gyubal_wahazar
05.11.14, 19:20
Witam wszystkich,
Pierwszy raz tu piszę, bo nie umiałem się tym razem oprzeć tak skrajnemu przejawowi debilizmu i złej woli, że brakuje mi słów potępienia. Dziś na głównej - historia pięknej, młodej dziewczyny która w wyniku zdiagnozowania jej agresywnego raka mózgu i na pewno po paru miesięcach cierpień, popełniła samobójstwo.
Typ (to najgrzeczniejsza nazwa na jaką się umiem zdobyć wobec tej formy życia) z watykanu (mała litera zamierzona) który uważa się za bioetyka, niejaki Ignacio Carrasco de Paula, zarabiający na życie jako prałat, zdobył się na potępienie tej dziewczyny, bo wg niego "godność jest czymś innym niż położeniem kresu własnemu życiu".
Przeszło mi przez myśl, że może dziennikarz coś przeinaczył, ale na twitterze, jest dokładnie to samo. Nie ruszają mnie specjalnie tematy religijne, ale ciekaw jestem czy Waszym zdaniem jest to eksces, czy już może norma wśród urzędników katolickich ?
PS Jeśliby czyjeś uczucia zamierzają się na mnie za powyższe obrazić, to uprzejmie informuję, że muszą nauczyć się z tym żyć, bo mowy nie ma, bym za to przeprosił
twitter.com/periodicoam/status/529690550283141120/photo/1
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16920193,Chora_na_raka_chciala_umrzec_na_wlasnych_warunkach_.html#BoxSlotI3img