Dodaj do ulubionych

Prezerwatywa i śmierć

19.02.05, 12:54
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,42786,2560493.html
W artykule pojawia się stwierdzenie, że zakaz antykoncepcji nie wynika z
Biblii, tylko z refleksji nad prawem naturalnym. Ale przecież jeżeli Biblia
potępia Onana za bezpośrednie wylewanie spermy na ziemię, to dlaczego
dozwolone miałoby hyć wydalanie spermy najpierw do prezerwatywy, a potem
wyrzucanie jej (w Polsce śmieci trafiają na wysypisko, czyli "na ziemię")?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 19.02.05, 14:23
      Używanie prezerawtywy grozi śmiercią...plemników.

      Plemniczek,plemniczek,czerwony stolikczek.;-)))
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 19.02.05, 19:43
        Oczekiwałem poważnej dyskusji.
        • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 19.02.05, 20:50
          arcykr napisał:

          > Oczekiwałem poważnej dyskusji.
          I don`t fancy.Je n`ai pas d`envie.Keine Lust.
    • nauma Re: Prezerwatywa i śmierć 20.02.05, 22:56
      Ciekawy punkt widzenia. Pozostając w tonacji zapytam:
      a) a co z nasieniem, które po stosunku potrafi kapnąć na podłogę / ziemię /
      pościel?
      b) Biblia nie potępia za "wylewanie na ZIEMIĘ" tylko WYLEWANIE nie tam, gdzie
      trzeba. Gdyby Onan miał ejakulację na ścianę, wówczas problem z prezerwatywą w
      ujęciu "ziemnym" by nie istniał. Pytanie brzmi: skoro be jest wylewanie w
      niewłaściwe miejsce, co z wylewaniem w niewłaściwym czasie? Ergo orgazm
      (zapewne złośliwy) w dni niepłodne też trzeba potępić. No nie?
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 21.02.05, 09:18
        nauma napisał:

        > Ciekawy punkt widzenia. Pozostając w tonacji zapytam:
        > a) a co z nasieniem, które po stosunku potrafi kapnąć na podłogę / ziemię /
        > pościel?
        Co nie jest celowe, nie jest grzechem.

        Pytanie brzmi: skoro be jest wylewanie w
        > niewłaściwe miejsce, co z wylewaniem w niewłaściwym czasie? Ergo orgazm
        > (zapewne złośliwy)
        Co to jest orgazm złośliwy?

        w dni niepłodne też trzeba potępić.
        Seks w dni niepłodne nie jest przeciwko naturze.
        • nauma Re: Prezerwatywa i śmierć 23.02.05, 15:50
          "Co nie jest celowe, nie jest grzechem". Powiedzmy, że będąc święcie
          przekonanym, że nikogo nie ma pod balkonem, jakiś ktoś rzuci z V piętra cegłę w
          dół. Niestety, w tej samej chwili pod domem pojawi się inny ktoś, kogo ta cegła
          zabije. Hmmmmmmmm... Nie było tu celu zabicia kogokolwiek - ergo nie ma grzechu?
          "Co to jest orgazm złośliwy?" - grzeszenie jest rodzajem złośliwości, no nie?
          Arcykr, wyjasnij mi, po co jest seks w dni niepłodne? Skoro celem zbliżenia
          seksualnego jest zapłodnienie?
          • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 24.02.05, 11:26
            nauma napisał:

            > "Co nie jest celowe, nie jest grzechem". Powiedzmy, że będąc święcie
            > przekonanym, że nikogo nie ma pod balkonem, jakiś ktoś rzuci z V piętra cegłę
            w dół. Niestety, w tej samej chwili pod domem pojawi się inny ktoś, kogo ta
            cegła zabije. Hmmmmmmmm... Nie było tu celu zabicia kogokolwiek - ergo nie ma
            grzechu
            > ?
            Ale cegła została zrzucona celowo, nie przez przypadek.

            > "Co to jest orgazm złośliwy?" - grzeszenie jest rodzajem złośliwości, no nie?
            Niekoniecznie.

            > Arcykr, wyjasnij mi, po co jest seks w dni niepłodne?
            Do realiwacji innych celów pożycia.
            • nauma Re: Prezerwatywa i śmierć 24.02.05, 13:04
              1. Ale rzucanie cegłą nie jest grzeszne...
              2. Zakładając, że ktoś wyznaje jakąś religię, w świetle której zrobienie danej
              rzeczy jest grzeszne, można spokojnie założyć, że robiąc tą rzecz grzeszy się z
              premedytacją. Słowo "złośliwość" świetnie tu pasuje...
              3. Co to są "inne (niż prokreacja) cele pożycia"? Proszę podać te, które są
              dopuszczalne wg doktryny katolickiej. Proszę o podanie własnych pomysłów, bez
              cytatów - interesuje mnie tylko Twoje osobiste podejście do problemu.
              • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 25.02.05, 10:06
                nauma napisał:

                > 1. Ale rzucanie cegłą nie jest grzeszne...
                Jest to grzech lekkomyśloności.

                > 2. Zakładając, że ktoś wyznaje jakąś religię, w świetle której zrobienie danej
                > rzeczy jest grzeszne, można spokojnie założyć, że robiąc tą rzecz grzeszy się
                z premedytacją. Słowo "złośliwość" świetnie tu pasuje...
                Grzeszyć można również ze słabości.

                > 3. Co to są "inne (niż prokreacja) cele pożycia"?
                Umacnianie i wyrażanie więzi małżeńskiej.
                • nauma Re: Prezerwatywa i śmierć 26.02.05, 00:05
                  1. Lecz grzech lekkomyślności nie jest grzechem zabójstwa.
                  2. Premedytacja nie jest słabością.
                  3. W jaki sposób ruchy frykcyjne umacniają i wyrażają więź małżeńską? Czy seks
                  oralny również wzmacnia i wyraża? Czy dzielenie się rozkoszą z miłości nie jest
                  celem? Nie umacnia i nie wyraża więzi małżeńskiej? Zlituję się i nie będę
                  drążył dalej. Ale ciekawi mnie odpowiedź na ten szereg pytań z pkt. 3.
                  Ps. dodam od siebie, że najfajniejszy w tym wszystkim jest orgazm. Aczkolwiek
                  nie jako cel sam w sobie. Nieskończenie razy bardziej zależy mi na orgaźmie
                  ukochanej, niż moim. I to jest dla mnie cel - taka postawa i jej wyrażenie. A
                  dla Ciebie - jak myślisz, co to będzie?
                  • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 26.02.05, 14:13
                    nauma napisał:

                    > 1. Lecz grzech lekkomyślności nie jest grzechem zabójstwa.
                    Zgadza się.

                    > 2. Premedytacja nie jest słabością.
                    Ale przez słabość można coś zrobić świadomie i dobrowolnie.

                    > 3. W jaki sposób ruchy frykcyjne umacniają i wyrażają więź małżeńską? Czy seks
                    > oralny również wzmacnia i wyraża?
                    Odpowiedź jest tutaj:
                    www.mateusz.pl/ksiazki/sexpch/
                    • nauma Re: Prezerwatywa i śmierć 28.02.05, 23:22
                      Arcykr, prosiłem bez cytatów... tylko swoje przemyślenia i opinie... rozmawiam
                      z Tobą, a nie z książką...
      • abstrakt2003 :) 27.02.05, 17:44
        Bardzo mi się podoba ten dyskurs. Dodam tylko że w takim switle metody
        antykoncepcji naturalnej też należy potępić.
    • humbak Re: Prezerwatywa i śmierć 22.02.05, 18:23
      Ja się zastanawiam nad takim ujęciem. Seks jest elementem okazywania sobie
      uczyć, jest częścią małżeństwa. Jeżeli mąż z żoną mają powiedzmy 30-35 lat i
      dwójkę dzieci i uznają że większej ilości nie są w stanie utrzymać lub wychować,
      to mają się powstrzymywać od stosunków płciowych?
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 23.02.05, 12:32
        Mogą również stosować metody naturalne.
        • humbak Re: Prezerwatywa i śmierć 23.02.05, 23:51
          A czy są one skuteczne? I jak wpływają na jakoś pożycia? Zaznaczam że odrzucam
          metody typu pastylek wczesnoporonnych.
          • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 24.02.05, 11:27
            humbak napisał:

            > A czy są one skuteczne?
            Jeżeli się je umiejętnie zasosuje.

            I jak wpływają na jakoś pożycia?
            Nie wiem.
            • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 24.02.05, 17:35
              arcykr napisał:

              > humbak napisał:
              >
              > > A czy są one skuteczne?
              > Jeżeli się je umiejętnie zasosuje.
              >
              > I jak wpływają na jakoś pożycia?
              > Nie wiem.

              Arcy nie pożywa...
    • hubkulik Re: Prezerwatywa i śmierć 26.02.05, 14:28
      Ciekawe jak ludzie z takimi pogladami radza sobie z nocnymi polucjami.
      hehe
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 26.02.05, 18:52
        Polucja nie jest sprawą wolnego wyboru, nie może więc być grzechem.
        "Bo jeśli ktoś będzie się dopatrywał grzechu na przykład w dziejących się poza
        jego wolą doznaniach sennych albo czuł niepokój sumienia z powodu złych i
        dokuczliwych, ale nie chcianych myśli (lub nawet natręctw), wówczas podświadomie
        kształtuje się w nim przeświadczenie, jakoby walka z grzechem była
        przedsięwzięciem kompletnie beznadziejnym."
        www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_32.htm
    • abstrakt2003 Re: Prezerwatywa i śmierć 27.02.05, 17:41
      Jeśli miałoby to ci poprawić humor to można rozważyć spalanie prezerwatyw w
      piecach. Wtedy nasienie nie trafiało by do ziemi.
      PS
      Widzisz do czego prowadzi kurczowe trzymanie się treści zawartych w Pismach!
      • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 27.02.05, 20:32
        abstrakt2003 napisał:

        > Jeśli miałoby to ci poprawić humor to można rozważyć spalanie prezerwatyw w
        > piecach.

        jakichś specjalnych? bo ja nie mam pieca

        Wtedy nasienie nie trafiało by do ziemi.
        > PS
        > Widzisz do czego prowadzi kurczowe trzymanie się treści zawartych w Pismach!
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 28.02.05, 09:22
        abstrakt2003 napisał:

        > Jeśli miałoby to ci poprawić humor to można rozważyć spalanie prezerwatyw w
        > piecach. Wtedy nasienie nie trafiało by do ziemi.
        A co by to zmieniało pod względem moralnym?
        • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 28.02.05, 21:50
          arcykr napisał:

          > abstrakt2003 napisał:
          >
          > > Jeśli miałoby to ci poprawić humor to można rozważyć spalanie prezerwatyw
          > w
          > > piecach. Wtedy nasienie nie trafiało by do ziemi.
          > A co by to zmieniało pod względem moralnym?

          O matko,arcy,nie wszystko Ci jedno,co dzieje się z porcją plemniczków? Sam
          plemniczek to jeszcze nie jest życie poczęte.
          • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 01.03.05, 09:23
            kochanica-francuza napisała:

            > > > Jeśli miałoby to ci poprawić humor to można rozważyć spalanie preze
            > rwatyw
            > > w
            > > > piecach. Wtedy nasienie nie trafiało by do ziemi.
            > > A co by to zmieniało pod względem moralnym?>
            > O matko,arcy,nie wszystko Ci jedno,co dzieje się z porcją plemniczków? Sam
            > plemniczek to jeszcze nie jest życie poczęte.
            Chodziło mi o to, że nie ma znaczenia metoda niszczenia nasienia.
            • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 01.03.05, 13:15
              e się z porcją plemniczków? Sa
              > m
              > > plemniczek to jeszcze nie jest życie poczęte.
              > Chodziło mi o to, że nie ma znaczenia metoda niszczenia nasienia.

              natura niszczy bardzo dużo nasienia.Całe morza nasienia.Widocznie tak ma być.
              • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 02.03.05, 10:22
                Co nie znaczy, że człowiekowi wolno się do tego przyczyniać.
                • abstrakt2003 Re: Prezerwatywa i śmierć 02.03.05, 18:48
                  A dlaczego? Wszak mamy wolną wolę i nakaz czynienia sobie natury poddaną.
                  • kochanica-francuza Przepraszam,ale co miesiąc 02.03.05, 19:37
                    marnuję jajeczko oraz idealnie przygotowaną do jego rozwoju macicę (tzn.nie
                    macicę samą,ale jej wyściółkę).

                    Czy temu też należy zaradzić?
                    • arcykr Re: Przepraszam,ale co miesiąc 02.03.05, 21:52
                      A jak to sobie wyobrażasz?
                      • kochanica-francuza Re: Przepraszam,ale co miesiąc 03.03.05, 15:08
                        arcykr napisał:

                        > A jak to sobie wyobrażasz?
                        Mnie się pytasz? To ja cię pytam,jako osoby lepiej zorientowanej we wszystkim,co
                        związane z KK.
                        • arcykr Re: Przepraszam,ale co miesiąc 03.03.05, 18:34
                          kochanica-francuza napisała:

                          > arcykr napisał:
                          > > A jak to sobie wyobrażasz?
                          > Mnie się pytasz?
                          Tak, bo to twój pomysł.
                          • kochanica-francuza Re: Przepraszam,ale co miesiąc 03.03.05, 23:10
                            arcykr napisał:

                            > kochanica-francuza napisała:
                            >
                            > > arcykr napisał:
                            > > > A jak to sobie wyobrażasz?
                            > > Mnie się pytasz?
                            > Tak, bo to twój pomysł.
                            No bo skoro plemnik nie może się marnować,to i jajco nie...
                            • arcykr Re: Przepraszam,ale co miesiąc 04.03.05, 10:31
                              kochanica-francuza napisała:

                              > No bo skoro plemnik nie może się marnować,to i jajco nie...
                              Nie chodzi o to, że nie może, tylko, że powinno się tego świadomie robić.
                              • abstrakt2003 Re: Przepraszam,ale co miesiąc 06.03.05, 19:48
                                A dlaczego? Twoje marzenia senne są bezgrzeszne a to co robię na jawie to
                                grzech. Efekt jet ten sam - znarnowane plemniki.
                                Arcyś kto tu jest hipokrytą?
                                • kochanica-francuza Re: Przepraszam,ale co miesiąc 06.03.05, 22:22
                                  abstrakt2003 napisał:

                                  > A dlaczego? Twoje marzenia senne są bezgrzeszne a to co robię na jawie to
                                  > grzech. Efekt jet ten sam - znarnowane plemniki.
                                  > Arcyś kto tu jest hipokrytą?

                                  Bo na jawie czynisz świadomie.Arcy to właśnie tłumaczył na przykładzie mojej
                                  kobiecej rozrzutności.:-)
                                  • abstrakt2003 Re: Przepraszam,ale co miesiąc 09.03.05, 20:21
                                    No tak, arcyś w snach się wyszaleje i jest OK. A ja do piekła...
                                    • arcykr Re: Przepraszam,ale co miesiąc 10.03.05, 10:02
                                      Każdy będzie miał to, co wybierze przed śmiercią.
                              • babajaga25 Re: Przepraszam,ale co miesiąc 16.05.05, 13:25
                                > > No bo skoro plemnik nie może się marnować,to i jajco nie...
                                > Nie chodzi o to, że nie może, tylko, że powinno się tego świadomie robić.

                                Jeśli ktoś współżyje tylko w dni niepłodne to nie marnuje przypadkiem jajeczek?
                                Czy raczej marnuje nieświadomie? A może współżyje nieświadomie?
                                • arcykr Re: Przepraszam,ale co miesiąc 17.05.05, 09:37
                                  Nie marnuje celowo, bo nie dobrowolnie je wytwarza.
                    • a000000 Re: Przepraszam,ale co miesiąc 08.05.05, 10:17
                      Kochanico, to natura tak usawiła, że niewykorzystany materiał genetyczny jest
                      likwidowany, a powstaje nowy silny i młody. Ty z tym nie masz niczego
                      wspólnego. To jest proces naturalny. Tak samo możesz powiedzieć, że w świecie w
                      którym umierają z głodu, marnujesz drogocenną żywność, bo niewykorzystaną część
                      wydalasz.
                      Co innego, gdybyś co miesiąc jakimś drapaczem niszczyła tą maciczą wyściółkę
                      aby uniemożliwić ciążę. Wówczas byłby problem. A naturalne procesy pozowstawmy
                      naturze, gdyż Bóg stwarzając człowieka wszystko dobrze uczynił, a więc nie
                      należy się sprzeciwiać tym procesom, nawet jeśli w nich sensu nie widzimy.
                      • kochanica-francuza Re: Przepraszam,ale co miesiąc 08.05.05, 12:46
                        a000000 napisała:

                        > Kochanico, to natura tak usawiła, że niewykorzystany materiał genetyczny jest
                        > likwidowany, a powstaje nowy silny i młody. Ty z tym nie masz niczego
                        > wspólnego.

                        Oj wiem.Czepiam się.
    • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 03.05.05, 15:13
      czy większym grzechem jest masturbowanie się małżonkiem czy obcym?
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 03.05.05, 16:59
        "Mój bezwstyd może się posunąć tak daleko, że nie krępuję się czynić zła nawet w
        obecności najbliższej sobie osoby, zwłaszcza jeśli ona jest równie bezwstydna
        jak ja. Św. Augustyn słusznie chyba mówił, że bezwstydne traktowanie żony jest
        większym jeszcze grzechem niż takie samo zachowanie się wobec prostytutki. To
        naprawdę dużo większa demoralizacja, niż niekiedy się nam wydaje
        • kochanica-francuza A dlaczego św.Augustyn 03.05.05, 18:58
          nie wspomniał o bezwstydnym traktowaniu męża?

          poza tym ze św.Augustyna jasno wynika,że w prezerwatywie to lepiej z prostytutką
          niż z żoną .Czy to samo dotyczy męża i żigolaka?
          • arcykr Re: A dlaczego św.Augustyn 03.05.05, 20:03
            O. Jacek Salij pisał, że wiara nie rozumie takich alternatyw.
            • kochanica-francuza Re: A dlaczego św.Augustyn 03.05.05, 23:10
              arcykr napisał:

              > O. Jacek Salij pisał, że wiara nie rozumie takich alternatyw.
              Czyli sprzeczał się ze św.Augustynem,jak rozumiem?
              • kochanica-francuza Re: A dlaczego św.Augustyn 03.05.05, 23:30
                kochanica-francuza napisała:

                > arcykr napisał:
                >
                > > O. Jacek Salij pisał, że wiara nie rozumie takich alternatyw.
                > Czyli sprzeczał się ze św.Augustynem,jak rozumiem?
                Albo się wykręcił.
          • forumisko Re: A dlaczego św.Augustyn 03.05.05, 21:20
            kochanica-francuza napisała:

            > nie wspomniał o bezwstydnym traktowaniu męża?
            >
            Może i wspomniał - nie wiem.
            Wspomniano za to w Księdze Przysłów.
            • arcykr Re: A dlaczego św.Augustyn 04.05.05, 17:04
              Możesz sprecyzować w którym miejscu?
              • forumisko Re: A dlaczego św.Augustyn 04.05.05, 19:37
                arcykr napisał:

                > Możesz sprecyzować w którym miejscu?

                www.biblia.pl/PS/Biblia.htm
                Prz 30,20
                • kochanica-francuza Re: A dlaczego św.Augustyn 04.05.05, 19:54
                  Tak postępuje cudzołożnica:
                  zjadła, obtarła swe usta
                  i rzekła: «Źle nie zrobiłam»*.

                  ?????

                  Forumisko,jako spec od egzegez,możesz nam wyjaśnić,co to ma do tematu???
                  • forumisko Re: A dlaczego św.Augustyn 07.05.05, 23:10
                    kochanica-francuza napisała:


                    > Forumisko,jako spec od egzegez,możesz nam wyjaśnić,co to ma do tematu???

                    ta gwiazdka po tekście oznacza że poniżej tekstu jest przypis i można go
                    przeczytać ;-)
                    • kochanica-francuza Re: A dlaczego św.Augustyn 08.05.05, 10:22
                      forumisko napisał:

                      > kochanica-francuza napisała:
                      >
                      >
                      > > Forumisko,jako spec od egzegez,możesz nam wyjaśnić,co to ma do tematu???
                      >
                      > ta gwiazdka po tekście oznacza że poniżej tekstu jest przypis i można go
                      > przeczytać ;-)
                      a kto skonstruował ów przypis i inne przypisy?
        • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 03.05.05, 20:58
          arcykr napisał:

          > "Mój bezwstyd może się posunąć tak daleko, że nie krępuję się czynić zła
          nawet
          > w
          > obecności najbliższej sobie osoby, zwłaszcza jeśli ona jest równie bezwstydna
          > jak ja. Św. Augustyn słusznie chyba mówił, że bezwstydne traktowanie żony jest
          > większym jeszcze grzechem niż takie samo zachowanie się wobec prostytutki. To
          > naprawdę dużo większa demoralizacja, niż niekiedy się nam wydaje
          • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 03.05.05, 23:12

            > Człowiek powtarza wtedy kuszenie mające miejsce w raju.
            > Co nie?

            To samo można powiedzieć np.o ściąganiu na klasówce...
            W raju chodziło o WIEDZĘ NA TEMAT DOBRA I ZŁA,a nie prosty okrzyk:przecież nic
            złego nie robimy!
            • abstrakt2003 Re: Prezerwatywa i śmierć 08.05.05, 11:43
              Tak Kochanico! W raju chodziło o ŚWIADOMOŚĆ! To co odróznia nas od zwierząt i
              co bywa naszym przekleństwem!
              • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 08.05.05, 11:48
                abstrakt2003 napisał:

                > Tak Kochanico! W raju chodziło o ŚWIADOMOŚĆ! To co odróznia nas od zwierząt i
                > co bywa naszym przekleństwem!

                Moim zdaniem "Znać zło" to znaczy doświadczyć jego skutków.
                • abstrakt2003 Re: Prezerwatywa i śmierć 08.05.05, 12:32
                  Nie chodzi o "poznanie zła" ale odróznianie go od dobra!
    • abstrakt2003 Do dogamtyków 07.05.05, 18:44
      Moi mili żarliwi przeciwnicy zbrodniczyk prezerwatyw.
      Uważajcie na to co piszecie, przy ogromniej dynamice naszych czasów może się
      okazać za kilka lat że przezerwatywy nie są sprzeczne z nauczaniem KK!
      Co wtedy powiecie?
      *************************
      Islam radzi sobie w sposób bardzo sprytny z tą kwestią. W hasidach (pewny nie
      jestem czy napewno tam) jest opisane takie zdarzenie:
      "Gdy Mahomet był na pustyni wydał jednemu ze swych ludzi polecenie spętania
      wielbłądów tak by nie rozbiegły się w nocy. Człowiek tem odpowiedział że wierzy
      że Bóg nie dopuści do tego. Gdy Mahomet to usłyszał wściekł się i odpowiedział
      że takimi głupotami nie mozna obarczać Boga."
      Tak więc muzułmanie przenoszą to zdarzenie na sprawę antykoncepcji i sprawa
      onanan nie ma tu nic do rzeczy (a należy pamietać że dla muzułmamów Biblia też
      jest świeta księgą)
      • forumisko Re: Do dogamtyków 07.05.05, 23:04
        abstrakt2003 napisał:

        > Moi mili żarliwi przeciwnicy zbrodniczyk prezerwatyw.
        > Uważajcie na to co piszecie, przy ogromniej dynamice naszych czasów może się
        > okazać za kilka lat że przezerwatywy nie są sprzeczne z nauczaniem KK!
        > Co wtedy powiecie?
        > *************************

        Będziemy się zastanawiać. Póki co, post w Wigilię Bożego Narodzenie nie jest
        zakazany.

        No tak - już wiem co zrobić żeby obrońcy Kościoła wyrośli jak grzyby po
        deszczu. Wystarczy zalegalizować prezerwatywy, znieść celibat itd.
        • abstrakt2003 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 06:19
          Celibat powinien być zniesiony. Wszak został wprowadzony raptem jakieś 1000 lat
          temu i jest źródłem wielu patologii.
          **********************
          Ironia i sarkazm nie są na miejscu. Zniesienie celibatu i zezwolenie na
          prezerwatywy nie poprawi sytuacji KK. Przyczyny kryzysu wiary w Europie są
          znacznie głębsze.
          Pozdro.
          • arcykr Re: Do dogmatyków 08.05.05, 09:02
            Ale z drugiej strony jest przyczynia się do niezależności finansowej a przez to
            i "politycznej" Kościoła katolickiego.
            • abstrakt2003 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 09:24
              No tak, ale co wspólnego ma to z Wiarą?
              • a000000 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 10:35
                Księża mogą się zająć tym co boskie i oddalić od tego co cesarskie. Utrzymanie
                celibatu jest w ineresie kościoła,jako ponadczasowej organizacji, ale nie w
                interesie pewnej cżęści ludzi tworzącej ten kościół. Poświęcenie zbyt wielkie.
                Arcyś zaraz mi powie, że w obliczu wieczności nie istnieje pojęcie zbyt
                wielkiego poświęcenia. Owszem, ale jest jeszcze coś takiego jak teraźniejszość -
                również dzieło boskie. No i nie zapominajmy o naturze, również przez Boga
                ukształtowanej. Czy miłe jest Bogu nakładanie na człowieka ciężarów
                przekraczających jego możliwości? To jest wodzenie na pokuszenie. Na pewno są
                celibatariusze z przekonania i wyboru. Natomiast wielu po kilku latach takiego
                w końcu wybranego w latach prawie młodzieńczych (24 lata gdy składają śluby -
                przed nimi wiek męski) życia dochodzą do wniosku że to nie dla nich. I co wtedy?
                • abstrakt2003 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 10:54
                  A no nic. Mogą wybrać ścieżkę cierpienia... trwać upracie w celibacie
                  nabawiając się nerwicy.
                  mogą wybrać ścieżkę hipokryzji... znaleśc sobie dziewczynę zdala od prarafii i
                  tam mieć "prawdziwą" rodzinę
                  mogą wybrać ścieżkę grzechu... korzystać z usług agencji towarzyskich lub
                  uwodzić przygodne dziewczyny
                  mogą zmierzyć się z problemem po męsku i odejść ze stanu kapłańskiego.
                  mogą wreszcie pogodzić powołanie z małżeństwem przechodząć do kościoła Polsko-
                  Katolickiego.
                  • a000000 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 11:05
                    Pewno że mogą. Ale to oznacza konflikt sumienia. A mnie chodzi o rozwiązanie
                    umożliwiające w ramach KRK życia bez angażowania sumienia. A tymczasem te
                    ciężary ponad siły powodują zgorszenie, i tu jest pies pogrzebany.

                    • abstrakt2003 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 11:19
                      Zgadzam się! Celibat nie powinien być obowiązkowy.
                  • forumisko Re: Do dogmatyków 08.05.05, 12:03
                    abstrakt2003 napisał:


                    > mogą wreszcie pogodzić powołanie z małżeństwem przechodząć do kościoła Polsko-
                    > Katolickiego.

                    No toś się wreszcie wygadał o co Ci chodzi.
                    Ciekawe że zapomniałeś o możliwości zostania księdzem Kościóła Katolickiego np.
                    Obrządku Bizantyjsko-Ukraińskiego.
                    • abstrakt2003 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 12:31
                      forumisko napisał:

                      > abstrakt2003 napisał:
                      >
                      >
                      > > mogą wreszcie pogodzić powołanie z małżeństwem przechodząć do kościoła Po
                      > lsko-
                      > > Katolickiego.
                      >
                      > No toś się wreszcie wygadał o co Ci chodzi.
                      > Ciekawe że zapomniałeś o możliwości zostania księdzem Kościóła Katolickiego
                      np.
                      >
                      > Obrządku Bizantyjsko-Ukraińskiego.
                      **************************************************8
                      Wygadałem się? Można jaśnie?
                      Nie wiem czy istnieje taka możliwość (przechodzenia w obrębie jednego Kościoła
                      z obrządku do drugiego). Poza tym wydaje mi się że od pewnego czasu księży
                      katolickich obrządku wchodniego tez obowiązuje celibat (coś kiedys na ten temat
                      czytałem) ale pewny nie jestem.
                      • forumisko Re: Do dogmatyków 08.05.05, 13:15
                        abstrakt2003 napisał:

                        > forumisko napisał:
                        >
                        > > abstrakt2003 napisał:
                        > >
                        > >
                        > > > mogą wreszcie pogodzić powołanie z małżeństwem przechodząć do kości
                        > oła Po
                        > > lsko-
                        > > > Katolickiego.
                        > >
                        > > No toś się wreszcie wygadał o co Ci chodzi.
                        > > Ciekawe że zapomniałeś o możliwości zostania księdzem Kościóła Katolickie
                        > go
                        > np.
                        > >
                        > > Obrządku Bizantyjsko-Ukraińskiego.
                        > **************************************************8
                        > Wygadałem się? Można jaśnie?

                        Usiłujesz głosić wybieranie religii w zależności od stosunku do celibatu. Tak
                        to odbieram.

                        > Nie wiem czy istnieje taka możliwość (przechodzenia w obrębie jednego
                        Kościoła
                        > z obrządku do drugiego).
                        Można - patrz:
                        www.archidiecezja-gr.opoka.org.pl/martyniak01.htm?4,6

                        Poza tym wydaje mi się że od pewnego czasu księży
                        > katolickich obrządku wchodniego tez obowiązuje celibat (coś kiedys na ten
                        temat
                        > czytałem) ale pewny nie jestem.

                        Zgadza się - na terenie Polski nie wyświęca się żonatych (od czasów
                        międzywojennych). Można być wyświęconym np. we Lwowie.
                        • abstrakt2003 Re: Do dogmatyków 08.05.05, 14:15
                          Usiłujesz głosić wybieranie religii w zależności od stosunku do celibatu. Tak
                          to odbieram.
                          ********************************
                          Jeśli już to nie RELIGII (religie to chreścijaństwo, islam, judaizm itd) lecz
                          WYZNANIA.
                          A poza tym to niczego nie głoszę tylko znam taki autentyczny przypadek.
                          PS
                          Najciekawsze jest to że obaj księża KRK i KPK z tej miejscowości utrzymują
                          serdeczne stosunki. Regularnie spotykają się na niedzielnych objadach, z tym że
                          księdzu KRK towarzyszy "gospodyni" a księdzu KPK żona i wszyscy są zadowoleni.
            • forumisko Re: Do dogmatyków 08.05.05, 11:40
              arcykr napisał:

              > Ale z drugiej strony jest przyczynia się do niezależności finansowej a przez
              to
              > i "politycznej" Kościoła katolickiego.

              To ciekawe, że wielu tak argumentuje, ale żadne z wyznań nie chce naśladować
              Kościoła Katolickiego w celibacie!
              Czyżby nikt poza Kościołem nie chciał niezależności?
          • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 11:46
            abstrakt2003 napisał:

            > Celibat powinien być zniesiony. Wszak został wprowadzony raptem jakieś 1000
            > lat temu

            Nie "wprowadzony" tylko zakazane zostały małżeństwa księży.

            > i jest źródłem wielu patologii.

            Chodzi o to że księża stali się wyjątkowo atrakcyjni seksualnie - dla
            niektórych osób? Podobnie jest z dziewicami. Ale to da się przeboleć.

            • abstrakt2003 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 11:51
              NIE forumisko!
              Nie chodzi o to że księża i dziewice są atrakcyjni!
              Chodzi oto że niektórzy księża nie radzą sobie z własną seksualnością, w
              najlepszym razie popadają w nerwice, uzależniają się od pornografii i uprawiają
              samogwałt lub chodzą do domów publicznych a w najgorszym oddają się praktykom
              homoseksualnym lub, w skrajnych przypadkach stają się pedopfilami!!!
              PS
              Czy to też da się przeboleć!?
              • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 12:06
                abstrakt2003 napisał:

                > NIE forumisko!
                > Nie chodzi o to że księża i dziewice są atrakcyjni!
                Chodzi, chodzi. Niektórych/niektóre to "kręci".

                > Chodzi oto że niektórzy księża nie radzą sobie z własną seksualnością, w
                > najlepszym razie popadają w nerwice, uzależniają się od pornografii i
                uprawiają
                >
                > samogwałt
                Boisz się o ich moralność i zdrowie psychiczne? ;-)
                Nie martw się, poradzą sobie.

                > lub chodzą do domów publicznych a w najgorszym oddają się praktykom
                > homoseksualnym lub, w skrajnych przypadkach stają się pedopfilami!!!

                A to ciekawe; to to nie jest wrodzone? Czyli kobieta może wyleczyć z
                homoseksualizmu i pedofilii? A jak nie ma kobiety to mężczyzna stać się może
                pedofilem? Ciekawe, ciekawe.
                • abstrakt2003 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 12:20
                  Homoseksualim może by wrodzony i nabyty! Mało tego homoseksualizm może mieć
                  charkater epizodyczny! Przykłaem moze być to co dzieje się w społeczniościach
                  monopłciowych-zamkniętych np. więzieniach!
                  Kobieta nie wyleczy ale kontak z nią moze zapobiec!
                  Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie czyni sie
                  tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                  PS
                  Twój cyniz przerażą! Boję się takich obrońców Kościoła! Więcej zła czynią niż
                  dobra!
                  • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 12:47
                    abstrakt2003 napisał:

                    > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie czyni sie
                    > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                    Skądżeś to wziął?

                    Nie bój się - nie gryzę ;-)
                    • kochanica-francuza Re: Do dogamtyków 08.05.05, 12:56

                      >
                      > Nie bój się - nie gryzę ;-)

                      Tego byśmy się z abstraktem mniej bali niż twoich przedziwnych wypowiedzi...
                      • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 13:31
                        Widzisz, mnie przeraża drwina z zakazu stosowania prezerwatyw i wyśmiewanie
                        tzw. "dogmatyzmu".
                        • abstrakt2003 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 13:39
                          Mnie przeraża wiara nie w Boga ale w jedynie słuszną interpretację oraz zbiór
                          nakazów i zakazów które od ludzi a nie od Boga pochodzą!
                          PS
                          Przypomnij sobie co o faryzeuszach i ich pojmowaniu wiary oraz co o prawach
                          Pismo mówi! Kto jest dla kogo? Prawa dla ludzi czy ludzie dla praw!
                          • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 13:48
                            abstrakt2003 napisał:

                            > Mnie przeraża wiara nie w Boga ale w jedynie słuszną interpretację oraz zbiór
                            > nakazów i zakazów które od ludzi a nie od Boga pochodzą!
                            > PS
                            > Przypomnij sobie co o faryzeuszach i ich pojmowaniu wiary oraz co o prawach
                            > Pismo mówi! Kto jest dla kogo? Prawa dla ludzi czy ludzie dla praw!

                            Mało kto burzył się na faryzeuszy.

                            Dobre prawa pochodzą od Boga dla ludzi. Co nie znaczy że ludzie nie będą się
                            przeciw nim burzyli. Czy chodzi o to żeby wszyscy byli zadowoleni? Nie da się.
                  • arcykr Re: Do dogamtyków 08.05.05, 17:17
                    abstrakt2003 napisał:

                    > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie czyni sie
                    > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                    A co z wolną wolą?
                    • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 17:34
                      arcykr napisał:

                      > abstrakt2003 napisał:
                      >
                      > > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie czyni
                      > sie
                      > > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                      > A co z wolną wolą?

                      Nie ma jej - zostały tylko popędy które wymagają zaspokojenia, jak u
                      zwierzęcia. To chyba kwintesencja wszystkich herezji. Sodoma i Gomora!
                      • abstrakt2003 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 19:10
                        forumisko napisał:

                        > arcykr napisał:
                        >
                        > > abstrakt2003 napisał:
                        > >
                        > > > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie
                        > czyni
                        > > sie
                        > > > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                        > > A co z wolną wolą?
                        >
                        > Nie ma jej - zostały tylko popędy które wymagają zaspokojenia, jak u
                        > zwierzęcia. To chyba kwintesencja wszystkich herezji. Sodoma i Gomora!
                        ******************************************************************************
                        Forumisko! Taki chwyt jest niegodny forum na którym się znajdujemy i osób które
                        biorą w dyskusji! Imputujesz mi coś czego nigdy nie powiedziałem! Nie
                        spodziewałem sie podobie czegoś takiego!
                        PS
                        A pamietasz coś takiego:
                        "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"
                        • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 21:12
                          abstrakt2003 napisał:

                          > forumisko napisał:
                          >
                          > > arcykr napisał:
                          > >
                          > > > abstrakt2003 napisał:
                          > > >
                          > > > > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeś
                          > li nie
                          > > czyni
                          > > > sie
                          > > > > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                          > > > A co z wolną wolą?
                          > >
                          > > Nie ma jej - zostały tylko popędy które wymagają zaspokojenia, jak u
                          > > zwierzęcia. To chyba kwintesencja wszystkich herezji. Sodoma i Gomora!
                          > ******************************************************************************
                          > Forumisko! Taki chwyt jest niegodny forum na którym się znajdujemy i osób
                          które
                          >
                          > biorą w dyskusji! Imputujesz mi coś czego nigdy nie powiedziałem! Nie
                          > spodziewałem sie podobie czegoś takiego!
                          > PS
                          > A pamietasz coś takiego:
                          > "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"
                          >

                          Przykro mi jeśli tak to emocjonalnie odebrałeś, ale zwierzęta naprawdę
                          zaspokajają wszelkie swoje popędy w sposób naturalny, co w sytuacji ich np.
                          uwięzienia prowadzić może do patologii.
                          Jak wyglądają zwierzęta w ZOO lub na fermie?
                          To co opisałeś, dotyczy zwierząt a nie ludzi.
                          Człowiek nie funkcjonuje jak zwierzę.
                          Spokojnie!
                          • a000000 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 22:06
                            forumisko napisał:

                            > Człowiek nie funkcjonuje jak zwierzę.

                            Czy aby napewno? Widzę, że zakładasz, iż każdy osobnik ludzki posiada tak zwane
                            uczucia wyższe. Bo instynkty to rzeczywiście ma każdy, włącznie z naszymi
                            braćmi mniejszymi - zwierzaczkami.
                            • forumisko Re: Do dogamtyków 09.05.05, 00:09
                              a000000 napisała:

                              > forumisko napisał:
                              >
                              > > Człowiek nie funkcjonuje jak zwierzę.
                              >
                              > Czy aby napewno? Widzę, że zakładasz, iż każdy osobnik ludzki posiada tak
                              > zwane
                              >
                              > uczucia wyższe.

                              Mówimy o ludziach, członkach rodzaju ludzkiego, zdolnych do autonomicznego
                              używania rozumu. Inni nie mają możliwości popełnienia grzechu uczynkowego
                              (osobistego). Można zapoznać się zresztą z Kodeksem Prawa Kanonicznego - chyba
                              mam rację.

                              > Bo instynkty to rzeczywiście ma każdy, włącznie z naszymi
                              > braćmi mniejszymi - zwierzaczkami.

                              Po namyśle wydaje mi się że należy odróżnić instynkty a popędy.
                              Instynkt to "zdolność do działania" a popęd to "siła powodująca działanie" -
                              chyba dobrze rozumiem?
                              Instynkt wobec tego jest potrzebny do np. zachowania gatunku.
                              A popęd? Chyba chodzi o "żądze"?
                    • abstrakt2003 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 19:13
                      arcykr napisał:

                      > abstrakt2003 napisał:
                      >
                      > > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie czyni
                      > sie
                      > > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                      > A co z wolną wolą?
                      **********************************
                      Oczywiście wolna wola jest jedynym narzędziem któe pozwala okiełnać naturalne
                      popędy lecz wszystko zależy od jej siły!
                      PS
                      Wyraźnie napisałem że " może dojść" co oznacza że wcale nie musi!
                      PSS
                      Dzięki arcykru za strony o spowiedzi.
                      • forumisko Re: Do dogamtyków 08.05.05, 21:16
                        abstrakt2003 napisał:

                        > arcykr napisał:
                        >
                        > > abstrakt2003 napisał:
                        > >
                        > > > Człowiek został tak pomyslany by zaspokajać swoje popędy! Jeśli nie
                        > czyni
                        > > sie
                        > > > tego w sposób naturany może dojać do patologii!!!
                        > > A co z wolną wolą?
                        > **********************************
                        > Oczywiście wolna wola jest jedynym narzędziem któe pozwala okiełnać naturalne
                        > popędy lecz wszystko zależy od jej siły!

                        Widzisz, człowiek jest w stanie generować swoje nowe popędy, nie
                        zawsze "naturalne".

                        > PS
                        > Wyraźnie napisałem że " może dojść" co oznacza że wcale nie musi!
        • a000000 Re: Do dogamtyków 08.05.05, 10:06
          forumisko napisał:


          >Póki co, post w Wigilię Bożego Narodzenie nie jest zakazany.


          A co drogi Forumisko chciał przez to, że się tak zapytam, powiedzieć? Czy może
          ja o czymś nie wiem i były jakieś postulaty o nakaz ucztowania? Czy historia
          zna przypadek zakazania postu?
          • kochanica-francuza Re: Do dogamtyków 08.05.05, 12:46
            a000000 napisała:

            > forumisko napisał:
            >
            >
            > >Póki co, post w Wigilię Bożego Narodzenie nie jest zakazany.
            >
            >
            > A co drogi Forumisko chciał przez to, że się tak zapytam, powiedzieć? Czy może
            > ja o czymś nie wiem i były jakieś postulaty o nakaz ucztowania? Czy historia
            > zna przypadek zakazania postu?


            Drogi Forumisko chciał przez to swoim zwyczajem sarkastycznie się wyzłośliwić w
            obronie swoiście przez niego rozumianej tradycji.

            Jak na razie,dowiedzieliśmy się,że Forumisko nie wie,o co chodziło w
            Raju...Czekam na dalsze rewelacje...
    • zygi50 Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 06:11
      a czym jest sperma?bezmyslny katolik odpowie-zyciem, myslacy powie-cegielka
      ktora moze rozpoczac zycie.Czy nocne oblucje to grzech?Fanatyzm i ciemnota nie
      zna w polsce granic
      • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 09:31
        Nie oblucja tylko polucje i nie są grzechem, bo nie są dobrowolne.
        • abstrakt2003 Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 09:48
          Masz dużo szczęścia Arcykru!
      • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 13:49
        zygi50 napisał:

        > a czym jest sperma?bezmyslny katolik odpowie-zyciem, myslacy powie-cegielka
        > ktora moze rozpoczac zycie.

        Może nie tyle "myślący" co wykształcony. Można być jednak także wykształconym a
        bezmyślnym. Vide: aborcja.

        > Czy nocne oblucje to grzech?
        Sugerujesz że w nocy nie wolno się myć? Czasami trzeba!

        > Fanatyzm i ciemnota nie
        > zna w polsce granic

        Numerologia szerzy się strasznie. Błędy ortograficzne także.
        • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 13:50

          > bezmyślnym. Vide: aborcja.
          Plemniczek to nie nowe życie!
          >
          > > Czy nocne oblucje to grzech?
          > Sugerujesz że w nocy nie wolno się myć? Czasami trzeba!
          ABLUCJE!
          >
          • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 13:55
            kochanica-francuza napisała:

            > > > Czy nocne oblucje to grzech?
            > > Sugerujesz że w nocy nie wolno się myć? Czasami trzeba!
            > ABLUCJE!
            > >

            Przecież pisałem o bykach ...
            • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 14.05.05, 15:15

              > Przecież pisałem o bykach ...
              To było przy okazji poprawić.
              • pozeracz_niewiescich_serc Re: Prezerwatywa i śmierć 16.05.05, 02:18
                > Nie oblucja tylko polucje i nie są grzechem, bo nie są dobrowolne.


                Czy mozna zadac autorowi tego stwierdzenia dwa pytania ?
                • margot_may Re: Prezerwatywa i śmierć 17.05.05, 02:32
                  a jakie?
                • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 17.05.05, 09:39
                  pozeracz_niewiescich_serc napisał:

                  > > Nie oblucja tylko polucje i nie są grzechem, bo nie są dobrowolne.>
                  > Czy mozna zadac autorowi tego stwierdzenia dwa pytania ?
                  Można
                  • pozeracz_niewiescich_serc Re: Prezerwatywa i śmierć 17.05.05, 18:44
                    arcykr napisał:

                    > pozeracz_niewiescich_serc napisał:
                    >
                    > > > Nie oblucja tylko polucje i nie są grzechem, bo nie są dobrowolne.&
                    > #62;
                    > > Czy mozna zadac autorowi tego stwierdzenia dwa pytania ?
                    > Można



                    Chcialem zapytac Cie (choc na odpowiedz nie licze) czy kiedykolwiek sie
                    masturbowales ? To po pierwsze. Wiem, ze moze sie to wydac obrazoburcze i na
                    odpowiedz raczej nie licze, ale coz.

                    Po drugie: czy uwazasz ze pojecie grzechu dotyczy calej ludzkosci i wszyscy, jak
                    leci, sa podlegli prawom Bibli i wedlug niej po smierci beda rozliczani ?


                    Jeszcze jedno pytanie: czy prawdziwy chrzescijanin powinien byc tolerancyjny dla
                    innych wyznan tzn. przyznawac im prawo do wartosciowania uczynkow innowiercow wg
                    ich wlasnych zasad i ksiag, czy tez wg Biblii ?
                    • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 12:17
                      pozeracz_niewiescich_serc napisał:

                      > Po drugie: czy uwazasz ze pojecie grzechu dotyczy calej ludzkosci i wszyscy,
                      jak leci, sa podlegli prawom Bibli i wedlug niej po smierci beda rozliczani ?
                      Tak.
                      (47) Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
                      zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. (48) Ten zaś, który nie zna jego
                      woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego
                      wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.
                      (Ew.Łukasza 12:47-48)
                      Polecam także lekturę pierwszych kilky rozdziałów Księgi Mądrości.
                      www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia?Mdr1.1-999
                      www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia?Mdr2.1-999
                      www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia?Mdr3.1-999
                      " target="_blank">www.pik-net.pl/bib-cgi/biblia?Mdr4.1-999>
                      > Jeszcze jedno pytanie: czy prawdziwy chrzescijanin powinien byc tolerancyjny
                      dla innych wyznan tzn. przyznawac im prawo do wartosciowania uczynkow
                      innowiercow wg ich wlasnych zasad i ksiag, czy tez wg Biblii ?
                      Odpowiem cytując tym rzaem Jana Pawła II: Co by to byli za bracia, którzy by się
                      tylko tolerowali?
                      • pozeracz_niewiescich_serc Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 16:47
                        arcykr napisał:

                        > pozeracz_niewiescich_serc napisał:
                        >
                        > > Po drugie: czy uwazasz ze pojecie grzechu dotyczy calej ludzkosci i wszys
                        > cy,
                        > jak leci, sa podlegli prawom Bibli i wedlug niej po smierci beda rozliczani ?
                        > Tak.


                        Jestem buddysta i rzeke Ci: nie !
                        • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 16:58
                          pozeracz_niewiescich_serc napisał:
                          > Jestem buddysta i rzeke Ci: nie !

                          Po co więc pytasz, jeśli myślisz że znasz odpowiedź?
                          • spiral_architect Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 17:48
                            forumisko napisał:

                            > pozeracz_niewiescich_serc napisał:
                            > > Jestem buddysta i rzeke Ci: nie !
                            >
                            > Po co więc pytasz, jeśli myślisz że znasz odpowiedź?

                            Jesli Ci sie wydaje, ze moje slowa byly manifestacja mojej pewnosci, to sie
                            mylisz. Byly niczym innym jak proba uswiadomienia mojemu adwersarzowi, ze jego
                            wersja zdarzen i wersja zdarzen jego pisma, wcale nie musi byc jedyna i
                            obawiazujaca, nie mowiac juz o jej prawdziwosci. Czyz nie ? A wyrazilem to w
                            takich slowach, tylko dlatego, by proba ta byla dobitniejsza. jakos bardzo
                            daleko mi do ferowania takich opinii, jaka zaferowal moj adwersarz.
                            • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 17:51
                              spiral_architect napisał:

                              > forumisko napisał:
                              >
                              > > pozeracz_niewiescich_serc napisał:
                              > > > Jestem buddysta i rzeke Ci: nie !
                              > >
                              > > Po co więc pytasz, jeśli myślisz że znasz odpowiedź?
                              >
                              > Jesli Ci sie wydaje, ze moje slowa byly manifestacja mojej pewnosci, to sie
                              > mylisz. Byly niczym innym jak proba uswiadomienia mojemu adwersarzowi, ze jego
                              > wersja zdarzen i wersja zdarzen jego pisma, wcale nie musi byc jedyna i
                              > obawiazujaca, nie mowiac juz o jej prawdziwosci. Czyz nie ? A wyrazilem to w
                              > takich slowach, tylko dlatego, by proba ta byla dobitniejsza. jakos bardzo
                              > daleko mi do ferowania takich opinii, jaka zaferowal moj adwersarz.

                              Wasza Dwuprocesorowość, czy przemawiasz jako "pozeracz_niewiescich_serc"
                              czy "spiral_architect"?
                              • spiral_architect Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 17:57
                                Tak jak sie zaloguje, na co niewielka zwracam uwace. Moze byc tak i tak -
                                "wiecej" mnie juz nie ma.
                      • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 17:37
                        arcykr napisał:

                        > pozeracz_niewiescich_serc napisał:
                        >
                        > > Po drugie: czy uwazasz ze pojecie grzechu dotyczy calej ludzkosci i wszys
                        > cy,
                        > jak leci, sa podlegli prawom Bibli i wedlug niej po smierci beda rozliczani ?
                        > Tak.
                        > (47) Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił
                        > zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. (48) Ten zaś, który nie zna jego
                        > woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od
                        tego
                        > wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać
                        będą.

                        Arcy, te słowa być może odnoszą się do sług (czyli np. ochrzczonych). Są wśród
                        nich tacy którzy wiedzą jak czynić, a nie uczynili nic (czyli nie starali się
                        nawrócić innych) - wielka chłosta. Są także którzy błądzą i czynią źle - być
                        może to ci którzy myśleli że czynią dobrze, bo ktoś tak im powiedział - mała
                        chłosta.

                        Co do tych którzy nie są sługami ... grzech pierworodny jest grzechem ciężkim.
              • al3 Re: Prezerwatywa i śmierć 17.05.05, 10:40
                W raju czyli konkretnie w czasach matriarchatu kiedy ruja u czlowieka
                wystepowala tylko 1 raz w roku w okresie godowym / w czasie maj-cerwiec/
                nasienie bylo cennym materialem i nie nalezalo go marnowac.
                I takie zalecenie przetrwalo do naszych czasow czyli do czsu kiedy czlowiek
                zdegenerowal sie a obecna kobieta jest chorym mutantem zdrowej, silnej kobiety
                pierwotnej czyli rodzicielki, wychowawczyni, opiekunki i budowniczej pierwszych
                zrebow naszej cywilizacji.
                Biblia jest zlepkiem roznych ideii, mitow i zawiera troche sladow z
                zamierzchlej przeszlosci.
                Trzeba ja umiec czytac .
                • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 17.05.05, 10:53
                  Tu nie chodzi o niemarnowanie w sensie materialnym ale o świętośc ludzkiej
                  płciowości.
                • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 17.05.05, 17:49
                  al3 napisał:

                  > ruja u czlowieka
                  > wystepowala tylko 1 raz w roku w okresie godowym / w czasie maj-cerwiec/

                  miesiączkowanie występuje także u innych naczelnych oprócz człowieka
                  • al3 Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 12:13
                    Tylko u trzymanych w ogrodach zologicznych albo w innych formach nienaturalnych
                    dla danych odobnikow.
                    w stanie naturalnym NIGDY ne wystepuje !1 bo sam przebieg ma charaktr wyjatkowo
                    chorobliwy / prowadzi do zatrucia calego organizmu i zmian genetycznych stad
                    mamy tyle chorob/a natura nigdy nie marnuje niepotrzebnie zadnej energi.
                    A to ze kobieta przystosowala sie do tej choroby to nieswiadczy o jej
                    naturalnosci.
                    • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 15:18
                      al3 napisał:

                      > Tylko u trzymanych w ogrodach zologicznych albo w innych formach
                      nienaturalnych
                      >
                      > dla danych odobnikow.
                      > w stanie naturalnym NIGDY ne wystepuje !1 bo sam przebieg ma charaktr
                      wyjatkowo
                      >
                      > chorobliwy / prowadzi do zatrucia calego organizmu i zmian genetycznych stad
                      > mamy tyle chorob/a natura nigdy nie marnuje niepotrzebnie zadnej energi.
                      > A to ze kobieta przystosowala sie do tej choroby to nieswiadczy o jej
                      > naturalnosci.
                      czyżby układ rozrodczy tak znacznie się różnił? dlaczego?
                      • al3 Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 17:00
                        Uklad rozrodczy nie dziala tylko sam w sobie a zalezy przede wszystkim od
                        przysadki mozgowej ktora wydziela odpowiednie hormony w celu wydzielenia
                        nastepnych hormonow.
                        Uklad rozrodczy nie rozni sie zbytnio a tylko rozni sie srodowisko w ktorym
                        kobieta musiala i musi zyc czyli w niewoli tak jak malpy z zoo.
                        I ponosi tego konsekwencje tak jak malpy z zoo ale razem z nia i mezczyzna i
                        cala ludzkosc wiecznie slaba, chora i krotko zyjaca.
                        • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 18.05.05, 17:20
                          al3 napisał:

                          > Uklad rozrodczy nie dziala tylko sam w sobie a zalezy przede wszystkim od
                          > przysadki mozgowej ktora wydziela odpowiednie hormony w celu wydzielenia
                          > nastepnych hormonow.
                          > Uklad rozrodczy nie rozni sie zbytnio a tylko rozni sie srodowisko w ktorym
                          > kobieta musiala i musi zyc czyli w niewoli tak jak malpy z zoo.
                          > I ponosi tego konsekwencje tak jak malpy z zoo ale razem z nia i mezczyzna i
                          > cala ludzkosc wiecznie slaba, chora i krotko zyjaca.

                          Mówisz że kobieta żyje jak małpa w zoo?
                          Co rozumiesz jako jej wyzwolenie? Jeśli myślisz o społecznościach
                          matrialchalnych, to niestety, kobiety w nich też miesiączkują.
                          No to kiedy, jak przewidujesz jej układ rozrodczy się zregeneruje?
                          I czy trzeba w tym pomagać, czy nie?
                          • al3 Re: Prezerwatywa i śmierć 19.05.05, 11:23
                            Ze wzgledu na zloty ineres jaki daje miesiaczka nie publikuje sie
                            odpowiedzialnych prac naukowych tylko smiecie.
                            Otoz okolo 1 % populacji ma geny na ruje roczna i takie kobiety nie
                            miesiaczkuja wcale a jednak rodza zdrowe, madre i dlugowieczne dzieci.
                            Z takich wzgledow mozna twierdzic ze swieta Maria tez mogla taka byc bo w koncu
                            urodzila naprawde genialne dziecko.
                            A genialne dzieci rodza wlasnie takie kobiety.
                            W pierwotnym okresie matriarchatu czyli w bibliokreslonego jako raju zadna
                            kobieta nie maila tej przypadlosci. nastapilo to dopiero po tzw. grzechu
                            pierworodnym ktory trwal setki wiekow / anie jeden miment/ kiedy Ewa pouczyla
                            Adama ze bez niego nie moze byc potomstwa.
                            Adam caly czas nie mial pojecia skad biora sie dzieci i dla niego kobieta byal
                            wielka tajemnica i boska, potezna istota ktorej on sie bal i ktora czcil jako
                            boginie i tworczynie rodu ludzkiego.
                            Dwie plcie nie mialy poza krotkim okresem rui zadnego kontaktu i mezczyzna
                            nie mai pojeciaw jaki sposob nastepuje przyrost grupy kobiecej.
                            W matriarchacie kobiety byly zdrowe i nie potrzebowaly zadnej pomocy "meskiej".
                            Natura nie przewidywala ze spoleczenstwo utworzy ministerstwo opieki nad
                            kobieta czy jakiejs inne tego rodzaju badziewie i dala kobiecie wszystkie
                            srodki ( wysokainteligencje i ogromny zasob sil fizycznych)aby ona sama mogla
                            sie utrzymac a takze grupe rodzonych przez nia dzieci.
                            Dopierowieczna ruja wpedzila kobiete jak rowniez i mezczyzne we wszystkie
                            nieszczescia ktore dotad przesladuja czlowieka.
                            • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 19.05.05, 18:41
                              al3 napisał:

                              > Dopierowieczna ruja wpedzila kobiete jak rowniez i mezczyzne we wszystkie
                              > nieszczescia ktore dotad przesladuja czlowieka.

                              a świstak siedzi ...
                              • al3 Re: Prezerwatywa i śmierć 20.05.05, 10:48
                                Tak,tak zawsze sie koncza dyskusje ze mna.
                                NIKT nie ma wiedzy ani normalnych argumentow...he...he..
                                Jestem w stanie zakonczyc kazde forum dyskusyjne...he,he...
                                Zdrowko!
                                • forumisko Re: Prezerwatywa i śmierć 20.05.05, 10:55
                                  al3 napisał:

                                  > Tak,tak zawsze sie koncza dyskusje ze mna.
                                  > NIKT nie ma wiedzy ani normalnych argumentow...he...he..
                                  > Jestem w stanie zakonczyc kazde forum dyskusyjne...he,he...
                                  > Zdrowko!
                                  acha, więc spotkałem wreszcie człowieka który zawsze ma rację. Wyrazy uznania.
                                • kochanica-francuza Re: Prezerwatywa i śmierć 21.05.05, 19:41
                                  al3 napisał:

                                  > Tak,tak zawsze sie koncza dyskusje ze mna.

                                  Wypraszam sobie.Twoja teoria jest ciekawa,ale silnie matriarchalna,czego
                                  forumisko nie może wytrzymać.

                                  Ja nic do Ciebie nie mam.Czy mozesz podać jakieś źródła swojej teorii?
                            • arcykr Re: Prezerwatywa i śmierć 20.05.05, 16:09
                              al3 napisał:

                              > W pierwotnym okresie matriarchatu czyli w bibliokreslonego jako raju
                              Na jakiej podstawie tak uważasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka