Dodaj do ulubionych

umierasz i ....

12.06.08, 14:16
co własnie wg. waszej wiedzy dzieje się chronologicznie.Mnie jako
katoliczkę uczono, że staję przed Bogiem, który decyduję o moim
przyszłym losie.Potem raj,piekło albo czyściec.Ląduje w dowolnym
miejscu i co dalej? Przecież ma być jeszcze Sąd Ostateczny na który
zostaną wszyscy wezwani i ponownie osądzeni, posegregowani? A co ze
świętymi których obecność w raju i obcowanie z Bogiem uznaje się za
oczywiste ? Chciałabym poznać stanowisko katolików, bo innych
chrześcian już znam i wydaje się ono logiczne oraz poparte Biblią
Obserwuj wątek
    • muerte2 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:20
      miseczka.0 napisała:

      > co własnie wg. waszej wiedzy dzieje się chronologicznie.Mnie jako
      > katoliczkę uczono, że staję przed Bogiem, który decyduję o moim
      > przyszłym losie.Potem raj,piekło albo czyściec.Ląduje w dowolnym
      > miejscu i co dalej? Przecież ma być jeszcze Sąd Ostateczny na który
      > zostaną wszyscy wezwani i ponownie osądzeni, posegregowani? A co ze
      > świętymi których obecność w raju i obcowanie z Bogiem uznaje się za
      > oczywiste ? Chciałabym poznać stanowisko katolików, bo innych
      > chrześcian już znam i wydaje się ono logiczne oraz poparte Biblią

      Zaprawdę powiadam Ci, nie stosuj chronologii i logiki w sprawach wiary, albowiem
      w piekle smażyć się będziesz. Nawet jeszcze przed śmiercią...

      PS. jaki ładny nick ;-)
      • mala.mi74 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:40
        Ostatnio na forum duzo o spowiedzi,grzechach i smierci
        Trupiasto sie zrobiło...:(
        Moze cos o zyciu piszcie ile mozna czytac takie smęty...
        • piwi77 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:47
          Popieram!
        • kolter_hugh Re: umierasz i .... 12.06.08, 15:25
          mala.mi74 napisała:

          > Ostatnio na forum duzo o spowiedzi,grzechach i smierci
          > Trupiasto sie zrobiło...:(
          > Moze cos o zyciu piszcie ile mozna czytac takie smęty...

          Jak ci nie pasi to zrywaj się tadzia toruńskeigo na forum , tam o sex party
          tylko klikają ::)))
    • mala.mi74 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:38
      miseczka.0 napisała:

      > co własnie wg. waszej wiedzy dzieje się chronologicznie.Mnie jako
      > katoliczkę

      A jaka Ty tam katoliczka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=80538888&a=80671176
      kolejny antyklerykalny troll podszywajacy się pod katolika.
      Chyba ktos tu bardzo chce byc katolikiem skoro ciagle sie
      podszywa ...
      • miseczka.0 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:48
        może nie uściśliłam, że była katoliczka- zaliczone:chrzest,
        Najświętszy Sakrament, Bierzowanie, dyplom ukończenia nauki religii
        (nie tej sztucznej, na siłę w szkole)po 5 kl.technikum.I nie bądż
        złośliwa ja prawdziwa mała Mi (autentyczny troll)
        • miseczka.0 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:51
          no a jesli chodzi o meritum to co masz do powiedzenia.Przecież
          powinno Cię to bardzo obchodzić, skoro pracujemy na to tu i teraz
          • mala.mi74 Re: umierasz i .... 12.06.08, 14:59
            "W miłości (zaś) nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk,
            ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie
            wydoskonalił się w miłości" (1 J 4,

            Nie dziwie się ,ze niektórzy sa "byłymi" skoro mieli tak skrzywiona
            relację z Bogiem
            • piwi77 Re: umierasz i .... 12.06.08, 15:04
              Sprzeciw! Oczywiście, że w miłości jest lęk, im większa tym go
              więcej, lęk, że utracisz jej obiekt. Stąd się bierze zazdrość.
              • mala.mi74 Re: umierasz i .... 12.06.08, 15:22
                piwi77 napisał:

                > Sprzeciw! Oczywiście, że w miłości jest lęk, im większa tym go
                > więcej, lęk, że utracisz jej obiekt. Stąd się bierze zazdrość

                ...i zaborczosc i dominacja i przedmiotowe traktowanie człowieka i
                paradokslanie zdrady i inne wynaturzenia...
                Janowi chodzilo o prawdziwa miłosc a nie o lękowa namietnosc piwi...
                • piwi77 Re: umierasz i .... 12.06.08, 15:29
                  Miłość, np do własnych dzieci, nie ma nic wspólnego z namiętnością
                  (niepotrzebna była Twoja ironia), wiec jest bliska ideału, a mimo to
                  pełna jest lęku o te dzieci. Im bardziej je kochamy, tym bardziej
                  się o nie boimy. Jan nie miał dzieci, więc mógł tego nie wiedzieć,
                  ale Ty chyba to lepiej rozumiesz.
      • kolter_hugh [...] 12.06.08, 15:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • l.george.l Re: umierasz i .... 12.06.08, 15:48
      miseczka.0 napisała:

      > co własnie wg. waszej wiedzy dzieje się chronologicznie. [...]

      Pytanie raczej na forum medyczne adresowane do patologów. Jeśli pochowają Cię w
      suchym piachu, to dobrze się zakonserwujesz, na ternach podmokłych nastąpi
      proces gnilny, robaczki się pożywią i tyle.
    • kar129 Re: umierasz i .... 12.06.08, 19:12
      umieram i nie wiem co sie ze mna dzieje bo nie żyje to logiczne
      • selenya Re: umierasz i .... 12.06.08, 22:05
        kar129 napisała:

        > umieram i nie wiem co sie ze mna dzieje bo nie żyje to logiczne

        i smutne, jak dla mnie.

        • miseczka.0 Re: umierasz i .... 13.06.08, 08:38
          szkoda że nie mogłam wczoraj uczestniczyć w dyskusji, która zboczyła
          na zupełnie inny tor.Mała.mi poplotła coś o miłości zupełnie bez
          związku, czym udowodniła że odłam wyznaniowy który reprezentuje tak
          zmanipulował własnych wyznawców, że sami nie potrafią przedstawić
          swoich argumentów.Umierasz i ...czekasz w stanie niby snu aż do
          czasu sądu, potem wiadomo albo nowa jakość życia albo prawdziwa
          śmierć już na zawsze.Jest w tym logika.No, ale wiadomo że gdyby
          jasno KK to określił, skończyłyby się tantiemy z mszy za dusze
          zmarłych, kult świętych itp.Ale co tam, niektórzy dalej chcą klepać
          paciorki które zmarłemu pomagają tyle co przysłowiowe kadzidło.
          • majenkir Re: umierasz i .... 14.06.08, 17:35
            No, chyba sie idzie do czyscca, tylko swieci od razu do nieba ;))).
            • beretelwi Re: umierasz i .... 16.06.08, 18:00
              NIC
    • pat-i27 Re: umierasz i .... 15.06.08, 12:39
      Podobno staniemy przed Bogiem Tak mowi religia Jak bedzie ?poczekajmy ,zobaczymy
    • acinetobacter Re: umierasz i .... 16.06.08, 00:36
      > co własnie wg. waszej wiedzy dzieje się chronologicznie.

      Po śmierci zacznę unosić sie nad łóżkiem (no chyba, że zdechnę pod
      płotem czy gdzieś indziej). W każdym razie unoszę się. Zobaczę
      tunel. Światło na jego końcu. Wielki napis DROGA DO BOGA. Rozejrzę
      się. Zobaczę małą boczną dróżkę z malutką tabliczką INNY ŚWIAT. I
      tam czym predzej polecę aby przez całą wiecznośc pić, ćpać i
      zabawiać się z z osobnikami obojga płci w hedonistycznym
      nieskończonym uniesieniu...
      • szuwary4 Re: umierasz i .... 16.06.08, 17:42
        Na pewno przetrwa materia, z której jesteśmy skomponowani. Zaden atom ponoć w
        przyrodzie nie ginie...
        • beretelwi Re: umierasz i .... 16.06.08, 18:02
          jak umrę to łajno mnie obchodzi co pozostanie - czyli po mojej śmierci nic nie
          pozostanie
          NIC
    • beretelwi Re: umierasz i .... 16.06.08, 17:53
      Abstrahując od tego co napisałaś to po śmierci wedle mnie staje się:
      NIC
      a po cóż więcej?
      czekam na to NIC z pokorą.....
    • seth.destructor Re: umierasz i .... 16.06.08, 19:33
      Jakos mi umknelo, w ktorym momencie wprowadzono dogmat o sadzie
      posmiertnym likwidujac poprzedni o czekaniu w Zaswiatach na Sad
      Ostateczny...
      • miseczka.0 Re: umierasz i .... 17.06.08, 12:18
        no własnie o to chodziło a nikt z gorliwych katolików nie
        przedstawił swojego stanowiska skąd taka rozbieżnośc pomiędzy tym co
        mówi KK a Biblia.
        • kolter_hugh [...] 17.06.08, 12:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mini244 Re: umierasz i .... 24.06.08, 16:00
      Idziesz na Sad Ostateczny pozniej do Niba albo Piekla Tak mowi religia
      katolickaPozd
      • lux_occulta Re: umierasz i .... 24.06.08, 16:21
        a nie. Najpierw jest sąd osobisty, potem jest niebo, czyściec albo piekło. POtem jest powtórne przyjście Jezusa i dopiero potem jest Sąd Ostateczny i albo Niebo albo Piekło. Tak mówi religia katolicka. (Jeśli twierdzisz, że jest inaczej, to zgłoś biskupowi, że zatrudnia niekompetentnych katechetów).
        • krytykantka07 Re: umierasz i .... 24.06.08, 17:58
          No niedokładnie tak jest ;). Wszyscy idą do czyśca i czekają na
          przyjście Jezusa czyli na sąd ostateczny. Za dusze w czyścu modlą
          sie ci, co zostali na ziemi i wykupują im niebo. Chyba, że mamy do
          czynienia ze świętymi to oni od razu idą do nieba. Ale tak to jest
          wg. wierzeń tych, którzy o świętych niewiele wiedzą!.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka