kleha 20.03.13, 13:02 Jak to było z tym bieganiem po wodzie? Czy było głęboko? Może jest na to jakiś sposób np specjalny rodzaj sandała? Próbowałem chodzić po wodzie ale tylko zimą mi wychodzi. Jest tu jakiś pogromca mitów? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
feel_good_inc Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 20.03.13, 13:36 kleha napisał(a): > Jak to było z tym bieganiem po wodzie? Czy było głęboko? Może jest na to jakiś > sposób np specjalny rodzaj sandała? Próbowałem chodzić po wodzie ale tylko zimą > mi wychodzi. > Jest tu jakiś pogromca mitów? Wystarczy trochę skrobi: A pool filled with non-newtonian fluid Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 20.03.13, 13:45 "Po palach, idioto, po palach..." Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 20.03.13, 14:14 kleha napisał(a): > Jak to było z tym bieganiem po wodzie? Czy było głęboko? Może jest na to jakiś > sposób np specjalny rodzaj sandała? Próbowałem chodzić po wodzie ale tylko zimą > mi wychodzi. > Jest tu jakiś pogromca mitów? Pogromca niepotrzebny. Przecież to bajka. Ja też mogę sobie napisać, że mój pradziadek chodził po wodzie ale nie ma jak tego zweryfikować, bo to było dawno temu i dodatkowo pradziadek w międzyczasie uleciał do nieba w strudze światła. Ale tak było, bo tak mam napisane w książce, którą spisałem zaraz po tym jak miałem objawienie. Podobno takie książki nie kłamią. Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 20.03.13, 15:20 Jak to nie można tego zweryfikować? A taki np stos lub inne tortury. Mnie by przekonały. Kościół ma odpowiednie narzędzia. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 20.03.13, 15:41 kleha napisał(a): > Jak to nie można tego zweryfikować? A taki np stos lub inne tortury. Mnie by pr > zekonały. > Kościół ma odpowiednie narzędzia. Kościół tęskni za tymi metodami perswazji. Co jakiś czas jakiś katolik pisze, że albo Kościół nikogo na stos nie posłał albo nikogo nie torturował, lub też moje "ulubione": zabili tylu ilu było trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 25.06.13, 20:02 ... albo zabijali wszystkich - bóg swoich rozpoznawał... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qqww1122 Re: Chodzenie po wodzie cała prawda 24.06.13, 22:02 Mój pra-pra-pra-pra-...pradziak uratował wszystkie zwierzęta podczas potopu , który zesłał wszechmiłosierny Pan na ród ludzki , w ramach zemsty za grzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh A czy może być bieganie? 20.03.13, 17:06 Podstawa to włożenie odpowiedniej energii w chwilowy kontakt stopy z wodą oraz wykorzystanie fizycznych właściwości środowiska wodnego. Liquid Mountaineering - to jest to. A jak to robią inne stworzenia z nogami? Bazyliszek hełmiasty (Basiliscus basiliscus) czyli jaszczurka Jezus Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Jest kilka opcji: 20.03.13, 19:09 kleha napisał(a): > Jak to było z tym bieganiem po wodzie? Czy było głęboko? Może jest na to jakiś > sposób np specjalny rodzaj sandała? Próbowałem chodzić po wodzie ale tylko zimą > mi wychodzi. > Jest tu jakiś pogromca mitów? Jest kilka opcji: 1. www.opracowanie.eu/chodzenie.htm 2. www.youtube.com/watch?v=qHiTAY6SQdg 3. www.youtube.com/watch?v=Mz-DI4QlHTY 4. Poczytaj sobie Dzieje Piotra Apostoła i Szymona Maga (na przykład tutaj: digital.fides.org.pl/Content/295/Izydorczyk.pdf ) Ta lektura wyjaśnia przyczynę i naturę wszystkich możliwych cudów Jezusa i pierwszych chrześcijan. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 25.06.13, 06:54 Każda współczesna jest religia, jest bałwochwalstwem. Każde świadectwa pisane Nauki Jedynego Ojca(Pierwszego Boga), Którą to Naukę, oznajmił ludzkości Syn Ojca(Drugi Bóg), były zakłamywane przez matołów różnej maści, od ponad dwóch tysięcy lat. Pierwszą, jedynie wiarygodną wersję świadectw pisanych Nauki Jedynego Ojca, sporządzili obrani przez Drugiego Boga Uczniowie. I ta, Ich wersja, jest możliwa do odtworzenia, co staram się czynić w moim e-booku. Czy cuda miały miejsce, w tym, czy Drugi Bóg, czyli Syn Ojca chodził po wodzie? Sprawozadawali o nich, obrani przez Syna Ojca Uczniowie, Autorzy wiarygodnych świadectw pisanych Nauki Jedynego Ojca, czyli pierwszej, jedynej Ewangelii. I sprawozdawali o nich, ówcześni, żydowscy "nauczeni w pismie=umiejący pisać", którzy byli pierwszymi, którzy te wiarygodne świadectwa Nauki Jedynego Ojca, zakłamywali. Już ten fakt, uwiarygadnia cuda. Ale z Nauki Jedynego Ojca wynika, że słowa, które mówił Nauczyciel(Drugi Bóg) mają moc sprawczą, czyli, że dzieje się zawsze dokładnie tak, jak On, Nauczyciel(Bóg) mówił. I tak faktycznie jest. Treści oznajmione przez Nauczyciela(Drugiego Boga) odzwierciedla dziejąca się rzeczywistość. "Skoro słowa mówione przez Boga, można rozpoznać po tym, że one się stają, wypełniają, dzieją, to trafnym jest wniosek, że sprawdzianem wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca, jest dziejąca się rzeczywistość. Zawsze działo się, i dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca mówił Syn Ojca. Dlatego Syn Ojca, nie musiał nam pozostawiać Nauki Ojca w piśmie, bo treści Nauki Ojca możemy uzyskać z dowodzenia wyjaśniającego, czyli z dziania się ich skutków." "Jeżeli w świadectwach pisanych Nauki Ojca jest coś napisane, i tak się dzieje, dowodzi to wiarygodności tych świadectw. A jeżeli tak się nie dzieje, jak jest napisane w świadectwach pisanych Nauki Ojca, dowodzi to obecności w nich kłamstw, tym samym, niewiarygodności tych świadectw." Zatem, bez trudu, można oddzielić świadectwa Nauki Jedynego Ojca, od niepoliczalnej ilości dodanych do tych świadectw bredni. Ale też skoro tak się dzieje, jak mówił Nauczyciel(Drugi Bóg), to należy przyjąć do wiadomości, że czynił ON także cuda, których fakt, potwierdzili nawet ówcześni, żydowscy "nauczeni w piśmie." I, którzy to ŻYDOWSCY, NAUCZENI W PIŚMIE, są moim zdaniem, bardziej godni wiary, niż debilni, polscy sceptycy kwestionujący te cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 25.06.13, 09:33 Nehsa, A czy musisz zachowywać się jak rozwydrzony kundel i znaczyć teren srając w każdym wątku? Gdzie się nie człowiek nie ruszy tam capsem wysrana wprost z wiarygodnych świadectw kupa Ojca i Syna. Już wiemy o tym Twoim ebooku i o nieskończnie racjonalnej nauce i wiemy, że to ty masz rację, a my jesteśmy albo bałwochwalcami albo durnymi ateistami. Wiemy też, że nie masz pojęcia ani o fizyce ani o biologii, ale jest to wiedza zupełnie Ci nie potrzebna, a nawet przez Ciebie wyszydzana (właściwie na przemian wyszydzasz ludzi na nią się powołujących i sam ją - chociaż błędnie, boś nieuk - wykorzystujesz do uzasadnienia swoich bzdur - np. entropia) A skoro już tu dotarłeś to teraz bądź tak dobry i idź razem z Bogiem Ojcem i synem w ch. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Niesamowite Bookworm 25.06.13, 19:23 Wkurzyłeś się i to na maksa. Co się tyczy chodzenia po wodzie to na Zalewie Wiślanym są takie miejsca (niemalże na środku) gdzie woda nie zakrywa stóp. A w "moim jeziorze" jest miejsce (ok 100 m od brzegu) gdzie mogę stanąc i woda nie zakrywa mi ramion. Cud chodzenia po wodzie to bzdet jakich mało.I to ma być dowodem boskości Jezusa ? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Brawo!!!! 25.06.13, 20:09 acz ciekaw jestem, czy cię odsądzi od wszelkiej czci, jako i mnie odsądził ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Brawo!!!! 25.06.13, 23:13 sclavus napisał: > acz ciekaw jestem, czy cię odsądzi od wszelkiej czci, jako i mnie odsądził ;) Jeśli czegoś można być pewnym to śmierci, podatków i tego, że po krytyce Nauki Ojca nehsa odsądzi Cię od wszelkiej czci (chociaż jeśli chodzi o to pierwsze to medycyna wciąż robi postępy, a od tego drugiego są raje podatkowe). Niech mnie sobie bluzga i opluwa. Teraz już, jak to mawia moja ulubiona forumowiczka - pocoo: Lata mi to 60/h. Byleby nie obsrywał tą "nauką ojca" wszystkich wątków, bo to się robi żenująco męczące. Skończy się na tym, że dodam go do "nie-ulubionych" i jego wpisy nie będą mi się pojawiać (a tego nie zrobiłem nawet z takimi mocarzami teologii jak enrique czy chasyd) Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 25.06.13, 22:32 Bookworm! Każde postępowanie, zachowanie, współpraca człowieka podlega osądowi. Gdzie się nie ruszyć, posługującv się twoim językiem: sracie w każdym wątku, jak wściekłe, ateistyczne psy. Eksponujecie swoje oceny i swoje opinie, i swoje widzimisię, a nie macie nędzarze pojęcia zielonego o sprawiedliwości, która to wartość została przeze mnie prawidłowo zdefiniowana. Zatem ja, mam prawo oceniać i osądzać, nawet jak czynię to w prostacki, bezobcesowy sposób. A ty, nedzarzu o nicku BOOKWORM, jakie masz prawo oceniać to, co ja piszę? Ty nędzarzu, nie masz nawet żadnej legitymacji do ocen, które prezentujesz z ambony chama. Bo jesteś ciemniak, takiej samej klasy jak np. sclavus, czy ta bidula p0c00. Ps. Dla ciebie fizyka i biologia jest tylko balastem. Zauważam wzrost entropii twojego mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 25.06.13, 23:02 nehsa napisał: > Bookworm! > Każde postępowanie, zachowanie, współpraca człowieka podlega osądowi. > Gdzie się nie ruszyć, posługującv się twoim językiem: sracie w każdym wątku, ja > k wściekłe, ateistyczne psy. Eksponujecie swoje oceny i swoje opinie, i swoje w > idzimisię, a nie macie nędzarze pojęcia zielonego o sprawiedliwości, która to w > artość została przeze mnie prawidłowo zdefiniowana. > Zatem ja, mam prawo oceniać i osądzać, nawet jak czynię to w prostacki, bezobc > esowy sposób. > A ty, nedzarzu o nicku BOOKWORM, jakie masz prawo oceniać to, co ja piszę? > > Ty nędzarzu, nie masz nawet żadnej legitymacji do ocen, które prezentujesz z am > bony chama. > Bo jesteś ciemniak, takiej samej klasy jak np. sclavus, czy ta bidula p0c00. I znowu sprawiasz mi radość umieszczając mnie w tym jakże przez mnie lubianym gronie. > > Ps. > Dla ciebie fizyka i biologia jest tylko balastem. Zauważam wzrost entropii twoj > ego mózgu. Bo też taka (wzrost entropii) jest natura każdego układu i tym samym każdego mózgu, panie nieuku, ale do tego czym jest entropia trzeba wiedzy innej niż ta z Wikipedii i katolickich podręczników dla forumowych apologetów. Czy teraz łaskawie pójdziesz razem ze swoimi dwoma Bogami w hój gdzie będziecie sobie bez przeszkód oni pracowali, a ty współpracował, nienarażeni na śmieszność i kpiny bałwochwalców i durnych ateistów? Możesz też zostać tutaj i stanąć w panteonie sław obok słynnych teologów: oszołoma i chasyda, do których poziomu dzięki usilnym swoim staraniom dołączyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Jest kilka opcji: 25.06.13, 23:20 bookworm napisał: > nehsa napisał: > > Bo jesteś ciemniak, takiej samej klasy jak np. sclavus, czy ta bidula p0 > c00. dlaczego mnie nie wymieniles w tym gronie ! . dlaczego wykluczasz innych z tego grona , jakim prawem to robisz ... . nehsa wpisz mnie do tej grupy . z gory dziekuje . > I znowu sprawiasz mi radość umieszczając mnie w tym jakże przez mnie lubianym g > ronie. a mnie tego odmawia :( . brzydak .... skleroza ... Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 26.06.13, 06:59 bookwormie! Wzrost entropii twojego mózgu osiągnął taka skalę, że ty nie potrafisz wyciągnąć z posiadanej przez ciebie wiedzy, żadnych racjonalnych wniosków. I nie potrafisz nawet sprecyzować, jaki jest cel tego twojego pisarstwa na forum "RELIGIA" Ja uprzejmie(zawsze) informowałem i informuję, chcę kazdemu przyblizyć Naukę Jedynego Ojca POTO, aby było SPRAWIEDLIWIEJ. A ty, biedaku, który kreujesz materię na Stwórcę??? Uzywając twojego języka:hój wi po co? A poza tym. Nigdy nie potrafiłeś w żaden sposób zdyskredytować tego, co ja piszę, żadnym racjonalnym kontrargumentem. Powtarzam: żadnym. Ale konsekwentnie podkreślasz, jakim to ja, jestem nieukiem, a ty intelektualistą. A skoro w taki sposób argumentujesz, to zasadnym jest wniosek,żer jesteś ode mnie głupszy, i należy skromnie zauważyć, że znacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 26.06.13, 08:51 Nehso, > Wzrost entropii twojego mózgu osiągnął taka skalę, że ty nie potrafisz wyciągną > ć z posiadanej przez ciebie wiedzy, żadnych racjonalnych wniosków. W dalszym ciągu nie wiesz, boś nieuk i ignorant straszliwy, czym jest entropia. Ja ciebie jednak uczył nie będę. Zmarnowałeś 17 lat życia na Naukę Ojca więc możesz poświęcić kilka dni na nauczenie się czegoś o entropii. Nie mniej jednak dzięki za pomoc w niewdepnięciu. Widzisz, w życiu gó.wno rozpoznaje zwykle się po zapachu, kolorze i specyficznym kształcie. Za to tu na forum rozpoznaje się je po capsie i boldzie (pewnie nie wiedziałeś i dlatego wszędzie te swoje bobki rozchlapywałeś). Dzięki tym znakom ostrzegawczym łatwiej je omijać szerokim łukiem. Dopóki będziesz powoływał się na Wielką Księgę Nawiedzonego Pastucha jako dzieło objawione przez boga i używał go do argumentowania za istnieniem Boga, dopóty będziesz narażony na moje całkowite ignorowanie. Ostrzegałem Cię już wcześniej ale tym razem się zbiorę w sobie i nie odpiszę na ani jednego Twojego posta, w którym wspominasz o swojej niematerialnej rodzince (Ojcu i Synu) jeżeli na poparcie swoich tez nie przedstawisz dowodów naukowych (sprawdź sobie gdzie chcesz co to jest metodologia naukowa). > A skoro w taki sposób argumentujesz, to zasadnym jest wniosek,żer jesteś ode mn > ie głupszy, i należy skromnie zauważyć, że znacznie. Jestem głupi i do tego głupszy od nehsy, bo nehsa mi tak powiedział. Wiesz co mi to Twoje gadanie? Lata mi to 60/h Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 26.06.13, 09:50 Bookwormie! Entropia, to miara nieokreśloności, chaotyczności, nieuporządkowania, każdego układu termodynamicznego materii, która ma zawsze wartość ujemną. I na tej podstawie wyciągnąłem wniosek, że skoro materia ma taką "przypadłość", to n./w. słowa Nauki Jedynego Ojca, które oznajmił Syn Ojca zawierają racjonalną wiadomość m.in., o entropii. "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa MOJE nie przeminą." Oraz także i ten wniosek, że materia obarczona taką przypadłością, bo przecież pozostająca w układzie termodynamicznym, nie może być kreatorem ŻYCIA CZŁOWIEKA, które to ŻYCIE, jest bezsprzecznie niematerialne. A ponieważ 100 % materii, jest podporządkowane prawom materii, których materia nie mogła wykreować, to powiedz mi i RESZCIE na tym forum do czego ty chcesz nas przekonać? W moim przekonaniu, ty, podobnie jak wielu innych, tak zwanych ateistów-racnjonalistów, nie wiesz o czym piszecie, nie zdajecie sobie sprawy o czym mówicie, i co chcecie powiedzieć. Jesteście autentycznymi, ateistycznymi paranoikami. Tak zwane porządki na tych forach, to nieustająca, prowokująca odruch wymiotny, prtezentacja przez Was rzygowin Waszych ateistycznych mózgów. Mózgów kołtuńskich, które usiłują kaleką kontrargumentacją lekceważyć dziejącą się rzeczywistość. I zwracam ci uwagę po raz kolejny, że szermowanie przez ciebie argumentem o moim nieuctwie i ignorancji, bez wsparcia tego argumentu, racjonalnym kontrargumentem, który dyskwalifikowałby treści w moim e-booku, jest tym samym, przyznaniem się przez ciebie, że jesteś ode mnie głupszy. Nie ja ci mówię, że jesteś głupszy, tylko ty to sam mówisz. Ps. W dupie mam metodologię naukową. O istnieniu Istot Boskich, świadczą dowody=fakty zależności naszego człowieczeństwa od TYCH ISTOT. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 26.06.13, 22:15 Powołujesz się nieudolnie na "prawa-powiedzmy-że-fizyczne" więc odpiszę. nehsa napisał: > Bookwormie! > Entropia, to miara nieokreśloności, chaotyczności, nieuporządkowania, każdego u > kładu termodynamicznego materii, która ma zawsze wartość ujemną. > I na tej podstawie wyciągnąłem wniosek, że skoro materia ma taką "przypadłość", > to n./w. słowa Nauki Jedynego Ojca, które oznajmił Syn Ojca zawierają racjonal > ną wiadomość m.in., o entropii. > "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa MOJE nie przeminą." Czyli jednak coś tam jednak potrafisz na szybko wyczytać. Plus. Czytasz jednak po łebkach i nie umiesz tego zastosować do teorii nauki dwóch bogów. Minus. Bilans. Zero. Czyli cały Ty. Jak nieuporządkowanie - brak określoności stanu danego układu ma się do jego niemożliwości wytworzenia życia przez materię? Jak podany cytat wymyślony przez jakiegoś pastucha ma się do słów rzekomo wypowiedzianych przez Boga? Bo widzisz znowu powołujesz się na bajki spisane w Wielkiej Księdze Nawiedzonego Pastucha > Oraz także i ten wniosek, że materia obarczona taką przypadłością, bo przecież > pozostająca w układzie termodynamicznym, nie może być kreatorem ŻYCIA CZŁOWIEKA I widzisz jak Ty nic nie kumasz. Życie to tylko pewien układ cząsteczek, które tworząc określone związki (kwas dezoksyrybonukleinowy) umożliwiają samoreplikację. Takie związki mogą powstać i powstają w warunkach jakie panują m.in. na Ziemi - woda, promieniowanie ultrafioletowe, wyładowania elektromagnetyczne, związki węgla, azotu, tlenu i wodoru. Takie warunki można również sztucznie wytworzyć co również powoduje powstanie takich związków. Czysta chemia i fizyka. Żadnej duszy i magii. Chyba, że postulujesz dusze bakterii i wirusów, i kwasów A T G C i U (piszę skrótami bo za długo by było, a Ty i tak być nie zrozumiał). A co do entropii Ziemi to słońce dostarcza cały czas energii - niskiej entropii - to ona lokalnie obniża entropię organizmów i jest motorem napędowym ewolucji (mimo iż globalny układ zgodnie z II prawem termodynamiki odnotowuje wzrost entropii). Entropia (której w dalszym ciągu nie rozumiesz) w żaden sposób nie wyklucza możliwości "ożywienia" materii bez udziału Bogów, Stwórców i innych koszałków opałków. Poucz się. > , które to ŻYCIE, jest bezsprzecznie niematerialne. Życie nie istnieje poza materialnymi obiektami żywymi (roślinami, zwierzętami). Ty mówisz o abstrakcyjnym pojęciu do którego odnosi się słowo "życie" ale to jest z Twojej strony albo celowa manipulacja, albo zwykła głupota. > A ponieważ 100 % materii, jest podporządkowane prawom materii, których materia > nie mogła wykreować, to powiedz mi i RESZCIE na tym forum do czego ty chcesz na > s przekonać? Mylisz (to zwykła zbieżność nazw, której takie ignoranckie prostaki jak Ty, nehso, nie rozumieją lub rozumieją opacznie i bezmyślnie wykorzystują na potrzeby swoich religii lub religii, które udają naukę) prawa ludzkie nadawane przez ludzi z prawami natury, które są własnością materii, której dotyczą i są z nią nierozerwalnie złączone - natura i jej prawa - algorytm jej działań to jedno. Nie było żadnego "nadawania" czy też stwarzania praw - prawa natury i materia powstały jednocześnie, bo są tym samym. > W moim przekonaniu, ty, podobnie jak wielu innych, tak zwanych ateistów-racnjon > alistów, nie wiesz o czym piszecie, nie zdajecie sobie sprawy o czym mówicie, i > co chcecie powiedzieć. > Jesteście autentycznymi, ateistycznymi paranoikami. A w moim przekonaniu jesteś zwyczajnie prostak i ignorant i do tego fanatycznie nawiedzony przez urojenie które sam sobie wymyśliłeś - to chyba jakiś nowy szczyt. Szczyt wariactwa. > Tak zwane porządki na tych forach, to nieustająca, prowokująca odruch wymiotny, > prtezentacja przez Was rzygowin Waszych ateistycznych mózgów. Mózgów kołtuński > ch, które usiłują kaleką kontrargumentacją lekceważyć dziejącą się rzeczywistoś > ć. Nikt nie rozumie rzeczywistości. Ludzie od wieków próbują się z nią oswoić, nadać jej jakieś zrozumiałe ramy. Reguły. Nauka zdaje egzamin - jej wnioski i modele, które tworzy są zbieżne z obserwacjami. To co proponujesz - ta "nauka" to obłęd w czystej postaci, fundamentalistyczna religijna psychoza, a sposób w jaki ją dawkujesz jest ciężkostrawny a właściwie wymiotopędny nawet dla najbardziej wyrozumiałych czytelników forum. > I zwracam ci uwagę po raz kolejny, że szermowanie przez ciebie argumentem o moi > m nieuctwie i ignorancji, bez wsparcia tego argumentu, racjonalnym kontrargumen > tem, który dyskwalifikowałby treści w moim e-booku, jest tym samym, przyznaniem > się przez ciebie, że jesteś ode mnie głupszy. Argumenty przedstawiłem, panie ignorancie i nieuku. Jedyna nauka w jakiej jesteś dobry to ta, którą sam sobie wymyśliłeś do spółki z Ojcem, Synem czy jak tam sobie nazywasz swoje schizofreniczne twory. > Nie ja ci mówię, że jesteś głupszy, tylko ty to sam mówisz. Nie nehso, Ty to mówisz. A mi to lata 60/h. > Ps. > W dupie mam metodologię naukową. O to zupełnie tam gdzie większość ludzi ma Twoją naukę. > O istnieniu Istot Boskich, świadczą dowody=fak > ty nie fakty tylko faktoidy z Wielkiej Księgi Nawiedzonego Pastucha >zależności naszego człowieczeństwa od TYCH ISTOT. Niewątpliwie Ty jesteś zależny od swoich urojeń. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 08:27 bookworm m.in., odpisał: "Nikt nie rozumie rzeczywistości. Ludzie od wieków próbują się z nią oswoić, nadać jej jakieś zrozumiałe ramy. Reguły Nauka zdaje egzamin - jej wnioski i modele, które tworzy są zbieżne z obserwacjami." ***ja, nie kwestionuję dorobku racjonalnej nauki, tylko użeram się bookwormie z twoimi kretyńskimi wnioskami kołtuna, które ty wysnuwasz. Na przykład: 1./ Jak podany cytat: "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa MOJE nie przeminą.", wymyślony przez jakiegoś pastucha ma się do słów rzekomo wypowiedzianych przez Boga? ***Dzieje się kołtunie bookworm zawsze tak, jak mówi Bóg. Pisałem ci o tym. Kontrargumentem, byłby podany przez ciebie ateistyczny kołtunie przykład, że tak się nie dzieje, ale go nie podasz. 2./ "Życie to tylko pewien układ cząsteczek, które tworząc określone związki (kwas dezoksyrybonukleinowy) umożliwiają samoreplikację. Takie związki mogą powstać i powstają w warunkach jakie panują m.in. na Ziemi - woda, promieniowanie ultrafioletowe, wyładowania elektromagnetyczne, związki węgla, azotu, tlenu i wodoru. Takie warunki można również sztucznie wytworzyć co również powoduje powstanie takich związków. Czysta chemia i fizyka. Żadnej duszy i magii." ***To podaj ateistyczny kołtunie przykład, że następuje taki proces. Dopóki nie podasz, to przyjmij do wiadomości, że jest to życzeniowy, ateistyczny bełkot. 3./ "Nie było żadnego "nadawania" czy też stwarzania praw - prawa natury i materia powstały jednocześnie, bo są tym samym." ***Prawa, ateistyczny kołtunie, są niematerialne dokładnie w 100 %. A skoro tego nie zauważyłeś, to jesteś paranoikiem, co zresztą cały czas potwierdzasz. i bookworm m.in., o Nauce Jedynego Ojca, dodał: "To co proponujesz - ta "nauka" to obłęd w czystej postaci, fundamentalistyczna religijna psychoza, a sposób w jaki ją dawkujesz jest ciężkostrawny a właściwie wymiotopędny nawet dla najbardziej wyrozumiałych czytelników forum. " ***To nie moja wina, że nie rozumiesz prostych treści, które ponad dwa tysiące lat temu podał w podobieństwach Drugi Bóg, czyli Syn Ojca. Pisałem ci wiele razy, że twoja inteligencja intelektualna, jest marna. Posiadasz wiedzę, która jest dla ciebie balastem, z którym nie wiesz, co zrobić, i nie potrafisz wyciągać sensownych wniosków, poza wnioskami "życzeniowymi". A, że przy okazji opluwasz, no cóż, taka twoja, intelektualna uroda. Pomiędzy kołtunem religijnym, a kołtunem ateistycznym, różnica niewielka. I to ja, pecyzyjnie ją podałem. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 09:02 nehsa napisał: > bookworm m.in., odpisał: > "Nikt nie rozumie rzeczywistości. Ludzie od wieków próbują się z nią oswoić, na > dać jej jakieś zrozumiałe ramy. Reguły > Nauka zdaje egzamin - jej wnioski i modele, które tworzy są zbieżne z obserwacj > ami." > > ***ja, nie kwestionuję dorobku racjonalnej nauki, tylko użeram się bookwormie z > twoimi kretyńskimi wnioskami kołtuna, które ty wysnuwasz. > Na przykład: > 1./ Jak podany cytat: "Niebo i ziemia przeminą, ale słowa MOJE nie przem > iną.", wymyślony przez jakiegoś pastucha ma się do słów rzekomo wypowiedzianych > przez Boga? > ***Dzieje się kołtunie bookworm zawsze tak, jak mówi Bóg. Pisałem ci o tym. > Kontrargumentem, byłby podany przez ciebie ateistyczny kołtunie przykład, że ta > k się nie dzieje, ale go nie podasz. Ale co mówi Bóg? Sam truistyczny albo nieweryfikowalny bełkot, który również dobrze może sobie przypisać każdy. Łącznie z nawiedzonym pastuchem i łacznie z Tobą. Bóg nic nie mówi. A wszystko się dzieje nawet jesli Bóg o tym nie wspomina ani słowem. Gdzie Bóg mówi o dinozaurach, powstaniu życia i ewolucji, gdzie Bóg wspomina o innych galaktykach, dlaczego nie wspomina o Ameryce (zapomniał czy może dogadał się w kwestii stref wpływów z Manitou)? Dlaczego bóg mówi o Arce i robieniu Ewy z żebra Adama skoro to wierutna bzdura (po ch mu było to żebro skoro świat potrafił zrobić z niczego). > 2./ "Życie to tylko pewien układ cząsteczek, które tworząc określone zwi > ązki (kwas dezoksyrybonukleinowy) umożliwiają samoreplikację. Takie związki mog > ą powstać i powstają w warunkach jakie panują m.in. na Ziemi - woda, promieniow > anie ultrafioletowe, wyładowania elektromagnetyczne, związki węgla, azotu, tlen > u i wodoru. Takie warunki można również sztucznie wytworzyć co również powoduje > powstanie takich związków. Czysta chemia i fizyka. Żadnej duszy i magii." > > ***To podaj ateistyczny kołtunie przykład, że następuje taki proces. Dopóki nie > podasz, to przyjmij do wiadomości, że jest to życzeniowy, ateistyczny b > ełkot. Eksperymant z 1953 pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Stanleya_Millera Pełny artykuł jest tutaj (www.abenteuer-universum.de/pdf/miller_1953.pdf) Science 15 May 1953: Vol. 117 no. 3046 pp. 528-529 DOI: 10.1126/science.117.3046.528 A Production of Amino Acids Under Possible Primitive Earth Conditions A teraz odszczekaj to co wcześniej napisałeś, bardzo proszę. Inaczej uznam, że jesteś pieniacz i łgarz (ale czego się nie robi dla swoich dwóch upośledzonych bogów) > 3./ "Nie było żadnego "nadawania" czy też stwarzania praw - prawa natur > y i materia powstały jednocześnie, bo są tym samym." > > ***Prawa, ateistyczny kołtunie, są niematerialne dokładnie w 100 %. A skoro te > go nie zauważyłeś, to jesteś paranoikiem, co zresztą cały czas potwierdzasz. A co to ma wspólnego z tym co napisałem. Materialne prawa, niematerialne prawa? Są immanentną częścią materii. Materia ma te zasady funkcjonowania wpisane w swoje istnienie. > ***To nie moja wina, że nie rozumiesz prostych treści, które ponad dwa tysiące > lat temu podał w podobieństwach Drugi Bóg, czyli Syn Ojca. to nie chodzi o to, że nie są proste tylko o to że są prymitywnie infantylne, żeby nie powiedzieć żenująco durne. > Pisałem ci wiele razy, że twoja inteligencja intelektualna, jest marna. to twoja opinia. lata mi to 60/h > Posiada > sz wiedzę, która jest dla ciebie balastem, z którym nie wiesz, co zrobić, i nie > potrafisz wyciągać sensownych wniosków, poza wnioskami [b]"życzeniowymi"[/ > b]. A, że przy okazji opluwasz, no cóż, taka twoja, intelektualna uroda. > Pomiędzy kołtunem religijnym, a kołtunem ateistycznym, różnica niewielka. I to > ja, pecyzyjnie ją podałem. No nie mów mi, że przejmujesz się opluwaniem kogoś, kogo tylko w tym mailu (zapewne uprzejmie i bez opluwania) nazwałeś: ateistycznym kołtunem (w innych mailach zdarzał Ci się uprzejmy "ateistyczny dureń" i inne, które pozwolę sobie przemilczeć). Twoje wpisy to albo nawiedzony bełkot w postaci forumowej kupy (caps i bold) albo opluwanie wszsytkich, którzy osmielą się napisać, że twoja forumowa kupa śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 11:09 bookworm odpisał: "Ale co mówi Bóg? Sam truistyczny albo nieweryfikowalny bełkot, który również dobrze może sobie przypisać każdy. Łącznie z nawiedzonym pastuchem i łacznie z Tobą. Bóg nic nie mówi." ***Bookwormie! Nauka Jedynego Ojca, to wiedza, którą ludzkości oznajmił, tylko Syn Ojca(Drugi Bóg). I w tej Nauce m.in., przed ponad dwoma tysiacami lat powiedział: Każdy z Was jest człowiekiem, dzięki woli Ojca, której jestem Wykonawcą. A Moje Boskie sprawstwo, polega m.in., na Mojej Samoofierze wobec każdego człowieka. A dowodem tej Boskiej Samoofiary, są fakty zależności człowieczeństwa od Naszego Stwórcy, a tym samym, fakty niezależności od materii naszego ciała procesu myślenia, niematerialności sensu naszego porozumiewania się, niezależności od nas wartości fundamentalnych, oraz ich hierarchii, fakt zobowiązania każdego człowieka do życzliwej, międzyludzkiej współpracy, i inne fakty, na przykład: absolutna niezależność rozumu każdego człowieka, od materii ciał rodziców, a tym samym, absolutna zależność kapitału człowieczeństwa od Stwórcy. Ale ciebie, nie interesują fakty, tylko eksponowanie twojego punktu widzenia, przez pryzmat literatury popularno-naukowej. Nauka Jedynego Ojca, nie zna Adama, Ewy, arki Noego, Jezusów, i Maryi zawsze dziewicy, i innych mitów, bajek i bredni. Bookwormie! O entropii materii, fizycy dowiedzieli się w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Te eksperymenty, które ty przywołujesz, nie zainteresowały ani mnie, ani nikogo poważnego na tym świecie, bo były ordynarną pseudonaukową hucpą na wyrost, czyli przecenieniem wartości fizyko-chemicznych zdarzeń, reakcji. W sam raz propaganda nauki dla takich hurraoptymistów, jak ty. Już w 1953 taki efekt!!! I co? Ano gó...!!! i dalej wytrwale trwasz w paranoi: "Nie było żadnego "nadawania" czy też stwarzania praw - prawa natur > y i materia powstały jednocześnie, bo są tym samym." > > ***Prawa, ateistyczny kołtunie, są niematerialne dokładnie w 100 %. A skoro te > go nie zauważyłeś, to jesteś paranoikiem, co zresztą cały czas potwierdzasz. ale ty odpowiadasz: "A co to ma wspólnego z tym co napisałem. Materialne prawa, niematerialne prawa? Są immanentną częścią materii. Materia ma te zasady funkcjonowania wpisane w swoje istnienie. ***Zatem według ciebie bookwormie, materia jest prawodawcą wszystkich praw, i kreatorem wszechświata, w tym materii ożywionej, i człowieka. Zatem musiała być wcześniej, niż te prawa. Ale, jeśli powstała równocześnie z prawami materii, jak implikujesz, to przyjmując twoją hipotezę za racjonalną, słusznym i zasadnym jest wniosek, że jej przyczyną było NIC=NICOŚĆ. Boć przecież, każdy skutek musi mieć swoją przyczynę. Ale pozostaje ci jeszcze do wzięcia wolna hipoteza: MATERIA JEST WIECZNA.(chichichi) No i wtedy przyznasz, że jednak doipadła cię bidulo paranoia, i w niej tkwisz - twierdzę. Bookwormie! W internecie, DSV wydłuża posty. Ja Was wszystkich w głębi mojego ducha szanuję. I przypominam Ci uprzejmie, że to ja, a nie ktoś z Was, wiele razy na tych forach powtórzyłem i doradziłem obrażalskim: DZIĘKUJ CZŁEKU ZA TO, ŻE SIĘ DO CIEBIE LUDZIE ODEZWĄ. Ale, że jestem, jaki jestem, to na przykład: jak SCLAVUSOWI pasuje taka konwencja, to, co sie bede wybrzydzał, jade po bandzie tak samo. Ale, jak bym kogoś z forumowych adwersarzy spotkał, to widziałbym szansę na wypicie małej wódki, a nie na wydzieranie na niego ryja. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 16:56 nehsa napisał: (...) Znowu bełkotliwa werbalna biegunka o dwóch bogach i ich pracach. > Ale ciebie, nie interesują fakty, tylko eksponowanie twojego punktu widzenia, p > rzez pryzmat literatury popularno-naukowej. > Nauka Jedynego Ojca, nie zna Adama, Ewy, arki Noego, Jezusów, i Maryi zawsze dz > iewicy, i innych mitów, bajek i bredni. Za to zna Boga, Drugiego boga, zaświaty, niematerialne dusze, zmartwychwstanie, Otchłań i inne, własne bajki i brednie. Powiedz zatem co Bóg mówi na temat stworzenia świata i człowieka. A może nic nie mówi, bo nie wie jak to zrobił? > O entropii materii, fizycy dowiedzieli się w latach pięćdziesiątych ubiegłego s > tulecia. Te eksperymenty, które ty przywołujesz, nie zainteresowały ani mnie, a > ni nikogo poważnego na tym świecie, bo były ordynarną pseudonaukową hucpą na wy > rost, czyli przecenieniem wartości fizyko-chemicznych zdarzeń, reakcji. W sam > raz propaganda nauki dla takich hurraoptymistów, jak ty. Już w 1953 taki efekt! > !! I co? Ano gó...!!! Jesteś ignorantem. To są badania, na które powołuje się cała wspólczesna biologia ewolucyjna i molekularna. Podaj kto, jacy naukowcy (naukowcy, a nie teologowie) nazywają to hucpą. Do tych badań wielokrotnie się odwoływano i wielokrotnie się na nie powoływano. Nie masz chyba pojęcia o niczym poza Wielką Księgą Nawiedzonego Pastucha. > ***Zatem według ciebie bookwormie, materia jest prawodawcą wszystkich praw, i k > reatorem wszechświata, w tym materii ożywionej, i człowieka. > Zatem musiała być wcześniej, niż te prawa. Ale, jeśli powstała równocześnie z p > rawami materii, jak implikujesz, to przyjmując twoją hipotezę za racjonalną, sł > usznym i zasadnym jest wniosek, że jej przyczyną było NIC=NICOŚĆ. Niesłusznym i niezasadnym. Rozważasz tylko jedną opcję albo Bóg (a najlepiej dwóch) albo nicość. Jest jeszcze 3 opcja. Materia jest wieczna. Jest 4 opcja. Nie wiemy co było praprzyczyną i zgadywanie albo jej wymyślanie nie jest prawdziwą odpowiedzią. Być może są jeszcze jakieś inne opcje. Bóg jest najbardziaj infantylną i nieprawdopodobną z nich. > Ale pozostaje ci jeszcze do wzięcia wolna hipoteza: MATERIA JEST WIECZNA.(chichichi) > No i wtedy przyznasz, że jednak doipadła cię bidulo paranoia, i w niej tkwisz - twierdzę. Jest to jedna z hipotez. Nie wiem co w niej jest śmiesznego. Nie znamy natury wszechświata i nie wiemy czy jest układem izolowanym. Nawet jeśli entropia wszeświata rośnie to lokalnie entropia może maleć i jest to wystarczające aby powstało i ewoluowało życie. > Boć przecież, każdy skutek musi mieć swoją przyczynę Oczywiście, że tak. Co było zatem przyczyną zaistnienia Boga? > Bookwormie! > W internecie, DSV wydłuża posty. Ja Was wszystkich w głębi mojego ducha szan > uję. > I przypominam Ci uprzejmie, że to ja, a nie ktoś z Was, wiele razy na tych fora > ch powtórzyłem i doradziłem obrażalskim: DZIĘKUJ CZŁEKU ZA TO, ŻE SIĘ DO CIE > BIE LUDZIE ODEZWĄ. > No to dziękuj. Gdyby nie ludzie komu byś tą swoją boską ciemnotę wciskał? > Ale, że jestem, jaki jestem, to na przykład: jak SCLAVUSOWI pasuje taka konwen > cja, to, co sie bede wybrzydzał, jade po bandzie tak samo. Bo zawsze robisz tylko tyle ile powie Ci Twój Bóg. > Ale, jak bym kogoś z forumowych adwersarzy spotkał, to widziałbym szansę na wyp > icie małej wódki, a nie na wydzieranie na niego ryja. I słusznie. Może kiedyś jakieś bezbożne piwko. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest, yes, yes... 27.06.13, 21:14 Admin, uniemożliwia mi wysyłanie postów. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest, yes, yes... 28.06.13, 07:46 bookworm ! Wspomaga cię administracja tego forum, co ja, już z tą administracją " przerabiałem." Najzwyczajniejszy tekst, pozabwiony wyboldowań, caps, w dwóch wyrazach, jest opatrywany komunikatem: Wiadomość nie została wysłana, zbyt dużo znaków binarnych w treści. Takie same numery robiono mi w zeszłym roku. Zatem spadam stąd, zgodnie, nie tylko z twoim życzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: bookworm jesteś parobkiem 28.06.13, 10:43 nehsa napisał: > bookworm jesteś parobkiem adminów na tym forum. czy przejście z parobka iszkarioty na parobka adminów mam sobie poczytywac jako awans? nie musisz odpowiadać. wiesz, że lata mi to 60/h Zanim zaczniesz mnie oskarżać o jakieś konszachty, których nie mam pamiętaj: Zawsze dzieje się tak jak mówi Twój Bóg. I tak się też teraz stało, bo nigdy nie dzieje się inaczej. A jeśli dzieje się inaczej to udowodnij, ale oczywiście nie jesteś tego w stanie udodownić, bo tak masz napisane w odfałszowanej Wielkiej Księdze Nawiedzonego Pastucha. I nic nie bój. Niebo i ziemia oraz to forum przeminą, a jego (chodzi oczywiście o Ojca -Wielkiego Potwora Spaghetti i jego Syna - Klopsika w sosie bolonaise) słowa nie przeminą. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: bookworm jesteś parobkiem 28.06.13, 12:25 bookworm! Chcesz, czy nie chcesz, jesteś parobkiem adminów. Oni tak zadecydiowali za ciebie, uniemożliwiając mi odpowiedź. A ponadto, jestes facetem, który usiłuje przekonać ludzi, że materia jest kreatorem praw materii, bądź, że materia jest wieczna. Zatem moja rada: Lecz się człowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 28.06.13, 13:45 bookworm m.in., odpisał: Powiedz zatem co Bóg mówi na temat stworzenia świata i człowieka. A może nic nie mówi, bo nie wie jak to zrobił? ***Przyczyną stworzenia każdego człowieka, jest zgoda=miłość Ojca(Pierwszego Boga) na to stworzenie, poprzez Samoofiarę Stwórcy, Którym jest Syn Ojca. Dlatego w wiarygodnych świadectwach Nauki Jedynego Ojca m.in., podano: "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca, a Synem Ojca było Ono Słowo, To było na początku. Wszystkie rzeczy przez Nie się stały, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Niem było życie, a życie było Światłością. "...On był Tą prawdziwą Światłością, Która oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat. Przyszedł na świat, który przez Niego uczyniony jest, ale go ludzie nie poznali." "rzeczy" - to w moim rozumieniu Nauki Jedynego Ojca, prawa, którym jest podporządkowana wszelka materia, w tym potrzeby=prawa, którym jest podporządkowana materia ożywiona, w tym materia naszego ciała, oraz OBOWIĄZEK SOLIDARNOŚCI=prawo, któremu jest podporządkowany każdy człowiek. i bookworm jeszcze odpisał: Rozważasz tylko jedną opcję albo Bóg (a najlepiej dwóch) albo nicość. Jest jeszcze 3 opcja. Materia jest wieczna. ***Gdyby materia była wieczna, żadna nauka nie dostrzegłaby w niej procesu entropii. i dalej bookworm napisał: Jest 4 opcja. Nie wiemy co było praprzyczyną i zgadywanie albo jej wymyślanie nie jest prawdziwą odpowiedzią. Być może są jeszcze jakieś inne opcje. Bóg jest najbardziaj infantylną i nieprawdopodobną z nich. ***Bookwormie! Ja, nie upieram się, i nie eksponuję własnego zdania, tylko pod rozwagę podaję fakty zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich, powołując się na wiarygodne świadectwa Nauki Jedynego Ojca, i rzeczywistość, która odzwierciedla Jej treści, a którą to rzeczywistość, ty masz w pogardzie. i dalej bookworm napisał: Nawet jeśli entropia wszeświata rośnie to lokalnie entropia może maleć i jest to wystarczające aby powstało i ewoluowało życie. ***Ino wicie, rozumicie ta entropija to mo takom urodę, że jest bez ustanku na minusie. i jeszcze bookwoarm dodał: Co było zatem przyczyną zaistnienia Boga? ***Takie pytanie, byłoby uprawnione wówczas, gdyby nasze człowieczeństwo, nasza świadomość, nie była zależna od Istot Boskich. wydaje.pl/e/dlatego-jestesmy-niesmiertelni15 Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 28.06.13, 13:47 O godzinie 13.45, czyli prtzed chwilą zamieściłem post, ktorego za cholerę nie mogłem umieścić wczoraj, bo miał za dużo znaków binarnych. JAKICH?????????? GDzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 29.06.13, 22:27 nehsa napisał: > bookworm m.in., odpisał: > Powiedz zatem co Bóg mówi na temat stworzenia świata i człowieka. > A może nic nie mówi, bo nie wie jak to zrobił? > > ***Przyczyną stworzenia każdego człowieka, jest zgoda=miłość Ojca(Pierwszego Bo > ga) na to stworzenie, poprzez Samoofiarę Stwórcy, Którym jest Syn Ojca. Dlatego > w wiarygodnych świadectwach Nauki Jedynego Ojca m.in., podano: > "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca, > a Synem Ojca było Ono Słowo, > To było na początku. > Wszystkie rzeczy przez Nie się stały, a bez Niego nic się nie stało, co się sta > ło. > W Niem było życie, a życie było Światłością. > "...On był Tą prawdziwą Światłością, Która oświeca każdego > człowieka przychodzącego na świat. > Przyszedł na świat, który przez Niego uczyniony jest, ale go ludzie nie po > znali." > > "rzeczy" - to w moim rozumieniu Nauki Jedynego Ojca, prawa, którym jest podporz > ądkowana wszelka materia, w tym potrzeby=prawa, którym jest podporządkowa > na materia ożywiona, w tym materia naszego ciała, oraz OBOWIĄZEK SOLIDARNOŚCI=p > rawo, któremu jest podporządkowany każdy człowiek. O to to: > Wszystkie rzeczy przez Nie się stały, a bez Niego nic się nie stało, co się sta > ło. Ja też zawsze uważałem, że to istotny dylemat dla wierców dlaczego Bóg wymyślił kataklizmy, nowotwory, wirusy, bakterie chorobotwórcze, pasożyty, letalne zmiany w rozwoju płodowym i inne materialne "przyjemności" śmiertelników. To pewnie dlatego, że jest samą światłością, miłością i rozumem. Czy nie tak, nehso? > > i bookworm jeszcze odpisał: > Rozważasz tylko jedną opcję albo Bóg (a najlepiej dwóch) albo nicość. Jest jesz > cze 3 opcja. Materia jest wieczna. > > ***Gdyby materia była wieczna, żadna nauka nie dostrzegłaby w niej procesu ent > ropii. Do wybitnego forumowego grona teologów: chasyda i oszołoma, dołączył wybitny naukowiec nehsa. Napisz proszę jeszcze o entropii materii. Powołaj się proszę na jakieś publikacje naukowe. Jakiekolwiek, które piszą o dostrzeżeniu entropii materii. Entropia to wskaźnik dotyczący układów. A niemalejąca entropia dotyczy jedynie układów izolowanych do których nie jest dostarczana energia. Planeta Ziemia nie jest takim układem. Ale wybitny naukowcu, nehso możesz mnie oświecić. Proszę. Zrób to. To dla prawdy o Twoich bogach. > > i dalej bookworm napisał: > Jest 4 opcja. Nie wiemy co było praprzyczyną i zgadywanie albo jej wymyślanie n > ie jest prawdziwą odpowiedzią. > Być może są jeszcze jakieś inne opcje. Bóg jest najbardziaj infantylną i niepra > wdopodobną z nich. > > ***Bookwormie! > Ja, nie upieram się, i nie eksponuję własnego zdania, tylko pod rozwagę podaję > fakty zależności naszego człowieczeństwa od Istot Boskich, powołując > się na wiarygodne świadectwa Nauki Jedynego Ojca, i rzeczywistość, która odzwie > rciedla Jej treści, a którą to rzeczywistość, ty masz w pogardzie. Nie mam w pogardzie rzeczywistości co mi implikujesz, a jedynie debilną Naukę Twojego Jedynego Ojca. Takie same wiarygodne świadectwa mówią o istnieniu Allaha i są one równie wiarygodne co świadectwa mówiące o Kubusiu Puchatku. Bo ktoś o tym napisał, więc to musi być prawda. Taka jest Twoja debilna logika wiercy. > i dalej bookworm napisał: > Nawet jeśli entropia wszeświata rośnie to lokalnie entropia może maleć i jest t > o wystarczające aby powstało i ewoluowało życie. > > ***Ino wicie, rozumicie ta entropija to mo takom urodę, że jest bez ustanku na > minusie. Pewnie chodziło Ci ze na plusie - ale tak jak pisałem to dotyczy jedynie układów izolowanych do których nie jest dostarczana energia. Ale komu ja to tłumaczę. Przecież jesteś wybitnym naukowcem. Zatem rozumiesz, że pędrolisz jak poparzony. > > i jeszcze bookwoarm dodał: > Co było zatem przyczyną zaistnienia Boga? > > ***Takie pytanie, byłoby uprawnione wówczas, gdyby nasze człowieczeństwo, nasza > świadomość, nie była zależna od Istot Boskich. Nie nehso. To pytanie jest uprawnione, po Twoim stwierdzeniu, że wszystko ma swoją przyczynę. Zależność Twojej świadomości od Istot Boskich lub innego schorzenia neurologicznego nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 30.06.13, 09:40 bookworm napisał: Ja też zawsze uważałem, że to istotny dylemat dla wierców dlaczego Bóg wymyślił > kataklizmy, nowotwory, wirusy, bakterie chorobotwórcze, pasożyty, letalne zmia > ny w rozwoju płodowym i inne materialne "przyjemności" śmiertelników. To pewnie > dlatego, że jest samą światłością, miłością i rozumem. Czy nie tak, nehso? ***Bookwormie! Ty, postrzegasz świat zgodnie ze swoim ideologicznym zapotrzebowaniem, czyli chcesz przymusić rzeczywistość do twojego punktu widzenia. I chociaż ja piszę zrozumiałym tekstem, ż e według Nauki Jedynego Ojca, Jego jedyny Syn, jest prawodawcą praw materii=rzeczy, to ciebie to "wali", i dodajesz wspaniałomyślnie od siebie, że był Stwórcą wirusów i bakterii, a także kataklizmów i nowotworów. Ewolucja, to również pokłosie praw, którym podporządkowana jest materia, w tym i materia ożywiona. Dzieło Stworzenia, o czym cały czas konsekwentnie piszę, to nieskończenie, wzajemnie, współzależna współpraca wszystkich ze wszystkimi, i ze wszystkim. I setki razy, starałem się zwrócić Waszą uwagę na fakt wykluczenia bezkarności, jakiejkolwiek pogardy Nauką Jedynego Ojca, a w konsekwencji, jakiegokolwiek bezkarnego lekceważenia praw rządzących materią. I widzisz, najwczesniej dostrzegli to projektanci i wykonawcy budowli inżynieryjnych. Wieki później biolodzy. Obecnie rolnicy i hodowcy. A ty, jeszcze nie. Aktywizacja bakterii, wirusów, kataklizmów i nowotworów to według ciebie dzieło Stwórcy. TY już zeszedleś do poziomu "karpociego". Ze względu, na nieskończoną, wzajemną współzależność wszystkich elementów rzeczywistości, twoja ocena: " Entropia > to wskaźnik dotyczący układów. A niemalejąca entropia dotyczy jedynie układów > izolowanych do których nie jest dostarczana energia. Planeta Ziemia nie jest ta > kim układem. Ale wybitny naukowcu, nehso możesz mnie oświecić. Proszę. Zrób to. > To dla prawdy o Twoich bogach." -to pic na wodę i fotomontaż. Entropia, jakby na nią nie patrzeć, to nieustająco ujemna wartość każdej materialnej rzeczywistości. Zdaniem niefachowca nehsy. I twoja ironia wolnomyślicielu, nic ci w ateistycznej iluzji nie pomoże. Lepiej się zastanów, i odpowiedz, jaki fakt, kategorycznie przeczy wieczności materii, co w naszej owocnej(dla mnie) wymianie zdań, sugerowałeś. Ps. Te pogaduchy z Tobą Bookwormie, przyniosły mi mnóstwo satysfakcji. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 30.06.13, 17:50 nehsa napisał: > bookworm napisał: > Ja też zawsze uważałem, że to istotny dylemat dla wierców dlaczego Bóg wymyślił > > kataklizmy, nowotwory, wirusy, bakterie chorobotwórcze, pasożyty, letalne > zmia > > ny w rozwoju płodowym i inne materialne "przyjemności" śmiertelników. To > pewnie > > dlatego, że jest samą światłością, miłością i rozumem. Czy nie tak, nehso > ? > > ***Bookwormie! > Ty, postrzegasz świat zgodnie ze swoim ideologicznym zapotrzebowaniem, czyli ch > cesz przymusić rzeczywistość do twojego punktu widzenia. I chociaż ja piszę zr > ozumiałym tekstem, ż > e według Nauki Jedynego Ojca, Jego jedyny Syn, jest prawodawcą praw materii=rze > czy, to ciebie to "wali", i dodajesz wspaniałomyślnie od siebie, że był > Stwórcą wirusów i bakterii, a także kataklizmów i nowotworów. > Ewolucja, to również pokłosie praw, którym podporządkowana jest materia, w tym > i materia ożywiona. Dzieło Stworzenia, o czym cały czas konsekwentnie piszę, t > o nieskończenie, wzajemnie, współzależna współpraca wszystkich ze wszystkimi, i > ze wszystkim. > I setki razy, starałem się zwrócić Waszą uwagę na fakt wykluczenia bezkarności > , jakiejkolwiek pogardy Nauką Jedynego Ojca, a w konsekwencji, jakiegokolwiek b > ezkarnego lekceważenia praw rządzących materią. I widzisz, najwczesniej dostrze > gli to projektanci i wykonawcy budowli inżynieryjnych. Wieki później biolodzy. > Obecnie rolnicy i hodowcy. A ty, jeszcze nie. Aktywizacja bakterii, wirusów, ka > taklizmów i nowotworów to według ciebie dzieło Stwórcy. TY już zeszedleś do po > ziomu "karpociego". Jesteś żenujący. Gdy ci pasuje wymyślasz miłujących bogów rządzących materią. Jak Ci pasuje inaczej, podajesz oczywistości ze świata nauki. Tak, naukowcy wiedzą, że wirusy i bakterie powstały na drodze ewolucji zanim człowiek w ogóle pojawił się na Ziemi. Wiedzą, że największe kataklizmy powstają bez udziału człowieka. I wiedzą, że ani ewolucja ani geologia nie potrzebuje w swoich wyjaśnieniach Boga. Tylko wiercy go potrzebują. Ty go potrzebujesz, nie biologia. > > Ze względu, na nieskończoną, wzajemną współzależność wszystkich elementów rzecz > ywistości, twoja ocena: " Entropia > > to wskaźnik dotyczący układów. A niemalejąca entropia dotyczy jedynie ukł > adów > > izolowanych do których nie jest dostarczana energia. Planeta Ziemia nie j > est ta > > kim układem. Ale wybitny naukowcu, nehso możesz mnie oświecić. Proszę. Zr > ób to. > > To dla prawdy o Twoich bogach." > > -to pic na wodę i fotomontaż. Entropia, jakby na nią nie patrzeć, to nieustając > o ujemna wartość każdej materialnej rzeczywistości. Zdaniem niefachowca nehsy. > I twoja ironia wolnomyślicielu, nic ci w ateistycznej iluzji nie pomoże. Znowu nasz skromny wielki naukowiec nehsa przemówił. "Nieustająca ujemna wartość każdej materialnej rzeczywistości" - mistrzostwo ignorancji i anaukowego kołtuństwa. Cały Ty. Wartość ujemna to może być czegoś. A co Ty mierzysz? Rzeczywistość? Wartość ujemna rzeczywistości? W jakich to jednostkach? W nehsach? Jak się nie ma pojęcia o pewnych rzeczach to się zwyczajnie o nich nie mówi. Ty za to wyznajesz zasadę "nie wiem ale się wypowiem" > Lepiej się zastanów, i odpowiedz, jaki fakt, kategorycznie przeczy wiecznośc > i materii, co w naszej owocnej(dla mnie) wymianie zdań, sugerowałeś. Wieczność czy skończoność materii jest bez znaczenia dla nieistnienia Boga. > Ps. > Te pogaduchy z Tobą Bookwormie, przyniosły mi mnóstwo satysfakcji. Dzięki. Może się czegoś nauczysz. Chociaż tak szczerze to wątpię, bo i tak wiesz lepiej (właściwie to nie wiesz, ale i tak lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 30.06.13, 18:54 bookwormie! Skoro ty mi piszesz, że ja jestem żenujący, oznacza to, że ty kompletnie nie rozumiesz czytanych tekstów. Gdzie ja ci napisałem, że Bogowie miłują materię? Pojebało cię??? Wpierasz we mnie na chama swoje bzdurne przemyślenia, i te, swoje bzdety, komentujesz jako moje, co ci się zdarza nieustannie. Stary! Ja, podaję cały czas, fakty zależności człowieczeństwa od Istot Boskich. A to, czy jacyś naukowcy, prawnicy, księża, politycy, żydzi i cykliści olewają to, co ja piszę, czy nie olewają mam głęboko w swojej, nehsianej doopie, razem z ich ewentualnmym uznaniem. Gardzę twoją opinią, bo dotychczas nikt nie wystękał, jakiegokolwiek sensownego kontrargumentu, w tym i ty. I nie wystękasz. Bo ja mam rację, prawidłowo rekonstruuję świadectwa Nauki Jedynego Ojca, i prawidłowo interpretuję świadectwa Nauki Jedynego Ojca. Bo prawidłowo postrzegam rzeczywistość. TY m.in., napisałeś: "...Wiedzą, że największe kataklizmy powstają bez udziału człowieka." ***Pewnie, np., efekt cieplarniany, nie jedyny, negatywny skutek, czy seria samounicestwiających materię naszej planety wybuchów termojądrowych, to nieczłowiecze działania. Bookwormie! Ja, setki razy pisałem, że jestem, człekiem skromnej wiedzy. Ale o entropii zdołałem m.in., doczytać, że: " Ale moc usycha. czas odbiera barwę najlepszym wizjom. Świat szarzeje. Niszczy nas entropia. Wszystko płowieje. Wszystko mija. Wszystko umiera. (Robert Silverberg, „Umierając żyjemy”." Już na jej temat pisałem. I z całego spektrum wiedzy dostępnej w encyklopedii i wikipedii wynika, że moje rozumienie tego wskaźnika, tej miary deprecjacji materii jest słuszne. A twoje opinie o jakości mojego rozumienia entropii mi wiszą, jak kilo kitu u sufitu. A ponieważ sugerowałeś wieczność materii, to prosiłem cię o odpowiedź, jaki fakt wyklucza taką sugestię? Odpowiedziałeś: " Wieczność czy skończoność materii jest bez znaczenia dla nieistnienia Boga." Twoja odpowiedź, ma się nijak do treści mojego pytania. TY, nie możesz zrozumieć najprostszych faktów, między innymi, że wykluczone jest jedynobóstwo. A zachowujesz się, jak przystało na kołtuna, czyli: prawo, prawem, ale sprawiedliwość musi być po mojej stronie. A ta entropia, to według twojego bicia piany, jest warunkiem życia!(chichichi) ---- Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 30.06.13, 21:28 bookwormie, dla przypomnienia: Nie odpowiedziałeś mi na pytanie przesłane w poście o godzinie 9.53. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 08:53 ***Skoro twoja świadomość, jest niezalezna od Istot Boskich, a minimalnym, postrzegalnym dowodem tej twojej świadomości, jest słowo z twoich ust, to podaj DOWÓD ZALEŻNOŚCI OD CIEBIE TEGO, TWOJEGO SŁOWA Wypowiadam słowo i fakt, że je wypowiedziałem jest dowodem jego zależności ode mnie. Gdyby słowo wypowiadało się samo, niezależnie ode mnie, zależności by nie było. Teraz Ty odpowiedz na moje pytanie. W którym miejscu Bóg mówi o ewolucji gatunków i wywodzeniu się człowieka z naczelnych? Jakie są dowody na istnienie Bogów, które pozwalałyby później stawiac tezę o zależności czegokolwiek od nich? Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 10:35 bookworm! Słowo z ust człowieka, jest faktem porozumiewania się. O jego wartości, nie decyduje dźwięk, tylko decyduje sens. Zatem chcąc przedłożyć dowód zależności od nas słowa z naszych ust, musimy przedłożyć dowód zależności od nas, tego, wypowiadanego przez nas sensu. Zatem, nie odpowiedzałeś na moje, ente pytanie. i postawiłeś bookwormie pytanie: " W którym miejscu Bóg mówi o ewolucji gatunków i wywodzeniu się człowieka z nacz > elnych?" ***Już odpowiadałem na to pytanie. Ale powtórzę. W świadectwach Nauki Jedynego Ojca, których cząstka przetrwała w Ew.św.Jana w rozdziale pierwszym, i w świadectwach, których cząstka przetrwa w Ew.św.Mateusza 12/34, i we wszystkich świadectwach mówiących o stworzeniu człowieka niewiasty i człowieka mężczyzny, ponieważ Stwórca, nie był i nie jest bezpośrednim "kreatorem-producentem" naszych ciał, co dobitnie wynika z poczatkowych treści Ewangelii św.Jana. ale postawiłeś i drugie pytanie: "Jakie są dowody na istnienie Bogów, które pozwalałyby później stawiac tezę o za > leżności czegokolwiek od nich?" ***I na to pytanie odpowiadałem. Dowodami istnienia Istot Boskich, są fakty świadczące o zależności naszego człowieczeństwa, od Istot Boskich. I podawałem te fakty. I tu chciałem dodać, na co nikt nie chce zwrócić uwagi. Czy czynienie GRZECHU, bądź ZŁA zależy od człowieka? Tak!!! Czy GRZECH, bądź ZŁO, są dowodami zależności GRZECHU, bądź ZŁA od człowieka? NIE!!! A dlaczego GRZECH(czyn niematerialny), bądź ZŁO(czyn materialny), nie mogą być uznane za dowody ich zależności, od człowieka? Dlatego ani GRZECH, ani ZŁO nie są dowodami ich zależności od człowieka, że są oczywistym fakto-dowodem samo karania się nimi przez człowieka. I o tym, też pisałem. I piszę w e-booku. Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 16:23 Twój weterynarz powinien zmienić Ci leki. Lewatywa z pokrzyw powinna pomóc. Jeśli będzie odpowiednio gorąca to powinieneś nie tylko chodzić po wodzie ale i tańczyć. I to będzie prawdziwy cud prawie jak cudowna zamiana coli w pepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 16:57 Nie leżeć, tylko masz łazić. Leżeć na wodzie to każdy potrafi nawet taka bezrozumna małpiatka jak Ty. Jak się czyta co za pierdy wypisujesz to dochodzi się do wniosku że musiałeś upaść z bardzo wysoka. Się orangut bujał na gałęziu aż w końcu spadł. I pamiętaj tylko gorąca lewatywa z pokrzyw i na wodę. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 11:56 nehsa napisał: > bookwormie! > Skoro ty mi piszesz, że ja jestem żenujący, oznacza to, że ty kompletnie nie ro > zumiesz czytanych tekstów. Gdzie ja ci napisałem, że Bogowie miłują materię? > Pojebało cię??? Panie ignorancie, nigdzie takiego czegoś jak miłowanie materii przez Boga nie pisałem. Nowy wariant starej taktyki? Najpierw mi wmawiałeś, że jestem wyznawcą jakiegoś "duperelnego Jezusa", a potem za to krytykowałeś. Teraz mi wmawiasz, że coś napiałem, mimo że tego nie zrobiłem. Czy to starcza demencja czy zwyczajnie Cię pojebało? > Wpierasz we mnie na chama swoje bzdurne przemyślenia, i te, swoje bzdety, kome > ntujesz jako moje, co ci się zdarza nieustannie. Właśnie dokładnie to robisz. Jakbyś pisał o sobie tyle że w drugiej osobie. To chyba ten wiek. > > Stary! > Ja, podaję cały czas, fakty zależności człowieczeństwa od Istot Boskich. Których istnienia nie udowodniłeś. Zależność człowieczeństwa od koszałków opałków i różowych jednorożców - mają taką samą wiarygodność jak Twoi bogowie. > A to, czy jacyś naukowcy, prawnicy, księża, politycy, żydzi i cykliści olewają > to, co ja piszę, czy nie olewają mam głęboko w swojej, nehsianej doopie, razem > z ich ewentualnmym uznaniem. I słusznie, bo na coś innego niż olanie tego co piszesz raczej nie licz. > Gardzę twoją opinią, bo dotychczas nikt nie wystękał, jakiegokolwiek sensownego > kontrargumentu, w tym i ty. I nie wystękasz. > Bo ja mam rację, prawidłowo rekonstruuję świadectwa Nauki Jedynego Ojca, i praw > idłowo interpretuję świadectwa Nauki Jedynego Ojca. Prawidłowo rekonstruujesz swoje urojenia by taplać się w samouwielbieniu. Taka teologiczna masturbacja. Cały Ty. > Bo prawidłowo postrzegam rzeczywistość. Wszyscy wariaci tak mówią. > > TY m.in., napisałeś: > "...Wiedzą, że największe kataklizmy powstają bez udziału człowieka." > > ***Pewnie, np., efekt cieplarniany, nie jedyny, negatywny skutek, czy seria sa > mounicestwiających materię naszej planety wybuchów termojądrowych, to nieczłowi > ecze działania. Jesteś tak żałosnym ignorantem, że aż boli. Efekt cieplarniany? A słyszałeś o epoce zlodowacenia. Zgadnij jaki był w niej udział człowieka? Ruchy skorupy ziemskiej, wybuchy wulkanów, meteoryty. Jaki tu jest udział człowieka? Przy największych kataklizmach człowiek nawet nie kiwnął palcem, bo nie jest jest w stanie, ani tego wywołać ani przeciwdziałać. Ale oczywiscie musiał błysnąć geniusz wybitnego naukowca , nehsy: > seria samounicestwiających materię naszej planety wybuchów termojądrowych Samounicestwiających materię? Co to w ogóle znaczy? Jak można unicestwić materię? Tobie się chyba z masą pojebało (od stu lat wiemy - to znaczy wydawałoby się, że wiemy, bo najwidoczniej nie wiesz, że E=mc2), ale Tobie się w ogóle wszystko jebie, bo jesteś tak potwornym ignorantem, że czytanie Twoich naukowych "rewelacji" doprowadza do fizycznego bólu mózgu. Czasami próbuję na to patrzeć przez pryzmat Twojej wiary i tego, że o niczym poza nią nie masz pojęcia, i wtedy jakoś mogę to tolerować, ale jak myślę, że Ty masz jakiś tytuł naukowy, to aż mnie wzdryga. > > Bookwormie! > Ja, setki razy pisałem, że jestem, człekiem skromnej wiedzy. Zaprawdę. > Ale o entropii zdołałem m.in., doczytać, że: > " Ale moc usycha. czas odbiera barwę najlepszym wizjom. Świat szarzeje. Nisz > czy nas entropia. Wszystko płowieje. Wszystko mija. Wszystko umiera. (Robert Si > lverberg, „Umierając żyjemy”." Silverberg (znowu grzebałeś w słowniku wiki)? Dobrze, że nie Tolkien. A masz może jakąś tezę kogoś innego niż pisarz Science Fiction (parę postów temu zarzucałeś mi opieranie się na książkach popularno-naukowych), a co sam robisz? Jeszcze trochę i zaraz będziesz zapodawać cytaty z "Konika Garbuska" i "Sierotki Marysi". Wiesz co to jest dno ignorancji? Jak się mocno wybijesz, ale tak naprawdę z całych sił i wzbijesz się w górę jak superman i wyciągniesz ręce wysoko, wysoko, to wówczas to twarde czego dotkniesz, to właśnie dno. > > Już na jej temat pisałem. I z całego spektrum wiedzy dostępnej w encyklopedii i > wikipedii wynika, że moje rozumienie tego wskaźnika, tej miary deprecjacji mat > erii jest słuszne. To zwyczajnie oznacza, że nie rozumiesz co czytasz. Twoje rozumienie nie jest słuszne. Porozmawiaj z jakimkolwiek fizykiem. > A twoje opinie o jakości mojego rozumienia entropii mi wiszą, jak kilo kitu u s > ufitu. To zupełnie tak jak Twoje o mnie. Tu się zgadzamy. > A ponieważ sugerowałeś wieczność materii, to prosiłem cię o odpowiedź, jaki fak > t wyklucza taką sugestię? > Odpowiedziałeś:[i] > " Wieczność czy skończoność materii jest bez znaczenia dla nieistnienia Boga."[ > /i] > > Twoja odpowiedź, ma się nijak do treści mojego pytania. TY, nie możesz zrozu > mieć najprostszych faktów, między innymi, że wykluczone jest jedynobóstwo. A co ma do tego jedynobóstwo? Zarówno jedynobóstwo, dwubóstwo, trójbóstwo, wielobóstwo są reliktem prymitywizmu człowieka. Wszystkie są wykluczone z tego samego banalnego powodu. Brak dowodów. Zafałszowana Wielka Księga Nawiedzonego Pastucha to nie jest dowód. > A zachowujesz się, jak przystało na kołtuna, czyli: prawo, prawem, ale spraw > iedliwość musi być po mojej stronie. Znowu do lustra gadasz. > A ta entropia, to według twojego bicia piany, jest warunkiem życia!(chichichi) Dokładnie - tak bardzo ogólnie, ciągłe wytrącanie układu z równowagi i jego powrót do stanu stabilnego, są dobrym wyjaśnieniem przyczyn i założeń mechanizmu ewolucji. Znowu polecam się dokształcić, bo o entropii nie masz bladego pojęcia. Chyba ci się porypała entropia z rozkładem/zepsuciem - znowu mieszasz potoczne znaczenia pojęć tak, żeby Ci pasowało do Twoich bajek o dwóch bogach. Gdybyś tylko miał świadomość jakim ignorantem jesteś, wiedziałbyś, że Twój chichot to śmiech wioskowego głupka. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 16:24 bookworm odpisał: "Panie ignorancie, nigdzie takiego czegoś jak miłowanie materii przez Boga nie pisałem." **przecież to ty bookwormie napisałeś do mnie: "Jesteś żenujący. Gdy ci pasuje wymyślasz miłujących bogów rządzących materią. Jest to kłamstwo od "a do zet". I to nie pierwsze. TY w tej wymianie zdań ze mną, nie posługujesz się ani razu sensownym kontrargumentem, tylko nieustannie erystyką=mową trawą, i kłamstwem, które bezczelnie mi nieustannie przypisujesz. I napisałem do cię bookWormie: Stary! > Ja, podaję cały czas, fakty zależności człowieczeństwa od Istot Boskich. na co ty bookwormie odpisujesz po raz któryś: Których istnienia nie udowodniłeś. Zależność człowieczeństwa od koszałków opałków i różowych jednorożców - mają taką samą wiarygodność jak Twoi bogowie. No to odpowiedz mi, ile razy mam ci wymieniać te dowody zależności, których ty i tak nie chcesz zrozumieć, bo po prostu jesteś tak podłym człekiem. Nie tak głupim, tylko tak podłym. bookwormie! Czym ty, nadęty półgłówku chcesz tu zaimponować. Rozumieniem entropii? Jakie sensowne wnioski zaprezentowałeś tu na tym forum? Już ci kilka razy pisałem, że nie postrzegasz najprostszych faktów, i najprostszych współzależności. Na przykład: dlaczego wykluczone jest jedynobóstwo? Ludzka nauka, również nie postrzega jeszcze ogromu wiedzy, który jest nieskończony. Zatem nie przesądza o ewentualnych współzależnościach, co czynisz ty. Ponieważ brak ci kontrargumentów, to cały czas szermujesz prostaczku nickiem bookworm, argumentami ad personam, bo jesteś prostak. Ale, jak dotychczas, nie udało ci się intelektualny eunuchu, unicestwić niczego z mojej, racjonalnej interpretacji świadectw Nauki Jedynego Ojca. I nie uda. bookworm, w moim odczuciu, jesteś "bydłopodobny", ale jak zdyskfalifikujesz któryś z podanych przeze mnie faktów, czyli przedłożysz racjonalne uzasadnienie, że jest inaczej, niż ja piszę, to chętnie potruchtam drogą do Cannosy. Ale nie sądzę, abyś był na tyle zdolny. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 22:23 nehsa napisał: > bookworm odpisał: > "Panie ignorancie, nigdzie takiego czegoś jak miłowanie materii przez Boga nie > pisałem." > > **przecież to ty bookwormie napisałeś do mnie: > "Jesteś żenujący. Gdy ci pasuje wymyślasz miłujących bogów rządzących materią. Miłujący Bóg rządzący materią - jakim cudem to zdanie oznacza dla Ciebie, że Bóg miłuje materię? Bóg jest miłujący. Bóg rządzi materią. Znowu Ci się coś skleja w klepkach nie tak jak trzeba, a mi się już nie chce wyjaśniać i tłumaczyć jak dziecku. > Jest to kłamstwo od "a do zet". I to nie pierwsze. Jest to Twoje urojenie i to nie pierwsze. > TY w tej wymianie zdań ze mną, nie posługujesz się ani razu sensownym kontrargu > mentem, tylko nieustannie erystyką=mową trawą, i kłamstwem, które bezczelnie mi > nieustannie przypisujesz. Idź w piz.u. Szkoda mi czasu na Twoje gierki i udawanie, że robisz coś innego niż to co mi zarzucasz. > > I napisałem do cię bookWormie: > Stary! > > Ja, podaję cały czas, fakty zależności człowieczeństwa od Istot Boskich. > > na co ty bookwormie odpisujesz po raz któryś: > Których istnienia nie udowodniłeś. > Zależność człowieczeństwa od koszałków opałków i różowych jednorożców - mają ta > ką samą wiarygodność jak Twoi bogowie. > > No to odpowiedz mi, ile razy mam ci wymieniać te dowody zależności, których ty > i tak nie chcesz zrozumieć, bo po prostu jesteś tak podłym człekiem. Nie tak gł > upim, tylko tak podłym. Nehso, jeszcze raz jak do debila. Żeby podać zależność A od B musisz udowodnić istnienie B. Jeżeli B nie istnieje, bo nie przedstawiłeś dowodu na jego istnienie, to postulowanie zależności A od B jest kłamstwem. Czaisz? > bookwormie! > Czym ty, nadęty półgłówku chcesz tu zaimponować. Rozumieniem entropii? > Jakie sensowne wnioski zaprezentowałeś tu na tym forum? To, że opierasz krytykę materii stosując pojęcia, których nie tylko nie rozumiesz ale jeszcze rozumiesz błędnie i na podstawie swojego błędnego rozumienia wyciągasz wnioski, które siłą rzeczy są błędne. > > Już ci kilka razy pisałem, że nie postrzegasz najprostszych faktów, i najprosts > zych współzależności. > Na przykład: dlaczego wykluczone jest jedynobóstwo? Ale ty mnie wukr.asz tym w kółko swoim. Jedynobóstwo. Ch. z jedynobóstwem. Każde bóstwo jest wykluczone. I jedyno- i dwubóstwo. > Ludzka nauka, również nie postrzega jeszcze ogromu wiedzy, który jest nieskończ > ony. Zatem nie przesądza o ewentualnych współzależnościach, co czynisz ty. > Ponieważ brak ci kontrargumentów, to cały czas szermujesz prostaczku nickiem bo > okworm, argumentami ad personam, bo jesteś prostak. To była Twoja konwencja z atakami ad personam. Uległem jej ale nie łżyj jak bura suka, że stosowałem (w przeciwieństwie do Ciebie) argumenty ad personam. Owszem nazwałem Cię ignorantem stukającym od spodu w dno ignorancji, ale zanim do tego dochodziłem przedstawiałem Ci argumenty podważające twoje religijne pseudo-naukowe wywody. > Ale, jak dotychczas, nie udało ci się intelektualny eunuchu, unicestwić ni > czego z mojej, racjonalnej interpretacji świadectw Nauki Jedynego Ojca. > I nie uda. To Twoje urojenie. Urojeń się nie unicestwia tylko się leczy. Terapia poprzez edukację zawiodła, czas na metody farmakologiczne. > bookworm, w moim odczuciu, jesteś "bydłopodobny", ale jak zdyskfalifikujesz któ > ryś z podanych przeze mnie faktów, czyli przedłożysz racjonalne uzasadnienie, Jakie to typowe argument, który nie jest ad personam. Weź wrzuć na luz. Skoro stosujesz konwencję z wrzutkami ad personam nie czepiaj się, że sam czasem zgarniesz. > że jest inaczej, niż ja piszę, to chętnie potruchtam drogą do Cannosy. Ale nie > sądzę, abyś był na tyle zdolny. Jak dla mnie możesz iść w ch.j albo w piz.u jak się rozpędzisz dojdziesz do Cannosy (ale nie licz, że coś zyskasz, może trochę kondycji złapiesz). Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 01.07.13, 23:39 bookworm odpisując, napisał: "Miłujący Bóg rządzący materią - jakim cudem to zdanie oznacza dla Ciebie, że Bó > g miłuje materię? Bóg jest miłujący. Bóg rządzi materią. Znowu Ci się coś sklej > a w klepkach nie tak jak trzeba, a mi się już nie chce wyjaśniać i tłumaczyć ja > k dziecku." **bookworm! Dziesiątki razy w kilkudziesięciu postach na tym forum pisałem ci, że PRACA Istot Boskich polega na SAMOOFIERZE, bo tak jest, i wyczerpująco tę kwestię wyjaśniałem. Samoofiara, jest dowodem miłości. I dziesiatki razy pisałem także do ciebie, że Stwórca jest prawodawcą praw, ktorym podporzadkowana jest materia. Ty, w swojej przytoczonej wyżej wypowiedzi te fakty, te informacje pomijasz, i piszesz: Miłujący Bóg rządzący materią... Pisałem ci także, o istnieniu Dwóch Bogów, i przyczynie wykluczenia jedynobóstwa. Ale i to nie znajduje u ciebie zrozumienia. Zatem skoro Bóg, według ciebie ma rządzić materią, to jesteś albo kwalifikowanym kretynem, albo grasz świadomie rolę matoła pisząc od rzeczy, wbrew temu, co ja piszę do ciebie. I ja uważam, że czynisz tak świadomie, dlatego nazwałem cię podłotą, którą de facto jesteś. bookwormie! Nie stać cię na żaden sensowny kontrargument. Nie stać cię na przedłożenie na forach żadnego sensownego argumentu, który mógłby przekonać internautów, że materia wzięła się z NICOŚCI, a do tego, materia wykreowała prawa, którym została podporządkowana. Tak pisałeś. I ty w postach, niekończącą się serią argumentów ad personam usiłujesz podważyć wartość moich przemyśleń, i nawet zwiesz mnie wariatem. To kim ty jesteś? Biedny paranoiku, na dodatek chorobliwie ambitny. Twoje wnioski, nie dorosły nawet do wartości zera. Tak, jak i entropia. I zastanawiam się, po jaki ch... ty usiłujesz komentować moje posty? W jakim celu swoimi bredniami usiłujesz dezawuować to, co ja piszę, a na propozycje: unicestwij argumentami to, co kwestionujesz, wyciągasz z zanadrza bzdety i inwektywy. Chcesz błyszczeć, to właź na afisz i podaj na przykład, odpowiedź na pytanie: Dlaczego nehsa nie ma racji, gdy twierdzi, że jest Dwóch Bogów? I do wyboru masz setki takich problemów. A co robisz? Piszesz, że dowodem zależności od ciebie słowa z twoich ust, jest fakt, że ty wypowiadasz to słowo. Małpa i kleha odpowiedzieliby rozsądniej. Proponuję ci chłopie-wolontariuszu, siadaj w wolant i spie...j. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 00:04 nehsa napisał: > bookworm odpisując, napisał: > "Miłujący Bóg rządzący materią - jakim cudem to zdanie oznacza dla Ciebi > e, że Bó > > g miłuje materię? Bóg jest miłujący. Bóg rządzi materią. Znowu Ci się coś > sklej > > a w klepkach nie tak jak trzeba, a mi się już nie chce wyjaśniać i tłumac > zyć ja > > k dziecku." > > **bookworm! > Dziesiątki razy w kilkudziesięciu postach na tym forum pisałem ci, że PRACA Ist > ot Boskich polega na SAMOOFIERZE, bo tak jest, i wyczerpująco tę kwestię wyjaśn > iałem. > Samoofiara, jest dowodem miłości. > I dziesiatki razy pisałem także do ciebie, że Stwórca jest prawodawcą praw, kto > rym podporzadkowana jest materia. > Ty, w swojej przytoczonej wyżej wypowiedzi te fakty, te informacje pomijasz, i > piszesz: Miłujący Bóg rządzący materią... > Pisałem ci także, o istnieniu Dwóch Bogów, i przyczynie wykluczenia jedynobóstw > a. > Ale i to nie znajduje u ciebie zrozumienia. > > Zatem skoro Bóg, według ciebie ma rządzić materią, to jesteś albo kwalifikowany > m kretynem, albo grasz świadomie rolę matoła pisząc od rzeczy, wbrew temu, co j > a piszę do ciebie. Jak dla mnie Bóg nie istnieje. Ty masz dać jego dowód jeśli chcesz się na niego powoływać. To Ty mówisz, że Bóg rządzi materią poprzez prawa które jej nadał. > I ja uważam, że czynisz tak świadomie, dlatego nazwałem cię podłotą, którą de f > acto jesteś. Lata mi to 60/h > > bookwormie! > Nie stać cię na żaden sensowny kontrargument. Nie stać cię na przedłożenie na f > orach żadnego sensownego argumentu, który mógłby przekonać internautów, że mate > ria wzięła się z NICOŚCI, a do tego, materia wykreowała prawa, którym została > podporządkowana. Materia i zasady według których ze sobą oddziałuje są jej częścią. Nie ma żadnych praw, które były wcześniej przed materią i które zostały nadane przez Boga, bo Bóg ani tym bardziej dwaj bogowie nie istnieją. > Tak pisałeś. > I ty w postach, niekończącą się serią argumentów ad personam usiłujesz podważyć > wartość moich przemyśleń, i nawet zwiesz mnie wariatem. To kim ty jesteś? Diabłem rogatym, ogoniastym i kopytnym. > > Biedny paranoiku, na dodatek chorobliwie ambitny. Twoje wnioski, nie dorosły na > wet do wartości zera. Tak, jak i entropia. I zastanawiam się, po jaki ch... ty > usiłujesz komentować moje posty? Odpuszczę i nie będę, jeśli nie będziesz srał tą Nauką dwuboga w każdym wątku. Od kilku tygodni nie przeczytałem nic od grgkh - do tej pory był aktywny, ale chyba przez tą Twoją kupę uciekł z forum. > W jakim celu swoimi bredniami usiłujesz dezawuować to, co ja piszę, a na propoz > ycje: > unicestwij argumentami to, co kwestionujesz, wyciągasz z zanadrza bzdety i inwe > ktywy. > > Chcesz błyszczeć, to właź na afisz i podaj na przykład, odpowiedź na pytanie: > Dlaczego nehsa nie ma racji, gdy twierdzi, że jest Dwóch Bogów? > I do wyboru masz setki takich problemów. A co robisz? > Piszesz, że dowodem zależności od ciebie słowa z twoich ust, jest fakt, że ty w > ypowiadasz to słowo. Małpa i kleha odpowiedzieliby rozsądniej. Argument. Powołujesz się na istnienie Boga (nawet dwóch) i nie przedstawiasz na to żadnych dowodów. Ale nie przedstawiając na ich istnienie dowodów wyciągasz wnioski o zależności czegokolwiek od tych nieistniejących/nieudowodnionych osób. W pewnym momencie w ogóle celowo zapominasz (chyba uznajesz, że już się tak rozpisałeś, że inni też zapomnieli że nie przedstawiłeś dowodów) że nie udowodniłeś istnienia Bogów i dalej lecisz z tą Nauką przekazaną przez osoby, które nie istnieją. > Proponuję ci chłopie-wolontariuszu, siadaj w wolant i spie...j. I wzajemnie, nehsiu. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 01:32 bookworm napisał: > Diabłem rogatym, ogoniastym i kopytnym. Jesteś mój. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 09:16 pocoo napisała: > bookworm napisał: > > Diabłem rogatym, ogoniastym i kopytnym. > > Jesteś mój. :) miło Cię usłyszeć, ostatnio tylko z prorokiem dwuboga się przetwieram i już czasem nie daję rady się opanować. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 09:38 bookworm napisał: ostatnio tylko z prorokiem dwuboga się przetwieram i już > czasem nie daję rady się opanować. ***Zażyj se węgiel, albo stoperan. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 09:41 nehsa napisał: > bookworm napisał: > ostatnio tylko z prorokiem dwuboga się przetwieram i już > > czasem nie daję rady się opanować. > > ***Zażyj se węgiel, albo stoperan. Mówisz, że Tobie pomaga? Bo jakoś nie zauważyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 13:29 bookworm napisał: > :) miło Cię usłyszeć, ostatnio tylko z prorokiem dwuboga się przetwieram i już > czasem nie daję rady się opanować. > Zauważyłam.Ciekawa byłam na jak długo wystarczy Ci cierpliwości?Ja skończyłam z nehsą dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 09:33 Bookwormie! Pisałem i piszę o tym, że przed ponad dwoma tysiącami lat, przebywał przez kilka dni wśród ludzi Bóg, świadczą fakty, którymi są: 1./ Brak jakiegokolwiek dowodu, na człowiecze pochodzenie Nauczyciela(Boga), Który przyszedł na świat wskutek materializacji. 2./ Cuda, które czynił Nauczyciel(Bóg), które kategorycznie potwierdziły na pismie DWIE GRUPY ŚWIADKÓW, czyli Jego Uczniowie i ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie(umiejący pisać). 3./ Śmierć ciała Nauczyciela(Boga), i Jego zmartwychwstanie. 4./ Odejście z tego świata, poprzez dematerializacje. 5./ Obecność świadectw pisanych Nauki, Którą oznajmił Nauczyciel(Bóg), Która tym się różni od wszystkiej ludzkiej wiedzy, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak wynika to z Jej treści. 6./ Racjonalnymi, logicznymi dowodami istnienia Dwóch Istot Boskich, są fakto-dowody zależności człowieczeństwa, od Naszego Stwórcy. Nie zdołałeś podać żadnego przykładu, że dzieje się inaczej, niż mówią o tym słowa Nauki Jedynego Ojca, a o czym ja piszę. I takiego przykładu, nie poda z Was nikt. Dla przypomnienia: Nie zdołałeś podać dowodu posiadania przez człowieka wolnej woli, bo takowej człowiek nie posiada. W konsekwencji braku wolnej woli, dowodu zależności od człowieka słowa, z jego własnych ust. I nie chcesz przyjąć do wiadomości, faktu zobowiązania człowieka do solidarności, bo jesteś po prostu paranoicznym kołtunem, który przeczy rzeczywistości. I tokujesz bez przerwy. I wypisujesz idiotyzmy o materii, jako kreatorze praw i kreatorze życia. O materii, która przemija, która nie jest wieczna, która nie mogła wygenerować niezależnych od niej, bo rządzących nią praw. Ale ty, człowiek wykształcony, nachalnie bez skrępowania, przypisujesz materii cechy życiodajnego kreatora. Czyli, jesteś ateistycznym wiercą, wyznawcą ateistycznych kołtuństw. Zatem entropia twojego mózgu rośnie. Dlatego przekopiowałem: "Entropia jest jedną z zasadniczych wielkości używanych w termodynamice; jest treścią niezwykle ważnej, drugiej zasady termodynamiki, mówiącej że w przyrodzie entropia może jedynie wzrastać. Jeśli maleje lokalnie, to nie ma siły-w tym samym czasie gdzieś musi wzrosnąć, aby sumarycznie entropia nie malała." "Co do filozofii wzrostu entropii pozwolę sobie napisać, że w przyrodzie są prawdopodobne tylko takie zjawiska, podczas których: suma przyrostów entropii wszystkich ciał uczestniczących w zjawisku jest większa od zera (to jest bardzo istotna różnica)." Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 12:11 nehsa napisał: > Bookwormie! (...) Znowu dwubogie bobki bez potwierdzenia w dowodach. Szkoda czasu na te forumowe kupki-przeklejki. > 2./ Cuda, które czynił Nauczyciel(Bóg), które kategorycznie potwierdził > y na pismie DWIE GRUPY ŚWIADKÓW, czyli Jego Uczniowie i ówcześni, żydowscy nauc > zeni w piśmie(umiejący pisać). Świadków, których wspomnienia zostały spisane kilkaset lat po ich śmierci i żydowscy nauczeni w piśmie, którzy żadnych świadectw o widzianych przez nich cudach nie spisali. Tacy sami świadkowie widzieli Mahometa wznoszącego się na koniu do nieba. Rozumiem, że jesteś naiwny jak dziecko wierzące w świętego mikołaja, i inne bajki spisane przez "wiarygodnych" świadków, którzy widzieli latające spodki czy wróżki, ale dlaczego uważasz wszystkich innych za tak samo naiwnych? > Nie zdołałeś podać żadnego przykładu, że dzieje się inaczej, niż mówią o tym sł > owa Nauki Jedynego Ojca, a o czym ja piszę. I takiego przykładu, nie poda z Was > nikt. Nie zdołałeś ani razu udowodnić, że Ojciec i Syn nie są postaciami fikcyjnymi. > Zatem entropia twojego mózgu rośnie. Ostatecznie entropia każdego (Twojego też) mózgu rośnie ale może też maleć. O czym to świadczy? > Dlatego przekopiowałem: > "Entropia jest jedną z zasadniczych wielkości używanych w termodynamice; jest > treścią niezwykle ważnej, drugiej zasady termodynamiki, mówiącej że w przyrodzi > e > entropia może jedynie wzrastać. Jeśli maleje lokalnie, to nie ma siły-w tym sam > ym > czasie gdzieś musi wzrosnąć, aby sumarycznie entropia nie malała." Dokładnie pomimo, że entropia wszechświata rośnie to lokalnie dla Ziemi i organizmów na niej może lokalnie maleć i jest to wystarczające dla ewolucji. Entropia żadną miarą nie neguje możliwości ewolucji. > "Co do filozofii wzrostu entropii pozwolę sobie napisać, że w przyrodzie są > prawdopodobne tylko takie zjawiska, podczas których: suma przyrostów entropii > wszystkich ciał uczestniczących w zjawisku jest większa od zera (to jest bardzo > > istotna różnica)." Primo, jak coś kopiujesz to podaj źródło wklejki. Secundo. Nic co napisałeś nie przeczy możliwości ewolucji. Suma przyrostów wszystkich ciał jest większa od zera. Co oznacza, że niektóre przyrosty mogą być mniejsze, a niektóre większe tak aby ich suma był większa. Matematyka ze szkoły podstawowej. Nie używaj zatem argumentu entropii, której za diabła nie rozumiesz i którą rozumiejąc źle w sposób ignorancki wykorzystujesz, na poparcie swoich tez dotyczących dwóch bogów. Dwaj bogowie nie istnieją dopóki nie przedstawisz dowodu ich istnienia (dwaj ani trzej ani jeden ani stu bogów również nie istnieje). Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 13:03 bookworm odpisał: (...) Znowu dwubogie bobki bez potwierdzenia w dowodach. Szkoda czasu na te forumowe kupki-przeklejki. ***Tak zaczynasz swoje posty. i dalej bookworm napisał: Świadków, których wspomnienia zostały spisane kilkaset lat po ich śmierci i żydowscy nauczeni w piśmie, którzy żadnych świadectw o widzianych przez nich cudach nie spisali. ***bookworm, jak ja coś piszę, to wyjaśniam, dlaczego tak twierdzę. I żaden bookworm, a nawet żaden papież, nie zdyskwalifikuje tego, co piszę. Ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie napisali pierwszą wersję Czterech Ewangelii, o czym świadczą treści w tych Czterech Ewangeliach, które wskazałem palcem. Zatem Dwie Grupy Świadków, potwierdziło pobyt na ziemi Istoty, Która nie była potomkiem ludzi, Która czyniła cuda, Która została przez żydów uśmiercona, Która zmartwychwstała, i Która zdematerializowała się-"wniebowstąpiła". I ty jesteś człowiekiem, który historią gardzi wybiórczo. I kłamie, że ówcześni, żydowscy nauczeni w pismie, nie byli autorami pierwszej wersji Czterech Ewangelii. i dalej bookworm napisał: Tacy sami świadkowie widzieli Mahometa wznoszącego się na koniu do nieba. Rozumiem, że jesteś naiwny jak dziecko wierzące w świętego mikołaja, i inne bajki spisane przez "wiarygodnych" świadków, którzy widzieli latające spodki czy wróżki, ale dlaczego uważasz wszystkich innych za tak samo naiwnych? ***Dotychczas, setki razy napisałem, do wiadomości wszystkich bezmyślnych, w tym i do twojej, że słowa Nauki, Którą oznajmiał Drugi Bóg, mają moc sprawczą, czyli, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak wynika to z ich treści. Dlatego do odtworzenia wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca, nie sa potrzebni świadkowie, i dlatego Syn Ojca, nie pozostawił Nauki Ojca w piśmie. Co też w e-booku tłumaczę. I proponowałem wszystkim kołtunom, w tym Szanowny Załgańcu i tobie: Podaj przykład, że tak się nie dzieje, jak mówił Drugi Bóg, czyli Syn Ojca, Światłość=Rozum. I co? Nie podałeś, i nie podasz. Ale nie przyjmujesz do wiadomości faktów, bo jesteś kołtun. i dalej oślo uparcie bookwormie powtarzasz: Dwaj bogowie nie istnieją dopóki nie przedstawisz dowodu ich istnienia (dwaj ani trzej ani jeden ani stu bogów również nie istnieje). ***Nauka Jedynego Ojca, jest nieskończenie racjonalna. I setki razy na tych forach powtarzam że dowodami istnienia ISTOT BOSKICH, są fakty świadczące o zależności naszego człowieczeństwa od Tych Istot. DWÓCH BÓGÓW, bo nie może być mniej, ani więcej, co też wytłumaczyłem - dlaczego? I także wytłumaczyłem ci zrozumiale, co tymi faktami zależności jest. I między innymi, napisałem ci: Tym oczywistym dowodem absolutnej zależności wszystkich i wszystkiego od Istot Boskich, jest między innymi niezależne od wszystkich i wszystkiego prawo, któremu wszyscy i wszystko jest podporządkowane. I podałem szczegóły w setkach postów. Ale ty, jesteś odporny na fakty. Bo jesteś albo paranoikiem, albo kołtunem. Dlatego ci w którymś tam poście pisałem: "prawo, prawem, ale sprawiedliwość, musi byc po twojej stronie." Ale ty i sprawiedliwości kompletnie nie rozumiesz. Nauka Ojca Wszystkich Ludzi została nam oznajmiona po to, abyśmy przestrzegali sprawiedliwości, która jest sensem życia, i abyśmy się stali ludźmi godnymi zapłaty w postaci zmartwychwstania, ponieważ nasze życie, jest wartością nieśmiertelną, niezależną od RNA i DNA. Zrozum to w końcu ty istoto GMO! Ps. O życiodajnej materii, i życiodajnej "entropiji" już napisałeś tyle bzdetów, że szkoda czasu na bicie piany. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 14:40 nehsa napisał: > bookworm odpisał: > (...) > Znowu dwubogie bobki bez potwierdzenia w dowodach. Szkoda czasu na te forumowe > kupki-przeklejki. > > ***Tak zaczynasz swoje posty. > > i dalej bookworm napisał: > Świadków, których wspomnienia zostały spisane kilkaset lat po ich śmierci i żyd > owscy nauczeni w piśmie, którzy żadnych świadectw o widzianych przez nich cudac > h nie spisali. > > ***bookworm, jak ja coś piszę, to wyjaśniam, dlaczego tak twierdzę. I żaden boo > kworm, a nawet żaden papież, nie zdyskwalifikuje tego, co piszę. > Ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie napisali pierwszą wersję Czterech Ewangeli > i, o czym świadczą treści w tych Czterech Ewangeliach, które wskazałem palcem. > Zatem Dwie Grupy Świadków, potwierdziło pobyt na ziemi Istoty, Która nie była p > otomkiem ludzi, Która czyniła cuda, Która została przez żydów uśmiercona, Która > zmartwychwstała, i Która zdematerializowała się-"wniebowstąpiła". > I ty jesteś człowiekiem, który historią gardzi wybiórczo. I kłamie, że ówcześni > , żydowscy nauczeni w pismie, nie byli autorami pierwszej wersji Czterech Ewang > elii. Podaj źródło tych rewelacji. Na jakich danych opierasz wiarygodność tego co piszesz? > > i dalej bookworm napisał: > Tacy sami świadkowie widzieli Mahometa wznoszącego się na koniu do nieba. Rozum > iem, że jesteś naiwny jak dziecko wierzące w świętego mikołaja, i inne bajki sp > isane przez "wiarygodnych" świadków, którzy widzieli latające spodki czy wróżki > , ale dlaczego uważasz wszystkich innych za tak samo naiwnych? > > ***Dotychczas, setki razy napisałem, do wiadomości wszystkich bezmyślnych, w ty > m i do twojej, że słowa Nauki, Którą oznajmiał Drugi Bóg, mają moc sprawczą, cz > yli, że zawsze dzieje się dokładnie tak, jak wynika to z ich treści. Nic się nie dzieje jak mówił Bóg. Nie można mówić że Bóg nie istnieje dopóki nie przedstawi się dowodów na jego istnienie. Czy to rozumiesz? > Dlatego do > odtworzenia wiarygodnych świadectw Nauki Jedynego Ojca, nie sa potrzebni świad > kowie, i dlatego Syn Ojca, nie pozostawił Nauki Ojca w piśmie. Co też w e-book > u tłumaczę. Ale i tak sie na nich powołujesz. Na tych którzy wymyslili sobie ewangelie, żeby kontrolować motłoch, a niektórym dać zajęcie do zmarnowania 17 lat życia. > I proponowałem wszystkim kołtunom, w tym Szanowny Załgańcu i tobie: > Podaj przykład, że tak się nie dzieje, jak mówił Drugi Bóg, czyli Syn Ojca, Świ > atłość=Rozum. Przecież napisałeś, że zawsze się tak dzieje jak mówił Drugi Bóg. Dlatego ludzie umierają od tysięcy lat na trąd i polio. Bo takie prawa zaorydynował drugi Bóg, bo kocha ludzi i chce ich jak najszybciej zabrać do siebie. > I co? Nie podałeś, i nie podasz. Ale nie przyjmujesz do wiadomości faktów, bo j > esteś kołtun. > > i dalej oślo uparcie bookwormie powtarzasz: > Dwaj bogowie nie istnieją dopóki nie przedstawisz dowodu ich istnienia (dwaj an > i trzej ani jeden ani stu bogów również nie istnieje). > > ***Nauka Jedynego Ojca, jest nieskończenie racjonalna. I setki razy na tych for > ach powtarzam że dowodami istnienia ISTOT BOSKICH, są fakty świadczące o zależn > ości naszego człowieczeństwa od Tych Istot. DWÓCH BÓGÓW, bo nie może być mniej, > ani więcej, co też wytłumaczyłem - dlaczego? Nie ma dowodów na istnienie tych istot więc jak możesz dowodzić zależności od nich. Równie dobrze możesz dowodzić zależności człowieczeństwa od różowego jednorożca. > I także wytłumaczyłem ci zrozumiale, co tymi faktami zależności jest. I między > innymi, napisałem ci: > Tym oczywistym dowodem absolutnej zależności wszystkich i wszystkiego od Istot > Boskich, jest między innymi niezależne od wszystkich i wszystkiego prawo, które > mu wszyscy i wszystko jest podporządkowane. I podałem szczegóły w setkach postó > w. > Ale ty, jesteś odporny na fakty. Bo jesteś albo paranoikiem, albo kołtunem. Dla > tego ci w którymś tam poście pisałem: "prawo, prawem, ale sprawiedliwość, musi > byc po twojej stronie." Ależ nie. Racja musi być po Twojej stronie. Ignorancją i Krzykiem chcesz zagłuszyć rzeczywistość. > Ale ty i sprawiedliwości kompletnie nie rozumiesz. > > Nauka Ojca Wszystkich Ludzi została nam oznajmiona po to, abyśmy przestrzegali > sprawiedliwości, która jest sensem życia, i abyśmy się stali ludźmi godnymi zap > łaty w postaci zmartwychwstania, ponieważ nasze życie, jest wartością nieśmiert > elną, niezależną od RNA i DNA. No więc pokaż człowieka który jest niezależny od DNA i RNA. I pokaż człowieka, który zmartwychwstał w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat. > Zrozum to w końcu ty istoto GMO! O znowu taki ad personam w Twoim stylu. Jakże mnie zaskoczyłeś. > Ps. > O życiodajnej materii, i życiodajnej "entropiji" już napisałeś tyle bzdetów, że > szkoda czasu na bicie piany. To jej nie bij tylko przeczytaj te bzdety - określa się je publikacjami naukowymi. Ty za to nie mając żadnej wiedzy na temat entropii wypowiadasz się w myśl zasady "nie wiem więc się wypowiem". Idź zmartwychwstawać i nie zawracaj d. Nie odpisuj - to jest ostrzeżenie - jak jeszcze raz napiszesz do mnie coś o dwóch bogach - podając jako dowody na ich istnienie pseudo-naukowe kłamstwa, manipulacje katolickich apologetów i oszołomstwa zablokuję Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 16:29 bookworm! Ty, jesteś jednak półidiotą, paranoikiem, dlatego nie ma sensu przytaczać faktów zależności człowieczeństwa od Istot Boskich, które są niemożliwymi do zaprzeczenia dowodami istnienia Istot Boskich. Dyskurs z tobą jest pozbawiony sensu. Niech twój intelekt podziwiają inni. Mnie twoje towarzystwo zemdliło. CHE! Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 16:48 nehsa napisał: > bookworm! > Ty, jesteś jednak półidiotą, paranoikiem, dlatego nie ma sensu przytaczać faktó > w zależności człowieczeństwa od Istot Boskich, które są niemożliwymi do zaprzec > zenia dowodami istnienia Istot Boskich. :) > Dyskurs z tobą jest pozbawiony sensu. Niech twój intelekt podziwiają inni. Mnie > twoje towarzystwo zemdliło. CHE! No widzisz jak nie piszesz o dwóch bogach od razu nabierasz ludzkiej twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 17:35 bookworm napisał: > No widzisz jak nie piszesz o dwóch bogach od razu nabierasz ludzkiej twarzy. Nehsa uzurpuje sobie prawo wyłączności na "dyskusje" z Tobą.Jezeli się do Ciebie odzywam to natychmiast jest "nehsowy pomyjowy popis". Nie wiem jak Tobie ,ale mi to lata ,wiesz koło czego i z jaką prędkością. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 02.07.13, 22:29 pocoo napisała: > bookworm napisał: > > > No widzisz jak nie piszesz o dwóch bogach od razu nabierasz ludzkiej twar > zy. > > Nehsa uzurpuje sobie prawo wyłączności na "dyskusje" z Tobą.Jezeli się do Ciebi > e odzywam to natychmiast jest "nehsowy pomyjowy popis". > Nie wiem jak Tobie ,ale mi to lata ,wiesz koło czego i z jaką prędkością. Wiem, wiem. Czasem sobie pozwalam użyczyć tego wyluzowanego lotu. Dyskusje zmęczyły zarówno mnie jak i nehsę. Ja tego kontynuował nie będę, a on po tym co deklarował, chyba również nie. Jak dla mnie super. Może znowu wrócisz na forum z wariantem i grgkh, bo dawno nic ciekawego tu nie poczytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Jest kilka opcji: 03.07.13, 20:08 bookworm napisał: > Może znowu wrócisz na forum z wariantem i grgkh, bo dawno n > ic ciekawego tu nie poczytałem. > Wariant gdzies ucieka grgkh również. Wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Na wodę marsz 02.07.13, 15:03 Dziś woda w sadzawce lekko wzburzona ale możesz zejść z gałęzi i ćwiczyć zamiast pierdoły i dyrdymały wypisywać. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 30.06.13, 09:53 i jeszcze bookworm mi odpisał: ***Takie pytanie, byłoby uprawnione wówczas, gdyby nasze człowieczeństwo > , nasza > > świadomość, nie była zależna od Istot Boskich. ten odpis: > Nie nehso. To pytanie jest uprawnione, po Twoim stwierdzeniu, że wszystko ma sw > oją przyczynę. Zależność Twojej świadomości od Istot Boskich lub innego schorze > nia neurologicznego nie ma tu nic do rzeczy. ***Skoro twoja świadomość, jest niezalezna od Istot Boskich, a minimalnym, postrzegalnym dowodem tej twojej świadomości, jest słowo z twoich ust, to podaj DOWÓD ZALEŻNOŚCI OD CIEBIE TEGO, TWOJEGO SŁOWA. Ala ułatwienia wytłumaczę ci po raz enty, co tym dowodem jest. Mianowicie, bezkarność twojego, nieżyczliwego słowa. Zatem podaj dowód bezkarności nieżyczliwości słowa twojej mowy. Tylko dowód, a nie kolejne, ateistyczne, wyjałowione z rozsądku kazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 30.06.13, 18:03 nehsa napisał: > i jeszcze bookworm mi odpisał: > ***Takie pytanie, byłoby uprawnione wówczas, gdyby nasze człowieczeństwo > > , nasza > > > świadomość, nie była zależna od Istot Boskich. > > ten odpis: > > Nie nehso. To pytanie jest uprawnione, po Twoim stwierdzeniu, że wszystko > ma sw > > oją przyczynę. Zależność Twojej świadomości od Istot Boskich lub innego s > chorze > > nia neurologicznego nie ma tu nic do rzeczy. > > ***Skoro twoja świadomość, jest niezalezna od Istot Boskich, a minimalnym, post > rzegalnym dowodem tej twojej świadomości, jest słowo z twoich ust, to podaj DOW > ÓD ZALEŻNOŚCI OD CIEBIE TEGO, TWOJEGO SŁOWA. To w ogóle nie jest konieczne. Bo po pierwsze to Ty musisz udowodnić istnienie takiej zależności, a zanim to zrobisz musisz udowodnić istnienie istot boskich, które później pozwalają jakąś zależność od nich postulować. Ty cały czas stosujesz tautologię i udowadniasz tezy nieudowodnione, kolejnymi tezami nieudowodnionymi, w których się zresztą zapętlasz. Ze względu na ignorancję oraz dogmatyczne zaślepienie (i prawdopodobnie wiek) nie potrafisz tego jednak dostrzec. > Ala ułatwienia wytłumaczę ci po raz enty, co tym dowodem jest. > Mianowicie, bezkarność twojego, nieżyczliwego słowa. Zatem podaj dowód bezkarno > ści nieżyczliwości słowa twojej mowy. > Tylko dowód, a nie kolejne, ateistyczne, wyjałowione z rozsądku kazanie. Po prostu jest bezkarne. Kary niematerialne i zmyślone oraz obrażanie się Boga skutkujące brakiem zmartwychwstania to są kary dla idiotów i wierców. Udowodnij realną karę ale bez kolejnego teistycznego, wyjałowionego z rozsądku kazania (i proszę bez capsa i bolda). Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Jest kilka opcji: 26.06.13, 19:48 Ale żeś się nehsa bujną jak orangut na gałęziu. W wolnych chwilach ćwicz chodzenie po wodzie a zacznij od studni. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 26.06.13, 19:59 kleha! Ty jesteś prymitywna prostaczyna, więc o czym z tobą gadać. Tacy, jak ty, to wzorcowi kandydaci na parobków każdej ideologii, tak religijnej, jak ateistycznej. Nazbirało ci się pomysłów pod czerepem, toś se tu na forum pierdnął, ale jak ci ich jeszcze przybędzie to się pewnie zesrasz. Ale pamiętaj, że w internecie nie ma papieru. Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Jest kilka opcji w sandałach czy bez? 26.06.13, 20:09 Zamilcz małpko bo tu poważni ludzie o poważnych sprawach dyskutują. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Jest kilka opcji w sandałach czy bez? 26.06.13, 20:52 kleha napisał(a): > Zamilcz małpko bo tu poważni ludzie o poważnych sprawach dyskutują. Małpka do barku. Jeżeli Jezus miał sandały to z super-korka,a jak trepy to z balsy.A co? Wolno mu pacanów robić w ciula.Synem boga jest,to mu wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 11:26 bookworm napisał: > Nehsa, > A czy musisz zachowywać się jak rozwydrzony kundel i znaczyć teren srając w każ > dym wątku? Jeżeli jest to forum religijne, to raczej Ty , jako ateista, wchodzisz tu tylko po to, żeby się w.ysr... i pozostawiasz po sobie specyficzny smród. > Gdzie się nie człowiek nie ruszy tam capsem wysrana wprost z wiarygodnych świad > ectw kupa Ojca i Syna. Przeszkadza ci, że na forum "Religia" piszą niektórzy jeszcze na temat, na który jest to forum przeznaczone? O czym mają pisać? Jeżeli przeszkadzają ci tematy o Bogu, nie rozumiem, po co tu wchodzisz? Odpowiesz na pewno, że masz prawo i do tego wolność. "Wolność" nie oznacza sranie innym na głowy; do tego wyznaczone są toalety. Mniej trochę godności i uszanowania dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 14:42 marina0321 napisał(a): > bookworm napisał: > > Nehsa, > > A czy musisz zachowywać się jak rozwydrzony kundel i znaczyć teren srając > w każ > > dym wątku? > > Jeżeli jest to forum religijne, to raczej Ty , jako ateista, wchodzisz tu tylko > po to, żeby się w.ysr... i pozostawiasz po sobie specyficzny smród. No słucham. Krytyka zabobonów i urojeń jest zabroniona? > Przeszkadza ci, że na forum "Religia" piszą niektórzy jeszcze na temat, na któr > y jest to forum przeznaczone? O czym mają pisać? Jeżeli przeszkadzają ci temat > y o Bogu, nie rozumiem, po co tu wchodzisz? Z tego samego powodu, dla którego lekarze pracują w wariatkowie. Żeby nie zostawiać pacjentów samych sobie z ich szaleństwem. Religia nie jest czymś uświęconym i pod ochronką. To relikt ludzkiego prymitywizmu, który jest sztucznie podtrzymywany przy życiu przez żerujących na ludziach wszelkiej maści religiantów, kapłanów, fanatyków i pseudonaukowców. > Odpowiesz na pewno, że masz prawo i > do tego wolność. Mam. > "Wolność" nie oznacza sranie innym na głowy; do tego wyznaczone są toalety. Mni > ej trochę godności i uszanowania dla innych. Religianci srają wszystkim od dziecka swoimi bogami, religiami, urojeniami, wizjami, objawieniami i zabobonami, a każdą krytykę nazywają obrazą uczuć, brakiem godności i szacunku dla innych. Jaja jakieś. Religiancka hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 16:49 Bookwormie! "I stanęło ci" sympatyczny wielbicielu literatury popularno-naukowej na tym, że materia powstała sobie z NICZEGO. Świat=wszechświat stał się z NICZEGO. Tej teorii, nawet małpa by nie wymyśliła. Ciekaw jestem, ile ty punktów za tę NOWOŚĆ, zarobiłeś na forum "Racjonalista"? Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 18:38 > > bookworm napisał: > No słucham. Krytyka zabobonów i urojeń jest zabroniona? Nie obchodzą mnie Twoje urojenia. > Z tego samego powodu, dla którego lekarze pracują w wariatkowie. Żeby nie zosta > wiać pacjentów samych sobie z ich szaleństwem. Ahaaa... czyli jesteś tu na etacie? Psychiatra? Dobrą masz pensję? Chyba nie czynisz tego darmowo i tylko w trosce o "pacjentów"? O ile wiem, pacjenci sami wybierają sobie lekarzy, a Ty gonisz za pacjentami? Wyjątkowy z Ciebie "dobroczyńca". >Religia nie jest czymś uświęconym i pod ochronką. Religie mnie nie obchodzą. Jeśli chodzi o "ochronkę", niestety prawnie są chronione. >To relikt ludzkiego prymitywizmu, który jest sztucznie podtrz > ymywany przy życiu przez żerujących na ludziach wszelkiej maści religiantów, ka > płanów, fanatyków i pseudonaukowców. > Religianci srają wszystkim od dziecka swoimi bogami, religiami, urojeniami, wiz > jami, objawieniami i zabobonami, a każdą krytykę nazywają obrazą uczuć, brakiem > godności i szacunku dla innych. Jaja jakieś. Religiancka hipokryzja. Na pocieszenie powiem Ci, że ci żerujący na ludziach, to tacy sami ateiści, jak Ty. Gdyby byli wierzący, nie czynili by tego. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Jest kilka opcji: 28.06.13, 10:35 marina0321 napisał(a): > > > > bookworm napisał: > > No słucham. Krytyka zabobonów i urojeń jest zabroniona? > > Nie obchodzą mnie Twoje urojenia. A mnie Twoje ciekawią. Są zabawne i takie synkretycznie głupiutkie, choć wciąż ciekawe z punktu widzenia religioznawczego. > > Z tego samego powodu, dla którego lekarze pracują w wariatkowie. Żeby nie > zosta > > wiać pacjentów samych sobie z ich szaleństwem. > > Ahaaa... czyli jesteś tu na etacie? Psychiatra? Dobrą masz pensję? Chyba nie cz > ynisz tego darmowo i tylko w trosce o "pacjentów"? Pudło. Wolontariusz. > O ile wiem, pacjenci sami w > ybierają sobie lekarzy, a Ty gonisz za pacjentami? Wyjątkowy z Ciebie "dobroczy > ńca". Pacjenci sami sobie wybierają, ale tylko Ci poczytalni. Pozostali dostają opiekuna z urzędu albo wolonatriusza. > >Religia nie jest czymś uświęconym i pod ochronką. > > Religie mnie nie obchodzą. Jeśli chodzi o "ochronkę", niestety prawnie są chron > ione. Uczucia religijne są pod ochroną (choć to oczywisty bubel prawny w kraju postulującym rodział państwa i kościoła). Ale na szczęście Ty nie jesteś religijna tylko wierząca. Wiara w "bogi" nie jest pod ochroną. > >To relikt ludzkiego prymitywizmu, który jest sztucznie podtrz > > ymywany przy życiu przez żerujących na ludziach wszelkiej maści religiant > ów, ka > > płanów, fanatyków i pseudonaukowców. > > Religianci srają wszystkim od dziecka swoimi bogami, religiami, urojeniam > i, wiz > > jami, objawieniami i zabobonami, a każdą krytykę nazywają obrazą uczuć, b > rakiem > > godności i szacunku dla innych. Jaja jakieś. Religiancka hipokryzja. > > Na pocieszenie powiem Ci, że ci żerujący na ludziach, to tacy sami ateiści, jak > Ty. Gdyby byli wierzący, nie czynili by tego. Jan Paweł II, Ratzinger albo aktualny papa oraz cała zgraja imamów muzułmańskich oraz hinduskich guru to ateiści? Dobrze się maskują - zaiste prawdziwe socjo-kameleony. Ja uważam, że ateim (który jest tylko odrzuceniem i ignorowaniem idei boga) nie ma tu nic do rzeczy - to właśnie wiara daje wierzącym przyzwolenie na żer. Oni to robią dla i w imię boga i pod boskim natchnieniem. Wierzący to dla nich owieczki, a raczej barany do strzyżenia i wciskania kitu. Jest jeszcze banda pseudonaukowców, którzy równiez żerują na wierze, nieuctwie/naiwności i wciskają ludziom (karząc za niego płacić) swój kit - defraudownie grantów i dotacji na badania, które są sposobem na przyjemne życie, sprzedaż książek i czasopism, które ze względu na zawartość, nadają się na przemiał, bo do podtarcia mają zbyt twardy papier. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 14:46 Maryniu! Bookwormowi drastycznie brak argumentów, i to logicznych. Facet ubóstwia literature popularno-naukową. Ale jest w sumie sympatycznym typem, i niegłupim, co powtarzam. Ale ma wadę wzroku. Zdarza się. A w obronie SWOJEGO ZDANIA, jest poświęcić życie. Mnie, na obronę mojego zdania, byłoby szkoda czasu. Zazdroszczę mu ambicji. Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Jest kilka opcji: 27.06.13, 19:43 A małpka co tu robi? Miała ćwiczyć chodzenie po wodzie, a nie pierdoły opowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: Jest kilka opcji: 28.06.13, 13:48 kleha napisał(a): > A małpka co tu robi? Miała ćwiczyć chodzenie po wodzie, a nie pierdoły opowiada > ć. ***Leżeć! Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus ja sem... ;) 25.06.13, 19:56 to było tak: wszedł Jezus na wodę i idzie nie tonąc... Panie - zawołał Piotr - jak ty to robisz???... Też bym chciał!! Nie lękaj się i chodź za mną, odparł mu Jezus... Podbudowany wiarą i słowami Jezusa, Piotr wszedł na wodę... zrobił dwa kroki i ... zaczął tonąć :D:D:D O Panie! Mój Panie! Ja tonę!! zaczął drzeć się... Jezus odwrócił się, popatrzył i zawołał: po palach, idioto... po palach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: ja sem... ;) 25.06.13, 21:38 grgkh napisał: > Podstawa to włożenie odpowiedniej energii w chwilowy kontakt stopy z wodą oraz > wykorzystanie fizycznych właściwości środowiska wodnego. faktycznie jest to jak najbardziej mozliwe , tylko czlowiek musilby sie poruszac po wodzie z predkoscia ca 80 km/ godz. ( lub przyblizona ) . praktycznie, chodzenie po wodzie .... to tylko katolicki cud. jeden z wielu . bog katolicki MUSIAL robic to czego nie potrafi normalny smiertelinik . by byc bogiem, musi sie czynic cuda, czyny nadzwyczajne ... robiace wrazenie na wiercach. tak bylo , jest i tak bedzie . zaden sfienty katolicki nie jest w stanie zrobic cudu za swojego zycia :( oni robia cuda jak umra, po swojej smierci, jaja .... jak balony ... po katolicku . Odpowiedz Link Zgłoś
nehsa Re: ja sem... ;) 26.06.13, 07:15 Karbat! Biblia, której nie przeczytałem, bo mi się nie chciało, i nie chce, jest z innych względów "za gruba" i dla ciebie. TY, wymieniłeś ze mną tylko trochę mniej postów, niż BOOKWORM, ale nie chcesz, po prostu nie chcesz dostrzedz różnicy, pomiędzy znajdującymi się w Biblii świadectwami Nauki Jedynego Ojca, a świadectwami mitologii żydowsko-wczesnochrześcijańskiej. A co do tej kwalifikacji na przyjaciół i wrogów. Karbat, ja nie głoszę nauki religii. Ja, staram się zwrócić Wasza uwagę na subtelne fakty, świadczące o zależności każdego człowieka, old ISTOT BOSKICH. Zatem zasadnym jest podział na: OŚWIECONYCH I CIEMNAKÓW. Zgodny z treścią świadectw Nauki Jedynego Ojca, które brzmią: "Ja, Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we MNIE w ciemnościach nie został." "w ciemnościach" = w ciemnocie, w niewiedzy. Karbat! TY, jesteś ciemniakiem, czyli facetem, o zbyt niskiej inteligencji intelektualnej, wrażliwości intelektualnej, tak jak np. bookworm i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: ja sem... ;) 26.06.13, 07:27 co do TONIĘCIA. dwóch pijaczków. ja wypijam ćwiartkę i jestem trzeźwy - a ja dwie. ja wypijam pół basa i jestem trzeźwy. a ja dwie połówki. ja wypijam litrę- i jestem trzeźwy. a ja dwie. ten pierwszy wpiendrolił się do rzeczki płynacej obok- ja TONĘ!!!!!!!!!!! - a ja dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: ja sem... ;) 03.07.13, 19:11 nehsa napisał: > Karbat! > Biblia, której nie przeczytałem, bo mi się nie chciało, i nie chce, jest z inny > ch względów "za gruba" i dla ciebie. biblii nie przeczytales ,- za to pieprzysz od lat o fragmentach z biblii starannie przez ciebie wyselekcjonowanych. biblii nie czytasz, a wiesz co w niej jest napisane ? ... > TY, wymieniłeś ze mną tylko trochę mniej postów, niż BOOKWORM, ale nie chcesz, > po prostu nie chcesz dostrzedz różnicy, pomiędzy znajdującymi się w Biblii świa > dectwami Nauki Jedynego Ojca, a świadectwami mitologii żydowsko-wczesnochrześci > jańskiej. bibli nie czytales, a dostrzegasz roznice pomiedzy zawartymi w niej naukami jedynego ojca , a swiadectwami mitoligii zydowsko-wczesnochrzescijanskiej .... . jaja sobie robisz. ok. tylko dlaczego oczekujesz, by ciebie traktowano powaznie .... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: bieda ;) 03.07.13, 20:11 karbat napisał: > jaja sobie robisz. ok. tylko dlaczego oczekujesz, by ciebie traktowano powaznie .... > Ja nie wiem,czy on zdaje sobie z tego sprawę? Sczerze wątpię.Bieda. Odpowiedz Link Zgłoś