Dodaj do ulubionych

Polecam Boga :)

30.06.07, 06:43
Polecam Boga, nie poprzez zorganizowana religie jednak, a raczej prywatna, na
wlasny uzytek, lacznosc ze Zrodlem. Lacznosc ta daje poczucie wewnetrznego
spokoju, sily, harmonii i jednosci. I tych oto rzeczy jak najwiecej
wszystkim nam zycze :) Peace.
Obserwuj wątek
    • mala.mi74 Re: Polecam Boga :) 03.07.07, 14:06
      amm06 napisała:

      > Polecam Boga, nie poprzez zorganizowana religie jednak, a raczej prywatna, na
      > wlasny uzytek, lacznosc ze Zrodlem. Lacznosc ta daje poczucie wewnetrznego
      > spokoju, sily, harmonii i jednosci. I tych oto rzeczy jak najwiecej
      > wszystkim nam zycze :) Peace.

      czy Twoja łacznosc ze Źródłem wyłacza łacznosc z innymi stworzeniami? czy Twoje
      Źródło wyłącza wiec miłosc i pokore(niewystarczalnosc)?
      >
      • amm06 Re: Polecam Boga :) 04.07.07, 19:49
        Absolutnie nie :) Rozumiem Boga jako jednosc ktora nie wyklucza nikogo. Aby
        byc w jednosci z Nim, musimy byc swiadomi jednosci z innymi.
        • mala.mi74 Re: Polecam Boga :) 06.07.07, 13:21
          Nie rozumiem tej wiary "na własny uzytek". czy to znaczy ,ze tylko Ty masz
          kontakt z Boigiem,czy tylko Ty doswidczasz jednosci z Nim i w jednosci z Nim
          jednosci z innymi stworzeniami? Bo jesli inni tez w ten sposób wierza(ja np.)
          to juz wyznajemy obie te sama religię(czyli zbiór pewnych okreslonych wierzen).
          Chyba,ze chcesz tworzyc jednosobowa religie z wlasnym prywatnym "kieszonkowym"
          Panem Bogiem.
          • konsumentx Re: Polecam Boga :) 07.07.07, 01:25
            Nie ma czegoś takiego jak prywatność łącząca z kimś\czymś jeśli każdy może ją
            osiągnąć, moja prywatna miłość i łączność z Bogiem. Każdy wierzący zdaję się
            takową posiada. Więc przestaje ona być rzeczą prywatną i intymną. Cieszę się
            Mała_Mi że świadomość tego posiadasz. Mogę Cię teraz przeprosić za to, że w
            poprzednim wątku uważałem Cię bardziej za osobę "wierzącą niż myślącą".
          • amm06 Re: Polecam Boga :) 07.07.07, 06:12
            mala.mi74 napisała:

            > Nie rozumiem tej wiary "na własny uzytek". czy to znaczy ,ze tylko Ty masz
            > kontakt z Boigiem,czy tylko Ty doswidczasz jednosci z Nim i w jednosci z Nim
            > jednosci z innymi stworzeniami? Bo jesli inni tez w ten sposób wierza(ja np.)
            > to juz wyznajemy obie te sama religię(czyli zbiór pewnych okreslonych
            wierzen).
            > Chyba,ze chcesz tworzyc jednosobowa religie z wlasnym
            prywatnym "kieszonkowym"
            > Panem Bogiem.

            Byc moze niefortunnie wyrazilam sie uzywajac zwrotu "prywatna lacznosc". Mam
            na mysli to, ze nikt nie moze nawiazac kontaktu z Bogiem za mnie. Swiadomosc
            lacznosci musi mieszkac w moim umysle. Nikt nie moze tego za mnie uczynic.
            • mala.mi74 Re: Polecam Boga :) 09.07.07, 10:20
              Rozumiem amm, oczywiscie,ze trzeba miec wlasna a nie cudza wiare i własna a nie
              cudzą relacje z Bogiem:) Tylko nadal nie rozumiem czemu przeciwstawiasz to
              religii zorganizowanej? Przeciez wymieniając sie swoimi doswiadczeniami
              duchowymi z innymi ludźmi jestesmy pewniejsi naszych uczuc i wiary,a takze
              mozemy uniknac niepotrzebnych, ewnetualnych złudzen. Człowiek wszak jest
              niedoskonaly i w kazdym aspekcie zycia potrzebuje pomocy innych ludzi...
              • amm06 Re: Polecam Boga :) 10.07.07, 20:59
                To prawda co piszesz mala.mi74, o roli jaka inni ludzie odgrywaja w naszym
                zyciu. Jednak nie jest to ograniczone jedynie do innych ludzi nalezacych np.
                do tej samej wspolnoty wyznaniowej co my. Kazdy "inny czlowiek" i kazda z nim
                interakcja, niezaleznie od tego czy wewnatrz wspolnoty, czy na zewnatrz, niesie
                ten sam potencjal. Na podstawie tego jak widze/traktuje tego "kazdego" innego
                czlowieka, oraz jego reakcji, wiem gdzie znajduje sie na drodze wdrazania w
                zycie zasad ktorymi sie kieruje (np. nauk Jezusa). W ten sposob, kazdy "inny
                czlowiek" jest moim drogowskazem.

                Religia zorganizowana nie przemawia do mnie dlatego wlasnie ze moja "prywatna"
                misja lacznosci z Bogiem, staje sie w pewien sposob "publiczna" i jako taka,
                traci cos ze swej spontanicznosci/autentycznosci. "Jakzes zalazl miedzy wrony
                musisz krakac jak i ony". Aby byc czescia danej wspolnoty musze przyjac jej
                interpretacje i wizje Boga, obrzedy, rytualy, etc. Od tego zalezy akceptacja
                przez dana wspolnote wyznaniowa. Tym samym wolnosc moich wlasnych poszukiwan
                ulega ograniczeniu, no bo przeciez juz ktos za mnie znalazl, wiec moja aktywna
                postawa poszukiwan nie jest juz konieczna lub pozadana.

                "Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na
                rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam
                wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej
                izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec
                twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
                Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na
                swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie
                Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie." Mt 6, 5-8

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka