Dodaj do ulubionych

Życie - vol. II

10.05.20, 18:21
Tamten wątek rozrósł się do monstrualnych rozmiarów, więc otwieram nowy. Nadaję też nowy kierunek: życie na planecie Ziemia.

W naszym układzie społecznym wiele musiało się wydarzyć, żeby na na jakiejś planecie zaistniały warunki sprzyjające powstaniu życia. Słońce - wiadomo, praojciec i pramatka, dostawca energii. Jowisz - "odkurzacz" chroni nas przed groźnymi meteorytami. Bez księżyca również nie byłoby życia na ziemi.

Pytanie jest takie: czy życie jest swego rodzaju "cudem", do którego Wszechświat wciąż i wszędzie dąży?
Obserwuj wątek
      • wawrzanka Re: Życie - vol. II 10.05.20, 18:47
        suender napisał:

        > Tchnieniem Najwyższego jest ŻYCIE!

        Suender, wszyscy znamy twoje poglądy. Chodzi o to, żebyś je jakoś wiesz... sensownie umotywował. Wyrzucasz z siebie jak z procy jakieś twoje wierzenia, ale to nie konfesjonał. Tu liczy się merytoryczna wartość wypowiedzi. Nie musi być naukowa, nie musi być najmądrzejsza, ale na Boga... niech będzie choć trochę interesująca.
      • pocoo Re: Życie - vol. II 10.05.20, 22:44
        suender napisał:

        > Tchnieniem Najwyższego jest ŻYCIE!

        Roślin, zwierząt i ludzi?
        Astronomowie mówią o bilionach galaktyk.W każdej galaktyce jest niezmierzona ilość gwiazd, które wytworzyły swoje układy planetarne. Kim trzeba być, aby twierdzić, że życie istnieje tylko na małej planecie Ziemi, która nic nie znaczy w naszej Galaktyce.Byle asteroida może w nią pierdyknac i wybić z orbity.
        • wawrzanka Re: Życie - vol. II 10.05.20, 23:14
          pocoo napisała:

          > Kim trzeba być, aby twie
          > rdzić, że życie istnieje tylko na małej planecie Ziemi, która nic nie znaczy w
          > naszej Galaktyce.

          Suender właściwie nigdzie nie stwierdził, że życie istnieje tylko na Ziemi. Może będziesz wyniesiona na inną planetę? :D
          • pocoo Re: Życie - vol. II 11.05.20, 08:41
            wawrzanka napisała:

            > Suender właściwie nigdzie nie stwierdził, że życie istnieje tylko na Ziemi. Moż
            > e będziesz wyniesiona na inną planetę? :D

            Ja chcę na inną Galaktykę. Na Drodze Mlecznej za dużo "znajomych".Ale sobie polatam.
    • olek13 Re: Życie - vol. II 10.05.20, 19:58
      Trzeba obserwować co przyniesie badanie egzoplanet. Jakąś wskazówką jest, że w meteorytach znajdowane są związki organiczne. Ale jeśli jest życie na Ziemi, to chyba nie ma powodu, by go nie miało być gdzie indziej przy zaistnieniu koincydencji równie sprzyjających warunków.
      • wawrzanka Re: Życie - vol. II 10.05.20, 23:20
        olek13 napisał:

        > Ale jeśli jest życie na Ziemi, to
        > chyba nie ma powodu, by go nie miało być gdzie indziej przy zaistnieniu koincy
        > dencji równie sprzyjających warunków.

        To raczej pewne, że nie jesteśmy jedynymi istotami żywymi w kosmosie. Bardziej frapuje mnie to, że jeszcze żaden "kosmita" do nas nie dotarł. To świadczy o tym, że życie jest krótkotrwałe i na tyle rzadkie, że nie dochodzi do kontaktów między istotami zamieszkującymi inne ciała niebieskie. Tak jak kilkadziesiąt tysięcy lat temu nie było mowy o zetknięciu się mieszkańców dwóch różnych kontynentów.
        • snajper55 Re: Życie - vol. II 11.05.20, 05:26
          wawrzanka napisała:

          > To raczej pewne, że nie jesteśmy jedynymi istotami żywymi w kosmosie. Bardziej
          > frapuje mnie to, że jeszcze żaden "kosmita" do nas nie dotarł. To świadczy o ty
          > m, że życie jest krótkotrwałe i na tyle rzadkie, że nie dochodzi do kontaktów m
          > iędzy istotami zamieszkującymi inne ciała niebieskie. Tak jak kilkadziesiąt ty
          > sięcy lat temu nie było mowy o zetknięciu się mieszkańców dwóch różnych kontyne
          > ntów.

          Ależ skąd! Życie może być powszechne w kosmosie. Nikt do nas nie dotarł? A jak daleko my dotarliśmy? Co udało nam się zbadać? Przecież nawet naszego księżyca nie zbadaliśmy. Dlaczego oczekujesz aby inne życie sięgało aż do nas?

          Żyjemy w swoim bąbelku wokół Ziemi. Przecież takich bąbelków w kosmosie mogą być miliardy miliardów.

          S.
          • pocoo Re: Życie - vol. II 11.05.20, 08:46
            snajper55 napisał:


            > Żyjemy w swoim bąbelku wokół Ziemi. Przecież takich bąbelków w kosmosie mogą by
            > ć miliardy miliardów.
            >
            > S.
            Ale jest wiele w XXI wieku bardzo ciasnych umysłów, dla których istnieje tylko na dole ziemia , a u góry niebieskie niebo .
      • snajper55 Re: Życie - vol. II 11.05.20, 01:02
        olek13 napisał:

        > chyba nie ma powodu, by go nie miało być gdzie indziej przy zaistnieniu koincy
        > dencji równie sprzyjających warunków.

        Ale to mogą być całkiem inne warunki i inne formy życia. Na przykład może to być życie funkcjonujące przy dużo wyższym ciśnieniu w kwasowych oceanach.

        S.
    • awariant Re: Życie - vol. II 10.05.20, 21:28
      Jeśli gospodyni wątku się nie obrazi pozwolę sobie na małą dygresję.
      Koncentrujemy się na życiu, a przecież nie jest ono jedyną formą istnienia.
      Spójrzmy na Ziemię. Składa się z wód, skał, kamieni, piasków, glin, gleb ...
      Pomijając wodę, która minerałem nie jest, ale pominąć jej nie można,
      mamy około 4000 rozróżnialnych minerałów no i trochę minaraloidów,
      nie tworzących struktur krystalicznych. Minerały z definicji krystalizują.
      Są to zwykle kompleksowe, niestechiometryczne, a więc o częściowo
      zmiennym składzie, związki chemiczne. Około 200 minerałów zaliczanych
      jest do skałotwórczych, czyli mamy je w skałach, kamieniach, piaskach...

      O ile z życiem sprawa jest stosunkowo prosta - samo się replikuje
      i biblijny Bóg mógł stworzyć po sztuce lub parze każdego gatunku,
      o tyle z Ziemią jest problem poważniejszy. Oczywiście mogła powstać
      samorzutnie, zlepić się siłą grawitacji z atomów krążących w kosmosie,
      ale czy tak skomplikowany twór mógł się sam stworzyć? Może potrzebny
      był Projekt? Przecież kamienie czy piasek się nie replikują, a dwóch takich
      samych się nie znajdzie. Czy każde ziarenko piasku zostało zaprojektowane
      z osobna i umieszczone w odpowiednim dla niego miejscu? Czy bez sensu
      jest tworzenie tak skomplikowanego Projektu i można go było uprościć? Jak?

      Woda jest rozpuszczalnikiem i część minerałów w niej się rozpuszcza.
      I tu mogą z nich powstawać nowe związki chemiczne będące wynikiem
      reakcji zachodzących w określonych warunkach. W szczególności mogą
      powstać związki, które zaliczamy do organicznych - węglowodany, aminokwasy...
      Około 20 aminokwasów to aminokwasy białkowe (białkotwórcze).
      Aminokwasy nie są szczególnie trwałe, łączą się w oligopeptydy,
      dalej w polipeptydy i białka. Czy z życiem Projektant nie miał prościej?
      • wawrzanka Re: Życie - vol. II 10.05.20, 23:11
        awariant napisał:

        > Jeśli gospodyni wątku się nie obrazi pozwolę sobie na małą dygresję.

        Ależ skąd. O takie dygresje właśnie chodzi.

        > Czy z życiem Projektant nie miał prościej?

        Projektanta właściwie nie brałam pod uwagę, chwilowo o nim zapomniałam. Myślałam raczej o życiu jako o "celu", bądź "etapie" ewolucji kosmicznej. Chemia nieożywiona, jakkolwiek skomplikowana, jest jednak... martwa.
        • awariant Re: Życie - vol. II 11.05.20, 00:02
          wawrzanka napisała:

          > Projektanta właściwie nie brałam pod uwagę, chwilowo o nim zapomniałam.

          Nie na długo da się o nim zapomnieć, bo pojawi się suender i przypomni.
          Więc podrzuciłem mu temat zastępczy, niech z nim sobie powalczy.

          > Myślałam raczej o życiu jako o "celu", bądź "etapie" ewolucji kosmicznej.

          Jeśli życie jest tylko wynikiem rosnącej entropii, to nie ma ono "celu".
          Nie wiem, czy może być uznane za "etap". Entropia dalej będzie rosła.
          Będą kolejne "etapy", ale zapewne granice między nimi będą płynne.
          Tak jak płynne były dotychczas, nie licząc globalnych katastrof.

          Jeśli mowa o ewolucji kosmicznej, to życie biologiczne na planetach
          jest najwyżej zjawiskiem w mikroskali. Ciekawsze jest, czy ma swoje
          odpowiedniki na wyższą skalę, powiedzmy galaktyczną.

          > Chemia nieożywiona, jakkolwiek skomplikowana, jest jednak... martwa.

          Bo ja wiem? Skały rozsypują się na kamienie, kamienie rozpadają się w piach,
          a z niego może powstają nowe skały? Ziemia wcale nie jest aż tak martwa.
          Może tylko żyje wolniej niż ludzie? Podobno Ziemia urodziła Księżyc, a ojcem
          była jakaś nieistniejąca już planeta, którą Ziemia pożarła - coś jak u modliszek.
          Może Księżyc, który ciągle oddala się od Ziemi kiedyś się usamodzielni,
          jako nowa planeta? Życie intymne planet może być całkiem ciekawe.
        • snajper55 Re: Życie - vol. II 11.05.20, 01:09
          wawrzanka napisała:

          > Projektanta właściwie nie brałam pod uwagę, chwilowo o nim zapomniałam. Myślała
          > m raczej o życiu jako o "celu", bądź "etapie" ewolucji kosmicznej. Chemia nieoż
          > ywiona, jakkolwiek skomplikowana, jest jednak... martwa.

          Co to znaczy "martwa"? Czym ja jestem jak nie chemią nieożywioną? Procesy życiowe to nieożywione procesy chemiczne.

          S.
    • snajper55 Re: Życie - vol. II 11.05.20, 00:59
      wawrzanka napisała:

      > W naszym układzie społecznym wiele musiało się wydarzyć, żeby na na jakiejś pla
      > necie zaistniały warunki sprzyjające powstaniu życia.

      Wszechświat do niczego nie dąży. A życie może powstać tam, gdzie są do tego warunki. A jakie warunki takie życie.

      S.
      • mim1652avo Re: Życie - vol. II 14.05.20, 20:55

        Życie ziemskie jest jedyne.Esencją są emocje, uczucia, kontakt z samym sobą, z naturą.Ilu z nas, inaczej młodych, patrząc się wstecz przypomina sobie momenty które, wtedy, wydawały się ciężkie a potem okazały się głupstwami.Potem przyszły prawdziwe problemy i wracając myślami wstecz zdajemy sobie sprawę że, wtedy, byliśmy szczęśliwi i nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy.Carpe diem!

        Kamienie Tadeusz Nalepa „Modlitwa”
        Pewne strofy.

        Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
        Bo ponoć wszystko możesz dać,
        Więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
        Daj mi ją ostatni raz

        Wystarczy abyś skinął ręką,
        Wystarczy jedna Twoja myśl,
        A zacznę życie swoje jeszcze raz,
        Więc o Boski błagam gest.
        ........................................
        Czy słyszysz mój błagalny głos?
        Raz jeszcze daj mi od początku iść,
        Daj mi życie jeszcze raz.
        Już nie zmarnuję ani chwili,
        Bo dni straconych gorycz znam,
        Więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
        Daj mi ją ostatni raz

        A jeśli życia dać nie możesz,
        to spraw bym przeżył jeszcze raz
        tę miłość, która już wygasła w nas,
        spraw bym ją przeżył jeszcze raz.

        Kiedy wykonywał ten przepiękny blues, wiedział, że jego zycie zbliża się do końca.Zwracam uwagę na:
        - Daj mi życie jeszcze raz.Już nie zmarnuję ani chwili,Bo dni straconych gorycz znam
        - A jeśli życia dać nie możesz,to spraw bym przeżył jeszcze raztę miłość, która już wygasła w nas

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka