poszukiwacz-skarbow
18.09.08, 21:44
Duzo sie nad tym zastanawialem po rozmowie z moim przyjacielem katolikiem. dlaczego wierza ze ich religia jest jedyna i prawdziwa i nie dopuszczaja mysli ze tak wcale byc nie musi?
w czasie tej rozmowy przypomnial mi sie kawal:
umarl pewien czlowiek i poszedl do nieba. aniol oprowadza go po Krolestwie Niebianskim. chodza tak sobie i nagle docieraja do grupy roztanczonych ludzi spiewajacych i wielbiacych Boga: "kim sa ci ludzie?" "to sa hindusi" odpowiada aniol. ida dalej i widza kolejna grupe bijacych poklony "a ci?" "to muzulmanie." "muzulmanie?" pyta zdumiony czlowiek. "tak! tutaj sa muzulmanie. tam dalej widzisz sa zydzi, indianie z ich szamanami, buddysci... wszyscy sa tutaj i wielbia Pana!" czlowiek zdumiony idzie dalej i widzi wielki mur. zaintrygowany pyta aniola "a co to takiego" aniol przerazony szybko go ucisza: "csssss....! tam sa katolicy ale oni mysla ze sa tutaj sami!"
bardzo obrazowe.... ale dlaczego tak jest?