Dodaj do ulubionych

uczciwość chrześcijanina

29.05.07, 09:30
Nie wiem czy był poruszany ten temat, ale w przejrzanych wątkach nie zauważyłam.
Jaka myślicie, czy chrześcijanin w dzisiejszym świecie może być tak do końca
uczciwy?
Jaki jest wasz stosunek do :płacenia abonametu tv, korzystania z nielegalnych
programów komputerowych, ściągania filmów i płyt z inetrnetu, nie mówiąc już o
kupowaniu od piratów?
Czy udaje się wam uczciwymi w 100%? a może uważacie, że to drugorzędna kwestia?
Obserwuj wątek
    • kasiap75 Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 10:13
      Jest taki fragment: "Oddajcie każdemu to, co mu się należy: komu podatek -
      podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć - cześć." Rz.13:7
      Myślę, że chrześcijanin jest zobowiązany do uczciwości.

      > Jaki jest wasz stosunek do :płacenia abonametu tv, korzystania z nielegalnych
      > programów komputerowych, ściągania filmów i płyt z inetrnetu, nie mówiąc już o
      > kupowaniu od piratów?

      Jest duża presja wokół, aby omijać prawo. Omijanie prawa często jest traktowane
      jako pozytyw, usprawiedliwiane brakiem funduszy. Dlatego często jesteśmy jako
      rodzina odbierani jako dziwacy, np. w kwestii oryginalnych programów
      komputerowych, oryginalnych gier. Nie mamy przegrywanych płyt, filmów, abonament
      rtv płacimy regularnie.
      Ale czy to jest kwestia tylko i wyłącznie chrześcijańskiego podejścia do życia?
      Czy może zwykłego ludzkiego szacunku do pracy drugiego człowieka?
      • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 10:26
        Moja rodzina tez nei kupuje kradzioych programów, płyt, filmów. Nie jeżdzi na
        gapę tramwajem, a w sklepie zawsze zwraca za duża resztę. Nie wylewa szmba do
        studzienki, nie pali smieci w ogrodkku. Nikt nas nie traktuje jak dziwaków.

        ja osobiście mam tylko jedną watpliwośc: abonament rtv. owszem, cesarzowi co
        cesarskie, jednak w demokracji cięzko jest płacic podatki co do ktorych ma sie
        poczucie ze sa niesprawiedliwe i niesłuszne. A tzw. abonament to tak naprawde
        podatek od posiadania telewizora, ktory musze płacić nawet gdy nie oglądam tv
        publicznej.
      • maadja Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 10:40
        kasiap75 napisała:

        > Ale czy to jest kwestia tylko i wyłącznie chrześcijańskiego podejścia do życia?
        > Czy może zwykłego ludzkiego szacunku do pracy drugiego człowieka?

        Czasem nie jest to kwestia szacunku dla pracy drugiego człowieka. Np telewizja
        publiczna nie spełnia swojej funkcji, bo ambitne programy na pozimie nadaje w
        godzinach nocnych, przerywa programy reklamami i generalnie konkuruje z
        telewizjami komercyjnymi, jest to nieuczciwe, w stosunku do odbiorców, czy w
        takiej i podobnych sytuacjach czujecie sie mimo wszystko zoobowiazani do
        uczciwości, na zasadzie, ze ja mam dobrze wypełnic to co do mnie należy?

        • kasiap75 Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 13:23
          maadja napisała:

          > na zasadzie, ze ja mam dobrze wypełnic to co do mnie należy?

          Właśnie tak.

          "Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w
          drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w
          zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam
          powierzy?" Łk.16,10-11
                  • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 09:12
                    jaka łatkę? Nie musisz mi sie tłumaczyć, chdzi tylko o to ze jełsi oglądasz i
                    jestes zadowolona - to oczywiste jest że płacisz. Jeśli jednak ktos nie ogląda
                    i jest zmuszany do płacenia, na dodatek pod kłamliwym pretekstem abonamentu -
                    to sprawa jest troche inna. Niechby to juz nazwali po prostu podatkiem od
                    telewizora.
                    Nie sadzę żeby uczciwosc chrzescijanska wymagała płacenia zawsze wszystkiego
                    czego ktos sie domaga nie wiadomo własciwie za co.
                    • kasiap75 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 10:20
                      Jeśli ktoś nie ogląda tv, nie kupuje sobie telewizora i ma sprawę z głowy.
                      Decydując się na telewizor przyjmujesz zobowiązanie płacenia abonamentu. Sprawa
                      czy to jest opłata słuszna, jest inną kwestią. Nie możesz sobie wybierać, co
                      chcesz płacić, a co nie, na podstawie własnej oceny. Osoby leczące się wyłącznie
                      prywatnie, nie powinny Twoim zdaniem płacić ubezpieczenia zdrowotnego?
                      • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 11:37
                        Alez kasiap, oczywiście że mogę. to jest kwestia mojego sumienia i mojej
                        gotowości ponoszenia konsekwencji swoich wyborów.

                        Osoby leczące sie wyłacznie prywatnie moim zdaniem nie powinny być zmuszane
                        przez państwo do płacenia składek. A na pewno nie w pełnej wysokości.
    • wladi3 Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 10:22
      Każdy z nas Chrześcijan powinien być uczciwy i pełnić tylko Dobre czyny . Nasze
      Pragnienia powinny być zawsze czyste , znając jednak słabości naszego ciała i
      rozumu ,gdy nawet wbrew Pragnieniom Duszy uczynimy coć niezgodnego z Godnością
      dziecka Bożego - dzięki Ofierze Jezusa nie powinniśmy się zadręczać , lecz
      oczyścić się i ciągle od nowa z Ufnością w Bezmiar Miłosierdzia Bożego i Jego
      Miłość dążyć do Doskonałości . Z czasem można zapanować nad pokusami i
      ułomnościami ciała, również mad tym aby zawsze być Uczciwym . Zawsze w każdej
      sytuacji Ufać Dobremu Ojcu , że Da / Daje / nam wszystko co niezbędne do życia
      w ciele i do Zbawienia Duszy . Myślę że nieuczciwości w naszym życiu biorą się
      wyłącznie z braku Ufności i Wiary w Słowa Jezusa , Który powiedział Jakim
      Dobrym Ojcem JEST BÓG . Władek .

      Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
      Jestem cząstką Boga !

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
    • lajkonix Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 18:21
      maadja napisała:

      > Nie wiem czy był poruszany ten temat, ale w przejrzanych wątkach nie
      zauważyłam
      > .
      > Jaka myślicie, czy chrześcijanin w dzisiejszym świecie może być tak do końca
      > uczciwy?
      > Jaki jest wasz stosunek do :płacenia abonametu tv, korzystania z nielegalnych
      > programów komputerowych, ściągania filmów i płyt z inetrnetu, nie mówiąc już o
      > kupowaniu od piratów?
      > Czy udaje się wam uczciwymi w 100%? a może uważacie, że to drugorzędna
      kwestia
      > ?

      No, mało ambitne pytanie. Bo wiadomo, ze każdy musi być uczciwy. Nawet obywatel
      bez względu na wyznanie, a nawet jego brak.

      Ale czy zastanawiałaś się siostra, czy lekarzowi dać w łapę, gdy twoja matka w
      kolejce na operację czeka? Chyba to jest nieuczciwe, nie? Dałabyś? A dla
      ratowania córki też byś nie dała?

      Nie chodzi mi siostra o wytykanie grzechów. Chodzi mi o trudniejsze postawienie
      problemu. Niech się bracia i siostry pogimnastykują trochę na przyrządzie o
      nazwie uczciwość chrześcijanina, ok?

      Lajkonix
      panta rei - wszystko w płynie
      • elam1 Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 19:35
        Kiedy mój mąż miał operację kregosłupa, rodzina próbowala wplynąć na nas,
        żebyśmy "wsparli" leczenie jakims datkiem- prosto mówiąc łapówką, oboje
        staliśmy przy zdaniu "Nie", powiem Wam więcej sam lekarz, który operował mojego
        męża ani w rozmowie ze mną ani z moim mężem nie zasugerował niczego.
        A teraz też korzystamy ze Słuzby Zdrowia, i albo trafiamy na takich lekarzy,
        albo to my z nimi rozmawiamy tak, że nie ma żadnych sugestii tego typu jak
        łapówka.
        • lajkonix Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 21:49
          elam1 napisała:

          > Kiedy mój mąż miał operację kregosłupa, rodzina próbowala wplynąć na nas,
          > żebyśmy "wsparli" leczenie jakims datkiem- prosto mówiąc łapówką, oboje
          > staliśmy przy zdaniu "Nie", powiem Wam więcej sam lekarz, który operował
          mojego
          >
          > męża ani w rozmowie ze mną ani z moim mężem nie zasugerował niczego.
          > A teraz też korzystamy ze Słuzby Zdrowia, i albo trafiamy na takich lekarzy,
          > albo to my z nimi rozmawiamy tak, że nie ma żadnych sugestii tego typu jak
          > łapówka.

          Taaa... Twardy masz charakter, siostra. Nic tylko zdrowia zyczyć.
          Ja nie miałem jeszcze takich doświadczeń. Ale nie jestem pewien swojego
          zachowania gdy w grę wchodziłoby życie najbliższych. Po prostu nie wiem.

          Jest jeszcze drugi aspekt tej sprawy. Służba zdrowia jest niedofinansowana.
          Lekarz nie powinien żebrać. Dodatkowe dopłaty (łapówki) to czysta wycena
          rynkowa ich usług. Tak funkcjonuje rynek. Może zatem nie jest to aż tak
          grzeszne? Po prostu słuzba zdrowia jest chora i rynek ją poprawia? Nie sądzisz
          siostra? Czy zadanie wykonania usługi poniżej ceny rynkowej jest godziwe?

          Wiem, ze czasem prywatna praktyka odbywa się na sprzęcie szpitala państwowego -
          to jest nieuczciwe, bo pozbawia dostępu do tego sprzętu innych chorych. Ale to
          temat na osobny wątek (uczciwość lekarzy, a nie pacjentów).

          Życzę żelaznego zdrowia, tobie siostra i najbliższym.

          Lajkonix
          panta rei - wszystko w płynie
          • elam1 Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 22:06
            >Dodatkowe dopłaty (łapówki) to czysta wycena
            > rynkowa ich usług. Tak funkcjonuje rynek. Może zatem nie jest to aż tak
            > grzeszne? Po prostu słuzba zdrowia jest chora i rynek ją poprawia? Nie
            sądzisz
            > siostra? Czy zadanie wykonania usługi poniżej ceny rynkowej jest godziwe?
            >

            Jesli decyduję sie na płacenie, idę do prywatnego gabinetu, (np. stomatolog)
            jeśli potrzebuje wyniki, a są to badania kontrolne to też w moim przypadku
            bardzo często płacę, bo jakos lekarz rodzinny nie chce mi dac skierowania na
            cholestorol, bo nie ma podstaw.Więc robię to prywatnie.
            Nie mam twardego charakteru, mój mąż często odwiedza szpitale, i kiedyś byłam
            sama w domu, bylo mi smutno, wróciłam własnie od Niego i co, pan Bóg dobry
            jest, zadzwoniła do mnie siostra, która nie dzwoni na tak zwane pogaduchy i
            powiedziala że wyraźnie czuła, że ma do mnie zadzwonić, a wczesniej zapukała do
            drzwi sąsiadka, taka przyjemna starsza Pani (okolo 75 miała wtedy) i te dwie
            osoby dodały mi otuchy, wiedzialam, że Pan Bóg widział mój nastrój i wysłał
            ludzi. Chwała Mu za to.

            Za życzenia zdrowia - dziękuję, i również życzę.
            • lajkonix Re: uczciwość chrześcijanina 29.05.07, 22:19
              elam1 napisała:

              > >Dodatkowe dopłaty (łapówki) to czysta wycena
              > > rynkowa ich usług. Tak funkcjonuje rynek. Może zatem nie jest to aż tak
              > > grzeszne? Po prostu słuzba zdrowia jest chora i rynek ją poprawia? Nie
              > sądzisz
              > > siostra? Czy zadanie wykonania usługi poniżej ceny rynkowej jest godziwe?
              > >
              >
              > Jesli decyduję sie na płacenie, idę do prywatnego gabinetu, (np. stomatolog)
              > jeśli potrzebuje wyniki, a są to badania kontrolne to też w moim przypadku
              > bardzo często płacę, bo jakos lekarz rodzinny nie chce mi dac skierowania na
              > cholestorol, bo nie ma podstaw.Więc robię to prywatnie.
              > Nie mam twardego charakteru, mój mąż często odwiedza szpitale, i kiedyś byłam
              > sama w domu, bylo mi smutno, wróciłam własnie od Niego i co, pan Bóg dobry
              > jest, zadzwoniła do mnie siostra, która nie dzwoni na tak zwane pogaduchy i
              > powiedziala że wyraźnie czuła, że ma do mnie zadzwonić, a wczesniej zapukała
              do
              >
              > drzwi sąsiadka, taka przyjemna starsza Pani (okolo 75 miała wtedy) i te dwie
              > osoby dodały mi otuchy, wiedzialam, że Pan Bóg widział mój nastrój i wysłał
              > ludzi. Chwała Mu za to.
              >
              > Za życzenia zdrowia - dziękuję, i również życzę.

              Masz dar upraszczania rzeczy siostra. Ja nie umiem widzieć czarno-biało. I
              zaraz kombinuję, że gdyby nie chodziło o cholesterol, albo badanie dna oka,
              tylko o przeszczepienie nerki, albo wszczepienie zastawki serca, to nie byłbym
              juz taki pewien. To już nie są przelewki. Bałbym się, ze zostanę sam z
              poczuciem niewykanania wszystkiego co mogłem. Ale co kraj to obyczaj... Wiesz
              ŚJ odmawiają wykonania dziecku transfuzji, nawet jeśli to zagraża życiu dziecka.

              Lajkonix
              panta rei - wszystko w płynie
        • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 09:21
          No i pieknie zescie sie oparli nadgorliwej rodzinie. Ale skoro lekarz nie
          zasugerował wziatki - nie ma wogole o czym mówic. Lajkonikowi chodziło raczej
          o sytuację w ktorej dla twojego meżas z operacjka jest jedynym spsobem na
          przeżycie a lekarz domaga sie pieniędzy. Co wtedy robisz? zostajesz wdową bo
          tego wymaga uczciwośc?
          • elam1 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 09:39
            W przypadku mojego męża, doszło do zatrzymania moczu w organiźmie, co mogłoby
            mieć wpływ na ogólne zatrucie organizmu, w przypadku gdy na nerki przyjmuje od
            dłuższego czasu leki osłaniające, nawet nie czekali na szczepienia przeciwko
            żółtaczce. Nie była to taka planowana operacja.

            >a lekarz domaga sie pieniędzy.

            Nie wiem, ja się z tym, nie spotkałam. Do tej pory miałam na swojej drodze
            lekarzy, którzy tak nie robią. Ostatnio tylko, kiedy mąż stracił przytomność,
            to w szpitalu na Izbie przyjęć musiałam trochę zawalczyć, czyli upomnieć się o
            szybkość, ale to lekarze później przepraszali , że jest ich za mało.


            • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 09:45
              Sory elam, ale mam wrazenie ze troche sie migasz... jasne ze człowiek nie
              powinien sobie zostawiac furtek "na zapas". Ale jednak, gdyby ceną ża zycie
              moich bliskich miałaby byc łapówka to nie wachałabym sie. Nie mogłabym sobie
              powiedziec: trudno, Bog tak chciał zebym żyła w kraju z popapranym systemem
              służby zdrowia i straciła męza w imię bezwzględnej uczciwości.
                • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 10:03
                  Nie mam. W Polsce nie ma jescze prywatnych szpitali wykonujących najbardziej
                  skomplikowane operacje. Nie ma ich - bo i tak nikogo nie byłoby na to stac, bo
                  nie ma unas sensownego systemu prywtnych ubezpieczeń, bo nikomu z rządzących
                  nie chce sie zając tym tematem.

                  Dlatego nigdy nie dam łapówki za wycięcie zylaka - bo moge to sobie zrobic
                  prywatnie, chocbny na kredyt. Ale przeszcep czy bypasy to jednak co innego.
              • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 09:53
                Tego typu wybor moralne zawsze sa trudne,ale mysle,zeby się tutaj kierowac
                hierarchia wartosci i spraw. Jesli jedynym sposobem (JEDYNYM!) na nakarmienie
                dziecka np. w czasie wojny itd. jest kradziez to trudno tu mówiac o kategorii
                grzechu. Przede wszytskim ratuje się tu cudze zycie. mysle,ze w takich
                sytuacjach mozna poswiecic nawet swoje zycie (własnie w przypadku tego
                lekarza ,ktory żąda kiedy zycie wisi na wlosku) ,ale swoje zycie a nie cudze.
                Ale jestem zdecydowanie przeciwko takim wymówkom : "nie place podatków bo sa
                niesprawiedliwe". Sam Jezus mowił aby oddac cesarowi co cesarkie,a cezar był
                przeciez okupantem Judei i trudno tu było mówic o jakies sprawiedliwosci w
                podatkach. Prawa trzeba przestrzegac ,no chyba,ze jego przestrzeganie mialoby
                się wiazac z jakims grzechem jak to bywało w panstwach tatalitarnych 9np. w
                faszystowskich Niemczech)
                • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 10:07
                  oczywiście ze nie nalezy sobie ułatwic zycia wygodnymi wymówkami. Ale tez nie
                  zgadzam się ze prawa zawsze trzeba przestrzegac. tak po prostu, nawet gdy jest
                  sprzeczne z rozsadkiem, i np. jechac 40 na godz tam gdzie ktoś zapomnial zabrac
                  znaku po skończonej budowie i gdzie i tak wszscy inni prują 90.
                  • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 10:16
                    monikaannaj napisała:

                    > oczywiście ze nie nalezy sobie ułatwic zycia wygodnymi wymówkami. Ale tez nie
                    > zgadzam się ze prawa zawsze trzeba przestrzegac. tak po prostu, nawet gdy
                    jest
                    > sprzeczne z rozsadkiem, i np. jechac 40 na godz tam gdzie ktoś zapomnial
                    zabrac
                    >
                    > znaku po skończonej budowie i gdzie i tak wszscy inni prują 90.

                    To zalezy czy jestesmy pewni "ze ktos zapomniał" czy sobie tak tłumaczymy swoją
                    beztroske. No i ,ze cos "wszyscy robią" to tez wymówka.
                    A moze w tym wypadku grzechem jest przede wszystkim ciagły zbytni pospiech ,a
                    nie tyle i tyle na liczniku.
                    Bede się upierac ,ze prawa trzeba przestrzegac (a szefów sluchac), o tym jest w
                    Nowym Testamencie, no chyba,ze cos w tym prawie jest grzechem
                    • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 11:25
                      No coż. prawo stworzone przez ludzi nie jest dokonałe. poza tym ono jest dla
                      ludzi a nie odwrotnie. Nie jestm zwolenniczką bezrefleksyjnego powtarzania dura
                      lex sed lex i jeśli widzę gładką jak stół nawierzchnię asfaltu z namalowanymi
                      białymi pasami, żadnych zwęzeń i skrzyzowań przede mną to wiem, ze 40 nie jest
                      PRAWEM tylko niedbalstwem robotników drogowych.
                      • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 11:33
                        monikaannaj napisała:

                        > No coż. prawo stworzone przez ludzi nie jest dokonałe. poza tym ono jest dla
                        > ludzi a nie odwrotnie. Nie jestm zwolenniczką bezrefleksyjnego powtarzania
                        dura
                        >
                        > lex sed lex i jeśli widzę gładką jak stół nawierzchnię asfaltu z namalowanymi
                        > białymi pasami, żadnych zwęzeń i skrzyzowań przede mną to wiem, ze 40 nie
                        jest
                        > PRAWEM tylko niedbalstwem robotników drogowych.

                        Nie znam tej konkretnej sytuacji i czy faktycznie tak jest.
                        Ale prawo jest dla ludzi do przestrzegania a nie olewania. Jesli ciagle olewa
                        się prawo (bo ja mysle inaczej) to tak samo mozna olewac i wybiórczo traktowac
                        przykazania(bo ja sie z tym a tym nie zgadzam).W ten spósb tworzy się caly ciag
                        hipokrytów w Kosaciele,ktorzy za jedyny wyznacznik prawdy i moralnosci uznaja
                        samych siebie i swoje sumienie. A moje sumienie i rozsadek nie jest Bogiem...
                        • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 11:44
                          Bynajmniej małami. prawo nie jest do przestrzegania. prawo jest do regulowania
                          zasad funkcjonowania w społeczeńśtwie. Porównywanie prawa danego przez BOGA z
                          wytworami ludzkiej niekompetencji jest zupełnym nieporozumieniem. Odwracając
                          naszkicowana przez ciebie sutuacje można powiedziec że z przestrzegania kazdego
                          prawa bez względu na jego sensownośc wyrastają nawieksze zbrodnie. Człowiek
                          który bezrefleksyjnie wykonuje wszystkie zalecenia ziemskiego prawa nawet nie
                          zauważy kiedy w jego imieniu zacznie postepowac źle. Kto wie, może i w czasch
                          inkwizycji zdarzali sie ludzie ktorym swiatło do główy iż palnie czarownic nie
                          jest najlepszym pomysłem. Cóż, takie było prawo.
                          • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 11:59
                            monikaannaj napisała:

                            > Bynajmniej małami. prawo nie jest do przestrzegania. prawo jest do
                            regulowania
                            > zasad funkcjonowania w społeczeńśtwie. Porównywanie prawa danego przez BOGA
                            z
                            > wytworami ludzkiej niekompetencji jest zupełnym nieporozumieniem. Odwracając
                            > naszkicowana przez ciebie sutuacje można powiedziec że z przestrzegania
                            kazdego
                            >
                            > prawa bez względu na jego sensownośc wyrastają nawieksze zbrodnie. Człowiek
                            > który bezrefleksyjnie wykonuje wszystkie zalecenia ziemskiego prawa nawet nie
                            > zauważy kiedy w jego imieniu zacznie postepowac źle. Kto wie, może i w czasch
                            > inkwizycji zdarzali sie ludzie ktorym swiatło do główy iż palnie czarownic
                            nie
                            > jest najlepszym pomysłem. Cóż, takie było prawo.

                            Monia, ja caly czas piszę: "prawo -tak, no chyba,ze jego przestrzeganie miałoby
                            byc zwiazne z grzechem".Nie wiem czy to zobaczyłas. Na tej zasadzie mały Josef
                            Ratzinger zdezerterowal z armii niemieckiej mimo,ze inne było prawo.
                            Pismo mówi aby byc podległym i posłusznym wszelkiej władzy,ale jednoczesnie
                            mówi o przestrzeganiu przykazan ,wiec jedno trzeba połaczyc z drugim.
                            Posłuszenstwo wladzy,prawu-tak,chyba,ze cos jest grzechem. Zresztą podobnie
                            jest w zakonach: ta obowiazyuje ścisle posłuszenstwo wobec przełozonego, no
                            chyba,ze dany czyn miałby byc grzechem,złamaniem przykazan-wtedy posłuszenstwo
                            nie obowiazuje.
                            Nie znam tego przykłądu z drogą; w przypadku kiedy jadac 40 km/ha bym się
                            przyczyniala do stworzenia niebezpieczenstwa na drodze, to lepiej jechac
                            szybciej,ale w innym przypadku mam się stosowac do prawa.
                            Prawo tworza ludzie -fakt,ale czy Biblii nie napisali ludzie? czy kanon Pisma
                            sw. nie stworzyli ludzie? A przykazania tzw.koscielne? Bóg posluguje sie ludźmi.
                            Nawet jesli oni robią błedy przy tworzeniu prawa to czemus musimy podlegac.
                            Anarachia wynika z pychy i indywiduzlizmu czlowieka,ktory nie chce byc od
                            nikogo zalezny i posluszny.
                            wie c rozsądek :tak,ale tylko wtedy kiedy jest oswiecony wiarą i pochodzi od
                            Boga.
                            Rózni spece od rozeznania duchowego podaja fajny sposob: aby myslec skad dana
                            mysl się wzieła(jaki był jej poczatek) i do czego prowadzi.W przypadku tego
                            przykładu zdrogą: czy moja mysl pochodzi z tego,ze boje sie,ze bede innym
                            tarasowacdrogę i stwarzac niebezpieczenstwo i prowdzi do tego,ze jest lepsze
                            bezpieczenstwo ,czy wynika z mojego pospiechu, indywidualizmu,nieposluszenstwa,
                            olewania prawa stworzonego przez innych ,beztroski i prowadzi do sytuacji
                            kolizyjnych.
                            jak widzisz jest to roznica.
                            Pozdr
                            • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 12:11
                              Moze jeszcze dodam,ze jak twierdzimy,ze jakis przepis jest niesluszny to
                              wszelkimi dobrymi sposobami mzoemy próbowac wpłynąc na jego zmiane. W przypadku
                              tej drogi to moze dobrym rozwiazaniem byłoby wysłac pismo do zarzadcy dróg o
                              niedbalstwie na drodze. Wtedy zajma się tym fachowcy.
                              Wyobrazasz sobie co by było gdyby kazdy z nas przestrzegał z prawa co mu się
                              podoba a reszte olewał?
                              • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 12:30
                                Wyobrazasz sobie co by było gdyby kazdy z nas przestrzegał z prawa co mu się
                                > podoba a reszte olewał?

                                A ty sobie wyobrażasz co by było gdyby ludzie naprawdę przestrzegali prawa w
                                jego najdrobniejszym aspekcie? To jest oczywiście materiał na obszerna
                                analiże, ale gdzies niedawno czytałam, ze tylko dzięki temu iz ludzie
                                rozsadkiem sie kierując ignorują wiele idiotycznych przepisow, w naszych
                                społeczeństwach da sie jescze funkcjonowac.
                                • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 12:35
                                  monikaannaj napisała:

                                  > Wyobrazasz sobie co by było gdyby kazdy z nas przestrzegał z prawa co mu się
                                  > > podoba a reszte olewał?
                                  >
                                  > A ty sobie wyobrażasz co by było gdyby ludzie naprawdę przestrzegali prawa w
                                  > jego najdrobniejszym aspekcie? To jest oczywiście materiał na obszerna
                                  > analiże, ale gdzies niedawno czytałam, ze tylko dzięki temu iz ludzie
                                  > rozsadkiem sie kierując ignorują wiele idiotycznych przepisow, w naszych
                                  > społeczeństwach da sie jescze funkcjonowac.

                                  a ja uwazam,ze gdyby przestrzegac prawa w tych granicach gdzie dane działanie
                                  nie jest grzechem, to mielibysmy raj na ziemi.Bo po prostu nie byloby w
                                  społeczesntwie grzechu-oczywiscie to iddylistyczne podejscie.
                            • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 12:21
                              No własnie - ty piszesz juz o grzechu - ja o sytuacjach gdy zastosowanie sie do
                              prawa jescze grzechem nie jest, ale na pewno jest sprzeczne z podstawoym
                              poczuciem sensu czy sprawiedliwosci.

                              Biblię napisali ludzi w sensi e czybnnosic, owszem. ale jednak jest to słówo
                              BOGA, nie?

                              W przypadku tego
                              > przykładu zdrogą: czy moja mysl pochodzi z tego,ze boje sie,ze bede innym
                              > tarasowacdrogę i stwarzac niebezpieczenstwo i prowdzi do tego,ze jest lepsze
                              > bezpieczenstwo ,czy wynika z mojego pospiechu,
                              indywidualizmu,nieposluszenstwa,
                              >
                              > olewania prawa stworzonego przez innych ,beztroski i prowadzi do sytuacji
                              > kolizyjnych.
                              > jak widzisz jest to roznica.
                              > Pozdr


                              cały czas o tym piszę. o tym, gdy nieprzestrzeganie prawa wynika z rozsadku.
                              czyli z tego że wiem iz bezpieczniej bedzie pojechac szybciej. I wiem - bo mam
                              doswiadczenie - ze znak stoi tu nie dla mojego dobra, tylko dlatego ze ktos
                              popełnił błąd.

                              PS. Czy twoim zdaniem pani Gronkiewicz walz postąpiła nie po chrześcijańsku nie
                              rezygnując natychmiast z prezydentury Warszawy gdy okazało sie ze spóźniła sie
                              o 2 dni z oswiadcz\eniem?
                              • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 12:38
                                monikaannaj napisała:

                                > No własnie - ty piszesz juz o grzechu - ja o sytuacjach gdy zastosowanie sie
                                do
                                >
                                > prawa jescze grzechem nie jest, ale na pewno jest sprzeczne z podstawoym
                                > poczuciem sensu czy sprawiedliwosci.
                                Jelsi jest sprzeczne z poczuciem sensu i sprawiedliwosci to jest złem czyli
                                grzechem.
                                >
                                > Biblię napisali ludzi w sensi e czybnnosic, owszem. ale jednak jest to słówo
                                > BOGA, nie?


                                To Bóg mowi wylacznie przez Biblie? przenosisz sie do protestantów?wink
                                >
                                > W przypadku tego
                                > > przykładu zdrogą: czy moja mysl pochodzi z tego,ze boje sie,ze bede innym
                                >
                                > > tarasowacdrogę i stwarzac niebezpieczenstwo i prowdzi do tego,ze jest lep
                                > sze
                                > > bezpieczenstwo ,czy wynika z mojego pospiechu,
                                > indywidualizmu,nieposluszenstwa,
                                > >
                                > > olewania prawa stworzonego przez innych ,beztroski i prowadzi do sytuacji
                                >
                                > > kolizyjnych.
                                > > jak widzisz jest to roznica.
                                > > Pozdr
                                >
                                >
                                > cały czas o tym piszę. o tym, gdy nieprzestrzeganie prawa wynika z rozsadku.
                                > czyli z tego że wiem iz bezpieczniej bedzie pojechac szybciej. I wiem - bo
                                mam
                                > doswiadczenie - ze znak stoi tu nie dla mojego dobra, tylko dlatego ze ktos
                                > popełnił błąd.

                                to trzeba to zgłosic do zarzadu drog . Nie zgłoszenie błedu na drodze tez moze
                                byc grzechem a propos.
                                >
                                > PS. Czy twoim zdaniem pani Gronkiewicz walz postąpiła nie po chrześcijańsku
                                nie
                                >
                                > rezygnując natychmiast z prezydentury Warszawy gdy okazało sie ze spóźniła
                                sie
                                > o 2 dni z oswiadcz\eniem?

                                niestety nie znam sprawy...
                                • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 12:53
                                  oj minipulacyjka. Ze zdanie Biblia to słowo Boga w żaden sposób nie wynika iż
                                  Bog mówi tylko przez Biblie... zakładam jednak że nie mówi przez przepisy
                                  dotyczące palenia czarownic czy ustawę skarbowa opublikowana w Polsce w 20
                                  wieku.



                                  • mala.mi74 Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 13:00
                                    monikaannaj napisała:

                                    > oj minipulacyjka. Ze zdanie Biblia to słowo Boga w żaden sposób nie wynika

                                    > Bog mówi tylko przez Biblie... zakładam jednak że nie mówi przez przepisy
                                    > dotyczące palenia czarownic czy ustawę skarbowa opublikowana w Polsce w 20
                                    > wieku.

                                    A kto bedzie sędzią co wynika z Boga a co nie? Ty? masz takie zdolnosci?
                                    Mysle,ze masz szanse na stołek papiezawink
                                    Z tej Biblii,ktora podajesz jako Słowo Boze wynika,ze mamy byc posłuszni władzy
                                    i przestrzegac prawa. I tyle. nie wiem czemu chcesz to zmienic wg własnego
                                    widzi-misie.
                                    >Oj Monika widze,ze Cie nie przekonam,choc mam wrazenie,ze przede wszytskim
                                    oscieniem niezgody miedzy nami jest temat: co to jest grzech,a nie
                                    przestrzeganie prawa.
                                    >
                                    >
                                    • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 13:17
                                      A kto bedzie sędzią co wynika z Boga a co nie? Ty? masz takie zdolnosci?

                                      A co - skoro nie jestem papiezem to powinnam zakładac że Bóg mówi do mnie
                                      ustami pana Gosiewskiego czy Mularczyka???

                                      Z tej Biblii,ktora podajesz jako Słowo Boze wynika,ze mamy byc posłuszni władzy
                                      >
                                      > i przestrzegac prawa. I tyle.

                                      do tej pory mielibysmy komune gdyby ludzie traktowali to literalnie. Był zakaz
                                      tworzenia niekoncesjonoqwanych zwiazkow, stowarzyszeń itp? był. powinni byli go
                                      przestrzegac...
                                          • mala.mi74 Re: uczciwość Pana Jezusa 01.06.07, 14:56
                                            alkoo3 napisał:

                                            >
                                            > Ale podatek placil.

                                            Ojej kochani ,nie mozna tak legalistycznie podchodzic do wiary: luskac kłosy w
                                            szabat bo Jezus łuskał, placic podatki bo On płacil podatki.
                                            Nie chce mi się powtarzac: władzy trzeba słuchac, prawa przestrzegac, no
                                            chyba,ze jego przestrzeganie byloby wbrew milosci, wbrew przykazaniom.
                                            Tak wiec średniowieczny chłop moze nie płacic podatków jesli wie ,ze jak
                                            zapłaci wymrze cała jego rodzina, a postów nakazanych przez Kosciól katolik
                                            powinnien przestrzegac .Ale nie przesadzajmy; prawo jednak w duzej mierze jest
                                            dobre,a czesto jego nieprzestrzeganie pochodzi z naszej chciwosci, pychy,
                                            beztroski, glupoty, letnosci itd.
      • monikaannaj Re: uczciwość chrześcijanina 30.05.07, 13:01
        bioenergo itd. - nie wierzę. Rozumiem ze ludzie tego probuja, o ile nie robią
        tego ZAMIAST prawdziwej terapii. Wśrocd moich znajomych był przypadek że
        dziewczyna wybudziła sie ze spiączki w której dosżło już do niemalze zaniku fal
        mozgowych po wizycie bienergoterapeuty. Zbieg okoliczności? Cud?

        homeopatia - wierutna bzdura i oszustwo. nie rozumiem jakim prawem te bzdety
        trafiaja do aptek.
    • mala.mi74 Re: No znalazłam! Rz 13 ,1-7 08.06.07, 08:01
      To chyba na temat:
      Rz 13,1-7
      1 Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma
      bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały
      ustanowione przez Boga. 2 Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się
      porządkowi Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok
      potępienia. 3 Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego, ale dla
      złego. A chcesz nie bać się władzy? Czyń dobrze, a otrzymasz od niej pochwałę.
      4 Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli
      jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem
      narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary2 temu, który czyni źle. 5
      Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę, ale ze względu na
      sumienie. 6 Z tego samego też powodu płacicie podatki. Bo ci, którzy się tym
      zajmują, z woli Boga pełnią swój urząd. 7 Oddajcie każdemu to, mu się należy:
      komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć -
      cześć.

      • vxy Re: No znalazłam! Rz 13 ,1-7 13.06.07, 10:50
        Pięknie. Tylko, że w tym momencie staje mi obraz Hitlera. Przesadzam? To jest
        świetny cytat do obrony w Norymberdze! To nie ja, ja tylko wykonywałem/łam
        rozkazy. Wg mnie Monikaannaj ma rację, że wymagania prawa powinny być
        skonfrontowane z wymaganiami sumienia i rozsądku. Zabijanie innych jest
        oczywistym grzechem. Ale jeśli prawo wymaga marszów równym krokiem i okrzyków
        "heil" w celu zastraszenia pozostałych członków społeczeństwa i umożliwienia
        potem dokonania zbrodni (przez innych) to idziesz na taki marsz, bo tak ci prawo
        nakazuje, czy nie idziesz i nie spełniasz wymagań prawa, choć przecież nic złego
        nie robisz?
        Wg mnie na tym polega trudność chrześcijaństwa - na właściwej interpretacji
        przykazania miłości. Co więcej, jeśli twój umysł nie pozwala ci na przewidzenie
        negatywnych skutków marszu równym krokiem, to idąc tam nie masz grzechu, ale
        jeśli widzisz, jakie skutki wywoła, to niestety udział w nim obciąża twoje sumienie.
        • mala.mi74 Re: No znalazłam! Rz 13 ,1-7 14.06.07, 08:03
          vxy napisał:

          > Pięknie. Tylko, że w tym momencie staje mi obraz Hitlera. Przesadzam? To jest
          > świetny cytat do obrony w Norymberdze! To nie ja, ja tylko wykonywałem/łam
          > rozkazy. Wg mnie Monikaannaj ma rację, że wymagania prawa powinny być
          > skonfrontowane z wymaganiami sumienia i rozsądku. Zabijanie innych jest
          > oczywistym grzechem. Ale jeśli prawo wymaga marszów równym krokiem i okrzyków
          > "heil" w celu zastraszenia pozostałych członków społeczeństwa i umożliwienia
          > potem dokonania zbrodni (przez innych) to idziesz na taki marsz, bo tak ci
          praw
          > o
          > nakazuje, czy nie idziesz i nie spełniasz wymagań prawa, choć przecież nic
          złeg
          > o
          > nie robisz?
          > Wg mnie na tym polega trudność chrześcijaństwa - na właściwej interpretacji
          > przykazania miłości. Co więcej, jeśli twój umysł nie pozwala ci na
          przewidzenie
          > negatywnych skutków marszu równym krokiem, to idąc tam nie masz grzechu, ale
          > jeśli widzisz, jakie skutki wywoła, to niestety udział w nim obciąża twoje
          sumi
          > enie.

          VXY-nie wiem dlaczego wszyscy od razu uciekają do skarajnosci:Hitlera itd. ja
          mówie o naszym codziennym zyciu tu i teraz.
          1.Oczywiscie,ze kazdy fragment Biblii nalezy rozpatrywac tylko i wyłacznie z
          zestawieniem z innymi fragmentami szczegonie z przykazaniamai miłosci Boga i
          człowieka
          2. Chyba juz z 10 razy pisałam,ze prawo tak chyba,ze na tym ucierpiała by miłosc
          3. Inny fragment biblijny mówi o tym,ze wolnosc tak ale aby w ramach tej
          wolnosci nie nie wyszedł w zyciuu zwykły relatywizm
          Poza tym mysle,ze na swiecie jest barzdo mocny trend anarchistyczny, miedzy
          innymi przejawaijący się w tych manifestarcjach altergolobalistów,który
          niestety mocno wkrada się tez do Koscioła.
            • vxy Re: No znalazłam! Rz 13 ,1-7 14.06.07, 17:57
              Nie, Mala.mi, to nie są bzdury. Ja uważam, że należy to rozumieć w ten sposób,
              że jeśli sumienie mi pozwala wykonać polecenie władzy, to powinienem to zrobić.
              Nie kombinować dalej, tylko wykonać.
              I znów obraz:
              Jedziesz wąskim tunelem, tylko 1 pas drogi i nikt nie może cię wyprzedzić. Przed
              tunelem widziałaś znak ograniczenia do 40 km/h. W tunelu pusto. Jesteś juz w
              środku, kiedy widzisz, że z tyłu zbliża się do ciebie karetka na sygnale, której
              nie możesz przepuścić.
              Co robisz?
              A. Władza kazała ci jechać 40 to jedziesz 40 i koniec.
              B. Przyspieszasz, by jak najszybciej wydostać się z tunelu i przepuścić karetkę.
              C. Zatrzymujesz karetkę, bo chcesz się wycofać, by ta pojechała przed tobą.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka