z2006
19.03.08, 07:20
www.mateusz.pl/czytania/20080319.htm
"Ofiara Chrystusa nasuwa na myśl zdrajcę. Przewidziały to Pisma, nie określiły
jednak zdrady, lecz zapowiedziały, że będzie miała miejsce. I chociaż wszystko
postanowił Bóg, który tak umiłował świat, że dał Syna swojego na jego
zbawienie, to jednak nie bez winy jest człowiek, skoro dobrowolnie stał się
zdrajcą. „Cóż ma Judasz, jeśli nie grzech? — mówi św. Augustyn. — On, wydając
Chrystusa Żydom, nie myślał zgoła o naszym zbawieniu, dla którego Chrystus
wydał się w ręce swoich nieprzyjaciół, lecz o pieniądzach, jakie miał zyskać,
a znalazł w nich zgubę swojej duszy”. Bezwstydny czyn posłużył Bożym planom,
gdyż zaprowadził Chrystusa na mękę. „Judasz wydał Chrystusa, a Chrystus oddał
sam siebie: Judasz, by wykonać swój ohydny handel, Chrystus zaś, by dokonać
naszego odkupienia” (tamże). Męka Chrystusa również w tym zbiegu przyczyn
boskich i ludzkich jest niewysłowioną tajemnicą. O wiele lepiej jednak będzie
kontemplować Pana w modlitwie niż rozważać Go według zasad logiki ludzkiej.
Fakt ten jest dla każdego upomnieniem, bo w każdym człowieku może do pewnego
stopnia ukrywać się zdrajca. Lecz przebaczenie, jakiego udzielił Chrystus
Piotrowi i dobremu łotrowi, świadczy, że Jego przebite Serce pała miłością
nieskończoną zdolną zniszczyć wszelki grzech, byleby został wyznany i opłakany."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 406