15.10.08, 13:03
Nieustannie powołucie się na to że ludzie młodzi też odchodzą od
Kościoła, zapewne tak jest chwilowo, ale Oni robią to w milczeniu i
z zaciętością pokrzywdzonych przez funkcjonariuszy a nie Boga i
milczą, milczą. W przeciwieństwie do Was tych co to chwalicie się
odejściem od Boga, w opętany sposób nienawidzicie teraz swojej
młodości. Tak swojej skrzywionej na zawsze młodości.
Zawalił się Wam świat więc budujecie antykatolicyzm dla siebie, dla
starszych ludzi, tę śmieszność nikt nie zobaczy poza tu kilkoma
odsuniętymi przez społeczństwo egzemplarzami.
Obserwuj wątek
    • radzimir11 Re: Ateisci 15.10.08, 13:08
      www.youtube.com/watch?v=QgDtnvlZ6mI
      • apog-eum Re: Ateisci 15.10.08, 13:08
        Co was cechuje?Sfrustrowanie!!Bo jakże to inaczej ująć,co wy tu
        chcecie pokazać ,że Boga nie ma?Myślicie ,że wasze gadu,gadu komuś
        wiarę odbierze(wy nawet nie wiecie co to wiara w Boga,dokładnie nie
        wiecie)Można zmienić poglądy,mieć odmienne zdanie na wiele różnych
        spraw i nie zgadzać się we wszystkim z funkcjonariuszami.Wiarę w
        Boga nie odbierze człowiek,sam z siebie możźesz ją stracić.
        • miseczka.0 Re: Ateisci 15.10.08, 13:19
          kolejna osoba która myli wiarę w Boga z katolicyzmem
        • acinetobacter Re: Ateisci 15.10.08, 22:15
          > Co was cechuje?Sfrustrowanie!!Bo jakże to inaczej ująć,co wy tu
          > chcecie pokazać ,że Boga nie ma?

          Co was cechuje katolicy? Sfrustrowanie!! Bo jakże to inaczej ująć,
          co wy tu chcecie pokazać, że bóg jest?

          > Myślicie ,że wasze gadu,gadu komuś
          > wiarę odbierze

          Nie wiem jak ma się to co napisalaś do innych, ale mnie zupełnie nie
          interesuje odbieranie wiary komukolwiek. Inteligentny człowiek sam
          znajdzie drogę - i pomocy nie potrzebuje ;)

          > Wiarę w
          > Boga nie odbierze człowiek,sam z siebie możźesz ją stracić.

          I czemu służy ten komentarz...?
        • raxell Re: Ateisci 18.09.21, 19:13
          Masz, rację, w świecie w którym czci się miliony bogów i bóstw tylko ten Twój jest warty uwagi,.. Czym jest wiara jak nie wmawianiem czegoś co stworzył człowiek dla swoich potrzeb? Parafrazując, religia powstała wtedy gdy głupiec spotkał cwaniaka,
        • edico Religijny pacyfista... 20.09.21, 16:19
          to człowiek przekonany, że przez fakt posiadania jakiegoś tam rozumku, przestał być zwierzęciem i stał się równym swemu Stwórcy.
        • privus Parafialna blokada umysłowa apog-eum? 26.09.21, 10:25
          Co cechuje piszących tu na forum wynika z treści ich wpisów. Zasadnicze pytanie powinieneś zadać przede wszystkim sobie - co charakteryzuje sfanatyzowanego niedouczonego parafianina poza fałszywymi stereotypami i uprzedzeniami?
    • piwi77 Re: Ateisci 15.10.08, 13:19
      Masz fałszywy obraz ateisty (skąd masz mieć prawdziwy, od księdza?)
      1. Nie chwalimy się ateizmem w odróżnieniu od wierzących, którzy
      wszędzie wystawiają swoje symbole, aby nas drażnić.
      2. Ateizm to niekoniecznie odejście od Boga, bo wielu nigdy w Boga
      nie wierzyło
      3. Skrzywiona młodość? Szkoda komentarza.
      4. Świat się nam nie zawalił, jest logiczny i spójny.
      5. Może i nie jest nas wielu, ale przecież nie o ilość chodzi.
    • 0jaskolka.2 Re: Ateisci 15.10.08, 16:39
      dowiedziałam się ,ze ateisci słuchają Radia Maryja-kultowe radio, widzę, jest.
      Starzy i młodzi, wielcy i mali i głupi słuchają .
      może słuchają po to, by nasłuchawszy się, większą nienawiść w sobie wzbudzić do
      katolikow??
      • piwi77 Re: Ateisci 15.10.08, 16:43
        0jaskolka.2 napisała:

        > może słuchają po to, by nasłuchawszy się, większą nienawiść w
        > sobie wzbudzić do katolikow??

        Kto wie? Ale nie zastanawiałaś się, że to dziwne, że katolicy
        produkują radio, co wzbudza do nich nienawiść u innych?
      • martha31 Re: Ateisci 15.10.08, 17:21
        0jaskolka.2 napisała:

        > dowiedziałam się ,ze ateisci słuchają Radia Maryja-kultowe radio,
        widzę, jest.
        > Starzy i młodzi, wielcy i mali i głupi słuchają .
        > może słuchają po to, by nasłuchawszy się, większą nienawiść w
        sobie wzbudzić do
        > katolikow??

        Ja zauważyłam,że dla wielu ateistów RM jest takim "substytutem"
        własnej duchowości i praktyk.
        Nie są w stanie praktykowac wiary ( z lenistwa, wygodnictwa,
        ignoracji, niewiedzy, niechęci itd)więc chociaż sobie radio
        włączą;) .
        I tak chyba więcej ateistów słucha tego radia niz katolików?
        • martha31 Re: Ateisci 15.10.08, 17:22
          aha! takim "subsytutem" religijności jest dla nich chyba również to
          forum???
        • 0jaskolka.2 Re: Ateisci 15.10.08, 17:25
          Tak To radio jest dla nich .sLuchaja bo sa tam najciekawsze audycje

          Szukają tam ispiracji najwyraźniej, dla swej tu działalności antykatolickiej
          Kazdy prosty człowiek człowiek potrzebuje inspracji żeby tworzyć...
          • piwi77 Re: Ateisci 15.10.08, 17:41
            0jaskolka.2 napisała:

            > Szukają tam ispiracji najwyraźniej, dla swej tu działalności
            > antykatolickiej

            RM to takie dziwne radio, katolicy od niego głupieją, a reszta
            garściami czerpie inspiracje do antykatolickiego procederu. Dlatego
            jestem przeciwny likwidacji tego ważnego medium.
            • 0jaskolka.2 Re: Ateisci 15.10.08, 17:56
              Ateiści to od niczego nie zmądrzejąNawet RMich niczego nie zdoła nauczyć.Tepota !
    • 0jaskolka.2 Re: Ateisci 15.10.08, 17:56
      J u d a s z pierwszy chrześcijański a t e i s t a ?
      Judasz - nie zdradził Jezusa decyzją jednej chwili.
      Judasz - zwątpił w nauki Jezusa i czekał w rozterce
      na odpowiedni moment efektywnego odejścia.
      Judasz - zdradził i odszedł, pieniądze nie miały tu
      żadnego znaczenia.
      Judasz - jest atawistycznym symbolem a t e i s t y
      byłego chrześcijanina.
      • 0jaskolka.2 Re: Ateisci 15.10.08, 18:02
        Pobudki do tego niecnego czynu są prawie prozaiczne, pomyślał że jest mądrzejszy
        od wiary.
        Patrzcie co zrobili ateiści tego forum i jehowiak? to jest identiko.
        • zuk_gnojnik Re: Ateisci 21.10.08, 08:39
          0jaskolka.2 napisała:

          > Pobudki do tego niecnego czynu są prawie prozaiczne, pomyślał że jest mądrzejsz
          > y
          > od wiary.
          > Patrzcie co zrobili ateiści tego forum i jehowiak? to jest identiko.

          To forum RELIGIA a nie KÓŁKO RÓŻAŃCOWE KK.
          Każdy może się wypowiadać nie tylko katolicy z hymnami pochwalnymi dla kościoła.
      • amm06 Re: Ateisci 15.10.08, 18:17
        0jaskolka.2 napisała:

        > Judasz - jest atawistycznym symbolem a t e i s t y
        > byłego chrześcijanina.

        Nie sadze ze to mozliwe Jaskolko aby chrzescijanin ktory ponownie
        narodzil sie z Ducha kiedykolwiek byl w stanie zanegowac istnienie
        Boga. Nie sadze ze to mozliwe.
      • astrotaurus Re: Ateisci 18.10.08, 00:38

        0jaskolka.2 napisała:

        **J u d a s z pierwszy chrześcijański a t e i s t a ?
        Judasz - nie zdradził Jezusa decyzją jednej chwili.
        Judasz - zwątpił w nauki Jezusa i czekał w rozterce na odpowiedni moment
        efektywnego odejścia.
        Judasz - zdradził i odszedł, pieniądze nie miały tu żadnego znaczenia.**

        Judasz nikogo nie zdradzał, nie wątpił, nie czekał....
        Judasz był częścią boskiego planu - ważną częścią.
        Pomyślałaś, jaskółeczko, co by było gdyby Judasz nie "zdradził"? gdyby Piłata
        sumienie ruszyło?
        Żeby się boski zamysł nie zawalił Jezus musiałby się sam ukrzyżować. Wyobrażasz
        sobie ten obciach?


        **Judasz - jest atawistycznym symbolem a t e i s t y byłego chrześcijanina.**

        Wiesz, jak się wreszcie odbierze matołkom prawo do indoktrynowania dzieci
        ateiści będą tworem wyjściowym i ostetecznym, a nie byłymi chrześcijanami.
      • krystian1625 Re: Ateisci 01.09.14, 20:59
        Ktory jak zdal sobie sprawe co zrobil powiesil sie.
    • grgkh Boga nie ma 15.10.08, 19:02
      Wyczuwam w Tobie ogromną niechęć do ludzi, którzy są ateistami.

      Ja mam odwrotnie - odczuwam coś podobnego w stosunku do systemu religijnego, który odbiera ludziom wolność. Nie tylko tym wierzącym, ale i mnie.

      Żyję wiele lat. Niejedno widziałem. Moja młodość upływała za czasów PRL. I z tamtego okresu pamiętam innego rodzaju ograniczanie wolności. I to mnie właśnie wyczuliło na jej wartość i poszanowanie.

      Kiedyś religii było tyle, ile ludziom było potrzeba prywatnie. Komuna stawiała kościoły, restaurowała te poniszczone w czasach IIWŚ i choć utrudniała kult, to ja nigdy tego nie odczułem. Ani ja, ani nikt z mojego otoczenia.

      A więc opowieść o prześladowaniach religijnych w Polsce traktuję jako mit, a wszystkich, którzy twierdzą inaczej, jako niedouczonych lub manipulujących na korzyść religii. Czynią tak, bo zapewne mają w tym cel. Widocznie legalnie, uczciwie nie osiągnęliby tego, na czym im zależy - na religijnym jarmarku i władzy, która daje bezkarność. I tak właśnie rozumiem rolę religii dzisiaj w mojej ojczyźnie.

      Po upadku PRL, pod obaleniem którego chętnie podpisują się religianci wszelkiej maści, ruszyła machina i wciąż jeszcze się ona rozpędza. Już w niektórych miejscach widać zmaterializowany opór, zatarte łozyska, swąd spalenizny, ale religiantom wciąż mało.

      Jest tak jak piszesz - młodzi od religii odchodzą. Wydaje Ci się, że chwilowo... To Twoja sprawa, co Ci się wydaje. Pisać też możesz tutaj każdą bzdurę. Przecież od czytania tego nic lub prawie nic się nie zmieni. Ważne jest jakie mechanizmy działają. A jakie?

      Religia jest zasadniczo człowiekowi zbędna. To namiastka, surogat innych, niemożliwych do zaspokojenia, ludzkich potrzeb. Czy więc można w ogóle mówić, że młodzi odchodzą? Raczej widzę to inaczej. Oni po prostu po religię nie sięgną na stałe. Ich kontakt z religią, wymuszony szkolną i tradycyjną indoktrynacją, urwie się i nie dokona nigdy w pełni.

      I będzie jak ze wszystkim, z czym się w życiu stykamy - czego nie polubimy, zostawiamy to i idziemy sobie dalej. Świat jest wielki, ciekawy, otwarty. Wiedzę można czerpać skądkolwiek. I młodzi z tego korzystają. Są ogólnie mądrzejsi. I to, co nazywasz odchodzeniem, to prosty wybór. Religia jest zbędna...

      Pozostaną tylko ci, dla których religia zbędna nie jest, a więc biedni, cierpiący, odsunięci poza margines, pokrzywdzeni, bez nadziei na zmianę na lepsze, gorzej wykształceni, z psychiką oskalpowaną z umiłowania wolności, nie stawiający rozsądku i racjonalizmu myślenia ponad wszystko, dający wiarę bajkom...

      To są ci, którzy sa owieczkami. Ale są i rządni władzy pasterze. Ci zwęszyli łatwy łup. Spodobało im się pasożytnicze życie. Z reguły, poza nielicznymim wyjątkami, są cyniczni, niewierzący, bo nie bojący się "kary boskiej". Ci, jak to zazwyczaj to bywa z szumowinami, wypływają na wierzch i w swojej żądzy władzy zdobywają ją za pośrednictwem religii. I sprawują.

      Wśród ludzi religii rozróżniam te dwie grupy. Tę pierwszą darzę szacunkiem i im współczuję. Tej drugiej nie znoszę, jak Ty ateistów. Ale przecież bez tej drugiej religia nie miałaby takiego społecznego znaczenia. Ale powiedz, po co jej ono?

      Przecież religia ma nieść ukojenie, pociechę...

      Ja, jako ateista, nie potrzebuję walki. Moim celem nadrzędnym jest pokój i współistnienie. Ale to właśnie religia jest agresywna, bo potrzebuje możliwie największego tłumu. To ta druga grupa, grupa trzymająca władzę i do niej dążąca, jest przyczyną wszelkiego zła. Ale jest i tak, a nie da się tego obejść, że nigdy i nigdzie nie uda się stworzyć systemu, religijnego lub innego, którego by jacyś ludzie dla władzy i własnej korzyści nie chcieli przejąć i przerobić na bardziej dla siebie odpowiedni.

      A więc i wszystkie religie czeka taka ewolucja. I dlatego ja odrzucam wszystkie tego rodzaju systemy - takie, które dzielą ludzi na lepszych i gorszych, takie, które szafują nagrodami lub straszą karami i takie, które kłamią. Bo religia jest oparta na ogromnej ilości kłamstw, z których pierwszym jest to, że istnieje człowiekowi podobny bożek, którego losami tenże bożek jest zainteresowany.

      Bóg nie istnieje, a ja mogę to udowodnić.
      • piwi77 Re: Boga nie ma 15.10.08, 21:24
        Gratuluję, mogę się tylko podpisać.
        • caroli_ne_86 Re: Boga nie ma 15.10.08, 21:42
          Czy nie ..ma??
          Tego chyba najstarsi Indianie nie wiedzą ale ..grgkh...wie:):)
          ... pisz więcej, prosze :)
          Każdego dnia ..czekam z nadzieją na nową ...notke:)
          Gratuluję i zycze miłego ..wieczoru:)
          pl.youtube.com/watch?v=3RaqzxHOEl0
      • raistek Re: Boga nie ma 16.10.08, 15:43
        Cholera dawno nikt tak skladnie i przejrzyscie nie ujal moich mysli. Podpisuje
        sie pod kazda linijka twojego postu, moze procz udowodnienia tego, ze boga nie ma.
        • grgkh Dowód na to, że boga nie ma 17.10.08, 22:03
          raistek napisał:

          > Podpisuje sie pod kazda linijka twojego postu,
          > moze procz udowodnienia tego, ze boga nie ma.

          Może o pod tym byś się podpisał, ale nie słyszałeś od innych, a samemu nie przyszło Ci do głowy to, co teraz napiszę. Jest tak:

          Otaczający nas świat jest dla naszego, świadomego wnętrza źródłem informacji. Jest ona niepełna, nieuporządkowana i nie dostajemy przepisu, co z nią można by zrobić.

          Jaki świat jest naprawdę? Czy ma kolory? Czy jest gorący lub zimny? Czy istnieją te wszystkie obiekty, które w nim rozpoznajemy - planety, chmury, cienie?

          Istnieją tylko o tyle, o ile spojrzymy na fragmenty świata z "odpowiedniej" perspektywy a także poprzez odpowiedni interpreter. Na poziomie zerowym, a podejrzewali już to starożytni są najprostsze składniki (oni szukali żywiołów), cząstki elementarne, kwarki, struny lub coś jeszcze prostszego. Tak to widzi dzisiejsza fizyka.

          Powyżej, z odpowiednich kombinacji składników podstawowych, powstaje różnorodność w miarę trwałych obiektów złożonych, struktur. A Ty chyba nie masz wątpliwości, że Twoje ciało składa się w całości z atomów, prawda? Ale na wyższym poziomie obserwacji, wskutek UOGÓLNIAJĄCEGO sposobu interpretacji informacji, zaczynamy widzieć pewne uporządkowania. Grupy atomów związane pewnymi oddziaływaniami stają się cząsteczkami związków chemicznych, choć przecież tymi atomami nadal są.

          Tak to wygląda poza naszą świadomością. A wewnątrz niej?

          Odbieraną ze świata informację o otoczeniu nasz mózg porządkuje. Bodźce wzrokowe selekcjonuje według wielu kryteriów i wyszukuje w nich, na różnym poziomie dokładności, wzorce. W zależności od długości fali świetlnej przyporządkowuje kolory, nasycenie, kontrast itp. Podobnie dzieje się z falami akustycznymi, które zawierają - dla nas, dla naszego mózgu - składowe natężenia dźwięku, dynamiki zmiany linii melodycznej, harmonii i współbrzmień itp.

          A przecież to, jak odbieramy to, co do nas dociera zależy tylko od możliwości naszych zmysłów. Prosta i ascetyczna, zmatematyzowana, bo występująca wyłącznie jako wartości, informacja, dopiero pod wływem interpretera i wzorca, do którego można to wszystko odnieść, nabiera kształtu, barw itp.

          Dane ekonomiczne, przecież zwyczajne liczby, wyrysowane na wykresie zaczynają w naszych mózgach "żyć".

          Czym jest świat dla naszego mózgu? Czy my go widzimy takim, jakim on jest naprawdę? Jeśli tak uważamy, to powinniśmy go oglądać TYLKO na najniższym poziomie, tam gdzie zachodzą te prawdziwe, elementarne oddziaływania fizyczne. Ale tam - jeszcze! - poza podstawowym budulcem Wszechświata nie istnieją żadne obiekty, ponieważ te odziaływania nie uwzględniają ich jako obiekty.

          Czy to rozumiesz?

          W naszych mózgach powstaje pewien obraz świata wywołany kontaktem z nim. Ten obraz jednak nie jest samym Wszechświatem. Jest jedynie jego modelem.

          I to ostatnie stwierdzenie jest dowodem na to, że bogowie nie istnieją.

          A teraz to uporządkujmy.

          Na zewnątrz nas jest źródło informacji. Możemy ją porządkować TYLKO DZIĘKI TEMU, że świat zewnętrzny jest ŚWIATEM UPORZĄDKOWANYCH, NIECHAOTYCZNYCH REGUŁ. Co9 odtwarzamy w naszym modelu jako świat - reguły, które rządzą dopływającą do nas informacją.

          Świat, który sobie w mózgach rekonstruujemy, a może raczej - od zera budujemy, według naszego "widzimisię", według możliwości, które wypracowaliśmy w czasie ewolucji ziemskiego życia jest modelem.

          A co robią religianci?

          Im się wydaje, że mają możliwość rozdzielenia informacji o świecie na dwa strumienie.

          Strumień pierwszy to zewnętrzny świat prawdziwy wraz z regułami, które nim rządzą. Ale przecież ten świat to WYŁĄCZNIE reguły, bo tylko według nich potrafimy tę informację o świecie porządkować, a obiekty świata są ułudą zależną od perspektywy, z której na wyniki działania reguł patrzymy.

          I strumień drugi - zewnętrzy w stosunku do świata twórca reguł. A niektórzy posuwają się dalej, uważają, że twórca ingeruje w reguły świata innymi regułami. A przecież świat - jak to wynika z jego analizy przez naukę - nie jest chaotyczny, czyli pozbawiony reguł działania. A najśmieszniejsze, alogiczne, bezsensowne i fałszywe jest to, że wydaje się im, że wtrącanie się twórcy w działanie reguł nie jest wprowadzaniem innych reguł. ;)

          Informacja o świecie jest dla jednolitym strumieniem danych. Te dane są spójne, a więc źródło jest jedno. Jest nim to wszystko, co nazywamy Wszechświatem - "wszech" czyli wszystko, co na siebie wpływało, wpływa i wpływać będzie. Zawsze.

          Czy dla nas jest istotne, czy te reguły działania naszego zewnętrza są czyjegoś autorstwa, czy nie?

          Nie jest możliwe, byśmy ze względów logicznych mogli dostać informację o czymś więcej niż tylko o regułach świata (prawach fizyki). Tak więc nie udawajmy, że ktoś z ludzi taką wiedzą dysponuje.

          A co z ewentualnym kreatorem świata (lub jego reguł)?

          Wyobraź sobie, że poza bogami istnieje programista, który wymodelował nasz świat na swoim komputerze. Wszystkie te wersje świata miały te same założenia, losy jego wnętrza toczą się dokładnie tak samo. Czy ludzik z wnętrza programu komputerowego może dowiedzieć się czegoś o komputerze, jeśli ko9d programu jest napisany niezależnie od podłoża, na którym zostanie on wykonany i z którym nie ma on BEZPOŚREDNIEGO, INFORMACYJNEGO połączenia? A nie ma. I dalej, w którym z niezliczonej ilości światów my żyjemy, jeśli wszystkie działają identycznie?

          Kreator jest zbędny dla reguł działania świata (światów). Ta zasada wynika z tego, że sam kreator musiałby działać według jakichś reguł. A kto te reguły stworzył? Jeśli jest to zbędne, to tak samo zbędne jest to i dla reguł, które my odczytujemy jako nasz świat.

          I tak dalej. Bogów, kreatorów świata i innych im podobnych indywiduów nie ma ze względów logicznych. A nasz świat, jego obraz w naszym mózgu, jest wyłącznie modelem zbudowanym na podstawie wycinka informacji o niewyobrażalnie dla nas wielkim obiekcie, jakim jest Wszechświat.

          Boga nie ma dla nas, ale też nie ma go we Wszechświecia, wewnętrz niego. A na zewnątrz wszechświatów nie istnieje nic. Bo istnienie czegoś, to możliwość sprawdzenia występowania tego poprzez dopływ informacji, poprzez reguły. Coś, co się w żaden sposób ze sobą nie wiąże, nie istnieje dla siebie.

          I przy tej, ograniczającej nas definicji istnienia MUSIMY pozostać, a pozostając, odcinamy nasz Wszechświat od jego zewnętrza i od bogów. Zresztą, jak to już wcześniej mówiłem, zewnętrza NIE MA. Świat jest tylko swoim wnętrzem, swoimi regułami gry.

          Czy nie uważasz, że to piękne, że skutkiem prostych wejściowych i dotąd działających reguł, powstała taka różnorodność wszechświatowego wnętrza? Czy nie sądzisz, że to jest nasza unikatowa szansa, by przestać się wyniszczać, ale "pozwolić" Wszechświatowi zrealizować jego możliwość zobaczenia siebie samego od środka? Naszymi oczami, naszymi umysłami... Zdobyć pełną wiedzę o nim? Zdobyć maksymalną władzę nad naszym otoczeniem?

          Życie jest piękne i choć dla każdego z nas kiedyś się skończy, to i tak możemy przekazać naszym następcom to, co już wiemy, tak jak my dostaliśmy od naszych przodków wiedzę przez nich zgromadzoną. Wybierajmy z niej co najcenniejsze, a nasze błędy niech będą przestrogą, czego nie powinniśmy robić.

          Po co nam bogowie, symbole władzy i ograniczania wolności? Powód do dzielenia nas na lepszych i gorszych, i napuszczania na siebie? Bądźmy dorośli, a baśnie i mity odłóżmy tam, gdzie ich miejsce. Jesteśmy dziećmi Wszechświata. Jesteśmy nim samym. I to jest nasz cel, i sens istnienia.
          • caroli_ne_86 Re: Dowód na to, że boga nie ma 19.10.08, 15:30
            Brawo!! Kolejny tekst, który przeczytałam z ....przyjemnością:):)

            I po raz kolejny chcę mi się dopingować autora:)

            I jeszcze, pisz, pisz.!:)
            Bardzo mi się podoba to co przeczytałam i właściwie to... tyle. Miejsce do wypowiedzi ....merytorycznych pozostawiam znającym się ....na rzeczy.
            Może tylko od siebie dodam ,że często jest tak ,ze jeśli tyle osób w COS wierzy, to musi być ...prawdziwe ?Nie .Nie musi .
            Wiec dlaczego ..wierzymy a nie ...wątpimy ..poszukujemy?
            ?Może z ...lenistwa albo dlatego ,że coś jest ..niewytłumaczalne?
            Myslę ,ze człowiek, wciąż poszukujący odpowiedzi jest wolnym.... człowiekiem i tylko, jako taki jest zdolnym do miłości, do wolnych własnych ....wyborów.

            Słonecznej ..niedzieli:)
            pl.youtube.com/watch?v=mFnquo2neqs
          • krowibobek Re: Dowód na to, że boga nie ma 20.10.08, 20:07
            grgkh napisał:
            ak dalej. Bogów, kreatorów świata i innych im podobnych indywiduów nie ma ze
            > względów logicznych. A nasz świat, jego obraz w naszym mózgu, jest wyłącznie m
            > odelem zbudowanym na podstawie wycinka informacji o niewyobrażalnie dla nas wie
            > lkim obiekcie, jakim jest Wszechświat.
            Witaj ten ciąg logiczny który przedstawiłeś nie jest oparty na alternatywnym
            postrzeganiu rzeczywistości bo takowego ludzie nie mają bo mieć nie mogą .Nasza
            wiedza jest oparta tylko na tym co możemy zobaczyć zbadać nie jest możliwe
            poznanie tego czego nie widzimy choćby co jest w czarnej dziurze . Cały pic
            polega na tym że ani wierzący nie udowodni że istnieje Bóg ani ateista że Boga
            nie ma. Można wypisywać różne poglądy teologiczne filozoficzne a i tak dowodów
            nie i nie będzie
            • grgkh Re: Dowód na to, że boga nie ma 20.10.08, 20:55
              Chyba nie zrozumiałeś podstawowej kwestii tego dowodu.

              I Ty, i wszyscy inni swoich bogów umieszczają (lub im zaprzeczają)
              nie w świecie, ale w modelu świata w swych mózgach. Przemyśl to
              sobie dobrze.

              Świat zewnętrzny jest WYŁĄCZNIE strumieniem informacyjnym. Ten
              strumień jest w jakiś sposób uporządkowany w pewnych miejscach
              swojej pełnej struktury. Jedyne, co możemy zrobić na naszym miejscu,
              to nie bredzić co jest poza tymi strukturami i poza regułami, które
              porządkują strumień informacyjny, ale zbadać zasady, które je
              określają.

              Czy to też rozumiesz?

              Badamy zależności. Ich brak, to chaos. Także i my, z naszym
              myśleniem, potwierdzamy, że chaosu nie ma, że reguły istnieją. W
              sposób naukowy odtwarzamy je budując model świata. MODEL, nie świat.
              Badając zaczynamy rozumieć. To rozumienie, to tworzenie jasnych
              reguł, zależności, ale zawsze w modelu.

              W modelu, będącym listą reguł nie ma niczego poza regułami.

              Bóg, jako definicyjny byt spoza świata, nie istnieje w modelu świata.

              O czymś spoza świata nie da się nic powiedzieć. Pisałem już o tym.
              Nasz świat, to reguły w zewnętrznym dla naszego myślenia otoczeniu.
              Czyste reguły. I nic więcej.
              • krowibobek Re: Dowód na to, że boga nie ma 20.10.08, 21:03
                > Nasz świat, to reguły w zewnętrznym dla naszego myślenia otoczeniu.
                > Czyste reguły. I nic więcej.
                • grgkh Re: Dowód na to, że boga nie ma 03.09.14, 12:11

                  > > Nasz świat, to reguły w zewnętrznym dla naszego myślenia otoczeniu.
                  > > Czyste reguły. I nic więcej.

                  > Co nie oznacza ,że interpretacja poznania reguł ,może być zależna od
                  > czynników które nie bierzemy pod uwagę alternatywa.

                  Hipotez nieudowodnionych jest nieskończenie wiele, co nie oznacza, że którejkolwiek z nich powinniśmy dawać prawo do śladowego opisywania naszego świata.

                  A jakież to "inne" czynniki TERAZ mamy brać pod uwagę?

                  > I Ty, i wszyscy inni swoich bogów umieszczają (lub im zaprzeczają)
                  > nie w świecie, ale w modelu świata w swych mózgach. Przemyśl to
                  > sobie dobrze.

                  Ty taż mnie nie zrozumiałeś ja nie mam żadnego Boga w głowie ani nigdzie indziej
                  Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać

                  Nie wiem, czy masz jakiegoś boga a dyskutuję ze zdaniami, które tu umieściłeś. Pisz jasno, to będziesz rozumiany.

                  Pisząc o "czynnikach których nie bierzemy pod uwagę" posługujesz się wiarą, bo włączasz do udowodnionych i prawdziwych elementów opisu świata coś, co chcesz, byśmy traktowali już teraz jako prawdę.
                • edico Re: Dowód na to, że boga nie ma 26.09.21, 17:29
                  Jeśli tak, to po co ta nieustająca od samego zarania tej religii agresja na zewnątrz?
          • krystian1625 Re: Dowód na to, że boga nie ma 01.09.14, 21:55
            To czy Twoje pisanie tutaj ma sens? Jestes tylko zbiorem atomow, nic nie znaczacym smutnym zartem, tworem, anomalia wszechswiata. Milosc Twoich rodzicow nic nie znaczy. Nie bedziesz przeciez plakal jak umra ci rodzice, przeciez to tylko "worki" atomow. Ja jednak wierze, ze jestem. dzieckiem milosiernego i wszechmocnego Boga, ktory stworzyl swiat z tych wszystkich elementow jakich uzyles w swoim. pseudo naukowym wywodzie. Bog tak stworzyl czlowieka, ze odbiera swiat zmyslami. Twoj wywod opisuje jak funkcjonujace cialo otrzymal czlowiek od Boga, W zaden sposob nie zaprzecza to jego istnieniu a nawet swiadczy o nim.
            • pocoo Re: Dowód na to, że boga nie ma 02.09.14, 09:15
              krystian1625 napisał(a):
              > Ja jednak wierze, ze jestem. dzieckiem milosiernego i wszechmoc
              > nego Boga,

              Na dodatek z niepokalanego poczęcia.


              >ktory stworzyl swiat z tych wszystkich elementow jakich uzyles w swo
              > im. pseudo naukowym wywodzie. Bog tak stworzyl czlowieka, ze odbiera swiat zmys
              > lami

              Niektóre dzieci z woli boga Jahwe(chyba o izraelskiego boga Jahwe chodzi),rodzą się głęboko upośledzone umysłowo lub czasami ze szczątkowym mózgiem.Zmysły mogą sobie wsadzić...

              Ciebie zrobił żydowski bóg Jahwe ,a mnie zmajstrował Wielki Duch Manitu.
              • bookworm Re: Dowód na to, że boga nie ma 02.09.14, 09:51
                pocoo napisała:

                > krystian1625 napisał(a):
                > > Ja jednak wierze, ze jestem. dzieckiem milosiernego i wszechmoc
                > > nego Boga,
                >
                > Na dodatek z niepokalanego poczęcia.

                To tylko jedna z boskich schizofrenicznych osobowości - ta druga skazała tą pierwszą na śmierć, żeby samą się przebłagać za to, że jacyś ludzie, kiedyś tam, zjedli owoc (lub raczej, że mając wolną wolę nie wyrzekli się jej i nie postępowali jak posłuszni niewolnicy).
                Oto jedna z wielkich tajemnic wiary.

                > >ktory stworzyl swiat z tych wszystkich elementow jakich uzyles w swo
                > > im. pseudo naukowym wywodzie. Bog tak stworzyl czlowieka, ze odbiera swia
                > t zmys
                > > lami
                >
                > Niektóre dzieci z woli boga Jahwe(chyba o izraelskiego boga Jahwe chodzi),rodzą
                > się głęboko upośledzone umysłowo lub czasami ze szczątkowym mózgiem.Zmysły mog
                > ą sobie wsadzić...

                Są jeszcze takie, które rodzą się ślepe, głuche, lub bez rączek - to dobry bóg to sprawił, żeby nie mogły zmysłami grzeszyć. Jego "miłosierdzie" nie zna granic.
                To druga wielka tajemnica wiary.

                > Ciebie zrobił żydowski bóg Jahwe ,a mnie zmajstrował Wielki Duch Manitu.

                Czyż to nie fajna sprawa? Każdy może sobie wybrać swojego własnego boga, który jest wszechmocny (choć bardzo leniwy), wszechwiedzący (ale tylko na temat tego co już miało miejsce), i który nas uczynił na swoje podobieństwo (subiektywnie doskonałymi).
            • katrina_bush bezczelne i aroganckie katolickie insynuacje 02.09.14, 22:58

              do osoby spod znaku krystian162:

              > To czy Twoje pisanie tutaj ma sens? Jestes tylko zbiorem atomow, nic nie znacza
              > Milosc Twoich rodzicow nic nie znaczy. Nie bedziesz przeciez plakal jak umra ci
              > rodzice
              , przeciez to tylko "worki" atomow.

              Do osoby spod znaku krystian162: twoje insynuacje sa bezczelne i aroganckie.

              Jak mozna innej osobie, ktora nie wierzy w waszego boga (ktorego definicji nie jestescie sami w stanie pojac i opisac) w tak bezczelny i bezwstydny sposob wkladac takie insynuacjie w usta ?! Wstydu nie macie !

              Kiedy do was katolikow w koncu dotrze, ze jestescie na Swiecie jedynie mala i w dodatku raczej srednio lubiana mniejszoscia ?! Kiedy przestaniecie sie innym narzucac ?




              • pocoo Re: bezczelne i aroganckie katolickie insynuacje 03.09.14, 09:06
                katrina_bush napisała:

                > Do osoby spod znaku krystian162: [b]twoje insynuacje sa bezczelne i aroganckie[
                > /b].

                To jest ta ich pieprzona miłość (z nakazu Jezusa) do nieprzyjaciół.

                > Jak mozna innej osobie, ktora nie wierzy w waszego boga (ktorego definicji n
                > ie jestescie sami w stanie pojac i opisac
                ) w tak bezczelny i bezwstydny spo
                > sob wkladac takie insynuacjie w usta ?! Wstydu nie macie !

                Może zżera ich cholerna zazdrość,że..
                -nie musimy dawać na tace i płacić frycowego klerowi od narodzin do śmierci,
                -że żyjemy swobodnie ,bez strachu przed mękami piekielnymi i potępieniem wiecznym przez miłosiernego boga ojczulka.
                -że nie robimy nic dla wymyślonego żydowskiego boga ,ani jakiegokolwiek innego.
            • grgkh Re: Dowód na to, że boga nie ma 03.09.14, 12:04
              krystian1625 napisał(a):

              > To czy Twoje pisanie tutaj ma sens? Jestes tylko zbiorem atomow,

              Wszyscy jesteśmy TYLKO zbiorem atomów.

              > nic nie znacza
              > cym smutnym zartem, tworem, anomalia wszechswiata.

              A to jest Twoja teza i innym jej nie przypisuj.

              > Milosc Twoich rodzicow nic nie znaczy.

              Udowodnij to.

              > Nie bedziesz przeciez plakal jak umra ci rodzice,

              To jest świadome oczernianie i erystyka.

              > przeciez to tylko "worki" atomow.

              Ze względu na fizykę to są TYLKO worki atomów. A ze względu na uczucia i emocje nie wyręczaj innych.

              > Ja jednak wierze, ze jestem. dzieckiem milosiernego i wszechmoc
              > nego Boga,

              I dlatego oczerniasz innych, bo jesteś dzieckiem wrednego, niosącego nienawiść bożka.

              > ktory stworzyl swiat z tych wszystkich elementow jakich uzyles w swo
              > im. pseudo naukowym wywodzie.

              I ten bożek "tworzy" Twoją psychikę na już nie pseudo ale autentycznie religijnym poziomie.

              > Bog tak stworzyl czlowieka, ze odbiera swiat zmys
              > lami.

              Ten bóg tak tworzy ludzi takich jak Ty, nienawidzących i szkalujących innych.

              > Twoj wywod opisuje jak funkcjonujace cialo otrzymal czlowiek od Boga, W z
              > aden sposob nie zaprzecza to jego istnieniu a nawet swiadczy o nim.

              Działanie ciała człowieka WEDŁUG REGUŁ FIZYKI ŚWIATA zaprzecza istnieniu bogów. Wszystko, co dzieje się z ludźmi, także w sferze psychiki, daje się wytłumaczyć naukowo i racjonalnie.

              A Ty powinieneś znać podstawową zasadę logicznego myślenia - istnienie jest faktem dopiero wtedy, gdy jest udowodnione. Ponieważ takiego dowodu nie ma więc Twój bóg nie istnieje tak samo jak inni bogowie innych religii dla Ciebie.
      • monialtd Re: Boga nie ma 21.10.08, 15:14
        grgkh napisał:

        > Wyczuwam w Tobie ogromną niechęć do ludzi, którzy są ateistami.
        >
        > Ja mam odwrotnie - odczuwam coś podobnego w stosunku do systemu
        religijnego, kt
        > óry odbiera ludziom wolność. Nie tylko tym wierzącym, ale i mnie.
        >
        > Żyję wiele lat. Niejedno widziałem. Moja młodość upływała za
        czasów PRL. I z ta
        > mtego okresu pamiętam innego rodzaju ograniczanie wolności. I to
        mnie właśnie w
        > yczuliło na jej wartość i poszanowanie.
        >
        > Kiedyś religii było tyle, ile ludziom było potrzeba prywatnie.
        Komuna stawiała
        > kościoły, restaurowała te poniszczone w czasach IIWŚ i choć
        utrudniała kult, to
        > ja nigdy tego nie odczułem. Ani ja, ani nikt z mojego otoczenia.
        >
        > A więc opowieść o prześladowaniach religijnych w Polsce traktuję
        jako mit, a ws
        > zystkich, którzy twierdzą inaczej, jako niedouczonych lub
        manipulujących na kor
        > zyść religii. Czynią tak, bo zapewne mają w tym cel. Widocznie
        legalnie, uczciw
        > ie nie osiągnęliby tego, na czym im zależy - na religijnym
        jarmarku i władzy, k
        > tóra daje bezkarność. I tak właśnie rozumiem rolę religii dzisiaj
        w mojej ojczy
        > źnie.
        >
        > Po upadku PRL, pod obaleniem którego chętnie podpisują się
        religianci wszelkiej
        > maści, ruszyła machina i wciąż jeszcze się ona rozpędza. Już w
        niektórych miej
        > scach widać zmaterializowany opór, zatarte łozyska, swąd
        spalenizny, ale religi
        > antom wciąż mało.
        >
        > Jest tak jak piszesz - młodzi od religii odchodzą. Wydaje Ci się,
        że chwilowo..
        > . To Twoja sprawa, co Ci się wydaje. Pisać też możesz tutaj każdą
        bzdurę.



        Tobie wypada pogratulowac wiedzy!!
        Nigdy nie czytalam tak modrych postow!!
      • barwaldi Re: Boga nie ma 26.10.08, 18:45
        W pełni popieram Twoją wypowiedź. I wszystkich niewierzących, ale
        ochrzczonych zachęcam do dokonania APOSTAZJI. Ja własnie to
        zrobiłem. Niech funkcjonarjusze KK nie powołują sie na nas w swoich
        statystykach.
      • aga-43 a kto tego Boga stworzył? 22.11.08, 15:33
        Jak widać ludzie od dawna się nad tym zastanawiają, bo ukatrupić to pytanie zdecydował się już Tomasz z Akwinu, stwierdzając w swoich irracjonalnych "dowodach na istnienie Boga", jakoby to Bóg był pierwszym stwórcą, którego nikt nie stworzył. Oczywiście tak naprawdę nie jest to poparte niczym, poza przekonaniem samego autora stwierdzenia. Bo nawet jeśli istnieje jakaś "pierwsza przyczyna", kończąca regres, to skąd pewność że to właśnie ona stworzyła świat - być może to owa "pierwsza przyczyna" stworzyła stworzyciela, który zajął się resztą, a może to ów stworzyciel stworzył kolejnego, który zajął się "inteligentnym projektem". Oczywiście powinno się "bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć" jak stwierdził czternastowieczny teolog Ockhman, ale w świecie wiary wszystko jest możliwe...
    • kaboom1993 Re: Ateisci 15.10.08, 19:21
      apog-eum napisała:

      > ludzie młodzi też odchodzą od Kościoła, zapewne tak jest chwilowo,
      > ale Oni robią to w milczeniu i
      > z zaciętością pokrzywdzonych przez funkcjonariuszy a nie Boga i
      > milczą, milczą.

      Może się zastanawiają, gdzie był ten wspaniały Bóg, kiedy jego funkcjonariusze ich krzywdzili?

      > Zawalił się Wam świat więc budujecie antykatolicyzm dla siebie,
      > dla
      > starszych ludzi, tę śmieszność nikt nie zobaczy poza tu kilkoma
      > odsuniętymi przez społeczństwo egzemplarzami.

      Mam wrażenie, że czegoś ateistom zazdrościsz. Bo Twoje wyobrażenie jest kompletnie błędne.
    • acinetobacter Ene Due Riki Taki 15.10.08, 22:24
      > robią to w milczeniu i
      > z zaciętością pokrzywdzonych przez funkcjonariuszy a nie Boga

      A co to zmienia...?

      > w opętany sposób nienawidzicie teraz swojej
      > młodości. Tak swojej skrzywionej na zawsze młodości.

      Słonko, weź leki zanim siądziesz do kompa - taka drobna uwaga na
      przyszłość...
      Kto miał 'skrzywdzoną młodość'? Dla dojrzewającego ateisty młodość
      to okres poznawania samego siebie, eksploracji, dysput,
      fascynujących lektur, tajemniczego świata, radości, hedonistycznej
      zabawy, rozterek moralnych... W tłumaczeniu specjalnie dla Ciebie:
      ZAJEBISTY CZAS!!!

      > Zawalił się Wam świat

      Uzasadnij to maleństwo... (mała podpowiedź: argumentami, a nie
      stwierdzeniem "Bo tak jest", OK?)
      • focus35 Re: Ene Due Riki Taki 16.10.08, 15:29
        acinetobacter napisał:

        > > robią to w milczeniu i
        > > z zaciętością pokrzywdzonych przez funkcjonariuszy a nie Boga
        >
        > A co to zmienia...?
        >
        > > w opętany sposób nienawidzicie teraz swojej
        > > młodości. Tak swojej skrzywionej na zawsze młodości.
        >
        > Słonko, weź leki zanim siądziesz do kompa - taka drobna uwaga na
        > przyszłość...
        > Kto miał 'skrzywdzoną młodość'? Dla dojrzewającego ateisty młodość
        > to okres poznawania samego siebie, eksploracji, dysput,
        > fascynujących lektur, tajemniczego świata, radości, hedonistycznej
        > zabawy, rozterek moralnych... W tłumaczeniu specjalnie dla Ciebie:
        > ZAJEBISTY CZAS!!!
        >
        > > Zawalił się Wam świat
        >
        > Uzasadnij to maleństwo... (mała podpowiedź: argumentami, a nie
        > stwierdzeniem "Bo tak jest", OK?)
        >


        domaganie sie argumentow (i to jeszcze np. logicznych) od wyznawcow
        (jakiejkolwiek wiary w nadnaturalne istoty) jest bledem
        na stwierdzenie ze Boga nie ma wyznawca odpowie ze Bog cie kocha i
        kiedys to odkryjesz;)
        podstawowa roznica miedzy wyznawcami a niewyznawcami jest taka, ze
        jedni odwoluja sie do rzetelnosci rozumu i procesow poznawczych a
        drudzy to rowno olewaja, bo dla nich liczy sie co czuja i
        co "kochaja" -dlatego rozmowa jednych z drugimi jest wiecznym
        mijaniem sie, co takze pokazuje to forum
        • piwi77 Re: Ene Due Riki Taki 16.10.08, 15:55
          focus35 napisała:

          > dlatego rozmowa jednych z drugimi jest wiecznym
          > mijaniem sie, co takze pokazuje to forum

          Mijajmy się nadal, ale może dzięki temu forum mijając się, chociaż
          rzucimy na siebie sympatyczne spojrzenie, to byłoby już bardzo wiele.
          • focus35 Re: Ene Due Riki Taki 16.10.08, 16:20
            piwi77 napisał:

            > focus35 napisała:
            >
            > > dlatego rozmowa jednych z drugimi jest wiecznym
            > > mijaniem sie, co takze pokazuje to forum
            >
            > Mijajmy się nadal, ale może dzięki temu forum mijając się, chociaż
            > rzucimy na siebie sympatyczne spojrzenie, to byłoby już bardzo
            wiele.

            akurat jak wiadomo z zycia zyczliwosc wobec innych istot wcale nie
            jest zwiazana z wyznawaniem czegokolwiek, kogokolwiek lub
            niewyznawaniem a z indywidualna wrazliwoscia;) - sympatia czy
            antypatia niezbyt mnie tu zajmuja - bardziej interesujace na tym
            forum jest poznanie tego co mysla inni - a do ludzkosci mam
            generalnie sympatyczne podejscie;)

            • piwi77 Re: Ene Due Riki Taki 16.10.08, 16:25
              Nie widzę sprzeczności, właśnie poznanie innej strony prowadzi do
              przełamania bariery nieufności.
              • focus35 Re: Ene Due Riki Taki 16.10.08, 17:04
                piwi77 napisał:

                > Nie widzę sprzeczności, właśnie poznanie innej strony prowadzi do
                > przełamania bariery nieufności.

                alez ja tez nie widze - nie odczuwam leku czy nieufnosci wobec
                inaczej myslacych, o ile nie sa agresywni i to w realu;) - pisalam
                tylko, ze wymiania slow niewyznawcy z wyznawca czesto bywa jedynie
                wymiana slow czyli owszem jakims tam poznaniem ale nie jest
                zrozumieniem - o te swiadomosc mi chodzi
    • jezus.pl Re: Ateisci 17.10.08, 13:49
      ZLEM TEGO SWIATA SA ATEIŚCI!
      • kolter_hugh1 Re: Ateisci 18.10.08, 20:51
        jezus.pl napisał:

        > ZLEM TEGO SWIATA SA ATEIŚCI!

        Ta , a nawiedzeni misją islamiści ?/
    • jezus.pl Re: Ateisci 17.10.08, 13:54
      Czy kto z was śmie mając sprawę z drugim sądzić się przed niesprawiedliwymi? A
      nie przed świętymi? Czyż nie wiecie, że święci świat sądzić będą. A jeżeli świat
      przez was ma być sądzony, to czyście nie godni sądzić rzeczy najmniejszych? Czyż
      nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy, cóż dopiero rzeczy doczesne. Wy zaś gdy
      macie sprawy o rzeczy doczesne, tych którzy są wzgardzeni u zboru sędziami
      czynicie. Ku zawstydzeni waszemu mówię, czyliż nie ma między wami mądrego ani
      jednego, który by mógł rozsądzić między braćmi swoimi. Ale się brat z bratem
      prawuje, i to przed niewiernymi. Już w ogóle klęską jest między wami, że się z
      sobą prawujecie. Czemóż raczej krzywdy nie cierpicie, czemuż raczej szkody nie
      ponosicie, ale wy krzywdzicie i o szkodę przyprawiacie i to braci, alboż nie
      wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą, nie mylcie się; ani
      przetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani
      mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani potwarcy, ani zdziercy
      Królestwa Bożego nie odziedziczą. I takimi ście niektórzy byli, aleście omyci,
      aleście poświęceni, aleście usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa i przez ducha
      Boga naszego. Wszystko mi wolno, ale nie wszystko pożyteczne, wszystko mi wolno,
      ale ja się nie dam zniewolić żadnej rzeczy, pokarmy dla brzucha, a brzuch dla
      pokarmu; ale Bóg i jedno i drugie zniszczy. Ciało zaś nie dla przeteczeństwa,
      ale dla Pana, a Pan dla ciała, bo Bóg i Pana wzbudził. I was wzbudzi mocą swoją.
      Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi? Wziąwszy tedy
      członki Chrystusowe mam je uczynić członkami przetecznicy: bynajmniej? Alboż nie
      wiecie, że ten co się złącza z przetecznicą jednym ciałem z nią jest, albowiem
      mówi, będą dwoje jednym ciałem. Ale kto się złącza z Panem jednym duchem jest z
      nim. Uciekajcie od przeteczeństwa!!! Wszelki grzech, który człowiek popełnia
      jest poza ciałem, lecz kto się przeteczeństwa dopuszcza przeciwko własnemu ciału
      grzeszy, alboż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem ducha świętego, który
      w was jest, którego macie od Boga i że nie należycie do siebie samych. Drogoście
      bowiem kupieni, wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym w duchu waszym, które są Boże
      • zuk_gnojnik Re: Ateisci 17.10.08, 14:01
        halo grzybki dają takie jazdy ? :P
        • jezus.pl Re: Ateisci 17.10.08, 14:09
          zuk_gnojnik napisał:

          > halo grzybki dają takie jazdy ? :P

          BLUZNISZ!
          • piwi77 Re: Ateisci 17.10.08, 14:13
            jezus.pl napisał:

            > BLUZNISZ!

            Obrażalski! Szatanowi można powiedzieć wszystko i go to nie wzrusza,
            facet przynajmniej zna swoją wartość. Weź czasem z niego przykład.
          • zuk_gnojnik Re: Ateisci 17.10.08, 14:15
            jezus.pl napisał:

            > zuk_gnojnik napisał:
            >
            > > halo grzybki dają takie jazdy ? :P
            >
            > BLUZNISZ!

            To teraz rzuć mnie na stos
      • grgkh Bogów nie ma 17.10.08, 22:13
        Ani Boga, ani Jezusa, ani Zeusa... Potrafię to udowodnić. A Ty nie udowodnisz, że bogowie istnieją.

        Ludziom wydają się różne rzeczy. A niektóry tak straszne i w taki sposób, że się ich zamyka w domach bez klamek. ;)

        A jak źli potrafią być wyznawcy bogów? Na przykład tacy jak ci, którzy dokonali zamachu na WTC...
        • privus Re: Bogów nie ma 20.09.21, 19:52
          Gdyby Bóg był, to na pewno nie jednego takiego żywcem wziął by do piekła :)
      • edico Jęczysz na pluszowym krzyżu? 26.09.21, 17:19
        Twoja wizja, Twój problem. Nikt Ci nie wciska usilnie zwalczanej przez Ziobrę z Funduszu Sprawiedliwości żadnej „chrystianofobii” i daruj sobie wciskanie swoich oczywistości innym. Na tym forum nie leczy się takich problemów a co najwyżej o nich dyskutuje. Zarżnęliście już kilkadziesiąt katolickich forów swoją interpretacją Boga rozstając się z takimi fobiami w "iście katolickiej miłości".
    • zuk_gnojnik Re: Ateisci 17.10.08, 14:11
      apog-eum napisała:

      > Nieustannie powołucie się na to że ludzie młodzi też odchodzą od
      > Kościoła, zapewne tak jest chwilowo, ale Oni robią to w milczeniu i
      > z zaciętością pokrzywdzonych przez funkcjonariuszy a nie Boga i
      > milczą, milczą. W przeciwieństwie do Was tych co to chwalicie się
      > odejściem od Boga, w opętany sposób nienawidzicie teraz swojej
      > młodości. Tak swojej skrzywionej na zawsze młodości.
      > Zawalił się Wam świat więc budujecie antykatolicyzm dla siebie, dla
      > starszych ludzi, tę śmieszność nikt nie zobaczy poza tu kilkoma
      > odsuniętymi przez społeczństwo egzemplarzami.

      Nie rozumiem jednego.. dlaczego tak nienawidzisz ateistów ?
      Dlatego, że potrafią się obyć bez nadprzyrodzonych wyjaśnień świata ?
      • piwi77 Re: Ateisci 17.10.08, 14:15
        zuk_gnojnik napisał:

        > Nie rozumiem jednego.. dlaczego tak nienawidzisz ateistów ?
        > Dlatego, że potrafią się obyć bez nadprzyrodzonych wyjaśnień
        > świata ?

        Są wyrzutem sumienia, że można inaczej, niekoniecznie jak łach jaki,
        podążać z pochyloną głową za przewodnikiem stada, który plecie
        bzdury.
        • zuk_gnojnik Re: Ateisci 17.10.08, 14:33
          piwi77 napisał:

          > zuk_gnojnik napisał:
          >
          > > Nie rozumiem jednego.. dlaczego tak nienawidzisz ateistów ?
          > > Dlatego, że potrafią się obyć bez nadprzyrodzonych wyjaśnień
          > > świata ?
          >
          > Są wyrzutem sumienia, że można inaczej, niekoniecznie jak łach jaki,
          > podążać z pochyloną głową za przewodnikiem stada, który plecie
          > bzdury.

          hmmm... możliwe... ale to chyba raczej po prostu zwykła niechęć do
          odmienności... do innowierców, odszczepieńców itd. a nie wyrzut sumienia niosący
          z sobą mimo wszystko jakąś formę uznania. tacy ludzie gardzą ateistami a nie im
          zazdroszczą wolnego umysłu ;)
      • privus Polowanie na rybki po katolicku :) 27.09.21, 21:59
        zuk_gnojnik napisał:

        > Nie rozumiem...

        A co tu rozumieć?
        https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/Hnmk9kpTURBXy8zNzk1MWIzM2ZlM2Y5ZGY3NzhlOWY4YTM4NmMzMTMxZS5wbmeSlQMAIM0COc0BQJMFzQMUzQG8gqEwBaExAA
    • grgkh Wiem... 17.10.08, 22:24
      Wiem, dlaczego bardziej niż innych wierzących, nienawidzicie ateistów. Choć przecież ateiści nic wam nie zrobili.

      Ponieważ oni są z reguły mądrzejsi od was (myślą logicznie i racjonalnie), a więc są bardziej groźni dla was i waszego dążenia do przejęcia całej władzy nad ludzkimi umysłami.

      Zgadłem? :)
      • piwi77 Re: Wiem... 17.10.08, 23:28
        grgkh napisał:

        > Zgadłem? :)

        Po prostu wiedziałeś. Dla wielu to sztuka, ale nie dla Ciebie.
      • tok33 Re: Wiem... 20.10.08, 19:52
        grgkh napisał:

        > Wiem, dlaczego bardziej niż innych wierzących, nienawidzicie ateistów. Choć prz
        > ecież ateiści nic wam nie zrobili.
        >
        > Ponieważ oni są z reguły mądrzejsi od was (myślą logicznie i racjonalnie), a wi
        > ęc są bardziej groźni dla was i waszego dążenia do przejęcia całej władzy nad l
        > udzkimi umysłami.
        >
        > Zgadłem? :)

        Dokładnie ta!!
        A to robactwo włażi ze swoimi urojeniami do wszystkich dziedzin życia.Moga sobie
        wierzyc w co tylko zechca ale swoje urojenia niech pozostawiają w domach
        prywatnych i w miejscach kultu,wtedy nie będzie konfliktów.
        • grgkh Re: Wiem... 20.10.08, 21:00
          A więc dla nas, logicznie i racjonalnie myślących wynika z tego
          ważne przesłanie. Dążmy do sytuacji, by jak najwięcej ludzi było
          mądrych, logicznie myślących i czuło się częścią całej ludzkości.
          Nasze zaniedbania zemszczą się na nas tym, że wrócą upiory
          przeszłości.
          • tok33 Re: Wiem... 26.10.08, 16:47
            Wszystko sie zgadza-:)pozdr!
      • privus Re: Wiem... 26.09.21, 18:19
        Każdy ateista wie, dlaczego jest ateistą i potrafi to logicznie uzasadnić. Katolik natomiast wie, że jest katolikiem, a reszta to tajemnica wiary.
    • niedo-wiarek Re: Ateisci 19.10.08, 18:08
      Może zajmij się sobą, a psychoanalizę ateistów pozostaw lepszym psychoanalitykom.
    • grgkh Re: Dowód na to, że boga nie ma 25.10.08, 00:55
      Twoja sprawa. Jak żywe stworzenie nie ma skrzydeł, to nie pofrunie. Będzie pełzało do końca dni swoich. ;)

      Tacy, jak Ty, mnie nie interesują. Ale są tacy, którzy to zrozumieją i skorzystają. :)
    • s.par Re: Ateisci 25.10.08, 19:21
      Ateiści zwalczają indoktrynację katolicką, zwalczają wpływy kleru,które są coraz
      większe, walczą z kłamstwem i fałszem kościoła, kapłanów,którzy wykorzystują
      niewiedzę ludzi i lęk przed śmiercią. Walczą o prawdę, która jest skrzętnie
      skrywana przez kościół. Uświadamiają i przypominają fakty historyczne związane z
      kościołem, o których publicznie się nie mówi, Wskazują skąd kościół skopiował
      swoje wierzenia. Robimą to bezinteresownie, bo nie znoszązakłamania
    • 0jaskolka.2 Re: Ateisci 26.10.08, 14:11
      Agogeum Wpadnij do nas na 'katolika' albo na 'wiara' bedziesz mile widziana
      • grgkh I teisci (bo bez teistów nie ma ateistów) 26.10.08, 17:24
        A może mnie tam zaprosicie? Przyniosę tzw. "dobrą nowinę", czyli powiew prawdy, który odświeży wasze zakurzone poglądy.

        Nie, to niemożliwe. Nikt mnie nie zaprosi w takie miejsce, bo wy prawdy się boicie jak ognia i szatana.

        Ale tutaj możesz wpadać. Muszę Cię pochwalić za Twoje występy. Były... takie... hm... no... sporo niecenzuralnych słów w nich użyłaś i wykazałaś się ogromem czystej, chrześcijańskiej nienawiści do inności i innych od waszej, religijnej sztampy. Byłaś dobrą inicjatorką tematów. Co któryś napoczęłaś, to i nam się przypominało, że mamy jakieś kontrargumenty, a potem obiektywni i logicznie myślący czytelnicy mogli ocenić, po czyjej stronie jest racja. Wykonałaś kawał dobrej, ateistycznej roboty.

        A więc zapraszamy ponownie. Zawsze będziesz mile widziana ze swoimi poglądami. To dzięki nim Twoja religia nabiera odpowiedniego połysku. Poleruj ją z nami dalej. ;)
      • privus Re: Ateisci 26.09.21, 18:15
        Zewnętrzna zachęta "korporacji wolności", a później pokażą Ci miejsce wśród wron.
    • acinetobacter pożegnanie... 26.10.08, 20:27
      ...eleganckie w katolickim stylu...

      Szkoda, że odchodzi... Zabawna była...
      • lumpior Re: pożegnanie... 26.10.08, 20:40
        acinetobacter napisał:

        > ...eleganckie w katolickim stylu...
        >
        > Szkoda, że odchodzi... Zabawna była...
        >
        I bedzie,teraz klepanie zdrowasiek,pacierzyk,kleczki/po spowiedzi/i
        ruszy do ataku,aby to zmow powtorzyc po raz kolejny.To zakodowane
        niewolnictwo i walecznosc,do konca,ostatniego tchnienia,a co,nie
        wolno,kto zabroni,jest demokracja? Znow beda JAJA i UBAW.
        • sigma.34 Re: pożegnanie... 28.10.08, 14:11
          nie chce mi się czytac tego wszystkiego co ty tu splodziłas bo
          wiem ,ze nigdy nic madrego nie napisałaś wiec napewno nadal tak
          jest ..
    • ts-s Re: Ateisci 28.10.08, 15:03
      Ja jestem katoliczka ale wiem ze wsrod katolikow sa bardzo zli
      ludzie jak i wsrod ateistow Tez tacy bywaja .Czlowiek rodzi sie
      dobry albo zly i tu wiara czy nieqwiara w Boga nic nie zmieni
      • zuk_gnojnik Re: Ateisci 29.10.08, 08:55
        ts-s napisała:

        > Ja jestem katoliczka ale wiem ze wsrod katolikow sa bardzo zli
        > ludzie jak i wsrod ateistow Tez tacy bywaja .Czlowiek rodzi sie
        > dobry albo zly i tu wiara czy nieqwiara w Boga nic nie zmieni

        Święte słowa, że tak powiem... ale skoro nie widać różnicy.. to po co przepłacać
        ? :P
        Skoro wiara nie robi z nas lepszych ludzi to po co ją wyznawać ? :)
      • privus Re: Ateisci 26.09.21, 18:09
        Źli ludzie bywają wszędzie, Jednak korporacja katolicka wydaje się być kulminacją wszelakiego zła.
    • jerz-ykk a kto to jest twoj BOG?? 20.11.08, 14:10

      Starotestamentowy Bóg to przykład typowego narcyza przekonanego o własnej
      wszechmocy. Chorobliwie zazdrosny o innych bogów, chce mieć wszystko dla siebie,
      tylko go można czcić (rywalizacja między rodzeństwem?) Porywczy, często nie
      panuje nad emocjami. Zastanawia też umiłowanie do wymyślania setek bezsensownych
      przepisów, co można jeść, a co nie itp. Agresywny, poczucie winy spowodowane
      przez wyniszczenie prawie całej ludzkości podczas potopu spowodowało zawarcie
      przymierza z Noem. Jednak popęd agresji nie zanikł u Jahwe, co pokazuje
      późniejszy podbój Ziemii Obiecanej.
      Co do nowotestamentowego Boga - Jezusa to William Hirsch zdiagnozował go jako
      paranoika. Żmudne studiowanie Biblii przyczyniło się u Jezusa do choroby
      umysłowej. Paranoiczne idee Chrystusa skrystalizowały się, gdy usłyszał on o
      Janie Chrzcicielu, „zwiastunie Mesjasza”. Następujące potem 40 dni na pustyni,
      wypełnione halucynacjami o rozmowach z diabłem, zaznacza przejście z paranoi
      utajonej do aktywnej. Posłannictwo duchowe charakteryzowało się silnie
      zaznaczoną megalomanią i ciągłym używaniem słowa „ja” odmienionego przez
      wszystkie przypadki. Wierząc, że przepowiednie proroków dotyczą właśnie jego,
      Jezus wykazywał typowe dla paranoików urojenia ksobne.
      • privus Re: a kto to jest twoj BOG?? 26.09.21, 18:06
        jerz-ykk napisał:

        > Starotestamentowy Bóg to przykład typowego narcyza przekonanego o własnej
        > wszechmocy.

        A nowotestamentowy Bóg jest przykładem wszechwiedzy, wszechmocy i wszechmiłosierdzia?
        A może jeszcze wszechsprawiedliwości na ziemi?
    • jerz-ykk Re: Ateisci 20.11.08, 14:13
      Szatan zawsze wydawał się jakoś tak bardziej inteligentny od boga, w dodatku nie
      pozbawiony pewnych walorów moralnych
      • edico Re: Ateisci 27.09.21, 14:29
        A to są przecież wszędzie najbardziej pożądane zalety!!!
        Czy Kościół zwalczając to, co dobrego udało się bogu stworzyć zbliża się do niego???
    • lux_occulta Re: Ateisci 22.11.08, 15:31
      Czekaj, czekaj, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Chcesz powiedzieć, że ateiści to starzy zgorzkniali ludzie obwiniający Boga za wszystkie swoje krzywdy i uparcie tkwiący w swoim żalu i nienawiści nade wszystko nienawidzacy najpiękniejszych lat swojego życia? Boże, jestem stara! Naprawdę nie sądziłam, że ja - 20-letnia kobieta zadowolona ze swojego życia, będąca w szczęsliwym harmonijnym związku, prowadząca aktywne życie i ciesząca się każdą chwilą jestem w istocie starą, rozgoryczoną, przepojoną nienawiścią prukwą! Ale zaraz zaraz, skoro w wieku lat 20 jestem stara, to kiedy przyżywałam swoją młodość? Jako niemowlę? Więc nie rozumiem jak mogę nienawidzić czegoś co bardzo mgliście pamiętam. I wiesz co? Wybacz, żę nieco podkopię Twoje rozumienie sytuację i ciekawą, starannie utkaną teorię, ale jakoś nie czuję się przez nikogo pokrzywdzona. Po prostu... nie jestem osobą wierzącą i tyle.
    • aga-43 Re: Ateisci 29.11.08, 18:59
      Ateiści zadaja Wam pytania by zmusic was do myślenia i wykazac na jakich marnych
      i sprzecznych ze soba przesłankach opiera sie kazda wiara religijna.Oczywiście
      nie bez satysfakcji jak plątacie sie w zeznaniach i dokonujecie erystycznych
      cudów by udowodnic swoje racje.Zmuszanie do myślenia też jest pożyteczne bo
      wiara myslenia raczj nie wymaga.Ateisci to narzedzie ewolucji potrzebne do
      rozwoju mózgu dla podniesienia chwały człowieka przyszłego zdobywcy kosmosu i
      być może zycia na innych planetach. Fajnie i optymistycznie, co ? Chyba ksiażke
      o tym napisze?
      • edico Re: Ateisci 26.09.21, 17:26
        Zmuszanie się do pozytywnego myślenia nikogo z nich nie uszczęśliwi, ale ma szansę zrobić z nich ludzi wolnych i tego najbardziej się boją. A tak za swoje niepowodzenia mogą ciągle zwalać winę na innych z całym arsenałem diabłów łącznie..
    • putin_lebioda Cud bibili pojawiają się treści nieznane! 02.09.14, 19:40
      apog-eum napisała:

      > Nieustannie powołucie się na to że ludzie młodzi też odchodzą od
      > Kościoła, zapewne tak jest chwilowo, ale Oni robią to w milczeniu i
      > z zaciętością pokrzywdzonych przez funkcjonariuszy a nie Boga i
      > milczą, milczą. W przeciwieństwie do Was tych co to chwalicie się
      > odejściem od Boga, w opętany sposób nienawidzicie teraz swojej
      > młodości. Tak swojej skrzywionej na zawsze młodości.
      > Zawalił się Wam świat więc budujecie antykatolicyzm dla siebie, dla
      > starszych ludzi, tę śmieszność nikt nie zobaczy poza tu kilkoma
      > odsuniętymi przez społeczństwo egzemplarzami.


      Bo tylko w ateistach ma katolik problem... Dlaczego Naruszasz wolną wolę ludzi? Zmuszanie ludzi jest błędem... Wiara w Boga to decyzja, a nie przymus... Ludzie odchodzą, bo zostali zmuszeni w wieku, kiedy nie decydowali do przynależności np. w wieku dziecięcym, a potem nękający się znajdują...

      Świat się wali, bo walczycie dalej, z islamistami czy prawosławnymi, zamiast próbować razem się modlić budujecie większe mury i to problem wielu murów i błędów jest powodem takiego odejścia... Po co ludziom wojny religijne... Kłótnie o to jaka jest biblia, gdy sami jej nie znacie, bo cytujecie non stop tłumaczenia wielu księzy, którzy ją przerobili...

      Zacytuj mi prawdziwą biblie, a zobaczyć różnice... Nie wszystkie fragmenty są w prawdziwej biblii , a cuda dopisania tekstu są częste... Więc skoro tak przekształca się i wybiera to mam prawo twierdzić, ze biblia kłamie i cytaty nie każde można uznać za prawdziwe!!! Jeśli ich nie ma w biblii to po co się zastanawiać nad fragmentami, które zostały tam dopisane... Może to bzdury?

      A co jeśli tłumaczenie jest inne niż prawdziwa biblia... Prawda jest taka, ze chrześcijanie w wielu przypadkach nie wejdą do plebani, bo gdyby weszli zobaczyli by często pałace...
      • edico Re: Cud bibili pojawiają się treści nieznane! 20.09.21, 15:38
        To jest właśnie od zarania taka religia, która bez wymyślonego sobie wroga nie istnieje.
      • privus Re: Cud bibili pojawiają się treści nieznane! 26.09.21, 18:03
        putin_lebioda napisał(a):

        > Bo tylko w ateistach ma katolik problem...

        Nie. Katolik ma problem sam ze sobą nie odróżniając mary od jawy.
    • strukturalista Re: Ateisci 02.09.14, 21:33
      forum.gazeta.pl/forum/f,101486,buddyzm.html
    • edico Prywatne objawienia apog-eum 20.09.21, 15:34
      Przecież Jezus przyrzekł, że wszyscy z dwunastu apostołów (w śród nich był także Judasz - rzekomy zdrajca) zasiądzie na dwunastu tronach w celu sądzenia dwunastu plemion Izraela. W ewangeliach Mateusza i Łukasza wyraźnie zapisano, że Jezus wiedział wcześniej o przyszłej zdradzie Judasza.
      Czy Jezus w swej niezmiernej dobroci uznał, że Judasz może sprawiedliwie sądzić będąc jego zdrajcą?
      Również takich objawień nie potwierdza ewangelia Judasza.
      • kociak40 Re: Prywatne objawienia apog-eum 20.09.21, 20:51

        "Judasz może sprawiedliwie sądzić będąc jego zdrajcą?" - edico

        Nie zawsze pomyślne wiatry wieją w tym kierunku, w którym pragniemy.
      • kociak40 Re: Prywatne objawienia apog-eum 27.09.21, 22:06

        "Szatan zawsze wydawał się jakoś tak bardziej inteligentny od boga" - jerz-ykk

        Szatan puka tylko do jednych drzwi, a bóg do wszystkich jakie mam w domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka