don.kichote
06.09.08, 16:18
Czy
"błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli"
załatwia wszystko? Do końca?
Co powoduje, że ludzie wykształceni, bezkrytycznie i bez cienia refleksji
wierzą w gorejące krzaki, plagi egipskie, rozstąpienie się morza, zamianę wody
w wino, zmartwychwstanie, wniebowzięcie itp.?
Nie wspomnę już o braku logiki i konsekwencji w niektórych religijnych dogmatach.
Wyżej wspomniane wierzenia, dotyczą oczywiście "naszej" części świata. Ale są
i inne religie, w innych częściach świata, które które w podobny sposób
wciskają ludziom podobny kit i kit ten jest "kupowany".
Dlaczego?
Dlaczego, ktoś kto UZNAJE teorię ewolucji, jednocześnie oddaje pokłony swoim
bogom, ich prorokom i świętym???
Kim jest taki człowiek? Hipokrytą?
A może to taka moda?
Może to "w dobrym tonie" pokazać się publicznie w świątyni?
???
Ktoś to rozumie? Bo ja nie!
Ps.
Na tym forum, jestem nowy. Gdyby się okazało, że podobny wątek już był,
poproszę o link do niego. Chętnie zapoznam się z zawartymi tam opiniami.