Dodaj do ulubionych

tolerancja

10.10.21, 16:21
Tolerancja.
To szacunek do poglądów innych.
Uczucie tolerancji nie jest problemem gdy poglądy kogoś innego są takie same, jak tego, co zastanawia się nad tym czy te inne toleruje.
..
Właściwie na tym w wielu przypadkach zastanawianie się nad uczuciem tolerancji do poglądów innych, się kończy.
..
Powstało wiele pięknych utworów nt. tolerowania poglądów innych osób,
Poglądów takich samych jak własne. Np. utwór Stanisława Sojki pn. Tolerancja.
Twórca zastanawia się jak wspaniali są ludzie, co myślą tak jak on.
..
Z kultywowaniem poglądów innych niż moje własne, mam oczywisty problem: nie umiem powiedzieć: "OK" komuś, kto nazywa mnie zdrajcą, odmawia mi nazwiska patrioty.
..
Problem z tolerancją jest wtedy, gdy druga strona nie uznaje symetrii, nie stawia sprawy tak samo. Ww. to jest warunek toletancji: toleruję, ale gdy Ty tolerujesz. Bo inaczej to nie tolerancją, a pustosłowie. W związku z ww. nie ma mowy o tolerowanie nazizmu, komunizmu.....
..
Wyżej spróbowałem nazwać 2 dylematy związane z pojęciem tolerancji:
1. pojęcie fałszywej tolerancji, pseudotolerancji: przeciwnik jest miły dla mnie gdy myślę to, co on,
2. warunki konieczne tolerancji: masz prawo tu być, myśleć sobie co chcesz, pod warunkiem, że nie odmawiasz mi takiego samego prawa.
..
Tu na tym forum nie spotkałem osób tolerancyjnych. W życiu, w Świecie?
..?
..?
Sokrates, Konfucjusz, Jezus ( nie zawsze),
Obserwuj wątek
    • feelek Re: tolerancja 10.10.21, 16:26
      Właściwie...
      Przeczytałem jeszcze raz tekst Sojki i może być.
      Nic tam nie ma, co nie pozwalałoby myślącemu inaczej być lubianym.
      • kociak40 Re: tolerancja 10.10.21, 16:40

        "Właściwie..." - feelek

        ... Wobec siły woli, siła mięśni jest bezsilna.

        ... Często wygórowane ambicje są lepsze od braku jakichkolwiek.
    • kociak40 Re: tolerancja 10.10.21, 16:31

      "Z kultywowaniem poglądów innych niż moje własne,
      mam oczywisty problem" - feelek

      Uprzedzanie się do kogoś, jest obroną własnych słabości.

      Niektórym się wydaje, że jak zrozumieją innych, to stracą na swojej wartości.
    • kociak40 Re: tolerancja 10.10.21, 16:35

      "Tu na tym forum nie spotkałem osób tolerancyjnych." - feelek

      Zawsze krytycznie podchodzimy do tych, którzy do nas podchodzą bezkrytycznie.

      Każdy człowiek jest dobry, zależy to tylko od sposobu jego przyrządzenia.
      • feelek Re: tolerancja 10.10.21, 22:44
        hana11 napisała:

        > Tolerancja to nie to samo co akceptacja.
        ...
        .. to jasne, ale:
        jest z nią parę problemów:
        1. jak mam być tolerancyjny wobec kogoś, co nie ma zamiaru być tolerancyjny wobec mnie?
        ..
        2. toleruję LGBT, ale nie akceptuję. Ups. zaczyna się robić nieprzyjemnie. Pachnie strefą wolną od LGBT. To było prymitywne i dobrze, że im to zaorano. Drogą prymitywnego szantażu, ale zawsze.
        Ale niech sobie będą, niech sobie żyją jak chcą, skoro nikogo nie krzywdzą, ale mi się to ze względów estetycznych to co robią nie podoba .
        Tu jeszcze 1 słowo na a: afirmacja. Mam klaskać, skakać do góry jak widzę parę gejów. Ale mi się to nie podoba.
        ..
        A teraz...
        ... przyjdą tu ci co zawsze i każą skasować.
        A mówi się trudno.
        Wam też dedykuję wątek o tolerancji.
        • hana11 Re: tolerancja 10.10.21, 23:33
          A ja się nie zastanawiam jak wygląda sypialnia gejów. Nie pobudzam mojej estetyki do rozważań jak oni (homo czy hetero) to robią. Studiowałam i pracuje zazwyczaj w środowisku głównie kobiecym, a w takich środowiskach jest sporo gejów. I nie czuje wobec nich żadnych negatywnych emocji. Myślę o nich "aby nigdy nie spotkało ich nic złego". Homofobia to chyba tylko problem facetów i to niepewnych swej męskości.

          Jeśli szukasz tolerancji to błąd, że wrzucasz nas wszystkich do jednego worka. Jak rozumiesz, to zauważasz różnice. Z mojej pierwszej rozmowy z tobą wysnułam wniosek, że nie słuchasz, a z automatu szufladkujesz. I nie piszę złośliwie. Może błędnie oceniam. Ale na razie mam takie spostrzeżenie.

          Mam ochotę skasować, co napisałam. Zdarza mi się pisać a potem nie wysyłać.




          • feelek Re: tolerancja 10.10.21, 23:53
            Ale:
            nigdy nie szufladkuję,
            przeciwnie, jestem uczulony na szufladkowanie,
            np. jak tutaj: jak kto przeciwnik aborcji na życzenie, od razu wrzucają go do worka z napisem "katole", jak kto szuka uczciwego potraktowania księży, znaczy katolicki fundamentalista...
            ..
            ...może nie zawsze mam cierpliwość do wysłuchania innych, to fakt
            • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 05:52
              Aborcja na życzenie to prostackie określenie. Aborcja kojarzy się z trudną sytuacja, niepokojem, często z konfliktem wartości. Nie toleruje tego określenia. Ono nęka kobiety. Używam: legalna aborcja.

              Polecam ten wywiad:

              youtu.be/5K7oGo6PkXw
              • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 11:00
                hana11 napisała:

                > Aborcja na życzenie to prostackie określenie. Aborcja kojarzy się z trudną sytu
                > acja, niepokojem, często z konfliktem wartości. Nie toleruje tego określenia. O
                > no nęka kobiety. Używam: legalna aborcja.
                >
                > Polecam ten wywiad:
                >
                > youtu.be/5K7oGo6PkXw

                Innym aborcja kojarzy się z ulgą i radością z powodu rozwiązania problemu. Coś jak ulga i radość po wyleczeniu wrastającego paznokcia czy chorego wyrostka. Wiem, jesteśmy zatruci katolicyzmem i zmienia nam to sposób patrzenia na wiele spraw, na seks, aborcję itp Tak jak zatruci ołowiem widzimy inne barwy, to co dla innych jest błękitne, dla nas jest czarne. Trzeba o tym pamiętać i brać na to poprawkę. Rzeczywistość jest inna niż nam od małego wbijali do głowy zboczeńcy. Jest radosna i kolorowa.

                S.
                • kalllka Re: tolerancja 11.10.21, 11:27
                  Bardzo mnie dziwił twój lekkomyślny sposób podejścia do aborcji, snajper i nawet fakt, zes tylko starym „mężczyzna” do tego zapiekłym antyklerykałem, nie uprawnia cie do porównywania swoich wrażeń . wyleczenia wrastajacego paznokcia z zabiegiem aborcji.
                  • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 11:33
                    kalllka napisała:

                    > Bardzo mnie dziwił twój lekkomyślny sposób podejścia do aborcji, snajper i naw
                    > et fakt, zes tylko starym „mężczyzna” do tego zapiekłym antyklerykałem, nie up
                    > rawnia cie do porównywania swoich wrażeń . wyleczenia wrastajacego paznokcia
                    >
                    z zabiegiem aborcji.

                    Uprawnia mnie do tego wolność wypowiedzi gwarantowana przez Konstytucję oraz głosy wypowiadających się w identyczny sposób kobiet.

                    S.
                    • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 11:46
                      snajper55 napisał:

                      > Uprawnia mnie do tego wolność wypowiedzi gwarantowana przez Konstytucję oraz gł
                      > osy wypowiadających się w identyczny sposób kobiet.

                      Aby nie być gołosłownym:

                      "Pojechałam rano na zakupy na śniadanie szczęśliwa jak nigdy. Świat nabrał kolorów. Oddychałam pełna piersią. Poczułam, to co instynktownie wiedziałam już dawno, że patriarchalny męski świat oklamywal mnie przez całe moje dorosłe życie. Powinnam mieć wyrzuty sumienia, depresję, syndrom postaborcyjny. A ja czuje się jak bym wygrała w totka. Wszystko stało się takie piękne. W ciągu jednego dnia odzyskałam dosłownie wszystko. Wolność. Radość. Uśmiech. Lekkość. Pełen oddech. Nigdy tak nie doceniałam tego co mam jak po dokonanej aborcji. Przestalam być więźniem własnego ciała i życia, oraz oczekiwań społecznych. Znowu stałam się kobieta oraz matka dla mojego dziecka. Znowu mogę żyć i planować."

                      aborcyjnydreamteam.pl/2021/02/odzyskalam-sens-i-radosc-zycia/
                      S.
                      • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 14:38
                        snajper: jakaś kobieta: "....znowu mogę żyć i planować..."
                        ..
                        a nie mogła planować PRZED?
                        To się nazywa odpowiedzialność za czyny.
                        ..
                        Zakładam, że mówimy o 3miesiące i > ciąży. Ma Snajper "przedmiot" w 100% identyczny z człowiekiem (piszę tak bo się upiera p. Snajper z nienazywaniem "tego" człowiekiem). Nie, nie gumową, ani plastikową atrapę. "Przedmiot" posiadający nieosiągalne, jak dotąd walory (i nie wiadomo czy kiedykolwiek da się je naśladować) : ów "przedmiot" ma superkomputer w sobie, którego nijak nie da się metodami ludzkiej kreatywności wyprodukować (: mózg).
                        "To" czuje. Także ból.
                        Jedynie pański upór, chęć jakiegoś sztucznego przekazu innym, zabrania nazwania tego "przedmiotu" człowiekiem.
                        ..
                        Broń się kolega, broń swojego światopoglądu. Broń go nawet wbrew jakiejkolwiek logice. Broń "wolności" "człowieka".
                        ..
                        Na tym forum jesteś bodaj jedyny, który porównuje aborcję do wycięcia wrastającego paznokcia, które to działanie porównują inni do usunięcia problemu zbyt długo żyjącego dziadka w podobny, choć z całą pewnością nie - analogiczny sposób.
                        ..
                        Ci co tak myślą to nie żadni ciemni katole, a jacyś ludzie, co zauważają, czego ty usilnie nie jesteś w stanie/ nie chcesz/ nie możesz zauważyć. Ludzie, skądinąd, co od dziesiątków lat nie chodzą do kościołów. Ale czy to, że tak uważają daje ci jakiekolwiek prawo nazywać ich, że są pod wpływem ciemniactwa, gdy wyżej pokazałem czemu oni na temat aborcji mają takie jak opisałem zdanie?
                        Człowieku!
                        • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 15:28
                          Wrastanie paznokcia to najczęściej konsekwencje kupowania i noszenia niewygodnych (ale modnych?) butów. Kłopoty z nadwagą czy cukrzycą to często konsekwencje złej diety. Czy lekarze powinni umyć ręce i zostawić ludzi w kłopotach?

                          Dlaczego miałbym bronić mojego światopoglądu? Przed czym??? Przed zmiana? Ale on jest mój a nie narzucony przez jakichś zboczeńców. Jesli się zmieni, to dalej będzie mój tylko inny. O moim światopoglądzie nik nie decyduje, dlatego nie muszę go bronić.

                          S.
                        • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 16:38
                          Feelek

                          Serio zabija się ludzi, bo zbyt długo żyją????

                          A ja czytałam historię mężczyzny, który wyniku wypadku, nie spowodowanego przez niego, cierpiał dzień w dzień na bóle w całym ciele, mimo, że miał jedynie sprawną jedną dłoń. Nawet nie był w stanie popełnić samobójstwa, choć pragnął umrzeć. Miał dość bycia więźniem w swoim ciele.

                          Słyszałam historię człowieka, którego ciało opanował rak. Umierał kilka godzin dusząc się, bo płuca już nie działały, próbował zrywać z siebie urządzenia medyczne byleby tylko skończyć cierpienie. Rodzina wręcz mdlała z psychicznego cierpienia, będąc przy nim ostatnie godziny i próbując trzymać jego dłoń w swojej dłoni. Zlitowała się w końcu pielęgniarka i dała większą dawkę środków nasennych.

                          Czy jak dasz ludziom alkohol, to wszyscy zaraz w alkoholizm wpadną? Jest coś takiego jak zdrowy rozsądek. Nigdy nie chciałabym być ciężarem ani dla rodziny, ani dla matki, ani dla rodzeństwa. Moi bliscy znają mój światopogląd.


                          Po cynicznych, zaczepnych, prowokujących wypowiedziach snajpera trudno jest mu przypisać konkretny światopogląd, bo on raczej wkłada kij w mrowisko, a nie pisze co myśli.

                          Co do tych rzekomo myślących płodów, chciałbym zobaczyć jak tego bronisz na forum dla kobiet...

                          • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 17:51
                            hana11 napisała:

                            > Nigdy nie chciałabym być ciężarem ani dla rodziny, a
                            > ni dla matki, ani dla rodzeństwa. Moi bliscy znają mój światopogląd.

                            Brak eutanazji jest jeszcze bardziej nieludzki niż zmuszanie kobiety do donoszenia niehcianej ciąży.

                            > Po cynicznych, zaczepnych, prowokujących wypowiedziach snajpera trudno jest mu
                            > przypisać konkretny światopogląd, bo on raczej wkłada kij w mrowisko, a nie pis
                            > ze co myśli.

                            Cyniczne, zaczepne, prowokujące - zgoda. :) Ale że piszę nie to co myślę? Co uważasz że napisałem sprzecznego z tym, co myślę? Nie piszę wszystkiego co myślę i do tego co piszę chętnie dodałby parę setek odnośników, ale to chyba oczywiste?

                            > Co do tych rzekomo myślących płodów, chciałbym zobaczyć jak tego bronisz na for
                            > um dla kobiet...

                            No nie, tego mu nie życzę. Zresztą zniknąłby z takiego forum po kilku odpowiedziach, co byłoby dla mnie całkowicie zrozumiałe. :D

                            S.
                            • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 19:14
                              snajper55 napisał:
                              ..
                              hana11 napisała: Co do tych rzekomo myślących płodów, chciałbym zobaczyć jak tego bronisz na forum dla kobiet...
                              f.: ale o co pani chodzi?
                              Czego? Gdzie? Z jakich powodów miałbym przed kim bronić?
                              Gdybym to wiedział, może mógłbym odpowiedzieć.

                              S.: No nie, tego mu nie życzę. Zresztą zniknąłby z takiego forum po kilku odpowiedziach, co byłoby dla mnie całkowicie zrozumiałe. :D
                              ..
                              f.: Dla mnie też .
                              Jest to całkowicie zrozumiałe, że zniknąłbym.
                              To do znudzenia przewidywalne, że zniknąłbym z takiego forum, gdzie wycinasz ludzi, którzy ośmieszą twoje problemy z twym przerośniętym ego i twe absurdalne do bólu argumenty.
                              Porównasz życie ameby z życiem ludzkim?

                              • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 19:33
                                feelek napisał:

                                > Porównasz życie ameby z życiem ludzkim?

                                To ty napisałeś że

                                "Owszem, medycyna, zajmuje się czasem odbieraniem życia"

                                a ja ci przytaknąlem, piszac o odbieraniu przez lekarzy życia tasiemcom. Czy żywy tasiemiec nie żyje? O co ci więc chodzi? Nawet jak się z tobą zgadzam, to ty protestujesz.

                                S.
                            • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 19:47
                              Nie chciałam napisać, że nie piszesz tego co myślisz, ale że mnie czasem trudno stwierdzić czy przypadkiem nie piszesz jedynie dla prowokacji, pomijając twój własny punkt widzenia. Feelek też prowokuje, bo normalny człowiek nie domaga się prawa do eutanazji z powodów starości ani prawa do aborcji 8 miesięcznych płodów. Szkoda że kalllka nie widzi tej feelkowej (drugiej strony) ostrości i złośliwej przesady.



                            • pocoo Re: tolerancja 12.10.21, 11:21
                              snajper55 napisał:


                              > Brak eutanazji jest jeszcze bardziej nieludzki niż zmuszanie kobiety do donosze
                              > nia niehcianej ciąży.

                              Ja o tym wiem, dlatego sama zadecyduję kiedy odejść. Zmuszanie człowieka do przerażających cierpień jest bestialstwem. Jest to tak nieludzkie, że nie można porównać tego z czymkolwiek.
                              Obudziłam się w czasie trwania operacji. Nie mogłam się ruszyć, nie mogłam niczego powiedzieć. Czułam tylko rozdzierający ból. Nadludzką siłą woli udało mi się wybełkotać, że mnie boli. Natychmiast dodano mi środek znieczulający. Dlaczego nie można skrócić cierpienia umierającemu, który czuje tylko okrutny ból? Zasłużył na takie cierpienie? Niech te potwory trafi szlag.
                              • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 12:11
                                pocoo napisała:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > > Brak eutanazji jest jeszcze bardziej nieludzki niż zmuszanie kobiety do donosze
                                > > nia niehcianej ciąży.
                                >
                                > Ja o tym wiem, dlatego sama zadecyduję kiedy odejść. Zmuszanie człowieka do prz
                                > erażających cierpień jest bestialstwem. Jest to tak nieludzkie, że nie można po
                                > równać tego z czymkolwiek.

                                Zgadzam się. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Szczęśliwi ci, którzy nigdy na własnej skórze o tym się nie przekonają.

                                > Obudziłam się w czasie trwania operacji. Nie mogłam się ruszyć, nie mogłam nicz
                                > ego powiedzieć. Czułam tylko rozdzierający ból. Nadludzką siłą woli udało mi s
                                > ię wybełkotać, że mnie boli. Natychmiast dodano mi środek znieczulający. Dlacze
                                > go nie można skrócić cierpienia umierającemu, który czuje tylko okrutny ból? Z
                                > asłużył na takie cierpienie? Niech te potwory trafi szlag.

                                Tylko czytałem o takich przypadkach. Brak słów...

                                S.
                          • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 19:03
                            hana11 napisała: Serio zabija się ludzi, bo zbyt długo żyją????
                            f.: czy ja gdzieś tak napisałem?
                            h.: Co do tych rzekomo myślących płodów, chciałbym zobaczyć jak tego bronisz na forum dla kobiet...
                            f.: sorry, o co pani chodzi, o jakie rzekomo myślące płody?
                    • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 11:57
                      Snajper pisze prawdę. Wystarczy poczytać kobiety na forum dla kobiet, aby zauważyć jak bardzo się różnimy w fundamentalnych, światopoglądowych kwestiach, jak ta, kiedy zaczyna się "życie". Dopóki nie weszłam kiedyś w wątek o aborcji na forum emama sądziłam, że aborcja to zawsze trudna decyzja i trauma dla kobiety.

                      Zamiast zajmować się rozważaniem, które kobiety mają rację, lepiej zająć się tymi dziećmi, które już są na świecie a potrzebują pomocy. Po co tracić czas na nierozwiązywalne (przynajmniej na ten moment) konflikty.



                      • wawrzanka Re: tolerancja 14.10.21, 09:57
                        hana11 napisała:

                        > jak bardzo się różnimy w fundamentalnych, światopoglądowych kwestiach, jak
                        > ta, kiedy zaczyna się "życie". D

                        Czy jest taki moment? Czy życie kiedykolwiek się zaczyna? Nie sądzę. Śmierć bywa różna: powolna, szybka, przerwana (kliniczna), nagła, przewlekła. Umieramy każdego dnia i każdego dnia rodzimy się na nowo. To nie tylko taka filozofia. Naprawdę tak jest, bo nie da się określić jakiegoś konkretnego momentu: "o, teraz to już jest życie. A przed chwilą jeszcze go nie było." Wszystko płynie, materia jest w ciągłym ruchu, a życie trwa.
                    • kalllka Re: tolerancja 11.10.21, 11:58
                      To, czym, bez sensu zreszta, podpierasz, sie w swoich próbach legitymizacji osobistej głupoty i antyklerykalizmu do rangi statystycznej większości, dla mnie jasne.
                      Natomiast nie jest dla mnie oczywistym, dlaczego nadużywasz swojej pozycji szerząc w bezczelny sposób ignorancję i ciemnote medyczna.?
                      Porównanie wiary w krasnoludki z wiara w Boga, w popularnie dowcipnych kręgach, byc moze uchodzi; ale porównanie wycięcia paznokcia z zabiegiem aborcji jest poważnym błędem. Tak rzeczowym- medycznym, jak prawnym- zwanym naruszeniem dóbr.
                      • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 12:19
                        Myślę klalllka że jest to typowa, ostra debata, charakterystyczna dla każdej ze stron. Czasem ostrość bierze się ze zwykłej obrony przed naciskiem. Tez mam czasem ochotę ostro zareagować, gdy ktoś mi wmawia, że czy chcę, czy nie chce, to przemawia przez mnie duch święty.

                        KK odszedł od nawracania na drugim soborze i wybrał drogę tolerancji innosci właśnie. Wszelkie nawracanie jest wbrew KK.

                        Myślę, że jak tak przestaniemy się czuć dociskani przez katolicki but (my, kobiety, nasze córki w szkołach) to i debata złagodnieje. Nikt nie będzie kpił z cnót niewieścich i innych takich pojęć (nie będę wymieniać, aby nie zaostrzać).



                        • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 12:36
                          Ja ogólnie unikam ludzi w necie, którzy nie szanują moich wartości, albo gdy zbyt mocno biorę do siebie ich poglądy. A gdy jednak postanawiam coś przeczytać, to przełączam się wcześniej na tryb "dystans i głęboki oddech".

                          Snajper też czasem wyśmiewa moje poglądy. Ale mnie to nie rusza. Rozumiem, że on ma inaczej i do tego specyficzny styl manifestowania swej inności.


                          • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 12:53
                            hana11 napisała:

                            > Ja ogólnie unikam ludzi w necie, którzy nie szanują moich wartości, albo gdy zb
                            > yt mocno biorę do siebie ich poglądy. A gdy jednak postanawiam coś przeczytać,
                            > to przełączam się wcześniej na tryb "dystans i głęboki oddech".
                            >
                            > Snajper też czasem wyśmiewa moje poglądy. Ale mnie to nie rusza. Rozumiem, że o
                            > n ma inaczej i do tego specyficzny styl manifestowania swej inności.

                            Nigdy moim celem nie było obrażanie czy wyśmiewanie kogoś. Wyśmiewanie poglądów? No cóż... Tu nie jestem bez winy. Powiedzmy że czasem idę na łatwiznę a pokazanie braku spójności logicznej poglądów za pomocą wyśmiania jest prostsze od argumentowania. Poza tym pokazywanie podobieństw między np wiarą w islamistów boga a wiarą w krasnoludki może być odbierane jako wyśmiewanie. Nie sposób wszystko wyjaśniać zaczynając od definicji używanych pojęć, gdyz forum to domena form krótkich, punktowych, a nie traktatów.

                            S.
                            • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 13:14
                              snajper55 napisał:

                              > Poza tym pokazywanie podobieństw między np wiarą w islamistów boga
                              > a wiarą w krasnoludki może być odbierane jako wyśmiewanie.

                              O bogowie, skąd tam się wzięli islamiści? Zapewne zza granicy polsko-białoruskiej. Miało byc:

                              Poza tym pokazywanie podobieństw między np wiarą w jakiegoś boga a wiarą w krasnoludki może być odbierane jako wyśmiewanie.

                              S.
                              • n4rmoorr Re: tolerancja 11.10.21, 19:40
                                snajper55 napisał:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > > Poza tym pokazywanie podobieństw między np wiarą w islamistów boga
                                > > a wiarą w krasnoludki może być odbierane jako wyśmiewanie.
                                >
                                > O bogowie, skąd tam się wzięli islamiści? Zapewne zza granicy polsko-białoruski
                                > ej. Miało byc:
                                >
                                > Poza tym pokazywanie podobieństw między np wiarą w jakiegoś boga a wiarą
                                > w krasnoludki może być odbierane jako wyśmiewanie.
                                >
                                > S.
                                Sam ze sobą rozmawiasz dziwne?
                          • n4rmoorr Re: tolerancja 11.10.21, 19:42
                            hana11 napisała:

                            > Ja ogólnie unikam ludzi w necie, którzy nie szanują moich wartości, albo gdy zb
                            > yt mocno biorę do siebie ich poglądy. A gdy jednak postanawiam coś przeczytać,
                            > to przełączam się wcześniej na tryb "dystans i głęboki oddech".
                            >
                            > Snajper też czasem wyśmiewa moje poglądy. Ale mnie to nie rusza. Rozumiem, że o
                            > n ma inaczej i do tego specyficzny styl manifestowania swej inności.
                            >
                            >
                            Jesteś niezależną i wolną kobietą .Nie musisz się godzić na wszystko.
                      • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 13:09
                        kalllka napisała:

                        > To, czym, bez sensu zreszta, podpierasz, sie w swoich próbach legitymizacji oso
                        > bistej głupoty i antyklerykalizmu do rangi statystycznej większości, dla mnie
                        > jasne.

                        Dlaczego bez sensu? Pokazuję że dla kobiet aborcja to niekoniecznie trauma i zgryzota. To może być także radość, poczucie uwolnienia, szczescie. Ty się bronisz przed tymi faktami za pomocą agresji (którą toleruje ale jej nie akceptuję) z jakiegoś powodu, którego nie chce dociekać. Gdzieś pisałem o jakiejś statystycznej większości?

                        > Natomiast nie jest dla mnie oczywistym, dlaczego nadużywasz swojej pozycji sze
                        > rząc w bezczelny sposób ignorancję i ciemnote medyczna.?

                        Wiedza o poaborcyjnych odczuciach kobiet to ignorancja i ciemnota medyczna? Którą szerzę nadużywając mojej pozycji uczestnika forum i młodości pisania na nim? Czy domagasz się cenzury, która by ukróciła to szerzenie i nadużywanie? 🙂

                        > Porównanie wiary w krasnoludki z wiara w Boga, w popularnie dowcipnych kręgach
                        > , byc moze uchodzi; ale porównanie wycięcia paznokcia z zabiegiem aborcji jes
                        > t poważnym błędem. Tak rzeczowym- medycznym, jak prawnym- zwanym naruszeniem dó
                        > br.

                        Nie widzę nic naruszającego w takim porównaniu. W obu przypadkach mamy do czynienia z problemem medycznym, który medycyna jest w stanie rozwiązać. Porównuje tych przypadków jest więc jak najbardziej poprawne.

                        A jeśli już piszesz o prawie, to poproszę konkretne paragrafy. Lubię konkrety.

                        S.
                        • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 15:28
                          snajper55 napisał: "W obu przypadkach mamy do czynienia z problemem medycznym, który medycyna jest w stanie rozwiązać. Porównuje tych przypadków jest więc jak najbardziej poprawne."
                          ..
                          Owszem, medycyna, zajmuje się czasem odbieraniem życia, odbieraniem które nie budzi powszechnego sprzeciwu. Wtedy np. gdy zagrożone jest życia matki, gdy rozwijający się człowiek nie ma szans na samodzielne życie bo brak mu połowy mózgu.
                          Problem w tym, że w wypadku aborcji związanej z wyborem osoby, jest to działanie, którego robić nie trzeba, które wynika z czyjegoś widzi mi się.
                          Przecież ludzie nie robią w życiu wielu rzeczy, które chcieliby (nawet jeśli się do tego nie przyznają): np. nie uśmiercają osób, które im ciążą, których śmierć ułatwiłaby im wygodne życie?
                          Czy może powinno się to robić?

                          " ... obudził się po pogrzebie 98-letniej matki wesoły i zrelaksowany. Przypomniał sobie ostatnie lata, te setki dni i nocy gdy matka budziła go domagając się pomocy (....) Na szczęście pigułka "100 lat po" załatwiła sprawę...Odkąd w Fjuczerlandii zapanowało prawo znane jako "100 lat i już - Bill" problem nadmiernej długości życia, został definitywnie rozwiązany..."

                          To ww. to oczywiście uproszczenie i jako takie proszę je traktować.
                          Nie wierzę jednak aby p. Snajper nie umiał żałować tych niszczonych organizmów.
                          Ja np.żałowałem, jako dziecko, jakichś durnych mrówek, co poniosły śmierć w ognisku, zupełnie przypadkiem.
                          Takie coś jak niepotrzebna, bezsensowna czyjaś śmierć w każdym budzi uczucie smutku, żalu. Nigdy wesołości.
                          Postawa pana, panie Snajper to nic innego, a jedynie poza.


                          • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 17:37
                            feelek napisał:

                            > Owszem, medycyna, zajmuje się czasem odbieraniem życia, odbieraniem które nie
                            > budzi powszechnego sprzeciwu. Wtedy np. gdy zagrożone jest życia matki, gdy roz
                            > wijający się człowiek nie ma szans na samodzielne życie bo brak mu połowy mózgu

                            Albo gdy zabija tasiemca lub gdy za pomocą antybiotyków dopuszcza się masowego bakteriobójstwa. Tak, medycyna nawet dość często zajmuje się odbieraniem życia.

                            > Problem w tym, że w wypadku aborcji związanej z wyborem osoby, jest to działani
                            > e, którego robić nie trzeba, które wynika z czyjegoś widzi mi się.

                            Wszystko co robimy, robimy w imię naszego czy czyjegoś widzi mi się.

                            > Przecież ludzie nie robią w życiu wielu rzeczy, które chcieliby (nawet jeśli si
                            > ę do tego nie przyznają): np. nie uśmiercają osób, które im ciążą, których śmie
                            > rć ułatwiłaby im wygodne życie?
                            > Czy może powinno się to robić?

                            Ale robią też mnóstwo innych rzeczy. Na przykład jedzą na śniadanie ryż na mleku, odrobaczają swoje koty czy przerywają swoją ciążę.
                            A może nie powinni tego wszystkiego robić?

                            > " ... obudził się po pogrzebie 98-letniej matki wesoły i zrelaksowany. Przypomn
                            > iał sobie ostatnie lata, te setki dni i nocy gdy matka budziła go domagając si
                            > ę pomocy (....) Na szczęście pigułka "100 lat po" załatwiła sprawę...Odkąd w Fj
                            > uczerlandii zapanowało prawo znane jako "100 lat i już - Bill" problem nadmiern
                            > ej długości życia, został definitywnie rozwiązany..."
                            >
                            > To ww. to oczywiście uproszczenie i jako takie proszę je traktować.
                            > Nie wierzę jednak aby p. Snajper nie umiał żałować tych niszczonych organizmów.
                            > Ja np.żałowałem, jako dziecko, jakichś durnych mrówek, co poniosły śmierć w og
                            > nisku, zupełnie przypadkiem.
                            > Takie coś jak niepotrzebna, bezsensowna czyjaś śmierć w każdym budzi uczucie sm
                            > utku, żalu. Nigdy wesołości.
                            > Postawa pana, panie Snajper to nic innego, a jedynie poza.

                            Aborcja nie jest bezsensowna, w odróżnieniu od mrówek palonych w ognisku. Aborcja ma swoje mocne uzasadnienie. Czy musze to tłumaczyć?

                            S.
                            • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 18:48
                              snajper55 napisał:
                              ..
                              feelek napisał: Owszem, medycyna, zajmuje się czasem odbieraniem życia, odbieraniem które nie
                              budzi powszechnego sprzeciwu. Wtedy np. gdy zagrożone jest życia matki, gdy rozwijający się człowiek nie ma szans na samodzielne życie bo brak mu połowy mózgu
                              ..
                              S.: Albo gdy zabija tasiemca lub gdy za pomocą antybiotyków dopuszcza się masowego bakteriobójstwa. Tak, medycyna nawet dość często zajmuje się odbieraniem życia.
                              ..
                              f.: nie odróżnia pan życia tasiemca, od życia ludzi? Sądząc z pańskich wpisów to nawet możliwe.
                              ..
                              f: problem w tym, że w wypadku aborcji związanej z wyborem osoby, jest to działanie, którego robić nie trzeba, które wynika z czyjegoś widzi mi się.
                              S.: Wszystko co robimy, robimy w imię naszego czy czyjegoś widzi mi się.
                              f.: ale czasem za to siedzimy w pierdlu, np. gdy mamy takie widzi mi się jak zabić jakiegoś kretyna na forum dyskusyjnym ...
                              ..
                              f.:Przecież ludzie nie robią w życiu wielu rzeczy, które chcieliby (nawet jeśli się do tego nie przyznają): np. nie uśmiercają osób, które im ciążą, których śmierć ułatwiłaby im wygodne życie?
                              Czy może powinno się to robić?
                              ..
                              S.: Ale robią też mnóstwo innych rzeczy. Na przykład jedzą na śniadanie ryż na mleku, odrobaczają swoje koty czy przerywają swoją ciążę. A może nie powinni tego wszystkiego robić?
                              f.: widzę, że moje skrupuły aby nazwać kretynem były niepotrzebne
                              ..
                              S.: Aborcja nie jest bezsensowna, w odróżnieniu od mrówek palonych w ognisku. Aborcja ma swoje mocne uzasadnienie. Czy musze to tłumaczyć?
                              ..
                              f.: nie musi pan, mam wrażenie graniczące z pewnością, że znam, od dawna, pańskie wszystkie argumenty...
                              ..
                              a Gdyby to było pańskie dziecko, ani trochę nie byłoby panu go szkoda?
                              Bój się Marksa człowieku, co z ciebie wyrosło?
                              W radiu kiedyś jakiś ginekolog popierający kobiety, co walczą o prawo do swobody aborcji powiedział, że miał pacjentkę, co co kilka miesięcy przychodziła na odsysanie resztek i nie robiło to na niej KOMPLETNIE ŻADNEGO WRAŻENIA. Na nim robiła ona wrażenie i to , jak opowiadał - jak najgorsze.
                                • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 19:24
                                  snajper55 napisał:

                                  f.: nie odróżnia pan życia tasiemca, od życia ludzi?
                                  S.: Zygota ani płód nie są człowiekiem.

                                  f.: ... a pańska argumentacja nie jest argumentacją tylko pierdoleniem.
                                  Nikt tu nie wspomniał, ani bajtem, o zygocie...
                                  ..
                                  Ma pan 8 - miesięcznego człowieka przed i po urodzeniu
                                  Pańskim zdaniem ten po urodzeniu jest człowiekiem, a ten przed - nie.
                                  Wybacz, ale z logicznego punktu widzenia to jest najczystszej wody pierdolenie do kwadratu.
                                  • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 19:41
                                    8 miesięczny płód jest płodem. Płodem, do którego kobieta zdążyła się bardzo przywiązać i stał się on już nawet członkiem rodziny. Czekają na niego. Nikt nie dokonuje, ani nie walczy o aborcję 8, 6 miesięcznych płodów, jak i nikt nie walczy o eutanazję z powodu starości.

                                    Nie potrafię określić kiedy materiał genetyczny przeistacza się w człowieka. Ale 8 miesięczny płód jest już człowiekiem. Choć jednak nadal płodem. Nie spłaszczaj problemu aborcji i eutajazji. Gdyby te tematy byly takie płaskie nie było by tyle kłótni.

                                    • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 20:50
                                      hana11 napisała:

                                      > 8 miesięczny płód jest płodem. Płodem, do którego kobieta zdążyła się bardzo pr
                                      > zywiązać i stał się on już nawet członkiem rodziny. Czekają na niego. Nikt nie
                                      > dokonuje, ani nie walczy o aborcję 8, 6 miesięcznych płodów, jak i nikt nie wal
                                      > czy o eutanazję z powodu starości.

                                      Mówiąc o aborcji mówimy o zakończeniu niechcianej ciąży, a więc nie mówimy o takich przypadkach, o których piszesz. Czy mam to w każdym wpisie przypominac, czy, jak dotychczas, mogę liczyć na inteligencję czytających?

                                      > Nie potrafię określić kiedy materiał genetyczny przeistacza się w człowieka. Al
                                      > e 8 miesięczny płód jest już człowiekiem. Choć jednak nadal płodem. Nie spłaszc
                                      > zaj problemu aborcji i eutajazji. Gdyby te tematy byly takie płaskie nie było b
                                      > y tyle kłótni.

                                      Hmm... Zastanawiam się czy to do mnie. 🙂 O eutanazji zdążyłem napisać niewiele.

                                      S.
                          • n4rmoorr Re: tolerancja 11.10.21, 19:48
                            Feluś dlatego że jesteś dobrym człowiekiem to tyle się osób u Ciebie wpisało .Zwłaszcza dziewczyny.Nie ma Moni bo trochę nie lubi jak po niej jeżdżą .
                        • kalllka Re: tolerancja 11.10.21, 15:34
                          - … bez sensu. Bo sam nic nie pokazujesz, za to podpierając sie prawem do wolności wypowiedzi, wygłaszasz-ex cathedra, brednie. Niczym innym jak brednia ( medyczna) jest porównanie zabiegu aborcji z zabiegiem wycięcia paznokcia.
                          Sposob w jaki to robisz, nieuprawnione niczym, a najmniej wiedza w temacie, stanowisko, które zajmujesz zabawiając.. wartościowaniem co jest a co nie- bólem, stawia cie i w świetle prawa, jako nadużywającego przemocy ( słownej)
                          Czyli dokładnie na tej samej jaka maja twoi oponenci/ gardłujący za całkowitym zakazem aborcji.
                          Poki co, nie jestes oskarżony , w związku z tym nie potrzeba cie straszyć paragrafami;
                          Ale czuj sie pouczony i jako człowiek i jako nadużywający swojej pozycji- operator społeczny, publicznego forum.
                          • snajper55 Re: tolerancja 11.10.21, 17:29
                            kalllka napisała:

                            > - … bez sensu. Bo sam nic nie pokazujesz, za to podpierając sie prawem do
                            > wolności wypowiedzi, wygłaszasz-ex cathedra, brednie. Niczym innym jak bred
                            > nia ( medyczna) jest porównanie zabiegu aborcji z zabiegiem wycięcia paznokcia

                            Według ciebie brednie, według mnie trafne porównanie. Chyba nie uzgodnimy wspólnego stanowiska. Na szczęście nie musimy.

                            > Sposob w jaki to robisz, nieuprawnione niczym, a najmniej wiedza w temacie, sta
                            > nowisko, które zajmujesz zabawiając.. wartościowaniem co jest a co nie- bólem,
                            > stawia cie i w świetle prawa, jako nadużywającego przemocy ( słownej)

                            W świetle prawa jestem osobą korzystającą z wolności wypowiedzi. Podobnie jak ty.

                            > Czyli dokładnie na tej samej jaka maja twoi oponenci/ gardłujący za całkowitym
                            > zakazem aborcji.
                            > Poki co, nie jestes oskarżony , w związku z tym nie potrzeba cie straszyć parag
                            > rafami;

                            Ponieważ nie istnieją paragrafy, które bym łamał. Ja jestem bardzo praworządny człowiek. A może nawet prawożądny. :D

                            > Ale czuj sie pouczony i jako człowiek i jako nadużywający swojej pozycji- ope
                            > rator społeczny, publicznego forum.

                            Nie, nie czuję się pouczony. Nie jesteś kimś, kto mógłby mnie pouczać.

                            S.
                  • wariant_b Re: tolerancja 11.10.21, 12:58
                    kalllka napisała:

                    > Bardzo mnie dziwił twój lekkomyślny sposób podejścia do aborcji, snajper

                    A mnie zdziwiło, że przed włączeniem się do dyskusji nie obejrzałaś filmiku
                    zalinkowanego przez hanę11. Fakt - trochę przydługi i w zasadzie niczego nowego
                    nie wnosi do naszej wiedzy, ale świetnie porządkuje rozważania w temacie aborcji.

                    • n4rmoorr Re: tolerancja 11.10.21, 19:45
                      wariant_b napisał:

                      > kalllka napisała:
                      >
                      > > Bardzo mnie dziwił twój lekkomyślny sposób podejścia do aborcji, snajper
                      >
                      > A mnie zdziwiło, że przed włączeniem się do dyskusji nie obejrzałaś filmiku
                      > zalinkowanego przez hanę11. Fakt - trochę przydługi i w zasadzie niczego nowego
                      > nie wnosi do naszej wiedzy, ale świetnie porządkuje rozważania w temacie aborcj
                      > i.
                      > Sam napisałeś że nuda to po co ma czytać .Snajper sam się obroni.Zresztą Kaliika zna Hanę jak własną kieszeń.Bez przesady.
            • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 06:03
              Szufladkujesz. Ja już się o sobie dowiedziałam, że czuję się gorsza jako Polka wobec, np. Angielki i że w ogóle brakuje mi patriotyzmu. I tylko dlatego, że nie popieram aktualnego rządu. Taka jest natura ludzka, że myśli skrótami. Ale żeby dać sobie wpoić skróty uknute przez miałkich polityków?
              • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 10:22
                hana11 napisała:

                > Szufladkujesz. Ja już się o sobie dowiedziałam, że czuję się gorsza jako Polka
                > wobec, np. Angielki i że w ogóle brakuje mi patriotyzmu. I tylko dlatego, że ni
                > e popieram aktualnego rządu. Taka jest natura ludzka, że myśli skrótami. Ale że
                > by dać sobie wpoić skróty uknute przez miałkich polityków?
                ..
                ale mylisz mnie z kimś: ja nie popieram obecnego rządu, tym bardziej - jak miałbym mieć pretensje do kogoś, kto go nie popiera? Co i gdzie z tą Polką i Angielką? Poczytuję sobie tworzyć w sobie swój własny obraz Św3iata na podstawie tego co widzę. Nigdy nie biorę czyichkolwiek poglądów aby uznać je za swoje własne. Cenię np. Tuska, Trzaska, ale nie wszędzie i nie zawsze.
                • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 12:09
                  Tworzenie własnego obrazu świata jest ciekawe. A napotkaną odmienność warto tolerować, bo może się okazać, że pozwoli się rozwinąć. Choć czasem nie łatwo posłuchać argumentów drugiego człowieka. Czasem nawet ten drugi człowiek nie wie, jakie argumenty go ukształtowały.

        • wariant_b Re: tolerancja 10.10.21, 23:42
          feelek napisał:

          >> Tolerancja to nie to samo co akceptacja.
          > .. to jasne, ale:
          > 1. jak mam być tolerancyjny wobec kogoś, co nie ma zamiaru być tolerancyjny wobec mnie?

          A niby dlaczego inni mają akceptować twoje poglądy?
          Tolerancja to nie to samo, co akceptacja.
          Niby mogą ignorować twoje poglądy - ale to też nie jest tolerancja.
            • wariant_b Re: tolerancja 11.10.21, 12:49
              feelek napisał:

              > Wariant...
              > odniosłem się do wpisu Hany, może przeczytaj całość

              Akurat punkt 1, do którego się odnosiłem, miał charakter ogólny.
              Zgadzam się z tym, że tolerancja to nie to samo co akceptacja.

              Co do punktu 2 - podzielam (jak sądzę) poglądy hany11 i bardziej toleruję
              homoseksualizm niż homofobię.

              Co do twoich uwag końcowych, uważam że są patologiczne, więc je przemilczę.
              • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 13:05
                Wariant: " ... twoich uwag końcowych....patologiczne..
                więc przemilczę...."
                ..
                ...Ale co patologicznego jest w stwierdzeniu, że znane mi osoby tolerancyjne: to Sokrates, Konfucjusz, Jezus?
      • feelek Re: tolerancja 10.10.21, 21:34
        qwardian napisał:

        > Wyjaśnij Belzebubie co robisz na forum religijnym..
        ..
        Czy często Qwardian pan tak ma?
        A czy ku wieczorowi zwłaszcza?
          • feelek Re: tolerancja 11.10.21, 00:07
            Ech kociak, nie złapałeś?
            to był cytat że Szwejka:
            " Posłusznie melduję, że zauważam u siebie oznaki idiotyzmu. A zwłaszcza ku wieczorowi"
            • kociak40 Re: tolerancja 11.10.21, 12:00

              "Ech kociak, nie złapałeś? to był cytat Szwejka" - feelek

              Ja "łapię" tylko to, co nasuwa mi się do własnego aforyzmu.
              Stąd te niepełne cytaty.

              Jaką miałbyś uwagę jakbyś przeczytał to np. w gazetce:

              "Jest kowalem własnego losu, bo do wszystkiego przykuwa uwagę"

              Odnosił byś to do Szwejka? Samo w sobie dotyczy ogólności.
              • kociak40 Re: tolerancja 11.10.21, 12:02
                "@feelek

                "Jest kowalem własnego losu, bo do wszystkiego przykuwa uwagę"

                Nie zauważyłeś, że jest tu pewna "gra słów" - kowal - przykuwa.
      • kociak40 Re: tolerancja 10.10.21, 23:11
        qwardian napisał:

        > Wyjaśnij Belzebubie co robisz na forum religijnym..

        Belzebub chce popełnić samobójstwo - chce umrzeć z zachwytu nad sobą.
    • wawrzanka Re: tolerancja 11.10.21, 11:54
      feelek napisał:

      > Tolerancja

      ma swoje granice. Ruchome w zależności od wielu czynników. Mogę tolerować kogoś, kto wcale mi się nie podoba. Czy muszę szanować? Wręcz przeciwnie, mogę nie mieć szacunku za grosz. Ale tego nie okazuję i na tym polega moja tolerancja.

      No, ale... ona kończy się tam, gdzie zaczyna się wkurw nie do opanowania, także tego. Znów jesteśmy w punkcie wyjścia. Bo jeden okaże stoicką postawę jak mu dom spalą, a drugi się wkurwi jak zobaczy chłopaka z różowymi włosami na drugiej stronie ulicy. Problem polega na tym, że temu pierwszemu tolerancja nie jest do niczego potrzebna, bo to prawdopodobnie katatonik, a ten drugi nie będzie umiał tego słowa przeczytać bez sylabizowania.


      • n4rmoorr Re: tolerancja 11.10.21, 19:35
        Wawa spokojnie .Cala psychologia forum oprócz Inki się zameldowala .Dziewczyny są wspaniale .Hania ,Kaliika i Yada .Dużo tu wnoszą dziewczyny i Monia też .S powinien to docenić i Feelka też bo u niego się wpisały .A on na odwrót to robi
    • hana11 Re: tolerancja 11.10.21, 20:18
      Nawet ja, jako kobieta, dość konserwatywna w kwestiach aborcyjnych (ale tylko w odniesieniu do siebie), jako ta płeć, której dane jest doświadczyć, że ciąża to i "błogosławieństwo" i jednocześnie obciążenie, nie zarzeknę się, że ja nigdy... I gdybyś feelek posłuchał filmu, to byś się przekonał, że ciążę usuwa taki sam odsetek ateistek jak i katoliczek. A więc ogólniając usuwają takie jak ja, które się nie zarzekają, że nigdy i usuwają te, którym nie mieści się w głowie aborcja, dopóki sytuacja życiowa nie zweryfikuje głoszonych ideałów. Także twoje zarzekanie, że sobie nie wyobrażasz, że to przecież dziecko, to takie mocno hipotetyczne, nieco dziecinne obietnice, żeby nie powiedzieć puste słowa. Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono.
      • wariant_b Re: tolerancja 11.10.21, 23:10
        hana11 napisała:

        > ... I gdybyś feelek posłuchał filmu, to byś się przekonał, że ciążę usuwa taki
        > sam odsetek ateistek jak i katoliczek.

        Oj, nie bardzo - faktyczny odsetek kobiet usuwających ciążę jest wśród katoliczek wyższy,
        bo i powodów po temu mają więcej. Zresztą jest wyższy nie tylko od niewierzących,
        ale i wyznawczyń innych religii lub kościołów.
        • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 00:11
          ... a gdyby hana wiedziała kogo i o co pyta, to by wiedziała, że mam to w dupie
          - w dupie mam jaki odsetek katoliczek i ateistek usuwa ciążę
          w dupie mam też czy ten odsetek jest wyższy czy też może niższy u jakichś takich wyznawczyń innych religii czy też może jaki jest ten odsetek u wyznawczyń innych kościołów ...
          • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 00:31
            feelek napisał:

            > ... a gdyby hana wiedziała kogo i o co pyta, to by wiedziała, że mam to w dupie
            > - w dupie mam jaki odsetek katoliczek i ateistek usuwa ciążę
            > w dupie mam też czy ten odsetek jest wyższy czy też może niższy u jakichś taki
            > ch wyznawczyń innych religii czy też może jaki jest ten odsetek u wyznawczyń in
            > nych kościołów ...

            Masz bardzo pojemną dupę.

            S.
            • n4rmoorr Re: tolerancja 12.10.21, 03:37
              snajper55 napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > ... a gdyby hana wiedziała kogo i o co pyta, to by wiedziała, że mam to w
              > dupie
              > > - w dupie mam jaki odsetek katoliczek i ateistek usuwa ciążę
              > > w dupie mam też czy ten odsetek jest wyższy czy też może niższy u jakich
              > ś taki
              > > ch wyznawczyń innych religii czy też może jaki jest ten odsetek u wyznawc
              > zyń in
              > > nych kościołów ...
              >
              > Masz bardzo pojemną dupę.
              >
              > S.
              Jesteście siebie wszyscy warci .Dobrze to Kala napisała .
            • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 04:34
              Snajper: masz bardzo pojemną dupę...
              ..
              ...A i owszem,
              nawet nie wiesz jak...
              ...ma ona pojemność tak ze 100 dyskusji takich jak ta..
              ...A może i 101...
              Co mnie ma obchodzić ilość popełnianych aborcji jako funkcja czyjegoś światopoglądu?
              To zresztą nie jest temat tego wątku.
          • hana11 Re: tolerancja 12.10.21, 03:03
            Te statystyki podałam po to, aby uświadomić, że wobec WŁASNEJ niechcianej ciąży tracą na znaczeniu wyznawane wartości i deklaracje. Nie wiesz feelek jak to jest być kobietą, a co tu mówić kobietą w niechcianej ciąży. Nie wiesz jak byś postąpił.

            • n4rmoorr Re: tolerancja 12.10.21, 03:39
              hana11 napisała:

              > Te statystyki podałam po to, aby uświadomić, że wobec WŁASNEJ niechcianej ciąży
              > tracą na znaczeniu wyznawane wartości i deklaracje. Nie wiesz feelek jak to je
              > st być kobietą, a co tu mówić kobietą w niechcianej ciąży. Nie wiesz jak byś po
              > stąpił.
              >
              Skąd ma on o tym wiedzieć .Zerowe ma pojęcie.Wyśpij się Aniu.
            • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 04:48
              Hana: "...kobietą o niechcianej ciąży... nie wiesz jak byś postąpił..."
              ..
              To oczywiste, że wiem jak bym postąpił.
              1. Nie byłbym w niechcianej ciąży.
              2. Jeśli bym był w ciąży, to z całą pewnością w chcianej.
              Tak przynajmniej było ze mną i moją Kobietą (: osobą, której ja jestem jej mężczyzną).
              Przecież ciąża nie spada jak gradobicie czy inny huragan. Zawsze mi się wydawało, że jest to decyzja dwojga osób, a nie jakiś taki nieprzewidywalny Covid czy inna zaraza.
              No co Ty Hana?
              • hana11 Re: tolerancja 12.10.21, 07:13
                Ciąża jest jest konsekwencją, a życie w każdym aspekcie jest nieprzewidywalne. Nie ma środków antykoncepcyjnych sto procent pewnych, a im bardziej pewne tym wiążą się z konsekwencją zdrowotną dla kobiety. Poza tym środki koncepcyjne używane przez kobietę często obniżają przyjemność z seksu. Prezerwatywy zresztą też. Tym większa przyjemność im okres na zajście w ciążę bardziej prawdopodobny i im bardziej naturalnie. Może kiedyś wymyśla lepsze metody antykoncepcyjne. Pomyślą o kobietach (?) I tak sobie radzimy, jakoś.

                Niechciane to niechciane. Niechciane planuje nam los. Jakąś część życia planuje nam los, mimo środków zapobiegawczych.

                Póki co zabiegów aborcyjnych jest odrobinę więcej w krajach gdzie aborcja jest zabroniona, a może ich być jeszcze więcej faktycznie bo trudno o faktyczne dane z podziemia.

                Postaram się już zakończyć rozmowę. Bo znów mnie dyskusja za bardzo wciągnęła, a obowiązki...
                • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 12:15
                  hana11 napisała:

                  > Ciąża jest jest konsekwencją, a życie w każdym aspekcie jest nieprzewidywalne.
                  > Nie ma środków antykoncepcyjnych sto procent pewnych, a im bardziej pewne tym w
                  > iążą się z konsekwencją zdrowotną dla kobiety. Poza tym środki koncepcyjne używ
                  > ane przez kobietę często obniżają przyjemność z seksu. Prezerwatywy zresztą też
                  > . Tym większa przyjemność im okres na zajście w ciążę bardziej prawdopodobny i
                  > im bardziej naturalnie. Może kiedyś wymyśla lepsze metody antykoncepcyjne. Pomy
                  > ślą o kobietach (?) I tak sobie radzimy, jakoś.
                  >
                  > Niechciane to niechciane. Niechciane planuje nam los. Jakąś część życia planuje
                  > nam los, mimo środków zapobiegawczych.
                  >
                  > Póki co zabiegów aborcyjnych jest odrobinę więcej w krajach gdzie aborcja jest
                  > zabroniona, a może ich być jeszcze więcej faktycznie bo trudno o faktyczne dane
                  > z podziemia.
                  >
                  > Postaram się już zakończyć rozmowę. Bo znów mnie dyskusja za bardzo wciągnęła,
                  > a obowiązki...

                  No widzisz, Ty potrafisz na rozważnie odpowiedzieć na " Nie byłbym w niechcianej ciąży." a ja zaczynam od śmiechu, jaki we mnie budzi takie pełne pychy stwierdzenie. Mnie taka pyszałkowatość rozśmiesza. Czy to jest wyśmiewanie?

                  S.
                  • hana11 Re: tolerancja 12.10.21, 12:50
                    Przepraszam, za użycie słowa: wyśmiewanie. Ale chodzi mi właśnie o jakąś taka kpinę, wesołość, żart wyrażająca niedowierzanie. Reakcja jak każda inna.

                    Po prostu jak wiesz, że twój kolega jest ateistą to nie próbuj mu tłumaczyć, że przemawia przez niego duch święty. Ja też nie wszędzie pisze o sprawach, które są dla mnie ważne, właśnie dlatego, że dla kogoś mogłyby się one okazać kuriozalne i ostatecznie rozmowa skończyłaby się moja przykrością i urazą. Może odpowiedzialności za nasze uczucia religijne, itp powinna ciążyć na obu stronach relacji.



                  • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 13:19
                    snajper55 napisał: ja zaczynam od śmiechu, jaki we mnie budzi takie pełne pychy stwier
                    > dzenie. Mnie taka pyszałkowatość rozśmiesza. ...
                    ..
                    Czy najzwyklejszą stwierdzenie faktu to jest jakaś tam" pyszałkowatość"?
                    Przecież nie byliśmy my z moją Kobietą w ŻADNEJ niezaplanowanej ciąży.
                    ..
                    Co ty panie Snajper Pie..lisz?
              • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 09:51
                feelek napisał:

                > Hana: "...kobietą o niechcianej ciąży... nie wiesz jak byś postąpił..."
                > ..
                > To oczywiste, że wiem jak bym postąpił.
                > 1. Nie byłbym w niechcianej ciąży.

                Ha, ha, ha. A jakbyś się zabezpieczył? Jest tylko jeden sposób 100% antykoncepcji - brak seksu. Czyżbyś seksił tylko wtedy, kiedy byś chciał zajść w ciążę?

                S.
                • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 13:28
                  Nie, ale są przecież różne całkiem przyjemne sposoby antykoncepcji.
                  Trzeba włożyć sporo wysiłku, aby je poznać i stosować na sobie.
                  Nie, nie ha, ha ha....::jeśli dla pana seks to jest jakiś problem typu bolesna, nieprxyjemna antykoncepcja, to tu nie ma się z czego śmiać. Polecam rozmaite, stare jak świat publikacje Wisłockiej, Starowicza, wizyty u seksuologów...
                  Seks może być, na różne sposoby i bezpieczny i przyjemny.
                  Ręczę swym 30 letnim doświadczeniem.
                  PS. Biedny człowiek x tego Snajpra..
                  • hana11 Re: tolerancja 12.10.21, 14:06
                    No tak. A w bezpieczne dni można działać tradycyjnie, bo wątpię że jakiś mężczyzna na stałe odmówiłby sobie tradycyjnie. Nie będę tematu zgłębiać, ale jakby nie patrzeć, liczy się komfort faceta.
                    • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 14:18
                      hana11 napisała:

                      > No tak. A w bezpieczne dni można działać tradycyjnie, bo wątpię że jakiś mężczy
                      > zna na stałe odmówiłby sobie tradycyjnie. Nie będę tematu zgłębiać, ale jakby n
                      > ie patrzeć, liczy się komfort faceta.

                      Nawet bezpieczne dni mogą okazać się niebezpieczne. Różnie bywa.

                      Liczy się komfort mężczyzny i kobiety. Czy wśród kobiet tak powszechne jest przeświadczenie, że ich komfort się nie liczy? Może to raczej problemy z komunikacją?

                      S.
                      • hana11 Re: tolerancja 12.10.21, 14:41
                        Chodzi mi o to, że jeśli facet chce się wypowiadać w kwestii ciał innych kobiet, to powinien najpierw pospołu nieść z kobietą ciężar antykoncepcji. Tymczasem: w płodne dni zaspakajamy się tak, aby nie doszło do zapłodnienia (przyjemne metody antykoncepcyjne). A pełnia przyjemności z tradycyjnego seksu zostaje tylko dla mężczyzny, w dni gdy zazwyczaj kobieta ma niższe libido.

                        Za chwilę się dowiem, że pewnie nie jestem kobietą i co ja w ogóle wiem o seksie. I że tradycyjny seks jest prostacki. Bo feelek już się zaczyna kreować na pioniera i odkrywcę niosącego wyzwolenie seksualne pod strzechy.

                        Dobra uwaga o tych "przyjemnych metodach", ale gdyby inaczej, gdyby w innym celu...
                        • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 14:51
                          hana11 napisała:

                          > Chodzi mi o to, że jeśli facet chce się wypowiadać w kwestii ciał innych kobiet
                          > , to powinien najpierw pospołu nieść z kobietą ciężar antykoncepcji. Tymczasem:
                          > w płodne dni zaspakajamy się tak, aby nie doszło do zapłodnienia (przyjemne me
                          > tody antykoncepcyjne). A pełnia przyjemności z tradycyjnego seksu zostaje tylko
                          > dla mężczyzny, w dni gdy zazwyczaj kobieta ma niższe libido.

                          Jest wyraźna asymetria w podejściu do antykoncepcji. to jest poza dyskusją. Pozwolę sobie strawestować klasyka - mówisz "antykoncepcja', myślisz "kobieta". Ale czy nie wynika z powodów medycznych? Łatwiej ingerować w owulację niż w produkcję plemników.

                          > Za chwilę się dowiem, że pewnie nie jestem kobietą i co ja w ogóle wiem o seksi
                          > e. I że tradycyjny seks jest prostacki. Bo feelek już się zaczyna kreować na pi
                          > oniera i odkrywcę niosącego wyzwolenie seksualne pod strzechy.
                          >
                          > Dobra uwaga o tych "przyjemnych metodach", ale gdyby inaczej, gdyby w innym cel
                          > u...

                          Toleruj, nie akceptuj, że wrócę tak do tematu wątku. :) Feelek ukrywa jakąś metodę antykoncepcji skutecznej w 100% i przyjemnej. Nie chce się nią podzielić z ludzkością. Nie chce pomników. Skromy taki. :D

                          S.
                  • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 14:20
                    feelek napisał:

                    > Nie, ale są przecież różne całkiem przyjemne sposoby antykoncepcji.

                    Nie pytałem o przyjemne sposoby antykoncepcji. Pytałem o pewne sposoby antykoncepcji poza abstynencją. No wyjaw takie, uszczęśliw ludzkość.

                    S.
                    • feelek Re: tolerancja 12.10.21, 16:02
                      Snajper: no wyjaw .... uszczęśliw ...
                      ..
                      żebyś miał powód swych prymitywnych kpin?
                      Mam tu książkę pisać?
                      ..
                      Sądzę, że niejeden/ niejedna tu potwierdzą, że, aczkolwiek dość żmudna na początku, metoda objawowo--termiczna jest skuteczna tak w sprawie antykoncepcji, jak i koncepcji ( gdy właśnie chcesz zajść).
                      Uparcie, prymitywnie mylona z tzw.
                      kalendarzykiem małżeńskim.
                      Jedna rzecz nie daje jej zastosować (?) gdy zamiast prowadzić uregulowane życie intymne, stosujesz metodę nieustannych poszukiwań - wtedy z samej natury rzeczy nic z tego nie wyjdzie.
                      Nie miałem z tym problemu, bo jestem bocianem [ale tam - boćki żyją ze sobą i po 50 lat (!), więc mi brakuje]
                      Matoda O - T po jej opanowaniu dała nam to, o czym tu pisałem. NIGDY przez 30 lat nie było żadnych problemów z niepożądanym zajściem, okazała się też b. skuteczna, aby mieć potomki
                      [szczegółów nie podam, nie jestem ekshibicjonistą , choć czasem marzy mi się kariera celebryty -' chciałbym być rozpoznawalny i sławny z tego powodu, że jestem sławny, albo poprowadzić blog gastronomiczny: znajomi chwalą moje spaghetti bolognese




                        • hana11 Re: tolerancja 12.10.21, 16:52
                          Rozumiem że 30 lat takiego żmudnego kontrolowania ciał, może budzić irytację, że inni chodzą na łatwiznę. Zawsze u przeciwników aborcji jest drugie dno, a głośno jest manifestowany argument ktory dobrze brzmi.

                      • snajper55 Re: tolerancja 12.10.21, 17:24
                        feelek napisał:

                        > Snajper: no wyjaw .... uszczęśliw ...
                        > ..
                        > żebyś miał powód swych prymitywnych kpin?
                        > Mam tu książkę pisać?
                        > ..
                        > Sądzę, że niejeden/ niejedna tu potwierdzą, że, aczkolwiek dość żmudna na począ
                        > tku, metoda objawowo--termiczna jest skuteczna tak w sprawie antykoncepcji, jak
                        > i koncepcji ( gdy właśnie chcesz zajść).
                        > Uparcie, prymitywnie mylona z tzw.
                        > kalendarzykiem małżeńskim.
                        > Jedna rzecz nie daje jej zastosować (?) gdy zamiast prowadzić uregulowane życi
                        > e intymne, stosujesz metodę nieustannych poszukiwań - wtedy z samej natury rzec
                        > zy nic z tego nie wyjdzie.
                        > Nie miałem z tym problemu, bo jestem bocianem [ale tam - boćki żyją ze sobą i p
                        > o 50 lat (!), więc mi brakuje]
                        > Matoda O - T po jej opanowaniu dała nam to, o czym tu pisałem. NIGDY przez 30 l
                        > at nie było żadnych problemów z niepożądanym zajściem, okazała się też b. skute
                        > czna, aby mieć potomki
                        > [szczegółów nie podam, nie jestem ekshibicjonistą , choć czasem marzy mi się ka
                        > riera celebryty -' chciałbym być rozpoznawalny i sławny z tego powodu, że jes
                        > tem sławny, albo poprowadzić blog gastronomiczny: znajomi chwalą moje spaghetti
                        > bolognese

                        To niestety nie jest metoda pewna w stu procentach.

                        "Skuteczność metody Billingsów po 1 roku stosowania ocenia się na 78%, a przy bardzo dokładnym przestrzeganiu jej zasad nawet na 97%. Metoda Billingsów to naturalny sposób zapobiegania ciąży, który bazuje wyłącznie na obserwacji śluzu wytwarzanego przez gruczoły szyjki macicy."

                        I jeszcze

                        "Metoda Billingsa obarczona jest, podobnie jak wszystkie naturalne sposoby zapobiegania ciąży, dużym ryzykiem pomyłki i niechcianą ciążą. Wiele czynników takich jak stres, zmiana strefy czasowej, przemęczenie, podróż czy choroba, wpływają na cykl miesiączkowy, co może prowadzić do błędnej oceny śluzu szyjkowego."

                        www.drmax.pl/blog-porady/seks-nie-czesciej-niz-co-2-dni-metoda-billingsa-wady-i-zalety#blog-section-4
                        Już lepiej wklej ten przepis na spaghetti. 🙂

                        S.
                        • feelek Re: tolerancja 13.10.21, 00:03
                          1. nie ma w technice/ przyrodzie metod czegokolwiek w 100% skutecznych, pod pewnymi warunkami, metoda Billingsa (objawowo - termiczna) sprawdza się u nas od 30 lat.

                          2. Spagetti bolognese alla Felicjana: 40 dag mięsa mielonego[ (wieprzowe - łopatka, szynka, drób, wołowe, mieszane, prakt. każde, ale jakościowo dobre (nie : pies rąbany razem z budą)] osmażać na oleju/ oliwie nieustannie rozdrabniając drewnianą łyżką, aby osmażone przybrały kształt drobnych kuleczek o średn. 1-2 mm (3-5- minut). Proporcja smaków: mięsnego i pomidorowego jest istotą waszego osobistego spagetti ( jedni lubią bardziej mięsne- odcień sosu lekko pomarańczowo- żółty, inni pomidorowe - odcień czerwony, może być też bez mięsa, można dać oliwę, masło, ale - wiadomo de gustibus... etc.) i może być krańcowo różna.
                          3. dolewamy na patelnię: 1 l soku pomidorowego, 1/2 l soku zagęszczonego pomidorowego (np. Primo Gusto), długo mieszamy, doprowadzamy do wrzenia, powoli dusimy do końca przygotowań.
                          4. całość doprawiamy do smaku wegetą, suszoną bazylią, czosnkiem, pieprzem niczym innym nie dosalamy
                          5. równolegle gotujemy makaron: spaghetti nr 4-5-6 (mogą być zamiast: farfale, ale to będą farfale bolognese).) Firmy włoskie i polskie (nie Lubella - zbyt kluchowate) w nast. sposób: duża ilość wrzątku 2-3l/opakowanie:
                          5.1. wsadzamy całość (nie łamiemy !) do garnka, zmniejszamy ogrzewanie do minimum, czekamy aż powoli nitki makaronu, pod wpływem gorącej wody się powyginają, a całość schowa się do wody, garnka.
                          Nieustannie mieszamy tak, aby końce makaronu się rozwarstwiły, mają tendencje do sklejania się.
                          5.2 Po ok. 5- 7 minutach, gdy makaron w całości pływa, a końcówki, co są oparte o dno się całkowicie rozwarstwiły, doprowadzamy makaron do wrzenia, może być symbolicznie - na chwilę.
                          5.3 Po 8-10 minutach sprawdzamy 1 nitkę. Powinna w przekroju mieć rdzeń niedogotowany (al dente, pono b. ważne dla trawienia!).
                          5.4 Odcedzamy: dolewamy do garnka na maksa zimnej wody (1-2 l) aby nitki się po wyjęciu nie sklejały (:hartowanie).
                          6. w trakcie jak mięsko i makaroni "dochodzą", na grubej tarce ścieramy żółty ser (może być klasyczny: typ łagodny, np. morski, zamojski, edamski..., może też być parmezan, cheddar, kupujemy kostkę 30 dag)
                          7. tworzymy porcję: Płaski obiadowy talerz, lub zupowy (są 2 szkoły), dajemy makaron, sos, posypujemy żółtym serem, całość mieszamy 2 widelcami. Posypujemy jeszcze raz po wierzchu żółtym serem, pociętą drobno zieloną pietruszką.
                          8. Można włożyć do rozgrzanego piekarnika na kilka minut, ale nie trzeba.
                          ..
                          Podajemy z czerwonym wytrawnym winem typu Chianti, może być też Sofia, może być też coś za 150 zł/butelka. Podaję z widelcem i łyżką do zupy. Wiem od Okrasy, że łyżka to wiocha, polski wynalazek, ale ja nauczyłem się okręcać wiązkę makaronu na płaszczyźnie łyżki. Skądś się ta łyżka wzięła, można bez.
                          ..
                          Ww. zajmuje 10-15 minut ( no po nabraniu wprawy) i jest najprostszą, najsmaczniejszą potrawą, jaką znam.
                          Ww. przepis może się wydawać wręcz oczywisty, powszechnie znany, ale ja to robię od 40 lat (hartowanie wody po ugotowaniu makaronu wziąłem z .... "Kobiety i życie", ostatnia strona, przepis reżysera Dino de Laurentisa), inne patenty zbieram od wtedy (np. jak ugotować makaron) . Ugotowałem ww. z 1000 razy, a dotąd makaron ma tendencje do sklejania się końcówek w wiązki, pomimo maksymalnego rozciągnięcia gotowania w czasie. Zna ktoś jaki pomysł?
                          • snajper55 Re: tolerancja 13.10.21, 14:17
                            feelek napisał:

                            > 1. nie ma w technice/ przyrodzie metod czegokolwiek w 100% skutecznych

                            O właśnie. I dlatego kobiety zachodzą w niechciane ciąże.


                            Dzięki za przepis. :)

                            S.
                            • feelek Re: tolerancja 13.10.21, 19:50
                              snajper55 napisał:
                              feelek napisał: . I dlatego kobiety zachodzą w niechciane ciąże.
                              ..
                              no weź, facet:
                              jak ciąża może być niechciana?
                              Jeśli już to może być nieoczekiwana.
                              Jak się kochasz z kimś, to nie wiesz, że z tego mogą być dzieci?
                              Znaczy, jeśli wiesz, to albo: chcesz tego co robisz, więc i potencjalnego dziecka, albo jesteś kimś nieodpowiedzialnym, albo traktujesz kobietę jak gumową lalkę, Jolę 22.
                              Albo jesteś kimś kto nie wie o następstwach rzeczy ...
                              ..
                              A tu jeszcze mamy kogoś, kto potomka in spe traktuje jak kogoś, kogo można się w sposób niezbyt elegancki pozbyć (.................) i ewentualnie serdecznie powitać na Świecie dopiero jak już się urodzi i dopiero od wtedy zacząć go uważać za człowieka. Choć jeszcze chwilę przed można by w Nowym Jorku gostka (..............) jako "nieczlowieka" ( niektórzy tu nie wiedzą: w NY, centrum naszej cywilizacji można dokonywać aborcji i w 8 miesiącu ciąży).
                              Co za zakłamanie.
                              • snajper55 Re: tolerancja 13.10.21, 20:24
                                feelek napisał:

                                > snajper55 napisał:
                                > feelek napisał: . I dlatego kobiety zachodzą w niechciane ciąże.
                                > ..
                                > no weź, facet:
                                > jak ciąża może być niechciana?

                                Ciąża niechciana to taka ciąża, której kobieta nie chce.

                                S.
                                • feelek Re: tolerancja 13.10.21, 20:35
                                  snajper55 napisał:

                                  > feelek napisał:
                                  >
                                  > > snajper55 napisał:
                                  > > feelek napisał: . I dlatego kobiety zachodzą w niechciane ciąże.
                                  > > ..
                                  > > no weź, facet:
                                  > > jak ciąża może być niechciana?
                                  >
                                  > Ciąża niechciana to taka ciąża, której kobieta nie chce.
                                  ..
                                  czyli mamy do czynienia z człowiekiem rodzaju żeńskiego, który jest, zdaniem pana osobą dość dziwnie ukształtowaną:
                                  nie wie co robi: kocha się z kimś, a potem nie chce naturalnego skutku tego kochania się, który ( skutek) ma od pewnego momentu cechy łudząco podobne do ludzkich?

                                  PS. a jak nazywa się ciąża której sprawca, człowiek rodzaju męskiego nie chce?
                                  Ciąża niepostulowana?
                                  Co się dzieje w pana Świecie gdy jeden sprawca ciąży chce, a drugi sprawca tej samej ciąży jej nie chce?
                                  Ja bym zabił....
                                  ...zabiłbym pierwszego napotkanego na ulicy.
                                  To przecież to samo co spotyka 8 - miesięczny "płód" w NY, czy 3 - miesięczny w PL - i ten, i ten, i ten nie są niczemu winni.
                                    • feelek Re: tolerancja 14.10.21, 13:10
                                      hana11 napisała:

                                      > Feelek. A ten jednodniowy, zabijany tabletka dzień po to? To też zabójstwo?
                                      ,,
                                      nie, to jest kiladziesiąt komórek...
                                      ... są niekończące się dyskusje na ten temat, ale dla mnie pigułka "dzień po" to kompromis, podobnie jak wszelkie możliwe antykoncepcje.
                                      ..
                                      Btw.: antykoncepcja to może być coś nieprzyjemnego, nieobojętnego dla zdrowia np. chemiczna, wasektomia, ale czy to jeszcze jest dyskusja nt. tolerancji, bo możeby to przenieść do innego wątka. Ale na freligia???
                                      • hana11 Re: tolerancja 14.10.21, 14:45
                                        A dla innych aborcja do 16tygodnia to kompromis. W pierwszych tygodniach płód nie przypomina jeszcze człowieka. Pozwólmy sobie na rozejm na jakiś czas.
                                    • spinoff Re: tolerancja 25.10.21, 12:17
                                      hana11 napisała:

                                      > Feelek. A ten jednodniowy, zabijany tabletka dzień po to? To też zabójstwo?

                                      Nie. Zawiązanie się zarodka trwa 2-3 dni. Dopiero po tym czasie nowy, unikalny genotyp jest ukształtowany, więc mamy określonego osobnika we wstępnej fazie rozwoju. Tyle wiedza. A czy jego likwidację na tym etapie nazwiesz zabójstwem czy nie, jest już kwestią ideologizacji prawa i relatywizmu moralnego, a nie nauki. Kiedyś, gdy człowieka utożsamiano z duszą, można się było spierać o to, w którym momencie dusza wstępuje w ciało, bo od tego zaczynał się człowiek.
                                      • snajper55 Re: tolerancja 25.10.21, 12:44
                                        spinoff napisał:

                                        > Nie. Zawiązanie się zarodka trwa 2-3 dni.

                                        Pierwszy podział zygoty, następuje około 30 godz. po zapłodnieniu.

                                        > Dopiero po tym czasie nowy, unikalny
                                        > genotyp jest ukształtowany, więc mamy określonego osobnika we wstępnej fazie ro
                                        > zwoju. Tyle wiedza.

                                        Ja bym nie użył słowa "osobnik". Czy łożysko, które powstaje z zarodka jest częścią tego osobnika? Poza tym dlaczego używasz liczby pojedynczej? Z zarodka mogą powstać cztery płody. A może nawet więcej?

                                        S.
                                  • snajper55 Re: tolerancja 13.10.21, 21:04
                                    feelek napisał:

                                    > czyli mamy do czynienia z człowiekiem rodzaju żeńskiego, który jest, zdaniem pa
                                    > na osobą dość dziwnie ukształtowaną:
                                    > nie wie co robi: kocha się z kimś, a potem nie chce naturalnego skutku tego koc
                                    > hania się, który ( skutek) ma od pewnego momentu cechy łudząco podobne do ludzk
                                    > ich?

                                    Nie widzę w tym nic dziwnego. Tacy są ludzie. Chcą się kochać bez zachodzenia w ciążę. Twoja zona za każdym razem chciała dziecka? To po co stosowała antykoncepcję?

                                    S.
                                    • feelek Re: tolerancja 14.10.21, 02:35
                                      Snajper: twoja żona za każdym razem chciała dziecka?
                                      To po co stosowała antykoncepcję?
                                      ..
                                      1. Decyzja zawsze była wspólna, zapytaj: czy zawsze chcieliśmy/ nie chcieliśmy, będzie bardziej zgodne z prawdą.
                                      2. nie znasz, nie chcesz znać metody Billingsa? Żałuj. To najzdrowsza, najskuteczniejsza metoda mieć/nie mieć dzieci. i zauważ: mówisz o 78 albo 97% jej skuteczności. Nas nie zawiodła ani razu. Nawet w wypadku 97 % skuteczności mielibyśmy kilka razy problem, a nie mieliśmy żadnego. Ani razu. Cud?
                                      Włożyliśmy sporo wysiłku aby ja poznać, fakt.
                                • hana11 Re: tolerancja 13.10.21, 20:40
                                  Feelek tego nie zrozumie, bo nie jest kobietą. On nie rozumie, że płodność jest w pewnym sensie obciążeniem dla kobiety. Natura tak to urządziła, że im większa szansa na zajście w ciążę tym wieksza satysfakcja z seksu. Mężczyźnie podoba się zawsze. Nie jest zależny od jakiegoś cyklu. A kobieta musi się kontrolować, gdy ma największą ochotę na seks, czyli w trakcie owulacji (tak wyjaśniam, bo może niektórzy potrzebują wyjaśnienia). No chyba że zakłada jeszcze posiadanie potomstwa. Wtedy jej potrzeby idealnie harmonizują z ciałem.

                                  Trochę wyrozumiałości...


                                  • wawrzanka Re: tolerancja 13.10.21, 20:57
                                    hana11 napisała:

                                    > A kobieta musi się kontrolować,
                                    > gdy ma największą ochotę na seks, czyli w trakcie owulacji

                                    Hm... to chyba jakiś mit, przynajmniej w moim przypadku.

                                    To już od razu do Feelka:
                                    Feelek, tak, kobieta może chcieć seksu, ale nie chcieć ciąży. A to niespodzianka.
                                    • hana11 Re: tolerancja 13.10.21, 21:25
                                      Pewnie ty masz inaczej i ja mam inaczej.

                                      A tu cytat ze strony poradnik zdrowie:

                                      "Poziom libido u kobiet waha się w zależności od dnia cyklu miesiączkowego. Większość kobiet czuje się najbardziej seksownie w dniach owulacji, odczuwa też wtedy największą ochotę na seks. Dzieje się tak za sprawą natury, która w ten sposób walczy o zachowanie gatunku"
                                    • feelek Re: tolerancja 13.10.21, 21:47
                                      W: kobieta może chcieć seksu, a nie chcieć ciąży...
                                      ...
                                      f: to niech się zabezpieczy ...
                                      ...
                                      kobieta może, a mężczyzną może?
                                      ..
                                      ....nam się udało, nie było z tym większych problemów, nie było myślenia typu: " o jej będziemy w niepożądanej ciąży", życie wpłynęło i ... nic... Kiedy chcieliśmy dzieci mieliśmy, a kiedy nie - nie.
                                      czemu nie miałoby się udać innym?
                                      Trzeba tylko wykonać odpowiednią pracę: czytać, interesować się, uczyć, rozmawiać...
                                      • snajper55 Re: tolerancja 13.10.21, 22:18
                                        feelek napisał:

                                        > W: kobieta może chcieć seksu, a nie chcieć ciąży...
                                        > ...
                                        > f: to niech się zabezpieczy ...

                                        Sam napisałeś, że nie ma takiego zabezpieczenia, które działa w 100%.

                                        S.
                                        • feelek Re: tolerancja 14.10.21, 01:55
                                          Snajper: "sam napisałeś.... 100%"
                                          ..
                                          ech nudnyś pan: Przecxytaj pan wszystko, bo oczekujesz odpowiedzi, które tu już padły i to ze 2 razy
                                      • hana11 Re: tolerancja 13.10.21, 23:23
                                        Zabezpieczyć. Przyjąć syntetyczne hormony, które często obniżają ochotę na seks (a i nie są obojętne dla zdrowia w dłuższej perspektywie). Albo seks planować w dni poza owulacją, czyli w dni, w które większości kobiet ten seks mniej smakuje. Facetowi smakuje zawsze, ale nie zawsze rozumie kobieca seksualność.

                                        I wy się żalicie, że w pewnym momencie wasze kobiety coraz częściej głowa boli, albo tylko udają dla waszego komfortu, że jest im dobrze, a faktycznie myślą o Anglii...albo że wolą do kosciola. Dobrze wam tak!

                                        A świat wcale tak idealnie bogu nie wyszedł. Szkoda, że tak wielu mężczyzn zamiast doceniać poświęcenie i wysiłek kobiet na rzecz świadomego rodzicielstwa, widzi ten niewielki procent, który mimo poświęceń i wysiłku miał pecha. Tyle wiemy, na ile nas sprawdzono.


                                        • snajper55 Re: tolerancja 14.10.21, 00:01
                                          hana11 napisała:

                                          > I wy się żalicie, że w pewnym momencie wasze kobiety coraz częściej głowa boli,
                                          > albo tylko udają dla waszego komfortu, że jest im dobrze, a faktycznie myślą o
                                          > Anglii...albo że wolą do kosciola. Dobrze wam tak!

                                          Nie rozumiem tej... złości? To nie wina mężczyzn że (bardzo zawodne) metody naturalne wymagają od kobiet wysiłku. Dlatego istnieją inne metody, które nie wymagają takiego, jak piszesz, poświęcenia. Są środki dla kobiet i środki dla mężczyzn. Które są sosowane - to zależy od dwóch, a nie jednej osoby.

                                          Zamiast udawania czy ukrywania się za bólem głowy można porozmawiać. Pominęłaś tę możliwość.

                                          S.
                                          • hana11 Re: tolerancja 14.10.21, 07:35
                                            Pewnie, że można porozmawiać. O ile mężczyzna nie jest fanatykiem impregnowanym na dyskusje.

                                            Mam dwóch synów, a więc i odpowiedzialność, aby wychować ich na wyrozumiałych, otwartych do rozmów mężczyzn przyszłych partnerek.

                                    • feelek Re: tolerancja 14.10.21, 16:59
                                      wawrzanka napisała: Feelek, tak, kobieta może chcieć seksu, ale nie chcieć ciąży. A to niespodzianka.
                                      ..
                                      Ale ja przecież ...
                                      ... znowu mnie biorą za kogoś innego,
                                      już tu wyjaśniłem: kluczowe wyrażenie: metoda objawowo - termiczna ( Billingsa).
                                      W naszym wypadku znaczyła: bezpieczny( w odr. od kalendarzyka), miły ( w odr. od prezerwatywy), zdrowy ( w odr. od a.- cepcji chem.) sposób doznań intymnych ( pokracznie nazywanych uprawą seksu).
                                      Dodatkowo, o czym się zapomina, stosowanie ww. pomaga mieć dzieci; zaposiadanie dziecka jest dla wielu problemem, wręcz wielkim, co czasem musi się oprzeć o in vitro, bo nic innego nie pomaga. A m. Billingsa pomaga.
                                      ..
                                      Piszę o tej metodzie po raz tu któryś, mając 30 lat zbierania doświadczeń i obserwacji. Zachęcam.
                                      Zachęcam do jej poznania i stosowania. Jakkolwiek dość żmudna na początku, wymagająca często pomocy jakiejś Wisłockiej, po jakimś czasie ,wdrożona , przestaje być uciążliwa ("... sìęgasz, rozcierasz w palcach i myk..." , temp. do zeszytu?, chyba przy wprawie niepotrzebna.
                                      ..
                                      No wyłączam się dalej, bo to nie są moje czynności ...
                                      • hana11 Re: tolerancja 14.10.21, 18:14
                                        Ale nie zapominajmy (!), że ta metoda jako antykoncepcyjna, zabrania kobiecie tradycyjnych doznać intymnych w czasie, gdy ma na to największą ochotę (owulacja, płodne dni)

                                        Jeśli się nie ma partnera ekstremisty można jeszcze poprosić o założenie prezerwatywy. No ale wtedy ten mężczyzna, jeśli ekstremista, już nie będzie mógł się chwalić że metoda bilingsa patronuje całe jego współżycie seksualne dostarczając jemu i partnerce, obojgu (?) pełnej satysfakcji.

                                        Jeżeli musieliście w celu posiadania potomstwa też uciekać się do tej metody, zamiast iść na żywioł, to pewnie taka wasza cecha osobnicza, że ta metoda okazała się dla was skuteczna. Bywają kobiety tzw "wiatropylne". Ja też się naczekalam na każde dziecko, i też stosowalam metodę bilingsa, aby je mieć, ale nie wiedzialam że to metoda bilingsa. I być może ta metoda byłaby skuteczna u mnie jako antykoncepcyjna, a ja mogłabym wtedy patrzeć z wyższością na kobiety "wiatropylne", mówiąc "trzeba było się zabezpieczyć'.

                                        • feelek Re: tolerancja 14.10.21, 20:16
                                          Hana: " ... patrząc z wyższością na kobiety wiatropylne i mówiąc trzeba się było zabezpieczyć ..."
                                          ..
                                          A teraz to się Hana najzwyczajniej czepiasz:
                                          Billings wymyślił, opracował, korzystamy, jest OK.
                                          Że nie ze wszystkim, nie w pełni, z cechami negatywnymi, co je odpisałaś - nobody's perfect, jak śpiewa Muniek.
                                          • hana11 Re: tolerancja 14.10.21, 20:53
                                            Nie czepiam, ale zwracam uwagę na pewną istotną kwestię z punktu widzenia kobiety. Ale faktycznie dla mężczyzny to idealna metoda.

                                            Z resztą zapewne kiedyś komfort kobiety był drugorzędną kwestią i one się z tym posłusznie godziły. Teraz im się trochę w głowie poprzewracalo. Staja się o zgrozo coraz bardziej bezwstydne.

                                            I będzie im się przewracało jeszcze bardziej, na wielu płaszczyznach.



                                            • hana11 Re: tolerancja 14.10.21, 21:17
                                              Myślę, że dzięki nas prawie jedno pokoleniowa różnica faktyczna i mentalna.

                                              krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/olga-wrobel-sztuka-kochania-wislocka/

                                              Zdecydowanie czasy się zmieniły. I nie mam na myśli aborcji, ale wiele innych kwestii mnie zaskoczyło z tej recenzji.
                                            • feelek Re: tolerancja 14.10.21, 21:45
                                              Hana: ...dla mężczyzny [Billingsa] to idealna metoda...
                                              ..
                                              1.... przecież wyraźnie napisałerm, że ta metoda nie jest pozbawiona wad ["...nobody's perfect]
                                              jakkolwiek ze wszystkich 2500 jest z całą pewnością najlepsza.
                                              Jak powiedział ten męski szowinista Churchill, że, no wiesz: demokracja - zła itd.... ale nikt nie wymyślił nic lepszego.
                                              ..
                                              2.Ciągle nie bierzesz całości pod uwagę ...
                                              jak choćby tego, że wszystkie metody mają wady, a niektóre to takie, że ho, ho....
                                              Czy np. zauważasz, że a'cepcja chemiczna może być szkodliwa dla zdrowia?
                                              zdrowia bynajmniej nie mężczyzny. I miewa różne nieodwracalne konsekwencje ....
                                              ..
                                              3. Zapewne to zauważasz. Dlatego głupio mi być adwokatem zdrowia kobiet, skoro jestem mężczyzną, z założenia kimś negatywnym, złym, trutniem co go się powinno wyrzucić z ula.
                                              ..
                                              4. Odpuść pls. to różnicowanie facet - kobieta. Ono zawsze będzie, a my, faceci to nie są jakieś bezuczuciowe jebokutasy. Chyba, że tacy są w twoim otoczeniu, czego nie wykluczam i z góry nad tym ubolewam.
                                            • n4rmoorr Re: tolerancja 15.10.21, 03:44
                                              hana11 napisała:

                                              > Nie czepiam, ale zwracam uwagę na pewną istotną kwestię z punktu widzenia kobie
                                              > ty. Ale faktycznie dla mężczyzny to idealna metoda.
                                              >
                                              > Z resztą zapewne kiedyś komfort kobiety był drugorzędną kwestią i one się z tym
                                              > posłusznie godziły. Teraz im się trochę w głowie poprzewracalo. Staja się o zg
                                              > rozo coraz bardziej bezwstydne.
                                              >
                                              > I będzie im się przewracało jeszcze bardziej, na wielu płaszczyznach.
                                              >
                                              >
                                              > Jakieś bzdury Feelek pisze .Drugą z dostępnych metod, o niemal stuprocentowej skuteczności (99,9 proc.), jest wazektomia, czyli podwiązanie nasieniowodów. Ten zabieg chirurgiczny nie jest zaliczany do bardzo inwazyjnych i charakteryzuje się dość wysoką skutecznością .. Zabieg nie wpływa też na gospodarkę hormonalną organizmu, więc nie dochodzi do zmian w wyglądzie czy pogorszenia stanu zdrowia. Warto dodać, że jest to zabieg odwracalny; zwłaszcza w pierwszych latach po jego wykonaniu odwracalność wazektomii ma dużą skuteczność.Najlepsze rozwiązanie jeśli nie chce się już dzieci.
                                              • feelek Re: tolerancja 15.10.21, 15:35
                                                n4rmoorr: jakieś bzdury Feelek pisze....
                                                ..
                                                1. doradzałem jak komu dobremu, nie używać w każdym początku pana wypowiedzi słowa " bzdura", co zrobiłeś pan ostatnio z 10 razy.
                                                2. " wazektomia" jest skuteczna w 99,9%???Zachodzę w głowę jak wygląda ten 0,1%.
                                                Plemniki fruwając w przestrzeni kosmicznej napotykają na organizm kobiety? Po podwiązaniu nasieniowodów? Wiem! Przebijają skórę człowieka i wyfruwają!
                                                ..
                                                Dość wysoka skuteczność?
                                                100% to rzeczywiście DOŚĆ wysoka skuteczność!
                                                • snajper55 Re: tolerancja 15.10.21, 16:20
                                                  feelek napisał:

                                                  > 2. " wazektomia" jest skuteczna w 99,9%???Zachodzę w głowę jak wygląda ten 0,1%
                                                  > .
                                                  > Plemniki fruwając w przestrzeni kosmicznej napotykają na organizm kobiety? Po p
                                                  > odwiązaniu nasieniowodów? Wiem! Przebijają skórę człowieka i wyfruwają!

                                                  Późna nieskuteczność poprawnie wykonanej wazektomii wynika z możliwości rekanalizacji nasieniowodów. Po prostu udrażniają się one i mężczyzna znów jest płodny

                                                  > Dość wysoka skuteczność?
                                                  > 100% to rzeczywiście DOŚĆ wysoka skuteczność!

                                                  Nie ma antykoncepcji 100% skutecznej (poza np. usunięciem macicy, choć i wtedy może się przytrafić ciąża pozamaciczna) i dlatego są niechciane ciąże.

                                                  S.
                                                  • snajper55 Re: tolerancja 15.10.21, 18:33
                                                    feelek napisał:

                                                    > można panów [n4rmoorr, snajper] zapytać:
                                                    > ile też mają dzieci?
                                                    > Czy może pp. teoretycy?

                                                    A jakie to ma znaczenie??? I w jakiej sprawie? Ty się wypowiadasz jako teoretyk w sprawie niechcianych ciąż czy wazektomii.

                                                    Taniarada pisał że ma dzieci, ja też mam.

                                                    S.
                                                  • feelek Re: tolerancja 17.10.21, 16:46
                                                    Snajper: " a jakie to ma znaczenie..."
                                                    ..
                                                    ma takie znaczenie panie teoretyku, że ja się wypowiadam na temat naszych > 30 letnich doświadczeń, a nie się wymądrzam czerpiąc z internetowych przeklejeń, panie "99,7%"...
                                                    ..
                                                    Nie, nie jestem teoretykiem nt. niechcianych ciąż, skoro niczego takiego nie ma w wypadku gatunku ludzkiego...
                                                    Niechciane mogą być informacje o reakcjach organizmu, będące czymś oczywistym dla osób o przeciętnej inteligencji

                                                    Nie jestem też teoretykiem w sprawie wazektomii, a raczej nie jestem tej rzeczy udziałowcem.
                                                    ..
                                                    A wiesz ty panie " wiemwszystko" co trzeba aby noworodek ssał mamę jak nie chce i dlaczego?
                                                    Nie szukaj, w necie nie znajdziesz.
                                                    Zresztą przecież nie musisz tego wiedzieć ... Piszę aby , bezskutecznie, przekonać, że Internet nie jest miejscem gdzie są wszystkie odpowiedzi....
                                                  • snajper55 Re: tolerancja 17.10.21, 23:31
                                                    feelek napisał:

                                                    > Snajper: " a jakie to ma znaczenie..."
                                                    > ..
                                                    > ma takie znaczenie panie teoretyku, że ja się wypowiadam na temat naszych >
                                                    > 30 letnich doświadczeń, a nie się wymądrzam czerpiąc z internetowych przeklej
                                                    > eń, panie "99,7%"...

                                                    Wypowiadasz się na temat niechcianych ciąż. Jakie masz doświadczenie w tym temacie, panie teoretyku?

                                                    > Nie, nie jestem teoretykiem nt. niechcianych ciąż, skoro niczego takiego nie ma
                                                    > w wypadku gatunku ludzkiego...

                                                    Ależ oczywiście że są niechciane ciąże.

                                                    > Niechciane mogą być informacje o reakcjach organizmu, będące czymś oczywistym d
                                                    > la osób o przeciętnej inteligencji
                                                    >
                                                    > Nie jestem też teoretykiem w sprawie wazektomii, a raczej nie jestem tej rzeczy
                                                    > udziałowcem.

                                                    Zrobiłeś wazektomię? Nie. no to jesteś w tej sprawie teoretykiem.

                                                    > A wiesz ty panie " wiemwszystko" co trzeba aby noworodek ssał mamę jak nie chce
                                                    > i dlaczego?
                                                    > Nie szukaj, w necie nie znajdziesz.
                                                    > Zresztą przecież nie musisz tego wiedzieć ... Piszę aby , bezskutecznie, przeko
                                                    > nać, że Internet nie jest miejscem gdzie są wszystkie odpowiedzi....

                                                    A ktoś tak twierdzi? Zacytuj.

                                                    S.
                                                  • feelek Re: tolerancja 17.10.21, 23:58
                                                    "Wypowiadasz się na temat niechcianych ciąż. Jakie masz doświadczenie w tym temacie, panie teoretyku?"
                                                    ?mam takie doświadczenie, że potrafiłem je całkowicie wyeliminować ze swego życia? Wszystkie były chciane i nie było choćby i możliwości niechcianych. Zrób tak u siebie, a pogadamy.
                                                    ..
                                                    Zrobiłeś wazektomię? Nie. no to jesteś w tej sprawie teoretykiem.
                                                    Nie musiałem, nie muszę. Zamieniać się w knura.
                                                    Napisałem to. Czy po wazektomii nie rozumie się tego, co się czyta?


                                                  • hana11 Re: tolerancja 18.10.21, 05:24
                                                    Sam Billings zakłada odsetek niechcianych ciąż. To, że niektórym się nie udaje, w cale nie oznacza brak dyscypliny, ale może oznaczać że mężczyzna miał wyjątkowo silne plemniki, które potrafiły i cały tydzień przetrwać i poczekać na okazję. Są kobiety bardziej lub mniej płodne. Czyli ich hormony mogą działać tak idealnie, że stwarzają dobre warunki dla oczekujących na komórki jajowe plemników. Na skuteczność tej metody wpływa płodność pary, a nie jedynie rzetelność i dyscyplina.

                                                    To, że ja coś przeszłam bynajmniej nie uważam, że inni też muszą, zwłaszcza gdy było ciężko. Nie oczekuje.

                                                    Moja znajoma w wieku 40 lat zaszła w ciążę w ostatni dzień okresu. A wcześniej przez kilkanaście lat się "udawało". Gratuluję, że metoda Bilingsa bez szwanku działała u Was w trakcie menopauzy żony, gdy hormony stają się nieprzewidywalne. Ja bym się obawiała w tym czasie naturalnych metod. A i przypadkowe zajście w ciążę w tym czasie powinno być kwalifikowane jako czwarta trudna sytuacja kobiety, gdy powinna mieć możliwość usunięcia ciąży (o ile nie ma cywilizowanego kompromisu, czyli legalnej aborcji do 16 tygodnia). Powinna wręcz dostać od razu pytanie: zostawiamy? Czuje się pani na siłach?

                                                    W wieku 50 lat kobieta może nie czuć się na siłach wychować dziecko. Ot, niedoskonałość natury. Żeby to jedyna tego geniusza boga. Bog obdarował nas prawem silniejszego, nie bacząc że stworzył na tę metodę zbyt wrażliwe dzieci. Może gdyby bogiem byla kobieta...

                                                    Zdradzisz nam dlaczego noworodek nie chce ssać i co feelkowie w tej sytuacji zrobili? Moi synowie akurat nie mieli tych problemów. Dziecko jak się rodzi instynktownie szuka cyca.



                                                  • feelek Re: tolerancja 18.10.21, 12:35
                                                    hana11 napisała: > Zdradzisz nam dlaczego noworodek nie chce ssać i co feelkowie w tej sytuacji zr
                                                    > obili? Moi synowie akurat nie mieli tych problemów. Dziecko jak się rodzi insty
                                                    > nktownie szuka cyca.
                                                    ..
                                                    ... ale to dość długa, zawiła historia...
                                                    ..
                                                    Zgadza się, co Hana napsala - "... dziecko instynktownie szuka cyca..." i bez problemu znajduje. Wystarczy jednak nieduże choćby zakłócenie rytmu na samym początku, wynikłe np. z takiego powodu, że mama po urodzeniu przez 1 dzień nie może karmić i już skubany (noworodek) nie wie co ma robić, traci odruch tego szukania instynktownego.
                                                    Po żmudnych działaniach z pomocą specjalnej komórki (ds. żywienia noworodka?) w Instytucie Matki i Dziecka, udało się.
                                                    Kluczowa rzecz to było aby dziecko trzymane w rękach "narzucić" na cyc. Nie ruchem posuwistym, a obrotowym tak, aby buzia trafiła prosto w sutek. Wszystko przypomina użycie pojemnika na zużyte ubrania ( z takim obrotowym wrzutem). Nie było łatwo. Zwłaszcza małemu. Przyzwyczajony do butelek, płakał, głodny, w końcu po kilkunastu godzinach, załapał o co chodzi.
                                                    To ww. to nie było jakieś wynikłe z nie wiem czego nasze widzimisię. Te panie z Instytutu powiedziały, że tak trzeba: potomek będzie płakał, opierał się, żądał butli, ale w końcu ...skapituluje. Uwierzyliśmy w ich doświadczenie. Gdyby nie to, dalibyśmy spokój, byłyby do końca wygotowywane butelki.
                                                    ..
                                                    Ale nam zależało. Nie wiem jak obecnie, nie mam doświadczeń od wtedy, ale wówczas było nieustanne zamieszanie: babcie też protestowały - one były z czasów sztucznego żywienia. Nam najb. podobało się opisanie historii karmienia dzieci: szukano rozmaitych rzeczy - mleka takiego, śmakiego... ktoś zauważył, że mleko wielorybicy grenlandzkiej jest b. podobne do pokarmu produkowanego przez człowieka. Mleko wielorybicy? Ale po co, skoro najprościej zastosować mleko .... matki. Ono jest najlepiej dostosowane do potrzeb młodego do tego stopnia, że gdy jest np. upał, to mleko składa się głównie z wody; w sytuacji zagrożenia zdrowia, w mleku matki pojawiają się substancje zwiększające odporność organizmu, mama produkuje naturalny antybiotyk.
                                                    Nie wiem, może ww. to coś obecnie oczywistego.
                                                    "Cyc" poza innymi zaletami ( najzdrowsze, możliwe zasilanie malucha) ma to do siebie, że jest więź mamy z maluchem (nie ma piękniejszego widoku, Wyspiański "Macierzyństwo").
                                                    Być może decydujące były te butelki co je trzeba wygotowywać w małej, ciemnej kuchni, wozić, utrzymywać w odp. temperaturze...
                                                    To trzeba by zapytać żony. Ww. to jest to, co ja zapamiętałem.

                                                  • hana11 Re: tolerancja 19.10.21, 21:44
                                                    Dziś wygląda to tak, że zauważa sie ogromne znaczenie dla rozwoju dziecka nie zakłócanie relacji matka dziecko, ich bliskości, dotyku. Ale w praktyce różnie do bywa, w różnych szpitalach. Pewnie z biegiem lat wszystko będzie jeszcze bardziej odzwierciedlało naturalne procesy. Ale trzeba pamiętać o tym, że są kobiety, które chcą być matkami, ale panicznie boją się porodu naturalnego. Tak jak i nie każda kobieta czuje się dobrze karmiąc piersią, a mimo to jest dobra matka.


                                                  • snajper55 Re: tolerancja 18.10.21, 10:52
                                                    feelek napisał:

                                                    > "Wypowiadasz się na temat niechcianych ciąż. Jakie masz doświadczenie w tym tem
                                                    > acie, panie teoretyku?"
                                                    > ?mam takie doświadczenie, że potrafiłem je całkowicie wyeliminować ze swego życ
                                                    > ia? Wszystkie były chciane i nie było choćby i możliwości niechcianych. Zrób ta
                                                    > k u siebie, a pogadamy.
                                                    > ..
                                                    > Zrobiłeś wazektomię? Nie. no to jesteś w tej sprawie teoretykiem.
                                                    > Nie musiałem, nie muszę. Zamieniać się w knura.
                                                    > Napisałem to. Czy po wazektomii nie rozumie się tego, co się czyta?

                                                    To że wy nie mieliście niechcianych ciąż nie znaczy, że niechciane ciążę nie istnieją. Ja nigdy nic z złamałem nogi. Czy mam pisać, że złamania nogi nie istnieją bo wystarczy uważać? Ty tak właśnie robisz.

                                                    S.
                                                  • feelek Re: tolerancja 18.10.21, 11:21
                                                    snajper55 napisał: To że wy nie mieliście niechcianych ciąż nie znaczy, że niechciane ciążę nie is
                                                    > tnieją. Ja nigdy nic z złamałem nogi. Czy mam pisać, że złamania nogi nie istni
                                                    > eją bo wystarczy uważać? Ty tak właśnie robisz.
                                                    ..
                                                    Ja już to napisałem.
                                                    Może jeszcze tak: znana mi b. osoba przyszła na Świat w sposób dość oryginalny i romantyczny. Po prostu po jakiejś imprezce się okazało, że jej rodzice mają ją właśnie, coś nie wypaliło w obliczeniach/ kalkulacjach. Była CHCIANA. Nikt tam ani przez moment nie pomyślał, że jest niechcianą ciążą.
                                                    Zapewne tutaj jest linia podziału.
                                                    Wydaje się: nie ma sensu dalej o tym rozmawiać ty myślisz o jakiejś ciąży: niechciana. Inni mając na uwadze ten odsetek niedoskonałości tej czy innej metody zapobiegania ciąży/ posiadania ciąży i tak, z góry uznają tę ewentualną osobę za CHCIANĄ.
                                                    U nas tak nie było, ani razu się nie zdarzyło aby metoda Billingsa zawiodła. Nie ma sensu składać jakichkolwiek deklaracji, skoro są bez pokrycia. Myślę jednak, że gdyby i u nas coś nie wypaliło (z Billingsem), to zapewne ten potomek też byłby chciany.
                                                    Takie podejście jest moim zdaniem zdrowsze.
                                                    Jeśli ty uważasz inaczej, to ja nadal uważając jak wyżej, powiem: twoja sprawa.
                                                  • snajper55 Re: tolerancja 18.10.21, 11:30
                                                    feelek napisał:

                                                    > snajper55 napisał: To że wy nie mieliście niechcianych ciąż nie znaczy, że nie
                                                    > chciane ciążę nie is
                                                    > > tnieją. Ja nigdy nic z złamałem nogi. Czy mam pisać, że złamania nogi nie
                                                    > istni
                                                    > > eją bo wystarczy uważać? Ty tak właśnie robisz.
                                                    > ..
                                                    > Ja już to napisałem.
                                                    > Może jeszcze tak: znana mi b. osoba przyszła na Świat w sposób dość oryginalny
                                                    > i romantyczny. Po prostu po jakiejś imprezce się okazało, że jej rodzice mają
                                                    > ją właśnie, coś nie wypaliło w obliczeniach/ kalkulacjach. Była CHCIANA. Nikt t
                                                    > am ani przez moment nie pomyślał, że jest niechcianą ciążą.
                                                    > Zapewne tutaj jest linia podziału.
                                                    > Wydaje się: nie ma sensu dalej o tym rozmawiać ty myślisz o jakiejś ciąży: niec
                                                    > hciana. Inni mając na uwadze ten odsetek niedoskonałości tej czy innej metody z
                                                    > apobiegania ciąży/ posiadania ciąży i tak, z góry uznają tę ewentualną osobę za
                                                    > CHCIANĄ.

                                                    To nie ja myślę o jakiejś ciąży: niechciana. To kobieta która zaszła w ciążę tak ją nazywa. Bo nie chce być w ciąży i aborcja jest dla niej rozwiązaniem problemu, ratunkiem. Na szczęście dziś ten ratunek jest dla każdej kobiety dostępny.

                                                    S.
                                                  • feelek Re: tolerancja 21.10.21, 01:46
                                                    S: "...To nie ja myślę o jakiejś ciąży: niechciana. To kobieta która zaszła w ciążę tak ją nazywa. Bo nie chce być w ciąży i aborcja jest dla niej rozwiązaniem problemu, ratunkiem...."

                                                    f: jeżeli ciąża jest niechciana, to czemu do niej doprowadzono? Każdy wie, że stosunek płciowy może zakończyć się ciążą. Czy pan i panu podobnie myślący nie wiedzą skąd się biorą dzieci?
                                                    Filozofia nr 1: zabezpieczę się, a jak zabezpieczenie nie poskutkuje to pokochamy i wychowamy.
                                                    Filozofia nr 2: jak zabezpieczenie nie poskutkuje to wytniemy.
                                                    Wolę filozofię nr 1, wydaje mi się bardziej ludzka.


                                                    Na szczęście dziś ten ratunek jest dla każdej kobiety dostępny.
                                                  • feelek Re: tolerancja 21.10.21, 01:53
                                                    Ups.: zawinęło się:
                                                    S: "Na szczęście dziś ten ratunek jest dla każdej kobiety dostępny. "
                                                    f: zdaje się, że nie jest ten "ratunek" dla każdej kobiety dostępny. Np. w Polsce aborcja, nawet ta gdy płód jest uszkodzony nie jest obecnie dostępna? Czy może TP [Trybunał Przyłębskiej] nie opublikował swego "wyroku"?
                                                  • snajper55 Re: tolerancja 21.10.21, 02:08
                                                    feelek napisał:

                                                    > Ups.: zawinęło się:
                                                    > S: "Na szczęście dziś ten ratunek jest dla każdej kobiety dostępny. "
                                                    > f: zdaje się, że nie jest ten "ratunek" dla każdej kobiety dostępny. Np. w Pols
                                                    > ce aborcja, nawet ta gdy płód jest uszkodzony nie jest obecnie dostępna? Czy mo
                                                    > że TP [Trybunał Przyłębskiej] nie opublikował swego "wyroku"?

                                                    No i co z tego że opublikował? Można pojechać do Czech lub Niemiec i ciążę przerwać. Można kupić tabletkę i ciążę przerwać albo do niej nie dopuścić. Dzięki bogom kobiety mają dziś wybór.

                                                    S.