sanbill
09.03.14, 18:01
Moralność to twór ludzki budowany na fundamencie religijnym
Samobójstwo oznacza zabicie samego siebie. Jest zabronione też ogólnie poprzez danie człowiekowi (wierzącemu) zasady życia. Masz czynić dobro sobie (kochać siebie..tu nie ma miejsce na zabijanie siebie, to sprzeczne z miłością), bo tylko wówczas możesz czynić dobro (bezinteresownie) bliźniemu. Jest ale...trzeba uwierzyć, że jest Ktoś ponad tobą, kto zawsze chce twego dobra (zbawienia). I patrzysz z punktu widzenia wieczności, co jest dla mnie dobre,z tej właśnie perspektywy. .
www.teologia.pl/m_k/prz-06.htm#i
A kto/co ateiście zabroni zabijać się? Kto zabroni człowiekowi niewierzącemu przedefiniować religijną wykładnię dobra i zła? I zamienić chrześcijański system wartości zupełnie innym. To się dzieje. Zaczyna liczyć się dobro ogółu i użyteczność, nie godność osoby.
Czlowiek niewierzący ustala sam zasady i może uznawać samobójstwo za dobro, bo ceni wyżej wolność (wolno mi ćpać). Kto mi zabroni? Uznaje eutanazję czasem za dobro, też w imię wolności. Patrzy z perspektywy tego życia, które ma, mając przekonanie, że kończy się anihilacją. Jaki sens ma więc cierpienie?
Dla mnie życie jest darem, więc działania wbrew miłości są niedozwolone. Życie nie należy do mnie, ale muszę się o nie troszczyć nie tracąc też nadziei.
Osoby niewierzące same decydują o swoim życiu, same wybierają priorytety. A w Biblii będą szukali dziur, bo tak działa ich filtrowanie informacji (zawsze subiektywne). Bo ma być napisana ścisła receptura na okoliczność samobójstwa...dla bezmózgowców. Tyle, że ludzie sami potrafią interpretować, uprawnieni ludzie.
U młodych ludzi mamy też często do czynienia z rozchwianiem emocjonalnym i samobójstwa są popełniane pod wpływem jakiegoś wydarzenia, np zawodu miłosnego. To działanie, kiedy kontrolę nad człowiekiem przejmuje układ limbiczny a mózg rozumny jest wyłączony. Działa jak w amoku. To dotyczy szybkiego działania- samobójstwo popełnia prawie natychmiast.
Gdyby taka osoba weszła na forum i ktoś jej dał niesprawiedliwie czerwoną kartkę, nie byłoby odwrotu, zrealizowalaby zamiar będąc przekonaną, że świat jest zły, niesprawiedliwy i należy usnąć się w bezpieczniejsze miejsce (wierzący) lub niebyt, gdzie nie będzie już cierpienia.
Nie należy więc dawać nieodpowiedzialnym ludziom broni (czerwone kartki), bo to może być niebezpieczne. Nie nagłaśnialam tego problemu bezpodstawnie, jak widzę zło, wskazuję je. Tak mam.