Dodaj do ulubionych

Aniołowie

06.10.07, 11:56
www.mateusz.pl/wdrodze/niedziela/410-01.htm
"Niegdyś powagą i grozą płomienni –
stali się dzisiaj wspomnieniem i echem. (…)
A dla mnie – niczym i wszystkim zarazem.
Bolesław Leśmian

Na Wawelu przy wielkich drzwiach z monogramem Kazimierza Wielkiego przycupnął
w XIV wieku Archanioł Michał. Turyści wchodzą i wychodzą z katedry, raczej nie
zauważając tej jednej z najładniejszych rzeźb na Wawelu.

Intuicja Leśmiana wskazuje na istotę anielskości. Aniołowie są nieustannie
obecni w naszym życiu, a zarazem nieustannie odsyłają do Boga. Są niczym i
wszystkim. Nawet imiona – tych najbardziej znanych i najważniejszych – o tym
przypominają: Michał – „Któż jak Bóg”; Gabriel – „Moc Boża”; Rafał – „Bóg
uzdrawia”. Ukrywają się za Bogiem i codziennością: „Aniołom swoim każe cię
pilnować, / Gdziekolwiek stąpisz, którzy cię piastować / Na ręku będą, abyś
idąc drogą / Na ostry kamień nie ugodził nogą” (Ps 91, przekład J.
Kochanowskiego). Tobiaszowi anioł Rafał tłumaczy: „To, że byłem z wami, nie
było moją zasługą, lecz było z woli Bożej. Jego uwielbiajcie przez wszystkie
dni i Jemu śpiewajcie hymn” (Tb 12,18).

Aniołowie myślą i kochają całkowicie i bezinteresownie. To czyni ich
przezroczystymi. Dobro, które rodzi się z myślenia i kochania, staje się
bezinteresowne, pełne i dyskretne. Zresztą to zwrócenie uwagi na myślenie
niesie ze sobą ważną wskazówkę. Św. Tomasz z właściwym sobie spokojem,
powołując się na Jana Damasceńskiego, mówi, że aniołowie są zawsze w ruchu
myśli (tak więc też poznania), nie tak jak my, którzy tylko czasem myślimy, a
czasem nasze myślenie pozostaje jedynie w możności (czyli jest to
bezmyślność). „W przytoczonym zdaniu [chodzi o to, że aniołowie są zawsze w
ruchu] Damascena ruch jest tak pojmowany, że nawet myślenie i chcenie uważane
jest za jakowyś ruch. Dlatego więc powiada o aniele, że jest substancją będącą
zawsze w ruchu, bo jest zawsze aktualnie myślącym, a nie jak my: raz
aktualnie, to znów w możności”. Stąd też nasze odkrywanie i komunikowanie się
z aniołami (także stróżami) dokonuje się przez miłość i myślenie. Potwierdza
to biblijny nakaz: „Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie
twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i
bądź uważny na jego słowa” (Wj 23,20–21). To moment powagi wobec anioła i jego
obecności, bo przecież staje się on pomocny w odkrywaniu naszego celu i
dążeniu do zbawienia.

Dominikanie żyją z aniołami w dobrej komitywie. Św. Tomasza nazwano Doctor
Angelicus. Miałoby to być związane z heroiczną (anielską) czystością bądź
stanowić nawiązanie do części Summy poświęconej aniołom. Piękna dominikańska
legenda, która stoi u początku kultu aniołów w zakonie, opowiada, jak to
aniołowie nakarmili głodnych braci, przynosząc im dwa śnieżnobiałe obrusy
wypełnione chlebem. Humbert de Romanis, dominikański generał z XIII wieku,
wśród dziesięciu skutków dobrego głoszenia wymienia radość aniołów. Inny
dominikańskoanielski wątek to współczucie. Jak napisał o. Jacek Salij OP, na
początku naszego zakonu było współczucie. Współczucie, które nie oznacza
litości, lecz współodczuwanie. „Przepełniała go niezwykła, anielska czułość,
miłosne współczucie – jest to jedyne uczucie, jakie żywią anioły. Stwórca nie
dał im bowiem instynktów, emocji ani potrzeb. Gdyby je dostały, nie byłyby
istotami duchowymi. Jedyny instynkt, który miały anioły, to instynkt
współczucia. Jedyne uczucie aniołów: nieskończone, ciężkie niczym firmament
współczucie” (Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy).

Modlitwa do Anioła Stróża jest jedną z pierwszych, których się uczymy. Potem,
uczestnicząc w Eucharystii, modlimy się z aniołami, a także korzystamy ze słów
aniołów w pięknej pochwalnej modlitwie: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi
pokój ludziom dobrej woli …”. Głos aniołów podpowiada nam słowa uwielbienia i
dziękczynienia. Razem z nimi wysławiamy nieprzeniknionego Boga, który staje
się widzialny w chlebie i winie: „Święty, Święty, Święty…”. A jedna z
ostatnich modlitw, jaka jest zanoszona już nie przez nas, ale za nas, to pieśń
podczas nabożeństwa pogrzebu: „Niech aniołowie zawiodą Cię do raju…”.

Długi czas mieszkałem w domu, nad którym czuwały całe zastępy aniołów. Zmyślny
budowniczy w Dominikańskim Centrum Misyjnym w Tajpej umieścił po kilkanaście
na każdym piętrze. Widoczne są z daleka, okalając dom z każdej strony czujną
strażą. Są jednak tak rozmieszczone, że nie sposób popatrzeć im w oczy. To
dziwne, ale na Tajwanie najczęstszą formą popełniania samobójstwa (a jest ich
sporo) jest skoczenie z wysokiego budynku. Może w chwili tej rozpaczy, ci
którzy stracili nadzieję, widzą oczy anioła?

Na dawnej ulicy Żydowskiej w Krakowie patrzy się prosto w oczy anioła. O tyle
to dziwne, że Żydzi, kiedy ktoś umarł, zasłaniali lustra, bojąc się spojrzenia
anioła, bojąc się niespodziewanej śmierci. Oczywiście teraz nie ma w tym
miejscu ulicy Żydowskiej. Tak się składa, że kolegiata św. Anny, gdzie się
bawią aniołkowe bobasy, to dawna Żydowska i dawne centrum pierwszej osady
żydowskiej w Krakowie.

Aniołowie nieustannie nam przypominają, że Żyjącego mamy szukać pośród
żyjących (por. Łk 24,5). Są epifanią Bożej cierpliwości. Boska cierpliwość
wyrażona jest Aniołami Stróżami. Tylko Bóg ma anielską cierpliwość do ludzi.

Aniołowie to mocarze. Muszą być mocni, bo często zmagają się z oporem
grzesznego człowieka. „Niech więc przyjdą aniołowie, niebiescy ciosacze
kamieni, i niech obłamią wszystko, co wystaje w tych kamieniach, którymi my
jesteśmy, niechaj w nas ostrość wygładzą! Niech nas na ramionach noszą!
Albowiem napisane jest, że »na ramionach poniosą« (Iz 49,22)” (św. Ambroży)."

Krzysztof Popławski OP
Obserwuj wątek
    • fleuret Re: Aniołowie 08.10.07, 07:34

      Anioły w starym Testamencie; autor: Magda /dodano12.12.2004/

      Samo kreślenia “anioł” pochodzi od greckiego słowa angelos, łacińskiego angelus,
      będących odpowiednikiem hebrajskiego male’ak. To słowo pochodzenia hebrajskiego
      oznaczało pierwotnie czynność posyłania kogoś, a z czasem konkretną istotę
      posłaną (posłańca, posła, zwiastuna, nuncjusza). Chodzi tutaj o istotę duchową,
      w hierarchii bytów zajmującą miejsce między Bogiem a ludźmi. Nazwa anioł oznacza
      nie naturę, lecz funkcję aniołów jako wysłanników lub posłańców Boga (por. Hbr
      1, 14). W teologii istnieje również specjalny dział poświęcony zagadnieniu
      aniołów zwany angelologią. Ogólnie “aniołami” były nazywane nie tylko istoty
      niebieskie, lecz także prorocy, kapłani (Ml 2, 7), królowie (2 Sm 14, 17.20);
      Jan Chrzciciel (Mt 11, 10; J 1, 6), człowiek w ogóle (1 Sm 29, 9; J 3, 34) -
      każdy jest posłany do człowieka - a nawet i Chrystus jako posłany od Ojca do
      ludzkości (J 5, 38; 6, 29; 7, 29). Kiedy jednak mówimy o “aniele” w kontekście
      religijnym, to chodzi o znaczenie wąskie: o istotę duchową, posyłaną przez Boga
      z nieba na świat. Uczestniczy on czynnie w Bożym dziele stwarzania i zbawiania.

      Wprawdzie już najstarsze warstwy Starego Testamentu zawierają wyobrażenia o
      aniołach, ale trudno uważać je za ustalone pojęcia teologiczne. Z nielicznych
      najstarszych tekstów wynika, że anioły mają udział w realizacji planów Bożych
      wobec człowieka, a stosownie do poszczególnych ich etapów spełniają misje
      pomyślne (Wj 23, 20a. czuwa nad Izraelem) lub niepomyślne dla człowieka (Wj 12,
      23 - "anioł zagłady", por. Ps 78, 49). W konkretnych opisach aniołów Stary
      Testament nawiązuje do religijnych tradycji wielkich kultur mezopotamskich,
      oczyszczając je i dostosowując do ścisłego monoteizmu. Tradycje te przedstawiały
      Jahwe jako potężnego władcę, który posiada dwór niebieski, obejmujący różne
      kategorie sług - aniołów, a nawet całe ich zastępy lub armie (1 Krl 22, 19; Iz
      6, 2-3; Ps 148, 2; Job 1, 6-12; 2, 1-6). Charakterystyczne, że wśród otoczenia
      Bożego występują nie tylko aniołowie, ale i szatan (anioł upadły). Odpowiednio
      do zróżnicowania funkcji spełnianych przez anioły Stary Testament zawiera wiele
      nazw i imion poszczególnych aniołów (imiona własne jednak wymienia dopiero
      Księga Daniela i księgi późniejsze). Rdz 28, 12 mówi o aniołach Bożych
      utrzymujących więź między niebem a ziemią, w Księdze Joba aniołowie nazwani są
      "synami Bożymi" (1, 6; 2, 1; por. Ps 29, 1; 89, 7); Joz 5, 14 przedstawia anioły
      jako "wojsko niebieskie"; Job 4, 18 jako "sługi"; Job 5, 1; Ps 89, 6; Dn 4, 10
      jako "świętych". Bliżej określone funkcje przypisuje Stary testament cherubinom,
      podtrzymującym tron Boży (Ps 99, 1), unoszącym rydwan Jahwe (Ez 10; por. Ps 18,
      11) lub stojącym na straży suwerennej posiadłości Bożej (Rdz 3, 24), a także
      serafinom ("płonącym"), głoszącym chwałę Jahwe i oczyszczającym stworzenia
      zbliżające się do Boga (Iz 6, 2-3.7). Sposób przedstawienia aniołów w starszych
      księgach jest różny: Rdz 18, 2 i 19, 10.12 ukazuje ich jako mężczyzn; cherubiny
      i serafiny mają natomiast wygląd uskrzydlonych stworzeń o twarzach bądź to
      ludzkich, bądź też zwierzęcych (por. Wj 25, 18-20.22; 1 Krl- 6, 23-28; Iz 6,
      2-3.6), inne wreszcie teksty w ogóle nie mówią o wyglądzie aniołów (np. Rdz 32,
      25-30).

      Wśród postaci aniołów wyróżnia się anioł Jahwe (hebr. male'ak Jahwe), przez
      którego Bóg objawia się w specjalny sposób ludziom (Rdz 16, 7, 9; Wj 3, 2; Lb
      22, 22-35; Sdz 13, 13). Pierwotnie była to zapewne jedna z wielu form teofanii,
      a więc anioł Jahwe przedstawiał samego Boga (Rdz 16, 13; Wj 3, 2). Wraz z
      rozwojem teologicznej koncepcji transcendencji Bożej i z rosnącym
      przeświadczeniem o niemożliwości bezpośredniego kontaktu z Bogiem (por. Wj 33,
      20), w postaci a. Jahwe dopatrywano się wysłannika Bożego, pozostającego z nim w
      ścisłej łączności. W tym też sensie odczytano dawne teksty, nie zmieniając
      treści przekazów (Rdz 24, 7 i Wj 33, 2 odróżniają jednak Jahwe od aniołów Jahwe).

      Właściwy rozwój starotestamentalnej angelologii przypada na okres po niewoli
      babilońskiej i pozostaje w związku z rozkwitem eschatologii i apokaliptyki.
      Pogłębiająca się świadomość dystansu między Bogiem a człowiekiem wysunęła na
      pierwszy plan anioły jako pośredników między Jahwe a jego narodem. Nie bez
      znaczenia dla tego nowego ujęcia roli a. były dalsze kontakty ze środowiskiem
      mezopotamskim i irańskim. Izraelska refleksja teologiczna konsekwentnie
      zwalczała wszelkie formy synkretyzmu, wprowadzając jednocześnie pojęcia nowe,
      powstałe w wyniku kontrowersji. Aniołowie otrzymali teraz wyraźne cechy etyczne,
      dawniej występujące jedynie sporadycznie; pogłębił się przedział między aniołami
      dobrymi a złymi i wytworzyła się atmosfera walki.

      Spekulacje nad istotą i zadaniami aniołów, wyczuwalne już w Księgach Joba,
      Tobiasza i Daniela, osiągnęły punkt szczytowy w apokryficznej literaturze
      międzytestamentalnej i w piśmiennictwie późnożydowskim. Obok przekazywania
      ludziom zbawczych zleceń udzielonych aniołom przez Boga zaczęto przypisywać im
      zasadniczy wpływ na życie moralne człowieka. Siły dobra i zła, nurtujące w sercu
      ludzkim, ulegały często personifikacji, jako duchy lub wręcz jako aniołowie
      dobrzy i źli. W ten sposób człowiek i świat stał się widownią zmagań nie tylko
      własnych sił duchowych, ale i bytów transcendentnych.

      Widoczny jest rozwój tradycyjnych określeń aniołów. Obok nich pojawiły się w
      literaturze międzytestamentalnej zupełnie nowe: wojsko anielskie, synowie nieba,
      wieczne wojsko, święte duchy lub święci, duchy wiedzy. Rozszerzeniu uległ także
      zasięg działalności aniołów i ich funkcji: występują oni jako "czujni" (Dn 4,
      10), "stale czuwający", "książęta”. Rozpoczął się proces grupowania aniołów i
      dzielenia na aniołów oblicza, dalej na siedmiu, sześciu albo czterech, książąt
      anielskich lub archaniołów. Niektóre pisma dzielą aniołów na siedem lub dziesięć
      stopni (w późniejszej teologii chrześcijańskiej "chórów"), wliczając herubiny i
      serafiny. Mnożą się także imiona poszczególnych aniołów: Michał (Dn 10, 13; 12,
      1); Gabriel (Dn 8, 16; 9, 21); Rafał ('Tb 17; 5, 4; 9, 1. 5; 12, 15; oraz nie
      wymienieni w Starym Testamencie: Uriel i Sariel). Warto może w tym miejscu
      wspomnieć, iż w Henochu etiopskim w Liber vigilantium z 200 r. przed Chrystusem,
      są podane imiona 18 “wodzów anielskich”, zapewne owych “gigantów” i “mocarzy” z
      Rdz 6, 4: Semejaza, Urakibaramel, Akibabel, Tamiel, Ramuel, Daniel, Ezechiel,
      Suraqial, Azael, Armers, Batraal, Ananiasz, Zaqebe, Samsawell, Sartael, Turel,
      Jomiael, Arazezejal.

      Znacznie słabiej rozwinęło oznaczenie aniołów przewrotnych, chociaż i tu
      występują takie imiona jak: Asmodeusz, Azazel, Belial (Beliar), Mastema i inni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka