Gość: Ania
IP: 157.25.126.*
06.04.05, 16:42
dla małej dziewczynki było wszystko oczywiste; co jest dobre a co złe,
codzienna modlitwa, i życie wg przykazań i co niedzielne spotkania z Panem
Bogiem...potem mała dziewczynka dorosła, troche sie zagubiła, młodzieńcze
ideały boleśnie odczuły proces dojrzewania, pojawiło sie zwatpienie i żal...i
chyba gdzieś zapomniałam co jest w życiu najważniejsze...tak strasznie mi
przykro, tak bardzo mi wstyd!! Dopiero Twoja choroba i śmierć przypomniały mi
co czułam jako mała dziewczynka...wszysko nadrobię, mam 30 lat i mam nadzieję
wiele lat przed sobą...postaram sie aby moje życie było świadectwem tego co
do Ciebie czuję...jeszcze raz b b przepraszam!