Dodaj do ulubionych

Watykański prałat potępia samobójczynię

05.11.14, 19:20
Witam wszystkich,

Pierwszy raz tu piszę, bo nie umiałem się tym razem oprzeć tak skrajnemu przejawowi debilizmu i złej woli, że brakuje mi słów potępienia. Dziś na głównej - historia pięknej, młodej dziewczyny która w wyniku zdiagnozowania jej agresywnego raka mózgu i na pewno po paru miesięcach cierpień, popełniła samobójstwo.

Typ (to najgrzeczniejsza nazwa na jaką się umiem zdobyć wobec tej formy życia) z watykanu (mała litera zamierzona) który uważa się za bioetyka, niejaki Ignacio Carrasco de Paula, zarabiający na życie jako prałat, zdobył się na potępienie tej dziewczyny, bo wg niego "godność jest czymś innym niż położeniem kresu własnemu życiu".

Przeszło mi przez myśl, że może dziennikarz coś przeinaczył, ale na twitterze, jest dokładnie to samo. Nie ruszają mnie specjalnie tematy religijne, ale ciekaw jestem czy Waszym zdaniem jest to eksces, czy już może norma wśród urzędników katolickich ?


PS Jeśliby czyjeś uczucia zamierzają się na mnie za powyższe obrazić, to uprzejmie informuję, że muszą nauczyć się z tym żyć, bo mowy nie ma, bym za to przeprosił

twitter.com/periodicoam/status/529690550283141120/photo/1
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16920193,Chora_na_raka_chciala_umrzec_na_wlasnych_warunkach_.html#BoxSlotI3img
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 05.11.14, 19:53
      Norma!
      ... nie od już, tylko od zawsze... :)
      (można ich podejrzewać, że odczuwają żal, że im trochę kasy uciekło: za ostatnie namaszczeni, za mszę żałobną i w intencji, za pogrzeb i ... sami wiedzą za co jeszcze)
      • marina0321 Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 05.11.14, 21:35
        "W ciągu niespełna sześciu lat w diecezji tarnowskiej samobójstwo popełniło ośmiu księży – czytamy w „Tygodniku Powszechnym”.
        Czy biskupi ich też potępiają?

        www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/seria-samobojstw-ksiezy-dlaczego-odbieraja-sobie-zycie,34537#.VFqIQGcaUok
        • pocoo Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 05.11.14, 21:45
          E tam,posłuszni księża popełnili samobójstwa z woli boga.
          • pocoo Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 05.11.14, 21:47
            A Wojtyła,który w pełni świadomie odmówił dalszego leczenia i podtrzymywania życia?
      • pocoo Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 05.11.14, 21:50
        Jakim sukinsynem trzeba być, aby patrzeć i delektować się niewyobrażalnymi cierpieniami człowieka?
        • sclavus Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 06.11.14, 01:00
          ... trzeba być psychopatą, u którego przeważa sadyzm...
          Czyli ktoś taki, kto niemal bez przerwy ma przed oczami umęczoną i ukrzyżowaną postać...
          W największej większości są to słudzy pana be - i twierdzą, że to uszlachetnia... :D
          • pocoo Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 06.11.14, 07:07
            sclavus napisał:

            > ... trzeba być psychopatą, u którego przeważa sadyzm...
            > Czyli ktoś taki, kto niemal bez przerwy ma przed oczami umęczoną i ukrzyżowaną
            > postać...
            > W największej większości są to słudzy pana be - i twierdzą, że to
            > uszlachetnia... :D

            Chciałabym poznać chociaż jednego gnojka,którego to uszlachetniło(cokolwiek to znaczy).
            • sclavus Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 06.11.14, 10:30
              Flaszka głódź odmówił bycia szlachetnym... :D
              ... a wcześniej, jp2 był do "szlachetności" przymuszany... na chama!! :D:D:D
              (Dziwisz wie coś o tym a ty się dziwisz ;))
            • bookworm Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 06.11.14, 10:49
              pocoo napisała:

              > sclavus napisał:
              >
              > > ... trzeba być psychopatą, u którego przeważa sadyzm...
              > > Czyli ktoś taki, kto niemal bez przerwy ma przed oczami umęczoną i ukrzyż
              > owaną
              > > postać...
              > > W największej większości są to słudzy pana be - i twierdzą,
              > że to
              > > uszlachetnia... :D
              >
              > Chciałabym poznać chociaż jednego gnojka,którego to uszlachetniło(cokolwiek to
              > znaczy).

              To "uszlachetnianie" działa tylko, gdy uszlachetnia innych - np. chore dzieci, kobiety.
              Święta Tereska od uświęcania cierpieniem sama z uczetnictwa w cierpieniu zrezygnowała. JP2 też stwierdził, że uszlachetniające cierpienie znacznie lepiej wygląda, gdy to jednak inni są uszlachetniani.
              Uszlachetnianie - czyli nie jęczenie z bólu i nie zawracanie innym głowy swoim marudzeniem, że się cierpi. Dzięki temu nie trzeba współodczuwać bólu i nasza empatia nie jest wystawiana na ciężką próbę. Czujemy się lepiej i mamy komfort psychiczny i żadnych smutnych myśli.

              Można zajmować się swoim życiem i własnymi drobnymi problemami, a postawę nienarzekającego i niezawracającego d.py swoim cierpieniem człowieka nazwać "szlachetną" - przy okazji dobrze jest o tym trochę potrąbić, żeby taką osobę dać za wzór postępowiania innym głośno cierpiącym z bólu "marudom".
              I założę się, że taką "szlachetną" postawę (zgodną z oczekiwaniami większości ludzi - zmuszonych do słuchania o cierpieniach, które psują im poczucie komfortu psychicznego) również pochwala sam wszechmiłosierny i wszechsprawiedliwy (i nie chodzi o Rydzyka).
    • grgkh Re: Watykański prałat potępia samobójczynię 06.11.14, 12:04
      Mam takie same odczucia.

      Taka jest główna cecha tej religii - muszenie ludzi do myślenia, że TRZEBA cierpieć, że TRZEBA się podporządkować dawcom religijnej doktryny, że życie doczesne jest niewarte tego, by zabiegać o jego dobrostan. Dzięki temu "znieczuleniu" mafia religijna zyskuje dobrą podstawę do pasożytniczego żerowania na posłusznej im ludzkości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka