Gość: Twój proboszcz Re: Habemus Papam! IP: *.toya.net.pl 13.03.13, 19:24 Cieszyc się czy smucić??? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 19:44 Mój proboszcz chyba się cieszy, bo kazał bić w dzwony:) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 19:53 Mam nadzieję, że to będzie ktoś z Afryki, albo przynajmniej z Ameryki Pd;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 19:57 Koniecznie musi być czarnoskóry. I koniecznie trzeba by go zaprosić do Przemyśla, nasi kibice powitają go gromkimi brawami. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 20:02 Się różne Lechoskie ucieszą!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Habemus Papam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 20:14 Najlepszym imieniem dla nowego "papierzaka" będzie Pedofiliusz I. Pierwszy z długiej linii Pedofiliuszów ... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 20:15 Idź sobie pogadać z Makatką, proszę. Wątek sąsiedni dla palikociarni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Habemus Papam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 20:27 Nono klerofilka wysyła do wątku dla palikociarni w którym sama się udziela :-) Zdurniało to towarzystwo spod znaku "T" oj zdurniało :-) Ale nie martw się Pedofiliusz I was uzdrowi :-) Ode mnie tyle bo boję się, że ci żyłka z nerwów pęknie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 20:27 "MIŁOŚĆ, BRATERSTWO I WZAJEMNE ZAUFANIE".....już mi się podoba!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Habemus Papam! IP: *.przemysl.hypnet.pl 13.03.13, 20:45 Starcy wybrali staruszka. Czy ten papież jest w stanie uzdrowić kościół? Czy tylko zakonserwuje choroby które go trawią? Czas pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 21:04 Imię nawiązuje do uduchowienia i ubóstwa....tak twierdzą komentatorzy. A ja myślę, że jako ex jezuita zrobi porządek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Habemus Papam! IP: *.przemysl.hypnet.pl 13.03.13, 21:25 Być może, w jego biografi wyczytałem że niezwykle skromny człowiek, poruszajacy się po B.A. metrem lub autobusem. Nie znosił tytułow i prosiłł aby go tytułować jedynie "ojcem".Moze szkoda że go nie wybrali podczas poprzedniego konklawe gdzie miał drugą liczbę głosów po B.XVI. To może być wartościowy człowiek,przeciwieństwo duchownych polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 13.03.13, 21:33 A ja się cieszę, że przy okazji nijako, Kościół przypomniał sobie o niesamowitym św Franciszku i jego idei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awiator Re: Habemus Papam! IP: *.tktelekom.pl 13.03.13, 22:25 F-1 wyżej latają od B-16 . I znów wazelina jak po papci JP-2 płacz jaki był wielkim pisarzem , turystą, rowerzystą i co tylko najlepsze na świecie , a dziś po latach wiemy że chronił pedofilie i pranie mafijnej mamony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopluś Re: Habemus Papam! IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.13, 10:44 fanka_online napisała: > Imię nawiązuje do uduchowienia i ubóstwa....tak twierdzą komentatorzy. > A ja myślę, że jako ex jezuita zrobi porządek. Ty nie myśl, to nie jest Twoja mocna strona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak to tak Kapuś papieżem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 23:49 „Jorge Mario Bergoglio podczas trwania w Argentynie junty wojskowej generała Videli Redondo i podczas tzw. brudnej wojny 1976–1983 (hiszp. Guerra sucia) donosił wojskowym na lewicujących księży i zakonników, z których niektórzy potem znikali. Dokumenty potwierdzające jego współpracę opublikował Horacio Verbitsky w książce El Silencio („Cisza”), która jest syntezą współpracy hierarchów Kościoła argentyńskiego z dyktaturą”. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o zgrozo !!!! Wybrano czarnego papieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 23:35 Generał jezuitów bywa potocznie nazywany czarnym papieżem. A ten wybraniec jest jezuitą, to już koniec, koniec i będzie koniec świata katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopluś Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 06:11 Czas najwyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 11:10 Być może jest to człowiek ktory zmieni kosciół,zmieni na lepsze. Jest całkowitym zaprzeczeniem obrazu duchowienstwa polskiego. Jako kardynał sam sobie gotował posiłki,gdzie u nas proboszcz z byle wiejskiego grajdołu ma kucharkę. Odwiedzal dzielnice nędzy, a księżom i biskupom polecił stała opiekę nad nędzarzami. Dzisiaj jeśli ludzie odwracają się od koscioła to głownie dlatego że sposób życia i postepowania duchownych jest zaprzeczeniem słów które głoszą. Ludzie nie chca uczestniczyć w obłudzie i zakłamaniu duchowienstwa. Jest nadzieja że nowy papież będzie próbowal zmieniać kościół i duchowieństwo.Oczywiście naiwnoscia byłoby sądzić że ci wszyscy duchowni wybierajacy kapłaństwo jako zawód dający wygodne i bogate życie szybko sie poddadzą i podporządkują.Ale prawdopodobnie Franciszek I rozumie sa dwie drogi,pierwsza to ta że duchowieństwo musi służyć ludziom,być blisko ich problemow,wspomagać i dzielić sie chocby ostatnia kromką chleba. To jest droga odnowy koscioła. Druga to ta obecna ,gdzie lud służy duchowieństwu do zaspokajania ich potrzeb, jest to droga do unicestwienia wiary,likwidacji kościoła. Czy Franciszkowi I uda sie naprawić kosciół? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 11:57 Nie sądzę, żeby zmiana przywódcy cokolwiek zmieniła w kościele. Kościół to wierni, a tych ubywa, m.in. z powodu skandali seksualnych kleru czy postępującej laicyzacji. Kościół obecnie to kolos na glinianych nogach. Wierni pomimo faktu, że uczęszczają na msze, obchodzą święta itd. w rzeczywistości w dużym procencie związani są z kościołem jedynie przez tradycję a nie przekonanie o słuszności nauk kościoła. Niemoralność, bo tak należy traktować kontakty seksualne przed ślubem, związki bez ślubu itd. Stosunek do aborcji itp. świadczy to wszystko o tym, że ci co tworzą kościół, są w opozycji do kościoła i nie wiem czemu mimo tego nadal w nim przebywają. I zamiast wykluczać z kościoła tych, co zaprzeczają nauce kościoła i nie zgadzają się z nią, kościół woli tego nie czynić, bo niestety ale straciłby rzesze wiernych. Tolerując taki stan zarówno u duchownych jak i u swoich wiernych brnie w coraz większe bagno, z którego nie ma wyjścia. Kościół stoi przed dylematem, poddać się wiernym i uznać ich jawne grzechy za coś dobrego (co przysporzyło by im poparcia) lub udawać, że nadal stoi na straży moralności, co niestety nie przynosi mu poparcia, zwłaszcza, że mało kto wierzy w to, że kler kieruje się moralnością, co potwierdzają liczne skandale w ich łonie. Kościół przypomina starą marynarkę, którą nie warto łatać, bo i tak w innym miejscy wyleci kolejna dziura. Jedyne co jest możliwe to opuszczenie tonącego okrętu, by nie zatonąć wraz z jego pasażerami, ale to już indywidualna sprawa każdego z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 13:21 Pozwole sobie na niezgodzenie sie z tezą mówiąca że kosciół jest tonącym okretem i jedynym rozwiazaniem jest jego opuszczenie. Kosciół to wierni i duchowienstwo. Wierni to ludzie ,niby swiadomi,dążący do idealności ale w gruncie rzeczy nigdy do niej nie docierający.Wiara to kierunek,dązenie do pewnego celu w zasadzie osiągalnego tylko dla nielicznych . Człowiek ze swoimi przywarami nie jest zdolny w wiekszości do osiągnięcia celu ktory wskazuje mu wiara.Nie jest to wina wiary lecz cłowieka.Gdyby ludzie byli w stanie dojść do celu mielibyśmy swiat idealny,raj na ziemi.I nie jest to kwestia koscioła katolickiego,l każdego innego,kazdej innej wiary, jest kwestia człowieka. Pozostawiony choćby na krotko sam szybko zbuduje sobie złotego czy kamiennego cielca któremu złozy hołd, będzie dążył do doskonałości której nigdy nie osiągnie. Problem koscioła lezy więc w duchowienstwu. Wskazuje ono drogę ,cel znajdujący sie w wierze ,powinno prowadzic wiernych do tego celu.Jednakże duchowienstwo sprzenieważyło się nauce chrystusowej, doszło do etapu w którym jego postawa zyciowa,moralna jest zaprzeczeniem głoszonej nauki. Jak w takiej sytuacji maja sie zachowywac wierni? Robia właśnie to co piszesz,postepują równie obłudnie, niemoralnie jak duchowieństwo, uczestniczą w mszy i tylko wtedy pozostają wjakims tam procencie w zgodzie z wiarą ktorą wyznaja ,natomiast całym pozostałym swoim postepowaniem jej zaprzeczaja. Pomiedzy duchowienstwem a wiernymi doszło do swego rodzaju kompromisu, wierza jednynie w czasie mszy natomiast po niej postepują w sposób zaprzeczający wierze.To jest droga do zagłady koscioła, pewni natomiast musimy byc co do tego ze w śród duchowienstwa są tacy ktorzy ten problem dostrzegają i byc może naprawia ten stan rzeczy.Do nich zapewne należy wybrany papież Franciszek I. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.alfaks.com 14.03.13, 12:07 Na pewno się nie uda! Jest to tak skostniała instytucja że stać ją tylko na minimalną kosmetykę. ŚW. FRANCISZEK z ASYŻU Franciszek z Asyżu, właśc. włos. Giovanni Bernardone, nazywany Biedaczyną z Asyżu (ur. 1181 lub 1182 w Asyżu,zm. 3 października 1226 w Porcjunkuli koło Asyżu – włoski duchowny katolicki, diakon, założyciel zakonu franciszkanów, misjonarz, mistyk średniowieczny, stygmatyk, święty Kościoła katolickiego, uważany za prekursora ekologii. Przyszedł na świat w rodzinie zamożnego kupca sukiennika umbryjskiego Pietro Bernardone. Jego matka, Pika, pochodząca z Pikardii, nadała mu na chrzcie imię Jana (Chrzciciela lub Ewangelisty), które ojciec zmienił na Francesco, prawdopodobnie będąc pod ogromnym wpływem Francji, w której zawarł korzystne umowy handlowe. Źródła podają, że Franfotociszek miał brata o imieniu Anioł. Pierwsze lata swego życia spędził w rodzinnym Asyżu. Uczęszczał do parafialnej szkoły przy kościele św. Jerzego, gdzie otrzymał podstawowe wykształcenie. Mając 21 lat, wziął udział w wojnie pomiędzy Asyżem a Perugią. Konflikt dotyczył wykupu ziemi komunalnej przez szlachtę asyską. Na przełomie 1202 i 1203 roku został uwięziony w Perugii. Uwolniony w 1204, ze względu na ciężką chorobę, powrócił do Asyżu. Rok 1205 jest początkiem powolnego procesu nawrócenia Franciszka. W czasie wyprawy wojennej do Apulii, w Spoleto miał wizję, która zadecydowała o kolejach jego życia. Ponownie wrócił do Asyżu, gdzie hojnie obdarował spotkanego po drodze trędowatego i dał mu pocałunek pokoju. W asyskim kościele San Damiano jesienią tego samego roku usłyszał głos Chrystusa przemawiającego z ikony krzyża, który kazał mu iść i odbudować Kościół. Wydarzenie to opisują biografowie franciszkańscy Tomasz z Celano i Bonawentura z Bagnoregio. W tym samym czasie Franciszek popadł w konflikt z własnym ojcem, nieakceptującym postawy syna. Franciszek wezwany do sądu biskupiego w roku 1206 wyrzekł się swojej części majątku, rozpoczął życie pokuty, m.in. asystując w leprozorium. W latach 1206-1208 odrestaurował podasyskie kaplice: San Damiano, San Pietro oraz kaplicę Matki Bożej Anielskiej w Porcjunkuli pod Asyżem. 24 lutego 1208 roku Franciszek uderzony usłyszanymi w czasie mszy św. słowami dotyczącymi stylu życia apostolskiego, zdjął habit eremicki i zaczął nosić prostą brązową tunikę – strój uważany w ówczesnej Umbrii za typowo plebejski. Z bosymi stopami zaczął wzywać ludzi do czynienia pokuty. 16 kwietnia 1208 roku przyłączyli się do niego Bernard z Quintavalle i Piotr z Cattani. W kilka dni później do grupki pierwszych franciszkanów dołączył brat Idzi z Asyżu. Minoryci zaczęli odbywać wyprawy misyjne (Marchia Ankońska, Poggio Bustone, Rieti, Florencja). Na wiosnę 1209 (w niektórych źródłach 1210) Franciszek poprosił w Rzymie o zatwierdzenie napisanej przez siebie Reguły. Innocenty III zatwierdził franciszkański sposób życia, polecając braciom mniejszym głoszenie nawrócenia i pokuty. Wracając z Rzymu, Franciszek z pierwszymi towarzyszami zatrzymał się w Rivotorto, a następnie w Porcjunkuli pod Asyżem, która stała się kolebką franciszkanów. Tego samego roku Franciszek założył Trzeci Zakon dla ludzi świeckich. W niedzielę palmową 1211 lub 1212 święty przyjął w Porcjunkuli Klarę Ofreduccio, wówczas ukonstytuował się Drugi Zakon – Klaryski. W następnych latach Franciszek informował osobiście papieża o stanie rozwoju założonej przez siebie wspólnoty franciszkańskiej, spotykając się w Rzymie z Jakubiną Settesoli. Conte Orlando di Chiusi ofiarował franciszkanom Górę La Verna w Montefeltro. W 1215 roku w czasie IV Soboru Laterańskiego, Franciszek spotkał św. Dominika Guzmana, założyciela zakonu dominikanów. 5 maja 1217 w Porcjunkuli franciszkanie zgromadzili się na kapitule generalnej. Zostały podjęte decyzje o misji pozaalpejskiej, do Ziemi Świętej oraz do Afryki. Franciszek na wyraźne życzenie kardynała Hugolina (późniejszego papieża Grzegorza IX) legata papieskiego dla Toskanii i Lombardii zdecydował się pozostać we Włoszech. W roku 1219 Franciszek wyruszył na Bliski Wschód. W Egipcie spotkał się z sułtanem Melek el-Kamelem. Na początku 1220 opuścił Akko, w którym spędzić miał cały rok, nawiedzając miejsca święte Palestyny. Spotkanie św. Franciszka z sułtanem potwierdzają kroniki muzułmańskie, krzyżowców oraz jeden z listów biskupa Jakuba de Vitry. Po powrocie do Włoch święty zrzekł się przywództwa zakonowi, wyznaczając na swego następcę brata Pietro Cattaniego. 29 listopada, na prośbę Franciszka, papież Honoriusz III bullą Solet annuere zatwierdził napisaną przez Biedaczynę regułę (tzw. Reguła zatwierdzona). W nocy z 24 na 25 grudnia 1223 roku święty urządził w Greccio pierwszą w historii bożonarodzeniową szopkę. Następnego roku otrzymał na Alvernii święte stygmaty. W roku 1225 Franciszek zaczął coraz bardziej odczuwać dolegliwości związane z chorobą oczu. Za namową brata Eliasza poddał się bezskutecznym zabiegom lekarskim. Przebywając wtym czasie w kościele San Damiano ułożył Pieśń słoneczną. Ostatnie miesiące swego życia spędził, podróżując od miasta do miasta. Pod koniec pory letniej 1226 powrócił do Asyżu. Umarł położony na własne życzenie na gołej ziemi w sobotę 3 października 1226 roku. Następnego dnia mieszkańcy Asyżu przenieśli ciało świętego do kościoła San Giorgio w środku miasta. Brat Eliasz powiadomił o śmierci Franciszka śląc List okólny o śmierci św. Franciszka. Z miejsca pierwotnego pochówku ciało świętego zostało przeniesione 25 maja 1230 roku do wybudowanej specjalnie przez Eliasza Bombarone bazyliki na Colle del Paradiso w Asyżu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator ulic Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 12:40 No i co to mnie i innych obchodzi!? Ten cały mechanizm kościelny należy wysłać w niebiosa ku wiecznej chwale!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Wybrano czarnego papieża IP: *.alfaks.com 14.03.13, 13:05 No jasne jesteś pozbawiony wyobraźni. Inaczej młot intelektualny! Sprawa jest prosta bo ma tu zastosowanie chwytu psychologicznego jaki jest stosowany do dzisiaj. Oto mechanizm; na tle innych bogatych zakonów franciszkanie chodzili boso, odżywiali się byle czym i nie mieszkali w pałacach. Ludzie widząc ich smutną rzeczywistość zamiast dotować bogatych zaczęli właśnie im zapisywać majątki, fundować różne przybytki czy rzucać na tacę. W bardzo krótkim czasie stali się najbogatszym zakonem. Papież się wkurzył i kazał im założyć buty. Zgodzili się ostatecznie na sandały. Tak samo dzisiaj mamy cały czas płacz ze strony bogatych jacy oni są biedni jak się muszą wszystkiego wyrzekać i jakie okropne katusze muszą z tego powodu cierpieć. Rząd przykręca śrubę biednym aby lepiej ich doić a wielu głupków wierzy że to prawda. Myślę że ten franciszek to niezły cwaniaczek? Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Wybrano czarnego papieża 14.03.13, 14:02 gonzales pisze; Być może jest to człowiek ktory zmieni kosciół,zmieni na lepsze. Jest całkowitym zaprzeczeniem obrazu duchowienstwa polskiego. Jako kardynał sam sobie gotował posiłki,gdzie u nas proboszcz z byle wiejskiego grajdołu ma kucharkę. Odwiedzal dzielnice nędzy, a księżom i biskupom polecił stała opiekę nad nędzarzami. Dzisiaj jeśli ludzie odwracają się od koscioła to głownie dlatego że sposób życia i postepowania duchownych jest zaprzeczeniem słów które głoszą. Ludzie nie chca uczestniczyć w obłudzie i zakłamaniu duchowienstwa. Tak się złożyło,że córka brała w Krasiczynie ślub a że jej pomagałem przy jego organizacji,to zawitałem na tamtejszą plebanię.I po latach spotkałem jako proboszcza swojego katechetę, ktory mnie kiedyś przygotowywał do Pierwszej komunii.Nazywał sie ten ksiadz Bartmiński.Nie wiem jakim był proboszczem,natomiast dla nas został we wspomnieniach,jako katecheta co grał z nami w piłkę i był super kumplem.Natomiast to co zapamiętałem z tej plebani to prostota i zewsząd ogarniająca bieda. W stanie wojennym miałem natomiast bardzo bliski kontakt z braćmi Kapucynami.Podobnie jak my ryzykowali przechowując rozne wydawnictwa,urządzajac spotkania,zbiorki dla uwizzionych i internowanych. Po co to pisze?.Po to gonzales aby Ci uświadomić ze "polskie duchowienstwo" jest rozne.Są tacy o ktorych Ty piszesz i są tacy ktorych ja wspominam.Miałem kontakt z kościołem katolickim przez parę dobrych lat w USA i w Anglii.Tam też byli polscy duchowni,byli jednak i tu masz rację inni jak ci,ktorych dość często spotykamy w polskich świątyniach.Tam byli w innym otoczeniu,tam mieli innych wiernych,tam również musieli swoją służbą konkurować z innym wyznaniami.U nas sie rozleniwili.U nas często zapominają,że właśnie są Sługami. Zmienić to możesz Ty,ja no i Papież,bo to jest właśnie Koścół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 14:17 Wszystko wskazuje na to że się mylisz Pysio, Franciszek I wydaje sie człowiekiem prawdziwej wiary.On zmieni kościół ,moze to będzie Kosciół nieliczny lecz prawdziwy.Oby Bóg nad nim czuwał i pomógl w jego zamierzeniach. wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kard-Stanislaw-Dziwisz-wybor-tego-papieza-to-bardzo-radosny-dzien,wid,15413302,wiadomosc.html Za pomoca tego linku nie odnosze sie do polskich duchownych którzy odprowadzili kościól jak nadalej od wiary lecz do postepowania Franciszka I zarowno przed wyborem jak i po. O ile jak na razie postepowanie papieża jako głowy koscioła lezy w sferze domysłów i nadziei to postepowanie Franciszka z Asyżu w żaden sposób nie można oceniac w kategorii cwaniactwa.Gdyby tak było to żyłby do końca swoich dni w luksusach nie oddałby władzy i nie umierał na ziemi.To był człowiek który prawdziwie wierzył i pozostał wierny nauce chrystusowej do konca.Jest nadzieja że papiez przybierając jego imię stanie się Franciszkiem naszych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igła Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 14:41 > Wszystko wskazuje na to że się mylisz Pysio, Franciszek I [...] Za bardzo chyba wybiegasz w przyszłość. Franciszek I to może będzie kiedyś, teraz jest Franciszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopluś Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.13, 15:03 Taki starter ? Franciszek "0" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.alfaks.com 14.03.13, 15:27 Niech ktoś z was poda definicję na rozpoznanie autentyczności takiego postępowania. Podam przykład: Jest w Europie państwo którego obywatele prawie zawsze żyli pod okupacją. W swojej propagandzie zawsze się żalili jacy są nieszczęśliwi. A to że mają państwo większe terytorialnie niż my, więcej obywateli, zawsze cierpieli niewysłowione męki od innych. Wszyscy im współczuli i potakiwali smutno i ze zrozumieniem głową. PRZYSZEDŁ CZAS ŻE WYDAWAŁO SIĘ IŻ KONIUNKTURA DLA TEGO PAŃSTWA STAŁA SIĘ ŁASKAWA. I co? Wtedy pokazali swoje prawdziwe oblicze. NIEDŁUGO KONIUNKTURĘ SZLAG TRAFIŁ. I znowu płacz że to że tamto. Od kilku lat to państwo stoi przed alternatywą; Zerwać czy nie zerwać z dotychczasowym modelem? Szanse na to są nikłe i chyba niedługo będą musieli zaczynać od nowa. Najgłupsze jest to że nie potrafią wyciągnąć prostego wniosku - Lepiej iść z prądem niż pod prąd! Gonzales nie wiem czy pamiętasz co mówił Wojtyła w momencie wybuchu wojny z wroną? Że on nie pozwoli nikogo skrzywdzić że teraz kościół z narodem i nie dopuszczą do dyktatu i wiele innych deklaracji z jego i hierarchów strony. A co mamy? Przyzwolenie na wszystko co dyktator tylko zechce. Każdy kościół na całym świecie jest z władzą a jeżeli czasem coś mówi o walce z biedą to mówi. Praktyka od początku powstania chrześcijaństwa oprócz haseł - oczywistych zresztą - zawsze jest taka sama; bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie czyli uzupełniają się! Lechowskiemu przyznaję całkowitą rację. Tam też się trafiają szlachetni i wspaniali ludzie. Jak choćby siostra Teresa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 16:19 Lechowski, wyjatki nie stanowia reguły, to że są w polskim kosciele porządni ludzie ,proboszczowie tego nikt nie neguje. Ale polskiemu kosciołowi,katolicyzmowi ludowemu ton i kierunek nadaja tacy jak Dziwisz,Głódź, Michalik czy Rydzyk.Dlatego tacy jak ja odchodza z tego koscioła. Nie godzę sie na postepowanie które opisałem wyżej,tzn na zasadzie kompromisu, wiara tylko w czasie mszy, po niej każdy żyje po swojemu. A taki jest właśnie polski kościół. Miliony ludzi którzy odeszli z koscioła byc moze włąsnie sie tym ierowali,choc mam swiadomość że nie tylko. Jestem za kosciołem Franciszka z Asyżu i jeśli taki będzie budował nowy papiez to z checia do niego powrócę. Kościól oparty na nauczaniach Chrystusa nie na kompromisie duchowienstwa z wiernymi. Pysio,piszesz o polityce , o dzisiejszej Ukrainie, to panstwo i ten wspaniały, jakże bliski nam Naród ma prawo do swojej drogi, nawet do pomyłek. Skoro my Polacy na okrągło popełniamy pomyłki to dlaczego odmawiasz im innym? Znajdą swoją drogę ,byc moze krętą ale znajdą. Co do naszego papieża JPII, nie uważam go za Wielkiego , był jak na polskie warunki człowiekiem światłym jednakże był przedstwicielem polskiego katolicyzmu ludowego. Jakże sie różnił od tego co reprezentuje sobą nowy papież. Wierzę że Franciszek I zmieni kosciół ,choćby dlatego że jest to potrzebne mu do przetrwania. Inaczej zastapi go islam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.alfaks.com 14.03.13, 17:14 Też bym tak chciał! Wydziwiasz gonzales na wiarę a sam wierzysz bez oparcia w faktach w różne cuda. Skąd ten brak konsekwencji. Słusznie zauważyłeś że liczy się główny nurt a nie wyjątki od niego. Jeśli pozostawić sprawy swemu biegowi to na pewno się spełnią. Złu trzeba się zawsze przeciwstawiać bo się odradza jak hydra nie czując bata nad sobą. A tak z drugiej strony to co ten biedny kościół może? Związany dogmatami, kanonami i fałszywą misją nie ma innej drogi jak brnąć z uporem wytyczonym szlakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.przemysl.hypnet.pl 14.03.13, 20:43 Kto nie modli się do Boga modli się do diabła - a więc koniec w kościele z "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek" ? Czasami są ruchy, które ciągną nas w tył. Kiedy kroczymy bez krzyża, budujemy bez krzyża i wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy uczniami Pana. Jesteśmy ludźmi światowymi, biskupami, kardynałami i papieżami, ale nie uczniami Pana" - podkreślił papież w swojej pierwszej homilii. fakty.interia.pl/raport-nowy-papiez/aktualnosci/news-pierwsza-msza-papieza-mocne-slowa-skierowane-do-hierarchow-k,nId,942910 Chyba niedługo co niektórzy w kosciele katiolickim będa żałować że wybrano Franciszka I Pysio,myslę może mylnie że ciągle mieszasz sprawy naszych sąsiadów ze sprawami koscioła.Jeśli chodzi o kościoł i nowego papieża to w jakie cuda ja wierzę? Natomiast jeśli chodzi o naszych sąsiadów to moim zdaniem jesteśmy im sporo winni.w dalszej i bliższej historiii. W tej blizszej mam na mysłi okres II Rzeczypospolitej uważam że Pilsudski popełnił błąd w stosunku do Ukraińców,powinien raczej sie dogadac z Petlurą co do panstwa ukrainskiego lub ewentualnie tworzyc federację panstwa polsko-ukrainskiego, błąd więc polegał na kontynuacji sposobu postepowania wzgledem ludności ukrainskiej z okresu I Rzeczypospolitej .Nie uwzględnił rozbudzenia sie tego Narodu ,jego potrzeb w zakresie samostanowienia ,własnej panstwowości. Ten błąd zaskutkowal Wołyniem.Wydaje mi sie że jest to temat na inny wątek tylko problem w tym że tu nie da sie dyskutować normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" 14.03.13, 22:56 Szkoda, że to tylko wyjęte z kontekstu zdania. Nie zawsze oddają rzeczywiste intencje.... Możesz zlinkować tekst w całości, Gonzales? Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" 14.03.13, 23:24 www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/pierwsza-homilia-papieza-franciszka,709878.html?playlist_id=14637 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re:Papież Franciszek IP: *.przemysl.hypnet.pl 15.03.13, 11:19 Przepraszam Fanka, nie siedziałem juz przy kompie. Wysłuchałem kazania papieża Franciszka i to co usłyszałem własnie chciałem od Niego usłyszeć. Mam nadzieje że wysłuchali kazania tez polscy duchowni ktorzy budują kościoły dla chwały Chrystusa ale bez krzyża. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re:Papież Franciszek 15.03.13, 16:48 Ech Gonzales, grzeczny z Ciebie mężczyzna, co bardzo cenię, ale nie musisz przepraszać, że poszedłeś sobie spać;) Podzielam Twoje wątpliwości odnośnie entuzjazmu hierarchów i podzielam też Twoje zadowolenie. Obserwując mimikę kardynałów można się było przekonać, jak bardzo idee tego swoistego expose im nie odpowiadały. Idzie nowe!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.13, 07:38 Chcąc mówić o obecnej sytuacji w kościele myślę, że warto sięgnąć do jego początku. A tego niestety hierarchia kościelna nie chce uczynić, bo musiałaby dokonać tak znacznej rewolucji, że po niej trudno by mówić, że istnieje jeszcze coś takiego jako kościół. Samo istnienie i funkcjonowanie władzy papieża jest sprzeczne z zasadami pierwszego chrześcijańskiego kościoła. Ci ludzie nie mieli nad sobą żadnego zwierzchnika o takiej władzy jak papież. Ich zwierzchnikiem był sam Jezus i to w zupełności wystarczało. Niestety, gdy do głosu doszli ludzie rządni władzy i zwyczajni odstępcy kościół wszedł na niebezpieczną drogę i tak jest do dziś. Nie chce przyznać, że przez wieki nagromadził nauk, pojęć i tradycji, które nie mają nic wspólnego z naukami Jezusa. Wprowadzając jedną błędną naukę i chcąc ją dopasować do prawdy tworzył kolejne błędne nauki i tak narósł bagaż, zbędny i nieprawdziwy którym karmieni są wierni. Gdyby powrócić do pierwszych nauk Jezusa i apostołów, najpierw należałoby znieść funkcję papieża, bo jest niebiblijna i niechrześcijańska, co łatwo udowodnić. Czy papież może coś zmienić? Może zmienić opakowanie, ale wnętrza nie, bo sam musiałby zrezygnować ze swej funkcji i zacząć szerzenie chrystianizmu od nowa. Tyle, że jest już za późno na taki manewr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Franciszek I czy zostanie "Wielkim" IP: *.przemysl.hypnet.pl 15.03.13, 11:32 Masz racje w tym co piszesz, ale nie uwzględniasz czasów w ktorych kosciół funkcjonował.Aby wiara przetrwała musiał sie dostosowac a dostosuwując sie musiał zajmowac odpowienie pozycje.My patrzymy na to z pozycji dzisiejszych czasów ,Swiat i ludzośc zrobiła olbrzymi skok dopiero w XX w, dzisiaj kosciół już może tylko czy zechce sobie pozwolic na zmiany.Na powrót do nauk Chrystusa.Tylko w tym jest szansa koscioła na przetrwanie ,wszystko na to wskazuje że nowy papiez doskonale to rozumie. Poczekajmy ,po czynach go poznamy. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 16.03.13, 12:40 Słuchając informacji płynących z Watykanu można odnieść wrażenie, że nadzieje uduchowionej części społeczności katolickiej rozbudzone szczególnym papieskim imieniem, zostaną spełnione i stoimy właśnie u progu odrodzenia głębokich idei Chrześcijaństwa, powrotu do źródeł, natury, prostoty, radości życia.... Ja osobiście bardzo się cieszę, ale jak w owej społeczności znajdą się różne rydzyki, lechoskie i inne quasi- katolickie kreatury?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Habemus Papam! IP: *.przemysl.hypnet.pl 16.03.13, 13:25 Wszyscy którzy nie godzą sie z obecnymi realiami kościoła katolickiego mają rozbudzone nadzieje na zmiany. Czy one nastapią? Bedzie to widać po pierwszej pielgrzymce, w biednych krajach np w Polsce czy w Ameryce Łacińskiej wydawano olbrzymie sumy na budowę oltarzy potrzebnych na jeden dzień. Przepych na każdym kroku. a ludZie z głodu padają ,dzieci puchną. Sam czekam z wielka nadzieją,jednak realnie oceniając myslę że się rozczarujemy zwlaszcza w Polsce, Dziwisz i inni wytłumacza papieżowi że nie należy psuc tego co tak dobrze funkcjonuje.Rydzyk powinien dostać ultimatum albo natychmiastowa zmiana albo likwidacja. To nie jest kościól chrystusowy, to jest kosciół który podpiął się pod nauki Chrystusa , oprócz tego że cytuje jedno czy dwa zdania z ewangelii praktycznie nic albo prawie nic z Chrystusem go nie łączy, wykorzystuje Jego nauki tylko na swoje potrzeby.Obecnie kosciół to instytucja której głownym celem jest zabezpieczenie swego bytu.Być może papież jezuita to rozumie,mam taką nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 16.03.13, 13:40 Myślę, że rozumie znacznie więcej niż my, szaraczki. Nie zapominaj, że jezuici są wyjątkowo wszechstronnie wykształconymi i światłymi zakonnikami. Prowadza nie tylko szkoły i uniwersytety na całym świecie, ale jak właśnie się dowiedziałam z Trójki, mają w swoim ręku media watykańskie. Mając za sobą tą dodatkową władzę może zdziałać wiele dobrego i beton typu Dziwisza będzie miał swoje miejsce, ale wśród grupy zasłużonych emerytów, których pięć minut przeszło do historii. Moim zdaniem powinien zacząć od zniesienia celibatu. Św Stanisław ucieszyłby się gdzieś tam, w niebie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konie Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.13, 14:08 Proszę o pomoc w celu zamknięcia i delegalizacji kościołów na podkarpaciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.13, 15:35 Czy nie za dużo oczekuje się od jednej osoby? Kościół to nie jest zakon składający się z iluś tam członków, ale z milionów ludzi, niejednorodnie myślących. Każdy z nich ma swoje poglądy niemal na wszystko. Jak jeden człowiek miałby to uporządkować? Jak przekonać tych ludzi do zmian? Jak dotrzeć do nich? Encykliki, zarządzenia itp. dokumenty niczego nie zdziałają, może jakaś grupa da się przekonać, ale nie cała rzesza ludzi. Odniosę się tu do czasów Jezusa. Faryzeusze i uczeni w piśmie przez lata stworzyli system, który uwierał Żydom. Setki, tysiące przepisów często absurdalnych i pozbawionych miłosierdzia było dla Żydów balastem, który zamiast przybliżać ich do Boga, oddalał ich od Niego. Co zrobił Jezus? A trzeba przyznać, że miał olbrzymią władzę i co uczynił? Nie zaczął reformować systemu żydowskiego, po prostu go odrzucił. Stąd te jego słowa o braku sensu wlewania młodego wina do starych bukłaków. Co ciekawe nikogo nie zmuszał by poddali się jego naukom, bo wiedział, że nie da się przyciągnąć do siebie wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: Habemus Mamam! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.03.13, 16:16 Mamy XXI wiek. Nonsensowna wiara w bogów nie oprze się procesowi laicyzacji. Do ludzi coraz bardziej dociera, że bogów wymyślają ludzie. Religie są na ścieżce schodzenia i za 50 lat trafią na półki mitologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Habemus Mamam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.13, 18:30 Proces laicyzacji nie jest podstawą do twierdzenia że Bóg nie istnieje, a wręcz odwrotnie świadczy to o tym, że jest inaczej, że Bóg jest, tylko ludzie nie chcą respektować jego praw. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 16.03.13, 17:10 Nie za dużo się oczekuje. Oczekuje się tyle, ile należy, czyli odnowy kościoła. Odnowy głębokiej i duchowej. TA OSOBA jest ważna i wpływowa, ale nawet abstrahując od zasięgu władzy i środków jakimi dysponuje ( ze wspomnianymi przeze mnie powyżej mediami włącznie:) sama osobowość, styl życia, stosunek do innych, kreuje nowe trendy, wytycza nowe szlaki realizacji, również nowych priorytetów. Porównanie do Chrystusa trochę chybione. ON był Bogiem, miał prawo zakładać coś całkiem innego od żydowskich , świątynnych struktur i mimo , że sam był po ludzku biorąc, bezdomnym włóczęgą, przy którym św Franciszek mógł uchodzić za bogacza, założył najpotężniejszy Kościół ostatnich dwóch tysięcy lat. Papież nie ma boskiej władzy i pod żadnym pozorem nie wolno mu niczego niszczyć, ale wolno mu reformować. Robi to....i niech mu Bóg błogosławi. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 16.03.13, 17:50 I jeszcze coś " w temacie";) "Papież właśnie na te czasy, kiedy we wszechogarniającym chaosie i wolności pojmowanej jako brak wszelkich hamulców i sobiepaństwo brakuje oparcia w tym co jest stałe i niezmienne. Słabsze jednostki gubią się, brakuje autorytetów. Prawdziwych autorytetów, a nie jakiejś miernoty wykreowanej przez media, która będzie pouczała innych i odgrywała rolę autorytetu." polska-tak.salon24.pl/493882,swiatowy-mainstream-nie-ten-papiez#comment_7428633 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Habemus Papam! IP: *.alfaks.com 16.03.13, 18:05 Hasła jakie dzisiaj rządzą światem mają zabarwienie wyraźnie pejoratywne. Kościół jeśli by naprawdę chciał cokolwiek, zmienić musiałby wywołać rewolucję na tle socjalnym i kulturowym. Kiedy zbliżał się rok tysięczny wszyscy myśleli ze to koniec świata. Bogaci aby zaskarbić sobie niebo zaczęli wyzbywać się majątków bądź to na rzecz kościoła bądź na rzecz biedaków. Wiadomo, kościół się przez to niesamowicie bogacił a biedni szybko przejadali to co im ofiarowano. Zresztą z wiadomych względów. Doszło do tego że państwa zaczęły podupadać bo do skarbców królewskich wpływało coraz mniej pieniędzy. W końcu papież i monarchowie zabronili stosowania tego procederu. Można powiedzieć ze to już przerabiano z wiadomym skutkiem! Wg mnie nie chodzi o to by wszyscy żyli na jednakowej stopie bo to jest utopijne myślenie. Ale chodzi o to by zarabiał ten kto potrafi spożytkować zarobione pieniądze na jakiś państwowotwórczy cel. Dzisiejszy świat to rankingi najbogatszych. Gromadzenie zasobów czy środków i chamskie posiadanie. A pieniądz jeśli nie jest w obrocie a jest zamrożony to tylko suma bez wartości. Pamiętam czasy gdy na świecie było tylko kilku miliarderów a teraz są ich tysiące. Rządzących i bogaczy ogarnął szał posiadania. To się nie może dobrze skończyć! A franciszek będzie ściemniał że warto żyć w nędzy i usprawiedliwiał w ten sposób pazerność, egoizm, chamstwo, chciwość, bezwzględność i wszystko to co kościół w swoich naukach potępia! Odpowiedz Link Zgłoś
komunywielbiciel Re: Habemus Papam! 16.03.13, 18:38 W tych waszych "przemadrych" dyskusjach najzabawniejsze jest to ze najwiecej uzdrowicieli kosciola jest wsrod tych ktorzy nie sa katolikami , nie chodza do kosciola i maja daleko w "zyci" boga z jego filozofia zycia. Bo o co tak naprawde chodzi w tym uzdrawianiu kosciola. Kosciol to instytucja nastawiona na generowanie zyskow, a cala propagandowa otoczka ma dokladnie taka sama wartosc jak ci ktorzy kosciol tworza a wiec wierni. Jesli hierarchowie kosciola nie postepuja wedlug boskich i koscielnych zasad to czego oczekiwac od masy tworzacej kosciol. Madrzy w pismie powiadaja ze nic nie dzieje sie bez woli boga a wiec wszystko co dotyczy kosciola ma swoje uzasadnienie w bozej woli. Kosciol katolicki nie ma nic wspolnego z bogiem i jako taki musi upasc a wierni skoncza w piekle...bo " nie bedziesz mial bogow cudzych nademna".... Przykladem niech bedzie was forumowy kaznodzieja lechowski, z jednej strony mieni sie katolikiem, patriota i obronca wiary a z jego pisanie ocieka nienawiscia, zawiscia, antysemityzmem i brakiem szacunku do wszystkiego co pelza po tej ziemi. I to jest katolik a jaki katolik taki i kosciol. Habemus papam ! znaczy tyle "dyrektor generalny wybrany" , wybrany czlowiek ktory reprezentuje kosciol ale nim nie zarzadza. Jako ze wierni tworza kosciol to i wierni sa odpowiedzialni za stan kopsciola i nie ma co narzekac ze kosciol to czy kosciol tamto. Trzeba walnac sie w watle piersi i powiedziec wprost... " to my wierni nie zdajemy egzaminu ani przed bliznimi ani przed bogiem i wszystko co zle w kosciele to nasza, wiernych wina" bo to wasza wina a jak wiecie wina prowadzi do kary a kara jest wieczny ogien piekielny. Powiecie , piekla nie ma...nie bylbym tego taki pewny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.13, 18:26 "Porównanie do Chrystusa trochę chybione. ON był Bogiem, miał prawo zakładać coś całkiem innego od żydowskich , świątynnych struktur " Jeżeli Faniu Jezus był Bogiem, to tym bardziej mając taką władzę mógł bez przeszkód zreformować system żydowski, a tego nie uczynił. A propos, Jezus nigdy nie uważał się za Boga. Uważał się za człowieka, i za Syna Bożego, a nie za Boga. To właśnie władze kościoła poprzez swoje nauki sprawiły, że został zrównany ze swoim Ojcem, a to nie jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikita Re: Habemus Papam! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.13, 18:46 ...bog mial i ma bezposrednie relacje z narodem zydowskim. Chrystus to wytwor wyobrazni i nie ma nic wspolnego z bogiem. Zgodnie z pierwszym przykazaniem utozsamianie chrystusa z bogiem i jakiekolwiek oddawanie mu nienaleznej czci jest grzechem ciezkim. Papiez jest nastepca zalozyciela kosciola katolickiego a dzialanie tego kosciola pozostaje w jaskrawej sprzecznosci z oczekiwaniami boga. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 16.03.13, 19:38 Gość portalu: obserwator napisał(a): Jezus nigdy nie > uważał się za Boga. Uważał się za człowieka, i za Syna Bożego, a nie za Boga. Polecam lekturę Ewangelii, zwłaszcza św Jana. A co do pozostałej części Twojej wypowiedzi; nie był arcykapłanem, więc nie mógł niczego reformować "od wewnątrz", poza tym przecież NIE CHCIAŁ. Dał ludziom, przede wszystkim Żydom prawo wyboru, bo na tym polega wolna wola, ludzi współczesnych również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Habemus Papam! IP: *.alfaks.com 16.03.13, 19:53 Wdajecie się w rozważania teologiczne a to jak wiadomo prowadzi na manowce! Już tyle na ten temat napisano i wymyślono że odkryć coś nowego prawie nie sposób! Wykładni jest tyle że z powodzeniem mogą powstawać następne sekty. Mamy rozmawiać o nadziei która w niedługim czasie rozwieje się jak dym na wietrze! Papież se będzie apelował a bogaci i rządzący i tak mają swojego boga znanego pod nazwą mamona! A ten jak wiadomo jest bardziej realny i widoczny na co dzień i aż do bólu namacalny! Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 16.03.13, 20:04 Na manowce Pysiu, prowadzi tylko bezmyślność i cała reszta z niej wynikająca. Rozmowa nie szkodzi, bo szukanie dróg to "ruch", o którym mówił Franciszek w swojej pierwszej homilii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.13, 10:28 Znam ew. Jana i nie spotkałem się w niej ze stwierdzeniem Jezusa, żeby uważał się za Boga. Natknąłem się za to w niej na ciekawą wypowiedź Jezusa w 14 rozdziale i 1 wersecie, z którego wynika, że nie jest on Bogiem. A w tej samej ewangelii rozdz. 8 werset 40 powiedział, że jest człowiekiem. Jezus jest określany jako arcykapłan, co jest słuszne z uwagi na rolę jaką spełnił poprzez swą śmierć, polecam list do Hebrajczyków 7 i 9 rozdział, tam jest to wyjaśnione. Arcykapłan w Izraelu nie miał nigdy takiej władzy jak papież. Nigdy ani arcykapłan ani kapłani czy sędziowie nie tworzyli prawa. Oni je przestrzegali, a prawo to dał im ich Bóg. Nie mogli go zmieniać ani roszerzać, jak to zrobili późnej faryzeusze, za co zostali zganieni. Jeżeli o reformach mowa, to z historii Izraela wynika, że reformy te, jeżeli była taka potrzeba przeprowadzali królowie. Reformy te polegały na powrocie do Prawa, do jego respektowania i przestrzegania. Nikt z nich nie próbował niczego reformować na własną rękę. Fundamentem reform zawsze było Prawo Mojżeszowe. Czy papież powróci do źródeł prawa, jak to czyniono w Izraelu? Jezus nie chciał reformować systemu żydowskiego, bo wiedział że to nie ma sensu, zwłaszcza że ten system był u swego schyłku i zawarte z nim przymierze miało przestać obowiązywać. Naród żydowski został odrzucony przez Boga a przymierze z nim przestało obowiązywać po śmierci Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozzy Re: Habemus Papam! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.03.13, 10:56 A mnie zastanawia, jak człowiek XXI wieku może wierzyć w te wszystkie religijne bajki. Jak bóg mógłby cokolwiek przekazać, skoro jest niewidzialny, niepiśmienny i głuchoniemy i nie potrafi dać żadnego dowodu na swoje istnienie? Karmią nas od małego religijnymi bredniami i zmuszają nas w nie wierzyć, ale coraz trudniej im to przychodzi. Na szczęście nie ma u nas (przynajmniej jeszcze) obowiązku wierzenia w boga. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 17.03.13, 13:18 Hmmm....jestem pod wrażeniem, nie kłamanym i aby nie było nieporozumień pozwolę sobie na zacytowanie Twoich rzekomych dowodów wraz z ich kontynuacją w perykopach. Powołujesz się na następujące ustępy; " 40 Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił." " 1 Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!" A w rozdziale ósmym Ewangelista dalej opisuje niezwykle ciekawy dialog Jezusa z Żydami, kończąc go jednoznacznym; "58 Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM". 59 Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni. " A w rozdziale czternastym; " 8 Rzekł do Niego Filip: "Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy". 9 Odpowiedział mu Jezus: "Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" 10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. 11 Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!" I jeszcze List do Hebrajczyków; " 24 Ten właśnie, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. 25 Przeto i zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi. 26 Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, 27 takiego, który nie jest obowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie. 28 Prawo bowiem ustanawiało arcykapłanami ludzi obciążonych słabością, słowo zaś przysięgi, złożonej po nadaniu Prawa, [ustanawia] Syna doskonałego na wieki. " Rozdział dziewiąty pomijam, jako wymagający zacytowania w całości, ewentualnie analizy konkretnego ustępu. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 17.03.13, 14:08 Uważam, że przedstawione przeze mnie powyżej cytaty nie wymagają dodatkowego komentarza, ale chciałabym się jeszcze odnieść do końcowego fragmentu Twojego tekstu. Bóg nigdy, nikogo nie odrzuca, w przeciwieństwie do nas, ludzi. Dla Niego nie ma narodowości, rasy, płci, po ludzku mierzonej wartości intelektualnej itp. Istnieje jedna jedyna wartość; bezwzględna i uniwersalna wartość każdej jednostki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pysio Re: Habemus Papam! IP: *.alfaks.com 17.03.13, 17:31 Cześć fanka! Poruszasz w tym poście problem na którym łamią sobie zęby lub głowy najtęższe umysły chrześcijaństwa. Chodzi o to że mamy trzech bogów a jak wiadomo to jest już politeizm. Połączenie trzy w jednym jak to bywa w reklamach nie bardzo pasuje do definicji boga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.13, 09:11 Zgadzam się, Bóg nie odrzuca ludzi, nawet zatwardziałych grzeszników (Dz. Apostolskie 10:34,35) którym zawsze daje szansę na powrót. Naród żydowski jako całość zostali odrzuceni w tym sensie, że przestali być dla Boga narodem wybranym, gdyż odrzucili Jezusa jako Mesjasza i złamali przymierze Prawa. Bóg przestał się nimi zajmować w szczególny sposób, czego przykładem jest zburzenie Jerozolimy w 70 r. n.e. Co ciekawe, od tego czasu żaden Żyd nie jest w stanie udowodnić swego pochodzenia, gdyż w pożarze zginęły wszystkie księgi rodowodowe. Jednostki jednak uwierzyły w Mesjasza i byli to Żydzi, dopiero później dołączyli do nich ludzie z innych narodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.13, 09:38 "58 Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM". 59 Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni. " Jezus nie posłużył się w swej wypowiedzi słowami „Ja Jestem” jako imieniem albo tytułem, tylko chodziło mu o wyjaśnienie swego przedludzkiego istnienia. Gdyby było inaczej wypowiedź Jezusa byłaby bez sensu. To tak jakby powiedzieć „zanim Abraham stał się, ja nazywam się Kowalski”. Zwróć uwagę, jak inne przekłady Biblii oddają słowa z Jana 8:58: 1869: „Zanim Abraham był, ja byłem” (The New Testament G.R. Noyesa). 1935: „Istniałem, zanim się urodził Abraham!” (The Bible—An American Translation J.M.P. Smitha i E.J. Goodspeeda). 1965: „Zanim Abraham się urodził, ja już byłem tym, kim jestem” (Das Neue Testament Jörga Zinka). 1981: „Żyłem już, zanim Abraham się urodził!” (The Simple English Bible). 1984: „Zanim się pojawił Abraham, ja istnieję” (New World Translation of the Holy Scriptures). A w rozdziale czternastym; " 8 Rzekł do Niego Filip: "Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy". 9 Odpowiedział mu Jezus: "Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" 10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. 11 Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!" Jezus zanim pojawił się na ziemi żył ze swym Ojcem w niebie. Doskonale znał Go i naśladował. Przychodząc do ludzi chciał im uświadomić jaki jest Jego Ojciec. Bóg sam nie mógłby pokazać się ludziom, bo każdy by Go zobaczył umarłby, więc posłużył się Jezusem. Po Jego czynach, działaniach mieli wszyscy dowiedzieć się jakim Bogiem jest Jego Ojciec. Skoro Jezus doskonale naśladował swego Ojca mógł więc wypowiedzieć powyższe słowa. Świadczyły one o jedności w postępowaniu i działaniu. Ewangelia Jana 14:28. Zajrzyj, co Jezus myśli o swojej pozycji względem Boga. I koniecznie list do Filipan 2:6-9, szczególnie werset 6. Takich wypowiedzi jest o wiele więcej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 18.03.13, 17:54 Czy mam wiec rozumieć, że jesteś przekonany odnośnie boskiej istoty Chrystusa? Nawiasem mówiąc, każde z cytowanych przez Ciebie tłumaczeń jest zbliżone.....Bóg-człowiek, mówiąc "Ja jestem" daje jednoznacznie do zrozumienia, że istniał PRZED Abrahamem. W drugim akapicie mówi równie jednoznacznie; "Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca." Nic dodać , nic ująć.....ja nie mam wątpliwości " co autor miał na myśli" i chociaż naszym, ułomnym rozumkiem ciężko to ogarnąć, trzeba po prostu WIERZYĆ. Do Twoich kolejnych propozycji cytatów odniosę się za chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 18.03.13, 18:12 Cały proponowany przez Ciebie akapit 25-30 wyjaśnia tajemnicę Trójcy Świętej. Wyjaśnia, na naszą miarę , oczywiście. Nie widzę tu sprzeczności, a jedynie ustalenie swoistej hierarchii. List do Filipian 2, 6-9 " 6 On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, 7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, 8 uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. 9 Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, " Gdyby "skorzystał" uciekłby swoim prześladowcom, ale wówczas nie mógłby być dla nas wzorem i przykładem. Stawił czoło całemu złu, jakie Go spotkało od innych i do samego końca pozostał człowiekiem. Ale później....zmartwychwstał, udowadniając tym co go zamordowali, że trudzili się na próżno:) Znów nie widzę sprzeczności, a jedynie ustalenie priorytetów Chrześcijaństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Wierutna _m od Filareta 18.03.13, 07:11 Pamiętaj, że im gorzej się tu o kimś pisze, tym lepiej to o nim świadczy. Pierwsze prawo portali społecznościowych:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopluś Re: Wierutna _m od Filareta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.13, 09:29 Drugie prawo portali społecznościowych brzmi analogicznie: im lepiej się o kimś pisze, tym gorzej to o nim świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemyśl Re: Habemus Papam! IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.13, 13:57 [u]Na co komu te wersety o Tobie, ani to ładne ani ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemyśl Re: Habemus Papam! IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.13, 14:02 Na co komu te wersety o Tobie, anie to ładne ani ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopluś Re: Habemus Papam! IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.13, 15:34 Znowu atak na Kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 19.03.13, 18:51 Papież Franciszek znów zachował się niekonwencjonalnie. No cóż, postać zdecydowanie coraz bardziej fascynująca.... P.S. Darino, czy Abp Filaret zaszczycił dziś Watykan swoją obecnością, razem ze swoim "podarowanym przez biznesmenów" autkiem?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plopluś Re: Habemus Papam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.13, 19:13 Twoja ekscytacja postacią nowego papieża przypomina mi radość dziewczynki, która dostała nową lalkę (lub ipoda). Franciszek, jest wynikiem kompromisu pomiędzy walczącymi o władzę frakcjami watykańskimi. Jeżeli nie możemy zwyciężyć, wybieramy "środek". Watykan przed konklawe miał niekorzystne notowania i złą prasę. Osobowość i postawa Franciszka znacznie uspokoiła opinię publiczną. Fakt, że ugotował sobie zupę i przejechał się autobusem odwrócił uwagę od licznych skandali polityczno-finansowo-obyczajowych, których smród unosi się wokół Watykanu. Niestandardowe zachowania Papieża też mi się podobają, ale uważam, że są to ruchy raczej marketingowe. Pontyfikat będziemy oceniać gdy trwa trochę dłużej niż tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_online Re: Habemus Papam! 19.03.13, 19:19 Bardzo się cieszę, że udziela Ci się mój entuzjazm;) Nie ważne, w jakim celu został wybrany Franciszek, ważne, ze robi swoje i różne filarety/rydzyki/lechoskie czują się wyuotowani;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzales Re: Habemus Papam! IP: *.przemysl.hypnet.pl 20.03.13, 19:53 Wydaje się że większość w tym wątku wyraziła pewne nadzieje w związku z objęciem tego stanowiska przez jezuitę którego postepowanie jeszcze jako kardynała mogło się podobać. Obecnie po słowach i gestach z jego strony pozostaje tylko czekać co przyniesie upływ czasu. Wtedy będzie czas na krytykę lub chwalenie czy wyrażenie zadowolenia z ewentualnych zmian. A więc czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Habemus Papam! 23.03.13, 02:26 W tej sytuacji są dwa wyjścia : albo GŁUdź z radości będzie jeszcze więcej pił wódki , albo GŁUdź z rozpaczy , że nie wybrano Dziwisza , będzie pił mniej wódki. Odpowiedz Link Zgłoś
wielebna_matka Re: Habemus Papam! 23.03.13, 11:23 Albo będzie pił więcej wódki z radości, albo będzie pił więcej wódki z rozpaczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
zbysio45 Re: Habemus Papam! i Pan prezydent Komorowski 23.03.13, 16:30 wraz z małzonka zaprosil papieza do Polski .Moze według was nie mial prawa ?Rowniez Pan Tusk tez zlozył zyczenia nowemu papiezowi i moze tez według WAS NIE MIAŁ PRAWA ? Odpowiedz Link Zgłoś