Dodaj do ulubionych

Dobra informacja

07.01.20, 21:49

Od czasu do czasu można podać jakieś dobre informacje.
Oto jedna z nich:

"Po raz pierwszy w historii badań Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego liczba owieczek regularnie odwiedzających domy Pana spadła poniżej 10 milionów. Oznacza to, że regularnie do kościoła chodzi zaledwie 36,7 procent ochrzczonych Polaków. To najgorsze wyniki frekwencji w kościołach od ponad 30 lat."
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Dobra informacja 07.01.20, 22:49
      Ale dalej przestrzegaja , czy tez chca miec sakramenty,chrzest, komunia, bierzmowanie, slub i smierc, razem piec, a reszte niech sie kosciol wali.
      • kociak40 Re: Dobra informacja 07.01.20, 23:48

        Cd. dobrej informacji:

        "A do komunii przystępuje regularnie niespełna 20 proc. wiernych. W porównaniu z poprzednim rokiem zmalała liczba księży, zakonnic i zakonników."
      • kociak40 Re: Dobra informacja 16.01.20, 21:09

        Kończy się okres tz. "kolędy 2020r." i na portalu można przeczytać dobrą informacje:

        " Niepokoi rosnący odsetek ludzi deklarujących się jako osoby niewierzące lub nie mające potrzeby kontaktu z Kościołem czy kapłanem. W większości są to nowo osiedlający się w naszej parafii, przy tym są to osoby z wyższym wykształceniem i o dość luźnych poglądach; w bardzo "osobliwy" sposób wyznający wiarę. Widać wśród części parafian wielkie zagubienie doktrynalne. Przykładem może być niewiara w piekło, wiara w animacje duszy wśród zwierząt, nie potrzeba praktyki sakramentów - informują zaniepokojeni kapłani."

        Te praktyki sakramentów, pośrednikom są potrzebne do wyłudzania pieniędzy. Z tym jest coraz gorzej.
        • privus Re: Dobra informacja 18.01.20, 10:46
          W ostatnie minione lata dla Kościoła katolickiego każdy rok zaczynał się źle a kończył jeszcze gorzej. Trend ten obserwowany jest od początku lat 90 i mimo szumnych zapowiedzi biskupi nie znaleźli mądrego rozwiązania choćby części problemów Kościoła w Polsce i nic nie wskazuje na to, by przynajmniej takich szukali. Na murach kościelnych budynków pojawiały się hasła takie jak: "Oto ciało moje, oto krew moja. Wara wam", "Mordercy", "Pedofile", "Dość piekła kobiet!" itp. Eksplozja skandali seksualnych z udziałem księży wydaje się uzupełniać coraz bardziej ugruntowującą się opinię o m oralnej kondycji tej religijnej popkultury. Niejaki O. Adam Żak w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" przyznał, że nie ma dotychczas żadnych narzędzi do skutecznej walki z seksualnymi patologiami w Kościele.
          • mim1652avo Re: Dobra informacja 18.01.20, 16:40
            privus napisał:

            > W ostatnie minione lata dla Kościoła katolickiego każdy rok zaczynał się źle a
            > kończył jeszcze gorzej. Trend ten obserwowany jest od początku lat 90 i mimo sz
            > umnych zapowiedzi biskupi nie znaleźli mądrego rozwiązania choćby części proble
            > mów Kościoła w Polsce i nic nie wskazuje na to, by przynajmniej takich szukali
            > . Na murach kościelnych budynków pojawiały się hasła takie jak: "Oto ciało moje
            > , oto krew moja. Wara wam", "Mordercy", "Pedofile", "Dość piekła kobiet!" itp.
            > Eksplozja skandali seksualnych z udziałem księży wydaje się uzupełniać coraz b
            > ardziej ugruntowującą się opinię o m oralnej kondycji tej religijnej popkultury
            > . Niejaki O. Adam Żak w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" przyznał, że nie
            > ma dotychczas żadnych narzędzi do skutecznej walki z seksualnymi patologiami w
            > Kościele.
            Czy Stary Testament, Biblia krytykują pedofilię?Czy to przeokrutne zboczenie jest tylko prześladowane urzędowo przez kodeks karny w danym kraju, natomiast nie stanowi aktów niezgodnych ze wskazaniami “ świętych pism „? Małżeństwa z małmi dziewczynkami w tamtych czasach były przecież na porządku dziennym.A może się mylę?
            • awariant Re: Dobra informacja 19.01.20, 00:16
              > Małżeństwa z małmi dziewczynkami w tamtych czasach były przecież na porządku dziennym.

              Może nie tyle z małymi dziewczynkami (lub chłopczykami) ale z ich rodami, pozycją
              społeczną i majątkami rodowymi. Małżeństwo z miłości to stosunkowo nowy wymysł.
              To nam się wydaje, że ktoś, kto poślubił dziewczynkę musiał mieć do niej jakieś uczucie.
              Nawet pedofilne. A to był tylko interes. Za przyzwoleniem Bożym, oczywista.
              • privus Re: Dobra informacja 19.01.20, 20:03
                Zjawisko Kościoła katolickiego coraz częściej oceniane jest na świecie z punktu widzenia zarówno cywilizacyjnego jak i humanitarnego. A to chluby jemu nie przynosi.
      • wawrzanka Re: Dobra informacja 21.01.20, 12:08
        dunajec1 napisał:

        > Ale dalej przestrzegaja , czy tez chca miec sakramenty,chrzest, komunia, bierzm
        > owanie, slub i smierc, razem piec, a reszte niech sie kosciol wali.

        Czy nikt nie widzi tu szansy na biznes? Brakuje ceremonii świeckich.
    • feelek Re: Dobra informacja 16.01.20, 21:55
      W jaki sposób informacja, że ktoś chodzi / nie chodzi do kościoła zasługuje na miano "dobrej"?
      Mnie to pachnie jakąś niezdrową rywalizacją między tymi co chodzą, a tymi, co przeciwnie:
      zyg, zyg,zyg, a nas jest więcej!

      To, że ktoś chodzi do kościoła, to jego i tylko jego prywatna sprawa.

      Inaczej stawałbym po drugiej stronie tych, co się oburzają, gdy kto NIE chodzi do kościoła.

      Ciekawe co będzie zamiennikiem gdy kościoły opustoszeją: ludzie zaczną się spotykać na placu miejskim aby być razem?

      Księża nie wyciągają wniosków: ja tam mógłbym bywać, tak towarzysko, gdyby nie ta podła otoczka z ohydną postawą większości księży, co się kreują na wiedzących wszystko lepiej
      • kociak40 Re: Dobra informacja 17.01.20, 21:13

        "otoczka z ohydną postawą większości księży, co się kreują na wiedzących wszystko lepiej" - feelek

        Ci, którzy mają apetyt na wszystko - nie mają smaku.
    • lumpior Re: Dobra informacja 16.01.20, 21:58
      Narzekanie na Rydzyka,Jędraszewskiego,Głódzia jest błędem,robią dobrą robotę, kościoły pustoszeją.
      • kociak40 Re: Dobra informacja 17.01.20, 21:19
        lumpior napisał:

        > Narzekanie na Rydzyka,Jędraszewskiego,Głódzia jest błędem,robią dobrą robotę, kościoły pustoszeją.


        Dla nich tz. "cuda", są najskuteczniejszą reklamą do handlu sakramentami.
      • kociak40 Re: Dobra informacja 21.01.20, 18:35

        "mieć sakramenty, chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub..." - dunajec1

        To zapełnia pustą głowę.
        • dunajec1 Re: Dobra informacja 21.01.20, 18:49
          Tak, ale "ludzie nic nie gadaja"
          A tak na powaznie, czyz nie jest tak jak napisalem?
    • suender Re: Dobra informacja 21.01.20, 19:45
      kociak40 07.01.20, 21:49

      Statystyki Kościoła Katolickiego liczba owieczek regularnie odwiedzających domy Pana spadła poniżej 10 milionów. Oznacza to, że regularnie do kościoła chodzi zaledwie 36,7 procent ochrzczonych Polaków. To najgorsze wyniki frekwencji w kościołach od ponad 30 lat."
      --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


      Podajesz fałszywe dane łącznie z infantylną interpretacją, - ot co, ..........

      Łączę agnostyków z krześciajanami.
      • kociak40 Re: Dobra informacja 22.01.20, 23:41

        "Podajesz fałszywe dane" - sueder

        Ja nie podaje tylko przytoczyłem cytat z podanej statystyki Kościoła Katolickiego. Nic nie dodałem, ani ująłem.
        Zawsze coś napiszesz bez sensu chyba tylko, aby zrelaksować swój umysł.
        • suender Re: Dobra informacja 23.01.20, 09:55
          kociak:

          > podaje tylko przytoczyłem cytat z podanej statystyki Kościoła Katolickiego. ......

          Jednak są fałszywe, bo wybrałeś nie kompletne i je interpretujesz błędnie, - ot co, ..............................

          Łączę agnostyków z krześciajanami.
          • kociak40 Re: Dobra informacja 23.01.20, 12:53

            "Jednak są fałszywe, bo wybrałeś nie kompletne i je interpretujesz błędnie, - ot co, ..." - sueder

            Bardzo nie lubimy tych, którzy kwestionują to, co my kwestionujemy.
            To może inaczej.
            Stare towarzystwo KK chce nam serwować przeterminowane potrawy.
            • suender Re: Dobra informacja 23.01.20, 14:52
              kociak40:

              > Stare towarzystwo KK chce nam serwować przeterminowane potrawy.

              Zamiast być stale strapionym, naucz się czytać dane, czego dotyczą i jaki zakres obejmują, ot co, ........


              Łączę agnostyków z krześciajanami.
    • suender Re: Dobra informacja 23.01.20, 19:59
      kociak40:

      > Dobra informacja

      Bardzo dobrą informacją jest że: "ATEIZM JEST UROJENIEM - W SUMIE CZEMU NIE?"

      To tu:
      opoka.org.pl/biblioteka/T/TF/jl_ateizm-urojeniem2017.htmlPozdrawiam.
      • feelek Re: Dobra informacja 23.01.20, 21:09
        Ciekawe:
        dlaczego ateizm jest dla niektórych aż takim problemem, że muszą wypisywać na ten temat jakieś bzdury jak to, że ateizm jest urojeniem?
        Czy to na zasadzie akcji i reakcji - najczęściej wizje religijne są nazywane urojeniami?
        Ja nie podzielając ateistycznych poglądów, doskonale rozumiem czemu ateiści tak właśnie myślą, jak myślą.
        Ich model jest spójny i logiczny, choć nie do samego końca - nie odpowiada na pytanie o Praprzyczynę lub robi to w sposób dość mętny zasłaniając się brakiem stosownej wiedzy.
        Może być taki pogląd, jest przynajmniej bardziej spójny niż rozmaite religijne "teorie" [: cierpienie to kara za grzech pierworodny]. Ateiści nikogo nie oszukują - chcesz to myśl jak oni, nie - droga wolna.
        Oddzielam ateistów od antyklerykałów, choć ktoś może być i ateistą, i antyklerykałem. Oddzielam, bo mi nie chodzi o wojnę, a o poglądy, bez agresji.

        PS. ciekawe ile jeszcze bzdur nazywając czarne białym jeszcze pan suender tu łaskawie nam zawiesi
        • awariant Re: Dobra informacja 24.01.20, 00:02
          feelek napisał:
          > ... nie odpowiada na pytanie o Praprzyczynę lub robi to w sposób dość mętny
          > zasłaniając się brakiem stosownej wiedzy.

          Może zamiast tego zastanów się, czy hipotetyczny Bóg podlega prawom fizyki i dlaczego?
          Prawa fizyki były (i będą) wielokrotnie modyfikowane, ale nigdy nie stało się to z powodu
          jakichś stwierdzonych "czynników nadprzyrodzonych". A religia? - czy ona posiada stosowną
          wiedzę na temat własnego Boga? Jeśli tak - to po co to pieprzenie o jakichś Jezuskach
          i Maryjkach, po co ci szamani w sukienkach odprawiający swoje pogańskie obrzędy?
          Czy to w czymkolwiek przybliża naszą wiedzę o hipotetycznym Bogu?
          • feelek Re: Dobra informacja 24.01.20, 01:16
            Ja nie pytam o hipotetycznego Boga, a o Praprzyczynę.
            Zauważ, że jest ogromna różnica między czymś takim, jak pytanie o Praprzyczynę, a Bogiem, który gdy tylko słyszę to słowo, objawia mi się jako ktoś z kim można porozmawiać, dyskutować, negocjować, gdy mnie chodzi o zwyczajne następstwo rzeczy i logikę. Praprzyczyna to wytłumaczenie czegoś co się kiedyś zdarzyło, a nie istota.
            W istocie nauka wyjaśnia wiele rzeczy drogą dowodzenia, doświadczeń, nie ma tam żadnego zaklinania, zjeżdżania jakiejś niewytłumaczalnej siły, co działa bez przyczyny. Gdy się coś takiego zdarzy [ np.: cud Słońca w Fatimie] to znajduje to potem wytłumaczenie w nauce.
            Gdy lata temu stawiałem otwarcie pytanie o to co było przed BigBang, odpowiadaliście, że nie wiadomo, i że was (ateistów) nie interesuje nieznane. Więcej, niejaki grgkh posuwał się do stwierdzeń, że gdy wiedza na jakiś temat jest nieznana, to ten temat nie istnieje (sic!).
            Ja naprawdę nie pytam o to aby szukać dziury w całym, ale zwyczajnie dla mnie się wszystko nie składa w całość.

            Więcej: bez tej wiedzy nie da się uważać , jak ateiści, że Praprzyczyny nie było. Skoro ludzkość nie sięga wiedzą przed BB, to nie można mówić, że się WIE. Można mówić, że się w to WIERZY. Z tego wychodzi mi taki paradoks, że wy, ateiści jesteście ludźmi wierzącymi. Wierzycie, że praprzyczyny, cokolwiek to nie było, nie było? Znak zapytania, bo ja się trochę w tych wywodach gubię.
            • awariant Re: Dobra informacja 24.01.20, 09:29
              feelek napisał:

              > Zauważ, że jest ogromna różnica między czymś takim, jak pytanie o Praprzyczynę, a Bogiem ...

              Oczywiście, że jest różnica - teoretycznie Boga można sobie wybrać spośród już istniejących,
              a praprzyczynę trzeba dopiero stworzyć. Nikt nie potrafi ani ekstrapolować zjawisk fizycznych
              w czasie z wystarczającą, czy nawet akceptowalną dokładnością, nikt również nie jest w stanie
              powiedzieć, że znalezione dotychczas przyczyny zjawisk same nie mają przyczyn.

              Bóg jest uniwersalnym wytrychem i zapchajdziurą niewiedzy, więc koncepcja poszukiwania
              Praprzyczyny jest natury teologicznej, a nie naukowej. Każdy podaje swojego Boga jako
              praprzyczynę i cel ostateczny wszystkiego. Innych Praprzyczyn nie znam.

              > .... gdy mnie chodzi o zwyczajne następstwo rzeczy i logikę.

              Problem w tym, że choć nasza rzeczywistość jest skończona, to nie umiemy jej zbadać.
              Więc stosujemy przybliżone modele oparte o przeliczalność, zatem nieskończone.

              > Praprzyczyna to wytłumaczenie czegoś co się kiedyś zdarzyło, a nie istota.

              Ale co się kiedyś zdarzyło? Na podstawie dziecka nie potrafimy dokładnie określić
              kim byli jego rodzice. Musimy ich mieć, żeby potwierdzić lub wykluczyć rodzicielstwo.
              W drugą stronę podobnie, a nawet gorzej - nie potrafimy przewidywać przyszłości.

              > Gdy lata temu stawiałem otwarcie pytanie o to co było przed BigBang, odpowiadaliście,
              > że nie wiadomo, i że was (ateistów) nie interesuje nieznane.

              No właśnie - BigBang jest tylko ekstrapolacją wsteczną obecnie znanych zjawisk fizyki
              i w tym punkcie dochodzimy do osobliwości. Zjawiska, które ekstrapolowaliśmy tracą ciągłość.
              Właściwie, to wyliczyliśmy Wielką Zapaść, która doszła do okolic nicości.
              Wiara w BigBank nie jest potrzebna, bo kiedyś będą nowe wyliczenia.

              > Więcej: bez tej wiedzy nie da się uważać , jak ateiści, że Praprzyczyny nie było.

              Oczywiście - przecież znalezienie kolejnej przyczyny nie musi zamykać ciągu
              przyczynowo-skutkowego. To coś w rodzaju problemu: skąd wziął się Bóg.

              > Skoro ludzkość nie sięga wiedzą przed BB, to nie można mówić, że się WIE.

              Ależ można. To, że w jakiejś sprawie wiemy niedostatecznie dużo, nie oznacza, że nic nie wiemy.
              Problem polega na tym, że nawet tam, gdzie wiemy wystarczająco wiele, dalej jesteśmy bezradni
              wobec wiary, a często i głupoty tych, którzy "wiedzą inaczej" i potrafią przeforsować swoje.
          • suender Re: Dobra informacja 24.01.20, 09:45
            awariant:

            > A religia? - czy ona posiada stosowną wiedzę na temat własnego Boga?

            Łomatko!: Pokaż mi przynajmniej jedną religię, która posiada Boga na własność.
            A nie znalazłeś! Jaka szkoda, - he, he, he, he, he, ............


            Łączę agnostyków z krześciajanami.
        • privus Re: Praprzyczyna jako wyzwanie 24.01.20, 01:37
          Wyniośle zakładasz swój własny punkt widzenia za jedynie prawdziwy. O ile zdołasz przezwyciężyć własny snobizm i ksenofobię, wiele możesz nauczyć się z wielu modeli rzeczywistości wytworzonych przez inne kultury. O ile bardziej dojrzałe są mądrości Rig-Wedy z przed pięciu tysięcy lat, niż rozwijany w Polsce seans katolicyzmu Konstantyna.
          • feelek Re: Praprzyczyna jako wyzwanie 24.01.20, 02:18
            Privus: "Wyniośle zakładasz..."

            do kogo pan kieruje ww.?
      • mim1652avo Re: Dobra informacja 24.01.20, 11:08


        suender:Bardzo dobrą informacją jest że: "ATEIZM JEST UROJENIEM - W SUMIE CZEMU NIE?"

        To ty masz urojenia i jak każdy wariat nie zdajesz sobie z tego sprawy.Lecz się.Cudu z twoim wyzdrowieniem nie będzie.Zasmiecasz to forum twoimi głupstwami i obrażasz osoby.
        • kociak40 Re: Dobra informacja 24.01.20, 16:54
          mim1652avo napisał:

          >
          >
          > suender:Bardzo dobrą informacją jest że: "ATEIZM JEST UROJENIEM - W SUMIE CZEMU
          > NIE?"
          >
          > To ty masz urojenia i jak każdy wariat nie zdajesz sobie z tego sprawy.Lecz się
          > .Cudu z twoim wyzdrowieniem nie będzie.Zasmiecasz to forum twoimi głupstwami i
          > obrażasz osoby.

          Niektórzy tracą twarz tylko dlatego, żeby zyskać popularność, bo mają horyzont myślenia węższy
          od horyzontu widzenia.
          • feelek Re: Dobra informacja 24.01.20, 17:29
            Kociak40: "...żeby zyskać popularność ..."

            Popularność? Weź kolega.
            To tu forum czyta kilkanaście osób.
            Popularność upierdliwego półanalfabety chcącego zaznaczyć jakoś, że istnieje.

            Czekam niecierpliwie na wątki:
            ATEISTÓW NIE MA, cbdo, hje, hją, hję,
            NA ŚWIECIE SĄ SAMI KATOLICY, tylko o tym nie wiedzą, cbdo, hjy,hju, hjo,

            W kolejnych wątkach będzie udowadniał:
            że wszyscy ludzie to inżynierowie,
            że kobiety są mężczyznami,
            że psy można zjadać tylko trzeba je dobrze wysmażyć.

            A jeśli kto nie udowodni, że on nie pisze głupoty i nie spadł na główkę na dno niepustego niebasenu, to nie znaczy, że on nie łączy uchyłek twolerancji z hropowatością klasy Ź według normy PN, DIN, GOST lub wzorca kilometra z podparyskiego Vichy.
    • privus Re: Dobra informacja 23.01.20, 22:02
      Dlaczego ludzie wierzący nienawidzą innych ludzi, pomimo że religia (niemal każda) nakazuje kochać innych?
      Boją się konsekwencji własnego wyobrażenia Boga? Nie chcą i boją się wywyższanie innego Boga, który może okazać się bardziej ludzki i przekonujący od własnego?
      Dla przykładu - teren obejmowany przez chrześcijaństwo przez 500 lat i to przy dużej pomocy cesarza Konstantyna, wiernym Mahometa wystarczyło 100 lat. A przecież to jest jeden i ten sam Bóg. Z prawosławiem Rzym walczył przeszło 1000 lat chyba tylko po to, by w końcu uznać ich za braci w wierze.

      Ale dlaczego znacznie większą nienawiścią darzą ateistów?
      Faktem jest, że ateiści nie czczą uznanego przez wiernych za tego właściwego, ale przynajmniej nie bluźnią czcząc niewłaściwego!!!

      Jest jedna zasadnicza, bardzo prosta i podstawowa przyczyna nienawiści katolików do ateistów. Otóż sterowana jest ona celową propagandą kościelną najczęściej pod postacią tzw. "kazań" niedzielnych. Przeciętny katolik swoje poglądy dotyczące innych wyznań czerpie właściwie jedynie z kościelnej ambony, a stąd przecież płynie osławiona nienawiść do inaczej postrzegających rzeczywistość coraz szerszym strumieniem. Duchowni katoliccy dostrzegają zmiany, w jakich kierunku podąża świat, toteż starają się (jak zawsze) postęp rozumu ugruntować w wiernych poprzez własną wizualizację świata zasekularyzowanego pozbawionego jednocześnie innych wartości a przesiąkniętego złem i patologiami. Gdy Kościół katolicki czy inne religijne organizacje nie potrafią zapanować nad wolną myślą, zaczynają sączyć jad nienawiści prostego gminu przeciwko ludziom wykształconym. W gruncie rzeczy walka z niezależnym od Kościoła myśleniem wkracza obecnie już w trzecie tysiąclecie. Niestety, nieograniczona wymiana myśli i spostrzeżeń dnia codziennego stawia wszelkiej maści religiantów w coraz trudniejszej sytuacji. Z czasem tendencja w moim przekonaniu może się tylko pogłębić.
      • feelek Re: Dobra informacja 23.01.20, 22:51
        privus: "Ale dlaczego znacznie większą nienawiścią darzą ateistów?"

        I po co to robią?
        Jeśli ateiści zdaniem klerykałów "robią coś złego" to chyba wyłącznie samym sobie: żyją tak jak uważają, myślą co chcą, ich sprawa.

        Atakowanie ateistów za ich życiową postawę może wynikać chyba z jednego: z obawy, że jakaś część racji jest po ich stronie. Czy może wtedy gdy ateiści mówią: nie można ludziom mówić, że są gdzieś jakieś siły dobra, które dysponując specjalną mocą, naprawią zło. Gdy ateiści mówią: możecie zrobić coś dobrego w oparciu o własną kreatywność, rozum, chęć niesienia pomocy.
        Ateiści jeśli nawet nie spowodowali, że ludzkość masowo porzuciła myśl o zbawieniu, to zapewne doprowadzili do urealnienia obrazu Świata: w czasach gdy w dość spójny, logiczny sposób zbadano, że Świat powstał 14 miliardów lat temu. Gdy nikt (no prawie) nie mówi o tym, że było to 7000 lat temu. Myślenie ateistów umożliwia badania naukowe, ułatwia analizę naukową, spowodowało, że ludzie wierzący zweryfikowali swoje myślenie o modelach Świata.
        Z kolei ludzie wierzący musieli sobie radzić z problemami natury mentalnej, których pozbawieni byli ateiści: jak sobie poradzić ze sprzecznościami przekazu religijnego z odkryciami naukowymi? Kopernik niemało się natrudził jako uczciwy katolik z tym problemem i być może umarł z tego powodu w zgryzocie? Gdyby spotkał ateistę ten powiedziałby mu: nie łam się model Świata, ten oficjalny, "religijny" wymyślili ludzie, a nie żaden Bóg.

        PS. Należy tu zaznaczyć i mocno podkreślić:
        trzeba pamiętać tę część historii, którą kreowali różni ateiści kiedyś (XXw.) prześladując religijnych w krajach komunistycznych. Obecnie poza wyjątkami (KRLD) tego się nie obserwuje, więc pamiętając, jak każde złe doświadczenie, trzeba je odkreślić grubą kreską.
        • privus Re: Dobra informacja 24.01.20, 13:23
          feelek napisał:

          > Atakowanie ateistów za ich życiową postawę może wynikać chyba z jednego: z oba
          > wy, że jakaś część racji jest po ich stronie.

          Wydaje się, że jest to bardzo głęboko zakorzeniona postawa mająca swe źródło także w nieuznawaniu przez Watykan do dnia dzisiejszego uchwalonych przez ONZ paktu Praw Człowieka i Obywatela. Katolicki system religijny opiera się na wierze w moc słowa Bożego, którego nieznanym i zakazanym dla wiernym do 1966 r. rejestrem była Biblia. Tak więc bez większego błędu można stwierdzić, że katolicyzm opiera się jedynie na wierze ugruntowywanej na bazie różnej jakości kazaniach niedzielnych, natomiast ateizm jako efekt empirii wynika z wiedzy i nauki. Osobiście obawiam się, że gdyby każdy z katolików chociaż raz ze przeczytał i zapoznał się z treściami, niejeden z nich stałby się co najmniej agnostykiem jak nie ateistą. Strach przed inaczej myślącymi w imię miłości własnej a nie bliźniego w moim przekonaniu był główną przyczyną milczenia Piusa XII wobec okropieństw II wojny światowej, wspieranie dokonywanej rzezi przez Ante Pavelić-ia odpowiedzialnego za ludobójstwo na Serbach, Żydach i Cyganach będącego osobą chyba gorszą gorszą niż sam Adolf Hitler, czy milczenie Jana Pawła II podczas masakry Tutsi dokonana przez ekstremistów Hutu w Ruandzie. Jak widzisz, nietolerancja katolicka potrafi uprzykrzyć nie tylko życie samym katolikom, ponieważ wiara nie pozwala im na ocenę własnego postępowania w imię wyznawanej religii. Nie jest też żadną tajemnicą, że akcja rodzi reakcję. Trudno się dziwić, że w historii pojawiały się ruchy przeciwstawne nie tylko w krajach komunistycznych. Np. jedną z przyczyn Rewolucji Rosyjskiej była tzw. Krwawa Niedziela wręcz zdzierająca stosowaną poprzednio religijną maskę boskiego trwania Kościoła z uciemiężonym ludem. Postępowanie duchowieństwa w czasie Rewolucji Francuskiej też nie pozostawia złudzeń.

          Jak widzisz, jest to zjawisko typowe nie tylko dla katolicyzmu europejskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka