Dodaj do ulubionych

Śmieszne forum

20.06.15, 16:45
olsah65 napisał:

> Poza tym ile to już razy próbowałem sobie coś wytłumaczyć , dlaczegóż to Bóg mi
> ałby być od tego wolny.

A nie przyszlo Ci do głowy, że Bóg może być niewyobrażalny, przecież jest duchem.
Żeby wyobrazić sobie neuron trzeba mieć pewną wiedzę i tej wiedzy trzeba się nauczyć.
Czy uważasz, że potrafiłbyś sobie wybraźić neuron? A to z czego on się składa, czyli
cząsteczki, atomy i wreszcie cząstki elementarne. Wiesz jaka jest ich struktura?
Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że Boga można łatwiej sobie wyobraźić?
Aby wyobraźić sobie strukturę np. nukleonu ( wiesz co to jest? to składnik atomu)
trzeba skończyć szkołe podstawową, potem średnią i na końcu fizykę teoretyczną (5 lat studiów).
Razem co najmniej 17 lat, i to dopiero początek wyobrażania sobie cząstki elementarnej.

Mógłbym tutaj, na tym forum zacząć mówić o Bogu, ale nikt by mnie nie zrozumiał,
tak samo jakby nikt tutaj nie zrozumiał mnie gdybym zaczął mówić o tym co człowiek
wie o materii tego świata.
Trzeba się wpierw do tego przygotować, a nie tracić czas na żarty i kpiny.

Jesteście podobni do dzieci uczących się liczyć. Śmiejecie się z różnych wyników działań
na liczbach, które wykonujecie błędnie.
Obserwuj wątek
    • karbat Re: Śmieszne forum 20.06.15, 17:19
      drowsydog napisał:
      > A nie przyszlo Ci do głowy, że Bóg może być niewyobrażalny,
      > przecież jest duchem.

      ty masz wiedze na temat niewyobrazalnego ...
      prosze podziel sie nia ..., prosze podaj konkrety, fakty o tym duchu

      > Czy uważasz, że potrafiłbyś sobie wybraźić neuron? A to z czego
      > on się składa, czylivcząsteczki, atomy i wreszcie cząstki elementarne. >Wiesz jaka jest ich struktura? .Najpiertw trzeba skończyć szkołe >podstawową, potem średnią i na końcu fizykę teoretyczną.

      niewatpliwie jest tak jak piszesz .

      > Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że Boga można łatwiej
      >sobie wyobraźić?

      o swoim Bogu mowisz jako o wyobrazeniu ...

      jakei szkoly trzeba skonczyc, by sie czegos dowiedziec o twoim Bogu ?
      By, cokolwiek konkretnego, weryfikalnego, niepodwazalnego mozna
      bylo na jego temat powiedziec ? .

      podziel sie prosze wiedza na temat twojego Boga .
      Ale najpierw, prosze, Zdefiniuj, opisz twojego Boga- ducha,
      by bylo wiadomo kim/czym mowisz
      by nie bylo nieporozumien w dyskusji .

      > Mógłbym tutaj, na tym forum zacząć mówić o Bogu, ale nikt by
      > mnie nie zrozumiał,

      podziel sie swoja wiedza, weryfikowalnymi studiami, nauka
      na temat twojego Boga, prosze o niepodwazalne fakty, argumenty .

      > tak samo jakby nikt tutaj nie zrozumiał mnie gdybym zaczął mówić
      >o tym co człowiek wie o materii tego świata.

      czlowiek cos na ten temat wie jeszcze wiecej na ten
      temat nie wie . uczy sie tego od kilkudziesiaciu lat .

      od ca dwudziestu lat posiada jakie takie narzdzia, z dzisiejszego
      pktu widzenia b. noczesne, jutro przestarzale, muzeum .

      opiera sie w tej wiedzy na faktach, weryfikowalnych
      experymentach logice . zaskaiwany jest z dzisiejszego punktu
      widzenia paradoksami . co tu jest do zrozumienia ?

      liznales troche fizyki kwantowej idz zaskakiwac ,
      pochwal sie tym na specjalistycznym forum, w czym problem ...

      nie odniesiesz sie do moich ww prosb . tzn bijesz piane . bez sensu .



      • drowsydog Re: Śmieszne forum 20.06.15, 17:41
        Żeby zrozumieć Boga trzeba się wpierw nauczyć pokory wobec religii.

        • 9rgkh Re: Śmieszne forum 20.06.15, 17:44
          drowsydog napisał:

          > Żeby zrozumieć Boga trzeba się wpierw nauczyć pokory wobec religii.

          Ja rozumiem, że bóg jest sprzeczny. A czy Tobie sprzeczności nie przeszkadzają?

          drowsydog napisał:

          > olsah65 napisał:
          >
          > > Poza tym ile to już razy próbowałem sobie coś wytłumaczyć , dlaczegóż to Bóg mi
          > > ałby być od tego wolny.
          >
          > A nie przyszlo Ci do głowy, że Bóg może być niewyobrażalny, przecież jest duchem.
          > Żeby wyobrazić sobie neuron trzeba mieć pewną wiedzę i tej wiedzy trzeba się nauczyć.
          > Czy uważasz, że potrafiłbyś sobie wybraźić neuron? A to z czego on się składa, czyli
          > cząsteczki, atomy i wreszcie cząstki elementarne. Wiesz jaka jest ich struktura?

          Logiczna. Wszystko to daje się wyobrazić za pomocą matematyki. Bez sprzecznego definiowania, bo monoteizm ale trójca, bo ojciec jest swoim własnym synem. Przecież tu chodzi o gwałt na logice. Dlaczego coś, co jest po prostu fałszywe chcesz w ten pokrętny sposób wyrażać. To świadczy o braku krytycyzmu w Twoim myśleniu. Można by Ci największą bzdurę wcisnąć i jeśli ktoś Ci powie, że jesteś "za głupi", by to pojąć :) to Ty to przyjmujesz za fakt.

          Czy nie dociera do Ciebie, że religia robi z ludzi idiotów?

          > Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że Boga można łatwiej sobie wyobraźić?

          Jeśli bóg sam się nie przedstawia ludziom, to jak ludzie mogą uważać, że maja o nim jakąkolwiek poprana informację? Dlaczego sądzisz, że jedna religia w dokładnie ten sam sposób mówi prawdę a pozostałe się mylą? A inni wierzący myślą tak samo o swoich religiach.

          > Aby wyobraźić sobie strukturę np. nukleonu ( wiesz co to jest? to składnik atomu)
          > trzeba skończyć szkołe podstawową, potem średnią i na końcu fizykę teoretyczną
          > (5 lat studiów).

          Fizyka jest nauką ścisłą i nie posługuje się wiarą. To matematyczny model działania rzeczywistości. Trudny tylko o tyle, że trzeba tę wiedzę stopniowo sobie przyswoić ale jest to wiedza wymyślona przez ludzi i dostępna ich mózgom.

          > Razem co najmniej 17 lat, i to dopiero początek wyobrażania sobie cząstki eleme
          > ntarnej.

          Nie porównuj NAUKI z jakimś religijnym, alogicznym bełkotem.

          > Mógłbym tutaj, na tym forum zacząć mówić o Bogu, ale nikt by mnie nie zrozumiał,
          > tak samo jakby nikt tutaj nie zrozumiał mnie gdybym zaczął mówić o tym co człowiek
          > wie o materii tego świata.

          Mógłbyś mówić o czymś, o czym mówisz, że nikt tego nie pojmie? :) A Ty pojąłeś?

          > Trzeba się wpierw do tego przygotować, a nie tracić czas na żarty i kpiny.

          A co złego jest w żartach z bogów? Czy żart zaszkodził jakiemuś prawdziwemu dowodowi?

          > Jesteście podobni do dzieci uczących się liczyć. Śmiejecie się z różnych wyników działań
          > na liczbach, które wykonujecie błędnie.

          Ja wyśmiewam nabzdyczenie religiantów, takie jak Twoje.
    • 9rgkh Re: Śmieszne forum 20.06.15, 17:40
      drowsydog napisał:

      > olsah65 napisał:
      >
      > > Poza tym ile to już razy próbowałem sobie coś wytłumaczyć , dlaczegóż to Bóg mi
      > > ałby być od tego wolny.
      >
      > A nie przyszlo Ci do głowy, że Bóg może być niewyobrażalny, przecież jest duchem.
      > Żeby wyobrazić sobie neuron trzeba mieć pewną wiedzę i tej wiedzy trzeba się nauczyć.
      > Czy uważasz, że potrafiłbyś sobie wybraźić neuron? A to z czego on się składa, czyli
      > cząsteczki, atomy i wreszcie cząstki elementarne. Wiesz jaka jest ich struktura?

      Logiczna. Wszystko to daje się wyobrazić za pomocą matematyki. Bez sprzecznego definiowania, bo monoteizm ale trójca, bo ojciec jest swoim własnym synem. Przecież tu chodzi o gwałt na logice. Dlaczego coś, co jest po prostu fałszywe chcesz w ten pokrętny sposób wyrażać. To świadczy o braku krytycyzmu w Twoim myśleniu. Można by Ci największą bzdurę wcisnąć i jeśli ktoś Ci powie, że jesteś "za głupi", by to pojąć :) to Ty to przyjmujesz za fakt.

      Czy nie dociera do Ciebie, że religia robi z ludzi idiotów?

      > Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że Boga można łatwiej sobie wyobraźić?

      Jeśli bóg sam się nie przedstawia ludziom, to jak ludzie mogą uważać, że maja o nim jakąkolwiek poprana informację? Dlaczego sądzisz, że jedna religia w dokładnie ten sam sposób mówi prawdę a pozostałe się mylą? A inni wierzący myślą tak samo o swoich religiach.

      > Aby wyobraźić sobie strukturę np. nukleonu ( wiesz co to jest? to składnik atomu)
      > trzeba skończyć szkołe podstawową, potem średnią i na końcu fizykę teoretyczną
      > (5 lat studiów).

      Fizyka jest nauką ścisłą i nie posługuje się wiarą. To matematyczny model działania rzeczywistości. Trudny tylko o tyle, że trzeba tę wiedzę stopniowo sobie przyswoić ale jest to wiedza wymyślona przez ludzi i dostępna ich mózgom.

      > Razem co najmniej 17 lat, i to dopiero początek wyobrażania sobie cząstki eleme
      > ntarnej.

      Nie porównuj NAUKI z jakimś religijnym, alogicznym bełkotem.

      > Mógłbym tutaj, na tym forum zacząć mówić o Bogu, ale nikt by mnie nie zrozumiał,
      > tak samo jakby nikt tutaj nie zrozumiał mnie gdybym zaczął mówić o tym co człowiek
      > wie o materii tego świata.

      Mógłbyś mówić o czymś, o czym mówisz, że nikt tego nie pojmie? :) A Ty pojąłeś?

      > Trzeba się wpierw do tego przygotować, a nie tracić czas na żarty i kpiny.

      A co złego jest w żartach z bogów? Czy żart zaszkodził jakiemuś prawdziwemu dowodowi?

      > Jesteście podobni do dzieci uczących się liczyć. Śmiejecie się z różnych wyników działań
      > na liczbach, które wykonujecie błędnie.

      Ja wyśmiewam nabzdyczenie religiantów, takie jak Twoje.
      • drowsydog Re: Śmieszne forum 20.06.15, 17:59
        9rgkh napisał:

        > Ja wyśmiewam nabzdyczenie religiantów, takie jak Twoje.

        Czy Ty razem z resztą jesteście aż tak tępi, że nie rozumiecie historycznego tła
        i alegorii religii katolickiej?
        • 9rgkh Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:15
          drowsydog napisał:

          > 9rgkh napisał:
          >
          > > Ja wyśmiewam nabzdyczenie religiantów, takie jak Twoje.
          >
          > Czy Ty razem z resztą jesteście aż tak tępi,

          Na pewno nie jestem tak tępy jak wierzący w bzdury religiant. :)

          > że nie rozumiecie historycznego tła
          > i alegorii religii katolickiej?

          To znaczy, że religia jest jedną wielką "alegorią" i niczego w niej nie należy brać poważnie?

          Kto ma decydować, co jest poważnie a co alegorycznie? Ty? :) A może raczej ja, bo myślę bardziej od Ciebie racjonalnie?
          • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum 20.06.15, 21:17
            >Kto ma decydować, co jest poważnie a co alegorycznie?

            Naukowa analiza Biblii. Co wiesz na ten temat ? :)
            • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący 21.06.15, 12:36
              prawdawaszaboli napisał:

              > >Kto ma decydować, co jest poważnie a co alegorycznie?
              >
              > Naukowa analiza Biblii. Co wiesz na ten temat ? :)

              Naukowa analiza... :) Naukowa odrzuca wszelkiego rodzaju cudowne i nadnaturalne zjawiska. Biblia to ciekawostka, którą nauka traktuje jako zbiór włączonych do baśni opisów zdarzeń historycznych. Cóż, taka była fantazja jej twórców. :) Mieli do tego "prawo". :)

              Dane historyczne z biblii weryfikowane są na równi z danymi z innych źródeł - wykopalisk, źródeł pisanych, także z wcześniejszych niż czas początków historii jednego z narodów opisywanej w ST.

              Czy poważnie naukowo można traktować opisy chodzenia po powierzchni wody, zamiany wody w wino, wskrzeszania umarlaka, którego ciało podlegało już rozkładowi?

              A bóg, który w Dekalogu jest mściwy i okrutny a potem nagle przywdziewa owczą skórę i zaczyna ni z gruchy, ni z pietruchy "kochać" ludzi?

              Czy do tego potrzeba zaawansowanych narzędzi naukowych? Wystarczy odrobina logiki, z której was wasi guru oskalpowali. Biedne ofiary indoktrynacji. :)

              I do tego ci wszyscy wierzący w to, że to oni są jedyni "mądrzy" a reszta świata głupia. A ich bóg "nie daje rady" (biedaczyna) skontaktować się osobiście z wierzącymi... by ich do swojego istnienia przekonać.
              • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 21.06.15, 12:51
                Śmieszna jest twoja wiara w ateizm.

                > > Naukowa analiza Biblii. Co wiesz na ten temat ? :)

                Na pytanie nie odpowiedziałeś...


                > Naukowa analiza... :) Naukowa odrzuca wszelkiego rodzaju cudowne i nadnaturalne
                > zjawiska

                Znów obnażasz swoją ignorancję...
                • sclavus Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 21.06.15, 12:56
                  Bardzo cię musi boleć, nasza prawda o bogach i religiach... :D:D:D
                  • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 25.06.15, 07:01
                    > nasza prawda o bogach i religiach.

                    A jak jest wasza "prawda" ?... :)
                    • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 25.06.15, 11:42
                      prawdawaszaboli napisał:

                      > > nasza prawda o bogach i religiach.
                      >
                      > A jak jest wasza "prawda" ?... :)

                      Prawda – według klasycznej definicji właściwość sądów polegająca na ich zgodności z faktycznym stanem rzeczy, których dotyczą. W potocznym rozumieniu jest to stwierdzenie w formie zdania oznajmiającego, wyrażone o określonym fakcie, tak jak ma czy miało to miejsce w rzeczywistości.

                      Świat działa według pewnych reguł. Nie są one chaotyczne, są niesprzeczne ze sobą a więc prawdziwe. Świat, który powstaje w naszych umysłach, jeśli ma opisywać nasze zewnętrze, powinien też być prawdziwy. Używanie wobec innych ludzi kłamstw, fałszowania tego opisu, wynika z prób wykorzystania ich, życia ich kosztem. Tym jest m.in. religia.
                      • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 27.06.15, 22:11
                        > Używanie wobec innych ludzi kłamstw, fałszowania tego opisu, wynika z prób wykorzystania ich, życia ich kosztem. Tym jest m.in. religia.

                        To nie jest prawda , ale ateistyczne obsesje...
                        • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 28.06.15, 07:16
                          prawdawaszaboli napisał:

                          > > Używanie wobec innych ludzi kłamstw, fałszowania tego opisu,
                          > > wynika z prób wykorzystania ich, życia ich kosztem. Tym jest m.in. religia.
                          >
                          > To nie jest prawda , ale ateistyczne obsesje...

                          To jest prawda. Obsesje są teistyczne, gdy każdemu z religiantów wydaje się, że to ona ma absolutną niepodważalną rację.
                    • sclavus Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 26.06.15, 20:52
                      Prosta: fałszywe bajdy!!
                      • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 27.06.15, 22:17
                        Tak , to jest wasza "prafda"... :)
                        • sclavus :)))))))))))) :)))))))))))))))) :))))))))))))))))) 28.06.15, 09:04

                • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 21.06.15, 13:21
                  prawdawaszaboli napisał:

                  > Śmieszna jest twoja wiara w ateizm.

                  A dlaczego śmieszna? Oczywiście każdy z nas ma prawo do własnych kryteriów poczucia humoru. Ty też.

                  Nie wiem, czy to powinno się nazywać "śmiesznym", ale na pewno nie sensownym jest udawanie, że to, co mówisz (bezmyślnie "myślisz") ma sens logiczny.

                  Co do ateizmu i traktowania go jako coś więcej niż brak teizmu nie ma co dyskutować. Ale odpowiedz mi, przyjacielu :), na pytanie:

                  Dlaczego nieśmieszna uważasz wiarę w swoje dogmaty a - zapewne - śmieszną wydawać Ci się miałaby wiara w dogmaty innych religii?

                  > > > Naukowa analiza Biblii. Co wiesz na ten temat ? :)
                  >
                  > Na pytanie nie odpowiedziałeś...

                  Odpowiedź wyciąłeś. Zainstalowany w Twoim mózgu "moduł wiary" nie pozwala Ci reagować na treści, które obalają Twoje bzdury.

                  > > Naukowa analiza... :) Naukowa odrzuca wszelkiego
                  > > rodzaju cudowne i nadnaturalne zjawiska
                  >
                  > Znów obnażasz swoją ignorancję...

                  Przecież tak właśnie jest. Nauka to sceptycyzm i szukanie dowodów a nie wiara czyli swobodne ustalanie sobie, że akurat ta wiara jest poprawna a inne już nie.

                  Powtórzę Ci - jeśli uznajesz, że ateizm i nauka "wierzą"... to przyznaj im takie samo prawo do ustalania prawdziwości jak sobie.

                  Jeśli dla Ciebie wiara jest wystarczającym kryterium do ustalenia prawdziwości, to KAŻDEMU WIERZĄCEMU W COKOLWIEK MUSIAŁBYŚ PRZYZNAĆ TAKIE SAMO PRAWO DO UZNANIA PRAWDZIWOŚCI TEGO, CO ON SOBIE UBZDURA.

                  Wpadasz w pułapkę logiczną, która wynika z Twojej własnej definicji. A teraz spróbuj się z tego wyplatać. :)
                  • drowsydog Wiara ateistów 21.06.15, 16:10
                    Ateiści, wbrew temu co się zwykło uważać, są zagorzałymi wyznawcami swej religii,
                    której bogiem jest człowiek, a dokladniej jego rozum.
                    Są święcie przekonani, że człowiek jest zdolny zrozumieć otaczający go świat do końca.
                    Wysuwają z tego wniosek, że to, co człowiek wie o świecie upoważnia go do tworzenia
                    własnej moralności i decydowania o ludzkim życiu. Niektórym obecnie marzy sie tzw.
                    sztuczna inteligencja, która będzie ich uczyć co mają robić. Krótko mówiąc chcą zbudować
                    boga, który będzie im posłuszny, gdyż karze im robić to, co oni chcą robić.

                    Pomijając śmieszność ateistów trzeba zwrócić uwagę na ich obłakane pojmowanie nauki.
                    Ta sama nauka, która jest dla nich świętością mówi, że nie ma teorii całkowicie prawdziwej
                    i że są takie prawa, których udowdnić się nie da. Mówi o tym tzw. twierdzenie Godla, który
                    wykazał matematycznie, że każdy system niesprzeczny, czyli nasz rozum nie może pojąć
                    czyli udowodnić wszystkiego. Są zatem zjawiska, które nauka nie potrafi badać, gdyż
                    tak ograniczona jest nasza logika.
                    Pomimo tego wyśmiewają się oni z każdego cudu poniewierając religią.






                    • marina0321 Re: Wiara ateistów 21.06.15, 18:00
                      drowsydog napisał:
                      >Krótko mówiąc chcą
                      > zbudować
                      > boga, który będzie im posłuszny, gdyż karze im robić to, co oni chcą robić.

                      Jeśli chodzi o kler, to masz rację. Katolicki bożek jest im baaardzo posłuszny, a szczególnie eucharystyczny jezus pieczony w piekarni jako opłatek.
                    • sclavus :)))))))))) :)))))))))))))) :)))))))))))))))))) 21.06.15, 21:41

                    • wariant_b Re: Wiara ateistów 21.06.15, 21:52
                      drowsydog napisał:
                      > Mówi o tym tzw. twierdzenie Godla, który wykazał matematycznie, że ...

                      Gdybyś staranniej wczytał się w twierdzenie Gödla i był w stanie je zrozumieć,
                      zauważyłbyś, że dołożenie do logiki boga a nawet przeliczalnej liczby bogów
                      w niczym nie zmieniłoby sytuacji.

                      > nie może pojąć, czyli udowodnić wszystkiego.

                      Niby formalnie wniosek poprawny, ale wybitnie prostacki.
                      Tak samo nie da się poprawnie wyartykułować, czego to nauka
                      nie może udowodnić, bo poprawnie postawione pytanie wymusza
                      istnienie odpowiedzi i tylko kwestią czasu jest, kiedy ją poznamy.

                      > Są zatem zjawiska, które nauka nie potrafi badać, gdyż tak ograniczona
                      > jest nasza logika.

                      Są zjawiska, których jeszcze nie znamy i opisujące je słowa, których
                      jeszcze nie ma w słownikach. Gödel twierdzi, że zawsze jakieś będą,
                      ale to nie znaczy, że zawsze takie same.

                      > Pomimo tego wyśmiewają się oni z każdego cudu poniewierając religią.

                      Trudno się nie śmiać, kiedy teolodzy różnych wyznań usiłują tłumaczyć
                      to samo zjawisko, a każdy na własną modłę i z przekonaniem
                      o nieomylności własnej doktryny i boga, który podobno ją stworzył,
                      bo tylko nasz bóg jest prawdziwy, a reszta to jedno wielkie oszustwo.
                    • 9rgkh Re: Wiara ateistów 21.06.15, 23:05
                      drowsydog napisał:

                      > Ateiści, wbrew temu co się zwykło uważać, są zagorzałymi wyznawcami swej religii,
                      > której bogiem jest człowiek, a dokladniej jego rozum.

                      Wytłumacz mi, jak mam to rozumieć...?

                      Czy w ludzkim rozumie jest coś złego? Czy lepszy jest brak rozumu?

                      Bo zrozumiałem to jednoznacznie - uważasz, że rozum należy odrzucić, przestać się nim posługiwać gdyż jest to "szkodliwe". Jak tak absurdalna mysl może komukolwiek przyjść do głowy?

                      Jeśli nie rozum to co nam zostaje? Bezmyślność?

                      Czy właśnie to promujesz - rezygnację z myślenia i logiki? Czy to jest potrzebne szerzącym wokół nas religię? Naprawdę chodzi o głupotę? To tym mają się wyróżniać wierzący i z tego mają być dumni?

                      > Są święcie przekonani, że człowiek jest zdolny zrozumieć otaczający go świat do końca.

                      Tak, do tego dążymy, żeby zrozumieć świat do końca. A czy nam się to uda to już inna sprawa. Ale nie ma w tym niczego złego.

                      Tylko poraża to, że religia nakazuje rezygnację z prób zrozumienia świata.

                      > Wysuwają z tego wniosek, że to, co człowiek wie o świecie upoważnia go do tworzenia
                      > własnej moralności i decydowania o ludzkim życiu. Niektórym obecnie marzy sie tzw.
                      > sztuczna inteligencja, która będzie ich uczyć co mają robić. Krótko mówiąc chcą
                      > zbudować boga, który będzie im posłuszny, gdyż karze im robić to, co oni chcą robić.

                      I znów popełniasz błąd rozumowy. Wg Twojej narracji bóg czegoś od ludzi oczekuje. Czy daje im wolną wolę, możliwość wyboru własnej wersji zasad etycznych? Jeśli tak to MUSI przyjąć każdy nasz wybór bez jego oceny. A jeśli nie to... nie daje nam jednak wolnej woli, narzuca coś, NIECH WIĘC OSOBIŚCIE ZAPROWADZI PORZĄDEK, KTÓRY MU ODPOWIADA. Na co czeka? Aż sie samo stanie.

                      Według Ciebie ten bóg sam nie wie, czego chce i zachowuje się jak jakiś niepełnosprawny umysłowo. A tak naprawdę to wiadomo, o co chodzi. Jest wiele wariantów religii. Każda podobno pochodzi od boga i każda narzuca ludziom swoje zasady etyczne. I to tym organizacjom religijnym zależy, żeby ludzi zgnębić i upodlić.

                      > Pomijając śmieszność ateistów trzeba zwrócić uwagę na ich obłakane pojmowanie nauki.

                      Śmieszności ateistów nie uda Ci się nijak udowodnić, bo ateizm to tylko brak teizmu.

                      A nauka prowadząca do wiedzy o świecie zawsze jest lepsza od niewiedzy o nim.

                      > Ta sama nauka, która jest dla nich świętością

                      Urojenie. Ateiści nie są żadną jednolitą grupą ideową. Nauka jako metoda poznawania świata ZAWSZE będzie lepsza o d religijnego dogmatyzmu.

                      > mówi, że nie ma teorii całkowicie prawdziwej
                      > i że są takie prawa, których udowdnić się nie da. Mówi o tym tzw. twierdzenie Godla, który
                      > wykazał matematycznie, że każdy system niesprzeczny, czyli nasz rozum nie może pojąć
                      > czyli udowodnić wszystkiego.

                      Bzdura. Twierdzenie Goedla mówi o tym, że prawdziwości niektórych twierdzeń nie da się udowodnić tylko na podstawie samych aksjomatów danego systemu. I nic więcej.

                      A tzw. "pojmowanie" nie ma z tym nic wspólnego. :) Brak pojmowania to nierozumienie treści twierdzenia. W tym to jesteście dobrzy wy, teiści, bo odrzucacie logikę, rozum i naukę.

                      > Są zatem zjawiska, które nauka nie potrafi badać, gdyż tak ograniczona jest nasza logika.

                      To nie jest prawda. Fizyka świata jest czystą matematyką. Nie ma takiego konstruktu matematycznego, którego logiką nie dałoby się opisać.

                      > Pomimo tego wyśmiewają się oni z każdego cudu poniewierając religią.

                      Bo religia to dogmaty. Nieudowodnione, sprzeczne, fałszywe - traktowane są przez was jak coś "lepszego" od udowodnionych, prawdziwych elementów opisujących świat.
                      • drowsydog Re: Wiara ateistów 21.06.15, 23:49
                        9rgkh napisał:

                        > To nie jest prawda. Fizyka świata jest czystą matematyką. Nie ma takiego konstr
                        > uktu matematycznego, którego logiką nie dałoby się opisać.

                        Myśłisz, że jak powiesz jakąś bzdurę w stylu " Fizyka świata jest czystą matematyką" to
                        tak jest, bo Twoj rozum jest Bogiem. A nie mówiłem na początku?

                        > Bo religia to dogmaty. Nieudowodnione, sprzeczne, fałszywe - traktowane są prze
                        > z was jak coś "lepszego" od udowodnionych, prawdziwych elementów opisujących świat.

                        A nauka to aksjomaty i nie udawaj, że rozumiesz o co chodzi.
                        Dogmaty religijne mogą być sprzeczne, gdyż nie podlegają matematyce, ale życiu
                        człowieka, którego istotą jest sprzeczność.
                        Jest to powszechnie znana opinia filozofów, że sprzeczność jest dźwignią transcendencji.
                        Niemożliwa do przezwyciężenia wymaga akceptacji. Zapisz to sobie i przeczytaj później,
                        jak trochę wydoroślejesz.
                        • 9rgkh Re: Wiara ateistów 22.06.15, 00:41
                          Domyślam się, ze całą resztę moich uwag przyjąłeś z pokorą jako słuszne? :)

                          drowsydog napisał:

                          > 9rgkh napisał:
                          >
                          > > To nie jest prawda. Fizyka świata jest czystą matematyką. Nie ma takiego konstr
                          > > uktu matematycznego, którego logiką nie dałoby się opisać.
                          >
                          > Myśłisz, że jak powiesz jakąś bzdurę w stylu " Fizyka świata jest czystą matematyką" to
                          > tak jest,

                          Jeśli to bzdura to udowodnij to.

                          > bo Twoj rozum jest Bogiem.

                          Ani Twój bóg, ani żaden inny nie istnieje. Powszechne jest natomiast, że bogom przypisujecie głupoty wymyślane przez siebie. Mój rozum nie jest bogiem... :)

                          > A nie mówiłem na początku?

                          Na początku powiedziałeś - zapewne - "mama". To tutaj bez sensu i nie na temat.

                          > > Bo religia to dogmaty. Nieudowodnione, sprzeczne, fałszywe - traktowane są prze
                          > > z was jak coś "lepszego" od udowodnionych, prawdziwych elementów opisujących świat.
                          >
                          > A nauka to aksjomaty

                          Systemy matematyczne opierają się na aksjomatach i jest to poprawne.

                          > i nie udawaj, że rozumiesz o co chodzi.

                          A co tu jest do nierozumienia?

                          > Dogmaty religijne mogą być sprzeczne, gdyż nie podlegają matematyce,

                          Chyba myślisz o logice? :) To fakt, nie podlegają jej i są "bełkotem"

                          > ale życiu człowieka, którego istotą jest sprzeczność.

                          Życie człowieka jest fragmentem historii Wszechświata i nie jest wcale sprzeczne, tak jak niesprzeczny jest Wszechświat.

                          > Jest to powszechnie znana opinia filozofów, że sprzeczność jest dźwignią transcendencji.

                          Człowiek myślący odrzuca sprzeczności i nie ma z nimi nic wspólnego. Człowiek ogłupiony przyjmuje je jak świętą relikwię. Religia to ogłupienie.

                          > Niemożliwa do przezwyciężenia wymaga akceptacji. Zapisz to sobie i przeczytaj później,
                          > jak trochę wydoroślejesz.

                          Z ad personam nie dyskutuję.
                          • drowsydog Re: Wiara ateistów 22.06.15, 01:31
                            9rgkh napisał:

                            > Ani Twój bóg, ani żaden inny nie istnieje. Powszechne jest natomiast, że bogom
                            > przypisujecie głupoty wymyślane przez siebie. Mój rozum nie jest bogiem... :)

                            Nie jesteś taki głupi, coś wiesz. Niestety, ale Boga rozumem nie pojmiesz.
                            Jeżeli Ci na tym nie zależy, to nie wiesz co tracisz.
                            • 9rgkh Re: Wiara ateistów 22.06.15, 01:45
                              drowsydog napisał:

                              > 9rgkh napisał:
                              >
                              > > Ani Twój bóg, ani żaden inny nie istnieje. Powszechne jest natomiast, że bogom
                              > > przypisujecie głupoty wymyślane przez siebie. Mój rozum nie jest bogiem... :)
                              >
                              > Nie jesteś taki głupi, coś wiesz. Niestety, ale Boga rozumem nie pojmiesz.

                              Niestety, ale jeśli z góry zakładasz, że boga nie da się pojąć rozumem to potwierdzasz, że Twój "rozum jest ograniczony" :). To jest Twoja opinia o Twoim rozumie a nie obiektywna opinia o jakimś bogu. Ja swój rozum oceniam zdecydowanie lepiej.

                              > Jeżeli Ci na tym nie zależy, to nie wiesz co tracisz.

                              Jest tysiące religii z tysiącami bogów. A ile Ty tracisz skupiając się tylko na jednym z nich? I do tego na tak głupim i sprzecznym?
                              • olsah65 Re: Wiara ateistów 22.06.15, 15:00
                                9rgkh napisał: Mój rozum nie jest bo
                                > giem... :)

                                Kto wie? Jeśli kiedyś Twój rozum wpadnie do garnka zwanego Bogiem, to może się Nim stać.
                                Więc nie obrażaj swojego rozumu , bo może się na Ciebie obrazić.:)
                            • olsah65 Re: Wiara ateistów 22.06.15, 15:07
                              drowsydog napisał: > Nie jesteś taki głupi, coś wiesz.

                              A na co komu ta wiedza, skoro jak wcześniej wspominałeś Boga nie można pojąć?
                              • drowsydog Re: Wiara ateistów 22.06.15, 15:57
                                olsah65 napisał:

                                > drowsydog napisał: > Nie jesteś taki głupi, coś wiesz.
                                >
                                > A na co komu ta wiedza, skoro jak wcześniej wspominałeś Boga nie można pojąć?

                                Na tym właśnie polega inteligencja, aby rozumieć różny kontekst słowa.
                                • olsah65 Re: Wiara ateistów 22.06.15, 19:43
                                  drowsydog napisał:

                                  > olsah65 napisał:
                                  >
                                  > > drowsydog napisał: > Nie jesteś taki głupi, coś wiesz.
                                  > >
                                  > > A na co komu ta wiedza, skoro jak wcześniej wspominałeś Boga nie można po
                                  > jąć?
                                  >
                                  > Na tym właśnie polega inteligencja, aby rozumieć różny kontekst słowa.

                                  Tak. W przypadku określenia funkcji inteligencji ,to dobra odpowiedź, ale nie o inteligencji tu mowa.
                    • gadzina_polska Re: Wiara ateistów 22.06.15, 20:26
                      O! Kolejny religiant, który wszystkich mierzy swoją prymitywną, religiancką miarką.
                      Wiara religijna to więzienie dla umysłu.
                      Jesteś na tyle odważny, żeby uwolnić swój umysł z niewoli? Wątpię, chociaż życzę w tym powodzenia.
                  • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 25.06.15, 07:20
                    > > Śmieszna jest twoja wiara w ateizm.
                    >
                    > A dlaczego śmieszna?

                    Bo nieracjonalna

                    > Dlaczego nieśmieszna uważasz wiarę w swoje dogmaty

                    Nic nie mówiłem o dogmatach. Znów coś ci się pozajączkowało ... :)


                    > > Na pytanie nie odpowiedziałeś...
                    >
                    > Odpowiedź wyciąłeś

                    To nie była odpowiedź na moje pytanie - dlatego wyciąłem


                    > > Znów obnażasz swoją ignorancję...
                    >
                    > Przecież tak właśnie jest. Nauka to sceptycyzm

                    No właśnie - dlatego nauka nie odrzuca istnienia Boga. Ty jesteś dogmatycznym ateistycznym wiercą - dlatego piszesz bzdury


                    > Jeśli dla Ciebie wiara jest wystarczającym kryterium do ustalenia prawdziwości,

                    Nie oceniaj innych swoją miarą...

                    > Wpadasz w pułapkę logiczną,


                    Ty masz czelność pisać o logice ??!... :))

                    • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 25.06.15, 11:57
                      prawdawaszaboli napisał:

                      > > > Śmieszna jest twoja wiara w ateizm.
                      > >
                      > > A dlaczego śmieszna?
                      >
                      > Bo nieracjonalna

                      A dlaczego nieracjonalna? Moja jest rezygnacja z teizmu a nie wiara w ateizm. Teizm ignoruję dokładnie tak jak Ty ignorujesz inne teizmy. A na tym forum rozmawiamy sobie o tym, kto z nas ma rację. Ty chcesz rozmawiać i ja też mam na to ochotę. Niezależnie od mojego ignorowania wszystkich wersji teizmu.

                      Racjonalne jest dla mnie dążenie do publicznego wypowiadania prawdy wobec Twojego wypowiadania kłamstw.

                      > > Dlaczego nieśmieszna uważasz wiarę w swoje dogmaty
                      >
                      > Nic nie mówiłem o dogmatach. Znów coś ci się pozajączkowało ... :)

                      Ty niewiele sensownego w ogóle mówisz. Kto myślący spojrzy na naszą rozmowę, ten się w tym natychmiast zorientuje.

                      Czy do Ciebie nie dociera, że w każdym poscie, w każdym zdaniu Twoje "koncepcje" ponoszą porażkę? Tak bardzo Ci zależy, żeby to wciąż powtarzać? :)

                      > > > Na pytanie nie odpowiedziałeś...
                      > >
                      > > Odpowiedź wyciąłeś
                      >
                      > To nie była odpowiedź na moje pytanie - dlatego wyciąłem

                      Faktem jest, że nigdy nie odpowiadasz z sensem.

                      > > > Znów obnażasz swoją ignorancję...
                      > >
                      > > Przecież tak właśnie jest. Nauka to sceptycyzm
                      >
                      > No właśnie - dlatego nauka nie odrzuca istnienia Boga.

                      Nauce bogowie są zbędni. Nauka opisuje świat, reguły jego działania i obiekty, których istnienie jest skutkiem tych reguł. Tak naprawdę to człowiekowi to jest potrzebne. A bajki? Przecież to infantylne. Ten wasz bóg ojciec... :) tatuś, papcio... Biedne, niesamodzielne dzieciaki.

                      Zauważ, że nauka nie odrzuca (w sposób, o którym mówisz) żadnego z bogów każdej religii jaka istniała i która w przyszłości zaistnieje. Jak uzasadnisz współistnienie nieskończonej ilości baśni, legend i mitów i traktowanie ich jako obrazu rzeczywistości?

                      W jaki sposób "udało" Ci się odrzucić istnienie innych bogów?

                      > Ty jesteś dogmatycznym a
                      > teistycznym wiercą - dlatego piszesz bzdury

                      Wykaż to logicznym rozumowaniem.

                      > > Jeśli dla Ciebie wiara jest wystarczającym kryterium do ustalenia prawdziwości,
                      >
                      > Nie oceniaj innych swoją miarą...

                      Moją? Moja jest logika taka jak ta pl.wikipedia.org/wiki/Logika a Twój jest brak logiki, nieustająca sprzeczność z nią.

                      > > Wpadasz w pułapkę logiczną,
                      >
                      > Ty masz czelność pisać o logice ??!... :))
                      >
                      Ja się Tobą posługuję, żeby pokazać, w jaki sposób bezmyślni są wierzący, tacy jak Ty. Świetnie się nadajesz do tej roli.
                      • drowsydog Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 25.06.15, 16:13
                        9rgkh napisał:

                        > Ja się Tobą posługuję, żeby pokazać, w jaki sposób bezmyślni są wierzący, tacy
                        > jak Ty. Świetnie się nadajesz do tej roli.

                        Przykro jest patrzeć "logiczny" człowieku jak się kompromitujesz.
                        • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 26.06.15, 20:43
                          drowsydog napisał:

                          > 9rgkh napisał:
                          >
                          > > Ja się Tobą posługuję, żeby pokazać, w jaki sposób bezmyślni są wierzący, tacy
                          > > jak Ty. Świetnie się nadajesz do tej roli.
                          >
                          > Przykro jest patrzeć "logiczny" człowieku jak się kompromitujesz.

                          Prawdziwe jest to, co jest udowodnione. Spróbuj udowodnić swoją tezę.

                          Kompromitują się ci, którzy bez dowodu twierdzą, że coś jest prawdziwe.
                          • drowsydog Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 26.06.15, 21:20
                            9rgkh napisał:

                            > Kompromitują się ci, którzy bez dowodu twierdzą, że coś jest prawdziwe.

                            Czy Ty w ogóle wiesz dziecko, co to jest dowód?
                            • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 28.06.15, 07:15
                              drowsydog napisał:

                              > 9rgkh napisał:
                              >
                              > > Kompromitują się ci, którzy bez dowodu twierdzą, że coś jest prawdziwe.
                              >
                              > Czy Ty w ogóle wiesz dziecko, co to jest dowód?

                              Na dowodach opiera się cała naukowa wiedza o świecie. To jest prawda.

                              Żadna z religii nigdy nie posługiwała się dowodami. To jest promocja fałszów i manipulacji.
                          • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 27.06.15, 22:29
                            > Kompromitują się ci, którzy bez dowodu twierdzą, że coś jest prawdziwe.

                            Tak - ty bez dowodu twierdzisz , że Boga nie ma :)
                            • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 28.06.15, 07:24
                              prawdawaszaboli napisał:

                              > > Kompromitują się ci, którzy bez dowodu twierdzą, że coś jest prawdziwe.
                              >
                              > Tak - ty bez dowodu twierdzisz , że Boga nie ma :)

                              Nie muszę niczego twierdzić. Zgodnie z logiką to Ty masz udowodnić, że coś istnieje. Dopóki nie masz takiego dowodu, dopóty logicznie nie wolno uznawać istnienia.

                              Gdyby miało być tak jak sugerujesz, to dopóki nie znajdziesz dowodów nieistnienia innych bogów, dopóty musiałbyś uznawać istnienie ich wszystkich.
                            • pvf Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 29.06.15, 08:13
                              prawdawaszaboli napisał:

                              > > Kompromitują się ci, którzy bez dowodu twierdzą, że coś jest prawdziwe.
                              >
                              > Tak - ty bez dowodu twierdzisz , że Boga nie ma :)

                              Skoro nie ma dowodów na to, że jest, to go nie ma. Właśnie ten brak jakichkolwiek dowodów w jego sprawie determinuje brak jego istnienia. Nawet nie zdawałeś sobie sprawy, że samym swoim pytaniem potwierdzisz brak boga :)
                              Prawda jakie to proste? :)
                              • sclavus Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 29.06.15, 10:40
                                ... dla wierzących w tą bajkę, bardzo "nieproste"... ;)
                                Praktycznie, na wszystko odpowiadają: "bo w biblii pisze", nie zdając sobie sprawy ile w niej napisano "na potrzebę chwili", pomijając fakt, że nie wiadomo, jaki jest kształt pierwotny, tej biblii (NT)
                              • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 29.06.15, 22:43
                                > Skoro nie ma dowodów na to, że jest, to go nie ma.

                                Absurdalna teza
                                • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 29.06.15, 23:03
                                  prawdawaszaboli napisał:

                                  > > Skoro nie ma dowodów na to, że jest, to go nie ma.
                                  >
                                  > Absurdalna teza

                                  Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma. Absurdalna teza? No to istnieją. Wszyscy naraz. A teraz się do nich wszystkich módl. :)
                                  • pocoo Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 30.06.15, 07:02
                                    9rgkh napisał:

                                    > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma. Absurdalna tez
                                    > a? No to istnieją. Wszyscy naraz. A teraz się do nich wszystkich módl. :)
                                    >
                                    Słuszna uwaga.Jeżeli będzie się modlił do wszystkich bogów ,to na pewno ten najważniejszy da mu znak.Nowy cud?
                                    • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 30.06.15, 16:06
                                      pocoo napisała:

                                      > 9rgkh napisał:
                                      >
                                      > > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma. Absurdal
                                      > na tez
                                      > > a? No to istnieją. Wszyscy naraz. A teraz się do nich wszystkich módl. :)
                                      > >
                                      > Słuszna uwaga.Jeżeli będzie się modlił do wszystkich bogów ,to na pewno ten naj
                                      > ważniejszy da mu znak.Nowy cud?

                                      Albo da mu popalić. :) Tylko że on nigdy się nie dowie, któremu się naraził, bo tak jak nie zna prawdy o żadnym tak samo nie odróżniłby prawdy od kłamstwa o każdym.
                                      • pocoo Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 01.07.15, 10:33
                                        9rgkh napisał:

                                        > Albo da mu popalić. :)

                                        Niech się modli,to może dostanie.

                                        > Tylko że on nigdy się nie dowie, któremu się naraził, bo
                                        > tak jak nie zna prawdy o żadnym tak samo nie odróżniłby prawdy od kłamstwa o
                                        > każdym.
                                        >
                                        Kiedy widzę zamianę kłamstwa na prawdę ,to opuszcza mnie duch bojowy,czuje się bezsilna i nie walczę.Prawda prawie zawsze jest na pozycji przegranej w zderzeniu z fałszem ,obłudą,hipokryzją.Synonimów jest wiele i nie ma znaczenia na jaki zostaje prawda zamieniona.Dla mnie synonimem obłudy jest fanatyczna Tereska, bez względu na przynależność religijną.
                                  • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 30.06.15, 07:27
                                    > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma.

                                    Ty jak zwykle masz problemy z logiką...
                                    • pocoo Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 30.06.15, 08:59
                                      prawdawaszaboli napisał:

                                      > > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma.
                                      >
                                      > Ty jak zwykle masz problemy z logiką...

                                      A to ciekawe.Interesujący jest twój sposób myślenia.Jeżeli nie masz problemów z logicznym myśleniem, to w czym widzisz brak logiki powyżej?Postaraj się odpowiedzieć ściśle na pytanie.
                                      • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 05.07.15, 12:03
                                        > A to ciekawe.Interesujący jest twój sposób myślenia

                                        Po prostu - normalny

                                        >.Jeżeli nie masz problemów z logicznym myśleniem, to w czym widzisz brak logiki powyżej?Postaraj się odpowiedzieć ściśle na pytanie.

                                        To oczywiste dla każdego absolwenta gimnazjum. Osoba upośledzona umysłowo i tak nie zrozumie...
                                    • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 30.06.15, 16:09
                                      prawdawaszaboli napisał:

                                      > > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma.
                                      >
                                      > Ty jak zwykle masz problemy z logiką...

                                      Ależ to jest Twoja logika. Powiedz, czy inni bogowie są, czy ich nie ma?
                                  • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 05.07.15, 12:01
                                    > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma.

                                    I znów "ateistyczna logika"... :)
                                    • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 09.07.15, 16:24
                                      prawdawaszaboli napisał:

                                      > > Skoro nie masz dowodów na to, że inni bogowie są, to ich nie ma.
                                      >
                                      > I znów "ateistyczna logika"... :)

                                      Przedstaw mi swoją logikę: w jaki sposób inni bogowie stają się dla Ciebie nieistniejący, choć są ludzie, dla których oni istnieją?
                                • pvf Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 09.07.15, 17:40
                                  prawdawaszaboli napisał:

                                  > Absurdalna teza

                                  Tak, bóg to absurdalna teza.
                        • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 27.06.15, 22:21
                          > Przykro jest patrzeć "logiczny" człowieku jak się kompromitujesz.

                          Ten grafoman ma "misję"... :))
                      • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 27.06.15, 22:26
                        > > Dlaczego nieśmieszna uważasz wiarę w swoje dogmaty
                        >
                        > Nic nie mówiłem o dogmatach. Znów coś ci się pozajączkowało ... :)

                        >Ty niewiele sensownego w ogóle mówisz.


                        Bredziłeś coś o moich "dogmatach" - rozwiń ten temat :)
                        • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący teiści 05.07.15, 12:05
                          I co . grisza ?... Przyznajesz , że bredziłeś ?...


                          "Bredziłeś coś o moich "dogmatach" - rozwiń ten temat :)"
                • pocoo Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 21.06.15, 13:22
                  prawdawaszaboli napisał:

                  > Śmieszna jest twoja wiara w ateizm.

                  Czy ty w nic innego grac nie potrafisz tylko w "pomidora" lub "głuchy telefon"?
                  Bez względu na nick,żadnym narzędziem,nawet łopatą do masturbacji,nie można ci w mózg wsadzić tego,że ateizm nie jest religią.
                  • sclavus Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 21.06.15, 13:50
                    ... ani wiarą :)
                    Można spróbować tak: ateizm jest niewiarą w istnienie jakichkolwiek bogów :):)
                    • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 27.06.15, 22:34
                      > Można spróbować tak: ateizm jest niewiarą w istnienie jakichkolwiek bogów

                      Można, ale po co tak ściemniać ?... :)
                      • 9rgkh Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 28.06.15, 07:25
                        prawdawaszaboli napisał:

                        > > Można spróbować tak: ateizm jest niewiarą w istnienie jakichkolwiek bogów
                        >
                        > Można, ale po co tak ściemniać ?... :)

                        Ateizm jest tylko brakiem wszystkich teizmów.
                      • sclavus :)))))))))))) :)))))))))))))))) :))))))))))))))))) 28.06.15, 09:10

                  • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum - śmieszni wierzący ateiści 27.06.15, 22:24
                    > Bez względu na nick,żadnym narzędziem,nawet łopatą do masturbacji,nie można ci w mózg wsadzić tego,że ateizm nie jest religią.

                    pocoo, przy tobie nawet grisza jest intelektualistą... :))
            • sclavus Re: Śmieszne forum 21.06.15, 12:54
              Naukowa analiza biblii... w kontekście bajek???
              ... gdzieś wyczytałem właśnie, że najwcześniejsza biblia pochodzi z V wieku n.e. :D
              • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum 27.06.15, 22:28
                Naukowa analiza biblii... w kontekście bajek???
                ... gdzieś wyczytałem właśnie, że najwcześniejsza biblia pochodzi z V wieku n.e. :D
                • sclavus Re: Śmieszne forum 28.06.15, 09:08
                  Udało ci się nad podziw!!... - tym czubem zostać...
                  ***
                  szans nie masz, ale gdybyś się trochę zajął religioznawstwem... - może by ci to coś dało...
        • olsah65 Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:49
          drowsydog napisał: > Czy Ty razem z resztą jesteście aż tak tępi, że nie rozumiecie historycznego tł
          > a
          > i alegorii religii katolickiej?

          Aż tak tępi to nie,by odżegnywać się od rozumu.
          Problem tej religii polega na tym, że z alegorii powstała i w alegorię się obróciła.
    • pocoo Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:03
      drowsydog napisał:
      > A nie przyszlo Ci do głowy,

      A mi przyszło kiciu,że spodobał się tobie tekst,który rzekomo dodaje ci powagi i wklejasz go,gdzie możesz.A wklejaj jak lubisz.
    • kot404 Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:09
      A nie przyszło Ci do głowy, że Bóg to kwestia Wiary? Ja nie wierzę.
      • olsah65 Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:51
        kot404 napisał(a):

        > A nie przyszło Ci do głowy, że Bóg to kwestia Wiary? Ja nie wierzę.

        To na stos.
        Chyba mi się stulecia pokićkały.
        Kiedyś to było fajnie.
        • kot404 Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:55
          to mnie spal inkwizycjo teraz i na zawsze!!!
          • amityr Re: Śmieszne forum 09.07.15, 16:03
            kot404 napisał(a):

            > to mnie spal inkwizycjo teraz i na zawsze!!!


            A kto by spalił taka komusza mendę. Jesteś niezniszczalny jak stara kapota tow. Wiesława . Hahaha
      • drowsydog Re: Śmieszne forum 20.06.15, 18:55
        kot404 napisał(a):

        > A nie przyszło Ci do głowy, że Bóg to kwestia Wiary? Ja nie wierzę.

        Wszystko jest kwestią wiary z wyjątkiem matematyki, która jest abstrakcją.
        Pomimo tego udaje nam sie żyć.

        • prawdawaszaboli Re: Śmieszne forum 20.06.15, 21:14
          >Wszystko jest kwestią wiary z wyjątkiem matematyki

          Dokładnie - nawet dogmaty naukowe... :)
          • 9rgkh Re: Śmieszni wierzący - definicje 21.06.15, 11:35
            prawdawaszaboli napisał:

            > >Wszystko jest kwestią wiary z wyjątkiem matematyki
            >
            > Dokładnie - nawet dogmaty naukowe... :)

            Nie znasz definicji i gadasz głupoty.

            Zgodnie z definicjami mamy:
            - wiara to uznawanie dogmatów (bez weryfikacji);
            - nauka to stawianie hipotez i sprawdzanie, które z nich są prawdziwe; nauka NIGDY nie twierdzi, że coś jest absolutnie prawdziwe, niepodważalne i ZAWSZE jest sceptyczna (wszystkie hipotezy naukowe mają status tymczasowości a ich prawdziwość jest powiązana z dostępnymi dla wszystkich dowodami).

            Wiara namieszała wam w głowach. Śmieszne jest to, że sami wierzycie i uważacie taką wiarę za coś pozytywnego ale przypisując to samo nauce zaczynacie to traktować jako zło. :)

            Zacznijcie od siebie: treść wiary kogokolwiek jest sprzeczna z treścią wiary innych ludzi. Ten dysonans do pewnego momentu wam nie przeszkadza. Ale gdy dochodzi do "podziału łupów" to innych wierzących traktujecie jako uznających fałsz i gotowi jesteście się w walce o te łupy pozabijać. Sensem istnienia wiary jest skłonienie kogoś żeby uwierzył w to, co manipulującemu jest potrzebne, żeby przejął faktyczną kontrolę nad wami. Wiara to władza absolutna nad tym, komu jakąś głupotę się wciśnie. Wiara nie potrzebuje dowodów, co w definicji sama potwierdza, wiara potrzebuje bezwzględnego posłuszeństwa osiąganego przez ogłupienie. Im ktoś jest głupszy, tym skuteczniej się go wiarą werbuje do roli w jakiej np. Ty teraz występujesz. :)
            • prawdawaszaboli Re: Śmieszni wierzący - definicje 21.06.15, 13:38
              > Nie znasz definicji i gadasz głupoty.

              Ty gadasz głupoty na okrągło :)


              >
              > Zgodnie z definicjami mamy:
              > - wiara to uznawanie dogmatów (bez weryfikacji);

              Znów gadasz od rzeczy

              > - nauka to stawianie hipotez i sprawdzanie

              Nauka opiera sie na dogmatach

              > Wiara namieszała wam w głowach.

              Wiara ateistyczna czyni z was głupców...
              • sclavus :)))))))))) :)))))))))))))) :)))))))))))))))))) 21.06.15, 13:46

              • 9rgkh Re: Śmieszni wierzący - definicje 21.06.15, 14:20
                prawdawaszaboli napisał:

                > > - nauka to stawianie hipotez i sprawdzanie
                >
                > Nauka opiera sie na dogmatach

                Nie, nauka to stawianie hipotez i weryfikowanie ich prawdziwości dowodzeniem. Tylko to, co dowiedzione, jest prawdziwe. Pozostanie prawdziwym, dopóki dostępne nam wszystkim dowody nie zostaną podważone i ani chwili dłużej.

                > > Wiara namieszała wam w głowach.
                >
                > Wiara ateistyczna czyni z was głupców...

                Miło mi, że prezentujesz bardzo "ograniczony" sposób myślenia typowego religianta. Potrzeba nam takich "prezenterów" dających świadectwo tej ograniczoności.

                Jest was, wierzących liczne grono, wierzycie w różne różności, sprzeczne ze sobą wzajemnie ale nie możecie się dogadać, kto z was ma rację. Wszyscy naraz? A może nikt, bo niemożliwe logicznie jest wyłonienie "zwycięzcy" w tym rankingu?

                A ja się temu śmiesznemu współzawodnictwu tylko przyglądam. Jeśli wam wolno odrzucać bez uszczerbku dla jakości waszego myślenia i reputacji dogmaty innych religii to dlaczego moja bierna rezygnacja z przyjęcia każdej z tych bzdur miałaby być gorsza?

                OK, za długie zdanie, za skomplikowane i go nie pojmiesz. Za trudne dla umysłu poddanego religijnej indoktrynacji a więc adresowane nie do Ciebie ale do każdego, kto pozostaje Homo sapiens z definicji i myśli. :)

                Pozdrawiam Cię, przyjacielu. Wspólnie, jak zawsze do tej pory, opisujmy naszą religijna/bezreligijną rzeczywistość.
                • prawdawaszaboli Re: Śmieszni wierzący - definicje 27.06.15, 22:44
                  > Nauka opiera sie na dogmatach

                  >Nie,

                  Tak :)
                  Np
                  1. Brak oddziaływań spoza świata fizycznego
                  2. Poznawalność materii

                  Oba te dogmaty są fałszywe (1. cuda, 2. "ciemna materia")

                  > Wiara ateistyczna czyni z was głupców...

                  >Miło mi, że prezentujesz bardzo "ograniczony" sposób myślenia typowego religianta.

                  Nie - to naukowa obserwacja :)
                  • 9rgkh Re: Śmieszni wierzący - definicje 28.06.15, 07:32
                    prawdawaszaboli napisał:

                    > > Nauka opiera sie na dogmatach
                    >
                    > >Nie,
                    >
                    > Tak :)
                    > Np
                    > 1. Brak oddziaływań spoza świata fizycznego

                    Każde oddziaływanie jest rzeczywiste od momentu, w którym je można rozpoznać. Nie istnieją oddziaływania SPOZA świata fizycznego.

                    > 2. Poznawalność materii

                    Jest zjawiskiem powtarzalnym.

                    > Oba te dogmaty są fałszywe (1. cuda, 2. "ciemna materia")

                    Cuda nie istnieją. Ciemnej materii nie musimy widzieć, tak jak nie musimy widzieć powietrza, żeby POŚREDNIO domniemywać jego istnienia.

                    > > > Wiara ateistyczna czyni z was głupców...
                    >
                    > > Miło mi, że prezentujesz bardzo "ograniczony" sposób myślenia typowego religianta.
                    >
                    > Nie - to naukowa obserwacja :)

                    Religia nie posługuje się ani dowodami ani metodyką naukową, bo wtedy zbędne byłoby nazywanie jej religią i można by nazywać ją tylko nauką.
                    • prawdawaszaboli Re: Śmieszni wierzący - definicje 29.06.15, 23:02
                      > N
                      > ie istnieją oddziaływania SPOZA świata fizycznego.

                      Źródłem oddziaływań mogą być byty niematerialne.

                      > Cuda nie istnieją.

                      Dlaczego ?

                      Ciemnej materii nie musimy widzieć, tak jak nie musimy widzi
                      > eć powietrza, żeby POŚREDNIO domniemywać jego istnienia.

                      Ona istnieje , ale nie możemy jej poznać - dlatego jest "czarna"

                      > Religia nie posługuje się ani dowodami ani metodyką naukową,

                      No i co z tego ?...
                      • 9rgkh Re: Śmieszni wierzący - definicje 30.06.15, 16:03
                        prawdawaszaboli napisał:

                        > > Nie istnieją oddziaływania SPOZA świata fizycznego.
                        >
                        > Źródłem oddziaływań mogą być byty niematerialne.

                        Posłuchaj, dzieweczko, czy do Ciebie nie dociera, że KAŻDE ODDZIAŁYWANIE jest NIEMATERIALNE? A bardzo często źródła nie widzimy - widzenie jest jednym z rodzajów oddziaływań - np. przylatuje foton, który sam nie jest źródłem tylko nośnikiem informacji OD ŹRÓDŁA.

                        Zawsze jest PRZEKAZ INFORMACJI i na jego podstawie wnioskujemy, że jest jakieś źródło. Jeśli zobaczysz "cudowne" oddziaływanie to nie będziesz w stanie odróżnić go od oddziaływania niecudownego. I ta zasada niemożności rozróżnienia decyduje o tym, że nie istnieje w naszym świecie kategoria oddziaływań cudownych. A ponieważ oddziaływanie pojawiło się WEWNĄTRZ naszego świata, więc z tej samej przyczyny nie dałoby się go odróżnić od oddziaływania SPOZA świata. KAŻDE oddziaływanie logicznie musi więc być dla nas oddziaływaniem z tego świata.

                        Skapowałaś, dzieweczko?

                        > > Cuda nie istnieją.
                        >
                        > Dlaczego ?

                        Bo są nieodróżnialne od reguł świata, więc nie wolno nam zakładać, że są odstępstwem od reguł.

                        W ten sposób kiśnięcie mleka przypisywano złośliwym duszkom lub czarom a pioruny Zeusowi.

                        > > Ciemnej materii nie musimy widzieć, tak jak nie musimy widzi
                        > > eć powietrza, żeby POŚREDNIO domniemywać jego istnienia.
                        >
                        > Ona istnieje , ale nie możemy jej poznać - dlatego jest "czarna"

                        Nie wiadomo, czy istnieje. To domniemanie, ponieważ musiałaby być to jakaś forma materii, która dawałaby się identyfikować jedynie poprzez oddziaływanie grawitacyjne. Tym się różni od tradycyjnie zdefiniowanej materii.

                        > > Religia nie posługuje się ani dowodami ani metodyką naukową,
                        >
                        > No i co z tego ?...

                        I to z tego, że nie opisuje świata. Opis świata to opis informacji, które z niego do nas dotarły. Religia nie może twierdzić, że posiada skądś jakąś prawdziwą wiedzę. Wiedza to odsiane hipotezy, których prawdziwość została potwierdzona. Reszta to niewiedza.
                        • prawdawaszaboli Re: Śmieszni wierzący - definicje 05.07.15, 12:08
                          > Posłuchaj, dzieweczko

                          >Skapowałaś, dzieweczko?


                          Szkoda , że twoim "argumentem" jest obrażanie rozmówcy...
                          Widać ateistyczna nienawiść jest silniejsza od rozumu...
        • sclavus Re: Śmieszne forum 21.06.15, 13:05
          Współczuję ci chociaż są to ... najgorsze wyrazy współczucia: matematyka abstrakcją... :D:D:D:D:D
    • jotkajot49 Re: Śmieszne forum 20.06.15, 20:05
      >Śmieszne forum

      Tu masz śmieszniejsze
      forum.gazeta.pl/forum/f,29904,Szalency_Bozy.html
      • drowsydog Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 20.06.15, 20:14
        i wyśmiewani.

        "Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia.
        Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony."
        • jotkajot49 Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 20.06.15, 20:29
          >Chrześcijanie zawsze byli prześladowani

          Zawsze? Nawet wtedy gdy oni byli prześladowcami?
          A najbardziej byli prześladowani, gdy jedni chrześcijanie wyrzynali drugich chrześcijan.

          > i wyśmiewani.

          Jeśli się ubrało swego boga w tak absurdalne historyjki - to trudno się dziwić.
          • drowsydog Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 20.06.15, 20:46
            jotkajot49 napisał:

            > Jeśli się ubrało swego boga w tak absurdalne historyjki - to trudno się dziwić.

            Nie ma w was dobrej woli i dlatego Bóg chrześcijański jest dla was śmieszny.
            Bóg nigdy nie przyjdzie do was, bo sami odcinacie mu drogę. Nie chcecie znać prawdy,
            bo ona wymaga od was wysiłku. Wolicie żyć jak zwierzątka,
            • karbat Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 20.06.15, 21:54
              drowsydog napisał:

              > Wszystko jest kwestią wiary z wyjątkiem
              > matematyki, która jest abstrakcją.

              widzisz krzeslo .... , tzn. ty nie wiesz, ze to jest krzeslo...,
              ty wierzysz w to, ze ... to jest krzeslo ..

              to niesamowite.
              jak daleko niektorzy juz sa ...
              zaawansowani ... w swojej wierze
              • drowsydog Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 00:39
                karbat napisał:

                > drowsydog napisał:
                >
                > > Wszystko jest kwestią wiary z wyjątkiem
                > > matematyki, która jest abstrakcją.
                >
                > widzisz krzeslo .... , tzn. ty nie wiesz, ze to jest krzeslo...,
                > ty wierzysz w to, ze ... to jest krzeslo ..
                >
                > to niesamowite.
                > jak daleko niektorzy juz sa ...
                > zaawansowani ... w swojej wierze

                Tak. Tak uczy fizyka teoretyczna, która jako jedyna nauka bada to, co jest.
                Nie potrafi jednak udowodnić, że coś istnieje, jest.
                Gdyby ktoś chciał udowodnić, że np. istnieje Słońce to traci czas. Nie ma takiego dowodu.
                To, co fizyka robi to gromadzi tzw. circumstantial evidence i na tej podstawie tworzy
                modele fizyczne które posługując się matematyką wyjaśniają zachodzące procesy.
                W fizyce teoretycznej nie ma w zasadzie pojęcia obiektu, ale jest jedynie abstrakcyjne
                pojęcie pola fizycznego, które jest reprezentowane przez matematyczną przestrzeń Hilberta.
                Wszystko co widzimy to "złudzenie" naszych zmysłów i nie może być przedmiotem naszego
                racjonalnego osądu.
                Tym, co jest zajmuje się ontologia, ale to jest dział filozofii, a ta nie jest nauką.
                Istnieją tylko obiekty matematyczne i zapewne dlatego ks.prof. Heller twierdzi, że Bóg
                jest matematyczną matrycą Wszechświata.
                Ja uważam, że tak nie jest. Bóg nie jest matrycą ani żadnym obiektem matematycznym.
                To pozbawiałoby Boga miłości, a przecież oprócz miłości nie ma w Bogu nic.
                • 9rgkh Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 15:19
                  drowsydog napisał:

                  > karbat napisał:
                  >
                  > > drowsydog napisał:
                  > >
                  > > > Wszystko jest kwestią wiary z wyjątkiem
                  > > > matematyki, która jest abstrakcją.
                  > >
                  > > widzisz krzeslo .... , tzn. ty nie wiesz, ze to jest krzeslo...,
                  > > ty wierzysz w to, ze ... to jest krzeslo ..
                  > >
                  > > to niesamowite.
                  > > jak daleko niektorzy juz sa ...
                  > > zaawansowani ... w swojej wierze
                  >
                  > Tak. Tak uczy fizyka teoretyczna, która jako jedyna nauka bada to, co jest.

                  Fizyka mówi coś o "wierze"? :)

                  > Nie potrafi jednak udowodnić, że coś istnieje, jest.

                  Nieprawda. Wszystkie "istnienia" dowodzone naukowo są faktem.

                  > Gdyby ktoś chciał udowodnić, że np. istnieje Słońce to traci czas. Nie ma takie
                  > go dowodu.

                  Nieprawda. Słońce istnieje o tyle, o ile są na to dowody. Gdyby ich zabrakło, tego istnienia nie byłoby.

                  > To, co fizyka robi to gromadzi tzw. circumstantial evidence i na tej pod
                  > stawie tworzy
                  > modele fizyczne które posługując się matematyką wyjaśniają zachodzące procesy.

                  Czym innym jest stwierdzenie istnienia obiektów a czym innym formułowanie i dowodzenie prawdziwości reguł działania świata (procesy, zjawiska itp). Obiekty to jedna z form obserwacji, to opis struktur. Reguły działania ZAWSZE są regułami ilościowymi, matematycznymi i to ich skutkiem ich istnienia są obiekty.

                  > W fizyce teoretycznej nie ma w zasadzie pojęcia obiektu, ale jest jedynie abstrakcyjne
                  > pojęcie pola fizycznego, które jest reprezentowane przez matematyczną przestrzeń Hilberta.

                  Nieprawda. Obiektami są cząstki elementarne, struny itp.

                  > Wszystko co widzimy to "złudzenie" naszych zmysłów i nie może być przedmiotem naszego
                  > racjonalnego osądu.

                  Nieprawda, może być. Rzeczywistość jest interpretacją a ta sama fizyka dokonuje takich interpretacji na wielu poziomach niezależnie. Od skali mikro do skali całego kosmosu.

                  > Tym, co jest zajmuje się ontologia, ale to jest dział filozofii, a ta nie jest nauką.
                  > Istnieją tylko obiekty matematyczne i zapewne dlatego ks.prof. Heller twierdzi,
                  > że Bóg jest matematyczną matrycą Wszechświata.

                  Absurd. Nie istnieje definicja żadna konkretna boga a nadawanie Wszechświatowi rozszerzonej definicji nie uczyni boga istniejącym. Opis świata powinien być jak najbardziej prosty i niezawierający żadnych zbędnych elementów.

                  > Ja uważam, że tak nie jest. Bóg nie jest matrycą ani żadnym obiektem matematycznym.
                  > To pozbawiałoby Boga miłości, a przecież oprócz miłości nie ma w Bogu nic.

                  Bóg i miłość? :) Bóg, który stworzył świat, w którym istoty wzajemnie się zabijają, żeby przeżyć? Bóg, który KARZE nie może kochać, chyba że siebie. :)
            • karbat Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 20.06.15, 22:05
              drowsydog napisał:

              > Bóg nigdy nie przyjdzie do was, bo sami odcinacie mu drogę.

              a teraz, chcac, by cie powaznie traktowano, powinienes napiasac
              o tych odwiedzinach Boga . Jak to cie twoj Bog odwiedza .

              To moze byc dla niektorych wielce pouczajace .
              nie rob ze swojego Boga tajemnicy ...

              nie chowal go przed zainteresowanymi ludzmi .
              pisz o nim, im wiecej tym lepiej .

              > Nie chcecie znać prawdy, bo ona wymaga od was wysiłku.

              nie klam, ja chce poznac prawde .-
              rozmawia Bog z toba ... podczas tych jego wizyt u ciebie ?

              >Wolicie żyć jak zwierzątka,

              oj, nieladnie tak wyzywac kogos od zwierzat .
              twoj Bog podobno mowil ; kochaj blizniego jak siebie samego

            • jotkajot49 Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 00:31
              > Nie ma w was dobrej woli i dlatego Bóg chrześcijański jest dla was śmieszny.

              Jest śmieszny, nie z powodu braku naszej dobrej woli, tylko z powodu rozbieżności między zdrowym rozsądkiem współczesnego człowieka a wyobrażeniami świata (wszechświata)
              przez prymitywnych pastuszków sprzed tysiącleci.

              >Wolicie żyć jak zwierzątka,

              To ma być zapewne inwektywa? A to pisze ktoś, kto w panteonie swoich bóstw ma baranka,
              gołąbka, czepia sobie rybkę na samochodziku, wierzy w bajki spisane przez lewka (Marek)
              wołka (Łukasz), orzełka (Jan).

            • 9rgkh Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 11:43
              drowsydog napisał:

              > jotkajot49 napisał:
              >
              > > Jeśli się ubrało swego boga w tak absurdalne historyjki - to trudno się d
              > ziwić.
              >
              > Nie ma w was dobrej woli i dlatego Bóg chrześcijański jest dla was śmieszny.

              Człowieczeństwo to przede wszystkim logiczne, abstrakcyjne myślenie. Wszyscy bogowie są śmieszni, bo takie myślenie ich redukuje do zera.

              > Bóg nigdy nie przyjdzie do was, bo sami odcinacie mu drogę.

              Stwierdzasz, że bóg jest tak debilny i nieporadny, że mógłby sobie "dać odciąć drogę". A cóż to za nędzna opinia o waszym wszechmogącym? :)

              > Nie chcecie znać prawdy,
              > bo ona wymaga od was wysiłku.

              Wysiłku to wymaga logika. Ty mówisz od "rezygnacji z wysiłku" i błogim "oddaniu" się.

              Prawda jest stanem logicznym, który oznacza zgodność zdań, BRAK SPRZECZNOŚCI!!! Ty nawet samej definicji prawdy nie rozumiesz.

              > Wolicie żyć jak zwierzątka,

              Zwierzęta nie rezygnują dobrowolnie, świadomie z możliwości bycia mądrymi (w takim sensie, żeby logicznie odrzucać prawdę o świecie). Ogłupianie tego rodzaju jest tylko ludzką cechą kulturową. Zwierzęta pod tym względem przewyższają ludzi.
            • marina0321 Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 15:41
              drowsydog napisał:
              Wolicie żyć jak zwierzątka,

              Gdyby ludzie żyli, jak zwierzątka, nie byłoby tyle nienawiści, złodziejstwa i wojen.
            • olsah65 Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 16:02
              drowsydog napisał: Wolicie żyć jak zwierzątka,

              Czy mówisz o tych zwierzętach , które mordujemy milionami dziennie?
              Podobno zapotrzebowanie naszych ciał na mięso to zero procent. Przy takim postawieniu sprawy to my jesteśmy mordercami. Z ludźmi nic nas nie łączy.
        • wariant_b Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 20.06.15, 22:41
          drowsydog napisał:
          > "Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia.
          > Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony."

          Bóg nie podaje swojego imienia niewolnikom.
          Nie ma powodu, by spoufalał się ze służbą.

          Z tymi, co "wytrwają do końca", bóg nigdy nie będzie się liczył.
          Przeciwnik ma wyższy status niż niewolnik czy służący.
          Bo ma wolną wolę, której jeszcze nie udało się złamać.
          • prawdawaszaboli Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 13:26
            Nie osądzaj Boga swoją miarą...
            • olsah65 Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 13:49
              prawdawaszaboli napisał:

              > Nie osądzaj Boga swoją miarą...

              A co On jakiś nieludzki?
            • 9rgkh Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 15:22
              prawdawaszaboli napisał:

              > Nie osądzaj Boga swoją miarą...

              Nie opisuj boga swoimi słowami. :) Bo nie masz na ten temat wiedzy.

              Nie występuj w jego imieniu. Bo nie upoważnił Cię do tego.

              Nie broń go, jeśli on sam w swojej obronie nigdy nie występuje.
        • sclavus Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 13:12
          A nie mówi ci twoja religia (bóg): nie sądź abyś nie był sądzonym...
          Nie prześladuj abyś nie był prześladowanym... - twój bóg powiedział to, chyba dopiero po 1700 latach swojego "istnienia" w NT... miej pretensje do niego (jeśli naprawdę uważasz, że chrześcijanie są prześladowani
          • pocoo Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 13:25
            sclavus napisał:

            > A nie mówi ci twoja religia (bóg) miej pretensje
            > do niego (jeśli naprawdę uważasz, że chrześcijanie są prześladowani

            W Biblii napisano,że zaszczytem jest cierpienie dla boga Jahwe.Bóg to doceni i raj jest otwarty dla męczenników.
            • olsah65 Re: Chrześcijanie zawsze byli prześladowani 21.06.15, 13:47
              pocoo napisała: > W Biblii napisano,że zaszczytem jest cierpienie dla boga Jahwe.Bóg to doceni i
              > raj jest otwarty dla męczenników.

              Nigdy nie byłem łasy na zaszczyty, teraz wiem dlaczego.
    • sclavus Re: Śmieszne forum 21.06.15, 12:40
      A nie przyszlo Ci do głowy, że Bóg może być niewyobrażalny, przecież jest duchem
      ... to dlaczego go przedstawiacie, jako starego pana z długą, siwą brodą???
      ***
      Mógłbym tutaj, na tym forum zacząć mówić o Bogu, ale nikt by mnie nie zrozumiał, tak samo jakby nikt tutaj nie zrozumiał mnie gdybym zaczął mówić o tym co człowiek wie o materii tego świata
      ... takich, którzy mogliby mówić o bogu tak, jak ty sobie wyobrażasz, pełno jest w szpitalach psychiatrycznych i rzeczywiście - nikt by nie zrozumiał, gdybyś zaczął mówić o tym, co człowiek wie materii tego świata bowiem nie jest to zajęcie dla laików, ani ich domena!!
      • karbat Re: Śmieszne forum 21.06.15, 16:36
        forum jest neutralne . i nic za to nie moze, ze pisza na nim rozwielitki umyslowe , oczadzone ideami starozytnego zydowskiego Boga i jego obrzezanych zwolennikow .

        moze nie bylo by w tym nic zlego, ale ww gostki
        gdy sie ich prosi ; wytlumacz, odpowiedz na pytanie ,
        przedstaw fakty, wyjasnij, milcza. Totalnie lekcewazac
        rozmowcow, co zalatuje totalna arogancja i chamstwem .

        --------------------------------------------
    • pocoo Re: Śmieszne forum 30.06.15, 07:08
      drowsydog napisał:


      > A nie przyszlo Ci do głowy, że Bóg może być niewyobrażalny, przecież jest duchem.

      A skąd ta pewność?
      Duch rzekł (ma struny głosowe) i stało się.Duch ulepił człowieka( ma boskie ręce) z prochu ziemi.Duch wyrył ( rył przez miesiąc dlutem,czy boskim palcem?) Dekalog na tablicach kamiennych .A to ci duch.
      Masz rację,że takie głupoty przerastają najbardziej wybujałą wyobraźnię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka