Dodaj do ulubionych

Paradoks Rydzyka

31.12.14, 00:02
Ojciec Rydzyk stworzył niedawno nowy paradoks logiczny, prawie jak Eubulides.

https://naukowy.blog.polityka.pl/wp-content/uploads/2014/12/Pinocchio_paradox.png

Jest to paradoks podobny do paradoksu Pinokia. Gdy ten, widząc swój coraz dłuższy nos, mówi, że "teraz on rośnie" - przestaje kłamać. Wtedy jego nos w tej samej chwili wraca do swoich normalnych rozmiarów, przez co jego komentarz do nosa staje się kłamstwem. A co się dzieje, gdy Pinokio kłamie?

Koło się zamyka.

I co ma począć biedny Pinokio? Wydaje się, że nie powinien wypowiadać zdań, które prowadziłyby do sprzeczności z ustaloną regułą.

Podobnym zdaniem jest słynne "Wiem, że nic nie wiem". Brzmi ładnie ale - po zastanowieniu - okazuje się, że jest sprzeczne samo z sobą. Mówi ono samo o sobie (jak Pinokio) i sobie (podanej wcześniej regule) zaprzecza.

Autor linkowanego tekstu znalazł w tym analogię do pewnej wypowiedzi Rydzyka. A nie trzeba długo myśleć i specjalnie szukać, by zacząć zauważać mnóstwo tego typu paradoksów w teologii i codziennych wypowiedziach "światłych mężów" każdej religii.

Owocnego znajdowania...
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Paradoks Rydzyka 31.12.14, 08:00
      Fanaberie,działalność i polityka Rydzyka to tylko słabość i bezradność państwa,jego struktur.Państwo winno szczególnie po tych słowach reagować na prawa i obowiązki Rydzyka.Rydzyka winny też rozliczać władze kościelne.To szkodnik,truteń,pasożyt,cwaniak,bezwzględny,bezwstydny,cyniczny.
      • taniarada Re: Paradoks Rydzyka 31.12.14, 10:30
        lumpior napisał:

        > Fanaberie,działalność i polityka Rydzyka to tylko słabość i bezradność państwa,
        > jego struktur.Państwo winno szczególnie po tych słowach reagować na prawa i obo
        > wiązki Rydzyka.Rydzyka winny też rozliczać władze kościelne.To szkodnik,truteń,
        > pasożyt,cwaniak,bezwzględny,bezwstydny,cyniczny.
        co tam Rydzyk.Gdyby państwo dobrze reagowało.To nie bylibyśmy w czarnej dziurze.Polecam.niewygodne.info.pl/artykul5/01964-Podsumowanie-dzialan-wladzy-w-2014-roku.htm
        • pocoo Re: Paradoks Rydzyka 31.12.14, 12:41
          taniarada napisał(a):

          > co tam Rydzyk.Gdyby państwo dobrze reagowało.To nie bylibyśmy w czarnej dziurze.

          Gdyby państwo dobrze reagowało, to czarna swołocz w czarnych kiecach siedziałaby w czarnej dziurze gdzie jest ich miejsce.
        • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 13:12
          taniarada napisał(a):

          > lumpior napisał:

          > > Rydzyka winny też rozliczać władze kościelne.To szkodnik,truteń,
          > > pasożyt,cwaniak,bezwzględny,bezwstydny,cyniczny.

          > co tam Rydzyk.Gdyby państwo dobrze reagowało.To nie bylibyśmy w czarnej dziurze.Polecam.niewygodne.info.pl/artykul5/01964-Podsumowanie-dzialan-wladzy-w-2014-roku.htm

          Niestety ale religia grupuje (zbiera) tych wszystkich, którzy są mierni i bezmyślni (to nie jest wspólna ocena każdego katolika, bo są też wśród nich i mądrzy oraz porządni ludzie). I takie teksty jak ten, który linkujesz są skierowane dokładnie do nich. Nie należę do bezmyślnych, znam trochę tę tematykę i potrafiłbym - prawdopodobnie, bo nie przeglądałem całej listy - każdy z tych punktów podważyć prostymi argumentami.

          Na co liczycie wypisując takie kosmiczne bzdury? Chcecie tymi kłamstwami, oszczerstwami i bzdurami sformować armię swojego elektoratu i przejąć władzę? Nie ma innego powodu.
    • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 07:13
      Polecam książkę ?Imperator. Tadeusz Rydzyk bez tajemnic? autorstwa Piotra Głuchowskiego i Jacka Hołuba, to oczywiście o najsłynniejszym polskim redemptoryście ostatnich lat.

      "Będąc dzieckiem uważany był za nieśmiałego chłopca. Gdy nie udało mu się dostać do szkoły średniej, zdecydował, że wstąpi do seminarium. Wróżyli mu, że do końca życia będzie pracować w kuchni albo ogrodzie. On jednak zbuntował się. Jako jedyny wprowadził muzykę rockową do kościoła i o mało nie stworzył sekty w Krakowie. Kiedy uciekał na Zachód, jego zakon wysłał za nim wilczy bilet. Gdy wrócił, był juz innym człowiekiem. Stał się najsłynniejszym redemptorystą w Polsce i nie stronił od polityki. Obecnie ma własne radio, telewizję, gazetę, gimnazjum, szkołę średnią, wyższą uczelnię, sieć telefoniczną i wiele więcej. Do dziś przyjmuje u siebie czołowych działaczy prawicy.

      Co sprawiło, że wrócił odmieniony po ucieczce z kraju w latach 80-tych? Jaką rolę w tym odegrał Jan Paweł II? Skąd wziął pierwszy milion i kto mu ukradł drugi? Czy łączyło go coś z władzami Rosji i z rzecznikiem SLD? Kim jest, co mówi prywatnie i kto go popiera? Co tak naprawdę się dzieje za zamkniętymi drzwiami radia Maryja oraz jego szkoły medialnej w Toruniu?"
      Autorzy mieli za zadanie obsmarować Ojca Tadeusza ale jakoś dziwnie ulegli jego urokowi i napisali coś innego.
      • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 09:24
        Reporterzy ?Gazety Wyborczej?, Piotr Głuchowski i Jacek Hołub zdementowali m.in. doniesienia o luksusowym stylu życia zakonnika. W wywiadzie podkreślali m.in., że nigdy nie miał samochodu marki Maybach, co przypisywały mu plotki.
        • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 10:02
          rzymkat napisał(a):

          > Reporterzy ?Gazety Wyborczej?, Piotr Głuchowski i Jacek Hołub zdementowali m.in
          > . doniesienia o luksusowym stylu życia zakonnika. W wywiadzie podkreślali m.in.
          > , że nigdy nie miał samochodu marki Maybach, co przypisywały mu plotki.

          Nie jeździ Maybachem tylko Lexusem RX 400h. Prawie jak asceza.

          Nie tylko skromny jest. Jeszcze ta kocia zwinność - Gra w łapki
        • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 13:05
          rzymkat napisał(a):

          > Reporterzy ?Gazety Wyborczej?, Piotr Głuchowski i Jacek Hołub zdementowali m.in
          > . doniesienia o luksusowym stylu życia zakonnika. W wywiadzie podkreślali m.in.
          > , że nigdy nie miał samochodu marki Maybach, co przypisywały mu plotki.

          Ale złodziejem, w najzwyklejszym, ludzkim odczuciu przywłaszczania sobie cudzej własności jest, prawda? To fakt.

          Jest także kłamiącym i CYNICZNIE manipulującym ludźmi człowiekiem. To też fakt.

          Jest judzącym siewcą nienawiści na niespotykaną dotąd w Polsce skalę. No, może J. Kaczyński i ekipa, którą ten wokół siebie zgromadził, może się z Rydzykiem równać. Chowanie się z tą podłą działalnością za urojonym autorytetem boga to bardzo charakterystyczne. Im większy tego typu "autorytet", porównywalny z kultem Kimów w Korei lub Stalina w Rosji tym lepsze efekty dla władzy.

          Kasa i władza. Tylko to jest celem Rydzyka.
      • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 09:41
        rzymkat napisał(a):

        (...)
        > Autorzy mieli za zadanie obsmarować Ojca Tadeusza ale jakoś dziwnie ulegli jego
        > urokowi i napisali coś innego.

        Rydzyk całym swoim zachowaniem i wypowiedziami ukazuje jakim jest człowiekiem. Co ma zmienić ta książka? Zafałszować obraz? Zmienić rzeczywistość? Kolejne katolickie "pismo święte"?
        • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 09:56
          A jakieś konkrety? Bo już byli tacy oddelegowywani z GW, którzy mieli wykazać np. antysemityzm O. Tadeusza.
          Przekopali kilka lat wypowiedzi RM w TV Trwam i nie znaleźli NICZEGO złego.
          • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 10:08
            rzymkat napisał(a):

            > A jakieś konkrety? Bo już byli tacy oddelegowywani z GW, którzy mieli wykazać n
            > p. antysemityzm O. Tadeusza.
            > Przekopali kilka lat wypowiedzi RM w TV Trwam i nie znaleźli NICZEGO złego.

            "Troszkę" się mijasz z prawdą.

            Tutaj znajdziesz:
            glosrydzyka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?479749
            Prowadzi go ten sam dziennikarz, który był współautorem, wspomnianej przez Ciebie, biografii Rydzyka."Imperator. Tadeusz Rydzyk bez tajemnic" - Jacek Hołub.
            Poczytaj o swoim idolu.
            • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 10:32
              Nie widzisz tam manipulacji? Pedalstwo krytykuje nawet sam prezydent Biedroń.
              W tych sprawach to mam poglądy zbliżone do JKM.
              LGTB tak, pedalstwo nie.
              Dalej nie chce mi się czytać, bo widzę tam manipulacje np. cytaty słuchaczy RM a nie Ojca Tadeusza.
              Zresztą Ojciec Rydzyk nie jest nieomylny, nie we wszystkim się z nim musimy zgadzać. Jest patriotą, jest katolikiem, jest kimś dla milionów Polaków. Autorytet naturalny, nie jakiś złodziej z PO wypromowany przez PRowców.

              "tragedią Polski jest to, że od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy. Nie chodzi tu o krew ani przynależność. Oni nie kochają po polsku, nie mają serca polskiego".
              Tak samo w pedalstwie nie chodzi o przynależność do LGTB. Można być LGTB i katolikiem, tylko trzeba się wystrzegać homoseksu itd.
              • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 10:54
                rzymkat napisał(a):

                > Nie widzisz tam manipulacji? Pedalstwo krytykuje nawet sam prezydent Biedroń.
                > W tych sprawach to mam poglądy zbliżone do JKM.
                > LGTB tak, pedalstwo nie.

                A co to jest to "pedalstwo" i czym sie różni od LGTB (czy tym, że skrót nie jest taki jednoznaczny)?

                > Dalej nie chce mi się czytać, bo widzę tam manipulacje np. cytaty słuchaczy RM
                > a nie Ojca Tadeusza.

                Jakie "pedalstwo"? Dopiero co pisałeś, że autor pokazał prawdziwy obraz Imperatora Rydzyka, a teraz. że "pedalstwo"

                > Zresztą Ojciec Rydzyk nie jest nieomylny, nie we wszystkim się z nim musimy zga
                > dzać. Jest patriotą, jest katolikiem, jest kimś dla milionów Polaków. Autorytet
                > naturalny, nie jakiś złodziej z PO wypromowany przez PRowców.

                Czyli religia polityczna. Wśród PO są katolicy - to też złodzieje? Wśród polityków prawicowych sa złodzieje, którzy pojawiali się w RM - czy to na pewno katolicy?

                > "tragedią Polski jest to, że od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy. Nie chodzi
                > tu o krew ani przynależność. Oni nie kochają po polsku, nie mają serca polskieg
                > o".

                kolejna ciekawa opinia. Czy Kaczyńscy, którzy rządzili razem (po 1939) nie kochali Polski, nie kochali po polsku, nie mieli polskiego serca?
                Który z polityków, który nie rądził po 1939 wpisuje się do grupy kochajacych Polskę?

                > Tak samo w pedalstwie nie chodzi o przynależność do LGTB. Można być LGTB i kato
                > likiem, tylko trzeba się wystrzegać homoseksu itd.

                Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. A dlaczego ktoś ma się wystrzegać seksu? Przecież dla Ciebie seks jest naturalny. Dla osób homoseksualnych też. Czym jest homoseks dla osoby transseksualnej? Czym miałby być homoseks dla osoby biseksualnej. Pieprzą Ci się definicje.

                Wyjaśnij w końcu czym jest to "pedalstwo"? I w jaki sposób jest rozdzielne z LGTB? Na razie jestem przekonany, że nie masz pojęcia o czym piszesz, ale możesz spróbować wyprowadzić mnie z tego przekonania. Argumentami (trudne słowo... dla katolika)
                • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 11:12
                  Pedalstwo to próby wmawiania ludziom w tym młodym i dzieciom też, że homoseksualizm jest lepszy od hetero.
                  To "manifestacje", gdzie półnadzy geje łażą po ulicy, całują się nieobyczajnie, demonstrują i reklamują swoją orientację jako wyższy i lepszy stopień "miłości" współżycia seksualnego. To pogarda dla małżeństw hetero i tradycyjnej rodziny.
                  To m.in. zaczepianie mężczyzn w ubikacjach miejskich przez osoby homoseksualne. To prostytucja młodocianych biednych chłopców do seksu za pieniądze.
                  Polecam film BBC na ten temat.
                  • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 12:10
                    rzymkat napisał(a):

                    > Pedalstwo to próby wmawiania ludziom w tym młodym i dzieciom też, że homoseksua
                    > lizm jest lepszy od hetero.

                    No więc powiedz kto tak komuś wmawia? Znowu jakieś religijne urojenia?

                    > To "manifestacje", gdzie półnadzy geje łażą po ulicy, całują się nieobyczajnie,
                    > demonstrują i reklamują swoją orientację jako wyższy i lepszy stopień "miłości
                    > " współżycia seksualnego.

                    Całuja nieobyczajnie? A jak się całuje obyczajnie? Może tak?, a może tak?

                    >To pogarda dla małżeństw hetero i tradycyjnej rodziny

                    Znowu coś Ci się uroiło. Jak na razie to katolicy gardzą osobami homo i nawołuja do przemocy w stosunku do nich. A moze spróbuj wykazać, w którym miejscu jest ta pogarda dla małżeństw hetero - jakiś dowód?
                    > .
                    > To m.in. zaczepianie mężczyzn w ubikacjach miejskich przez osoby homoseksualne.

                    No nie gadaj? Zdarzyło Ci się? A może tylko słyszałeś? Ktoś ci tam kiedys coś napisał, powiedział. A może to słynne katolickie legendy o nieobyczajnych mężczynznach zaczepiajacych w toaletach miejskich. Mus być prawda.
                    A znasz ten dowcip o dwóch katolikach:
                    - słyszałeś, że w tej miejskiej ubikacji mogą Cię zaczepić osoby homoskesualne?
                    - serio? nie gadaj.
                    - no mówię Ci. chodzę tam co piątek.

                    > To prostytucja młodocianych biednych chłopców do seksu za pieniądze.

                    Za pieniądze? Na Dominikanie wystarczy, że nuncjusz apostolski Wesołowski poprosi (ew. pomacha pistoletem). Za darmo. W polskich zakrystiach też księża ministrantom nie płacą. Przesadzasz z tym płaceniem.

                    > Polecam film BBC na ten temat.

                    Film BBC - prawie jak dokument.
                    • marina0321 Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 12:25
                      bookworm :
                      > W polskich zakrystiach też księża minist
                      > rantom nie płacą. Przesadzasz z tym płaceniem.

                      Niektórzy "płacą" - dają im snikersa.
                      • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 12:45
                        marina0321 napisał(a):

                        > bookworm :
                        > > W polskich zakrystiach też księża minist
                        > > rantom nie płacą. Przesadzasz z tym płaceniem.
                        >
                        > Niektórzy "płacą" - dają im snikersa.

                        A zauważyłaś jak pan Bergoglio ostatnio zmienił front: "Nie można wierzyć w Boga nie wierząc w kościół".
                        To teraz jeszcze w kościół muszą katoliki wierzyć (mus być kolejne religijne urojenie).
                        Chyba, że to taki zawoalowany atak na inne religie, które zapewne zdaniem głowy kościoła są fałszywe, ale Bergoglio wstydzi się im tego wprost powiedzieć.

                        Chyba po ostatnich nawiedzonych gadkach o ubustwie i tolerancji szef odczuł znaczący zanik wpływów na konto. Teraz pora na papieską wazelinę dla fundamentalistów.
                        • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 12:50
                          > Chyba po ostatnich nawiedzonych gadkach o ubustwie

                          Ech czort jeden. "Ubóstwie".
                  • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 13:32
                    rzymkat napisał(a):

                    > Pedalstwo to próby wmawiania ludziom w tym młodym i dzieciom też, że homoseksua
                    > lizm jest lepszy od hetero.

                    Poczynając od najmłodszych dzieci KK prowadzi indoktrynację i WMAWIA im, że bóg istnieje. Potworne kłamstwo. Opiera się na tym cała władza waszej organizacji władzy (także innych religii).
                    To wmawianie jest skuteczne i tragiczne w skutkach dla całej ludzkości. Degeneruje ludzką kulturę, zamienia ludzi w bezmyślnych niewolników.

                    > To "manifestacje", gdzie półnadzy geje łażą po ulicy, całują się nieobyczajnie,
                    > demonstrują i reklamują swoją orientację jako wyższy i lepszy stopień "miłości
                    > " współżycia seksualnego. To pogarda dla małżeństw hetero i tradycyjnej rodziny
                    > .

                    Co kraj to obyczaj. Jak wy ze swoimi śmiesznymi procesjami wędrujecie po ulicach, to wam wolno? Obrażacie moje poczucie przyzwoitości. Jak wasi siewcy religijnych "mądrości" brylują w mediach i pośrednio wpływają na kształt prawa, które mnie zaczyna dotyczyć osobiście, choć jest z naukowego punktu widzenia sprzeczne, to wam wolno?

                    > To m.in. zaczepianie mężczyzn w ubikacjach miejskich przez osoby homoseksualne.

                    Nigdy mi się nie zdarzyło. Ale gdyby tak było, to jest to łamanie prawa, bo narusza moją wolność osobistą i państwo takie wykroczenia ma obowiązek odpowiedni potraktować.

                    A jakim prawem religianci codziennie "zaczepiają" mnie, gdy słyszę w mediach ich bzdury związane z wiarą? To jest agresja, której sobie NIE ŻYCZĘ!!! Ale muszę ją znosić.

                    > To prostytucja młodocianych biednych chłopców do seksu za pieniądze.
                    > Polecam film BBC na ten temat.

                    Brednie. Prostytucja istnieje od zawsze a przemysł pornograficzny jest potęgą, z którą nie upora się żadna religia. Nawet w tak pozornie pruderyjnym islamie, kobiety traktowane są jak zabawki seksualne dla mężczyzn, twórców religii i konsumentów władzy.

                    A homoseksualiści też mają prawo do seksu.

                    A wy zezwólcie (swoim) na edukację seksualną i antykoncepcję, żeby seks i jego skutki były dla ludzi świadome.
      • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 12:57
        rzymkat napisał(a):

        > Autorzy mieli za zadanie obsmarować Ojca Tadeusza ale jakoś dziwnie ulegli jego
        > urokowi i napisali coś innego.

        Czytałem kiedyś wywiad z autorem lub autorami. Nie jest tak, że "ulegli urokowi" i to otwarcie wypowiadali. Zrobili to, co robi uczciwy kronikarz, biograf - powstrzymali się od jakichkolwiek osobistych ocen pozostawiając to czytelnikowi. Takim jak Ty nie mieści się to w głowie bo dla was historia nie jest bezemocjonalną rejestracją faktów ale drogą manipulowania ludźmi. Najlepiej bezmyślnych. Poszczuć i zebrać pozytywne tego dla siebie owoce - czyli osiągać cel idealny, władzę absolutną.

        Samej książki raczej nie przeczytam. Szkoda czasu. Temat jest mi ogólnie znany, więc ile razy miałbym "szukać wiedzy" o nim? Już ja mam. Obiektywną, z krótkich materiałów, z którymi miałem kontakt przed ukazaniem się książki i z czasu, gdy jej treść była komentowana.

        Nie lubię książek, których celem jest opluwanie lub coś odwrotnego, idealizowanie, kult. I takich z zasady nie czytam, nie dlatego bo szkoda by mi było czasu. Propagandę rozpoznaje i trzymam się od niej z daleka.

        Śmieszy mnie, gdy ktoś taki jak Ty, oczekuje po literaturze faktu efektów propagandowych. Czuję odruchową litość dla umysłów, które w ten sposób traktują rzeczywistość. Ale ich toleruję. Też mają prawo do życia. Tylko niech się nie dziwią, że ktoś im we wspólnej dla nas strefie publicznej odpowie.
        • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 13:27
          Postkatolicy, którzy nie uregulowali swych relacji z Bogiem, żyją w jakimś potwornym lęku i rozdarciu.
          To widać po wpisach.

          Czekam nadal na jakiekolwiek dowody, czy choćby poszlaki świadczące o choćby najmniejszej nieprawości Ojca Rydzyka.
          "Fachowcy" już szukali i niczego nie znaleźli.
          • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 13:45
            rzymkat napisał(a):

            > Postkatolicy, którzy nie uregulowali swych relacji z Bogiem,

            Moja relacja z bogami jest uregulowana - NIE ISTNIEJĄ. Oblali mnie wodą i co się stało? A z dziecięcych skutków indoktrynacji otrząsnąłem się skutecznie i na zawsze.

            > żyją w jakimś potw
            > ornym lęku i rozdarciu.

            We wkurzeniu, że tacy jak Ty rządzą religijnym bzdurzeniem w sferze publicznej. I nie zamierzam tego pozostawić bez reakcji. Porzuć nadzieję. :)

            Mój lęk sobie uroiłeś. To raczej wy robicie w portki, że władza wam umyka.

            > To widać po wpisach.

            Po twoich wpisach widać niedostatki w rozumieniu rzeczywistości, bo masz urojenia na mój temat.

            > Czekam nadal na jakiekolwiek dowody, czy choćby poszlaki świadczące o choćby na
            > jmniejszej nieprawości Ojca Rydzyka.

            Czy rozmawiam z wierzącym? Chyba tak. Czy wierzysz w boga? Podobno. Czy masz dowód jego istnienia? Nie potrzebujesz go. Czy wierzysz w Rydzyka? To oczywiste.

            Po co ja mam Tobie, WIERZĄCEMU przedstawiać jakieś dowody, jeśli te, z którymi zetknąłeś się dotąd Cię nie przekonały? To zbędny trud. Ale zgodzę się na układ - Ty mi dasz dowód istnienia boga a ja Ci dam dowód, o który prosisz.

            > "Fachowcy" już szukali i niczego nie znaleźli.

            Tak jak i nie znaleźli żadnego istniejącego boga. Mnóstwo fachowców szukało. Znaleźli tylko zakłamane organizacje religijne, źródło największego złą ludzkości.
            • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 14:14
              Znajomy ma iść na drobny zabieg chirurgiczny i lekarz zażądał od niego zaświadczenia na NIEISTNIENIE w jego organizmie Antygenu HBs (wirus żółtaczki "wszczepiennej"). Jak już mu to zaświadczenie z laboratorium o nieistnieniu dostarczył i dostał skierowanie na operacje, to chirurg w szpitalu jeszcze wymyślił zaświadczenie o NIEISTNIENIU w jego krwi niewidzialnych przeciwciał przeciw temu HBs.
              Pacz pan jakie so wredne te doktory, naukowce wybitne a żądajo zaświadczeń o NIEISTNIENIU jakiś niewidzialnych rzeczy.
              • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 14:34
                rzymkat napisał(a):

                > Znajomy ma iść na drobny zabieg chirurgiczny i lekarz zażądał od niego zaświadc
                > zenia na NIEISTNIENIE w jego organizmie Antygenu HBs (wirus żółtaczki "wszczepi
                > ennej"). Jak już mu to zaświadczenie z laboratorium o nieistnieniu dostarczył i
                > dostał skierowanie na operacje, to chirurg w szpitalu jeszcze wymyślił zaświad
                > czenie o NIEISTNIENIU w jego krwi niewidzialnych przeciwciał przeciw temu HBs.
                > Pacz pan jakie so wredne te doktory, naukowce wybitne a żądajo zaświadczeń o NI
                > EISTNIENIU jakiś niewidzialnych rzeczy.

                Pitolisz jak poparzony.

                Nie wystawia się zaświadczenia o nieistnieniu, a jedynie potwierdza brak obecności we krwi.
                Ale żeby to zrobić potrzeba zdefiniować czym jest taki antygen (wpierw udowodniono, że w ogóle istnieje) określić warunki decydujące o diagnozie "braku obecności", a następnie zbadaniu danej osoby pod kątem obecności Antygenu.

                W przypadku Boga/bogów, w pierwszej kolejności należy udowodnić jego/ich istnienie. Dopiero później można stwierdzać brak jego obecności. Ale, Ty, religiancie, nie dość, że zaczynasz od d. strony (stwierdzenia bez dowodów, że Bóg istnieje) to jeszcze manipulujesz pojęciami nazywając zaświadczenie o braku obecności, zaświadczeniem o nieistnieniu oraz niewidzialność antygenu z niewidzialnością religijnych urojeń. Katolik-krętacz (co staje się na tym forum pewnym pleonazmem)
                • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 14:35
                  Dodam tylko, że chciałeś po katolicku zacwaniaczyć, a jak zwykle podłożyłeś się i wykonałeś przebojowy strzał w piętę.
                  • rzymkat Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 14:49
                    Zatem potwierdź albo udowodnij brak obecności Boga w życiu katolików.
                    Na marginesie, to nie mówi się strzał w piętę tylko w kolano. :P Pomyliło Ci się z piętą achillesową, hłe hłe.
                    Wykształciuchy, specjalisty z bożej łaski od kopiuj wklej ;PP
                    • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 15:25
                      rzymkat napisał(a):

                      > Zatem potwierdź albo udowodnij brak obecności Boga w życiu katolików.

                      No widzisz nic nie zrozumiałeś. Najpierw trzeba udowodnić istnienie Boga, a później można mówić jego obecności lub braku obecności w czyimkolwiek życiu. To nie takie trudne jak o tym pomyślisz. Spróbuj. Myśleć.

                      > Na marginesie, to nie mówi się strzał w piętę tylko w kolano. :P Pomyliło Ci si
                      > ę z piętą achillesową, hłe hłe.

                      Mi się pomyliło, ale najważniejsze, że wiesz gdzie strzeliłeś.

                      > Wykształciuchy, specjalisty z bożej łaski od kopiuj wklej ;PP

                      A mój błąd jedynie potwierdza, że nie było to kopiuj-wklej. Zatem Twoj kolejny strzał w kolano.
                      • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 16:27
                        bookworm napisał:


                        > > Na marginesie, to nie mówi się strzał w piętę tylko w kolano. :P Pomyliło Ci si
                        > > ę z piętą achillesową, hłe hłe.
                        >
                        > Mi się pomyliło, ale najważniejsze, że wiesz gdzie strzeliłeś.

                        Najgorzej, gdyby to był strzał dla jaj, bo wtedy nici z potomstwa.

                        > > Wykształciuchy, specjalisty z bożej łaski od kopiuj wklej ;PP
                        >
                        > A mój błąd jedynie potwierdza, że nie było to kopiuj-wklej. Zatem Twoj kolejny
                        > strzał w kolano.

                        To już chyba w drugie. Teraz to już nawet kul nosić nie może, zostaje wózek inwalidzki.
                        • bookworm Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 16:33
                          9rgkh napisał:

                          > bookworm napisał:
                          >
                          >
                          > > > Na marginesie, to nie mówi się strzał w piętę tylko w kolano. :P Po
                          > myliło Ci si
                          > > > ę z piętą achillesową, hłe hłe.
                          > >
                          > > Mi się pomyliło, ale najważniejsze, że wiesz gdzie strzeliłeś.
                          >
                          > Najgorzej, gdyby to był strzał dla jaj, bo wtedy nici z potomstwa.
                          >
                          > > > Wykształciuchy, specjalisty z bożej łaski od kopiuj wklej ;PP
                          > >
                          > > A mój błąd jedynie potwierdza, że nie było to kopiuj-wklej. Zatem Twoj ko
                          > lejny
                          > > strzał w kolano.
                          >
                          > To już chyba w drugie. Teraz to już nawet kul nosić nie może, zostaje wózek inw
                          > alidzki.

                          Możliwe też że strzela dwa razy w to samo - w ramach uszlachetniającego cierpienia i pokutnego samookaleczania. Katolicy nie takie rzeczy sobie robili (nie wspominając już o tym jakie robili innym).
                    • 9rgkh Re: Paradoks Rydzyka 02.01.15, 16:24
                      rzymkat napisał(a):

                      > Zatem potwierdź albo udowodnij brak obecności Boga w życiu katolików.

                      Ależ wasz bóg ISTNIEJE. :) Dla was. W waszych głowach i waszych opisach świata. Tylko że sam sposób w jaki doszliście do takiego uznania jest FAŁSZYWY logicznie.

                      > Na marginesie, to nie mówi się strzał w piętę tylko w kolano. :P Pomyliło Ci si
                      > ę z piętą achillesową, hłe hłe.

                      Katolik strzela gdzie popadnie, na pewno alogicznie a potem, już chromy, kule nosi.

                      > Wykształciuchy, specjalisty z bożej łaski od kopiuj wklej ;PP

                      Erystyka. Hłe, hłe, hłe... Atak personalny.
              • 9rgkh Paradoks istnienia i nieistnienia 02.01.15, 16:20
                rzymkat napisał(a):

                > Znajomy ma iść na drobny zabieg chirurgiczny i lekarz zażądał od niego zaświadc
                > zenia na NIEISTNIENIE w jego organizmie Antygenu HBs (wirus żółtaczki "wszczepi
                > ennej"). Jak już mu to zaświadczenie z laboratorium o nieistnieniu dostarczył i
                > dostał skierowanie na operacje, to chirurg w szpitalu jeszcze wymyślił zaświad
                > czenie o NIEISTNIENIU w jego krwi niewidzialnych przeciwciał przeciw temu HBs.

                W czym masz problem?

                > Pacz pan jakie so wredne te doktory, naukowce wybitne a żądajo zaświadczeń o NI
                > EISTNIENIU jakiś niewidzialnych rzeczy.

                Wiara jednak degeneruje myślenie i już Ci to udowadniam. Będzie troszkę odwołania do matematyki ze szkoły podstawowej chyba... nie przestrasz się a jeśli nie pamiętasz, to poszukaj jakiegoś dziecka, które Ci to wytłumaczy...

                W zbiorze o określonej liczbie elementów można policzyć elementy z pewnymi cechami. To "liczenie" to analiza laboratoryjna lub innego rodzaju dowód. Niektórych elementów może nie być. Te elementy w tym zbiorze nie istnieją.

                Ale są też zbiory, których pełnej zawartości nie znamy. Takim zbiorem jest Wszechświat. Albo i to, o czym roją sobie religianci, coś na zewnątrz Wszechświata. Sprawdzenie stanu istnienia w obu tych przypadkach jest wykluczone.

                Ktoś ubogi w elementarną wiedzę logiczną ma problem, bo nie rozróżnia sytuacji, które są bardzo proste do rozróżnienia nawet dla małego dziecka. Wiara i dogmaty prowadzą do takiego ubóstwa umysłowego bardzo często.

                Ale Twój przykład jest jest przydatny, bo wykazuje coś więcej. Pokazuje analogię pomiędzy:
                1) wiedzą o świecie, opisem tego świata w naszym umyśle oraz
                2) wiedzą o pewnym zamkniętym, izolowanym układzie, fragmencie tego świata.

                W obu przypadkach posługujemy się OPISEM tego środowiska. W obu też przeprowadzamy dowód i po jego pozytywnym zakończeniu dołączamy do opisu wynik dowodzenia, którego przyczyną jest istnienie. Dopóki tego dowodu nie było, nie wolno nam było mówić ani że istnieje bóg, ani że istnieją przeciwciała.

                Wewnątrz naszego opisu jest to, co do niego prawdziwego dołączymy. W ten sposób pojawiają się istnienia. Nie ma innej metody ich wprowadzenia tam. Natomiast brak takiego potwierdzenia jest nieistnieniem.

                Tak więc w naszym opisie ciała przed badaniem nie było istnienia. Było nieistnienie. Dla samej logiki nieistnienia jest nieistotne czy wynika ono z niewiedzy czy z potwierdzenia. Dołączenie udowodnionej analizy zwalnia nas z przyszłych rozważań na temat tego, jakie mogą być skutki np. stosowania jakichś zabiegów. Potem już wiemy, co się będzie działo, jeśli...

                A jak jest z wiarą w boga? Zachowujecie się tak, jakby jego istnienie było udowodnione - nakazujecie ludziom postępować w swoim życiu w pewien ograniczający ich i zmuszający do podległości waszej władzy sposób. Oczywiście nigdy żadna ze strasznych lub obiecanych nagrodą konsekwencji nie zaistniała ale ludzie ulegają tej manipulacji.

                A przecież:

                1) nie wiadomo, która religia miałaby być prawdziwa, może robić coś niezgodnego z życzeniem innych, może prawdziwszych :) bogów;

                2) nie wiadomo, czy bóg sobie życzy jakiegoś zabiegania o jego względy (może za to będzie karał?);

                3) nie wiadomo, ile kultu zadowoli boga, bo zawsze może być za mało lub może on być zbędny (zamiast tego można by poświęcić swój czas i wysiłek innym ludziom).

                I jeszcze pewnie coś więcej... A wszystko to uzyskujecie fałszując logikę potwierdzania prawdziwości i wyróżniającego w tego istnienia.

                I tego też pewnie nie kojarzysz, bo to dla wierzących bardzo trudne, niemal niemożliwe do pojęcia - świat realny nie jest tym, co masz w głowie. Istnienia ustalamy wyłącznie dla nas samych, żeby budować prawdziwy obraz, model świata. Istnienia w świecie realnym ustaliły jego założenia początkowe i jest to dla nas na zawsze niedostępna część wiedzy o świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka