Dodaj do ulubionych

Byl dla nas przykladem

03.04.05, 04:42
W 1991 roku Papiez zawital do Polski dwa razy: raz na dluzej, drugi raz tylko
na chwile, na dzien mlodziezy. W czerwcu byl w Koszalinie. My harcerze z
Gorzowa pojechalismy jako Biala Sluzba. Nigdy nie zapomne tego dnia. Harcerze
z calej Polski przyjechali zeby sluzyc tym, ktorzy przyszli sie modlic razem z
Papiezem. Bylo strasznie zimno, padal deszcz. My bylismy przygotowani na
upaly, mdlejacych z goraca ludzi. Mielismy roznosic wode i opiekowac sie
omdlalymi. Pogoda jednak zrobila nam "numer." Zamiast wody roznosilismy goraca
herbate. Pukalismy do mieszkan ludzi i prosilismy zeby nam robili herbate.
Ludzie byli bardzo wdzieczni. Potem przyjechal Papiez i wszyscy rozgrzali sie
modlitwa.
Drugi raz w tym samym roku Papiez byl w Czestochowie na Dniu Mlodziezy. Bylo
niesamowicie. My przyszlismy z pielgrzymka gorzowska. Mnostwo ludzi
zjedoczonych w modlitwie. Wieczorem rozlozylismy sie na wzgorzu przed
seminarium. Mnostwo mlodziezy; spiewalismy, niektorzy juz spali. Nagle grupka
mlodziezy zaczela wolac "Ojcze Swiety, Ojcze Swiety," dolaczylismy sie do
wolania. Nasze glosy dotarly do Papieza, ktory szykowal sie juz do spoczynku.
Nagle zobaczylismy go w oknie. Usmiechal sie do nas i pomachal do nas reka.
Bylo to niesamowite przezycie. Uslyszal nas Ojciec Swiety.

Dzis Polonia w USA razem z rodakami w Polsce oplakuje Papieza. Nawet niebo
placze z nami...
Obserwuj wątek
    • Gość: esen2 Re: Byl dla nas przykladem IP: *.tvp.pl 04.04.05, 13:20
      Był... i wciąż jest. Tyle napisał. Przeczytajmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka