Dodaj do ulubionych

Zacofanie a religia

02.02.20, 21:20
Czy religia jest możliwa bez zacofania? Czy też nieodłączną składową każdej religii jest wstecznictwo i zacofanie, a rozwój możliwy jest tylko poza religią? Czy religia w dzisiejszych czasach ma sens?
Obserwuj wątek
      • snajper55 Re: Zacofanie a religia 02.02.20, 22:34
        awariant napisał:

        > Religia próbuje stworzyć środowisko optymalne dla swojego rozwoju.
        > Nie jest to środowisko korzystne dla postępu, zwłaszcza społecznego.

        Religia niczego nie tworzy. To ludzie, posługując się religią, tworzą środowisko, w którym mogą rządzić i czerpać z tych rządów korzyści. Lub starają się utrzymać funkcjonowanie środowiska dającego im władzę i korzyści.

        Utrzymanie funkcjonującego środowiska (kościoła) zazwyczaj polega na dokonywaniu jedynie niezbędnych, wymuszonych zmian. Stąd jest to zazwyczaj środowisko konserwatywne, przeciwne wszelkim zmianom obarczonym ryzykiem zniszczenia ich środowiska.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 03.02.20, 19:03
          snajper55 napisał:

          > To ludzie, posługując się religią, tworzą środowisk
          > o, w którym mogą rządzić i czerpać z tych rządów korzyści.

          Ale to nie rządzący wymyślili religię. Najpierw była wiara, a dopiero potem posługiwanie się nią w celu kontroli i zastraszania. Nie było tak, że mądrzejszy i silniejszy zmanipulował głupszego i słabszego. Z premedytacją wmówił mu istnienie gromowładnego bóstwa? To by było wyjątkowo sztuczne wytłumaczenie skąd się wzięła na świecie religia. Tak to można wytłumaczyć kwestię władzy i polityki, ale nie wiary. Ta sprawa jest dużo bardziej złożona. Wszystkie pokolenia filozofów od początku istnienia świata roztrząsają tę kwestię i nie łudź się Snajper, że ich bijesz na głowę swoim prostym rozwiązaniem.
          • snajper55 Re: Zacofanie a religia 03.02.20, 22:27
            wawrzanka napisała:

            > Ale to nie rządzący wymyślili religię. Najpierw była wiara, a dopiero potem posługiwanie się nią w celu kontroli i
            > zastraszania. Nie było tak, że mądrzejszy i silniejszy zmanipulował głupszego i słabszego. Z premedytacją
            > wmówił mu istnienie gromowładnego bóstwa? To by było wyjątkowo sztuczne wytłumaczenie skąd się
            > wzięła na świecie religia. Tak to można wytłumaczyć kwestię władzy i polityki, ale nie wiary. Ta sprawa jest dużo
            > bardziej złożona. Wszystkie pokolenia filozofów od początku istnienia świata roztrząsają tę kwestię i nie łudź
            > się Snajper, że ich bijesz na głowę swoim prostym rozwiązaniem.

            To jest forum i tu nie da się pisać bez uproszczeń. Najpierw była wiara? Nie, najpierw była niewiedza i strach. Bo piorun, bo susza, bo śmierć, bo ciemność i głosy w ciemności. Potem była, w dzisiejszej terminologii, narracja, która tłumaczyła i odpowiadała na pytania niewiedzy. Czy narratorem był wódz, czy może szamanem stał się najbardziej elokwentny członek plemienia? Kto to wie? Potem narrator zrozumiał jaką ma ogromną władzę dzięki temu że przywołuje deszcz czy chroni przed piorunami. A potem to już było z górki.

            S.
            --
            Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
            • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 04.02.20, 11:27
              snajper55 napisał:

              > Najpierw była wiara? Nie, najpierw była niewiedza i strach. Bo piorun, bo susza, bo śmierć, bo ciemność i
              > głosy w ciemności.

              To jest właśnie ten punkt, w którym się z Tobą nie zgadzam (z resztą się zgadzam). Strach, śmierć i zjawiska przyrody to nie są rzeczy, które przyczyniają się do rozwoju wiary. Przyczynia się do niego dopiero myślenie i uczucia wyższe. Zanim małpa zaczęła myśleć - już się bała śmierci i pioruna. Wiara zaczęła się u niej kształtować dopiero wraz z rozwojem myślenia. Człowiek zaczął się zastanawiać nad swoim pochodzeniem, nad genezą zjawisk przyrody i wszystkiego, co go otacza i doszedł do wniosku, że to się samo z siebie nie wzięło. Ale czy przyczynił się do tego strach? Nie. Myślenie się do tego przyczyniło. Poza tym pierwotni kapłani - oprócz tego, że posiadali wiedzę - sami również wierzyli w bóstwa silniejsze od nich samych. Po prostu uważali siebie "małe bóstwa", zatem wymagali szacunku i poddaństwa. A dalej już było tak jak piszesz.


              Potem była, w dzisiejszej terminologii, narracja, która tłum
              > aczyła i odpowiadała na pytania niewiedzy. Czy narratorem był wódz, czy może sz
              > amanem stał się najbardziej elokwentny członek plemienia? Kto to wie? Potem nar
              > rator zrozumiał jaką ma ogromną władzę dzięki temu że przywołuje deszcz czy chr
              > oni przed piorunami. A potem to już było z górki.
              >
              > S.
              • spinoff Re: Zacofanie a religia 04.02.20, 11:52
                wawrzanka napisała:

                > To jest właśnie ten punkt, w którym się z Tobą nie zgadzam (z resztą się zgadza
                > m). Strach, śmierć i zjawiska przyrody to nie są rzeczy, które przyczyniają się
                > do rozwoju wiary. Przyczynia się do niego dopiero myślenie i uczucia wyższe. Z
                > anim małpa zaczęła myśleć - już się bała śmierci i pioruna. Wiara zaczęła się u
                > niej kształtować dopiero wraz z rozwojem myślenia. Człowiek zaczął się zastana
                > wiać nad swoim pochodzeniem, nad genezą zjawisk przyrody i wszystkiego, co go o
                > tacza i doszedł do wniosku, że to się samo z siebie nie wzięło. Ale czy przyczy
                > nił się do tego strach? Nie. Myślenie się do tego przyczyniło. Poza tym pierwot
                > ni kapłani - oprócz tego, że posiadali wiedzę - sami również wierzyli w bóstwa
                > silniejsze od nich samych. Po prostu uważali siebie "małe bóstwa", zatem wymaga
                > li szacunku i poddaństwa. A dalej już było tak jak piszesz.
                >

                A moim skromnym zdaniem dalej też było całkiem inaczej niż w jego "uproszczeniu". Bo władza czy wymiana dóbr i korzyści to są mechanizmy wewnętrznej organizacji każdej społeczności, a nie tylko religijnej. Religia pełni rolę integrującą społeczność wokół wyznawanego światopoglądu. Tak jak wiara integruje ów światopogląd. Ja np. doskonale rozumiem, że można kochać Boga, ufać mu i poświęcić się, a nie rozumiem, że można kochać państwo, albo jakąś ideę i za nie oddać życie, a jednak ludzie tak szczerze czują i robią od zawsze! Więc tutaj też, jak napisałaś, jest to znacznie, znacznie głębsze. Oczywiście, nasza wizja świata jest tylko narracją człowieka, która z nagą rzeczywistością nie ma nic wspólnego (o ile taka w ogóle istnieje, a nie jest percepcyjnym złudzeniem), ale wydaje się, że owa rzeczywistość weryfikuje te narracje i nieprzydatne, nieharmonijne, czy niefunkcjonalne odrzuca jak ciało obce. To nie są procesy, którymi człowiek mógłby sterować. Znowu głębsze. Znacznie bardziej złożone od doraźnej propagandy czy indoktrynacji, którą ma na myśli.
                Moim zdaniem wiara w Boga jest warunkowana genetycznie - choć dla wierzących może to być równie dobrze boska iskra wewnątrz nas, intuicja, daimonion... Ale warto też sięgnąć po jakąś książkę z psychologii religii, np. Fromma albo Allporta. Nawet jeśli nie znajdzie się tam przekonujących wyjaśnień, to i tak można się z nich dowiedzieć wielu nowych dla siebie rzeczy o samoświadomości, nieusuwalnej dychotomii ciało-JA, luce eksplanacyjnej... itd.
                • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 04.02.20, 17:35
                  spinoff napisał:

                  > Moim zdaniem wiara w Boga jest warunkowana genetycznie

                  Jest taka hipoteza, że istnieje "gen wiary", ale ja bym prędzej skłaniała się ku temu, że skoro dziedziczymy cechy charakteru, to ostatecznie właśnie one decydują czy ktoś jest wierzący, czy nie. Z drugiej strony suma doświadczeń urodzonego "niedowiarka" może sprawić, że mimo wszystko stanie się on wierzący. I na odwrót: jeśli ktoś całe życie spędza wśród ateistów i nie ma żadnych przesłanek, by stał się wierzącym to nim nie zostanie.

                  Czy człowiek wierzący musi być zacofany? No nie wiem... Zależy jak wierzy, w co wierzy. To jednak nie jest takie proste.
                  • spinoff Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 11:46
                    wawrzanka napisała:


                    > Czy człowiek wierzący musi być zacofany? No nie wiem...

                    Chyba musi. Bo kogo winić za spartolone życie, jak nie tych moherowych zacofańców, albo żydowskich reakcjonistów, czy ogólnie wszelkiej maści religiantów... To jest nie do przecenienia - "wstecznictwo i zacofanie" pozwalają dostrzec zawadę na drodze ku powszechnej szczęśliwości, odkryć wspólnego wroga, sprawcę naszej niedoli.
                    • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 12:54
                      spinoff napisał:

                      > Chyba musi. Bo kogo winić za spartolone życie, jak nie tych moherowych zacofańc
                      > ów, albo żydowskich reakcjonistów, czy ogólnie wszelkiej maści religiantów...

                      Faktycznie! Wróg jest konieczny, choć się zmienia i ewoluuje. W XVII wieku wrogiem była oryginalność w myśleniu. Na stos szły kobiety, które zagrażały swoją inteligencją rządzącym białym heteroseksualnym mężczyznom. Albo geniusze, którzy... zagrażali swoją inteligencją rządzącym białym heteroseksualnym (przynajmniej oficjalnie) mężczyznom.
                      • pocoo Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 13:12
                        wawrzanka napisała:

                        > Faktycznie! Wróg jest konieczny, choć się zmienia i ewoluuje. W XVII wieku wrog
                        > iem była oryginalność w myśleniu. Na stos szły kobiety, które zagrażały swoją i
                        > nteligencją rządzącym ...

                        Od zarania dziejów faceci bali się inteligencji kobiet. To faceci wymyślali pokorę i posłuszeństwo, co kobietom przystoi , a co jest godne potępienia, jak kobieta ma wyglądać i jak się zachować.Zabraniano kobietom nawet nauki pisania i czytania. Ale kobieta to inteligentna bestyjka i wiedziała jak facetów zrobić w jajo.I na co to tym mądralom wyszło?
                        • kociak40 Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 17:01

                          "Ale kobieta to inteligentna bestyjka " - pocoo

                          Często jej wielka miłość od pierwszego wejrzenia, jest w jego kieszeń.

                          --
                          -----
                          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                          • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 07.02.20, 22:26
                            kociak40 napisał:

                            > Często jej wielka miłość od pierwszego wejrzenia, jest w jego kieszeń.

                            Tak samo często jak jego miłość do niej jest w jej PESEL-u.
                            Teraz jednak to się trochę zmienia, bo kobiety coraz lepiej zarabiają, są pewniejsze siebie, bezpruderyjne i biorą od życia co chcą. Jeszcze 50 lat temu tylko mężczyźni mogli sobie na to pozwolić.
                            • kociak40 Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 08:40

                              "Teraz jednak to się trochę zmienia, bo kobiety coraz lepiej zarabiają, są pewniejsze siebie ...." - wawrzanka


                              Niektóre zostają starymi pannami, bo przekroczyły granice obrony koniecznej.


                              --
                              -----
                              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                              • pocoo Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 09:11
                                kociak40 napisał:

                                > Niektóre zostają starymi pannami, bo przekroczyły granice obrony koniecznej.
                                >
                                Być "starą panną", panią siebie, nie obsługiwać żadnego faceta i do łóżka brać tego, kogo chcę, to moje pragnienie.Błagam o jeszcze jedno życie.Takie życie "starej panny".
                                • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 09:45
                                  pocoo napisała:

                                  > Być "starą panną", panią siebie, nie obsługiwać żadnego faceta i do łóżka brać
                                  > tego, kogo chcę, to moje pragnienie.Błagam o jeszcze jedno życie.Takie życie "s
                                  > tarej panny".

                                  No wiesz... biorąc pod uwagę ten strach przed czerwonymi murami to pewnie jeszcze niejedno życie Cię czeka ;-)
                                  • pocoo Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 10:17
                                    wawrzanka napisała:

                                    > No wiesz... biorąc pod uwagę ten strach przed czerwonymi murami to pewnie jeszc
                                    > ze niejedno życie Cię czeka ;-)

                                    Tylko jak przechować rozum?
                              • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 09:48
                                kociak40 napisał:

                                > Niektóre zostają starymi pannami, bo przekroczyły granice obrony koniecznej.

                                Nie wiem gdzie ta granica przebiega i przed czym ta obrona, ale jeśli masz na myśli wolne, niezależne finansowo kobiety to najnowsze badania pokazują, że to jest najszczęśliwsza grupa społeczna i najdłużej żyjąca :D.
                                • awariant Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 10:00
                                  wawrzanka napisała:
                                  > ... to jest najszczęśliwsza grupa społeczna i najdłużej żyjąca :D.

                                  No popatrz - a ja byłem święcie przekonany, że najdłużej żyjącą grupę stanowią wdowy.
                                  • wawrzanka Re: Zacofanie a religia 08.02.20, 10:24
                                    awariant napisał:

                                    > No popatrz - a ja byłem święcie przekonany, że najdłużej żyjącą grupę stanowią
                                    > wdowy.

                                    Nie wiem co to za badania i jak oni je przeprowadzili, bo takich kobiet jest jeszcze za mało, żeby stwierdzić, że najdłużej żyją. No... może pytali je o to, czy są szczęśliwe. I pewnie mówią, że są. Mają czas, pieniądze, absolutną wolność. Przez krótki czas należałam do takich kobiet... ale jednak wyszłam drugi raz za mąż.
                                        • pocoo Re: Zacofanie a religia 09.02.20, 09:39
                                          kociak40 napisał:

                                          >
                                          > " ...jednak wyszłam drugi raz za mąż." - wawrzanka
                                          >
                                          > Kobietę majętną w złoto, czyni dopiero trzecie woto.
                                          >
                                          Coś w tym jest. Moja córka ma dosyć miłości i chętnie trzeci raz weźmie ślub z solidnym kontem bankowym.
                                          Zmądrzała bezapelacyjnie.
                                          • kociak40 Re: Zacofanie a religia 09.02.20, 23:04

                                            "trzeci raz weźmie ślub z solidnym kontem bankowym.
                                            Zmądrzała bezapelacyjnie. " - pocoo

                                            Najlepszym pożywieniem miłości jest bizuteria.

                                            --
                                            -----
                                            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                                        • kociak40 Re: Zacofanie a religia 09.02.20, 23:07

                                          "O tak. Człowiek musi nieść swój krzyż." - wawrzanka

                                          Zdarza się, że kobieta jest większym żywiołem od: ognia, wody i powietrza.

                                          --
                                          -----
                                          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                                            • kociak40 Re: Zacofanie a religia 10.02.20, 11:05
                                              wawrzanka napisała:

                                              > kociak40 napisał:
                                              >
                                              > > Zdarza się, że kobieta jest większym żywiołem od: ognia, wody i powietrza
                                              > .
                                              >
                                              > Kociak, a Ty tylko przysłowiami umiesz mówić?


                                              Ale są one mojego pomysłu. Już pisałem, że mam tak nieświeży światopogląd, wietrzę swoją głowę od bardzo
                                              dawna i bez efektu. Żadna religia mnie nie interesuje. Przychodzą mi tylko na myśl, krótkie odpowiedzi
                                              w sprawach religii na posty innych. Żart jest najbardziej potrzebny w poważnych sprawach, a taką jest religia.

                                              --
                                              -----
                                              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                        • kociak40 Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 17:10

                          "To faceci wymyślali pokorę i posłuszeństwo, co kobietom przystoi ..." - pocoo

                          Bóg stworzył kobietę, a diabeł makijaż, bez którego kobiety nie mogą żyć.

                          --
                          -----
                          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                          • pocoo Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 23:11
                            kociak40 napisał:

                            > Bóg stworzył kobietę, a diabeł makijaż, bez którego kobiety nie mogą żyć.
                            >
                            Ja mogę.Mnie makijaż tylko szpecił. Do tej pory podkreślam tylko usta, z których zawsze byłam zadowolona.
                      • spinoff Re: Zacofanie a religia 06.02.20, 13:20
                        wawrzanka napisała:

                        > Wróg jest konieczny, choć się zmienia i ewoluuje. W XVII wieku wrog
                        > iem była oryginalność w myśleniu. Na stos szły kobiety, które zagrażały swoją i
                        > nteligencją rządzącym białym heteroseksualnym mężczyznom. Albo geniusze, którzy
                        > ... zagrażali swoją inteligencją rządzącym białym heteroseksualnym (przynajmnie
                        > j oficjalnie) mężczyznom.

                        Feministki ze mnie nie zrobisz. "Na stos szły kobiety, które" głosiły zabobon - szalone, ciemne, opętane czarownice. Czy to się zmieniło? Chwilowo takich ludzi nie palimy, ale nadal stawia się ich pod pręgierzem.
    • suender Re: Zacofanie a religia 03.02.20, 17:52
      virks 02.02.20, 21:20

      > Czy religia jest możliwa bez zacofania?

      Jedynie Religia Ateistyczna nie może żyć bez zacofania, - ot co, ........
      Cbdo.

      Sprzedaję OLEUM doczaszkowe z 20% promocją.
      Ogłoszenia o w/w promocji można też szukać w renomowanym czasopiśmie medycznym LANCET, - ot co, .................
        • kociak40 Re: Zacofanie a religia 03.02.20, 18:50
          dunajec1 napisał:

          > Suender, ty znowu jak ten niemiec w amerykańskim filmie.


          Ma Pegaza tylko po to, aby od czasu do czasu kopnął go w ciemię.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • suender Re: Zacofanie a religia 03.02.20, 20:41
          dunajec1:

          > Suender, ty znowu jak ten niemiec w amerykanskim filmie.

          Co się dziwisz? Pytał więc dostał profesjonalną odpowiedź, - ot co, ....................


          Sprzedaję OLEUM doczaszkowe z 20% promocją.
          Ogłoszenia o w/w promocji można też szukać w renomowanym czasopiśmie medycznym LANCET, - ot co, ...........
          • kociak40 Re: Zacofanie a religia 03.02.20, 22:15

            "Pytał więc dostał profesjonalną odpowiedź, - ot co, ...." - suender

            Nigdy nie przesądzajmy z góry tego, czego nie widzimy z dołu.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • virks Religia niedeistyczna 09.02.20, 07:23

        suender napisał:

        > virks 02.02.20, 21:20
        >
        > > Czy religia jest możliwa bez zacofania?
        >
        > Jedynie Religia Ateistyczna nie może żyć bez zacofania, - ot co, ....
        > ....

        > Cbdo.
        >
        > Sprzedaję OLEUM doczaszkowe z 20% promocją.
        > Ogłoszenia o w/w promocji można też szukać w renomowanym czasopiśmie medycznym
        > LANCET, - ot co, .................

        Buddyzm jest religią niedeistyczna, nie odwołuje się do pojęcia boga. A religia ateistyczna? To tak jak ciąża urojona, istnieje tylko w niektórych główkach :)
          • pocoo Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 11:42
            awariant napisał:

            > virks napisał:
            > > A religia ateistyczna? To tak jak ciąża urojona, istnieje tylko w niektór
            > ych główkach :)
            >
            > Masz 50% racji.

            Jasne jak słońce na równiku.
            Jeden anioł dobry, a drugi zły. Jaś i Małgosia dobrzy, a Baba-Jaga zła, dlatego dobre dzieci spaliły złą staruchę w piecu. Maryja dobra i Maria Magdalena dobra, tylko ta druga wiedziała jak sprawiać przyjemność facetom, a ta pierwsza nie. Abel dobry, a Kain zły. Wszystko na 50%
          • kociak40 Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 22:31

            "Chrześcijaństwo też nie odwołuje się do pojęcia boga, - ot co, ......" - suender

            Bogu przypisujemy tylko to, czego człowiek nie potrafi.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • kociak40 Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 22:31

            "Chrześcijaństwo też nie odwołuje się do pojęcia boga, - ot co, ......" - suender

            Bogu tylko przypisujemy to, czego człowiek nie potrafi.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • kociak40 Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 22:31

            "Chrześcijaństwo też nie odwołuje się do pojęcia boga, - ot co, ......" - suender

            Bogu tylko przypisujemy to, czego człowiek nie potrafi.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • kociak40 Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 22:31

            "Chrześcijaństwo też nie odwołuje się do pojęcia boga, - ot co, ......" - suender

            Bogu tylko przypisujemy to, czego człowiek nie potrafi.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • kociak40 Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 22:32

            "Chrześcijaństwo też nie odwołuje się do pojęcia boga, - ot co, ......"- suender

            Bogu tylko przypisujemy to, czego człowiek nie potrafi.


            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • kociak40 Re: Religia niedeistyczna 09.02.20, 22:47
              Przepraszam. Coś się zacięło na "Google Chrome" i ten link nie dał się zapisać. Klikałem
              kilkakrotnie bez efektu. Jednak na "Explorer 11" dopiero zobaczyłem, że te wpisy były realizowane
              bez informacji o zapisie.

              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka