Dodaj do ulubionych

Wszechświat.

18.06.15, 08:06
Ty jeden jesteś Jehowa; ty uczyniłeś niebiosa — niebo niebios — a także cały ich zastęp, ziemię i wszystko, co jest na niej, morza i wszystko, co w nich jest; i ty zachowujesz to wszystko przy życiu; tobie się kłania zastęp niebios (Nehem. 9:6).
Jehowa Bóg rzeczywiście stworzył cały wszechświat, a w nim niezliczone galaktyki i gwiazdy. Równie wspaniałe jest wszystko, co stworzył na naszej pięknej planecie, wraz z niezwykłymi mechanizmami podtrzymującymi na niej życie w całej jego zdumiewającej różnorodności — życie, które nieprzerwanie rozradza się według swych rodzajów. Świadkami tego wszystkiego byli święci aniołowie Boży, których również można określić mianem „zastępu niebios” (1 Król. 22:19; Hioba 38:4, 7). Aniołowie ci pokornie wykonują wolę Boga, usługując grzesznym ludziom, „którzy mają odziedziczyć wybawienie” (Hebr. 1:14). Dają nam znakomity przykład służenia Jehowie w jedności, niczym dobrze wyszkolone wojsko! (1 Kor. 14:33, 40).
Tekst linka
Obserwuj wątek
    • bookworm Re: Wszechświat. 18.06.15, 08:51
      Księga Al-Bakara
      W Imię Boga Miłosiernego i Litościwego
      1 Alif. Lam. Mim.
      2 To jest Księga
      - nie ma, co do tego żadnej wątpliwości -
      droga prosta dla bogobojnych;
      (...)
      29 On jest Tym, który stworzył dla was
      wszystko to, co jest na ziemi.
      Następnie zwrócił się ku niebu
      i ukształtował je w siedem niebios.
      On jest o każdej rzeczy wszechwiedzący!

      Księga Al-An'Am

      W Imię Boga Miłosiernego i Litościwego
      1 Chwała niech będzie Bogu,
      który stworzył niebiosa i ziemię
      i uczynił ciemności i światło!
      Jednak ci, którzy nie wierzą,
      dają swojemu Panu równych.

      Ze świętej księgi Koranu

      No i masz rafinerze placek.
      Bo niby czemu Twoja księga spisana przez ludzi, ma być bardziej święta od tej spisanej przez proroka, któremu objawioną treść dyktował sam archanioł.
      • pocoo Re: Wszechświat. 18.06.15, 09:50
        bookworm napisał:

        > Księga Al-Bakara
        > W Imię Boga Miłosiernego i Litościwego

        > (...)
        > 29 On jest Tym, który stworzył dla was
        > wszystko to, co jest na ziemi.
        > Następnie zwrócił się ku niebu
        > i ukształtował je w siedem niebios.
        > On jest o każdej rzeczy wszechwiedzący!

        > No i masz rafinerze placek.

        We wszystkich "świętych księgach jest to samo".Rafinerowi podoba się ta Żydowska i boskie imię.Allah,phi...Jahwe ,a tak po polsku pospolicie Jehowa .O gustach nie dyskutuję.

        > Bo niby czemu Twoja księga spisana przez ludzi, ma być bardziej święta od tej s
        > pisanej przez proroka, któremu objawioną treść dyktował sam archanioł.

        Ci izraelscy ćpuni mieli wizje,ze ho ho!Jeżeli im podpowiadał sam "święty duch Manitu",to Koran musiał dyktować jakiś archanioł ,ponieważ inaczej byłby to plagiat i niekończąca się wojna gotowa.Na co było stać biblijnych Izraelitów z pomocą Jahwe,można w "świętej" Biblii przeczytać. Ratuj się kto może!
    • sclavus Re: Wszechświat. 18.06.15, 10:11
      ... aleś się naćpał z samego rana!!!
      Nie wstyd ci, bogobojnemu??
      • pocoo Re: Wszechświat. 18.06.15, 11:30
        sclavus napisał:

        > ... aleś się naćpał z samego rana!!!
        > Nie wstyd ci, bogobojnemu??

        Temu "ćpunowi" powinno być wstyd .
        A ja jestem bezwstydna,ponieważ nie wiem ,czym jest wstyd?
        • olsah65 Re: Wszechświat. 18.06.15, 15:30
          pocoo napisała: > A ja jestem bezwstydna,ponieważ nie wiem ,czym jest wstyd?

          Wakacje idą , taka "przypadłość" na plaży jak znalazł.
          A wstyd to kolejna myśl do zestawu ludzkich ograniczeń, bo są jeszcze grzech itd.
        • sclavus Re: Wszechświat. 18.06.15, 18:29
          ... wstyd jest efektem działań boga: nasłał na Ewę węża, ta się nasłała na Adama a bóg im powiedział: jesteście nadzy!! (więc się "zawstydzili" ;))
          ***
          Jest to o tyle dziwne, że pewne dziecko, które żadnym bogiem nie było, zawołało na widok swojego króla: on jest nagi!! (nie wiadomo, czy król się zawstydził - może, jak ja, był naturystą? ;))
    • olsah65 Re: Wszechświat. 18.06.15, 15:35
      rafiner napisał: Dają
      > nam znakomity przykład służenia Jehowie w jedności, niczym dobrze wyszkolone w
      > ojsko! (1 Kor. 14:33, 40).

      Pomyślałem sobie ,może się zaciągnę do tej armii.
      Ale jak służyć Jehowie będąc Jednością , bo kto komu miałby służyć?
      • pocoo Re: Wszechświat. 18.06.15, 20:14
        olsah65 napisał:
        > Pomyślałem sobie ,może się zaciągnę do tej armii.
        > Ale jak służyć Jehowie będąc Jednością , bo kto komu miałby służyć?

        E, tam z Jehową.Chyba lepiej...
        "Wespół w zespół,
        wespół w zespół,
        żądz moc móc zmóc".
        Oni tam wyprawiają różne hocki-klocki.
        Rafiner wie.
        • rafiner Re: Wszechświat. 19.06.15, 08:32
          Co się dzieje w Sali Królestwa?
          Zajrzyj do środka i sam się przekonaj. Tekst linka
          • pocoo Re: Wszechświat. 19.06.15, 09:05
            rafiner napisał:

            > Co się dzieje w Sali Królestwa?
            > Zajrzyj do środka i sam się przekonaj.

            Mi wystarczy znajomość Świadków na neutralnym gruncie.Ze swojego własnego doświadczenia mam wyrobione o was paskudne zdanie i absolutnie nigdy nie chciałabym z wami przebywać ani w sali królestwa,ani w królestwie bożym (macie u Jehowy przerąbane).Palnie jakiś cwaniak,ze Jehowa mu tak kazał i gotowe.Wal się rafiner ze swoimi wspólwyznawcami.Wszystko dla Jehowy ,nawet najgorsze draństwo.Wal się rafiner...
            • rafiner Re: Wszechświat. 19.06.15, 11:53
              (Galatów 6:7, 8) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; 8 bo kto sieje ze względu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie, ale kto sieje ze względu na ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne.
              • pocoo Re: Wszechświat. 19.06.15, 13:04
                rafiner napisał:

                > (Galatów 6:7, 8) Nie dajcie się wprowadzić w błąd:

                A ładnie to czytać cudze listy?To nie jest do ciebie,tylko do Galatów.Napisał szuja Szaweł,który sam o sobie napisał,że się nawrócił i bóg mu podpowiada.
                Jaki ty jesteś naiwny.Twoja naiwność sprawia,że manipulują tobą jak umysłowo chorym.
                Nadciągnęły ciemnie chmury nad moją miejscowość,więc ani mi się śni z Zeusa drwić.
                • rafiner Re: Wszechświat. 20.06.15, 08:02
                  (Rzymian 15:4) Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję.
                  • pocoo Re: Wszechświat. 20.06.15, 08:59
                    rafiner napisał:

                    > (Rzymian 15:4) Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pou
                    > czenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję.

                    Albowiem to napisał nawrócony(tak o sobie mówił) szuja jakich mało.
                    • rafiner Re: Wszechświat. 21.06.15, 07:28
                      (Galatów 6:7, 8) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; 8 bo kto sieje ze względu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie, ale kto sieje ze względu na ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne.
                      • pocoo Re: Wszechświat. 21.06.15, 09:03
                        rafiner napisał:

                        > (Galatów 6:7, 8) Nie dajcie się wprowadzić w błąd:

                        Dlaczego zatem ty tkwisz w błędzie jak zamknięty w pokoju bez klamek?
                        Czy moje zdanie o nieprzeciętnym gnoju jakim był Szaweł,to kpiny z boga,którego wymyślił Mojżesz?Oni tak pisali,że ty uważasz to za święte i niepodważalne.I jak traktować ciebie chociażby z przymrużeniem oka?Bandyta napisał,że nawrócił go bóg i dla ciebie jest to niepodważalne.Brawo rafiner.Brawo.
                        • rafiner Re: Wszechświat. 22.06.15, 08:27
                          Czy wiara w Boga jest rozsądna?

                          CZY kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego wszystko — począwszy od mikroskopijnych atomów, a skończywszy na przeogromnych galaktykach — rządzi się precyzyjnymi prawami matematycznymi? Czy rozmyślałeś kiedyś o samym życiu — jego różnorodności oraz imponującej złożoności? Wielu twierdzi, że wszechświat wraz z istniejącym w nim życiem to po prostu skutek gigantycznej eksplozji, a następnie wynik ewolucji. Inni uważają, że jest dziełem inteligentnego Stwórcy. Który pogląd można twoim zdaniem uznać za rozsądniejszy?
                          Rzecz jasna, oba punkty widzenia wymagają wiary. Uznanie istnienia Boga opiera się na wierze, ponieważ jak mówi Biblia, „żaden człowiek nigdy nie widział Boga” (Jana 1:18). Podobnie nikt z ludzi nie był świadkiem kształtowania się wszechświata i pojawienia się życia. Nie ma też osoby, która widziałaby, jak jeden rodzaj życia ewoluuje w formę wyższą lub wręcz w całkowicie inną. Z zapisu kopalnego wynika, że główne grupy zwierząt pojawiły się nagle i w zasadzie się nie zmieniły*. A zatem kluczowe pytanie brzmi: Która wiara opiera się na solidnym fundamencie — wiara w ewolucję czy wiara w Stwórcę? Tekst linka
                          • 9rgkh Re: Wszechświat. 22.06.15, 23:52
                            rafiner napisał:

                            > Czy wiara w Boga jest rozsądna?
                            >
                            > CZY kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego wszystko — począwszy od mikr
                            > oskopijnych atomów, a skończywszy na przeogromnych galaktykach — rządzi s
                            > ię precyzyjnymi prawami matematycznymi?

                            Bo jest raczej coś niż nic.

                            > Czy rozmyślałeś kiedyś o samym życiu &#
                            > 8212; jego różnorodności oraz imponującej złożoności? Wielu twierdzi, że wszech
                            > świat wraz z istniejącym w nim życiem to po prostu skutek gigantycznej eksplozj
                            > i, a następnie wynik ewolucji.

                            To normalne. Zawsze jest coś prostego na początku a złożoność powstaje w wyniku ewolucji.

                            > Inni uważają, że jest dziełem inteligentnego Stw
                            > órcy. Który pogląd można twoim zdaniem uznać za rozsądniejszy?

                            A to jest bez sensu. Jeśli inteligentny stwórca miałby powstać bez przyczyny to tak samo mógł powstać sam Wszechświat.

                            Poza tym taki stwórca jawi się jako nieinteligentny, bo stworzył niedoskonały świat, w którym wszyscy walczą ze wszystkimi, cierpią i umierają, reguły gry są niejasne a on nie umie się ze swoimi tworami porozumieć a to co nazywamy próbami porozumienia jest bełkotem.

                            Taki obraz ośmiesza go. Jest jasne, że to wymysł ludzki.

                            Śmieszne jest to, że są tacy jak Ty, którzy w te absurdalne bajki wierzą.

                            > Rzecz jasna, oba punkty widzenia wymagają wiary.

                            Wiara czyli rezygnacja z myślenia. Hm... To po co ten Twój głupi bożek dawał ludziom rozum?

                            > Uznanie istnienia Boga opiera
                            > się na wierze, ponieważ jak mówi Biblia,

                            Jedna z wielu religii. A która jest prawdziwa? A co z ludźmi, którzy w ten sam sposób uwierzyli w innych bogów?

                            > „żaden człowiek nigdy nie widzia
                            > ł Boga” (Jana 1:18).

                            Prosty wykręt dla nieistniejących. Tylko głupi dadzą się na to nabrać. Nie po to mam rozum, żeby z niego nie korzystać.

                            > Podobnie nikt z ludzi nie był świadkiem kształtowani
                            > a się wszechświata i pojawienia się życia. Nie ma też osoby, która widziałaby,
                            > jak jeden rodzaj życia ewoluuje w formę wyższą lub wręcz w całkowicie inną.

                            A to nieprawda, bo ewolucja odbywa się na naszych oczach - to mutacje i ich selekcja prowadząca do utrwalania się niektórych.

                            > Z z
                            > apisu kopalnego wynika, że główne grupy zwierząt pojawiły się nagle i w zasadzi
                            > e się nie zmieniły*.

                            Zapis kopalny jest niekompletny ale to, co dotąd znaleźliśmy, wystarcza by coraz lepiej potwierdzać prawdziwość historii ewolucji.

                            > A zatem kluczowe pytanie brzmi: Która wiara opiera się na
                            > solidnym fundamencie — wiara w ewolucję czy wiara w Stwórcę?

                            Ewolucja jest faktem, trwa i nic więcej nie trzeba potwierdzać. A stwórca jest jednym z głupawych wariantów wymyślonych przez ludzi, w którego trzeba "uwierzyć". :) Wiara to jest to, w jaki sposób traktują bajki dzieci. Ludzie wierzący właśnie na takim poziomie umysłowym funkcjonują.
                      • 9rgkh Re: Wszechświat. 21.06.15, 12:40
                        rafiner napisał:

                        > (Galatów 6:7, 8) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo mo
                        > żna drwić.

                        A jakim prawem ty drwisz z bogów innych religii, o których istnieniu ci inni wierzący sa mocno przekonani?

                        Z takiego boga powinno się drwić, bo w swoim postępowaniu zachowuje się poniżej wszelkich norm, jest alogiczny, sprzeczny, naiwny, po prostu głupi.

                        > Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; 8 bo kto sieje ze wzg
                        > lędu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie, ale kto sieje ze względu na
                        > ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne.

                        Ble, ble, ble. Każda religia powtarza te same zaklęcia. Uzgodnijcie sobie wreszcie, która ma rację.
                        • rafiner Re: Wszechświat. 22.06.15, 08:31
                          Czy wiara w Boga jest rozsądna?

                          CZY kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego wszystko — począwszy od mikroskopijnych atomów, a skończywszy na przeogromnych galaktykach — rządzi się precyzyjnymi prawami matematycznymi? Czy rozmyślałeś kiedyś o samym życiu — jego różnorodności oraz imponującej złożoności? Wielu twierdzi, że wszechświat wraz z istniejącym w nim życiem to po prostu skutek gigantycznej eksplozji, a następnie wynik ewolucji. Inni uważają, że jest dziełem inteligentnego Stwórcy. Który pogląd można twoim zdaniem uznać za rozsądniejszy?
                          Rzecz jasna, oba punkty widzenia wymagają wiary. Uznanie istnienia Boga opiera się na wierze, ponieważ jak mówi Biblia, „żaden człowiek nigdy nie widział Boga” (Jana 1:18). Podobnie nikt z ludzi nie był świadkiem kształtowania się wszechświata i pojawienia się życia. Nie ma też osoby, która widziałaby, jak jeden rodzaj życia ewoluuje w formę wyższą lub wręcz w całkowicie inną. Z zapisu kopalnego wynika, że główne grupy zwierząt pojawiły się nagle i w zasadzie się nie zmieniły*. A zatem kluczowe pytanie brzmi: Która wiara opiera się na solidnym fundamencie — wiara w ewolucję czy wiara w Stwórcę? Tekst linka
                          • 9rgkh Re: Wszechświat. 22.06.15, 23:54
                            forum.gazeta.pl/forum/w,721,157958133,158003414,Re_Wszechswiat_.html?wv.x=2
                      • olsah65 Re: Wszechświat. 21.06.15, 13:24
                        rafiner napisał: ale kto sieje ze względu na
                        > ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne.

                        Rafiner, wystrasz tego duch z jaskini dobra, czy też zepsucia i zobaczymy ile on wart.
                        • rafiner Re: Wszechświat. 22.06.15, 08:32
                          (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spełni to, z czym je posłałem.
                          Tekst linka
                          • pocoo Re: Wszechświat. 22.06.15, 11:44
                            rafiner napisał:

                            > (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust.

                            Izajasz wiedział ,jacy ludzie są prości.

                            > Nie
                            > wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie,

                            Ale mądrość nad mądrościami.Jeżeli kogoś obrazisz ,to możesz oberwać w mordę.Do takiego wniosku nie potrzeba Biblii i wszech...boga.Nawet nie zauważyłeś ślepcze,w ilu wersetach biblijnych ośmieszają boga,robiąc z niego chłopca na posyłki(modlitwy),faceta omylnego,który zmienia zdanie i naprawia błędy,mściwego ,któremu przypisują krwiożerczość,złodziejstwo i bandytyzm.
                            Nie widzisz ślepcze.Mam ci napisać brajlem?
                            • rafiner Re: Wszechświat. 22.06.15, 16:32
                              KIEDY NIE ZGADZASZ SIĘ W JAKIEJŚ SPRAWIE Z BOGIEM , TO MUSISZ ZMIENIĆ SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA - NIGDY NIE MUSI TEGO ROBIĆ BÓG. (Liczb 23:19) Bóg nie jest człowiekiem, by miał kłamać, ani synem ludzkim, by miał żałować. Czy powiedział, a nie uczyni, i mówił, a nie spełni?
                              (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spełni to, z czym je posłałem.
                              (Tytusa 1:2) na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi czasy przez Boga, który nie może kłamać,
                              www.jw.org/pl
                              archeologiabiblijna.wordpress.com/
                              • pocoo Re: Wszechświat. 22.06.15, 17:35
                                rafiner napisał:

                                > KIEDY NIE ZGADZASZ SIĘ W JAKIEJŚ SPRAWIE Z BOGIEM

                                A z którym to bogiem mogę się zgadzać lub nie?Z którym?
                                Wymyślili ludzie boga.Napisali ,aby nadać rangę słowom,że przez nich przemawia ten przez nich wymyślony bóg.To ludzie przypisali bogu cechy na jakie było ich w danym okresie stać.Były różne zwyczaje i obyczaje,do których dostosowywali boga ,a nie odwrotnie.Nawet nie widzisz ślepcze,jakiego durnia z boga w Biblii zrobili.Tłumacz dalej po swojemu głupcze.
                                • olsah65 Re: Wszechświat. 22.06.15, 19:25
                                  pocoo napisała: > A z którym to bogiem mogę się zgadzać lub nie?

                                  Przy takim przepychu bogów, to o Ciebie pocoo należy zabiegać, bo Tyś jest i nikt nie wysili się, by móc to zakwestionować.
                                  • pocoo Re: Wszechświat. 22.06.15, 20:46
                                    olsah65 napisał:

                                    > Przy takim przepychu bogów, to o Ciebie pocoo należy zabiegać, bo Tyś jest i ni
                                    > kt nie wysili się, by móc to zakwestionować.

                                    Wymyślony bóg tyle może ,ile krasnoludki Królewnie Śnieżce (może być nawet porno kreskówka).
                                    Namacalny bóg,w którego wierzyć nie trzeba ,jest dużo silniejszy.A z tymi prośbami ,to różnie bywa.Wola boga?
                                • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 08:39
                                  Ewangelie — historia czy mit?
                                  NA CAŁYM świecie dzieje Jezusa z Nazaretu — młodego mężczyzny, który zmienił bieg historii ludzkości — stanowią integralną część kultury wielu społeczeństw. Są elementem formalnego i nieformalnego wykształcenia. Niejeden uważa Ewangelie za źródło ponadczasowych prawd i zasad w rodzaju: ‛Niech wasze Tak znaczy Tak, wasze Nie — Nie’ (Mateusza 5:37). Na sprawozdaniach ewangelicznych mogły się też opierać pouczenia, których udzielali ci rodzice — bez względu na to, czy byli chrześcijanami, czy nie.

                                  Miliony szczerych naśladowców Chrystusa znajduje w Ewangeliach opis człowieka, dla którego warto cierpieć, a nawet umrzeć. Stanowią one również podstawę oraz inspirację do przejawiania odwagi, wytrwałości, wiary i nadziei. Czy więc nie przyznasz, że sprowadzanie tych relacji do poziomu zwykłej fikcji musiałoby być uzasadnione niezaprzeczalnymi faktami? Gdyby ktoś chciał kwestionować autentyczność sprawozdań ewangelicznych, to czy biorąc pod uwagę ich ogromny wpływ na myśli i zachowanie ludzi, nie wymagałbyś niezbitych dowodów?

                                  Zachęcamy cię do rozważenia kilku ciekawych pytań dotyczących Ewangelii. Zobacz, co o poniższych kwestiach sądzą badacze owych sprawozdań historycznych. Wielu z tych uczonych nawet nie uważa się za chrześcijan. Potem wyciągnij własne wnioski.

                                  PYTANIA, KTÓRE WARTO ROZPATRZYĆ

                                  ◆ Czy Ewangelie to wytwór mistrzowskiej wyobraźni?

                                  Robert Funk, inicjator seminarium poświęconego Jezusowi, powiedział: „Mateusz, Marek, Łukasz i Jan tak ukazali Mesjasza, by pasował do doktryny chrześcijańskiej, która rozwinęła się po jego śmierci”. Jednakże w okresie spisywania Ewangelii wciąż żyło wiele ludzi, którzy słyszeli nauki Jezusa, widzieli jego czyny oraz ujrzeli go już zmartwychwstałego. Nie zarzucali oni ewangelistom żadnego oszustwa.

                                  Zastanów się nad śmiercią i wskrzeszeniem Chrystusa. Wiarogodne informacje na ten temat można znaleźć nie tylko w Ewangeliach, ale również w należącym do kanonu pierwszym liście apostoła Pawła do chrześcijan w starożytnym Koryncie. Napisał on: „Przekazałem wam wśród pierwszych rzeczy to, co i ja przyjąłem, że Chrystus umarł za nasze grzechy, według Pism, i że był pogrzebany, a także został wskrzeszony trzeciego dnia, według Pism, i że ukazał się Kefasowi, potem dwunastu. Potem ukazał się jednocześnie ponad pięciuset braciom, z których większość pozostaje aż dotąd, a niektórzy zapadli w sen śmierci. Potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom, a ostatniemu ze wszystkich ukazał się również mnie, jak gdyby przedwcześnie urodzonemu” (1 Koryntian 15:3-8). Tacy świadkowie dbali o przekazywanie faktów historycznych dotyczących życia Jezusa.

                                  W Chrześcijańskich Pismach Greckich nie ma śladu twórczej wyobraźni, której próbują się w nich doszukać współcześni krytycy. Pojawia się ona raczej w dokumentach z II wieku n.e. Niebiblijne opowiadania o Chrystusie zaczęły powstawać dopiero wtedy, gdy wśród społeczności oddalonych od zboru apostolskiego rozwijało się odstępstwo od prawdziwego chrystianizmu (Dzieje 20:28-30).

                                  ◆ Czy Ewangelie są zbiorem legend?

                                  Pisarz i krytyk Clive S. Lewis stwierdził, iż Ewangelie trudno uznać za legendy. Napisał: „Jako historyk literatury jestem święcie przekonany, że Ewangelie na pewno nie są legendami. Odznaczają się zbyt małym artyzmem. (...) Większa część życia Jezusa pozostaje nieznana, a twórcy legendy by na to nie pozwolili”. Co ciekawe, znany historyk Herbert G. Wells, który nie uważał się za chrześcijanina, przyznał, iż cztery Ewangelie „zgodnie kreślą obraz bardzo konkretnej osoby; niosą w sobie przeświadczenie o jej realności”.

                                  Rozważmy na przykład scenę ukazania się zmartwychwstałego Jezusa jego uczniom. Dobry legendziarz zapewne napisałby, że Jezus spektakularnie powrócił, wygłosił doniosłą przemowę lub że był skąpany w świetle i chwale. Tymczasem ewangeliści po prostu odnotowali, iż pokazał się swym uczniom i zapytał: „Dzieciątka, czy macie coś do jedzenia?” (Jana 21:5). Zdaniem uczonego Gregga Easterbrooka „tego rodzaju szczegóły wskazują na prawdziwą relację, a nie na mit”.

                                  Twierdzenie, jakoby Ewangelie były legendami, napotyka jeszcze jedną przeszkodę — precyzyjną rabiniczną metodę nauczania, popularną w okresie spisywania owych sprawozdań. Była ona ściśle związana z uczeniem się na pamięć, czyli z procesem zapamiętywania przez wielokrotne powtarzanie. Sprzyjało to dokładnemu i starannemu przekazywaniu wypowiedzi Jezusa i zapobiegało ich upiększaniu.

                                  ◆ Gdyby Ewangelie były legendami, to czy mogły zostać tak szybko skompilowane po śmierci Jezusa?

                                  Z dostępnych dowodów wynika, że Ewangelie powstały między 41 a 98 rokiem n.e. Jezus umarł w roku 33, co oznacza, iż relacje o jego życiu opracowano stosunkowo szybko po zakończeniu przez niego służby. Kłóci się to z poglądem, że sprawozdania ewangeliczne są legendami. Na ich rozwój potrzeba czasu. Weźmy za przykład Iliadę i Odyseję, utwory starożytnego poety greckiego Homera. Niektórzy utrzymują, iż tekst tych dwóch legendarnych poematów epickich powstawał i utrwalał się setki lat. A co można powiedzieć o Ewangeliach?

                                  W książce Caesar and Christ (Cezar a Chrystus) historyk Will Durant napisał: „Gdyby kilku prostych ludzi (...) wymyśliło tak silną i ujmującą osobowość, tak wzniosłe mierniki moralne i tak urzekającą wizję braterstwa, byłby to cud o wiele bardziej niezwykły niż którykolwiek z opisanych w Ewangeliach. Po dwóch wiekach wyższej krytyki te zwięzłe opisy życia, postaci i nauk Chrystusa pozostają dostatecznie przejrzyste i stanowią najbardziej fascynujący element dziejów cywilizacji Zachodu”.

                                  ◆ Czy Ewangelie zostały zredagowane w późniejszym okresie na potrzeby pierwszych chrześcijan?

                                  Zdaniem pewnych krytyków powodem, dla którego ewangeliści opracowali dzieje Jezusa lub coś do nich dodali, była polityka pierwszych chrześcijan. Jednakże z dogłębnego przeanalizowania Ewangelii wynika, iż nie doszło do żadnych takich zafałszowań. Jeśli relacje ewangeliczne o Jezusie zostały zmienione wskutek intryg chrześcijan żyjących w I wieku, to dlaczego wciąż zawierają negatywne uwagi zarówno o Żydach, jak i poganach?

                                  Przykładem może być Ewangelia według Mateusza 6:5-7, gdzie zacytowano słowa Jezusa: „Gdy się modlicie, nie macie być jak obłudnicy; oni bowiem lubią się modlić, stojąc w synagogach i na rogach szerokich ulic, aby ich ludzie widzieli. Zaprawdę wam mówię: W pełni odbierają swą nagrodę”. Jak widać, Jezus potępił żydowskich przywódców religijnych. Następnie dodał: „Modląc się, nie powtarzajcie wciąż tego samego jak ludzie z narodów [poganie], gdyż oni mniemają, że zostaną wysłuchani dzięki używaniu wielu słów”. Cytując tę wypowiedź Jezusa Chrystusa, ewangeliści nie próbowali pozyskiwać nowych wyznawców. Po prostu zanotowali to, co on rzeczywiście wyrzekł.

                                  Rozważmy też relacje ewangeliczne o niewiastach, które odwiedziły grób Jezusa i ujrzały, że jest pusty (Marka 16:1-8). Zdaniem Gregga Easterbrooka „w socjologii starożytnego Bliskiego Wschodu świadectwo kobiet z natury rzeczy uważano za niewiarogodne: na przykład do skazania kobiety winnej cudzołóstwa wystarczały zeznania dwóch mężczyzn, podczas gdy świadectwo kobiet nie stanowiło podstawy do skazania mężczyzny”. Kobietom nie uwierzyli nawet uczniowie Jezusa! (Łukasza 24:11). Wydaje się więc wysoce nieprawdopodobne, żeby ktoś celowo wymyślił taką historię.

                                  W listach i w Księdze Dziejów Apostolskich nie występują przypowieści, co wyraźnie dowodzi, że przykłady zawarte w Ewangeliach nie znalazły się w nich za sprawą pierwszych chrześcijan, lecz padły z ust samego Jezusa. Prócz tego staranne porównanie Ewangelii z listami ukazuje, iż żadne słowa Pawła ani innych pisarzy Pism Greckich nie zostały sprytnie przeredagowane i przypisane Jezusowi. Gdyby pierwsi chrześcijanie to uczynili, sprawozdania ewangeliczne przy
                                  • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 09:21
                                    rafiner napisał:

                                    > Ewangelie — historia czy mit?

                                    Masz pecha ,ponieważ nie czytałam tekstu.No i jak to będzie ze sprawozdaniem tygodniowym z ewangelizacji?
                                    Jeżeli ewangelia to historia napisana pod natchnieniem nieomylnego boga,to dlaczego w ewangeliach jest tak wiele rozbieżności? Te same fakty przedstawiane zupełnie inaczej.Świadkowie zdarzeń mogli się mylić,ale duch święty nie powinien.Masz w Biblii cztery ewangelie ,a gdzie są setki pozostałych? Wiesz,czy nie?
                                    Wsadź sobie te bajeczki.
                                    • bookworm Re: Wszechświat. 23.06.15, 10:31
                                      pocoo napisała:

                                      > rafiner napisał:
                                      >
                                      > > Ewangelie — historia czy mit?
                                      >
                                      > Masz pecha ,ponieważ nie czytałam tekstu.No i jak to będzie ze sprawozdaniem t
                                      > ygodniowym z ewangelizacji?
                                      > Jeżeli ewangelia to historia napisana pod natchnieniem nieomylnego boga,to dlac
                                      > zego w ewangeliach jest tak wiele rozbieżności? Te same fakty przedstawiane zup
                                      > ełnie inaczej.Świadkowie zdarzeń mogli się mylić,ale duch święty nie powinien.M
                                      > asz w Biblii cztery ewangelie ,a gdzie są setki pozostałych? Wiesz,czy nie?
                                      > Wsadź sobie te bajeczki.

                                      Rafiner wystawia Świadkom Jehowy koszmarną laurkę religijnych botów-idiotów.

                                      Ale rozmawiałem wielokrotnie z ŚJ i wszyscy działają w ten sam sposób - na zdartą płytę i gadanie w kółko tych samych formułek, bez odpowiadania na pytania i bez prowadzenia dialogu - tylko jakiś schizo-monolog.

                                      Może to jakaś nowa forma ewangelizacji poszukująca idiotów, którzy nabierają się na bełkot i bibułę lub w ostateczności ataki personalne i straszenie piekłem i koszmarnymi konsekwencjami, które bóg-miłość ześle na nas po śmierci np.: "zobaczymy czy będziesz taki pewny siebie po śmierci" (chyba nie zdają sobie sprawy jak absurdalnie brzmi taka groźba).

                                      A może to jego celowe działanie (jakaś piąta kolumna), które ma ludzi zniechęcić lub wręcz wywołać odrazę do przedstawicieli tego wyznania.
                                      • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 11:57
                                        Dlaczego tak pozytywna wieść, (Dobra nowina o Królestwie) Wzbudza w ludziach negatywne reakcje. (2 Koryntian 4:4) wśród których bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga.
                                        (Psalm 10:4) Niegodziwiec w zarozumialstwie swym nie podejmuje poszukiwań; wszystkie jego myśli to: Nie ma Boga.
                                        (Dzieje 13:40-41) Dlatego baczcie, żeby nie przyszło na was to, co jest powiedziane u Proroków: 41 Zobaczcie to, wy, okazujący pogardę, i zdumiewajcie się tym, i przepadnijcie, ponieważ ja dokonuję dzieła za dni waszych — dzieła, w które wcale nie uwierzycie, nawet jeśli ktoś wam o nim szczegółowo opowie.
                                        (Przysłów 1:32, 33) Bo niedoświadczonych zabije ich odszczepieństwo, a nierozumnych zniszczy ich niefrasobliwość. 33 Kto zaś mnie słucha, będzie mieszkał bezpiecznie i nie będzie go trapił strach przed nieszczęściem”.
                                        (Psalm 91:1) Kto mieszka w ukryciu u Najwyższego, znajdzie gościnę w cieniu Wszechmocnego.
                                        (2 Tymoteusza 3:16-17) Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, 17 aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła. www.jw.org/pl
                                        • bookworm Re: Wszechświat. 23.06.15, 13:25
                                          Rafiner czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś uważany za bota-idiota?

                                          Twoje wpisy przypominają spam-reklamy z ofertami szybkiego i łatwego zarobku lub powiększania penisa - są też podobnej wartości i użyteczności.

                                          Doszło już chyba do tego, że wystarczy przeczytać, że jesteś autorem wpisu by od razu go pominąć lub zamknąć okno przeglądarki. Na tym ma polegać Twoja misja ewangelizacyjna? Na zniechęceniu do Twojej religii?
                                          • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 18:42
                                            bookworm napisał:

                                            > Rafiner czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś uważany za bota-idiota?

                                            Napisano w Biblii,że będzie cierpiał poniżenie,no i się wypełnia prorocze pismo.

                                            > Doszło już chyba do tego, że wystarczy przeczytać, że jesteś autorem wpisu by o
                                            > d razu go pominąć lub zamknąć okno przeglądarki. Na tym ma polegać Twoja misja
                                            > ewangelizacyjna? Na zniechęceniu do Twojej religii?

                                            Co mu tam,jak z dumą na zebraniu w sali królestwa ,na pytanie o ilość godzin ewangelizacyjnych pierdyknie coś tam.Żaden starszy zboru nie będzie go upominał i wytykał lenistwo wobec Jehowy.Oni wszyscy są botami.Żałosne.
                                            • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 19:05
                                              Nie powtarzaj nie sprawdzonych wiadomości. (Przysłów 10:18) Gdzie ktoś kryje nienawiść, tam są wargi fałszywe, a kto puszcza w obieg złą wieść, ten jest głupi. (Izajasza 5:20, 21) Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz przedstawiają jako słodycz, a słodycz jako gorycz! 21 Biada tym, którzy są mądrzy we własnych oczach i roztropni wobec własnego oblicza! (Jeremiasza 8:8) „‚Jak możecie mówić: „Jesteśmy mądrzy i jest u nas prawo Jehowy”? Zaiste, fałszywy rylec sekretarzy pracował w oczywistym fałszu. (Przysłów 19:9) Świadek fałszywy nie uniknie kary, a kto szerzy kłamstwa, ten zginie.
                                              (Galatów 6:7) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; (Objawienie 21:8) Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
                                              Łatwo wysnuć błędne wnioski, jeżeli nie zna się wszystkich faktów.
                                          • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 19:01
                                            Nie powtarzaj nie sprawdzonych wiadomości. (Przysłów 10:18) Gdzie ktoś kryje nienawiść, tam są wargi fałszywe, a kto puszcza w obieg złą wieść, ten jest głupi. (Izajasza 5:20, 21) Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz przedstawiają jako słodycz, a słodycz jako gorycz! 21 Biada tym, którzy są mądrzy we własnych oczach i roztropni wobec własnego oblicza! (Jeremiasza 8:8) „‚Jak możecie mówić: „Jesteśmy mądrzy i jest u nas prawo Jehowy”? Zaiste, fałszywy rylec sekretarzy pracował w oczywistym fałszu. (Przysłów 19:9) Świadek fałszywy nie uniknie kary, a kto szerzy kłamstwa, ten zginie.
                                            (Galatów 6:7) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć; (Objawienie 21:8) Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
                                            Łatwo wysnuć błędne wnioski, jeżeli nie zna się wszystkich faktów.
                                    • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 11:53
                                      Ewangelie apokryficzne — skrywana prawda o Jezusie?
                                      „TO WIELKA rzecz. Mnóstwo ludzi przeżyje wstrząs”. „To zmienia historię wczesnego chrześcijaństwa”. Tak wypowiedziało się dwoje uczonych w związku z publikacją Ewangelii Judasza, której tekst odtworzono na podstawie odkrytego niedawno dokumentu sprzed 16 stuleci (zdjęcie powyżej).

                                      Ewangelie apokryficzne obecnie budzą ogromne zainteresowanie. Niektórzy twierdzą, że ujawniają one skrywane od wieków nauki Jezusa i ważne wydarzenia z jego życia. Ale co właściwie wiadomo o tych ewangeliach? Czy rzeczywiście zawierają wiarygodne informacje o Jezusie i chrystianizmie — informacje, których nie znajdziemy w Biblii?Tekst linka
                                      • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 13:19
                                        rafiner napisał:

                                        > Ewangelie apokryficzne — skrywana prawda o Jezusie?

                                        A czy wiesz,w jaki sposób te, a nie inne ewangelie ujęto w Biblii?
                                        Jeżeli wiesz,to nasuwa się wniosek,że bóg jest tylko z katolikami. Paranoja?Taka jak każda inna religijna "prawda".
                                        • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 18:53
                                          KANON
                                          (biblijny).

                                          Hebrajskie słowo kanéh oznacza trzcinę, która pierwotnie służyła jako przyrząd pomiarowy (Eze 40:3-8; 41:8; 42:16-19). Apostoł Paweł użył greckiego wyrazu kanòn w nawiązaniu do ‛terenu przydzielonego mu według miary’, a także do „reguły postępowania”, na podstawie której chrześcijanie powinni sprawdzać swe zachowanie (2Ko 10:13-16; Gal 6:16). Mianem „kanonu biblijnego” przyjęło się określać listę lub zbiór natchnionych ksiąg zasługujących na to, by ich używać jako miernika przy ustalaniu właściwych wierzeń i nauk oraz sposobu postępowania (zob. BIBLIA).

                                          Dowodem Boskiego pochodzenia czy kanoniczności jakiejś księgi religijnej nie jest samo to, że została spisana, że przetrwała setki lat i że cieszy się szacunkiem milionów ludzi. Musi jeszcze nosić wyraźne znamiona Bożego autorstwa i natchnienia. Apostoł Piotr oznajmił: „Proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym” (2Pt 1:21). Przeanalizowanie ksiąg tworzących kanon biblijny ukazuje, iż pod każdym względem spełniają to wymaganie.

                                          Pisma Hebrajskie. Biblię zaczął spisywać Mojżesz w r. 1513 p.n.e. W swych księgach utrwalił przykazania i zalecenia Boże dane Adamowi, Noemu, Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, jak również przepisy przymierza Prawa. Na tzw. Pięcioksiąg Mojżesza (Pentateuch) składają się księgi: Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska, Liczb i Powtórzonego Prawa. Mojżesz zapewne napisał też Księgę Hioba, która omawia wydarzenia z okresu, gdy nie było „na ziemi nikogo takiego jak (...) [Hiob]”, a zatem rozgrywające się pomiędzy śmiercią Józefa (1657 p.n.e.) a uznaniem Mojżesza za prawego sługę Bożego (Hi 1:8; 2:3). Prócz tego ułożył Psalm 90 i przypuszczalnie 91.

                                          Dowody wewnętrzne nie pozostawiają cienia wątpliwości, że te pisma Mojżesza są kanoniczne, że pochodzą od Boga, powstały pod Jego natchnieniem i zawierają niezawodne wskazówki w sprawie czystego wielbienia. Mojżesz został wodzem i rozkazodawcą Izraelitów nie z własnej inicjatywy — początkowo nawet wzdragał się przed tym zadaniem (Wj 3:10, 11; 4:10-14). To Bóg go powołał i obdarzył tak cudowną mocą, że nawet egipscy kapłani uprawiający magię musieli uznać jego czyny za dzieło Boże (Wj 4:1-9; 8:16-19). Mojżesz nie został więc mówcą i pisarzem dla zaspokojenia swych ambicji. Wręcz przeciwnie — przekazał ustnie, a później zanotował część kanonu biblijnego na rozkaz Boży, pod wyraźnym wpływem ducha świętego (Wj 17:14).

                                          Inicjatorem spisania tych praw i przykazań był sam Jehowa. Gdy skończył przemawiać na górze Synaj, „dał Mojżeszowi dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne zapisane palcem Bożym” (Wj 31:18). Nieco dalej czytamy: „I Jehowa przemówił do Mojżesza: ‚Zapisz sobie te słowa’” (Wj 34:27). A zatem to Jehowa polecił Mojżeszowi utrwalić na piśmie pierwszych pięć ksiąg biblijnych. O ich kanoniczności nie zadecydował żaden ludzki sobór — cieszyły się uznaniem Bożym już od chwili powstania.

                                          „A gdy tylko Mojżesz skończył spisywać w księdze słowa tego prawa”, nakazał Lewitom: „Wziąwszy tę księgę prawa, położycie ją obok Arki Przymierza Jehowy, swego Boga, i będzie tam świadkiem przeciw tobie” (Pwt 31:9, 24-26). Warto zauważyć, że Izraelici zaakceptowali ten opis ich stosunków z Bogiem i nie zaprzeczyli przedstawionym w nim faktom. Można by przypuszczać, iż zechcą odrzucić te księgi, gdyż wielokrotnie wspominają one o sprawach nieprzynoszących chluby ich narodowi, ale nigdy nie zdradzili się z takim zamiarem.

                                          Zlecone Mojżeszowi zadanie sprawowania pieczy nad tymi spisanymi przykazaniami i pouczania o nich ludu spoczęło później na klasie kapłanów. Kiedy pół tysiąca lat po tym, jak Mojżesz zaczął spisywać Pięcioksiąg, do świątyni Salomona sprowadzono Arkę Przymierza (1026 p.n.e.), w dalszym ciągu znajdowały się w niej dwie tablice kamienne (1Kl 8:9). A gdy 384 lata później, w 18 roku panowania Jozjasza (642 p.n.e.), w domu Jehowy odnaleziono „księgę prawa”, tak samo odniesiono się do niej z ogromnym szacunkiem (2Kl 22:3, 8-20). Po powrocie narodu z niewoli babilońskiej, gdy podczas ośmiodniowego zgromadzenia Ezdrasz czytał z księgi Prawa, wszystkich ogarnęła „wielka radość” (Neh 8:5-18).

                                          Po śmierci Mojżesza do świętych Pism dodano księgi, które spisali Jozue, Samuel, Gad i Natan (Jozuego, Sędziów, Rut, 1 i 2 Samuela). Swój wkład do rozrastającego się kanonu biblijnego wnieśli też królowie: Dawid i Salomon. Później uzupełnili go prorocy: od Jonasza do Malachiasza; każdy z nich został obdarzony przez Boga nadprzyrodzonymi zdolnościami proroczymi i spełniał wyłuszczone przez Niego wymagania, jakim powinien odpowiadać prawdziwy prorok — mówili w imieniu Jehowy, przekazywali przepowiednie, które się sprawdzały, i kierowali ludzi ku Bogu (Pwt 13:1-3; 18:20-22). Kiedy Chananiasza i Jeremiasza poddano próbie w dwóch ostatnich punktach (obaj bowiem twierdzili, że występują w imieniu Jehowy), pomyślnie przeszły ją tylko słowa Jeremiasza. W ten sposób okazało się, że to on jest prorokiem Jehowy (Jer 28:10-17).

                                          Skoro Jehowa natchnął ludzi do napisania tych ksiąg, to logicznie rzecz biorąc, czuwał też nad ich zebraniem i przechowywaniem, żeby zapewnić rodzinie ludzkiej trwały wzorzec — kanon — prawdziwego wielbienia. Według tradycji miał w tym swój udział Ezdrasz po ponownym osiedleniu się w Judzie żydowskich wygnańców. Niewątpliwie nadawał się do tej pracy, gdyż był jednym z natchnionych pisarzy biblijnych, kapłanem, a także „biegłym przepisywaczem w dziedzinie Prawa Mojżeszowego” (Ezd 7:1-11). Potem dodano tylko księgi Nehemiasza oraz Malachiasza. Kanon Pism Hebrajskich został więc ustalony pod koniec V w. p.n.e., a obejmował wówczas te same księgi co dziś.

                                          Pisma Hebrajskie tradycyjnie dzielono na 24 księgi zebrane w trzy grupy: Prawo, Proroków oraz Pisma, czyli Hagiografy (zob. tabela). Później jednak pewni uczeni żydowscy połączyli Rut z Sędziów, a Jeremiasza z Lamentacjami, w wyniku czego powstały 22 księgi — tyle, ile jest liter w alfabecie hebrajskim. Za takim podziałem opowiadał się chyba Hieronim, choć w przedmowie do ksiąg Samuela i Królów zaznaczył: „Niektórzy zaliczają Księgę Rut i Lamentacje do Hagiografów (...) i tak oto otrzymują ksiąg dwadzieścia cztery”.

                                          Historyk żydowski Józef Flawiusz potwierdził, że ok. 100 r. n.e. kanon Pism Hebrajskich już od dawna był ustalony, gdyż w dziele Przeciw Apionowi (I, 8 [38-40]), w którym odpierał zarzuty swych przeciwników, napisał: „Nie posiadamy tysięcy ksiąg niezgodnych, a nawet sprzecznych z sobą, lecz tylko dwadzieścia dwie. Zawierają one kronikę od zarania dziejów i słusznie są uznane [jako boskie] za wiarygodne. Pięć z nich to księgi Mojżesza, których treścią są prawa i tradycyjna historia od stworzenia człowieka aż do śmierci prawodawcy. (...) Co do okresu od śmierci Mojżesza aż do [śmierci] Artakserksesa, następcy Kserksesa na tronie perskim, to prorocy, którzy żyli po Mojżeszu, opisali wydarzenia swoich czasów w trzynastu księgach. Pozostałe cztery zawierają hymny do Boga i przepisy odnoszące się do postępowania ludzi w życiu”.

                                          A zatem kanoniczność danej księgi w żadnej mierze nie zależy od tego, czy uznaje ją lub odrzuca jakiś sobór, komitet bądź jakaś społeczność. Głos takich ludzi nienatchnionych przez Boga może być jedynie dodatkowym świadectwem potwierdzającym to, co On sam wcześniej uczynił poprzez upoważnionych przez siebie przedstawicieli.

                                          Dokładna liczba ksiąg Pism Hebrajskich (zależna od tego, czy niektóre są połączone z innymi, czy występują osobno) nie jest ważna, nieistotna też jest ich kolejność, gdyż jeszcze długo po zamknięciu kanonu stanowiły odrębne zwoje. Starożytne katalogi wyliczają je w różnym porządku, np. w pewnym wykazie Księgę Izajasza umieszczono po Ezechiela. Najważniejsze jednak jest to, które księgi wchodzą w skład kanonu. W gruncie
                                        • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 18:57
                                          W gruncie rzeczy tylko księgi uznawane dziś za kanoniczne mają uzasadnione prawo do takiego miana. Próby dodania do nich innych pism skutecznie odpierano już od czasów starożytnych. W r. 90 oraz 118 n.e. rada uczonych żydowskich w Jawne (Jamnia), nieco na pd. od Joppy, podczas omawiania Pism Hebrajskich zdecydowanie odrzuciła wszystkie księgi apokryficzne.

                                          Ogólną opinię Żydów na ten temat Flawiusz wyraził następująco: „Opisane zostało także wszystko, co działo się w okresie od Artakserksesa aż do naszych czasów, lecz historia ta nie cieszy się taką wiarygodnością jak poprzednia, ponieważ prorocy nie następowali ściśle po sobie. A jakim szacunkiem otaczamy swoje księgi, dowiedliśmy tego w praktyce; chociaż bowiem minęło tyle wieków, nikt nie ośmielił się w nich niczego dodać ani ująć czy zmienić. Każdy Żyd od zarania życia ma to wpojone, żeby uważać je za nakazy Boże, trwać przy nich, a w razie potrzeby z radością za nie umierać” (Przeciw Apionowi, I, 8 [41-43]).

                                          Ta odwieczna postawa Żydów wobec kanonu Pism Hebrajskich ma duże znaczenie w świetle słów Pawła z Listu do Rzymian, że właśnie im „powierzono święte oświadczenia Boże” — co obejmowało spisanie kanonicznych ksiąg biblijnych i sprawowanie nad nimi pieczy (Rz 3:1, 2).

                                          Kanon biblijny został uznany — co nie oznacza: ustalony, bo przecież zatwierdził go sam duch Boży — przez wczesne sobory kościelne (laodycejski w r. 367 i chalcedoński w 451) oraz przez tzw. Ojców Kościoła, którzy zasadniczo uznawali istniejący kanon żydowski i odrzucali księgi apokryficzne. Byli wśród nich Justyn Męczennik, apologeta chrześcijański (zm. ok. 165); Meliton, „biskup” Sardes (II w.); biblista Orygenes (185?-254?); Hilary, „biskup” Poitiers (zm. 367?); Epifaniusz, „biskup” Salaminy (Konstancji) (od 367); Grzegorz z Nazjanzu (330?-389?); Rufin z Akwilei, „uczony tłumacz Orygenesa” (345?-410); Hieronim (ok. 347-420), biblista Kościoła łacińskiego i tłumacz Wulgaty. Ten ostatni w przedmowie do ksiąg Samuela i Królów po wymienieniu 22 ksiąg Pism Hebrajskich oświadczył: „Cokolwiek jest ponad to, musi być zaliczone do apokryfów”.

                                          Najbardziej miarodajnym świadectwem kanoniczności Pism Hebrajskich jest niepodważalna opinia Jezusa Chrystusa oraz pisarzy Chrześcijańskich Pism Greckich. Chociaż nigdzie nie wymienili konkretnej liczby ksiąg, swymi wypowiedziami niedwuznacznie potwierdzili, że kanon Pism Hebrajskich nie obejmuje apokryfów.

                                          Gdyby nie istniał ustalony zbiór świętych Pism — znany i uznawany przez Jezusa i jego uczniów oraz ich słuchaczy i czytelników — nie posługiwaliby się takimi wyrażeniami, jak: „Pisma” (Mt 22:29; Dz 18:24); „święte Pisma” lub „święte pisma” (Rz 1:2; 2Tm 3:15); „Prawo”, oznaczające często zbiór wszystkich Pism (Jn 10:34; 12:34; 15:25); „Prawo i Prorocy” — używane w sensie ogólnym na określenie całych Pism Hebrajskich, a nie tylko ich pierwszych dwóch części (Mt 5:17; 7:12; 22:40; Łk 16:16). Na przykład Paweł, wspominając kiedyś o „Prawie”, przytoczył fragment Księgi Izajasza (1Ko 14:21; Iz 28:11).

                                          Jest rzeczą wysoce nieprawdopodobną, by pierwotny tekst Septuaginty zawierał księgi apokryficzne (zob. APOKRYFY). A jeśli nawet niektóre z tych pism o wątpliwym pochodzeniu przedostały się do jej późniejszych kopii, używanych w czasach Jezusa, to ani on, ani pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich nigdy z nich nie cytowali, mimo że posługiwali się Septuagintą. Ani razu nie powołali się na żaden apokryf jako na „Pismo” powstałe pod wpływem ducha świętego. A zatem w wypadku ksiąg apokryficznych brak nie tylko wewnętrznych dowodów natchnienia Bożego oraz potwierdzenia przez natchnionych pisarzy Pism Hebrajskich, lecz także pieczęci aprobaty Jezusa i jego apostołów wyznaczonych przez Boga. Z drugiej strony Jezus uznawał kanon hebrajski, wymienił przecież całe Pisma Hebrajskie, gdy mówił o „wszystkim, co (...) napisano w Prawie Mojżeszowym i u Proroków, i w Psalmach”, przy czym Psalmy były pierwszą i najdłuższą księgą w części zwanej Hagiografami (czyli świętymi pismami) (Łk 24:44).

                                          Bardzo wymowne są też słowa Jezusa zanotowane w Mateusza 23:35 (oraz Łk 11:50, 51): „Żeby na was przyszła wszelka krew prawych przelana na ziemi, od krwi prawego Abla do krwi Zachariasza — syna Barachiasza — którego zamordowaliście między sanktuarium a ołtarzem”. Zachariasz został zamordowany pod koniec panowania Jehoasza, a przeszło 200 lat później — za rządów Jehojakima — zginął prorok Urijasz (Jer 26:20-23). Skoro Jezus chciał się powołać na wszystkich męczenników, dlaczego nie powiedział ‛od Abla do Urijasza’? Najwyraźniej dlatego, że o Zachariaszu wspomniano w 2 Kronik 24:20, 21, a więc pod koniec tradycyjnego kanonu hebrajskiego. Z tego punktu widzenia wypowiedź Jezusa rzeczywiście obejmowała wszystkich zamordowanych świadków Jehowy wymienionych w Pismach Hebrajskich: od Abla, pojawiającego się w pierwszej księdze (Rodzaju) po Zachariasza, wzmiankowanego w księdze ostatniej (Kronik). To tak, jak gdyby dzisiaj powiedzieć: „Od Księgi Rodzaju do Objawienia”.

                                          Chrześcijańskie Pisma Greckie. Spisywanie i gromadzenie 27 ksiąg, które złożyły się na kanon Chrześcijańskich Pism Greckich, przebiegało podobnie jak w wypadku Pism Hebrajskich. Chrystus „dał dary w ludziach” — „niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli” (Ef 4:8, 11-13). Pod wpływem świętego ducha Bożego przekazywali oni zborowi chrześcijańskiemu zdrowe nauki i przypominali wiele spraw poruszonych wcześniej w Pismach (Rz 15:15; 2Pt 1:12, 13; 3:1).

                                          Mamy też pozabiblijne dowody, że już ok. 90—100 r. zebrano razem co najmniej dziesięć listów Pawła. Jest oczywiste, że chrześcijanie dość wcześnie zaczęli gromadzić natchnione pisma sporządzone przez ich współbraci.

                                          W pewnym dziele czytamy, że „pod koniec I w. Klemens, biskup Rzymu, znał list Pawła do kościoła w Koryncie. Żyjący nieco później Ignacy, biskup Antiochii, oraz Polikarp, biskup Smyrny, potwierdzają w swych pismach upowszechnienie listów Pawłowych w drugiej dekadzie II wieku” (The International Standard Bible Encyclopedia, red. G. W. Bromiley, 1979, t. 1, s. 603). Wspomniani tu pisarze wczesnochrześcijańscy — Klemens Rzymski (30?-100?), Polikarp (69?-155?) oraz Ignacy z Antiochii (przełom I i II w.) — przytaczali fragmenty różnych ksiąg Chrześcijańskich Pism Greckich, co świadczy o tym, że znali te kanoniczne dzieła.

                                          Justyn Męczennik (zm. ok. 165) w swym Dialogu z Żydem Tryfonem (XLIX) użył określenia „napisano”, gdy cytował z Mateusza — tak samo jak w Ewangeliach wprowadza się fragmenty Pism Hebrajskich. Podobnie postąpiono we wcześniejszym anonimowym Liście Barnaby (IV) (Ojcowie Apostolscy, tłum. A. Świderkówna, Warszawa 1990, s. 116). A w „Pierwszej apologii” (LXVI, LXVII) Justyn wspomina, że apostołowie napisali „Pamiętniki zwane Ewangeljami” (Apologja. Dialog z Żydem Tryfonem, tłum. A. Lisiecki, Poznań 1926).

                                          Teofil z Antiochii (II w.) oznajmił: „Także i o sprawiedliwości, którą nakazuje prawo, zgodne znajdują się u Proroków i Ewangelistów zdania, ponieważ wszyscy mówili pod tchnieniem Ducha bożego”. Użył też takich zwrotów, jak: „uczy nas Pismo święte” i ‛głos ewangeliczny przykazuje’ (powołując się na Mt 5:28, 32, 44, 46; 6:3) oraz „nakazuje Pismo św.” (cytując 1Tm 2:2 i Rz 13:7, 8) (Apologeci Greccy II wieku, „Św. Teofila, do Autolyka — księgi III”, tłum. J. Czuj, Poznań 1935, ss. 103-105).

                                          Pod koniec II w. nie ulegało wątpliwości, że kanon Chrześcijańskich Pism Greckich został zamknięty, a Ireneusz, Klemens Aleksandryjski, Tertulian i inni stawiali ich aut
                                  • 9rgkh Re: Wszechświat. 23.06.15, 14:43
                                    > Ewangelie — historia czy mit?

                                    Typowy mit. Od początków swego istnienia ludzkość była podobnymi mitami karmiona. Celem tych mitów jest zawładnięcie umysłami ludzkimi.

                                    Ta religia niczym nie wyróżnia się od innych. A ten bóg jest tak samo absurdalny, sprzeczny. I ludzka głupota, której skutkiem bywa bezsensowna wiara, jest wciąż taka sama.
                                    • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 19:03
                                      WOLNOŚĆ
                                      Ponieważ Jehowa jest Bogiem Wszechmocnym, Suwerennym Władcą nieba i ziemi oraz Stwórcą wszechrzeczy, tylko On dysponuje absolutną, nieograniczoną wolnością (Rdz 17:1; Jer 10:7, 10; Dn 4:34, 35; Obj 4:11). Wszystkie inne istoty muszą działać w obrębie określonych granic i podporządkować się Jego powszechnym prawom (Iz 45:9; Rz 9:20, 21). Można do nich zaliczyć grawitację, prawa rządzące reakcjami chemicznymi, oddziaływanie Słońca, wzrost, prawa moralne, a także prawa i czyny innych, które mają wpływ na naszą wolność. A zatem wolność wszystkich stworzeń Bożych jest względna.

                                      Istnieje jednak różnica między ograniczoną wolnością a niewolą. Wolność w granicach wyznaczonych przez Boga daje szczęście; tkwienie w niewoli stworzeń, niedoskonałości, słabości lub błędnych ideologii przynosi ucisk i zgryzotę. Wolności nie należy też mylić z samowolą, czyli lekceważeniem praw Bożych i samodzielnym decydowaniem o tym, co dobre, a co złe. Prowadzi to do naruszania cudzych praw i wywołuje kłopoty. Świadczą o tym skutki niezależnego, samowolnego działania Adama i Ewy, do którego nakłonił ich Wąż w ogrodzie Eden (Rdz 3:4, 6, 11-19). Prawdziwa wolność jest ograniczona prawem — prawem Bożym, które pozwala człowiekowi w pełni cieszyć się życiem w sposób stosowny, budujący i pożyteczny, uwzględnia też prawa innych i tym samym przyczynia się do ich szczęścia (Ps 144:15; Łk 11:28; Jak 1:25).

                                      Bóg wolności. Jehowa jest Bogiem wolności. Wyzwolił Izraelitów z niewoli w Egipcie. Zapowiedział im, że dopóki będą przestrzegać Jego przykazań, niczego im nie zabraknie (Pwt 15:4, 5). Dawid wspomniał o „wolności od trosk” w wieżach mieszkalnych Jerozolimy (Ps 122:6, 7). Prawo Mojżeszowe przewidywało, że Hebrajczyk, który zubożał, mógł się zaprzedać w niewolę, aby zapewnić byt sobie i rodzinie, ale w siódmym roku służby odzyskiwał wolność (Wj 21:2). W roku jubileuszowym (przypadającym co 50 lat) ogłaszano oswobodzenie wszystkim mieszkańcom kraju. Każdy hebrajski niewolnik odzyskiwał wolność, a każdy człowiek wracał do swej dziedzicznej posiadłości (Kpł 25:10-19).

                                      Wolność uzyskana dzięki Chrystusowi. Apostoł Paweł pisał o potrzebie wyzwolenia rodzaju ludzkiego z „niewoli skażenia” (Rz 8:21). Jezus Chrystus oświadczył Żydom, którzy w niego uwierzyli: „Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Tym, którzy ze względu na pochodzenie od Abrahama uważali się za wolnych, powiedział, iż tkwią w niewoli grzechu, i dodał: „Jeżeli więc Syn was wyzwoli, to będziecie rzeczywiście wolni” (Jn 8:31-36; por. Rz 6:18, 22).

                                      Chrześcijańskie Pisma Greckie mówią o naśladowcach Chrystusa jako o ludziach wolnych. Paweł wykazał, że nie są oni „dziećmi służącej, lecz niewiasty wolnej” (Gal 4:31), którą nazwał „Jerozolimą górną” (Gal 4:26). Następnie oznajmił: „Do takiej wolności [lub „jej wolnością”, przyp. w NW] wyzwolił nas Chrystus. Dlatego stójcie mocno i nie dajcie się znowu zaprząc w jarzmo niewoli” (Gal 5:1). W tym czasie w zborach galackich pojawili się pewni ludzie bezpodstawnie podający się za chrześcijan. Próbowali nakłonić tamtejszych chrześcijan, by wyrzekli się wolności w Chrystusie i zabiegali o prawość nie przez wiarę w niego, lecz przez spełnianie uczynków Prawa. Paweł ostrzegł, że w ten sposób ‛odpadliby od niezasłużonej życzliwości Chrystusa’ (Gal 5:2-6; 6:12, 13).

                                      Pierwsi chrześcijanie zostali wyzwoleni z niewoli grzechu i śmierci oraz od strachu („albowiem Bóg nie dał nam ducha tchórzostwa, lecz mocy i miłości, i trzeźwości umysłu”), co było widoczne w otwartości i swobodzie mowy, z jaką apostołowie ogłaszali dobrą nowinę (2Tm 1:7; Dz 4:13; Flp 1:18-20). Uważali, że swoboda mówienia o Chrystusie jest cennym darem, który należy pielęgnować i rozwijać i którego trzeba strzec, aby zyskać uznanie Boga. Stanowiła ona również stosowny przedmiot modlitw (Ef 6:18-20; 1Tm 3:13; Heb 3:6).

                                      Właściwe korzystanie z chrześcijańskiej wolności. Natchnieni pisarze chrześcijańscy rozumieli, w jakim celu Bóg za pośrednictwem Chrystusa okazał ludziom niezasłużoną życzliwość („wy, bracia, rzecz jasna zostaliście powołani do wolności”), i wielokrotnie napominali współwyznawców, by strzegli swej wolności i nie wykorzystywali jej do usprawiedliwienia uczynków ciała (Gal 5:13) albo jako osłony dla zła (1Pt 2:16). Jakub pisał o ‛wglądaniu w doskonałe prawo związane z wolnością’ i podkreślił, że szczęśliwy będzie ten, kto nie jest zapominającym słuchaczem, ale wytrwałym wykonawcą dzieła (Jak 1:25).

                                      Apostoł Paweł chętnie korzystał z wolności otrzymanej dzięki Chrystusowi, lecz nie po to, żeby dogadzać sobie lub ranić innych. W liście do zboru w Koryncie zapewnił, że woli się powstrzymać od zrobienia czegoś, na co pozwala Pismo, ale co mogłoby urazić sumienie osoby, której brak dokładnej wiedzy. Podał przykład mięsa, które przed wystawieniem na sprzedaż ofiarowano bożkom. Gdyby spożywał takie mięso, ktoś mający słabe sumienie mógłby krytykować przysługującą mu swobodę działania i tym samym stać się jego sędzią, co byłoby niewłaściwe. Dlatego Paweł zapytał: „Czemuż bowiem moja wolność miałaby być sądzona przez cudze sumienie? Jeżeli ja spożywam z podziękowaniami, to dlaczego ma się o mnie mówić obelżywie z powodu tego, za co ja składam podziękowania?” Mimo to apostoł był zdecydowany korzystać ze swej wolności w sposób budujący, a nie rujnujący (1Ko 10:23-33).

                                      Chrześcijańska walka i nadzieja dla ludzkości. Paweł wykazał, że chrześcijańska wolność jest zagrożona, bo chociaż „prawo tego ducha, który daje życie w jedności z Chrystusem Jezusem”, uwalnia od prawa grzechu i śmierci (Rz 8:1, 2), to prawo grzechu i śmierci działające w ciele chrześcijanina walczy o to, by znowu poddać nas w niewolę. Chcąc więc zwyciężyć, trzeba skupić swój umysł na sprawach duchowych (Rz 7:21-25; 8:5-8).

                                      Po omówieniu tego konfliktu Paweł nazywa współdziedziców Chrystusa „synami Bożymi”. Resztę ludzkości określa mianem „stworzenia” i przedstawia wspaniałe zamierzenie Boga, „że również samo stworzenie zostanie uwolnione z niewoli skażenia i dostąpi chwalebnej wolności dzieci Bożych” (Rz 8:12-21).

                                      Znaczenie przenośne. Kiedy Hiob chciał umrzeć, by uwolnić się od cierpień, przyrównał śmierć do wolności dla uciśnionych. Najwyraźniej nawiązując do ciężkiego życia niewolników, oznajmił, że przez śmierć „niewolnik jest uwolniony od swego pana” (Hi 3:19; por. w. 21 i 22).Tekst linka
                                      • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 19:52
                                        rafiner napisał:

                                        > WOLNOŚĆ

                                        Dlaczego zatem jesteś niewolnikiem? Wypełniasz wolę boga,bo twoja diabli wzięli.
                                        Dla mnie wolność to "Top Gun"(myśliwce,motocykl,miłość)mustangi na prerii i wiatr we włosach.
                                        Ty sobie siedź przy stole,studiuj Biblię i rób to co ci nakazują starożytni Żydzi pisząc,że tego wymaga od ciebie wymyślony przez nich Jahwe.Wolność to twoje marzenie niewolniku.
                                      • wariant_b Re: Wszechświat. 23.06.15, 21:41
                                        rafiner napisał:
                                        > Ponieważ Jehowa jest Bogiem Wszechmocnym, Suwerennym Władcą nieba i ziemi
                                        > oraz Stwórcą wszechrzeczy, tylko On dysponuje absolutną, nieograniczoną wolnością

                                        No i co z tego, skoro Jehowa dawno już przeszedł na Islam i przybrał imię Allach,
                                        a ty siroto zostałeś w tej swojej zacofanej sekcie.
                                        • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 22:28
                                          wariant_b napisał:

                                          > rafiner napisał:
                                          > > Ponieważ Jehowa jest Bogiem Wszechmocnym, Suwerennym Władcą nieba i ziemi
                                          >
                                          > > oraz Stwórcą wszechrzeczy, tylko On dysponuje absolutną, nieograniczoną w
                                          > olnością
                                          >
                                          > No i co z tego, skoro Jehowa dawno już przeszedł na Islam i przybrał imię Allac
                                          > h,
                                          > a ty siroto zostałeś w tej swojej zacofanej sekcie.

                                          A może jednak jest w tej sekcie trochę nowoczesności.
                                          Nehsa głosił,że imię Ojca brzmi Wolność , a Syna Światłość.
                                          Od tych religijnych bzdetów można kręćka dostać.
                                      • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 22:35
                                        rafiner napisał:
                                        > Ponieważ Jehowa jest Bogiem Wszechmocnym

                                        I nic nie może.Wszechmocny ,a aniołki sobie na posyłki stworzył.
                                        Wie ,czego ci potrzeba zanim poprosisz,I co? Módl się ,módl,a i tak ten wszechmocny pokaże ci pingwina.
                                        Uśmierca miliony dzieci dziennie na świecie,bo taka jest jego wola.To nie jest dzieło niebiańskiego zastępcy boga, Szatana.Bóg lubi rozpacz matek i dzieci modlących się do niego.Schowaj sobie tego swojego boga w buty i nikomu nie pokazuj.
                              • 9rgkh Re: Wszechświat. 23.06.15, 00:05
                                rafiner napisał:

                                > KIEDY NIE ZGADZASZ SIĘ W JAKIEJŚ SPRAWIE Z BOGIEM , TO MUSISZ ZMIENIĆ SWÓJ SPO
                                > SÓB MYŚLENIA - NIGDY NIE MUSI TEGO ROBIĆ BÓG. (Liczb 23:19)

                                Przeczy temu idea modlitwy, która z założenia jest wpływaniem na boga. Nie znasz zasad religii.

                                > Bóg nie jest człowi
                                > ekiem, by miał kłamać, ani synem ludzkim, by miał żałować.

                                Bo Ty tak mówisz? :)

                                > Czy powiedział, a ni
                                > e uczyni, i mówił, a nie spełni?
                                > (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie
                                > wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spe
                                > łni to, z czym je posłałem.
                                > (Tytusa 1:2) na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi cza
                                > sy przez Boga, który nie może kłamać,

                                Słowa, słowa, słowa... dla naiwnych.
                          • olsah65 Re: Wszechświat. 22.06.15, 19:21
                            rafiner napisał:

                            > (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust.

                            Wiesz rafiner, my mamy problem z teraźniejszością i nie widzę powodu by mieszać do niej przyszłość, która nigdy nie pojawia się.
                            "Uważaj na swoje słowa, bo mogą cię zdradzić".
                            • rafiner Re: Wszechświat. 23.06.15, 08:40
                              (Rzymian 15:4) Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję.
                              • pocoo Re: Wszechświat. 23.06.15, 09:23
                                rafiner napisał:

                                > (Rzymian 15:4) Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pou
                                > czenia,

                                Dla pouczenia niekumatych.Już Szaweł wiedział jak ich pouczać.Świętojebliwy bandyta.

                                > abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję.

                                A ciesz się ,ciesz.Tyle twojego.
              • 9rgkh Re: Wszechświat. 19.06.15, 15:31
                rafiner napisał:

                > (Galatów 6:7, 8) Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo mo
                > żna drwić.

                Niejeden raz drwiłem. Na pewno można to robić. A Tobie nic do tego - ani krytykować, ani występować w imieniu nieistniejącego. Naucz się, że bóg - gdyby istniał - to dałby sobie radę sam.

                > Albowiem co człowiek sieje, to będzie też żąć;

                To też nie jest pewne.

                > 8 bo kto sieje ze wzg
                > lędu na swe ciało, ten z ciała żąć będzie zepsucie,

                Jeśli bóg dał ciało to nie po to, by unikać dawaniu sobie przyjemności cielesnych. Aż tak on głupi i niekonsekwentny to chyba nie jest? Nic, co nie krzywdzi innego człowieka, nie jest złe (dla ludzi). Nie ma kryterium, ze coś jest złego dla boga - którego nie ma ani nie kontaktuje się on z nami osobiście.

                Święte księgi to śmietnik i narzędzie manipulacji, każda religia sobie takie pisze jak jej się podoba. Większość tego, co jest w takich tekstach to fałsz i głupota.

                > ale kto sieje ze względu na
                > ducha, ten z ducha żąć będzie życie wieczne.

                Biedny Ty, zmanipulowany. Po śmierci nie ma nic i z reklamacją się nie zgłosisz. I dawcy religijnych mądrości na tym bazują.
                • rafiner Re: Wszechświat. 20.06.15, 08:04
                  KIEDY NIE ZGADZASZ SIĘ W JAKIEJŚ SPRAWIE Z BOGIEM , TO MUSISZ ZMIENIĆ SWÓJ SPOSÓB MYŚLENIA - NIGDY NIE MUSI TEGO ROBIĆ BÓG. (Liczb 23:19) Bóg nie jest człowiekiem, by miał kłamać, ani synem ludzkim, by miał żałować. Czy powiedział, a nie uczyni, i mówił, a nie spełni?
                  (Izajasza 55:11) tak też będzie z moim słowem, które wychodzi z moich ust. Nie wróci do mnie bezowocne, lecz uczyni to, w czym mam upodobanie, i pomyślnie spełni to, z czym je posłałem.
                  (Tytusa 1:2) na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi czasy przez Boga, który nie może kłamać,
                  www.jw.org/pl
                  archeologiabiblijna.wordpress.com/
                  • pocoo Re: Wszechświat. 20.06.15, 09:02
                    rafiner napisał:

                    > KIEDY NIE ZGADZASZ SIĘ W JAKIEJŚ SPRAWIE Z BOGIEM , TO MUSISZ ZMIENIĆ SWÓJ SPO
                    > SÓB MYŚLENIA - NIGDY NIE MUSI TEGO ROBIĆ BÓG.

                    Naprawdę?A ileż to razy żydowski bóg zmieniał zdanie?A teraz nie? Bóg może robić co chce.
                    Pieprzysz jak potłuczony,jakbyś Biblii nie znał.Szukasz jeleni?To do lasu jazda.
          • olsah65 Re: Wszechświat. 19.06.15, 20:43
            rafiner napisał:

            > Co się dzieje w Sali Królestwa?
            > Zajrzyj do środka i sam się przekonaj.

            Nie wierzę, że rozumiesz to co napisałeś.
            Teraz ja cię sprawdzę.
            Gdzie jest ta "Sala Królestwa"?
            • rafiner Re: Wszechświat. 20.06.15, 08:07
              Zebrania zborowe Świadków Jehowy
              Dowiedz się czegoś więcej o naszych zebraniach. Sprawdź najbliższą lokalizację.Tekst linka
              • pocoo Re: Wszechświat. 20.06.15, 09:05
                rafiner napisał:

                > Zebrania zborowe Świadków Jehowy

                I pranie mózgu literaturą .
                Wątpię,czy ktokolwiek chciałby być tak ograniczony umysłowo jak ty.
                • olsah65 Re: Wszechświat. 20.06.15, 15:08
                  pocoo napisała: > I pranie mózgu literaturą .

                  Zbyt słaba ta literatura bym miał poczuć się onieśmielony.
                  To jest raczej nakierowane na katolicką dewocję, ale niech walczą, takie to świadków posłannictwo.
        • sclavus Re: Wszechświat. 19.06.15, 09:57
          ... wzmóc, pocoo, wzmóc!!!
          Żądz moc, móc wzmóc!! :)
          • pocoo Re: Wszechświat. 19.06.15, 10:56
            sclavus napisał:

            > ... wzmóc, pocoo, wzmóc!!!
            > Żądz moc, móc wzmóc!! :)

            Masz rację.Zatem rafinera i jego bandę pier..lę z całych sił.Aż "kipię pożądaniem".
            Kiedy już emocje opadną,to będę "wzmagać żądze" w zupełnie innym kierunku.
            • sclavus Re: Wszechświat. 19.06.15, 16:59
              ;)
              :)
              • pocoo Re: Wszechświat. 19.06.15, 21:45
                Już jestem trochę grzeczna,ale nie całkiem.
                • olsah65 Re: Wszechświat. 19.06.15, 22:09
                  pocoo napisała:

                  > Już jestem trochę grzeczna

                  To dobrze ,że jesteś grzeszna, bo jeszcze jaki Raj przyszliby tu zakładać.
                  • pocoo Re: Wszechświat. 19.06.15, 22:19
                    olsah65 napisał:

                    > To dobrze ,że jesteś grzeszna, bo jeszcze jaki Raj przyszliby tu zakładać.

                    A ci "zakladacze" , to niech sobie kagańce na pyski założą i pasy cnoty na to,co jeszcze mają,a raj niech zostawią ulegającej pokusom Ewie i kuszonemu przez nią Adasiowi.
    • pocoo Re: Wszechświat. 19.06.15, 22:57
      rafiner napisał:

      > Ty jeden jesteś Jehowa;

      > Aniołowie ci pokornie wykonują wolę Boga, usługując grzeszny
      > m ludziom,

      No to widzę,że Jehowa jest stary i zmęczony.
      Kiedyś to był wszechpotężny,wszechmogący i wszechwiedzący.Znał myśli każdego człowieka.Wszechpotężny bóg potrzebuje na posyłki pokornych aniołów?No tak,tych niepokornych wywalił na ziemię na zbitą anielską twarz,którzy mu robią pod boską górkę.Ale o tym wszechwiedzący wiedział,więc tak chciał dla zabicia nudy.Nie zanudzaj Jehowy,ponieważ on ma nudziarzy tak dosyć,że na pewno oberwiesz od niego po pysku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka