bookworm
20.12.13, 12:46
Bo właśnie się okazało, że gdy ksiądz doprowadza do śmierci płodu (chociaż księża wolą sformułowanie dziecka) podczas porodu to jednak martwy płód nie jest człowiekem/dzieckiem.
Sprawę umorzono.
Oskarżony ksiądz i wszyscy biskupi powinni wstać i w imię swoich przekonań krzyczeć: "Jak to nie wiadomo czy martwy płód jest człowiekiem?!! Człowiekiem jest od momentu poczęcia!!". Dlaczego milczą? Dlaczego nie oponują przeciwko tak "karygodnemu" wyrokowi. A skoro przyznają mu rację to teraz muszą konsekwentnie stulić dzioby w kwestii aborcji i invitro.
A podsumowując.
Tyle są warte słowa księży, a ich obrzydliwa hipokryzja, aż bije po oczach. Niech, jeszcze który arcybe lub pisowiec spróbuje później coś mówić na temat godności człowieka od poczęcia. Teraz ma okazję. Zobaczymy ilu sejmowych obrońców "życia nienarodzonego", Godsonów i Gowinów się odważy?
Jak pisał Orwell: "Wszyscy jesteśmy równi ale niektórzy są równiejsi."