l.george.l 03.11.08, 20:52 wiadomosci.onet.pl/1856099,16,item.html Nadejdzie dzień, gdy wszystko będzie już jasne. Czy Watykan przeprosi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mala.mi74 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 03.11.08, 20:57 l.george.l napisał: > wiadomosci.onet.pl/1856099,16,item.html > Nadejdzie dzień, gdy wszystko będzie już jasne. Czy Watykan przeprosi? > Czlowieku, skoncz wreszcie ta podstawówke , idź sie poucz do jakies zawodówki chociaz bo zdaje sie nie bardzo wiesz o czym piszesz. No ile mozna sie tak osmieszac! Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 03.11.08, 21:18 mala.mi74 napisała: > l.george.l napisał: > > > wiadomosci.onet.pl/1856099,16,item.html > > Nadejdzie dzień, gdy wszystko będzie już jasne. Czy Watykan > przeprosi? > > > > Czlowieku, skoncz wreszcie ta podstawówke , idź sie poucz do jakies > zawodówki chociaz bo zdaje sie nie bardzo wiesz o czym piszesz. > No ile mozna sie tak osmieszac! A moze do zakonu,na kleche,a wtedy:zyc nie umierac,no i:wino,kobiety,spiew.No i szacunek,umizgi,calowanie raczek i pelna taca. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 03.11.08, 21:29 lumpior napisał: > mala.mi74 napisała: > > > l.george.l napisał: > > > > > wiadomosci.onet.pl/1856099,16,item.html > > > Nadejdzie dzień, gdy wszystko będzie już jasne. Czy Watykan > > przeprosi? > > > > > > > Czlowieku, skoncz wreszcie ta podstawówke , idź sie poucz do > jakies > > zawodówki chociaz bo zdaje sie nie bardzo wiesz o czym piszesz. > > No ile mozna sie tak osmieszac! > A moze do zakonu,na kleche,a wtedy:zyc nie umierac,no > i:wino,kobiety,spiew.No i szacunek,umizgi,calowanie raczek i pelna > taca. A niech idzie do zakonu czy na ksiedza-chociaz mu karza mature zrobić. Moze w liceum bedzie miał chemie (a moze technikum chemiczne ,tam na pewno bedzie mial rozbite na chemie organicza i nieorganiczna i dokladniej wyjasnione )- daj mu Panie Boze. Tylko nadal nie wiem za co ma przepraszac Watykan i co tu Watykan ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 03.11.08, 22:55 mala.mi74 napisała: > Tylko nadal nie wiem za co ma przepraszac Watykan i co tu Watykan ma > do rzeczy? No właśnie. Ja też nie wiem dlaczego miałby przepraszać Watykan. Jeśli już to powinni przeprosić Żydzi, bo to oni napisali ST, a w nim opis stworzenia świata, który po tylu wiekach będąc zwykłymi bajaniami prymitywnych ludzi jest wyrocznią dla ludzi wykształconych, którzy doszukują się tam czegoś, czego nie ma. Jeśli Żydzi przyznają sie do kłamstwa dodatkowo zakwestionują islam... Odpowiedz Link Zgłoś
prskchx Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 15:20 pisz składniej i po polsku.... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 07.11.08, 09:13 mala.mi74 napisała: > l.george.l napisał: > > > wiadomosci.onet.pl/1856099,16,item.html > > Nadejdzie dzień, gdy wszystko będzie już jasne. Czy Watykan > przeprosi? > > > > Czlowieku, skoncz wreszcie ta podstawówke , idź sie poucz do jakies > zawodówki chociaz bo zdaje sie nie bardzo wiesz o czym piszesz. > No ile mozna sie tak osmieszac! Ot i kumata się znalazła.Widać katolickie szkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 03.11.08, 21:04 l.george.l napisał: > Nadejdzie dzień, gdy wszystko będzie już jasne. Czy Watykan > przeprosi? Czy ten dzień nadejdzie? Być może, ale do tego czasu nie będzie już żadnego Watykanu i nie będzie komu przepraszać, zresztą kto chciałby tego słuchać? Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek11 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 03.11.08, 21:28 Zakres roboty Boga nie zawęża się tylko do życia. Jeśli istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Boga nie ma, albo Bóg nie ma sensu, 03.11.08, 22:12 co na jedno wychodzi. Jak bowiem pogodzić istnienie wielu religii, czczących podobno tego samego Boga, pozostających we wzajemnej wrogości? Gdzie w tym sens? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Boga nie ma, albo Bóg nie ma sensu, 03.11.08, 22:23 A niech no się buddyści z muzułmanami dogadają to chrześcijan zjedzą na śniadanie i żaden bóg im nie pomoże.Hinduistów już dokładać nie będę bo zabraknie chrześcijańskiego mięska. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Boga nie ma, albo Bóg nie ma sensu, 03.11.08, 22:43 piwi77 napisał: > Jak bowiem pogodzić istnienie wielu religii, > czczących podobno tego samego Boga, pozostających we wzajemnej > wrogości? Gdzie w tym sens? Sensu trzeba szukać w ST, bo to stamtąd pochodzi wrogość. To na ST opierają się religie wywodzące sie z judaizmu...Gdy brakło Abla, JHWH zaopiekował się Kainem. Z tego jest jasny przekaz. Każdy kto pokona innych w imię Boga - jest wybrany przez Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Boga nie ma, albo Bóg nie ma sensu, 03.11.08, 22:57 krytykantka07 napisała: Każdy kto > pokona innych w imię Boga - jest wybrany przez Boga... > Zalatuje mi to Islamem. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: Boga nie ma, albo Bóg nie ma sensu, 03.11.08, 23:06 pocoo napisała: > Zalatuje mi to Islamem. A zupełnie niesłusznie, bo to ze ST. Przeczytaj sobie historię, która najbardziej dobitnie o tym świadczy. Znakiem przymierza z Bogiem było obrzezanie, a tu obrzezanie było po obu stronach. A po czyjej stronie stanął Bóg? Potomkowie Lewiego byli kapłanami. Za ten mord? " Pewnego razu Dina, córka Jakuba, którą urodziła mu Lea wyszła, aby popatrzeć na kobiety tego kraju. 2 A gdy ją zobaczył Sychem, syn Chamora Chiwwity, księcia tego kraju, porwał ją i położywszy się z nią, zadał jej gwałt. 3 I całym sercem pokochał Dinę, córkę Jakuba, i czule do niej przemawiał. 4 Potem zaś Sychem prosił swego ojca Chamora: "Weź tę dzieweczkę dla mnie za żonę!" 5 Gdy Jakub dowiedział się, że Sychem zhańbił jego córkę Dinę - synowie jego byli przy trzodach na pastwisku - nic nie powiedział, czekając, aż wrócą. 6 Chamor, ojciec Sychema, wybrał się do Jakuba, aby z nim porozmawiać. 7 Tymczasem synowie Jakuba wrócili z pola. I gdy się dowiedzieli, ogarnął ich smutek, a zarazem bardzo się rozgniewali, że popełniono czyn, który u Izraelitów uchodził za zbrodnię: zgwałcono córkę Jakuba, co było niegodziwością. 8 Chamor zaś tak do nich mówił: "Sychem, syn mój, całym sercem przylgnął do waszej dziewczyny. Dajcież mu ją więc za żonę. 9 Spowinowaćcie się z nami; córki wasze dacie nam za żony, a córki nasze weźmiecie sobie. 10 Będziecie mieszkali z nami i kraj ten będzie dla was. Możecie w nim się osiedlać, poruszać się swobodnie oraz nabywać sobie tę ziemię na własność". 11 Sychem rzekł też do ojca i braci Diny: "Darzcie mnie [tylko] życzliwością, a dam, czegokolwiek zażądacie ode mnie. 12 Wyznaczcie mi choćby największą zapłatę i podarunek, a gotów jestem dać tyle, ile mi powiecie, byleście tylko dali mi dziewczynę za żonę". 13 Wtedy synowie Jakuba, odpowiadając podstępnie Sychemowi i jego ojcu Chamorowi - mówili tak dlatego, że zhańbił ich siostrę Dinę - 14 rzekli do nich: "Nie możemy uczynić tego, byśmy mieli wydać naszą siostrę za człowieka nieobrzezanego, bo byłoby to dla nas hańbą. 15 Tylko pod tym warunkiem zgodzimy się na waszą prośbę, jeśli staniecie się takimi jak my: każdy z waszych mężczyzn zostanie obrzezany. 16 Wtedy tylko damy wam nasze córki i córki wasze będziemy brali sobie za żony, zamieszkamy razem z wami i staniemy się jednym ludem. 17 Jeśli zaś nie usłuchacie i nie poddacie się obrzezaniu, weźmiemy naszą dziewczynę i odejdziemy". 18 Chamorowi i Sychemowi, jego synowi, podobały się te słowa. 19 Młodzieniec ów nie wahał się tego uczynić bezzwłocznie, bo bardzo miłował córkę Jakuba; był zaś najbardziej szanowany ze wszystkich w rodzinie swego ojca. 20 Wszedłszy więc do bramy miasta, Chamor i jego syn Sychem tak przemówili do mieszkańców: 21 "Ludzie ci są przyjaźnie do nas usposobieni. Niechaj mieszkają w kraju i niech się w nim poruszają swobodnie. Przecież jest on dla nich przestronny. Córki ich będziemy brali sobie za żony, córki zaś nasze będziemy im oddawali. 22 Pod tym jednak warunkiem godzą się oni mieszkać wśród nas, stając się jednym ludem, że będzie u nas obrzezany każdy mężczyzna, tak jak oni są obrzezani. 23 Czyż wtedy ich stada, ich dobytek i wszystko ich bydło nie będzie należało do nas? Byleśmy tylko przystali na ich żądanie, a wtedy pozostaną z nami". 24 I usłuchali Chamora oraz jego syna Sychema wszyscy, którzy przechodzili przez bramę swego miasta. Każdy zatem mężczyzna, który był tam, poddał się obrzezaniu. 25 A gdy na trzeci dzień doznawali wielkiego bólu, dwaj synowie Jakuba, Symeon i Lewi, bracia Diny, porwawszy za miecze, wtargnęli do miasta, które niczego nie podejrzewało, i wymordowali wszystkich mężczyzn. 26 Zabili mieczem również Chamora i jego syna Sychema i odeszli. 27 Wtedy [pozostali] synowie Jakuba przyszli do pomordowanych i obrabowali miasto za to, że zhańbiono ich siostrę. 28 Zabrali trzody, bydło i osły - wszystko, co było w mieście i na polu. 29 Całe ich mienie, wszystkie dzieci i kobiety uprowadzili w niewolę, zrabowawszy wszystko, co znaleźli w domach. 30 Wtedy Jakub rzekł do Symeona i Lewiego: "Sprowadziliście na mnie nieszczęście, bo przez was będą mnie mieć w nienawiści mieszkańcy tego kraju, Kananejczycy i Peryzzyci. Jestem przecież małym liczebnie plemieniem i jeżeli oni wystąpią razem przeciwko mnie, poniosę porażkę - zginę ja i cała moja rodzina". 31 A oni mu na to: "Czyż [mieliśmy pozwolić na to, by] się obchodzono z naszą siostrą jak z nierządnicą?" Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Ale bzdura! 04.11.08, 10:46 To jedynie spekulacje, że te aminokwasy mogły sobie powstać w tej "zupie". Natomiast owym naukowcom nie udało się wyaczarować z niej życia. I się nie uda. Przykro mi, ale chyba się pospieszyłeś z tym tytułem. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Ale bzdura zuq1 06.11.08, 08:35 zuq1 napisał: > To jedynie spekulacje ... że istnieje dobry i miłosierny Bóg. Jak to możliwe , że dając przykazanie nie zabijaj i nie kradnij , każe swoim wybrańcom kłamać , mordować i kraść. Postępowanie Boga gorszy wielu na tyle, że odchodzą od Niego. "Albowiem tak Bóg umiłował świat , że syna swego jedynego ...sam sobie złożył w ofierze. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 a może do meritum- życie stworzyło się samo? 06.11.08, 09:51 Nie będę się tu wgłębiał w Twoje stwierdzenia. Są jednak i w życiu sytuacje, że albo coś się akceptuje w całej rozciągłości, albo się nie akceptuje wcale. Bóg daje wybór: albo z Nim, albo przeciw Niemu. Jeśli Bóg Cię "gorszy" taki jaki jest, to nie musisz Mu wcale ufać- TWÓJ WYBÓR. Bóg jest dawcą życia i powiedz mi lepiej, czy uważasz, że życie utworzyło się samo z tej hipotetycznej "zupy", a jeśli tak, to czemu naukowcy wysokiej klasy nie potrafią tego procesu odtworzyć. Przecież są tacy mądrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: a może do meritum- życie stworzyło się samo? 06.11.08, 09:59 zuq1 napisał: > Bóg daje wybór: albo z Nim, albo przeciw Niemu. Żaden Bóg nie będzie mnie ograniczał w moim wyborze, ja wybrałem trzecią drogę, o której Bóg nie wspomniał, ani z nim, ani przeciw niemu. Drogę, chyba Bogu najbardziej niemiłą, bo zdemilitaryzowaną, nie mam zamiaru ani się o niego, ani przeciw niemu, bić. Nie jest tego wart. Odpowiedz Link Zgłoś
krytykantka07 Re: a może do meritum- życie stworzyło się samo? 06.11.08, 10:02 zuq1 napisał: > Bóg jest dawcą życia i powiedz mi lepiej, czy uważasz, że życie > utworzyło się samo z tej hipotetycznej "zupy", a jeśli tak, to czemu > naukowcy wysokiej klasy nie potrafią tego procesu odtworzyć. > Przecież są tacy mądrzy. Naukowcy i mądrzy ;). Toż zanim technika nie weszła na szczyty już starożytni byli mądrzejsi. Czyżbyś wątpił w to, że to Bóg daje ludziom rozum? I to niezależnie od ich wykształcenia. Kiedyś mogli być ludzie mądrzejsi od najmądrzejszego obecnie naukowca. Zresztą naukowcy wcale nie chcą wyjaśnić prawdy. Oni sie zwyczajnie jej boją. Boją się tego co sie stanie ze światem, gdy już wykażą, że nie ma Boga. Wszak wg. nich prawa ludzkie nie wystarczą, aby ludzi trzymać w ryzach. Dlatego część naukowców się nawraca. To dokładnie ta sama sytuacja co w polityce: koalicja i opozycja wzajemnie się utrzymują na stanowiskach. Gdyby nie podział wśród naukowców już dawno nie byłoby tajemnic co do rzeczy tajemnych... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: a może do meritum- życie stworzyło się samo? 06.11.08, 10:08 zuq1 napisał: > Bóg jest dawcą życia i powiedz mi lepiej, czy uważasz, że życie > utworzyło się samo z tej hipotetycznej "zupy", a jeśli tak, to > czemu naukowcy wysokiej klasy nie potrafią tego procesu odtworzyć. > Przecież są tacy mądrzy. To, że naukowcy nie potrafią czegoś odtworzyć, czy wyjaśnić, to nie dowód, że za tym stoi Bóg. Do czasu aż nie wyjaśniono fizyki pioruna, też uważano, że narzędzie Boga. I co? Dzisiaj nikt tak już nie uważa. To samo będzie z powstaniem życia na Ziemii. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka masz świętą rację 06.11.08, 13:56 To tylko kwestia czasu. Nie wiem czy lat 5 czy 150, ale to tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuq1 Re: a może do meritum- życie stworzyło się samo? 09.11.08, 22:08 Zaiste, wielka jest wiara Twoja, piwi. Na tej samej zasadzie możemy powiedzieć, że skoro dzisiaj jeszcze nie są możliwe podróże w czasie, to jednak za x lat jednak możliwe będą. I eliksiry wiecznej młodości i nieśmiertelności itd. No i za góra sto lat skolonizujemy Marsa i w ogóle powstanie kiedyś nowy, wspaniały świat geniuszem nauki wytworzon... Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: a może do meritum- życie stworzyło się samo? 06.11.08, 23:23 zuq1 napisał: > Bóg daje wybór: albo z Nim, albo przeciw Niemu. Nieistniejący byt nie może mi postawić takiego ultimatum. > Jeśli Bóg Cię "gorszy" taki jaki jest, to nie musisz Mu wcale ufać- > TWÓJ WYBÓR. Przede wszystkim nie muszę w niego wierzyć. > Bóg jest dawcą życia i powiedz mi lepiej, czy uważasz, że życie > utworzyło się samo z tej hipotetycznej "zupy", Być może właśnie tak się utworzyło, być może nie. Może kiedyś się tego dowiemy, może nie. Założenie istnienia jakiegoś tam "boga" nic tutaj nie zmienia. Skąd się wziął bóg? Z zupy? > Przecież są tacy mądrzy. Za to Ty nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi.superfan Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 08:10 to istnieje jakis dowod na nieistnienie boga? Interesujace. Odpowiedz Link Zgłoś
selenya Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 10:35 piwi77 napisał: > Do czasu aż nie wyjaśniono fizyki > pioruna, też uważano, że narzędzie Boga. I co? Dzisiaj nikt tak już nie uważa. To samo będzie z powstaniem życia na Ziemii. To, ze wiemy dokladnie CZYM JEST dana rzecz i jak powstaje, wcale nie znaczy, ze nie zostala stworzona przez Boga. Jak dla mnie to Bog mogl nawet powiedziec: Niech sie stanie Big Bang :) I to, co mi odnosnie Biga Bangu jakis naukowiec ze szczegolami wytlumaczy wcale sie z moimi przekonaniami nie pokloci. Selenya Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 10:37 Dzisiaj nie ma już powodu twierdzić, że piorun to gniew Boga, a dawniej tak uważano. Podobnie będzie z powstaniem świata, może nauczymy się samemu podobne stwarzać? Odpowiedz Link Zgłoś
selenya Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 10:52 piwi77 napisał: > Podobnie będzie z powstaniem świata, może > nauczymy się samemu podobne stwarzać? Bog jest Tworca, wiec czlowiek, ktory zostal stworzony na Jego podobienstwo takze potrafi tworzyc. Pytanie o jakosc naszych dziel. Zobacz tylko co zrobilismy ze swiatem, ktory dostalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 10:56 selenya napisała: > Zobacz tylko co zrobilismy ze swiatem, ktory dostalismy. Rozkwita. Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale rozkwita. Nie zamieniłbym się na życie w żadnym okresie wcześniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 14:12 selenya napisała: > piwi77 napisał: > > > Podobnie będzie z powstaniem świata, może > > nauczymy się samemu podobne stwarzać? > > Bog jest Tworca, wiec czlowiek, ktory zostal stworzony na Jego > podobienstwo takze potrafi tworzyc. Pytanie o jakosc naszych dziel. > Zobacz tylko co zrobilismy ze swiatem, ktory dostalismy. No nareszcie ktos pisze rozsadnie. Choc nadal nie rozumiem o co kłótnie w tym watku? Problem powstania materii organicznej z nieorganicznej to problem istnienia Boga? Równie dobrze mozna kwestionowac istnienie Boga poprzez podanie faktu, iz z maki, mleka i jajka robi się nalesniki:) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:18 Przypomnialam sobie lepszy niz powstawanie nalesników dowod na niestnienie Boga-wprost szkolny;) Otóz prosta fotosynteze ,gdzie materia nieorganiczna zamiania się w organiczną. Ze tez nikt do tej pory nie wpadł ,ze to mocny dowod na nieistnienie Boga;) 6H2O + 6CO2 + energia świetlna → C6H12O6 + 6O2 Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:25 Sęk w tym, że jakoś do tej pory nikt nie udowodnił jak z materii nieożywionej mogła powstać materia ożywiona. Dopóki nikt tego nie udowodni, dopóty Bóg ma się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:32 serpentor666 napisał: > Sęk w tym, że jakoś do tej pory nikt nie udowodnił jak z materii nieożywionej > mogła powstać materia ożywiona. Dopóki nikt tego nie udowodni, dopóty Bóg ma si > ę > dobrze. Jak to nie udowodnił. Powstawanie metarii organicznej z nieorganicznej to fakt, wiec o czym Wy tu pie.....?;) Jak myslisz z czego się skladasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:35 Z materii ożywionej. Gdybym był z martwej to byłbym kamieniem. Nikt tego nie udowodnił jak z pierwotnej zupki powstało życie i chyba nigdy nie udowodni. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:49 serpentor666 napisał: > Z materii ożywionej. Gdybym był z martwej to byłbym kamieniem. Nikt tego nie > udowodnił jak z pierwotnej zupki powstało życie i chyba nigdy nie udowodni. Zdaje sie ,ze nie bardzo wiesz o czym piszesz;)Proponuje cofnac sie do czasów chemii szkoły podstawowej i dowiedziec się z czego składa sie człowiek i kazdy organizm zywy i z czego sklada sie kamien. Mozesz się bardzo zdziwic! Jak myslisz skad się bierze np. sól? Tylko nie pisz ,ze ze sklepu;) Ewentualnie spytaj w najblizszej aptece;) Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:57 Cóż,ale widzisz ja się różnię od kamienia tym że żyję. Jeśli kiedykolwiek ktoś mi wyjaśni jak z tych aminokwasów powstąło życie, dam mu milion dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:12 serpentor666 napisał: > Cóż,ale widzisz ja się różnię od kamienia tym że żyję. Jeśli kiedykolwiek ktoś > mi wyjaśni jak z tych aminokwasów powstąło życie, dam mu milion dolarów. Zyjesz, bo w Twoim ciele wytwarza sie energia. Jakbys nie jadł (przykład soli) i Twoim organizmie nie wytwarzala sie energia to bys nie zył, podobnie jakby obumarly Twoje komorki to bys nie zył. Doprawdy nie chce mi się tłumaczyc Ci rzeczy szkolnych. ps. aminokwasy sa podstawowywmi skladnikami białek,a bez białek bys nie zył. Dostane ten milion???????? Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:15 Nie, bo do życia potrzebuję materii nieożywionej, ale sam nie jestem materią nieożywioną. Wiesz, dla mnie śmieszne jest stwierdzenie że z matrii nieożywionej powstało życie, bo jak coś mogło powstać z niczego tzn. to jest na takiej samej zasadzie jakby nagle kamień ożył i postanowił zapalić. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:25 serpentor666 napisał: > Nie, bo do życia potrzebuję materii nieożywionej, ale sam nie jestem materią > nieożywioną. Wiesz, dla mnie śmieszne jest stwierdzenie że z matrii nieożywione > j > powstało życie, bo jak coś mogło powstać z niczego tzn. to jest na takiej samej > zasadzie jakby nagle kamień ożył i postanowił zapalić. To teraz pytasz o czyms zupełnie innym niz powstanie z materii nieorganicznej materii organicznej: pytasz jak mogła powstac materia nieorganiczna. O tym mówi rózne teorie w tym teoria Wielkiego Wybuchu, tylko nadal nie wiemy skad się wził Wielki Wybuch, pierwszy atom itd, nie mogł przeciez wziac sie z "niczego" ,bo wszytsko co powstaje ma swoja przyczyne. Jedyna przyczyna powstania "czegos" z "niczego" jest Bóg, czyli Ktos kto porzadek tego swiata zupełnie przerasta i nie ma wyłacznie materialnych połaczen ze znanym nam swiatem, nie ma innego wytłumaczenia (przy okazji wspomne aby BOga nie kojarzyc z dziadkiem z broda czy kimkolwiek, bo Bóg nie jest jakimkolwiek stworzeniem). Co do kamienia,ktory zapala wystarczy potrzec krzemien o krzemien;) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:29 Wiesz co, ja nie twierdzę że Bóg stworzył świat, Big Bang, życie itd. Jakoś bym się przynajmniej ja nie załamał gdyby potwierdzono jak powstało życie, świat,atom pierwotny itd. Chodzi mi o to,że nie ma przynajmniej teraz lepszego wytłumaczenia. Bo wszystko nagle uznało że musi być, big bang i już? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 17:03 serpentor666 napisał: > Wiesz co, ja nie twierdzę że Bóg stworzył świat, Big Bang, życie itd. Jakoś bym > się przynajmniej ja nie załamał gdyby potwierdzono jak powstało życie, > świat,atom pierwotny itd. Chodzi mi o to,że nie ma przynajmniej teraz lepszego > wytłumaczenia. Bo wszystko nagle uznało że musi być, big bang i już? Wiesz,podoba mi sie Twoje zainteresowanie. Dramat zaczyna sie wtedy gdy ktos probuje zanalizowac np. reakcje chemiczne ,powstawanie materii organicznej nie znajac nawet znaczenia tych nazw. Niestety jesli ktos nie posiada podstawowej chocby wiedzy naukowej bedzie tworzył z jakichs własnych fantazji ideologie,nie mająca nic wspólnego z nauka. Co do kamienia a czlowieka. Kamien to mineral ,sklada sie z pierwiastków. Tak samo czlowiek: składa sie z pierwiastow.Te pierwiastki łacza sie ze soba tworzac zwiazki chemiczne. Zwiazki chemiczne wchodza w reakcje i stad biora sie rózne mozliwosci człowieka: np. powstaje energia ktora porusza ciało. Jak widzisz czlowiek z punktu widzenia biologicznego (!)rozni sie od kamienia tylko wiekszym skomplikowaniem jesli chodzi o sklad swojej budowy. Za to od całej reszty przyrody czlowek rózni się: rozumem (abstrakcyjnym mysleniem), zdolnoscia do logicznych i zarazem nielogicznych (czyli nieinstynktowanych jak u zwierzat) wyborow oraz z punktu filozoficznego: duszą. Nie wiemy skad one sie wzieły w organizmie zywym jakim jest człowiek.Nie wie tego ani nauka ,ani duchowosc, ktora mowi jedynie ,ze dal ja czlowiekowi Bog. Jednak w jakim momencie, w jaki sposób- tego nie wie nikt. Nauka o tych kwestiach nic nie mowi. Nauka zajmuje sie zuplenie czyms innym: bierze np. kamien i go bada. Mówi: sklada sie z tego i z tego, zachodza takie i taki reakcje- mozna to wziac pod mikroskop i zbadac. Aby cos jednak zbadac trzeba miec,posiadac przedmiot badania. Ani duszy ludzkiej,ktora nie jest rzecza materialna, ani BOga który nie jest materialny nauka nie bada ,bo to nie sa jej ani mozliwosci ani kompetencje. Problem na Forum niestety zaczyna sie od tego ,ze ludzie nawet nie rozumieja slowa "nauka" ,a próbuja udawac domoroslych naukowców rodem z przedszkola. Czasem to dziecinne, czasem denerwujace,ale mam nadzieje,ze czytaja to rowniez ci,ktorzy mają na tyle wstyd aby sie nie odzywac autorytatywnie w kwestiach im nie znanych. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
radzimir11 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 22:12 mala.mi74 napisała: > (przy okazji wspomne aby BOga nie kojarzyc z dziadkiem z broda czy > kimkolwiek, bo Bóg nie jest jakimkolwiek stworzeniem). Fiu! Fiu! HO. HO. Proszę państwa! Patrzcie się patrzcie, jak pod naporem ateistów, racjonalistów i różnych takich tam sceptyków i niedowiarków (będących nota bene oczkami w "głowie" Boga), myśl katolicka zaczyna ewoluować. Proszę, proszę, to już Bóg przestaje po wiekach być kojarzony z określoną osobą, postacią. No_no i kto by to wcześniej pomyślał? A? Jeszcze tak z dwiesta lat poczekamy, a dowiemy się w końcu, w kogo, w co ci kato-licy wierzą:) OK, mamy czas, poczekamy ... radzimir11 - zawsze na czasie Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:19 O pierwszy lepszy artkuł jak aminokwasy wplywaja na rozrost tkanki miesniowej (jak najbardziej mają wplyw na energie). www.kulturystyka.pl/artykul182/ Moze jakiego Nobla dostanę??? Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:22 Ale ja nie twierdzę że materia nieożywiona nie wpływa na nas. Twierdzę tylko że niemożliwe jest, aby z "pierwotnej" zupki powstało życie, bo jak coś może powstać z niczego tzn. jak życie może powstać z nieżycia. Z tego co pamiętam Dawkins niczego tak naprawdę nie udowodnił, pokazał chyba tylko jakie wtedy były warunki, a nie jak powstało życie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 15:28 serpentor666 napisał: > Ale ja nie twierdzę że materia nieożywiona nie wpływa na nas. Twierdzę tylko że > niemożliwe jest, aby z "pierwotnej" zupki powstało życie, bo jak coś może > powstać z niczego tzn. jak życie może powstać z nieżycia. Z tego co pamiętam > Dawkins niczego tak naprawdę nie udowodnił, pokazał chyba tylko jakie wtedy był > y > warunki, a nie jak powstało życie. Nie no bałagam Cie,Dawkins to typowy szarlatan. Póki zajmuje się nauką jako taka to mozna uwzgladnic to co pisze, natomiast jego sposób opisywania duchowosci,ktora jest przeciez zuplenie inna plaszczyna zycia niz nauki empiryczne jest co najmniej infantylny. Jedyne co mnie zastanawia czy on swidomie pisał wiedzac ,ze pisze bzdury( dla sławy, pieniedzy itd) ,czy robił to nieswidomie mieszajac "swiat empiryczny" z duchowym. Cóz...chwila pomrocznosci.... Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 23:27 serpentor666 napisał: > bo jak coś może powstać z niczego To z czego powstał "bóg"? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 19:27 mala.mi74 napisała: > Moze jakiego Nobla dostanę??? Bóg ulepił człowieka i tchnął w niego dech żywota.Dostaniesz nobla jeżeli udowodnisz w jaki sposób i ile czasu Bóg lepił chociażby układ krwionośny i nerwowy? Uczyłaś się chyba w szkole . Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 19:12 mala.mi74 napisała: > > Jak to nie udowodnił. Powstawanie metarii organicznej z > nieorganicznej to fakt, wiec o czym Wy tu pie.....?;) > Jak myslisz z czego się skladasz??? Bóg "namalował" na niebie tęczę , jako znak przymierza , że nigdy więcej ludzi potopem karał nie będzie.Tyle Biblia. Odpowiedz zatem , czy Bóg stworzył tęczę? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 14:45 mala.mi74 napisała: > Otóz prosta fotosynteze ,gdzie materia nieorganiczna zamiania się > w organiczną. Ze tez nikt do tej pory nie wpadł ,ze to mocny dowod > na nieistnienie Boga;) > 6H2O + 6CO2 + energia świetlna → C6H12O6 + 6O2 Uprzejmie zapytuję, który z otrzymanych związków to materia organiczna (może warto byłoby zacząć od tego czym jest materia organiczna, bo obawiam się, że takie pojęcie nie istnieje), ale bez złośliwości, nie o to chodzi. Autorowi wątku chodzi o to, że dotąd nie wiemy (albo nie wiedzieliśmy), jak ze związków nieorganicznych powstały aminokwasy. To jedyna luka w naszej wiedzy jak powstało życie. Gdyby domknąć tę lukę, będziemy umieli opisać powstanie życia na naszej planecie bez uciekania się do konieczności tłumaczenia tego zjawiska przy pomocy sił wyższych. Oczywiście, nawet gdy będziemy umieli opisać powstanie życia na Ziemii, nie będzie to żaden dowód na nieistnienie Boga. Jednak kolejne zjawisko, będące dotąd mocno w reku Stwórcy zostanie mu odebrane. Przypominając sobie ile już mu takich zajawisk w przeszłości odbierano, można mieć przypuszczenie, że to nie koniec tego procesu. Być może zmierza to wszystko do wyjasnienia wszystkich tajemnic i Bóg straci miejsce bytu. I w tym sensie opisana sprawa z aminokwasami wzmacnia wspomniany dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 16:46 mala.mi74 napisała: > > > Otóz prosta fotosynteze ,gdzie materia nieorganiczna zamiania się > > w organiczną. Ze tez nikt do tej pory nie wpadł ,ze to mocny dowod > > na nieistnienie Boga;) > > 6H2O + 6CO2 + energia świetlna → C6H12O6 + 6O2 > > Uprzejmie zapytuję, który z otrzymanych związków to materia > organiczna (może warto byłoby zacząć od tego czym jest materia > organiczna, bo obawiam się, że takie pojęcie nie istnieje), Otoz jak najbardziej istnieje. Jesli nie podoba Ci sie nazwa materia organiczna mozesz uzywac zwiazki organiczne,a ktore to sa znajdziesz klikajac w google owe nazwy. Fotosynteza jest prosta reakcja w jaki sposób roslinki daja nam tlen na ziemi przestwarzajac dwutlenek wegla. Prosze Ci nie ucz ojca jak dzieci robic... ale bez > złośliwości, nie o to chodzi. raczej bez głupoty Autorowi wątku chodzi o to, że dotąd > nie wiemy (albo nie wiedzieliśmy), jak ze związków nieorganicznych > powstały aminokwasy. To jedyna luka w naszej wiedzy jak powstało > życie. Gdyby domknąć tę lukę, będziemy umieli opisać powstanie życia > na naszej planecie bez uciekania się do konieczności tłumaczenia > tego zjawiska przy pomocy sił wyższych. bzdura. Nikt nigdy nie twierdzł,ze zachodzenie jakichkolwiek reakcji chemicznych w przyrodzi przeczy istnieniu Boga. Bóg jest twiorca reakcji chemicznych zachodzacych w przyrodzie. Nauka zajmuje sie reakcjami chemicznymi ,a nie skad one powstały, tzn. skad wzielo sie cokolwiek materialnego:nieorganicznego, organicznego wsio rawno, wiec ten temat nic nam nie wyjasni w kwestii sił wyzszych. Piwi jak zwykle nie jestes w temcie i nie wiesz o czym sie tu pisze. Tylko po co sie odzywasz w takim razie? Oczywiście, nawet gdy > będziemy umieli opisać powstanie życia na Ziemii, nie będzie to > żaden dowód na nieistnienie Boga. Jednak kolejne zjawisko, będące > dotąd mocno w reku Stwórcy zostanie mu odebrane. Nie odebrane tylko wyjasnione. Przypominając sobie > ile już mu takich zajawisk w przeszłości odbierano, można mieć > przypuszczenie, że to nie koniec tego procesu. Być może zmierza to > wszystko do wyjasnienia wszystkich tajemnic i Bóg straci miejsce > bytu. I w tym sensie opisana sprawa z aminokwasami wzmacnia > wspomniany dowód. Biedny piwi...Robil Ci ktos kiedys EEG głowy? Eh..szkoda czasu,Ty juz zupłenie zgłupiałes. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 17:11 Wkleje, bo znajac Twoje umyslowe lenistwo bedziesz nauke tworzyl z wlasnych fantazji pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zki_organiczne Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 17:12 pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zki_nieorganiczne Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 a poczytaj sobie na dobranoc... 06.11.08, 17:24 ....o aminokwasach, co Ci bedziemy załowac..:) luskiewnik.strefa.pl/biochemia/biochemia_ogolna.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 17:14 mala.mi74 napisała: > Wkleje, bo znajac Twoje umyslowe lenistwo bedziesz nauke tworzyl z > wlasnych fantazji Ty lala może się odnieś do mięcha ofiarowanego bożkom ::)))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86403886 Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 17:51 mala.mi74 napisała: > Otoz jak najbardziej istnieje. Jesli nie podoba Ci sie nazwa > materia organiczna mozesz uzywac zwiazki organiczne To nie jest kwestia woli czy niewoli, ale tak to własnie należy nazywać. Związki organiczne. Trzeba było tak od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 18:00 mala.mi74 napisała: > Bóg jest twiorca reakcji chemicznych zachodzacych w przyrodzie. O prawdach wiary tu nie mówimy > Nauka zajmuje sie reakcjami chemicznymi ,a nie skad one powstały, Oczywiście, że chce poznać przyczyny tych reakcji. O grawitacji (wiem, że to nie reakcja chemiczna) wiemy niemal wszystko, a mimo to nauka chciałaby wyjaśnić co jest jej źródłem. Żadnego szanującego naukowca nie zadowoli wyjasnienie, że za tym stoi po prostu Bóg. > Piwi jak zwykle nie jestes w temcie i nie wiesz o czym sie tu > pisze. Tylko po co sie odzywasz w takim razie? Bo uważam, że mam cos do powiedzenia w temacie, cenzury tu nie ma, a mój nick nie jest zbanowany. > Nie odebrane tylko wyjasnione. Odebrane, bo koniec z monopolem Pana Boga, skoro my też potrafimy. > Biedny piwi...Robil Ci ktos kiedys EEG głowy? Nie, nigdy. > Eh..szkoda czasu,Ty juz zupłenie zgłupiałes. Nigdy mądry nie byłem, nie mogłem więc zgłupieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 18:23 piwi77 napisał: > mala.mi74 napisała: > > > Bóg jest twiorca reakcji chemicznych zachodzacych w przyrodzie. > > O prawdach wiary tu nie mówimy > > > Nauka zajmuje sie reakcjami chemicznymi ,a nie skad one powstały, > > Oczywiście, że chce poznać przyczyny tych reakcji. O grawitacji > (wiem, że to nie reakcja chemiczna) wiemy niemal wszystko, a mimo to > nauka chciałaby wyjaśnić co jest jej źródłem. Żadnego szanującego > naukowca nie zadowoli wyjasnienie, że za tym stoi po prostu Bóg. Spiesze Ci z wyjasnieniami: reakcje chemiczne biora sie z reakcji zachodzacych miedzy zwiazkami chemicznymi. Zwiazki chemiczne składaja sie z pierwiastkow. Pierwiastaki skladaja sie z atomow. Skad sie wział atom? Sa rózne teorie ,jedna z nich jest własnie Wielki Wybuch. Skad sie wziął Wielki Wybuch?. Niektórzy naukowcy uwazaja,ze z ...niczego,ale w najmniejszy sposob tego nie moga udowodnic bo jest to po prostu nielogiczne i niemozliwe. Wchodzimy tu juz wiec wylacznie w kwestie filozoficzne lub teologiczne ewentualnie ideologiczne ,a wiec nie nauk empirycznych. Zadowolony? > > > Piwi jak zwykle nie jestes w temcie i nie wiesz o czym sie tu > > pisze. Tylko po co sie odzywasz w takim razie? > > Bo uważam, że mam cos do powiedzenia w temacie, cenzury tu nie ma, a > mój nick nie jest zbanowany. Ale szanuj oczy i głowy tych co wiedza co pisza. Jakie masz podstawy naukowe aby prowadzic te dewagacje? Bo mi szkoda czasu rozmawiac na poziomie czyich fantazji nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 18:29 piwi77 napisał: > > > mala.mi74 napisała: > > > > > Bóg jest twiorca reakcji chemicznych zachodzacych w przyrodzie. > > > > O prawdach wiary tu nie mówimy > > > > > Nauka zajmuje sie reakcjami chemicznymi ,a nie skad one > powstały, > > > > Oczywiście, że chce poznać przyczyny tych reakcji. O grawitacji > > (wiem, że to nie reakcja chemiczna) wiemy niemal wszystko, a mimo > to > > nauka chciałaby wyjaśnić co jest jej źródłem nauka wie co jest jej zrodlem, nie profanuj nauki. pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: kolejny mocny dowod;) 06.11.08, 18:49 mala.mi74 napisała: > Skad sie wziął Wielki Wybuch?. Niektórzy naukowcy uwazaja,ze > z ...niczego,ale w najmniejszy sposob tego nie moga udowodnic bo > jest to po prostu nielogiczne i niemozliwe. Wchodzimy tu juz wiec > wylacznie w kwestie filozoficzne lub teologiczne ewentualnie > ideologiczne Nie wchodzimy. Jeżeli jakieś wnioskowanie jest nielogiczne lub prowadzi do absurdu, to żaden to powód do rejterady w teorie filozoficzne. Raczej teza była od początku niewłaściwa. Dzisiaj zresztą coraz częściej odchodzi sie od teorii Wielkiego Wybuchu i mówieniu o początku Wszechświata. > Ale szanuj oczy i głowy tych co wiedza co pisza. > Jakie masz podstawy naukowe aby prowadzic te dewagacje? > Bo mi szkoda czasu rozmawiac na poziomie czyich fantazji nie na > temat. Nie mam żadnych podstaw naukowych i nie przeczę, że dyskusja ze mną może oznaczać stratę czasu. Ale to juz każdy sam musi ocenić, ja nikogo nie wyręczę. Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 23:25 selenya napisała: > Bog jest Tworca, wiec czlowiek, ktory zostal stworzony na Jego > podobienstwo takze potrafi tworzyc. Pytanie o jakosc naszych dziel. > Zobacz tylko co zrobilismy ze swiatem, ktory dostalismy. Jakość tego co tworzymy bynajmniej nie odbiega od jakości tego, co ponoć stworzył ten Twój Twórca. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 07.11.08, 06:48 selenya napisała: > Zobacz tylko co zrobilismy ze swiatem, ktory dostalismy. Jeżeli widziałaś skutki lokalnej powodzi , to wyobraź sobie jak wyglądała ziemia zniszczona przez Boga potopem. Czy wiesz ile razy Bóg niszczył swoje dzieło? Czy dociera do Ciebie , że z olbrzymimi zniszczeniami spowodowanymi trzęsieniem ziemi , tornadami , wybuchami wulkanów i wszelkiego rodzaju żywiołami człowiek nie ma nic wspólnego? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi.superfan Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 11:14 > Podobnie będzie z powstaniem świata Skąd wiesz, że tak będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 18:02 piwi.superfan napisał: > Skąd wiesz, że tak będzie? Oczywiście, że tego nie wiem, ale uważam za prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 17:26 piwi.superfan napisał: > to istnieje jakis dowod na nieistnienie boga? Interesujace. Znasz dowód na jego istnienie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi.superfan Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 06.11.08, 21:23 Nie. I nigdy nie twierdziłem, że takowy istnieje. Dodam, że brak dowodu na istnienie boga nie jest dowodem na jego nieistnienie. A co z moim pytaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 07.11.08, 09:21 kolter_hugh1 napisał: > piwi.superfan napisał: > > > to istnieje jakis dowod na nieistnienie boga? Interesujace. > > Znasz dowód na jego istnienie ?? A ja znam.Słoneczko , kfiatószki i mala.mi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 wyjasnienie 06.11.08, 17:45 wobec faktu nie zrozumienia o czym jest artukul wyjasniam(tylko wg bardzo skapych info z artykułu): o odkryciu 10 nowych aminokswasow, ktore mogly przyczynic sie do tego,ze powstały reakcje chemiczne dajace warunki do zaistnienia pierwszych organizmow zywych np. prymitywnych roslin,glonów itd. Niczego to nie zmienia, bo ze takowe warunki musialy powstac nauka WIE od dawna, co najwyzej bada rozne teorie(bo zdaje sie,ze to tylko jedna z teorii)w jaki spoosb te reakcje zachodziły. Nie ma to nic wspolnego z powstawaniem człowieka, a juz na pewno ze sprawami pozamaterialnymi jak Bóg Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: wyjasnienie 06.11.08, 17:49 Ty może wyjaśnij jak to jest z mięchem o którym tak buńczucznie pisałaś ::)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: wyjasnienie,przy okazji 06.11.08, 18:05 To nie w temacie artykułu,ale przy okazji jesli kogos interesuje stanowisko Kosciola wobec ewolucji: 1. Zagadnienie ewolucji staje się dzisiaj na nowo przedmiotem sporów i dyskusji. Z jednej strony pewne środowiska ateistyczne usiłują zastępować chrześcijańską naukę o stworzeniu ideologicznym, materialistycznym ewolucjonizmem. Działania te mają niezwykle szeroki zasięg: od głoszenia "przypadku" jako źródła wszystkiego, co istnieje, przez przyjęcie "ślepych sił natury" (dobór naturalny, konkurencja, tzw. teoria "samolubnego genu"), jako wyłącznych sił sprawczych w procesach ewolucyjnych, aż po neoliberalną gospodarkę bezlitosnej konkurencji i eliminacji słabszych oraz programy wychowawcze usuwające Boga ze sfery życia człowieka i wiążące nas wyłącznie ze światem natury. Po drugiej stronie stoją przedstawiciele fideistycznego kreacjonizmu, którzy interpretują dosłownie biblijne opowiadanie o stworzeniu świata. Ustalają oni wiek ziemi na kilka tysięcy lat oraz uznają istnienie jedynie tej liczby gatunków, które zostały powołane do życia na początku i nie ulegają żadnym zmianom ewolucyjnym. Na tej podstawie kwestionują nauczanie o ewolucji w szkole. Jest rzeczą oczywistą, że zastąpienie wiary w Stwórcę materialistycznym ewolucjonizmem jest dla chrześcijanina nie do przyjęcia. Ale także fundamentalistyczny kreacjonizm nie jest zgodny z nauką katolicką. 2. Kard. Christoph Schönborn podejmując zagadnienie "Stworzenie a ewolucja" w cyklu katechez, wygłoszonych w katedrze wiedeńskiej w latach 2005-2006, stwierdził, że Kościół jest zarówno za jasnym rozgraniczeniem kompetencji nauk matematyczno-przyrodniczych i myśli religijnej, jak i za ich spotkaniem wokół zagadnienia prawdy i ostatecznych pytań człowieka. Spotkanie to jest możliwe, bowiem wiara chrześcijańska od początku była przeświadczona, że mamy możliwość uchwycenia naszym rozumem prawdy o Stwórcy i Jego relacji do świata. Z kolei nauki zakładają istnienie rozumnego planu, projektu (design): gdyby rzeczywistość była chaosem, u którego źródeł miałby stać przypadek, nie byłoby ani czego poznawać, ani badać. Kopernik, Galileusz, Newton, Planck prowadzili swoje poszukiwania w przekonaniu, że wiara w stworzenie jest podstawą naukowych badań natury; że w nauce idzie o to, aby czytać z księgi stworzenia; że Bóg dał nam rozum, abyśmy potrafili odcyfrować tę księgę. 3. Kościół - odrzucając ideologiczny ewolucjonizm i fideizm - jest żywo zainteresowany zagadnieniem ewolucji, które w ostatecznym wymiarze dotyka tych samych pytań, na które daje odpowiedź wiara: Skąd pochodzimy? Dokąd zmierzamy? Jaki jest nasz początek? Jaki jest nasz cel? (por. KKK 282). Wspólnota wierzących z uznaniem spogląda na poszukiwania kosmologii, astrofizyki, biologii, fizyki, chemii i najróżniejszych nauk humanistycznych, które wspaniale wzbogaciły naszą wiedzę o wieku i wymiarach wszechświata, o powstawaniu form żywych oraz o pojawieniu się człowieka. Skłaniają nas one do podziwu dla wielkości Stwórcy, do postawy wdzięczności za wszystkie Jego dzieła oraz za rozum i mądrość, których udziela On uczonym i badaczom (por. KKK 283). Warto pamiętać, że już w 1950 r., w Encyklice "Humani generis", Papież Pius XII, uwzględniając stan badań naukowych swojej epoki, a zarazem wymogi stawiane przez teologię, uznawał doktrynę "ewolucjonizmu" za poważną hipotezę, godną rozważenia i pogłębionej refleksji. Pius XII sformułował przy tym dwa warunki: nie należy przyjmować ewolucjonizmu w taki sposób, jak gdyby była to już nauka pewna oraz jak gdyby można było abstrahować od tego, co o początkach świata i człowieka mówi Objawienie (BF V 37-39). 4. Dziesięć lat temu, 22 października 1996 roku, w przesłaniu "Magisterium Kościoła wobec ewolucji", skierowanym do członków Papieskiej Akademii Nauk, na ten temat zabrał głos Jan Paweł II. "Nowe zdobycze nauki - stwierdził wtedy Papież - każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań - bynajmniej niezamierzona i nieprowokowana - sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii" (4). 5. Każda teoria jednak - kontynuował Papież - domaga się ciągłej konfrontacji z faktami, uwzględniania nowych danych oraz refleksji nad pojęciami zapożyczonymi z filozofii. Jeśli chodzi o zagadnienie ewolucji, wiemy dobrze, że niektóre wykopaliska są niepewne, wielu tzw. ogniw brakuje, a sposoby wyjaśniania mechanizmów są bardzo różnorodne. Obok interpretacji naukowych, właściwie zdających sprawę z tych trudności i nie przekraczających swoich kompetencji, istnieją interpretacje materialistyczne i redukcjonistyczne, podszywające się pod naukę. Toteż - twierdzi Jan Paweł II - "w rzeczywistości należy mówić nie tyle o teorii, ile raczej o teoriach ewolucji. [...]. Ich ocena należy do kompetencji filozofii, a dalej - do kompetencji teologii" (4). Chrześcijanin, a zwłaszcza chrześcijanin, będący biologiem, filozofem czy teologiem, ma zatem prawo oczekiwać od nich odpowiedzi na pytanie, w jakiej relacji pozostają poszukiwania na temat ewolucji do jego wiary i jaki stwórczy plan stoi za tym wielkim procesem, badanym dzisiaj przez tak liczne nauki. 6 Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: wyjasnienie,przy okazji 06.11.08, 18:06 6. Katechizm Kościoła Katolickiego formułuje taką oto odpowiedź: "Stworzenie ma właściwą sobie dobroć i doskonałość, ale nie wyszło całkowicie wykończone z rąk Stwórcy. Jest ono stworzone «w drodze» (in statu viae) do ostatecznej doskonałości, którą ma dopiero osiągnąć i do której Bóg je przeznaczył. Bożą Opatrznością nazywamy zrządzenia, przez które Bóg prowadzi swoje stworzenie do tej doskonałości" (302). W rozumieniu chrześcijańskim Bóg nie tylko uczynił swoje stworzenie, lecz jest Tym, który wciąż podtrzymuje je w istnieniu, pozwala mu rozwijać się i prowadzi ku właściwemu celowi. 7. Urząd Nauczycielski Kościoła jest zainteresowany kwestią ewolucji szczególnie ze względu na osobową godność człowieka. Nie jest przecież tajemnicą, że istnieją ewolucjonizmy, które redukując człowieka do poziomu wyżej zorganizowanego zwierzęcia, z jednej strony podporządkowują go społeczeństwu, z drugiej zaś - nadmiernie eksponują i eksploatują znaczenie jego potrzeb materialnych i instynktów. Jest to sprzeczne z powszechnym doświadczeniem, wskazującym, że jednostka ludzka - ze względu na swoją godność osobową - nie może być podporządkowana gatunkowi ani społeczeństwu jako środek czy narzędzie. Kościół zawsze nauczał o tajemniczej jedności pierwiastka cielesnego i duchowego w człowieku. "Stanowiąc jedność cielesną i duchową - czytamy w Konstytucji "Gaudium et spes" II Soboru Watykańskiego - człowiek przez samą swoją cielesność łączy w sobie elementy świata materialnego, tak że przez niego osiągają one swą głębię [...]. Człowiek nie błądzi, jeżeli uważa siebie za istotę wychodzącą poza cielesność, a nie tylko za cząstkę natury czy anonimowy element społeczności ludzkiej. Głębią swoją przerasta bowiem całą rzeczywistość materialną" (14). Dlatego w "Katechezie" z 16 kwietnia 1986 roku Jan Paweł II, odwołując się do wspomnianej encykliki Piusa XII, stwierdził, że z punktu widzenia nauki wiary nie widać trudności, gdy chodzi o uzgodnienie z ewolucjonizmem problemu pochodzenia człowieka co do ciała [...]. Ta sama nauka wiary niezmiennie utrzymuje, że duchowa dusza ludzka została stworzona bezpośrednio przez Boga. [...]. Ciało ludzkie, pozostające w ustalonym przez Stwórcę porządku sił witalnych, mogło się stopniowo ukształtować z istniejącej uprzednio materii ożywionej. Natomiast materia nie jest sama z siebie zdolna wyłonić duchowej duszy, która stanowi ostatecznie o «uczłowieczeniu »" (7). 8. Czy jednak głosząc tezę o tak radykalnej, duchowej różnicy człowieka ze światem natury nie negujemy owej ciągłości fizycznej, która wydaje się stanowić nić przewodnią badań nad ewolucją, podejmowanych na płaszczyźnie nauk szczegółowych? - pytał Jan Paweł II przed dziesięciu laty. "Analiza metody stosowanej w różnych dziedzinach wiedzy - odpowiadał - pozwala pogodzić ze sobą te dwie wizje [...]. Nauki doświadczalne z coraz większą dokładnością badają i opisują wielorakie przejawy życia umieszczając je na skali czasowej. Moment przejścia do sfery duchowej nie jest przedmiotem obserwacji tego rodzaju. Może ona jednak ujawnić - na płaszczyźnie doświadczalnej - cały zespół bardzo ważnych oznak specyficzności istoty ludzkiej. Natomiast doświadczenie poznania metafizycznego, samoświadomości i zdolności do refleksji, sumienia i wolności czy wreszcie doświadczenie estetyczne i religijne należą do sfery analizy i refleksji filozoficznej, podczas gdy teologia odkrywa ich sens ostateczny, zgodny z zamysłem Stwórcy" (6). 9. W tym ujęciu - ujęciu chrześcijańskiej nauki wiary - nasz świat nie znajduje się w szponach ślepych sił, nie jest chaosem ani ofiarą brutalnych determinizmów. Ewolucja wiedzie ku pojawieniu się człowieka jako istoty wolnej, odpowiedzialnej i świadomej. Ale sama z siebie tego progu nie pokonuje. W celu powołania do życia człowieka Bóg mógł posłużyć się jakąś istotą przygotowaną na planie cielesnym przez miliony lat ewolucji i tchnąć w nią duszę - na swój obraz i podobieństwo. Oznacza to, że dla chrześcijan ewolucja pozostaje w harmonii z wielkim planem Boga, którego cel stanowi powołanie człowieka do najwyższej godności obrazu Jego Syna jednorodzonego, umarłego i zmartwychwstałego. To odwoływanie się do wcielenia Chrystusa, jako właściwego zrozumienia obrazu i podobieństwa Bożego, w świetle Nowego Testamentu pozwala uznać za niedostateczne teorie, które redukują podobieństwo Boże w człowieku jedynie do aspektu duchowego. Tak więc człowiek z jednej strony pochodzi z "prochu ziemi", a z drugiej posiada życie, które pochodzi bezpośrednio od Boga (por. Rdz 2,7). To życie Boże nie jest ofiarowane człowiekowi jakoby od początku pozostawało na wyższym planie w stosunku do naszego świata i jego historii, ale na mocy tego daru życia człowiek jest wezwany do nadania sensu całemu stworzeniu i dopełnienia go. Stąd też zrozumiałe są słowa Benedykta XVI, które wypowiedział 25 kwietnia 2005 r. w homilii podczas inauguracji swojego pontyfikatu: "Nie jesteśmy przypadkowym i pozbawionym znaczenia produktem ewolucji. Każdy z nas jest owocem zamysłu Bożego. Każdy z nas jest chciany, każdy miłowany, każdy niezbędny". Rada Naukowa KEP Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: wyjasnienie,przy okazji 06.11.08, 18:34 Kolana same mi sie ugięły czytając tak nobliwe teksty. Wybacz jednak, że zadam pytanie świadczące niewątpliwie o moim prostactwie. Skoro kościół katolicki, nauczony wpadkami z Galileuszem i teorią Kopernika, tak łatwo zgadza się na ewolucję, to jak wyjasnia sposób kształtowania się duszy w historii. Wg mnie są dwie możliwości - 1. Było pewne takie pokolenie, w którym dzieci już duszę miały, a rodzice jeszcze nie. 2. Dusza kształtowała sie przez wiele pokoleń, niejako ewolucyjnie, najpierw ludzie mieli taką maleńką duszyczkę, potem coraz wiekszą, aż w końcu normalną jak my dzisiaj. 3. No chyba, że jest jeszcze jakies trzecie wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: wyjasnienie,przy okazji 06.11.08, 18:51 piwi77 napisał: > Kolana same mi sie ugięły czytając tak nobliwe teksty. Wybacz > jednak, że zadam pytanie świadczące niewątpliwie o moim prostactwie. > Skoro kościół katolicki, nauczony wpadkami z Galileuszem i teorią > Kopernika, tak łatwo zgadza się na ewolucję, to jak wyjasnia sposób > kształtowania się duszy w historii. Wg mnie są dwie możliwości - > 1. Było pewne takie pokolenie, w którym dzieci już duszę miały, a > rodzice jeszcze nie. > 2. Dusza kształtowała sie przez wiele pokoleń, niejako ewolucyjnie, > najpierw ludzie mieli taką maleńką duszyczkę, potem coraz wiekszą, > aż w końcu normalną jak my dzisiaj. > 3. No chyba, że jest jeszcze jakies trzecie wyjaśnienie. Dusza nie jest czyms materialnym, wiec nie moze ksztaltowac sie droga takiej ewolucji jak materia. Jesli dusza jest darem Boga dla czlowieka wiec: - w któryms momencie stworzenie dostalo od Boga dusze,rozum i nazwane zostalo człowiekiem itd. - w wyniku ewolucji wykształcil sipiwi77 napisał: > Kolana same mi sie ugięły czytając tak nobliwe teksty. Wybacz > jednak, że zadam pytanie świadczące niewątpliwie o moim prostactwie. > Skoro kościół katolicki, nauczony wpadkami z Galileuszem i teorią > Kopernika, tak łatwo zgadza się na ewolucję, to jak wyjasnia sposób > kształtowania się duszy w historii. Wg mnie są dwie możliwości - > 1. Było pewne takie pokolenie, w którym dzieci już duszę miały, a > rodzice jeszcze nie. > 2. Dusza kształtowała sie przez wiele pokoleń, niejako ewolucyjnie, > najpierw ludzie mieli taką maleńką duszyczkę, potem coraz wiekszą, > aż w końcu normalną jak my dzisiaj. > 3. No chyba, że jest jeszcze jakies trzecie wyjaśnienie. Juz to próbowalam wyjasnic koledze u góry sp...666. Mozemy tworzyc jedynie teorie. Moglo byc np. tak ,ze w drodze ewolucji wykształcil sie organizm, ktorego Bog wyróznil i dal mu dusze i rozum. Na pewno dusza i rozum nie ewoluowaly, bo dusza i rozum (myslenia abstrakcyjne)nie jest czyms materialnym,a wiec nie moze sie zmieniac jak materia(a wiec nie moga ewoluowac). Byc moze bylo zupelnie inaczej- niewykluczone ,ze od razu powstal zuplenie odrebny gatunek (bo nie ma w nauce ogniw posrednich) z dusza, rozumem itd. A byc moze jeszcze inaczej. Nie ma zadnej dogmatycznej,obowiazujacej nauki Kosciola w tej kwestii,a tam gdzie nie ma nauki dogmatycznej istnieje swoboda interpretacji. Wg mnie (ale to tylko hipoteza)mozliwa jest 1 teoria, zgadza sie ona z Biblia. W Biblii człowiek powstaje z gliny, z ziemi- jest to obraz symboliczny,ale zgodny z nauką. Człowiek posiada przeciez te same pierwiastki ktore posiada ziemia, mogl wiec droga ewolucji powstac z metarii nieozywionej przez wszytskie stadia najpierw materii nieozywionej, potem ozywionej. Biblia podaje tez prawidłowa mniej wiecej kolejnosc powstawania materii na ziemi: ziemia, wody, rosliny, zwierzeta,a na koncu czlowiek co równiez nie przeczy ewolucji,wprost przeciwnie. Słowo "dzien" nie oznacza dnia w senie 24 godzin,ale w starohebrajskim "dzien" to "jakis okres czasu" czyli mogloby to byc nawet miliony lat. Opis biblijny swiata w zaden sposób nie przeczy wiec teorii ewolucji, jesli ta nie jest redukcyjna ,czyli nie upiera sie,ze czlowiek to jedynie materia i nic wiecej- taka teoria ewolucji jesli chodzi o sama nauke jest nienaukowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zzyzx Re: wyjasnienie,przy okazji 06.11.08, 23:31 mala.mi74 napisała: > Na pewno dusza i rozum nie ewoluowaly, bo dusza i > rozum (myslenia abstrakcyjne)nie jest czyms materialnym,a wiec nie > moze sie zmieniac jak materia(a wiec nie moga ewoluowac). A niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: wyjasnienie,przy okazji 07.11.08, 10:23 zzyzx napisał: > A niby dlaczego? Bo nic o tym nie ma w Piśmie Świętym, a ono chyba wie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: wyjasnienie,przy okazji 07.11.08, 17:06 mala.mi74 napisała: > Dusza nie jest czyms materialnym, wiec nie moze ksztaltowac sie > droga takiej ewolucji jak materia. > Jesli dusza jest darem Boga dla czlowieka wiec: > - w któryms momencie stworzenie dostalo od Boga dusze,rozum i > nazwane zostalo człowiekiem itd. Oj mała mi ty znowu tą pogańska propagandę siejesz nawet twój Krk przyznaje że dusza to żywa istota , nie zaż jakiś niematerialna część człowieka Ez 18,4 Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze2 tylko ta osoba, która zgrzeszyła. Oraz jak słowo ,,osoba " tłumaczą katoliccy bibliści ; Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza". online.biblia.pl/rozdzial.php?id=722 Wniosek jest jeden macie niesamowity burdel w tych swoich nauczaniach . > Juz to próbowalam wyjasnic koledze u góry sp...666. > Mozemy tworzyc jedynie teorie. Moglo byc np. tak ,ze w drodze > ewolucji wykształcil sie organizm, ktorego Bog wyróznil i dal mu > dusze i rozum. Na pewno dusza i rozum nie ewoluowaly, bo dusza i > rozum (myslenia abstrakcyjne)nie jest czyms materialnym,a wiec nie > moze sie zmieniac jak materia(a wiec nie moga ewoluowac). > Byc moze bylo zupelnie inaczej- niewykluczone ,ze od razu powstal > zuplenie odrebny gatunek (bo nie ma w nauce ogniw posrednich) z > dusza, rozumem itd. > A byc moze jeszcze inaczej. Oj lala wystarczy otworzyć księgę rodzaju a odpowiedz dal wierzącego jest jedna jasna i klarownie wyłuszczona ::)))) Rdz 2,7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. Jak na wierzącą masz dużo wątpliwości co do swojego pochodzenia ::))))) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: wyjasnienie 06.11.08, 18:18 mala.mi74 napisała: > Nie ma to nic wspolnego z powstawaniem człowieka, To wiemy, odkąd znamy teorie ewolucji > a juz na pewno ze sprawami pozamaterialnymi jak Bóg I tak i nie. Nie bo mowa o zjawiskach materialnych, tak, bo bo jeżeli dalej tak wszystko sobie powyjaśniamy, to Bóg przestanie być boski, w czym jeszcze będzie mądrzejszy od nas? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: wyjasnienie 06.11.08, 18:26 piwi77 napisał: > mala.mi74 napisała: > > > Nie ma to nic wspolnego z powstawaniem człowieka, > > To wiemy, odkąd znamy teorie ewolucji Ale co wiecie, bo nie rozumiem? > > > a juz na pewno ze sprawami pozamaterialnymi jak Bóg > > I tak i nie. Nie bo mowa o zjawiskach materialnych, tak, bo bo > jeżeli dalej tak wszystko sobie powyjaśniamy, to Bóg przestanie być > boski, w czym jeszcze będzie mądrzejszy od nas? Kojarzysz wiedze z madroscia? To poznam Cie z kilkoma znajomymi profesorami- wiedze maja ,madroscia nie grzesza... Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: wyjasnienie 06.11.08, 22:00 > I tak i nie. Nie bo mowa o zjawiskach materialnych, tak, bo bo > jeżeli dalej tak wszystko sobie powyjaśniamy, to Bóg przestanie być > boski, w czym jeszcze będzie mądrzejszy od nas? ciekawa sprawa, przecież mozliwe jest ze jak sobie ludzkośc wszystko powyjasnia to miejsce dla Boga sie znajdzie, gdzies na początku i na koncu. Kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: wyjasnienie 06.11.08, 22:43 psk.1 napisał: > ciekawa sprawa, przecież mozliwe jest ze jak sobie ludzkośc > wszystko powyjasnia to miejsce dla Boga sie znajdzie, gdzies na > początku i na koncu. Kto wie... Powinno się znaleźć, nie wypada tak zostawić faceta bez dachu nad głową. Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: wyjasnienie 06.11.08, 23:08 > Powinno się znaleźć, nie wypada tak zostawić faceta bez dachu nad > głową. hyhy może sie znajdzie a troche wyżej pytałeś: "Jak bowiem pogodzić istnienie wielu religii, czczących podobno tego samego Boga, pozostających we wzajemnej wrogości? Gdzie w tym sens? " w człowieku, przyczyny tego tkwią w człowieku Odpowiedz Link Zgłoś
radzimir11 Re: wyjasnienie 06.11.08, 23:23 psk.1 napisał: > w człowieku, przyczyny tego tkwią w człowieku Wierzysz w Boga? Tak? To w nim szukaj przyczyn, nie w człowieku. Człowiekowi daj spokój, ja bardzo cię proszę, ale to bardzo ... Człowiek i tak ma na głowie dość zmartwień:) radzimir11 - proszalny Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: wyjasnienie 06.11.08, 23:38 > Wierzysz w Boga? Tak? To w nim szukaj przyczyn, nie w człowieku. > Człowiekowi daj spokój, ja bardzo cię proszę, ale to bardzo ... > Człowiek i tak ma na głowie dość zmartwień:) A ty jak tłumaczysz istnienie wojen? Czemu ludzie sie biją miedzy sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: wyjasnienie 06.11.08, 23:43 psk.1 napisał: > A ty jak tłumaczysz istnienie wojen? Czemu ludzie sie biją miedzy > sobą? Spotkałem się z taką teorią, która ma coś w sobie. Wojny to sposób rozładowania nadmiernej liczby mężczyzn, którzy nie mogą liczyć na spadek po rodzicach. Zlikwidujemy wielodzietność, zlikwidujemy wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: wyjasnienie 07.11.08, 00:06 > Spotkałem się z taką teorią, która ma coś w sobie. Wojny to sposób > rozładowania nadmiernej liczby mężczyzn, którzy nie mogą liczyć na > spadek po rodzicach. Zlikwidujemy wielodzietność, zlikwidujemy wojny. rzeczywiście, spadkobierców ubywa... ale ciekawe ze w przeszłości, przynajmniej tej dalszej, najczesciej gineli ci, ktorzy po rodzicach mogli co najwyżej biede odziedziczyć Odpowiedz Link Zgłoś
radzimir11 Re: wyjasnienie 06.11.08, 23:48 psk.1 napisał: > A ty jak tłumaczysz istnienie wojen? Czemu ludzie sie biją miedzy > sobą? Wojny są po to, byśmy zrozumieli, co znaczy pokój:), tak jak zło jest po to, byśmy zrozumieli, czym może być dobro. No. Proste, prawda? A dlaczego się biją? Ano biją się, bo przerasta ich ego, a wraz z jego rozbuchanymi potrzebami, żądza posiadania racji, prawdy, ziemi, swego Boga i dóbr wszelakich. Gdy ludzkość w końcu zrozumie, co nią tak naprawdę, ale to naprawdę powoduje, pewnego pięknego dnia obudzimy się pod niebem spokojnym i błękitnem, i pomyślimy sobie: kurnia, jak tu pięknie, cicho i spokojnie ... A niejednemu myśl zaświta i tchnięty duchem świętem zawoła: Boże! Czuję się jak w Raju:) radzimir11 - rajski ptak Odpowiedz Link Zgłoś
psk.1 Re: wyjasnienie 06.11.08, 23:58 > Wojny są po to, byśmy zrozumieli, co znaczy pokój:), tak jak zło jest po to, > byśmy zrozumieli, czym może być dobro. No. Proste, prawda? > A dlaczego się biją? Ano biją się, bo przerasta ich ego, a wraz z jego > rozbuchanymi potrzebami, żądza posiadania racji, prawdy, ziemi, swego Boga i > dóbr wszelakich. to nie wiem o co poszło gdy pisałem ze przyczyny leżą w czlowieku Odpowiedz Link Zgłoś
kolter_hugh1 Re: wyjasnienie 07.11.08, 17:09 psk.1 napisał: > > Wierzysz w Boga? Tak? To w nim szukaj przyczyn, nie w człowieku. > > Człowiekowi daj spokój, ja bardzo cię proszę, ale to bardzo ... > > Człowiek i tak ma na głowie dość zmartwień:) > > A ty jak tłumaczysz istnienie wojen? Czemu ludzie sie biją miedzy > sobą? Bo bozia ma nas swoje dzieci w dupie i na coś takiego pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
keczfry2 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 07.11.08, 15:20 Dowód na nieistnienie jakiego boga ? Z bogiem buddystów nie jest to sprzeczne. Zeusem greków również. Nawet potwierdzałoby jego istnienie, ponieważ wierzono, że stwarzyał strzelając błyskawicami. Jeśli masz na myśli katolików to jakiemu dogmatowi to przeczy ? Według nich biblijny opis stworzenia świata jest tylko przypowieścią, alegorią, symbolem. Zdanie nauki o tych menzurkach jest takie, że o niczym nie świadczą ponieważ nie została zachowana odpowiednia procedura badawcza a to jest niezbędne do jakichkolwiek twierdzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
prskchx Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 07.11.08, 15:32 Tu nie chodzi o aminokwasy ale raczej o powstanie pierwotnej sekwencji DNA. Ta może powstać samoistnie na powierzchni zewnętrznej i wewnętrznej minerałów ilastych. I to nie w środowisku wodnym, ale wilgotnym. Tak więc nie środowisko wodne byłoby praprzyczyną powstania życia ale środowisko wodno-lądowe. Odpowiedz Link Zgłoś
serpentor666 Re: Wzmocniono dowód na nieistnienie boga 07.11.08, 18:45 Wiecie co, tak naprawdę nigdy nie będzie dowodu na nieistnienie Boga. Zapewne nigdy nie dowiemy się jak powstał atom pierwotny, dlaczego doszło do Big bangu, jak powstało życie... To są pytania właśnie na poziomie "dowiedz istnienia Boga". A jeśli nawet odkryjemy jak powstało życie to czemu akurat nie miało by być tak że Bóg się w to wmieszał. Nie chodzi mi już nawet o Adama i Ewę, ale że sam rozpoczął proces ewolucji. Tak naprawdę ewolucja nie wyklucza Boga, bo zawszę przetrwają najlepsi itd. ale ewolucja nie odpowiada na samo pytanie- jak powstało życie. Odpowiedz Link Zgłoś