grgkh
12.03.13, 11:17
I nagle wydało mi się, że wróciłem do czasów mojej młodości. Pamiętam, jak trzeba było zanosić teksty mające się pojawić publicznie do ocenzurowania, jak jakiś urzędnik tej instytucji wykreślał jedne fragmenty, a inne kazał poprawić na zgodne z jedyna linia partii.
Dziś role PZPR odgrywa KK. Te same metody, ta sama buta, taka sama pogarda dla wolności, dla prawdy. Taki sam dogmatyzm. I identyczna niechęć do tej organizacji w mojej świadomości.
Najśmieszniejsze jest to, że spadkobiercy tamtej rzeczywistości kiedyś walczyli z komuną. Zastanawiqam się dlaczego... Może - po prostu - dlatego że sami chcieli tak rządzić, że tak rządzili zawsze, a komuna im dostęp do tej władzy czasowo odebrała. Wystarczyła chwila, a weszli w ich buty. Dziś są tacy sami. Przez te lata po upadku PRL nie byliśmy wystarczająco czujni, daliśmy się zwieść gadce o tradycji, wmawianiu nam, że za uczestnictwo w walce należy im się to, co mieli komuniści.
Obrzydliwe. I wszystko polane sosem idealizmu od jezuska. Przecież oni to on.
"Parlamentarny zespół ds. przeciwdziałania ateizacji Polski" WYMUSIŁ na TVP przeprosiny za puszczenie kabaretu z tekstami wyśmiewającymi religie. Nie tylko katolikcką. Nietykalność i cenzura - najgorsze wspomnienia z naszej przeszłości. Wraca totalitaryzm w nowej odsłonie.
wyborcza.pl/1,75248,13544481,Parlamentarny_zespol_ds__przeciwdzialania_ateizacji.html#TRNajCzytSST