barnacle.bill.the.sailor 28.02.08, 14:13 zachodzą nas od tyłu... ;))) www.dziennik.pl/wydarzenia/article23492/Chasydzi_z_calego_swiata_w_Lezajsku.html Ciekawe kogo w tym roku doprowadzą "niechcący" do zawału ?... ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alfa.alfa Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 28.02.08, 14:16 barnacle.bill.the.sailor napisał: > zachodzą nas od tyłu... ;))) > www.dziennik.pl/wydarzenia/article23492/Chasydzi_z_calego_swiata_w_Lezajsku.html > Ciekawe kogo w tym roku doprowadzą "niechcący" do zawału ?... ;) > Odpowiedz Link Zgłoś
yazonisyn Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 28.02.08, 14:34 Coś mi tu pachnie antysemityzmem Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 28.02.08, 14:39 yazonisyn napisał: > Coś mi tu pachnie antysemityzmem Typowe dla Tzw :chrześcijan !! Odpowiedz Link Zgłoś
aeropostale Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 26.03.08, 15:57 kolter_hugh napisał: yazonisyn napisał: >>> Coś mi tu pachnie antysemityzmem >>> Typowe dla Tzw :chrześcijan !! Coś mi tu czosnkiem śmierdzi, a szczególnie od wieprzowego kotleta :D Za takich prostaków moja żydowska rodzina najbardziej się wstydzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 26.03.08, 17:26 aeropostale napisał: > kolter_hugh napisał: > > yazonisyn napisał: > > >>> Coś mi tu pachnie antysemityzmem > > >>> Typowe dla Tzw :chrześcijan !! > > Coś mi tu czosnkiem śmierdzi, a szczególnie od wieprzowego kotleta :D > > Za takich prostaków moja żydowska rodzina najbardziej się wstydzi. Nie mów ze rodzina radia ma-ryja to żydzi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aeropostale Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 26.03.08, 17:35 kolter_hugh napisał: >>> Nie mów ze rodzina radia ma-ryja to żydzi !!! He, wieprzowy kotlet chce w ryja? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 26.03.08, 17:39 aeropostale napisał: > kolter_hugh napisał: > > >>> Nie mów ze rodzina radia ma-ryja to żydzi !!! > > He, wieprzowy kotlet chce w ryja? :) Tak was chłopczyku w kościele uczą ???? miłości do bliżniego ,ale pod warunkiem ze tym bliżnim jest tadek rydzyk ?? Odpowiedz Link Zgłoś
aeropostale Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 26.03.08, 17:53 kolter_hugh napisał: >>> Tak was chłopczyku w kościele uczą ???? miłości do bliżniego ,ale pod warunkiem ze tym bliżnim jest tadek rydzyk ?? Chodzę do koscioła i synagogi z rodziną. Węc zgadnij gdzie wiejski gnypie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 26.03.08, 20:27 aeropostale napisał: > kolter_hugh napisał: > > >>> Tak was chłopczyku w kościele uczą ???? miłości do bliżniego ,a > le pod > warunkiem ze tym bliżnim jest tadek rydzyk ?? > > Chodzę do koscioła i synagogi z rodziną. Węc zgadnij gdzie wiejski gnypie? :D Gó.. mnie to obchodzi !!! koński odchodzie Odpowiedz Link Zgłoś
aeropostale Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 27.03.08, 06:44 kolter_hugh napisał: >>> Gó.. mnie to obchodzi !!! Domyślam się tego marny zboczeńcu. A co by innego niż kakałko takich jak ty interesowało? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 27.03.08, 07:51 aeropostale napisał: > kolter_hugh napisał: > > >>> Gó.. mnie to obchodzi !!! > > Domyślam się tego marny zboczeńcu. A co by innego niż kakałko takich jak ty > interesowało? Za dużo czytam o zboczeńcach wśród ukochanego przez ciebie kleru ,stąd może mam takie skojarzenie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
aeropostale Re: Ciekawe kogo w tym roku pobiją? 27.03.08, 18:27 kolter_hugh napisał: >>> Za dużo czytam o zboczeńcach wśród ukochanego przez ciebie kleru ,stąd może mam takie skojarzenie ?? Wiec jeszcze raz. Który to z podanych kleryków najbardziej ci się kojarzy z nabawieniem hemoroidów? (1) Rabbi Sidney Goldenberg, formerly of Petaluma’s Congregation B’nai Israel accused of sexually molesting a 12-year-old female student. (Feb 21, 1997) (2) Rabbi Shlomo Carlebach with his non-ending stories of sexual molestation. (Spring 1998) (3) Rabbi Baruch Lanner was revered in the Orthodox Union youth group despite he was accused of molesting more than 20 girls. (June 23, 2000) (4) Rabbi Richard Marcovitz who was arrested for groping two girls and two young women at a Jewish day school. (May 3, 2002) (5) Rabbi Matis Weinberg accused of molesting his yeshiva students for over 25 years. (August 22, 2003) (6) Rabbi Yehuda Kolko who is accused in two sexual-abuse lawsuits. (7) Rabbi Ephraim Bryks. (8) Rabbi Arie Adler. (9) Rabbi Yona Metzger who sexually harassed four men of various agesfour men of various ages and from various sectors of society. (10) Rabbi Solomon Hafner who sexually abused a developmentally disabled boy during private tutoring sessions. (11) Rabbi/Psychologist Avrohom Mondrowitz who faced deportation to U.S. on charges of molesting children. (12) Rabbi Max Zucker. (13) Rabbi and Child Psychiatric Alan J. Horowitz of Schenectady, New York was sentenced to ten to twenty years in prison for sodomizing a nine-year-old psychiatric patient the previous year. (14) Rabbi Israel Grunwald and his assistant, Yehudah Friedlander were charged with sexually abusing a 15-year old girl on a flight from Australia to Los Angeles. (15) Rabbi David Schwartz and his sexual molestation of a 4-year- old boy. (16) Rabbi Avraham Asher sexually harassed and assaulted six ultra-Orthodox youths between the ages of 14 and 16. (17) Rabbi Yaakov Weiner. (18) Rabbi Israel Kestenbaum. (19) Rabbi Mordechai Willig. (20) Cantor Phillip Wittlin. (21) Rabbi Yaakov Weiner who abused a 10-year-old boy. (22) Rabbi/Yeshiva Teacher Ze’ev Sultanovitch. (23) Rabbi Michael Ozair. (24) Cantor Howard Nevison. (25) Rabbi Juda Mintz. (26) Rabbi Jerrold M. Levy. (27) Grade School Rabbi, in Chicago. (28) The State of Israel Vs.Sex Offender. (29) Rabbi Sidney Goldenberg. (30) Rabbi Mordechai Yomtov. (31) Cantor Philip Wittilin. (32) Rabbi Isaac Goldenberg. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Do Koltera i Ariel: o życiu pozagrobowym 28.02.08, 15:16 barnacle.bill.the.sailor napisał: > www.dziennik.pl/wydarzenia/article23492/Chasydzi_z_calego_swiata_w_Lezajsku.html "Chasydzi z całego świata - jak co roku - zjeżdżają tam w rocznicę śmierci cadyka Elimelecha. Wierzą, że tego dnia jego dusza wraca na ziemię i wysłuchuje ludzkich próśb." A podobno Żydzie świetnie wiedzą, że życie pozagrobowe nie istnieje i nie istnieje żadna "dusza" sama w sobie, która mogłaby sobie wędrować niezależnie od ciała... Coś się chyba nie zgadza... :P Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Do Koltera i Ariel: o życiu pozagrobowym 28.02.08, 15:36 irma223 napisała: > barnacle.bill.the.sailor napisał: > > > www.dziennik.pl/wydarzenia/article23492/Chasydzi_z_calego_swiata_w_Lezajsku.html > > "Chasydzi z całego świata - jak co roku - zjeżdżają tam w rocznicę > śmierci cadyka Elimelecha. Wierzą, że tego dnia jego dusza wraca na > ziemię i wysłuchuje ludzkich próśb." > > A podobno Żydzie świetnie wiedzą, że życie pozagrobowe nie istnieje > i nie istnieje żadna "dusza" sama w sobie, która mogłaby sobie > wędrować niezależnie od ciała... > > Coś się chyba nie zgadza... > > :P czy chasydzi to zydzi z czasow jezusa ? a dzisiaj ? czy kazdy ktp mowi o jezusie "pan" to zaraz prawdziwy chrzescijanin ? tacy np. baptysci wierza, ze grzech pierworodny w edenie polegal natym, ze ewa zgrzeszyla cielesnie z szatanem. w wyniku tego czesc ludzi na swiecie pochodzi "genetycznie" od szatana. dlatego ludzie sa zli i tyle jest zla na swiecie. ale ci baptysci, to sa akurat tymi z "prawego loza" ha! sekty, odstepstwa poprostu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Ariel, daj spokój! 28.02.08, 17:01 O, matko bosko częstochowsko! Ariel, skąd Ty takie bzdeciochy o baptystach słyszałaś? Tego was uczą w "Strażnicy" czy na spotkaniach w Sali Królestwa? Możesz podać źródło tych rewelacji? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ariel, daj spokój! 28.02.08, 17:27 zuq1 napisał: > O, matko bosko częstochowsko! Ariel, skąd Ty takie bzdeciochy o > baptystach słyszałaś? Tego was uczą w "Strażnicy" czy na spotkaniach > w Sali Królestwa? Możesz podać źródło tych rewelacji? Tez gdzieś to słyszałem ze jakiś odłam baptystów wierzy w takie bzdury ,znów inny odłam którejś z protestanckich grup wierzy ze grzechem pierworodnym jest to ze Adam współżył z Ewą ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 28.02.08, 18:20 zuq1 napisał: > O, matko bosko częstochowsko! Ariel, skąd Ty takie bzdeciochy o > baptystach słyszałaś? Tego was uczą w "Strażnicy" czy na spotkaniach > w Sali Królestwa? Możesz podać źródło tych rewelacji? a co taka niezgodnosc miedzy wami zuq, kazdy opowiada co innego a ty z czystego zwatpienia juz do "matki boskiej" wolasz ? ;)))))) tak tlumaczyla mi sasiadka - baptyska, probowala mi uswiadomic, jak nalezy pojmowac biblie. no ale dzisiaj, dzieki bogu studiuje biblie, zrozumiala i chce sie ochrzcic. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, daj spokój! 28.02.08, 18:51 Z tą "matką boską" to był oczywiście żart. A co do Twojej sąsiadki, no to cóż, ktoś jej niezłych bajd napowiadał, bo z Biblii tego wyczytać się nie da. Proponowałbym Ci jednak, w imię hmmm..., szeroko pojętego "ekumenizmu", abyś nie rozsiewała takich historii po necie, bo ja też tego o ŚJ nie robię, a też miałbym co pisać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 28.02.08, 19:12 zuq1 napisał: > Z tą "matką boską" to był oczywiście żart. A co do Twojej sąsiadki, > no to cóż, ktoś jej niezłych bajd napowiadał, bo z Biblii tego > wyczytać się nie da. co to znaczy: "nie rozsiewala takich historii "? - "rozsiewala", hmmm :) ja podalam tylko przyklad majej sasiadki, a to ze tego w biblii nie znajdziesz to chyba nawet katolicy wiedza. dlatego to jest jako przyklad ;) > Proponowałbym Ci jednak, w imię hmmm..., > szeroko pojętego "ekumenizmu", abyś nie rozsiewała takich historii > po necie, bo ja też tego o ŚJ nie robię, a też miałbym co pisać :-) z tym ekumenizmem to ci sie udalo ! :DD i co to sa za sztuczki zuq, he ? ;) czy znajdziesz choc jedna nauke, ktora glosza SJ, a ktora jest niezgodna z biblia ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ariel, daj spokój! 29.02.08, 08:21 ariel4ever napisała: > > > Proponowałbym Ci jednak, w imię hmmm..., > > szeroko pojętego "ekumenizmu", abyś nie rozsiewała takich historii > > po necie, bo ja też tego o ŚJ nie robię, a też miałbym co pisać :-) > > > z tym ekumenizmem to ci sie udalo ! :DD > > i co to sa za sztuczki zuq, he ? ;) > > czy znajdziesz choc jedna nauke, ktora glosza SJ, a ktora jest > niezgodna z biblia ? > Jemu bardziej chodzi o to ze kiedyś jakiś ŚJ nie oddał mu 30 stu groszy, czyli oszust ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, daj spokój! 01.03.08, 16:04 "Ja podalam tylko przyklad majej sasiadki" - tyle, że podałaś go tak autorytatywnie w formie "baptyści wierzą..." jakby to była oficjalna doktryna tego kościoła - a nie jest nią. Poza tym, jeśli sąsiadka podatna jest na herezje, to ja bym się raczej nie chwalił, że ma nastąpić jej "transfer" do ŚJ. Natomiast jeśli chodzi o naukę organizacji, której jesteś aktywnym członkiem, to nie mam czasu na studiowanie jej doktryn, które zmieniane są kiedy potrzeba. Proszę jednak, aby zakończyć ten wątek, abyś udzieliła mi odpowiedzi jedynie na dwa pytania - ale własnymi słowami, bez cytatów biblijnych: 1. w jaki sposób człowiek osiąga zbawienie oraz 2. czy Ty sama pewna jesteś tego, że na będziesz zbawiona i na wieki z Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 01.03.08, 19:15 zuq1 napisał: > jakby to była oficjalna > doktryna tego kościoła - a nie jest nią. sa rozne odmiany kosciola baptystow, ktorych ty prawdopodobnie nie znasz, a z ktora ja sie zetknelam. co chcialbys uslyszec o baptystach ? to, ze biblia jest dla nich tak jak dla SJ autorytetem? bo jest (choc wydali 12- tomowe dzielo "Broadman Bible Commentary‘" podwazajace wiarygodnosc biblii.) to, ze prowadza wzorowo rodzine, trzymaja sie tak jak i SJ zasad moralnych? potepiaja spirytyzm, sa mili i wychwuja dobrze dzieci? tak. i co z tego ? ale za to sa bardzo zaangazowani politcznie, biora udzial w wojnach, wspieraja onz itd. czyli "sa czescia swiata" a prawdziwych wyznawcow jezusa poznasz po owocach :)) mat 7:21 "„Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach. " nie zaprzeczysz, ze baptysci NIE CZYNIA woli ojca, biorac udzial w wojnach ? sa zolnierzami czy nie? brali udzial np. w II wojnie swiatowej czy nie? wiec nie mow prosze o SJ ze ich nauki to herezje. uswiadom sobie zuq, ze JESZCZE NIKT, NIGDY NIE ZGINAL OD KULI ZOLNIERZA, KTORY BYL SWIADKIEM JEHOWY !!! > Natomiast jeśli chodzi o naukę > organizacji, której jesteś aktywnym członkiem, to nie mam czasu na > studiowanie jej doktryn, które zmieniane są kiedy potrzeba. gdybys kiedys chcial zawitac do innego kosciola babtystow, jak ten do ktorego chodzisz, musialbys przyswoic sobie nauke tegoz kosciola, jak widac w kazdym jest gloszone co innego. co innego w ameryce i co innego w rosji. nie wymieniajac poszczegolnych gmin w jednym tylko kraju. > Proszę > bez cytatów > biblijnych: 1. w jaki sposób człowiek osiąga zbawienie oraz 2. czy > Ty sama pewna jesteś tego, że na będziesz zbawiona i na wieki z > Bogiem. zawsze staram sie podawac cytaty z biblii, aby moc to, co wierze rowniez biblijnie potwierdzic. ty natomiast chcesz mi zamnknac usta. zbawienie to ratunek, wybawienie od smierci i ocalenie. JEHOWA Bog zapewnia wszystkim prawdziwym chrzescijanom wybawienie od grzechu i smierci, ktora jest nastepstwem grzechu. wybawienie to rowniez ratunek z dzisiejszego zlego i szatanskiego systemu rzeczy. dla wielkiej rzeszy wiernych slug bozych wybawienie bedzie oznaczalo rowniez ocalenie z wielkiego ucisku.( kiedy nadejdzie wielki ucisk, ewangelia nie bedzie gloszona, wrota beda zamkniete. Feierabend ) mat 24:14 nie moge byc tego pewna, bo po pierwsze nie wybieram sie do nieba (nie naleze do 144tys.) wiec boga nie bede widziala. "wielka rzesza" to ludzie majacy nadzieje zycia w raju na ziemi a nie w niebie. po drugie mam taka NADZIEJE, ze zostane zbawiona (pierwsze kroki mam za soba, bo przyjelam jezusa) ale chrzest NIE jest automatycznie ratunkiem, do tego dochodzi wiara wspomagana uczynkami oraz lojalnosc. kto bedzie wybawiony? "Gdyż każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony” (rzym 10:13) to nie wszystko "Ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony. 14 I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a potem nadejdzie koniec. " (mat 24:13,14) Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, daj spokój! 03.03.08, 15:05 Ariel, z jednej strony nie podoba mi się, że tak autorytatywnie wypowiadasz się na temat innych kościołów a z drugiej strony patrząc- w każdym kościele są ludzie, ze wszystkimi swoimi grzechami i przypadłoścami starej grzesznej natury. Także w organizacji ŚJ. Tak, to prawda, że generalnie przeciętny baptysta "jest lepszy" od przeciętnego katolika w znajmości Biblii, w moralności itd., ale to nie jest ważne. Dziwi mnie też Twoja uwaga o ich zaangażowaniu politycznym. Choć nie jestem członkiem żadnej partii politycznej, chodzę na wybory, choć mi się to nie podobało, odbyłem służbę wojskową (Rzymian 13), choć nie lubię płacić podatków, płacę je bo "co cesarskie cesarzowi...". Nie możemy całkowicie odciąć się od świata - dlaczego ŚJ nie utworzyli jeszcze własnych gett czy miast? Natomiast co do udziału w wojnie, to cóż... Jezus powiedział co prawda o nadstawianiu drugiego policzka, ale nie powiedział chyba "jeśli ktoś zabił twoją siostrę, pozwól mu zabić i matkę". Prawo do obrony koniecznej jest dane przez Boga. Czy Dawid miał prawo zabić Goliata? Kościoły baptystyczne są wolne, mają swoje ogólne "credo", ale jak wspomniałem wyżej, jesteśmy tylko ludźmi. Za to wy macie jedną doktrynę prosto z USA - czym się więc różnicie od tego znienawidzonego Watykanu? "Ty natomiast chcesz mi zamnknac usta." - nie chcę Ci wcale zamknąć ust, tylko uzyskać prostą odpowiedź na proste pytanie. Tak więc co do 1. odpowiedzi : "zbawienie to ratunek, wybawienie od smierci i ocalenie." - fizycznej czy wiecznej? "prawdziwym chrzescijanom" - czy Twoja sąsiadka baptystka jest chrześcijanką nieprawdziwą? Czy jej chrzest w wieku świadomym po uwierzeniu Chrystusowi był "nie taki jak trzeba" ("falsch"), że musi się ponownie ochrzcić u ŚJ? do 2. "po drugie mam taka NADZIEJE, ze zostane zbawiona (pierwsze kroki mam za soba, bo przyjelam jezusa) ale chrzest NIE jest automatycznie ratunkiem, do tego dochodzi wiara wspomagana uczynkami oraz lojalnosc." - zgadzam się, chrzest nie jest ratunkiem (jak myślą katolicy chrzest dzieci=ratunek przed piekłem), ale wiara pociąga za sobą dobre uczynki (Efezjan 2) - a co masz na myśli pisząc o lojalności - względem kogo/czego? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ariel, daj spokój! 03.03.08, 19:04 zuq1 napisał: . Dziwi mnie też Twoja uwaga o ich zaangażowaniu > politycznym. Czy wiesz że prezydent USA Bill Clinton jest baptystą ?? Czy wiesz że każdy prawie od wielu lat prezydent USA wydaje rozkazy jako główno dowodzący armii ,w wyniku których giną ludzi i Clinton lepszy nie był np : wysłał wojsko do Somalii !! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, daj spokój! 03.03.08, 21:30 Widzę, drogi Kolterze, że pobieżnie przeczytałeś mój wpis. To czy Clinton jest baptystą, wyznawcą Kriszny czy buddystą, nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, czy jest człowiekiem wierzącym Chrystusowi czy niewierzącym. Człowiek wierzący nie powinien pchać się do polityki a Biblia nie naucza, aby wdawać się w działalność polityczną. Więc osoba świadomie wierząca bierze na siebie wielką odpowiedzialność, jeśli decyduje się na politykowanie - jej decyzje zawsze będą oceniane wg tego, jakie wartości deklaruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 03.03.08, 21:42 zuq1 napisał: > Ariel, z jednej strony nie podoba mi się, że tak autorytatywnie > wypowiadasz się na temat innych kościołów a z drugiej strony patrząc- > w każdym kościele są ludzie, ze wszystkimi swoimi grzechami i > przypadłoścami starej grzesznej natury. Także w organizacji ŚJ. zgadzam sie z toba w 100%, nikt nie jest doskonaly. mnie chodzi tylko o koscioly i wierzenia, nie o ludzi. wiec nie musisz brac tego tak "persönlich" nie traktuj mnie prosze jak wroga, ja tez tego nie robie. nawet cie "lubie", z tego wzgledu, ze ty chociaz zajmujesz sie bogiem, inny "wierzacy" zyja tradycja i nauka ludzka. > Dziwi mnie też Twoja uwaga o ich zaangażowaniu > politycznym.Nie możemy całkowicie odciąć się od > świata - tak, nie mozemy, jednak kazdy chrzescijanin powinien dazyc do tego by "wyjsc" ze swiata jak tylko jest to mozliwe. udzielanie sie politycznie to swiadoma decyzja. prawdziwy chrzescijanin ( podazajacy sladami jezusa) nie moze wspomagac (duchowo czy fizycznie) rzadow, krolow ziemskich czy organizacji politycznych. my przeciez wierzymy ,ze nadejdzie krolestwo boze o ktorym glosil jezus ! o to prosza rowniez inne wyznania chrzescijanski ("vaterunser"- chc nie do konca wiedza o co prosza), bo to jest jedyna nadzieja dla ludzkosci. zauwaz prosze, ze jezus by apolityczny. "15 Jezus zaś, wiedząc, iż chcą przyjść i go porwać, żeby go uczynić królem, oddalił się znowu na górę sam jeden. "- jan 6:15 a ten werset znasz : "4 Cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Kto więc chce być przyjacielem świata, czyni siebie nieprzyjacielem Boga." jak.4:4 (tu akurat nie wiem czy wiesz kim sa codzolznice? ) > Natomiast co do udziału w wojnie, to cóż... Jezus powiedział co > prawda o nadstawianiu drugiego policzka, ale nie powiedział > chyba "jeśli ktoś zabił twoją siostrę, pozwól mu zabić i matkę". > Prawo do obrony koniecznej jest dane przez Boga. Czy Dawid miał > prawo zabić Goliata? jezus dal nowe prawo, ktorego dawid nie mogl znac: "43 „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Masz miłować swego bliźniego i nienawidzić swego nieprzyjaciela’. 44 Ja jednak wam mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, 45 żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach (...) " mat 5:43-45 "52 Wtedy Jezus powiedział do niego: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą." mat. 26:52 > Kościoły baptystyczne są wolne, mają swoje ogólne "credo", ale jak > wspomniałem wyżej, jesteśmy tylko ludźmi. Za to wy macie jedną > doktrynę prosto z USA - czym się więc różnicie od tego > znienawidzonego Watykanu? tym, ze te nauka SJ jest z biblii a watykanska z babilonu :P "8 Mój Ojciec przez to zostaje otoczony chwałą, że wydajecie wiele owocu i okazujecie się moimi uczniami. " jan 15:8- watykan nie wychwala ojca, nawet nie wymawia jego imienia. wiec jakie to owoce? cdn Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 03.03.08, 23:04 zuq1 napisał: > "Ty natomiast chcesz mi zamnknac usta." - nie chcę Ci wcale zamknąć > ust, tylko uzyskać prostą odpowiedź na proste pytanie. Tak więc co > do 1. odpowiedzi : > "zbawienie to ratunek, wybawienie od smierci i ocalenie." - > fizycznej czy wiecznej? > "prawdziwym chrzescijanom" - czy Twoja sąsiadka baptystka jest > chrześcijanką nieprawdziwą? musi poznac wszystkie nauki biblii i musi byc odpowiednio nastawiona do zycia wiecznego. mimo tego, ze zna z grubsza tresc biblii, nigdy jej tak naprawde nie studiowala i nie potrafi polaczyc zawartosci biblii w logiczna calosc. a to wynika z tego, ze niektore przekonania ktore w niej tkwia, sa po prostu nielogiczne i nie zgadzaja sie z caloscia ( do tego dochodzi sama, po wnikliwym badaniu pisma ). nigdy nie modlila sie do Boga Jehowy. "13 Gdyż „każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony”. " rzym. 10:13 uznac jezusa to znaczy uwierzyc Bogu Jehowie, ze moze nas przez tego jezusa wybawic. a tak nota bene, czy ty wiesz co oznacza imie JEZUS ? Czy jej chrzest w wieku świadomym po > uwierzeniu Chrystusowi był "nie taki jak trzeba" ("falsch"), że musi > się ponownie ochrzcić u ŚJ? jej chrzest nie byl nastepstwen pelnego poznania i wiary. byl nastepstwen (jak przypuszczam) wiary w jezusa. chrzest to tylko widoczny symbol ( dla innych, publiczny) PO TYM, jak dana osoba oddala sie duchowo Jehowie Bogu. (nie pytalam dokladnie na czym polega chrzest u baptystow) > do 2. "po drugie mam taka NADZIEJE, ze zostane zbawiona (pierwsze > kroki mam za soba, bo przyjelam jezusa) ale chrzest NIE jest > automatycznie ratunkiem, do tego dochodzi wiara wspomagana uczynkami > oraz lojalnosc." - zgadzam się, chrzest nie jest ratunkiem (jak > myślą katolicy chrzest dzieci=ratunek przed piekłem), ale wiara > pociąga za sobą dobre uczynki (Efezjan 2) - a co masz na myśli > pisząc o lojalności - względem kogo/czego? chrzest to "Vertrag" z bogiem, bog jest wzgledem nas lojalny (czyli wierny), zawsze dotrzymuje slowa i jezeli pozostaniemy mu wierni, on zapewni nam zycie wieczne. nasza lojalnosc polega na posluszenstwie, zaufaniu, wiernosci w sluzeniu mu. to jest bardzo wazne, poniewaz jestesmy "zamieszani" w kwestie sporna. jezeli okazemy sie "sprawiedliwi" w jego oczach, "posiadziemy ziemie na zawsze" to tak w skrocie bylo. p.s. przyklad, do mojej sasiadki i jej przekonan. ( tylko nie musisz sie zaraz burzyc ! ) :)) chodzi mi o to, jak wnikliwe studiowanie biblii jest potrzebne, aby moc dojsc do poznania. wiec tak, maz mojej sasiadki chcial duzy ogrod, po to aby moc wyzywic rodzine kiedy ndejdzie wielki ucisk. powolal sie na objawienie 13: 16-18 "I wywiera nacisk na wszystkich małych i wielkich, i bogatych i biednych, i wolnych i niewolników żeby im dano znamię na ich prawą rękę albo na ich czoło 17 i żeby nikt nie mógł kupować ani sprzedawać oprócz tego, kto ma znamię imię bestii albo liczbę jej imienia. 18 Tutaj wchodzi w grę mądrość: Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii, bo jest to liczba człowieka; a liczba jej sześćset sześćdziesiąt sześć." chcial zasadzic w razie potrzeby co "zjadliwego" w czasie kiedy nie bedzie mogl nic kupic. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Wezwaliście psychiatrę? 04.03.08, 00:09 ariel4ever napisała: > maz mojej sasiadki chcial duzy ogrod, po to aby moc > wyzywic rodzine kiedy ndejdzie wielki ucisk. powolal sie na > objawienie 13: 16-18 "I wywiera nacisk na wszystkich małych i > wielkich, i bogatych i biednych, i wolnych i niewolników żeby im > dano znamię na ich prawą rękę albo na ich czoło 17 i żeby nikt nie > mógł kupować ani sprzedawać oprócz tego, kto ma znamię imię bestii > albo liczbę jej imienia. 18 Tutaj wchodzi w grę mądrość: Kto ma > rozum, niech obliczy liczbę bestii, bo jest to liczba człowieka; a > liczba jej sześćset sześćdziesiąt sześć." > > chcial zasadzic w razie potrzeby co "zjadliwego" w czasie kiedy > nie bedzie mogl nic kupic. Wezwaliście psychiatrę? Ot, do czego prowadzi takie czytanie dosłowne Biblii, ej, ludzie ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Wezwaliście psychiatrę? 04.03.08, 10:51 irma223 napisała: > Wezwaliście psychiatrę? > > Ot, do czego prowadzi takie czytanie dosłowne Biblii, ej, ludzie > ludzie... Skoro ktoś w to wierzy , to co ma nie stosować się do zawartych tam rad ?? Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Wezwaliście psychiatrę? 04.03.08, 11:20 kolter_hugh napisał: > Skoro ktoś w to wierzy , to co ma nie stosować się do zawartych > tam rad ?? pl.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk Każdy w coś wierzy ... Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Wezwaliście psychiatrę? 04.03.08, 12:17 irma223 napisała: > kolter_hugh napisał: > > > Skoro ktoś w to wierzy , to co ma nie stosować się do zawartych > > tam rad ?? > > pl.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk > Każdy w coś wierzy ... > nareszcie dowiedzialam sie CO TO radyjo jest! :)) hi..hi maz sasiadki nie wierzy chyba w maryje i sie do niej nie modli, poziomu intelektualnego raczej tez nie dzieli z pania (sluchaczka RM) zajmuje kierownicze stanowisko w wielkim koncernie telekomunikacyjnym i ma duza odpowiedzialnosc. tak rozumie biblie, jak go nauczono. ale i na niego przyjdzie czas... gdyby "nie czul" ze to "prawda" napewno potepil by zone i nie dopuscil do tego aby ich trzech synow studiowalo ze SJ biblie. :) p.s. a to z youtube to naprawde dobre ! Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Choroba psychiczna nie ma nic wspólnego z wykszta 04.03.08, 13:22 > irma223 napisała: > > > > > pl.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk > > > Każdy w coś wierzy ... > ariel4ever napisała: > > maz sasiadki poziomu intelektualnego raczej tez nie dzieli z pania > (sluchaczka RM) zajmuje kierownicze stanowisko w wielkim koncernie > telekomunikacyjnym i ma duza odpowiedzialnosc Aaa-tam, kobiecina też komputer ma, może nawet internet, nie tylko Radio Maryja. Nawet komputer wymieniła na pierwszym miejscu przed Radyjem. Po instytucjach też dzwoniła kompetentnych: jak pożar (bo chcą spalić) to straż pożarna, jak wyłączyć prąd sąsiadom, to do eneretyki: logiki jej całkiem odmówić się nie da. No i trochę wiedzy o fizyce ma, skoro się bała, że pożar u sąsiadów może spowodować zwarcie w instalacji elektrycznej w budynku (i spalenie instalacji), więc i u niej, a ona chce mieć prąd (bo ma komputer i Radio Maryja). Myślisz, że choroba psychiczna ma coś wspólnego z wykształceniem? Albo z wyznaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Wezwaliście psychiatrę? 04.03.08, 12:49 irma223 napisała: > kolter_hugh napisał: > > > Skoro ktoś w to wierzy , to co ma nie stosować się do zawartych > > tam rad ?? > > pl.youtube.com/watch?v=BKbf34XZFIk > Każdy w coś wierzy ... Wiesz jak raz ja poznałem tylko jednego ŚJ , który nie wiele różnił sie od tych z radia ma ryja, wstyd było z nim gadać !! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, daj spokój! 05.03.08, 12:12 „wiec nie musisz brac tego tak "persönlich" nie traktuj mnie prosze jak wroga, ja tez tego nie robie. nawet cie "lubie", z tego wzgledu, ze ty chociaz zajmujesz sie bogiem, inny "wierzacy" zyja tradycja i nauka ludzka.” Nie traktuję Cię jak wroga a lubię Cię nawet bez cudzysłowu. „prawdziwy chrzescijanin (podazajacy sladami jezusa) nie moze wspomagac (duchowo czy fizycznie) rzadow, krolow ziemskich czy organizacji politycznych.” Czy takie wspomaganie to także płacenie podatków i służba w wojsku lub zastępcza? „zauwaz prosze, ze jezus był apolityczny.” Wiem to od dawna i sam to napisałem „jezus dal nowe prawo, ktorego dawid nie mogl znac: "43 „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Masz miłować swego bliźniego i nienawidzić swego nieprzyjaciela’. 44 Ja jednak wam mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, 45 żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach (...) " mat 5:43-45” No właśnie, modlić się – tak, ale nie dać prowadzić się jak barany na rzeź. Dziwią mnie ludzie, którzy do dziś po obu stronach Odry zarzucają sobie okupację i wypędzenia – tym bardziej, że oni sami nie zostali tym dotknięci, bo urodzili się po wojnie. Nie wiem, czy masz dziecko, ale chyba nie pozwoliłabyś, używając wszelkich dostępnych środków, na uprowadzenie go przez jakiegoś pedofila? "52 Wtedy Jezus powiedział do niego: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą." mat. 26:52 Dlatego np. Niemcy nie powinni się dziwić, że alianci im zbombardowali Drezno a mieszkańcy naszych „Ziem Odzyskanych” zostali wysiedleni. "Ty natomiast chcesz mi zamnknac usta." - nie chcę Ci wcale zamknąć ust, tylko uzyskać prostą odpowiedź na proste pytanie. Tak więc co do 1. odpowiedzi : "zbawienie to ratunek, wybawienie od smierci i ocalenie." - fizycznej czy wiecznej? "prawdziwym chrzescijanom" - czy Twoja sąsiadka baptystka jest chrześcijanką nieprawdziwą? musi poznac wszystkie nauki biblii i musi byc odpowiednio nastawiona do zycia wiecznego. mimo tego, ze zna z grubsza tresc biblii, nigdy jej tak naprawde nie studiowala i nie potrafi polaczyc zawartosci biblii w logiczna calosc. a to wynika z tego, ze niektore przekonania ktore w niej tkwia, sa po prostu nielogiczne i nie zgadzaja sie z caloscia ( do tego dochodzi sama, po wnikliwym badaniu pisma ). nigdy nie modlila sie do Boga Jehowy.” Hmmm, jakoś łotr z krzyża obok dostąpił zbawienia przez samą wiarę, podobnie apostołowie czy Jan Chrzciciel głosili konieczność wiary i nawrócenia się, upamiętania, pokuty (metanoia). Nie dostępuje się zbawienia przez poznanie Słowa Bożego na pamięć. Faryzeusze potrafili przekłuć zwój Tory szpikulcem i powiedzieć, jakie słowa przebił od góry do dołu – tacy uczeni w Piśmie byli! I co z tego, gdy przyszedł Jezus, ukrzyżowali go… „uznac jezusa to znaczy uwierzyc Bogu Jehowie, ze moze nas przez tego jezusa wybawic. a tak nota bene, czy ty wiesz co oznacza imie JEZUS ?” Oczywiście: Jehoszua/Jeszua – „Jahwe zbawia” „Czy jej chrzest w wieku świadomym po uwierzeniu Chrystusowi był "nie taki jak trzeba" ("falsch"), że musi się ponownie ochrzcić u ŚJ? „jej chrzest nie byl nastepstwen pelnego poznania i wiary.” Eunuch w Dz. Apostolskich został ochrzczony po krótkim wykładzie ze Słowa Bożego dokonanego Filipa. Chrzest nie następuje po pełnym poznaniu i wierze, jak piszesz, ale po samym akcie uwierzenia w zbawienie przez Chrystusa! „(nie pytalam dokladnie na czym polega chrzest u baptystow)” No właśnie, proszę nie obrażaj się, ale ŚJ, z którymi miałem do czynienia, to ignoranci, którzy nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, jak wierzą i dlaczego wierzą tak a nie inaczej inni ludzie. Świat jest dla nich co najwyżej dwubiegunowy: jest KRK i są ŚJ. Ty sama długo nie mogłaś mnie rozgryźć – nie byłem katolikiem, nie byłem ŚJ, no to uznałaś mnie za ateistę… „chrzest to "Vertrag" z bogiem, bog jest wzgledem nas lojalny (czyli wierny), zawsze dotrzymuje slowa i jezeli pozostaniemy mu wierni, on zapewni nam zycie wieczne.” Paweł w Rzymian 8 pisze, że jeśli nie dotrzymujemy wierności, Bóg pozostaje wierny, bo nie może zaprzeć się samego siebie. Wierzący są zapieczętowani Duchem Świętym i posadzeni w okręgach niebieskich (List do Efezjan) – i to jest grecka forma gramatyczna jak niemiecki Perfekt: raz na zawsze – czas przeszły dokonany! Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ariel, daj spokój! 05.03.08, 13:03 zuq1 napisał: Eunuch w Dz. Apostolskich został ochrzczony po krótkim wykładzie ze Słowa Bożego dokonanego Filipa. Chrzest nie następuje po pełnym poznaniu i wierze, jak piszesz, ale po samym akcie uwierzenia w zbawienie przez Chrystusa! Co do Eunucha to sie mylisz bo chyba nie pamiętasz co on robił w chwili w której Filip przyłączył sie do niego Dz 8,30 Biegnąc obok, Filip usłyszał, jak on na głos czyta proroka Izajasza Więc ten Eunuch wiedział już o Bogu ale nie wiedział o kim mówi Izajasz!!, kiedy usłyszał to potwierdziło tylko to jemu ze Jezus jest tym obiecanym z proroctw czyli wiedzę miał a wiarę uzyskał w wyniku głoszenia przez Filipa !! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, daj spokój! 05.03.08, 14:03 Witaj Kolter, "Więc ten Eunuch wiedział już o Bogu ale nie wiedział o kim mówi Izajasz!!" - no właśnie, więc gdy Filip opowiedział mu Jezusie Chrystusie, przez wiarę w którego osiąga się zbawienie, ochrzcił się OD RAZU, gdy tylko dotarli do jakiejś wody. Czy eunuch czytywał Izajasza rok czy 10 lat, nie wiemy, ale został chrześcijaninem w tym akurat dniu i przyjął chrzest natychmiast. Czemu bronisz tak bardzo "linii" ŚJ, skoro jesteś "tylko" ich sympatykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ariel, daj spokój! 05.03.08, 14:22 zuq1 napisał: > Witaj Kolter, > "Więc ten Eunuch wiedział już o Bogu ale nie wiedział o kim mówi > Izajasz!!" - no właśnie, więc gdy Filip opowiedział mu Jezusie > Chrystusie, przez wiarę w którego osiąga się zbawienie, ochrzcił się > OD RAZU, gdy tylko dotarli do jakiejś wody. Czy eunuch czytywał > Izajasza rok czy 10 lat, nie wiemy, ale został chrześcijaninem w tym > akurat dniu i przyjął chrzest natychmiast Skoro ten Eunuch , czytał Izajasz to widać już wtedy wierzył w Boga Izraela Jehowę!! czytała zaś o Jezusie, czyli zdaje sie że ten chrzest to była tylko kropka nad i Niczym owca był prowadzony na rzeź, a jak baranek nie wydaje głosu przed tym, który go strzyże, tak on nie otwiera swych ust. 33 Gdy był upokarzany, odebrano mu sąd. Któż opowie szczegóły jego pokolenia? Odebrano mu bowiem życie z ziemi”. 34 Odpowiadając, eunuch rzekł do Filipa: „Proszę cię: O kim to prorok mówi? O sobie czy o kimś innym?” 35 Filip otworzył usta i począwszy od tego fragmentu Pisma oznajmiał mu dobrą nowinę o Jezusie Czemu bronisz tak > bardzo "linii" ŚJ, skoro jesteś "tylko" ich sympatykiem? Ja tak po prostu rozumiem biblie , ty ja rozumiesz po swojemu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Kiedy chrzest? 05.03.08, 14:35 "Skoro ten Eunuch , czytał Izajasz to widać już wtedy wierzył w Boga Izraela Jehowę!! czytała zaś o Jezusie, czyli zdaje sie że ten chrzest to była tylko kropka nad i" - a więc uważasz, że jako "ortodoksyjny" Żyd by się ochrzcił? Przecież taką praktykę wprowadził Jan Chrzciciel przygotowując ludzi na przyjście Jezusa Chrystusa, "Baranka Bożego". Czy więc w odniesieniu to czasów współczesnych potrzeba mieć wystarczającą "wiedzę" i długoletnie studia Biblii, aby dać się ochrzcić? Uważam, że nie. Ostatnio pewna siostra była "sympatyczką" kościoła, w którym jestem i kiedy na obozie letnim uwierzyła i została zbawiona, dała się ochrzcić następnego dnia. Nie kazaliśmy jej 5 lat zgłębiać Słowa Bożego. "Ja tak po prostu rozumiem biblie , ty ja rozumiesz po swojemu !!!" Przy czym jednak skoro w tak dosyć istotnej kwestii się różnimy, to chyba któryś z nas jest w błędzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Kiedy chrzest? 07.03.08, 14:46 zuq1 napisał: > "Skoro ten Eunuch , czytał Izajasz to widać już wtedy wierzył w Boga > Izraela Jehowę!! czytała zaś o Jezusie, czyli zdaje sie że ten > chrzest to była tylko kropka nad i" - a więc uważasz, że > jako "ortodoksyjny" Żyd by się ochrzcił? Przecież taką praktykę > wprowadził Jan Chrzciciel przygotowując ludzi na przyjście Jezusa > Chrystusa, "Baranka Bożego". Czy więc w odniesieniu to czasów > współczesnych potrzeba mieć wystarczającą "wiedzę" i długoletnie > studia Biblii, aby dać się ochrzcić? Uważam, że nie. Ostatnio pewna > siostra była "sympatyczką" kościoła, w którym jestem i kiedy na > obozie letnim uwierzyła i została zbawiona, dała się ochrzcić > następnego dnia. Nie kazaliśmy jej 5 lat zgłębiać Słowa Bożego. > > "Ja tak po prostu rozumiem biblie , ty ja rozumiesz po swojemu !!!" > Przy czym jednak skoro w tak dosyć istotnej kwestii się różnimy, to > chyba któryś z nas jest w błędzie... No fakt skoro wy tak robicie to pewno macie swoja jakąś racje ,i tyle na ten temat , nawet KrK potrzebuje 2 lat żeby ochrzcić dorosłego !! no chyba ze prędzej da komu trzeba w łapę!! ja nie myślę ze to ma trwać aż dwa lata , ale nie powiesz mi ze ktoś kto nie zna tak naprawdę zamierzeń Boga może od razu zostać ochrzczony ??!!! Żydzi znali prawo i proroków , u nich sprawa była prostsza bo musieli ,,tylko" uwierzyć że to Jezus jest Mesjaszem !! Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 07.03.08, 14:16 zuq1 napisal: > No właśnie, proszę nie obrażaj się, ale ŚJ, z którymi miałem do > czynienia, to ignoranci, którzy nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, jak > wierzą i dlaczego wierzą tak a nie inaczej inni ludzie. Świat jest > dla nich co najwyżej dwubiegunowy: jest KRK i są ŚJ. >Ty sama długo > nie mogłaś mnie rozgryźć – nie byłem katolikiem, nie byłem ŚJ, no to > uznałaś mnie za ateistę… z tym ateista i SJ to sobie nie moge przypomniec :) a co do katolikow, to widocznie pisales cos podobnego do tych nauk.( takie tez mogli odniesc wrazenie SJ, ktorzy u ciebie byli). moze rzeczywiscie myslalam, ze jestes katolikiem, ale to tylko z tego powodu, ze podswiadomie (dalam sie zasugerowac) myslalam, ze tu na forum, wiekszosc a wlasciwie wszyscy to katolicy. polskie forum, polskie znaki(czcionka), i do tamtej pory nie spotkalam innych, jak tylko katolikow.:) choc ci potem napisalam, ze rzeczywiscie od katolika to ty jestes taki "grzeczniejszy" :) >> „chrzest to "Vertrag" z bogiem, bog jest wzgledem nas lojalny (czyli > >wierny), zawsze dotrzymuje slowa i jezeli pozostaniemy mu wierni, on >> zapewni nam zycie wieczne.” > Paweł w Rzymian 8 pisze, że jeśli nie dotrzymujemy wierności, Bóg > pozostaje wierny, bo nie może zaprzeć się samego siebie. Wierzący są > zapieczętowani Duchem Świętym i posadzeni w okręgach niebieskich > (List do Efezjan) – i to jest grecka forma gramatyczna jak niemiecki > Perfekt: raz na zawsze – czas przeszły dokonany! tak, jednak ja mowilam o nas, czyli ludziach , ktorzy maja nadzieje na zycie wieczne na ziemi. teksty biblijne, ktore przytoczyles odnosza sie do "ostatka" czyli namaszczonych chrzescijan otrzymujacych nadzieje niebianska. to sa te 144tys, o ktorych ci pisalam. oni sa zapieczetowani. Jehowa jest wierny w sesie rowniez swojego zamiaru, dlatego jest tu napisane o zaparciu sie samego siebie. On nie klamie. i spelnia zawsze swoj zamiar w tym wypadku np. co do krolestwa. namaszczeni chrzescijanie beda rzadzic jako krolowie z jezusem na czele, nad narodami w tysiacletnim krolestwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 10.03.08, 15:00 Witaj Ariel, już myślałem, że odpuściłaś mi dyskusję w tym wątku. A więc do rzeczy: „tak, jednak ja mowilam o nas, czyli ludziach , ktorzy maja nadzieje na zycie wieczne na ziemi. teksty biblijne, ktore przytoczyles odnosza sie do "ostatka" czyli namaszczonych chrzescijan otrzymujacych nadzieje niebianska. to sa te 144tys, o ktorych ci pisalam. oni sa zapieczetowani. Jehowa jest wierny w sesie rowniez swojego zamiaru, dlatego jest tu napisane o zaparciu sie samego siebie. On nie klamie. i spelnia zawsze swoj zamiar w tym wypadku np. co do krolestwa. namaszczeni chrzescijanie beda rzadzic jako krolowie z jezusem na czele, nad narodami w tysiacletnim krolestwie.” Trudno mi w ogóle zrozumieć, dlaczego owe 144 tys. miałyby być bardziej uprzywilejowane od innych, zwykłych wierzących, tym bardziej, że mowa jest o tych, którzy pochodzą z 12 plemion izraelskich („nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże” – Rzymian 9), patrz Obj. 7 a wraz z nimi jest niezliczony tłum innych wierzących, który jest „gorszy” tylko przez to, że nie określono ich tak dokładnie jak Izarelitów: 3 „Nie czyńcie szkody ziemi, morzu ani drzewom, dopóki nie postawimy Bożej pieczęci na czołach Jego sług. 4 I usłyszałem liczbę opieczętowanych – ze wszystkich dwunastu plemion Izraela – 144 tysiące: 5 z pokolenia Judy – 12 tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Rubena – 12 tysięcy, w pokolenia Gada – 12 tysięcy, 6 z pokolenia Asera – 12 tysięcy, z pokolenia Neftalego – 12 tysięcy, z pokolenia Manassesa – 12 tysięcy, 7 z pokolenia Symeona – 12 tysięcy, z pokolenia Lewiego – 12 tysięcy, z pokolenia Issachara – 12 tysięcy, 8 z pokolenia Zabulona – 12 tysięcy, z pokolenia Józefa – 12 tysięcy, z pokolenia Beniamina – 12 tysięcy. 9 Następnie ujrzałem olbrzymi, niezliczony tłum ludzi ze wszystkich narodów, plemion, ludów i języków. Stali przed tronem i przed Barankiem, odziani w białe szaty, a w rękach trzymali gałązki palmowe.” „placimy podatki, bo "co cesarskie cesarzowi...", z sluzba wojskowa jest inaczej. to nauka "stuki wojennej" - cos niezgodne z nauka jezusa o "milosci blizniego". czy my, starajacy sie byc nasladowcami jezusa, mozemy sobie go wyobrazic w okopach lud strzelajacego w obronie wlasnej? nie.” Nie odpowiedziałaś mi jednak, droga Ariel, czy nie broniłabyś swojego dziecka przed zboczeńcem. A ja bym bronił w każdy możliwy sposób. „jezus powiedzial "krolestwo moje nie jest z tego swiata...gdyby bylo z tego swiata...." chrzescijanom nakazane jest wyjsc z tego swiata (tak jak ci to mozliwe).” 1 Kor. 5,9-10: „Napisałem wam nieco wcześniej, byście unikali towarzystwa ludzi rozpustnych 10 – ale nie tak ogólnie wszystkich na świecie rozpustników, chciwców, złodziei i bałwochwalców. Bo musielibyście zniknąć z tego świata.” „jezeli chodzi o wojsko, to mozna odmowic sluzby, poniewaz jest to niezgodne nie tylko z sumieniem chrzescijanina a i z nauka biblii.” Teraz można, dawniej nie, niedługo w ogóle w Polsce będziemy mieli armię zawodową. Jednak gdy setnik Korneliusz się nawrócił (Dz. 10), to jakoś nie czytamy o tym, aby napisał podanie o zwolnienie ze służby. Czy może to tak oczywiste, że tekst o tym nie wspomina? „na tym polega posluszenstwo, a posluszensto "lepsze jak ofiara" czy jak to bylo? :))” Tu chyba omsknął Ci się kontekst – nie posłuszeństwo wobec władzy (Rzymian 13) a wobec Boga w opozycji do wymogów Prawa Mojżeszowego, które było nie do wypełnienia. „modlic sie i MILOWAC. w gre wchodzi znowu posluszenstwo, jezeli wiesz ze nie wolno ci mordowac, to robiac to, bez wzgledu na okolicznosci - grzeszysz.” Chyba znasz tą subtelną różnicę między morderstwem a zabójstwem? W ww. Prawie przykazanie nie brzmi „nie zabijaj” lecz „nie morduj”. Zresztą nie trzeba zawsze się posuwać do ostateczności, aby się obronić. „wiernosc i lojlnosc plega min. na tym, ze ufasz bogu, ktory jezeli nawet zginiesz (dochowujac mu posluszenstwa), to on ci to zycie przywroci ( i w dodatku wieczne). jezeli grzeszysz (np.mordujesz) bedziesz potepiony, i na co ci teraz to "uratowane" przed wrogiem zycie doczesne hm ? :))” Jako ŚJ nie wierzysz zapewne w wieczne bezpieczeństwo – a ja wierzę, tzn., że uwierzywszy Chrystusowi i będąc zapieczętowany Duchem Świętym jestem zbawiony raz na zawsze: Jana 10,28-30 „Nigdy nie zginą, bo daję im wieczne życie. Nikt też nie jest w stanie wyrwać ich z mojej ręki. 29 Mój Ojciec, który Mi je powierzył, jest najpotężniejszy. I nikt nie wyrwie ich z ręki mego Ojca. 30 Ja i Ojciec – jedno jesteśmy.” „ale to, ze otrzymujesz zycie wieczne i jestes zbawiony zuq, nie oznacza ze jest to nieodwracalne. zawsze, nawet po armagedonie mozesz to zycie stracic. my dostajemy nadzieje zycia wiecznego, a nie niesmiertelnosc.” No właśnie tutaj błądzisz – patrz werset z Jana powyżej. Moje zbawienie jest nieodwracalne. Czy może uważasz, że zbawienie można stracić, potem odzyskać i znowu stracić – i tak w koło Macieju? Czytałem, że w IV wieku rzymscy cesarze kazali się chrzcić dopiero na łożu śmierci, wierząc, że wtedy na pewno będą zbawieni. >"prawdziwym chrzescijanom" - czy Twoja sąsiadka baptystka jest chrześcijanką nieprawdziwą? wiem o co ci chodzi. jednak nie mozesz porownywac pierwszych chrzescijan z dzisiejszymi "spadkobiercami" nauk Chrystusa” A ja nie wiem, o co chodzi Tobie. Prawdziwi chrześcijanie byli tylko w I wieku? „tak masz oczywiscie racje zuq, jednak kiedys religia i gloszenie wygladalo inaczej. nie mowiac juz o judaizmie, ale o nauce jezusa. PRZECIEZ BYLA TYLKO JEDNA ! spojz prosze dzisiaj, co za babilon. ile jest odlamow samego chrzescijanstwa ? jak chcesz stwierdzic kto ma "prawde" ?” Jezus powiedział, że świat pozna chrześcijan po miłości wzajemnej a nie po doskonałości czy niedoskonałości ich doktryn. Wierzę w istnienie „Kościoła powszechnego” – ale nie takiego, o jakim mówi KRK, mając na myśli siebie, ani was- organizacji ŚJ. Po prostu, każdy, kto wierzy w sensie biblijnym, jest zbawiony, a nie włączony przez chrzest czy inny obrzęd do takiego czy innego kościoła. „dlatego jest nam POTRZEBNE wnikliwe badanie pism. dzieki bogu mamy ta biblie. tylko ta nauka, ktora zamyka sie w calosc, nie pozostawia niewyjasnionych zagadnien” No dobrze, ale odpowiedz mi na kwestię z poprzedniego wpisu, czy ludzie, którzy żyli przed upowszechnieniem druku i nie znali Biblii, mogą być zbawieni czy nie? Dzisiaj mamy Biblię w prawie każdym języku świata a po polsku w kilkunastu przynajmniej przekładach. Dzięki temu możemy tu dywagować nawet wchodząc w grecki czy hebrajski oryginał – ale czy trzeba być „uczonym w Piśmie”, aby zostać zbawionym? W ten sposób zatoczymy koło i okazuje się, że: Gal. 2,21: „A jeśli można uzyskać usprawiedliwienie dzięki Prawu, to znaczy, że Chrystus umarł niepotrzebnie.” „nawiazujac w kontekscie do lotra, faryzeuszy i jana chrzciciela to w kazdym wypadku ta sama historia. (…) wiec przyjmowanie chrystusa polegalo na przyjeciu przez wiare ( w to co mowi, lub co jest gloszone) my dzisiaj przyjmujemy tez przez wiare ale na podstawie tego co spisane.nie ma innej mozliwosci zuq. "4 Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję." rzym 15:4 dzisiaj nie jest inaczej.” Ariel, ja to rozumiem. Apollos był świetnym mówcą, ale jego słowa przebrzmiały. Już 2000 lat temu okazało się, że „papier jest cierpliwy” – t Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 10.03.08, 15:03 Ariel, ja to rozumiem. Apollos był świetnym mówcą, ale jego słowa przebrzmiały. Już 2000 lat temu okazało się, że „papier jest cierpliwy” – tylko że czytanie i studiowanie jest uzupełnieniem wiary, a nie odwrotnie. Szatan też cytował Jezusowi na pustyni ST, co nie znaczy, że będzie zbawiony (choć podobno ktoś na jakiejś katolickiej uczelni napisał pracę doktorską, że i szatan zostanie zbawiony :-0) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 16.03.08, 21:57 zuq1 napisał: > A ja nie wiem, o co chodzi Tobie. Prawdziwi chrześcijanie byli tylko > w I wieku? to chrzescijanstwo nie bylo wypaczone tak jak dzisiejsze koscioly, ktore tak naprawde nie maja nic z tamta wiara wspolnego. poza tym, ze chrystusa nazywaja panem. > Jezus powiedział, że świat pozna chrześcijan po miłości wzajemnej a > nie po doskonałości czy niedoskonałości ich doktryn. chrzescijan po milosci..... a prawdziwa religie po owocach. Wierzę w > istnienie „Kościoła powszechnego” – ale nie takiego, o jakim > mówi > KRK, mając na myśli siebie, ani was- organizacji ŚJ. Po prostu, > każdy, kto wierzy w sensie biblijnym, jest zbawiony, a nie włączony > przez chrzest czy inny obrzęd do takiego czy innego kościoła. masz racje, ale musisz dokladnie wiedziec w co wierzysz >> „dlatego jest nam POTRZEBNE wnikliwe badanie pism. > >dzieki bogu mamy ta biblie. tylko ta nauka, ktora zamyka sie w >> calosc, nie pozostawia niewyjasnionych zagadnien” jezus nakazal uczniom: czynic uczniow ( uczen slucha), chrzcic ich (to nie obrzed ) i uczac ich dalej ( nauka trwa a uczen dalej slucha). mat 28:19,20 "19 Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, 20 ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”. dla jezusa studiowanie biblii bylo jak najbardziej wazne. jezus apelowal czesto do znajomosci pism swoich sluchaczy. zakladal, ze znaja pisma mowiac: "jest napisane.." zauwaz co powiedzial do szatana w mat 4:4 "Ale on, odpowiadając, rzekł: „Jest napisane: ‚Nie samym chlebem ma żyć człowiek, lecz każdą wypowiedzią, która przechodzi przez usta Jehowy’ ”. znajomosc "slowa bozego" jest porownana przez jezusa do pokarmu. wiesz dlaczego, zuq ? tak jak pokarm fizyczny jest nam potrzebny aby zyc, tak pokarm duchowy jest potrzebny aby uzyskac zycie wieczne. luk 10:26 "26 On rzekł do niego: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? " jana 10:34 "34 Jezus im odpowiedział: „Czy w waszym Prawie nie napisano..." jezus oczekiwal znajomosci pism (w synagogach odbywalo sie regularne czytanie, studiowanie), mowil czesto: "czyz nie czytaliscie...?" mat.12:3,5 "3 On im rzekł: „Czyście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy zgłodniał on oraz ludzie, którzy z nim byli? (...) 5 Albo czy nie czytaliście w Prawie, że w sabaty kapłani w świątyni tak traktują sabat, jak gdyby nie był święty, a pozostają niewinni? mat 19:4 "On, odpowiadając, rzekł: „Czy nie czytaliście, że ten, który ich stworzył, (...)", 21:16 "16 i rzekli do niego: „Czy słyszysz, co oni mówią?” Jezus im powiedział: „Tak. Czy nigdy nie czytaliście: ‚Z ust ..(...)?”, 42 " Jezus powiedział im: „Czy nigdy nie czytaliście w Pismach: ‚Kamień, który (...) ", 22:31 " Jeśli chodzi o zmartwychwstanie umarłych, czy nie czytaliście,(...)" , mar 2:25 " Lecz on im rzekł: „Czyście nigdy dotąd nie czytali, co (...)" , 12:10 " Czy nigdy nie czytaliście tego fragmentu Pisma:..(...)", 26 "Lecz jeśli chodzi o umarłych, że są wskrzeszani, czy nie czytaliście w księdze Mojżesza (...)", luk 6:3 "Ale Jezus, odpowiadając, rzekł im: „Czyście nigdy nie czytali, co uczynił Dawid, (...)" , 10:26 "On rzekł do niego: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?” ponadto sam jezus cytowal czesto z pism. juz ci pisalam o jan 17:3 "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa. "- nie poznani tylko poznawanie. proces postepujacy :) w nemieckim jest moim zdaniem to troche trafniej ujete (albo ja mam tylko takie wrazenie) "3 Dies bedeutet ewiges Leben, daß sie fortgesetzt Erkenntnis in sich aufnehmen über dich, den allein wahren Gott, und über den, den du ausgesandt hast, Jesus Christus. " Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 16.03.08, 22:01 zuq1 napisał: > Trudno mi w ogóle zrozumieć, dlaczego owe 144 tys. miałyby być > bardziej uprzywilejowane od innych, zwykłych wierzących, tym > bardziej, że mowa jest o tych, którzy pochodzą z 12 plemion > izraelskich („nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże” – Rzymian 9), >patrz Obj. 7 a wraz z nimi jest niezliczony tłum innych > wierzących, który jest „gorszy” tylko przez to, że nie określono ic > h > tak dokładnie jak Izarelitów: liczba ich jest dokladna, poniewaz zostali wybrani do pelnienia przez nich odpowiednich funkcji. tworza wraz z jezusem jako krolem, mesjanskie krolestwo, rzad bozy. liczba ich jest dokladna, na to wlasnie wskazuje werset mowiacy o 12 plemionach. chodzi tu o pewien porzadek, komplet. wybrani nie pochodza literalnie z tych plemion, sa jednak tak samo zorganizowani. tylko niewiele osob otrzymalo powolanie do zycia w niebie, zostana przeistoczeni. nie sa lepsi, tylko INNI. 1ko 15:40 - " i są ciała niebieskie i ciała ziemskie; ale chwała ciał niebieskich jest odmienna i ciał ziemskich jest odmienna. " bog stworzyl czlowieka z checia zycia NA ZIEMI, do tego jest tez czlowiek "przystosowany". ludzie otrzymujacy nadzieje zycia wiecznego na ziemi posiadaja inna chwale i ci co maja nadzieje niebianska inna. bog wie co jest dla nas (wielkiej rzeszy ) najlepsze, dla nas stworzyl ziemie z jej cala roznorodnoscia zycia, liczba wielkiej rzeszy nie jest z gory okreslona, poniewaz wchodziloby to w sprzecznosc z tym, ze mamy wolna wole. w zadnym wypadku nie jestesmy gorsi. poza tym bog chce, aby WSZYSCY ludzie sie nawrocili, wiec jak mialby ustalic ich liczbe wczesniej ? czyz nie bylby tyranem ? 1 tym 2:3,4 " Szlachetne to i miłe w oczach naszego Wybawcy, Boga, 4 którego wolą jest, by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do dokładnego poznania prawdy. " to zalezy tylko od nas. :) ewangelia bedzie gloszona tak dlugo jak to bedzie potrzebne, do czasu krotko przed koncem. czy dla ciebie jest przywilejem tylko zycie w niebie, a zycie na ziemi mniej wartosciowe? jezeli uwazasz wielka rzesze za "gorszych" ? zastanow sie tak gleboko zuq, czy ty rzeczywiscie chcesz zyc jako osoba duchowa w niebie ? (odpowiedz sobie sam) to tak, jak by ci ktos powiedzial dzisiaj: hej zuq, jezeli tak bardzo chcesz do nieba to jutro umrzesz, chcialbys ? ja nie. ja bym chciala zyc na ziemi, miec cialo i krew, cieszyc sie i smiac, gotowac dla przyjaciol, miec dzieci i cieszyc sie z zycia. bo to jest zgodne z nasza natura. jezeli chcesz wiecej na temat 144tys i wielka rzesza (z odpowiednimi wersetami dla latwiejszego zrozumienia) moge przeslac ci na priv. i o "nieodwracalnym" zbawieniu tez moge ci cos przyslac, teraz nie mam "na poczekaniu" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 11.03.08, 14:16 zuq1 napisał: > „jezus powiedzial "krolestwo moje nie jest z > tego swiata...gdyby bylo z tego swiata...." chrzescijanom nakazane > jest wyjsc z tego swiata (tak jak ci to mozliwe).” Ano możliwe !!zero polityki , zero cudzych bab !! zero wódy ,bo niektórym robi z mózgu sieczkę !! i już jesteś poza Tzw światem ::))O życiu zgodnie z nakazami Bożymi nie wspomnę !! Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 16.03.08, 21:52 zuq1 napisał: > No dobrze, ale odpowiedz mi na kwestię z poprzedniego wpisu, czy > ludzie, którzy żyli przed upowszechnieniem druku i nie znali Biblii, > mogą być zbawieni czy nie? Dzisiaj mamy Biblię w prawie każdym > języku świata a po polsku w kilkunastu przynajmniej przekładach. > Dzięki temu możemy tu dywagować nawet wchodząc w grecki czy > hebrajski oryginał – ale czy trzeba być „uczonym w Piśmie”, a > by > zostać zbawionym? W ten sposób zatoczymy koło i okazuje się, że: > Gal. 2,21: „A jeśli można uzyskać usprawiedliwienie dzięki Prawu, to > znaczy, że Chrystus umarł niepotrzebnie.” ci co nie znali i umarli, wstana i dostana druga szanse. ich grzechy sa zaplacone, poniewaz juz zmarli. beda mieli czyste konto, beda sadzeni na podstawie tego jak ustosunkuja sie do boga i nowego zycia. a dzisiaj, no wlasnie malo kto powie "nic o tym nie slyszalem". prawie kazdemu jest gloszona dobra nowina. bog zna nasze serca, kazdy zostanie osadzony na podstawie serca. rzym 2:15,16 "Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani. 16 Okaże się to w dniu, gdy Bóg przez Chrystusa Jezusa będzie sądził skryte sprawy ludzi zgodnie z oznajmianą przeze mnie dobrą nowiną. " forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=76346371&a=76350554 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=76346371&a=76365150 nie trzeba byc uczonym w pisme ale jest chyba rozsadnie dokladnie zbadac, aby miec pelna swiadomosc w co sie wierzy. np. twoja forumowa "kolezanka" prokasia, twierdzi, ze niewiasta z 1mo. 3:15 to ewa, zapytana kim sa inne niewiasty z wersetow ktore jej podalam poprostu "dala noge" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 26.03.08, 15:22 ariel4ever napisała: np. twoja > forumowa "kolezanka" prokasia, twierdzi, ze niewiasta z 1mo. 3:15 > to ewa, zapytana kim sa inne niewiasty z wersetow ktore jej podalam > poprostu "dala noge" :))) Nie jest szczytem moich marzeń siedzenie non stop przy forum. Ot tak zdarzyło się, dałam nogę, przeleżałam kawał czasu z moim dzieckiem w szpitalu. Łatwo kogoś oceniać przez szklaną szybkę ekranu, co Ariel? Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 26.03.08, 19:09 prokasia75 napisała: > ariel4ever napisała: > > np. twoja > > forumowa "kolezanka" prokasia, twierdzi, ze niewiasta z 1mo. 3:15 > > to ewa, zapytana kim sa inne niewiasty z wersetow ktore jej podalam > > poprostu "dala noge" :))) > > Nie jest szczytem moich marzeń siedzenie non stop przy forum. Ot tak zdarzyło s > ię, dałam nogę, przeleżałam kawał czasu z moim dzieckiem w szpitalu. > > Łatwo kogoś oceniać przez szklaną szybkę ekranu, co Ariel? ja nie oceniam, ot tak sobie. mialam "prawo" odniesc takie wrazenie, poniewaz po moim pytaniu napisalas conajmniej kilka jak nie kilkanascie postow. no i kiedys podalas, ze znasz biblie. bardzo mi przykro, ze bylas w szpitalu :( zycze ci (wam) rychlego powrotu do zdrowia ! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 26.03.08, 21:35 ariel4ever napisała: > poniewaz po moim pytaniu napisalas conajmniej kilka jak nie > kilkanascie postow. Nie zawsze pytania na tyle mnie ciekawią, aby szukać na nie odpowiedzi, jak również nie zawsze do pewnych spraw przywiązuję aż taką wagę jak Ty. Pytanie o niewiasty uznałam za nieistotne dla mnie. Nie mam również w zwyczaju rozgryzania wszystkich symboli w Biblii i nadawania im znaczeń, bo można się zagalopować. Mogę natomiast podzielić się swoimi myślami. Pytałaś o: Iz.54,5 Ga.4,26 i Ap.12,1.6.14 Iz.54,5 a w zasadzie wersy 4-10 są bardzo bliskie memu sercu. Po moim nawróceniu, kiedy jeszcze nie znałam Biblii, w czasie modlitwy Bóg powiedział mi, żebym przeczytała ten właśnie fragment Izajasza. Dla mnie zawsze opisana tam niewiasta będzie kojarzyć mi się z tamtą modlitwą i ze mną samą, bo to było niewyobrażalne doświadczenie Bożej miłości, tym większe, że opis niewiasty, to opis mojego stanu sprzed nawrócenia. Ga.4,26 Tu mamy opis nowego przymierza. Nawet nie trzeba szczególnie tłumaczyć sensu tego fragmentu, bo Paweł sam to robi. Niewiasta wolna -Sara- jest symbolem nowego przymierza, jakie Bóg zawarł z ludźmi przez Chrystusa. Jako dzieci nowego przymierza - narodzone w duchu - jesteśmy w Chrystusie wolni od grzechu i śmierci oraz mamy prawo dziedziczyć wszystkie obietnice Królestwa Bożego. Co do niewiasty opisanej w 12 rozdz. Apokalipsy mogę przypuszczać, że mowa jest o Izraelu. A córeczka ma się już dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 27.03.08, 22:57 prokasia75 napisała: > Pytałaś o: Iz.54,5 Ga.4,26 i Ap.12,1.6.14 fajnie ze odpisalas. ciekawa interpretacja. do soboty postaram sie "posortowac" te niewiasty :) Odpowiedz Link Zgłoś
prokasia75 No to Ariel czekam na sort ;) 29.03.08, 15:02 Jak będziesz sortować niewiasty, to i te 144tys posortuj, jak obiecałaś;) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 16.03.08, 22:00 zuq1 napisał: > Nie odpowiedziałaś mi jednak, droga Ariel, czy nie broniłabyś > swojego dziecka przed zboczeńcem. A ja bym bronił w każdy możliwy > sposób. bronilabym, ale jednak gdyby juz padlo jego ofiara, nie chcialabym zabic przestepcy, nie mscila bym sie (to znaczy mam taka nadzieje) pismo swiete udziela nam nastepujacej rady: „nikomu nie oddawajcie złem za złe. (...) Nie mścijcie się sami” (Rzymian 12:17, 19). branie odwetu — bez wzgledu na to, czy w gre wchodzi przemoc fizyczna, czy jakies okrutne slowa — jest sprzeczne z zasadami bozymi. Poza tym zemsta nie przynosi pozytku i jest niemadra. (jak 1:19,20) "19 Wiedzcie to, bracia moi umiłowani. Każdy człowiek ma być prędki do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do srogiego gniewu; 20 bo srogi gniew człowieka nie prowadzi do prawości Bożej." na szczescie moje dziecko jest juz wystarczajaco duze :)) >> „jezeli chodzi o wojsko, to mozna odmowic sluzby, poniewaz jest to >> niezgodne nie tylko z sumieniem chrzescijanina a i z nauka biblii.” > Teraz można, dawniej nie, niedługo w ogóle w Polsce będziemy mieli > armię zawodową. dawniej tez. wszyscy SJ w polsce, ktorzy odmowili sluzby wojskowej w latach komuny odsiedzieli kilka lat w wiezieniu. to wiazalo sie nie tylko ze "straconym czasem" ale oczywiscie z innymi roznymi szykanami PO odbyciu kary. wzmianka o "odsiadce" szla za takim dalej w zyciu. SJ odmawiali sluzby wojskowej na calym swiecie podczas dwoch wojen swiatowych. rowniez w niemczech, za czasow nazizmu. niektorzy z nich przeplacili to zdrowiem i zyciem w obozach koncentracyjnych. dzisiaj starzy niemcy mowia czesto: my nic o tym nie wiedzielismy, albo, ze nie szlo inaczej, takie byly czasy itd (patrz ratzinger). a jednak mimo "czasow" szlo inaczej. odmowic zawsze mozna, problem polega na tym, ze nie kazdy chce tego zaryzykowac. (dzieje 5:29) pozwalam sobie cos zacytowac: "Podziwiałem jego niezwykłą determinację” GÜNTER GRASS, niemiecki pisarz uhonorowany w roku 1999 Nagrodą Nobla, wydał w roku 2006 swoją biografię. W książce tej opowiada o kimś, kto wywarł na nim tak ogromne wrażenie, że po 60 latach nadal żyje w jego pamięci. Był to człowiek, który mimo prześladowań obstawał przy swojej wierze. W wywiadzie opublikowanym na łamach dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung Grass wspomniał o tym nadzwyczajnym mężczyźnie, który odmówił noszenia broni. Powiedział, że „nie popierał on żadnej z ówcześnie panujących ideologii — nie był ani nazistą, ani komunistą, ani socjalistą. Był Świadkiem Jehowy”. Autor nie pamiętał jego nazwiska, nazwał go więc Wirtunsowasnicht („My-takich-rzeczy- nie-robimy”). Z ustaleń Świadków Jehowy wynika, że chodziło o Joachima Alfermanna. Wielokrotnie go bito i upokarzano, a w końcu zamknięto w izolatce. On jednak zachował niezłomność i nie wziął do ręki broni. „Podziwiałem jego niezwykłą determinację” — wspomina Grass. „Zastanawiałem się: Jak ten człowiek to wszystko znosi? Jak sobie z tym radzi?” Alfermann przetrwał liczne próby złamania jego lojalności, po czym w lutym 1944 roku trafił do obozu koncentracyjnego Stutthof. Przeżył wojnę, w kwietniu 1945 roku odzyskał wolność i pozostał wierny Jehowie aż do swej śmierci w roku 1998. Joachim Alfermann był jednym z około 13 400 Świadków, którzy w samych Niemczech i w krajach okupowanych znosili prześladowania z powodu swej wiary. Zgodnie z zasadami biblijnymi zachowywali neutralność w sprawach politycznych i nie chwytali za broń (Mateusza 26:52; Jana 18:36). Jakieś 4200 Świadków osadzono w obozach koncentracyjnych, a 1490 straciło życie. Nawet dzisiaj ich postawa wywiera wrażenie na wielu ludziach, którzy wprawdzie nie podzielają ich poglądów religijnych, ale podziwiają ich niezłomność." >Jednak gdy setnik Korneliusz się nawrócił (Dz. 10), > to jakoś nie czytamy o tym, aby napisał podanie o zwolnienie ze > służby. Czy może to tak oczywiste, że tekst o tym nie wspomina? tak mysle :) >> „na tym polega posluszenstwo, a posluszensto "lepsze jak ofiara" czy >> jak to >> bylo? :))” zawsze posluszenstwo, zawsze wzgledem boga oczywiscie. ta relacja nie zmienia sie. > Chyba znasz tą subtelną różnicę między morderstwem a zabójstwem? W > ww. Prawie przykazanie nie brzmi „nie zabijaj” lecz „nie mord > uj”. zabic mozesz kogos tylko przez przypadek. wszystko inne to morderstwo (moim zdaniem.) NIKT nie jest uprawiniony, by zabierac zycie innemu czlowiekowi, obejetnie jaki by niedobry byl :) wtedy stajesz sie winny krwi. kiedys np. bog kazal zgladzic amalekitow, ich smierc byla wyrokiem boga. nikt nie byl "winny krwi". dzisiaj czegos takiego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 26.03.08, 14:59 „ci co nie znali i umarli, wstana i dostana druga szanse.” Ośmielam się nie zgodzić – patrz Rzymian 1 rozdział a także z Hebrajczyków, „raz jest dane umrzeć człowiekowi a potem sąd” „a dzisiaj, no wlasnie malo kto powie "nic o tym nie slyszalem". prawie kazdemu jest gloszona dobra nowina. bog zna nasze serca, kazdy zostanie osadzony na podstawie serca.” Z tym akurat się zgadzam. nie trzeba byc uczonym w pisme ale jest chyba rozsadnie dokladnie zbadac, aby miec pelna swiadomosc w co sie wierzy. np. twoja forumowa "kolezanka" prokasia, Dlaczego „moja”? W jakimś tam zakresie się z nią zgadzam, podobnie jak z Tobą, ale aby ją nazwać „moją”, to pewne semantyczne nadużycie. „bronilabym, ale jednak gdyby juz padlo jego ofiara, nie chcialabym zabic przestepcy, nie mscila bym sie (to znaczy mam taka nadzieje)” To dobrze, myślałem już, że nie masz żadnych wątpliwości w tej i innych kwestiach. „jezeli chodzi o wojsko, to mozna odmowic sluzby, poniewaz jest to niezgodne nie tylko z sumieniem chrzescijanina a i z nauka biblii.” Teraz można, dawniej nie, niedługo w ogóle w Polsce będziemy mieli armię zawodową. dawniej tez. wszyscy SJ w polsce, ktorzy odmowili sluzby wojskowej w latach komuny odsiedzieli kilka lat w wiezieniu. to wiazalo sie nie tylko ze "straconym czasem" ale oczywiscie z innymi roznymi szykanami PO odbyciu kary. wzmianka o "odsiadce" szla za takim dalej w zyciu. Moi znajomi wierzący też ryzykowali odsiadkę lub szli na służbę zastępczą (w ostatnim dziesięcioleciu). Ja postawiłem na drogę prawną, ale gdy się nie dało legalnie uniknąć służby, poszedłem do wojska. I nie sądzę, że Bóg mi to w jakikolwiek sposób „wypomni” lub za to ukarze. „Jednak gdy setnik Korneliusz się nawrócił (Dz. 10), to jakoś nie czytamy o tym, aby napisał podanie o zwolnienie ze służby. Czy może to tak oczywiste, że tekst o tym nie wspomina?” tak mysle :) Ale chyba sobie teraz żartujesz, co? „Chyba znasz tą subtelną różnicę między morderstwem a zabójstwem? W ww. Prawie przykazanie nie brzmi „nie zabijaj” lecz „nie morduj”. „zabic mozesz kogos tylko przez przypadek. wszystko inne to morderstwo (moim zdaniem.) NIKT nie jest uprawiniony, by zabierac zycie innemu czlowiekowi, obejetnie jaki by niedobry byl :) wtedy stajesz sie winny krwi. kiedys np. bog kazal zgladzic amalekitow, ich smierc byla wyrokiem boga. nikt nie byl "winny krwi". dzisiaj czegos takiego nie ma.” No tutaj wchodzimy na kruchy lód. Osobiście nie rozumiem powszechnego w dzisiejszym świecie sposobu myślenia, gdzie jest się przeciwnikiem kary śmierci a zwolennikiem aborcji, raczej w przypadkach bardzo drastycznych prędzej bym optował za karą śmierci dla niektórych zbrodniarzy… Rozumiem, że jako ŚJ jesteś przeciwnikiem aborcji? „to chrzescijanstwo nie bylo wypaczone tak jak dzisiejsze koscioly, ktore tak naprawde nie maja nic z tamta wiara wspolnego. poza tym, ze chrystusa nazywaja panem.” NIC? Naprawdę nic? To o czym w ogóle rozmawiamy itd.? Nie wychylasz się zbytnio? „chrzescijan po milosci..... a prawdziwa religie po owocach.” Słowo „religia” trochę mnie mierzi… Wolę być pobożny i sprawiedliwy w oczach Bożych niż „religijny”. Faryzeusze też byli religijni a w dzisiejszych kościołach i także wśród ŚJ też pełno ludzi religijnych, co nijak się ma do ich owoców… „Wierzę w istnienie „Kościoła powszechnego”…” „masz racje, ale musisz dokladnie wiedziec w co wierzysz” Z tym „dokładnie” to byłbym ostrożny, myślę, że mam dość sporą znajomość Biblii, ale wierzę słowom Jezusa, że „jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie większa niż sprawiedliwość faryzeuszy i uczonych w Piśmie, nie ujrzycie Królestwa Niebieskiego…” Już nawet wasza broszura, którą dostałem kiedyś od Twoich współwiernych nosiła tytuł „Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego” – błąd! mat 28:19,20 "19 Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, 20 ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia SYSTEMU RZECZY”. „kosmos” (zakładam, że tak w grece dla polskiego „świat’) staje się w Twoim tłumaczeniu „systemem rzeczy”? Dość odważne tłumaczenie… „dla jezusa studiowanie biblii bylo jak najbardziej wazne. ... wiesz dlaczego, zuq ? tak jak pokarm fizyczny jest nam potrzebny aby zyc, tak pokarm duchowy jest potrzebny aby uzyskac zycie wieczne.” Nie zgadzam się z Tobą, patrz powyżej dlaczego. Ufam, że decydująca jest wiara. Oczywiście, poznawanie Słowa Bożego i modlitwa są ważne, ale nie są warunkiem wstępnym. Czy praktykujecie może jakieś „egzaminy wewnętrzne”, testy, czy coś takiego, które decydują, czy ktoś dostał się do grona 144 tys., czy ma już życie wieczne, czy jeszcze nie? „juz ci pisalam o jan 17:3 "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa. "- nie poznani tylko poznawanie. proces postepujacy :) w nemieckim jest moim zdaniem to troche trafniej ujete (albo ja mam tylko takie wrazenie) "3 Dies bedeutet ewiges Leben, daß sie fortgesetzt Erkenntnis in sich aufnehmen über dich, den allein wahren Gott, und über den, den du ausgesandt hast, Jesus Christus. " „Das ist aber das ewige Leben, dass sie dich, der du allein wahrer Gott bist, und den du gesandt hast, Jesus Christus, erkennen.“ Ha, znów kwestia tłumaczenia. Ośmielam się zauważyć, że to, co interpretujesz jako „poznawanie przez wiedzę“ nie ma tutaj zastosowania. Poznać/rozpoznać (tj. że to jest Bóg prawdziwy a nie jakiś inny) – innymi słowy, poznajemy Boga Ojca i tego, którego posłał - jednorazowo - a nie „rozkładamy” ich na czynniki pierwsze. „Trudno mi w ogóle zrozumieć, dlaczego owe 144 tys. miałyby być bardziej uprzywilejowane od innych, zwykłych wierzących…” „liczba ich jest dokladna… chodzi tu o pewien porzadek, komplet. wybrani nie pochodza literalnie z tych plemion, sa jednak tak samo zorganizowani.” No, Ariel jak to: „nie pochodzą literalnie z tych plemion”? Co to za żonglerka słowna? Jeśli o Jezusie nie napisano, że jest Bogiem Wszechmogącym, to wg Ciebie nie jest nim, ale gdy masz czarno na białym o tych 12 plemionach, to nagle okazuje się, że to nie są literalne plemiona, lecz „najlepsi z najlepszych” spośród ŚJ. Kręcisz cosik… tylko niewiele osob otrzymalo powolanie do zycia w niebie, zostana przeistoczeni. nie sa lepsi, tylko INNI. 1ko 15:40 - " i są ciała niebieskie i ciała ziemskie; ale chwała ciał niebieskich jest odmienna i ciał ziemskich jest odmienna. " Coś chyba Ci się ten cytat nie udał, bowiem trochę dalej Paweł pisze (1 Kor. 15,51-53): „Ale chcę wam zdradzić wielką tajemnicę: nie wszyscy umrzemy, ale WSZYSCY otrzymamy nowe ciała. Stanie się to w jednej chwili, w mgnieniu oka, przy dźwięku ostatniej trąby. A gdy ona zabrzmi, zmarli ożyją w nieśmiertelnych ciałach, a my, żywi, otrzymamy nowe ciała. Bo doczesność musi odziać się w wieczność, a to, co śmiertelne – w nieśmiertelność.” „liczba wielkiej rzeszy nie jest z gory okreslona, poniewaz wchodziloby to w sprzecznosc z tym, ze mamy wolna wole. w zadnym wypadku nie jestesmy gorsi.” To moje sformułowanie „gorsi” było rzecz jasna zapytaniem do Ciebie, a nie moim twierdzeniem. „poza tym bog chce, Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: Ariel, odpisałaś wreszcie :-) ! 26.03.08, 15:09 CIĄG DALSZY „poza tym bog chce, aby WSZYSCY ludzie sie nawrocili, wiec jak mialby ustalic ich liczbe wczesniej ? czyz nie bylby tyranem ?” „Zatwardziałość dotknęła Izraela tylko do czasu, aż przyjdą do Chrystusa wszyscy poganie, którzy Go szukają.” – Rzymian 11,25 (w innym tłumaczeniu: „aż poganie w pełni wejdą”) Czyli jednak jakaś liczba jest określona… Widocznie jeszcze nie wszyscy przyszli. A czy Bóg jest tyranem? No cóż, w grece „tyrannos” to po prostu władca, a to jak zorganizował świat oraz jakie wymyślił sobie zasady, tego, przyznaj uczciwie, nie wie tak do końca nawet Ciało Kierownicze. „czy dla ciebie jest przywilejem tylko zycie w niebie, a zycie na ziemi mniej wartosciowe? jezeli uwazasz wielka rzesze za "gorszych" ?” To moje sformułowanie „gorsi” było rzecz jasna zapytaniem do Ciebie, a nie moim twierdzeniem, patrz powyżej. „zastanow sie tak gleboko zuq, czy ty rzeczywiscie chcesz zyc jako osoba duchowa w niebie ? (odpowiedz sobie sam) to tak, jak by ci ktos powiedzial dzisiaj: hej zuq, jezeli tak bardzo chcesz do nieba to jutro umrzesz, chcialbys ? ja nie. ja bym chciala zyc na ziemi, miec cialo i krew, cieszyc sie i smiac, gotowac dla przyjaciol, miec dzieci i cieszyc sie z zycia. bo to jest zgodne z nasza natura.” Ja też mam na Ziemi „swoje sprawy” i chcę jeszcze pożyć, zupełnie nie rozumiem, czemu to zarzut z Twojej strony. Przyjdzie moja godzina, to pójdę na spotkanie z Panem, może dziś a może za 50 lat, Bóg wie kiedy. „jezeli chcesz wiecej na temat 144tys i wielka rzesza (z odpowiednimi wersetami dla latwiejszego zrozumienia) moge przeslac ci na priv. i o "nieodwracalnym" zbawieniu tez moge ci cos przyslac, teraz nie mam "na poczekaniu" :)” A chętnie, pisz: zuq1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ariel4ever Re: Ariel, daj spokój! 07.03.08, 14:15 zuq1 napisał: ariel4ever napisala: >> „prawdziwy chrzescijanin (podazajacy sladami jezusa) nie moze > >wspomagac (duchowo czy >> fizycznie) rzadow, krolow ziemskich czy organizacji politycznych.” > Czy takie wspomaganie to także płacenie podatków i służba w wojsku > lub zastępcza? placimy podatki, bo "co cesarskie cesarzowi...", z sluzba wojskowa jest inaczej. to nauka "stuki wojennej" - cos niezgodne z nauka jezusa o "milosci blizniego". czy my, starajacy sie byc nasladowcami jezusa, mozemy sobie go wyobrazic w okopach lud strzelajacego w obronie wlasnej? nie. jezus powiedzial "krolestwo moje nie jest z tego swiata...gdyby bylo z tego swiata...." chrzescijanom nakazane jest wyjsc z tego swiata (tak jak ci to mozliwe). sluzba wojskowa, przynaleznosc do swiatowych organizacji czy instytucji religijnych (np. caritas, onz itd.) to "swiat". jezeli chodzi o wojsko, to mozna odmowic sluzby, poniewaz jest to niezgodne nie tylko z sumieniem chrzescijanina a i z nauka biblii. w tym wypadku nie wchodzi w gre "co cesarskie..." tylko dzieje apost.5:29 "Piotr i inni apostołowie, odpowiadając, rzekli: „Musimy być bardziej posłuszni Bogu jako władcy niż ludziom. ". nauka jezusa nie ma nic przeciwko placeniu podatkow, ale co do innych powinnosci wgledem "cesarza" to nalezy zawsze sie zastanowic, czy jest to zgodne z jego wola. na tym polega posluszenstwo, a posluszensto "lepsze jak ofiara" czy jak to bylo? :)) > mat 5:43-45” > No właśnie, modlić się – tak, ale nie dać prowadzić się jak barany > na rzeź. modlic sie i MILOWAC. w gre wchodzi znowu posluszenstwo, jezeli wiesz ze nie wolno ci mordowac, to robiac to, bez wzgledu na okolicznosci - grzeszysz . wiernosc i lojlnosc plega min. na tym, ze ufasz bogu, ktory jezeli nawet zginiesz (dochowujac mu posluszenstwa), to on ci to zycie przywroci ( i w dodatku wieczne). jezeli grzeszysz (np.mordujesz) bedziesz potepiony, i na co ci teraz to "uratowane" przed wrogiem zycie doczesne hm ? :)) > do 1. odpowiedzi : "zbawienie to ratunek, wybawienie od smierci i > ocalenie." - > fizycznej czy wiecznej? napewno zyja dzisiaj osoby, ktore nigdy nie umra (zaliczajacy sie do tych, ktorzy przezyja armagedon). jezeli ktos umrze przed, to zostanie wskrzeszony i dostepi laski zycia wiecznego w raju na ziemi (podobnie jak ten co przezyl) jezus odkupil grzech pierworody, dal ludzkosci tym samym powtorna szanse, mozliwosc zycia wiecznego. ale to, ze otrzymujesz zycie wieczne i jestes zbawiony zuq, nie oznacza ze jest to nieodwracalne. zawsze, nawet po armagedonie mozesz to zycie stracic. my dostajemy nadzieje zycia wiecznego, a nie niesmiertelnosc. to jest roznica. niesmiertelni sa ci, ktorzy maj nadzieje niebianska, "nad nimi smierc nie ma wladzy" to sa te 144 tys. namaszczonych, ktorzy beda krolowali z jezusem w niebie tysiac lat. oni dostaja zycie jako osoby duchowe, my jako osoby fizyczne w raju na ziemi. :)) > "prawdziwym chrzescijanom" - czy Twoja sąsiadka baptystka jest > chrześcijanką nieprawdziwą? wiem o co ci chodzi. jednak nie mozesz porownywac pierwszych chrzescijan z dzisiejszymi "spadkobiercami" nauk chrystusa > Hmmm, jakoś łotr z krzyża obok dostąpił zbawienia przez samą wiarę, > podobnie apostołowie czy Jan Chrzciciel głosili konieczność wiary i > nawrócenia się, upamiętania, pokuty (metanoia). Nie dostępuje się > zbawienia przez poznanie Słowa Bożego na pamięć. Faryzeusze > potrafili przekłuć zwój Tory szpikulcem i powiedzieć, jakie słowa > przebił od góry do dołu – tacy uczeni w Piśmie byli! I co z tego, > gdy przyszedł Jezus, ukrzyżowali go… tak masz oczywiscie racje zuq, jednak kiedys religia i gloszenie wygladalo inaczej. nie mowiac juz o judaizmie, ale o nauce jezusa. PRZECIEZ BYLA TYLKO JEDNA ! spojz prosze dzisiaj, co za babilon. ile jest odlamow samego chrzescijanstwa ? jak chcesz stwierdzic kto ma "prawde" ?. dlatego jest nam POTRZEBNE wnikliwe badanie pism. dzieki bogu mamy ta biblie. tylko ta nauka, ktora zamyka sie w calosc, nie pozostawia niewyjasnionych zagadnien ( tak np. KK tam slyszys co chwile: bo to jest boska tajemnica, tego nie musimy rozumiec, liczy sie tradycja itd. itp.), ktora daje nadzieje ugruntowana w biblii i jest logiczna, czyli jedna czesc biblii nie wyklucza drugiej to jest "prawda" a poznania nalezy szukac, ono nie przychodzi samo. po co wtedy badacze pisma sw. w XIX w? juz wowczas "nauka" jezusa byla tak wypaczona, ze bez badajacych biblie nie wiem gdzie bysmy byli. zobacz zuq, jakie piekne i madre slowa. bog zacheca cie wprost do szukania (jak skrbu), do sklonienia SERCA ku rozeznaniu. tylko wtedy znajdziesz POZNANIE "1 Synu mój, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i zachowasz u siebie moje przykazania, 2 aby swym uchem zwracać uwagę na mądrość, tak by skłonić serce ku rozeznaniu; 3 jeśli też przywołasz zrozumienie i wydasz głos za rozeznaniem, 4 jeśli będziesz tego szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów, 5 to zrozumiesz bojaźń przed Jehową i znajdziesz poznanie Boga." przysl.2:1-4 nawiazujac w kontekscie do lotra, faryzeuszy i jana chrzciciela to w kazdym wypadku ta sama historia. oni wiedzieli kim byl jezus i co glosil, bo innej nauki i innych "jezuskow" jeszcze nie bylo. wiec przyjmowanie chrystusa polegalo na przyjeciu przez wiare ( w to co mowi, lub co jest gloszone) my dzisiaj przyjmujemy tez przez wiare ale na podstawie tego co spisane.nie ma innej mozliwosci zuq. "4 Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję." rzym 15:4 dzisiaj nie jest inaczej. " pierwszy lyk z kielicha nauki prowadzi do ateizmu, ale na dnie [kielicha] czeka bog" - werner heisenberg Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: Do Koltera i Ariel: o życiu pozagrobowym 28.02.08, 17:14 irma223 napisała: > barnacle.bill.the.sailor napisał: > > > www.dziennik.pl/wydarzenia/article23492/Chasydzi_z_calego_swiata_w_Lezajsku.html > > "Chasydzi z całego świata - jak co roku - zjeżdżają tam w rocznicę > śmierci cadyka Elimelecha. Wierzą, że tego dnia jego dusza wraca na > ziemię i wysłuchuje ludzkich próśb." > > A podobno Żydzie świetnie wiedzą, że życie pozagrobowe nie istnieje > i nie istnieje żadna "dusza" sama w sobie, która mogłaby sobie > wędrować niezależnie od ciała... > > Coś się chyba nie zgadza... Masz racje dlatego już Jezus potępiał faryzeuszy za odstępstwo od nauk biblijnych !! Odpowiedz Link Zgłoś
beretelwi Re: My tu gadu gadu, a tymczasem judajczykowie 28.02.08, 15:53 No i co z tego? Nie rozumiem tego po co to napisałeś. Chyba tylko po to żeby zaistnieć na forum. No jesteś. no i co? i nic.... Odpowiedz Link Zgłoś
barnacle.bill.the.sailor To NIE miało się znaleźć tutaj... 28.02.08, 20:50 ale nadgorliwa giwi przeniosła wątek z Forum Kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: My tu gadu gadu, a tymczasem judajczykowie 28.02.08, 18:36 Co gorsza, oni podczas tego zjazdu tańczą do muzyczki przypinającej tandetne disco, a u nas przecież post. Odpowiedz Link Zgłoś
gringo68 judajczykowie??? 29.02.08, 12:32 a z jakiego języka to i po jakiemu??? słyszałem o Żydach, słyszałem o Izraelczykach, Izraelitach, słyszałem nawet o Judejczykach tzn. mieszkańcach historycznej cześci Izraela - Judei... a "judajczykowie"??? co to za jedni??? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh Re: judajczykowie??? 29.02.08, 20:57 gringo68 napisał: > a z jakiego języka to i po jakiemu??? słyszałem o Żydach, słyszałem > o Izraelczykach, Izraelitach, słyszałem nawet o Judejczykach tzn. > mieszkańcach historycznej cześci Izraela - Judei... > > a "judajczykowie"??? co to za jedni??? Tak palnął :))) Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: judajczykowie??? 01.03.08, 17:34 gringo68 napisał: [...] > a "judajczykowie"??? co to za jedni??? [...] Termin używany wśród moherowych neoszmaclowników. Wprowadzony bodajże przez moherowego felietonistę Stanisława Michalkiewicza na określenie Żydów "zachodzących nas od tyłu" Źródło: www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20060329-michalkiewicz/20060329-michalkiewicz.html Odpowiedz Link Zgłoś
yunan2 Re: judajczykowie??? 19.03.08, 21:12 Ludzie ! Jak wam nie szkoda czasu na wypisywanie i i czytanie tych wypocin i bełkotu.Ćwierćinteligenckie grafomaństwo o nierzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś