Dodaj do ulubionych

Święto miłości

30.05.08, 07:11
www.mateusz.pl/czytania/20080530.htm
"Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa jest świętem miłości Boga ku ludziom.
Szczytem jej jest dar Jednorodzonego Syna Bożego, który umiłował świat „sercem
ludzkim” (KDK 22), będącym narzędziem miłości nieskończonej. W tym właśnie
znaczeniu należy rozważać dzisiejsze czytania biblijne. Pierwsze czytanie (Pwt
7, 6-11) mówi o miłości Boga w Starym Testamencie, objawionej przede wszystkim
względem Izraela. Bóg wybrał ten naród nie dla szczególnych jego zasług, lecz
przez dobrowolny wybór swojej miłości: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w
was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze
wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował”
(tamże 7-8). Historia Izraela znajduje tylko jedno wyjaśnienie: miłość Boga.
Bóg z miłości Go wybrał, uwolnił z z Egiptu, zawarł z Nim przymierze, dał mu w
posiadanie Ziemię Obiecaną; z jego rodu narodził się Zbawiciel. Na tej
historii wzoruje się historia każdego człowieka: „Ukochałem cię odwieczną
miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość” (Jr 31, 3). Bóg
powołuje do istnienia miłością, przez miłość rządzi i kieruje życiem każdego
stworzenia, pragnąc uczynić je uczestnikami swojej szczęśliwości wiecznej.
Prawdziwie On „pierwszy nas umiłował” (I J 4, 19).

Na tej prawdzie skupia się drugie czytanie (tamże 7-16), bo prawda ta wypływa
z innej, jeszcze większej: „Bóg jest miłością” (tamże 8, 16). Ponieważ Bóg
jest miłością, również wszystkie Jego dzieła są miłością; a dziełem w
szczególny sposób dowodzącym takiej miłości jest fakt, że On „zesłał Syna
swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (tamże 9). Aby
stworzyć człowieka z nicości, wystarczył prosty akt woli Boga; by odkupić Go
od zła, Bóg zobowiązał swojego Syna, aby przyjął ciało ludzkie i ofiarował je
„jako przebłaganie za nasze grzechy” (tamże 10). Patrząc na Syna Bożego, który
wyniszczył samego siebie do tego stopnia, że przyjął „postać sługi” (Flp 2,
7), by stać się sługą ludzi i umrzeć za nich na krzyżu, wszyscy ludzie mogą
powtórzyć: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam” (1 J 4,
16). Głębsze zrozumienie tej tajemnicy sprawia, że i możemy miłować doskonale,
przede wszystkim Boga, który pierwszy nas umiłował, a w Nim braci, będących
tak samo jak my przedmiotem tej miłości: „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas
umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (tamże 11).

Ewangelia (Mt 11, 25-30) przybliża człowiekowi jeszcze bardziej miłość Boga,
ukazując ją w postępowaniu Jezusa, który jest „cichy i pokorny sercem” (tamże
29). On odnosi się z bezgraniczną litością do wszystkich cierpień i nędz
ludzkości, mówiąc: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni
jesteście, a Ja was pokrzepię” (tamże 28). Grzech najbardziej uciska serce
człowieka. Jezus, aby uwolnić go od tego ciężaru, wziął go na siebie i zaniósł
na krzyż, niszcząc go przez swoją śmierć. Dlatego nie nuży się idąc na
poszukiwanie grzeszników, aby ich zbawić jako marnotrawnych synów i
przyprowadzić do miłości Ojca; szuka kobiet upadłych, by je sprowadzić na
drogę dobra. Jako warunku żąda jedynie, aby przyszli do Niego, wierzyli w
Niego, zgodzili się zastąpić uciskający ich ciężar grzechu słodkim jarzmem
Jego prawa. „Weźcie moje jarzmo na siebie... albowiem jarzmo moje jest
słodkie, a moje brzemię lekkie” (tamże 29-30). Prawo Chrystusa jest „jarzmem”,
ponieważ wymaga opanowania ludzkich namiętności, zaparcia się egoizmu, lecz
jest jarzmem „słodkim i lekkim”, ponieważ jest prawem miłości. Im bardziej
ludzie potrafią naśladować słodycz i pokorę Serca Chrystusowego, tym więcej
doświadczą, jak słodko jest wypełniać w posłuszeństwie wolę Ojca, że słodko
jest miłować tak, jak On umiłował, nawet wówczas, gdy miłość wymaga
największych ofiar. „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a
znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (tamże 29). Serce Chrystusa jest
niewyczerpanym źródłem pociechy i zbawienia, a zarazem jest szkołą świętości."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 497
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka