IP: *.inibi.uni.torun.pl 04.04.05, 18:16
Jest grudzień 1996 r. Rzym. Pada deszcz. Zimno. Niedziela, za godzinę Anioł
Pański na Piazza San Pietro. Jaki jestem. Leniwy, nie idę. Deszcz, zimno to
powód. Wstyd mi dziś.
Jest rok 1999 spotkanie Ojca świętego w auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
w Toruniu. Dostałem zaproszenie od Rektora Jamiołkowskiego. Jakaż
wdzięczność. Idę. Cieszę sie. Czekamy. I wreszcie jest. Co za przeżycie.
jakżesz żałuję tego rzymskiego "niepójścia". Podem Pelplin. Piękna homilia.
Cudowny dzień. I teraz śmierć. Brak mi go i powraca to rzymskie lenistwo.
Trudno sobie to wybaczyć........
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka