Dodaj do ulubionych

Agnostycyzm

02.07.08, 00:58
Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:)
Obserwuj wątek
    • astrotaurus Re: Agnostycyzm 02.07.08, 07:23

      zelka_kornelka napisała:

      ** Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:)**

      Aaaaaa ... wygodne....
      A gdzie się to takie coś służącego wygodzie zamawia?
      Można przez Allegro? ;)
    • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:00
      Filizofia mówi,ze im cos bardziej wartosciowe tym trudniejsze, wiec
      nie wiem jaką, wg tego, wartosc ma agnostycyzm...
      • katrina_bush Re:A co to znaczy "Filizofia mówi" ?! 02.07.08, 16:58
        mala.mi74 napisała:

        > Filizofia mówi,ze im cos bardziej wartosciowe tym trudniejsze, wiec
        > nie wiem jaką, wg tego, wartosc ma agnostycyzm...

        A co to znaczy "Filizofia mówi" ?!

        "chłopska filizofia" ?!
    • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:11
      zelka_kornelka napisała:

      > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć wygodne:)

      Hmm, niestety, jestem agnostyczkiem, a nie agnostyczką... Ale też mi jest
      wygodnie. Niekoniecznie z tego właśnie powodu, ale raczej tak ogólnie ;-)
      • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:30
        muerte2 napisał:

        > zelka_kornelka napisała:
        >
        > > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć
        wygodne:)
        >
        > Hmm, niestety, jestem agnostyczkiem, a nie agnostyczką... Ale też
        mi jest
        > wygodnie. Niekoniecznie z tego właśnie powodu, ale raczej tak
        ogólnie ;-)

        Wiem! U Ciebie nawet dywan musi byc wygodny- włochaty:))))
        • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:33
          mala.mi74 napisała:


          > Wiem! U Ciebie nawet dywan musi byc wygodny- włochaty:))))

          Nie sądzisz chyba, że będę się narażał na odciski na podeszwach stóp chodząc po
          twardym dywanie! Co za absurd i brak dbałości o siebie! ;-)
          • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:36
            muerte2 napisał:

            > mala.mi74 napisała:
            >
            >
            > > Wiem! U Ciebie nawet dywan musi byc wygodny- włochaty:))))
            >
            > Nie sądzisz chyba, że będę się narażał na odciski na podeszwach
            stóp chodząc po
            > twardym dywanie! Co za absurd i brak dbałości o siebie! ;-)

            Ha! Ale kazdy kij ma dwa konce:) Kto go bedzie odkurzał? Ty czy ta
            od kotletów odsmazanych?;)
            • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:40
              mala.mi74 napisała:


              > Ha! Ale kazdy kij ma dwa konce:) Kto go bedzie odkurzał? Ty czy ta
              > od kotletów odsmazanych?;)

              Raczej ta od kotletów, bo jakoś osobiście nie mam wprawy w manewrowaniu tak
              złożonymi konstrukcyjnie agregatami jak odkurzacz. Poza tym ja tak bardzo nie
              brudzę, więc odkurzanie przestaje być istotnym problemem ;-)
              • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:45
                muerte2 napisał:

                > mala.mi74 napisała:
                >
                >
                > > Ha! Ale kazdy kij ma dwa konce:) Kto go bedzie odkurzał? Ty czy
                ta
                > > od kotletów odsmazanych?;)
                >
                > Raczej ta od kotletów, bo jakoś osobiście nie mam wprawy w
                manewrowaniu tak
                > złożonymi konstrukcyjnie agregatami jak odkurzacz. Poza tym ja tak
                bardzo nie
                > brudzę, więc odkurzanie przestaje być istotnym problemem ;-)

                Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes
                nieziemsko piękny;)
                Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac
                odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i
                ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na
                wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;)
                • astrotaurus Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:52

                  mala.mi74 napisała:

                  **Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes
                  nieziemsko piękny;)
                  Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac
                  odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i
                  ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na
                  wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;) **

                  A ot, masz eksperyment!
                  Normalny człowiek by powiedział: "muerte2, przychodzę tu dla ciebie, bo mnie
                  rajcujesz niemożebnie... etc..."
                  A TY kombinujesz jak koń pod górę.... :D
                  • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:48
                    astrotaurus napisał:

                    >
                    > mala.mi74 napisała:
                    >
                    > **Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes
                    > nieziemsko piękny;)
                    > Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac
                    > odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i
                    > ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na
                    > wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;) **
                    >
                    > A ot, masz eksperyment!
                    > Normalny człowiek by powiedział: "muerte2, przychodzę tu dla ciebie, bo mnie
                    > rajcujesz niemożebnie... etc..."
                    > A TY kombinujesz jak koń pod górę.... :D


                    To nieprawda, że moja (nie)skromna osoba niemożebnie rajcuje mala.mi! Jam nie
                    godzien całować śladów jej stóp ;-)
                • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:55
                  mala.mi74 napisała:


                  > Hmm... to albo ta od kotletów ma anielską cierpliwosc albo Ty jestes
                  > nieziemsko piękny;)
                  > Ciesz sie póki mozesz, bo u innej nie tylko potrafiłbys manewrowac
                  > odkurzaczem,ale i poznałbyc rodzaje odkurzaczy,ich budowe, rodzaj i
                  > ceny worków do odkurzaczy, skład i budowe dywanów...jednym słowem na
                  > wlochaty pewnie bys sie nie zdecydował;)


                  Cóż, raczej ja jestem faktycznie nieziemsko piękny, a ta od kotletów to kawał
                  złośliwej hetery ;-)
                  Ale poruszyłaś istotny problem natury związków międzyludzkich... faktycznie,
                  istnieje spory odsetek kobiet, które w mężczyźnie widzą jedynie brutalną siłę
                  fizyczną oraz zmysł techniczny do naprawiania popsutych (przez kobiety!!!)
                  żelazek, lokówek czy gofrownic! Protestuje przeciwko takiemu uprzedmiotawianiu
                  mężczyzn!
                  A włochate dywany są piękne i basta! ;-)
                  • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:59
                    Cóż, raczej ja jestem faktycznie nieziemsko piękny, a ta od
                    kotletów to kawał
                    > złośliwej hetery ;-)
                    > Ale poruszyłaś istotny problem natury związków międzyludzkich...
                    faktycznie,
                    > istnieje spory odsetek kobiet, które w mężczyźnie widzą jedynie
                    brutalną siłę
                    > fizyczną oraz zmysł techniczny do naprawiania popsutych (przez
                    kobiety!!!)
                    > żelazek, lokówek czy gofrownic! Protestuje przeciwko takiemu
                    uprzedmiotawianiu
                    > mężczyzn!
                    > A włochate dywany są piękne i basta! ;-)

                    Ha! Kobiety widza w mezczyznach tylko siłe robocza?A kto te od
                    kotletów zagania do smazenia,podawania piwa i odkrzurzania
                    włochatego dywanu??? Solidarnosc babska ponad wszystko!;)
                    • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 10:00
                      mala.mi74 napisała:

                      > Ha! Kobiety widza w mezczyznach tylko siłe robocza?A kto te od
                      > kotletów zagania do smazenia,podawania piwa i odkrzurzania
                      > włochatego dywanu??? Solidarnosc babska ponad wszystko!;)

                      Zawsze mówiłem, ze kobiety są okropne, a ich babska solidarność jeszcze gorsza
                      ;-) Cóż bowiem złego jest w podaniu piwa mężczyźnie, w sytuacji, gdy kobieta i
                      tak, i tak jest częściej w pobliżu lodówki? A ponadto mężczyzna cierpi
                      pragnienie tak bardzo, że uniemożliwia mu to własnoręczne sięgnięcie po napój? I
                      to ma być chrześcijańskie miłosierdzie?? Wstydźcie się pozorni samarytanie! ;-)
                      • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 10:08
                        muerte2 napisał:

                        > mala.mi74 napisała:
                        >
                        > > Ha! Kobiety widza w mezczyznach tylko siłe robocza?A kto te od
                        > > kotletów zagania do smazenia,podawania piwa i odkrzurzania
                        > > włochatego dywanu??? Solidarnosc babska ponad wszystko!;)
                        >
                        > Zawsze mówiłem, ze kobiety są okropne, a ich babska solidarność
                        jeszcze gorsza
                        > ;-)

                        ha! Kobiety w grupie sa faktycznie niebezpieczne,zwłaszcza jak maja
                        racje!

                        Cóż bowiem złego jest w podaniu piwa mężczyźnie, w sytuacji, gdy
                        kobieta i
                        > tak, i tak jest częściej w pobliżu lodówki? A ponadto mężczyzna
                        cierpi
                        > pragnienie tak bardzo, że uniemożliwia mu to własnoręczne
                        sięgnięcie po napój?
                        > I
                        > to ma być chrześcijańskie miłosierdzie?? Wstydźcie się pozorni
                        samarytanie! ;-)

                        samarytanie,a nie samarytanki?
                        Czyżbys apelował do gejów? Ciekawe kto tam podaje piwo z lodówki?

                        • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 11:55
                          mala.mi74 napisała:

                          > ha! Kobiety w grupie sa faktycznie niebezpieczne,zwłaszcza jak maja
                          > racje!


                          Nie sądzę, aby grupa kobiet mogła mieć rację - ze sporym prawdopodobieństwem
                          można chyba przyjąć, że ile kobiet w owej grupie tyle racji... ;-) A że grupa
                          kobiet to zwielokrotnione niebezpieczeństwo to święta prawda!


                          > samarytanie,a nie samarytanki?
                          > Czyżbys apelował do gejów? Ciekawe kto tam podaje piwo z lodówki?

                          Samarytanie to zarówno Samarytanie, jak i Samarytanki! Proszę mnie nie łapać za
                          słówka ;-)
                          • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:34
                            muerte2 napisał:

                            > mala.mi74 napisała:
                            >
                            > > ha! Kobiety w grupie sa faktycznie niebezpieczne,zwłaszcza jak
                            maja
                            > > racje!
                            >
                            >
                            > Nie sądzę, aby grupa kobiet mogła mieć rację - ze sporym
                            prawdopodobieństwem
                            > można chyba przyjąć, że ile kobiet w owej grupie tyle racji... ;-)
                            A że grupa
                            > kobiet to zwielokrotnione niebezpieczeństwo to święta prawda!

                            Mozna dodac,iz na ilosc racji ma tez u kobiet wpływ przemijajacy
                            czas. Jak kobieta ma lat 10 to uwaza ze ma 15, jak ma 15 to uwaza
                            ze ma 20, jak ma 20 to uwaza ,ze ma 18, jak ma 30 to...nadal
                            uwaza ,ze ma 18, jak ma 40 to uwaza ze ma lat 30 itd.
                            >
                            >
                            > > samarytanie,a nie samarytanki?
                            > > Czyżbys apelował do gejów? Ciekawe kto tam podaje piwo z lodówki?
                            >
                            > Samarytanie to zarówno Samarytanie, jak i Samarytanki! Proszę mnie
                            nie łapać za
                            > słówka ;-)
                            a kto przed chwila stwierdził,ze nie jest agnostyczka a agnostykiem
                            ha? :P
                            • muerte2 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:14
                              mala.mi74 napisała:


                              > Mozna dodac,iz na ilosc racji ma tez u kobiet wpływ przemijajacy
                              > czas. Jak kobieta ma lat 10 to uwaza ze ma 15, jak ma 15 to uwaza
                              > ze ma 20, jak ma 20 to uwaza ,ze ma 18, jak ma 30 to...nadal
                              > uwaza ,ze ma 18, jak ma 40 to uwaza ze ma lat 30 itd.

                              Masz rację. Osobiście spotkałem się też z inną teorią - w myśl tej teorii
                              kobieta ma zawsze 18 lat, a resztę w pamięci ;-)



                              > > Samarytanie to zarówno Samarytanie, jak i Samarytanki! Proszę mnie nie łapać
                              za słówka ;-)

                              > a kto przed chwila stwierdził,ze nie jest agnostyczka a agnostykiem
                              > ha? :P

                              Kręcicie, mala.mi, oj kręcicie ;-)
    • lumpior Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:22
      pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm
      • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:27
        lumpior napisał:

        > pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm

        Kopiowanie tez jest wygodniejsze niz samodzielne myslenie,a
        np.wulgarnosc jest wygodniejsza niz kultura,ale czy to znaczy,ze
        kopiowanie czy wulgarnosc ma wieksza wartosc?
        • astrotaurus Re: Agnostycyzm 02.07.08, 08:49

          mala.mi74 napisała:

          **Kopiowanie tez jest wygodniejsze niz samodzielne myslenie,a np.wulgarnosc jest
          wygodniejsza niz kultura,ale czy to znaczy,ze kopiowanie czy wulgarnosc ma
          wieksza wartosc?**

          Coś taka pazerna na wartości, zwłaszcza tam, gdzie żadne wartości się kryć nie
          muszą?
          Kopiowanie... phi..! A po co wyważać otwarte drzwi, jeśli coś już zostało
          powiedziane kiedyś i zostało powiedziane dobrze?
          A wulgarność i kultura...? Kwestia smaku i wartości. ;)
          Ja tam wolę prawdę popartą pracą mózgową powiedzianą wulgarnie, niż kulturalne
          beztreściowe bleblanie.
          • krytykantka07 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 09:11
            O to to. Kreowanie chama na dżentelmena jest dobre w polityce. A i
            to nie bardzo, bo po jakimś czasie słoma z butów wyjdzie. A ta
            pseudokultura to zwyczajna manipulacja ignorantów.
            • zelka_kornelka miło,że żarty sobie robicie;/ 02.07.08, 11:20
              Słuchajcie dla każdego z was pojęcie wygody może mieć inne znaczenie.Dla mnie
              znaczy to,ze skoro wg. mnie istnienia Boga nie da się dowieść(choć zaprzeczyć
              też nie można) to po co się o nim uczyć.W Agnostycyzmie ważna jest zasada/motto
              "Czego nie widzę,nie istnieje".Więc uważam,że zamiast tak jak moje koleżanki
              uczyć się o Bogu poprostu nie chodzę na religie.Ani ja ani moja przyjaciółka
              ateistka.
              • mala.mi74 Re: miło,że żarty sobie robicie;/ 02.07.08, 11:24
                zelka_kornelka napisała:

                > Słuchajcie dla każdego z was pojęcie wygody może mieć inne
                znaczenie.Dla mnie
                > znaczy to,ze skoro wg. mnie istnienia Boga nie da się dowieść(choć
                zaprzeczyć
                > też nie można) to po co się o nim uczyć.W Agnostycyzmie ważna jest
                zasada/motto
                > "Czego nie widzę,nie istnieje".Więc uważam,że zamiast tak jak moje
                koleżanki
                > uczyć się o Bogu poprostu nie chodzę na religie.Ani ja ani moja
                przyjaciółka
                > ateistka.

                Zelka, jakby ludzie w innych dziedzinach zycia mieli takie podejscie
                to ludzkosc jeszcze nie zeszła by z drzewa;)
                ps. a rozum widzisz? bo jesli nie, to moze on nie istnieje?;)
                • krytykantka07 Re: miło,że żarty sobie robicie;/ 02.07.08, 11:46
                  " Umysł, który raz sie otworzy na nowe idee, już nigdy nie powróci
                  do poprzednich rozmiarów "
                  Problem w tym, że umysłu nie widać, ale zachowania niektórych zdają
                  sie potwierdzać tę tezę. Umysł sie po prostu nie otworzył. Mój sie
                  otworzył i dlatego piszę te słowa. To, że ludzkość zeszła z drzewa w
                  żadnym razie nie zawdzięczamy religii. Kapłani najchętniej ludzi
                  trzymaliby na drzewach. Niestety ludzie zaczęli się rozwijac, a
                  kapłani zaczeli sobie przypisywać ich rozwój. Nie tyle sobie co
                  swoim modłom do swojego boga. Dzięki temu postęp był możliwy poprzez
                  kapłanów i to Bóg na niego pozwolił. Gdyby nie kapłani i ich modły,
                  to postępu żadnego by nie było. A podobno z wolą Boga trzeba sie
                  pogodzić. Jak widać kapłani nie chcieli, skoro modlili się o
                  postęp ;). Tylko dlaczego sami nic nie mogli wymyślić? ;). Bóg
                  posługiwał sie ateistami!

                  Pozdrawiam. Basia

                  PS. Jezeli jest życie na innej planecie to jak potomkowie Adama i
                  Ewy tam się dostali? ;). Biblia o tym wspomina? Bo kler ostatnio
                  wspominał o tym, że tam mogą być nawet chrześcijanie ;). Ale żyją
                  kilka tysięcy lat czy sie rozmnażają?
                • zelka_kornelka mala_mi(inni również) 02.07.08, 12:33

                  > Zelka, jakby ludzie w innych dziedzinach zycia mieli takie podejscie
                  > to ludzkosc jeszcze nie zeszła by z drzewa;)
                  > ps. a rozum widzisz? bo jesli nie, to moze on nie istnieje?;)

                  Mala mi tu chyba toczy się dyskusja na temat religii a nie cywilizacji i rozumu.Moje podejście do motta "Czego nie widzę nie istnieje" dotyczy tylko i wyłącznie religii,żadnych filozofii,filologii czy życia w społeczeństwie.Rozumu nie widać ale on istnieje,a przecież gołym okiem nie widać także serca,mięśni czy nerek ale kiedy "otworzy się" człowieka to można te narządy zobaczyć podobnie jest z rozumem tyle,że w bardziej metaforycznym znaczeniu.Moje poglądy są TYLKO I WYŁĄCZNIE czysto religijne.Jest też agnostycyzm filozoficzny,ale to nie dotyczy mnie.Przyznam szczerze,że nawet nie wiem o co w nim chodzi.Powiem więcej ja agnostyczką jestem od kilku lat,kiedy to nastąpił tragiczny przełom w moim życiu...wtedy zwątpiłam w istnienie Boga ale potem spotkałam przecudowną osobę-agnostyczkę i,że tak powiem to ona zaraziła mnie swoimi poglądami.Dziś już ta osoba nie żyje,tydzień temu zginęła w wypadku samochodowym,jest mi ogromnie przykro,mój autorytet nie żyje!Ale zeszłam z tematu.Chodzi o to,że wy przekładacie pojęcie agnostycyzmu jak i jego praktyki na życie,na społeczeństwo i cywilizacje a dla mnie jest ono jedynie religią i niczym więcej.To jest poprostu kwestia wiary i przekonania.Jedni wierzą w Boga,inni w Allacha a jeszcze inni mają swoich bożków.Są też i tacy,którzy w ogóle nie wierzą, a my wyznawcy agnostycyzmu nie potwierdzamy istnienia Boga ale również mu nie zaprzeczamy.Ideę,że wierzę w to co widzę stosuję tylko w religii.W innych dziedzinach ewidentnie to motto wykluczam.
                  • mala.mi74 Re: mala_mi(inni również) 02.07.08, 12:41
                    zelka_kornelka napisała:

                    >
                    > > Zelka, jakby ludzie w innych dziedzinach zycia mieli takie
                    podejscie
                    > > to ludzkosc jeszcze nie zeszła by z drzewa;)
                    > > ps. a rozum widzisz? bo jesli nie, to moze on nie istnieje?;)
                    >
                    > Mala mi tu chyba toczy się dyskusja na temat religii a nie
                    cywilizacji i rozumu
                    > .Moje podejście do motta "Czego nie widzę nie istnieje" dotyczy
                    tylko i wyłączn
                    > ie religii,żadnych filozofii,filologii czy życia w społeczeństwie.

                    A dlaczego to robisz wyjatek dla religii? Badź konsekwentna.

                    Rozumu nie wi
                    > dać ale on istnieje,a przecież gołym okiem nie widać także
                    serca,mięśni czy ner
                    > ek ale kiedy "otworzy się" człowieka to można te narządy zobaczyć
                    podobnie jest
                    > z rozumem tyle,że w bardziej metaforycznym znaczeniu.

                    Nie moja droga, jak otworzysz głowe mozesz zobaczyc co najwyzej
                    mózg,a nie rozum ,podobnie nie zobaczysz inteligencji.

                    Moje poglądy są TYLKO I W
                    > YŁĄCZNIE czysto religijne.

                    czyli jestes agnostykiem z konkretnymi pogladami religijnymi?
                    Moze raczej jestes ateistką?

                    Jest też agnostycyzm filozoficzny,ale to nie dotyczy
                    > mnie.Przyznam szczerze,że nawet nie wiem o co w nim chodzi.

                    Rozumiem: jestes agnostyczka ,ale za bardzo nie wiesz o co w
                    agnostycyżmie chodzi;)

                    Powiem więcej ja agn
                    > ostyczką jestem od kilku lat,kiedy to nastąpił tragiczny przełom w
                    moim życiu..
                    > .wtedy zwątpiłam w istnienie Boga ale potem spotkałam przecudowną
                    osobę-agnosty
                    > czkę i,że tak powiem to ona zaraziła mnie swoimi poglądami.Dziś
                    już ta osoba ni
                    > e żyje,tydzień temu zginęła w wypadku samochodowym,jest mi
                    ogromnie przykro,mój
                    > autorytet nie żyje!

                    Mnie tez.Obawiam sie,ze Twój autorytet juz zmienił zdanie...

                    Ale zeszłam z tematu.Chodzi o to,że wy przekładacie pojęcie
                    > agnostycyzmu jak i jego praktyki na życie,na społeczeństwo i
                    cywilizacje a dla
                    > mnie jest ono jedynie religią i niczym więcej.

                    Nie rozumiem: to agnostycym jest religia i ma jakies praktyki?

                    To jest poprostu kwestia wiary i
                    > przekonania.Jedni wierzą w Boga,inni w Allacha a jeszcze inni
                    mają swoich bożk
                    > ów.Są też i tacy,którzy w ogóle nie wierzą, a my wyznawcy
                    agnostycyzmu nie potw
                    > ierdzamy istnienia Boga ale również mu nie zaprzeczamy.Ideę,że
                    wierzę w to co w
                    > idzę stosuję tylko w religii.W innych dziedzinach ewidentnie to
                    motto wykluczam
                    > .

                    No to bardzo dziwne. Chyba masz w takim razie jakis uraz do Pana
                    Boga,bo tylko w tym temacie masz jakies inne poglady niz w reszcie
                    zycia.
                    Ale masz prawo: przeciez dopiero się uczysz i szukasz.
                    A tak na marginesie: przyszłas tutaj aby sie pochwalic
                    agnostycyzmem, bo jest taki madry czy dlatego ,ze jest taki wygodny
                    (czyli raj dla leniuchów intelektualnych)??
                    Pozdr.
                    • zelka_kornelka Re: mala_mi(inni również) 02.07.08, 13:01
                      > A dlaczego to robisz wyjatek dla religii? Badź konsekwentna.

                      Ty już mi nie narzucaj co mam robić.

                      > Nie moja droga, jak otworzysz głowe mozesz zobaczyc co najwyzej
                      > mózg,a nie rozum ,podobnie nie zobaczysz inteligencji.

                      Przecież napisałam,że metaforycznie.Głupia nie jestem i wiem,ze jak się głowę
                      otworzy to mózg co najwyżej widać.Mówiąc otwarcie TO METAFORYCZNE miałam na
                      myśli naukę!

                      > czyli jestes agnostykiem z konkretnymi pogladami religijnymi?
                      > Moze raczej jestes ateistką?

                      Moje poglądy dotyczą jedynie religii ale to nie podlega już twojej ocenia.

                      > Rozumiem: jestes agnostyczka ,ale za bardzo nie wiesz o co w
                      > agnostycyżmie chodzi;)

                      Mnie się natomiast wydaje,że ty nadal nie rozumiesz o co mi chodzi.;]

                      > Mnie tez.Obawiam sie,ze Twój autorytet juz zmienił zdanie...

                      To już przesada,cios poniżej pasa.Jak śmiesz tak bez szacunku wyrażać się o
                      osobie zmarłej.Ja odbieram to jako atak na tę Śp.kobietę.

                      > No to bardzo dziwne. Chyba masz w takim razie jakis uraz do Pana
                      > Boga,bo tylko w tym temacie masz jakies inne poglady niz w reszcie
                      > zycia.
                      > Ale masz prawo: przeciez dopiero się uczysz i szukasz.
                      > A tak na marginesie: przyszłas tutaj aby sie pochwalic
                      > agnostycyzmem, bo jest taki madry czy dlatego ,ze jest taki wygodny
                      > (czyli raj dla leniuchów intelektualnych)??

                      Dziwne,nie dziwne mnie to nie interesuje.ty masz problem.I nie przyszłam się tu
                      chwalić,a poznać nowych agnostyków.



                      • mala.mi74 Re: mala_mi(inni również) 02.07.08, 13:21
                        zelka_kornelka napisała:

                        > > A dlaczego to robisz wyjatek dla religii? Badź konsekwentna.
                        >
                        > Ty już mi nie narzucaj co mam robić.

                        Alez nie narzucam, tylko dziwie sie braku konsekwencji. Przeciez
                        religia tyczy sie nie tylko kwetsii scisle duchowych ,ale tez
                        spolecznych, moralnych, filozoficznych itd. wiec nie wiem jak to
                        dzielisz w zyciu..

                        > > Nie moja droga, jak otworzysz głowe mozesz zobaczyc co najwyzej
                        > > mózg,a nie rozum ,podobnie nie zobaczysz inteligencji.
                        >
                        > Przecież napisałam,że metaforycznie.Głupia nie jestem i wiem,ze
                        jak się głowę
                        > otworzy to mózg co najwyżej widać.Mówiąc otwarcie TO METAFORYCZNE
                        miałam na
                        > myśli naukę!

                        Metaforycznie -to chyba miałas na mysli filozofie?
                        >
                        > > czyli jestes agnostykiem z konkretnymi pogladami religijnymi?
                        > > Moze raczej jestes ateistką?
                        >
                        > Moje poglądy dotyczą jedynie religii ale to nie podlega już twojej
                        ocenia.

                        Oczywiscie ,ze podlega. Ocenie innych podlega wszytsko co do nich
                        mówiesz,piszesz. Jesli nie chcesz aby to było poddawane ocenie
                        pogadaj ze slimakiem albo drzewem.
                        >
                        > > Rozumiem: jestes agnostyczka ,ale za bardzo nie wiesz o co w
                        > > agnostycyżmie chodzi;)
                        >
                        > Mnie się natomiast wydaje,że ty nadal nie rozumiesz o co mi
                        chodzi.;]

                        No nie wiem-przyznaję. Ale ja nie musze. Najgorsze ,ze Ty chyba nie
                        bardzo wiesz...
                        >
                        > > Mnie tez.Obawiam sie,ze Twój autorytet juz zmienił zdanie...
                        >
                        > To już przesada,cios poniżej pasa.Jak śmiesz tak bez szacunku
                        wyrażać się o
                        > osobie zmarłej.Ja odbieram to jako atak na tę Śp.kobietę.

                        Myslę ze ze ona by sie nie pogniewała, chyba bardziej na Ciebie, bo
                        moze wcale by sie teraz z Toba nie zgodziła?
                        >
                        > > No to bardzo dziwne. Chyba masz w takim razie jakis uraz do Pana
                        > > Boga,bo tylko w tym temacie masz jakies inne poglady niz w
                        reszcie
                        > > zycia.
                        > > Ale masz prawo: przeciez dopiero się uczysz i szukasz.
                        > > A tak na marginesie: przyszłas tutaj aby sie pochwalic
                        > > agnostycyzmem, bo jest taki madry czy dlatego ,ze jest taki
                        wygodny
                        > > (czyli raj dla leniuchów intelektualnych)??
                        >
                        > Dziwne,nie dziwne mnie to nie interesuje.ty masz problem.I nie
                        przyszłam się tu
                        > chwalić,a poznać nowych agnostyków.
                        >
                        Tutaj agnostyków niewielu, raczej spotkasz tu wojujacych ateistów.
                        A Twój pierwszy post sugerowal cos zupłenie innego niz chec poznania
                        kogokolwiek, raczej pochwałe wygody agnostycyzmu.
                        Wygodny to on byc moze chwilowo jest,ale co dalej???
                        • zelka_kornelka Re: mala.mi 02.07.08, 13:28
                          No już dobrze, nie ważne! Nie chcę się kłócić, nie po to tu przyszłam.A różne
                          zdania na dany temat to norma.Jeżeli uważasz,że jestem niekonsekwentna to nic
                          dziwnego bo żadna dziewczyna w moim wieku nie jest jeszcze ani konsekwentna ani
                          do końca poważna.Mam też nadzieje,że nie ma tu żadnej dyskryminacji wiekowej?
                          • mala.mi74 Re: mala.mi 02.07.08, 13:31
                            zelka_kornelka napisała:

                            > No już dobrze, nie ważne! Nie chcę się kłócić, nie po to tu
                            przyszłam.A różne
                            > zdania na dany temat to norma.Jeżeli uważasz,że jestem
                            niekonsekwentna to nic
                            > dziwnego bo żadna dziewczyna w moim wieku nie jest jeszcze ani
                            konsekwentna ani
                            > do końca poważna.Mam też nadzieje,że nie ma tu żadnej
                            dyskryminacji wiekowej?

                            pewnie ,ze nie. A juz napisałam,ze masz prawo szukac i się uczyc, po
                            to jest szkoła.
                            Ale ja po liceum i dwóch szkołach wyzszych musze stwierdzic,ze w
                            kazdym temacie lepiej wiecej niz mniej wiedziec. Wiedza nigdy nie
                            zaszkodzi, takze wiedza religijna, z którą wiara wcale nie musi isc
                            w parze.
                            Pozdr :o)
                            • mala.mi74 Re: 02.07.08, 13:36
                              ps. Powodzenia zelka w poszukiwaniach!
                              :o)))))))
        • lumpior Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:31
          mala.mi74 napisała:

          > lumpior napisał:
          >
          > > pl.wikipedia.org/wiki/Agnostycyzm
          >
          > Kopiowanie tez jest wygodniejsze niz samodzielne myslenie,a
          > np.wulgarnosc jest wygodniejsza niz kultura,ale czy to znaczy,ze
          > kopiowanie czy wulgarnosc ma wieksza wartosc?
          Twoje slowa,opinie sa rownowazne:slowom,opinii wiedzmy i jej
          szklanej kuli.To slowa swirokatola,nawiedzenca,oblakanego moralisty.
          Atakujesz kazdego,kto nie podziela Twojego pogladu.Jestes Bogiem dla
          siebie,spowiednikiem innych.Nie dopuszczasz innych pogladow,tylko
          Twoje to jedyna prawda.Sama pisalas,ze jestes inzynierem i to na
          forum "Religia",co to kogo obchodzi,chcesz szacunku naukowego,cywil-
          nego,prawnego?Inzynierem,a piszesz jak ortodoksyjny teolog,wiec kim
          jestes? Moze to:inzynieria wyznania,czy cos "takiego"istnieje?A moze
          jako "inzynier"/????dziedzina????/masz wszczepiony modem jednokierun-
          kowy w dziedzinie wlasnego wyznania i to urzadzenie inzynierskie,
          techniczne Toba steruje?Nie chcesz sie pogodzic,ze sa "inni",a moze
          Bog tak chce,tak zdecydowal,moze mnie "skazal"na agnostyka?Opamietaj
          sie,nie poniewieraj innych,bo poniewierasz SIEBIE i wlasna wiare.
          • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:20
            Lumpior,przestan sie wreszcie mazać jak baba,wez sie w garsć i idz
            sie wpisz jakiego jestes(bez)wyznania,bo potem znowu bedziesz miał
            jakies pretensje,jesli Cie nikt nie policzy do statystyk forum.
            • lumpior Re: Agnostycyzm 02.07.08, 15:02
              mala.mi74 napisała:

              > Lumpior,przestan sie wreszcie mazać jak baba,wez sie w garsć i idz
              > sie wpisz jakiego jestes(bez)wyznania,bo potem znowu bedziesz miał
              > jakies pretensje,jesli Cie nikt nie policzy do statystyk forum.
              Mazanie swirokatola to Twoja misja,ja mam swoje miejsce we wspolczes-
              nym ,cywilizowanym spoleczenstwie,bez dogmatow i manipulacji wyzna-
              niowo-politycznych.Zadna propaganda,straszenie wyznaniowe tego nie
              zmieni.Nie zmieni tego ani Rydzyk,ani Miller i nim podobni.Jestem
              wolnym czlowiekiem,kosmopolita.Nawet o wpisywaniu sie na
              rozne:listy,fora,watki decyduje sam,jasne!!Moja decyzja jest co
              wybrac,kiedy np.teatr,stadion,resteuracje czy agencje towarzyska.OK??
    • caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:34
      Może ja nie tak rozumiem ale moim zdaniem agnostyk to osoba która nie wierzy w
      w żadną religię i w żadnego "Boga" a rozważania o istnieniu takowej pozostawia
      ..naukowcom.Bo jeśli twierdzi ,ze nie ma wystarczających podstaw ani dla
      potwierdzenia ani dla zaprzeczenia istnienia Boga to czym sie różni od
      "wątpiącego katolika":)?
      Natomiast ateista to osoba która uważa , tak jak chrześcijanin
      że m o ż n a stwierdzić czy Bóg istnieje czy też nie.

      Pozdrawiam:)
      www.youtube.com/watch?v=n1wnOUH2jk8
      • caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:44
        Czy może różni się od 'wątpiącego katolika" tym ,ze nie zastanawia sie nad
        prawdziwością jednej czy drugiej religii bo wie ,że każda jest fałszywa?
        pl.youtube.com/watch?v=fd3a189vcVc
        • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 12:50
          caroli_ne_86 napisała:

          > Czy może różni się od 'wątpiącego katolika" tym ,ze nie zastanawia
          sie nad
          > prawdziwością jednej czy drugiej religii bo wie ,że każda jest
          fałszywa?
          Jesli cos wie w tym temacie to juz nie jest agnostykiem bo
          rozumiem,ze agnostyk w tym temacie "wie ze nic nie wie".
          Jelsi ktos mówi,ze wie to musi miec do tego podstawy.
          • caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:01
            Dlatego prosiłabym o odpowiedz kogoś kto wie dokładnie jak to jest:)
            Tak sobie myślę jeszcze ,że jeśli tak nie jest jak napisałam wyżej i agnostyk
            jest osobą która myśli iz kwestia Boga jest nie do roztrzygnięcia lub też uważa
            ,że kiedyś być może tak sie stanie to moim zdaniem taka postawa jest 'pancerzem
            ochronnym' tarczą ateisty?? przed jakże często skrajną nietolerancją
            niektórych z ludzi wierzących wobec ateistów.
            Są traktowani mniej wrogo niż Ci którzy zdecydowanie odrzucaja religie.
            Chyba namieszałam?:):)
            Pozdrawiam
            • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 13:27
              caroli_ne_86 napisała:

              > Dlatego prosiłabym o odpowiedz kogoś kto wie dokładnie jak to
              jest:)
              > Tak sobie myślę jeszcze ,że jeśli tak nie jest jak napisałam
              wyżej i agnostyk
              > jest osobą która myśli iz kwestia Boga jest nie do roztrzygnięcia
              lub też uważa
              > ,że kiedyś być może tak sie stanie to moim zdaniem taka postawa
              jest 'pancerzem
              > ochronnym' tarczą ateisty?? przed jakże często skrajną
              nietolerancją
              > niektórych z ludzi wierzących wobec ateistów.
              > Są traktowani mniej wrogo niż Ci którzy zdecydowanie odrzucaja
              religie.
              > Chyba namieszałam?:):)
              > Pozdrawiam

              Hmm...moze raczej to taka postawa konformisty: w razie jakby sie
              okazalo,ze Bog jednak istnieje to w razie czego Mu powiem: "no
              przeciez nie zaprzeczałem ze isniałes!";)
              A gdzies z głebi chyba wynika z lęku przed nieznanym,co by mnie
              przerosło, co by mnie zmusiło do jakichs zmian czy decyzji- to juz
              lepiej sie za to nie brac;)
              ps. nie namieszałas, ja kapuje :)
              • caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:16
                Ja nie wiem dlatego ..pytam:)
                Czy tu nie ma agnostyka z krwi i ..kości:):)
                Dzięki ,ze mnie zrozumiałaś - zaliczasz sie do nielicznych którzy rozumieja
                takich gamoni jak ja:(((
                milego ,slonecznego dnia:)
                pl.youtube.com/watch?v=mzNEgcqWDG4
                • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:25
                  caroli_ne_86 napisała:

                  > Ja nie wiem dlatego ..pytam:)
                  > Czy tu nie ma agnostyka z krwi i ..kości:):)
                  > Dzięki ,ze mnie zrozumiałaś - zaliczasz sie do nielicznych którzy
                  rozumieja
                  > takich gamoni jak ja:(((
                  > milego ,slonecznego dnia:)

                  Hmm...akurat Ty jestes jedna z ostatnich osób na tym forum która
                  chocbym pomyslała zaliczyc do rodzaju gamoniowatych;)
                  Ale to dobra mysl ze stworzeniem nowego rodzajem homo sapiens:
                  homo sapiens gamioni species;)
                  Tez słonca duzo, u nas zar sie leje z nieba...
                  • caroli_ne_86 Re: Agnostycyzm 03.07.08, 19:32
                    mala.mi74 napisała
                    > Ale to dobra mysl ze stworzeniem nowego rodzajem homo sapiens:
                    > homo sapiens gamioni species;)
                    > Tez słonca duzo, u nas zar sie leje z nieba...


                    Gdyby tak zorganizować na tym forum konkurs na tego gamini sapiens to chyba miałabym duże szanse stanąć na ..podium:)?

                    U mnie dziś pokropił deszczyk, jak ksiądz kropidłem. ..:)
                    "krople optymizmu" przesyłam:)
                    www.youtube.com/watch?v=JuPbqDz-XUs&feature=related
                    --
                    "Gdybym miłości nie miał, byłbym nikim"
    • ja.7 Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:36
      zelka_kornelka napisała:

      > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć
      wygodne:)

      bardzo wygodne!
      "Panu Bogu swieczke i diablu ogarek"
      prawie wszyscy katolicy w Polsce sa agnostykami :)
      • kolter_hugh Re: Agnostycyzm 02.07.08, 14:39
        ja.7 napisała:

        > zelka_kornelka napisała:
        >
        > > Czy ktoś z Was jest agnostyczką?Ja jestem i wg. mnie to dosyć
        > wygodne:)
        >
        > bardzo wygodne!
        > "Panu Bogu swieczke i diablu ogarek"
        > prawie wszyscy katolicy w Polsce sa agnostykami :)

        E, tam najwygodniej być jednak katolikiem cały tydzień hulasz , w sobotę
        rozgrzeszenie a od poniedziałku znowu hulasz!!
    • 3.alucard Re: Agnostycyzm 02.07.08, 15:59
      ateizm a agnostyzm nie sa tym samym, ale jednak mają troche wspólnego. Ateizm
      jest całkowitym zanegowaniem Boga i duszy, ścisle jest związany z materializmem.
      natomiast agnostyzm jest czymś wysrodkowanym - zakłada że nie można udowodnić
      istnienia Boga ale jednoczsnie nie mozna udowodnić że go nie ma. Jednakże
      Agnostyz odrzuca taki model Boga jaki jest prezentowany na Ziemi, gdyż nikt z
      nas nie jest w stanie teraz przekonac sie jaki jest Bóg i czego od nas rzada.

      Czyli agnostyzm i ateizm wzajemnie sie nie wykluczają.
      Oba te kierunki negują model Boga uwazanego tutaj na Ziemi za słuszny - czyli
      przekreśklają wszystki religie i dociekania
      • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 04.07.08, 08:27
        3.alucard napisał:

        > ateizm a agnostyzm nie sa tym samym, ale jednak mają troche
        wspólnego. Ateizm
        > jest całkowitym zanegowaniem Boga i duszy, ścisle jest związany z
        materializmem
        > .
        > natomiast agnostyzm jest czymś wysrodkowanym - zakłada że nie
        można udowodnić
        > istnienia Boga ale jednoczsnie nie mozna udowodnić że go nie ma.
        Jednakże
        > Agnostyz odrzuca taki model Boga jaki jest prezentowany na Ziemi,
        gdyż nikt z
        > nas nie jest w stanie teraz przekonac sie jaki jest Bóg i czego od
        nas rzada.
        >
        > Czyli agnostyzm i ateizm wzajemnie sie nie wykluczają.
        > Oba te kierunki negują model Boga uwazanego tutaj na Ziemi za
        słuszny - czyli
        > przekreśklają wszystki religie i dociekania

        czyli mamy pewien brak konsekswencji.
        Skoro dochodzi się do przekonania,ze Bóg "nie jest taki i owaki jak
        głosza pewne religie" to tym samym uznaje się ,ze posiada On inne
        cechy.
        Np. jesli Boga nie mozna poznac to jest to Bóg ukryty- mamy wiec
        droga dociekan juz jeden przymiot Boga wg agnostyków.
        Mam wrazenie (z tego co napisałes),ze nie chodzi tu o samego
        Boga ,ale raczej niechec do religii,a moze i dalej-do
        przynaleznosci, co by było zgodne z mentalnoscia wspólczesnego
        człowieka...
        • mala.mi74 Re: Agnostycyzm 04.07.08, 08:31
          mala.mi74 napisała:

          > 3.alucard napisał:
          >
          > > ateizm a agnostyzm nie sa tym samym, ale jednak mają troche
          > wspólnego. Ateizm
          > > jest całkowitym zanegowaniem Boga i duszy, ścisle jest związany
          z
          > materializmem
          > > .
          > > natomiast agnostyzm jest czymś wysrodkowanym - zakłada że nie
          > można udowodnić
          > > istnienia Boga ale jednoczsnie nie mozna udowodnić że go nie ma.
          > Jednakże
          > > Agnostyz odrzuca taki model Boga jaki jest prezentowany na
          Ziemi,
          > gdyż nikt z
          > > nas nie jest w stanie teraz przekonac sie jaki jest Bóg i czego
          od
          > nas rzada.
          > >
          > > Czyli agnostyzm i ateizm wzajemnie sie nie wykluczają.
          > > Oba te kierunki negują model Boga uwazanego tutaj na Ziemi za
          > słuszny - czyli
          > > przekreśklają wszystki religie i dociekania
          >
          co do ateizmu to tez sie nie zgodze. Ateizm jak najbardziej prowadzi
          dociekania na temat Boga tzn. próbuje obalic Jego istnienie i obraz
          (zreszta fałszywy obraz,wiec trudno go nie obalic takze osobie
          wierzacej).
          Przykładem moze byc mowa Gagarina,ktory poleciał w kosmos i "Boga
          nie uwidieł". To jest własnie przykład obalenia obrazu Boga
          tyle ,ze własnie fałszywego Jego obrazu (jako materialnego kosmity?)
    • rr.r [...] 04.07.08, 14:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zelka_kornelka rr.r 05.07.08, 22:41
        I tak twoim zdaniem zachowuje się katolik? Bo z wypowiedzi na temat agnostycyzmu
        i ateizmu tak wnioskuję...Szewc w dziurawych butach chodzi;/;/;/
        • mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 16:35
          zelka_kornelka napisała:

          > I tak twoim zdaniem zachowuje się katolik? Bo z wypowiedzi na
          temat agnostycyzm
          > u
          > i ateizmu tak wnioskuję...Szewc w dziurawych butach chodzi;/;/;/

          Kornelka, rr.R nigdy sie nie przyznal kim jest. Czasem mam
          wrazenie,ze jest to jakis atech-prowokator. takie akcje podszywania
          sie pod katolikow i robienia im zlej reklamy byly znane w
          dzialaniach SB cji. Bylam nawet tego swiadkiem jako nastolatka.
          Trzeba miec glowe na karku aby nie dac sie zmanewrowac w prowokacje
          nawet te najbardziej cwane.
          Pozdrowienia.
          • kolter_hugh Re: rr.r 06.07.08, 16:37
            mala.mi74 napisała:
            > Kornelka, rr.R nigdy sie nie przyznal kim jest. Czasem mam
            > wrazenie,ze jest to jakis atech-prowokator. takie akcje podszywania
            > sie pod katolikow i robienia im zlej reklamy byly znane w
            > dzialaniach SB cji. Bylam nawet tego swiadkiem jako nastolatka.
            > Trzeba miec glowe na karku aby nie dac sie zmanewrowac w prowokacje
            > nawet te najbardziej cwane.
            > Pozdrowienia.

            Ta teorie spiskowe to domena katolików z PIS-u ::))))))
            • madzia_slonko Re: rr.r 06.07.08, 17:23
              Hmm ja chyba mam podobnie do Kornelki.Niby jestem agnostyczką ale chyba nie do
              końca.Też akceptuje agnostycyzm jedynie w religii.
              • mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 19:11
                madzia_slonko napisała:

                > Hmm ja chyba mam podobnie do Kornelki.Niby jestem agnostyczką ale
                chyba nie do
                > końca.Też akceptuje agnostycyzm jedynie w religii.
              • mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 19:12
                madzia_slonko napisała:

                > Hmm ja chyba mam podobnie do Kornelki.Niby jestem agnostyczką ale
                chyba nie do
                > końca.Też akceptuje agnostycyzm jedynie w religii.

                hm..a mozesz szerzej to wyjasnic?
                Bo jesli ateizm jak i wiara sa dla mnie zrozumiala(bowiem w zyciu
                byłam juz i jednym i drugim) tak agnostycyzmu nie bardzo rozumiem...
                • madzia_slonko Re: rr.r 06.07.08, 19:29
                  Uważam dokładnie tak samo jak Kornelka ponieważ dla mnie Bóg nie istnieje.Ale
                  przecież nie wiemy czy istnieje naprawdę czy też nie-tego się dowieść nie
                  da(zdaniem agnostyków).To hasło "Czego nie widzę, nie istnieje" jedynie uznaję w
                  religii tak jak żelka. Wspominaliście już o rozumie, którego nie widać a
                  wiemy,że jest. To bardzo dobry przykład i całkowicie zgadzam się z tym co pisała
                  powyżej Kornela.
                  • mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 20:08
                    madzia_slonko napisała:

                    > Uważam dokładnie tak samo jak Kornelka ponieważ dla mnie Bóg nie
                    istnieje.Ale
                    > przecież nie wiemy czy istnieje naprawdę czy też nie-tego się
                    dowieść nie
                    > da(zdaniem agnostyków).To hasło "Czego nie widzę, nie istnieje"
                    jedynie uznaję
                    > w
                    > religii tak jak żelka. Wspominaliście już o rozumie, którego nie
                    widać a
                    > wiemy,że jest. To bardzo dobry przykład i całkowicie zgadzam się z
                    tym co pisał
                    > a
                    > powyżej Kornela.

                    Tylko widzisz:ja tego nie rozumiem bo dla mnie to
                    sprzecznosc.Piszesz bowiem:
                    1. dla mnie Bog nie istnieje
                    2. nie wiemy czy istnieje naprawde czy nie
                    Dla mnie 1 i 2 pozostaja w sprzecznosci bo albo Bóg nie istnieje (i
                    potrafisz to uargumentowac)albo tego nie wiemy. A jesli nie wiemy to
                    skad wzielo sie to pojecie "Bóg"?
                    I skad wiedza, ze "tego dowiesc nie mozna"?
                    Nie interesuje mnie jakas wiedza ogólna tylko Twoje wlasne
                    przekonanie.
                    • mala.mi74 Re: rr.r 06.07.08, 20:11
                      ps. chodzi mi o to,ze jak ktos sie zastanaia nad istnieniem lub nie
                      Boga to:
                      1. dowodzi czegos, co zaprzecza tezie,ze agnostycyzm niczego nie
                      dowodzi,
                      2. raczej interesuje się bytem o nazwie "Bóg" co obala ,ze nic o Nim
                      nie wiemy ( bo skoro się nad Nim zastanawiamy, to na jakies
                      podstawie)
                      • madzia_slonko Z ostatniej chwili 07.07.08, 03:52
                        W takim razie chyba nie jestem agnostyczką.Ja poprostu nie wierzę i tyle!A skąd
                        mi się to wzięło to ja już powiem i za siebie i za żelkę.Ponieważ obie znałyśmy
                        pewną kobietę,która jak napisała kornelka zginęła w wypadku samochodowym i też
                        była agnostyczką.Może takie zafascynowanie tą wolnością.A teraz do
                        konkretów.Pani Anna(nasza wspólna znajoma agnostyczka,rzekomo Śp) okazała się
                        wymysłem jakiejś osoby.Nie było nigdy takiej kobiety i wybacz kornelko ale twój
                        autorytet nigdy nie istniał.Ty jeszcze tego nie wiesz ale taka jest prawda...a
                        ponieważ taka osoba nie istniała to i agnostycyzm powinien w naszych oczach
                        żelka stracić sens...tylko czy napewno?W moim przypadku(nie zależy od tego,że
                        Anna nie istnieje) poprostu dzięki małej.mi zrozumiałam,że agnostycyzm to nie
                        to...nie to czego szukam!po prostu jestem niewierząca i już.A wymyślona postać
                        Anny agnostyczki,autorytetu młodych nastolatek jest dla mnie tylko kolejnym
                        argumentem do "nie bycia" agnostyczką.W tej chwili czuję obrzydzenie do tej
                        fikcyjnej postaci;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka