Dodaj do ulubionych

Modlitwa o pedofila

04.03.15, 06:41
O boże, który jesteś, już nie ważne czy krakowski czy toruński – a nawet jeśli nie jesteś, spraw, aby w mediach pojawił się nowy ksiądz-pedofil. Pozwoli mi to spokojnie chodzić w niedzielę do Ikei. Pozwoli kląć bez wyrzutu i na sąsiada, i na tego, który mi drogę zajechał. Spraw, abym z poczuciem wyższej świadomości, z tym milczącym „a nie mówiłem”, mógł patrzeć na moherową sąsiadkę. O, nie będę się znęcał, pokaże jej tylko w windzie okładkę i niech jej będzie głupio. O, daj ten znak, po którym już nie trzeba będzie dawać na tacę, otwierać drzwi na kolędę – po którym już wszystkie moje czyny będą dopuszczone i usprawiedliwione, bo czymże są one w obliczu takiego okrucieństwa…

A teraz na poważnie:

Czy jeśli znam swojego księdza, należę dobrowolnie do jakiejś wspólnoty, jestem blisko i kościoła i parafii, to czy wykrycie pedofila wśród kleru zachwieje moją wiarą? Oczywiście, że nie. Nie zmieni to też mojego stosunku do Kościoła, bo wiem, co to statystyka i że mój ksiądz pedofilem nie jest. A jeśli i on się nim okaże, czy biskup, czy nawet sam papież? Też nic się nie zmieni. Bo w kościele nie jesteśmy dla kleru tylko dla siebie. Jeśli nawet jakaś jednostka okaże się krucha, bezmyślna, zła, to plan jest większy, a nasz udział w dziele dobrowolny.

Czy przestajemy się leczyć, bo jakiś lekarz okazał się nieuczciwy. Czy nie chodzimy do sądu po artykule o łapówkarstwie w palestrze? Czy nie wołamy policji, bo jeden zastrzelił żonę? Czy nie głosujemy na PO, bo jeden z rządu przyznał się do współpracy z komunistyczną tyranią?

Właśnie – statystyka panie. Zdradził jeden z dwunastu. Ponad 8%. Czyli teoretycznie z liczby księży w Polsce (21 tys.) – jakieś 1700 może być … . I co ty na to?

Ale jeśli twoje relacje z kościołem i wiarą są jarzmem ciężkim, nie słodkim, to tylko wyczekujesz usprawiedliwienia aby się odłączyć, albo usprawiedliwić swoje odejście. „Nie będę tym czarnym kabzy nabijał” – jakże łatwiej to powiedzieć po wieściach o meybachu. „Nie, stary, zobacz, co się u nich dzieje…” – fajny argument po publikacji o watykańskim banku. „Ja grzeszę? Niech oni się za siebie wezmą…” – i teraz rzucasz tą okładką z księdzem-pedofilem.
ciemniak.salon24.pl/
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 04.03.15, 09:21
      Odpowiednia indoktrynacja za młodu i brak umiejętności samodzielnego myślenia powoduje, że katoli nie wzrusza nawet to, że w KRK występuje systemowa ochrona księży-pedofilów obejmująca wszystkie poziomy hierarchii kościelnej - od wikarego do kardynała.
      • wiseacres Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 05.03.15, 11:09
        feel_good_inc napisał:

        > Odpowiednia indoktrynacja za młodu i brak umiejętności samodzielnego myślenia p
        > owoduje, że katoli nie wzrusza nawet to, że w KRK występuje systemowa ochrona k
        > sięży-pedofilów obejmująca wszystkie poziomy hierarchii kościelnej - od wikareg
        > o do kardynała.

        >
        Nareszcie myślący człowiek. Większość to leszczyki. Nie powiem jakaś karaska też się trafia.
      • wiseacres Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 05.03.15, 11:11
        [i]feel_good_inc napisał:

        Nareszcie myślący człowiek. Większość to leszczyki. Nie powiem jakaś karaska też się trafia.
        • sclavus Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 05.03.15, 11:13
          ... zacząłeś się jąkać???
        • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 11:06
          A nie wzusza cię to, że genderowskie poczynania idą w kierunku prawnej akceptacji kazirodztwa, zoofilii, a nastepnie pedofilii?
          • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 11:44
            irga2015 napisał(a):

            > A nie wzusza cię to, że genderowskie poczynania idą w kierunku prawnej akceptac
            > ji kazirodztwa, zoofilii, a nastepnie pedofilii?

            Nie wzrusza bo to tylko Twoje kłamstwa i urojenia.
            Nie wywołują wzruszeń. Raczej politowanie nad Twoim brakiem rozumu.
            • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 12:41
              <<Adam z Ewą to związek kazirodczy? A ich dzieci? A po potopie to kto z kim się rozmnożył? Gdzie ten wasz głupi bóg zakazuje takich związków?>>

              Nie kompromituj się takową argumentacją- czy sądzisz, że jesteś w przedszkolu?
              I ty chcesz, abym roztrząsał twoje definicje? na takim poziomie?
              • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 12:57
                irga2015 napisał(a):

                > <<Adam z Ewą to związek kazirodczy? A ich dzieci? A po potopie to kto z
                > kim się rozmnożył? Gdzie ten wasz głupi bóg zakazuje takich związków?>>
                > ;
                >
                > Nie kompromituj się takową argumentacją- czy sądzisz, że jesteś w przedszkolu?

                To wy, religianci jesteście w przedszkolu, bo nie potraficie logicznie i racjonalnie argumentować.

                > I ty chcesz, abym roztrząsał twoje definicje? na takim poziomie?

                Nie musisz, za dużo wymagań od wierzącego może przeciążyć jego umysł i doprowadzić do katastrofy. Nie ryzykuj.

                Wniosek jest prosty, nie da się zarzucić niczego złego związkom kazirodczym jeśli są to związki dorosłych ludzi. Jedyne prawdziwe zagrożenie to nieco większa możliwość pojawienia się niektórych chorób na tle genetycznym u dzieci ale tylko wtedy, gdy oboje rodziców ma ten sam, szkodliwy gen.

                A samemu bogu też kazirodztwo nie przeszkadzało i posługiwał się nim chętnie. :)
          • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 11:58
            irga2015 napisał(a):

            > A nie wzusza cię to, że genderowskie poczynania idą w kierunku prawnej akceptac
            > ji kazirodztwa,

            Adam z Ewą to związek kazirodczy? A ich dzieci? A po potopie to kto z kim się rozmnożył? Gdzie ten wasz głupi bóg zakazuje takich związków?

            > zoofilii,

            Wykaż związek. A może myślisz o czymś takim?


            > a nastepnie pedofilii?

            O pedofilii to sporo można się nauczyć od księży. :) Zresztą oni też są gender, bo przebierają się w sukienki. :)

            Gender (ang. gender, czyt. dżender; płeć kulturowa, płeć społeczna, płeć kulturowo-społeczna, płeć/rodzaj, czasami także jako płeć psychologiczna lub psychiczna[1]) – jest to suma cech osobowości, zachowań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie jako kobiece lub męskie, przyjmowanych przez kobiety i mężczyzn w ramach danej kultury w drodze socjalizacji, nie wynikających bezpośrednio z biologicznych różnic w budowie ciała pomiędzy płciami, czyli dymorfizmu płciowego. Gender, czyli kulturowy składnik tożsamości płciowej, przekazywany jest poszczególnym jednostkom w sposób performatywny, czyli poprzez uczenie się, odgrywanie i powtarzanie zachowań innych osób tej samej płci. Na płeć społeczną składać się może np. sposób ubierania się, sposób zachowania, oczekiwane funkcje w ramach społeczeństwa, sprawowana władza itp. Gender odróżnia się tym od płci biologicznej (ang. sex), czyli sumy cech fizycznych i zachowań seksualnych wynikających z odmiennych funkcji i ról obu płci w procesie rozmnażania płciowego[2].

            Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje gender jako stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet[3]. Stosowanie słowa gender do określenia kulturowo nabytych różnic między kobietami i mężczyznami zapoczątkował John Money, który w roku 1955 w swojej publikacji użył sformułowania gender role[4][5]. W kolejnych latach pojęcie było coraz częściej stosowane w literaturze z zakresu nauk społecznych, sztuki i nauk humanistycznych. Obserwuje się też tendencję do poszerzania znaczenia słowa gender o biologiczne kryteria płci


            Spróbujmy porozmawiać o definicjach. Co masz do zarzucenia tej, którą tu przytaczam?
            • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 12:31
              <<Spróbujmy porozmawiać o definicjach. Co masz do zarzucenia tej, którą tu przytaczam?>>
              Odpowiedziałbym, ale widzę, że nie byłbyś w stanie pojąć i zrozumieć mojej odpowiedzi- tak więc zaniecham.
              -Szkoda palcy'. : )
              • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 12:37
                Znasz odpowiedź to odpowiesz.
                Nie znasz - będziesz ściemniał, że jest zbyt trudna i niepojęta - jak Wielka Tajemnica Wiary.

                Katościema.
                • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 12:58
                  <<Katościema.>>
                  -A co to znaczy? j/w?
                  Czy krytyka urojoń genderowskich kojarzy ci się jedynie z KRK?
                  Czy do przewidzenia skutków tejże ideologii nie wystarczy rozum?
                  Po co meszać do tego Kościół?
                  Tak więc sam widzisz, że ty również nie jesteś partnerem do rozmowy na ten temat.

                  <b>........</b>
                  • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 13:07
                    irga2015 napisał(a):

                    > <<Katościema.>>
                    > -A co to znaczy? j/w?
                    > Czy krytyka urojoń genderowskich kojarzy ci się jedynie z KRK?

                    Kto krytykuje przyjęcie Konwecji? KrK. Kto nazywa je urojaniami? KrK.

                    > Czy do przewidzenia skutków tejże ideologii nie wystarczy rozum?

                    Powiedz jakie są skutki przyjęcia konwencji. Gender to nie jest ideologia.
                    Katolicyzm to ideologia.

                    > Po co meszać do tego Kościół?

                    Bo to on jest przeciwny ratyfikowaniu konwencji. Bo to pan Depo napisał list otwarty do prezydenta Polski żeby ten nie podpisywał konwencji (przyjętej przez Sejm i Senat)

                    > Tak więc sam widzisz, że ty również nie jesteś partnerem do rozmowy na ten temat

                    Jakis powód zawsze się znajdzie, żebyś z braku rzeczowych argumentów mógł uniknąć wystawienia się na pośmiewisko.
                    Po Twoim zachowaniu widać, że jestes zwolennikiem metody: rzucić g. i czmychnąć.
                    • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 14:33
                      <<Gender to nie jest ideologia.>>
                      bookworm 06.03.15, 13:07

                      -A co to jest?
                      • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 14:45
                        irga2015 napisał(a):

                        > <<Gender to nie jest ideologia.>>
                        > bookworm 06.03.15, 13:07
                        >
                        > -A co to jest?

                        Gender to nauka.
                        Defnicję przytaczał grgkh juz chyba dwa razy.
                        Kolejne pytanie o termin który został już dwa razy wyjaśniony uważam za trolowanie.

                        Ty natomiast odnosisz się po raz kolejny do jakiś kościelnych urojeń na temat nauki gender, którą kościół określa ideologią i homoseksualizacją.

                        Co to w ogóle jest homoseksualizacja? Czy jak dana grupa kierowana własną ideologią nie dopuszcza do swojej organizacji kobiet, a wyłącznie mężczyzn to jest homoseksualizacja? Czy jak faceci chodzą w sukienkach i gwałcą małych chłopców to jest homoseksualizacja, czy może to jest już pedofilizacja?
                        • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 15:19
                          <<Gender to nauka.>>

                          -No nie, bo z krzesła spadnę.

                          Jeśli nie pasuje ci ideologia, to może masz i racje.
                          -Przychylam sie.
                          Jest to raczej narzędzie, instrumentarium pojęciowe, środek do osiągnięcia określonego zawoalowanego celu. Nad tym instrumentarium intensywnie pracuje hartman i środa.
                          Wcześniej, na zlecenie, podstawowe pojęcia, rozwinęła jakąś francuska (niegodna pamięci nazwiska).
                          Z nauką o tyle toto ma wspólnego, że sprawdzone tezy naukowe przekształciła na antytezy nazywając je tezami.
                          Np. (jeden z wielu) podstawowy fundament człowieka kształtuje się do czwartego roku życia (teza naukowa psychologii). Gendery nakazują: wykorzystać tą prawdę do zdeformowania człowieka poprzez homoseksualizację (seks jest głębokim podłożem) dzieci. Stąd nacisk na jak najwcześniejsze wychowanie i edukację dzieci, ograniczenie wpływu rodziców.
                          -Ot przykład wykorzystania nauki do produkcji zwierząt.
                          -Oto cała naukowość tego gendera.
                          A marksistowską walkę klas zastąpiono relatywizmem płciowym z feministycznym wspomaganiem.
                          To dziwne, że ten feministyczny scenariusz piszą obleśni faceci, a na ulicę i do kamer wysyłają kobiety.
                          -Nie dziwne to?
                          • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 16:10
                            irga2015 napisał(a):

                            > <<Gender to nauka.>>
                            >
                            > -No nie, bo z krzesła spadnę.
                            >
                            > Jeśli nie pasuje ci ideologia, to może masz i racje.
                            > -Przychylam sie.
                            > Jest to raczej narzędzie, instrumentarium pojęciowe, środek do osiągnięcia okre
                            > ślonego zawoalowanego celu. Nad tym instrumentarium intensywnie pracuje hartman
                            > i środa.

                            Nad tym czyli nad czym?

                            > Wcześniej, na zlecenie, podstawowe pojęcia, rozwinęła jakąś francuska (niegodna
                            > pamięci nazwiska).
                            > Z nauką o tyle toto ma wspólnego, że sprawdzone tezy naukowe przekształciła na
                            > antytezy nazywając je tezami.
                            > Np. (jeden z wielu) podstawowy fundament człowieka kształtuje się do czwartego
                            > roku życia (teza naukowa psychologii).

                            Jest to teza poparta wynikami badań. Można spóbować ją zawsze obalić wynikami badań, które zaprzeczają prawdziwości tej tezy.

                            > Gendery nakazują: wykorzystać tą prawdę

                            Kim są gendery? To chyba jakieś urojone stwory?

                            > do zdeformowania człowieka poprzez homoseksualizację (seks jest głębokim podłoż
                            > em) dzieci. Stąd nacisk na jak najwcześniejsze wychowanie i edukację dzieci, og
                            > raniczenie wpływu rodziców.

                            Ale w którym miejscu jest tu mowa o homoseksualizacji? W najwcześniejszym wychowaniu i edukacji? Czy w ograniczeniu wpływu rodziców?

                            > -Ot przykład wykorzystania nauki do produkcji zwierząt.

                            Sorry ale Twoja teza i jej dowód są tak g.niane że jestem skłonny sądzić że z d. ją wyjąleś.
                            Pisz powaznie i logicznie to będziesz poważnie traktowany.

                            > -Oto cała naukowość tego gendera.

                            Co Ty własciwie chciałeś napisać? Gdzie tu w ogóle logika?

                            > A marksistowską walkę klas zastąpiono relatywizmem płciowym z feministycznym ws
                            > pomaganiem.

                            No co dowodem jest Twoj wpis, zapewne? Czy wspomagasz go również opinią biskupa?

                            > To dziwne, że ten feministyczny scenariusz piszą obleśni faceci, a na ulicę i d
                            > o kamer wysyłają kobiety.

                            Dziwwne, że nie wiedziałeś, że jednak piszą go w dużej mierze kobiety.

                            > -Nie dziwne to?

                            Dziwne, że na temat seksualności, małżeństwa, wychowania dzieci i homoseksualizacji wypowiadaja się faceci w sukienkach ślubujący celibat, z których cześć jest pedofilami, a część homoseksualistami.

                            Nie dziwne to?
                            • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 17:03
                              -Słuchaj.
                              Widzę, że nie umiesz czytać, nie kojarzysz pojęć i związków, nie myślisz, nie potrafisz wnioskować na przykładzie realu, który nas otacza..
                              Wybacz, ale nie podaję przykładów twojej bezmyślności w czytaniu i rozumowaniu.
                              Nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji, a ja nie jestem specjalistą w zakresie pedagogiki specjalnej.
                              Idź sobie z tymi swoimi inwektywami do swoich towarzyszy, którzy tak jak ty lubią się w nich babrać.
                              -Więc EOT.
                              • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 19:21
                                irga2015 napisał(a):

                                > -Słuchaj.

                                Ja słucham cały czas, to Ty przestań tokować jak głuszec na łące i zacznij rozmyślać nad sensem tego, co ja piszę.

                                > Widzę, że nie umiesz czytać,

                                Naprawdę? :) Udowodnij.

                                > nie kojarzysz pojęć i związków, nie myślisz, nie p
                                > otrafisz wnioskować na przykładzie realu, który nas otacza..

                                Poproszę o dowody. To tylko erystyka, atak ad personam niepoparty żadnym argumentem.

                                > Wybacz, ale nie podaję przykładów twojej bezmyślności w czytaniu i rozumowaniu.

                                Niech zgadnę, nie możesz ich znaleźć. :)

                                > Nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji, a ja nie jestem specjalistą w zakres
                                > ie pedagogiki specjalnej.

                                Jesteś bezmyślnym katolikiem, bojownikiem wysłanym tu przez kler katolicki, który przyswoił kilka niezrozumianych przez siebie tekstów i je tu publikuje.

                                > Idź sobie z tymi swoimi inwektywami do swoich towarzyszy, którzy tak jak ty lub
                                > ią się w nich babrać.
                                > -Więc EOT.

                                Klasyka, kolejny troll powiedział, co wiedział (co miał nagrane) i chyba już się zwija. Ale bezmyślność wiary i bzdury religii zdążył zaprezentować. Znów mu się wydało, że krzykiem coś udowodni. Co po nim zostanie? Jeszcze jeden dowód, jaką nędzą jest treść religii katolickiej.
                          • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 19:13
                            irga2015 napisał(a):

                            > <<Gender to nauka.>>
                            >
                            > -No nie, bo z krzesła spadnę.

                            Taka jest definicja.

                            > Jeśli nie pasuje ci ideologia, to może masz i racje.
                            > -Przychylam sie.
                            > Jest to raczej narzędzie, instrumentarium pojęciowe, środek do osiągnięcia okre
                            > ślonego zawoalowanego celu.

                            Jakiego celu? Gender OPISUJE stan istniejący i niczego nikomu nie narzuca.

                            > Nad tym instrumentarium intensywnie pracuje hartman
                            > i środa.

                            Bardzo mądrzy ludzie. A co oni w tym "instrumentarium" robią? Masz jakieś szczegóły?

                            > Wcześniej, na zlecenie, podstawowe pojęcia, rozwinęła jakąś francuska (niegodna
                            > pamięci nazwiska).
                            > Z nauką o tyle toto ma wspólnego, że sprawdzone tezy naukowe przekształciła na
                            > antytezy nazywając je tezami.

                            Konkrety możesz?

                            > Np. (jeden z wielu) podstawowy fundament człowieka kształtuje się do czwartego
                            > roku życia (teza naukowa psychologii). Gendery nakazują: wykorzystać tą prawdę
                            > do zdeformowania człowieka poprzez homoseksualizację

                            :) I co, mają jakieś sukcesy? Opanowali cały świat, który stał się światem "shomoseksualizowanych" dzieci? :)

                            > (seks jest głębokim podłoż
                            > em) dzieci.

                            Dzieci powinny podlegać edukacji seksualnej, żeby jako dorośli wiedzieli o co w tym chodzi. Nikogo ta wiedza nie zdeformowała. A Ty nie masz siusiaka albo cipki? W jakim wieku i od kogo dowiedziałeś o funkcjach tych narządów? Co jest w wiedzy o nich złego lub deprawującego dla człowieka?

                            Dziś dzieci pozbawione programowej edukacji zdobywają wiedzę o seksie z najbardziej ordynarnych, wykoślawiających ich psychicznie filmów porno, których w internecie są niemal miliony. Uważasz, że to jest lepsza metoda edukacji?

                            > Stąd nacisk na jak najwcześniejsze wychowanie i edukację dzieci, og
                            > raniczenie wpływu rodziców.

                            Na tyle wczesne, żeby wyprzedzić przypadkowe zdobywanie wiedzy poprzez pornografię.

                            > -Ot przykład wykorzystania nauki do produkcji zwierząt.
                            > -Oto cała naukowość tego gendera.

                            Co ma z tym wspólnego gender w rozumieniu definicji z wiki? Masz jakieś urojenia.

                            > A marksistowską walkę klas zastąpiono relatywizmem płciowym z feministycznym ws
                            > pomaganiem.

                            Co marksiści mają wspólnego z intelektualna elitą świata, naukowcami, noblistami, najmądrzejszymi z ludzi?

                            > To dziwne, że ten feministyczny scenariusz piszą obleśni faceci, a na ulicę i d
                            > o kamer wysyłają kobiety.

                            Co mają z tym wspólnego kobiety, które przez katolicyzm były od wieków traktowane jako podgatunek człowieka?

                            > -Nie dziwne to?

                            Dziwne byłoby, że nioby rozmawiasz ale nie myślisz ale ponieważ jesteś katolikiem, to przestaje być to dziwne. Oto katolik jako przykład ograniczonego umysłu. Wiara DEGENERUJE widzenie rzeczywistości, pozbawia krytycyzmu, zakłada klapki na oczy i nasyca nienawiścią do ludzi myślących inaczej.

                            Religia to skoncentrowane zło w pigułce.
                      • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 18:56
                        irga2015 napisał(a):

                        > <<Gender to nie jest ideologia.>>
                        > bookworm 06.03.15, 13:07
                        >
                        > -A co to jest?

                        Masz w wikipedii definicję. Przeczytaj. Zrozum. I przyjmij, że to jest to a nie bzdury, które wam do głów wciska kler - judzący, szczujący, nienawidzący.

                        Dasz radę samodzielnie przedrzeć się przez dwa akapity tekstu drukiem w wiki? Jeśli nie, to powiedz, zorganizujemy Ci jakieś korepetycje. Przecież nie można zostawić człowieka w potrzebie bez pomocy.
                    • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 15:58
                      <<Po Twoim zachowaniu widać, że jestes zwolennikiem metody: rzucić g. i czmychnąć>>

                      Ty i twój towarzysz w swojej narracji przyjmujecie linię, która strywializuję tak:
                      ?czym się mówi: ręcami, czy rękami??
                      Ja odpowiadam, że ? mówi się ustami?.
                      A wy dążycie do tego, abym odpowiedział? ?rękami?.

                      Szczegóły instrumentu zwanego gender, feminizm i ideologii neomarksizm są w Wiki i wielu innych dokumentach, książkach to proszę tam uzupełnić swoją wiedzę.
                      Ja nie mam zwyczaju kopiować encyklopedii i kazać czytać adwersarzom.
                      Zeszliśmy n/t gender (tu wyjaśniam) ponieważ pedofilia mieści się (ma miejsce zaklepane) w tym instrumenciku.
                      Tak jak kazirodztwo i zoofilia, z resztą.
                      -Tak więc to byłoby na tyle.

                      • bia.lak Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 16:42
                        Wiadomo, że złodziej najgłośniej woła łapać złodzieja!
                        A zboczony lewak pedofil będzie krzyczał łapaj księdza pedofila.
                        To lider niemieckiej partii zielonych (niedojrzałych czerwonych) chciał legalizacji pedofilii, lewak Palikot obniżenia wieku przyzwolenia do 13 lat, a Hartman związków kazirodczych.
                        A w stolycy lewaccy sodomici wystawili tęczę, której pilnowanie kosztuje rocznie ok. milion zł.


                        • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 19:49
                          bia.lak napisał(a):

                          > Wiadomo, że złodziej najgłośniej woła łapać złodzieja!

                          Nareszcie zaczynacie mówić ludzkim językiem czyli o sobie.

                          > A zboczony lewak pedofil będzie krzyczał łapaj księdza pedofila.

                          Najwięcej to słyszy się jednak o prawakach pedofilach (w sutannach).

                          A kto to jest lewak i jak go rozpoznajesz w Polaku?

                          > To lider niemieckiej partii zielonych (niedojrzałych czerwonych) chciał legaliz
                          > acji pedofilii, lewak Palikot obniżenia wieku przyzwolenia do 13 lat, a Hartman
                          > związków kazirodczych.

                          Cytatu z Palikota nie widziałem (pewnie coś zmyślonego), to nie będę się wypowiadał ale Hartman na pewno nie namawiał do wchodzenia w związki kazirodcze. Przysłowiowe już ograniczenie umysłowe katolickiego religianta nie pozwala zrozumieć jednego zdania złożonego a co dopiero dłuższego tekstu, którego autorem był Hartman.

                          Prof. Jan Hartman, szef Zakładu Filozofii i Bioetyki na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego, a obecnie również polityk Twojego Ruchu Janusza Palikota na blogu portalu tygodnika Polityka zamieścił wpis, w którym ogłosił upadek kazirodczego tabu. Deklarował w nim, że nie jest zwolennikiem legalizacji związków kazirodczych, ale warto rozpocząć dyskusję na ten temat.

                          W niedzielę na swoim blogu w tygodniku Polityka prof. Hartman napisał, że chce dyskusji o związkach kazirodczych. Nawiązując do propozycji niemieckiej Rady Etyki, by odstąpić od karania kontaktów seksualnych między dorosłym rodzeństwem, ocenił, że upada właśnie najsilniejsze tabu ziemskiego globu.

                          Profesor Hartman i związki kazirodcze (Racjonalista)

                          natemat.pl/118637,jan-hartman-zwiazki-kazirodcze-sa-zle-i-toksyczne-bo-sa-zakazane-a-nie-odwrotnie
                          natemat.pl/119393,jan-hartman-z-dziewczynka-na-kolanach-kazirodztwo-jest-ok-profesor-pozywa-wprost-za-okladke
                          Poczytaj, poszerz swoją wiedzę.

                          > A w stolycy lewaccy sodomici wystawili tęczę, której pilnowanie kosztuje roczni
                          > e ok. milion zł.

                          Kto to jest lewak sodomita?

                          Czy znasz definicje?

                          Lewak

                          Zniszcz lewaków, spal ich domy, teraz Korwin będzie czczony!

                          Lewak – element społeczeństwa (tzw. „społeczeństwa cierń”) występujący pojedynczo lub zbiorowo, popierający lewicę, homoseksualizm i Muzykę Przeciwko Rasizmowi. Zadaniem lewaka jest niszczenie wspólnie budowanej i regularnie opijanej Polski. Mówi się też, że kto nie jest z nami, jest lewakiem. Przeznaczeniem każdego lewaka jest zostać zmasakrowanym przez Janusza Korwina-Mikke, Rafała Ziemkiewicza lub Krzysztofa Bosaka, Zbigniewa Stonogę, Wojciecha Cejrowskiego oraz Maxa Kolonko. (...)


                          Czy o takiego "lewaka" chodzi? :)

                          A może mnie o takie konotacje podejrzewasz? :)
                      • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 19:35
                        irga2015 napisał(a):

                        > Szczegóły instrumentu zwanego gender,

                        Wyobrażenie Amazonki, wojowniczej kobiety znanej z mitologii greckiej

                        Gender (ang. gender, czyt. dżender; płeć kulturowa, płeć społeczna, płeć kulturowo-społeczna, płeć/rodzaj, czasami także jako płeć psychologiczna lub psychiczna[1]) – jest to suma cech osobowości, zachowań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie jako kobiece lub męskie, przyjmowanych przez kobiety i mężczyzn w ramach danej kultury w drodze socjalizacji, nie wynikających bezpośrednio z biologicznych różnic w budowie ciała pomiędzy płciami, czyli dymorfizmu płciowego. Gender, czyli kulturowy składnik tożsamości płciowej, przekazywany jest poszczególnym jednostkom w sposób performatywny, czyli poprzez uczenie się, odgrywanie i powtarzanie zachowań innych osób tej samej płci. Na płeć społeczną składać się może np. sposób ubierania się, sposób zachowania, oczekiwane funkcje w ramach społeczeństwa, sprawowana władza itp. Gender odróżnia się tym od płci biologicznej (ang. sex), czyli sumy cech fizycznych i zachowań seksualnych wynikających z odmiennych funkcji i ról obu płci w procesie rozmnażania płciowego[2].

                        Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje gender jako stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet[3]. Stosowanie słowa gender do określenia kulturowo nabytych różnic między kobietami i mężczyznami zapoczątkował John Money, który w roku 1955 w swojej publikacji użył sformułowania gender role[4][5]. W kolejnych latach pojęcie było coraz częściej stosowane w literaturze z zakresu nauk społecznych, sztuki i nauk humanistycznych. Obserwuje się też tendencję do poszerzania znaczenia słowa gender o biologiczne kryteria płci[5].


                        > feminizm

                        Feminizm (łac. femina ‘kobieta’) – ideologia, kierunek polityczny i ruch społeczny związany z równouprawnieniem kobiet. Istnieje wiele nurtów feminizmu, odróżniających się stanowiskami w takich kwestiach jak np. prawa kobiet i płeć kulturowa.

                        Współcześnie w społeczeństwach zachodnich pod pojęciem feminizmu rozumie się przede wszystkim nowy ruch feministyczny (feminizm drugiej fali), za którego początek uważa się wydanie przez Betty Friedan książki pt. Mistyka kobiecości w roku 1963. Poglądy reprezentowane przez wcześniejszą falę feminizmu (formalne równouprawnienie kobiet) zostały w dużej mierze przyswojone przez zachodnie społeczeństwa i przestały być elementem programu feministycznego.

                        Podstawą programu feminizmu jest dążenie do emancypacji kobiet i równouprawnienia płci, zarówno pod względem formalnym, jak i faktycznym. Feminizm zajmuje się też problemem kobiecości, konstrukcją płci kulturowej, oraz zwiększeniem udziału kobiet w różnych obszarach życia. Od lat sześćdziesiątych XX wieku wysunięto postulaty dotyczące uwzględnienia roli kobiet w historii, w której pomijano ich dorobek i osiągnięcia[1].


                        > i ideologii neomarksizm

                        To mnie nie interesuje.

                        > są w Wik
                        > i i wielu innych dokumentach, książkach to proszę tam uzupełnić swoją wiedzę.
                        > Ja nie mam zwyczaju kopiować encyklopedii i kazać czytać adwersarzom.

                        W przytoczonych definicjach nie czai się żadne zło. To raczej występowanie przeciwko nim i przeinaczanie definicji niezgodne z ich założeniami jest działaniem przeciwko podstawowym wartościom humanistycznym.

                        Tak katolicyzm zawsze był antyhumanistyczny. I dziś znów pokazuje takie swoje wredne oblicze. Tacy jak Ty nigdy nie zostaną upomniani przez kler katolicki, że nienawidzą i są agresywni, raczej dostaną pochwałę, że tak dzielnie działają w jego imieniu.

                        > Zeszliśmy n/t gender (tu wyjaśniam) ponieważ pedofilia mieści się (ma miejsc
                        > e zaklepane) w tym instrumenciku.

                        Pedofilia jest zaklepana w regulaminie katolickiego kleru. Celibat odbiera biednym kapłanom możliwość legalnego zaspokojenia potrzeb seksualnych więc ci korzystają z okazji zastępczych. Najłatwiej im uwieść dzieci, bo małe i bezbronne a do tego POD WPŁYWEM AUTORYTETU KOŚCIOŁA.

                        > Tak jak kazirodztwo

                        Kazirodztwo jest zakazane ale nie widzę dla tego zakazu uzasadnienia naukowego. Przybliż mi go, jeśli znasz. A jeśli nie znasz, to się nie wypowiadaj, bo brzmisz głupio.

                        > i zoofilia,

                        Coś się tak czepił tej zoofilii? Nie widziałeś nigdy aktów seksualnych pomiędzy różnymi gatunkami zwierząt? To chuć. Wiesz, jaka to siła przepotężna? :)

                        > z resztą.
                        > -Tak więc to byłoby na tyle.

                        Nadstawiasz mi tu swój tył? Nie skorzystam. Idź do swojego proboszcza, tam masz sporą szansę.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm
                  • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 13:39
                    irga2015 napisał(a):

                    > <<Katościema.>>
                    > -A co to znaczy? j/w?
                    > Czy krytyka urojoń genderowskich kojarzy ci się jedynie z KRK?

                    Gender (ang. gender, czyt. dżender; płeć kulturowa, płeć społeczna, płeć kulturowo-społeczna, płeć/rodzaj, czasami także jako płeć psychologiczna lub psychiczna[1]) – jest to suma cech osobowości, zachowań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie jako kobiece lub męskie, przyjmowanych przez kobiety i mężczyzn w ramach danej kultury w drodze socjalizacji, nie wynikających bezpośrednio z biologicznych różnic w budowie ciała pomiędzy płciami, czyli dymorfizmu płciowego. Gender, czyli kulturowy składnik tożsamości płciowej, przekazywany jest poszczególnym jednostkom w sposób performatywny, czyli poprzez uczenie się, odgrywanie i powtarzanie zachowań innych osób tej samej płci. Na płeć społeczną składać się może np. sposób ubierania się, sposób zachowania, oczekiwane funkcje w ramach społeczeństwa, sprawowana władza itp. Gender odróżnia się tym od płci biologicznej (ang. sex), czyli sumy cech fizycznych i zachowań seksualnych wynikających z odmiennych funkcji i ról obu płci w procesie rozmnażania płciowego[2].

                    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje gender jako stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet[3]. Stosowanie słowa gender do określenia kulturowo nabytych różnic między kobietami i mężczyznami zapoczątkował John Money, który w roku 1955 w swojej publikacji użył sformułowania gender role[4][5]. W kolejnych latach pojęcie było coraz częściej stosowane w literaturze z zakresu nauk społecznych, sztuki i nauk humanistycznych. Obserwuje się też tendencję do poszerzania znaczenia słowa gender o biologiczne kryteria płci[5].


                    Niemal wyłącznie kojarzy mi się z religią, bo właśnie ona odwraca uwagę od swoich problemów nagłaśniając coś, co nie istnieje.

                    > Czy do przewidzenia skutków tejże ideologii nie wystarczy rozum?

                    Ideologią jest religia, teizm. Jest niebezpieczna, bo powoduje upośledzenie myślenia.

                    Co jest ideologicznego w nauce o ludzkiej płciowości i roli płci w kulturze?

                    > Po co meszać do tego Kościół?

                    Sam się miesza. Sam ten bełkot wyprodukował.

                    > Tak więc sam widzisz, że ty również nie jesteś partnerem do rozmowy na ten temat.

                    Jacy wy? Nie reprezentuję tu nikogo oprócz siebie. A kogo Ty reprezentujesz? Cały Kościół z listą zbrodni, za które przepraszali ludzkość papieże?
                    • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 14:55
                      Przestać wklejać ffragmenty z Wiki, śmieszne to.
                      • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 15:10
                        irga2015 napisał(a):

                        > Przestać wklejać ffragmenty z Wiki, śmieszne to.

                        Podaj źródło swojej definicji gender - zobaczymy skąd pochodzi i czy ma coś wspólnego z ratyfikowaną konwencją antyprzemocową.
                        • irga2015 Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 15:27
                          <<Podaj źródło swojej definicji gender - zobaczymy skąd pochodzi i czy ma coś wspólnego z ratyfikowaną konwencją antyprzemocową.>>

                          Jedna z dyrektyw kominternu neomarksistowskiego brzmi: "Zachęcanie (działanie na rzecz) do rozpadu rodziny."
                          W konwencji znajdziesz istotę w/w zagadnienia.
                          • bookworm Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 15:59
                            irga2015 napisał(a):

                            > <<Podaj źródło swojej definicji gender - zobaczymy skąd pochodzi i czy
                            > ma coś wspólnego z ratyfikowaną konwencją antyprzemocową.>>
                            >
                            > Jedna z dyrektyw kominternu neomarksistowskiego brzmi: "Zachęcanie (działanie n
                            > a rzecz) do rozpadu rodziny."

                            Ale co nauka gender ma wspólnego z "dyrektywą kominternu neomarksistwoskiego"

                            > W konwencji znajdziesz istotę w/w zagadnienia.

                            Podaj link. Ściemniasz. (a może zwyczajnie kłamiesz? sam sobie odpowiedz)

                            > W konwencji znajdziesz istotę w/w zagadnienia.
                          • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 18:53
                            irga2015 napisał(a):

                            > <<Podaj źródło swojej definicji gender - zobaczymy skąd pochodzi i czy
                            > ma coś wspólnego z ratyfikowaną konwencją antyprzemocową.>>
                            >
                            > Jedna z dyrektyw kominternu neomarksistowskiego brzmi: "Zachęcanie (działanie n
                            > a rzecz) do rozpadu rodziny."
                            > W konwencji znajdziesz istotę w/w zagadnienia.

                            Definicja w wikipedii jest definicją oficjalną, zgodną z tym, co jest w zakresie zainteresowania tematyką. Odnoś się do niej.

                            Rodzina, jeśli chce, to trwa a jeśli nie chce trwać to się rozpadnie. To sprawa tych ludzi. W czym tkwi Twój problem? Uważasz, że można ZMUSIĆ rodzinę do rozpadnięcia? A może uważasz, że rodzina to debile, którymi trzeba sterować, bo nie potrafią sami kreować swojej rzeczywistości? Może Twoja opinia o rodzinie dotyczy sztucznie "posklejanych bogiem" katolików? Czy naprawdę uważasz, że ludzi, którzy się kochają i chcą ze sobą być można zmusić do "rozpadu"?

                            Co ma marksizm do rezygnacji z wiary ateistów? Zresztą nie tylko ateiści czuja potrzebę istnienia tej konwencji. Podpisały ją inne cywilizowane kraje. I nic strasznego się wskutek tego nie stało. A może masz jakieś dane o tym? To podaj je. Nie karz mi, niewierzącemu, wierzyć oszustowi katolikowi czyli Tobie.

                            Czy w większości niewrzący w bogów naukowcy, elita myślicieli tego świata, najlepsi z ludzkości to marksiści z przypisaniem im czego9ś, czego do końca nie formułujesz? Co przypisujesz takim jak ja? Bo jeśli to jakiś współudział w zbrodniach to na co czekasz, zgłoś to do prokuratury, bo staniesz się wspólnikiem zatajającym taką wiedzę.

                            Posądzenia, szkalowanie - po waszemu to mówienie fałszywego świadectwa a po mojemu to nienawiść wynikająca z religii. Religijne badziewie mąci w głowach i roznieca nienawiść i agresję. Popatrz na siebie, katoliku, który powinieneś być tolerancyjny i miłujący bliźniego. Ty utopiłbyś go w łyżce wody. Od tej religii jesteś tak nabuzowany nienawiścią, że zaczynasz mi przypominać islamskich fundamentalistów ścinających głowy. To z Ciebie zrobiła Twoja religia - agresywne, dzikie zwierzę, bestię. Nie wierzysz? To poczytaj, co napisałeś.
                      • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 18:37
                        irga2015 napisał(a):

                        > Przestać wklejać ffragmenty z Wiki, śmieszne to.

                        Pewnie dla Ciebie, ja tak nie uważam. A co jest w tym śmiesznego?

                        Czy rozumiesz treść tych definicji?
              • 9rgkh Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 12:49
                irga2015 napisał(a):

                > <<Spróbujmy porozmawiać o definicjach. Co masz do zarzucenia tej, którą
                > tu przytaczam?>>
                > Odpowiedziałbym, ale widzę, że nie byłbyś w stanie pojąć i zrozumieć mojej odpo
                > wiedzi- tak więc zaniecham.
                > -Szkoda palcy'. : )

                Nadal erystyka. :)

                Co masz do zarzucenia przytoczonej przeze mnie definicji?
          • sclavus Re: Oczywiście, że wiarą nic nie zachwieje 06.03.15, 14:00
            Wybaczysz mi z przyjemnością, że nie nazwę kierunku, w którym ty poszedłeś... :D:D:D
            ***
            przeuFielbiam tÓmaństFo!!!
    • sclavus Re: Modlitwa o pedofila 04.03.15, 10:48
      Masz jakiś ekstra problem z pedofilią? Jakieś osobiste doświadczenia??
      ... nowy nicku w przenicowany... - to już drugi wątek o pedofilach kościelnych!!
      Wiadomo, że jest to problem(!!), ale nie taki, żeby w ciągu dwóch dni dwa wątki o nim zakładać i to tym bardziej, że wątków o problemie pedofilii w kościele katolickim w Polsce i na świecie, było już kilka...
      Jedyne wyjście to... - kosz!!!
    • olsah65 Re: Modlitwa o pedofila 04.03.15, 12:42
      dendro.aspis napisał(a): > Czy przestajemy się leczyć, bo jakiś lekarz okazał się nieuczciwy. Czy nie chod
      > zimy do sądu po artykule o łapówkarstwie w palestrze? Czy nie wołamy policji, b
      > o jeden zastrzelił żonę? Czy nie głosujemy na PO, bo jeden z rządu przyznał się
      > do współpracy z komunistyczną tyranią?

      To są pytania o profesjonalizm. Tak jak swego czasu nikt normalny nie dał by się za-intubować w łódzkiej karetce.
      Owi nieprofesjonaliści są często chronieni przez profesjonalistów. Konsekwencją tego stanu jest brak zaufania do danej grupy.
      Bij się w swoje piersi, a nie próbujesz uderzyć w moją głowę.
      • kotekali Re: Modlitwa o pedofila 04.03.15, 13:58
        aye, aye...nic dodac, nic ujac !
    • kotekali Re: Modlitwa o pedofila 04.03.15, 13:10
      sprytne..ale niezbyt :) pewnie...patrz jak robia z ciebie wala , ale sie tym nie przejmuj, bog ciebie kocha ....
    • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 04.03.15, 23:45
      dendro.aspis napisał(a):

      > O boże, który jesteś

      Erystyczny bełkot mający pokazać JAK ZŁYMI ludźmi są nie wierzący, żeby zakompleksieni wierzący poczuli się lepiej. Nie, nie jesteście lepsi. Jesteście ubożsi o naiwną wiarę, że istnieje bóg, który ma was za życia "gdzieś" ale po śmierci was wyróżni i nagrodzi.

      > A teraz na poważnie:

      Niemożliwe, naprawdę będzie poważnie? :)

      > Czy jeśli znam swojego księdza, należę dobrowolnie do jakiejś wspólnoty, jestem
      > blisko i kościoła i parafii, to czy wykrycie pedofila wśród kleru zachwieje mo
      > ją wiarą?

      To Twój problem, który mnie naprawdę nie interesuje, a moim zadaniem nie jest chwianie Twoim ogłupieniem, który nazywasz wiarą. Wiara to zdegenerowany stan umysłu.

      > Oczywiście, że nie.

      Indoktrynacja spełnia pokładane w niej nadzieje.

      > Nie zmieni to też mojego stosunku do Kościoła, bo
      > wiem, co to statystyka i że mój ksiądz pedofilem nie jest.

      Być może. Jeśli masz niepełnoletnie dziecko, to zostaw ja na noc z tym księdzem na plebanii. Będzie na 100% bezpieczne. :)

      > A jeśli i on się ni
      > m okaże, czy biskup, czy nawet sam papież? Też nic się nie zmieni.

      Dla Twojego dziecka molestowanego przez księdza pedofila nic to nie zmieni? Ciekawe podejście.

      > Bo w kościel
      > e nie jesteśmy dla kleru tylko dla siebie.

      Egoizm, w którym nie istnieje troska o własne dziecko.

      > Jeśli nawet jakaś jednostka okaże si
      > ę krucha, bezmyślna, zła, to plan jest większy, a nasz udział w dziele dobrowol
      > ny.

      Co tam jedno dziecko, dzieło najważniejsze.

      > Czy przestajemy się leczyć, bo jakiś lekarz okazał się nieuczciwy.

      Czy robicie coś z księdzem pedofilem? Nie, nie warto. Wysyłacie dziecko jeszcze raz do niego, ostatecznie przenosicie księdza do innej parafii. A dziecku dziesięć pasów w tyłek, żeby się nie skarżyło.

      > Czy nie chod
      > zimy do sądu po artykule o łapówkarstwie w palestrze?

      Czy mówimy publicznie jedno słowo o takim księdzu i organizacji, która przeniosła go kolejny raz do waszej parafii, żeby sobie na waszym dziecku poużywał? Nie. Opinia takiej organizacji jest nieposzlakowana, idealna i boska. Jest niepokalana i kalać jej nie wolno. Chyba żeby sama się kałem wysmarowała ale nie zrobi tego.

      > Czy nie wołamy policji, b
      > o jeden zastrzelił żonę?

      Wtedy to my wołamy ale wy o księdzu pedofilu raczej nikomu nie powiecie. Bo jak ja tutaj mówię, to widzę, że takim jak Ty to przeszkadza.

      > Czy nie głosujemy na PO, bo jeden z rządu przyznał się
      > do współpracy z komunistyczną tyranią?

      Mnóstwo księży współpracowało z UB. To prawda. I nic o tym nie mówicie.

      > Właśnie – statystyka panie.

      Statystyka czy nie statystyka, to pedofilów trzeba tropić i rozliczać.

      > Zdradził jeden z dwunastu. Ponad 8%. Czyli te
      > oretycznie z liczby księży w Polsce (21 tys.) – jakieś 1700 może być 
      > 230; . I co ty na to?

      Ja? Nic. Ja tylko pytam sam siebie, czy kler zgłosił te przypadki do organów sprawiedliwości. Bo wiem o wielu takich niezgłoszonych, ukrywanych. Dlaczego je ukrywano?

      > Ale jeśli twoje relacje z kościołem i wiarą są jarzmem ciężkim, nie słodkim, t
      > o tylko wyczekujesz usprawiedliwienia aby się odłączyć, albo usprawiedliwić swo
      > je odejście.

      Moje relacje z KK nie istnieją. Nie ma o czym mówić.

      > „Nie będę tym czarnym kabzy nabijał” – jakże łat
      > wiej to powiedzieć po wieściach o meybachu. „Nie, stary, zobacz, co się u
      > nich dzieje…” – fajny argument po publikacji o watykańskim b
      > anku. „Ja grzeszę? Niech oni się za siebie wezmą…” – i
      > teraz rzucasz tą okładką z księdzem-pedofilem.

      Pokazuję, że instytucja święta wcale nie chce u siebie tępić zła. To przykre, bo ludzie patrzą i uczą się hipokryzji.
    • bia.lak „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 14:30
      „Kościół Wyborczej” A. Dmochowski
      Fragmenty od str. 269-272
      Rozdział 19 Pedofilia, czyli cios w serce
      Doprowadzenie do niemal automatycznego skojarzenia pedofilii z Kościołem i spopularyzowanie zbitki językowej „ksiądz-pedofil” to chyba największy sukces wrogów Kościoła w ciągu ostatnich kilkunastu lat. I to nie tylko w Polsce. Ta sama technika okazała się niezwykle skuteczna w wielu krajach, doprowadzając do zniszczenia lub poważnego osłabienia Kościoła, na przykład w Irlandii do niedawna najbardziej katolickim kraju Europy czy w USA. Scenariusz jest w gruncie rzeczy prosty. Opiera się na grze na społecznych emocjach i sile oddziaływania współczesnych mediów. Najpierw wyszukuje się jednego lub kilku duchownych, których można oskarżyć o pedofilię. A jest to zawsze możliwe, bo skoro na przykład w Polsce jest prawie 30 tysięcy księży, to zwykła statystyka mówi, że musi wśród nich znaleźć się określony odsetek złodziei, alkoholików czy właśnie pedofilów. Nieistotne jest przy tym, że odsetek ten jest zwykle znacznie niższy niż w innych grupach społecznych. A wiadomo przecież, że w rzeczywistości jedynie nikła część skazanych za pedofilię to duchowni, proporcjonalnie znacznie więcej jest natomiast nauczycieli czy trenerów. Istotne jest dla skuteczności ataku coś zupełnie innego: dominacja w mediach. Jeśli są one nieprzychylne Kościołowi, a preferencje ideologiczne większości właścicieli mediów i dziennikarzy są właśnie takie, to – jak zobaczymy – nawet jeden i to niepotwierdzony przypadek może stać się podstawą do potężnej nagonki propagandowej na Kościół. W dodatku w erze mediokracji i tabloidyzacji pedofilia jest wyjątkowo przydatnym narzędziem ze względu na niezwykle silne emocje, jakie wywołuje już samo podejrzenie o nią. Emocje, którymi, posiadając władzę medialną, można łatwo manipulować. Metodę tę wypróbowano z powodzeniem najpierw w Stanach Zjednoczonych, a potem w wielu innych krajach. Wykorzystano przy tym błędy popełnione przez kilku hierarchów, którzy w źle pojmowanej trosce o dobre imię Kościoła próbowali ukrywać przypadki molestowania przez duchownych. Pozwoliło to lewicowo-liberalnym mediom i politykom na przenoszenie oskarżeń i podejrzeń na cały Kościół w sytuacji, gdy przestępstwa dotyczyły faktycznie tylko kilku odosobnionych przypadków. Dla kontrastu warto przypomnieć, że te same media pozostawiły zupełnie bez echa takie na przykład fakty, jak publiczne opisanie własnych doświadczeń pedofilskich z kilkuletnimi dziećmi Daniela Cohn-Bendita, jednego z liderów europejskiej lewicy, próbę legalizacji pedofilii przez niemiecką Partię Zielonych, skazanego za pedofilię Romana Polańskiego wręcz broniły i wybielały, a oskarżenie Woody Allena o molestowanie przez jego własną córkę przemilczały.
      Trudno jednak z drugiej strony wyobrazić sobie lepszą pożywkę dla antychrześcijańskiej propagandy niż właśnie bulwersujące afery pedofilskie, nawet rzadkie i odosobnione, gdyż stoją one w jaskrawej sprzeczności z przesłaniem i powołaniem Kościoła.„Gazeta Wyborcza” stała się w Polsce głównym ośrodkiem opartej na zarzutach pedofilii ofensywy przeciw Kościołowi. Od lat stale jej przypadki wyszukuje, nagłaśnia i wciąż do nich wraca.
      Początki były nieśmiałe. Już w latach 90. zaczęto zauważać, że oskarżenia o pedofilię okazują się bardzo skutecznym sposobem osłabiania chrześcijaństwa: „Liczba wiernych opuszczających Kościół katolicki w Austrii wzrosła gwałtownie po ujawnieniu, że wiedeński kardynał Hans Hermann Groer w przeszłości dopuszczał się seksualnego molestowania swych uczniów” (16/05/1995; anr).
      W Polsce pierwszym podejściem do ataku na Kościół z wykorzystaniem pedofilii była tzw. sprawa tylawska. Rozpoczęła się ona w 2001 roku, gdy GW opublikowała oświadczenie Lucyny K. („SUMIENIE NIE POZWALA MI MILCZEĆ”;”Tematy dnia”; 7/06/2001; s.2) dotyczące molestowania seksualnego dzieci przez proboszcza w podkarpackiej Tylawie, a powraca do dziś (na przykład: SPRAWA KSIĘDZA Z TYLAWY: KOŚCIELNE „ZERO TOLERANCJI’” NIE ISTNIEJE; 20/03/2012; Małgorzata Bujara).
      65-letni proboszcz Michał M. został w 2004 roku skazany za molestowanie seksualne sześciu dziewczynek na dwa lata w zawieszeniu. Abp Michalik w jego sprawie, niestety, postąpił podobnie jak niektórzy hierarchowie amerykańscy czy irlandzcy. Nie tylko nie ukarał ani nawet nie przeniósł proboszcza M. (zrobił to dopiero po wyroku), lecz w 2001 roku napisał list, w którym wyraził współczucie i wziął go w obronę wobec wysuniętych przez GW oskarżeń. W pewnym tylko stopniu tłumaczyć go może fakt, że przestępstwa proboszcza z Tylawy także sam sąd nie uznał za zbyt ciężkie, skoro wymierzył mu stosunkowo niski wyrok w zawieszeniu. Jednak to, co nastąpiło z walnym udziałem „Wyborczej” było medialną nagonką, absolutnie nieproporcjonalną do skali przestępstwa. Ilość tekstów i liczba padających w nich oskarżeń wywołały zatem reakcję abp.Michalika, który zadał dosyć oczywiste w tej sytuacji pytanie: „O co w tym wszystkim chodzi? Czy tylko o słuszną obronę dziecka?”. W „Gazecie” odpowiedział mu Piotr Pacewicz: „Tak, o to właśnie. Ujawnianie krzywdy dzieci to elementarz naszej służby” („PO CO TYLE ARMAT?”; „Tematy Dnia”; 16/06/2001; s.2). Czy była to prawda? Dlaczego w takim razie „Wyborcza” nie poświęcała i nie poświęca nawet ułamka miejsca na swych łamach setkom innych przypadków pedofilii, o wiele poważniejszych, gdy dzieci były ciężko krzywdzone fizycznie i psychicznie, a przestępcy skazywani byli na długoletnie wyroki więzienia? Gdzie w takim razie troska o tamte dzieci?
      Wśród niemal półtora tysiąca obecnie skazanych za pedofilię w Polsce jest zaledwie kilku księży. A przecież w „Gazecie” nie czytaliśmy prawie niczego o pozostałych ponad 1400 przypadkach, podczas gdy temat „księży-pedofilów” omawiany był w setkach tekstów. Ta dysproporcja pokazuje jasno, jakie są prawdziwe intencje tej mającej uderzyć w cały Kościół kampanii.(...)
      • 9rgkh Re: „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 17:30
        bia.lak napisał(a):

        > „Kościół Wyborczej” A. Dmochowski
        > Fragmenty od str. 269-272
        > Rozdział 19 Pedofilia, czyli cios w serce
        > Doprowadzenie do niemal automatycznego skojarzenia pedofilii z Kościołem i spop
        > ularyzowanie zbitki językowej „ksiądz-pedofil” to chyba największy
        > sukces wrogów Kościoła w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

        Na to sobie Kościół sam zapracował chroniąc pedofilów w sutannach przed sankcjami prawnymi i pozwalając im dalej działać. Ofiary były, i nadal są, zaszczuwane.

        To jest ten sukces Kościoła.

        A za zbrodnie katolicyzmu przepraszali całą ludzkość trzej ostatni papieże. I to jest przyznanie się do winy.

        ================== 1 =================

        Papież przeprasza za historyczne grzechy Kościoła

        Przepraszamy za historyczne grzechy, których dopuścili się katolicy - powiedział papież na placu Świętego Piotra w Watykanie w 60. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej. Jan Paweł II wskazał przede wszystkim na nieczułość wielu katolików na antysemityzm, ale także na przypadki przelewania krwi muzułmanów czy wrogiego nastawienia do innych kościołów chrześcijańskich. Przypomniał także wcześniejsze ciemne karty w historii kościoła katolickiego: krucjaty, inkwizycję, rozłam w XI wieku, krwawe wojny z reformacją i wreszcie postawę części kleru w czasie drugiej wojny światowej.

        Papież poprosił wszystkich, którzy doznali krzywd od katolików o wybaczenie. Zaznaczył, że kościół nie odrzuca swojej historii, mającej już dwa tysiące lat. Chce jedynie czerpać z niej to, co dobre, i unikać błędów na przyszłość.


        ================== 2 =================

        Benedykt XVI przeprasza za pedofilię w Kościele
        Sobota, 19 lipca 2008 (09:18)

        Pragnę zrobić pauzę, by uznać wstyd, jaki wszyscy odczuliśmy w rezultacie nadużyć seksualnych wobec nieletnich ze strony niektórych księży i duchownych w tym kraju – tymi słowami papież Benedykt XVI przeprosił w Sydney za skandal pedofilii wśród duchownych, który wstrząsnął australijskim Kościołem. (...)


        ================== 3 =================

        Papież Franciszek znowu przeprasza za pedofilię w Kościele: "Pokornie proszę o przebaczenie". Ofiary: "To za mało"
        Papież ponownie spotkał się w Rzymie z ofiarami molestowania seksualnego księży. Prosił o wybaczenie aktów pedofilskich oraz zaniedbań ze strony części przywódców Kościoła. Przedstawiciele organizacji zrzeszających ofiary molestowania uważają, że przeprosiny to za mało.


        Dlaczego nie słuchasz, co do Ciebie mówią Twoi papieże?
      • sclavus Re: „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 17:54
        gdzie jeszcze to wkleisz??
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,156860379,156860379,_8222_Kosciol_Wyborczej_8221_.html
        ... może tu: forum.gazeta.pl/forum/f,35810,Ateizm_czy_religia_.html
        wklejaj, wklejaj... bardziej gromki będzie śmiech!
        • bia.lak Re: „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 18:00
          AntyKosciół Michnika jest ideowy. Ma on bowiem o wiele większe ambicje. Nie chce być jedynie polskim Murdochem. Chce, by głoszona przez niego nauka stała się powszechnym wyznaniem w Polsce. W Europie. Na świecie. Środowisko Michnika chce zająć miejsce Kościoła. Swą ideologią chce zastąpić religię. Już kiedyś próbowali zrobić to ich wujkowie i ciotki rewolucji. Urodzeni w latach 40. i 50. zamienili język marksizmu na język ideowego konsumpcjonizmu. Ale robią to samo. Adam Michnik czuje się papieżem. Tak jak Lenin czuł się Bogiem. I nie dostrzega, że ten papieski fotel już jest zajęty. I że on sam czeka w długiej kolejce podobnych mu współczesnych antypapieży. (R. Tekieli)
          • karbat Re: „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 19:20
            bia.lak napisał(a):

            >Urodzeni w latach 40. i 50. zamienili język marksizmu na język ideowego konsumpcjonizmu.

            mowisz o swoich biskupach ... wykop ich w doope . a nie placz na forum ....

            > Ale robią to samo.Adam Michnik czuje się papieżem. Tak jak Lenin czuł się Bogiem.

            Michnik ... ci to mowil... , kto to jest Michnik ... ? ...
            pracodawaca dla dobrych i beznadziejmnych dziennikarzy
            na miare europejska raczej cienkiej gazety , w Polsce uchodzacej za opiniotworcza ...

            > I nie dostrzega , że ten papieski fotel już jest zajęty. I że on sam czeka
            > w długiej kolejce podobnych mu współczesnych antypapieży. (R. Tekieli)

            brednie , belkot ... po katolicku . .

            • karbat Re: Modlitwa o pedofila 05.03.15, 20:24
              >Modlitwa o pedofila
              >A teraz na poważnie:

              wierce brac na powaznie .... tego dowcipu jeszcze nie slyszalem ...

              > Czy jeśli znam swojego księdza, należę dobrowolnie do jakiejś wspólnoty,
              > jestem blisko i kościoła i parafii, to czy wykrycie pedofila wśród kleru zachwieje moją >wiarą?

              nic nie zachwieje twoja wiara katoliku , rozumiem ... nie ma dranstwa ,
              sqrwielstwa, w wykonaniu slug boga, ktore by cie zaskoczyly .

              mozesz sie modlic o ksiadza pedofila ... ja tam wole ..
              spelnic swoj obywatelski obowiazek, - nakaz elementarnej uczciwosci

              katolik woli sie modlic za swojego duchownego pedofila ,
              tacy katolicy .... wzbudzaja obrzydzenie . cos sie nie zgadza ...








              >Oczywiście, że nie. Nie zmieni to te
          • sclavus Re: „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 21:33
            Rozumiem, że masz problemy z własnym ego, ale ... szukaj szybko psychiatry!!
            ... niczego innego, jako pomoc na ten stan, nie znajdziesz... :D:D
          • 9rgkh Re: „Kościół Wyborczej” 05.03.15, 22:55
            bia.lak napisał(a):

            > AntyKosciół Michnika jest ideowy.

            Co to jest kościół Michnika? Ja występuję samodzielnie.

            > Ma on bowiem o wiele większe ambicje. Nie
            > chce być jedynie polskim Murdochem. Chce, by głoszona przez niego nauka stała s
            > ię powszechnym wyznaniem w Polsce.

            Wyznanie? Chodzi Ci o WIARĘ? Wiara to zdegenerowany sposób tzw. "bezmyślnego myślenia". Religii w bzdurach wiary nic nie jest w stanie prześcignąć.

            > W Europie. Na świecie. Środowisko Michnika c
            > hce zająć miejsce Kościoła.

            A Kościół swojego miejsca nie chce odstąpić. Macie władzę i władzy nie oddacie. Mów wyraźnie, żeby było wiadomo, jaki jest wasz cel.

            > Swą ideologią chce zastąpić religię.

            Jaką ideologię? Nie wiem o niczym.

            > Już kiedyś pró
            > bowali zrobić to ich wujkowie i ciotki rewolucji.

            Zrób porządek z definicjami. Nie zrównuj ze sobą tego, co oznacza coś innego.

            > Urodzeni w latach 40. i 50. z
            > amienili język marksizmu na język ideowego konsumpcjonizmu. Ale robią to samo.

            Opowiedz o tym, co wy robicie. Oto wasz konsumpcjonizm: fury i komóry, fiolety i purpury, plebanie i pałace, i dawać wciąż na tacę, niech baran z owcą głupi potulnie da się złupić.

            > Adam Michnik czuje się papieżem. Tak jak Lenin czuł się Bogiem.

            Bogami czują się wszyscy urzędnicy boga.

            > I nie dostrzega
            > , że ten papieski fotel już jest zajęty.

            Ci papieże na kolanach błagają ludzkość o wybaczenie tysiące lat trwających zbrodni katolicyzmu.

            > I że on sam czeka w długiej kolejce po
            > dobnych mu współczesnych antypapieży. (R. Tekieli)

            Śmieszne urojenia.
      • feel_good_inc Zadziwiające ile wysiłku wkładacie w próbę... 05.03.15, 21:42
        ...dowiedzenia, że winnymi pedofilii w kościele nie są posuwający dzieci księża.
        Winny jest diabeł, wyborcza, ateiści, plamy na słońcu... ba, nawet lgnące do księży dzieci są winne. Nigdy nie księża-pedofile :D
        • bia.lak polscy pedofile... bez zawodu 05.03.15, 22:05
          Kim są skazani pedofile. Aż 900 osób z 1468 osadzonych nie ma żadnego wyuczonego zawodu. Prawie 70 z nich było murarzami, 40 pracowało dorywczo, 30 wykonywało zawód ślusarza, 30 to rolnicy, a 25 mechanicy samochodowi. Jedynie "pojedyncze osoby" wykonywały zawody takie jak inżynier, lekarz, nauczyciel, pedagog, wychowawca czy duchowny kościoła katolickiego.
          natemat.pl/85477,kim-sa-polscy-pedofile-okazuje-sie-ze-nie-ksiezmi-ani-nauczycielami
          • 9rgkh Re: polscy pedofile... bez zawodu 05.03.15, 22:41
            Wciąż nie rozumiesz. Tu nie chodzi o to, że ksiądz był pedofilem ale o to, że organizacja religijna chroniła tych łobuzów w sukienkach przed rozliczeniem ich przez obowiązujące nas wszystkich prawo, przenosiła w nowe miejsce, gdzie mogli nadal uprawiać ten proceder a także zaszczuwała ofiary.

            W ten sposób cała organizacja awansowała do funkcji WSPÓLNIKA.

            Wspólnik to brzmi dumnie.

            A papieże przepraszają za zbrodnie katolicyzmu. Powinni, czy nie powinni tego robić? Jak uważasz? Czy za zbrodnie należy przepraszać (przynajmniej przepraszać)?
          • feel_good_inc To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 05.03.15, 23:58
            ...umysłowego, by zrozumieć, że polscy księża-pedofile nie idą do więzienia, ponieważ chroni ich przestępcza instytucja, której są członkami.
            Dlatego arcybiskup Wesołowski, nuncjusz apostolski, delegat papieski, bryka sobie wesoło po Watykanie, mimo przeorania setek - jeśli nie tysięcy - dziecięcych tyłków.
            Nawet taki idiota jak lokalni religianci nie jest w stanie dowieść, że coś takiego uszłoby na sucho przedstawicielowi innego zawodu.
            • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 09:47
              Znów pojedyncze przypadki niezgłoszenia podejrzenia przestępstwa próbujecie po gebelsowsku przedstawić jako regułę.

              To w waszej przestępczej organizacji PZPR pijani dygnitarze brali sobie do używania proletariackie dziewczyny. Może tym kobietom byście komuszki wypłacili odszkodowania za gwałty?
              Może byście się uderzyli w piersi za swoje zbrodnie i przestępstwa?
              Bo to co robicie, to projekcja psychologiczna.
              Komunistyczne zbrodnie przypisujecie KK.


              • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 10:31
                bia.lak napisał(a):

                > Znów pojedyncze przypadki niezgłoszenia podejrzenia przestępstwa próbujecie po
                > gebelsowsku przedstawić jako regułę.

                Bo to jest reguła, była nią do niedawna a jak będzie w przyszłości, to się okaże. Zapracuj na jej zmianę. Pisz krytycznie o tym, co złego dzieje się w waszym Kościele. Samokrytyka uzdrawia. Naprawia opinię.

                > To w waszej przestępczej organizacji PZPR pijani dygnitarze brali sobie do używ
                > ania proletariackie dziewczyny. Może tym kobietom byście komuszki wypłacili ods
                > zkodowania za gwałty?

                PZPR nie istnieje. A polskie społeczeństwo chce prawdy o tym, co TERAZ złego dzieje się u nas. Na razie to Ty oczekujesz krycia zbrodniarzy w koloratkach, za których działalność przepraszali trzej ostatni papieże.

                > Może byście się uderzyli w piersi za swoje zbrodnie i przestępstwa?

                Kto "wy"? Mam z komuną tyle wspólnego, co Ty a może i mniej. Uderz się w piersi za tych wszystkich księży, którzy współpracowali z komuchami, SB. A przypomną Ci, że księża mieli zawsze dostęp do "tajemnicy" spowiedzi - ile z tego przekazali dalej? Strach pomyśleć.

                > Bo to co robicie, to projekcja psychologiczna.
                > Komunistyczne zbrodnie przypisujecie KK.

                Tak, komunistyczne zbrodnie księży współpracujących z SB. Najpierw rozliczcie siebie. Zakłamana zgraja próbująca przypisać innym swoje grzeszki, szkalująca, oczerniająca. Sam fałsz, poczynając od pewności, że debilny i wredny bóg miłości katolickiej istnieje.
                • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 10:41
                  PZPR nie istnieje ale członkowie nadal żyją i z nich wywodzi się 99% obecnych walczących bezbożników, chrystianofobów i antyklerykałów.
                  To są ludzie pokroju Jerzego Urbana i czytelnicy NIE i FiM. Do Urbana dokleił się Palikot postkatolik i były ksiądz z zespołem janczara Kotliński.
                  W wyborach parlamentarnych w 2011 Jerzy Urban poparł partię Janusza Palikota, brał udział w wieczorze wyborczym zorganizowanym przez Ruch Palikota. Ludzie po jednych pieniądzach.
                  Na promocję książki zaprosili mordercę księdza Popiełuszki a ty pisałeś tu 9xyz, że to wina księdza, że go zamordowano.
                  No i mamy całą prawdę o komuchach i ich nienawiści do katolików.
                  Spokojnego dyżuru na FR.
                  • irga2015 Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:15
                    Gdy PBK podpisze tą haniebną Konwencję o przemocy, pójdą za tym sformułowania prawne i dynamizacja homoseksualizacji dzieci w szkołach.
                    Będzie to raj dla pedofilów.
                    Ponadto otwiera to drogę do zawierania "małżeństw"/"rodzin" przez dwóch pedofilów i zakładanie prywatnych pedofilskich haremów.
                    • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:29
                      Warto przypomnieć, że Palikot chce pozwolić na seks z 13-latkiem.

                      Terlikowski skwitował to wystąpienie w "Kropce nad i" słowami
                      "Palikot pokazał, że jest mu z pedofilami po drodze, że i jemu zależy, żeby zboczeńcy mogli seksualnie wykorzystywać dzieci. I być nadal bezkarni".
                      • bookworm Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:42
                        bia.lak napisał(a):

                        > Warto przypomnieć, że Palikot chce pozwolić na seks z 13-latkiem.

                        Być może chodzi mu zrównianie prawa w Polsce z tym jakie obowiązuje w Watykanie?
                        Uważasz, że prawo w Watykanie zezwalajace na seks 13latków jest złe?

                        > Terlikowski skwitował to wystąpienie w "Kropce nad i" słowami
                        > "Palikot pokazał, że jest mu z pedofilami po drodze, że i jemu zależy, żeby zbo
                        > czeńcy mogli seksualnie wykorzystywać dzieci. I być nadal bezkarni".

                        Terlikowski też krytykuje prawo Watykanu? Jak nic schizma się szukuje.
                        • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:45
                          Jak zwykle łżesz robaku. Wiek przyzwolenia w Watykanie to 18 lat.
                          • bookworm Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:06
                            bia.lak napisał(a):

                            > Jak zwykle łżesz robaku. Wiek przyzwolenia w Watykanie to 18 lat.

                            Zmianę dotyczącą wieku przyzwolenia watykan wprowadził dopiero w 2013r. do 2013 obowiązywał wiek przyzwolenia 12 lat.

                            I nie dotyczy to przypadków małżeństwa. W takim przypadku seks jest dozowlny dla 14 - latków.

                            Sam wiek przyzwolenia - 13 lat występuje wciąż w Hiszpanii, Japonii i Korei Południowej - i nie są to są kraje trzeciego świata (w Korei Południowej dominujące religie to Protestantym i Katolicyzm, a w Hiszpanii - Katolicyzm).

                            Niezależnie od dopuszczalnego wieku, chyba żadne ustalenia nie mówią o tym, że nuncujszowi apostolskiemu wolno gwałcić małoletnich chłopców i z pomocą Watykanu unikać odpowiedzialności karnej. Chociaż zapewne uważasz inaczej obrońco pedofilów w koloratkach.
                          • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:13
                            bia.lak napisał(a):

                            > Jak zwykle łżesz robaku. Wiek przyzwolenia w Watykanie to 18 lat.

                            A pedofile w sutannach to ofiary w jakim wieku sobie wyszukiwali?
                      • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:12
                        bia.lak napisał(a):

                        > Warto przypomnieć, że Palikot chce pozwolić na seks z 13-latkiem.

                        :) I co, przeforsował taką ustawę? :) No to jak to zrobi, to pogadamy. Na razie to bez ustawy seks z nieletnimi ministrantami to jedno z ulubionych zajęć niektórych księży. Ci księża powinni się cieszyć i popierać Palikota. Opowiedz, jak zamierzacie tę inicjatywę wspólnie forsować.

                        > Terlikowski skwitował to wystąpienie w "Kropce nad i" słowami
                        > "Palikot pokazał, że jest mu z pedofilami po drodze, że i jemu zależy, żeby zbo
                        > czeńcy mogli seksualnie wykorzystywać dzieci. I być nadal bezkarni".

                        Terlikowski jest człowiekiem "głęboko" wierzącym i zaangażowanym w kłamstwa, które mają poprawiać jej notowania. Prywatna wiara pana T. to urojenia, bo żaden bożek nie istnieje. Podobnie jest z innymi jego rewelacjami. Wygadywanie bzdur o innych ludziach to tak samo degenerująca umysły wierzących wiara.
                    • bookworm Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:41
                      A nie boli cię głowa od takiego łgania i zmyślania?

                      Kłamliwy trolu daj chociaż namiastkę dowodu, że cokolwiek z tego co piszesz jest prawdą.

                      Tak cie wytresowali, że pomiedzy sygnałem dzwiękowym na odgłosy z ambony do nerwów w palcach, którymi wklepujesz te bzdury, impulsy przechodzą obwodnicą mózgu nawet o niego nie zahaczając.
                      • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:47
                        bookworm napisał:
                        > Kłamliwy trolu

                        Atak personalny, erystyka na takim poziomie na mnie nie działa.
                        Przestrzegaj netykiety i regulaminu forum.
                        • bookworm Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:13
                          bia.lak napisał(a):

                          > bookworm napisał:
                          > > Kłamliwy trolu
                          >
                          > Atak personalny, erystyka na takim poziomie na mnie nie działa.
                          > Przestrzegaj netykiety i regulaminu forum.

                          To nie był atak tylko ocena - jeżeli ktoś kłamie publicznie lub powiela kłamstwa to jest zwyczajanym klamliwym trolem.

                          Oczywiście jeżeli udowodni prawdziwość swoich tez, przeproszę za "atak personalny".
                          Śmiało - niech udowadnia.
                          Za nazywanie rzucania werbalnym g... kłamliwym trolowaniem przeprzaszał nie będę.
                        • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:19
                          bia.lak napisał(a):

                          > bookworm napisał:
                          > > Kłamliwy trolu
                          >
                          > Atak personalny, erystyka na takim poziomie na mnie nie działa.
                          > Przestrzegaj netykiety i regulaminu forum.

                          Potrafię udowodnić, że Twoje wpisy są zgodne z definicją kłamstwa i trollingu. Przyłapany na kłamstwie udajesz, że go nie napisałeś. A potem powtarzasz te same treści.

                          Przestrzegaj netykiety.
                    • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:50
                      irga2015 napisał(a):

                      > Gdy PBK podpisze tą haniebną Konwencję o przemocy, pójdą za tym sformułowania p
                      > rawne i dynamizacja homoseksualizacji dzieci w szkołach.

                      Urojenia i bezmyślność typowego, polskiego katolika.

                      Tę konwencje podpisały inne państwa europejskie i nic złego tam z niej nie wynikło.

                      > Będzie to raj dla pedofilów.

                      Oby skończył się raj dla pedofilów w sutannach. Ich bezkarność woła o pomstę do nieba.

                      > Ponadto otwiera to drogę do zawierania "małżeństw"/"rodzin" przez dwóch pedofil
                      > ów i zakładanie prywatnych pedofilskich haremów.

                      Czy możesz to jakoś udowodnić? To wiara? A mówiłem, że wiara upośledza. Nie wierzyliście. :)

                      Proponuję wam większe zainteresowanie patologią w istniejących "sakramentalnych" małżeństwach.
                      • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:55
                        9rgkh napisał:
                        > Proponuję wam większe zainteresowanie patologią w istniejących "sakramentalnych
                        > " małżeństwach.

                        Sam jesteś w sakramentalnym małżeństwie, choć w wieloletniej separacji i od walenia gruchy i sklerozy pokićkało ci się w łebku. ;PP
                        Zaprzecz tu publicznie, że nie masz ślubu kościelnego i innych sakramentów jak chrzest, komunia, bierzmowanie.
                        • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:06
                          bia.lak napisał(a):

                          > 9rgkh napisał:
                          > > Proponuję wam większe zainteresowanie patologią w istniejących "sakramentalnych
                          > > " małżeństwach.
                          >
                          > Sam jesteś w sakramentalnym małżeństwie, choć w wieloletniej separacji i od wal
                          > enia gruchy i sklerozy pokićkało ci się w łebku. ;PP

                          Może jestem a może nie jestem. :) Różne rzeczy ludzie tu piszą. Ja też.

                          Z erystycznym atakiem ad personam nie dyskutuję. Wiesz, kto posługuje się erystyka tego sortu? nie wiesz. Nic nie wiesz. No to sobie poczytaj pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka :)

                          > Zaprzecz tu publicznie, że nie masz ślubu kościelnego i innych sakramentów jak
                          > chrzest, komunia, bierzmowanie.

                          Publicznie tu oświadczam, że mam kopyta, rogi i ogon, i jestem cały "ohydnie" owłosiony. Prawdziwy satyr lub faun. Albo jak Pan. O, coś takiego:
                          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/aa/PanandDaphnis.jpg/200px-PanandDaphnis.jpg

                          I co mi zrobisz? :)

                          Zajmij się prawdziwością moich wypowiedzi na temat religii. Na razie niczego nie podważasz. Potwierdzasz ich prawdziwość - zdajesz sobie z tego sprawę?
                      • irga2015 Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 13:43
                        Do: bookworm & 9rgkh (łącznie).

                        <<Nie musisz, za dużo wymagań od wierzącego może przeciążyć jego umysł i doprowadzić do katastrofy. Nie ryzykuj.>>

                        Przecież wy obaj w sprawie genderyzacji/ homoseksualizacji dzieci/społeczeństwa nie potrzebujecie żadnych wyjaśnień, ani uzasadnień.
                        Oceniam was obu jako żołnierzy neomarksistowskich realizujących dwie (z jedenastu) dyrektywy programu neomarksistowskiego opracowanego przez Szkołę frankfurcką, a mianowicie:
                        1.homoseksualizacja społeczeństw,
                        2.bezwzględna walka z KRK.
                        Nie wiem czy jest wam znane i wiadome (wam żołnierzom oraz tym, którzy w czyn wprowadzą ich zalecenia), że wasi zleceniodawcy mają w programie waszą likwidację fizyczną, gdy założony cel zostanie wypełniony.
                        Projektantom NWO tacy żolnierze jak wy, oraz zdegenerowani ludzie do poziomu zwierzęcia, nie komponują się w ich świecie, a nawet mają do nich głębokie obrzydzenie.
                        Ale tak jak ci projektanci twierdzą: wszystkie środki (nawet te ohydne) zostają uświęcone osiągniętym celem.

                        Na koniec proszę nie nigdy mieszać wiary, czy przekonań religijnych do kwestii degenerowania społeczeństwa.
                        irga2015
                        • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 13:57
                          To nie żołnierze, to sołdaty.
                          • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 14:15
                            bia.lak napisał(a):

                            > To nie żołnierze, to sołdaty.

                            Erystyka - czyli BRAK ARGUMENTÓW. To jest w naszych rozmowach wspaniałe, pokazywać, jak bardzo nie macie ani jednego argumentu, jak bardzo kierujecie się tylko nienawiścią i chęcią władzy (jeśli sami z niej czerpiecie korzyść) lub bezmyślnym pomaganiem w tym dążeniu (jeśli jesteście ogłupieni wiarą).

                            Tak, to jest ogłupienie, bo człowiek MUSI być sceptyczny i ustalać prawdziwość a nie bez argumentów, agresywnie ją "krzewić". Religie to kłamstwa, kłamstwa i jeszcze raz kłamstwa. Nie ma w nich ani jednego zdania prawdziwego. Bo zdania prawdziwe to te, które są udowodnione a gdy są właśnie takie, to przestają być wiarą.

                            Ale mów tu, pisz. A my wszyscy czytajmy na jakie wyżyny elokwencji się wznosisz. "Prostuj" opinię o religiach. Bo wszystkie religie są takie same, tak samo zakłamane.
                        • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 14:09
                          irga2015 napisał(a):

                          > Do: bookworm & 9rgkh (łącznie).
                          >
                          > <<Nie musisz, za dużo wymagań od wierzącego może przeciążyć jego umysł
                          > i doprowadzić do katastrofy. Nie ryzykuj.>>
                          >
                          > Przecież wy obaj w sprawie genderyzacji/

                          Co to jest ta genderyzacja? Nie ma takiego terminu. Gender (ang. gender, czyt. dżender; płeć kulturowa, płeć społeczna, płeć kulturowo-społeczna, płeć/rodzaj, czasami także jako płeć psychologiczna lub psychiczna[1]) – jest to suma cech osobowości, zachowań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie jako kobiece lub męskie, To jest NAUKOWY OPIS RZECZYWISTOŚCI. Czy do Ciebie to nie dociera?

                          > homoseksualizacji dzieci/

                          Kto homoseksualizuje dzieci? Co to za dziwoląg? Dzisiaj każde dziecko ma swobodny, nieograniczony dostęp do całego najbardziej twardego porno w internecie. A w kościołach molestowania dzieci dopuszczają się księża. niektórzy oczywiście. Facet ksiądz z ministrantem - to jest homoseksualizacja? O tym mówisz?

                          > społeczeństwa

                          Społeczeństwo z zakazem edukacji seksualnej jest najbardziej podatne na przypadkową, fałszywą wiedzę.

                          > nie potrzebujecie żadnych wyjaśnień, ani uzasadnień.

                          Potrzebuję od Ciebie. Wyjaśniaj to, o co pytam.

                          > Oceniam was obu jako żołnierzy neomarksistowskich

                          A co ma mówienie prawdy o religii do marksizmu? Religia degeneruje rozumienie definicji, upośledza. Wiara czyni bezmyślnym dogmatykiem niezdolnym do sceptycznej oceny.

                          > realizujących dwie (z jedena
                          > stu) dyrektywy programu neomarksistowskiego opracowanego przez Szkołę frankfurc
                          > ką, a mianowicie:

                          Ja działam na własny rachunek. Każde swoje zdanie mogę poddać krytycznej ocenie. Piszę wyłącznie prawdę. Jeśli umiesz te zdania podważyć, to próbuj.

                          > 1.homoseksualizacja społeczeństw,

                          Homoseksualizm istniał zawsze a w szeregach kleru jest mnóstwo homoseksualistów, co jest skorelowane z celibatem.

                          > 2.bezwzględna walka z KRK.

                          Bezwzględne mówienie prawdy o KRK. Boicie się, że odsłaniam wasze kłamstwa? :)

                          > Nie wiem czy jest wam znane i wiadome (wam żołnierzom oraz tym, którzy w czyn w
                          > prowadzą ich zalecenia), że wasi zleceniodawcy mają w programie waszą likwida
                          > cję fizyczną, gdy założony cel zostanie wypełniony.

                          Nikt mi niczego nie zlecał. Myślę, więc jestem - zacznij i Ty myśleć. na razie masz urojenia.

                          > Projektantom NWO tacy żolnierze jak wy, oraz zdegenerowani ludzie do poziomu zw
                          > ierzęcia, nie komponują się w ich świecie, a nawet mają do nich głębokie obrzyd
                          > zenie.

                          Nie obrażaj mnie. Mam prawo mówić prawdę. To moje elementarne prawo. Chcesz je podważyć?

                          > Ale tak jak ci projektanci twierdzą: wszystkie środki (nawet te ohydne) zostają
                          > uświęcone osiągniętym celem.

                          Religia rządziły od zawsze tylko kłamstwami. To jest ohydne.

                          > Na koniec proszę nie nigdy mieszać wiary, czy przekonań religijnych do kwestii
                          > degenerowania społeczeństwa.
                          > irga2015

                          Wiara to zdegenerowany stan umysłu. Wierzący alogicznie uważa, że bez dowodu można USTALIĆ prawdziwość. Nie. Prawdziwość to wynik logicznego rachunku zdań, dowodzenia.
                  • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:46
                    bia.lak napisał(a):

                    > PZPR nie istnieje ale członkowie nadal żyją i z nich wywodzi się 99% obecnych w
                    > alczących bezbożników, chrystianofobów i antyklerykałów.

                    Ci, o których myślisz aż ślinią się do waszego bożka i zakłamanego Kościoła.

                    Tacy jak ja - "bezbożnicy, chrystianofobowie, antyklerykałowie" :) - nie mieli nic wspólnego z PZPR. Twoje zrównywanie tych pojęć ze sobą to oznaka degeneracji umysłu pod wpływem wiary. Wiara upośledza i widzimy tego dowód - nie rozumiesz definicji, mylą Ci się, czujesz się przez nie osaczony, masz urojenia. Zrób coś z tym. Idź do psychiatry.

                    > To są ludzie pokroju Jerzego Urbana

                    Pokrój Jerzego Urbana jest całkiem w porządku. Poczytaj "Nie" - sama prawda, niestety bardzo niewygodna dla was.

                    > i czytelnicy NIE i FiM.

                    Ci czytelnicy myślą i potrafią odróżnić prawdę od fałszu. Wy macie to rozróżnianie upośledzone. To skutek oddziaływania wiary.

                    > Do Urbana dokleił s
                    > ię Palikot postkatolik i były ksiądz z zespołem janczara Kotliński.

                    Twoje inwektywy nie są argumentami i świadczą o waszej bezsilności wobec ujawnianych kłamstw religii.

                    > W wyborach parlamentarnych w 2011 Jerzy Urban poparł partię Janusza Palikota,

                    I dobrze zrobił.

                    > b
                    > rał udział w wieczorze wyborczym zorganizowanym przez Ruch Palikota.

                    Chwała mu za to, to mądre posunięcie. :)

                    > Ludzie po
                    > jednych pieniądzach.

                    Pieniądze nie śmierdzą, zna i stosuje w praktyce to powiedzenie niejaki Rydzyk, oszust, który wyłudził świadectwa udziałowe na ratowanie Stoczni Gdańskiej.

                    > Na promocję książki zaprosili mordercę księdza Popiełuszki a ty pisałeś tu 9xyz
                    > , że to wina księdza, że go zamordowano.

                    Nie znam sprawy dokładnie ale wydaje mi się, że ten morderca został osądzony i ukarany. Nie pochwalam jego czynu ale po wyjściu z więzienia powinien bez prześladowania wrócić do społeczeństwa i należy mu pozwolić normalnie żyć. To tylko wasz wkurzający, mściwy bożek obiecuje prześladowania do czwartego pokolenia.

                    Nie pisałem, że jego "wina", więc nie przeinaczaj. Napisałem, że to była jego suwerenna decyzja. W działalność opozycyjną wszedł na własne ryzyko, nie jako wierzący (bo wiara nie ma żadnego związku z polityką i dotyczy urojeń na temat bogów) ale jako człowiek, Polak. Zginęło wielu Polaków, którzy jako opozycjoniści podejmowali identyczne decyzje. Dziś wszyscy korzystamy z dobrodziejstwa zmiany ustrojowej.

                    > No i mamy całą prawdę o komuchach i ich nienawiści do katolików.

                    Ja też stałęm "po tej stronie" więc nie byłem wtedy ani nie jestem teraz komuchem ale to Ty jesteś zwolennikiem totalitaryzmu w nowej wersji, zamordyzmu religijnego opartego na kłamstwach religii. :) Wszystkie religie to największy szajs ideowy ludzkości. :)

                    > Spokojnego dyżuru na FR.

                    Dziękuję. :) Z Tobą to zawsze miło i konstruktywnie można porozmawiać. Cenię sobie takich interlokutorów, bo wygadują kosmiczne bzdury, których fałszywość bardzo łatwo się udowadnia, co uświadamia czytelnikom forum, jak nędzne jest religijne myślenie. Więcej opisanych kłamstw to "lepsza" opinia o was. Wspólnie budujemy nową, lepszą przyszłość Polski. Mam nadzieję, że bez takich wpływów religii na nią, jakie są teraz.
                    • bia.lak Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 11:50
                      Znów ta twoja organiczna rozwlekłość i perseweracje.
                      • 9rgkh Re: To naprawdę nie wymaga aż takiego wysiłku... 06.03.15, 12:00
                        bia.lak napisał(a):

                        > Znów ta twoja organiczna rozwlekłość i perseweracje.

                        I znów ZERO Twoich argumentów i żadnego podważenia moich, co jest równoważne z uznaniem ich za prawdę. Dziękuję. :)
      • marina0321 Re: „Kościół Wyborczej” 07.03.15, 17:19
        bia.lak napisał(a):
        > Doprowadzenie do niemal automatycznego skojarzenia pedofilii z Kościołem i spop
        > ularyzowanie zbitki językowej „ksiądz-pedofil” to chyba największy
        > sukces wrogów Kościoła w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

        Broniąc tak zaciekle księży pedofilów narażasz się na cięęęęężki, śmiertelny grzech i będziesz smażyć się w smole, a diabeł widłami będzie ciebie za każdym razem zanurzał, jak będziesz chciał wyjrzeć. Przemyśl to, póki jeszcze czas.....
        __________________________________________________________
        Kto jest ubogi we wnętrzu, usiłuje ozdabiać siebie na zewnątrz.
    • irga2015 Re: Modlitwa o pedofila 06.03.15, 11:59
      Jestem tu na tym blogu po raz pierwszy.
      Mam wrażenie, że jestem w gabinecie u A. Szechtera i u Palikota.
      Zatrważający poziom umysłowy, język mniej niżli prymitywny wśród niektórych komentatorów.
      • bookworm Re: Modlitwa o pedofila 06.03.15, 12:08
        więc nie pozostaje ci nic innego jak iść trolować gdzieś indziej.
        ciao
      • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 06.03.15, 12:17
        irga2015 napisał(a):

        > Jestem tu na tym blogu po raz pierwszy.
        > Mam wrażenie, że jestem w gabinecie u A. Szechtera i u Palikota.

        Wrażenie jest mylne. Jest to forum o religii czyli całej prawdy o niej. Jeśli uważasz, że to nie jest prawda, to wykaż to.

        > Zatrważający poziom umysłowy, język mniej niżli prymitywny wśród niektórych kom
        > entatorów.

        To fakt, język niektórych wierzących woła o pomstę do nieba. Że też oni wcale swojego prywatnego boga się nie boją, przecież ryzykują wieczne potępienie.
    • irga2015 Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 09:52
      9rgkh - z mottem & bookworm - bez motta
      Jesteście dwa w jednym, czy jedno we dwóch?
      Zadziwiająca jedność stylu i umysłów.
      • bia.lak Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 10:52
        Jak dorzucisz Sclavusa, to będzie bolszewicka trójca święta. ;)
        Do tego z 12 apostołów Urbana i Kotlińskiego.
        • pocoo Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 10:59
          bia.lak napisał(a):

          > Jak dorzucisz Sclavusa, to będzie bolszewicka trójca święta. ;)
          > Do tego z 12 apostołów Urbana i Kotlińskiego.

          Jeżeli z taką łatwością zmieniasz nicki, to może dla zmyły również zmień słownictwo.Ale chyba zmiana nicków łatwiej ci przychodzi.Jeżeli chodzi o inteligencję,to Urban nie pozwoliłby tobie nawet na zbieranie kup swoich zwierzaków,abyś ich swoją "inteligencją" nie zaraził.
          • bia.lak Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 11:05
            Ja się do Urbana nie pcham, bo mnie obrzydza.
            Prenumeratę NIE opłaciłaś na rok?
            Lubisz go lizać po fiucie to twoja przyjemność. Jeśli znajdziesz coś do obciągania w tych zwałach tłuszczu. Ciekawe, że spaślak wyzywa biskupów od spaślaków.
            • pocoo Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 11:52
              bia.lak napisał(a):

              > Ja się do Urbana nie pcham, bo mnie obrzydza.

              Co mnie twój gust obchodzi?

              > Prenumeratę NIE opłaciłaś na rok?

              Czytam co chcę i kiedy mam na to ochotę.

              > Lubisz go lizać po fiucie to twoja przyjemność. Jeśli znajdziesz coś do obciąga
              > nia w tych zwałach tłuszczu.

              Wcale mnie nie zadziwia twoje niezdecydowanie. To liżę,czy szukam? Wzorem twoich biskupów wiem,że pieniądz nie śmierdzi.

              Ciekawe, że spaślak wyzywa biskupów od spaślaków.

              Nie przypominam sobie,aby Urban ślubował ubóstwo.
              A biskupi?
              • bia.lak Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 12:02
                Ja nie mam biskupów. Jestem japońskim sintoistą. Uśś...
                • feel_good_inc Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 12:09
                  bia.lak napisał(a):
                  > Ja nie mam biskupów. Jestem japońskim sintoistą. Uśś...

                  Nikogo nie oszukasz. Tacy jak ty zawsze kupują poglądy w pakietach.
                  • bia.lak Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 12:28
                    Bolszewiki się zlatują na miotłach.
                    • pocoo Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 13:28
                      bia.lak napisał(a):

                      > Bolszewiki się zlatują na miotłach.

                      A to Bolszewiki na miotłach latają?
                      Masz zwidy?
                      I tak powstała Biblia.
                    • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 15:12
                      bia.lak napisał(a):

                      > Bolszewiki się zlatują na miotłach.

                      Na miotłach latają wierzący w to, że tak można latać. Znów mówisz o was a przypisujesz to innym.
                    • olsah65 Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 16:53
                      bia.lak napisał(a):

                      > Bolszewiki się zlatują na miotłach.

                      Mam nadzieję, że ta umiejętność nie dotyczy tylko bolszewików, bo też bym polatał.
                      • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 18:05
                        olsah65 napisał:

                        > bia.lak napisał(a):
                        >
                        > > Bolszewiki się zlatują na miotłach.
                        >
                        > Mam nadzieję, że ta umiejętność nie dotyczy tylko bolszewików, bo też bym polat
                        > ał.

                        Nie wystarczy być bolszewikiem, trzeba mieć antygrawitacyjną miotłę. Ci latający chyba takie musieli mieć. Sama idea bolszewicka nie jest aż tak nośna.
                        • irga2015 Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 19:43
                          <<Z dwoma? Ja mam ich pewnie z dziesięć. >>
                          To tak tu można?

                          • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 19:46
                            irga2015 napisał(a):

                            > <<Z dwoma? Ja mam ich pewnie z dziesięć. >>
                            > To tak tu można?

                            Wolnemu człowiekowi wolno wszystko, byle nie krzywdził innych.

                            Jeśli tylko dasz radę obsłużyć wielu, to możesz z wieloma. Powodzenia.
                • pocoo Re: Ej,ty "japończyk"... 07.03.15, 12:15
                  bia.lak napisał(a):

                  > Ja nie mam biskupów. Jestem japońskim sintoistą. Uśś...

                  "Nie mów fałszywego świadectwa..."
                  Wiem,że się powtarzam...ale ty jesteś cymbał.
                • bookworm Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 16:13
                  bia.lak napisał(a):

                  > Ja nie mam biskupów. Jestem japońskim sintoistą. Uśś...

                  To pewnie było obok buddyzmu w wiki więc generator nicków z szybko podpiął nową religię.

                  Czym objawia się shitoizm bialaka?
                  Zapewne agresywnym katolizmem, usilną obroną katolickich kościelnych pedofili i uzewnętrznianiem, poprzez rzucenie werbalnym g..., swojej nienawiści do "komuszków i bolszewików" - tak określane są osoby o poglądach innych niż bialaka.
                  Czyli zmiany wyłącznie kosmetyczne. Stary troll zmienił kolor na bia.ly
                  • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 16:26
                    bookworm napisał:

                    > bia.lak napisał(a):
                    >
                    > > Ja

                    (...)

                    > Stary troll zmienił kolor na bia.ly

                    Jak to powiedział klasyk - nikt nas nie przekona, że białe jest białe a czarne to czarne.
      • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 12:50
        irga2015 napisał(a):

        > 9rgkh - z mottem & bookworm - bez motta
        > Jesteście dwa w jednym, czy jedno we dwóch?
        > Zadziwiająca jedność stylu i umysłów.

        Zgadnij.

        A po co Ci taka wiedza? Nic, co ktoś by Ci odpowiedział, nie musi być prawdą. Nie masz możliwości ustalenia tego bez "wizji lokalnej". A i wtedy to nic nie zmieniłoby.

        Ale powiem tak: prawda jest jedna i jeśli się pojawia, to znaczy, że była możliwa do ustalenia.

        Przy okazji: który z bogów jest prawdziwy - Wisznu czy Jahwe? Bo niby podobni, jak jeden ale niemożliwe, żeby to ten sam, bo są między nimi zasadnicze różnice. A zarówno wy jak i wyznawcy hinduizmu twierdzicie, że macie rację, że prawda jest TYLKO po waszej stronie. Co to za prawda, która jest sprzeczna z inna prawdą? I co to za bóg, który logicznie jest niepełnosprawnym umysłowo debilem?

        Po co Ci jakaś prawda, jeśli Ty sobie ustalasz jakiś dogmat i to Ci wystarcza? I już prawdę masz. No to sobie coś ustal i zajmij się czymś następnym, pożyteczniejszym.
      • bia.lak Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 13:31
        irga2015 napisał(a):

        > 9rgkh - z mottem & bookworm - bez motta
        > Jesteście dwa w jednym, czy jedno we dwóch?
        > Zadziwiająca jedność stylu i umysłów.

        Jeden bolszewik z dwoma nickami. Dobry i zły ORMO-wiec.
        • 9rgkh Re: Modlitwa o pedofila 07.03.15, 15:10
          bia.lak napisał(a):

          > irga2015 napisał(a):
          >
          > > 9rgkh - z mottem & bookworm - bez motta
          > > Jesteście dwa w jednym, czy jedno we dwóch?
          > > Zadziwiająca jedność stylu i umysłów.
          >
          > Jeden bolszewik z dwoma nickami. Dobry i zły ORMO-wiec.

          Jeden? A skąd to przekonanie?

          Bolszewik? A co ja mam z tym wspólnego?

          Z dwoma? Ja mam ich pewnie z dziesięć. Niewiele o mnie wiesz.

          Ormowiec? Możesz przedstawić jakiś dowód? Zresztą... nawet gdybym był największym kryminalistą i "odsiedział karę" za jakieś udowodnione grzechy to teraz miałbym czyste konto i tak musiałbyś mnie traktować. Jako człowieka bez skazy. Bo taka jest logika karania ludzi i ich rehabilitacji. Ale... wasz bożek jest prymitywnym, mściwym, okrutnym gnojem, któremu tylko władza absolutna w głowie, co potwierdza deklaracją z Dekalogu. Oto tekst oryginału:

          4Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.

          Nikt na razie nie zaprzeczył, że to jakieś "fałszerstwo". To, podobno, prawda. No więc tacy jesteście wy, maszyny biologiczne pozbawione logiki myślenia i zaprogramowane przez religię. Jesteście żądni władzy, mściwi, okrutni. Człowiek jest dla was śmieciem. Wy w ogóle nie wiecie, co to znaczy być człowiekiem. Nie wiecie nic o humanizmie. Nie posiadacie empatii. Wykonujecie rozkazy.

          Jeden religiant z tysiącami nicków, Jeden, bo rozróżnienia zawartości umysłu u was nie ma. To samo agresywne oprogramowanie. Demonstruj je. Niech wszyscy zobaczą, co mówisz i jak "myślisz". A ja to opiszę zgodnie z prawdą, dla której nie znajdziesz kolejny raz kontrargumentu. Bo nigdy ich nie znajdujecie, bo nie istnieją.

          Jaki bóg (zły), tacy wierzący w niego. Choć może nie wszyscy aż tak źli. Ale to wy wyrabiacie opinię większości. I to tylko wam tak naprawdę religia jest potrzebna (niezbędna) do tego, żeby zdobywać władzę nad ogłupionymi ludźmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka