Dodaj do ulubionych

Unieważnienie sakramentu małżeństwa

26.07.08, 11:21
Czy ktoś z Państwa wie od czego zacząć, aby unieważnić sakrament małżeństwa?
Ewentualnie z jakimi kosztami finansowymi należy się liczyć podejmując taką
decycję?
Obserwuj wątek
    • omat_koboska Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 11:59
      Proponuję napisać w tej sprawie do kora3 Ona ostatnio to przechodziła i doskonale wie co i jak
      • iza11222 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 12:28
        Sprawa nie dotyczy mnie tylko mojej kuzynki ktora nie wie jak sie za to zabrac
        .Dziekuje
        • l.george.l Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 12:45
          Jeśli chodzi o koszty, to w mediach podawali (też w tych z kręgów religijnych),
          że na tę przyjemność trzeba wydać miesięczną pensję. Nie wiem tylko czy
          deklarowaną, czy rzeczywistą, ale katolik księdza chyba nie oszukuje.
        • michal_3miasto1 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 15:05
          Te sprawy są prowadzone przez sądy biskupie a nawet są wyszkoleni w tym procederze adwokaci.Opłaty "co łaska",więc im większa zapłata tym większa łaska.
    • kolter_hugh Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 13:54
      iza11222 napisała:

      > Czy ktoś z Państwa wie od czego zacząć, aby unieważnić sakrament małżeństwa?
      > Ewentualnie z jakimi kosztami finansowymi należy się liczyć podejmując taką
      > decycję?

      Po co komu to czy świecki rozwód już nie starcza ???
      • l.george.l Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 14:23
        Bo jeszcze raz chcą w obliczu swojego boga przysiąc: "i nie opuszczę cię aż do
        śmierci". Jak widać to kwestia tylko jednej miesięcznej pensji i można z pana
        boga sobie jaja robić.
        • kolter_hugh Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 14:35
          l.george.l napisał:

          > Bo jeszcze raz chcą w obliczu swojego boga przysiąc: "i nie opuszczę cię aż do
          > śmierci". Jak widać to kwestia tylko jednej miesięcznej pensji i można z pana
          > boga sobie jaja robić.

          Ot istot katolicyzmu ,wszystko można za pieniądze u bozi kupić .
    • opornik4 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 16:22
      iza11222 napisała:

      > Czy ktoś z Państwa wie od czego zacząć, aby unieważnić sakrament małżeństwa?
      > Ewentualnie z jakimi kosztami finansowymi należy się liczyć podejmując taką
      > decycję?

      Nie ma czegos takiego,jak uniewaznienie sakramentalnego
      malzenstwa.
      Jest natomiast mozliwosc zbadania - czy zostalo waznie zawarte.
      Nie ma potrzeby brania do tego adwokata.
      Wystarczy napisac pozew do Sadu Biskupiego,z prosba
      o zbadanie waznosci udzielonego sakramentu.
      W Prawie Kanonicznym jest kilka kanonow,ktore podaja
      jaki zwiazek zostal zawarty niewaznie.
      Skontaktuj sie ze mna na skrzynke (gazeta.pl),podam Ci szczegoly.
      PS.Zalatwienie tej sprawy,wcale nie jest kosztowne.
      • l.george.l Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 26.07.08, 22:48
        opornik4 napisała:

        [...]
        > Wystarczy napisac pozew do Sadu Biskupiego,z prosba
        > o zbadanie waznosci udzielonego sakramentu.
        [...]

        Trzeba będzie trochę nakłamać.
        • opornik4 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 27.07.08, 00:29
          l.george.l napisał:
          > Trzeba będzie trochę nakłamać.

          Dlaczego?
          Przeciez Boga i tak sie nie oszuka.
          Faktem natomiast jest,ze wiele malzenstw koscielnych zostalo zawartych w sposob
          niewazny,tzn.slub niby byl,ale sakrament nie zaistnial.
          Najczestsza przyczyna niewaznosci sakramentu,jest oszustwo ktorejs
          ze stron,np.zatajenie (przed slubem)choroby alkoholowej.
          • michal_3miasto1 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 27.07.08, 13:32
            Boga się nie oszuka,ale księdza owszem.Tak jak przy zawieraniu sakramentu,który teraz trzeba uniewżnić.
            • kolter_hugh Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 27.07.08, 13:47
              michal_3miasto1 napisał:

              > Boga się nie oszuka,

              Boga i Biskupa nigdy ::))

              ale księdza owszem.

              Takie to naiwne ::)))

              Tak jak przy zawieraniu sakramentu,który
              > teraz trzeba uniewżnić.

              Kiepski majster łatał to i długo nie ustało ::)))
            • opornik4 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 02:43
              Jedni biora slub koscielny dla towarzyszacej mu pompy,
              inni zawieraja Sakrament Malzenstwa,pragnac budowac je w oparciu o Bozy fundament.
              Jesli ktos,kto podszedl do owego sakramentu szczerze i z dobra wola zostal w
              momencie jego zawierania oklamany,nie jest winnym
              pozniejszej tragedii rozpadu zwiazku.
              Dlatego tez Kk ma prawo uznac,ze malzenstwo zostalo zawarte niewaznie.
          • l.george.l Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 27.07.08, 15:24
            opornik4 napisała:

            [...]
            > Najczestsza przyczyna niewaznosci sakramentu,jest oszustwo ktorejs
            > ze stron,np.zatajenie (przed slubem)choroby alkoholowej.
            [...]

            A jak to udowodnić (bez kłamstwa), że ktoś na coś był chory przed ślubem? W
            żaden sposób tej procedury nie obronisz, a jedynie doprowadzisz do tego, że
            pękniemy ze śmiechu. Na co te wygłupy? Akt małżeństwa jest umową prawną i nie ma
            takiej możliwości, by umowy nie dało się rozwiązać. W kościele małżonkowie
            wygłaszają kompletnie bzdurną formułkę "nie opuszczę cię aż do śmierci". Może to
            i romantyczne i każdy w tym momencie tego sobie życzy, ale każdy, kto ma choć
            odrobinę oleju w głowie widzi, jak głupia jest ta przysięga.
            • opornik4 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 03:30
              .george.l napisał:
              > A jak to udowodnić (bez kłamstwa), że ktoś na coś był chory przed ślubem? W
              > żaden sposób tej procedury nie obronisz, a jedynie doprowadzisz do tego, że
              > pękniemy ze śmiechu. Na co te wygłupy? Akt małżeństwa jest umową prawną i nie ma
              > takiej możliwości, by umowy nie dało się rozwiązać.

              Najpierw podkresle,iz nikt nie zmusza ludzi do tego by zawierali
              Sakrament Malzenstwa,kto chce tylko umowy prawnej moze poprzestac na slubie
              cywilnym.

              Sakrament Malzenstwa nie jest umowa prawna.
              Aby zaistnial,musza zostac spelnione konkretne warunki.

              1.Mezczyzna musi miec ukonczone co najmniej 16 l,kobieta 14 l.
              2.Obie strony musza byc zdolne do dokonania stosunku malzenskiego.
              3.Ktoras ze stron,nie moze byc zwiazana malzenstwem.
              4.Ktoras ze stron nie moze byc zwiazana slubami zakonnymi.
              5.Brak jakiegokolwiek przymusu do zawarcia malzenstwa.
              6.Nie moze wystepowac pokrewienstwo miedzy stronami,zawierajacymi malzenstwo.

              Niezdolni do zawarcia malzenstwa sa ci,ktorzy:
              1.Sa pozbawieni wystarczajacego uzywania rozumu.
              2.Maja powazny brak rozeznania dotyczacy praw i obowiazkow malzenskich.
              3.Z przyczyn natury psychicznej,nie sa zdolni podjac istotnych
              obowiazkow malzenskich.
              W powyzszym miesci sie wlasnie choroba psychiczna,zaliczamy do niej rowniez
              alkoholizm.

              Jest jeszcze kan.1098 -Kto zawiera malzenstwo,zwiedziony podstepem,dokonanym dla
              uzyskania zgody malzenskiej,a dotyczacym
              jakiegos przymiotu drugiej strony,ktory ze swojej natury moze
              powaznie zaklocic wspolnote zycia malzenskiego zawiera je niewaznie.

              Czyli mowiac zrozumialym jezykiem.
              Ktoras ze stron,chcac zdobyc ukochana osobe nie poinformowala jej,
              iz wyklucza posiadanie potomstwa (nie chce absolutnie miec dziecka);
              Ktoras ze stron ukrywala swoje uzaleznienie od alkoholu,
              albo nie przyznala sie,iz cierpi na jakies zaburzenia psychiczne,
              co pozniej wyraznie utrudnia lub uniemozliwia normalne funkcjonowanie rodziny.

              Moze byc tez tak.Ktos bierze slub koscielny,wiedzac,ze inaczej
              nie ma szans na poslubienie danej osoby,udaje osobe wierzaca
              (faktycznie bedac ateista)- po pewnym czasie przyznaje sie do swojego
              swiatopogladu,zabrania praktyk religijnych drugiej stronie lub sprzeciwia sie
              wychowywaniu w wierze katolickiej,zrodzonego w zwiazku potomstwa.
              Moze byc tez tak,ze ktoras ze stron zawiera malzenstwo sakramentalnie
              (bo inaczej sie nie da),mjac na celu jedynie wejscie w posiadanie majatku
              osoby,ktora poslubia.
              Po slubie,zagrabia "wspolna" wlasnosc i daje noge.
              • krytykantka07 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 08:28
                Jesteś genialna moja droga. Czyli wszyscy katolicy jako, że mają
                wyprane przez sektę ( jaką jest KK ) rozumy mogą umieważnić
                małżeństwo, bo sie wzajemnie oszukują, chorując na chorobe
                zaprzeczeń, która prowadzi do podwójnej moralności. Wszyscy oni są
                pozbawieni wystarczającego używania rozumu. To wiadomo. Jak czyjś
                rozum jest manipulowany, to znaczy, że on swojego rozumu nie używa.
                Nie zapominaj jeszcze o jednym. Teraz możesz wychodzić za mąż za
                kogoś za kogo chcesz, a raczej wydaje ci sie, że chcesz. Natomiast
                wcześniej małzeństwa były aranżowane i trudno mówić o " kochanej
                osobie ". A religia nam sie nie zmieniła...
              • iza11222 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 09:09
                Prosze jak pieknie :)!!Dziekuje Wam
              • muerte2 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 10:55
                opornik4 napisała:


                > Niezdolni do zawarcia malzenstwa sa ci,ktorzy:
                > 1.Sa pozbawieni wystarczajacego uzywania rozumu.

                O, to pewnie całkiem spora grupa by się zebrała. Zresztą nie rozumiem o co
                chodzi, bo w katolicyzmie używanie rozumu jest raczej grzechem niż cnotą...


              • l.george.l Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 11:12
                opornik4 napisała:

                [...]
                > 1.Mezczyzna musi miec ukonczone co najmniej 16 l,kobieta 14 l.
                > 2.Obie strony musza byc zdolne do dokonania stosunku malzenskiego.
                [...]

                Kobieta(?) 14 lat - zdolna do dokonania stosunku. Q. zboczeńcy jedni. Czy te dwa
                punkty nie wystarczają by te Waszą organizacje zdelegalizować a czarnych rozpędzić.
                • eliss23 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 13:11
                  Kodeks został napisany dla całego Kościoła katolickiego, nie tylko w Polsce. w innych krajach, kulturach małżeństwa zawierane są we wcześniejszym wieku niż w Polsce. opornik4 zapomniała o paragrafie drugim, w którym jest mowa, że Konferencja Episkopatu ma prawo ustalić wyższy wiek do godziwego zawarcia małzeństwa, co ma miejsce w Polsce. u nas mężczyzna musi mieć skończone 18 lat, a kobieta może zawrzeć małżeństwo, jeżeli ma ukończone 16 lat i zgodę biskupa (w prawie rodzinnym musi mieć zgodę sądu opiekuńczego).

                  co do braku wystarczajacego używania rozumu, to chodzi tutaj o choroby psychiczne 9np. schizofrenia,depresja maniakalna, niedorozwój umysłowy), ale też czynniki powodujące przejściowy brak używania rozumu (jak odurzenie alkoholowe, narkotykowe, leki psychotropowe). o stanie psychicznym takiej osoby podczes procesu o nieważność małżeństwa obowiązkowo orzeka biegły psychiatra.

                  opornik4 nie wymieniłaś wszystkich powodów nieważności małżeństwa, jest ich więcej.
                  • l.george.l Tym razem na poważnie 28.07.08, 15:22
                    Czy alkoholizm, który rozwinął się w trakcie trwania małżeństwa może być
                    podstawą do jego unieważnienia.
                    A co z nikotynizmem? W końcu to też choroba psychiczna w dodatku potwornie
                    śmierdząca.
                    • opornik4 Re: Tym razem na poważnie 28.07.08, 16:06
                      l.george.l napisał:

                      > Czy alkoholizm, który rozwinął się w trakcie trwania małżeństwa może być
                      > podstawą do jego unieważnienia.
                      > A co z nikotynizmem? W końcu to też choroba psychiczna w dodatku potwornie
                      > śmierdząca.

                      Alkoholizm jest choroba,podobnie jak alergia,czy choroby psychiczne.
                      Czlowiek sie z tym rodzi,nie znaczy to wcale,ze MUSI pic alkohol,
                      lecz jezeli siegnie po niego,dosc szybko popada w uzaleznienie.
                      W Ameryce sa juz testy (krwi)i kazdy moze sie zbadac,czy ma w sobie gen
                      uzaleznienia od alkoholu.
                      Czyli - choroba uaktywniajac sie juz po zawarciu malzenstwa ma swoje zrodlo w
                      czasie wczesniejszym.
                      Dosc czesto zreszta,jedna ze stron "popija" juz przed zawarciem zwiazku,tyle,iz
                      ukrywa starannie swoja przypadlosc.

                      Nikotynizm,moze i smierdzi ale nie pozbawia czlowieka mozliwosci
                      rozeznawania swoich czynow i nie "rozmiekcza" mozgu.
                  • opornik4 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 15:55
                    eliss23 napisała:
                    > Kodeks został napisany dla całego Kościoła katolickiego, nie tylko w Polsce. w
                    > innych krajach, kulturach małżeństwa zawierane są we wcześniejszym wieku niż w
                    > Polsce. opornik4 zapomniała o paragrafie drugim, w którym jest mowa, że Konfere
                    > ncja Episkopatu ma prawo ustalić wyższy wiek do godziwego zawarcia małzeństwa,
                    > co ma miejsce w Polsce. u nas mężczyzna musi mieć skończone 18 lat, a kobieta m
                    > oże zawrzeć małżeństwo, jeżeli ma ukończone 16 lat i zgodę biskupa (w prawie ro
                    > dzinnym musi mieć zgodę sądu opiekuńczego).

                    Nie pisalam tego,bo mi sie wydawalo oczywistym.
                    Dobrze iemy,ze obecnie czesto mlodziez podejmuje wczesniej inicjacje seksualna.
                    W Polsce mamy rocznie ponad 200 przypadkow mlodocianych matek (12-14 l.),w
                    wyjatkowych sytuacjach mlodzi moga wiec zawrzec malzenstwo koscielne,jak podalam.
                    Chyba lepiej,zeby sie pobrali anizeli dazyli do usuniecia ciazy?

                    > opornik4 nie wymieniłaś wszystkich powodów nieważności małżeństwa, jest ich
                    więcej.

                    Wiem,lecz podalam tylko te,ktore moga byc istotne.
                    Trudno,abym na forum opracowywala dokladnie i w szczegolach
                    kanony Prawa Kanonicznego.
                    • kolter_hugh1 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 23.10.08, 11:24
                      opornik4 napisała:

                      > Dobrze iemy,ze obecnie czesto mlodziez podejmuje wczesniej inicjacje seksualna.
                      > W Polsce mamy rocznie ponad 200 przypadkow mlodocianych matek (12-14 l.),w

                      Qurde a gdzie był ksiądz dobrodziej , kiedy te niewinne istoty zamiast być na
                      oazie , dupy za rogiem dawały ?
                      • opornik4 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 23.10.08, 20:20
                        kolter_hugh1 napisał:

                        > Qurde a gdzie był ksiądz dobrodziej , kiedy te niewinne istoty
                        zamiast być na
                        > oazie , dupy za rogiem dawały ?

                        Owe mlodociane na Oazie nie bywaly.
                        Gnojki typu -kolter- przekonali dziewczyny, ze bez seksu zycie
                        jest ubozszym. No i pozniej .. przyszly owoce.
                        • lumpior Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 23.10.08, 20:30
                          > Owe mlodociane na Oazie nie bywaly.
                          > Gnojki typu -kolter- przekonali dziewczyny, ze bez seksu zycie
                          > jest ubozszym. No i pozniej .. przyszly owoce.

                          Opornik: A ty jeszcze mozesz i sa chetni? To bylby cud.
                          • kolter_hugh1 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 24.10.08, 08:10
                            lumpior napisał:

                            > > Owe mlodociane na Oazie nie bywaly.
                            > > Gnojki typu -kolter- przekonali dziewczyny, ze bez seksu zycie
                            > > jest ubozszym. No i pozniej .. przyszly owoce.
                            >
                            > Opornik: A ty jeszcze mozesz i sa chetni? To bylby cud.

                            Przecież ona żyje w sekcie na,, cudach" zbudowanych ::))))
                        • kolter_hugh1 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 24.10.08, 08:10
                          opornik4 napisała: > Owe
                          mlodociane na Oazie nie bywaly.

                          Ta , to ciekawe bo znam jedna oazówkę która dawała na prawo i lewo ,
                          zakompleksiona idiotka tak swoja wartość w swoich oczach podnosiła !!

                          > Gnojki typu -kolter- przekonali dziewczyny, ze bez seksu zycie
                          > jest ubozszym. No i pozniej .. przyszly owoce.

                          Nie dygaj nic gdybym spotkał ciebie na swojej drodze nic by ci paskudo nie
                          groziło ::))))
              • zzyzx Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 20.10.08, 22:17
                opornik4 napisała:
                > Jest jeszcze kan.1098 -Kto zawiera malzenstwo,zwiedziony podstepem,dokonanym dl
                > a
                > uzyskania zgody malzenskiej,a dotyczacym
                > jakiegos przymiotu drugiej strony,ktory ze swojej natury moze
                > powaznie zaklocic wspolnote zycia malzenskiego zawiera je niewaznie.

                Czyli starczy, że po ślubie małżonek okazuje się być bałaganiarzem?
    • kabja Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 28.07.08, 15:39
      Poproszę o maila na priva-postaram się pomóc.
    • kalipso_77 Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 01.09.08, 10:03
      Moj slub koscielny zostal orzeczony jako niewazny.

      Oboje nie mielismy 21 lat jak sie pobralismy, oczywiscie to nie
      jedyna przyczyna. Okres przedmalzenski zostal uznany za za krotki,
      nie mielismy dzieci i zwiazek trwal niecale dwa lata. Byly tez kilka
      innych powody o ktorych nie bede pisala.

      Procedura jest dluga i bardzo upokarzajaca.

      Perwszy krok jest w kierunku proboszcze parafii, nastepnie rozmowy z
      psychologiem, duchownymi, szczegolowe pytania z zycia intymnego
      oboja malzonkow przed i w trakcie zwiazku, zeznania swiadkow (
      rodzice, rodzenstwo, tez znajomi i sasiedzi jesli ich na swiadkow
      powolacie). Dalej idzie cala sprawa do Kurii i na koncu do sadu
      katolickiego w Warszawie. Wszystko trwa okolo 2 lat i kosztuje ok.
      1.000,- zl.

      Moje zycie po uniewaznieniu slubu:
      Jesieni tego roku zamierzam zawrzec nowy zwiazek malzenski tylko
      wedlug prawa cywilnego. Tak jak to juz nasi przodkowie przed setkami
      lat czynili.

      W czyich oczach chcecie byc wolni, w oczach boga, wlasnych czy
      sasiadow?

      Nie bylo warto.
    • cosmopszczolka Re: Unieważnienie sakramentu małżeństwa 20.10.08, 20:35
      Czy korzystaliście z adokatów kościelnych ale tych zatwierdzonych i
      dopuszczonych przez sąd metropolitalny?. Czy jest to pomocne, czy
      lepiej zdać się na siebie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka