Dodaj do ulubionych

[0002] Teista vs ateista (kto wierzy)

17.05.14, 00:10
Teizm (gr. θεoς „bóg”) – wiara w istnienie Boga, bogów lub bogiń, którzy są osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem; czuwającymi nad biegiem wydarzeń lub podtrzymującymi świat w istnieniu oraz pogląd filozoficzno-religijny głoszący, że tacy bogowie istnieją.

Teizm jest ideą, która może znaleźć się w umyśle kogoś, kogo czyni teistą. Ale z teizmem jest tak jak ze wszystkimi innymi ideami - nie wszyscy ludzie umieszczają je w swoim umyśle jako idee, które są dla nich prawdziwe, do których się odnoszą i które są dla nich odniesieniem do formułowania własnych poglądów. Ludzie, którzy nie przyjęli teizmu powinni się jakoś wspólnie nazywać - wygodnie jest użyć w stosunku do nich określenia ateiści (bez teizmu).

Brak idei nie jest ideą, nie jest poglądem i nie wymaga definiowania czegokolwiek. Jest bierny i pusty ideowo. Ateista tylko nie jest teistą i nic nie musi. Nie musi się wyrażać o teizmie i teistach ani pozytywnie, ani krytycznie. Ale może i tak, i tak a te jego opinie mogą się odnosić do dowolnego źródła wiedzy.

Błędem logicznym jest przypisywanie ludziom niewierzącym (ateistom) czynnego, aktywnego zaprzeczania istnieniu bogów. Gdyby tak było, to wierzący w jednego boga a rezygnujący z wiary w innych bogów musiałby być i teistą, i - przynajmniej po części - ateistą.

Jeśli wierzących nazwiemy teistami, to pozostali ludzie (zbiór dopełniający) będą niewierzącymi (ateistami). Tak więc ateiści nie mogą wierzyć z definicji i błędem logicznym jest przypisywanie ateistom wiary dogmatycznej.

Ateistami się rodzimy jako dzieci i jesteśmy nimi dopóki jakaś idea teistyczna nie zagnieździ się na stałe w naszym umyśle jako prawdziwa ale jesteśmy nimi nie dłużej niż przez czas dopóki jej nie przestaniemy za prawdziwą uznawać.

Teistą jest każdy, kto choćby w najmniejszym stopniu (ale dogmatycznie, bez dowodu) uważa ideę teistyczną za prawdę. Tzw. agnostyk jest tylko "łagodną", unikającą z jakichś, najczęściej osobistych względów jednoznacznego przypisania, wersją teisty.
Obserwuj wątek
    • s555toch Pomidor ! :) 21.05.14, 15:31
      > Jeśli wierzących nazwiemy teistami, to pozostali ludzie (zbiór dopełniający) bę
      > dą niewierzącymi (ateistami).

      Widzę , że wciąż nie opanowałeś definicji - i nie wiesz kim jesteś... :)

      sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
      > Ateistami się rodzimy

      Znów bzdura
      • pocoo Re: Spokojnie. 21.05.14, 17:35
        s555toch napisał(a):

        > > Ateistami się rodzimy
        >
        > Znów bzdura

        Spokojnie.Krzysiu i Tadziu mają wizje i rozmawiają ze swoim bogiem.Ty rozmawiasz z noworodkami,które mówią tobie o swojej orientacji religijnej.Spokojnie.Już dobrze.
      • grgkh Re: Pomidor ! :) 21.05.14, 23:08
        s555toch napisał(a):

        > > Jeśli wierzących nazwiemy teistami, to pozostali ludzie (zbiór dopełniają
        > cy) bę
        > > dą niewierzącymi (ateistami).
        >
        > Widzę , że wciąż nie opanowałeś definicji - i nie wiesz kim jesteś... :)
        >
        > sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm

        Widzę, że nie wiesz, że definicji ateizmu jest dowolnie wiele a ponadto każdy z nas może sobie ułożyć własną. Moja jest logiczna.

        > > Ateistami się rodzimy
        >
        > Znów bzdura

        A Ty się urodziłeś wierzący? :)

        To jest dopiero bzdura. :)
        • snajper55 Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 19:12
          Zwykle pierwsze słowo dzieci to mama, rzadziej - tata, jeszcze rzadziej - Jezus. :)

          S.
          • grgkh Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 22:35
            snajper55 napisał:

            > Zwykle pierwsze słowo dzieci to mama, rzadziej - tata, jeszcze rzadziej - Jezus
            > . :)
            >
            > S.

            Podobno bywa, że "na początek mówi się Gienio" (A. Osiecka wiedziała, co pisze) :)
        • s555toch Re: Pomidor ! :) 23.05.14, 14:04
          > Widzę, że nie wiesz, że definicji ateizmu jest dowolnie wiele

          :):):)

          a ponadto każdy z
          > nas może sobie ułożyć własną. Moja jest logiczna.

          :0:0:0

          > A Ty się urodziłeś wierzący? :)
          >

          Nie urodziłeś się z wiarą w ateizm...
          sjp.pwn.pl/szukaj/ateizm
          • kolter.mr Re: Pomidor ! :) 25.05.14, 17:07
            s555toch napisał(a):

            >
            > Nie urodziłeś się z wiarą w ateizm...

            Emdzik bo wiarę w ateizm wynalazł twój pleban.
      • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 21.05.14, 23:52
        s555toch napisał(a):

        > Znów bzdura

        Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym, więc niekoniecznie rodzimy się ateistami. Ale to nie znaczy, że rodzimy się jako "wierzący".
        • bookworm Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 14:30
          wawrzanka napisała:

          > s555toch napisał(a):
          >
          > > Znów bzdura
          >
          > Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym, więc niekoniecznie rodzimy się ateis
          > tami. Ale to nie znaczy, że rodzimy się jako "wierzący".

          Tak ale bagaż genetyczny nie uwzględnia wiary w boga - w każdym razie nie ma na to na razie żadnych dowodów. Być może w coś tam wierzymy (np. w to że dwie kropki obok siebie i pozioma kreska pod nimi to twarz) ale nic nie wskazuje na to że dziecko od urodzenia - bez pomocy rodziców lub kapłanów jest teistą. Są plemiona gdzie kapłaństwo się nie rozwinęło i Ci ludzie o idei boga nie słyszeli (chociaż potrafią wierzyć w różnego rodzaju duchy itp. którymi tłumaczą różne zjawiska przyrodnicze) - na szczęście katolicy do niech nie dotarli, żeby przynieść im dobrą nowinę i przedstawiciele tego plemienia wciąż żyją.
          • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 18:03
            bookworm napisał:

            > Tak ale bagaż genetyczny nie uwzględnia wiary w boga - w każdym razie nie ma na
            > to na razie żadnych dowodów.

            To bez znaczenia. Uwzględnia szczególne cechy osobowości, poziom inteligencji itp. Te czynniki są decydujące.

            >Są plemiona gdzie kapłaństwo się nie rozwinęło i Ci ludzie o idei boga nie słyszeli (c
            > hociaż potrafią wierzyć w różnego rodzaju duchy itp. którymi tłumaczą różne zja
            > wiska przyrodnicze)

            No właśnie.
        • grgkh Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 14:56
          wawrzanka napisała:

          > s555toch napisał(a):
          >
          > > Znów bzdura
          >
          > Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym,

          Gen - zapis informacji, która określa chemizm działania organizmu żywego. Rodzaj instrukcji, przepis.

          > więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.

          Co to znaczy "niekoniecznie"? Czy to znaczy, ze niektórzy rodzą się teistami czyli ludźmi, którzy mają wbudowaną w mózg (umysł) dogmatyczną wiarę w jakieś bóstwo? Spróbuj to jakoś rozwinąć.

          > Ale to nie znaczy, że rodzimy się jako "wierzący".

          Czyli i rybka, i pipka?

          Najbardziej mnie dziwi Twoja wiara w to, że jakiś człowiek rodzi się z gotową wiarą ale nie jest to wiara. :) A "co to znaczy", tego chyba i Ty nie wiesz.
          • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 18:27
            grgkh napisał:

            > Najbardziej mnie dziwi Twoja wiara w to, że jakiś człowiek rodzi się z gotową w
            > iarą ale nie jest to wiara. :) A "co to znaczy", tego chyba i Ty nie wiesz.

            Masz rację, nie wiem, co to znaczy. Nie wiem też dlaczego twierdzisz, jakobym ja miała "wiarę w to, że jakiś człowiek rodzi się z gotową wiarą". Daleko posunięta nadinterpretacja. Pisałam już kiedyś na tym forum, że ja osobiście w nic nie wierzę. Słowo "wiara" kryje zbyt wiele znaczeń i jest zbyt rozmyte, by używać go bez kontekstu. "Wiara" może oznaczać:

            1. silną motywację ("wierzę, że potrafię wykonać trudne zadanie, przebiec 100 m. w 10 sekund" itp.)
            2. indoktrynację ("wierzę w jeden powszechny, apostolski kościół...")
            3. nadzieję ("wierzę, że pan x, albo pani y wróci do zdrowia, znajdzie pracę itp.")
            4. określenie rachunku prawdopodobieństwa ("wierzę, że partia x wygra wybory, bo tak wskazują sondaże")

            Człowiek rodzi się bez wiary i bez wiedzy.
            • wariant_b Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 18:39
              wawrzanka napisała:
              > Człowiek rodzi się bez wiary i bez wiedzy.

              Ale z podatnością lub odpornością na jedno i/lub drugie.
              • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 18:52
                wariant_b napisał:

                > Ale z podatnością lub odpornością na jedno i/lub drugie.

                O właśnie. Z ust mi to wyjąłeś.
                • wariant_b Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 22:03
                  wawrzanka napisała:
                  > O właśnie. Z ust mi to wyjąłeś.

                  Co takiego ci z ust wyjąłem?
                  Tylko szczerze, bo zapytam pocoo.
                  • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 23.05.14, 22:01
                    wariant_b napisał:

                    > Co takiego ci z ust wyjąłem?
                    > Tylko szczerze, bo zapytam pocoo.

                    Zapytaj. Pocoo na pewno wie.
                    • wariant_b Re: Pomidor ! :) 23.05.14, 22:20
                      wawrzanka napisała:
                      > Zapytaj. Pocoo na pewno wie.

                      Na pewno zapytam.

                      Bo aby ci to z ust wyjąć, zapewne wcześniej musiałem ci to w usta włożyć.
                      A dalibóg nie pamiętam...

                      Pocoo, pomocy!
              • grgkh Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 22:15
                wariant_b napisał:

                > wawrzanka napisała:

                > > Człowiek rodzi się bez wiary i bez wiedzy.
                >
                > Ale z podatnością lub odpornością na jedno i/lub drugie.

                Tak. Tę "białą kartę" najpierw można zapisać rodzajem podatności i odporności. I dlatego indoktrynacja formatująca dzieci jest szczególnie podła, bo nie mogą się one bronić przed tym zapisem.
                • wariant_b Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 22:46
                  grgkh napisał:
                  > Tak. Tę "białą kartę" najpierw można zapisać rodzajem podatności i odporności.

                  Niekoniecznie - podatność na indoktrynację jest w jakimś stopniu cechą genetyczną.
                  Oczywiście można zmusić mańkuta do posługiwania się prawą ręką, homoseksualistę
                  do małżeństwa heteroseksualnego itd. ale efekt nie zawsze będzie trwały i skuteczny.
                  Czasem wręcz przeciwnie - ukierunkowujemy przyszłe postawy i zamiast osobnika
                  obojętnego religijnie tworzymy wojującego ateistę itd. Przykładem niech będzie
                  chociażby przymusowa religia w szkołach, która już stworzyła pokolenie ludzi
                  aktywnie antyreligijnych.
                  • grgkh Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 23:02
                    wariant_b napisał:

                    > grgkh napisał:
                    > > Tak. Tę "białą kartę" najpierw można zapisać rodzajem
                    > > podatności i odporności.
                    >
                    > Niekoniecznie - podatność na indoktrynację jest w jakimś
                    > stopniu cechą genetyczną.

                    A co znaczy to Twoje "niekoniecznie"? Zaprzeczasz? Uważasz, że moja teza w pewnych warunkach nie jest prawdziwa? Przeczytaj starannie jeszcze raz to, co napisałem.

                    > Oczywiście można zmusić mańkuta do posługiwania
                    > się prawą ręką, homoseksualistę do małżeństwa
                    > heteroseksualnego itd. ale efekt nie zawsze będzie
                    > trwały i skuteczny.

                    Ale można? Choć to przykład nie oddający analogii.

                    > Czasem wręcz przeciwnie - ukierunkowujemy przyszłe
                    > postawy i zamiast osobnika obojętnego religijnie
                    > tworzymy wojującego ateistę itd.

                    Kto to jest "wojujący ateista" (podaj definicję) bo to - według mnie - jakiś kolejny stereotyp, jakiś potworek wyprodukowany przez religiantów do walki z tymi, którzy nie uwierzyli?

                    > Przykładem niech będzie
                    > chociażby przymusowa religia w szkołach, która już
                    > stworzyła pokolenie ludzi aktywnie antyreligijnych.

                    Ale czy to wszystko wyklucza możliwość zapisu, o której wspomniałem?
            • grgkh Re: Pomidor ! :) 22.05.14, 22:11
              wawrzanka napisała:

              > grgkh napisał:
              >
              > > Najbardziej mnie dziwi Twoja wiara w to, że jakiś człowiek rodzi się z go
              > tową w
              > > iarą ale nie jest to wiara. :) A "co to znaczy", tego chyba i Ty nie wies
              > z.
              >
              > Masz rację, nie wiem, co to znaczy.

              Piszesz i nie wiesz, co napisałaś. Nie pierwszy raz. Nie podkreślałbym tego, gdyby nie to, że widziałaś swój tekst, ale wypierasz się wynikającego z niego sensu. A był taki oto:

              > > Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym,
              > > więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.


              Przyjrzyjmy się treści. Twierdzisz, że z jakiegoś powodu niekoniecznie czyli czasami rodzimy się teistami. A jaki to powód? To jest na początku zdania - geny. Czy można to zdanie interpretować inaczej?

              Na przyszłość zgłaszaj się do mnie o interpretację Twoich genialnych, cienko pozłacanych myśli. Raczej nie będę się wykręcał od tej wdzięcznej roboty.

              > Nie wiem też dlaczego twierdzisz, jakobym ja miała
              > "wiarę w to, że jakiś człowiek rodzi się z gotową wiarą".

              Bo to wprost wynika z treści.

              > Daleko posunięta nadinterpretacja.

              Pozostawmy to osądowi czytelników.

              > Pisałam już kiedyś na tym forum, że ja osobiście
              > w nic nie wierzę.

              Zmień to. Na początek sobie załóż (uwierz), że nie jesteś nieomylna.

              > Słowo "wiara" kryje zbyt wiele znaczeń i jest zbyt rozmyte,
              > by używać go bez kontekstu. "Wiara" może oznaczać:
              >
              > 1. silną motywację ("wierzę, że potrafię wykonać trudne zadanie, przebiec 100 m
              > . w 10 sekund" itp.)
              > 2. indoktrynację ("wierzę w jeden powszechny, apostolski kościół...")
              > 3. nadzieję ("wierzę, że pan x, albo pani y wróci do zdrowia, znajdzie pracę it
              > p.")
              > 4. określenie rachunku prawdopodobieństwa ("wierzę, że partia x wygra wybory, b
              > o tak wskazują sondaże")

              Trochę motasz. Podziel sobie wiarę na (1) absolutną, niepodważalną czyli dogmatyczną oraz (2) każdą inną, niebędącą dogmatyczną. To wystarcza.

              > Człowiek rodzi się bez wiary i bez wiedzy.

              Z tym się zgadzam. Ale tamto zdanie jest z tym ostatnim sprzeczne.
              • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 23.05.14, 22:12
                grgkh napisał:

                > Piszesz i nie wiesz, co napisałaś. Nie pierwszy raz. Nie podkreślałbym tego, gd
                > yby nie to, że

                .... że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nic na to nie poradzę. Ewentualnie mogę spróbować rozjaśnić prosty przekaz specjalnie dla ciebie.

                > Przyjrzyjmy się treści. Twierdzisz, że z jakiegoś powodu niekoniecznie czyli cz
                > asami rodzimy się teistami. A jaki to powód? To jest na początku zdania - geny.
                > Czy można to zdanie interpretować inaczej?

                Tak, można i wariant zinterpretował to właściwie.

                > Na przyszłość zgłaszaj się do mnie o interpretację Twoich genialnych, cienko po
                > złacanych myśli. Raczej nie będę się wykręcał od tej wdzięcznej roboty.

                Dobrze, będę pamiętać gdy będzie mi się nudziło i będę miała ochotę na odrobinę rozrywki.

                > > Nie wiem też dlaczego twierdzisz, jakobym ja miała
                > > "wiarę w to, że jakiś człowiek rodzi się z gotową wiarą".
                >
                > Bo to wprost wynika z treści.

                I ta odpowiedź jest twoim zdaniem logiczna?
                • grgkh Re: Pomidor ! :) 23.05.14, 22:38
                  Twój tekst ma taką treść:

                  wawrzanka napisała:

                  Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym,
                  więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.


                  I jego sens jest oczywisty. :)
                  • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 24.05.14, 09:42
                    grgkh napisał:

                    > Ro
                    > dzimy się ze sporym bagażem genetycznym,
                    > więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.

                    >
                    > I jego sens jest oczywisty. :)

                    No jest oczywisty: niekoniecznie rodzimy się ateistami. Na tym koniec i o reszcie można dopiero zacząć rozmawiać - na tym polega dyskusja. Wniosek, że w związku z tym rodzimy się z gotową wiarą jest nadinterpretacją wynikającą z twojego braku umiejętności posługiwania się logiką w myśleniu.
                    • karbat Re: Pomidor ! :) 24.05.14, 11:40
                      wawrzanka napisała:
                      > >Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym,
                      > > więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.

                      bagaz genetyczny ma wplyw na to, czy ktos wierzy/nie wierzy w dlably ...
                      bagaz genetyczny u czlowieka ma wplyw na jakas ideologie lub jej brak :o

                      > > Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym,
                      > > więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.

                      skoro twoj bagaz genetyczny ma Niekoniecznie wplyw na to, czy sie urodzilas
                      jako ateistka/ teistka, to dlaczego uzywasz slowa Genetyka (bagaż) w zestawieniu
                      ze slowami ateizm/teizm ?
                      kto , co ciebie do tego upowaznia , twoja gazetowa wiedza .... o genetyce ...


                    • grgkh Re: Pomidor ! :) 24.05.14, 16:24
                      wawrzanka napisała:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > Ro
                      > > dzimy się ze sporym bagażem genetycznym,
                      > > więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.

                      > >
                      > > I jego sens jest oczywisty. :)
                      >
                      > No jest oczywisty: niekoniecznie rodzimy się ateistami. Na tym koniec i o reszc
                      > ie można dopiero zacząć rozmawiać - na tym polega dyskusja. Wniosek, że w związ
                      > ku z tym rodzimy się z gotową wiarą jest nadinterpretacją wynikającą z twojego
                      > braku umiejętności posługiwania się logiką w myśleniu.

                      Język polski jest Ci jednak obcy - "więc" nie jest dla Ciebie wynikaniem, implikacją. A normalnie tak jest. I wciąż "rżniesz głupa" :) ale im dalej bronisz tego, tym jest dla Ciebie gorzej.

                      Tam, gdzie jest "więc" druga część zdania zależy od pierwszej, wynika z niej. Napisałaś to najwyraźniej, jak było można i miałaś parę razy szansę, by to jakoś usprawiedliwić napisaniem bez korekty, co jest normalne, co się zdarza każdemu. Ale nie... Ty się publicznie nie jesteś w stanie przyznać do najmniejszego błędu. Zdarza się to w dwóch sytuacjach, które mi przychodzą do głowy:
                      1) gdy ktoś ma kompleks "niższości", niedoskonałości, gdy był w przeszłości lub jest obecnie z tego powodu represjonowany albo
                      2) gdy jest beznadziejnie i głupio zarozumiały; głupota, która towarzyszy takiej bufonadzie nie pozwala dopuszczać do siebie logicznie wynikającego z tej sytuacji wstydu z publicznego zbłaźnienia się .
                      Może jest jeszcze jakiś inny powód? Jeśli go znasz, to zaproponuj. Albo wybieraj z tych, które tu przedstawiłem.

                      Przeczytałaś? No to teraz sobie uświadom, że czytałaś to, do czego sama doprowadziłaś. Ani Ty nie musiałaś się tak zachowywać, ani ja nie miałbym materiału do analizy. :) Zresztą, po co miałbym się tym zajmować? A tak... to muszę, bo Twoje zachowanie należy do kategorii erystycznych - to znaczy wyprowadzających metodami manipulacji dyskusję w pole. A erystykę opisuję po to, by ktoś, kto to przeczyta i dotąd tego sobie nie analizował, był świadom na czym to polega.

                      Powinniśmy, dla naszego wspólnego dobra, wystrzegać się erystyki.
                      • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 25.05.14, 21:18
                        grgkh napisał:

                        > Tam, gdzie jest "więc" druga część zdania zależy od pierwszej, wynika z niej.

                        Wyobraź sobie, że masz w domu dwie puszki z farbą do malowania ścian: żółtą i niebieską. I mówisz: "Lubię wszystkie kolory tęczy, więc niekoniecznie muszę pomalować ściany na niebiesko." Czy to oznacza, że koniecznie musisz pomalować ściany na żółto?

                        Niekoniecznie. Możesz zmieszać farby i uzyskać kolor seledynowy. Milion odcieni. Możesz pomalować ściany na żółto. Możesz na niebiesko. Możesz zrezygnować z malowania ścian.

                        > Powinniśmy, dla naszego wspólnego dobra, wystrzegać się erystyki.

                        Zostaw ty tę erystykę w spokoju. Dla naszego wspólnego dobra powinniśmy wystrzegać się myślenia zero-jedynkowego. Myślenie zero-jedynkowe utrudnia otwarty dialog. Zamyka umysł na nowe horyzonty. Podważa sens dyskusji.
                        • wariant_b Re: Pomidor ! :) 25.05.14, 21:24
                          wawrzanka napisała:
                          > Wyobraź sobie, że masz w domu dwie puszki z farbą do malowania ścian: żółtą i niebieską.

                          Czy wszystko musi kojarzyć się z Ukrainą?
                          • wawrzanka Re: Pomidor ! :) 25.05.14, 21:32
                            wariant_b napisał:

                            > Czy wszystko musi kojarzyć się z Ukrainą?

                            Niekoniecznie :-)
                            • wariant_b Re: Pomidor ! :) 25.05.14, 21:40
                              wawrzanka napisała:
                              > Niekoniecznie :-)

                              To dobrze.
                              Zatem obstawiam, że ściana zostanie zdrapana do gołego betonu.
                        • grgkh Re: Pomidor ! :) 25.05.14, 22:58
                          wawrzanka napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > Tam, gdzie jest "więc" druga część zdania zależy od pierwszej, wynika z n
                          > iej.
                          >
                          > Wyobraź sobie, że masz w domu dwie puszki z farbą do malowania ścian: żółtą i n
                          > iebieską. I mówisz: "Lubię wszystkie kolory tęczy, więc niekoniecznie muszę pom
                          > alować ściany na niebiesko." Czy to oznacza, że koniecznie musisz pomalować ści
                          > any na żółto?

                          To oznacza, że druga część zdania złożonego w jakiś sposób wynika z pierwszej części. Oznacza, że istnieje zależność logiczna. "Więc" jest spójnikiem współrzędnym.

                          W języku polskim wyróżniamy:
                          spójniki współrzędne (parataktyczne):
                          ● łączne, np. a, i, oraz, tudzież
                          ● rozłączne, np. albo, bądź, czy, lub
                          ● wykluczające, np. ani, ni
                          ● przeciwstawne, np. a, aczkolwiek, ale, jednak, lecz, natomiast, zaś
                          ● wyjaśniające, np. czyli, mianowicie
                          wynikowe, np. dlatego, i, przeto, tedy, więc, zatem, toteż
                          spójniki podrzędne (hipotaktyczne), np. aby, bo, choć, czy, jeżeli, ponieważ, że.


                          To "wynikowe" oznacza wynikanie jednej części z drugiej.

                          "Język polski to trudna język" (dla Ciebie). Nie trzeba było chodzić na wagary.

                          > Niekoniecznie. Możesz zmieszać farby i uzyskać kolor seledynowy. Milion odcieni
                          > . Możesz pomalować ściany na żółto. Możesz na niebiesko. Możesz zrezygnować z m
                          > alowania ścian.

                          Bredzić nie na temat to u Ciebie klasyka. Ale im dalej, tym głupiej.
                          Napisałaś głupotę i na pewno jej już nie obronisz.

                          > > Powinniśmy, dla naszego wspólnego dobra, wystrzegać się erystyki.
                          >
                          > Zostaw ty tę erystykę w spokoju.

                          No to udowodnij, że mam coś wspólnego z erystyką.

                          > Dla naszego wspólnego dobra powinniśmy wystrze
                          > gać się myślenia zero-jedynkowego. Myślenie zero-jedynkowe utrudnia otwarty dia
                          > log. Zamyka umysł na nowe horyzonty. Podważa sens dyskusji.

                          Mnie w to nie mieszaj.A Ty swoje dobro masz w głęboko gdzieś tam. Twoja sprawa.

                          A to jest Twój tekst:
                          Rodzimy się ze sporym bagażem genetycznym, więc niekoniecznie rodzimy się ateistami.
                          I jego sens - głupi, bo wciąż broniony przez Ciebie - jest oczywisty.
    • kolter.mr Re: [0002] Teista vs ateista (kto wierzy) 25.05.14, 17:06
      Ino Emdzik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka