kolebeczka 03.09.08, 15:04 KK- zimno, ciasno, grząsko, zaduch, boje sie Jezus- jasno, charyzma, on-line, swieze powietrze, lubie go Bog- nie wiem, ale na szczescie byl J. i to mnie uspokaja wiara- isc instynktownie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
psk.1 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 17:41 a jesli Jezus mówi - " Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!" - to co Mu odpowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 17:46 kazdy ma krzyz na swoj rozmiar ja swoj niose, czasem ktos pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 17:53 >wiara- isc instynktownie a co rozumiesz przez to co zacytowałem, w kontekście krzyża.... instynktownie niesiesz swój krzyż? Przyjmujesz krzyż jako coś w pewnym sensie Twojego? Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 18:00 instynktownie > niesiesz swój krzyż? a mam czekac, ze taxi przyjedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 18:05 pytałem sie co to znaczy że instynktownie niesiesz krzyż? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 nie ma krzyża! 03.09.08, 18:18 Czy Wam chrześcijanom z Bożej łaski sie już wszystko pomieszało? Jezus mówił o krzyżu wtedy, gdy nie było chrześcijaństwa. Więc trzeba było się przygotować na prześladowania. Gdy chrześcijaństwo zalało cały świat - żadnych krzyży nie ma. To nie Bóg daje Wam te krzyże. Sami sobie i innym ludziom dajecie i od innych odbieracie! Kto Wam takich głupot nagadał, że teraz Bóg zsyła krzyże? Alboż to nie ma chrześcijaństwa i nie jest ono religią panującą? Sami chrzescijanie chrzescijanom zgotowali taki los jak Żydzi Jezusowi. A po cholerę Jezus by mówił o prześladowaniach za religię, gdyby u Żydów była ta religia za którą on zginął? Zginąłby wtedy? A on wprowadzał nowa religię. I za to zginął! Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: nie ma krzyża! 03.09.08, 18:21 > Kto Wam takich głupot nagadał, że teraz Bóg zsyła krzyże? kto tu mówił że Bóg zsyła krzyże?? ja na pewno nie... "kolebeczka"? tez nie zauwazyłem Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: nie ma krzyża! 03.09.08, 18:23 No to o jakich krzyżach mówicie? Te krzyże to tylko ludzka głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: nie ma krzyża! 03.09.08, 18:33 >Te krzyże to tylko ludzka głupota jestesmy wlasnie w watku "pierwszych skojarzen". Jesli masz ochote- nazwij swoje cierpienie ostem albo za ciasnym butem, wolna wola. Nikt tu nie mial na mysli znaczenia TEGO Krzyza. Zauwaz, ze na krzyzu wisieli tez inni przed i po Jezusie- ot osobisty bol- przyjal sie w jezyku jak reszta obrazowych okreslen. Zauwaz, ze ja napisalam: wiara-isc instynktownie. Droga, rozwoj. To mam na mysli. Ktos inny ma na mysli "isc- droga krzyzowa". Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: nie ma krzyża! 03.09.08, 18:38 Toteż ja nie mówię o TYM krzyżu, tylko o naśladowaniu Jezusa przez rozumienie co znaczą Jego słowa o dźwiganiu krzyża. A czym jest krzyż już napisałam. Każdy katolik jako krzyż dźwiga grzechy innego katolika. Na tym polega podwójna moralność i choroba zaprzeczeń katolików. Jak sie nawrócą na prawdziwe chrześcijaństwo - to i krzyży do dźwigania nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 18:19 po pierwsze- wiara to dla mnie nie tylko krzyz, to nie tylko cierpienie. A instynktownie niose, bo kazdy czlowiek, zwierze i drzewo instynktownie niesie, bo nie ma na szczescie mozliwosci przelania cierpienia na innych. a tak wogole- nie widze w moim cierpieniu drogi do zbawienia. Za mnie cierpial w tym celu kto inny. W jakim celu Ty niesiesz swoj krzyz? Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 18:34 > po pierwsze- wiara to dla mnie nie tylko krzyz, to nie tylko > cierpienie. często trudny moment weryfikuje postawy i dlatego o to zagadnąlem, nawet przez moment nie ograniczalem wiary do noszenia cierpienia > a tak w ogole- nie widze w moim cierpieniu drogi do zbawienia. też nie sądze by cierpienie było droga do zbawienia bo w takim układzie pierwsi by byli biczownicy, za nimi ci którzy tną sobie skóre i rany posypuja solą, najbardziej chorzy itd itd... niose swoje krzyzyki dlatego że czasami gdybym je zrzucał mogło by to przysparzać krzyżyków drugim, ale co moge zmieniać bez obarczania drugich to zmieniam bo przecież nie o to sie rozchodzi by jak najwiecej cierpieć Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 18:33 Krzyżem, który niesiesz jako katolik jest grzech innego katolika. Przyjmując krzyż - usprawiedliwiasz grzech. Więc to nie poświęcenie tylko głopota. Jezus chyba idiotów nie potrzebował? Nie dość, że nie rozumieją Jego nauki to jeszcze przekręcają i winią Boga za własną głupotę. Gdyby nie sakrament pokuty to krzyży by nie było. Ludzie nauczyliby się nad sobą pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 19:00 znamy sie juz troche :) wiec przynajmniej nie wmawiajmy sobie rzeczy ktorych nie mowiliśmy... nie pisałem nic o poświęcaniu się i obwinianiu Boga Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 19:04 Tiaaaaaaaaaa to jaki niby krzyż niesiesz i dlaczego niesiesz? Dlaczego piszesz o niesieniu krzyża, skoro wiesz, że krzyży nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 23:12 wzięcie krzyża na ramiona rozumiem jako chęc zrobienia czegoś dobrego w tym co mi doskwiera krzyżykiem może być brak pracy, gdy biore go na siebie to oznacza ze np zaczynam szukać pracy, a gdy go odkładam na bok to np. zaczynam pić C2H5OH i najeżdżać na system przyklady mozna mnożyć, niestety mogą to być też sytuacje nieodwracalne - utrata bliskiej osoby, bład nie dający sie naprawić, ale wzięcie krzyzyka to przynajmniej próba wyjścia z jakiejś sytuacji ku czemuś dobremu Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Pierwsze skojarzenia 03.09.08, 23:54 A pewna bogobojna poczciwina powiedziała mi , że kogo Bóg miłuje temu pod nogi krzyże kładzie.Mnie Bóg nie kocha (i całe szczęście)dlatego sama sobie na szyi wieszam krzyże , oryginalnie zrobione , niepowtarzalne i traktowane przeze mnie jako biżuteria.A co? A jak? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Pierwsze skojarzenia 04.09.08, 04:31 pocoo napisała: > A pewna bogobojna poczciwina powiedziała mi , że kogo Bóg miłuje temu pod nogi > krzyże kładzie. Faktycznie "bogobojna poczciwina". Ja mam doswiadczenie,ze mnie Bog na swoich ramionach nosi. A przykre doswiadczenia to sobie z glupoty sama na leb sciagam i tylko Mu problemow przysparzam. Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Ad. > A pewna bogobojna 04.09.08, 22:02 > A pewna bogobojna poczciwina powiedziała mi , że kogo Bóg miłuje temu pod nogi > krzyże kładzie. ale nie jest to oficjalna nauka Kościoła :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Ad. > A pewna bogobojna 04.09.08, 22:25 psk.1 napisał: > > A pewna bogobojna poczciwina powiedziała mi , że kogo Bóg miłuje temu pod > nogi > > krzyże kładzie. > > ale nie jest to oficjalna nauka Kościoła :) Ale biblijna.Kogo Bóg miłuje tego karze. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Ad. > A pewna bogobojna 04.09.08, 22:27 A jeśli kogo nie miłuje, to pozwala mu zostać swoim urzędnikiem i po śmierci zapewnia mu niebo. Chociaż daje mu wszystko na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: Ad. > A pewna bogobojna 04.09.08, 23:21 > Ale biblijna.Kogo Bóg miłuje tego karze oooo , a to ciekawe... możesz to rozwinąć?? Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Pierwsze skojarzenia 04.09.08, 04:32 kolebeczka napisała: > > KK- zimno, ciasno, grząsko, zaduch, boje sie Niestety w jeszcze w wielu koscolach tak jest. W Niemieckich przynajmniej nie jest zimno i zaduchu nie ma:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kolebeczka Re: Pierwsze skojarzenia 04.09.08, 09:19 > > KK- zimno, ciasno, grząsko, zaduch, boje sie a w przypadku "grząsko" masz na mysli posadzke? Odpowiedz Link Zgłoś
miseczka.0 Re: Pierwsze skojarzenia 04.09.08, 10:02 do krytykantki- powiedzenie "że każdy niesie swój krzyż" dotyczy problemów które każdy z nas ma lecz nie winikają one z naszej winy.Poprostu są rzeczy na które nie mamy żadnego wpływu, spadają niespodziewanie bez wzlędu jakiego jesteśmy wyznania. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Pierwsze skojarzenia 05.09.08, 08:28 najlepiej aby kazdy szybko sobie skojarzył: DOM RODZINNY OJCIEC MATKA WYCHOWANIE RELIGIA W DOMU to bedzie wiedział skad sie bierze faktyczny problem z wiarą,religią i Kosicołem. Niestety wiekszosc ludzi wychowawana była przez rodziców,którzy mieli ze sobą olbrzymie problemy, czesto problemy z walsnymi lękami i kompleksami, to wiazało się z wychowaniem w domu,takze z fałszywa wizją religii(np. surowymi nakazami zamiast szacunkiem i miłoscia) Jest to nadzwyczaj widoczne na foum, gdzie wiekszosc ma fałszywe pojecie o wierze i religii Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Pierwsze skojarzenia 05.09.08, 08:42 > Jest to nadzwyczaj widoczne na foum, gdzie wiekszosc ma fałszywe > pojecie o wierze i religii Bo mie wierzy i traci czasu na:oblude,czary-mary,fokus- pokus,gusla,kleczenie i finansowanie czarnej mafii. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Pierwsze skojarzenia 05.09.08, 08:51 A w Twojej rodzinie musiało byc duzo przemocy lumpior ,nie wiem czy psychicznej czy fizycznej, i prawdopodobnie spory problem z ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Pierwsze skojarzenia 05.09.08, 09:01 mala.mi74 napisała: > A w Twojej rodzinie musiało byc duzo przemocy lumpior ,nie wiem czy > psychicznej czy fizycznej, i prawdopodobnie spory problem z ojcem. Co Ty stara wiedzmo wyznaniowa,moherze mozesz wiedziec o innych,masz zwidy,lek przed zyciem i rzeczywistoscia.A moze moj tato to ludozerca,szczegolnie psychokatoli,a mama to czarownica?Precz od moich rodzicow,rodziny!!!Jestes kanalia,psycholem wyznaniowym.PRECZ!! Odpowiedz Link Zgłoś