9rgkh
30.01.15, 00:10
Adam Szostkiewicz rozpacza na łamach tygodnika "Polityka", że ostatecznie znika telewizja "Religia.tv". Przy okazji przewiduje, kto i ile straci a kogo to ucieszy.
"(...) Koniec Religii.tv ucieszy tych, którzy podejrzewali, że ma ona być odtrutką na media o. Rydzyka. A także dogmatycznych antyklerykałów, dla których wszystko, co ma jakikolwiek związek z religią i Kościołem, powinno zniknąć ze strefy publicznej. Lecz zmartwi tę część widowni, która znała i ceniła wielki dorobek kanału: filmy, pluralistyczne programy publicystyczne, otwarte studia na tematy duchowe i etyczne. Religia.tv stwarzała możliwość wyboru między medialnymi przekazami na tematy kościelno-religijne. Ta możliwość jest dziś stracona. Na rynku telewizyjnym zostaje głównie przekaz poddany władzy i inspekcji kościelnej.
Katolicyzm polski stracił narzędzie ewangelizacji wolne od upartyjnienia i zajadłości, a polska oświata publiczna cenną pomoc w rzetelnej edukacji religijnej i etycznej. Szefem zespołu nowej ewangelizacji przy Konferencji Episkopatu Polski jest bp Grzegorz Ryś. Często bywał gościem Religia.tv. Księże Biskupie, czy Ci nie żal?"
Ta możliwość jest stracona? Jaka, bo nie pojmuję? Jeśli nie było popytu to nie było możliwości. To, że Rydzyk i jego kompania z Episkopatu rządzi jest przecież oczywiste. Udaje się im to dzięki KŁAMSTWOM, szczuciu ludzi, oczernianiu ich, wywoływaniu uczucia nienawiści itp. Nie równych im w tym bożym dziele. Są naprawdę "najlepsi". To i zgarnęli cała pulę.
A do pana A.S. można by mieć pytanie - kto to jest "dogmatyczny antyklerykał"? Niech go z sensem zdefiniuje.