźniego jak siebie samego.

                                                    Kochałaś z nakazu?Kochasz z nakazu?Ja mam gdzieś taką miłość.
                                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:01
                                                  kolter-xl napisał:


                                                  > > I z reguły za swoje złe uczynki - przeciw drugiemu człowiekowi lub przeci
                                                  > w sobie ponosimy konsekwencje.Czyż nie jest tak? Czy nie jesteśmy osądzani i sk
                                                  > azywani przez innych?
                                                  >
                                                  > (1) Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. (2) Bo takim sądem, jakim sądzici
                                                  > e, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

                                                  >
                                                  Cóż nie jestem Twoim przewodnikiem i nie ma mam w zamiarach Cię "oświecać" Masz głowę,umysł sam się zastanawiaj dlaczego Nazarejczyk mówił właśnie takie,a nie inne rzeczy.Dałam Ci odnośniki na dwóch przykładach / przykazaniach / dlaczego powinniśmy robić jak on "mówił" - a teraz zastanów sie dlaczego ostrzegał np. przed zabijaniem i pychą :))
                                                  pozdrawiam
                                                  • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 22:14
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Cóż nie jestem Twoim przewodnikiem i nie ma mam w zamiarach Cię "oświecać"

                                                    Zasadniczo nie dałabyś rady.

                                                    >Masz głowę,umysł sam się zastanawiaj dlaczego Nazarejczyk mówił właśnie takie,a nie
                                                    > inne rzeczy.

                                                    Zasadniczo nie zaśmiecam sobie głowy juz od dawna takim rozważaniami.

                                                    Dałam Ci odnośniki na dwóch przykładach / przykazaniach / dlaczego
                                                    > powinniśmy robić jak on "mówił" - a teraz zastanów sie dlaczego ostrzegał np.
                                                    > przed zabijaniem i pychą :))

                                                    Ostrzegał przed wieloma rzeczami , które do dziś się nie wydarzyły ,więc zastanawiać się nie zamierzam i nad tym.

                                                    > pozdrawiam

                                                    Mnie ??
                                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 15:51
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                >
                                                > > Nie może być wzorem człowieka ponieważ:
                                                > > 1) czynił cuda;
                                                >
                                                > My też je czynimy co prawda mniej udolnie jak on ale czynimy - np. potrafimy ws
                                                > krzeszać umarłych,zapładniać bez udziału mężczyzny,leczyć itp.

                                                Nieprawda. Cudów nie ma? Czynimy wszystko zgodnie z prawami fizyki tego świata.

                                                > > 2) uzasadniał proponowane reguły zachowania ludzi od boga, a nie potrzebą
                                                > kompr
                                                > > omisu i współistnienia;
                                                >
                                                > A reklamując swoją "ideę" -> nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe nie uczył
                                                > kompromisu? Myślę,że chyba raczej tak.

                                                Ta reguła nie jest "własnością" żadnego człowieka. To uniwersalna reguła współistnienia wszystkich istot żywych.

                                                > > 3) obiecywał nagrodę od boga za postępowanie wg tych zasad (handel, kupcz
                                                > enie)
                                                > > i straszył sądem (bogowi nie wolno karać ludzi, bo to jest alogiczne);
                                                >
                                                > I z reguły za swoje złe uczynki - przeciw drugiemu człowiekowi lub przeciw sobi
                                                > e ponosimy konsekwencje.Czyż nie jest tak? Czy nie jesteśmy osądzani i skazywan
                                                > i przez innych?

                                                Nie jest tak. Reguła "pokoju", gdy jest przestrzegana przez obie strony, opłaca się każdej z nich. Zysk jest teraz, na ziemie, za życia.

                                                Straszenie czymś POZA światem jest manipulacją i korzysta na tym ten, kto "zarządza" systemem religijnym, realnie - nikt więcej.

                                                > > Jedynym dobrym i prawdziwym źródłem mądrości jest poznanie świata i siebi
                                                > e, zro
                                                > > zumienie praw, które nami rządzą i wybranie drogi zgodnej z tymi prawami.
                                                > Żaden
                                                > > autorytet nie jest absolutny bo człowiek, jako odkrywający prawa świata
                                                > może s
                                                > > ię zawsze pomylić i wciąż trzeba się upewniać, czy kroczymy właściwą drog
                                                > ą.
                                                >
                                                > A czy jego "ideologia" nie wiąże się ściśle z prawami natury? Ja myślę,ze tak -
                                                > zastanów sie nad tym :)) porównaj :)))

                                                I właśnie o to chodzi. Reguła jest zgodna z prawami naturalnymi, jest mozliwa do odkrycia przez nas i tylko nas dotyczy. BEZ POŚREDNIKA i powiązań z bogami, którzy nie istnieją, bo nie ma dowodu ich istnienia.

                                                > > Ludzi mądrzy, mądrzejsi od tego, co wynika z zapisów o Jezusie, istnieli
                                                > wcześn
                                                > > iej od Jezusa. Było wiele wspaniałych, choć prymitywnych kultur, które ży
                                                > ły w i
                                                > > dealnej zgodzie ze sobą i naturą,
                                                >
                                                > z/w :))

                                                Ble, ble... :)
                                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 21:10
                                                  grgkh napisał:

                                                  > ankaskakanka14 napisała:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > > Nie może być wzorem człowieka ponieważ:
                                                  > > > 1) czynił cuda;
                                                  > >
                                                  > > My też je czynimy co prawda mniej udolnie jak on ale czynimy - np. potraf
                                                  > imy ws
                                                  > > krzeszać umarłych,zapładniać bez udziału mężczyzny,leczyć itp.
                                                  >
                                                  > Nieprawda. Cudów nie ma? Czynimy wszystko zgodnie z prawami fizyki tego świata.

                                                  Kiedyś przekroczenie bariery dźwięku było abstrakcją,kiedyś leczenie syfilisu wydawało sie niemożliwe jak i ślepoty czy chorób psychicznych - obecnie jest to możliwe - dlatego tez nie wykluczam "cudów" którymi raczył "nas" Nazarejczyk.


                                                  > > > 2) uzasadniał proponowane reguły zachowania ludzi od boga, a nie po
                                                  > trzebą
                                                  > > kompr
                                                  > > > omisu i współistnienia;
                                                  > >
                                                  > > A reklamując swoją "ideę" -> nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe nie
                                                  > uczył
                                                  > > kompromisu? Myślę,że chyba raczej tak.
                                                  >
                                                  > Ta reguła nie jest "własnością" żadnego człowieka. To uniwersalna reguła współi
                                                  > stnienia wszystkich istot żywych.

                                                  Do której Nazarejczyk przekonywał :)) I wszystko w tym temacie - :)))
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 22:38
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Do której Nazarejczyk przekonywał :))
                                                    >
                                                    Przekonywał również,że trzeba zrobić ta,lub siak,aby się wypełniło słowo napisane przez proroków.Bo co?Bo inaczej kicha?Ciemna masa analfabetami była to i Jezusa słuchała jak koszerna świnia grzmotu.
                                                    Mądry Nazarejczyk,ponieważ jego słowa sprawdzają się w życiu?O matuchno.
                                                    Ja jestem chyba za mądra na nauki Nazarejczyka.Niech przekonuje ciemnotę.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 26.12.13, 23:17
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > ankaskakanka14 napisała:
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > > Nie może być wzorem człowieka ponieważ:
                                                    > > > > 1) czynił cuda;
                                                    > > >
                                                    > > > My też je czynimy co prawda mniej udolnie jak on ale czynimy - np.
                                                    > potraf
                                                    > > imy ws
                                                    > > > krzeszać umarłych,zapładniać bez udziału mężczyzny,leczyć itp.
                                                    > >
                                                    > > Nieprawda. Cudów nie ma? Czynimy wszystko zgodnie z prawami fizyki tego ś
                                                    > wiata.
                                                    >
                                                    > Kiedyś przekroczenie bariery dźwięku było abstrakcją,kiedyś leczenie syfilisu w
                                                    > ydawało sie niemożliwe jak i ślepoty czy chorób psychicznych - obecnie jest to
                                                    > możliwe - dlatego tez nie wykluczam "cudów" którymi raczył "nas" Nazarejczyk.

                                                    Znów opowiadasz tu jakieś bzdury.

                                                    Bo taka sytuacja nie byłaby zgodna z definicją cudu. Cud, to coś, co nie jest możliwe do wykonania dla nas, bo nie pozwala na to fizyka świata. Nie prawa fizyki, które my proponujemy, ale fizyka jako prawdziwe reguły jego działania.

                                                    Jeśli jednak takie działanie jest tylko odstępstwem od tego, co my proponujemy jako prawa fizyki, to nie jest to cud lecz błędny opis świata przez nas. Nauka wszystko, co obserwujemy, przyjmuje jako zjawiska niecudowne, jako normę. Zjawiska z zakresu naszej niewiedzy nie są cudami, a zjawiska niezgodne z taka wiedzą po prostu podważają tę wiedzę.

                                                    > > > > 2) uzasadniał proponowane reguły zachowania ludzi od boga,
                                                    > > > > a nie potrzebą kompromisu i współistnienia;

                                                    > > > A reklamując swoją "ideę" -> nie czyń drugiemu co Tobie nie mił
                                                    > e nie
                                                    > > uczył
                                                    > > > kompromisu? Myślę,że chyba raczej tak.

                                                    > > Ta reguła nie jest "własnością" żadnego człowieka.
                                                    > > To uniwersalna reguła współistnienia wszystkich istot żywych.
                                                    >
                                                    > Do której Nazarejczyk przekonywał :)) I wszystko w tym temacie - :)))

                                                    To ja jestem tak samo dobry jak ten religijny oszołom, bo uważam to za poprawną regułę i powinnaś odtąd MNIE traktować jako autorytet - ja żyję i rozmawiasz ze mną, a o nim nie wiadomo, czy istniał naprawdę. Ponadto jestem lepszy od niego, bo ja uzasadniam to naukową wiedzą o świecie (uzasadniam, dlaczego ta reguła jest prawdziwa), a on nie umiał tego zrobić. Był głupszy ode mnie. :)

                                                    I wszystko w temacie.
                                      • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 24.12.13, 08:53
                                        ankaskakanka14 napisała:

                                        > Nie modlę sie do kogoś kto zył 2000 tys. a nawet gdyby żył to i tak bym się nie
                                        > modliła na klęczkach,bo Nazarejczyk nie tego oczekiwał.

                                        Nazarejczyk nie nakazywał traktować siebie jako Boga a tylko pośrednika do niego.Do niego nie miałaś sie modlić ; (6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie..
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 18:08
                                          kolter-xl napisał:

                                          > ankaskakanka14 napisała:
                                          >
                                          > > Nie modlę sie do kogoś kto zył 2000 tys. a nawet gdyby żył to i tak bym s
                                          > ię nie
                                          > > modliła na klęczkach,bo Nazarejczyk nie tego oczekiwał.
                                          >
                                          > Nazarejczyk nie nakazywał traktować siebie jako Boga a tylko pośrednika do nieg
                                          > o.Do niego nie miałaś sie modlić ; (6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drog
                                          > ą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie
                                          > .
                                          .
                                          >
                                          >
                                          Czcząc go w myślach i uczynkach,a nie na klęczkach :))
                                          • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem - pytania!!! 25.12.13, 19:39
                                            ankaskakanka14 napisała:

                                            > Czcząc go w myślach i uczynkach,a nie na klęczkach :))

                                            Niby szacunek mu się należy ale jego tato większy ;

                                            Słuchaj, Izraelu! Jahwe, nasz Bóg, jest jedynym Bogiem.
                                • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 09:48
                                  wawrzanka napisała:

                                  > Poczytaj sobie Marka Aureliusza, a zobaczysz, że również mówił wiele mądrych rzeczy. A właściwie pisał. Własnoręcznie. A sekty żydowskie (w tym chrześcijaństwo) jednak zwalczał.

                                  Dokładnie tak samo komunizm zwalczał religie kult wodza nie dopuszczał do głosu opozycji , opozycji która nie uznawała jego kultu.
                              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 17:01
                                bookworm napisał:


                                > To nie jest przypadkowy przygodny seks - to jest celowe zarażanie. Co powiesz n
                                > a przypadek Mola, który uwodził kobiety i zarażał je - dla każdej był to ten je
                                > den prawdziwy związek. Podany przykład jest "od czapy"

                                ankaskakanka14 napisała:

                                To jest przypadkowy przygodny seks / tyle,że odpłatnie / gdyby nie korzystali z przygodnego seksu,to by sie nie zarazili - logicznie i o tym mówi "nie cudzołóż" a obarczanie winą tylko prostytutki jest po prostu śmieszne,bo ja jakiś idiota tez musiał zarazić / ona w tym przypadku tez zapłaciła chorobą za świadczenie takich usług /


                                Sorry ale piszesz głupio. To była wina prostytutki - co sama wcześniej napisałaś - ona robiła to specjalnie. Podobnie jak Mol, który tworzył związki z kobietami - dla nich jedyne i niecudzołożnicze - a które kończyły się dla nich zarażeniem AIDS - gdyby się zabezpieczały takiego problemu by nie było.

                                > To było głupie - szczególnie link. Nazarejczyk miał taką wiedzę o seksualności
                                > i seksie jak księża

                                ankaskakanka14 napisała:

                                a skąd wiesz,że nie miał? Skoro "nie cudzołóż" chroni nas przed jakimiś choróbskami to musiał wiedzieć.Oczywiście chorym wymysłem KK jest,ze tylko w celach reprodukcyjnych,bo człowiek na seks ma ochotę dość często.


                                "Nie cudzołóż" chroni nas przed choróbskami znacznie gorzej niż prezerwatywa. "Nie cudzołóż" miało na celu (bo nie było testów DNA) upewnienie się, że ojciec wychowuje swoje dzieci.

                                - albo teoretyczną albo zupełnie "od d.. strony". Zarażenie
                                > HIV/AIDS nie musi wynikać z kontaktów seksualnych, a pozostanie w związku mono
                                > gamicznym z jednym partnerem nie wyklucza zarażenia się AIDS.

                                ankaskakanka14 napisała: Ale zmniejsza ryzyko :))

                                W mniejszym stopniu niż prezerwatywa.

                                > Dużo ludzi jest otyłych niezależnie od ich wiedzy, a nawet od znajomości nauk J
                                > ezusa - patrz księża. Zdrowy tryb odżywiania to nie jest nieobżeranie się - tyl
                                > ko prymityw bez dzisiejszej wiedzy mógł tak mysleć. Można jeść niedużo niezdrow
                                > ego żarcia i tyć, a można jeść sporo jedzenie bagatego w błonnik i nie mieć pro
                                > blemów z nadwagą.

                                ankaskakanka14 napisała: Tak uwarunkowania genetyczne - jednak zbytnie obżarstwo nie tylko powoduje otyłość ale choroby serca,wątroby itp. teraz próbujesz podważać nie tylko Nazarejczyka ale i współczesną naukę.

                                To ty podważasz naukę po raz kolejny - zupełnie bezrefleksyjnie. Można jeść mało ale tłusto i niezdrowo i mieć problemy z sercem, wątrobą itp. Można jeść dużo ale zdrowo i niemiec problemów. Głupoty piszesz podobnie jak nazarejczyk który nie miał pojęcia o fizjologii.

                                > A taki z nas katolicki kraj (podobno 80-90%) i tak się nie słuchają nauk Jezusa
                                > ... Ja problemów z nadwagą nie mam, ale ja jestem bezbożnikiem, który na domiar
                                > "złego" uważa Jezusa za postać fikcyjną, ale ta rzesza grubych katolików - rów
                                > nież wśród "pasterzy", którzy niosą dobrą nowinę daje do myślenia, co?

                                ankaskakanka14 napisała: Ja też Nazarejczyka nie traktuję w ramach "Boga" mistycyzmu - mówił po prostu mądre rzeczy, co potwierdza współczesna nauka :))) I nie łączę jego osoby z żadną doktryną religijną,a juz zwłaszcza KK

                                Nauka, jeśli już, potwierdza tylko, że osoba uważana za Nazarejczyka pieprzyła jak potłuczona, a sam Nazarejczyk prawdopodobnie nie istniał. Nie wyciaraj sobie ust nauką, bo belkot Nazarejczyka i nauka stoją na dwóch pzeciwległych biegunach.
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 18:13
                                  bookworm napisał:


                                  > Sorry ale piszesz głupio. To była wina prostytutki - co sama wcześniej napisała
                                  > ś - ona robiła to specjalnie. Podobnie jak Mol, który tworzył związki z kobieta
                                  > mi - dla nich jedyne i niecudzołożnicze - a które kończyły się dla nich zarażen
                                  > iem AIDS - gdyby się zabezpieczały takiego problemu by nie było.

                                  Oczywiście wina prostytutki,że zarażała - wina mężczyzny,że korzystał to przecież logiczne.

                                  > > To było głupie - szczególnie link. Nazarejczyk miał taką wiedzę o seksual
                                  > ności
                                  > > i seksie jak księża
                                  >
                                  > ankaskakanka14 napisała:
                                  >
                                  > a skąd wiesz,że nie miał? Skoro "nie cudzołóż" chroni nas przed jakimiś choróbs
                                  > kami to musiał wiedzieć.Oczywiście chorym wymysłem KK jest,ze tylko w celach re
                                  > produkcyjnych,bo człowiek na seks ma ochotę dość często.

                                  >
                                  > "Nie cudzołóż" chroni nas przed choróbskami znacznie gorzej niż prezerwatywa. "
                                  > Nie cudzołóż" miało na celu (bo nie było testów DNA) upewnienie się, że ojciec
                                  > wychowuje swoje dzieci.
                                  >
                                  > - albo teoretyczną albo zupełnie "od d.. strony". Zarażenie
                                  > > HIV/AIDS nie musi wynikać z kontaktów seksualnych, a pozostanie w związku
                                  > mono
                                  > > gamicznym z jednym partnerem nie wyklucza zarażenia się AIDS.
                                  >
                                  > ankaskakanka14 napisała: Ale zmniejsza ryzyko :))
                                  >
                                  > W mniejszym stopniu niż prezerwatywa.

                                  Przyjmuję,że uważasz mnie za małolatę i nie wiem o prezerwatywie - lecz nie o niej mowa :)) nie o zabezpieczaniu się ale o przykazaniu i dlaczego ono w ogóle istnieje.Według mnie po to aby zapobiegać rozprzestrzenianiu sie w/w chorób

                                  ps. prezerwatywa może pęknąć i AIDS JAK MALOWANY :))) czasami zdarza się,że osoba mająca przygodne znajomości nawet nie wie,że zaraża :))


                                  > ankaskakanka14 napisała: Tak uwarunkowania genetyczne - jednak zbytnie obżar
                                  > stwo nie tylko powoduje otyłość ale choroby serca,wątroby itp. teraz próbujesz
                                  > podważać nie tylko Nazarejczyka ale i współczesną naukę.

                                  >
                                  > To ty podważasz naukę po raz kolejny - zupełnie bezrefleksyjnie. Można jeść mał
                                  > o ale tłusto i niezdrowo i mieć problemy z sercem, wątrobą itp. Można jeść dużo
                                  > ale zdrowo i niemiec problemów. Głupoty piszesz podobnie jak nazarejczyk który
                                  > nie miał pojęcia o fizjologii.
                                  A ja myślę,że miał inaczej by nas nie ostrzegał / no bo w jakim innym celu miałby to robić? / Wpisz se w gogle do czego prowadzi "obżarstwo"

                                  > > A taki z nas katolicki kraj (podobno 80-90%) i tak się nie słuchają nauk
                                  > Jezusa
                                  > > ... Ja problemów z nadwagą nie mam, ale ja jestem bezbożnikiem, który na
                                  > domiar
                                  > > "złego" uważa Jezusa za postać fikcyjną, ale ta rzesza grubych katolików
                                  > - rów
                                  > > nież wśród "pasterzy", którzy niosą dobrą nowinę daje do myślenia, co?
                                  >
                                  > ankaskakanka14 napisała: Ja też Nazarejczyka nie traktuję w ramach "Boga" mi
                                  > stycyzmu - mówił po prostu mądre rzeczy, co potwierdza współczesna nauka :))) I
                                  > nie łączę jego osoby z żadną doktryną religijną,a juz zwłaszcza KK

                                  >
                                  > Nauka, jeśli już, potwierdza tylko, że osoba uważana za Nazarejczyka pieprzyła
                                  > jak potłuczona, a sam Nazarejczyk prawdopodobnie nie istniał. Nie wyciaraj sobi
                                  > e ust nauką, bo belkot Nazarejczyka i nauka stoją na dwóch pzeciwległych biegun
                                  > ach.

                                  No chyba raczej nie - podałam dwa przykłady.
                                  Choroby przenosi się między innymi przez seks / co potwierdziła nauka / a Nazarejczyk o tym wiedział,no bo jaki inny powód miałby aby powiedzieć aby nie cudzołożyć? Drugim jest umiarkowanie w jedzeniu i piciu - również prawdę napisał biorą pod uwagę osiągnięcia współczesnej nauki i ż obżarstwo szkodzi.
                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 19:52
                                    ankaskakanka14 napisała:

                                    > ps. prezerwatywa może pęknąć i AIDS JAK MALOWANY :))) czasami zdarza się,że oso
                                    > ba mająca przygodne znajomości nawet nie wie,że zaraża :))

                                    Brzydzę się takim rozumowaniem i - wybacz - nie mogę się powstrzymać od pogardy dla stosujących je.

                                    Zdarzenie niesłychanie mało statystycznie prawdopodobne przyjmujesz jako uogólnienie szerokiej tezy: prezerwatywa musi pęka i zarażenie musi nastąpić.

                                    BREDZISZ!!! Z logiką nie masz nic do czynienia. Religia naprawdę zmienia sposób myślenia na nieakceptowalny.

                                    Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz. ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.
                                    • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 20:12
                                      grgkh napisał:

                                      > ankaskakanka14 napisała:
                                      >
                                      > > ps. prezerwatywa może pęknąć i AIDS JAK MALOWANY :))) czasami zdarza się,
                                      > że oso
                                      > > ba mająca przygodne znajomości nawet nie wie,że zaraża :))
                                      >
                                      > Brzydzę się takim rozumowaniem i - wybacz - nie mogę się powstrzymać od pogardy
                                      > dla stosujących je.
                                      >
                                      > Zdarzenie niesłychanie mało statystycznie prawdopodobne przyjmujesz jako uogóln
                                      > ienie szerokiej tezy: prezerwatywa musi pęka i zarażenie musi nastąpić.

                                      Gdyby tak nie było nie istniał by AIDS,żółtaczka,brodawczak ludzki.grzybice w takiej skali w jakiej istnieją :))

                                      > BREDZISZ!!! Z logiką nie masz nic do czynienia. Religia naprawdę zmienia sposób
                                      > myślenia na nieakceptowalny.

                                      Dla mnie np. przykazanie obżarstwa ma logiczne uzasadnienie,co udowodniłam w poprzednich postach :))

                                      > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w zupełnie neutralnej sytuac
                                      > ji. A może wiesz. ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.
                                      >

                                      Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok / zarówno z jednej jak i z drugiej strony / zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to manipulacja tylko fakt oczywisty logiczny :))
                                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 16.12.13, 17:59
                                        ankaskakanka14 napisała:

                                        > Dla mnie np. przykazanie obżarstwa ma logiczne uzasadnienie,
                                        > co udowodniłam w poprzednich postach :))

                                        Obżarstwo istniało zawsze i dawało opłakane skutki. Ludzie to wiedzieli bez nauk Jezusa od zawsze, jeszcze przed nim. A Jezus zapisał/powiedział to, co ludzie wiedzieli i co było oczywiste.

                                        > > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w
                                        > > zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz.
                                        > > ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.

                                        > Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok / zarówno z jednej jak i z drugi
                                        > ej strony / zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to manipulacja tylko fa
                                        > kt oczywisty logiczny :))

                                        Ale i tak nie zmniejszysz go do zera. Ono będzie zawsze istniało.
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.12.13, 05:53
                                          grgkh napisał:

                                          > ankaskakanka14 napisała:
                                          >
                                          > > Dla mnie np. przykazanie obżarstwa ma logiczne uzasadnienie,
                                          > > co udowodniłam w poprzednich postach :))
                                          >
                                          > Obżarstwo istniało zawsze i dawało opłakane skutki. Ludzie to wiedzieli bez nau
                                          > k Jezusa od zawsze, jeszcze przed nim. A Jezus zapisał/powiedział to, co ludzie
                                          > wiedzieli i co było oczywiste.

                                          Gdyby było oczywiste dla wszystkich - nie istniałby problem chorób związanych z obżarstwem :))


                                          > > > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w
                                          > > > zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz.
                                          > > > ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.
                                          >
                                          > > Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok / zarówno z jednej jak i z
                                          > drugi
                                          > > ej strony / zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to manipulacja ty
                                          > lko fa
                                          > > kt oczywisty logiczny :))
                                          >
                                          > Ale i tak nie zmniejszysz go do zera. Ono będzie zawsze istniało.
                                          >
                                          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 09:47
                                            ankaskakanka14 napisała:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > ankaskakanka14 napisała:
                                            > >
                                            > > > Dla mnie np. przykazanie obżarstwa ma logiczne uzasadnienie,
                                            > > > co udowodniłam w poprzednich postach :))
                                            > >
                                            > > Obżarstwo istniało zawsze i dawało opłakane skutki. Ludzie to wiedzieli b
                                            > ez nau
                                            > > k Jezusa od zawsze, jeszcze przed nim. A Jezus zapisał/powiedział to, co
                                            > ludzie
                                            > > wiedzieli i co było oczywiste.
                                            >
                                            > Gdyby było oczywiste dla wszystkich - nie istniałby problem chorób związanych z
                                            > obżarstwem :))

                                            Błąd. Zakładasz, że ludzie muszą postępować racjonalnie a tak nie było, nie jest i nigdy nie będzie. Również przypisanie takich reguł rodowodu religijnego nic nie załatwia - problem obżarstwa istnieje nawet wśród kleru czyli ludzi najbardziej - wydawałoby się - podlegających religii i jej zaleceniom. Jak widzisz, religia jest nieskuteczna. Nie załatwia nic sformułowanie reguły przez "mądrego człowieka".

                                            Szkodliwość obżarstwa jest oczywista jako prawda naukowa, a nie jako formuła podana przez konkretnego człowieka.

                                            > > > > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w
                                            > > > > zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz.
                                            > > > > ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.

                                            > > > Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok
                                            > > > / zarówno z jednej jak i z drugiej strony /
                                            > > > zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to
                                            > > > manipulacja tylko fakt oczywisty logiczny :))
                                            > >
                                            > > Ale i tak nie zmniejszysz go do zera. Ono będzie zawsze istniało.

                                            I co? Nie masz kontrargumentu? :)
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.12.13, 18:18
                                              grgkh napisał:


                                              > Błąd. Zakładasz, że ludzie muszą postępować racjonalnie a tak nie było,

                                              Tak,bo większość to idioci nie zdający sobie sprawy ze skutku i przyczyny. Nie mają świadomości chyba,że czym większe obżarstwo tym większe prawdopodobieństwo różnorakich chorób. Co jest potwierdzone naukowo :))) Jego słowa zostały potwierdzone przez naukę :)) I co Ty na to?

                                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.12.13, 16:30
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > Błąd. Zakładasz, że ludzie muszą postępować racjonalnie a tak nie było,
                                                >
                                                > Tak,bo większość to idioci nie zdający sobie sprawy ze skutku i przyczyny.

                                                Przyczyna i skutek to prawa rządzące tym światem. Prawa istnieją realnie.

                                                Idiotami są ci, którzy - zamiast szukać wątpiąc - uważają, że istnieje jakaś prawda absolutna lub absolutny autorytet.

                                                > Nie
                                                > mają świadomości chyba,że czym większe obżarstwo tym większe prawdopodobieństwo
                                                > różnorakich chorób.

                                                Brednie. Nasze organizmy same regulują zapotrzebowanie na pokarm i energię - to są mechanizmy wbudowane przez ewolucję w nasze działanie na poziomie elementarnym.

                                                Zakłócenia w działaniu tych naturalnych mechanizmów zdarzają się zawsze. NIE LECZY SIĘ ICH autorytetami lecz racjonalnym myśleniem.

                                                > Co jest potwierdzone naukowo :))) Jego słowa zostały potwi
                                                > erdzone przez naukę :)) I co Ty na to?

                                                A ja na to, że to brednie. Nauka TYLKO OPISUJE działanie świata. Opis prawdziwy to opis reguł, które istnieją, a nie autirytetów. Powtarzam - reguły tego świata nie należą ani nie zależą od tego, kto je wypowiada.
                                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.12.13, 21:13
                                                  grgkh napisał:


                                                  > > Nie
                                                  > > mają świadomości chyba,że czym większe obżarstwo tym większe prawdopodobi
                                                  > eństwo
                                                  > > różnorakich chorób.
                                                  >
                                                  > Brednie. Nasze organizmy same regulują zapotrzebowanie na pokarm i energię - to
                                                  > są mechanizmy wbudowane przez ewolucję w nasze działanie na poziomie elementar
                                                  > nym.
                                                  >
                                                  Albo jesteś idiota? albo udajesz - obżarstwo było "zakazane" przez Nazarejczyka,bo groziło chorobami,otyłością i potwierdziła to współczesna nauka - obijasz się próbując coś udowodnić - wprowadzając mało istotne elementy,argumenty i nic Ci z tego nie wychodzi - dopóki nie zaczniesz myśleć w jakim celu Nazarejczyk ostrzegał przed ryzykownymi zachowaniami uważam naszą polemikę za zakończoną.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.12.13, 23:24
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Nie mają świadomości chyba,że czym większe obżarstwo
                                                    > > > tym większe prawdopodobieństwo różnorakich chorób.
                                                    > >
                                                    > > Brednie. Nasze organizmy same regulują zapotrzebowanie
                                                    > > na pokarm i energię - to są mechanizmy wbudowane przez
                                                    > > ewolucję w nasze działanie na poziomie elementarnym.
                                                    > >
                                                    > Albo jesteś idiota?

                                                    Raczej nie... :) Ale mocne słowa. Chyba nie czujesz się zbyt pewnie w tym, co tu piszesz.

                                                    > albo udajesz - obżarstwo było "zakazane" przez Nazarejczyka
                                                    > ,bo groziło chorobami,otyłością i potwierdziła to współczesna nauka - obijasz s
                                                    > ię próbując coś udowodnić - wprowadzając mało istotne elementy,argumenty i nic
                                                    > Ci z tego nie wychodzi - dopóki nie zaczniesz myśleć w jakim celu Nazarejczyk o
                                                    > strzegał przed ryzykownymi zachowaniami uważam naszą polemikę za zakończoną.

                                                    Człowiek robi wiele rzeczy, które mu szkodzą. Szkoda, że ten Twój idol nie mówił nic o alkoholizmie i narkomanii. I o aktywności fizycznej, która jest nam potrzebna. I wielu innych, ważnych elementach naszego życia.

                                                    Szkoda, że był tak niedouczony. :)

                                                    Zachowujesz się jak typowa dogmatyczka. Naginasz fakty do tego, by udowodnić jakąś słabiutką tezę. Nie myślisz logicznie. Cóż, religia pozbawia umysły zdolności do logicznego i krytycznego myślenia. I zamienia je w automaty bezmyślnie czczące swych idoli.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 09:20
                                                    Zastanów się czy nie potrafimy robić "cudów" jak on -> np. niepokalane poczęcie - dzisiejsze in vitro temu odpowiada,potrafimy zatrzymywać rzeki,jeziora kształtować ich bieg,potrafimy wskrzeszać umarłych,leczyć większość chorób.On to robił po prostu doskonalej.
                                                    Jakim trzeba być ignorantem? aby tego nie widzieć,nie porównywać.Naukowcy,lekarze też ostrzegają przed obżarstwem / umiarkowanie w jedzeniu i piciu / ostrzegają przed ryzykownymi zachowaniami seksualnymi i co też są szarlatanami? On to wszystko wiedział nim nauka doszła do takich wniosków.
                                                    Noż k u r w a jacy ludzie są ślepi,zadufani w sobie,przekonani o swojej racji.
                                                    Podałam argumenty - podważcie kontrargumentem hi hi jeżeli zdołacie.No chyba,ze naukowiec czy lekarz z niewiadomych powodów tez sieją jakąś "ideologię" ha ha ha
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 09:46
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Jakim trzeba być ignorantem?

                                                    No właśnie.Jakim trzeba być ignorantem Nazarejczyka stawiać jako najwyższy autorytet tamtych czasów.Skąd on czerpal mądrości jak nie z "uczonych" ksiąg.
                                                    Widział jak wokół niego uprawiają seks jak szympansy bonobo.My jesteśmy cnotliwi w porównaniu z dawnymi czasy,jak "maryjazawszedziewica".
                                                    Jaka była dieta jego pobratymców?Kpiny
                                                    .Jedynym sportem jaki uprawiał Nazarejczyk,to było łażenie po pustyni.Samo zdrowie.
                                                    Przeniesienie na obecne czasy?Jak długo istnieje świat, zawsze żyli ludzie bardzo otyli i bardzo szczupli.Może Ty potrzebujesz takich "nazarejskich" autorytetów,ja nie.Żenujące,dla mnie oczywiście.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 10:45
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Zastanów się czy nie potrafimy robić "cudów" jak on -> np. niepokalane pocz
                                                    > ęcie - dzisiejsze in vitro temu odpowiada,

                                                    Odbywa się w sterylnych warunkach laboratoryjnych, a nie poprzez zesłanie gołębicy. Zesłanie gołębicy to nie jest jakaś "boska" technologia - to bajka wymyślona przez kobietę, która puściła się "na lewo" i chciała uniknąć kamienowania za cudzołóstwo.

                                                    > potrafimy zatrzymywać rzeki,jeziora k
                                                    > ształtować ich bieg,

                                                    Potrafimy, ale nikt wbijając laskę w brzeg nie potrafi rozstąpić morza. To znaczy ja to kiedyś zrobiłem. Ale nie mam żadnych zdjęć ani filmów dokumentujących. Ale zrobiłem to. Na naszym bałtyku. Jak nikt nie wiedział. Wierzysz mi?

                                                    > potrafimy wskrzeszać umarłych,

                                                    Z wyjatkiem biskupa Barabara nikt nie potrafi wskrzeszać umarłych - jeżeli komuś przywrócono akcję serca to znaczy, że nie umarł.

                                                    >leczyć większość chorób.On to
                                                    > robił po prostu doskonalej.

                                                    Ale nauka, gdy nauczy się leczyć jakąś chorobę to dokumentuje to, wypracowuje szczepienia i lekarstwa i dystrybuuje je (czasami za darmo jak w przypadku polio, a innym razem za opłatą). A Jezus niby kogoś uleczyl ale nikt nie wie jak, i tak naprawdę nie wiemy czy w ogóle. Nie dzielił się wiedzą. Chytrusek.

                                                    > Jakim trzeba być ignorantem? aby tego nie widzieć,nie porównywać.

                                                    Jakim trzeba byc ignorantem, żeby bajki przyjmować za prawdę. A wiesz kto kwasi mleko? Kransoludki. To znaczy, niewidzialne krasnoludki - te latające na niewidzialnych jednorożcach. Nie wierzysz, wierząca?

                                                    > Naukowcy,lekar
                                                    > ze też ostrzegają przed obżarstwem / umiarkowanie w jedzeniu i piciu

                                                    Ostrzegają i mówią o konsekwencjach - nie pieprzą, że to jakiś grzech i że nie podoba się to bogu, tylko mówią wprost - w przypadku obżerania się pokarmem bagatym w tłuszcze istnieje ryzyko chorób układu krwionośnego - tłuszcz odkłada się w żyłach w postaci złogów, które mogą się oderwać i doprowadzić do zatoru mięśnia sercowego. A co mówił Jezus? Nie obajadajcie się, bo... bo nie, tzn. bo to grzech :) śmiechu warte nauki Jezusa.

                                                    > ostrzega
                                                    > ją przed ryzykownymi zachowaniami seksualnymi i co też są szarlatanami?

                                                    Ostrzegają i dają rozwiązania - zabezpieczanie się. Seks tylko z bezpiecznymi, zdrowymi partnerami - testy są dostępne po przystepnej cenie. A jak Jezus leczył raka macicy albo białaczkę? Nie zdażyło mu się prawda? Bidak nie wiedział, co to białaczka, a zajrzeć kobiecie pod kiecę to pewnie sromota.

                                                    >On to w
                                                    > szystko wiedział nim nauka doszła do takich wniosków.

                                                    On, że tak powiem g. wiedział. Poza paroma wyuczonymi hasłami nawet pisać składnie nie umiał, taka była z niego tęga głowa - jak cały chrześcijanski bóg.

                                                    > Noż k u r w a jacy ludzie są ślepi,zadufani w sobie,przekonani o swojej racji.

                                                    Prawda? I jak się z taką postawą czujesz?

                                                    > Podałam argumenty - podważcie kontrargumentem hi hi jeżeli zdołacie.

                                                    To były argumenty? Przednie. Wygrałaś wszystkie potyczki w piaskowinicy, ale tutaj jest troszkę wyższy poziom.

                                                    >No chyba,ze
                                                    > naukowiec czy lekarz z niewiadomych powodów tez sieją jakąś "ideologię" ha ha
                                                    > ha

                                                    Tylko jedną - wiedzę opieramy na metodzie naukowej, a nie na bajkach, autorytetach i objawieniach.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.12.13, 00:04
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Zastanów się czy nie potrafimy robić "cudów" jak on -> np. niepokalane pocz
                                                    > ęcie - dzisiejsze in vitro temu odpowiada,potrafimy zatrzymywać rzeki,jeziora k
                                                    > ształtować ich bieg,potrafimy wskrzeszać umarłych,leczyć większość chorób.On to
                                                    > robił po prostu doskonalej.

                                                    Ale to nie odpowiada definicji cudu. To, co można jednak zrobić, co jest możliwe dla nas, choć na razie nieosiągalne, nie jest cudem.

                                                    > Jakim trzeba być ignorantem? aby tego nie widzieć,nie porównywać.Naukowcy,lekar
                                                    > ze też ostrzegają przed obżarstwem / umiarkowanie w jedzeniu i piciu / ostrzega
                                                    > ją przed ryzykownymi zachowaniami seksualnymi i co też są szarlatanami? On to w
                                                    > szystko wiedział nim nauka doszła do takich wniosków.
                                                    > Noż k u r w a jacy ludzie są ślepi,zadufani w sobie,przekonani o swojej racji.
                                                    > Podałam argumenty - podważcie kontrargumentem hi hi jeżeli zdołacie.No chyba,ze
                                                    > naukowiec czy lekarz z niewiadomych powodów tez sieją jakąś "ideologię" ha ha
                                                    > ha

                                                    Widzę, że po wykończeniu poprzednich, sięgnęłaś po argument, z którym nie sposób dyskutować:

                                                    > Noż k u r w a

                                                    On świetnie uzasadnia całą religię i Twoje nią zauroczenie.
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 17.12.13, 05:54
                                          grgkh napisał:

                                          iste.
                                          >
                                          > > > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w
                                          > > > zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz.
                                          > > > ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.
                                          >
                                          > > Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok / zarówno z jednej jak i z
                                          > drugi
                                          > > ej strony / zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to manipulacja ty
                                          > lko fa
                                          > > kt oczywisty logiczny :))
                                          >
                                          > Ale i tak nie zmniejszysz go do zera. Ono będzie zawsze istniało.
                                          >

                                          Ale znacznie zmniejszy ryzyko i to jest na plus :))
                                          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 18.12.13, 13:08
                                            ankaskakanka14 napisała:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > iste.
                                            > >
                                            > > > > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w
                                            > > > > zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz.
                                            > > > > ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.
                                            > >
                                            > > > Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok / zarówno z jednej j
                                            > ak i z
                                            > > drugi
                                            > > > ej strony / zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to manipula
                                            > cja ty
                                            > > lko fa
                                            > > > kt oczywisty logiczny :))
                                            > >
                                            > > Ale i tak nie zmniejszysz go do zera. Ono będzie zawsze istniało.
                                            >
                                            > Ale znacznie zmniejszy ryzyko i to jest na plus :))

                                            Prezerwatywa też zmniejsza ryzyko.
                                            Dlaczego Jezus nie mówił o wszystkich metodach zmniejszania ryzyka, a jedynie powtarzał starotestamentową gadkę o zakazie cudzołóstwa , które wcale nie miało na celu ochrony przez zakażeniami, a zwyczajnie - uniknięcie spłodzenia "bękarta", którym prawdopodobnie był sam Jezus.
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.12.13, 09:44
                                              bookworm napisał:

                                              > Dlaczego Jezus nie mówił o wszystkich metodach zmniejszania ryzyka, a jedynie p
                                              > owtarzał starotestamentową gadkę o zakazie cudzołóstwa , które wcale nie miało
                                              > na celu ochrony przez zakażeniami, a zwyczajnie - uniknięcie spłodzenia "bękart
                                              > a", którym prawdopodobnie był sam Jezus.

                                              Czy Tobie wydaje się,ze "cudzołóstwo" jest ryzykowne tylko w aspekcie fizycznym? @#%& cenzura - a aspekty psychiczne? Jak byś się czuł jak by Ci Twoja partnerka dowalała rogi i jeszcze jakimś choróbskiem zaraziła?
                                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 19.12.13, 09:49
                                                albo na odwrót - gdybyś Ty swojej partnerce dowalał rogi,zaraził czymś na co obecnie nie ma leku,spłodził innej "bękarta"? Jak Twoja partnerka by się czuła? Jak Ty byś się czuł - usprawiedliwiał byś się pewnie "potrzebą" -> krótkowzroczność poniektórych mnie dowala.
                                                • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 10:18
                                                  ankaskakanka14 napisała:

                                                  > albo na odwrót - gdybyś Ty swojej partnerce dowalał rogi,

                                                  To jest kwestia przyjętych wspólnie zasad i skłonności do ich łamania.

                                                  > zaraził czymś na co ob
                                                  > ecnie nie ma leku,

                                                  Na HIV są leki, choć nietanie. Obrzydliwe było skłanianie przez papieża Afrykanów, by nie używali prezerwatyw, co prowadziło efektywnie zwiększyło liczbę zarażeń. Obrzydliwe i antyludzkie.

                                                  > spłodził innej "bękarta"?

                                                  Zdradzanie partnera to czysta statystyka i religia nie ma na nią realnego wpływu. W Polsce, kraju - podobno :) - bardzo religijnym, te statystyki też są wysokie.

                                                  > Jak Twoja partnerka by się czuła?

                                                  Najbardziej boli fakt złamania reguły, zawiedzenia zaufania, a to dotyczy wszystkich innych reguł współistnienia.

                                                  > Jak Ty byś się czuł - usprawiedliwiał byś się pewnie "potrzebą" -> krótkowzr
                                                  > oczność poniektórych mnie dowala.

                                                  Ja tego nie robię, więc nie podawaj mojego przykładu. A jak czułby się Twój partner, gdybyś Ty to zrobiła? Jest taka generalna zasada, że w "odpowiednich warunkach" każdy człowiek może ulec swym instynktom i nie mów, że zawsze byłabyś święta. Każdego można złamać. :)
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.12.13, 18:27
                                                    grgkh napisał:



                                                    > Ja tego nie robię, więc nie podawaj mojego przykładu. A jak czułby się Twój par
                                                    > tner, gdybyś Ty to zrobiła? Jest taka generalna zasada, że w "odpowiednich waru
                                                    > nkach" każdy człowiek może ulec swym instynktom i nie mów, że zawsze byłabyś św
                                                    > ięta. Każdego można złamać. :)
                                                    >
                                                    Cóz nie jestem idealna ani nigdy nie byłam - jednak przyglądając się współczesności kulturze oraz nauce,która potrafi określić w jaki sposób dochodzi do zakażenia niektórymi chorobami daje mi sporo do myślenia i w takiej sytuacji człek się zastanawia czy warto podejmować ryzykowne kontakty zwłaszcza jak ma się dzieci,rodzinę.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.12.13, 17:28
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ja tego nie robię, więc nie podawaj mojego przykładu. A jak czułby się Tw
                                                    > ój par
                                                    > > tner, gdybyś Ty to zrobiła? Jest taka generalna zasada, że w "odpowiednic
                                                    > h waru
                                                    > > nkach" każdy człowiek może ulec swym instynktom i nie mów, że zawsze była
                                                    > byś św
                                                    > > ięta. Każdego można złamać. :)
                                                    > >
                                                    > Cóz nie jestem idealna ani nigdy nie byłam - jednak przyglądając się współczesn
                                                    > ości kulturze oraz nauce,która potrafi określić w jaki sposób dochodzi do zakaż
                                                    > enia niektórymi chorobami daje mi sporo do myślenia i w takiej sytuacji człek s
                                                    > ię zastanawia czy warto podejmować ryzykowne kontakty zwłaszcza jak ma się dzie
                                                    > ci,rodzinę.

                                                    "Przyglądasz się" temu? :) A może nie wszystko widzisz?

                                                    HIV nie został zainstalowany na tym świecie boskim edyktem. To wynik ewolucji. To jedno z niezliczonych zagrożeń, jakie są możliwe.

                                                    Jak można uważać, że zagrożenia dałoby się wyeliminować całkowicie? Przecież to jakieś absurdalne, religijno-bajkowe myślenie o "cudach"...

                                                    Ludzie muszą myśleć, poznawać świat, opisywać prawa nim rządzące i na podstawie tylko tej wiedzy o świecie, nauczyć się reagować. I unikać SKUTKÓW zagrożeń.

                                                    Nie da się unikać zagrożeń w ogóle. Jeśli nie HIV to SARS lub inne zagrożenia, wynikające z ewolucji i zmienności świata muszą się pojawiać. Daje się unikać skutków.

                                                    A wiedza o świecie nie wynika z wypowiadającego tę wiedzę ale z naszej dociekliwości. Szukając znajdziemy wszystko, co jest możliwe do znalezienia. Czcząc autorytety nie dojdziemy do niczego poza wchodzeniem w stan bezmyślności.

                                                    Wiedza o świecie JEST NIEZALEŻNA od wypowiadającego ją.
                                              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.12.13, 23:56
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                > bookworm napisał:
                                                >
                                                > > Dlaczego Jezus nie mówił o wszystkich metodach zmniejszania ryzyka, a jed
                                                > ynie p
                                                > > owtarzał starotestamentową gadkę o zakazie cudzołóstwa , które wcale nie
                                                > miało
                                                > > na celu ochrony przez zakażeniami, a zwyczajnie - uniknięcie spłodzenia "
                                                > bękart
                                                > > a", którym prawdopodobnie był sam Jezus.
                                                >
                                                > Czy Tobie wydaje się,ze "cudzołóstwo" jest ryzykowne tylko w aspekcie fizycznym
                                                > ? @#%& cenzura - a aspekty psychiczne?

                                                Nie rozmawiamy o aspektach psychicznych. Już zapomniałaś? Pisałaś o zmniejszaniu ryzyka chorób jako alternatywie dla antykoncepcji.

                                                >Jak byś się czuł jak by Ci Twoja partner
                                                > ka dowalała rogi i jeszcze jakimś choróbskiem zaraziła?

                                                Jeśli stosowałaby antykoncepcję nie zaraziłaby.
                                                Dlaczego uważasz, że ktoś nie będzie zdradzał drugiego człowieka ze względu na to co powiedział Jezus?

                                                Czy Ci którzy znają słowa Jezusa/nakazy dekalogu nie łamią ich - nie zdradzają partnerów?
                                                Czy Ci którzy w ogóle nie znają postaci Jezusa ani dekalogu zawsze zdradzają swoich partnerów?
                                                Czy przed narodzeniem Jezusa/ przed powstaniem dekalogu wszyscy zdradzali swoich partnerów?
                                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.12.13, 18:07
                                                  bookworm napisał:

                                                  > ankaskakanka14 napisała:


                                                  > Jeśli stosowałaby antykoncepcję nie zaraziłaby.

                                                  Tego nie wiesz - żadna antykoncepcja nie daje 100% gwarantu,że unikniesz zakażenia np. hiv :)))
                                                  >>> Skuteczność prezerwatyw w prewencji HIV/AIDS wynosi od 60 do 90%. Oznacza to, że jedynym bezpiecznym sposobem na wyeliminowanie ryzyka zakażenie wirusem HIV drogą płciową jest wierność jednemu partnerowi.<<<
                                                  www.doz.pl/czytelnia/a1780-Fakty_i_mity_o_prezerwatywach

                                                  > Dlaczego uważasz, że ktoś nie będzie zdradzał drugiego człowieka ze względu na
                                                  > to co powiedział Jezus?

                                                  Bo np. ktoś powiąże to z nauką / dzisiejszą / która stwierdza jednoznacznie,że ryzykowne zachowania mogą być opłakane w skutkach zarówno fizycznych jak i psychicznych / nie zapominaj,że zakażenie się np. chorobą nieuleczalną też ma skutki psychiczne /


                                                  > Czy Ci którzy znają słowa Jezusa/nakazy dekalogu nie łamią ich - nie zdradzają
                                                  > partnerów?

                                                  A to musisz ich zapytać - ja np. staram sie kierować zdrowym rozsądkiem,a jego "nie cudzołóż" przyjmuje w kategorii dobrej rady :)))
                                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 10:08
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                > bookworm napisał:
                                                >
                                                > > Dlaczego Jezus nie mówił o wszystkich metodach zmniejszania ryzyka, a jed
                                                > ynie p
                                                > > owtarzał starotestamentową gadkę o zakazie cudzołóstwa , które wcale nie
                                                > miało
                                                > > na celu ochrony przez zakażeniami, a zwyczajnie - uniknięcie spłodzenia "
                                                > bękart
                                                > > a", którym prawdopodobnie był sam Jezus.
                                                >
                                                > Czy Tobie wydaje się,ze "cudzołóstwo" jest ryzykowne tylko w aspekcie fizycznym
                                                > ? @#%& cenzura - a aspekty psychiczne?

                                                Cudzołóstwo to norma we wszystkich społeczeństwach i nigdy, żadne nakazy tego nie zmieniły, bo taka jest natura ludzkiej seksualności.

                                                > Jak byś się czuł jak by Ci Twoja partner
                                                > ka dowalała rogi i jeszcze jakimś choróbskiem zaraziła?

                                                Podobno swingersi nie czują się z tym źle. To kwestia uwarunkowań kulturowych. W kulturze ludu mosuo nie ma problemu z przyprawianiem rogów.

                                                Monogamia w praktyce służyła dawniej skutecznie zapewnieniu opieki potomstwu i przetrwaniu genów. W dzisiejszych społeczeństwach nie sprawdza się, co widać - jest pewien stały procent bękartów :), małżeństw rozwiedzionych i związków na odbiegających od standardu zasadach. Nawet homoseksualnych. Warunek ważny jest jeden - żeby dzieci wychować na pożytecznych członków społeczeństwa, bo reszta to środki do tego celu.
                                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.12.13, 18:23
                                                  grgkh napisał:


                                                  > Podobno swingersi nie czują się z tym źle. To kwestia uwarunkowań kulturowych.
                                                  > W kulturze ludu mosuo nie ma problemu z przyprawianiem rogów.

                                                  Tak ale potem jest problem leczenia takich bezmyślnych idiotów.

                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.12.13, 16:47
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Podobno swingersi nie czują się z tym źle. To kwestia uwarunkowań kulturo
                                                    > wych.
                                                    > > W kulturze ludu mosuo nie ma problemu z przyprawianiem rogów.
                                                    >
                                                    > Tak ale potem jest problem leczenia takich bezmyślnych idiotów.

                                                    To Twój dogmat - fałszywy (nie udowodnisz jego prawdziwości).

                                                    Leczenie powinno dotyczyć ludzi, którzy nie myślą sceptycznie i podlegają dogmatom. Bezmyślni idioci to ci, którzy nie myślą... :) tacy jak Ty.

                                                    Dlaczego uważasz, że prawa natury stają się własnością kogoś, kto je wypowiedział?

                                                    "Nauczanie" czyli przekazywanie wiedzy (prawdy, świata) może dotyczyć wyłącznie praw natury a nie ludzi.

                                                    Wypowiadający prawa jest nieistotny dla ich treści. Tylko "bezmyślny idiota" może podważać tę zasadę.
                                          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 09:54
                                            ankaskakanka14 napisała:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > iste.
                                            > >
                                            > > > > Może tego nie wiesz... Zarazić się HIV można także w
                                            > > > > zupełnie neutralnej sytuacji. A może wiesz.
                                            > > > > ale w swoim dogmatycznym myśleniu celowo manipulujesz.
                                            > >
                                            > > > Tak ale mając stała partnerkę bez skoków w bok / zarówno z jednej j
                                            > ak i z
                                            > > drugi
                                            > > > ej strony / zmniejszasz ryzyko zakażenia w/w i nie jest to manipula
                                            > cja ty
                                            > > lko fa
                                            > > > kt oczywisty logiczny :))
                                            > >
                                            > > Ale i tak nie zmniejszysz go do zera. Ono będzie zawsze istniało.
                                            > >
                                            >
                                            > Ale znacznie zmniejszy ryzyko i to jest na plus :))

                                            Nieprawda. Jeśli ktoś zachowuje się racjonalnie - czyli myśli, właściwie ocenia - to zawsze znajdzie drogę, w której zminimalizuje ryzyko.

                                            Natomiast żądanie od ludzi, żeby porzucili myślenie i samodzielną kalkulację ryzyka, to tworzenie armii bezmyślnych botów. Taka armia zawsze, prędzej lub później znajdzie się w polu zainteresowania takich, którzy zechcą ją do swoich egoistycznych celów wykorzystać. Tak jest właśnie teraz w religii - ci najbardziej wierzący są wykorzystywani przez takich cyników jak Rydzyk i szczuci w swej bezmyślności w walce politycznej i prywatnej walce o władzę nad nami wszystkimi.

                                            Ślepe posłuszeństwo dogmatom to ślepa uliczka i dyktatura bezmyślności religijnej.
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.12.13, 18:21
                                              grgkh napisał:


                                              > Natomiast żądanie od ludzi, żeby porzucili myślenie i samodzielną kalkulację ry
                                              > zyka, to tworzenie armii bezmyślnych botów. Taka armia zawsze, prędzej lub póź
                                              > niej znajdzie się w polu zainteresowania takich, którzy zechcą ją do swoich ego
                                              > istycznych celów wykorzystać. Tak jest właśnie teraz w religii - ci najbardziej
                                              > wierzący są wykorzystywani przez takich cyników jak Rydzyk i szczuci w swej be
                                              > zmyślności w walce politycznej i prywatnej walce o władzę nad nami wszystkimi.
                                              >
                                              Dlatego uważam,że sekty religijne nie powinny mieć racji bytu :))) żadna sekta nie ma prawa mieć patentu jako jedyna na nauczania o Nazarejczyku.
                                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 26.12.13, 16:32
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > Natomiast żądanie od ludzi, żeby porzucili myślenie i samodzielną kalkula
                                                > cję ry
                                                > > zyka, to tworzenie armii bezmyślnych botów. Taka armia zawsze, prędzej l
                                                > ub póź
                                                > > niej znajdzie się w polu zainteresowania takich, którzy zechcą ją do swoi
                                                > ch ego
                                                > > istycznych celów wykorzystać. Tak jest właśnie teraz w religii - ci najba
                                                > rdziej
                                                > > wierzący są wykorzystywani przez takich cyników jak Rydzyk i szczuci w s
                                                > wej be
                                                > > zmyślności w walce politycznej i prywatnej walce o władzę nad nami wszyst
                                                > kimi.
                                                > >
                                                > Dlatego uważam,że sekty religijne nie powinny mieć racji bytu :))) żadna sekta
                                                > nie ma prawa mieć patentu jako jedyna na nauczania o Nazarejczyku.

                                                Nauczanie O JEZUSIE nie wnosi do naszej wiedzy O ŚWIECIE niczego. Jest natomiast pretekstem do zaistnienia sekt.

                                                Jedyne, co ma dla nas znaczenie, to wiedza o świecie.
                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 18:02
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > To jest przypadkowy przygodny seks / tyle,że odpłatnie / gdyby nie korzystali z
                                > przygodnego seksu,to by sie nie zarazili - logicznie i o tym mówi "nie cudzołó
                                > ż" a obarczanie winą tylko prostytutki jest po prostu śmieszne,bo ja jakiś idio
                                > ta tez musiał zarazić / ona w tym przypadku tez zapłaciła chorobą za świadczeni
                                > e takich usług /

                                "Przypadkowy" seks nie jest zły jak taki. Złe jest to, że nie przestrzega się reguł ostrożności, nie stosuje się zabezpieczeń. Seks z prostytutką ZAWSZE jest obarczony większym ryzykiem, bo ma ona więcej kontaktów, których skutkiem może nieumyślne przeniesienie choroby,

                                Nie uda Ci się "przypadkowemu" seksowi przypisać tej cechy.

                                > Skoro "nie cudzołóż" chroni nas przed jakimiś choróbs
                                > kami to musiał wiedzieć.

                                Nie cudzołóż (samo) nie chroni nas przed choróbskami. Powtarzam - jeśli ktoś się jednocześnie zabezpiecza, to może cudzołożyć przez 24 godziny na dobę i nic złego dla niego stąd nie wyniknie.

                                > Oczywiście chorym wymysłem KK jest,ze tylko w celach re
                                > produkcyjnych,bo człowiek na seks ma ochotę dość często.

                                I tu masz rację - religia jest chora.

                                > - albo teoretyczną albo zupełnie "od d.. strony". Zarażenie
                                > > HIV/AIDS nie musi wynikać z kontaktów seksualnych, a pozostanie w związk
                                > u mono
                                > > gamicznym z jednym partnerem nie wyklucza zarażenia się AIDS.
                                >
                                > Ale zmniejsza ryzyko :))

                                BZDURA!!! Ryzyko wynika z
                                1) niewiedzy o zagrożeniach i
                                2) lekceważenia niebezpieczeństw.


                                TYLKO i WYŁĄCZNIE z tego. :)

                                > Tak uwarunkowania genetyczne - jednak zbytnie obżarstwo nie tylko powoduje otył
                                > ość ale choroby serca,wątroby itp. teraz próbujesz podważać nie tylko Nazarejcz
                                > yka ale i współczesną naukę.

                                Zbytnie obżarstwo (jeśli nie wynika z czynników zewnętrznych, niezależnych, chorobowych, upośledzeń itp) zależy od takich samych warunków jak to napisałem powyżej.

                                Źródłem wiedzy o człowieku i zagrożeniach nie jest religia ale nauka. I to do niej, a nie do religii powinniśmy sięgać, gdy chcemy coś poprawić w argumentacji swoich motywacji.

                                Natomiast religia faktycznie rządzi światem od zawsze, praktycznie niepodzielnie, i nigdy nie sprawdziła się jako metoda nakłaniania człowieka do racjonalnego zachowania. Zamieniała ludzi w żywych zombi, w karykatury istot myślących, a i tak pożytku z tego nie było. Nie ma więc podstaw, by sądzić, że nagle stałoby się inaczej.

                                Powiem tak: religia się nie sprawdziła. Powiedzmy jej adieu. Nie potrzebujemy ściemniacza, który udaje, że wiele może, ale to ludzie nie chcą. Ludzie nie będą inni niż są. Nigdy nie będą chcieli. A rządzeni światem przez religię mamy dość.

                                > Ja też Nazarejczyka nie traktuję w ramach "Boga" mistycyzmu - mówił po prostu m
                                > ądre rzeczy, co potwierdza współczesna nauka :))) I nie łączę jego osoby z żadn
                                > ą doktryną religijną,a juz zwłaszcza KK

                                Ty go traktujesz jak "wyrocznię naukową". Jak konkurencję dla nauki!!! To jest coś nowego. Jesteś chyba pierwszym takim przypadkiem, z którym się stykam.
                          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 17:43
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            >
                            > > Nie o to chodzi. Sugerowałaś, że Jezus
                            > > "coś tam istotnego dla ludzi" powiedział, coś, co bez niego
                            > > (chyba) nie byłoby możliwe? I stąd Twój wtręt o seksie.
                            > > Tak to zrozumiałem.
                            >
                            > Oczywiście,że chciał coś istotnego -

                            Chciał? A co to znaczy chcieć? Chciał NARZUCIĆ? A może chciał przekonać - ale jeśli przekonać, to W JAKI SPOSÓB? Obiecując niebieski bełkot? Lub strasząc jego utratą?

                            > wyobraź sobie świat gdzie ludzie dostosowaliby się
                            > chociaż TYLKO do 5 jego przykazań.

                            Wyobraź sobie świat, w którym czarodziejską różdżką czyni się dobro.

                            Kolejna bzdura.

                            Świat działa według praw fizyki a nie według stosowania utopijnych reguł gry. "Jezus" (będę tak pisał, by podkreślić to, że nie o osobę mi chodzi ale o całość jego idei) nie rozumiał tego.

                            Absurdalny świat nadstawiania drugiego policzka.

                            > Wiesz jak wygląda obecny świat,a zastanów się jakby mógł wyglądać.

                            Nie mógłby wyglądać inaczej niż wygląda. Rzeczywistość podąża jedną jedyną ścieżką. Nie ma alternatywnych rozwiązań, bo te, które są nie wynikają z ogólnych reguł (reguły "Jezusa" są ogólne) ale są wypadkową sił działających na poziomie mechaniki kwantowej lub czegoś podobnego. Jeśli Ty nie wiesz, czy wyrzucisz teraz kostką szóstkę, to dlatego że nie znasz tych zmiennych świata ale one istnieją i wyjść musi tylko to, co Ci wyjdzie, a nie coś innego.

                            Problem Jezusa i wierzących w to, że świat można poprowadzić "idealnie dobrze dla Ciebie" (tak jak chcesz) to nierozumienie złożoności świata.

                            nie istnieją proste reguły. Nie istnieje świat idealny. NIGDY nie uda się świata zorganizować inaczej niż tak, jak to właśnie w tej chwili czynimy.

                            > > A moja teza jest taka, że Jezus i jego "spuścizna"
                            > > jest nieistotna dla ludzkości, bo ta potrafi sobie sama
                            > > PRAWDZIWĄ wiedzę o świecie zorganizować.

                            Na to nie odpowiedziałaś, a to jest klucz do tego zagadnienia.

                            Tezy wypowiadane przez Jezusa, podszyte religijną otoczką, nie mają w sobie niczego odkrywczego. Znacznie więcej mówi nam o ludziach nauka. I więcej proponuje. Ale też nie ma często możliwości wprowadzenia jej postulatów w życie, bo są zbyt ogólne.

                            > Cóz składam to na Twoją niską świadomość

                            To jest argument czysto erystyczny i poważnie mnie oskarżający. Wobec tego ŻĄDAM, byś udowodniła prawdziwość tego, do czego tego argumentu używasz. A jeśli to Ci się nie uda, to odwołasz powyższą opinię o mnie. A jeśli wycofasz się, to wystawisz o sobie opinię kłamcy i używającej erystyki i posiadającej niską świadomość. Obojętnie, co to wg Ciebie oznacza.

                            > ale żeby Ci co nieco rozjaśnić to:
                            > www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Trojmiejska-prostytutka-swiadomie-zarazala-HIV-n71011.html

                            A co to ma do tematu seksu? Czy mam Ci przytoczyć setki lub tysiące przykładów dewiacji seksualnych w wykonaniu duchownych?

                            Sformułuj tezę, co ten link ma udowadniać?

                            > > Ten zły skutek wynika z ludzkiej niefrasobliwości
                            > > a nie z samego seksu. Seks jest naturalny a jego
                            > > atrakcyjność dla człowieka wynika z ewolucyjnie skutecznej,
                            > > wysokiej rozrodczości. Gdyby nie ta naturalna zachęta
                            > > to nic by nie skłoniło do mnożenia się ludzi w takim tempie.
                            > > Wysoka seksualność to cecha powstała ewolucyjnie,
                            > > a jej tłumienie jest dużym dyskomfortem dla ludzi.
                            > > A dorabianie do tego teorii takich jak to robisz Ty jest
                            > > po prostu niekompetencją.
                            >
                            > Ale ja nie chcę tłumić seksualności / zaś dorabiasz teorię /

                            Chcesz pełnej swobody?

                            > Nazarejczyk tylko
                            > dał wskazówki jak ukierunkować własną seksualność aby uniknąć

                            Czego uniknąć? Śmierci?

                            Każdy człowiek unika tego, czego chce. Sam podejmuje decyzję. Co ma Jezus do wiedzy o zagrożeniach w jakichś specyficznych sytuacjach? Przecież to jest jakiś absurd.

                            > z/w link,który po dałam i przyznasz,że to było mądre.

                            Co było mądre?

                            Inny przykład: Czy mądre jest poświęcanie własnego życia lub zdrowia dla kogoś?

                            > > > > > Dalej -> obżarstwo , nauka juz dawno doszła do tego
                            > ,że zb
                            > > ytnie
                            > > > opycha
                            > > > > nie si
                            > > > > > e prowadzi do otyłości i chorób związanych z tym.Czyli?
                            > Nazar
                            > > ejczyk
                            > > > wcale
                            > > > > nie b
                            > > > > > ył głupi ani tym bardziej chory - doskonale wiedział co
                            > mówi
                            > > i wied
                            > > > ział d
                            > > > > laczeg
                            > > > > > o to robi.
                            > > > >
                            > > > > Bzdury. To wynika z naukowo potwierdzonej wiedzy o naszych or
                            > ganizm
                            > > ach. A
                            > > > nie z
                            > > > > dogmatów religijnych.
                            > > >
                            > > > Tak,ale Nazarejczyk o tym wiedział? już ponad 2000 tys. lat temu st
                            > ąd jeg
                            > > o ostr
                            > > > zeżenie aby się nie obżerać / bo tym szkodzimy sobie,nie jemu ale s
                            > obie /
                            > > co po
                            > > > twierdziła nauka.
                            > >
                            > > Chrzanisz... :) Gdyby Twój nazarejczyk nie wiedział o szkodliwości otyłoś
                            > ci, to
                            > > musiałby być debilem,
                            >
                            > On nie był debilem ale zakładał,ze dość duży % populacji jest debilami i trudno
                            > mu nie przyznać racji patrząc na otyłych ludzi z przejedzenia.

                            Debilami ludzi czyni religia, która wmawia nam, że POWINNO SIĘ PRZYJMOWAĆ NA WIARĘ PRAWDZIWOŚĆ DOGMATU. To jest zamiana ludzi w debilów. Przestają wątpić. Stają się automatami do wykonywani poleceń. I są wykorzystywani przez organizacje religijne. A potem umierają tak samo jak wszyscy, tyle że

                            > Nadciśnienie, cukrzyca, miażdżyca. Codziennie z powodu chorób związanych z otył
                            > ością umiera w Polsce kilkaset osób. Jak twierdzą dietetycy – zupełnie ni
                            > epotrzebnie

                            Kolejna bzdura.

                            1) Ci ludzie umierają ze względu na to, że nikt ich nie nauczył jak żyć zdrowiej i nie przekonał ich do tego. Ale o tym mówi nauka o człowieku, a nie religia. I ani jedna, ani druga nie ma cudownych mocy sprawczych.

                            2) A i tak więcej ludzi umiera z głodu...

                            3) A i tak ci ludzie żyją dłużej, niż w epoce Twojego nawiedzonego mesjasza. Jak jest dziś przeciętna czasu życia człowieka w krajach, o których wspominasz? A jak była wówczas w na Bliskim Wschodzie?

                            Bzdura. O długości życia decyduje nauka, a więc higiena, jakość pożywienia, dostępność do niego, medycyna itp.

                            > Statystyki są przerażające. Polacy doszlusowali do najgrubszych narodów w Europ
                            > ie. Jeszcze 10 lat temu byliśmy w dolnych rejonach tabel statystycznych. Tymcza
                            > sem z raportów opublikowanych przez Eurostat i GUS wynika, że nadwagę lub otyło
                            > ść ma aż 64 proc. polskich mężczyzn oraz 46 proc. kobiet. Wyprzedzają nas Malta
                            > ńczycy, Czesi, Słoweńcy, Grecy, Łotysze i Węgrzy, ale daleko nam do Francuzów,
                            > Belgów czy Austriaków, gdzie osób z nadwagą jest najmniej.
                            > www.newsweek.pl/choroby-zwiazane-z-otyloscia-na-newsweek-pl,artykuly,270886,1.html

                            Co te dane mają do religii i Jezusa?

                            Nic.

                            [b]Oba argumenty - seksualność i odżywianie się - upadły. "Jezus" jest dla nich nieistotny. Można go zignorować, a świat nie stanie się gorszy. Przeciwnie, może stać się lepszy, bo organizacje religijne nie będą uczyły ludzi dogmatyzmu, nie będą ogłupiały, co daje szansę na ich bardziej racjonalne zachowanie. Bo racjonalizm jest czymś, z czym się rodzimy. Wątpimy i szukamy. A gdy zrozumiemy i znajdzie
                            • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. - c.d. (obcięte) 12.12.13, 17:44
                              Oba argumenty - seksualność i odżywianie się - upadły. "Jezus" jest dla nich nieistotny. Można go zignorować, a świat nie stanie się gorszy. Przeciwnie, może stać się lepszy, bo organizacje religijne nie będą uczyły ludzi dogmatyzmu, nie będą ogłupiały, co daje szansę na ich bardziej racjonalne zachowanie. Bo racjonalizm jest czymś, z czym się rodzimy. Wątpimy i szukamy. A gdy zrozumiemy i znajdziemy, to łatwiej nam to przyjąć jako regułę, którą chcemy zastosować u siebie.
                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. - c.d. (obcięte) 12.12.13, 18:27
                                grgkh napisał:

                                > Oba argumenty - seksualność i odżywianie się - upadły.

                                W twoim świecie z pewnością :))

                                "Jezus" jest dla nich
                                > nieistotny. Można go zignorować, a świat nie stanie się gorszy.

                                gdyby nie był ignorowany - świat byłby lepszy :))

                                Przeciwnie, mo
                                > że stać się lepszy, bo organizacje religijne nie będą uczyły ludzi dogmatyzmu,
                                > nie będą ogłupiały, co daje szansę na ich bardziej racjonalne zachowanie. Bo ra
                                > cjonalizm jest czymś, z czym się rodzimy. Wątpimy i szukamy. A gdy zrozumiemy i
                                > znajdziemy, to łatwiej nam to przyjąć jako regułę, którą chcemy zastosować u s
                                > iebie.

                                >

                                i nie łącze Nazarejczyka z dogmatami mistyką czy KK - będę to powtarzać dopóki to do Ciebie nie dotrze.
                                • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. - c.d. (obcięte) 12.12.13, 19:46
                                  ankaskakanka14 napisała:

                                  > grgkh napisał:
                                  >
                                  > > Oba argumenty - seksualność i odżywianie się - upadły.
                                  >
                                  > W twoim świecie z pewnością :))

                                  W naszej rozmowie. Twój Jezus "zaproponował" pewne dogmaty. Nikt nie wiedział, czy ma rację. O tym, czy to prawda, dowiedzieć moglibyśmy się WYŁĄCZNIE wtedy, gdyby udało się zastąpić dogmaty udowodnionymi tezami. Tylko że tak potraktowane dogmaty wypadają z religii, bo są częścią PRAWDZIWEGO opisu świata.

                                  A cechą religii jest to, że zawiera same dogmaty, a nie prawdy naukowe. Tak więc w momencie przejścia dogmatu do prawdziwości religia traci do niego prawo. Nie jest to już dogmat religijny ale prawda naukowa. Religia nie składa się z prawd naukowych.

                                  Dla ludzkości nieistotne jest, kto i kiedy wypowiada jakąś prawdziwą tezę, która jest prawdziwa. Jedyne, co dla nas jest ważne to to, że ona jest prawdziwa.

                                  Przywłaszczanie sobie jakiegoś zdania prawdziwego przez zbiór dogmatów nie nobilituje zbioru dogmatów do prawdy naukowej.

                                  To, co tu napisałem, to parę podstawowych definicji, których nie możesz zanegować, podważyć ani pomijać w swoim rozumowaniu. Jeśli mimo to tak robisz, to nie myślisz logicznie, podważasz ogólne zasady logicznego, produkujesz bełkot.

                                  > > "Jezus" jest dla nich nieistotny.
                                  > > Można go zignorować, a świat nie stanie się gorszy.
                                  >
                                  > gdyby nie był ignorowany - świat byłby lepszy :))

                                  Pisałem i powtarzam - świat nie ma alternatywy. Nie MÓGŁ być lepszy i będzie dokładnie taki, jak to wynika nie z Twoich pobożnych życzeń (to nieudowodnione tezy) ale z jego aksjomatów na poziomie fizyki.

                                  A że nie mógłby to dowodzę prosto: księża, którzy są najbliżej nauk Jezusa, są tak samo albo i bardziej źli od tych, którzy Jezusa ignorują.

                                  Moja podstawowa zasada życiowa - "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" - stawia mnie jako równorzędnego partnera każdej istoty żywej, a mój naturalny egoizm staje się egoizmem grupowym czyli altruizmem. Daję przykład swoim postępowaniem - chciałbym, by inni się tak samo zachowywali. Dążę do prawdy - nie okłamuję nikogo. I myślę, szukam, wątpię...

                                  A religie to narzędzia władzy i manipulacji, i wykorzystywania ogłupionych ludzi.

                                  I tym jesteś tego przykładem. Biedna, ogłupiona ofiara indoktrynacji, której wmówiono, że jest lepsza od innych (!!!), bo zna absolutną prawdę dogmatyczną. Którą wychowano na obrończynię systemu religijnego. wytresowano, której odebrano zdolność do logicznego i samodzielnego myślenia.

                                  > > Przeciwnie, może stać się lepszy, bo organizacje religijne
                                  > > nie będą uczyły ludzi dogmatyzmu, nie będą ogłupiały,
                                  > > co daje szansę na ich bardziej racjonalne zachowanie.
                                  > > Bo racjonalizm jest czymś, z czym się rodzimy.
                                  > > Wątpimy i szukamy. A gdy zrozumiemy i znajdziemy,
                                  > > to łatwiej nam to przyjąć jako regułę, którą chcemy
                                  > > zastosować u siebie.

                                  > i nie łącze Nazarejczyka z dogmatami mistyką czy KK

                                  To powiedz co takiego np, że "był kiedyś jakiś człowiek, który zalecił ludziom by byli dla siebie dobrzy ale ludzie nie chcą". :) Po co to przypisywać konkretnej osobie, na której stoi cała potęga tej organizacji religijnej?

                                  > - będę to powtarzać dopóki to do Ciebie nie dotrze.

                                  Mam dla Ciebie lepszą propozycję. Poszukaj wśród niereligiantów lub związanych z innymi religiami takich ludzi, którzy mówili mądrze. Znasz takich?

                                  Ale Ty się zafiksowałaś na POSTACI. I na religii jako takiej. Postać jest nieistotna. Wartościowe jest to, co naprawdę służy ludziom, np. reguły humanistyczne. Czy widzisz jakim problemem jest dotarcie z nimi do ludzi? Czy zastanawiałaś się dlaczego? Przecież one są tak ogólne, uniwersalne i nie promują ŻADNEJ organizacji.

                                  To jest sedno - nie dotyczą realnej władzy nad ludźmi, nie stosują manipulacji, a swoją prawdziwość potrafią odnieść do prawdy naukowej.

                                  To Ci powiem, co najbardziej przeszkadza humanizmowi - są to wszystkie typu religijnego (dogmatyczne, kłamiące, manipulujące nami) narzędzia władzy. To one zwalczają reguły neutralne, bo same straciłyby wtedy przywileje i wszystkie zyski.

                                  Ale Ty będziesz dalej trzymała stronę religii ewangelizując nas Jezusem. Taki to los dogmatyka. I taki to los rozmawiających z dogmatykiem.
                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 18:25
                              Ty dalej podciągasz Nazarejczyka pod religię - chyba się nie rozumiemy :(( dlatego tez nic nie będę udowadniać,bo nie sadzę abyś zrozumiał mój punkt widzenia.
                              Ja Ci pisze o Nazarejczyku,a Ty temat podciągasz do KK księży i kogo tam jeszcze po drodze spotkasz / a już obwiniając prostytutkę - jako główną winną ośmieszyłeś się wystarczająco - nikt nie kazał korzystać z jej usług,facet idąc do takiego przytułku musi sie liczyć z ewentualnymi konsekwencjami /- myślenie,że np. jego przekaz jest nic nie warty - utrwalany przez 1000 takich jak Ty stanie się "prawdą" natomiast utrwalanie tego co chciał on przekazać też może się stać "prawdą.Wybór zawsze należy do nas i wiesz co - nie wiem jak Ty - ale jeżeli ktoś mi próbuje wmówić,że instynkty które mamy w sobie górują nad logiką czy emocjami jest po prostu dla mnie śmieszne.Instynktami kierują się zwierzęta bez świadomości - ja się czuję człowiekiem
                              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 19:13
                                ankaskakanka14 napisała:

                                > Ty dalej podciągasz Nazarejczyka pod religię - chyba się nie rozumiemy :((

                                Nie. Nie obchodzi mnie jakieś podciąganie. Ja oponuję przeciwko TWOJEMU podciąganiu "Jezusa" pod prawdy naukowe.

                                Musisz zrozumieć, że PRAWDA NAUKOWA, PRAWDA O ŚWIECIE dlatego jest dla nas prawdą, bo tego dowiedliśmy.

                                To jest manipulacja, a dokonujesz jej następująco:

                                Jako podstawę przyjmujesz, że pewne tezy są prawdziwe. Na potwierdzenie tego masz naukę. To jest słuszne, bo dowód naukowy rzeczywiście potwierdza prawdziwość. Ale potem wyławiasz z tez (nauk) Jezusa coś tam, naginasz to i sugerujesz, że to jest dokładnie to samo. Na pewno nie jest i na pewno nie "dokładnie".

                                Zresztą, nie wiedziałabyś, czy te tezy Jezusa są prawdą, gdyby nie ten dowód naukowy. A więc i tak wracamy do sedna sprawy:
                                1) nie wiemy, czy nauki Jezusa są prawdziwe, bo to DOGMATY religijne;
                                2) wiemy, że tylko nauka potwierdza prawdziwość, bo ona wątpi i sprawdza ją.

                                W rzeczywistości więc nie powołujesz się na Jezusa ale na naukę.

                                Czy to jest dla Ciebie jasne?

                                > dlatego tez nic nie będę udowadniać,

                                Nie będziesz, bo szermujesz tu dogmatami, masz dogmatyczny styl myślenia, a to wyklucza udowadnianie.

                                Nic nie będziesz udowadniać, bo wiesz, że nie potrafisz.

                                Niczego nie udowodniłabyś, bo nie da się udowodnić prawdziwości dogmatu, bo... gdyby to się powiodło, to dogmat stałby się tezą naukową i przestałby być dogmatem oraz treścią religii.

                                A Ty stoisz po stronie tej ideologii. Tobie zależy wyłącznie na religii. A nie na prawdzie.

                                > bo nie sadzę abyś zrozumiał mój punkt widzenia.

                                Bo jestem za głupi?

                                > Ja Ci pisze o Nazarejczyku,

                                Podajesz przykład prostytutki, która się ŹLE PROWADZI, bo nie słucha nakazów religii, a ja Ci podaję "w rewanżu" przykład księdza, który też ŹLE SIĘ PROWADZI, choć słucha nakazów religii, choć jest najbliżej niej.

                                Wniosek - religia, jako sposób na "dobre" prowadzenie się ludzi, jest gó... warta.

                                I to jest podważenie Twojej tezy, że z religii MUSI wynikać coś pozytywnego dla ludzi. Nie musi i nie wyniknie, bo dotąd nie wynikało.

                                > a Ty temat podciągasz do KK księży i kogo tam jeszcz
                                > e po drodze spotkasz / a już obwiniając prostytutkę - jako główną winną

                                A gdzieżeś to wyczytała w moim poscie, bo nie pamiętam, bym tak napisał? Czy możesz zacytować?

                                Nie pierwszy raz mi przypisujesz - erystycznie - jakieś swoje urojenia.

                                > ośmieszyłeś się wystarczająco -

                                Prostytutka (zakładam, że nie jest zmuszana do tego zajęcia) oferuje "usługę". To jest podaż. Z drugiej strony istnieje popyt na takie usługi. Dla mnie sprawa ma wymiar czysto handlowy. Obie strony powinny być zadowolone. Nikogo nie obwiniam.

                                Skomentuj to teraz jeszcze raz, z dodatkowymi wyjaśnieniami, i odwołaj bzdety, które teraz wygadujesz tu na mój temat.

                                > nikt nie kazał korzystać z jej usług,facet idąc do tak
                                > iego przytułku musi sie liczyć z ewentualnymi konsekwencjami

                                Może POWINIEN się liczyć ale na pewno nie MUSIAŁ. Znów naciągasz i manipulujesz. Raz za razem piszesz większe bzdury.

                                > /- myślenie,że np. jego przekaz jest nic nie warty

                                Żadna teza nie jest cokolwiek warta, jeśli nie ma dowodu jej prawdziwości. Stąd się bierze mój stosunek do dogmatów. Ignoruję je. Dla mnie one nic w świecie nie opisują.

                                I tak powinni to rozumieć wszyscy ludzie.

                                PRAWDA to logiczna konsekwencja, to stan pewnego zdania w systemie innych zdań. Mówimy o opisie świata. Dogmaty nie są weryfikowane i świata nie opisują.

                                Powtórzę Ci, bo widzę, że masz jakiś problem z elementarnym rozumieniem:

                                Jeśli jakieś zdanie zostało zweryfikowane w pewnym systemie, to staje się prawdziwe, jest jego częścią i nie jest dogmatem. Dogmat nie jest zweryfikowany. To zdanie narzucone nam jako prawda. To jest logiczna bzdura.

                                Cokolwiek powiedział Jezus, a okazałoby się to prawdą, to okazałoby się w wyniku weryfikacji. Jest kompletnie nieistotne, KTO jest autorem zdania. Dal nas liczy się tylko to, że możemy uznać je za prawdziwe. Zdanie, teza, idea uznane za prawdziwe są częścią systemu, opisu świata, a nie częścią religii.

                                Bredzeniem jest uważanie, że ktoś może sobie zagarnąć na własność jakąś tezę, której prawdziwość udowodniliśmy, włączyć ją do swojej religii i tym sposobem nobilitować resztę dogmatów z tej zbieraniny poronionych pomysłów.

                                Autorami wszystkich tez są umysły ludzkie, ludzka inteligencja. A nie bóg.

                                Gdyby bóg istniał, to dałby ludziom od razu gotowe recepty na wszystkie problemy. Ale tego dotąd żadna religia nie załatwiła.

                                > - utrwalany przez 1000 takich jak Ty stanie si
                                > ę "prawdą" natomiast utrwalanie tego co chciał on przekazać też może się stać "
                                > prawdą.

                                Czy wiesz, co to jest logicznie PRAWDA i FAŁSZ? A co to jest BRAK WIEDZY? Czy umiesz te pojęcia poprawnie zastosować w myśleniu?

                                > Wybór zawsze należy do nas

                                Wyborem jest - szukać prawdy lub wyznawać dogmaty czyli bredzić.

                                Prawdy się nie wybiera. Ona zawsze logicznie wynika sama.

                                > i wiesz co - nie wiem jak Ty - ale jeżeli kto
                                > ś mi próbuje wmówić,że instynkty które mamy w sobie górują nad logiką czy emocj
                                > ami jest po prostu dla mnie śmieszne.

                                Że niby co?! Wszystko poplątałaś. Okazało się jednak za trudne. Sformułuj wyraźnie i jasno swoją wątpliwość to Ci spróbuję jeszcze raz wytłumaczyć.

                                > Instynktami kierują się zwierzęta bez świadomości - ja się czuję człowiekiem

                                A SKĄD przychodzą Twoje myśli, człowieku? Masz jakiś pomysł? :)
                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 19:48
                                  grgkh napisał:


                                  > Nic nie będziesz udowadniać, bo wiesz, że nie potrafisz.
                                  >

                                  No właśnie to zrobiłam zastanawiając sie dlaczego mamy się "nie obżerać" zastanawiałam sie dlaczego tak mu zależało na tym abyśmy sie nie obżerali - i odpowiedź dała mi współczesna nauka - obżarstwo jest katastrofalne dla organizmu -> otyłość,choroby serca,układu pokarmowego itp.
                                  No bo jaki inny cel by w tym miał aby zabronić nam sie obżerać?
                                  To tak samo jak z rodzicami - zabraniają swoim dzieciom robić pewne rzeczy,bo rodzice wiedzą o tym,że mogą być tragiczne w skutkach.

                                  > A Ty stoisz po stronie tej ideologii. Tobie zależy wyłącznie na religii. A nie
                                  > na prawdzie.

                                  A Ty dalej swoje - Nazarejczyk w moim odczuciu był człowiekiem bardzo mądrym zresztą a nie jakimś "Bogiem",któremu trzeba klękać i jakieś modły odprawiać / jak pisałam będę powtarzać aż do znudzenia /

                                  > > bo nie sadzę abyś zrozumiał mój punkt widzenia.
                                  >
                                  > Bo jestem za głupi?

                                  Ja Ci podaję logiczne uzasadnienie / naukowe / dlaczego trzeba mieć umiarkowanie w jedzeniu - a Ty dalej swoje.

                                  > > Ja Ci pisze o Nazarejczyku,
                                  >
                                  > Podajesz przykład prostytutki, która się ŹLE PROWADZI, bo nie słucha nakazów re
                                  > ligii, a ja Ci podaję "w rewanżu" przykład księdza, który też ŹLE SIĘ PROWADZI,
                                  > choć słucha nakazów religii, choć jest najbliżej niej.

                                  Nie interesują mnie księża :)) Ty znowu swoje - nawiązałam tylko do tego,że unikanie przygodnego seksu / nie cudzołóż / zmniejsza ryzyko zachorowania.Więc w tym przykazaniu zobaczyłam również sens.
                                  Prostytutka jako przykład tylko i potem lamentujących klientów,że im AIDS sprzedała. Sam się naraził na to a obwinia się tylko prostytutkę.Śmiech i stereotypowe myślenie

                                  > Wniosek - religia, jako sposób na "dobre" prowadzenie się ludzi, jest gó... war
                                  > ta.

                                  Jeszcze raz nie podciągam tego co mówił Nazarejczyk do "religii,kultów i sekt"

                                  > I to jest podważenie Twojej tezy, że z religii MUSI wynikać coś pozytywnego dla
                                  > ludzi. Nie musi i nie wyniknie, bo dotąd nie wynikało.

                                  Oczywiście,bo jego idea została wykorzystana przez bandę cwaniaczków.Jeżelibyśmy chcieli to by wynikło - może warto zacząć od siebie?

                                  > > a Ty temat podciągasz do KK księży i kogo tam jeszcz
                                  > > e po drodze spotkasz / a już obwiniając prostytutkę - jako główną winną
                                  >
                                  > A gdzieżeś to wyczytała w moim poscie, bo nie pamiętam, bym tak napisał? Czy mo
                                  > żesz zacytować?
                                  >
                                  > Nie pierwszy raz mi przypisujesz - erystycznie - jakieś swoje urojenia.

                                  Sam poczytaj swoje posty :)) i swoje urojenia.

                                  > > ośmieszyłeś się wystarczająco -
                                  >
                                  > Prostytutka (zakładam, że nie jest zmuszana do tego zajęcia) oferuje "usługę".
                                  > To jest podaż. Z drugiej strony istnieje popyt na takie usługi. Dla mnie sprawa
                                  > ma wymiar czysto handlowy. Obie strony powinny być zadowolone. Nikogo nie obwi
                                  > niam.

                                  No miło :))

                                  > Skomentuj to teraz jeszcze raz, z dodatkowymi wyjaśnieniami, i odwołaj bzdety,
                                  > które teraz wygadujesz tu na mój temat.

                                  Cóz Ty mi wtykasz "urojenia" więc jeżeli nawet "wygaduję bzdety na Twój temat - to jesteśmy kwita'

                                  > > nikt nie kazał korzystać z jej usług,facet idąc do tak
                                  > > iego przytułku musi sie liczyć z ewentualnymi konsekwencjami
                                  >
                                  > Może POWINIEN się liczyć ale na pewno nie MUSIAŁ. Znów naciągasz i manipulujesz
                                  > . Raz za razem piszesz większe bzdury.

                                  Skoro nie musiał to sad pretensje,że został zarażony? Niech ma pretensję do siebie,a nie do prostytutki - bo nie MUSIAŁ a jednak zrobił.

                                  > > /- myślenie,że np. jego przekaz jest nic nie warty

                                  > I tak powinni to rozumieć wszyscy ludzie.

                                  ha ha ha teraz nie różnisz się niczym od Nazarejczyka :))

                                  > PRAWDA to logiczna konsekwencja, to stan pewnego zdania w systemie innych zdań.
                                  > Mówimy o opisie świata. Dogmaty nie są weryfikowane i świata nie opisują.

                                  Ale jego przykazania są o tyle istotne - że gdybyśmy tylko część z nich przestrzegali to nie uprzykrzalibyśmy sobie życia nawzajem -> zazdrością,zawiścią,chciwością,mordami,kłamstwem itp.

                                  > Powtórzę Ci, bo widzę, że masz jakiś problem z elementarnym rozumieniem:

                                  Ty chyba też :))



                                  > Autorami wszystkich tez są umysły ludzkie, ludzka inteligencja. A nie bóg.

                                  Piszę po raz któryś / może dotrze? / że ja Nazarejczyka uważam za człowieka - nie podciągam do istoty z innego świata :))

                                  > Gdyby bóg istniał, to dałby ludziom od razu gotowe recepty na wszystkie problem
                                  > y. Ale tego dotąd żadna religia nie załatwiła.

                                  Mylisz kwestę Nazarejczyka z religią :)) Gdybyśmy przestrzegali jego nakazów np. z obżarstwem mniej byśmy chorowali i byli bardziej szczęśliwi.

                                  > > - utrwalany przez 1000 takich jak Ty stanie si
                                  > > ę "prawdą" natomiast utrwalanie tego co chciał on przekazać też może się
                                  > stać "
                                  > > prawdą.
                                  >
                                  > Czy wiesz, co to jest logicznie PRAWDA i FAŁSZ? A co to jest BRAK WIEDZY? Czy u
                                  > miesz te pojęcia poprawnie zastosować w myśleniu?

                                  A Ty wiesz?

                                  > > Wybór zawsze należy do nas
                                  >
                                  > Wyborem jest - szukać prawdy lub wyznawać dogmaty czyli bredzić.
                                  >
                                  > Prawdy się nie wybiera. Ona zawsze logicznie wynika sama.

                                  Jak i z przykazania "Miej umiarkowanie w jedzeniu i piciu" wynikła prawda dzięki współczesnej nauce . Obżarstwo jest szkodliwe i jest to PRAWDĄ ! Czyli jednak jest sen w/w przykazania :)))
                                  • wawrzanka Re: Jezus był schizofrenikiem. 12.12.13, 23:46
                                    ankaskakanka14 napisała:

                                    > > Autorami wszystkich tez są umysły ludzkie, ludzka inteligencja. A nie bóg

                                    > Piszę po raz któryś / może dotrze? / że ja Nazarejczyka uważam za człowieka - n
                                    > ie podciągam do istoty z innego świata :))

                                    Aniu, nie dotrze, nie łudź się :) Dla grgkh nie jest ważne, czy ty uważasz Jezusa za boga, czy za człowieka. Dla niego liczy się jedno: "trwasz w dogmatach" ;-)

                                    Ja się z tobą nie zgadzam w kwestii tego obżarstwa itd. (to pochodzi z 7 grzechów głównych, a przykazanie "nie cudzołóż" ze Starego Testamentu; Jezus nie jest autorem ani tego, ani tego) ale podoba mi się twoja determinacja w odpowiadaniu forumowej wiedźmie ple ple na jej "odkrywcze" wywody :)

                                    Dla mnie taka filozofia, jaką sobie przyjęłaś jest nieszkodliwa, czyni cię szczęśliwą no i oczywiście - jest w tym ziarnko prawdy ;-) a ziarnko jak to ziarnko - wystarczy, że padnie na żyzną glebę. Grgkh to zasuszony ugór martwej logiki i tam żadnego ziarnka nie posiejesz ;-)
                                    • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.12.13, 19:42
                                      wawrzanka napisała:

                                      > ankaskakanka14 napisała:
                                      >
                                      > > > Autorami wszystkich tez są umysły ludzkie, ludzka inteligencja. A n
                                      > ie bóg
                                      >
                                      > > Piszę po raz któryś / może dotrze? / że ja Nazarejczyka
                                      > > uważam za człowieka - nie podciągam do istoty z innego świata :))

                                      Twoje zdanie jest mało istotne, gdy patrzymy na twórczość Jezusa jako podstawę religii. Jest tam mowa o ŹRÓDLE, które nie jest człowiekiem. Podkreślana jest NADZWYCZAJNOŚĆ i PRAWDZIWOŚĆ - a Ty odnosisz się do tego podobnie, też ma WŁAŚNIE TO dla Ciebie znaczenie.

                                      > Aniu, nie dotrze, nie łudź się :) Dla grgkh nie jest ważne, czy ty uważasz Jezu
                                      > sa za boga, czy za człowieka. Dla niego liczy się jedno: "trwasz w dogmatach" ;
                                      > -)

                                      Nie nadajesz się na adwokata. Poza tym występowałaś tu jako dogmatyczka. Jako ignorująca moje argumenty. Po co się męczysz i tracisz czas?

                                      Trwanie w dogmatach to nie tylko trwanie w dogmatach religijnych. Dogmat to coś, o czym twierdzi się w swym umyśle, że to prawda absolutna, choć nie ma na to dowodu.

                                      A teraz to, o co mi chodzi:

                                      Jeśli Jezus nie był bogiem, to jako człowiek wypowiedział to, co mógł wypowiedzieć każdy inny człowiek. W jego spuściźnie nie ma niczego, co WIĄZAŁOBY treść jego przekazu z jego osobą albo innym nadzwyczajnym pochodzeniem.

                                      Czy rozumiesz? Np. Jezus mógł przekazywać to, co KTOŚ INNY mu powiedział. I tak dalej...

                                      Pisałem, że W wiedzy o świecie nie posługujemy się dogmatami. Prawdę trzeba udowodnić. Życie tezy jako wiedzy o świecie liczy się od czasu, gdy uda się udowodnić jej prawdziwość. Treści nauk Jezusa są hipotezami. Ciebie zachwyca w nich dojrzana tam "prawdziwość" ale prawdziwość nie pochodzi z religii lecz z umysłów i dowodzenia innych ludzi. To wyłącznie sprawa nauki. Prawdziwe staje się zdanie gdy nauka je potwierdzi.

                                      Jezus nie był naukowcem.

                                      > Ja się z tobą nie zgadzam w kwestii tego obżarstwa itd. (to pochodzi z 7 grzech
                                      > ów głównych, a przykazanie "nie cudzołóż" ze Starego Testamentu; Jezus nie jest
                                      > autorem ani tego, ani tego) ale podoba mi się twoja determinacja w odpowiadani
                                      > u forumowej wiedźmie ple ple na jej "odkrywcze" wywody :)

                                      Determinacja w ple, ple Ci się podoba. :) Świetne. :)

                                      Czy aby nie za wysoki poziom dyskusji dla siebie ustawiłaś?

                                      > Dla mnie taka filozofia, jaką sobie przyjęłaś jest nieszkodliwa, czyni cię szcz
                                      > ęśliwą no i oczywiście - jest w tym ziarnko prawdy ;-) a ziarnko jak to ziarnko
                                      > - wystarczy, że padnie na żyzną glebę. Grgkh to zasuszony ugór martwej logiki
                                      > i tam żadnego ziarnka nie posiejesz ;-)

                                      Ja mówię, że prawda jest pojęciem logicznym. Dla ludzi pożyteczna jest prawda o świecie, a nie kłamstwa, które o nim produkują religie. Nie nienawiść, którą religie szczepią nam. Nie ogłupianie i wiara w dogmaty.

                                      To jest absolutne zło religii i bez całkowitego "odsunięcia" religii od władzy nie posuniemy się do przodu. Wciąż będzie ktoś, kto zechce przy pomocy tych kłamstw manipulować nami, rządzić nami, wykorzystywać nas.
                                      • wawrzanka Re: Jezus był schizofrenikiem. 16.12.13, 15:54
                                        grgkh napisał:

                                        Poza tym występowałaś tu jako dogmatyczka. Jako i
                                        > gnorująca moje argumenty. Po co się męczysz i tracisz czas?

                                        Jeśli uważasz, że występowałam tu jako dogmatyczka - jesteś kretynem, bałwanem i debilem, ponieważ nie umiesz wyciągać logicznych wniosków z tego, co ktoś pisze. Zamiast tego roisz sobie coś pod tym czerepem i tworzysz grafomańskie elaboraty na temat logiki i dogmatów, których nikt nie czyta.

                                        A wiedźma ple-ple wygląda tak: Marjory the Trash Heap
                                        • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 16.12.13, 17:49
                                          wawrzanka napisała:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > Poza tym występowałaś tu jako dogmatyczka. Jako i
                                          > > gnorująca moje argumenty. Po co się męczysz i tracisz czas?
                                          >
                                          > Jeśli uważasz, że występowałam tu jako dogmatyczka - jesteś kretynem, bałwanem
                                          > i debilem, ponieważ nie umiesz wyciągać logicznych wniosków z tego, co ktoś pis
                                          > ze.

                                          Świetnie... :) Wreszcie zaczęłaś używać "argumentów" z meliny pijackiej. Skąd je tak dobrze znasz?

                                          Pojecie "dogmatyk" nie jest samo w sobie obraźliwe. Dziwne, że tak bardzo się wstydzisz swojej cechy umysłowej.

                                          Ja umiem wyciągać wnioski i właśnie wyciągam wnioski na Twój temat ale powstrzymem się przed ich publikacją.

                                          > Zamiast tego roisz sobie coś pod tym czerepem i tworzysz grafomańskie elabo
                                          > raty na temat logiki i dogmatów, których nikt nie czyta.

                                          To Twój problem, że nie dajesz rady zrozumieć prostych spraw. "Nikt" to znaczy Ty? :)Dlaczego wypowiadasz się w imieniu całego świata?

                                          To miało mnie zdołować? Uch... ach... czuję się zdołowany. :)

                                          Zwróć uwagę na to, że jeśli piszesz coś, to sama jesteś także oceniana poprzez treść tego.
                                  • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 15.12.13, 14:44
                                    ankaskakanka14 napisała:

                                    > No właśnie to zrobiłam zastanawiając sie dlaczego mamy się "nie obżerać" zastan
                                    > awiałam sie dlaczego tak mu zależało na tym abyśmy sie nie obżerali - i odpowie
                                    > dź dała mi współczesna nauka - obżarstwo jest katastrofalne dla organizmu ->

                                    Mniej katastrofalne, niż skutki jedzenia brudnymi rękoma?
                                    Żydzi w średniowieczu w Europie unikali epidemii, bo stale myli ręce.
                                    Chrześcijanie nie unikali chorób, bo - zgodnie z Ewangelią - modlili się zamiast się myć.
                                  • no_no Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.12.13, 12:29
                                    ankaskakankazklasy4-tej napisała:

                                    "No właśnie to zrobiłam zastanawiając sie dlaczego mamy się "nie obżerać" zastanawiałam sie dlaczego tak mu zależało na tym abyśmy sie nie obżerali - i odpowiedź dała mi współczesna nauka - obżarstwo jest katastrofalne dla organizmu -> otyłość,choroby serca,układu pokarmowego itp.
                                    No bo jaki inny cel by w tym miał aby zabronić nam sie obżerać?"

                                    Wydaje mi się, że pannie w kwestii obżarstwa pomyliły się autorytety. No. bo w biblii stoi jak byk, że tym, który nie jadł i nie pił, był Jan Chrzciciel, o czym zaświadczył w czasie mszy świętej papież Francieszek:
                                    >>Nie odrzucali orędzia, ale tego, który je głosił. Odrzucali Jana Chrzciciela, który „nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał”. Odrzucali Jezusa, bo mówili, że jest „żarłokiem i pijakiem, przyjacielem celników i grzeszników”. <<

                                    ankaskakanka napisała dalej:
                                    > Noż k u r w a

                                    > I jeszcze napisz, że był schizofrenikiem ha ha ha
              • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 08:57
                ankaskakanka14 napisała:


                > A jednak zmieniła - jego historia dotarła do współczesności dał wytyczne nam ja
                > k nie uprzykrzać życia sobie oraz innym.
                > Biorąc pod uwagę jego to "jednorazowe" cierpienie posłużyło za wzór? np.Maksymilianowi Kolbe oraz innym./ altruizm /

                Ciekawe czemu np protestanci nie potrzebują tego typu męczenników ??
                Czyżby Bóg sadysta kontynuował to nadal na zwyżkowych nie umaczanych w bóstwie śmiertelnikach ??

                " (9) Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. (10) Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. (11) Wprawdzie każdy kapłan staje codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. (12) Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, (13) oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. (14) Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani."
      • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 22:30
        > Jeżeli był bogiem ...
        > dla chrześcijan i tak byłby Bogiem ...

        Trafne zastrzeżenie: "Jeżeli był bogiem" i "dla chrześcijan". Uściślijmy - wg chrześcijan Jezus i tak jest bogiem.
        • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 10.12.13, 23:27
          leszek_nowak napisał(a):

          > > Jeżeli był bogiem ...
          > > dla chrześcijan i tak byłby Bogiem ...
          >
          > Trafne zastrzeżenie: "Jeżeli był bogiem" i "dla chrześcijan".
          > Uściślijmy - wg chrześcijan Jezus i tak jest bogiem.

          I na koniec uściślijmy - bóg jest ludzkim urojeniem.
          • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 09:08
            > I na koniec uściślijmy - bóg jest ludzkim urojeniem.

            Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią.
            (Robert Pirsig)
            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 11:49
              leszek_nowak napisał(a):

              > > I na koniec uściślijmy - bóg jest ludzkim urojeniem.
              >
              ale nie CZŁOWIEK,który żył o imieniu Jezus :)))
              • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 12:58
                > I na koniec uściślijmy - bóg jest ludzkim urojeniem.
                To twój problem co ci się roi.
                • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 16:52
                  olsah65 napisał:

                  > > I na koniec uściślijmy - bóg jest ludzkim urojeniem.

                  > To twój problem co ci się roi.

                  Problem?

                  Nie widzę problemu. Obserwuję świat i bawię się jego opisywaniem.

                  Staram się opisywać go prawdziwie i dlatego unikam urojeń.
              • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 16:50
                ankaskakanka14 napisała:

                > leszek_nowak napisał(a):
                >
                > > > I na koniec uściślijmy - bóg jest ludzkim urojeniem.

                > ale nie CZŁOWIEK,który żył o imieniu Jezus :)))

                Nie wiadomo, czy żył.

                Jeśli patrzysz w lustro to widzisz drugiego człowieka, takiego samego jak Ty. To też jest "fakt historyczny", a nie urojenie. Masz swoją kopię? Czy istnieje drugi, lustrzany świat, który daje się podglądać, ale do którego nie da się wejść? Jak udowodnisz, że go nie ma? Przecież go widać...

                Co jest, a czego nie ma, o tym decyduje nasz mózg tworzący model świata. A cały stworzony przez niego model jest tylko interpretacją a nie światem prawdziwym. Prawdziwy świat to tylko matematyczne reguły fizyki...

                Jezus to iluzja, to chciejstwo religiantów, którzy chcą na czym oprzeć swoją religię, narzędzie władzy nad ludzkimi umysłami.
                • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 23.12.13, 20:33
                  Jeśli patrzysz w lustro to widzisz drugiego człowieka, takiego samego jak Ty.
                  Jeśli widzisz takiego samego człowieka jak ty to powiedz mu by ci podał rękę.
                  Coś dodać , coś ująć?
                  • leszek_nowak Re: Jezus był schizofrenikiem. 24.12.13, 10:31
                    olsah65 napisał:

                    > Jeśli patrzysz w lustro to widzisz drugiego człowieka, takiego samego jak Ty.
                    > Jeśli widzisz takiego samego człowieka jak ty to powiedz mu by ci podał rękę.
                    > Coś dodać , coś ująć?

                    Mam mówić do swojego odbicia w lustrze? Nie planuję dzisiaj ostrego picia.
                    • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 25.12.13, 21:41
                      A to gadaj z grg ,to on zaczął o lustrze.
                      ale lustro jest ok ,trudno choćby o jedną jego opinię
            • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 11.12.13, 16:43
              Nic dodać, nic ująć.
    • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 01:23
      wyczytałem tu gdzieś, że schizofrenię Jezusa potwierdza m. in. cytat:
      "Boga nie ma, powiedział głupiec"
      pomijając fakt, że za to tej postaci nie lubię,
      to przecież wielu i na tym forum wypowiada się o ludziach innych poglądów:
      katoliccy idioci,
      ateistyczni kretyni,
      religianccy debile,
      co by i o nich świadczyło tak, jak sugeruje autor wpisu o Jezusie?
      hm......

      • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 07:50
        po pierwsze: to nie ten cytat świadczy o schizofrenii. Wybrałeś go tendencyjnie i od czapy, a właściwie po to by po raz kolejny przywalić ateistom (jest to jeden z często stosowanych przez enia cytatów którymi "dowodził" swoich racji)
        Po drugie: zapomniałeś o debilnych i fałszywych agnostykach.
        • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 09:25
          ja tego cytatu nie wybrałem aby komukolwiek tu "przywalać"....
          wybrał go ktoś w tej dyskusji nad domniemaną "schizofrenią" Jezusa, ktoś, kto tu się deklaruje jako ateista

          więc pudło kolego

          PS. "dyskusja"na tym forum odbywa się według starej jak świat zasady "uderz w stół, nożyce się odezwą"
          no to i odezwał się jeden z czołowych uderzwstolista"
          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 10:01
            feelek napisał:

            > ja tego cytatu nie wybrałem aby komukolwiek tu "przywalać"....
            > wybrał go ktoś w tej dyskusji nad domniemaną "schizofrenią" Jezusa, ktoś, kto t
            > u się deklaruje jako ateista

            Wybrałeś go Ty - bo w tym wątku nikt inny tego cytatu nie użył. Ew. proszę wskaż kto bo wyszukiwarka forumowa twierdzi, że jesteś jedyną osobą w tym wątku, która uzyła tego cytatu.

            > więc pudło kolego

            Więc chyba jednak trafiony.

            >
            > PS. "dyskusja"na tym forum odbywa się według starej jak świat zasady "uderz w s
            > tół, nożyce się odezwą"
            > no to i odezwał się jeden z czołowych uderzwstolista"

            Powiedział czołowy siewca kłamstw na temat ateistów.
            A odpowiadać na Twoje posty trzeba szybko, bo cały czas błotem rzucasz licząc, że coś przylgnie.
            • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 10:11
              mnie ateiści obchodzą tyle samo co i inni
              katolicy,
              muzułmanie
              tyleż
              mądrzy
              co i głupi
              -----------
              PS.1. nie mam czasu aby zczytywać wszystko ale ktoś o tym w tym wątku mówił, o tym cytacie
              2. pozazdrościć osobie zdolności dyskusji
              i umiejętności przyjmowania krytyki, choćby najprostszej:
              nt. hipokryzji osoby: przeczyta w GW artykuł " Czy ateiści obchodzą Bonze Narodzenie", tam jeden z śródtytułów: " Hipokryzja?"

              bez żalu:
              bye
              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 10:51
                feelek napisał:

                > mnie ateiści obchodzą tyle samo co i inni
                > katolicy,
                > muzułmanie
                > tyleż
                > mądrzy
                > co i głupi

                Jak wszyscy ludzie, wierzący, niewierzący i agnostycy i udawani agnostycy.

                > -----------
                > PS.1. nie mam czasu aby zczytywać wszystko ale ktoś o tym w tym wątku mówił, o
                > tym cytacie

                "Ktoś tam tak napisał. Nie wiem kto, ale na pewno tak napisał. Zresztą nie mam czasu szukać, bo zarobiony jestem, ale tak było. Jak bum cyk cyk. Jak amen w pacierzu. A jeśli nie, to co mi zrobisz? No co? Moje i tak na wierzchu."
                :)

                > 2. pozazdrościć osobie zdolności dyskusji
                > i umiejętności przyjmowania krytyki, choćby najprostszej:
                > nt. hipokryzji osoby: przeczyta w GW artykuł " Czy ateiści obchodzą Bonze Narod
                > zenie", tam jeden z śródtytułów: " Hipokryzja?"

                Czy chodzi ci o ten wątek pełen kłamstw i kalumni na temat atistów, który nie jest poparty żadnymi dowodami i został stworzony najwidoczniej po to żeby szkalować ateistów? Kto go w ogóle napisał? Chyba jakiś nienawidzący ateistów katol, albo inny udawany agnostyk, exdeista.

                > bez żalu:
                > bye

                Do przeczytania.
                • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 11:02
                  pisanie w ten deseń nic mu nie pomoże:

                  pomylił się,
                  opluł( nazwał kłamcą)
                  nic nie wspomina już. o tym
                  bo co ma pisać?
                  że głupio się czepia?

                  (ten wątek, o którym z taką miłością się wypowiada napisał w zasadzie to samo, co ten artykuł w GW:
                  że to może hipokryzja - obchodzić Świętapn.: Boże Narodzenie gdy kto jeszcze na co dzień wszystkiego, co wierzące się czepia i określa najgorszymi przekleństwami.....)

                  nazywanie go takie, świadczące o braku powściągania emocji w obliczu gdy nie umie sobie z czymśtam poradzić....

                  cóż tu można poradzić?
                  nic
                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 11:25
                    feelek napisał:

                    > pisanie w ten deseń nic mu nie pomoże:
                    >
                    > pomylił się,

                    No fakt pomyliłeś się. Wsadziłeś w czyjeś usta cytat, którego nie było. Po co?

                    > opluł( nazwał kłamcą)

                    Kłamałeś, że ktoś go w tym wątku użył. Po co?

                    > nic nie wspomina już. o tym

                    I przechodzisz do porzadku dziennego. Udajesz ze tematu nie ma. Nie pierwszy raz. Po co?

                    > bo co ma pisać?
                    > że głupio się czepia?

                    Stosujesz cytaty, którymi głupio atakujesz niewierzących. Po co?

                    > (ten wątek, o którym z taką miłością się wypowiada napisał w zasadzie to samo,
                    > co ten artykuł w GW:
                    > że to może hipokryzja - obchodzić Świętapn.: Boże Narodzenie gdy kto jeszcze na
                    > co dzień wszystkiego, co wierzące się czepia i określa najgorszymi przekleństw
                    > ami.....)

                    Spotykać się z rodziną nie wolno? Bo to zawłaszczony przez katolików dzień? Nie rozumiesz co się do Ciebie pisze, prawda? Zafiksowany jesteś na swoim rozumowaniu i w ogóle nie rozumiesz arguemntów. Szkalujesz inaczej myślących. Po co?
                    Jak można obchodzić "Boże Narodzenie" gdy odrzuca się wiarę w jakiegokolwiek boga, a tym bardziej takiego co niby istniał od zawsze ale się narodził dwa tysiace lat temu? Co to znaczy obchodzić boże narodzenie? Spotykanie się z rodziną to obchodzenie bożego narodzenia? A moze dawanie sobie prezentów to ochodzenie bożego narodzenia?
                    A może jednak obchodzenie "Bożego Narodzenia" to wiara w boga i alogiczne wiara, że bóg jest jeden (monoteizm) ale jednak jest trzech i że istniał od zawsze ale narodził się dopiero po 13,5 miliardach lat.
                    Może to obchodznie to jednak wiara w to, że narodził się 25 grudnia (choć prawdopodobnie było to w kwietniu). Może to jednak konieczność pójścia do kościoła/na pasterkę/do komunii(spowiedzi).

                    A jeśli ktoś w to wszystko nie wierzy i nie idzie ani do kościoła, ani do komunii, to na czym polega obchodzenie "bożego narodzenia"? Bo jesli na tym że ktoś się tego dnia spotyka z rodziną przy kolacji, daje sobie prezenty tylko potwierdza fakt, ze katolicy jak pieski znaczące teren zawłaszczają i sobie daty, rytuały, tradycje.

                    > nazywanie go takie, świadczące o braku powściągania emocji w obliczu gdy nie um
                    > ie sobie z czymśtam poradzić....

                    Najtrudniej rodzę sobie z ignorancją i złośliwością. Jeżeli nie bedziesz prowokował tymi cechami to będzie cacy. Spróbujesz?

                    >
                    > cóż tu można poradzić?
                    > nic

                    No właśnie nic nie poradzę jeśli nie spróbujesz.
                    • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 11:31
                      to beznadziejne:
                      ten cytat tam jest
                      a kłamie osoba o nicku: Bookworm
                      --------------
                      b. przepraszam tu czytających za oot
                      poproście o rzeczowość internautę Bookworma
                      • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 11:46
                        feelek napisał:

                        > to beznadziejne:
                        > ten cytat tam jest
                        > a kłamie osoba o nicku: Bookworm
                        > --------------
                        > b. przepraszam tu czytających za oot
                        > poproście o rzeczowość internautę Bookworma

                        O to rzeczowść:
                        Podany cytat nie został przedstawiony jako dowód na schizofrenię Jezusa i nie był też wypowiedzią grgkh (on go tylko zalinkował w odpowiedzi).

                        Został napisany przez skomara102:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,141737211,141742430,Re_Jezus_byl_schizofrenikiem_.html?wv.x=1
                        skomar102 napisał:

                        > leszek_nowak napisał(a):
                        >
                        > > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

                        Zgadzam się z tą opinią, nie ma mowy o pomyłce.

                        > Jak nazwać autora tych słów, po prostu mały człowieczek.
                        >
                        > Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».

                        > Ps 14,1


                        Była to "odpowiedź" katolika skomara, na argumentację autora: leszek_nowak dotyczącą schozofrenii Jezusa.

                        Jesteś feelek beznadziejny.
                        Masz rację, cytat był (wyszukiwarka zawiodła). Ale sposób w jaki go wybrałeś był stronniczy i zrobiony dokładnie w tym samym celu w jakim zrobił go skomar102 i w jakim robi go eniu. Bo wa jakim innym celu go podałeś? No po co?
                        Zwłaszcza, gdy dodałeś na końcu:

                        feelek napisał:
                        (...)
                        >co by i o nich świadczyło tak, jak sugeruje autor wpisu o Jezusie?
                        • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 14:05
                          1.no więc cytat był (uff.... po 10 bezproduktywnych wpisach udało sięto ustalić)
                          2. cytat o tyle nie złośliwy, że tam internauta Grgkh szeroko się do niego ustosunkowuje, komentuje....
                          3.napisałem go w celu literalnie takim, jak go napisałem:
                          żeby zauważyć, że ktoś, jak tam Grgkh zjechał ten cytat (jego prawo), a wielu tu, z innych pozycji pisze mniej więcej tak, jak Jezus w tym cytacie i brzmi to mniej więcej tfak:
                          "Bóg jest, twierdzą głupcy, katole, religijne buce..." etc.

                          Przyznasz, że Jezus( który nie wiemy czy istniał i kiedy dokładnie) owszem zjechał ich tą swoją wypowiedzią, co dla Grgkha było dowodem na jego, Jezusa, schizofrenię
                          Jezus przynajmniej nie użył wtedy wulgaryzmu.

                          Jeszcze raz:
                          jeśli idzie ci, że ja tam obrażam kogo, tu ateistów, to byłoby to, zasadne bo jest to ten sam sposób krytykowania czyjejś postawy:
                          "ktoś coś twierdzi bo jest głupi"

                          ale ja w ten sposób zauważam tylko to podobiestwo

                          wnioski niech każdy wyciąga sobie sam
                          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 14:50
                            feelek napisał:

                            > 1.no więc cytat był (uff.... po 10 bezproduktywnych wpisach udało sięto ustalić
                            > )

                            Był. Przyznałem to już.

                            > 2. cytat o tyle nie złośliwy, że tam internauta Grgkh szeroko się do niego usto
                            > sunkowuje, komentuje....

                            > 3.napisałem go w celu literalnie takim, jak go napisałem:

                            Cel w jakim cytat został uzyty przez skomara i przez Ciebie był złośliwy - zwłaszcza, może niebyłby gdybys nie dodał do niego swojego komentarza - dodając go nie pozostawiłes złudzeń w jakim celu to zrobiłeś.

                            > żeby zauważyć, że ktoś, jak tam Grgkh zjechał ten cytat (jego prawo), a wielu t
                            > u, z innych pozycji pisze mniej więcej tak, jak Jezus w tym cytacie i brzmi to
                            > mniej więcej tfak:
                            > "Bóg jest, twierdzą głupcy, katole, religijne buce..." etc.
                            >
                            > Przyznasz, że Jezus( który nie wiemy czy istniał i kiedy dokładnie) owszem zjec
                            > hał ich tą swoją wypowiedzią,

                            Jezus nie wypowiedział tych słów. To werset z księgi Psalmów. Daletego też nie był przez załozyciela wątku użyty jako dowód na schizofrenię Jezusa. Był uzyty przez skomara jako "argument" przeciwko ateizmowi - argument "Ad Piascownicum"

                            > co dla Grgkha było dowodem na jego, Jezusa, schi
                            > zofrenię

                            Nie było dla grgkh argumentem schizofrenii - nie czytałes jego wypowiedzi. Najwidoczniej przeczytałeś tylko tytuł wątku (pewnie był za długi) i uczepiłeś się grgkh. Z połaczenia tych dwóch rzeczy wyszło Ci, że grgkh dowodzi tym cytatem schizofrenii Jezusa. Wątek załozył leszek_nowak - na schizofrenię Jezusa ma lepsze dowody niż cytat z księgi psalmów.

                            > Jezus przynajmniej nie użył wtedy wulgaryzmu.

                            Jezus w ogóle nie wypowiedział tych słów.

                            > Jeszcze raz:
                            > jeśli idzie ci, że ja tam obrażam kogo, tu ateistów, to byłoby to, zasadne bo j
                            > est to ten sam sposób krytykowania czyjejś postawy:
                            > "ktoś coś twierdzi bo jest głupi"

                            Nie. Źle zrozumiałeś. Cytat z Księgi Psalmów oznacza zupełnie co innego. Odwracasz kota ogonem, a dokładniej - odwracasz implikację co nie daje tego samego wniosku logicznego.
                            Psalm mówi:
                            Jeżeli nie robisz czegoś to jesteś głupi - Jeżeli nie wierzysz w Boga to jesteś głupi.
                            Implikacja: Nie wierzysz w Boga => Jesteś głupi.

                            > ale ja w ten sposób zauważam tylko to podobiestwo

                            Podobieństwo zauważasz tam gdzie go nie ma. Głupota nie wynika z niewiary w boga, ani z wiary w boga, ale z odrzucenia myślenia, a tym samym stosowania logiki.
                            Głupota jest przeciwieństwem myślenia. Nie myślisz => jesteś głupi. Tylko tak to działa i takiej argumentacji używa grgkh.

                            To co robi skomar (powtarzając psalm) to szkalowanie ludzi niewierzących w oparciu o błędna logicznie tezę - psalm. Błąd logiczny to: non sequitur. Z braku wiary nie wynika głupota. Głupota wynika z braku myślenia.

                            > wnioski niech każdy wyciąga sobie sam

                            Tak będzie najlepiej.
                          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 28.12.13, 00:36
                            feelek napisał:

                            > 1.no więc cytat był (uff.... po 10 bezproduktywnych wpisach udało sięto ustalić
                            > )
                            > 2. cytat o tyle nie złośliwy, że tam internauta Grgkh szeroko się do niego usto
                            > sunkowuje, komentuje....
                            > 3.napisałem go w celu literalnie takim, jak go napisałem:
                            > żeby zauważyć, że ktoś, jak tam Grgkh zjechał ten cytat (jego prawo), a wielu t
                            > u, z innych pozycji pisze mniej więcej tak, jak Jezus w tym cytacie i brzmi to
                            > mniej więcej tfak:
                            > "Bóg jest, twierdzą głupcy, katole, religijne buce..." etc.

                            Bóg nie istnieje - to jest naukowy fakt. Jak nazwać kogoś, kto się upiera, że można być w sprzeczności z nauką i ma rację?

                            Bez dowodu nie ma racji. Rację trzeba udowodnić.

                            Nie gardzę tymi, którzy chcą myśleć. Nie umiem znaleźć miłych słów opisujących ludzi bezmyślnych. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Bezmyślność jest bezmyślnością i nic to dobrego.

                            A tych epitetów ja nie używałem. Kłamiesz i manipulujesz.

                            Czy etykietki kłamcy nie wolni mi Tobie przypinać, gdy pokazuję, że kłamiesz? Gdy tego dowodzę?

                            > Przyznasz, że Jezus( który nie wiemy czy istniał i kiedy dokładnie) owszem zjec
                            > hał ich tą swoją wypowiedzią, co dla Grgkha było dowodem na jego, Jezusa, schi
                            > zofrenię
                            > Jezus przynajmniej nie użył wtedy wulgaryzmu.

                            Wulgaryzm jest nieistotny. Ja szukam prawdy. Prawda o Jezusie jest taka, jaką ją widzimy. Nie ma w tym niczego, co trzeba by manipulując osłaniać. Prawda powinna się sama obronić. Jeśli tego nie potrafi, to nie jest prawdą.

                            > Jeszcze raz:
                            > jeśli idzie ci, że ja tam obrażam kogo, tu ateistów, to byłoby to, zasadne bo j
                            > est to ten sam sposób krytykowania czyjejś postawy:
                            > "ktoś coś twierdzi bo jest głupi"

                            Głupota jest zdefiniowana.

                            > ale ja w ten sposób zauważam tylko to podobiestwo
                            >
                            > wnioski niech każdy wyciąga sobie sam

                            Jak umie.
                          • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.12.13, 11:22
                            feelek napisał:

                            > 1.no więc cytat był (uff.... po 10 bezproduktywnych wpisach udało sięto ustalić
                            > )

                            No więc ja przyznałem się ze nie znalazłem tego cytatu a on tam był. Teraz Twoja kolej przyznać się, że nie był on w ogóle użyty jako (tak napisałeś) arguemnt na schizofrenię Jezusa - nie był on też napisany przez grgkh, a przez skomara.

                            > 2. cytat o tyle nie złośliwy, że tam internauta Grgkh szeroko się do niego usto
                            > sunkowuje, komentuje....

                            Komentuje go, bo był złośliwy - religijne biblijne kłamstwo użyte przez skomara w tym samym celu w jakim użyłeś go Ty. Jak już zauważyłeś (a może i nie, bo za długie posty) grgkh często ustosunkowuje się i komentuje wpisy które są kłamliwe i fałszywie oczerniają ateistów.

                            > 3.napisałem go w celu literalnie takim, jak go napisałem:
                            > żeby zauważyć, że ktoś, jak tam Grgkh zjechał ten cytat (jego prawo), a wielu t
                            > u, z innych pozycji pisze mniej więcej tak, jak Jezus w tym cytacie i brzmi to
                            > mniej więcej tfak:
                            > "Bóg jest, twierdzą głupcy, katole, religijne buce..." etc.

                            A teraz powiedz - deklarujesz się jako ateista - Czy uważasz, że jesteś głupi - tak wynika z cytatu, którym się posłużyłeś?

                            >
                            > Przyznasz, że Jezus( który nie wiemy czy istniał i kiedy dokładnie) owszem zjec
                            > hał ich tą swoją wypowiedzią, co dla Grgkha było dowodem na jego, Jezusa, schi
                            > zofrenię
                            > Jezus przynajmniej nie użył wtedy wulgaryzmu.

                            Powtórzę raz jeszcze - Jezus tego nie powiedział.

                            > Jeszcze raz:
                            > jeśli idzie ci, że ja tam obrażam kogo, tu ateistów, to byłoby to, zasadne bo j
                            > est to ten sam sposób krytykowania czyjejś postawy:
                            > "ktoś coś twierdzi bo jest głupi"
                            >
                            > ale ja w ten sposób zauważam tylko to podobiestwo

                            Feelek jak się czujesz, gdy ktoś mówi, że jesteś głupi, bo nie wierzysz w boga? (dla przypomnienia: deklarowałeś się jako ateista) - uważasz, że ten ktoś twierdzi prawdę?

                            I żeby zakładać na forum religia nowy wątek, w którym wylewasz swoje żale za to, że ktoś śmiał Twoje matactwa naświetlić? Przecież ten wątek nie ma nic wspólnego z religią, czujesz to?
                            • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.12.13, 16:22
                              1. nie deklarowałem się jako ateista
                              2. ty dobrze o tym wiesz
                              3.nie dlatego to piszę, że to coś złego(: deklarować się jako ateista, dla mnie to wszystko jedno: Katolik, agnostyk, deista, teista, ateista, antyteista, byle tolerancyjny, nieagresywny i niewulgarny) a dlatego, że to zwyczajnie nieprawda
                              4. skoro ty o tym wiesz i przypisujesz mi: a to bycie ateistą, a to religiantem a to jeszcze kimś innym to ja nie umiem zwyczajnie tak rozmawiać, sam się do mnie zwracasz np.:per deisto, agnostyku etc.
                              Nie wiem po co ale jak ci potrzebne takie etykietowanie to slvp.
                              5. nie mogę ci przyznać racji:
                              przeczytałem tamten wpis Grgkha i nadal tak go odbieram:
                              napisany przez Skomara, komentarz Grgkha jest IMHO poparciem tezy tytułowej wątku,
                              Nieporozumienie z tym czyj ten cytat nie ma znaczenia:
                              wielu pisze jakby o cytacie z Jezusa i jako poparcie tej tezy na tęjego shizofrenię.
                              Mam nadzieję, że nie będziesz drążył tego dalej w kierunku kto się pomylił bo istotajest tu inna:
                              z kontekstu wynika, że dyskutanci tam oceniają domniemaną shizofrenię Jezusa przez pryzmat tych słów, tego cytatu.
                              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 00:56
                                2. gdy ktoś pisze że jest ateistą to odbieram to jako deklarację. Jeżeli nie była to deklaracja to pozostaje jeszcze manipulacja. W jakim celu pisałes o sobie ateista skoro nim nie jesteś? Po co? Kogo chciałeś oszukać i po co?
                                Co do cytatu - uważam że nie masz racji. Pisałem już dlaczego. Cytat wyrwany jest z kontekstu. Nie można go nawet użyć jako słów Jezusa bo to cytat z księgi psalmów i Jezus go nie wypowiedział. Reszty nie chce mi się już komentować.
                                • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 01:20
                                  ....i mnie również

                                  nie pierwszy to raz:
                                  mam coraz większe wrażenia, że forum to dość ułomne narzędzie wymiany myśli:

                                  jak tu- całkiem inna interpretacja jakiegoś fragm. jakiejś dyskusji
                                  potem, często , przez kilkanaście wpisów uszczegóławianie co kto powiedział/ nie powiedział

                                  w realu łatwiej i szybciej dałoby się unikać takich IMHO nieporozumień/ niedomówień....

                                  PS.ja na prawdę nie deklarowałem się nigdy jako ateista.
                                  Owszem, założyłem kiedyś wątekpn.:
                                  "Czy i wam wydaje się, że Boga nie ma" ale tam w trakcie dyskusji uszczegóławiałem, przemyśliwałem sobie ....
                                  Tam bardziej, czego nie cofam, chodziło mi, że nie ma Boga, w jakiego wierzą Chrześcijanie- bo to, moim zdaniem zbiór bajek, legend, pobożnych życzeń.
                                  Ostatecznie jako całość. w spójną całość z tym Bogiem Sprawcą, co " nacisnął guzik" a potem się "to" toczyło samo, bez niczyjej nadprzyrodzonej ingerencji sobie wymyśliłem po zainicjowaniu i efektach dyskusji " co było przed czasem?"
                                  Wielokrotnie deklarowałem się jako deista/ agnostyk
                                  To chyba nic złego, jak kto szukając sobie się tak pozycjonuje?
                                  Nikogo tu nie oszukiwałem i nie oszukuję
                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 03:56
                                    feelek napisał:

                                    > ....i mnie również
                                    >
                                    > nie pierwszy to raz:
                                    > mam coraz większe wrażenia, że forum to dość ułomne narzędzie wymiany myśli:
                                    >
                                    > jak tu- całkiem inna interpretacja jakiegoś fragm. jakiejś dyskusji
                                    > potem, często , przez kilkanaście wpisów uszczegóławianie co kto powiedział/ ni
                                    > e powiedział
                                    >
                                    > w realu łatwiej i szybciej dałoby się unikać takich IMHO nieporozumień/ niedomó
                                    > wień....
                                    >
                                    > PS.ja na prawdę nie deklarowałem się nigdy jako ateista.

                                    Nie ateista czyli wierzący w pierdoły. :) Zrozumiałem.

                                    > Owszem, założyłem kiedyś wątekpn.:
                                    > "Czy i wam wydaje się, że Boga nie ma" ale tam w trakcie dyskusji uszczegóławia
                                    > łem, przemyśliwałem sobie ....

                                    I logika odmówiła Ci posłuszeństwa.

                                    > Tam bardziej, czego nie cofam, chodziło mi, że nie ma Boga, w jakiego wierzą Ch
                                    > rześcijanie-

                                    Nie ma jednego, a jest drugi lub trzeci lub czwarty itd?

                                    To który jest w końcu? Wiesz to, czy nie wiesz, a jeśli wiesz, to na jakiej podstawie?

                                    > bo to, moim zdaniem zbiór bajek, legend, pobożnych życzeń.
                                    > Ostatecznie jako całość. w spójną całość z tym Bogiem Sprawcą, co " nacisnął gu
                                    > zik" a potem się "to" toczyło samo, bez niczyjej nadprzyrodzonej ingerencji sob
                                    > ie wymyśliłem po zainicjowaniu i efektach dyskusji " co było przed czasem?"
                                    > Wielokrotnie deklarowałem się jako deista/ agnostyk

                                    Jest ten bóg jakiś czy go nie ma - wg Ciebie?

                                    > To chyba nic złego, jak kto szukając sobie się tak pozycjonuje?

                                    Jak?

                                    Jeśli czegoś nie znaleźliśmy to znaczy, że tego nie ma. Na razie. Jak znajdziemy - to będzie.

                                    > Nikogo tu nie oszukiwałem i nie oszukuję

                                    Szkalowałeś dobre imię ateistów hurtem a więc i moje. Obrażałeś moje uczucia.
                                    • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 18:57
                                      grgkh napisał: > Jest ten bóg jakiś czy go nie ma - wg Ciebie?
                                      Wejdź do ogniska , spal swoją ateistyczną dupę i wtedy wszystkim odpowiedz.
                                      Gdzie wtedy będzie twoja wyszczekana jadaczka?
                                      • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 19:01
                                        Tylko proszę nie właź do prawdziwego ognia, bo musiałbym spowiadać się i to za ateistę, obrzydzenie.
                                        • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 19:11
                                          olsah65 napisał:

                                          > Tylko proszę nie właź do prawdziwego ognia, bo musiałbym spowiadać się i to za
                                          > ateistę, obrzydzenie.

                                          Zdecyduj, na miłość boga, bo już prawie sobie tyłek osmaliłem. :) Całe szczęście, żeś zamieścił erratę, bo bym sczezł do końca.

                                          A spowiadać się nie musisz. To Twój wiernopoddańczy hołd dla oszustów, którzy infiltrują Twój umysł. Chcesz być niewolnikiem - masz to. Nie masz własnego rozumu, który by ci mówił, co dobre a co złe - to posługuj się pasterzem. Bot pozostanie zawsze tylko botem. Sam siebie nie przeskoczy.
                                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 19:06
                                        olsah65 napisał:

                                        > grgkh napisał: > Jest ten bóg jakiś czy go nie ma - wg Ciebie?
                                        > Wejdź do ogniska , spal swoją ateistyczną dupę

                                        Chyba nie skorzystam. Masz jakiś lepszy pomysł?

                                        > i wtedy wszystkim odpowiedz.
                                        > Gdzie wtedy będzie twoja wyszczekana jadaczka?

                                        Moja wyszczekana jadaczka jest moją dumą. Miło mi, że to zauważyłeś, bo dla mnie jest to sygnał, że stałem się dla Ciebie autorytetem. Niespodziewany bonus od teisty. Dziękuję.
                                    • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.01.14, 08:40
                                      grgkh:
                                      " jest Bóg,cczy go nie ma?"
                                      feelek:
                                      nie wiem,
                                      po resztę moich przemyśleń zapraszam do moich 1000 tu wpisów i pańskiej pamięc, coś chyba z rocznej wymiany poglądów tam zostało?
                                      grgkh:
                                      " szkalujesz"
                                      feelek:
                                      zgodnie z sugestią Moderatorów forum na trolling nie odpowiadam
                                      • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.01.14, 19:05
                                        feelek napisał:

                                        > grgkh:
                                        > " jest Bóg,cczy go nie ma?"
                                        > feelek:
                                        > nie wiem,

                                        Nie wiesz, czy hipoteza istnienia boga jest prawdą, wobec tego w Twoim opisie świata nie pojawia się istniejący bóg. Brak istnienia w tym opisie jest nieistnieniem.

                                        Gdy potwierdzisz hipotezę istnienia boga i stanie się ona dla Ciebie prawdą, to pojawi się w Twoim prywatnym opisie świata skutek czyli istnienie.

                                        Wg definicji żaden bóg dla Ciebie nie istnieje. Bo istnienie jest tylko wtedy, gdy hipoteza jest uznana za prawdę.

                                        Jest jeszcze drugi niuans tej sprawy. To nasza aktywność wobec takiej hipotezy.

                                        Ty jesteś w stanie sprawdzania (lub chęci sprawdzenia, szukania jakiegoś dowodu, potwierdzenia), bo chciałbyś taką hipotezą wypełnić jakąś lukę w swoim opisie świata. Twój umysł uparł się, że ta luka istnieje. Przemyśl to. Może można żyć bez tego? Olać? Pomyśl, czy MUSISZ.

                                        > po resztę moich przemyśleń zapraszam do moich 1000 tu wpisów i pańskiej pamięc,
                                        > coś chyba z rocznej wymiany poglądów tam zostało?

                                        Reszta jest mocno chaotyczna i dogmatyczna. Nasze rozmowy wyglądają tak, że ja Ci proponuję pewien ciąg rozumowania, a Ty go nie analizujesz. Spuszczasz wodę, jak w kiblu. I wracasz do swoich pytań. Czy wiesz, z czym mi się to kojarzy? Do jakiego stanu jest najbardziej chyba podobne?... Do rozterek osoby uzależnionej. W tym przypadku jest to uzależnienie od pewnego dogmatu.

                                        A człowiek może przecież (i powinien) wątpić we wszystko. Nie ma żadnego uzasadnienia dla absolutnego podporządkowania się jakiemukolwiek dogmatowi.

                                        > grgkh:
                                        > " szkalujesz"

                                        Wygadujesz na temat ateistów i mnie konkretnie jakieś urojone bzdury.

                                        > feelek:
                                        > zgodnie z sugestią Moderatorów forum na trolling nie odpowiadam

                                        To sobie daruj ten podpunkt. :) Ale ja skomentować go mogę, prawda? Czy zażądasz usunięcia mojego komentarza?
                                      • kolter-mr Re: Jezus był schizofrenikiem. 06.01.14, 19:53
                                        feelek napisał:

                                        > feelek:
                                        > zgodnie z sugestią Moderatorów forum na trolling nie odpowiadam

                                        No i w lusterko też juz nie zaglądasz bo troll tam widoczny ??
                                        • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.01.14, 20:19
                                          I co tam Leszku - upadła Twoja teza - niedorzeczna zresztą :)))
                                          pozdrawiam
                                          • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.01.14, 22:25
                                            Nie wiadomo, czy upadła.
                                          • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.01.14, 08:58
                                            ankaskakanka14 napisała:

                                            > I co tam Leszku - upadła Twoja teza - niedorzeczna zresztą :)))

                                            Nie jest wcale niedorzeczna.

                                            Poczytaj sobie "Dobrą Nowinę według Mateusza i Marka" czyli tłumaczenie Ewangelii św. Mateusza i Ewangelii św. Marka dokonane przez prof. Władysława Witwickiego wraz z jego komentarzem.

                                            pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Witwicki
                                            Znał on świetnie grekę, wcześniej tłumaczył Platona, a niezależnie od tego był psychologiem.

                                            Sam zauważa niestabilność emocjonalną i absurdalnie gniewne zachowania Jezusa, gdy ktokolwiek ośmiela się choćby zadać mu pytanie naturalne zresztą, zamiast oddawać mu cześć i z góry wierzyć w jego wielkie posłannictwo.

                                            pl.wikipedia.org/wiki/Dobra_Nowina_wed%C5%82ug_Mateusza_i_Marka
                                            • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 08:47
                                              bezpocztyonline napisała:


                                              > Sam zauważa niestabilność emocjonalną i absurdalnie gniewne zachowania Jezusa,
                                              > gdy ktokolwiek ośmiela się choćby zadać mu pytanie naturalne zresztą, zamiast o
                                              > ddawać mu cześć i z góry wierzyć w jego wielkie posłannictwo.

                                              Oj a czy Ciebie jak ktoś podku... to zachowujesz stabilność emocjonalną? I czy stabilność emocjonalna ma coś wspólnego z schizofrenią?

                                              Pisałam juz kiedyś - masz dzieci - jesteś ojcem ? - czy jak coś przeskrobią to ich nie karzesz? Czy nie ostrzegasz swoich dzieci jak szkodzą sobie i innym by tego nie robiły ? Czy jak nie są Ci posłuszne to nie następuje u Ciebie reakcja emocjonalna?
                                              • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 08:51
                                                Sam tym postem uznałeś "majestat" Nazarejczyka - ja np. tego nie robię,bo wydaje mi się że on był takim samym człowiekiem jak Ty czy ja - z tą różnicą że był mądry i potrafił przewidzieć skutki działań natury ludzkiej i na tyle dobry aby dać nam wskazówki jak nawzajem nie uprzykrzać sobie życia.
                                              • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 09:35
                                                ankaskakanka14 napisała:

                                                > bezpocztyonline napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Sam zauważa niestabilność emocjonalną i absurdalnie gniewne zachowania Je
                                                > zusa,
                                                > > gdy ktokolwiek ośmiela się choćby zadać mu pytanie naturalne zresztą, zam
                                                > iast o
                                                > > ddawać mu cześć i z góry wierzyć w jego wielkie posłannictwo.
                                                >
                                                > Oj a czy Ciebie jak ktoś podku... to zachowujesz stabilność emocjonalną? I czy
                                                > stabilność emocjonalna ma coś wspólnego z schizofrenią?

                                                To zobacz sobie na spokojnie, co konkretnie wkurzało Jezusa.
                                                Był wędrownym kaznodzieją, jednym z wielu ówczesnych i tak był traktowany.
                                                Otóż każdy, kto nie uznawał w nim natychmiast Mesjasza wkurzał go po prostu i nieistotne, o co pytał.

                                                A jeśli - nie daj Boże! - zapytał o jakąś legitymizację ewentualnych praw Jezusa do tytułu Mesjasza - oj! to już tylko wieczny ogień piekielny czekał takiego śmiałka.

                                                > Pisałam juz kiedyś - masz dzieci - jesteś ojcem ? - czy jak coś przeskrobią to
                                                > ich nie karzesz? Czy nie ostrzegasz swoich dzieci jak szkodzą sobie i innym by
                                                > tego nie robiły ? Czy jak nie są Ci posłuszne to nie następuje u Ciebie reakcja
                                                > emocjonalna?

                                                Porównujesz tutaj zwykłego rodzica z jego ograniczeniami wobec swoich dzieci z rzekomym Bogiem, niczym nieograniczonym, którzy rzekomo ma absolutny wpływ na ludzi, których ponoć ukształtował.

                                                Najpierw taki Bóg funduje ludziom koktajl hormonalny, który warunkuje ich zachowanie, po to, by ich za to zachowanie zganić i pouczyć, by się zachowywali inaczej. Doprawdy śmieszne.


                                                Już Celsus pisał: "Jezus bardzo łatwo grozi i łaje, ilekroć powiada: "Biada wam" i "Ostrzegam was". Słowami tymi od razu przyznaje, że nie potrafi nikogo przekonać; a nieumiejętność przekonywania nie może być cechą Boga ani nawet cechą mądrego człowieka."

                                                "Gdyby Jezus naprawdę chciał objawić swą Bożą potęgę, powinien pokazać się swoim prześladowcom, sędziemu i w ogóle wszystkim. Przecież nie bał się już nikogo, skoro umarł i, jak mówicie, był Bogiem; nie po to też został posłany, żeby się ukrywać. Jeżeliby to miało być pomocne dla ukazania jego boskiej istoty, powinien natychmiast zniknąć z krzyża.

                                                Kto więc posłał Jezusa i po co? Jakiż posłaniec, który powinien głosić to, co mu polecono, ukrywa się? Czy wówczas, gdy żył i nikt mu nie wierzył, nauczał wszystkich otwarcie, a skoro zyskał poważny argument dzięki zmartwychwstaniu, ukazał się potajemnie jednej kobiecie oraz swym zwolennikom?"

                                                Jestem pracodawcą. Gdybym chciała moim pracownikom wydać polecenie służbowe, to raczej zadbam o to, by wiedzieli na pewno, ze to ja im wydałam to polecenie.

                                                Wzorując się na twoim Bogu powinnam raczej wysyłać do moich pracowników jednego czy drugiego włóczęgę w ulicy z ustnym poleceniem, a jeśli mu nie uwierzą (co bardzo prawdopodobne, bo zatrudniam inteligentnych ludzi), to wyrzucić ich z pracy dyscyplinarnie, bo "nie wykonali polecenia służbowego".

                                                Widzisz tę absurdalność?
                                                • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 09:56
                                                  bezpocztyonline napisała:


                                                  > To zobacz sobie na spokojnie, co konkretnie wkurzało Jezusa.
                                                  > Był wędrownym kaznodzieją, jednym z wielu ówczesnych i tak był traktowany.
                                                  > Otóż każdy, kto nie uznawał w nim natychmiast Mesjasza wkurzał go po prostu i n
                                                  > ieistotne, o co pytał.

                                                  Mnie idioci głupimi pytaniami tez p o d k u r w i a j ą.


                                                  > > Pisałam juz kiedyś - masz dzieci - jesteś ojcem ? - czy jak coś przeskrob
                                                  > ią to
                                                  > > ich nie karzesz? Czy nie ostrzegasz swoich dzieci jak szkodzą sobie i inn
                                                  > ym by
                                                  > > tego nie robiły ? Czy jak nie są Ci posłuszne to nie następuje u Ciebie r
                                                  > eakcja
                                                  > > emocjonalna?
                                                  >
                                                  > Porównujesz tutaj zwykłego rodzica z jego ograniczeniami wobec swoich dzieci z
                                                  > rzekomym Bogiem, niczym nieograniczonym, którzy rzekomo ma absolutny wpływ na l
                                                  > udzi, których ponoć ukształtował.

                                                  Jakiego "zwykłego" rodzica? Toc stworzył nas na swoje podobieństwo i obraz czyli jesteśmy tacy jak on - pisałam już ja Nazarejczyka nie podnoszę do "mistycyzmu" ale rozpatruję w kategoriach "przywódcy" duchowego.


                                                  > Najpierw taki Bóg funduje ludziom koktajl hormonalny, który warunkuje ich zacho
                                                  > wanie, po to, by ich za to zachowanie zganić i pouczyć, by się zachowywali inac
                                                  > zej. Doprawdy śmieszne.


                                                  Śmieszne - to,że możemy czuć szczęście to dla Ciebie jest śmieszne? Wolałbyś nie istnieć nigdy ? / skoro masz pretensje,że nas stworzył / Teraz to Ty jesteś śmieszny :)))


                                                  Jeżeliby to miało być pomocne dla ukazania jego boskiej istoty, powin
                                                  > ien natychmiast zniknąć z krzyża.

                                                  Wiesz co to altruizm? I przesłanie? że nie musi być jak jest?

                                                  > Kto więc posłał Jezusa i po co?

                                                  A Ty jesteś na tym świecie i po co?




                                                  >
                                                  > Widzisz tę absurdalność?

                                                  Tak Twoją :)))
                                                  • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 10:21
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > > Widzisz tę absurdalność?
                                                    >
                                                    > Tak Twoją :)))


                                                    Kurczę, chyba jednak naprawdę wierzący mają jakieś inne mózgi.

                                                    Powtórzę: Twój Bóg stworzył ludzi, na których działają różne hormony (hormony tez stworzył). Hormony te warunkują ich do różnych zachowań, których ten Bóg absolutnie nie akceptuje.

                                                    I nie chodzi jedynie o miłą dopaminę, ale na przykład też o testosteron, którego nadmierna ilość w człowieku potrafi wyzwolić w nim nieuzasadnioną agresję.

                                                    (Były badania więźniów, gdzie wykazano związek poziomu testosteronu z rodzajem przestępstwa, za które ów więzień siedzi. Konkretnie więźniowie skazani za przestępstwa z użyciem przemocy mieli znacznie wyższy poziom testosteronu, niż pozostali więźniowie.)

                                                    Na swój poziom testosteronu człowiek ów nie ma wpływu (ma zaś wpływ Twój Bóg), ale za swoje działania agresywne (podjęte pod wpływem nadmiernie wysokiego poziomu testosteronu) będzie odpowiadał karnie przed Bogiem, który go tak ukształtował.

                                                    Ponadto: twój szanowny Bóg nie zadbał o to, by dotrzeć bezpośrednio do ludzkiego mózgu i do ludzkich przekonań, posłał zaś znerwicowanego niepiśmiennego włóczęgę żyjącego na koszt kobiet, mówiącego jakimś mało popularnym narzeczem do grupki dziwaków.

                                                    I na podstawie wątpliwej jakości kopii wątpliwej jakości tłumaczeń historyjek opowiadanych niegdyś w owym narzeczu mają podejmować swoje życiowe decyzje ludzie przez kolejne 2000 i dalej.

                                                    To tak, jakbym ja komunikowała się z moimi pracownikami w biurze nie osobiście, nie za pocą telefonu (gdzie wszyscy pracownicy znają mój numer i mój głos), nie z mojego służbowego czy z osobistego znanego pracownikom maila, tylko wysławszy im na przykład obdartą rumuńską Cygankę (kiepsko mówiącą po polsku) z ustnym poleceniem służbowym dotyczącym nie tylko tego, co pracownicy mają zrobić danego dnia, ale i tego, jak za ileś lat ma działać firma.

                                                    Tak się komunikuje Twój Bóg ze swoimi "dziećmi".
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 10:36
                                                    bezpocztyonline napisała:

                                                    > To tak, jakbym ja komunikowała się z moimi pracownikami w biurze nie osobiście,
                                                    > nie za pocą telefonu (gdzie wszyscy pracownicy znają mój numer i mój głos), ni
                                                    > e z mojego służbowego czy z osobistego znanego pracownikom maila, tylko wysławs
                                                    > zy im na przykład obdartą rumuńską Cygankę (kiepsko mówiącą po polsku) z ustnym
                                                    > poleceniem służbowym dotyczącym nie tylko tego, co pracownicy mają zrobić dane
                                                    > go dnia, ale i tego, jak za ileś lat ma działać firma.
                                                    >
                                                    > Tak się komunikuje Twój Bóg ze swoimi "dziećmi".

                                                    Pięknie to ujęłaś.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:07
                                                    bookworm napisał:

                                                    > bezpocztyonline napisała:
                                                    >
                                                    > > To tak, jakbym ja komunikowała się z moimi pracownikami w biurze nie osob
                                                    > iście,
                                                    > > nie za pocą telefonu (gdzie wszyscy pracownicy znają mój numer i mój gło
                                                    > s), ni
                                                    > > e z mojego służbowego czy z osobistego znanego pracownikom maila, tylko
                                                    > wysławs
                                                    > > zy im na przykład obdartą rumuńską Cygankę (kiepsko mówiącą po polsku) z
                                                    > ustnym
                                                    > > poleceniem służbowym dotyczącym nie tylko tego, co pracownicy mają zrobi
                                                    > ć dane
                                                    > > go dnia, ale i tego, jak za ileś lat ma działać firma.
                                                    > >
                                                    > > Tak się komunikuje Twój Bóg ze swoimi "dziećmi".
                                                    >
                                                    > Pięknie to ujęłaś.

                                                    To Ty nie wiesz co masz zrobić aby Twoja firma działała i bez Twojego udziału? Podpowiem Ci - dać wytyczne pracownikom i ostrzec ich,że jak któryś nie będzie się chciał dostosować to będzie działał na szkodę nie tylko swoją / ale i Twoja i innych bo jak firma padnie to nie będą mieli co żreć - naszą firmą jest planeta - którą olewamy i skutki już widać :)))
                                                    proste kolego :)))
                                                    Cos jeszcze czy to już wszystko,bo nużą mnie takie rebusiki :)))
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:12
                                                    tak jak szef daje wytyczne pracownikom aby firma funkcjonowała nawet jak jego braknie - tak i my dostaliśmy wytyczne / przykazania / aby nie doprowadzić swojej firmy / planety / do upadku.
                                                    Wszystko zależy od nas :)))
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 23:30
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > tak jak szef daje wytyczne pracownikom aby firma funkcjonowała nawet jak jego b
                                                    > raknie - tak i my dostaliśmy wytyczne / przykazania / aby nie doprowadzić swoje
                                                    > j firmy / planety / do upadku.
                                                    > Wszystko zależy od nas :)))

                                                    Bzdury. To, JAK mamy postępować, musimy sobie sami wymyślić. A uniwersalnej metody, by planety nie doprowadzić do upadku (nie wiem, co ma być upadkiem, bo nie podajesz definicji) nie ma w ogóle. Żeby - broń boże - nie zadziałać źle, powinniśmy natychmiast wszyscy popełnić seppuku.

                                                    Twoje bożyszcze było i jest matołem.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:40
                                                    grgkh napisał:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > tak jak szef daje wytyczne pracownikom aby firma funkcjonowała nawet jak
                                                    > jego b
                                                    > > raknie - tak i my dostaliśmy wytyczne / przykazania / aby nie doprowadzić
                                                    > swoje
                                                    > > j firmy / planety / do upadku.
                                                    > > Wszystko zależy od nas :)))
                                                    >
                                                    > Bzdury. To, JAK mamy postępować, musimy sobie sami wymyślić. A uniwersalnej met
                                                    > ody, by planety nie doprowadzić do upadku (nie wiem, co ma być upadkiem, bo nie
                                                    > podajesz definicji) nie ma w ogóle. Żeby - broń boże - nie zadziałać źle, powi
                                                    > nniśmy natychmiast wszyscy popełnić seppuku.

                                                    Ty pierwszy? :)))

                                                    > Twoje bożyszcze było i jest matołem.
                                                    >

                                                    No to w końcu pracownicy mają sami sobie coś wymyślać czy słuchać szefa?
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 14:49
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > ankaskakanka14 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > tak jak szef daje wytyczne pracownikom aby firma funkcjonowała nawe
                                                    > t jak
                                                    > > jego b
                                                    > > > raknie - tak i my dostaliśmy wytyczne / przykazania / aby nie dopro
                                                    > wadzić
                                                    > > swoje
                                                    > > > j firmy / planety / do upadku.
                                                    > > > Wszystko zależy od nas :)))
                                                    > >
                                                    > > Bzdury. To, JAK mamy postępować, musimy sobie sami wymyślić. A uniwersaln
                                                    > ej met
                                                    > > ody, by planety nie doprowadzić do upadku (nie wiem, co ma być upadkiem,
                                                    > bo nie
                                                    > > podajesz definicji) nie ma w ogóle. Żeby - broń boże - nie zadziałać źle
                                                    > , powi
                                                    > > nniśmy natychmiast wszyscy popełnić seppuku.
                                                    >
                                                    > Ty pierwszy? :)))

                                                    Nie odpowiadasz na temat. Unik?

                                                    Powiedziałem, że nie istnieje coś takiego jak - WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS.

                                                    Od nas czyli od kogo? Od wszystkich jednocześnie? Jak chcesz to zrobić, jeśli mnóstwo ludzi jest po prostu dogmatykami wierzącymi w teorie spiskowe a nie w wątpiące szukanie prawdy. Co jest prawdą i jakie są szczegółowe recepty na postępowanie? Nikt nam tego nie powie. Co jest dobre dla jednego, to jest złe dla drugiego. Jeśli zatruwamy środowisko, to robimy dobrze tym nielicznym organizmom żywym, które w takim własnie środowisku czują się najlepiej. Jeśli zabijamy bakterie zagrażające nam, to im robimy źle.

                                                    Skąd wiesz, co jest najlepszą drogą ewolucji dla życia ziemskiego? To, że istniejemy tacy, jakimi jesteśmy dziś, to ZASŁUGA także tego wszystkiego, co działo się kiedyś wcześniej złego. Jesteśmy skutkiem przeszłości i nie da się powiedzieć, co naprawdę jest złe. Przecież Wszechświat i tak czeka "śmierć cieplna" a my wszyscy umrzemy.
                                                    To dobrze czy źle? Czy ma jakieś znaczenie dla Wszechświata, czy w jego wnętrzu ktoś żyje dłużej lub "szczęśliwiej"?

                                                    Nie ma żadnego.

                                                    Jedynym sensownym i możliwym do określenia dla nas celem istnienia jest WIEDZA o świecie, która pozwala nam uniezależnić się od przypadkowych, zagrażających nam zagrożeń. Pozwala trwać. Dostępność tej wiedzy dla wszystkich pozwoli nam podobnie, naturalnie i obiektywnie myśleć i podejmować decyzje "dobre" dla wszystkich. Jaka wiedza jest prawdziwa? To jest problem, który trzeba na bieżąco rozstrzygać. Wciąż upewniać się o tym.

                                                    Wszystko zależeć będzie od nas z dobrym skutkiem, gdy będziemy tej wiedzy szukali i tę zweryfikowaną będziemy starali się zastosować.

                                                    Tak, jestem za ostatecznym unicestwieniem niektórych organizmów żywych. Świat, w którym one istnieją jest DLA NAS groźny. Chcę tego unicestwienia, wbrew zasadzie, że świat jest dla wszystkich, że wszystkie istoty mają prawo do życia. Są to np. groźne dla nas mikroorganizmy, bakterie i wirusy.

                                                    Mówiąc to łamię zasadę niewpływania na stan mojego otoczenia. Chcę czegoś świadomie.

                                                    Nieświadomie niszczymy świat wokół nas, bo dostaliśmy do ręki potężne narzędzie, nasz umysł i wiedzę o świecie, którą on gromadzi. Niestety, ma to swoje złe strony, niszczenie nieświadome, bezmyślne.

                                                    Ale nie istnieje sposób, w którym dałoby się obiektywnie wyeliminować niszczenie świadome i nieświadome. Ty - bezmyślnie - uważasz, że to możliwe i "masz pretensję". Do kogo? Do nas, że mamy mózgi i robimy z nich użytek?

                                                    Staraj się o wiedzę, o prawdę dla nas wszystkich. Wtedy ten użytek będzie lepszy. Innej metody nie ma. Idealny świat nie istnieje. To brednie. Ktoś, kto tak myśli, jest szkodnikiem - wprowadza zamęt nie proponując niczego pożytecznego.

                                                    > > Twoje bożyszcze było i jest matołem.

                                                    > No to w końcu pracownicy mają sami sobie coś wymyślać czy słuchać szefa?

                                                    Pracownicy MUSZĄ robić to, co wynika z ich zakresu działania. A Ty rób, co chcesz.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 15:10
                                                    grgkh napisał:


                                                    >
                                                    > Od nas czyli od kogo? Od wszystkich jednocześnie? Jak chcesz to zrobić, jeśli m
                                                    > nóstwo ludzi jest po prostu dogmatykami wierzącymi w teorie spiskowe a nie w wą
                                                    > tpiące szukanie prawdy. Co jest prawdą i jakie są szczegółowe recepty na postęp
                                                    > owanie? Nikt nam tego nie powie. Co jest dobre dla jednego, to jest złe dla dru
                                                    > giego.

                                                    Jedno jest pewne każdy chce być zdrowy - obojętnie kto by to nie był i chce normalnie / spokojnie - agresorów nie bez powodu się zamyka / żyć nikt nie chce cierpieć.


                                                    Jeśli zatruwamy środowisko, to robimy dobrze tym nielicznym organizmom ż
                                                    > ywym, które w takim własnie środowisku czują się najlepiej. Jeśli zabijamy bakt
                                                    > erie zagrażające nam, to im robimy źle.
                                                    >
                                                    > Skąd wiesz, co jest najlepszą drogą ewolucji dla życia ziemskiego?


                                                    No z pewnością nie choroby spowodowane ludzką głupotą :))

                                                    Zadajesz tak banalne pytania na które od dawna są odpowiedzi - że szkoda czasu na polemiki :)))
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 16:03
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Od nas czyli od kogo? Od wszystkich jednocześnie? Jak chcesz to zrobić, j
                                                    > eśli m
                                                    > > nóstwo ludzi jest po prostu dogmatykami wierzącymi w teorie spiskowe a ni
                                                    > e w wą
                                                    > > tpiące szukanie prawdy. Co jest prawdą i jakie są szczegółowe recepty na
                                                    > postęp
                                                    > > owanie? Nikt nam tego nie powie. Co jest dobre dla jednego, to jest złe d
                                                    > la dru
                                                    > > giego.
                                                    >
                                                    > Jedno jest pewne każdy chce być zdrowy - obojętnie kto by to nie był i chce nor
                                                    > malnie / spokojnie - agresorów nie bez powodu się zamyka / żyć nikt nie chce c
                                                    > ierpieć.

                                                    Niestety to jest utopia. Nawet nie ze względu na brak możliwości porozumienia pomiędzy ludźmi, ale ze względu na czynniki, na które nie mamy wpływu.
                                                    Po części możemy im przeciwdziałać ale nie jesteśmy ich w stanie wyeliminować. Nie jesteśmy (teraz) w stanie przeciwdziałać huraganom, tajfunom, trzęsieniom ziemi i niektórym chrobom oraz wirusom ale możemy ograniczać powstałe szkody lub wprowadzać, w oparciu o wiedzę i technologię, metody uodparniania się na przyrodę. Stosowanie "mądrych" nauk nazarejczyka, który modlitwę przed posiłkiem przekładał nad higienę doprowdzało wczesnych chrześcijan do licznych chorób i zgonów. Mądrość nazarejczyka była dobra dla nazarejczyka - pomagała mu robić dobre wrażenie i kontrolować prosty lud.

                                                    > Jeśli zatruwamy środowisko, to robimy dobrze tym nielicznym organizmom ż
                                                    > > ywym, które w takim własnie środowisku czują się najlepiej. Jeśli zabijam
                                                    > y bakt
                                                    > > erie zagrażające nam, to im robimy źle.
                                                    > >
                                                    > > Skąd wiesz, co jest najlepszą drogą ewolucji dla życia ziemskiego?
                                                    >
                                                    >
                                                    > No z pewnością nie choroby spowodowane ludzką głupotą :))

                                                    Ale o jakie to choroby, bo chyba nie chodzi Ci o psychiczne spowodowane ludzką głupotą = religią?

                                                    > Zadajesz tak banalne pytania na które od dawna są odpowiedzi - że szkoda czasu
                                                    > na polemiki :)))

                                                    To są pozornie banalne pytania. Wydaje Ci się, że znasz na nie odpowiedź, ale przecież nie próbujesz nawet odpowiedzieć, zamiast tego robisz unik i wyśmiewasz pytającego.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 17:53
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Od nas czyli od kogo? Od wszystkich jednocześnie? Jak chcesz to zrobić, j
                                                    > eśli m
                                                    > > nóstwo ludzi jest po prostu dogmatykami wierzącymi w teorie spiskowe a ni
                                                    > e w wą
                                                    > > tpiące szukanie prawdy. Co jest prawdą i jakie są szczegółowe recepty na
                                                    > postęp
                                                    > > owanie? Nikt nam tego nie powie. Co jest dobre dla jednego, to jest złe d
                                                    > la dru
                                                    > > giego.
                                                    >
                                                    > Jedno jest pewne

                                                    Jedno jest pewne, ze nie zareagujesz na moje argumenty i odpowiesz wymijająco.

                                                    > każdy chce być zdrowy - obojętnie kto by to nie był i chce nor
                                                    > malnie / spokojnie - agresorów nie bez powodu się zamyka / żyć nikt nie chce c
                                                    > ierpieć.

                                                    A gdzie Ty tu widzisz nadzwyczajną wartość ogólnych zaleceń Twojego guru? I jaki to ma związek z tym, o czym teraz mówimy czyli o szukaniu recept na nasze zachowanie się?

                                                    > > Jeśli zatruwamy środowisko, to robimy dobrze tym nielicznym organizmom ż
                                                    > > ywym, które w takim własnie środowisku czują się najlepiej. Jeśli zabijam
                                                    > y bakt
                                                    > > erie zagrażające nam, to im robimy źle.
                                                    > >
                                                    > > Skąd wiesz, co jest najlepszą drogą ewolucji dla życia ziemskiego?

                                                    > No z pewnością nie choroby spowodowane ludzką głupotą :))

                                                    OK, ludzka głupota wynika raczej z dogmatyzmu niż z wątpienia i szukania co może być dla nas i dla innych dobre. Ja najogólniej ufam wiedzy wynikającej z nauki i jeśli się do jej zaleceń stosuję, to wiem, czego się spodziewać (coś zyskuję), a jeśli nie stosuję się, to wiem, dlaczego ponoszę tego przykre konsekwencje.

                                                    Dogmaty od Twojego autorytetu guru mogą być pomocne ale też w pewnych sytuacjach mogą szkodzić. I tak wracamy do nauki, do prawdziwej wiedzy, która pozwala sprawdzać, co tak naprawdę jest dla nas korzystne.

                                                    Dogmatyzm ZAWSZE jest zły jako metoda patrzenia na świat.

                                                    Nauka zawsze jest dobra, bo pozwala dochodzić do prawdy i odrzucać fałsze oraz zagrożenia.

                                                    Kult autorytetów zawsze jest zły, tak jak dogmaty, a autorytety typu religijnego budują systemy manipulowania ludźmi i ogłupiania ich.

                                                    > Zadajesz tak banalne pytania na które od dawna są odpowiedzi - że szkoda czasu
                                                    > na polemiki :)))

                                                    Mnie nie szkoda.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:27
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > bezpocztyonline napisała:
                                                    > >
                                                    > > > To tak, jakbym ja komunikowała się z moimi pracownikami w biurze ni
                                                    > e osob
                                                    > > iście,
                                                    > > > nie za pocą telefonu (gdzie wszyscy pracownicy znają mój numer i m
                                                    > ój gło
                                                    > > s), ni
                                                    > > > e z mojego służbowego czy z osobistego znanego pracownikom maila,
                                                    > tylko
                                                    > > wysławs
                                                    > > > zy im na przykład obdartą rumuńską Cygankę (kiepsko mówiącą po pol
                                                    > sku) z
                                                    > > ustnym
                                                    > > > poleceniem służbowym dotyczącym nie tylko tego, co pracownicy mają
                                                    > zrobi
                                                    > > ć dane
                                                    > > > go dnia, ale i tego, jak za ileś lat ma działać firma.
                                                    > > >
                                                    > > > Tak się komunikuje Twój Bóg ze swoimi "dziećmi".
                                                    > >
                                                    > > Pięknie to ujęłaś.
                                                    >
                                                    > To Ty nie wiesz co masz zrobić aby Twoja firma działała i bez Twojego udziału?

                                                    Komunikowac klarownie wytyczne do podwałdnych.

                                                    gdzie jest komunikacja odnośnie ochrnoy Ziemi? moze tu:
                                                    Rdz 1,28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiac do nich: ”Badzcie płodni i rozmnazajcie
                                                    sie, abyscie zaludnili ziemie i uczynili ja sobie poddana; abyscie panowali nad
                                                    rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzetami
                                                    pełzajacymi po ziemi”

                                                    > Podpowiem Ci - dać wytyczne pracownikom i ostrzec ich,że jak któryś nie będzie
                                                    > się chciał dostosować to będzie działał na szkodę nie tylko swoją / ale i Twoja
                                                    > i innych bo jak firma padnie to nie będą mieli co żreć - naszą firmą jest plan
                                                    > eta - którą olewamy i skutki już widać :)))

                                                    Jesteś żałosna z niemerytorycznym odnoszenim się do wpisów. Odpowiadasz nielogicznie i albo nie rozumiesz co się do Ciebie pisze albo udajesz, że nie rozumiesz, bo musiałbys przyznać, że Twoja biblijna wiara to jeden wielki shit.

                                                    > proste kolego :)))
                                                    > Cos jeszcze czy to już wszystko,bo nużą mnie takie rebusiki :)))

                                                    A mnie nuży brak logiki i erystyka bijąca z kazdej Twojej wypowiedzi.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:51
                                                    bookworm napisał:


                                                    > Komunikowac klarownie wytyczne do podwałdnych.
                                                    >
                                                    > gdzie jest komunikacja odnośnie ochrnoy Ziemi? moze tu:

                                                    Po co masz mózg - czy trzeba mówić o rzeczach oczywistych ? - zdrowa planeta=zdrowi mieszkańcy

                                                    > Rdz 1,28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiac do nich: ”Badzcie płodni i ro
                                                    > zmnazajcie
                                                    > sie, abyscie zaludnili ziemie i uczynili ja sobie poddana; abyscie panowali nad
                                                    > rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzetami
                                                    > pełzajacymi po ziemi”

                                                    Bardzo mądry ten Nazarejczyk :)) pokłon stronę jego mądrości - panowali ale NIE NISZCZYLI :))) rozumiesz różnicę? A może według Ciebie PANOWANIE=NISZCZENIE?


                                                    > > Podpowiem Ci - dać wytyczne pracownikom i ostrzec ich,że jak któryś nie b
                                                    > ędzie
                                                    > > się chciał dostosować to będzie działał na szkodę nie tylko swoją / ale i
                                                    > Twoja
                                                    > > i innych bo jak firma padnie to nie będą mieli co żreć - naszą firmą jes
                                                    > t plan
                                                    > > eta - którą olewamy i skutki już widać :)))
                                                    >
                                                    > Jesteś żałosna z niemerytorycznym odnoszenim się do wpisów. Odpowiadasz nielogi
                                                    > cznie i albo nie rozumiesz co się do Ciebie pisze albo udajesz, że nie rozumies
                                                    > z, bo musiałbys przyznać, że Twoja biblijna wiara to jeden wielki shit.

                                                    hmm zamiast odnieść się logicznie to mnie atakujesz personalnie z braku argumentów :)))

                                                    > > proste kolego :)))
                                                    > > Cos jeszcze czy to już wszystko,bo nużą mnie takie rebusiki :)))
                                                    >
                                                    > A mnie nuży brak logiki i erystyka bijąca z kazdej Twojej wypowiedzi.

                                                    No Twoja logika też szwankuje skoro nie dostrzegasz piekła na ziemi :))) tylko żądasz dowodów - zresztą już nawet nie logika ale problemy z postrzeganiem rzeczywistości - że nie ma głodu,a chorujący są leczeni ha ha ha
                                                    A jakie znaczenie ma forma? A może Paniusia z wyższych sfer? A to przepraszam w takim układzie :)))

                                                    JEDNEGO NIE ZMIENISZ - ZAGŁADA PLANETY=ZAGŁADA CZŁOWIEKA -> www.google.pl/search?q=Somalia+%C5%9Bmietnik&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=DJDvUrzcB6mv7AavyYH4Cw&ved=0CEsQsAQ&biw=1134&bih=864#q=Somalia+odpady&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&facrc=_&imgdii=_&imgrc=2YdBkCi0xp53PM%253A%3BmEGWqw70EoMTnM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.arabicae.com%252Fobrazy%252F537-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.arabicae.com%252F%253Fp%253D537%3B640%3B360

                                                    www.google.pl/search?q=Somalia+%C5%9Bmietnik&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=DJDvUrzcB6mv7AavyYH4Cw&ved=0CEsQsAQ&biw=1134&bih=864#q=Wa%C5%82brzych+odpady&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&facrc=_&imgdii=_&imgrc=Ey-5tngRPnvt8M%253A%3BbPBfHEW9MDdHZM%3Bhttp%253A%252F%252Fecoportal.com.pl%252Fsites%252Fdefault%252Ffiles%252Foko-w-oko-z-bomb%2525C4%252585-ekologiczn%2525C4%252585-600x380.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fecoportal.com.pl%252Fwydarzenia-polska%252Fwalbrzych-oko-w-oko-z-bomba-ekologiczna%3B600%3B380
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:42
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Komunikowac klarownie wytyczne do podwałdnych.
                                                    > >
                                                    > > gdzie jest komunikacja odnośnie ochrnoy Ziemi? moze tu:
                                                    >
                                                    > Po co masz mózg - czy trzeba mówić o rzeczach oczywistych ? - zdrowa planeta=zd
                                                    > rowi mieszkańcy

                                                    do tego doszlismy bez boga, a właściwie wbrew jego słowom, gdy mówił o panowaniu nad Ziemią. Dzięki nauce a nie bełkotowi Jezusa. Ale chrześcijanie w USA do dzisiaj bojktoują ustawy ekologiczne w imię panowania nad Ziemią, którymi obdarowal ich Bóg.

                                                    >
                                                    > > Rdz 1,28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiac do nich: ”Badzcie płodn
                                                    > i i ro
                                                    > > zmnazajcie
                                                    > > sie, abyscie zaludnili ziemie i uczynili ja sobie poddana; abyscie panowa
                                                    > li nad
                                                    > > rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzetami
                                                    > > pełzajacymi po ziemi”
                                                    >
                                                    > Bardzo mądry ten Nazarejczyk :)) pokłon stronę jego mądrości - panowali ale NIE
                                                    > NISZCZYLI :))) rozumiesz różnicę? A może według Ciebie PANOWANIE=NISZCZENIE?

                                                    A kłaniaj się komu chcesz. A te słowa padły gdy o Nazarejczyku jeszcze nikt nie słyszał, a że Twoja wiedza biblijna jest znikoma to po raz kolejny udowadniasz. Z Jezusa robisz kim nigdy nie był. Sama go sobie wymysliłaś - hippisa, ekologa.

                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Podpowiem Ci - dać wytyczne pracownikom i ostrzec ich,że jak któryś
                                                    > nie b
                                                    > > ędzie
                                                    > > > się chciał dostosować to będzie działał na szkodę nie tylko swoją /
                                                    > ale i
                                                    > > Twoja
                                                    > > > i innych bo jak firma padnie to nie będą mieli co żreć - naszą fir
                                                    > mą jes
                                                    > > t plan
                                                    > > > eta - którą olewamy i skutki już widać :)))
                                                    > >
                                                    > > Jesteś żałosna z niemerytorycznym odnoszenim się do wpisów. Odpowiadasz n
                                                    > ielogi
                                                    > > cznie i albo nie rozumiesz co się do Ciebie pisze albo udajesz, że nie ro
                                                    > zumies
                                                    > > z, bo musiałbys przyznać, że Twoja biblijna wiara to jeden wielki shit.
                                                    >
                                                    > hmm zamiast odnieść się logicznie to mnie atakujesz personalnie z braku argumen
                                                    > tów :)))

                                                    A co tu atakować. Nie przedstawiasz żadnych argumentów więc do czego mam się odnieść? Pozostaje jedynie Twój alogiczny niezwiązny z wcześniejszymi wypowiedziami bełkot.

                                                    >
                                                    > > > proste kolego :)))
                                                    > > > Cos jeszcze czy to już wszystko,bo nużą mnie takie rebusiki :)))
                                                    > >
                                                    > > A mnie nuży brak logiki i erystyka bijąca z kazdej Twojej wypowiedzi.
                                                    >
                                                    > No Twoja logika też szwankuje skoro nie dostrzegasz piekła na ziemi :)))

                                                    Gdzie mieszkasz i jak definiujesz piekło?

                                                    >tylko
                                                    > żądasz dowodów - zresztą już nawet nie logika ale problemy z postrzeganiem rzec
                                                    > zywistości - że nie ma głodu,a chorujący są leczeni ha ha ha

                                                    W krajach europejskich nie ma głodu, a chorujący są leczeni. Śmiertelnośc dzieci w ciagu 100 lat zmniejszyła się o 90% dzieki nauce i medycynie i wbrew religiom chrześcijańkim, które do tej pory uważają szczepienia za ingerowanie w wolę boską.

                                                    Co nazarejczyk mówił o ochronie środowiska i medycynie? Pokaż jakikolwiek cytat albo uznam że po raz kolejny zmyślasz i kłamiesz.

                                                    > A jakie znaczenie ma forma? A może Paniusia z wyższych sfer? A to przepraszam w
                                                    > takim układzie :)))
                                                    >
                                                    > JEDNEGO NIE ZMIENISZ - ZAGŁADA PLANETY=ZAGŁADA CZŁOWIEKA ->

                                                    a co Ty robisz ze swoimi śmieciami? zjadasz je? na miejscu przetwarzasz? który to jest Twoj komputer? co zrobiłaś z poprzednim? czym oświetlasz dom? co zrobiłaś z poprzednimi żarówkami? Jak dostarczasz zasilanie do komputera - rower i dynamo? Z czego masz zrobiony komputer - z duchów i niematerialnych pozdzespołów?
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:45
                                                    Ale ja nic nie zamierzam udowadniać - skąd taki pomysł - dla mnie Nazarejczyk jest mądry dla kogoś nie - próbuje tylko dociec w którym momencie objawia się jego głupota - bo przypominając nam że nie zabijaj czy nie kradnij - to raczej sama mądrość - bo nikt nie chce być okradziony czy zabity.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:48
                                                    a jeżeli ktoś w jego słowach dopatruje się choroby to może lepiej aby sam sprawdził czy zdrowy bo kto normalny - je np. kiełbaski z trucizną. :))) czy kupuje auto aby potem oddychać zatrutym i powietrzem? Kto normalny tak postępuje?
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 15:30
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > a jeżeli ktoś w jego słowach dopatruje się choroby to może lepiej aby sam spraw
                                                    > dził czy zdrowy bo kto normalny - je np. kiełbaski z trucizną. :))) czy kupuje
                                                    > auto aby potem oddychać zatrutym i powietrzem? Kto normalny tak postępuje?

                                                    Nic nie rozumiesz. Analiza osobowości Jezusa i wniosek o jego schizofreni nie dotyczy tego, że powiedział "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" tylko całokształtu. Jezus był nawiedzonym megalomańskim czubem, a jego śmierć była jedną z tysiąca śmierci ludzi umierających za nasze grzechy. Codziennie ktoś ginie za nasze grzechy. Dlaczego mamy te śmierci traktować bardziej pobłażliwie od tej sprzed 2000 lat?
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:44
                                                    bookworm napisał:


                                                    > Nic nie rozumiesz. Analiza osobowości Jezusa i wniosek o jego schizofreni nie d
                                                    > otyczy tego, że powiedział "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" tylko cało
                                                    > kształtu.

                                                    Ok - więc w czyim świecie chciałbyś żyć? W jego schizofrenicznym / bez mordów,gwałtów,złodziejstwa / czy obecnym?

                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:56
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nic nie rozumiesz. Analiza osobowości Jezusa i wniosek o jego schizofreni
                                                    > nie d
                                                    > > otyczy tego, że powiedział "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" tylk
                                                    > o cało
                                                    > > kształtu.
                                                    >
                                                    > Ok - więc w czyim świecie chciałbyś żyć? W jego schizofrenicznym / bez mordów,g
                                                    > wałtów,złodziejstwa / czy obecnym?

                                                    Chcialbym żyć w świecie bez mordów, gwałtów, złodziejstwa, niewolnictwa, homofobii i dyskrymianacji płciowej, z powszechnym dostępem do edukacji, medycyny i zdobyczy technologicznych. I to nie jest świat schizofrenicznego Jezusa.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 14:53
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nic nie rozumiesz. Analiza osobowości Jezusa i wniosek o jego schizofreni
                                                    > nie d
                                                    > > otyczy tego, że powiedział "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" tylk
                                                    > o cało
                                                    > > kształtu.
                                                    >
                                                    > Ok - więc w czyim świecie chciałbyś żyć? W jego schizofrenicznym / bez mordów,g
                                                    > wałtów,złodziejstwa / czy obecnym?

                                                    To fałszywa alternatywa. Świat i tak będzie tylko taki, jaki jest. Mordy, gwałty i złodziejstwa to wynik istnienia pewnych nacisków i naszych zaniedbań. Świat idealny nigdy nie będzie istniał. Celem jest wiedza i podejmowane na jej podstawie optymalne decyzje. W świecie przeludnionym, przy niedostatku dóbr, nigdy nie będzie możliwe idealne funkcjonowanie.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 00:11
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > a jeżeli ktoś w jego słowach dopatruje się choroby to może lepiej aby sam spraw
                                                    > dził czy zdrowy bo kto normalny - je np. kiełbaski z trucizną. :))) czy kupuje
                                                    > auto aby potem oddychać zatrutym i powietrzem? Kto normalny tak postępuje?

                                                    Jego słowa nic nie znaczą i tylko zatruwają umysły ludzkie dogmatami.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 15:12
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Ale ja nic nie zamierzam udowadniać - skąd taki pomysł -

                                                    Stąd że piszesz o jakiejś ekologii i konieczności dbania o planetę, która wynika z "mądrości nazarejczyka", podczas gdy nazarejczyk nigdy o tym nie mówił. Kłamałaś i sobie coś zmyślałaś. Moje oczekiwanie dowodu miało jedynie wymuszenie na Tobie deklaracji że "nie będziesz niczego udowadniała", bo nie jesteś w stanie tego udowodnić.

                                                    > dla mnie Nazarejczyk j
                                                    > est mądry dla kogoś nie - próbuje tylko dociec w którym momencie objawia się je
                                                    > go głupota - bo przypominając nam że nie zabijaj czy nie kradnij - to raczej sa
                                                    > ma mądrość - bo nikt nie chce być okradziony czy zabity.

                                                    To sa truizmy a nie mądrość. Taką mądrość to ma menel spod monopolowego. Jezus w swojej mądrości niczego nowego nie odkrył. Te zasady były znane i stosowane już wcześniej w różnych kulturach również tych poprzedzających chrześciajństwo, z których Jezus czerpał i które to nauki przypisywał sobie.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 00:10
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Ale ja nic nie zamierzam udowadniać - skąd taki pomysł - dla mnie Nazarejczyk j
                                                    > est mądry dla kogoś nie - próbuje tylko dociec w którym momencie objawia się je
                                                    > go głupota - bo przypominając nam że nie zabijaj czy nie kradnij - to raczej sa
                                                    > ma mądrość - bo nikt nie chce być okradziony czy zabity.

                                                    Głupotą jest przypisywanie zapewne nieistniejącej postaci wszystkiego, co dobre, a nie ludzkiemu rozumowi, co zaskutkowało kultem i powstaniem organizacji religijnej, która jest źródłem zła.

                                                    Jezusowi zawdzięczamy całe zło, które powstało na jego micie.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:32
                                                    grgkh napisał:


                                                    > Jezusowi zawdzięczamy całe zło, które powstało na jego micie.
                                                    >
                                                    hmm a ja myślałam,że ludziom u władzy,którzy np. wydają "nakaz" nieleczenia chorych / segregacja naturalna? / pozwalają na chemię zawartą w żarciu itp. itd.
                                                    No zobacz jak się myliłam.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:13
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Jezusowi zawdzięczamy całe zło, które powstało na jego micie.
                                                    > >
                                                    > hmm a ja myślałam,że ludziom u władzy,

                                                    Ludzie u władzy potrzebują najbardziej sku.wysyńskiego narzędzia do manipulowania, a takim jest religia. I mają ją.

                                                    >którzy np. wydają "nakaz" nieleczenia cho
                                                    > rych / segregacja naturalna? /

                                                    Absurd. Główny powód jest takie, że nie ma tyle zasobów, żeby dało się leczyć wszystkich.

                                                    > pozwalają na chemię zawartą w żarciu itp. itd.

                                                    Jedzenie składa się ZAWSZE z chemii. Chemią jest wszystko.

                                                    > No zobacz jak się myliłam.

                                                    To normalne u dogmatyka, który nie widzi innych argumentów i "wszystko mu się składa" na teorie spiskową.
                                                  • no_no Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 01:36
                                                    ankaskakankazczwartejklasy napisała:

                                                    > Ale ja nic nie zamierzam udowadniać - skąd taki pomysł - dla mnie Nazarejczyk j
                                                    > est mądry dla kogoś nie - próbuje tylko dociec w którym momencie objawia się je
                                                    > go głupota (...)

                                                    A choćby w tym, w którym objawia się twoja - w wieszczeniu rychłego końca świata.
                                                    Na omawianie innych, najzwyczajniej szkoda czasu haha ha
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:23
                                                    no_no napisał:


                                                    > > go głupota (...)
                                                    >
                                                    > A choćby w tym, w którym objawia się twoja - w wieszczeniu rychłego końca świat
                                                    > a.
                                                    > Na omawianie innych, najzwyczajniej szkoda czasu haha ha
                                                    >

                                                    Doprawdy? Ja tylko zaznaczyłam,że jeżeli dalej będzie trwał konsumpcjonizm,hedonistyczne podejście do życia - to sami zafundujemy sobie koniec świata,plugawiąc planetę na której żyjemy no bo chyba zgodzisz się z tym,że w warunkach toksycznych odpadów raczej nasza szansa przeżycia spada do -> jakiego % ? Więc moje myślenie nie jest głupie - może to Twoja krótkowzroczność?
                                                    Zresztą "wielcy" tego świata chyba zaczęli coś robić? Chemia w jedzeniu / kto mądry tego nie żre / propagowanie rozwiązłości seksualnej / AIDS,żółtaczka brodawczak ludzki / zbierze żniwo / przy równoczesnym braku dostępu do wspaniałości opieki medycznej :))) itp. itd. :))
                                                  • wawrzanka Oj Anka, Anka... 04.02.14, 10:07
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Zresztą "wielcy" tego świata chyba zaczęli coś robić? Chemia w jedzeniu / kto m
                                                    > ądry tego nie żre

                                                    Jaka chemia? Pestycydy, żebyś mogła jeść niezepsute owoce i warzywa, nawet zimą? Śladowe ilości konserwantów, żebyś się nie zatruła jadem kiełbasianym? To się nagminnie zdarzało w twoich ukochanych dawnych, "ekologicznych" czasach ;-) Badane przez weterynarza mięso, żebyś nie trafiła na włośnicę w dziczyźnie? Ale ty pewnie nie jesz mięsa ;) To w takim razie zagadka: czy wiesz jak w "ekologicznym" średniowieczu kupcy radzili sobie z konkurencją? Odpowiedź: dosypywali tartej cegły do cynamonu. Albo opiłki żelazne do kakao. Smacznego ;-)
                                                  • ankaskakanka14 Re: Oj Anka, Anka... 04.02.14, 12:05
                                                    wawrzanka napisała:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > Zresztą "wielcy" tego świata chyba zaczęli coś robić? Chemia w jedzeniu /
                                                    > kto m
                                                    > > ądry tego nie żre
                                                    >
                                                    > Jaka chemia? Pestycydy, żebyś mogła jeść niezepsute owoce i warzywa, nawet zimą
                                                    > ?

                                                    :)) są inne sposoby przechowywania - jak pestycydy :)) / były z wykształcenia rolnik /

                                                    > Śladowe ilości konserwantów, żebyś się nie zatruła jadem kiełbasianym?

                                                    ale te "śladowe " substancje rakotwórcze są prawie wszędzie i jedząc taka kiełbaskę np. z innym produktami zawierającymi TYLKO śladowe ilości przyjmuję już dość,dość dawkę :)) a wyboru wielkiego nie ma przez UE obecnie :)) -> ostatni HIT zakaz naturalnego wędzenia,bo substancje szkodliwe,ale te w tych kiełbaskach to już nie? Nie wspomnę już o papierosach czy alkoholu w sprzedaży a to też szkodliwe :))


                                                    To się
                                                    > nagminnie zdarzało w twoich ukochanych dawnych, "ekologicznych" czasach ;-) Ba
                                                    > dane przez weterynarza mięso, żebyś nie trafiła na włośnicę w dziczyźnie?

                                                    Po to weterynarz i badania a konserwanty rakotwórcze :))

                                                    Ale t
                                                    > y pewnie nie jesz mięsa ;) To w takim razie zagadka: czy wiesz jak w "ekologicz
                                                    > nym" średniowieczu kupcy radzili sobie z konkurencją? Odpowiedź: dosypywali tar
                                                    > tej cegły do cynamonu. Albo opiłki żelazne do kakao. Smacznego ;-)

                                                    wzajemnie :))
                                                  • pocoo Re: Oj Anka, Anka... 04.02.14, 13:06
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > :)) są inne sposoby przechowywania - jak pestycydy :)) / były z wykształcenia rolnik /

                                                    Gdyby nie obrzydliwa chemia ,to poza miejscowymi i małpami nikt nie miałby pojęcia jak smakują banany.
                                                    Opryski wodą z pokrzyw,to ja robię w swoim ogrodzie.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:08
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > no_no napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > go głupota (...)
                                                    > >
                                                    > > A choćby w tym, w którym objawia się twoja - w wieszczeniu rychłego końca
                                                    > świat
                                                    > > a.
                                                    > > Na omawianie innych, najzwyczajniej szkoda czasu haha ha
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Doprawdy? Ja tylko zaznaczyłam,że jeżeli dalej będzie trwał konsumpcjonizm,hedo
                                                    > nistyczne podejście do życia - to sami zafundujemy sobie koniec świata,plugawi
                                                    > ąc planetę na której żyjemy no bo chyba zgodzisz się z tym,że w warunkach toksy
                                                    > cznych odpadów raczej nasza szansa przeżycia spada do -> jakiego % ? Więc m
                                                    > oje myślenie nie jest głupie - może to Twoja krótkowzroczność?

                                                    Brak krótkowzroczności to mądrość czyli wiedza o świecie, rozumienie jego działania i siebie oraz swego miejsca w tym wszystkim.

                                                    Świat nie działa wg "pobożnych życzeń" i idealistycznych, nieuwzględniających zewnętrznych wpływów reguł i idei. Dla gatunków, które nie potrafią w odpowiedni sposób reagować na wpływy środowiska jest zagłada. Możesz sobie je hodować w laboratorium ale świat na jego zewnątrz jest brutalny i nie kieruje się żadną litością.

                                                    Bakterie i wirusy próbują współistnieć z człowiekiem (flora jelitowa) ale także próbują go zabijać. Czy ich celem jest nasza śmierć? Nie. Stosują przypadkową strategię, która tak na nas działa. To my możemy się postarać o odporność lub przeciwdziałanie (higiena, medycyna itp).

                                                    Świat to wyścig wiedzy o nim i technologii opartej na tej wiedzy.

                                                    Mikroorganizm, który nas zabija, likwiduje także środowisko, w którym mógłby trwać. Idealnie odpowiada to opisanej przez Ciebie sytuacji naszego negatywnego oddziaływania na środowisko ziemskie, prowadzące do samozagłady. Podobnie drapieżnik, który zabije i zje od razu wszystkie swoje ofiary, szykuje swoją samozagładę. "Pomysły", jak jej uniknąć nie biorą się znikąd, z jakich świętych, natchnionych ksiąg, od jakichś przemądrych guru. One muszą zderzyć się z doświadczeniem, z wiedzą o tym, jak oddziałują stosowane właśnie przez każdą (samo)programowalną istotę reguły istnienia. Musimy stwierdzić, że coś nam szkodzi, przeprowadzić doświadczenie i zdążyć zareagować. W przypadku miliardowej, niemożliwej do sterowania odgórnego populacji ludzkiej nie istnieje metoda, która skłoniłaby ją do idealnie racjonalnego działania.

                                                    I dlatego musi działać tak, jak działa, jak to widzimy. A to, jak działa, to też jest wiedza, o której istnienie musimy brać pod uwagę. Ty ją ignorujesz. Nie widzisz świata takim, jakim realnie jest. Nie rozumiesz jego reguł działania.

                                                    I trzeba pamiętać także i o tym, że świat to system o ograniczonych zasobach, które są każdej istocie żywej niezbędne do przetrwania.

                                                    > Zresztą "wielcy" tego świata chyba zaczęli coś robić? Chemia w jedzeniu / kto m
                                                    > ądry tego nie żre / propagowanie rozwiązłości seksualnej / AIDS,żółtaczka broda
                                                    > wczak ludzki / zbierze żniwo / przy równoczesnym braku dostępu do wspaniałości
                                                    > opieki medycznej :))) itp. itd. :))

                                                    Bzdury. Świat składa się WYŁĄCZNIE z chemii. i dzięki panowaniu nad tą chemią żyjemy dziś znacznie dłużej niż kiedyś i w statystycznie lepszym zdrowiu.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 23:26
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Cos jeszcze czy to już wszystko,bo nużą mnie takie rebusiki :)))

                                                    Widzę, że nic nie zrozumiałaś.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 23:20
                                                    bookworm napisał:

                                                    > bezpocztyonline napisała:
                                                    >
                                                    > > To tak, jakbym ja komunikowała się z moimi pracownikami w biurze nie osob
                                                    > iście,
                                                    > > nie za pocą telefonu (gdzie wszyscy pracownicy znają mój numer i mój gło
                                                    > s), ni
                                                    > > e z mojego służbowego czy z osobistego znanego pracownikom maila, tylko
                                                    > wysławs
                                                    > > zy im na przykład obdartą rumuńską Cygankę (kiepsko mówiącą po polsku) z
                                                    > ustnym
                                                    > > poleceniem służbowym dotyczącym nie tylko tego, co pracownicy mają zrobi
                                                    > ć dane
                                                    > > go dnia, ale i tego, jak za ileś lat ma działać firma.
                                                    > >
                                                    > > Tak się komunikuje Twój Bóg ze swoimi "dziećmi".
                                                    >
                                                    > Pięknie to ujęłaś.

                                                    I mnie się to tak samo podoba.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 11:57
                                                    bezpocztyonline napisała:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > > Widzisz tę absurdalność?
                                                    > >
                                                    > > Tak Twoją :)))
                                                    >
                                                    >
                                                    > Kurczę, chyba jednak naprawdę wierzący mają jakieś inne mózgi.


                                                    No na razie to Ty podciąłeś Nazarejczyka do "mistycyzmu" czegoś magicznego nie ja :))) więc kto tu wierzący bardziej?
                                                    >
                                                    > Powtórzę: Twój Bóg stworzył ludzi, na których działają różne hormony (hormony t
                                                    > ez stworzył). Hormony te warunkują ich do różnych zachowań, których ten Bóg abs
                                                    > olutnie nie akceptuje.

                                                    hmm z tego co czytałam to nie tylko Bóg miał swój udział w kształtowaniu się osobowości człowieka - zdaje się,ze jakiś tam kretyn chciał byc cwańszy i ładniejszy jak sam stwórca :))) więc dlaczego p r z y p i e r d a l a s z sie tylko do Nazarejczyka.

                                                    > I nie chodzi jedynie o miłą dopaminę, ale na przykład też o testosteron, któreg
                                                    > o nadmierna ilość w człowieku potrafi wyzwolić w nim nieuzasadnioną agresję.

                                                    oj Wy mężczyźni :)) zawsze znajdziecie powód aby siebie wytłumaczyć :))) ale ja mam receptę - jak facio nie wie co zrobić z nadmiarem testosteronu to łopata w rękę i ciężka harówka jak sie porządnie n a p i e r d o l i to i poziom testosteronu spadnie :)))

                                                    > (Były badania więźniów, gdzie wykazano związek poziomu testosteronu z rodzajem
                                                    > przestępstwa, za które ów więzień siedzi. Konkretnie więźniowie skazani za prz
                                                    > estępstwa z użyciem przemocy mieli znacznie wyższy poziom testosteronu, niż poz
                                                    > ostali więźniowie.)

                                                    Tutaj kolego wchodzi jeszcze coś takiego jak psychopatia :)) / a nie wina testosteronu - testosteron Wam potrzebny aby doginać na kawałek chleba i sprawiać nam przyjemność :)) / psychopatia to nic innego jak brak poczucia winy,brak empatii co w rezultacie daje w połączeniu z testosteronem zabójcę,gwałciciela pedofila :)) psychopatia to uwarunkowania genetyczne tacy sie po prostu rodzą,a co do przestępców pozostałej maści to głupota i chciwość.Więc zaś obalam Twój mit.

                                                    > Na swój poziom testosteronu człowiek ów nie ma wpływu (ma zaś wpływ Twój Bóg),
                                                    > ale za swoje działania agresywne (podjęte pod wpływem nadmiernie wysokiego pozi
                                                    > omu testosteronu) będzie odpowiadał karnie przed Bogiem, który go tak ukształt
                                                    > ował.

                                                    oj tak tak człowiek na nic nie ma wpływu - hmm to po co w takim układzie ma rozum? Z tego co widzę to ma wpływ - obecnie na niszczenie planety swoją chciwością,a w rezultacie autodestrukcją bo gdzie będziemy żyć jak wszystko w końcu zostanie skażone?

                                                    > Ponadto: twój szanowny Bóg nie zadbał o to, by dotrzeć bezpośrednio do ludzkieg
                                                    > o mózgu i do ludzkich przekonań, posłał zaś znerwicowanego niepiśmiennego włócz
                                                    > ęgę żyjącego na koszt kobiet, mówiącego jakimś mało popularnym narzeczem do gru
                                                    > pki dziwaków.


                                                    oj no pewnie - widzisz też tak myślę,że tylko wybrani wiedza po co maja mózg - reszta to bezmyślne maszyny fundujące innym i sobie przy okazji destrukcję / patrz stan fizyczny naszej planety /


                                                    Coś jeszcze chciałeś dopytać czy to już wszystko? Tylko sensowne pytania,bo ja stworzona na jego podobieństwo i obraz mam czasami dość głupich pytań i mogę focha strzelić :)))
                                                  • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:30
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > zdaje się,ze jakiś tam kretyn chciał byc cwańszy i ładniejszy jak sam stwórca :)))

                                                    ??? Może też działał pod wpływem jakieś środka chemicznego?

                                                    > więc dlaczego p r z y p i e r d a l a s z sie tylko do Nazarejczyka.

                                                    ??? Wątek jest o niejakim Jezusie.


                                                    > > I nie chodzi jedynie o miłą dopaminę, ale na przykład też o testosteron,
                                                    > któreg
                                                    > > o nadmierna ilość w człowieku potrafi wyzwolić w nim nieuzasadnioną agres
                                                    > ję.
                                                    >
                                                    > oj Wy mężczyźni :))

                                                    ??? Zawsze byłam i jestem kobietą. I ja nie mam zamiaru tego zmieniać.

                                                    > Tutaj kolego wchodzi jeszcze coś takiego jak psychopatia

                                                    To jest niestety też wada wrodzona.

                                                    > a co do przestępców pozostałej maści to głupota i chciwość.Więc zaś obalam Twój mit.

                                                    Głupota też jest wrodzona, więc na razie niczego nie obaliłaś.

                                                    Stwórca tworzy człowieka, by go potem ukarać za to, jakiego go stworzył.
                                                    Logika, nie ma co!

                                                    > oj tak tak człowiek na nic nie ma wpływu - hmm to po co w takim układzie ma rozum?

                                                    Do zracjonalizowania (na własny użytek) tego, jak i tak zamierzalibyśmy postąpić.

                                                    > Coś jeszcze chciałeś dopytać czy to już wszystko? Tylko sensowne pytania,bo ja
                                                    > stworzona na jego podobieństwo

                                                    Możesz się odmeldować, skoro próba minimalnego wysiłku umysłowego już cię tak wymęczyła.

                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:43
                                                    bezpocztyonline napisała:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > zdaje się,ze jakiś tam kretyn chciał byc cwańszy i ładniejszy jak sam st
                                                    > wórca :)))
                                                    >
                                                    > ??? Może też działał pod wpływem jakieś środka chemicznego?
                                                    >
                                                    > > więc dlaczego p r z y p i e r d a l a s z sie tylko do Nazarejczyka.
                                                    >
                                                    > ??? Wątek jest o niejakim Jezusie.


                                                    Ale to nie ja sie dopatruje w nim choroby i odpowiedzialności za wszystko :)))

                                                    > > > I nie chodzi jedynie o miłą dopaminę, ale na przykład też o testost
                                                    > eron,
                                                    > > któreg
                                                    > > > o nadmierna ilość w człowieku potrafi wyzwolić w nim nieuzasadnioną
                                                    > agres
                                                    > > ję.
                                                    > >
                                                    > > oj Wy mężczyźni :))
                                                    >
                                                    > ??? Zawsze byłam i jestem kobietą. I ja nie mam zamiaru tego zmieniać.

                                                    No to i tak odpowiedziałam na Twoje dziwne pytania.Trzeba sie interesować psychologia,psychiatrią.

                                                    > > Tutaj kolego wchodzi jeszcze coś takiego jak psychopatia
                                                    >
                                                    > To jest niestety też wada wrodzona.

                                                    No o tym właśnie piszę,że uwarunkowania genetyczne.

                                                    > > a co do przestępców pozostałej maści to głupota i chciwość.Więc zaś obala
                                                    > m Twój mit.
                                                    >
                                                    > Głupota też jest wrodzona, więc na razie niczego nie obaliłaś.

                                                    imbecylizm,kretynizm owszem ale np. głupota wywołana np. chciwością / okradnę podatnika,bo chcę sobie kupić limuzynę / nie jest uwarunkowaniem genetycznym.

                                                    > Stwórca tworzy człowieka, by go potem ukarać za to, jakiego go stworzył.
                                                    > Logika, nie ma co!
                                                    >
                                                    > > oj tak tak człowiek na nic nie ma wpływu - hmm to po co w takim układzie
                                                    > ma rozum?
                                                    >
                                                    > Do zracjonalizowania (na własny użytek) tego, jak i tak zamierzalibyśmy postąpi
                                                    > ć.

                                                    Nie szkodząc sobie przy tym.

                                                    > > Coś jeszcze chciałeś dopytać czy to już wszystko? Tylko sensowne pytania,
                                                    > bo ja
                                                    > > stworzona na jego podobieństwo
                                                    >
                                                    > Możesz się odmeldować, skoro próba minimalnego wysiłku umysłowego już cię tak w
                                                    > ymęczyła.
                                                    >

                                                    Tak lubię dyskutować na poważne tematy a nie zajmować się zajadłością w wyszukiwaniu choroby u Nazarejczyka - z tym,że na każdy kamień w jego stronę będę odpowiadać kamieniem :)) dobra i mądrości się nie plugawi - nie przystoi :))
                                                  • wawrzanka Dlaczego trzeba? 04.02.14, 08:07
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Trzeba sie interesować psychologia,psychiatrią.

                                                    No nie wiem, czy trzeba. Nie każdy musi. Ty się interesujesz, więc zastanów się dlaczego tak uparcie bronisz swojego nazarejczyka. Odkrycie prawdy może trwać długo i być bolesne, ale zawsze to będzie jakaś prawda... A potem będzie już tylko lepiej. Ponieważ ty, w przeciwieństwie do swojego mistrza, nie masz twierdzisz, że jesteś Bogiem, a więc z punktu widzenia psychiatrii wszystko z tobą w porządku. Masz tylko klapki na oczach ;-)
                                                  • wawrzanka Dlaczego trzeba? 04.02.14, 08:07
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > Trzeba sie interesować psychologia,psychiatrią.

                                                    No nie wiem, czy trzeba. Nie każdy musi. Ty się interesujesz, więc zastanów się dlaczego tak uparcie bronisz swojego nazarejczyka. Odkrycie prawdy może trwać długo i być bolesne, ale zawsze to będzie jakaś prawda... A potem będzie już tylko lepiej. Ponieważ ty, w przeciwieństwie do swojego mistrza, nie twierdzisz, że jesteś Bogiem, a więc z punktu widzenia psychiatrii wszystko z tobą w porządku. Masz tylko klapki na oczach ;-)
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:39
                                                    bezpocztyonline napisała:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > zdaje się,ze jakiś tam kretyn chciał byc cwańszy i ładniejszy jak sam st
                                                    > wórca :)))
                                                    >
                                                    > ??? Może też działał pod wpływem jakieś środka chemicznego?
                                                    >
                                                    > > więc dlaczego p r z y p i e r d a l a s z sie tylko do Nazarejczyka.
                                                    >
                                                    > ??? Wątek jest o niejakim Jezusie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > I nie chodzi jedynie o miłą dopaminę, ale na przykład też o testost
                                                    > eron,
                                                    > > któreg
                                                    > > > o nadmierna ilość w człowieku potrafi wyzwolić w nim nieuzasadnioną
                                                    > agres
                                                    > > ję.
                                                    > >
                                                    > > oj Wy mężczyźni :))
                                                    >
                                                    > ??? Zawsze byłam i jestem kobietą. I ja nie mam zamiaru tego zmieniać.
                                                    >
                                                    > > Tutaj kolego wchodzi jeszcze coś takiego jak psychopatia
                                                    >
                                                    > To jest niestety też wada wrodzona.
                                                    >
                                                    > > a co do przestępców pozostałej maści to głupota i chciwość.Więc zaś obala
                                                    > m Twój mit.
                                                    >
                                                    > Głupota też jest wrodzona, więc na razie niczego nie obaliłaś.
                                                    >
                                                    > Stwórca tworzy człowieka, by go potem ukarać za to, jakiego go stworzył.
                                                    > Logika, nie ma co!
                                                    >
                                                    > > oj tak tak człowiek na nic nie ma wpływu - hmm to po co w takim układzie
                                                    > ma rozum?
                                                    >
                                                    > Do zracjonalizowania (na własny użytek) tego, jak i tak zamierzalibyśmy postąpi
                                                    > ć.
                                                    >
                                                    > > Coś jeszcze chciałeś dopytać czy to już wszystko? Tylko sensowne pytania,
                                                    > bo ja
                                                    > > stworzona na jego podobieństwo
                                                    >
                                                    > Możesz się odmeldować, skoro próba minimalnego wysiłku umysłowego już cię tak w
                                                    > ymęczyła.

                                                    Ja chyba też odpuszczę. Czytam te skakankowe alogiczne wpisy (ja w ogóle mam wrażenie, że ona nie rozumie co się do niej pisze, bo odpowiada bez ładu i składu i bez logicznego nawiązania) i dostaję drgawek.
                                                    Jak mawiają: nie kłóć się z głupcem, sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:01
                                                    bookworm napisał:

                                                    > Ja chyba też odpuszczę. Czytam te skakankowe alogiczne wpisy (ja w ogóle mam wr
                                                    > ażenie, że ona nie rozumie co się do niej pisze, bo odpowiada bez ładu i składu
                                                    > i bez logicznego nawiązania) i dostaję drgawek.
                                                    > Jak mawiają: nie kłóć się z głupcem, sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona
                                                    > doświadczeniem.

                                                    Uzasadnij.Inaczej uznam,że pomawiasz :))
                                                    Jakie alogiczne wpisy?
                                                    Widzisz auto - kupujesz je cieszysz się,że masz lepsze auto jak sąsiad :)) zmieniasz opony,olej i tym zatruwasz środowisko - no ale co Cie to może interesować prawda? Ważne,że masz. Nie jest to próżność? - już nie wspomnę o tym ile musi być zużytej energii aby wyprodukować auto,które po 20 latach trafi na złomowisko - eksploatujemy planetę zanieczyszczamy ją,a czy zastanowiłeś sie nad tym,że taki olej z auta zatruwa glebę,która Cie karmi? Więc Ty postępujesz wbrew logice nie ja - niszczysz ziemię która rodzi abyś nie zdechł z głodu tylko po to aby się "pokazać" - > próżność,lenistwo,chciwość niszczy planetę i Nazarejczyk miał w tej kwestii rację.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 23:46
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja chyba też odpuszczę. Czytam te skakankowe alogiczne wpisy (ja w ogóle
                                                    > mam wr
                                                    > > ażenie, że ona nie rozumie co się do niej pisze, bo odpowiada bez ładu i
                                                    > składu
                                                    > > i bez logicznego nawiązania) i dostaję drgawek.
                                                    > > Jak mawiają: nie kłóć się z głupcem, sprowadzi cię do swojego poziomu i p
                                                    > okona
                                                    > > doświadczeniem.
                                                    >
                                                    > Uzasadnij.Inaczej uznam,że pomawiasz :))
                                                    > Jakie alogiczne wpisy?
                                                    > Widzisz auto - kupujesz je cieszysz się,że masz lepsze auto jak sąsiad :)) zmie
                                                    > niasz opony,olej i tym zatruwasz środowisko - no ale co Cie to może interesować
                                                    > prawda?

                                                    Puszczasz bąki? Wydychasz CO2? Szczasz i srasz?

                                                    To zatruwasz świat.

                                                    Najlepiej popełnij samobójstwo i to natychmiast, zostawiając Ziemię samą sobie.

                                                    > Ważne,że masz.

                                                    Więc oddaj wszystko, jedzenie, odzież. Po co Ci to?

                                                    > Nie jest to próżność?

                                                    To jest Twoja próżność.

                                                    > - już nie wspomnę o tym ile musi
                                                    > być zużytej energii aby wyprodukować auto,które po 20 latach trafi na złomowisk
                                                    > o - eksploatujemy planetę zanieczyszczamy ją,a czy zastanowiłeś sie nad tym,że
                                                    > taki olej z auta zatruwa glebę,która Cie karmi? Więc Ty postępujesz wbrew logic
                                                    > e nie ja - niszczysz ziemię która rodzi abyś nie zdechł z głodu tylko po to aby
                                                    > się "pokazać" - > próżność,lenistwo,chciwość niszczy planetę i Nazarejczyk
                                                    > miał w tej kwestii rację.

                                                    Naciągane argumenty. Nie umiesz myśleć logicznie. W biblijnych receptach nie ma nic o tym, jak w szczegółach się zachowywać. Ten bóg/guru to nieudacznik.

                                                    Jedynym wyjściem dla ludzi jest szukać prawdy o świecie, a tej nie znajdziesz, gdy będziesz posługiwać się dogmatami, jak to demonstrujesz teraz.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:37
                                                    grgkh napisał:


                                                    > Puszczasz bąki? Wydychasz CO2? Szczasz i srasz?
                                                    >
                                                    > To zatruwasz świat.
                                                    >
                                                    > Najlepiej popełnij samobójstwo i to natychmiast, zostawiając Ziemię samą sobie.
                                                    >
                                                    Sam zdychaj :)))
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:17
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Puszczasz bąki? Wydychasz CO2? Szczasz i srasz?
                                                    > >
                                                    > > To zatruwasz świat.
                                                    > >
                                                    > > Najlepiej popełnij samobójstwo i to natychmiast, zostawiając Ziemię samą
                                                    > sobie.
                                                    > >
                                                    > Sam zdychaj :)))

                                                    O, argument dogmatyka. Taki jest ich poziom dyskusji.
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:59
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > Sam zdychaj :)))
                                                    >
                                                    > O, argument dogmatyka. Taki jest ich poziom dyskusji.

                                                    Myślę,że olewasz durne podpowiedzi .Jeżeli nie,to ...
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 14:55
                                                    pocoo napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > Sam zdychaj :)))
                                                    > >
                                                    > > O, argument dogmatyka. Taki jest ich poziom dyskusji.
                                                    >
                                                    > Myślę,że olewasz durne podpowiedzi .Jeżeli nie,to ...

                                                    Jeśli wiem, że są durne, to olewam. Ale jeśli nie wiem, to... nie wiem. :)
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 16:19
                                                    grgkh napisał:
                                                    > > Myślę,że olewasz durne podpowiedzi .Jeżeli nie,to ...
                                                    >
                                                    > Jeśli wiem, że są durne, to olewam.

                                                    Jezeli nie (olewasz),to ...no co zrobię?

                                                    Ale jeśli nie wiem, to... nie wiem. :)
                                                    >
                                                    Zrozumiałe .
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 17:57
                                                    pocoo napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    > > > Myślę,że olewasz durne podpowiedzi .Jeżeli nie,to ...
                                                    > >
                                                    > > Jeśli wiem, że są durne, to olewam.
                                                    >
                                                    > Jezeli nie (olewasz),to ...no co zrobię?

                                                    To oczywiste, jeśli nie olewam, to nie uznałem ich za durne.

                                                    Ale sobie nie zrób czegoś złego, bo co bym począł bez takiej muzy?

                                                    > Ale jeśli nie wiem, to... nie wiem. :)
                                                    > >
                                                    > Zrozumiałe .

                                                    Jeśli zrozumiałe to wiadomo... zrozumiałe. :)
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 10:21
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bezpocztyonline napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To zobacz sobie na spokojnie, co konkretnie wkurzało Jezusa.
                                                    > > Był wędrownym kaznodzieją, jednym z wielu ówczesnych i tak był traktowany
                                                    > .
                                                    > > Otóż każdy, kto nie uznawał w nim natychmiast Mesjasza wkurzał go po pros
                                                    > tu i n
                                                    > > ieistotne, o co pytał.
                                                    >
                                                    > Mnie idioci głupimi pytaniami tez p o d k u r w i a j ą.

                                                    I straszysz ich wtedy piekłem?

                                                    > > > Pisałam juz kiedyś - masz dzieci - jesteś ojcem ? - czy jak coś prz
                                                    > eskrob
                                                    > > ią to
                                                    > > > ich nie karzesz? Czy nie ostrzegasz swoich dzieci jak szkodzą sobie
                                                    > i inn
                                                    > > ym by
                                                    > > > tego nie robiły ? Czy jak nie są Ci posłuszne to nie następuje u Ci
                                                    > ebie r
                                                    > > eakcja
                                                    > > > emocjonalna?
                                                    > >
                                                    > > Porównujesz tutaj zwykłego rodzica z jego ograniczeniami wobec swoich dzi
                                                    > eci z
                                                    > > rzekomym Bogiem, niczym nieograniczonym, którzy rzekomo ma absolutny wpły
                                                    > w na l
                                                    > > udzi, których ponoć ukształtował.
                                                    >
                                                    > Jakiego "zwykłego" rodzica? Toc stworzył nas na swoje podobieństwo i obraz czyl
                                                    > i jesteśmy tacy jak on -

                                                    To znaczy jacy? Wszechmogący? wsszechwiedzący? Bóg też ma pępek?

                                                    pisałam już ja Nazarejczyka nie podnoszę do "mistycyzm
                                                    > u" ale rozpatruję w kategoriach "przywódcy" duchowego.

                                                    Jakich było na pęczki. Każdy dogmatycznie przeświadczony o swojej boskości. Do dzisiaj są. Może jakieś kompleksy zaleczają? Trudne dzieciństwo, brak ojca, mama z opinią puszczalskiej.

                                                    > > Najpierw taki Bóg funduje ludziom koktajl hormonalny, który warunkuje ich
                                                    > zacho
                                                    > > wanie, po to, by ich za to zachowanie zganić i pouczyć, by się zachowywal
                                                    > i inac
                                                    > > zej. Doprawdy śmieszne.
                                                    >
                                                    > Śmieszne - to,że możemy czuć szczęście to dla Ciebie jest śmieszne? Wolałbyś ni
                                                    > e istnieć nigdy ? / skoro masz pretensje,że nas stworzył / Teraz to Ty jesteś ś
                                                    > mieszny :)))

                                                    To że możemy czuć depresję, beznadzieję, samotność i strach. To że znaczna część z głodu zanim osiągnie 5 rok życia. Jesteś naiwna i patrzysz przez klapki życia w cywilizowanym świecie z dostępem do wody, prądu, szczepień, lekarstw i prądu.

                                                    > Jeżeliby to miało być pomocne dla ukazania jego boskiej istoty, powin
                                                    > > ien natychmiast zniknąć z krzyża.
                                                    >
                                                    > Wiesz co to altruizm? I przesłanie? że nie musi być jak jest?

                                                    A co to ma wspólnego? Powiedz co miałaś na myśli bo nie wiadomo w jaki sposób nawiązujesz do wcześniejszej wypowiedzi. Wygląda jak ucieczka od odpowiedzi i zmiana tematu.

                                                    > > Kto więc posłał Jezusa i po co?
                                                    >
                                                    > A Ty jesteś na tym świecie i po co?

                                                    Nie odpowiadasz tylko bawisz się w pyskówki. Bawi Cię to? Taka właśnie jest zawsze obrona religii. Pyskówkami i mizaną tematu lub unikaniem odpowiedzi. Nie chcesz nie dyskutuj ale przynajmniej nie udawaj, że to robisz.

                                                    > >
                                                    > > Widzisz tę absurdalność?
                                                    >
                                                    > Tak Twoją :)))

                                                    Teraz jeszcze powinnaś zburzyć wszystkie piaskowe babki, oprócz swojej i będziesz zwyciężczynią piaskownicowej potyczki. Wygrałaś.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:00
                                                    bookworm napisał:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > bezpocztyonline napisała:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > To zobacz sobie na spokojnie, co konkretnie wkurzało Jezusa.
                                                    > > > Był wędrownym kaznodzieją, jednym z wielu ówczesnych i tak był tra
                                                    > ktowany
                                                    > > .
                                                    > > > Otóż każdy, kto nie uznawał w nim natychmiast Mesjasza wkurzał go p
                                                    > o pros
                                                    > > tu i n
                                                    > > > ieistotne, o co pytał.
                                                    > >
                                                    > > Mnie idioci głupimi pytaniami tez p o d k u r w i a j ą.
                                                    >
                                                    > I straszysz ich wtedy piekłem?

                                                    A po co? Ma straszyć - skoro ludzie sami sobie fundują piekło już na ziemi / mordy,bieda,bezrobocie / samospełniająca sie przepowiednia - on nas ostrzegał,że może być piekło i co nie ma go tutaj teraz?

                                                    Ostrzegał,że jak będziemy chciwi,zazdrośni,zawistni to będziemy mieli piekło.
                                                  • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:40
                                                    ankaskakanka14 napisała:


                                                    > A po co? Ma straszyć - skoro ludzie sami sobie fundują piekło już na ziemi / mo
                                                    > rdy,bieda,bezrobocie / samospełniająca sie przepowiednia - on nas ostrzegał,że
                                                    > może być piekło i co nie ma go tutaj teraz?

                                                    Nie. nie ma. A już na pewno nie w krajach cywilizacji zachodniej.

                                                    Mamy raj i luksus, jakiego dawno ludzkość nie miała.

                                                    Nikt nie umiera z głodu, są niewyobrażalne wręcz możliwości leczenia ludzi z najtrudniejszych chorób i wypadów, każdy jest ubrany tak, nie zamarza w zimie (tak fajnie nie było choćby 60 lat temu), (prawie) każdy ma swój kąt etc.

                                                    I naprawdę nie ma to nic wspólnego z nauczaniem jednego kaznodziei sprzed 2000 lat.


                                                    > Ostrzegał,że jak będziemy chciwi,zazdrośni,zawistni to będziemy mieli piekło.

                                                    ??? Widzę, że odczytujesz to, co chciałabyś, aby zostało powiedziane, a nie to, co w przekazanych nam kopiach kopii kopii... kopii faktycznie zapisane zostało.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:56
                                                    bezpocztyonline napisała:


                                                    >
                                                    > Nikt nie umiera z głodu,

                                                    doprawdy? a to co to ? -> www.pah.org.pl/o-pah/186/ubostwo_i_glod_w_polsce

                                                    są niewyobrażalne wręcz możliwości leczenia ludzi z na
                                                    > jtrudniejszych chorób i wypadów,

                                                    że sa możliwości to wiemy oj wiemy ale jednak nie dla wszystkich -> www.wykop.pl/link/1817862/absurdalne-przepisy-mezczyzna-umarl-bo-nfz-nie-chcialo-refundowac-mu-lekow/

                                                    Więc jak nie ma piekła? Głód i choroby to nie piekło Twoim zdaniem - jeszcze gorsze jak kiedyś,bo chorzy ludzie wiedzą,że są leki specjaliści ale nie mają do tego dostępu - to tak jakby spragniony stał w wodzie po szyję nie mógł sie napić i umierał w mękach z pragnienia.
                                                    Jak to nie jest piekło to co to k u r w a mac według Ciebie jest?
                                                    > > Ostrzegał,że jak będziemy chciwi,zazdrośni,zawistni to będziemy mieli pie
                                                    > kło.
                                                    >
                                                    > ??? Widzę, że odczytujesz to, co chciałabyś, aby zostało powiedziane, a nie to,
                                                    > co w przekazanych nam kopiach kopii kopii... kopii faktycznie zapisane zostało
                                                    > .

                                                    Tak doprawdy? No to przyjrzymy się :))) -> Morze wypluwa odpady
                                                    Fala tsunami wyrzuciła tony toksycznych i radioaktywnych odpadów, dotąd skrywanych przez morze. Na plażach pojawiły się stosy połamanych plastikowych beczek i resztek przerdzewiałych kontenerów. Morze wyrzuciło też dużo gęstej mazi o gryzącym zapachu i nienaturalnych kolorach. „Toksyczne substancje przedostały się do wód gruntowych. Wiatry roznoszą je w głąb lądu” - alarmuje Klaus Toepfer, dyrektor UNEP.
                                                    Raport UNEP mówi o przypadkach śmierci z powodu wdychania toksycznych substancji oraz licznych innych objawach zatruć: kłopotach z oddychaniem, ciężkim kaszlu, krwawieniu z ust, nosa i odbytu, przebarwieniach i podrażnieniach skóry. Trucizny przedostały się do źródeł wody, z których korzystają rybacy - często jedynych, które mają do dyspozycji.
                                                    Według raportu „klęski żywiołowe są katastrofami krótkoterminowymi. Zanieczyszczenie środowiska odpadami toksycznymi i radioaktywnymi może spowodować szereg długotrwałych skutków dla zdrowia ludzkiego, a także wód gruntowych, gleby, rolnictwa i rybołówstwa. Stąd aktualna sytuacja wzdłuż wybrzeża Somalii przedstawia bardzo poważne zagrożenie ekologiczne, nie tylko w Somalii, ale także w regionie Afryki wschodniej”.
                                                    www.maitri.pl/gazetka/my_81/html/somalia.htm

                                                    Zdrowie człowieka uzależnione jest od 4 podstawowych czynników, takich jak styl życia, geny, opieka medyczna oraz środowiska życia, którego udział szacuje się na 20%. Ma ono więc istotny wpływ na stan zdrowia ludzi.

                                                    Zanieczyszczenie środowiska wpływa na stan zdrowia i jakość życia ludzi. Narażeni na nie jesteśmy wszyscy, a szczególnie mieszkańcy dużych skupisk miejskich.
                                                    www.srodowiskoazdrowie.pl/
                                                    A co najciekawsze u nas w Polsce tez juz to mamy / to tak na wszelki wypadek abyś nie poczuła się za bezpiecznie / -> SKŁADOWISKO www.youtube.com/watch?v=weIJkrqCbes
                                                    i co Ty na to? Zobacz te składowiska to efekt naszej chciwości,bo produkujemy,produkujemy aby móc sie pokazać kimś lepszym od sąsiada,brata że mamy - próżność i chciwość.. Coś jeszcze?
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 23:36
                                                    Największymi szkodnikami są dogmatycy a ci to głównie religianci powołujący się na nauki Twojego mistrza.

                                                    I nie masz racji, bo statystycznie nigdy ludziom się tak dobrze jak teraz nie żyło.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:39
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Największymi szkodnikami są dogmatycy a ci to głównie religianci powołujący się
                                                    > na nauki Twojego mistrza.
                                                    >
                                                    > I nie masz racji, bo statystycznie nigdy ludziom się tak dobrze jak teraz nie ż
                                                    > yło.
                                                    >

                                                    Ciekawa teoria :)) to skąd niezadowolenie u ludzi?
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:19
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Największymi szkodnikami są dogmatycy a ci to głównie religianci powołują
                                                    > cy się
                                                    > > na nauki Twojego mistrza.
                                                    > >
                                                    > > I nie masz racji, bo statystycznie nigdy ludziom się
                                                    > > tak dobrze jak teraz nie żyło.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ciekawa teoria :)) to skąd niezadowolenie u ludzi?

                                                    Z odstępstw od statystyki, głupoty i egoizmu jednostkowego (dla odróżnienia od egoizmu grupowego czyli altruizmu).
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:51
                                                    ankaskakanka14 napisała:
                                                    > Ostrzegał,że jak będziemy chciwi,zazdrośni,zawistni to będziemy mieli piekło.
                                                    >
                                                    E tam.Kaszubów zawiść motywuje do dzialania.Każdy chce być lepszym od sąsiada jak również mieć więcej .Udaje się to im bez ofiar.Pokazują to.Na Kaszubach widać bogactwo .Kaszubi nienawidzą biedy,tępią ją i nigdy się z nią nie obnoszą.Tak jak napisałam na początku,motorem działania jest ich "zdrowa" kaszubska zawiść.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 12:57
                                                    pocoo napisała:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    > > Ostrzegał,że jak będziemy chciwi,zazdrośni,zawistni to będziemy mieli pie
                                                    > kło.
                                                    > >
                                                    > E tam.Kaszubów zawiść motywuje do dzialania.Każdy chce być lepszym od sąsiada j
                                                    > ak również mieć więcej .Udaje się to im bez ofiar.Pokazują to.Na Kaszubach wida
                                                    > ć bogactwo .Kaszubi nienawidzą biedy,tępią ją i nigdy się z nią nie obnoszą.Tak
                                                    > jak napisałam na początku,motorem działania jest ich "zdrowa" kaszubska zaw
                                                    > iść.

                                                    Przykro mi nie rozgraniczam rasowo etnicznie czy kulturowo :))) hmm myślałam,że ktoś tak mądry jak Ty też tego nie robi,że jest ponad tym.
                                                  • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:41
                                                    ankaskakanka14 napisała:


                                                    > > > Ostrzegał,że jak będziemy

                                                    > Przykro mi nie rozgraniczam rasowo etnicznie czy kulturowo :))) hmm myślałam,że
                                                    > ktoś tak mądry jak Ty też tego nie robi,że jest ponad tym.

                                                    Nie każdy chce być taki dokładnie, jak Ankaskakanka.

                                                    A najpewniej niezwykle mało ludzi takimi być chce.

                                                    Są odmienne kulturowo wzorce społeczne, które są w ogóle twoim mózgiem nie do ogarnięcia, a tamci ludzie żyją sobie zgodnie, spokojnie, nikomu nie wadząc.

                                                    Faktem jest, że żyją na tyle daleko i w tak niedużych plemiennych społecznościach, że nawet nic o nich nie wiesz. Wiedzą zaś trochę o nich antropolodzy czy inni etnografowie etc.

                                                    Zaś twoje wywody są niespójne.

                                                    Co ma na przykład zawiść do skażenia środowiska naturalnego?

                                                    Czy Nazarejczyk mówił gdzieś "nie wyrzucajcie woreczków plastikowych gdzie popadnie i nie rozlewajcie ropy naftowej po powierzchni morza/jeziora"?

                                                    Za jego czasów wydobywano asfalt z Morza Martwego ciągnąc go za łodzią po powierzchni wody aż do brzegu, więc mógłby się popisać swoim nastawieniem proeko.
                                                    Gdyby tylko chciał.

                                                    Co do biedy i głodu w Polsce: naprawdę nie wiesz, o czym ty mówisz. Część dzieci z ubogich rodzin nie dojada. Owszem. Ale 100 lat temu ówczesne dzieci z tego samego terenu marzyłyby tylko o takich warunkach i możliwościach.
                                                    Wiele dzieci do przed II wojną światową biegało boso, bo nie stać było ich rodziców na żadne buty. Młodsze dzieci boso biegały nawet w zimie.

                                                    Faktyczną zaś biedę i głód mają te ekologicznie i zbożnie żyjące społeczeństwa w Afryce i Azji.
                                                    I wątpię by była w tym jakaś ich wina. Raczej wina warunków, w jakich przyszło im żyć. Warunków geologiczno-przyrodniczych, ale też warunków ekonomiczno-polityczno-religijnych.

                                                    Europa się najadła dopiero, gdy zrzuciła z siebie jarzmo religii.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:14
                                                    bezpocztyonline napisała:


                                                    > Nie każdy chce być taki dokładnie, jak Ankaskakanka.

                                                    Pod względem fizycznym czy Ci się to podoba czy nie - jesteś podobna do mnie :)))

                                                    > A najpewniej niezwykle mało ludzi takimi być chce.

                                                    Z takim polem widzenia - jakie Ty posiadasz też wolę pozostać przy swoim myśleniu.

                                                    > Są odmienne kulturowo wzorce społeczne, które są w ogóle twoim mózgiem nie do o
                                                    > garnięcia, a tamci ludzie żyją sobie zgodnie, spokojnie, nikomu nie wadząc.


                                                    A komu ja wadzę - pisałam przecież,że pojęcie rasowe,kulturowe nie jest istotne dla mnie - człowiek to człowiek.

                                                    > Zaś twoje wywody są niespójne.
                                                    >
                                                    > Co ma na przykład zawiść do skażenia środowiska naturalnego?

                                                    Co ma zawiść do egologii ? Proste - widzę sąsiad,brat ma lepsze auto to ja też muszę mieć.Z auta mamy dwutlenek węgla / lasów coraz mniej,bo wycinane sa na bzdury takie jak np. kolorowe pisemka / olej który skaża ziemię,opony po paru sezonach,które leżą gdzieś tam na śmietnisku a auto po 20 latach tez na złomowisku i nie wiadomo co z tym zrobić - leży i zatruwa.

                                                    > Czy Nazarejczyk mówił gdzieś "nie wyrzucajcie woreczków plastikowych gdzie popa
                                                    > dnie i nie rozlewajcie ropy naftowej po powierzchni morza/jeziora"?

                                                    Nie, ale liczył na nasz rozum i chyba się przeliczył.


                                                    > Co do biedy i głodu w Polsce: naprawdę nie wiesz, o czym ty mówisz. Część dziec
                                                    > i z ubogich rodzin nie dojada. Owszem. Ale 100 lat temu ówczesne dzieci z tego
                                                    > samego terenu marzyłyby tylko o takich warunkach i możliwościach.

                                                    To Ty nawróciłaś do obecnych czasów - a nie ja - myślisz,że obecne niedożywione dzieci jedząc żarcie z e250 są szczęśliwsze - wiesz co to e20?

                                                    > Wiele dzieci do przed II wojną światową biegało boso, bo nie stać było ich rodz
                                                    > iców na żadne buty. Młodsze dzieci boso biegały nawet w zimie.

                                                    a teraz biegają w butach,które produkowane są Bóg wie jeden z czego / jak i zabawki / i chorują - no zobacz co za paradoks.

                                                    > Faktyczną zaś biedę i głód mają te ekologicznie i zbożnie żyjące społeczeństwa
                                                    > w Afryce i Azji.

                                                    Następny paradoks,bo u nas jedzenie się wyrzuca - czy nie jest to piekło? Jest jedzenie - markety wyrzucają przeterminowane jedzenia,a ludzie z głodu konają - piekło koleżanko - piekło :))

                                                    > I wątpię by była w tym jakaś ich wina. Raczej wina warunków, w jakich przyszło
                                                    > im żyć. Warunków geologiczno-przyrodniczych, ale też warunków ekonomiczno-polit
                                                    > yczno-religijnych.

                                                    Zawsze jest to wina człowieka niezależnie od wyznawanej religii / lub ateistów/ koloru skóry czy przynależności etnicznej.

                                                    ps. a kto jak nie człowiek "tworzy politykę" i w jakim celu - przyglądając sie ludziom głodnym,którzy widzą wywalane jedzenie czy cierpiącym którzy nie doczekali wizyty u lekarza - wytłumacz w jakim celu i kierunku jest "polityka"?
                                                  • bezpocztyonline Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 15:07
                                                    ankaskakanka14 napisała:


                                                    > Co ma zawiść do egologii ?

                                                    Ekologii, jeśli już.

                                                    > Proste - widzę sąsiad,brat ma lepsze auto to ja też muszę mieć.

                                                    Ja akurat muszę mieć, bo mi jest potrzebne. Na sąsiada się nie oglądam.

                                                    > Z auta mamy dwutlenek węgla / lasów coraz mniej,bo wycinane sa na bz
                                                    > dury takie jak np. kolorowe pisemka / olej który skaża ziemię,opony po paru sez
                                                    > onach,które leżą gdzieś tam na śmietnisku a auto po 20 latach tez na złomowisku
                                                    > i nie wiadomo co z tym zrobić - leży i zatruwa.

                                                    Zanim auto wyląduje na złomowisko potrafi nieźle ludziom ułatwić życie. Olej?
                                                    A co ma olej do tego? Ile ci tego oleju może z auta wyciec rocznie? Trzy krople czy cztery? Dziurawy przewód olejowy masz, czy co?

                                                    > > Czy Nazarejczyk mówił gdzieś "nie wyrzucajcie woreczków plastikowych gdzi
                                                    > e popa
                                                    > > dnie i nie rozlewajcie ropy naftowej po powierzchni morza/jeziora"?
                                                    >
                                                    > Nie, ale liczył na nasz rozum

                                                    Fajnie, a czego to wynika, poza twoją wyobraźnią?

                                                    Nazarejczyk mówił tylko, że lada chwila (2000 lat temu) nastąpi wielkie bum, niebiosa się otworzą i Bóg zstąpi w chwale i będzie pięknie. I ropy naftowej nie będzie i innych tak nieestetycznych rzeczy. W związku z czym należy niezwłocznie wyprzedać wszystko, co się ma i rozdać ubogim. A następnie samemu pójść na żebry.

                                                    Wielki bum jednak nie nastąpiło i już na początku II wieku naszej ery Pliniusz Młodszy relacjonował Trajanowi, że owszem, byli tacy, którzy się dali zwieść tej głupiej i zabobonnej nauce, ale przysięgają, że już dawno wrócili do rozumu.

                                                    Nie wszyscy, bo 200 lat później Porfiriusz relacjonował:

                                                    "Jeszcze wczoraj odnosili oni sukces pozbawiając dobrze urodzone kobiety ich oszczędności i cytując owe zdanie: sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. I tak zostały one przekonane o potrzebie rozdania biedakom ich majątku, co doprowadziło je do ubóstwa i żebrania o wsparcie. Tak oto przeszły one ze stanu posiadania w stan hańbiącego żebrania; zamieniły ich majętności w biedę, w końcu zostały zmuszone do chodzenia od drzwi do drzwi ludzi zamożnych. Oto szczyt pohańbienia i nieszczęścia: bycie pozbawionym swoich dóbr pod pretekstem litości i żebranie u obcych pod przymusem nędzy."

                                                    Tyle "dobrego" dał światu twój Nauczyciel.

                                                    Dodał jeszcze nietolerancję, palenie na stosach za używanie rozumu (rzecz wcześniej w cywilizowanym pogańskim świecie nie spotykana), przemoc, mord, podział na "legalne" i "nielegalne" małżeństwa i pozbawienie praw ludzkich oraz pozbawienie opieki ojcowskiej dzieci urodzonych w tych "nielegalnych" małżeństwach (rzecz wcześniej nie spotykana na taką skalę w cywilizowanym pogańskim świecie).

                                                    To wszystko to pochodne nauki Twojego Nauczyciela.


                                                    > a teraz biegają w butach,które produkowane są Bóg wie jeden z czego / jak i zab
                                                    > awki / i chorują - no zobacz co za paradoks.

                                                    Chorują od butów? Odciski mają czy co? Szewców wprawdzie coraz mniej, ale to ludzie przestali do szewców chadzać.


                                                    > Następny paradoks,bo u nas jedzenie się wyrzuca - czy nie jest to piekło?

                                                    Nie, to jest brak rozsądnego zarządzania i globalnego myślenia.
                                                    Jest to do poprawienia na spokojnie bez zacietrzewienia ideologicznego.
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 00:00
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bezpocztyonline napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie każdy chce być taki dokładnie, jak Ankaskakanka.
                                                    >
                                                    > Pod względem fizycznym czy Ci się to podoba czy nie - jesteś podobna do mnie :)
                                                    > ))

                                                    Jak zwykle nie popisałaś się domyślnością, bo chodziło prymitywny, umysłowy dogmatyzm.

                                                    > > A najpewniej niezwykle mało ludzi takimi być chce.
                                                    >
                                                    > Z takim polem widzenia - jakie Ty posiadasz też wolę pozostać przy swoim myślen
                                                    > iu.

                                                    Dogmatyk niczego innego nie powie, właśnie ze względy na ograniczenie pola widzenia do dogmatu.

                                                    > > Są odmienne kulturowo wzorce społeczne, które są w ogóle twoim mózgiem ni
                                                    > e do o
                                                    > > garnięcia, a tamci ludzie żyją sobie zgodnie, spokojnie, nikomu nie wadzą
                                                    > c.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A komu ja wadzę - pisałam przecież,że pojęcie rasowe,kulturowe nie jest istotne
                                                    > dla mnie - człowiek to człowiek.
                                                    >
                                                    > > Zaś twoje wywody są niespójne.
                                                    > >
                                                    > > Co ma na przykład zawiść do skażenia środowiska naturalnego?
                                                    >
                                                    > Co ma zawiść do egologii ? Proste - widzę sąsiad,brat ma lepsze auto to ja też
                                                    > muszę mieć.Z auta mamy dwutlenek węgla / lasów coraz mniej,bo wycinane sa na bz
                                                    > dury takie jak np. kolorowe pisemka / olej który skaża ziemię,opony po paru sez
                                                    > onach,które leżą gdzieś tam na śmietnisku a auto po 20 latach tez na złomowisku
                                                    > i nie wiadomo co z tym zrobić - leży i zatruwa.

                                                    Dwutlenek węgla to skutek Twojego oddychania.

                                                    > > Czy Nazarejczyk mówił gdzieś "nie wyrzucajcie woreczków plastikowych gdzi
                                                    > e popa
                                                    > > dnie i nie rozlewajcie ropy naftowej po powierzchni morza/jeziora"?
                                                    >
                                                    > Nie, ale liczył na nasz rozum i chyba się przeliczył.

                                                    Przeciwnie, to nie dzięki religijnemu guru ale dzięki niezależnej od religii i dogmatów nauce wiemy więcej o świecie. Poznajemy zagrożenia i szukamy metod postępowania, by ich unikać.

                                                    > > Co do biedy i głodu w Polsce: naprawdę nie wiesz, o czym ty mówisz. Część
                                                    > dziec
                                                    > > i z ubogich rodzin nie dojada. Owszem. Ale 100 lat temu ówczesne dzieci z
                                                    > tego
                                                    > > samego terenu marzyłyby tylko o takich warunkach i możliwościach.
                                                    >
                                                    > To Ty nawróciłaś do obecnych czasów - a nie ja - myślisz,że obecne niedożywione
                                                    > dzieci jedząc żarcie z e250 są szczęśliwsze - wiesz co to e20?

                                                    Te dzieci cierpią, bo zaistniały w największym stopniu dzięki religijnemu, nieokiełznanemu rozmnażaniu się.

                                                    > > Wiele dzieci do przed II wojną światową biegało boso, bo nie stać było ic
                                                    > h rodz
                                                    > > iców na żadne buty. Młodsze dzieci boso biegały nawet w zimie.
                                                    >
                                                    > a teraz biegają w butach,które produkowane są Bóg wie jeden z czego / jak i zab
                                                    > awki / i chorują - no zobacz co za paradoks.

                                                    Nieprawda, mają buty i nie chorują.

                                                    > > Faktyczną zaś biedę i głód mają te ekologicznie i zbożnie żyjące społecze
                                                    > ństwa
                                                    > > w Afryce i Azji.
                                                    >
                                                    > Następny paradoks,bo u nas jedzenie się wyrzuca - czy nie jest to piekło? Jest
                                                    > jedzenie - markety wyrzucają przeterminowane jedzenia,a ludzie z głodu konają -
                                                    > piekło koleżanko - piekło :))

                                                    Statystycznie nie ma piekła a świat nigdy nie będzie idealny. Zawsze mogą się zdarzyć naturalne kataklizmy, i to też przypiszesz piekłu, które powodują ludzie.

                                                    Bredzisz.

                                                    > > I wątpię by była w tym jakaś ich wina. Raczej wina warunków, w jakich prz
                                                    > yszło
                                                    > > im żyć. Warunków geologiczno-przyrodniczych, ale też warunków ekonomiczno
                                                    > -polit
                                                    > > yczno-religijnych.
                                                    >
                                                    > Zawsze jest to wina człowieka niezależnie od wyznawanej religii / lub ateistów/
                                                    > koloru skóry czy przynależności etnicznej.

                                                    Nieprawda. Najwięcej szkody robi ludzki dogmatyzm, np. taki jak Twój.

                                                    > ps. a kto jak nie człowiek "tworzy politykę" i w jakim celu - przyglądając sie
                                                    > ludziom głodnym,którzy widzą wywalane jedzenie czy cierpiącym którzy nie doczek
                                                    > ali wizyty u lekarza - wytłumacz w jakim celu i kierunku jest "polityka"?

                                                    Nic innego jak wiara miliardów ludzi w Twojego mistrza nie zdołała uczynić Ziemi rajem.
                                                  • pocoo Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:45
                                                    ankaskakanka14 napisała:
                                                    > Przykro mi nie rozgraniczam rasowo etnicznie czy kulturowo :)))

                                                    Czyli co?Wrzucasz wszystkich do jednego "piekielnego kotła"?Widać,można i tak.

                                                    >hmm myślałam,że
                                                    > ktoś tak mądry jak Ty też tego nie robi,że jest ponad tym.

                                                    Jasno dałaś mi do zrozumienia,że nie będziemy w tym samym diabelskim kotle.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:15
                                                    pocoo napisała:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    > > Przykro mi nie rozgraniczam rasowo etnicznie czy kulturowo :)))
                                                    >
                                                    > Czyli co?Wrzucasz wszystkich do jednego "piekielnego kotła"?Widać,można i tak.

                                                    hmm nie jestem rasistką :))

                                                    > >hmm myślałam,że
                                                    > > ktoś tak mądry jak Ty też tego nie robi,że jest ponad tym.
                                                    >
                                                    > Jasno dałaś mi do zrozumienia,że nie będziemy w tym samym diabelskim kotle.

                                                    No oczywiście jesteś z innej gliny ha ha - pewnie tej lepszej co?
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:33
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > ankaskakanka14 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > bezpocztyonline napisała:
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > > To zobacz sobie na spokojnie, co konkretnie wkurzało Jezusa.
                                                    > > > > Był wędrownym kaznodzieją, jednym z wielu ówczesnych i tak b
                                                    > ył tra
                                                    > > ktowany
                                                    > > > .
                                                    > > > > Otóż każdy, kto nie uznawał w nim natychmiast Mesjasza wkurza
                                                    > ł go p
                                                    > > o pros
                                                    > > > tu i n
                                                    > > > > ieistotne, o co pytał.
                                                    > > >
                                                    > > > Mnie idioci głupimi pytaniami tez p o d k u r w i a j ą.
                                                    > >
                                                    > > I straszysz ich wtedy piekłem?
                                                    >
                                                    > A po co? Ma straszyć - skoro ludzie sami sobie fundują piekło już na ziemi / mo
                                                    > rdy,bieda,bezrobocie / samospełniająca sie przepowiednia - on nas ostrzegał,że
                                                    > może być piekło i co nie ma go tutaj teraz?
                                                    >
                                                    > Ostrzegał,że jak będziemy chciwi,zazdrośni,zawistni to będziemy mieli piekło.

                                                    Wskaż cytat w Biblii, bo zmyslasz albo klamiesz.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 13:53
                                                    bookworm napisał:


                                                    > Wskaż cytat w Biblii, bo zmyslasz albo klamiesz.

                                                    Rozejrzyj się co chciwość,zawiść,zazdrość robi z naszą planetą - ja mam Ci jeszcze cytaty szukać? hmm ja to nie biuro informacji - sama se szukaj jak Cie interesuje ten temat.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:26
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Wskaż cytat w Biblii, bo zmyslasz albo klamiesz.
                                                    >
                                                    > Rozejrzyj się co chciwość,zawiść,zazdrość robi z naszą planetą - ja mam Ci jesz
                                                    > cze cytaty szukać? hmm ja to nie biuro informacji - sama se szukaj jak Cie inte
                                                    > resuje ten temat.

                                                    nie kasuj niewygodnych wpisów.

                                                    Mówiłaś, że Jezus na ten temat mówił. Wskaż gdzie. Ja takiego wpisu nie znalazłem, bo go w Biblii nie ma. Kłamałaś. Co było do udowodnienia.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:35
                                                    bookworm napisał:

                                                    > ankaskakanka14 napisała:
                                                    >
                                                    > > bookworm napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Wskaż cytat w Biblii, bo zmyslasz albo klamiesz.
                                                    > >
                                                    > > Rozejrzyj się co chciwość,zawiść,zazdrość robi z naszą planetą - ja mam C
                                                    > i jesz
                                                    > > cze cytaty szukać? hmm ja to nie biuro informacji - sama se szukaj jak C
                                                    > ie inte
                                                    > > resuje ten temat.
                                                    >
                                                    > nie kasuj niewygodnych wpisów.
                                                    >
                                                    > Mówiłaś, że Jezus na ten temat mówił. Wskaż gdzie. Ja takiego wpisu nie znalazł
                                                    > em, bo go w Biblii nie ma. Kłamałaś. Co było do udowodnienia.

                                                    Udowodniłam,że chciwość i inne negatywne cechy doprowadzą nas do katastrofy - pierw będzie zatruta planeta,potem życie się na niej skończy.
                                                    I jest to wynik właśnie głupoty - nienawiści,chciwości,zawiści

                                                    Obecnie drukuje się miliony ton podręczników / ktoś ma na tym kasę / które tak naprawdę nie są aż tak niezbędne aby posiąść wiedzę w każdym razie nie taka ilość.
                                                    Każdy jeden podręcznik to ścięte drzewo - drzewo,które oczyszcza powietrze.Dodatkowo do produkcji jednej kartki a4 jest potrzebne aż .... 8 litrów wody? o której już biją na alarm,że niedługo braknie :)) dolicz do tego energię i zastanów się jak wielka degradacja środowiska,bo ktoś chce np zarobić na podręcznikach kasę-> chciwość.
                                                    Dalej sprawdź skład parówek Berlinki np. i co masz w tych parówkach? ano konserwant rakotwórczy e250 i nie tylko w nich,bo ktoś chce zarobić kasę -> nie ważne,że na czyimś zdrowiu.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 14:42
                                                    Sprzedają zatrute żarcie,a potem firmy farmaceutyczne robią niebotyczna kasę na chorobach - no bo jak człowiek ma być zdrowy jak żre e250 oddycha zatrutym powietrzem? I co z tego,że medycyna poszła do przodu - jak sami siebie trujemy? Jesteśmy tym co jemy i tym co oddychamy - czyli obecnie zatruci,konserwantami,skażonym powietrzem - no ale rozumiem to piekło to wina kolesia który zył 2000 tys. lat temu ha ha ha ale ubaw.
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 15:00
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > ankaskakanka14 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > bookworm napisał:
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > > Wskaż cytat w Biblii, bo zmyslasz albo klamiesz.
                                                    > > >
                                                    > > > Rozejrzyj się co chciwość,zawiść,zazdrość robi z naszą planetą - ja
                                                    > mam C
                                                    > > i jesz
                                                    > > > cze cytaty szukać? hmm ja to nie biuro informacji - sama se szukaj
                                                    > jak C
                                                    > > ie inte
                                                    > > > resuje ten temat.
                                                    > >
                                                    > > nie kasuj niewygodnych wpisów.
                                                    > >
                                                    > > Mówiłaś, że Jezus na ten temat mówił. Wskaż gdzie. Ja takiego wpisu nie z
                                                    > nalazł
                                                    > > em, bo go w Biblii nie ma. Kłamałaś. Co było do udowodnienia.
                                                    >
                                                    > Udowodniłam,że chciwość i inne negatywne cechy doprowadzą nas do katastrofy - p
                                                    > ierw będzie zatruta planeta,potem życie się na niej skończy.
                                                    > I jest to wynik właśnie głupoty - nienawiści,chciwości,zawiści

                                                    Znowu nie na temat. O niszczeniu planety informuje nauka. Jezus miał to w "głębokim poważaniu", bo jego królestwo nie było z tego świata.
                                                    Wskaż gdzie twój nazarejczyk mówi o ekologii i ochornie środowiska.

                                                    >
                                                    > Obecnie drukuje się miliony ton podręczników / ktoś ma na tym kasę / które tak
                                                    > naprawdę nie są aż tak niezbędne aby posiąść wiedzę w każdym razie nie taka ilo
                                                    > ść.

                                                    A po co drukuje się takie setki tysięcy Biblii, w której nie ma żadnej wiedzy - jej nakład jest nieprównywalny do jakichkolwiek książek naukowych? W jakim celu drukuje się romansidła - one do wiedzy w ogóle nie są potrzebne.

                                                    > Każdy jeden podręcznik to ścięte drzewo - drzewo,które oczyszcza powietrze.Doda
                                                    > tkowo do produkcji jednej kartki a4 jest potrzebne aż .... 8 litrów wody?

                                                    Kłamstwo ekoczubków. Udowodnij.

                                                    > o któ
                                                    > rej już biją na alarm,że niedługo braknie :)) dolicz do tego energię i zastanów
                                                    > się jak wielka degradacja środowiska,bo ktoś chce np zarobić na podręcznikach
                                                    > kasę-> chciwość.

                                                    Książki > wiedza

                                                    Brak książek > głupcy > łatwiejsza kontrola i władza

                                                    > Dalej sprawdź skład parówek Berlinki np. i co masz w tych parówkach? ano konser
                                                    > want rakotwórczy e250 i nie tylko w nich,bo ktoś chce zarobić kasę -> nie w
                                                    > ażne,że na czyimś zdrowiu.

                                                    Wiesz że to zależy od stężenia. W jakim stężeniu występuje on w tych berlinkach? Czy takie stężenie jest szkodliwe?
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 15:02
                                                    To wszystko z mojej strony :)))
                                                  • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 03.02.14, 15:34
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > To wszystko z mojej strony :)))

                                                    mam nadzieję, że to nie są czcze obiecanki
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 00:05
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > ankaskakanka14 napisała:

                                                    > > > bookworm napisał:

                                                    > > > > Wskaż cytat w Biblii, bo zmyslasz albo klamiesz.

                                                    > > > Rozejrzyj się co chciwość,zawiść,zazdrość robi z naszą planetą - ja
                                                    > mam C
                                                    > > i jesz
                                                    > > > cze cytaty szukać? hmm ja to nie biuro informacji - sama se szukaj
                                                    > jak C
                                                    > > ie inte
                                                    > > > resuje ten temat.

                                                    > > nie kasuj niewygodnych wpisów.

                                                    > > Mówiłaś, że Jezus na ten temat mówił. Wskaż gdzie.
                                                    > > Ja takiego wpisu nie znalazł
                                                    > > em, bo go w Biblii nie ma. Kłamałaś. Co było do udowodnienia.

                                                    > Udowodniłam,że chciwość i inne negatywne cechy doprowadzą nas do katastrofy - p
                                                    > ierw będzie zatruta planeta,potem życie się na niej skończy.
                                                    > I jest to wynik właśnie głupoty - nienawiści,chciwości,zawiści

                                                    Nie udało Ci się udowodnić, że religia lub wiara w Twojego mistrza eliminuje cechy ludzie, o których tu wspominasz. Mów to najpierw do "swoich".

                                                    > Obecnie drukuje się miliony ton podręczników / ktoś ma na tym kasę / które tak
                                                    > naprawdę nie są aż tak niezbędne aby posiąść wiedzę w każdym razie nie taka ilo
                                                    > ść.
                                                    > Każdy jeden podręcznik to ścięte drzewo - drzewo,które oczyszcza powietrze.Doda
                                                    > tkowo do produkcji jednej kartki a4 jest potrzebne aż .... 8 litrów wody? o któ
                                                    > rej już biją na alarm,że niedługo braknie :)) dolicz do tego energię i zastanów
                                                    > się jak wielka degradacja środowiska,bo ktoś chce np zarobić na podręcznikach
                                                    > kasę-> chciwość.
                                                    > Dalej sprawdź skład parówek Berlinki np. i co masz w tych parówkach? ano konser
                                                    > want rakotwórczy e250 i nie tylko w nich,bo ktoś chce zarobić kasę -> nie w
                                                    > ażne,że na czyimś zdrowiu.

                                                    Tyle że to wszystko robią także ludzie wierzący w Twojego boga. To oni trzepią najwięcej kasy na tym i produkują najwięcej ludzkiej głupoty.
                                                  • ankaskakanka14 Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 08:35
                                                    grgkh napisał:


                                                    > Tyle że to wszystko robią także ludzie wierzący w Twojego boga. To oni trzepią
                                                    > najwięcej kasy na tym i produkują najwięcej ludzkiej głupoty.
                                                    >

                                                    ależ ja nie mam żadnego Boga - a ludzie,którzy trzepią kasę na jego wizerunku mnie nie interesują :)))
                                                  • grgkh Re: Jezus był schizofrenikiem. 04.02.14, 13:16
                                                    ankaskakanka14 napisała:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Tyle że to wszystko robią także ludzie wierzący w Twojego boga. To oni tr
                                                    > zepią
                                                    > > najwięcej kasy na tym i produkują najwięcej ludzkiej głupoty.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > ależ ja nie mam żadnego Boga -

                                                    Masz boga przez małe "b" - masz kult jednostki.

                                                    > a ludzie,którzy trzepią kasę na jego wizerunku m
                                                    > nie nie interesują :)))

                                                    A szkoda, bo korzystają z tego samego wzorca. Powinnaś zainteresować się tym, dlaczego ta sama postać, z identycznie rozumianymi tekstami przypisywanymi jej, jest podstawą największych manipulacji ludzkimi umysłami.

                                                    Wiedza i mądrość (a nie dogmatyzm) pozwoliłyby nam znaleźć najlepsze sposoby na życie.
                            • kolter-xl Re: Jezus był schizofrenikiem. 29.12.13, 16:32
                              bookworm napisał:

                              religijne biblijne kłamstwo użyte przez skomara
                              > w tym samym celu w jakim użyłeś go Ty.

                              Daj namiary na ten tekst skomara .
                              • bookworm Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 01:03
                                podawalem wcześniej link. To cytat z księgi psalmów. "rzekł głupiec w sercu swoim. boga nie ma.". Ulubiony "argument" religiantów.
                                • olsah65 Re: Jezus był schizofrenikiem. 30.12.13, 19:04
                                  bookworm napisał: > podawalem wcześniej link. To cytat z księgi psalmów. "rzekł głupiec w sercu swo
                                  > im. boga nie ma.". Ulubiony "argument" religiantów.
                                  rzekłeś, o robaku!
                    • feelek oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 11:39
                      w tamtym wątku nie jest. negatywnie o obchodzeniu świąt przez ateistów a o hipokryzji NIEKTORYCH z nich, jak ty, osób, które używają wulgaryzmów. wobec Chrześcijan i obchodzą to święto.
                      Ja to napsal tam we wpisie inicjującymi i
                      KILKADZIESIĄT razy dalej

                      dałbyś spkój internauto Bookworm bo tylko pisząc wciąż i wciąż o tym,
                      tylko się ośmieszasz
                      ----------------------
                      sorry innych, że oot, ale to wymuszone
                      • bookworm Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 11:53
                        feelek napisał:

                        > w tamtym wątku nie jest. negatywnie o obchodzeniu świąt przez ateistów a o hipo
                        > kryzji NIEKTORYCH z nich, jak ty, osób, które używają wulgaryzmów. wobec Chrześ
                        > cijan i obchodzą to święto.

                        Nie uzywam wulgaryzmów wobec chrześcijan. Krytykuję religię, organizację kościelną i ideologie teistyczne, oraz bajki zapisane w świętych natchnionych księgach, a nie ludzi.

                        > Ja to napsal tam we wpisie inicjującymi i
                        > KILKADZIESIĄT razy dalej

                        Napisałeś o ateistach, wymysliłeś sobie jakiś atiestów i zacząłeś wyzywać ich od hipokrytów. Wmawiasz cały czas, że chodzę na jakąś pasterkę i uczestniczę w obrzaądkach religijnych (mimo że tego nie robię) i to świadczy o mojej domniemanej hipkryzji. Po co to robisz?

                        > dałbyś spkój internauto Bookworm bo tylko pisząc wciąż i wciąż o tym,
                        > tylko się ośmieszasz

                        to czy się ośmieszam ocenią czytajacy (ja tak nie uważam)

                        Ty za to po raz kolejny udowadniasz jaki jesteś zakłamany - czytający to widzą i cały czas Ci na to zwracaja uwagę, a Ty nic. Jak woda po kaczce. Całkowicie odporny na wszelką krtytykę. Niezłomny i prawy niczym arcybe Michalik lub jakiś inny Głódź, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia.
                        • pocoo Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 12:22
                          bookworm napisał:

                          > Napisałeś o ateistach, wymysliłeś sobie jakiś atiestów i zacząłeś wyzywać ich o
                          > d hipokrytów. Wmawiasz cały czas, że chodzę na jakąś pasterkę i uczestniczę w o
                          > brzaądkach religijnych (mimo że tego nie robię) i to świadczy o mojej domnieman
                          > ej hipkryzji. Po co to robisz?

                          Ponieważ wilk zawsze musi być zły.Może jest na tyle małym człowieczkiem ,że zła opinia o innych powoduje,iż jest w swojej małej ocenie lepszy.


                          >Jak woda po kaczce. Całkowicie odporny na wszelką krtytykę. Niezłomny i prawy niczym >arcybe Michalik lub jakiś inny Głódź, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia.

                          To jest cecha małych ludzi Zdecydowanie wzrost w tym przypadku nie ma najmniejszego znaczenia.
                          • bookworm Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 12:30
                            pocoo napisała:

                            > bookworm napisał:
                            >
                            > > Napisałeś o ateistach, wymysliłeś sobie jakiś atiestów i zacząłeś wyzywać
                            > ich o
                            > > d hipokrytów. Wmawiasz cały czas, że chodzę na jakąś pasterkę i uczestnic
                            > zę w o
                            > > brzaądkach religijnych (mimo że tego nie robię) i to świadczy o mojej dom
                            > nieman
                            > > ej hipkryzji. Po co to robisz?
                            >
                            > Ponieważ wilk zawsze musi być zły.Może jest na tyle małym człowieczkiem ,że zł
                            > a opinia o innych powoduje,iż jest w swojej małej ocenie lepszy.

                            Ale kim albo jak małym trzeba być żeby swoją lepszość wykazywać stawiając sie po przeciwnej stronie ateistów, a ich samych porównując się do Stalina, Hitlera i zainicjowanych przez nich zbrodni?

                            > >Jak woda po kaczce. Całkowicie odporny na wszelką krtytykę. Niezłomny i pr
                            > awy niczym >arcybe Michalik lub jakiś inny Głódź, którzy nie mają sobie nic
                            > do zarzucenia.
                            >
                            > To jest cecha małych ludzi Zdecydowanie wzrost w tym przypadku nie ma najmniejs
                            > zego znaczenia.

                            Jak zwykle trafiasz w sedno. Nie dziwota, że robią podchody by Cię wziąć na etat muzy ;)
                          • feelek Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 14:21
                            masz Poco prawo pisać co chcesz
                            mam prawo ja zapytać o jakikolwiek przykład na poparcie Twoich opinii.
                            Więc pytam.
                        • feelek Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 14:16
                          jeżeli piszesz, że ja:
                          " wymyślam komu"
                          a nie zwyczajnie o czymś:
                          " piszę"
                          co wolno tu każdemu, natykiety nie przekraczam, jak wielu twoich popleczników,
                          to
                          przynajmniej robię to w towarzystwie p. red. z GW, który wprost zapytał w artykule o obchodzeniu świąt przez ateistów:
                          hipokryzja?
                          nie, sorry, on:
                          "wymyślał"
                          ateistom
                          PS. q..... zachowują się jak świętoszki:
                          jadą innym po życiorysach
                          spróbuj im co wypomnieć

                          Nie spotkałem jeszcze tak przewrażliwionego na swoim punkcie towarzystwa jak kilku facetów tutaj
                          • bookworm Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 14:58
                            feelek napisał:

                            > jeżeli piszesz, że ja:
                            > " wymyślam komu"
                            > a nie zwyczajnie o czymś:
                            > " piszę"

                            Jesli piszesz nieprawdę to zwyczajnie o czymś "kłamiesz".

                            > co wolno tu każdemu, natykiety nie przekraczam, jak wielu twoich popleczników,
                            > to

                            Fakt każdemu wolno i każdy też ma prawo nazwać twoje kłamstwa - kłamstwami albo łgarstem.

                            > przynajmniej robię to w towarzystwie p. red. z GW, który wprost zapytał w artyk
                            > ule o obchodzeniu świąt przez ateistów:
                            > hipokryzja?
                            > nie, sorry, on:
                            > "wymyślał"
                            > ateistom

                            No wymyslałeś, nie da się ukryć.

                            > PS. q..... zachowują się jak świętoszki:
                            > jadą innym po życiorysach
                            > spróbuj im co wypomnieć

                            Spróbuj skłamać, a zostanie Ci to wypomniane.

                            > Nie spotkałem jeszcze tak przewrażliwionego na swoim punkcie towarzystwa jak ki
                            > lku facetów tutaj

                            Oj tam przewrażliwionego. Po prostu nie każdy lubi jak się na jego temat łgarstwa pisze. Jedni przejdą obojętnie a inni nie zdzierżą - jedni napiszą ripostę, a co bardziej krewcy to nawet mogą po gębie dać. Widzisz, ze trafiłeś na kulturalnych - nikt Cię za łgarstwa lać nie chce.
                            • feelek Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 17:45
                              wiesz, jakoś tak nie boję się
                              ani ciebie, ani żadnego z twoich kolegów
                              -----------
                              też mi, bohaterowie forum internetowego
                              -----------
                              wiadomo, zwiewaliby jeden z drugim.
                              Zbigniew Kozłowski
                              podpisz się " bohaterze"
                              • kolter-xl Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 18:48
                                feelek napisał:

                                > wiesz, jakoś tak nie boję się
                                > ani ciebie, ani żadnego z twoich kolegów
                                > -----------
                                > też mi, bohaterowie forum internetowego
                                > -----------
                                > wiadomo, zwiewaliby jeden z drugim.
                                > Zbigniew Kozłowski
                                > podpisz się " bohaterze"

                                Zbyniu nie musisz się nikogo bać , to nie lochy inkwizycji tu nikt ci jaj nie wytnie za to ze masz odmienne poglądy.
                                • feelek Re: oj , chyba nie Jezus...... 29.12.13, 16:30
                                  tacy i odważni
                                  wiedziałem
                        • kolter-xl Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 16:06
                          bookworm napisał:

                          >
                          > Ty za to po raz kolejny udowadniasz jaki jesteś zakłamany - czytający to widzą
                          > i cały czas Ci na to zwracaja uwagę, a Ty nic. Jak woda po kaczce. Całkowicie odporny na wszelką krtytykę. Niezłomny i prawy niczym arcybe Michalik lub jakiś
                          > inny Głódź, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia.

                          Gdyby kłamstwo miało rzeczywiście a nie przysłowiowo krótkie nogi, to Feeluś / Tomuś deptał by sobie po jajach ,oczywiście przy założeniu ze ono je ma .
                          • ankaskakanka14 Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 16:51
                            kolter-xl napisał:

                            > bookworm napisał:
                            >
                            > >
                            > > Ty za to po raz kolejny udowadniasz jaki jesteś zakłamany - czytający to
                            > widzą
                            > > i cały czas Ci na to zwracaja uwagę, a Ty nic. Jak woda po kaczce. Całkow
                            > icie odporny na wszelką krtytykę. Niezłomny i prawy niczym arcybe Michalik lub
                            > jakiś
                            > > inny Głódź, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia.
                            >
                            > Gdyby kłamstwo miało rzeczywiście a nie przysłowiowo krótkie nogi, to Feeluś /
                            > Tomuś deptał by sobie po jajach ,oczywiście przy założeniu ze ono je ma .

                            I dodaj jeszcze,że Jezus to schizofrenik ha ha ha
                            • kolter-xl Re: oj , chyba nie Jezus...... 27.12.13, 16:56
                              ankaskakanka14 napisała:

                              > kolter-xl napisał:
                              >
                              > > bookworm napisał:
                              > >
                              > > >
                              > > > Ty za to po raz kolejny udowadniasz jaki jesteś zakłamany - czytają
                              > cy to
                              > > widzą
                              > > > i cały czas Ci na to zwracaja uwagę, a Ty nic. Jak woda po kaczce.
                              > Całkowicie odporny na wszelką krtytykę. Niezłomny i prawy niczym arcybe Michalik lub
                              > > jakiś
                              > > > inny Głódź, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia.
                              > >
                              > > Gdyby kłamstwo miało rzeczywiście a nie przysłowiowo krótkie nogi, to Feeluś /
                              > > Tomuś deptał by sobie po jajach ,oczywiście przy założeniu ze ono je ma .
                              >
                              >
                              > I dodaj jeszcze,że Jezus to schizofrenik ha ha ha

                              Przykro mi panienko ze nie potwierdzę twojej tezy,to mój pierwszy wpis w tym wątku. Mój tekst wytłuściłem


                              Autor: kolter-xl  27.10.13, 21:01

                              > Niestety. Nie ma mowy o pomyłce.

                              Nie był .

                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,141737211,147743484,Re_Jezus_byl_schizofrenikiem_.html?wv.x=2
                      • grgkh Re: oj , chyba nie Jezus...... 28.12.13, 00:29
                        feelek napisał:

                        > w tamtym wątku nie jest. negatywnie o obchodzeniu świąt przez ateistów

                        Nie OBCHODZĘ ŚWIĄT. Bierne, przypadkowe uczestnictwo nie jest obchodzeniem. Obchodzi święta ktoś, kto ideowo podbudowuje to ideologicznie. Dla mnie ideologia religijna jest martwa, nie istnieje, jest fałszywa, bo nie wierzę w nią.

                        > a o hipo
                        > kryzji NIEKTORYCH z nich, jak ty, osób, które używają wulgaryzmów. wobec Chrześ
                        > cijan i obchodzą to święto.

                        Katolicy to nie są chrześcijanie. Ich podstawy ideowe nie mają nic wspólnego z naukami Jezusa.

                        > Ja to napsal tam we wpisie inicjującymi i
                        > KILKADZIESIĄT razy dalej
                        >
                        > dałbyś spkój internauto Bookworm bo tylko pisząc wciąż i wciąż o tym,
                        > tylko się ośmieszasz
                        > ----------------------
                        > sorry innych, że oot, ale to wymuszone

                        Zapętliłeś się. Nie chcesz pomyśleć. Uważasz, że masz rację (to racja KRK). Z dogmatami nie ma dyskusji. Z dogmatykami najczęściej też.
                        • feelek Re: oj , chyba nie Jezus...... 30.12.13, 02:16

                          "Katolicy to nie Chrześcijanie"

                          - powiedział ateista Grgkh

                          mój komentarz:
                          buhahahaha
                          ROTFL

                          litości:
                          definicja Chrześcijanina- ktoś, kto jest ochrzczony
                          isnt it?
                          ?????
                          • grgkh Re: oj , chyba nie Jezus...... 30.12.13, 03:57
                            feelek napisał:

                            >
                            > "Katolicy to nie Chrześcijanie"
                            >
                            > - powiedział ateista Grgkh
                            >
                            > mój komentarz:
                            > buhahahaha
                            > ROTFL
                            >
                            > litości:
                            > definicja Chrześcijanina- ktoś, kto jest ochrzczony
                            > isnt it?
                            > ?????

                            Bez sensu. Mnie też ochrzczono a nie jestem chrześcijaninem. Ani katolikiem. Nie jestem żadnym religiantem. Nie należę do żadnej mafii religijnej. Nie i już.
                • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 11:09
                  kolega rzep?
                  się czepia się?
                  Agnostyk - Deista
                  eot
                • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 11:27
                  ale, że się pomylił:
                  nazywając kogoś kłamcą
                  ani się zająknie
                  -----------------
                  nie, nie: Katolicy,
                  nie: ateiści,
                  : piszący prawdę inaczej
                  • grgkh Manifest protestacyjny 28.12.13, 00:24
                    feelek napisał:

                    > ale, że się pomylił:
                    > nazywając kogoś kłamcą
                    > ani się zająknie
                    > -----------------
                    > nie, nie: Katolicy,
                    > nie: ateiści,
                    > : piszący prawdę inaczej

                    Spróbuj pojąć proste definicje.

                    Teizm to idea. Ateizm to brak idei.

                    Teizm motywuje, bo ma jakieś założenia. Ateizm, jako brak idei, nie ma żadnych założeń, jest pusty, bo on TYLKO IGNORUJE teizm.

                    Każda idea ma swój "opis". To jest to, co jest pozytywne wobec niej i to, co jest krytyczne - zalety i wady. Teizm, jako idea, MUSI podlegać tym samym rygorom. To, co go chwali, jest jego własne ale to, co pokazuje jego wady też jest WYŁĄCZNIE JEGO WŁASNE, teistyczne.

                    Przypisywanie "z urzędu" ludziom, którzy IGNORUJĄ tezy teistyczne (nie obchodzą one ich jako tezy do przyjęcia na własność), ATAKU na teizm jest absurdalne, niezgodne z logiką.

                    Dlaczego Ty przypisujesz coś ateistom? Tego się nie da uzasadnić logiką. Powtarzasz schemat, którym posługuje się w manipulacji religia od zawsze, gdy zwalczała każdą ideę, każdego człowieka, który mógł zagrozić jej absolutnej władzy.

                    Nasz spór zasadza się na tych definicjach i dopóki nie zrozumiesz swojego błędu, dopóty nie mamy szansy się dogadać. Gdy mówisz cokolwiek zgodnie z "linią programową" religii, cokolwiek mówisz krzywdząco opisując ateistę, to robisz dokładnie to, co sobie zaprogramował w tej hipermanipulacji definicyjnej KRK.

                    Ja jestem poza tym, jestem na zewnątrz. Zwisa mi to, co mówi KRK. Ale gdy zaczynają mnie dotykać skutki jego władzy, to będę się jej przeciwstawiał. I tak robię niewiele. Tylko tutaj pisze sobie na luzie. Jestem wolny i o swoją wolność, niezależność, niepodległość od religijnej hydry będę zabiegał.

                    Religia to sprawa prywatna. Istnienie organizacji religijnej opartej na sprawie prywatnej nie może być podstawą do tego, by działała PONAD PRAWEM nadzwyczajnie uprzywilejowana organizacja.

                    Występuję przeciwko tej organizacji mówiąc o niej prawdę, odkłamując jej propagandę i robię to nie jako ateista ale jako człowiek wolny, który ma prawo nie godzić się na zawłaszczanie strefy publicznej przez kłamstwa jednej organizacji.
            • feelek Re: Jezus był schizofrenikiem. 27.12.13, 10:20
              jest o tym cytacie w tym wątku:
              "Grgkh, 13.1.2013, 14.44":
              tam dogłębna analiza, jaki to autor był podły etc
              inaczej, bez wyszukiwarki, jest to w 6 wpisie przy rozwinięciu" drzewko"

              i po co te wszystkie słowa?

              można być ateistą, można być Katolikiem,
              dla mnie to bez różnicy

              można pisać mądrze,
              można głupio, nieprwdziwie

              tu rónica już jest

              PS.
              teraz też zareaguje błyskawicznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka