z2006
11.07.07, 08:08
www.mateusz.pl/czytania/20070711.htm
"Kiedy Mojżesz prosił Boga, aby mu ukazał swoją chwałę, Bóg mu odpowiedział:
„Ja ukażę ci mój majestat” (Wj 33, 19), jakby chciał mu powiedzieć, że Jego
chwała jest dobrocią nieskończoną, dobrocią, którą posiada w takiej pełni, że
wszelkie dobro jest w Nim, bo żadne dobro nie istnieje niezależnie od Niego.
Bóg posiada dobroć nie jakoby otrzymał ją od kogoś, lecz sam z natury swojej
jest Dobrem najwyższym, ponieważ Jego byt jest dobrocią nieskończoną. Jeśli
stworzenia są dobre, to tylko dlatego, że Bóg udzielił im czegoś ze swojej
dobroci, stworzenie jednak, tak jak samo przez się nie może istnieć, tak też
samo z siebie nie może mieć żadnej dobroci. Dlatego to Jezus młodzieńcowi,
który nazwał Go „Mistrzem dobrym”, powiedział: „Czemu nazywasz Mnie dobrym?
Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Mk 10, 17-18). Tylko o Bogu można mówić,
że jest dobry, w tym znaczeniu, że On jest dobrocią samą, a dobroć należy do
Niego z natury, jak z natury należy do Niego bóstwo. Jak niemożliwe jest, aby
utracił swoje bóstwo, tak też jest niemożliwe, aby ustała Jego dobroć.
Przeminie niebo, przeminie ziemia, przeminą wieki, lecz „Jego dobroć trwa na
wieki” (Ps 106, 1). Złość ludzka może dodawać grzechy do grzechów, zło do zła,
lecz ponad nimi trwa niezmienna dobroć Boga, której nie zaćmi żaden cień zła;
owszem, Bóg, zawsze łaskawy, pochyli się nad złem, aby je obrócić na dobro.
Tak właśnie Dobroć Nieskończona pochyliła się nad człowiekiem grzesznym i z
upadku Adama wyprowadziła dobro niepomiernie większe: odkupienie świata przez
Wcielenie swojego Jednorodzonego Syna. To jest wyróżniająca cecha dobroci
Boga: chcieć dobra, jedynie dobra, tak aby wyprowadzić dobro nawet ze zła.
Wychwalajmy Pana, „bo dobry, bo na wieki Jego łaskawość” (1 Krn 16, 34)."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 373