Dodaj do ulubionych

Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończyć

11.06.15, 23:31
To dzięki seksowi się rodzimy, rozmnażamy. To on nam daje jedną z największych możliwych satysfakcji.

Czy możliwe jest całkowite kontrolowanie seksu? Jeśli nawet w jakimś stopniu się to udaje, to tylko w ograniczonym czasie. Próbuje tę sferę naszego życia kontrolować religia katolicka ale im bardziej dokręca śrubę, na tym większą hipokryzję życia codziennego skazuje kontrolowane społeczeństwo. Aż wreszcie wszystko pęka. Tak było w Hiszpanii, Irlandii - to nie tak dawne rewolucje. A jak to potoczy się u nas? Zobaczymy ale ja jestem dobrej myśli.

A na razie poczytajmy, co w tej sprawie dzieje się u wyznawców Allacha. Bo dzieje się sporo...

Seks uleczy ich z fundamentalizmu?
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 12.06.15, 07:58
      Seks jest w naszym życiu zawsze,ponieważ to jest nasza natura.Facet zawsze robił to na co miał ochotę.To kobietę próbowały wszystkie męskie osobniki (łącznie z popieprzonymi bogami) zrobić cipą do kopulacji bez możliwości odczuwania przyjemności.Pieprzony małżeński obowiązek i już."Penisy" natomiast ,doznawały przyjemności i rozkoszy gdzie chciały i z kim chciały.
      Wszelkie religijne klechy powinny być pociągnięte do odpowiedzialności za psychiczny (niejednokrotnie fizyczny) gwałt na naturze szczególnie kobiet.W wielu społecznościach w XXI wieku przechodzą gnoje sami siebie ,aby dziewczynkom i dorosłym kobietom seks kojarzył się z obrzydliwym ,potwornie bolesnym obowiązkiem.
      Ale żaden klecha i żaden porypany wszechpotężny bóg nie zatrzyma Internetu.Ci wszechwiedzący bogowie przegrali z Internetem.I dobrze im tak.
      • bezpocztyonline Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 16:05
        pocoo napisała:

        > Facet zawsze robił to na co miał ochotę.To kobietę próbowały wszystkie męskie
        > osobniki (łącznie z popieprzonymi bogami) zrobić cipą do kopulacji bez możliwości
        > odczuwania przyjemności. Pieprzony małżeński obowiązek i już.

        Nie, nie zawsze i nie wszędzie i nie wszyscy. W starożytności niekoniecznie tak było.
        Choć owszem - bywały i takie kultury. W tym i judaizm.
        Jednak najgorzej wyszedł świat na rządach chrześcijaństwa i islamu. Do zwyczajów judaizmu dorzucono prawo rzymskie i idee platońskie - mieszanka wyszła dość niesympatyczna.
        • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 16:21
          bezpocztyonline napisała:

          > pocoo napisała:
          >
          > > Facet zawsze robił to na co miał ochotę.

          > Nie, nie zawsze i nie wszędzie i nie wszyscy.

          No i muszę się z Tobą zgodzić.Bywały i są wyjątki.
          • karbat Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 16:44
            pocoo napisała:
            > bezpocztyonline napisała:
            > > pocoo napisała:

            > > > Facet zawsze robił to na co miał ochotę.

            > > Nie, nie zawsze i nie wszędzie i nie wszyscy.

            > No i muszę się z Tobą zgodzić.Bywały i są wyjątki.

            wyjatek nigdy nie byl regula

            przez tysiaclecia, kto kogo sprzedawal na targowiskach, bazarach -
            kobiety mezczyzn, czy mezczyzni .... kobiety .

            religia - kobiety. ba, kobiety bywaly nawet kaplankami w swiatnich
            by na oltarzach sie prostytuowac, ku chwale sakiewek swoich kaplanow.
            co z tego mieli bogowie ... ci w niebie
            niebianskie bogi nic z tego nie mialy . to brutalne . egoistyczne.

            katoliccy papieze byli bardziej postepowi, burdele obkladali swoim
            swietym papieskim podatkiem. wszystko .... ku chwale boga .... .

            • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 17:05
              Prostytucja istnieje od czasu,kiedy do kobiet dotarło,że za darmo,to niech faceci spełniają małżeński obowiązek.Pierwsze wzmianki o prostytucji pochodzą sprzed kilku wieków przed naszą erą.
              Po jaki gwint wprowadzono przykazanie "nie cudzołóż"? Aby okiełznać seks?Udało się?
              Salomon miał 1000 żon.Po co potrzebna mu była armia nałożnic?Bóg to wie,ponieważ obdarzył go mądrością.
              Jezus też miał przy boku byłą prostytutkę,ponieważ sam był seksualnie ciemny jak tabaka w rogu.
              A potem...potem to jakiś impotent wprowadził nakaz oszpecania pięknych kobiet,aby "nie wyzwalały w mężczyznach grzesznych myśli".Patrzy męski "anioł" na piękną kobietę i demon w niego wstępuje.A to ci dopiero.
              • olsah65 Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 19:07
                pocoo napisała: .Patrzy męski "anioł" na piękn
                > ą kobietę i demon w niego wstępuje.

                To nawet brzmi niczym prawda objawiona. Ileż to kobiety dałoby demonowi by wstąpił w ich męża. Pewnie tylko producent niebieskich specyfików wie.

                >.A to ci dopiero.

                Podejrzewam prawdziwość tego stwierdzenia.
                • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 20:22
                  olsah65 napisał:

                  > To nawet brzmi niczym prawda objawiona. Ileż to kobiety dałoby demonowi by wstą
                  > pił w ich męża. Pewnie tylko producent niebieskich specyfików wie.

                  To akurat jest problematyczne.Mi lotto,co mój mąż , gdzie,z kim i ... po czym?
                  Patrząc na żony panów po 50-ce,też zaopatrzyłabym ich w zapas niebieskich specyfików.
                  Problem nie tkwi w seksie (hormony już nie wariują),tylko w sferze uczuciowej.Wygasła miłość,namiętność i pozostało "byleco".Seks małżeński diabli wzięli. Ale ...

                  > Podejrzewam prawdziwość tego stwierdzenia.

                  Którego?
            • bezpocztyonline Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 16.06.15, 07:35
              karbat napisał:

              > przez tysiaclecia, kto kogo sprzedawal na targowiskach, bazarach -
              > kobiety mezczyzn, czy mezczyzni .... kobiety .

              Niewolnikami bywali i mężczyźni i bywali wykorzystywani seksualnie przez swoje właścicielki.
              Przeczytaj choćby mimy Herondasa, choćby tę, gdzie właścicielka bije swojego niewolnika, bo ten pała uczuciem nie do niej, a do niewolnicy.

              > religia - kobiety. ba, kobiety bywaly nawet kaplankami w swiatnich
              > by na oltarzach sie prostytuowac, ku chwale sakiewek swoich kaplanow.

              Niekoniecznie się prostytuowały. Bywało, że wróżyły, tworząc rzeczywistość.
    • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 17:18
      9rgkh napisał:

      > To dzięki seksowi się rodzimy, rozmnażamy. To on nam daje jedną z największych
      > możliwych satysfakcji.

      To prawda. Jesteśmy tak, jak każdy gatunek w przyrodzie zaprogramowani na prokreację.
      To jest konieczne, aby zgodnie z prawami ewolucji gatunek nie wymarł.
      Jednak seks w życiu człowieka odgrywa znacznie szerszą i bardziej złożoną rolę niż
      w życiu zwierząt. Pociąg seksualny nie jest u człowieka jedyną formą realizacji jego
      seksualności. Rozciąga się ona na całą sferę życia emocjonalnego stanowiąc jak
      uważal znany psychoanalityk C.Jung tzw. jego energię życia.
      Systemem odpowiedzialnym za te zachowania i emocje jest libido.
      Wszyscy wiemy czym jest seks w wydaniu cielesnym i Pocoo nas już tutaj uświadomiła
      swoim jęzkiem pornograficznym.
      Jako że to jest forum Religia chciałbym napisać coś o seksie w związku z tym tematem.
      Znane są nam wszystkim afery seksualne w kościele. Przykro jest stwierdzić, że wynikają
      one z niedostatecznej edukacji seksualnej w seminariach duchownych.
      Nauka kościoła katolickiego stroni od tych filozofów, którzy rozumieli relację pomiędzy Bogiem
      i człowiekiem. Wielka mistyczka i filozofka ( jej Bóg nie odmówił rozumu) Simone Weil
      tak pisała o seksie:

      "Energia seksualna nie występuje u ludzi okresowo. Świadczy to najlepiej, że przeznaczeniem
      jej nie jest użytek naturalny, ale miłość Boga. Kocham Boga tą mocą, bo tylko taka została
      mi dana"

      Czlowiek zatem kocha Boga tak samo, jak swego seksualnego partnera, o ile ten seks
      jest seksem wynikającym z miłości.
      Zrozumienie tego przez kościół katolicki uchyliłoby śluby czystości znosząc celibat, a przez
      to zmiejszyłoby znacznie krzywdy ludziom molestowanym seksualnie przez księży.
      • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 18:00
        drowsydog napisał:
        > Wszyscy wiemy czym jest seks w wydaniu cielesnym i Pocoo nas już tutaj uświadom
        > iła swoim jęzkiem pornograficznym.

        Faktem jest,że mój pornograficzny język nie jest rozdwojony.Rozdwojony jest boski.
        Jeżeli Ciebie uświadomiłam o czym nie wiedziałeś,to..."cel uświęca środki".
        Cieszę się. Podaj mi swój (chociaż jeden) poprzedni nick.


        > Przykro jest stwierdzić, że
        > wynikają
        > one z niedostatecznej edukacji seksualnej w seminariach duchownych.

        Ty chyba nie wiesz,jak kleryków się edukuje seksualnie.Miałam kiedyś kumpla,który odszedł z seminarium,ponieważ nie mógł znieść tego "szkolenia".

        > Czlowiek zatem kocha Boga tak samo, jak swego seksualnego partnera, o ile ten s
        > eks jest seksem wynikającym z miłości.

        Chyba tak,ponieważ katoliczki czasami wyją "o Jezuuuuuuuuuu".
        A te zakonnice zaślubione z Jezusem masturbują się krucyfiksem.
        Jak ja kocham "boga".Jak zakonnice?
      • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 18:06
        drowsydog napisał:

        > Jednak seks w życiu człowieka odgrywa znacznie szerszą i bardziej złożoną rolę
        > niż
        > w życiu zwierząt.

        Gdyby ludzie robili to co szympansy bonobo,to prostytutki zeszłyby na psy.
        • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 18:20
          pocoo napisała:

          > Gdyby ludzie robili to co szympansy bonobo,to prostytutki zeszłyby na psy.

          Całe szczęście, że tak nie robią.
          • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 20:10
            drowsydog napisał:
            > Całe szczęście, że tak nie robią.

            Dlaczego? Bóg ich wyposażył w seksualne podejście do życia w społeczności.Bardzo podobałby mi się widok facetów latających z fujarami na wierzchu w pełnej gotowości.Bzykanie kaszalotów należałoby do ogromnego zaszczytu.Ale by się działo...
            • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 20:29
              pocoo napisała:

              > drowsydog napisał:
              > > Całe szczęście, że tak nie robią.
              >
              > Dlaczego?

              No, bo nie byłoby panienek. Straciłbym wiele moich koleżanek.

              Ps. Nie obawiaj się, nie jestem sutenerem.
              • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 14.06.15, 21:15
                drowsydog napisał:
                >
                > No, bo nie byłoby panienek. Straciłbym wiele moich koleżanek.
                >
                > Ps. Nie obawiaj się, nie jestem sutenerem.

                E tam.Radzę sobie doskonale.Sama dla siebie jestem bogiem, więc co mi tam jakiś sutener.
                • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 00:02
                  pocoo napisała:

                  > E tam.Radzę sobie doskonale.Sama dla siebie jestem bogiem,...

                  No właśnie to typowe dla ateistów. Sami uważają się za bogów. Niektórzy żerują
                  na nauce, ale Ciebie o to nie podejrzewam.
                  • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 09:55
                    drowsydog napisał:

                    > No właśnie to typowe dla ateistów. Sami uważają się za bogów.

                    Tak i dla siebie jestem autorytetem.Dlaczego mam być podporządkowaną niewolnicą?
                    "Każdy ma,to co życie mu da".

                    > Niektórzy żerują
                    > na nauce, ale Ciebie o to nie podejrzewam.

                    Żerowanie źle mi się kojarzy.Żerujący człowiek,to moim zdaniem pasożyt.
                    Nie zeruję na nikim i na niczym.
                    Bardzo się starasz,abym znów ciebie olała.Chcesz - masz.
                    • bookworm Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 11:54
                      pocoo napisała:

                      > drowsydog napisał:
                      >
                      > > No właśnie to typowe dla ateistów. Sami uważają się za bogów.
                      >
                      > Tak i dla siebie jestem autorytetem.Dlaczego mam być podporządkowaną niewolnicą
                      > ?
                      > "Każdy ma,to co życie mu da".

                      To zabawne, że wierzący, który czarami zmusza boga do uległości (i spełniania jego żądań), który twierdzi, że wie czego bóg chce i wie jak rozumieć i interpretować podobno boskie wypowiedzi, który aktualizuje boska wiedzę i boskie oczekiwania, zarzuca ateistom, że uważają się za bogów.
                      A może to była kłamstwo i złośliwość. Nie to nie możliwe. Po osobie przestrzegającej dekalogu i nauk Jezusa nie spodziewałbym się kłamstwa, ale raczej nadstawienia drugiego policzka.

                      > > Niektórzy żerują
                      > > na nauce, ale Ciebie o to nie podejrzewam.
                      >
                      > Żerowanie źle mi się kojarzy.Żerujący człowiek,to moim zdaniem pasożyt.
                      > Nie zeruję na nikim i na niczym.
                      > Bardzo się starasz,abym znów ciebie olała.Chcesz - masz.

                      W jaki sposób można żerować na nauce? Chyba nie chodzi o to żeby produkować osoby z tytułami naukowymi, które później są wykorzystywane jako "naukowe autorytety" do potwierdzania prawdziwości biblijnych bzdur.
                      Nie to chyba chodzi o coś innego. Drowsydog wie. Może powie.
                      • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 14:15
                        bookworm napisał:

                        > Po osobie przestrzegającej dekalogu i nauk Jezusa nie spodziewałbym się kłamstwa, ale >raczej nadstawienia drugiego policzka.

                        On chyba pojęcia nie ma o Dekalogu i naukach przypisywanych wymyślonemu bogu.On pieprzy "trzy po trzy para piętnaście",aby pieprzyć.

                        > W jaki sposób można żerować na nauce?
                        >Drowsydog wie. Może powie.

                        Nie wie.Wszędzie udaje,że o czymś tam coś wie.
                  • drowsydog Żerować na nauce 15.06.15, 15:55
                    to znaczy wykorzystywać jej osiągnięcia to swoich niecnych celów, poprzez kłamliwą
                    propagandę w mediach na tematy naukowe.
                    Ludzi takich jak wy, nie związanych z nauką łatwo zmanipulować przedstwiając wam
                    nienaukowe wnioski z naukowych odkryć, czyli mydlić wam wasze już z natury słabe
                    umysły.
                    • pocoo Re: Żerować na nauce 15.06.15, 17:33
                      drowsydog napisał:


                      > Ludzi takich jak wy,
                      > nienaukowe wnioski z naukowych odkryć, czyli mydlić wam wasze już z natury słab
                      > e
                      > umysły.

                      No ...skąd ja to znam?
      • sclavus Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 00:34
        Ale przy całej tej, deklarowanej, miłości do Boga (Yahwe chyba - bo jest żydowskiego pochodzenia), nigdy nie przystąpiła do "świata katolickiego"...
        • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 01:00
          sclavus napisał:

          > Ale przy całej tej, deklarowanej, miłości do Boga (Yahwe chyba - bo jest żydows
          > kiego pochodzenia), nigdy nie przystąpiła do "świata katolickiego"...

          O kim piszesz? O Weil?
          Ona była żydowskiego pochodzenia, ale uważała się za katoliczkę. Nie była ochrzczona i
          nie chiała się ochrzcić, bo nie chciała wejść do wspólnoty kościoła katolickiego.
          Jej miłość do Boga nie była tylko deklarowna. Ona była mistyczką zakochaną w
          Jezusie Chrystusie. W jej życiu nie było mężczyzn.
          Jej filozofia jest za trudna na każde forum tej gazety.
          • 9rgkh Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 19:17
            drowsydog napisał:

            > Jej filozofia jest za trudna na każde forum tej gazety.

            Jakaś "za trudna" filozofia? Bo może oparta na sprzecznościach i gierkach słownych? Co może być za trudnego w filozofii?
            • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 20:12
              9rgkh napisał:

              > drowsydog napisał:
              >
              > > Jej filozofia jest za trudna na każde forum tej gazety.
              >
              > Jakaś "za trudna" filozofia? Bo może oparta na sprzecznościach i gierkach słown
              > ych? Co może być za trudnego w filozofii?

              Chyba wiesz co to sa tzw. problemy trudne. np. dowód na słuszność hipotezy Riemanna.
              Tutaj mamy metafizykę. Weźmy pierwszy, lepszy jej aforyzm:

              "Religia jako źródło pociechy jest przeszkodą w prawdziwej wierze: w tym sensie ateizm jest oczyszczeniem. Tą częścią mojej istoty, która nie jest przeznaczona dla Boga, powinnam być ateistką. Wśród ludzi, u których nie obudziła się nadprzyrodzona część ich istoty, ateiści mają rację, a wierzący jej nie mają." (Simone Weil)

              Z którego wynika, że prawie zawsze ateiści mają rację w sporze z wierzącymi.
              Wy tak zapewne uważacie, ale nie rozumiecie jaką i dlaczego macie rację.
              Jesteście jak ślepiec, któremu udaje się iść prosto, ponieważ chodzi po okręgu.
              • olsah65 Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 20:57
                drowsydog napisał: Wśród ludzi, u których nie obudziła się nadp
                > rzyrodzona część ich istoty, ateiści mają rację, a wierzący jej nie mają." (Sim
                > one Weil)
                >
                > Z którego wynika, że prawie zawsze ateiści mają rację w sporze z wierzącymi.
                > Wy tak zapewne uważacie, ale nie rozumiecie jaką i dlaczego macie rację.

                Tu racja i rozumienie ateisty jest bez znaczenia. Istotę stanowi co takiego utracili wierzący, że jej nie mają?

                > Jesteście jak ślepiec, któremu udaje się iść prosto, ponieważ chodzi po okręgu.

                Co i tak w niczym nie przeszkadza, by pouczyć nadętych w wierze.
                • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 21:11
                  olsah65 napisał:

                  > Tu racja i rozumienie ateisty jest bez znaczenia. Istotę stanowi co takiego utracili
                  > wierzący, że jej nie mają?

                  Nie mają jeszcze, " nie obudziła się".
                  • olsah65 Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 16.06.15, 15:17
                    drowsydog napisał: > Nie mają jeszcze,

                    Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest możliwe "to" mieć?

                    " nie obudziła się".

                    "Obudzenie się", czy za tym coś się kryje?
              • 9rgkh Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 21:17
                drowsydog napisał:

                > 9rgkh napisał:
                >
                > > drowsydog napisał:
                > >
                > > > Jej filozofia jest za trudna na każde forum tej gazety.
                > >
                > > Jakaś "za trudna" filozofia? Bo może oparta na sprzecznościach
                > > i gierkachsłownych? Co może być za trudnego w filozofii?
                >
                > Chyba wiesz co to sa tzw. problemy trudne. np. dowód na słuszność
                > hipotezy Riemanna.

                To problem matematyczny a nie filozoficzny. Gierki słowne?

                > Tutaj mamy metafizykę. Weźmy pierwszy, lepszy jej aforyzm:

                Nie mamy metafizyki.

                > "Religia jako źródło pociechy jest przeszkodą w prawdziwej wierze:

                Tzw. prawdziwa wiara to zwyczajna wiara dogmatyczna i wcale nie musi dotyczyć religii.

                > w tym sensie
                > ateizm jest oczyszczeniem.

                Ateizm oczyszczeniem? Po prostu to brak wiary - zbiór dopełniający do wiary.

                > Tą częścią mojej istoty, która nie jest przeznaczon
                > a dla Boga, powinnam być ateistką.

                Bez sensu.

                Teizm się definiuje jako najmniejszy ślad wiary teistycznej. Tylko całkowity jej brak jest ateizmem.

                > Wśród ludzi, u których nie obudziła się nadp
                > rzyrodzona część ich istoty, ateiści mają rację, a wierzący jej nie mają." (Sim
                > one Weil)
                >
                > Z którego wynika, że prawie zawsze ateiści mają rację w sporze z wierzącymi.

                Dogmat nie sprawdza prawdziwości i dlatego nie ma prawa do używania wobec siebie pojęcia prawdy. W sporach religijnych rację zawsze ma ten, kto do prawdy dochodzi dowodem.

                > Wy tak zapewne uważacie, ale nie rozumiecie jaką i dlaczego macie rację.

                Prawda wynika z dowodu i dlatego potem nie ma potrzeby dalszej dyskusji na ten temat.

                > Jesteście jak ślepiec, któremu udaje się iść prosto, ponieważ chodzi po okręgu.

                Bez sensu.
                • drowsydog Mówiłem że trudna 15.06.15, 21:26
                  To było do przewidzenia. Nic nie zrouzumiałeś.
                  Musisz jak analfabeta uwierzyć innym znawcom przedmiotu,
                  inaczej pozostaniesz na zawsze ignorantem.
                  Jest ich wielu, a więc nie będziesz sam.
                  • 9rgkh Re: Mówiłem że trudna 15.06.15, 22:44
                    drowsydog napisał:

                    > To było do przewidzenia. Nic nie zrouzumiałeś.

                    To było do przewidzenia, że odpowiesz erystycznym bełkotem i ad personam.

                    > Musisz jak analfabeta uwierzyć innym znawcom przedmiotu,
                    > inaczej pozostaniesz na zawsze ignorantem.
                    > Jest ich wielu, a więc nie będziesz sam.

                    Uwierzyć wierzącym? :) Muszę?... :)
                    • drowsydog Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 01:18
                      9rgkh napisał:

                      > Uwierzyć wierzącym? :) Muszę?... :)

                      Nie wierzącym, ale myślącym. I nie musisz, możesz byc ciemniakiem jak cała ta sfora.
                      Myślałem, obserwując Twoją dyskusję z Bioslawkiem, żeś przytomny logicznie, a to
                      tylko były pozory.
                      Szkoda, Twoja sprawa i Ty będziesz płacił tę cenę nieświadomości.
                      • 9rgkh Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 13:36
                        drowsydog napisał:

                        > 9rgkh napisał:
                        >
                        > > Uwierzyć wierzącym? :) Muszę?... :)
                        >
                        > Nie wierzącym, ale myślącym.

                        Nie mogę uwierzyć, bo stałbym się bezmyślnym (taka jest definicja wiary, przyjmuje się prawdziwość bez analizowania, myślenia). A na razie myślę i właśnie myślenie uniemożliwia mi posłużenie się wiarą.

                        > I nie musisz, możesz byc ciemniakiem jak cała ta sfora.

                        Kto jest ciemniakiem? Czy możesz to jakoś udowodnić?

                        > Myślałem, obserwując Twoją dyskusję z Bioslawkiem, żeś przytomny logicznie, a to
                        > tylko były pozory.

                        Bioslawkowi obiecałem, że "puszczę go z torbami". Uważam, że zadanie jest już wykonane. Ale oczywiście może się po dodatkowe siniaki zgłosić. Wreszcie chyba dotarło do niego, że każdy jego następny wpis tutaj to coraz większa antyreklama dla jego "dziecięcia ulubionego" czyli projektanta.

                        Miłe dla mnie jest to, że byłeś obserwatorem, to przynajmniej jeden. Bo cała ta rozmowa była właśnie dla "obserwatorów" a bioslawek był w niej takim trochę niepokornym statystą.

                        > Szkoda, Twoja sprawa i Ty będziesz płacił tę cenę nieświadomości.

                        Ja się świetnie bawię i Twoimi ocenami nie przejmuję. Pozdrowienia.
                        • pocoo Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 14:59
                          9rgkh napisał:
                          > Kto jest ciemniakiem? Czy możesz to jakoś udowodnić?

                          Dawniej fotograf,a teraz nie wiem.

                          > Bioslawkowi obiecałem, że "puszczę go z torbami". Uważam, że zadanie jest już w
                          > ykonane. Ale oczywiście może się po dodatkowe siniaki zgłosić. Wreszcie chyba d
                          > otarło do niego, że każdy jego następny wpis tutaj to coraz większa antyreklama
                          > dla jego "dziecięcia ulubionego" czyli projektanta.

                          Zgłosi się na pewno.Czy przypadkiem już nie zmienił nicka?

                          > Ja się świetnie bawię i Twoimi ocenami nie przejmuję.

                          Ty się świetnie bawisz,a dla mnie ten głupek jest "niestrawialny" bez względu na Forum i nick.
                          • 9rgkh Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 16:16
                            pocoo napisała:

                            > 9rgkh napisał:
                            > > Kto jest ciemniakiem? Czy możesz to jakoś udowodnić?
                            >
                            > Dawniej fotograf,a teraz nie wiem.

                            Jest jeszcze szczyt w Tatrach, w grupie Czerwonych Wierchów.

                            > > Bioslawkowi obiecałem, że "puszczę go z torbami". Uważam, że zadanie jest już w
                            > > ykonane. Ale oczywiście może się po dodatkowe siniaki zgłosić. Wreszcie chyba d
                            > > otarło do niego, że każdy jego następny wpis tutaj to coraz większa antyreklama
                            > > dla jego "dziecięcia ulubionego" czyli projektanta.
                            >
                            > Zgłosi się na pewno.Czy przypadkiem już nie zmienił nicka?

                            Teraz już rozmowa z nim będzie krótka. Lista kontrargumentów jest opracowana i gotowa do użycia.

                            > > Ja się świetnie bawię i Twoimi ocenami nie przejmuję.
                            >
                            > Ty się świetnie bawisz,a dla mnie ten głupek jest "niestrawialny" bez względu n
                            > a Forum i nick.

                            Bez jego obecności i wytrwałości chyba nie udałoby mi się tak dokładnie dopracować kontrargumentów do IP. Jeśli bioslawek zrezygnuje z wizyty tutaj, to może ja wybiorę się kiedyś na rekreacyjną krucjatę do jakiegoś gniazda ŚJ i ich sztandarowego projektu. :)
                            • pocoo Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 17:41
                              9rgkh napisał:
                              > Jest jeszcze szczyt w Tatrach, w grupie Czerwonych Wierchów.

                              A no jest.Czy chodziło mu o taternika?


                              > Teraz już rozmowa z nim będzie krótka. Lista kontrargumentów jest opracowana i
                              > gotowa do użycia.

                              On tematy wymyśla ,więc nie wiem czy odpowiednio trafisz.

                              > Jeśli bioslawek zrezygnuje z wizyty tutaj, to może ja wybiorę się kiedyś na rekreacyjną >krucjatę do jakiegoś gniazda ŚJ i ich sztandarowego projektu. :)
                              >
                              Bioslawek jest zawsze obecny,bez względu na wyznawaną w danej chwili religię.On nie jest Świadkiem Jehowy.On tylko wklejał ich materiały.Niejednokrotnie te same.
                              Ja od dzieciństwa mam uraz do tych pieprzonych "aniołów".Bez serc,bez ducha...zombi.
                          • drowsydog Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 20:56
                            pocoo napisała:

                            > Ty się świetnie bawisz,a dla mnie ten głupek jest "niestrawialny" bez względu n
                            > a Forum i nick.

                            Głupkiem to Twój kolega, a ja nie przypominam sobie żebyśmy pili brudzia.
                            • pocoo Re: Mówiłem że trudna 16.06.15, 21:18
                              drowsydog napisał:


                              > Głupkiem to Twój kolega, a ja nie przypominam sobie żebyśmy pili brudzia.

                              Potwierdzasz swoje imię bez brudzia.
                              • drowsydog Re: Mówiłem że trudna 20.06.15, 00:12
                                pocoo napisała:

                                > Potwierdzasz swoje imię bez brudzia.

                                Potwierdzam,że jesteś super.
                                • pocoo Re: Mówiłem że trudna 20.06.15, 07:50
                                  drowsydog napisał:

                                  > Potwierdzam,że jesteś super.

                                  O dokończenie nie pytam.Niech to pozostanie twoją tajemnicą.
    • oszolomm-z-radia-maryja Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 15.06.15, 15:05
      wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,Dzialacz-PO-i-katecheta-z-Poznania-oskarzony-o-pedofilie,wid,17633979,wiadomosc.html?ticaid=1150cf&_ticrsn=5
      • 9rgkh Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 16.06.15, 13:39
        Smutne, katecheta. Pewnie wierzy w boga, tego samego co Ty.

        Po co nam religia, jeśli nic dobrego z niej nie wynika? A ile ogłupiania.
        • karbat Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 16.06.15, 20:33
          Bioslawek ... swiadki jehowy ...

          mowie o sobie , nie mam nic przeciwko swiadkom jehowy ,
          nie znam ich , wiec nie moge o nich nic powiedziec .
          Zamienilem z nimi w swoim zyciu moze dwa zdania proste .
          nie chca mnie odwiedzac ... ;(

          zawsze bylem ciekawy, czy Jezus jest dla nich autortytetem ,
          czy chca zyc jak Jezus i go we wszystkim nasladowac .

          - jesli tak jest ... Swiadaku Jehowy, na swoja wiarygodniosc ...
          pokaz swojego fiuta . w czym problem ...

          jestes obrzezany ... jestes zydem , nie jestes obrzezany ...
          pieprzysz o Jezusie , nie wiedzac ... o kim mowisz .


          • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 16.06.15, 21:22
            karbat napisał:

            > - jesli tak jest ... Swiadaku Jehowy, na swoja wiarygodniosc ...
            > pokaz swojego fiuta . w czym problem ...

            A co z kobietami? Są zapładniane przez ducha świętego,czy są nawróconymi prostytutkami?
            Robi się ciekawie.
            • karbat Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 16:49
              sorry, doopa, wielebnych od zawsze od wiekow rajcowala
              stad te ich nakazy , zakazy ich wielebne wobrazenia o niej .

              prosciej gaworzyc o doopie ... marynie ...,
              maja swoje zdanie, stanowisko, dotyczace
              kazdego jej kazdego aspektu . -
              non stop tylek, seks i o tym co w majtkach.

              niz ... o niebie, o konkretnym zyciu w niebie, co tam katolicy
              beda robic, jak tam beda katolicy wiecznie zyc, po swojej smierci

              niz ... o swoim bogu, np. jak wyglada, co konkretnie non stop
              robi w tym niebie .

              Nie maja zadnych konkretow, tak niewiele maja konkretnego
              do powiedzenia na te tematy. Nie chca sie dzielic zadnymi
              detalami , taka skapa wiedze posiadaja na te tematy ? .

              ksiadz katolicki, - z boga , nieba, robi wielka Tajemnice,
              jego codzienne nauki, konkrety, detale sprowadzaja sie do ... sexu, doopy
              • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 17:28
                karbat napisał:

                > ksiadz katolicki, - z boga , nieba, robi wielka Tajemnice,
                > jego codzienne nauki, konkrety, detale sprowadzaja sie do ... sexu, doopy

                Ja rozumiem obyczajowość,ale religijne zainteresowanie erotyką i zakazy oraz nakazy z tym związane są boskim i kapłańskim zboczeniem.Cholernie musi to boga podniecać.Nawet aniołowie zstępowali z nieba i brali sobie ziemianki za żony.
                Nie cudzołóż,a dopiero na końcu nie pożądaj.Porypanie.
                Sam duch święty zapłodnił dwie,czy trzy,już mi się kitra.
                Przed ślubem nie wolno.
                Po ślubie,tylko z jedną.Kapłanów ilość nie obowiązuje.W Biblii Stary Testament ocieka krwią i spermą.Salomon miał 1000 żon i do cholery nałożnic i mądrość od boga.."Pieśni Salomonowe" wytłumaczyło religijne palanciarstwo (zachwyt pięknem ciała kobiety i miłosne uniesienia z kobietą),jako symbol prawdziwego (o matuchno) Kościoła.Niech oni wszyscy robią co chcą tylko od mojego krocza WARA.Moje ono.
                • drowsydog Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 17:52
                  pocoo napisała:

                  > Nie cudzołóż,a dopiero na końcu nie pożądaj.Porypanie.

                  Niepawda. Samo pożądanie jest cudzołóswtem.

                  „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”


                  • 9rgkh Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 18:12
                    drowsydog napisał:

                    > pocoo napisała:
                    >
                    > > Nie cudzołóż,a dopiero na końcu nie pożądaj.Porypanie.
                    >
                    > Niepawda. Samo pożądanie jest cudzołóswtem.
                    >
                    > „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił
                    > z nią cudzołóstwa”

                    A jak "patrzył" bóg na Maryję zanim ja zapłodnił?

                    I drugi problem: jesteśmy stworzeni - podobno - na wzór i podobieństwo, więc nasze zachowania międzypłciowe były zaplanowane przez boga, także sam instynkt dążenia do obcowania ze sobą. Czy ten instynkt, którego celem jest rozmnażanie się, sam w sobie może być zły? Bóg zaplanował coś tak złego?
                    • olsah65 Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 19:00
                      9rgkh napisał: > A jak "patrzył" bóg na Maryję zanim ja zapłodnił?

                      To zależy, jak in vitro to zimno niczym ciekły azot, jak in vino ,to jak prawdziwy facet.
                  • karbat Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 18:16
                    drowsydog napisał:
                    > pocoo napisała:

                    > > Nie cudzołóż,a dopiero na końcu nie pożądaj.Porypanie.

                    > Niepawda. Samo pożądanie jest cudzołóswtem.
                    > „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w
                    >swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”

                    mowa jest o kolejnosci . a teraz marsz .
                    natychmiast zapoznac sie z Dekalogiem ,
                    z tym, co twoj bog wyryl na plytach kamiennych.
                    • karbat Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 18:35
                      drowsydog napisał:

                      > > „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w
                      > >swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”

                      za czasow starozytnych zydow ,
                      kobiety byly wlasnoscia , rzeczami
                      mozna je bylo przeliczac na kozy i barany

                      szkoda, ze zanim starozytni zydzi tworzyli te swoje zasady moralne ,
                      prawa , nie pytali sie , o zdanie kobiet .

                      ciekaw jestem, czy mialyby cos przeciwko, by od czasu do czasu
                      jakis obcy mezczyzna "rzucil" na nie okiem. Nie sadze, by wychodzily
                      z zalozenie, ze im cos od tego ubedzie ;)
                      (nie mam na mysli oblesnego, obslinionego wpatrywania, gapienia sie)

                      starozytni zydzi, ich bog preferowal tych, ktorzy nigdy nie rzucaja
                      okiem na atrakcyjna dziewczyne, kobiete , - eunuchow , kastratow . homosesksualisistow , pedofilow ...
                      • pocoo Re: Od seksu się zaczęło i na seksie musi skończy 20.06.15, 22:06
                        karbat napisał:
                        > szkoda, ze zanim starozytni zydzi tworzyli te swoje zasady moralne ,
                        > prawa , nie pytali sie , o zdanie kobiet .

                        A no nie pytali.Dekalog mieli i przykazanie "nie cudzołóż".Chyba to przykazanie było dla kobiet.Ustalił bóg prawo,że obowiązkiem brata,było zapłodnienie bratowej wdowy.Czy żona tego faceta, zapłodnienie bratowej uznawała za cudzołóstwo,czy obowiązek.Raczej obowiązek,ponieważ Onan tego zrobić nie chciał,więc go bóg zabił.Dla przykładu.
                        Porypane "boskie" prawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka